Spacer nad Wisłę 23 stycznia do Portu Czerniakowskiego
Chodź na spacer nad Wisłę 23 stycznia do Portu Czerniakowskiego
Fundacja Ja Wisła zaprasza w sobotę, 23 stycznia na pierwszy spacer zimowym grzbietem Wisły inaugurujący cykl 12 sobotnich wypraw wokół warszawskiej rzeki. Spotykamy się o godzinie 11 na barce Herbatnik w Porcie Czerniakowskim, gdzie duży dzięcioł bezczelnie wyjada słoninkę załodze lodołamacza. Poślizgawszy się w basenie zimowiska statków, i flocie w okowach sopli fotę zrobiwszy historyczną, zmarzniętym śladem ku północy zmierzać będziemy przez krajobraz biały. W ramach ocieplania klimatu: łabędzia Wojtka w śpiwór spakujemy, wysłuchamy kier tarcia się, oraz tropić będziemy najdziksze z dzikich zwierzy. Można przyjechać na nartach lub saniami. Miejsce odnajdziemy, gdzie tydzień i 65 lat temu, most przez Wisłę w jedną noc stanął, choć bombki nie z choinki spadały. Trasa liczy 12 kilometrów i dedykowana jest: białej niedźwiedzicy Basi, Rolandowi Amundsenowi i Markowi Kamińskiemu. Osobniki słabsze, lub zmiennocieplne mogą przejść nie całość i zimorodek się na nich nie obrazi. Choć środek to miasta stołecznego i osiem mostów miniemy, i bielik w oko wpadnie i tracz bielaczek cumuje (do przystani statków parowych). Należy zaopatrzyć się jak najlepiej: termos, kijki oraz plecak czekolady. Zakończenie na Bielanach w okolicach klasztoru Kamedułów. Zapraszamy przewodników warszawskich, którzy chcą z nami przewodzić prądy wiślane letnią porą. Trasa jest bardzo trudna i zawiana droga, wypoczętym więc przybyć należy i jasność całkowitą zachować do ostatniej sekundy. Po lodach wiślanych nie stąpać krucho. I słonecznikiem karmić grubodzioba. Uczestnictwo w wyprawach jest darmowe, aczkolwiek mile widziane są stałe wpłaty grubszej gotówki na konto fundacji w celach darowizn statutowych i 1%.
Wyprawa to pierwsza, z cyklu dwunastu. W następną sobotę, w miejscu gdzie poprzednia się skończy, nowa się zacznie. Iść będziemy tak długo, aż dojdziemy z powrotem na Herbatnik. W sposób cudowny zmieniając brzeg Wisły w okolicach Jabłonny i Górek.
Przemek Pasek, źródło: www.jawisla.pl
Przewodnik po Warszawie – Judaica
Przewodnik po Warszawie – Judaica
Aleje Jerozolimskie
W 1768 r. zezwolono Żydom na swobodne zamieszkiwanie na Mazowszu, z wyłączeniem Warszawy. Wówczas za zachodnimi rogatkami miasta, w okolicach obecnego placu Zawiszy, Józef Potocki i August Sułkowski w 1774 r. na swoich gruntach założyli osady dla Żydów: Nowy Potok i Nowa Jerozolima. Władze Warszawy, uznając je za konkurencyjne w prowadzeniu handlu, już po roku doprowadziły do ich likwidacji, ale droga prowadząca do Wisły i jej nazwa pozostały do dnia dzisiejszego.
Ulica Próżna
Na tej małej uliczce, położonej obecnie między ulicą Zielną, a placem Grzybowskim, ocalały, choć są dziś w opłakanym stanie, cztery kamienice nr 7, 9, 12 i 14, które są jednym z nielicznych fragmentów „żydowskiej Warszawy”. Obecnie są przygotowane projekty renowacji tych budynków.
Teatr Żydowski im. Ester Rachel Kamińskiej i Idy Kamińskiej
Budynek wzniesiony w 1969 r. Mieści się w nim między innymi: Teatr Żydowski, wystawiający sztuki w języku żydowskim, biura Zarządu Głównego i Oddział Warszawski Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce, klub TSKŻ, redakcja dwujęzycznego polsko-żydowskiego czasopisma „Słowo Żydowskie” (Dos Jidisze Wort), Amerykańsko – Polsko – Izraelska Fundacja Shalom.
Synagoga małżonków Nożyków
Wzniesiona w latach 1898-1902 jako prywatny dom modlitwy przez Zelmana i Rywkę Nożyków, następnie przekazana Warszawskiej Gminie Starozakonnych. Z istniejących przed wojną w Warszawie kilkuset domów modlitwy jest jedyną ocalałą synagogą i nadal pełni funkcje religijne. Synagogę można zwiedzać codziennie oprócz sobót w godzinach przedpołudniowych. Wstęp płatny. Tel. 0 22 620 43 24.
Ul. Twarda 6
Jeden z nielicznych ocalałych budynków na tej ulicy. W okresie międzywojennym mieściło się tu wiele instytucji żydowskich i ambulatorium lekarskie gminy warszawskiej. Na pierwszej klatce zachowały się fragmenty napisu w języku polskim, hebrajskim i żydowskim informujące o istniejącym tu ambulatorium. W klatce środkowej umieszczono odnalezione dokumenty rodzin zamieszkujących ten budynek w getcie, do czasu deportacji w lipcu 1942. Obecnie mieści się tu między innymi: stołówka Gminy Żydowskiej, Klub Seniora Betejnu, Stowarzyszenie Dzieci Holocaustu, Stowarzyszenie Żydów Kombatantów, Centrum Edukacyjne Kultury Żydowskiej (Joint), Fundacja Ronalda Laudera, redakcja miesięcznika „Midrasz”, Biuro Podróży „Our Roots”, Shalom Travel, Żydowska Ogólnopolska Organizacja Młodzieżowa, Fundacja Prof. Mojżesza Schorra.
