Śladami Książąt Mazowieckich – Siemowitów
Śladami Książąt Mazowieckich – Siemowitów
14. Radziejowice -Na tropie zabójców ostatnich książąt mazowieckich
Radziejowice słyną z urokliwego zespołu pałacowo-parkowe-go. W jesienne wieczory na opuszczonych alejkach podobno można spotkać zjawę kobiety ubranej w zwiewną dworską suknię, o twarzy dumnej, pięknej i smutnej zarazem. To duch ślicznej i dumnej Katarzyny Radziejowskiej – ostatniej dworki książąt mazowieckich.
Przed pięcioma wiekami na warszawskim dworze doszło do tragedii. W przeciągu dwóch lat zmarli dwaj ostatni ksiażęta mazowieccy. Stanisław i Janusz mieli niewiele ponad 20 lat. Podobno Katarzyna Radziejowska słynąca z urody ale i ambicji starała się uwieźć najpierw starszego z braci, a potem młodszego. Obaj jednak wzgardzili piękną dworką. Obaj też niedługo potem niespodziewanie zmarli.
Szlachta mazowiecka podejrzewała Katarzynę o morderstwa. Zarzucano jej nawet paranie się czarami, w czym miał jej pomagać aptekarz warszawski Jan Alantzee. Król Zygmunt Stary musiał zarządzić oficjalne śledztwo, bowiem krążyły pogłoski, że za całą intrygą stała królowa Bona, która pragnęła Mazowsza dla siebie i swego ukochanego syna Zygmunta Augusta.
Sprawę jednak szybko umorzono, a za powód śmierci książąt uznano przyczyny naturalne. Mimo to Katarzyna odeszła w infamii z życia dworskiego, zaś aptekarz wkrótce został… burmistrzem Płocka! Przypadek, czy…?
15. Rawa Mazowiecka – Czarna Dama na zamku rawskim
Samotna ośmioboczna wieża i fragment muru zamkowego, to dziś najlepiej zachowany fragment zamku książąt mazowieckich w Rawie.
W roku 1321 Rawa uzyskała prawa miejskie, w 2. poł. XIV w. była to stolica udzielnego księstwa. W połowie XIV w. w zakolu rzeki Rawki i strumienia Rylska książę Siemowit III wzniósł zamek, którego mury już wkrótce stały się świadkiem tragedii. Zdaniem kronikarza Janka z Czarnkowa ten ambitny władca, był człowiekiem niezwykle porywczym i skorym do gniewu.
Podejrzewając swą brzemienną żonę Annę o zdradę kazał zamknąć ją w zamkowej wieży. Zaraz po narodzinach syna miał kazać ją udusić, a chłopca, któremu nadano imię Henryk oddać na wychowanie na wieś do ubogiej rodziny.
Henrykiem zaopiekowała się siostra Siemowita księżna pomorska Małgorzata. Po latach chłopiec okazał się być podobnym do ojca, który zrozumiał swoją zbrodnię. W zadośćuczynienie wystarał się dla Henryka o biskupstwo płockie.
Jeżów. Kaplica kościoła św. Józefa to dawny kościół klasztorny, do którego rozbudowy przyczynili się książęta mazowieccy. Na terenie klasztoru przebywał kronikarz Gall Anonim.
Skierniewice. Miasto lokowane przez książąt mazowieckich.
16. Łowicz -Co książę raz dał już arcybiskupom nie odebrał
Położony w administracyjnych granicach województwa łódzkiego, przed wiekami stanowił jeden z najważniejszych grodów osłaniających Mazowsze od zachodu. Prawdopodobnie tajemniczy gród Galla, wspomniany w kronice Galla Anonima z początku XII w. to właśnie łowicka warownia. W XII w. okoliczne dobra należały do włości arcybiskupów gnieźnieńskich. Książęta mazowieccy wielokrotnie potwierdzali te nadania, podkreślając jednak swoje prawa do tych ziem.
W 1355 r. w miejscu starego grodu, arcybiskup Jarosław Bogoria ze Skotnik wzniósł zamek, który wkrótce stał się rezydencją arcybiskupów gnieźnieńskich, a później prymasów Polski. W 1372 r. książę Siemowit III podszedł pod zamek z wojskiem, ale po kilku dniach oblężenia musiał odstąpić. Dopiero cztery wieki później Szwedzi zniszczyli wspaniałą siedzibę książąt kościoła. Z tych nieszczęść zamek już się nie podźwignął. Dzisiaj tajemnicze ruiny można zwiedzać uprzedzając telefonicznie gospodarzy (046 837-11-00).
Oporów. Jeden z najpiękniejszych polskich zamków był twierdzą wzniesioną przez biskupów gnieźnieńskich na pograniczu z Księstwem Mazowieckim.
Gostynin. Wizytówką miasta jest odbudowany XIV-wieczny zamek wzniesiony przez księcia Siemowita III lub Siemowita IV na miejscu wcześniejszego grodu.
Sanniki. W XV w. istniał tu dwór książęcy, a okoliczni mieszkańcy słynęli z produkcji sań na dwór w Płocku.
17. Sochaczew – Malownicze ruiny nad Bzurą
Roku Pańskiego 1138 r. w wieku lat pięćdziesięciu sześciu, w klasztorze benedyktyńskim poświęconym Świętej Trójcy w Sochaczewie, posilony pokarmem dla duszy, zasnął szczęśliwie w Panu. I tak zmarł Bolesław Krzywousty – pisał kronikarz. Przy ulicy Staszica – w miejscu, gdzie kiedyś znajdował się klasztor stoi dziś pomnik Bolesława Krzywoustego.
Pomiędzy ulicami Traugutta, Podzamcze i Cmentarną, przy stromym brzegu Bzury z oddali widać ceglane ruiny i ślady potężnych ziemnych umocnień i fos. To pozostałości po zamku książęcym z XIV w., wzniesionym na miejscu grodu z XII w., przebudowanym w XVII w. na wczesnobarokowy pałac.
Brochów. Jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków Mazowsza – XVI-wieczny kościół obronny stanął w miejscu wcześniejszej świątyni ufundowanej przez książąt mazowieckich.
Kampinos – Zamczysko. W rezerwacie Zamczysko w Puszczy Kampinoskiej znajduje się warownia wzniesiona za panowania książąt mazowieckich.
Legendy Mazowsza
Legendy Mazowsza
Warszawska syrenka
Nad Wisłą, przy moście Świętokrzyskim, skąpany w strumieniach wody bijącej z fontanny stoi – zdaniem wielu – najpiękniejszy pomnik Warszawy. Postać syreny pół-kobiety półryby, z mieczem w dłoni, osłoniętej tarczą zwrócona jest w kierunku północnym, gdzie zdąża królowa polskich rzek.
Przed wiekami syreny – córki Trytona, mistrza gry na muszli, wyruszyły w daleką podróż po morzach i oceanach, Jedna z nich zatrzymała się przy skałach duńskich. Dzisiaj możemy ją zobaczyć siedzącą na skale u wejścia do portu w Kopenhadze, Druga popłynęła dalej. Na ląd wyszła dopiero w okolicach niewielkiej osady, która dała początek przyszłej Warszawie, Śpiew syreny podziwiali okoliczni rybacy, Był wśród nich nieznajomy kupiec z garstką osiłków. Kazał pochwycić piękną syrenę i uwięzić. Nocą, gdy zasnęły straże rybacy oswobodzili ją. Syrena pochwyciła za miecz i tarczę i przepędziła opryszków. W podzięce za ratunek obiecała rybakom, że odtąd to ona będzie bronić tutejszej osady.
W herbie Warszawy, na pomniku, który stoi nad Wisłą i na innym, który stoi na Rynku Starego Miasta syrena została przedstawiona jako piękna kobieta. Na starych dokumentach i pieczęciach była jednak przedstawiana jak harpia ze szponami. Nikt nie słyszał jednak, aby skrzywdziła kogoś z mieszkańców miasta, albo odwiedzających to miejsce gości. Biada jednak tym, którzy źle życzą Warszawie.
Jak rycerz Junosza pod Zakroczymiem we krwi krzyżackiej się pławił
Wysoką, miejscami na 25 m, skarpę wiślaną przecinają w okolicach Zakroczymia spadające ku rzece wąwozy. Być może tutaj przed wiekami, dzięki odwadze rycerza Junoszy, Zakroczym uzyskał swój herb.
Według legendy rycerz Junosza jadąc z orszakiem na własne wesele zobaczył skaczącego baranka. Odebrano to jako dobrą wróżbę. Wkrótce weselnicy natknęli się na krzyżacki patrol.
Mężny Junosza pokonał wrogów, a następnie zakradł się do nieprzyjacielskiego obozu. Najpierw podstępem wykradł Krzyżakom konie, a potem na spieszonych nieprzyjaciół uderzył. Bitwa zakończyła się jego zwycięstwem. Po bitwie Junosza cały w krzyżackiej krwi przybył na wesele.
W uznaniu zasług – jak wspominał dawny dziej opis – otrzymał herb przedstawiający białego barana z chorągwią u boku „skąpanego we krwi” czyli w polu czerwonym. Herb został uwieczniony na pomniku w kształcie latarni, który stoi na zakroczymskim zamku.
O mężnym Ciechanie, założycielu Ciechanowa
W sercu Ciechanowa, koło kościoła parafialnego znajduje się tajemnicze wzgórze. Jest to fragment grodu sprzed 1000 lat. Tradycja mówi, że jego założycielem był legendarny rycerz Ciechan – syn mazowieckiego księcia.
Kiedy dorósł, ojciec postanowił wydać go za bogatą, lecz brzydką córkę innego władcy, by w ten sposób pomnożyć majątek i znaczenie rodu. Ciechan kochał jednak biedną dworkę i nie zamierzał ustąpić ojcu. Rozgniewany książę polecił uwięzić ukochaną syna. Ciechan ją uwolnił i ukryli się w pobliżu granicy z pogańskimi Prusami. W miejscu, w którym osiedli wybudowali gród, wkrótce nazwany grodem Ciechana.
Ciechan miał dwunastu synów, ci zaś, gdy dorośli założyli 12 grodów w pobliżu siedziby ojca. Gdzie kończy się legenda, zaczyna się historia. Na północ od Ciechanowa archeolodzy odkryli relikty innych wczesnośredniowiecznych grodów w Grudusku, Stuspku, Grzebsku, Tańsku. Być może warto wybrać się na poszukiwania dalszych grodów, o których mówi legenda.
Największy i najwspanialszy pozostał Ciechanów. Dopiero po wielu latach u podnóża miasta książęta mazowieccy wznieśli wspaniały zamek. Po dziś dzień mieszkańcy grodu Ciechana patrzą z dumą z góry na położoną nisko nad rzeką książęcą siedzibę. Mityczna postać założyciela miasta przetrwała w ich pamięci.
O opiekunce Mławy
Dawno temu w jednym z mławskich kościołów na wieży zagnieździła się sowa. W XVII w. Szwedzi splądrowali miasto i zbezcześcili kościół. Pewnego dnia, gdy sowa wyfrunęła z kryjówki zaczęła nawoływać: „pójdź, pójdź”. Na głos sowy w mieście pojawili się tajemniczy rycerze i przegonili wrogów. Gdy mieszkańcy odbudowali miasto i naprawili kościół, sowa wróciła do swojego gniazda. W XIX w. do Mławy wkroczyli Rosjanie. Pewnego razu dwaj kozacy zauważyli, że coś się rusza na kościelnej wieży. Jeden z nich oddał strzał, raniąc sowę i przebił dach wieży. Ranną sowę znalazł następnego dnia przechodzący obok wieży młodzieniec o imieniu Welimir i zaopiekował się nią. Dzięki jego troskliwości ptak wrócił do zdrowia. Pewnego dnia młodzieniec zapadł w sen, a gdy się obudził sowy już nie było. Przed Welimirem pojawił się duch starego rycerza. Przemówił do młodzieńca: Sowa nie jest zwykłym ptakiem, tylko dobrym duchem Mławy. Dopóki sowa będzie mieszkała na kościelnej wieży będzie strzegła miasta od niebezpieczeństw. Musisz opiekować się nią, a gdy już będziesz stary musisz znaleźć następcę, który będzie się opiekował sową po Twojej śmierci.
Będąc w Mławie wypatrujmy sowy. Być może nadal gnieździ się w wieży któregoś z mławskich kościołów. Być może żyją w mieście nadal potomkowie Wełimira, którzy z pokolenia na pokolenie przekazują sobie
O Nierodzie z Czerwina
W kościele w Czerwinie pod Ostrołęką znajduje się renesansowy nagrobek rycerza w zbroi. Przedstawia on postać Jakuba Grodzickiego – dawnego właściciela Czerwina. Wśród miejscowej ludności krążą opowieści, że jest to nagrobek rycerza zwanego Nierodem. Nazwano go tak dlatego, że przyszedł na świat po śmierci matki.
Kiedy dorósł twierdził, że się nie narodził. .i skoro się nie urodził, nie mógł też umrzeć. Był okrutnikiem. którego bali się wszyscy w okolicy. Najeżdżał swoich sąsiadów, chcąc zagarnąć ich włości. Pewnego razu w karczmie założył się, że przeniesie olbrzymi kamień, który znajdował się pod Czerwinem. Tam, gdzie go zostawi, będzie granica jego włości. Mieszkańcy Wojsz, wsi położonej w pobliżu posiadłości Nieroda, przerazili się, że mogą zostać poddanymi okrutnego pana. Jeden z nich przeciął rzemienie podtrzymujące olbrzymi kamień. Nierod upuścił głaz przed wioską. Kamień leży do dziś, a mieszkańcy nadali mu nazwę kamienienia Nieroda.
Archeolodzy dopiero niedawno rozwiązali tajemnice tego kamienia. Został w tym miejscu ułożony dużo wcześniej zanim powstała legenda o Nierodzie. Jest to fragment zniszczonego kurhanu, usypanego 1600 lat temu, w którym został pochowany lokalny władca.
O przywarach proboszcza z Wyszkowa
W kościele parafialnym pw. św. Idziego znajduje się gotycki srebrny kielich z połowy XV w. Został on w 1539 r. ofiarowany parafii wyszkowskiej przez prymasa polski Piotra Gamrata, gdy był on jeszcze biskupem krakowskim.
Piotr Gamrat – człowiek wszechstronnie wykształcony, protegowany biskupa Erazma Ciołka i zaufany królowej Bony, był w latach 1509-1518 proboszczem w Wyszkowie. Proboszcz miał tylko jedną słabość – jedzenie. Z lokalnych kronik wynika, że mógł on zjeść podczas posiłku… całego cielaka. Wieść gminna głosi, że podczas pewnej podróży z Ciechanowa na Podlasie, królowa Bona zatrzymała się w Wyszkowie w gościnie u proboszcza. Ten wydał ucztę na cześć królowej i biskupa Erazma Ciołka. Kiedy słudzy podali półmiski z mięsem, proboszcz zgarnął wszystko na swój talerz. Po uczcie królowa zażartowała: „Probostwo wyszkowskie jest za ubogie, żeby cię wyżywiło, trzeba cię zrobić biskupem”.
Być może w tej legendzie tkwi ziarnko prawdy, ponieważ Piotr Gamrat bardzo szybko wspiął się na szczyty kościelnej kariery. Został biskupem kamienieckim, potem prałatem dziekana w Płocku, w 1536 r. biskupem przemyskim, a rok później biskupem płockim. Już w lipcu 1538 r. mianowano go biskupem krakowskim, a w styczniu 1541 r. arcybiskupem gnieźnieńskim i prymasem Polski.
O „Żółtej Damie” z zamku w Liwie
W pochmurne noce zamkowe komnaty odwiedza „Żółta Dama”. To duch Ludwiki Kuczyńskiej, która zginęła na rozkaz męża, kasztelana Marcina Kuczyńskiego. Powodem podejrzeń zazdrosnego kasztelana było zniknięcie brylantowych pierścieni, które podarował żonie. Myśląc, że przekazała je kochankowi, kasztelan zamknął Ludwikę w wieży. Na dowód wierności miała przez noc przewiercić palcem dziurę w cegle. Jak można się domyślić, cegła pozostała nienaruszona. Nad ranem oprawcy ścięli Ludwikę.
Wiosną ludzie ze wsi odnaleźli brylanty w sroczych gniazdach. Dowiedziawszy się o tym zrozpaczony kasztelan popełnił samobójstwo.
Ślad Matki Boskiej z Pieczysk
Wieś Pieczyska słynie z głazu, który leży przy drodze do Chosny. Na jego powierzchni w widoczne są wgłębienia przypominające swym kształtem ślad ludzkiej stopy. Mieszkańcy wsi są przekonani, że ślad pozostawiła Matka Boska, która uratowała mieszkańców podczas potopu szwedzkiego.
Kiedy wojska szwedzkie zbliżały się do wsi, mieszkańcy uciekli do lasu. Żołnierze podpalili wieś i zbliżali się do kryjówki w lesie. Wtem na głazie ukazała się postać kobiety, która groźnie spojrzała w stronę zbliżających się żołnierzy . Dowódca oddziału zląkł się i nakazał swym podkomendnym zmienić kierunek marszu.
Kiedy mieszkańcy Pieczysk wyszli z ukrycia na głazie nikogo nie było. Na powierzchni kamienia znajdował się jedynie odcisk kobiecej stopy. Zrozumieli, że uratowała ich Matka Boska.
Dziś obok głazu stoi mała kapliczka poświęcona Maryi.
O tym jak wareckie piwo uratowało legata papieskiego
Nie każdy wie, że piwo produkowane w Warce czterysta lat temu znalazło zastosowanie w medycynie. Latem 1596 r. do Warszawy przybył legat papieski, który miał nakłonić polskiego króla Zygmunta III Wazę do wojny z Turcją. Podczas swego pobytu w Polsce dostojny gość polubił naszą kuchnię, szczególnie zaś piwo z Warki. Kardynałowi nie udało się przekonać polskiego króla do wojny z Turcją i w marcu 1597 r. wyruszył z Warszawy do Rzymu.
Niestety na miejscu bardzo ciężko zachorował. Trawiony gorączką przypomniał sobie smak piwa z dalekiej Warki i westchnął po włosku: O biera di Warka czyli „o piwo z Warki”. Służba zebrana przy jego łożu myślała, że ich pan poleca duszę jakiejś nieznanej świętej i zaczęła się głośno modlić: Santa Biera di Warka ora pro nobis czyli „święte piwo z Warki, módl się za nami”. Kiedy chory zrozumiał, że przez przypadek ułożył nową „modlitwę” zaczął się głośno śmiać. Śmiał się tak bardzo, że pękł mu wrzód w gardle i kardynał wyzdrowiał. Jeżeli ktoś nie tylko zechce posmakować wareckiego piwa, ale także zobaczyć w jaki sposób zgodnie z 400-letnią tradycją powstaje, może wybrać się na wycieczkę do browaru. Można go zwiedzać w grupach zorganizowanych (min. 20 osób). Wcześniej trzeba się umówić: tel. 048 666 11 11.
O zaczarowanej kozie z Kozienic
W centrum Kozienic na placu 15 Stycznia stoi nietypowy pomnik. Z kamiennego obelisku wybija się do skoku jeleń. Pomnik upamiętnia legendę o początkach Kozienic.
Dawno temu w rozległej Puszczy Kozienickiej polował jeden z polskich monarchów. Jego strzała chybiła jednak celu i jedno ze zwierząt, samica sarny, którą myśliwi nazywają kozą, umknęła w głąb puszczy. Król rzekł „Kozie nic” i ruszył za nią w pościg. Jakież było jego zdumienie, gdy na leśnej polanie ujrzał jak jego niedoszła zdobycz stoi spokojnie obok nieznajomego starca. Starzec powstrzymał króla i opowiedział mu niezwykłą historię.
Razem z córką Roksaną mieszkał w grodzie na skraju puszczy. Jego córka często przychodziła do lasu zbierać grzyby i jagody. Pewnego razu Roksanę ujrzał leśny duszek i zakochał się w niej bez pamięci. Roksana początkowo obawiała się nieznajomego, lecz ten rozkochał ją w sobie za pomocą magicznych zaklęć. Odtąd razem codziennie spotykali się w puszczy. Kiedy ojciec dowiedział się, że jego córka zakochała się w leśnym duszku, przestraszył się i postanowił wydać ją za bogatego młodzieńca. Leśny duszek z zazdrości zmienił swoją ukochaną w sarnę. Razem zamieszkali w lesie. Jednak Roksana była coraz bardziej smutna i straciła chęć do zabawy. Zrozpaczony ojciec opuścił gród i zamieszkał razem z nią w lesie.
Król wzruszony opowieścią starca, zapowiedział: Kozie nic, zakazując w tym miejscu polowania na sarny. Z czasem w puszczy powstała osada królewskich łowców. Na pamiątkę tamtego zdarzenia nazwano ją Kozienicami. Dlaczego jednak w herbie miasta i na pomniku jest jeleń a nie sarna? Na dawnych herbach było zwierzę przypominające sarnę. Artyści jednak z biegiem lat poprawiali herb i sarna zmieniła się w jelenia, który jako zwierzę bardziej reprezentacyjne lepiej na herbie wyglądał.
Jak młody myśliwy odczarował najstarszych mieszkańców Radomia
W pobliżu kościoła św. Wacława znajduje się grodzisko zwane Piotrówką. Jest to relikt grodu z XI w., który dał początek dzisiejszemu miastu. Legenda łączy powstanie Radomia z młodym myśliwym z odległej krainy.
Młodzieniec od wielu dni błąkał się po lesie, bezskutecznie szukając zwierzyny. Spotkał czarodziejskiego orła, który obiecał zabrać go do krainy mlekiem i miodem płynącej, w której mógłby polować do woli. Gdy dolecieli na miejsce ptak rzekł: Oto kraina piękna i bogata. Przed laty zamieszkiwali ją ludzie z rodu Radomira razem z syreny. Ludzie jednak okazali się zaborczy i przegnali wiły. Za karę zapadli w wieczny sen. Odczarować ich może tylko ten, kto potrafi odczytać zaklęcie ukryte w szumie drzew, w szmerze strumienia i śpiewie ptaków.
Długo błąkał się młodzieniec po puszczy, nie potrafiąc odczytać zaklęcia, wspominając swe rodzinne strony. Wreszcie rzekł: „Rad dom tutaj bym znalazł”. Na te słowa zaklęcie straciło swą moc i mieszkańcy osady zostali odczarowani. Orły przeniosły na swych skrzydłach ziomków młodego myśliwego. Razem z odczarowanymi osadnikami założyli gród od słów „rad dom” Radomiem zwany.
O potworze z bagien koło Pakosławia
Między wsiami Pakosław i Płudnica niedaleko Iłży rozciągają się bagna. Miejsca te od wieków cieszyły się złą sławą wśród mieszkańców. Jak wieść gminna niesie na bagnach mieszkał potwór o trzech oczach, który żywił się ludzkimi zwłokami.
Nocą bestia opuszczała bagna, udawała się do pobliskich wsi i wygrzebywała ciała zmarłych. Potwór ten miał jednak słabość – ogromnie lubił słuchać gry na fujarce. Toteż gdy w Pakosławiu zmarł pewien mężczyzna, jego syn wziął flet i udał się na bagna, aby bestia nie zbezcześciła zwłok. Oczarowany muzyką potwór postępował za grajkiem, ten zaś z rozmysłem zapuszczał się w coraz bardziej zdradzieckie rejony. W końcu obaj wpadli w topiel. Zarówno bestia, jak i mężny grajek utonęli, wieś została jednak uwolniona od potwora. Dziś w pobliżu wsi stoi kapliczka w formie kolumny. Prawdopodobnie zrobił ją powstaniec styczniowy, który ukrywał się na bagnach. Być może to właśnie mroczna legenda sprawiła, że carska policja nie szukała go w okolicach Pakosławia. Podczas II wojny światowej partyzanci pochowali pod kolumną poległego towarzysza walki Tadeusza Wojtyniaka „Bacę”.
O przeklętych skarbach z Iłży
Nad Iłżą góruje wieża zamku wybudowanego przez biskupa Jana Grota na początku XIV w. Zamek, który był niegdyś wspaniałą rezydencją biskupią od prawie 200 lat jest w ruinie. Ruiny zamku budziły jednak ciekawość miejscowych.
Według jednej z opowieści okrutna królewna, która razem ze swoją drużyną rabowała kupców i ludność postano wiła tu ukryć swoje skarby. Kazała na wzgórzu wybudować zamek z lochami. Lochy te tworzyły istny labirynt, aby nikt nie powołany nie mógł ich pokonać. Pewnej księżycowej nocy okrutna królewna postanowiła obejrzeć okolicę ze szczytu swej zamkowej wierzy. Zauroczona widokiem jaki zobaczyła, zrobiła nieostrożny krok i spadła z wieży w przepaść.
Po jej śmierci wielu śmiałków próbowało znaleźć ukryte w lochach skarby, nikomu się jednak nie udało. Jedynie ten, kto w Boże Narodzenie wszedłby na zamkowe wzgórze mógł zobaczyć otwarte wrota lochów i zgromadzone tam skarby. Jednak nad skarbami zdobytymi w tak okrutny sposób ciążyła klątwa. Każdy kto odważyłby się sięgnąć po przeklęte bogactwo na zawsze pozostałby uwięziony w zamkowych lochach.