Ul. Sienna 55
16 listopada 1940 r. getto zostało zamknięte murami o wysokości 3,5 m. Na 307 ha uwięziono ok. 500 tys. Żydów. 20 listopada 1941 r. zmieniono granice i mury przesunięto na środek granicznych ulic. Po zakończeniu deportacji obszar getta ponownie zmniejszono i mury wzniesiono na ulicy Leszno. Fragmenty murów getta ocalały między innymi na terenie domu przy ulicy Siennej, a także na ulicy Waliców, Krochmalnej, Żelaznej. Aby obejrzeć fragment muru wzniesiony w 1940 r. między ulicami Sienną i Złotą należy wejść od strony ulicy Złotej 62.
Dawny Szpital Dziecięcy im. Bersonów i Baumanów, obecnie dzieci Warszawy
Szpital został zbudowany dla dzieci żydowskich w latach 1876-1878 z funduszy Majera Bersona i jego córki Pauliny Bauman. W przyszpitalnym laboratorium leczono dzieci bez różnicy wyznania. Przed I wojną światowa pracował w nim Janusz Korczak. 10 sierpnia 1942 r. dzieci i personel zostali przesiedleni do „dużego” getta, do budynku szkolnego na rogu ulic Żelaznej i Leszno, a stamtąd na Umschlagplatz. W odbudowanym budynku po wojnie mieściły się biura Centralnego Komitetu Żydów w Polsce. W 1952 r. gmach przejęło państwo, adaptując go na miejski dziecięcy szpital zakaźny. Od strony ulicy Śliskiej 55 wmurowana została w 2001 r. tablica upamiętniająca dr Annę Braude-Hellerową (1888 -1943), dyrektorkę tutejszego szpitala w latach 1930-1942, zamordowaną w bunkrze wraz z chorymi dziećmi w getcie centralnym, podczas powstania w maju 1943 r.
Dom Studiów Religijnych
Na podwórzu tego bloku mieszkalnego zachował się fragment domu należącego od 1864 r. do Izaaka Majera Altera, cadyka z Góry Kalwarii. W tym budynku założył jeszywę, w której studiowano pod jego kierownictwem Torę i Talmud.
Ulica Waliców
Na małym fragmencie tej ulicy, na jej wschodniej stronie zachowały się trzy budynki. Przed wojną pod nr 14 mieszkał znany dziennikarz i fotograf żydowski Menachem Kipnis, a w czasie wojny w oficynie tego budynku poeta Władysław Szlengel. Jego wiersze wygłaszane w gettowej kawiarni „Sztuka” przy ulicy Leszno 2 krążyły z rąk do rąk w odpisach maszynowych. Poeta zginął w maju 1943 r. Po likwidacji „małego” getta w 1943 r. ukrywała się tutaj grupa Żydów, między innymi dr Edward Reicher. Fragment ściany budynku pod nr 11, po zachodniej stronie ulicy, był murem getta, o czym informuje umieszczona tu tablica.
Ulica Chłodna 20
Od jesieni 1941 r. cała ulica Chłodna była wyłączona z getta, ale domy po północnej i południowej stronie od ulicy Elektoralnej do Żelaznej należały do „małego” i „dużego” getta. Od „aryjskiej” jezdni oddzielały je trzymetrowe mury. W tym budynku, w 1941 r. mieszkał prezes Gminy Żydowskiej Adam Czerniaków.
Ulica Chłodna 22
(dawniej 24-26) Na wysokości tego domu w początkach 1942 r. wybudowany został drewniany most dla Żydów przechodzących z „małego” do „dużego” getta.
Dom Sierot Janusza Korczaka
W latach 1911-1913 Towarzystwo „Pomoc dla Sierot” wybudowało na peryferiach miasta dwupiętrowy budynek, dla sierot żydowskich. Od początków jego kierownikiem był wybitny pedagog, pisarz, lekarz, doktor Janusz Korczak (Henryk Goldszmit). Po utworzenia getta Dom Sierot został przesiedlony na ulicę Chłodną 33, później na Śliską 9 (ob. teren pl. Defilad). Stąd 6 sierpnia 1942 r. dzieci wraz z opiekunami zostały wypędzone na Umschlagplatz i wywiezieni do obozu zagłady w Treblince. Na dziedzińcu Domu Sierot stoi pomnik J. Korczaka, zaś w pobliżu ulicy Śliskiej 9 (obecnie park przy ulicy Świętokrzyskiej) wzniesiono w 2006 r. pomnik Korczaka z dziećmi. Imieniem J. Korczaka upamiętniono również jedną z ulic na Woli.
ulica H. Wawelberga 10
Budynek wybudowany w 1928 r. dla starców żydowskich z rodzin inteligenckich. W odbudowanym budynku mieści się obecnie Prywatna Szkoła Podstawowa i Gimnazjum Lauder-Morasza.