Pewnego Bożego Narodzenia uboga kobieta wraz ze swym synem udała się na zamkowe wzgórze. Przez lekko uchylone wrota zobaczyła zgromadzone w podziemiach bogactwa. Zauroczona widokiem zapomniała o klątwie i weszła do lochów. Wrota się zamknęły i natychmiast zniknęły.
Na próżno nieszczęsna próbowała wydostać się z pułapki. Kiedy zrozumiała, że na zawsze została uwięziona zaczęła rozpaczliwie płakać. Jej łzy podmyły skałę i u stóp zamkowego wzgórza powstało jeziorko, z którego wypływał strumyk. Strumyk ten nazwano „Jej łzą”. Z czasem w okolicy powstała osada, którą nazwano „Jej łzą”, a później „Iłżą”.
Gmina Sieciechów
Gmina Sieciechów
Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozienicach
Renata Maj it-kozienice@wp.pl, tel./fax: +48 48 614 36 99
- Sieciechów – targ, osada, miasto, parafia
- Benedyktyński Klasztor Sieciechowski
- Zamek Kazimierzowsko-Sieciechowski
- Symboliczna mogiła „Kurchan Michała Okurzałego”
- Walory Przyrodnicze
- Twierdza Dęblin
- Obiekty zabytkowe, Pomniki Pamięci Narodowej
- Miejsca Pamięci Narodowej w Gminie Sieciechów
- Podobne artykuły
Nazwę swą bierze od znanego Pallatyna z czasów Księcia Hermana (1075r) -Sieciecha. Ród Sieciecha wywodził się z książęcego rodu Starzów Toporów (herb Topór z gwiazdą), który rządził państwem Wiślan do chwili połączenia się z Polanami. Re|on Sieciechowa był więc siedzibą książąt. Z nazewnictwem Sieciechowa związane są cztery miejsca w dolinie niecki Wisiano – Sieciechowskiej: 1. Gród ziemno – drewniany siedziba rodu Sieciecha, 2. Sieciechów – niegdyś targ, osada podgrodowa a później miasto, 3. Benedyktyński Klasztor w Sieciechowie, 4. Zamek Kazimierzowsko – Sieciechowski murowany Gród Sieciechowski. Gród położony był na jednej z wysoczyzn niecki (dzisiejsza nazwa Wójtowa Góra, leżąca w odległości I km od Sieciechowa) na wysokości 114,6 m.n.p.m., zaznaczonej na mapie topograficznej w kwadracie 125,33. Spełniał on rolę obronno – kontrolującą dwóch dużych szlaków wodnych Wisły i Wieprza.
Jak stwierdza kronikarz Gall Anonim: pomiędzy Sandomierzem a Płockiem nie było znaczniejszego grodu jak sieciechowski. Bronił on państwa polskiego przed napadem Litwinów, |adźwingów i Tatarów. Wisła płynęła tutaj kilkoma korytami. Wszystkie były kontrolowane przez pomniejsze grody pomocnicze. Główne koryto Wisły płynęło obok grodu i opływało go od południa i północy. Gród istniał od niepamiętnych czasów, Sieciech go tylko rozbudował, był własnością jego rodu, jak i ziemia leżąca w niecce sieciechowskiej. Własnością rodu Sieciecha gród pozostawał do 1132 r. t.j. do chwili wygubienia jego członków przez Bolesława Krzywoustego. Wówczas gród przeszedł na własność księcia i stał się siedzibą kasztelani. Jako kasztelania funkcjonował do połowy XIII wieku. Z chwilą gdy Wisła zmieniła swe główne koryto o 2 km na wschód, gród stracił na znaczeniu. Na miejscu grodu Sieciecha do niedawna można było znaleźć ceramikę średniowieczną a nawet i starszą oraz odłupki kamieni. Z Sieciechowem od niepamiętnych czasów związane są leżące wówczas wzdłuż Wisły: Swięcica – dziś Wola Klasztorna, Mozolice i Psary.
SIECIECHÓW- targ, osada, miasto, parafia
Sieciechów położony jest na jednej z wysoczyzn (114,2 m.n.p.m.) nad jeziorem polodowcowym – J. Czaple, a zarazem jedną z pomniejszych odnóg Wisły, która była kontrolowana przez pomniejszą strażnicę. Ta wysoczyzną będąca rozległejszą od grodowej została wykorzystana jako miejsce targowe. Przy targu powstała osada, a od 1232 r. miasto na prawie magdeburskim. W mieście powstała parafia p.w. św. Wawrzyńca. Pierwsza wzmianka pisemna o parafii pochodzi z 1191 r. Parafia była rozległa, obejmowała swym zasięgiem okolice dzisiejszego Kazimierza, Zwolenia, Kozienic, Stężycy i Dęblina. W dokumentach historycznych znajduje się zapis, iż na prośbę opata Stanisława, Władysław Jagiełło w 1432 r. ustanowił, (a może potwierdził) targ w środę i jarmark na święto „Dziesięciu „Tysięcy Rycerzy” oraz w uroczystość świętego Wawrzyńca, które to dni są odpustami w tutejszej parafii. Na obrzeżach tak dużej parafii powstały nowe: w XIII w. – Oleksów, w XIV w. – Regów, Stężyca, Kozienice, w XV w. Policzna.
Pierwszym znanym proboszczem był w 1473 r. Mikołaj pleban. Bractwo św. Anny istniało od 26 lipca 1602 r. Do i 707 r. kościoły budowane były z drewna, na podmurówce kamienne). W tymże roku kościół drewniany spalił się. Murowany, stojący do dzisiaj zaczął stawiać opat Józef Ligięza Kurdwanowski, a ukończył opat Wawrzyniec Bułchorowicz. Kościół konsekrował 22 października 1780 r. J. Lenczewski -biskup lubelski. W tym czasie sąsiednimi parafiami były: Oleksów. Grudek, Brzeźnica – filia sieciechowska i Stężyca. Do kościoła parafialnego w Sieciechowie na prawie farnym należało miasto Sieciechów, wsie -Bąkowicc , Wola Klasztorna, Zalesie, Nagórnik, Kępice i Łoje. Jak podają źródła hist. – „Dusz w parafii było 1737. Obce narodowości oprócz żydów na dwóch karczmach: sieciechowskiej miejskiej i łojowskiej, razem 12 osób”. Parafia Sieciechowska przejęła od parafii Stężyckiej w 1821 r. wsie znajdujące się na lewym brzegu Wisły : Przewóz, Głusiec, Łęg, Zajezierze i Wólkę Woj cieszkowską. W 1827 r. nabożeństwa przeniesiono z miasta do klasztoru, a w 1835 r. z powrotem wrócono do kościoła farnego. Kościół poklasztorny pozostał bez opieki. Proboszczowie zawsze mieszkali przy kościele farnym. Po śmierci ks. Stanisława Posobkiewicza w 1901 r. – ostatniego księdza dużej parafii sieciechowskiej (został pochowany i ma pomnik na cmentarzu tzw. starym), ks. Jan Kosiński przeniósł probostwo do kościoła poklasztornego i przy nim zamieszkał, zaś kościół w Sieciechowie stał się filią. Dzięki usilnym staraniom mieszkańców Sieciechowa, którzy nie chcieli pogodzić się z utartą 900-Ietniej parafii nastąpił w 1907 r. rozdział na parafię Sieciechów Miasto i Sieciechów Opactwo. W tymże roku parafię św. Wawrzyńca objął ks. Jan Buciarski. Parafia została podzielona niesprawiedliwie: Sieciechów Miasto liczył wówczas 913 mieszk., zaś Sieciechów Opactwo – 3897.
W czasie pierwszej wojny światowej kościół niewiele ucierpiał, nie licząc tynku pokaleczonego szrapnelami. Podczas drugiej wojny światowej Niemcy wywieźli z kościoła średni dzwon, który pochodził z 1515 r. W tradycji ustnej miasteczko miało przywilej lokacyjny, który opat Wereszczyński spalił i nadał nowy. Nowy przywilej bardzo uszczuplił granice miasta i obarczył mieszczan ciężarami. Przywilej opata Wereszczyńskiego potwierdzili królowie: Zygmunt III – dnia 24 lutego I 590 r. i Władysław IV – dnia 20 sierpnia 1634 roku. W roku 1665 Jan Kazimierz nadał miastu przywilej na cztery jarmarki w roku. Za Długosza miasto Sieciechów posiadało łanów 18 – t. j. (300 ha).
Na prośbę rzemieślników opat Rogowski w 1555 r. kazał spisać ustawy i zwyczaje, (jakie obowiązywały rzemieślników w innych miastach. Od 1505 roku istnieje w Sieciechowie przy kościele farnym szkoła początkowa. W albumie studentów Uniwersytetu jagiellońskiego znajdują się mieszkańcy Sieciechowa – Piotr, syn Stanisława 1512 r. – Jan, syn Jakuba 1513 r. – Klemens, syn Mariana 1514 r.
Synod Łęczyński z 1523 r. postanowił, aby w każdym miasteczku udzielano nauki. Jak długo szkoła początkowa funkcjonowała – dziś już nie wiadomo. W późniejszym okresie funkcjonowała szkoła przy klasztorze. Przywileje miasta były nagminnie ograniczane przez opatów Benedyktyńskich, aby miasto nie konkurowało z folwarkiem benedyktyńskim, w którym był browar i rzemieślnicy. Sądy odbywały się co piątek. Sądził wójt lub jego zastępca – landwójt. Kancelaria znajdowała się w mieszkaniu wójta. Tam też odbywały się wszystkie zebrania i wybory urzędników administracyjnych sądowych wybieranych spośród mieszczan. Za kradzież karano chłostą i wypędzeniem z miasta. Za zabójstwa – śmiercią przez powieszenie. Były dwie szubienice: jedna w rynku, druga poza miastem. Na pieczęciach miasta Sieciechów widniała drukowana litera „S” w koronie i trzy gwiazdy. Pieczęć burmistrza była owalna, zaś wójtostwa – kwadratowa. Sieciechów utrzymywał się z rolnictwa, rybołówstwa i rzemiosła. W XVII w. na skutek kilku pożarów miasta, morowego powietrza, napadów Kozaków oraz wylewów Wisły miasto zubożało. W 1785 r. znajdowały się w nim 53 place osiadłe i 28 pustych. W 1819 r. było 86 domów. Ludność składała się z 251 mężczyzn i 244 kobiet wyznania katolickiego. Po Powstaniu Styczniowym Sieciechów stracił prawa miejskie i stał się osadą. Od 1866 roku funkcjonowała znów w Sieciechowie szkoła początkowa. Z chwilą budowy twierdzy Dęblin i okolicznych fortów oraz łączących ich dróg, mieszkańcy Sieciechowa zatrudniani byli przy tych budowach. Tam nauczono się brukarstwa, z którego sieciechowiacy słynęli w całej Polsce przez następnych 100 lat.
Z historycznych zabytków w Sieciechowie pozostał kościół ze swym wyposażeniem, kamienie po podmurówce kościoła modrzewiowego, ulica Paryż, gdzie na głębokości 70 cm znajduje się unikatowa ulica lub chodnik z bali drewnianych, a także rynek, który swój kształt przybrał około 300 lat temu. Benedyktyni zostali sprowadzeni przez Sieciecha i osadzeni w grodzie. Dlatego też Sieciech rozbudowuje gród, co potwierdza Gali Anonim w swojej kronice. Mnisi zostali sprowadzeni z Prowansji o czym świadczą ich francuskie imiona. Zostali sprowadzeni w celach misyjnych, ale nie tylko. Sieciech bił monetę (denary) jakościowo lepszą od książęcej, robili to i nadzorowali Benedyktyni. Benedyktyni modlili się za swojego założyciela do końca swego pobytu na ziemi sieciechowskiej. Do dzisiaj możemy podziwiać fresk z postacią Sieciecha w kościele poklasztornym w Opactwie w presbiterium. po prawej stronie ołtarza głównego u góry. Po wygubieniu rodu przez Krzywoustego Benedyktyni obdarowani dobrami rodowymi Sieciecha, oprócz grodu, który stał się kasztelanią.
Benedyktyński Klasztor Sieciechowski
Znajdował się w grodzie sieciechowskim do chwili, gdy Wisła zmieniła swe koryto spod grodu i przeniosła się 2 km na wschód. Wtedy król Kazimierz Wielki budowę nowego zamku sieciechowskiego, a Benedyktyni przenieśli się na nowe miejsce w okolice zamku, na jedną z wysoczyzn (114.9 m.n.p.m). Przenosząc się na nowe miejsce rozebrali dotychczasową budowlę w grodzie i ponownie wznieśli ją na nowym miejscu. Działo się to w okresie pomiędzy 1342 -1352 r. Benedyktyni zabiegali u króla Kazimierza Wielkiego o potwierdzenie dawnego przywileju Bolesława Wstydliwego, który nadawał im rozległe tereny ziemskie po Sieciechu oraz nadania książąt i szlachty. W różnych okresach w skład ich dóbr wchodziło od 2 miast, 40 wsi; do I miasta i 20 wsi z jeziorami, rzekami, lasami i kamieniołomami. Benedyktyni byli dobrymi organizatorami pracy na swym terenie. W XV wieku założyli nowe wsie: Łoje, Kępice, Łęg, Zajezierze, Nagórnik oraz folwarki Słowikach, Zbyczynie i Janikowie, a także hutę żelaza w Rudzie. Całym majątkiem zarządzał opat wybierany przez zgromadzenie spośród zakonników. Tak było do 1598 r., kiedy to król zaczął mianować opatów. Za rządów nominentów królewskich klasztor sieciechowski zaczął popadać w ruinę. Począwszy od 1739 r. zakonnicy ponownie mogli wybierać opatów spośród siebie. Powróciły więc dobre lata dla klasztoru. Zaczął się on rozwijać gospodarczo i rozbudowywać. Powstał wtedy nowy kościół i budynki klasztorne. Klasztor posiadał stadninę koni z rodowodem, fabrykę powozów, browar, gorzelnię, kilka młynów oraz hutę żelaza. Benedyktyni prowadzili też szkołę średnią, założyli oranżerię, 1 I morgowy sad i piękny warzywnik. To tutaj znajdowała się pierwsza w Polsce szkółka drzew. Powstanie Kościuszkowskie i wojny napoleońskie zubożyły klasztor. Dekret arcybiskupa warszawskiego Malewskiego z dnia 18 kwietnia 1819 r. zniósł klasztor sieciechowski jak i wiele innych klasztorów w Królestwie Polskim. Dobra ziemskie oddano w dzierżawy, bibliotekę wywieziono do Warszawy do biblioteki Załuskich. Całe wyposażenie kościoła i klasztoru rozdano okolicznym parafiom, a resztę wywieziono do Sandomierza. Kościół i budynki poklasztome niszczały. Kościół wyremontowany przez społeczeństwo służył wiernym jako drugi kościół w parafii sieciechowskiej. W 1901 r. ksiądz Kosiński przeniósł parafię do kościoła poklasztornego. W 1907 r. nastąpił podział parafii na Sieciechów – Miasto i Sieciechów -Opactwo. Budynki poklasztome niszczały nadal (oprócz Przeoratu i budynków szkolnych). Badania archeologiczne na tym miejscu nie potwierdziły budowli grodu Sieciecha.
Zamek Kazimierzowsko-Sieciechowski
Po zmianie koryta Wisły w latach 1342-1352 gród Sieciecha nie spełniał już roli grodu kontrolującego Wisłę. Kazimierz Wielki zlecił budowę zamku murowanego z kamienia i cegły. Umiejscowił go na wysoczyźnie 114,6 m. n.p.m tuż przy głównym korycie Wisły, gdzie rzeka tworzy piękne zakola w kształcie litery „S”. Dzisiaj, w odległości 3 km od Sieciechowa znajdują się tam ruiny Fortu Bema. jak długo zamek pełnił swą rolę broniąc ziem Sieciecha i sąsiednich od wschodu – brak danych w źródłach pisanych. Unia Polski z Litwą odsunęła zagrożenie ze strony sąsiadów wschodnich, dlatego gród stracił swe znaczenie strategiczne. Ostatnia pisemna wzmianka o zamku pochodzi z 1575 r. Wtedy to w Stężycy, a dokładnie na błoniach folwarku zbyczyńskiego zbudowano dużą szopę otoczoną rowem, w której obradował Sejm Rzeczypospolitej. Jedna z partii, zwana „francuską” udała się na naradę do ruin zamku sieciechowskiego. Odtąd znana była ona jako Partia Sieciechowska. W końcu XVIII wieku ksiądz Siarczyński, proboszcz kozienicki i historyk wspomina, że widział już tylko resztki ruin zamku sieciechowskiego. Do czasów współczesnych zachowało się na tym terenie sporo odłubków kamienno-ceglanych i ceramika. Ktoś może zapytać – dlaczego tak mało pozostało z grodu Sieciecha i zamku sieciechowskiego. W naszej przepięknej niecce powiślańskiej zawsze brakowało materiałów budowlanych typu: kamień, cegła. Dlatego nasi poprzednicy wszystek ten cenny materiał z opuszczonych budowli rozbierali z fundamentami włącznie, aby móc wznosić nowe obiekty. Za przykład współczesny niech posłużą koszary 28 pułku artylerii lekkiej w Zajezierzu. Nic z nich nie pozostało, nawet bruk placu i ulic został wydarty. Jedynie w ścianach kościoła ocalały resztki murów.
Aczkolwiek najlepiej udokumentowane i najłatwiej dostępne w źródłach historycznych są informacje dotyczące głównych budowli i oraz miejsc szczególnych wydarzeń, przecież każda z licznych miejscowości tego terenu posiada własną ciekawą historię i wywodzą się z niej ludzie wybitni, których działanie wywarło wpływ na historię. Niejednokrotnie też, wywodząc się stąd i choć nie zawsze docenieni na własnej ziemi, wywierali wpływ na historię gdzie indziej. Chyba warto, aby wzmianka o nich znalazła swe miejsce w kolejnej, obszerniejszej niż ta publikacji…
GŁUSIEC – wieś szlachecka. W 13 77 r. znany jest właściciel Głuśca – Mikołaj. SŁAWCZYN – wieś otoczona rozległymi bagnami i łąkami. Choć Sławczyn nie przynależy administracyjnie do Gminy Sieciechów, to warto o nim wspomnieć z racjł powiązań historycznych. Gród w Sławczynie istniał od poł. X do poł. XI w. Wieś notowana w XIV w. W okolicy mają swe tokowiska znane z efektownych walk godowych, rzadkie już w środkowej Polsce ptaki bataliony. Gród w pobliskim Oleksowie istniał od poł. XIV do pocz. XVI w. i był siedzibą rodu rycerskiego, prawdopodobnie właścicieli Oleksowa – Gniewoszów. SŁOWIKI – Wieś notowana już w XV w. Dzieli się obecnie na Słowiki Stare, Słowiki Nowe i Folwark Znajdują się tu zanikające ślady cmentarza wojennego z czasów I wojny św. Na resztkach jego wapiennych murów można spotkać bardzo rzadki na niżu gatunek paproci górskich: zanokcicy zielonej i murowej. ZAJEZIERZE – Wieś na przeciw Dęblina, dziś na lewym brzegu Wisły, za j. Kępickim. Na łąkach nie istniejącej dziś wsi Łęg znajdował się wczesnośredniowieczny gród, wchodzący w skład systemu obronnego, kontrolującego szlaki handlowe w dolinie Wisły i Wieprza. Został on zniszczony podczas budowy twierdzy Dęblin w XIX w. Za wsią, przy drodze do Dęblina istnieje symboliczna mogiła – „kurhan Michała Okurzałego” – bohaterskiego kaprala poległego w sierpniu 1944 r. podczas próby przechwycenia przyczółka na lewym brzegu Wisły.
Symboliczna mogiła „KURHAN MICHAŁA OKURZAŁEGO”
Na jednej z tablic napisano: Bohaterowi 1 Dywizji Piechoty im. T. Kościuszki kpr. Michałowi Okurzałemu, który po przeprawieniu się na zachodni brzeg Wisły zginął w sierpniu 1944r. nadając przed śmiercią swój ostatni meldunek]: Niemcy nas otoczyli… zasypują nas granatami. Krzyczą żeby się poddać… ale Polacy się nie poddają. Padł lektor Jakubowski. Zostałem sam, bijcie prosto na mnie… Jak najwięcej ognia… Niszczę radiostację… Bijcie na mnie… Niech żyje wolna Polska…!
Walory Przyrodnicze
Niewielka lesistość gminy i jej położenie w pradolinie Wisły decydują o wyjątkowych walorach przyrodniczych tego obszaru. Szerokie, nieuregulowane koryto Wisły z licznymi wyspami w różnym stopniu sukcesji stwarza dogodne warunki życia dla bardzo wielu gatunków fauny i flory Unikatowe w skali europejskiej jej wartości spowodowały, że Dolina Środkowej Wisły została zgłoszona do ochrony w systemie NATURA 2000. Ponadto proponuje się objęcie tego terenu ochroną poprzez utworzenie parku krajobrazowego. Miłośnicy ciszy i spokoju, a zwłaszcza obserwatorzy ptaków znajdą tu coś dla siebie. Występują tu bobry wydry, norki amerykańskie, dziki, sarny a czasem przewędruje tędy łoś. W okresie lęgowym spotkać tu można blisko 200 gatunków ptaków: sieweczkę obrożną i rzeczną, rybitwę rzeczną i białoczelną, kuliczka piskliwego, rycyka, ostrygojada, mewę srebrzystą, pospolitą i czarnogłową, zimorodka, brzegówkę, nurogęsia, płaskonosa, bociana czarnego, bąka, bączka, błotniaka stawowego i łąkowego. W trzcinach
i łozowiskach słychać brzęczkę, strumieniówkę, rokitniczkę, trzciniaka, trzcinniczka i dziwonię. Na przelotach Wisła stanowi ostoję dla tysięcy ptaków wodnobłotnych podczas ich wędrówek. Nierzadko spotkamy tu orła bielika. Ponadto występują: rybołów, czapla biała, ślepowron, drzemlik, żuraw, świstun, biegus zmienny, rdzawy i malutki, siewnica, brodziec śniady i pławny oraz kwokacz.
Twierdza Dęblin
Głównym projektantem i budowniczym twierdzy był generał rosyjski Iwan Den. Kamień węgielny pod budowę twierdzy położono w roku 1832, zaś w 1837 r. rozpoczęto główne prace budowlane. Trwały one do 1847 r. Twierdza Iwangorod, nazwana tak od imienia budowniczego, przetrwała do końca lat 70-tych XIX w. Pod koniec lat 70-tych XIX wieku, postanowiono twierdzę zmodernizować i przeznaczyć na obóz warowny przez wzmocnienie go wysuniętymi do przodu siedmioma fortami, z czego cztery zlokalizowano na prawym brzegu Wisły, pozostałe zaś trzy na lewym.
W okresie II wojny światowej twierdza Dęblin jako zespół ufortyfikowany nie odegrała żadnej roli, gdyż istniał on wtedy już tylko w stanie szczątkowym. Rejon jej stanowił jednak poważny węzeł komunikacyjny i przeprawy w Kampanii Wrześniowej 1939 roku i w czasie operacji wojsk polskich i radzieckich w 1944 i 1945 roku. W latach 1943-44 na terenie twierdzy znajdował się obóz jeniecki, określany jako Stalag 317. W 1944 r. w rejonie Dęblina toczyły się działania bojowe jednostek I Armii W. R pod dowództwem gen. Berlinga. W dniach 28.VII do 6.VIII. 1944 r. w ramach operacji brzesko-warszawskiej I Frontu Białoruskiego, mającej na celu opanowanie przyczółków na lewym brzegu Wisły, trwały tu krwawe walki. Do czasów współczesnych twierdza Dęblin dotrwała w stanie szczątkowym. Zachowały się niektóre elementy cytadeli, zachował się w dość dobrym stanie fort Nr ll-Mierzwiączka, oraz ruiny fortu VI – Wannowskiego. Pozostałe forty, choć całkowicie zniszczone, znajdują się jeszcze w układzie czytelnym. Całkowicie zniszczone są forty Nr I i IV oraz fort VIII – Gorczakowa.
Obiekty zabytkowe, Pomniki Pamięci Narodowej
Do rejestru zabytków wpisane są: Zespół kościelno-klasztorny benedyktynów we wsi w Opactwo, o niewątpliwej wartości zabytkowej i architektonicznej – [1]. Stanowi on zespół murowanych budynków barokowych z pozostałościami romańskim. Kościół wzniesiono w latach 1739-48. Wewnątrz znajduje się polichromia Szymona Mańkowskiego przedstawiająca portrety Bolesława Chrobrego i Sieciecha.; [2]-Kościół parafialny Św. Wawrzyńca w Sieciechowie. Wzniesiony w latach 1710-69. Większość wyposażenia w kościele pochodzi z XVIIIw., polichromia z wieku XIX. W XIX-wiecznej dzwonnicy znajdują się dwa zabytkowe dzwony (jeden gotycki z 1459 r., drugi z I869 r.) ; [VII] – Fort VII we wsi Głusiec ; [VI] – Ruiny fortu Wannowskiego we wsi Nagórnik Wielki; W Sieciechowie na ulicy Paryż, na głębokości 70 cm odnaleziono unikatowy chodnik z dębowych bali. Zabytkiem są także kamienie po podmurówce kościoła modrzewiowego, a także rynek Sieciechowa, który swój kształt przybrał ok. 300 lat temu. Na Wójtowej Górze można spotkać ceramikę średniowieczną, a nawet starszą. W Zajezierzu godny uwagi jest wybudowany ok. 1917 roku budynek dworca kolejowego. W całej gminie można spotkać przydrożne kapliczki i krzyże z początku XX w, a także drewniane domy z Końca XIX w.