Pomnik Wspólnego Męczeństwa Żydów i Polaków
Na przedwojennym boisku „Skry”, będącym w czasie wojny częścią getta w latach 1941-1943 w masowych grobach grzebano Żydów zmarłych z głodu i chorób w getcie. W 1944 r. rozstrzeliwano Polaków. Po wojnie przeprowadzono ekshumacje i szczątki 6588 Żydów złożono na Cmentarzu Powstańców przy ulicy Wolskiej 174/176. Na pozostałym fragmencie w 1989 r. wzniesiono pomnik upamiętniający masowe groby Polaków i Żydów zamordowanych w II wojnie światowej.
Cmentarz Żydowski
Założony w 1806 r., jest jednym z nielicznych czynnych obecnie w Polsce cmentarzy żydowskich. Zachowało się na nim ok. 150 tys. pomników nagrobnych. Jest miejscem spoczynku osób, które są znane zarówno w historii narodu żydowskiego, jak i w historii Warszawy i Polski. Obok takich rabinów, jak Szlomo Lipszyc (zm. 1839), Ber Meisels (zm. 1870), Abraham Perlmutter (zm. 1930) czy cadyków Brisker Rebe (zm. 1919), Am-szinower Rebe (zm. 1918), Modrzicer Rebe (zm. 1921), są też groby pisarzy żydowskich Icchaka Lejba Pereca (zm. 1915), Szlomo Anskiego (zm. 1920), Juliana Stryjkowskiego (zm. 1996), aktorki Ester Rachel Kamińskiej (zm. 1925), twórcy esperanta Ludwika Zamenhofa (zm.1917). Są groby skarbnika Rządu Narodowego podczas powstania styczniowego Henryka Wohla (zm. 1907), twórcy PPS Feliksa Perlą (zm. 1927), Czas wojny to obok masowych, bezimiennych grobów mieszkańców getta, także mogiły profesora Majera Bałabana (zm. 1942), przewodniczącego Judenratu Adama Czer-niakowa (zm. 1942).
ulica M. Anielewicza 34
W ruinach getta w sierpniu 1943 r. założono Konzentrationslager Warschau zw. Gęsiów-ką. W wybudowanych barakach umieszczono ok. 5000 Żydów z Grecji, Francji i Węgier, przywiezionych z Auschwitz. Pracowali na terenie getta, burząc spalone domy, sortując cegły i metale kolorowe. Ewakuacja obozu nastąpiła 29 lipca 1944 r. Pozostało jedynie 348 więźniów, którzy w czasie powstania warszawskiego 5 sierpnia 1944 roku zostali wyzwoleni przez żołnierzy batalionu „Zośka”. Wielu z nich wstąpiło do oddziałów AK i poległo w powstaniu warszawskim. Informuje o tym tablica granitowa z tekstem polskim, hebrajskim i angielskim, umieszczona na ścianie stojącego tu obecnie bloku mieszkalnego.
Umschlagplatz
W miejscu, skąd od 22 lipca 1942 r. odchodziły transporty Żydów z getta warszawskiego do obozu zagłady w Treblice, został wzniesiony w 1988 r. pomnik autorstwa Hanny Szmalenberg i Władysława Klamerusa. Co dzień wysyłano 5-6 tys. osób. Jak głosi napis na pomniku: „Tą drogą cierpienia i śmierci w latach 1940-1943 z utworzonego w Warszawie getta przeszło do hitlerowskich obozów zagłady ponad 300 000 Żydów”. Na ścianie wykuto 448 imion od Abla do Żanny jako symbol ok. 450 tysięcy Żydów uwięzionych w getcie warszawskim. Na sąsiadującej z pomnikiem ścianie budynku wykuto w języku polskim, żydowskim i hebrajskim werset z Księgi Hioba 16:18 „Ziemio, nie kryj mojej krwi, iżby mój krzyk nie ustawał.”
Trakt Pamięci Męczeństwa i Walki Żydów 1940-1943
Trakt wiedzie od Umschlagplatzu do pomnika Bohaterów Getta. Tworzą go czarne kamienne bloki z nazwiskami osób aktywnie działających w warszawskim getcie.
ulica S. Dubois róg Miłej
W tym rejonie znajdował się dom – ulica Miła 18. W jego piwnicach wybudowany był bunkier, który w kwietniu 1943 r. zajął sztab Żydowskiej Organizacji Bojowej. 8 maja 1943 r. został odkryty przez oddziały niemieckie. Większość tu przebywających bojowców na czele z Mordechajem Anielewiczem (1919-1943) i Arie Wilnerem (1917-1943) popełniła samobójstwo. Po wojnie, w 1946 r., na ruinach domu usypano kurhan i ustawiono kamień z napisem w języku polskim, żydowskim i hebrajskim. W 2006 r. u podnóża kopca umieszczony został kamień w formie piramidy na którym wykuto 51 nazwisk z ponad stu, którzy tu zginęli śmiercią samobójczą. Na dole fragment wiersza P. Matywieckiego „Tu spoczywają w miejscu swojej śmierci na znak, że cała ziemia jest ich grobem”. Kamień jest projektu H. Szmalenberg i M. Moderau.