Miejsca Pamięci Narodowej w Gminie Sieciechów
[1]- Cmentarz żołnierzy z czasów I wojny światowej w Słowikach Nowych; [2] – Mogiły pomordowanych partyzantów BCh , AK w na cmentarzu w Opactwie; [3] – Pomnik ku czci żołnierzy BCh i AK w Kępicach; [3] Pomnik 28 PAL w Zajezierzu; [4]- Pomnik / krzyż J.Piłsudskiego w Zajezierzu; [ ] Kopiec pamiątkowy z 1944 r. – Garczaków (Michał Okurzały).
Powiat Tomaszowski – Atrakcje turystyczne
Powiat Tomaszowski – Turystyka
Gmina Będków
Kościół parafialny p.w. Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Będkowie – został ufundowany w 1462 r. przez Piotra i Mikołaja Spinków (zwanych również Wspinkami), ówczesnych właścicieli Będkowa. Kościół jest orientowany, murowany z tzw. cegły zendrówki. Jest to budowla jednonawowa z krótkim, zamkniętym prezbiterium, do którego przylega zakrystia i skarbczyk. Kościół był przebudowywany, głównie w XVIII w., kiedy to m.in. dostawiono kaplicę Pana Jezusa.
Cennym zabytkiem jest pochodzący z okresu fundacji kościoła obraz przedstawiający Matkę Boską z Dzieciątkiem, znajdujący się w ołtarzu głównym. W świątyni odnaleźć można również szereg tablic epitafijnych, najstarsza z 1574 r. Pozostałe wyposażenie wnętrza, m.in. ołtarz główny i boczne, pochodzą w większości z XVIII w. Po wejściu do kościoła zwraca uwagę przepiękny, rokokowy, wyściełany czerwonym aksamitem tron biskupi, który datowany jest na II poł. XVIII w.
Przy murze kościelnym wznosi się murowana, ośmioboczna dzwonnica. Na cmentarzu przykościelnym zachowało się kilka kamiennych nagrobków, głównie z XIX stulecia.
Drewniany kościół w m. Rosocha – ufundowany w roku 1762 przez bpa Jana Dembowskiego. Jest to świątynia orientowana, jednonawowa, o konstrukcji zrębowej, oszalowana. Nawa ma podstawę zbliżoną do kwadratu, a prostokątne prezbiterium jest węższe. Na belce tęczowej wznosi się ludowy krucyfiks z XVII w. W barokowym ołtarzu głównym znajduje się gotycko – renesansowa rzeźba św. Zygmunta z I poł. XVI w. Dwa boczne ołtarze pochodzą również z okresu baroku.
Gmina Budziszewice
Kościół parafialny p.w. Przemienienia Pańskiego w Budziszewicach – parafia była erygowana w tym miejscu już w 1364 r. Ziemowit, książę mazowiecki, ufundował w roku 1336 drewniany kościół. Został on doszczętnie zniszczony w czasie pożaru. W 1521 r. była wzniesiona nowa świątynia, również drewniana, która także spłonęła w 1749 r. Nowy kościół wzniósł Józef Marczewski, starosta budziszewicki. Świątynia ta przetrwała do XIX w. – wówczas została rozebrana. Obecny murowany, neogotycki, jednonawowy kościół, wybudowano z datków parafian wiatach 1907-1911 według projektu arch. Nowickiego. 14 maja 1911 r. konsekrował go biskup Kazimierz Ruszkiewicz.
Dwór w Węgrzynowicach – budynek w stylu barokowym, przykryty czterospadowym dachem. Najprawdopodobniej został zbudowany na przełomie XVII i XVIII w. w miejscu poprzedniego, w którym urodził się ok. roku 1636 poeta Jan Chryzostom Pasek. Budynek i otaczający go XVIII-wieczny park położone są na malowniczym wzniesieniu.
Gmina Czerniewice
Kościół parafialny p.w. św. Małgorzaty w Czerniewicach – świątynia wzniesiona została w II poł. XVIII w. Jest to drewniany budynek jednonawowy o konstrukcji zrębowej. Nawa została wzniesiona na rzucie prostokąta, a wieńczy ją węższe, wieloboczne prezbiterium. Kościół przykryto dwuspadowym dachem. Wewnątrz bardzo ciekawy, drewniany ołtarz główny, pochodzący z XVII w. W centrum znajduje się malowany na desce obraz olejny przedstawiający ukrzyżowanego Chrystusa. Natomiast w dwóch bogato zdobionych bocznych skrzydłach ołtarza odnajdujemy wizerunki św. Małgorzaty i św. Andrzeja. Pozostałe wyposażenie wnętrza datowane jest na XVII i XVIII w.
Obok świątyni wznosi się wolnostojąca drewniana dzwonnica konstrukcji słupowej, pochodząca z II poł. XVIII stulecia.
Kościół parafialny p.w. św. Jakuba Apostoła w Krzemienicy – świątynia murowana, zbudowana w miejscu stojącego tu wcześniej kościoła drewnianego. Usytuowana jest na wzgórzu, dzięki czemu nie sposób jej nie zauważyć. Kościół zbudowany został w stylu gotyckim z elementami renesansu. Jego budowa rozpoczęta została w 1598 r. a fundatorami byli Franciszek i Wawrzyniec Lipscy. Budowę kościoła ukończono w ciągu zaledwie 2 lat, w roku 1600.
Kościół w Krzemienicy jest jednonawowy, z dwudzielnym prezbiterium. Do większej części prezbiterium od strony północnej przylega zakrystia, zaś do nawy od południa kruch-ta, a od zachodu wysoka wieża.
Wewnątrz znajduje się drewniany, renesansowy ołtarz główny, wykonany na początku XVII stulecia, tuż po zakończeniu budowy kościoła. Ołtarz ten posiada dwie kondygnacje, z której każda zawiera trzy pola z wizerunkami Matki Bożej i świętych. W centrum ołtarza przedstawiono scenę Ukoronowania Najświętszej Maryi Panny. W krzemienickim kościele w 1968 r. nakręcono część scen do filmu „Pan Wołodyjowski”, gdzie „gra” on kościół w Kamieńcu Podolskim.
W okolicy: przy drodze z Krzemienicy do Lipia stoi kapliczka przydrożna z 1635 r.
Kapliczka przydrożna w m. Podkonice Duże – pochodzi z początku XIX w., z figurą św. Jana Nepomucena.
Gmina Inowłódz
Kościół parafialny św. Michała Archanioła – znajduje się w centrum Inowłodza, nad rzeką Pilicą. Kościół zbudowano w roku 1520, a gruntownie przebudowano w XIX w. Jest to świątynia neogotycka, orientowana, jednonawowa. Wewnątrz znajduje się gotycki relikwiarz zawierający szczątki św. Idziego.
Synagoga – zbudowana w XIX w. dla miejscowych Żydów, stanowiących wówczas większą część mieszkańców Inowłodza. Jest to rzadko spotykany zabytek w miejscowościach w regionie łódzkim, gdyż Niemcy palili i wyburzali świątynie judaistyczne.
Ruiny zamku – zamek, wybudowany na polecenie króla Kazimierza Wielkiego, został zniszczony podczas potopu szwedzkiego. Do czasów współczesnych dotrwały jedynie odsłonięte relikty wieży oraz innych pomieszczeń. Zamek miał pełnić rolę twierdzy, usytuowanej na jednym z najbardziej znanych ówcześnie polskich szlaków handlowych.
Cmentarz wojenny z 1918 r. – spoczywają tu żołnierze, którzy zginęli w walkach I wojny światowej w rejonie Inowłodza.
XIX-wieczne wille w Zakościelu: „Nowy Dwór” – aktualnie gospodarstwo agroturystyczne, „Urbanówka” – obecnie Ośrodek Młodzieżowy Fundacji PROeM, oraz willa z okresu międzywojennego „Stefanówka”. Wieś ma duże tradycje wytwórstwa ludowego, hafciarstwa, tkactwa, wyrobów ze słomy oraz słynnych poza granicami kraju wycinankach. Na terenie wsi znajdują się również ruiny pieca hutniczego i źródełko Tuwima (wody żelaziste).
Kompleks schronów poniemieckich
Dom Ludowy w Królowej Woli -budynek został poświęcony w 1932 r., a jego fundatorem był prezydent Ignacy Mościcki. Obecnie jest on siedzibą biblioteki, czytelni oraz różnych organizacji.
Kościół parafialny p.w. Matki Bożej Królowej Korony Polskiej (zobacz również).
Posąg żubra – stał się nieformalnym herbem miejscowości. Naturalnej wielkości posąg odlany został w Petersburgu, w latach 1862 -1915 znajdował się w Białowieży. Pod koniec I wojny światowej wywieziony został do Moskwy. W 1921 r. zwrócono go władzom polskim. Posąg na 7 lat stanął na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie. W 1928 r., na mocy decyzji prezydenta Ignacego Mościckiego, znalazł się w Spale.
Dom Pamięci Walki i Męczeństwa Leśników i Drzewiarzy Polskich im. Adama Loreta. (zobacz również).
Grób Marii Wielopolskiej – znajduje się w lesie nieopodal wjazdu do Spały od strony Tomaszowa Mazowieckiego. Maria Wielopolska była żoną wieloletniego zarządcy rezydencji spalskiej z czasów carów rosyjskich.
Obelisk św. Huberta (zobacz również).
Ośrodek Przygotowań Olimpijskich – znajduje się po lewej stronie drogi prowadzącej do Inowłodza. Odbywają się tutaj liczne zawody oraz konkursy lekkoatletyczne i pływackie. Z ośrodka mogą korzystać nie tylko sportowcy, ale również turyści.
Młyn wodny w m. Fryszerka- drewniany, zbudowany na początku XX w. Obecnie smażalnia ryb.
Gmina Lubochnia
Kościół parafialny p.w. Wniebowzięcia NMP w Lubochni -stanowi niezaprzeczalną wizytówkę Gminy Lubochnia. Historycy zgodnie podają, że w roku 1111 król Bolesław Krzywousty ufundował tu pierwszy kościół. Wybudowanie kościoła zaledwie kilkadziesiąt lat od przyjęcia przez Polskę chrześcijaństwa świadczy, że Lubochnia odgrywała wówczas jakąś ważną rolę.
Obecny, murowany kościół w stylu neobaro-kowym został wzniesiony przez społeczeństwo wiatach 1914-1920. W świątyni możemy podziwiać pochodzące Graffito – nagrobek Macieja i Adama Korycińskich. Jest to pochodzący z przełomu XVI i XVII wieku, piaskowiec. Po rozwiązaniu parafii w Małczu został przeniesiony do Lubochni, mocą zarządzenia Komisji Rządowej z 1693 r. i wmurowany w ścianę kościoła. Od 1988 r rzeźba znajduje się we wnętrzu świątyni.
Budynek dróżniczówki wm. Dąbrowa – wzniesiony na początku XX wieku. Jest to unikatowy przykład architektury drewnianej z tego okresu. Zachowane zostały liczne i bogate w formie ozdoby snycerskie. Przetrwała bez przekształceń oryginalna konstrukcja zrębowa ścian, pierwotny układ wnętrz, bryła oraz podziały i detale elewacyjne i stolarka otworowa. Obiekt znajduje się pod opieką właścicieli Janiny i Władysława Dzierżanowskich.
Cmentarz rzymsko -katolicki w Jakubowie na którym znajduje się nagrobek Karoliny Augusty Bogusławskiej, żony twórcy Teatru Narodowego Wojciecha Bogusławskiego. Na uwagę zasługuje najstarsza część cmentarza ze świadectwami dawnej sztuki pomnikar-skiej z XIX wieku.
Zespół Dworski w Małczu – w XIX w. folwark z dworkiem myśliwskim na skraju wsi Małecz należał do rodziny hr. Ostrowskich. Do 1959 r. teren ten należał do PFZ, następnie został przejęty przez teatr im. Jaracza w Łodzi. Obecnie zabytek znajduje się pod opieką Hufca Harcerskiego w Pabianicach i pełni funkcję ośrodka kolonijnego.
Dawny dworek adoptowano na pomieszczenia administracyjne i pokoje mieszkalne dla wypoczywających. W sezonie letnim oferujg 150 miejsc noclegowych z wyżywieniem. W pobliżu dworku usytuowany jest budynek mieszkalny z małym ogródkiem. Budynek dawnego spichlerza rozbudowano i adoptowano na kuchnię ze stołówką. Cenną wartością przyrodniczą jest otaczający dworek, zabytkowy XIX – wieczny park o powierzchni 8,1 ha.
Na terenie parku znajduje się 14 pomników przyrody. Występują liczne wierzby, akacje, a także świerki, modrzewie, topole, wiązy, klony jesionolistne, sosny zwyczajne, głogi, jarzębiny. Na szczególną uwagę zasługuje, znajdujący się w pobliżu największego stawu, dąb o średnicy pnia wynoszącej 180 cm, oraz piękna polana otoczona starymi dębami, lipami, brzozami oraz sosnami. Przed frontem dworku można podziwiać kilka okazów pokaźnych rozmiarów kasztanowców. Utworzone ze starych drzew aleje (dębowa, brzozowa, grabowa, leszczynowa) wskazują na dawny układ dróg.
Gmina Rokiciny
Zajazd poczty konnej w Rokicinach – budynek w stylu eklektycznym stojący tuż obok przejazdu kolejowego w Rokicinach. Jest to jednopiętrowa, murowana budowla wzniesiona na planie prostokąta, nakryta dachem dwu-spadowym, i wyższą kwadratową wieżą wysuniętą ryzalitowo ze ściany południowej i krytą dachem namiotowym. Został wzniesiony w 1848 r. z przeznaczeniem na zajazd poczty konnej.
Kościół parafialny p.w. Matki Bożej Różańcowej w Łaznowie- parafia została erygowana w tym miejscu 15 maja 1431 r. przez bpa gnieźnieńskiego Wojciecha Jastrzębca. Obecny, drewniany kościół został zbudowany w latach 1755-1756 z fundacji bpa włocławskiego Antoniego Sebastiana Dembowskiego, na miejscu poprzedniego. Kościół jest orientowany, konstrukcji zrębowej, nawa zbudowana została na planie prostokąta, prezbiterium jest węższe i niższe. W 1965r. przedłużono nawę główną o 4 m, oszalowano ściany deskami, a w 1966 r. cały kościół odmalowano. Od strony północnej znajduje się murowana zakrystia. Dzwonnicę zbudowano w XVIII w.
Kapliczka przydrożna w m. Popielawy – pochodząca z poł. XVIII w.
Gmina Rzeczyca
Kościół parafialny p.w. św. Katarzyny w Rzeczycy – budynek murowany, wzniesiony wiatach 1889-1891 w miejscu starego, drewnianego kościoła z inicjatywy ks. Mieczysława Skarżyńskiego. Jest to budowla jednonawowa, wzniesiona w stylu neogotyckim na rzucie krzyża z dwuwieżową fasadą. Kościół był konsekrowany dnia 11 czerwca 1891 r. przez arcybiskupa Wincentego Chościak-Popiela, Metropolitę Warszawskiego.
Wewnątrz znajdują się dwie kropielnice z piaskowca zdobione herbem „Poraj”, chrzcielnica z XVI w., obraz przedstawiający Świętą Rodzinę z I poł. XVI w. oraz portret ks. Jędrzeja Ki-towicza.
Kapliczka przydrożna słupowa w Grotowicach – wybudowana na skraju parku dworskiego w 1607 r. przez Macieja Grotowskiego, miejscowego dziedzica. Można na nim odnaleźć dwa herby: „Rawicz” i „Ciołek”. Pomnik upamiętnia zwycięską bitwę Zygmunta III Wazy pod Guzowem (Grotowski miał w nif| znaczący udział), a jednocześnie miał być wyrazem wdzięczności za hojność króla, dzięki której grotowicki ród po tym zdarzeniu bardzo przybrał na znaczeniu.
Gmina Tomaszów Mazowiecki
Kościół parafialny p.w. św. Małgorzaty w Chorzęcinie – parafia erygowana w XIII w. przez abpa gnieźnieńskiego Jana herbu „Tarnawa”. Pierwotnie znajdował się tu kościół drewniany, kolejny wybudowano w 1776 r. Obecny murowany, wg projektu Kornela Szrettera konsekrowany został 27. V. 1899 r. przez biskupa Kazimierza Ruszkie-wicza, sufragana warszawskiego. W jego wnętrzu znajdują się elementy wyposażenia starszego drewnianego kościoła, w tym późnogotycka kropielnica ozdobiona herbem „Prus” i datą 1528.
Kompleks schronów poniemieckich w Jeleniu.
Kościół p.w. św. Anny i klasztor OO. Franciszkanów w Smardzewicach – w 1620 r. w pobliżu obecnego klasztoru Wojciechowi Głowie, gospodarzowi ze Smardzewic objawiła się św. Anna wraz z Jezusem i Najświętszą Maryją Panną. Rozgłos cudów w miejscu objawienia św. Anny przyciągał do tego miejsca wielu pątników. Dlatego ówczesny biskup kujawski Paweł z Wołuczy Wołucki podjął decyzję o zbudowaniu drewnianego kościółka. Było to w roku 1622. Biskup Maciej Łubieński sprowadził z Piotrkowa Trybunalskiego w roku 1639 OO. Franciszkanów i powierzył im opiekę nad smardzewickim kościółkiem. Wiatach 1683-1699 wzniesiono z inicjatywy biskupa warmińskiego, Jana Stanisława Zbąskiego istniejący do dziś kościół murowany. Budynek składa się z nawy, prezbiterium, chóru kościelnego wspartego na trzech arkadach filarowych i z kruchty. Wewnątrz kościoła znajduje się 11 ołtarzy z XVII i XVIII wieku.
Klasztor OO. Franciszkanów został wybudowany później – wiatach 1722-1726 przy wsparciu biskupa Krzysztofa Szembelka. Budynki klasztorne są dwukondygnacyjne i składają się z trzech skrzydeł. Budowla otoczona jest murem z neogotycką bramą wejściową z XIX w.
Kopalnia „Biała Góra” – największa w Polsce kopalnia piasków kwarcowych. Eksploatację metodą odkrywkową rozpoczęto na tych terenach w 1922 r. Biało-górskie złoża piasków odznaczają się bardzo wysoką zawartością kwarcu (ok. 99%) i znajdują zastosowanie w przemyśle szklarskim.
Kościół p.w. św. Wacława w Twardej – ściany kościoła są współcześnie zbudowane z czerwonej cegły. Dach natomiast pochodzi z drewnianego kościoła znajdującego się pierwotnie we wsi Tobiasze, koło Tomaszowa Mazowieckiego Kościółek ten, pochodzący z II poł. XVIII w., został przeniesiony staraniem Antoniego Ostrowskiego do osady Tomaszów i był pierwszym kościołem rzymsko – katolickim tej miejscowości. W latach 80-tych XX w. przeniesiono kościółek do wsi Twarda. Kościołowi został przywrócony pierwotny wygląd z zachowaniem drewnianych ścian, a wnętrze zdobią oryginalne ołtarze z głównym patronem św. Wacławem.
Gmina Ujazd
Kościół parafialny p.w. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Ujeździe – murowana, barokowa, jednonawowa budowla powstała w latach 1676 – 1680 z fundacji abpa gnieźnieńskiego Andrzeja Olszewskiego. Konsekrowany w 1694 r. przez bpa Jerzego Albrechta Denhoffa. W 1892 r. do kościoła dobudowano od strony zachodniej kaplicę – mauzoleum rodzinne Ostrowskich, zaprojektowane przez arch. Konstantego Wojciechowskiego, w stylu barokowym. Nawa zbudowana została na rzucie prostokąta, tak jak przylegające do niej, nieco węższe prezbiterium, do którego od wschodu dobudowano zakrystię. We wnętrzu znajdują się zabytkowe sklepienia: w nawie kolebkowe z lunetami, w prezbiterium kolebkowo -krzyżowe. W wyposażeniu świątyni zwraca uwagę rokokowy ołtarz główny z II poł. XVIII stulecia, obraz szkoły włoskiej z XVII w, stylowe witraże oraz nagrobek Jana Szczawińskiego (zm. w 1615 r.) przedstawiający leżącą postać w zbroi.
Ponieważ zabytkowa świątynia była za mała dla rozrastającej się przez wieki parafii, w 1987 r. wmurowano kamień węgielny pod nową świątynię, trzykrotnie większą od istniejącej. Nowy kościół, zaprojektowany przez arch. Aleksego Dworczaka, jest zbudowany od strony wschodniej kościoła zabytkowego. Poświęcenia nowej świątyni dokonał 23 kwietnia 1993 r. abp Władysław Ziółek. Przy kościele postawiono dwie figury: Chrystusa Miłosiernego i Matki Bożej Fatimskiej.
Obok kościoła stoi murowana, klasycystyczna dzwonnica z przełomu XVIII i XIX stulecia. Na przeciwko świątyni stoi zabytkowy drewniany dworek konstrukcji zrębowej, wzniesiony w 1850 r.
Pałac Antoniego Ostrowskiego – wybudowany w stylu neogotyckim w 1812 r. w miejscu wcześniejszego, XVII – wiecznego pałacu dzieła Kaspra Denhofa, który z kolei budując go wykorzystał mury po istniejącym w tym miejscu, zniszczonym zamku. Przy pałacu znajduje się park z I poł. XIX stulecia o powierzchni 14 ha. Prowadzi do niego brama murowana zł. poł. XIX stulecia, na której słupach można zobaczyć siedzące niedźwiedzie – element nawiązujący do herbu rodu Ostrowskich „Rawicz”, który przedstawia pannę na niedźwiedziu.
Gmina Żelechlinek
Układ przestrzenny w Żelechlinku – wieś wielodrożnica.
Kościół parafialny p.w. św. Bartłomieja w Żelechlinku – budynek murowany, zbudowany na początku XX w. w stylu neogotyckim. Jego fundatorem był ówczesny proboszcz – ks. Dominik Prażmo.
Cmentarz w Żelechlinku – najstarsze nagrobki pochodzą z XIX w.
Gmina Jedlińsk (o miejscowościach w gminie)
Gmina Jedlińsk
Gmina Jedlińsk położona jest w sąsiedztwie Radomia w południowej części województwa mazowieckiego. Przez jej teren przebiega międzynarodowa trasa komunikacyjna północ-południe (E7). Powierzchnia gminy wynosi 13 872 ha, zamieszkuje ją 13,5 tys. mieszkańców.
Na terenie gminy powstaje Muzeum Witolda Gombrowicza. Witold Marian Gombrowicz (1904-1969), jeden z najbardziej znanych za granicą polskich pisarzy współczesnych, w Polsce twórca budzący wciąż żywe emocje, autor dzieł: Ferdydurke, Trans-Atlantyk, Slub na stałe wpisał się już w historię i tradycję tego regionu. W niniejszym folderze przedstawiono krótkie opisy wybranych miejscowości gminy. Niektóre z nich w sposób pośredni lub bezpośredni wiążą się z biografią Wielkiego Prześmiewcy.