Pomnik Bohaterów Getta
W piątą rocznicę wybuchu powstania w ruinach getta, 19 kwietnia 1948 r. Od strony zachodniej znajduje się rzeźba symbolizująca walkę, a od strony wschodniej płaskorzeźba ukazująca męczeństwo narodu żydowskiego. W pobliżu znajduje się starszy pomnik z 1946r. Na płycie z czerwonego piaskowca, przypominającej właz do kanału, umieszczono napis w j. polskim, żydowskim i hebrajskim: „Tym, którzy polegli w bezprzykładnej bohaterskiej walce o godność i wolność narodu żydowskiego o wolną Polskę, o wyzwolenie człowieka. Żydzi Polscy”. Naprzeciwko pomnika w miejscu gdzie stanie Muzeum Historii Żydów Polskich w jego płn.-zach. części utworzony został skwer im. Willy Branda, kanclerza Niemiec. Na pomniku 7.12.1970 r. umieszczona została płaskorzeźba przedstawiająca klęczącego Kanclerza u stóp Pomnika Bohaterów getta.
ulica Muranowska – ulica Bonifraterska 12
Zachodnia strona ulicy stanowiła granicę getta. Po południowej stronie d. placu M u rano ws kiego (obesnie Muranowska 1), 19 kwietnia 2008r. została umieszczona tablica w językach: polskim, hebrajskim i angielskim, informująca, że w tym miejscu 19-22 i 27-28 kwietnia 1943 roku została stoczona jedna z głównych bitew powstania przez bojowców Żydowskiego Związku Wojskowego (ŻZW). Tu też na dachu zatknięto flagę polską i żydowską. Na placu znajduje się Pomnik Obywateli Polskich Zamordowanych na Wschodzie. Między katolickimi krzyżami widoczny jest krzyż prawosławny i żydowska macewa. Po skręcie w Bonifraterską na fasadzie kościoła św. Jana Bożego zawieszona jest mała tablica upamiętniająca żołnierzy AK, którzy zginęli 19 kwietnia 1943 niosąc pomoc walczącym w getcie bojowcom Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB).
Wielka Synagoga (obecnie Błękitny Wieżowiec na pl. Bankowym)
Wielka synagoga została wzniesiona w latach 1875-1878 i stała się symbolem żydowskiej Warszawy. Tu odbywały się uroczyste nabożeństwa z okazji świat państwowych, tu śpiewali kantorzy o światowej sławie. W styczniu 1940 r. została zamknięta, podobnie jak pozostałe domy modlitwy. Ponownie otworzono ją 16 czerwca 1941 r. i zamknięto w marcu 1942 r., gdy została wraz z sąsiednim budynkiem biblioteki wyłączona z obszaru getta. Zamieniono ją na magazyny mebli zrabowanych z dzielnicy żydowskiej. Po miesiącu walk z powstańcami gen. Jurgen Stroop uznał, że symbolem jego zwycięstwa będzie zburzenie synagogi. Nastąpiło to 16 maja 1943 r. o godz. 20.15.
Żydowski Instytut Historyczny
Budynek wzniesiony w latach 1928-1936 jako biblioteka Wielkiej Synagogi na Tłomackiem. Mieścił się tutaj Instytut Nauk Judaistycznych w którym wykładali uczeni tej miary, co Majer Bałaban, Mojżesz Schor, Ignacy Schiper oraz biura Żydowskiej Samopomocy Społecznej. Pracujący w ŻSS Emanuel Ringelblum założył podziemne archiwum getta. Po wojnie, w 1947 r., po odbudowie, budynek został siedzibą Żydowskiego Instytutu Historycznego, który posiada bogate zbiory artystyczne, archiwalne biblioteczne, fotograficzne. Najcenniejszym jego skarbem jest odnalezione Archiwum Ringelbluma. Zbiory artystyczne są ukazane na stałych wystawach: „Getto Warszawskie” i „Galeria Sztuki Żydowskiej”.
Cmentarz Żydowski przy ulicy św. Wincentego
Założony w 1780 r. przez Szmula Zbytkowera, który po śmierci został tutaj pochowany (1802 r.) Pamięć Szmula Zbytkowera zachowała się w nazwie dzielnicy w okolicy ulic Białostockiej i Kawęczyńskiej – Szmulowizna. Na tym cmentarzu został też pochowany znakomity uczony Abraham Stern (1768-1842). W okresie okupacji hitlerowskiej zniszczono ogrodzenie, a częścią pomników wybrukowano ulice. Pozostałe nagrobki zburzono już po wojnie, w latach 1946-1947 i złożono w środkowej części cmentarza. W 1982 r. jego teren został ogrodzony a na murach umieszczono płaskorzeźby przedstawiające historię cmentarza.
Dom Akademicki (obecnie hotel policyjny)
Dzięki inicjatywie „Auxilium Academicum Ju-daicum” i organizacjom społecznym wzniesiony został 1926 r. żydowski dom akademicki dla 300 studentów. Wśród mieszkających tu studentów był Menachem Begin, student prawa na Uniwersytecie Warszawskim, przyszły premier Izraela, laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Od 1928 r. dyrektorem akademika był znany historyk Ignacy Schiper.
Mykwa
Z całego kompleksu budynków gminy żydowskiej pozostał wybudowany w II połowie XIX w. budynek mykwy, rytualnej łaźni żydowskiej. Mieściły się tutaj biura Centralnego Komitetu Żydów, później przedszkole, a od 1991 r. Społeczne Liceum Ogólnokształcące nr 3. Pozostały drobne ślady z pomieszczeń łaźni. Obecnie w budynku mykwy mieści się liceum im. Jacka Kuronia.
ulica Jagiellońska 28
Na frontonie budynku zachował się napis: „Gmach Wychowawczy Warszawskiej Gminy Starozakonnych im. Michała Bergsona”. Budynek został wzniesiony w latach 1911-1914. W domu mieściły się: szkoła, ochronka i przytułek dla dzieci żydowskich. W 1940 r. wszyscy zostali przesiedleni do getta warszawskiego. Od 1953 r. w sali, która przed wojną była salą modlitewną, mieści się Teatr Lalek „Baj”, a w innych pomieszczeniach przedszkole, przychodnia zdrowia i prywatne mieszkania.
ulica Targowa 50/52
Wzniesiony przez Rothblita w 1819 r., jest najstarszym zachowanym murowanym budynkiem mieszkalnym na Pradze. Już przed 1839r. mieściła się tu elementarna szkoła żydowska, a w oficynach trzy żydowskie domy modlitwy, które po wojnie zostały zamienione na magazyny. W dwóch z nich zachowały się fragmenty malowideł przedstawiające znaki zodiaku, rysunek Ściany Płaczu, Grobowiec Racheli. Na jednej ze ścian znajduje się napis w języku hebrajskim, który głosi, że malowidła wykonano w 1934 r. z donacji synów Dawida Grin-sztajna. Władze miasta postanowiły utworzyć w tych budynkach Muzeum Historii Pragi. Trwają roboty budowlane i konserwatorskie przy malowidłach w obu domach modlitwy.
35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. IV
35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. IV
Może to nie przypadek, że w kwietniu 1943r. poprzez podanie wiadomości w „Kurierze Warszawskim” o odkryciu w Katyniu grobów polskich oficerów, kwiecień wybrano na „ Miesiąc Pamięci Narodowej”. Rezerwiści z KOR-LOK-Warka razem z rodzinami, podopieczną młodzieżą i kol. st. sierż. sztab, rez.- harcmistrzem Jerzym Kołodziejskim, który był idealnym kierownikiem „Sekcji młodzieżowej”, organizowali co roku w kwietniu różne spotkania i imprezy patriotyczne, szczególnie z myślą o młodym pokoleniu. Kol. Kołodziejski kochał młodzież, rozumiał ją, po prostu bawił się z młodymi ludźmi, przez co skupiał wokół siebie nie tylko harcerzy, ale i dzieci rezerwistów i ich opiekunów. Pełni inwencji jeździli do: Palmir, na Majdanek, do Mniszewa, Studzianek, Dąbrowy k. Ciepielowa. Na 30 kwietnia byli kilka razy w Anielinie, przy kurhanie „Hubala”. W Dębnowoli odwiedzali żyjącego wtedy jeszcze „Hubalczyka”- śp. p. Gałeckiego, na Winiarach- legionistę śp. P. Korczaka. Rezerwiści pamiętali zawsze o mogiłach powstańców i żołnierzy WP. Z tej okazji organizowano wiele zawodów strzeleckich. Młodzież szkół wareckich całymi klasami odwiedzała „Izbę Pamięci Narodowej” w Zespole Szkól Zawodowych przy ul. Obwodowej, utworzonej przez śmiałego patriotę, dyrektora tej placówki śp. por. rez. mgr inż. Tadeusza Sobczyka, który dołożył wielu starań w zgromadzenie różnych pamiątkowych eksponatów dotyczących czasów zmagania się Narodu Polskiego z okupantem niemieckim. Ja osobiście też przekazałem do „Izby”: hełm z powstania warszawskiego, granat, naszywkę z ubrania jeńca obozu koncentracyjnego ( żółty trójkąt z granatową literą „P”), cztery płyty gramofonowe- z hymnem polskim i pieśniami patriotycznymi, wydane w 1943r. przez ZPP i kilka dokumentów z okupacji. Wprawdzie „Izba” była poświęcona patronowi ZSzZ-1 p.l.m OPK „Warszawa”, ale kol. Sobczyk gromadził tam różne pamiątki z lat wojny. Eksponaty były opisane i stanowiły ciekawą i przyjemną lekcję historii- historii, o której powinniśmy stale pamiętać, bo potrafi się powtarzać, mimo że teraz ekonomia zastępuje armaty. Jak o tym wspominam z perspektywy lat, nie rozumiem orientacji niektórych kolegów z klubu. Co się z nimi stało? Czyżby „bohaterowie byli zmęczeni”? Kol. Sobczyk był zapewne aktywnym członkiem KOR. Cieszył się z budowy obiektu sportowo-obronnego. Z łopatą w ręku pomagał mi sadzić wzdłuż watów ochronnych topole nadwiślańskie. W 1979r. otrzymałem od MZPOW ze dwadzieścia drzewek, które po dwóch miesiącach wycięli w pień wandale z Ostrówka. W następnym roku ponownie obaj posadziliśmy osiemdziesiąt sztuk. Też je wycięto. Ubolewaliśmy nad tym bardzo, bo zostało tylko jedno. Dzięki koledze Sobczykowi mieliśmy stały kontakt z lotnikami w Mińsku Mazowieckim i bardzo dobre układy z Dowództwem na zasadzie współpracy „Organizacji Rodzin Wojskowych” z naszą sekcją „Rodzina w Klubie”. Organizowano różne spotkania, imprezy i zawody sportowo- obronne w Warce i Mińsku Mazowieckim. W 1980 r. dwudziestu pięciu żołnierzy z 1p.1.n. „Warszawa”, pod kierownictwem kol. Andrzeja Sobolewskiego wybudowało żelbetonowy kulochwyt zabezpieczający 100-metrową strzelnicę bojową. Kwaterowali w Szkole Podstawowej Nr 1, a stołowali się gościnnie w „Ratuszowej”.