BIERWCE – Początki tej miejscowości sięgają XV wieku. O Byrwczach pisze już Jan Długosz w Liber Beneficiorum. Bierwce zapisywano też jako Byerzwcze, Byerwscze, Brrwce, Bierzwce. Franciszek Siarczyński w Opisie powiatu radomskiego (wyd. 1847 r.) nazywa Bierzwce „gniazdem domu Bierzwieckich”. W XIX w. istniały trzy osady z Bierwcami w nazwie: Bierwce Księże (potem Poduchowne), Bierwce Szlacheckie i Bierwiecka Wola. Z tego też czasu pochodzą opisy ks. Jana Wiśniewskiego świadczące o tym, jakoby Bierwce były własnością rodową niejakich Mikołaja i Stanisława Zbłąskich herbu Nałęcz. Nazwa wsi ma charakter toponimiczny i wiąże się ze staropolskimi słowami: biermo, barwno, birzmo, birzmno oznaczającymi „belkę, drewno, kładkę”. Ponieważ wieś usytuowana była na terenie podmokłym, skąd początek brało szereg drobnych rzeczek i strumyków wpadających do dopływów zasilających Radomkę i Pilicę, użycie odpowiednich kładek, belek przez jej mieszkańców można uznać za w pełni zasadne. Po upadku powstania styczniowego Bierwce przeszły w posiadanie Przyłęckich herbu Szreniawa, którzy musieli opuścić Włoszczowskie. Po śmierci ojca Sabina (1904 r.) Bolesław Przyłecki objął bierwiecki majątek liczący wówczas 391 ha. Bolesław, prowadzący jednocześnie kancelarię adwokacką w Radomiu, zintensyfikował gospodarkę, zalesił nieużytki i słabe grunty oraz rozbudował budynki folwarczne. Wokół dworu założył piękny park. Po jego śmierci majątek odziedziczył syn, Tadeusz, również radomski adwokat Większą część roku Przyłeccy mieszkali w Radomiu, do Bierwiec jeździli głównie latem. Jedna z córek Tadeusza, Wanda, późniejsza pianistka, profesor Wyższej Szkoły Muzycznej w Radomiu, była rówieśnicą Witolda Gombrowicza i jego dobrą znajomą z czasów, kiedy przyjeżdżał on do Wsoli na wakacje. Młody Gombrowicz nazywał Wandę Przyjazną lub Przyjaźnią. Widywali się na różnego rodzaju towarzyskich spotkaniach, bywali też w Zakopanem. Być może młody Witold odwiedzał Wandę w jej rodzinnym domu. Z tamtych czasów zachowało się wiele anegdot z udziałem obojga. Opisuje je Joanna Siedlecka w biograficznej książce Jaśnie panicz. W sierpniu 1940 roku władze niemieckie objęły wieś własnym zarządem, pozwoliły jednak rodzinie właścicieli mieszkać we dworze. Na terenie majątku powstały obozy wojskowe, m.in. obóz dla jeńców radzieckich i poligon. Po wojnie Bierwce zostały odebrane rodzinie Przyłęckich i rozparcelowane. We dworze początkowo urządzono kaplicę nowej parafii, a potem, po przebudowie, szkołę podstawową, która mieści się tam do dziś. Budynki gospodarcze i park uległy dewastacji. Wkrótce dwór przestanie istnieć. Na jego miejscu powstanie zapewne nowa szkoła. To ostatni moment na zwiedzenie dziedzictwa Przyłęckich.
JANKOWICE wieś położona malowniczo nad rzeką Radomką (dawniej Radomierzą) pomiędzy Jedlińskiem a Przytykiem, na ziemi, która w czasach średniowiecza zwana była Zapilczem. Pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z 1191 roku, Jankowice wymieniane sąj ako uposażenie kustosza kolegiaty sandomierskiej. W przeszłości tereny te pokryte były lasami iglastymi, a osadnictwo rozwijało się wzdłuż rzek. Ludność zajmowała się zbieractwem, bartnictwem i rolnictwem. Jak większość osad w tym czasie, Jankowice powstały zapewne na skutek nadania królewskiego. Wieś była siedzibą rodu Jankowickich i stąd wzięła swą nazwę. Najwięcej materialnych śladów długoletniej działalności we wsi zostawili członkowie rodu Sarjusz – Skórkowscy herbu Jelita. Pierwszy drewniany kościół pw. Św. Mikołaja istniał już w początkach XVI w. Do znanych postaci mieszkających niegdyś w parafii Jankowice należy Dionizy Czachowski (1810-1963), dowódca oddziału powstania styczniowego, mieszkający przez jakiś czas w Gutowie. Dziś Jankowice to bardzo urozmaicona krajobrazowo miejscowość, z malowniczą panoramą o każdej porze roku.
JEDLANKA – pierwotnie wieś ta nosiła nazwę Jedlonka, w szesnastowiecznych dokumentach zapisano ją także – Iedlanka. Jej nazwa pochodzi od przymiotnika jedlany (las, zagajnik), a ten z kolei od staropolskiego jedla (jodła). Na gruntach wsi Jedlonka w 1530 roku Mikołaj Jedliński założył miasto Jedlińsk. Osada wielokrotnie zmieniała właścicieli. Ponieważ należała do tzw. klucza jedlińskiego, najczęściej była w posiadaniu dziedziców Jedlińska. Najbardziej znanymi postaciami urodzonymi w Jedlance są słynni bracia Załuscy: Andrzej Stanisław i Józef Andrzej. Ich ojciec, Aleksander Józef Załuski herbu Junosza, ożenił się z Teresą Witowską, córką Stanisława, właściciela dóbr jedlińskich. W ten sposób Jedlanka przeszła w posiadanie Załuskich. Aleksander utworzył w Jedlance dość okazałą rezydencję, tam przyszły na świat jego dzieci z drugiego małżeństwa (pierwsza żona, Teresa, zmarła w 1693 r.). Dziś imię braci Załuskich nosi miejscowa szkoła podstawowa.
JEDLIŃSK – jest sercem gminy i siedzibą miejscowych władz. Położony między dwiema rzekami – Radomkąod strony południowej i Tymianką od północy – ma niezwykle barwną historię. Założony został w 1530 roku przez Mikołaja Jedlińskiego herbu Nabrani na mocy przywileju króla Zygmunta I. Jedleńsko, bo tak dawniej brzmiała nazwa miasta (potem Jedlińsko), otrzymało przywilej rządzenia się prawem magdeburskim i prawem miecza czyli prawem ścinania przestępców podczas publicznych egzekucji, z którego skorzystano w 1778 r. Miasteczko uzyskało też pozwolenie na cotygodniowe sobotnie targi i kilka dorocznych jarmarków. Pierwszy kościół wystawiony został przez Mikołaja Jedlińskiego. Kiedy jego córki wyszły za mąż za braci Matjasza i Stanisława Balów, ewangelików z Rusi Czerwonej, świątynię zamieniono na zbór kalwiński. Przez siedemdziesiąt lat (1560-1630) Jedlińsk pełnił rolę ważnego ośrodka arian polskich, którzy prowadzili tu szkołę podległą Akademii Rakowskiej. Była ona jedyną na terenie powiatu radomskiego protestancką szkołą przyzborową. Do miejscowego zboru należała duża część mieszczan, a także Szkoci, którzy osiedlili się w miasteczku z racji swobodnego uczestniczenia w kalwińskich praktykach religijnych i istnienia szkoły średniej. Dzięki nim rozwinęły się nieznane tu rzemiosła. Jak podają źródła historyczne jedyną materialną pozostałością reformacji w Jedlińsku jest pochodzący z 1619 roku dzwon, podarowany przez szkockich osadników. W 1630 roku Stanisław Witowski, zięć Jana z Czarnolasu, kasztelan sandomierski, kupił dobra jedlińskie i arian usunął z miasta, tworząc tu parafię katolicką. W miejscu szkoły protestanckiej powstało tzw. Lyceum (szkoła wyższa) objęte patronatem Akademii Krakowskiej. Uczono w nim retoryki, dialektyki, muzyki i łaciny. W 1645 roku wybudowano nowy murowany kościół, który jednak został spalony i zniszczony wraz z miastem podczas potopu szwedzkiego. Na skutek zniszczeń wojennych i licznych pożarów miasteczko wyludniło się, a jego szybki rozwój został zahamowany. Jedlińsk nigdy już nie wrócił do dawnej świetności. W 1752 r. Andrzej Załuski, biskup krakowski i dziedzic miasteczka odrestaurował i ozdobił kościół w stylu barokowym wg projektu J. Fontanny, z polichromiami i obrazami T. Kuntzego. Do dzisiaj, dzięki staraniom miejscowych władz kościelnych, można podziwiać ten zabytek. Jego uzupełnieniem jest zabytkowa dzwonnica z 1645 roku z oryginalnymi dzwonami z 1619 i 1648 roku oraz późnobarokowa brama przykościelnego cmentarza z II poł. XVIII w. Z Jedlińskiem wiążą się też dwa ważne wydarzenia historyczne. W 1794 r. na pobliskich łąkach kwaterował z wojskiem Tadeusz Kościuszko zmierzający ku Warszawie, a 11 czerwca 1809 roku rozegrała się tu ciężka bitwa wojsk Księstwa Warszawskiego dowodzonych przez gen. Zajączka z Austriakami, których zbiorowa mogiła znajduje się przy drodze do Woli Gutowskiej. Ciekawa jest także historia jedlińskiego herbu. Ponieważ miasteczko słynęło z połowu raków, których dużo było w Radomce, raka otrzymało w herbie (1846 r.). Po upadku powstania styczniowego Jedlińsk utracił prawa miejskie i nie odzyskał ich do dziś. Współczesny Jedlińsk to świetnie prosperująca wieś gminna, bardzo dobrze przygotowana na przyjęcie wielu turystów. Leży przy międzynarodowej trasie komunikacyjnej (E7). Nad Radomką wybudowano przepiękny camping z 50 miejscami noclegowymi, pole namiotowe i kort tenisowy. Od 1996 roku działa Muzeum Ziemi Jedlińskiej, zaplecze kulturalne tworzą ponadto ośrodek kultury i sportu, biblioteka, świetlica. W Polsce Jedlińsk jest znany z unikalnej zabawy ludowej zwanej ścięciem śmierci w kusy wtorek, obchodzonej w ostatni dzień karnawału. Widowisko to gromadzi tłumy turystów, mieszkańców gminy, miłośników tradycji z całego kraju. Jedlińsk to również miejsce urodzenia bpa Piotra Gołębiowskiego (1902-1980), którego proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 1994 r. Z Jedlińska pochodzi aktorka – Małgorzata Foremniak.
W czerwcu 2008 roku na jedlińskim rynku odbyła się pierwsza impreza plenerowa „Apetyt (na) Gombrowicza” – wspólne przedsięwzięcie Fundacji Wsola Pomost oraz Muzeum Gombrowicza we Wsoli. Spektakle, recitale, pokazy tanga i gombrowiczowski pojedynek na miny to tylko niektóre z atrakcji dwudniowego festynu artystycznego. Władze gminy mająnadzieję, że impreza wpisze się na stałe w kalendarz miejscowych wydarzeń kulturalnych.
Lisów – Pierwsza wzmianka o osadzie Lissouo pochodzi z 1191 roku. Jak podaje Długosz w 2. poł. XV wieku wieś składała się z Lisowa, Lisowa-Komorników (później zwanego Lisówkiem) oraz Lisowa Piasecznego. Wymienione części osady różniły się przede wszystkim zamożnością ich mieszkańców. Później podział na część zamieszkałą przez gospodarzy i komorników uległ zatarciu. Pochodzenie nazwy miejscowości nie jest jednoznaczne. Ponieważ Lisów był prywatną wsią szlachecką wielokrotnie zmieniali się jego właściciele. W XIV wieku należała ona do Jana z Lisowa, potem do Mikołaja Woszczyńskiego herbu Awdaniec, wreszcie do Lisowskich, Prażmowskich, Sołtyków i Gordonów. Dzieje parafii w Lisowie sięgają XV w. Pierwszy modrzewiowy kościół ufundowali Lisowscy w 1414 roku, drugi – Piaseccy w 1644. W czasie reformacji, gdy przez 70 lat w Jedlińsku przebywali arianie, mieszkający w nim katolicy uczęszczali do lisowskiego kościoła. Obecną świątynię, zaprojektowaną przez Antoniego Wąsowicza, wzniesiono w 1881 roku. Ostatnim dziedzicem Lisowa był Gustaw Porawski, który nabył majątek w 1895roku,aw 1905 roku przeprowadził jego parcelację.
Piastów – wieś ta znana już była w poł. XV w. Wymienia ją Jan Długosz w Liber Beneficiorum jako dziedzictwo Mikołaja Szliza herbu Habdank. W XVII wieku właścicielami osady byli Adam Kochanowski, Krzysztof Siemieński, Stanisław Witowski. Następnie przez ponad 120 lat Piastów pozostawał w rękach Sołtyków, którzy wybudowali tu okazały dwór. Do dziś w podworskich zabudowaniach mieszka kilka rodzin. Ostatni z Sołtyków, Marceli, sprzedał majątek (1877r.) Wincentemu Grobickiemu, byłemu mecenasowi z Warszawy. Współczesny Piastów znany jest w Polsce i za granicą przede wszystkim za sprawą lotniska wybudowanego w latach międzywojennych jako zapasowe miejsce ćwiczeń dla szkoły lotniczej w Radomiu-Sadkowie. Pod koniec wojny zostało ono zniszczone przez wycofujących się hitlerowców poprzez zdetonowanie licznych ładunków zakopanych w ziemi. Obecnie lotnisko zajmuje obszar około 100 ha. Działa przy nim Aeroklub Radomski z czterema sekcjami: samolotową, szybowcową spadochronową oraz modelarską. W sierpniu odbywają się tu Mistrzostwa Europy w akrobacji szybowcowej. Naprzeciwko lotniska wybudowano strzelnicę. Oba te obiekty przyciągają z całego Mazowsza wielbicieli tych sportów.