Kol. por. rez. mgr inż. Tadeusz Sobczyk, 02.01. 1959r. przyjeżdża do Warki i zatrudnia się w FUM-ie. Jednocześnie kończy 28. 02. 1959 r. Politechnikę Warszawską, Wydział Technologii Budowy Maszyn. Wykłada też w ZSzZ w Warce. Od 1969r. jest dyrektorem tych szkół. Przyczynia się wielce do szybkiej budowy (17 miesięcy) nowego budynku szkolnego, który otrzymał na Patrona- 1 p.l.m. OPK „Warszawa”. Po studium wojskowym i ćwiczeniach poligonowych w stopniu ppor. rez. wstępuje 25.09.1973r. do KOR-LOK-Warka. Jest znany z patriotyzmu, prac społecznych i umiejętności utrzymywania dyscypliny wśród młodzieży. Dwukrotny prezes K.S. „Pilica”. Organizator i zawodnik turniejów szachowych w Warce. Prowadzi ciągłą akcję „Krwiodawstwa” w szkole pt. „Tobie Warszawo”. Radny miasta Warki, powiatu grójeckiego. Zdobył wiele medali i odznaczeń: państwowych, resortowych, MON, PCK, JPN, LOK i regionalnych. Przez lotników uhonorowany „kordzikiem”. Wielce zasłużony dla szkolnictwa wareckiego. Umiera w wieku 47 lat- 01.11.1982r. Żal, że tak wcześnie opuścił tych, którzy Go kochali i szanowali. Pochowany jest na starym cmentarzu parafialnym w Warce.
W tym miesiącu wspomnień szczycimy się także naszym kolegą klubowym, por. rez. Zdzisławem Pilskim, który w Warce, z racji piastowania różnych godności, pomagał LOK-owi i cieszył się z naszych osiągnięć. Jako jeden z ostatnich żołnierzy września, do 01.10.1939r. walczył w zgrupowaniu płk-a Zieleniewskiego na Roztoczu. W drodze na Węgry, 29 .09. 1939 r. grupa ta odbija z rąk niemieckich Janów-Lubelski. 01. 10. 1939 r. w okolicy wsi Momoty Górne, otoczeni przez Sowietów- kapitulują. Szczęśliwą ucieczką- unika Katynia. Dużo na ten temat rozmawialiśmy w Warce, gdyż byłem wtedy świadkiem walk tego zgrupowania- ułanów płk-a L. Koca pod Kopcami. Ceniłem sobie przyjaźń z człowiekiem, który wierny przysiędze wojskowej, walczył do końca możliwości i w obronie Polski przed germańskim najazdem nie wahał się oddać życia. Przeżył ciężkie bitwy, na polu walki widział wokół siebie konających kolegów, których często nie było nawet czasu pochować. A teraz, po wojnie, pozostał im moralnie dłużny, więc napotkane w lasach pod Warką, rozpadające się groby wojenne, pragnął za wszelką cenę ocalić od zapomnienia. Inicjatywę pod Jego kierownictwem podjęli rezerwiści z KOR-LOK-Warka. Wspierani transportem patronackiej JW, jeździliśmy po lasach z cementem, piaskiem, kamieniami, wodą, szalunkami z desek i w gęstwinie leśnej, w miejscach wskazanych przez Kol. Pilskiego robiliśmy obramowania betonowe, które następnie, przez wiele dni należało polewać wodą, przywożoną w beczkach z Warki. Teraz, w terenie zadbanym przez leśników widać je z dala, oświetlone słońcem. Kol. Pilski nawiązuje kontakty z lotnikami polskimi. Stawia im w centrum miasta pomnik- samolot, który wykonali rezerwiści z FUM-u Warka, pod kierownictwem Kol. kpt. rez. Stefana Ambroża (służył w lotnictwie). W wakacje 1963r. organizuje w Warce obóz dla Hufca ZHP z Mińska Mazowieckiego.
Kol. por. rez. Zdzisław Pilski, syn Sylwestra i Agnieszki z d. Strzelczyk, ur. 15.07.1916r. w Warszawie. Tam też 1938r., po ukończeniu Liceum Handlowego, otrzymuje maturę. Z racji zamieszkania w Siedlcach rodziców, 20.08.1938r. wstępuje tam do Podchorążówki, gdzie z chwilą wybuchu wojny mianowany jest na ppor. Po zmobilizowaniu oddziałów zapasowych, 07. 09. 1939 r. wyrusza z nimi w bój. Walczy do końca września i 01. 10. 1939r. wraz z kuzynem i kolegą chowa broń i do 12. 10. 1939r. ukrywa się w Lasach Janowskich szczególnie przed Niemcami, którzy byli wściekli za poniesione straty w dniu 29. 09. 1939r.: w Janowie, Zwoli i Kopcach._Do Siedlec dociera dopiero w Boże Narodzenie. Zatrudnia się na kolei. Jesienią 1941 r. przeniesiony do pracy w Baranowiczach. W 1944 r. ucieka z przejściowego obozu sowieckiego i wraca do Siedlec. Podejmuje prace w PKP. Następnie jest zawiadowcą stacji w Sokołowie Podlaskim, Tarczynie, a od 1961 r. mieszka w Warce. Przez dziewięć lat jest Przewodniczącym Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. Później- dwa lata pełni funkcję Naczelnika Stacji PKP w Warce i dziewięć lat- stacji PKP Warszawa- Okęcie. Skromny patriota. Zona Jego- Wanda z d. Skrzewska, córka zesłańca – sybiraka, urodziła się w 1918 r. w Irkucku. Po przejściu w 1981 r. na emeryturę dużo czasu poświęca pracy społecznej z młodzieżą, ucząc ją jak kochać Ojczyznę. Posiadał wiele odznaczeń, m.in. złoty „Krzyż Zasługi”, K.K.OOP, medal „ Za udział w wojnie obronnej 1939r.”, LOK, regionalne. Zmarł 23.11.1992r. Pochowany na starym cmentarzu parafialnym w Warce.
W „Miesiącu Pamięci Narodowej” KOR-LOK-Warka może poszczycić się wieloma podobnymi Patriotami. Cześć Ich pamięci!
Prezes Honorowy KŻR ppłk Dariusz Kossakowski Tel. 607-164-851
35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. I
35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. I
Już przed 35-laty, w dniu 29 listopada 1973r, w Sali Aktowej gościnnego Muzeum im. K. Pułaskiego, wiedzieliśmy, że nadejdzie czas swobodnego naśladowania postaci „Wareckiego Bohatera” – Piotra Wysockiego, który w decydującym momencie sam, poderwie podchorążych do walki z zaborcą i zerwie kajdan niewoli. Ileż nadziei i odwagi było w tym młodym człowieku. Ileż patriotyzmu, poświęcenia, honoru, a później i cierpienia. Dlatego, wtedy w Muzeum, na Uroczystym Zebraniu Klubu Oficerów Rezerwy Ligi Obrony Kraju, zarząd wybrał Go, jednogłośnie na swego Patrona, żeby przyświecał nam w działaniu społecznym na rzecz umocnienia obronności kraju i patriotycznego wychowania młodzieży wareckiej, przez przekazanie jej historii i tradycji narodowej.
Idealnym Patronem dla oficerów rezerwy. W Warce się urodził, tu wrócił z zesłania i tu złożone są Jego kości.
Wtedy, też uchwalono, że KOR-LOK będzie każdego roku, organizatorem uroczystości z okazji „ Nocy Listopadowej”, w oparciu o Szkoły Podchorążych z całej Polski, zaprzyjaźnione Jednostki Wojskowe i miejscowe Szkoły noszące imię Wysockiego.
I tak było przez dziesiątki lat. Na uroczyste capstrzyki przyjeżdżały delegacje podchorążych prawie z całego kraju. Kompanię Honorową stale wystawiała Wyższa Szkoła Służb Pożarniczych z Warszawy i do tradycji należał też przyjazd całego I-go rocznika ze szkoły Orląt w Dęblinie. Była orkiestra wojskowa z Gór}/ Kalwarii, lub z Warszaw/y, czy Dęblina. Były sztandary, tłumy mieszkańców, przemówienia. Po prostu patriotyczna manifestacja. Harcerze składali na rynku przyrzeczenie harcerskie, a potem maszerowali z pochodniami ulicami miasta aż do grobu Wysockiego. Cała uroczystość była zawsze, jedną wielką demonstracją przeciwko „ustaleniom jałtańskim”.
25 września 1973r., powstający w Warce KOR, oparty regulaminie LOK, był faktycznie patriotycznym stowarzyszeniem oficerów . Przez szeroką działalność, nazywany później „modelowym”. Po 10-ciu łatach pracy zawodowej w Warce, miałem doskonałe rozeznanie wśród mieszkańców na kogo można liczyć, kto jest kim?. Wśród najbardziej aktywnych byli oficerowie : ppor. dr Drogosław Wożniak – oficer pułkownika Maczka, ppor. Andrzej Węgiełek- syn lekarza zamordowanego przez Niemców, ppor. Aleksander Gajewski – oficer gen. Kleberga i sybirak, por. Krystyna Falińska- żona dowódcy J.W. w Ogrodzienicach, por. Zygmunt Szywata – jeniec wojenny, ppor. Józef Szczepanik, ppor. Stefan Ambroż, ppor. Janusz Kozłowski, sierżant podchorąży Zdzisław Pilski- ostatni żołnierz pułkownika Zieleniewskiego, ppor. Tadeusz Sobczyk, ppor. Andrzej Czarnecki, ppor. Andrzej Jasiński, ppor. Henryk Zalewski. Po pół roku działalności, aktyw klubu zasilili wspaniali koledzy podoficerowie: Stefan Batte, Andrzej Sobolewski, Stanisław Rutkowski, Andrzej Buczek, Jerzy Domański, Tadeusz Krzyżanowski, Krzysztof Cybulski, Władysław Król, Roman Gancarz, Antoni Cieślak, Janusz, Władysław, i Wojciech Gajewscy, Stefan Siekierski, Jan Skowroński, Roman Szynkowicz i wielu innych.
Dla prowadzenia systematycznych zajęć szkolenia wojskowego na miejscu i na wyjeździe oraz organizowaniu różnych imprez, powstały sekcje : strzelecka, łączności i gospodarcza, której efekty dobrze są znane społeczności Wareckiej, a powstały też dzięki przychylności i ofiarności dyrektorów i prezesów miejscowych zakładów pracy, a szczególnie kolejnych naczelników miasta. Pełen pomysłów do uatrakcyjniania zajęć, zawsze zasięgałem opinii kolegów. Doradcą i powiernikiem, oprócz kolegi Andrzeja Węgielka i Stefana Batte, był kol. (ppor.) kpt. Drogosław Woźniak, szczególnie zasłużony dla Warki.