Wielogóra- pierwsza wzmianka o Wielogórze pochodzi z roku 1508. Wieś miała być ojczystym siedliskiem Wielogórskich, a potem dziedzictwem Firlejów. W ciągu swoich dziejów wielokrotnie zmieniała właścicieli. Należała do Pękosławskich, Leżeńskich, Dziulów, Mikułowskich, Szelągowskich. Jak podaje jedno ze źródeł w 1880 roku ówczesny właściciel – Aleksander Oskierka – „rozkolonizował Wielogórę Gałicjanom”. W XIX wieku Wielogóra była wsią gminną z urzędem gminnym w Klwatach. Najbardziej znaną postacią tu urodzoną jest Karol Adwentowicz (1871- 1958), aktor i reżyser teatralny, dyrektor teatrów, m.in. Teatru Kameralnego w Warszawie zaliczany do grona wybitnych polskich aktorów tragicznych 1. połowy XX w., głównie z uwagi na stworzoną przez siebie kreację Hamleta w sztuce Williama Szekspira, w której występował przez 23 lata. Dziś Wielogóra to pręż-, nie rozwijająca się miejscowość o charakterze typowo podmiejskim. Na jej terenie ma swoją siedzibę Klub Sportowy Strażak Wielogóra, z sekcją piłki nożnej. Wierzchowiny- pierwsze wzmianki o tej wsi pochodzą z XVI wieku. Nazwę osady zapisywano pierwotnie jako Virzchoviny, Wyerzchovyny, potem Wierzkowiny. Jej nazwa („powierzchnia”, „górna część”, „wierzch”) odzwierciedlała zapewne warunki terenowe, bowiem Wierzchowiny usytuowane były na terenie podwyższonym, otwartym, skąd początek biorą drobne rzeczki i strumyki zasilające z jednej strony wody Radomki, z drugiej – Pilicy. Jan Łaski w księdze Liberum Beneflciorum podaje, że już na początku wieku XVI z folwarku Wierzchowiny wchodzącego w skład dóbr Goryń oddawano ze wsi dziesięcinę plebanowi w Goryniu. Pewne jest także, że w 1569 roku wieś była własnością Jerzego Chorzyńskiego. Dziś Wierzchowiny leżą w pobliżu linii kolejowej Warszawa – Kraków.
Wsola – Najstarsza wzmianka o osadzie pochodzi z księgi Liber Beneflciorum Dioecesis Cracoviensis Jana Długosza. Historyk widocznie niewiele posiadał o niej wiadomości, skoro nie umiał nazwać jej właściciela i nie wymienił łanów kmiecych ni miejsca odprowadzania dziesięciny. Stwierdził natomiast, że „Wszolya miała już wówczas (1440 r.) kościół parafialny drewniany, pod nazwaniem świętego Bartłomieja, pleban jej trzymał grunta i łąki na swą potrzebę, a do parafii należały: Pyastków, dziedzictwo Mikołaja Sliza h. Hab-dank i Chwarthy ( dziś Klwaty) Jana Firleja h. Le-wart”. Erekcja kościoła zaginęła, ale z zeznań niejakiego Promieńskiego (1544 r.) wynikało, że kościół stał nad rzeczką Szmuk, a w posiadaniu proboszcza pozostawały Kościół św. Bartłomieja we Wsoli place, łąki, młyn pod Piastowem, trzy sadzawki, siedem karczm, część lasu aż do samej rzeczki Czarny bród. Bardzo ciekawa jest etymologia nazwy miejscowości. Językoznawcy nie są zgodni co do jej pochodzenia. Podaje się dwie możliwości: albo utworzono ją od nazwy dzierżawczej – Wszel, Wszoł lub Wszołek, albo od wszel (człowiek zawszony), wszołek (wszarz, pogardliwe przezwisko nędzarza) lub wszofy (wszy. bydlęce). W XVI wieku najprawdopodobniej kościół we Wsoli zamieniono na zbór kalwiński lub ariański. Legenda, żywa jeszcze w XIX wieku wśród miejscowych, głosi, że „dawniejszy kościół wsolski, gdy go innowiercy zajęli, zapadł się wraz z dzwonnicą, i że tam, gdzie stał, teraz jeszcze słyszeć niektórzy mogą wychodzący spod ziemi jęk dzwonów i widać niekiedy dziecię płaczące”. Nowy kościół drewniany, modrzewiowy w kształcie łodzi wzniesiono w 1629 roku dzięki staraniom dziedzica Wsoli Krzysztofa Siemieńskiego, który procesował się z Adamem Kochanowskim, poprzednim właścicielem, o zabrane szaty i naczynia liturgiczne. Modrzewiowy kościółek służył mieszkańcom przez ponad dwa i pół wieku. W 1930 roku zakończono budowę murowanej świątyni. Stary kościółek rozebrano i przeniesiono do Bodzechowa koło Ostrowca Świętokrzyskiego na życzenie Anieli Kotkowskiej, babki Jerzego i Witolda Gombrowiczów. W obecnym kościele we Wsoli wiele jest obrazów, polichromii i rzeźb godnych obejrzenia.
Do dziś zachowały się dwa ornaty uszyte z XVIII-wiecznych tkanin i mszał z 1778 roku – dar Feliksa Sołtyka. Wsola miała tych samych dziedziców co Piastów: Slizów, Lassotów, Ożarowskich, Zielińskich, Karwickich, Siemieńskich, Witowskich, Sołtyków, Grobickich. Ostatnim właścicielem majątku był Jerzy Gombrowicz (starszy brat Witolda) ożeniony z Aleksandrą Pruszakówną, córką właściciela Wośnik. Młodzi zamieszkali w pałacu ciotki Oleni, który następnie od niej formalnie odkupili. Wiedli bujne życie towarzyskie. Młody Witold często przyjeżdżał tu na wakacje. Lubił to miejsce. Lubił piękny i wygodny pałac położony tuż przy głównym trakcie, liczne towarzystwo, które zjeżdżało się tu latem, tenis, ping-pong z przemiłą bratową, Olenią, jazdę na rowerze, brawurowe partie szachów z błyskotliwym i dowcipnym Jerzym. Po latach w wielu listach pisanych do brata wspomina wsolskie wakacje. 14 IV 1957 r. napisał: / ja wiele rzeczy wspominam ze Wsoli: tenis, ping-pongi z Olenią, Krystę (co porabia?), mam stamtąd rzeczywiście miłe wspomnienia (…), a 19 II 1967 wspominał: Ja czasem we śnie przebywam we Wsoli wraz z Olenią i Teresą. Biografowie Wielkiego Prześmiewcy twierdzą, że to tu powstały obszerne fragmenty Pamiętnika z okresu dojrzewania i Ferdydurke. Niedaleko Wsoli (w sąsiedniej gminie Jastrzębia) leżąBartodzieje. Mieszkała tam Krystyna Janowska, jedyna młodzieńcza miłość pisarza. Gombrowicz pamiętał ją jeszcze pod koniec życia, choć ona sama nie odwzajemniała jego uczuć. W liście do brata Jerzego z 23 I 1957 pisał: Najbardziej interesuje mnie Krysta, moja eks-miłość. (…)Napiszcie mi coś niecoś na te tematy-. Dziś w Bartodziejach można zobaczyć jeszcze ruiny okazałego przed wojną dworu Janowskich. Pod koniec lat trzydziestych majątek Jerzego Gombrowicza podupadł. To zapewne była jedna z przyczyn rzadkich już wówczas odwiedzin Witolda. Choć cała rodzina Gombrowiczów przeżyła wojnę, do Wsoli nigdy już nie wróciła. Po przeprowadzonej reformie rolnej pałac przeszedł w posiadanie państwa. Zmienne też były jego koleje losu: najpierw tuż po wojnie mieścił się tu posterunek MO, potem dom starców, wreszcie Dom Opieki Społecznej dla Dorosłych. W liście z 3 VII 1961 r. do brata Jerzego Witold napisał: Czasem Wsola mi się przypomina i moje z Olenią walkiping-pongowo-tenisowe (co się dzieje z tym domem teraz)? Nikt nie przypuszczał, a już na pewno nie Witold Gombrowicz, że w pałacu we Wsoli powstanie Jego Muzeum. Wszyscy turyści odwiedzający Muzeum mogą zatrzymać się w okazałym Hotelu Wsola, odpocząć nad uroczymi stawami czy iść na spacer do wsolskiego lasu.
Zawady (Stare) – pierwsza informacja o wsi pochodzi z połowy XV wieku, dziedzicem osady był wówczas Jan Zawadzki herbu Habdank. Pierwotnie wieś nosiła nazwę Zawada. Jan Długosz w księdze Liber Benęflciorum przy opisie dóbr kościelnych dodaje „odjęta gwałtownie przez arcybiskupa gnieźnieńskiego”. Być może ziemie te były kwestią sporną, pomiędzy arcybiskupstwami w Gnieźnie i Krakowie. Z kolei Jan Łaski podaje, iż na początku XVI wieku „pleban w Go-ryni pobierał z łanów folwarcznych dziesięcinę wartości 1 seksageny (60 groszy), od chłopów zaś kolędę po groszu z domu i denar św. Piotra”. Nierozstrzygnięta też została etymologia nazwy wsi. Zawada według językoznawców oznaczała coś, co zawadza, przeszkadza. Ponieważ mogła to być zarówno przeszkoda naturalna (np. jar, wąwóz, wzniesienie czy mokradło lub uroczysko leśne), jak i sztuczna przeszkoda (zapora wykonana ręką człowieka), trudno dziś stwierdzić, czy znaczenie nazwy miało charakter topograficzny czy kulturowy. W XIX wieku poza wsią zaczęli się osiedlać koloniści (napływowa ludność), stąd dziś rozróżnia się Stare i Nowe Zawady.
Powiat Białobrzeski. Architektura Sakralna
Powiat Białobrzeski. Architektura Sakralna
Białobrzegi. Kościół pod wezwaniem Świętej Trójcy.
W 1932 roku słynny architekt Stefan Szyller z Warszawy przedstawił projekt kościoła w stylu „polski barok” i rozpoczęła się jego budowa. 11 października 1958r. poświęcono nowy kościół. Kościół jest trój nawowy, trzyprzęsłowy. Część wyposażenia pochodzi z poprzedniego kościoła. W ołtarzach bocznych: obraz Matki Boskiej z XIX w., poświęcony w Warszawie przez biskupa Dekerta sufragana warszawskiego, dar hr. Józefy z Tyszkiewiczów Wodzyńskiej, przeniesiony w uroczystej procesji z dóbr dziedzicznych w Suchej do kościoła w Białobrzegach w niedzielę 28 V 1860 r.; obraz św. Trójcy z XIX w. Na filarach obrazy z poprzedniej świątyni: św. Rocha i św.” Piotra i Pawła z XVII w. W północnej nawie bocznej chrzcielnica z XVI w. W oknach świątyni witraże fundacji parafian. Stary modrzewiowy kościół został przeniesiony w 1958r. do parafii Bardzice koło Radomia, i znajduje się tam do dzisiaj. Przed kościołem figura Matki Boskiej z 1895r. oraz brama cmentarna z piaskowcowymi rzeźbami czterech ewangelistów z początku XX w. Obok kościoła budynek starej plebanii. W 2003r. w wieży kościoła zainstalowano kuranty, a w 2008r. nowe dzwony.
Bukowno. Kościół pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.
Najprawdopodobniej na przełomie XVI i XVII wieku wzniesiono obecny kościół, a pod koniec XVII lub na początku XVIII wieku przypuszczalnie zbudowana została wolno stojąca dzwonnica. W drewnianym ołtarzu głównym (z 1900r.) obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem z końca XVI w. zapewne późnogotycki, zakryty drewnianą sukienką z XVIII w. Jeszcze na początku XX w. nie znajdował się w ołtarzu głównym. W kaplicach ołtarzyki o charakterze barokowym, od północy z obrazem św. Rodziny z 1 poł. XVI w. całkowicie przemalowanym. Ambona barokowa z rzeźbą Boga Ojca na baldachimie z XVIII w. Chrzcielnica drewniana o charakterze gotyckim. W kościele obrazy: Matki Boskiej z Dzieciątkiem w mandorli z promieni XVI/XVII w, na desce, silnie przemalowany; Chrystusa Pantokatora z 1 poł. XIX w., św. Andrzeja w stylu barokowym z XVIII w, Nawiedzenie św. Elżbiety z 1902r. – dar J. M. Gajewskich. Znajdował się on początkowo w ołtarzu głównym. W wyposażeniu kościoła znajduje się neogotycka monstrancja z 1900r., dar Piotra i Anny Kołtunowiczów z Czarnocina, monstrancja neobarokowa z początku XX w. – dar Andrzeja i Zofii Śniatków z Czarnocina w 1937r., puszka z XIX w., puszka z 2 poł. XIX w. – dar Marcina Galińskiego z Zacharzewa 1 1900r. Dwa krucyfiksy barokowe – ludowe. Na miejscowym cmentarzu płyta nagrobna.


601-418-860,
048-667-2281
zamów kajaki na wakacje już dziś