Dr. Drogosław Wożniak urodził się l-12-1914r. w Cieszynie na Śląsku jako syn Franciszka i Franciszki z domu Spinek (Czeszka). Ojciec Jego był podoficerem sztabowym w Armii Austriackiej. W Cieszynie ukończył szkoły zdaniu matury studiował medycynę na wydziale lekarskim UJ. w Krakowie. W 1938r. otrzymuje dyplom lekarski. 31 maja 1939r. kończy staż podyplomowy i idzie na 3-miesięczny kurs w Centrum Wyszkolenia Sanitarnego w Warszawie. Po ukończeniu kursu zostaje wcielony do 5-go pułku pancernego w Krakowie dowodzonego przez płk. Góreckiego. Z wybuchem wojny zostaje awansowany do stopnia podporucznika, opuszcza z pułkiem Kraków i udaje się na wschód do Żurawicy w celu dozbrojenia. 17-09-39r. w miejscowości Brody, Sowieci zarzucają ich ulotkami o treści: „ Przychodzimy do was- jako przyjaciele!” . 18-09-39r. płk Maczek zabiera całą dywizję pancerną i od 19-09-39r. pułki w zwartych szykach i w pełnym uzbrojeniu przekraczają granicę Węgier. W Polsce były nawet podstawione autobusy celem ewakuacji rodzin wojskowych i chętnych cywilów. Trzy dni stoją w miejscowości Racho czekając na resztę wojska, następnie zostają internowani do miejscowości Eger. Zrządzeniem losu doktor Woźniak udzielając pomocy medycznej Węgrowi mieszkającemu w Budapeszcie znalazł mieszkanie i otrzymał kartę stałego pobytu na Węgrzech. Tęsknota za krajem i rodzina zmusza doktora do podjęcia działań zmierzających do powrotu do domu. W grudniu 1939r udaje się do Koszyc do konsulatu Polskiego z prośbą o pomoc w przerzucie do Polski.
W krótkim czasie zostaje zorganizowany powrót do domu zakończony niepowodzeniem. Niemcy aresztują dr Woźniaka i osadzają w więzieniu w Nowym Targu. W końcu grudnia zostaje zwolniony z aresztu i odstawiony do Krakowa . Może mieszkać z rodziną, jednakże pozostaje pod nadzorem policyjnym. Podczas trwania okupacji hitlerowskiej pracuje zawodowo prowadząc praktykę lekarską w Starachowicach i w Racławicach. W roku 1948 przyjeżdża do Warki. Przez rok dojeżdża do pracy do Jędrzejowa zajmując funkcje lekarza powiatowego. Pracę doktorską pisze pracę doktorską na Uniwersytecie Poznańskim i 10-12-1949r. otrzymuje tytuł doktora nauk medycznych. Przez trzy lata mieszka we Włoszczowej pełniąc funkcję lekarza powiatowego. W 1952 r. wraca do Warki obejmując Kierownictwo w Rejonowej Przychodni Lekarskiej, pracując jednocześnie w FUMie i Pogotowiu Ratunkowym, W latach osiemdziesiątych przechodzi na emeryturę po wieloletniej , solidnej i pełnej poświęcenia pracy lekarza. Wysokiej klasy diagnosta, obdarzony zaufaniem pacjentów. Wolny czas poświęcał sekcji strzeleckiej naszego klubu. Spokojny, z celnym okiem był w pierwszej drużynie strzeleckiej. Uczestniczył w wielu zawodach. Jako aktywista uczestniczył chętnie w różnych uroczystościach i oficjalnych spotkaniach rezerwistów z władzami wojskowymi i cywilnym co dodawało splendoru Lidze Obrony Kraju.
Zawsze, bardzo ceniłem sobie Jego u wagi i rady. Za wzorową służbę i szkolenie w KOR-LOK został awansowany przez MON do stopnia kapitana. Jako senior klubu cieszy się z systematycznej patriotycznej działalności lokowskiej i jest dumny z naszych osiągnięć. W imieniu rezerwistów, życzę Szanownemu Seniorowi dalszych lat w zdrowiu i zadowoleniu.
Prezes Honorowy KŻR ppłk Dariusz Kossakowski Tel. 607-164-851
Sylwester na Herbatniku w Porcie Czerniakowskim
Sylwester na Herbatniku w Porcie Czerniakowskim
Fundacja Ja Wisła zaprasza w sylwestrową noc od godziny 20 na kameralne ognisko przy barce Herbatnik w Porcie Czerniakowskim. Wstęp wolny, prosimy o przyniesienie czegokolwiek nadającego się do zjedzenia dla szczura Marka i odrobinę do picia, oraz przebranie się za kosmitę. Prosimy nie przynosić petard, ptaki śpią. Należy się ciepło ubrać i założyć dobre buty terenowe, warto zabrać karimatę i herbatę w termosie. Można przyjść z psem lub tchórzofretką, jeżeli tchórzofretka nie zeżre naszego szczura mieszkającego pod pływającym domkiem. Prosimy zachować szczególną ostrożność względem wody i łódek zimujących na brzegu.
Przemek Pasek, Ja Wisła
Źródło: Ja Wisła





601-418-860,
048-667-2281
zamów kajaki na wakacje już dziś

