Archiwa tagu: bohater

Życiorys Kazimierza Pułaskiego, uwikłanie w zamach na króla, 04.03.1745 – 15.10.1779, cz. II

Uwikłanie Pułaskiego w rzekomy zamach na króla Stanisława Augusta Poniatowskiego

Większość historyków powtarza bezkrytycznie, że największym błędem, niemal samobójstwem dla konfederacji barskiej, było próba porwania i uprowadzenia króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że była to intryga, od początku „szyta grubymi nićmi”. Zważywszy na te rzeczywiście „grube nici intrygi”, można się nie dziwić, że opinia europejska i niemała część Polaków dała się oszukać na początku lat siedemdziesiątych XVIII wieku. Jak jednak zrozumieć tych, którzy twierdzą, że afery związanej z porwaniem króla nie dało się rozszyfrować do chwili obecnej?!

Niezależnie od wszystkich okoliczności sprawy, w której wątpliwości należy przecież interpretować na korzyść Pułaskiego jako oskarżonego, warto pamiętać o mądrości wyrażonej w łacińskiej sentencji: „Is facit cui prodest” – uczynił ten, kto miał korzyść. Korzyść z „porwania” króla i skompromitowania Kazimierza Pułaskiego, jako jednego z najgłośniejszych bohaterów i wodzów konfederacji barskiej w Polsce, miała polityka rosyjska. Co do tego nie ma wątpliwości.

Przyjrzyjmy się faktom i okolicznościom sprawy, w której niemałą rolę odegrał Stanisław Strawiński. Pierwszą o nim wiadomość mamy z końca roku 1770, gdy pojawił się na zamku w Warszawie i w czasie specjalnej audiencji prosił króla o wsparcie. Dostał wtedy 10 dukatów w złocie. Innym razem w czasie królewskiej audiencji niby jako prośbę na piśmie podał Strawiński… owinięty manifest «Generalności» ogłaszający tron wolnym. ” Stanowisko władz konfederacji w sprawie detronizacji Poniatowskiego nie było wówczas ani jednolite, ani propagowane. Król, gdy przeczytano mu ów manifest, kazał szukać śmiałka, aby bliżej coś w tej sprawie ustalić. „Śmiałka” tego nie znaleziono jednak, gdyż pojechał już z ważną misją do Kazimierza Pułaskiego.

Do Częstochowy przyjechał w końcu lipca 1771 r. Gdy dopuszczono go wreszcie do Pułaskiego stwierdził, że od dwóch już lat jest w konfederacji, że nie chodzi mu o pieniądze, bo sprzedał wieś na Litwie, fundusze, honor i wszystko co mam – mówił dalej Strawiński – poświęciłem, aby króla uzurpatora zgładzić.” Według późniejszych zeznań tegoż Strawińskiego, Pułaski go ofuknął i powiedział, „że teraz śmierć króla byłaby bezużyteczna, bo konfederacja nie jest na tyle wszechmocna, aby mogła dysponować tronem.” W dalszej rozmowie Pułaski rzekomo miał się jednak zgodzić, aby Strawiński porwał króla i przywiózł go do Częstochowy.

Jedna, a może nawet dwie rozmowy Strawińskiego z Pułaskim, rzeczywiście miały miejsce. Ale czy wynika z tego coś więcej niż ewentualny zarzut, że Pułaski postępował nieostrożnie, że powinien kazać aresztować „jegomościa” w celu wyjaśnienia sprawy, którą powinien uznać za podejrzaną od początku? Strawiński mówił, że działa z własnej tylko inicjatywy, że jest konfederatem, który nie może dłużej patrzeć bezczynnie na moskiewskiego uzurpatora. Nie ulega wątpliwości, że człowieka z taką „inicjatywą” trzeba było dobrze sprawdzić i wyjaśnić: maniak czy prowokator? Na sprawdzenie potrzebny był czas.

Bez obawy błędu można przyjąć, że w tym właśnie celu Pułaski wyznaczył Strawińskiemu termin kolejnej rozmowy – „za dwa tygodnie. ” Według zeznań Strawińskiego ta druga rozmowa odbyła się 15 sierpnia 1771 r. Wielu biografów Pułaskiego przyjmuje, że aczkolwiek nie wydał on żadnych poleceń i wyraźnie zakazywał zabicia króla, to jednak zgodził się na próbę porwania monarchy.

Bardzo wątpliwej reputacji Strawińskiego nie sprawdzono. Była w tym nie tylko naiwność i lekkomyślność, ale również niemożność zebrania wiarygodnych informacji. Czym jednak, w porównaniu z tą niemożnością, w ogólnym rozgardiaszu konfederackich walk i podjazdów, jest „niemożność” historyków, którzy przez ponad dwa wieki badają tę sprawę i przyjmują za wiarygodne to tylko, co oświadczał i zeznawał Strawiński?

Misja Stanisława Strawińskiego nie była na pewno jego inicjatywą osobistą i stała za nim dyplomacja rosyjska, wprawiona w najprzeróżniejszych intrygach i podstępnych „kruczkach”. Opierając się na zeznaniach samego Strawińskiego, liczni autorzy i komentatorzy powołują się na niesporny jakoby fakt, że dla wykonania zamachu Pułaski polecił wydzielić z oddziału Łukawskiego 26 ludzi. Warto więc wiedzieć, że oddział Łukawskiego bynajmniej Pułaskiemu nie podlegał, a jak wiadomo z innych, także oficjalnych źródeł, werbowaniem „zamachowców” zajmował się Kuźma – Kosiński, drugi obok Strawińskiego wtajemniczony w aferę, i tak jak pierwszy, nie tylko nie pociągany do odpowiedzialności, ale sowicie nagrodzony. Cała reszta, spośród 26 rzekomych zamachowców, o celu akcji wiedzieć nic nie musiała i najprawdopodobniej nie wiedziała.

Ani król, ani jego rosyjscy mocodawcy na pewno nie brzydzili się kłamstwem. Nie z nimi, ale z konfederatami solidaryzowało się trzy czwarte mieszkańców Rzeczpospolitej. Jak więc wytłumaczyć, że większość społeczeństwa uwierzyła w oficjalną wersję zamachu na króla?

3 listopada 1771 r. w Warszawie, która dosyć szczelnie obstawiona była wojskiem rosyjskim, król jechał ulicą Miodową, wracając z wizyty od swojego, chorego wówczas wuja Michała Czartoryskiego. Na powóz napadli „konfederaci”, pod wodzą Jana Kuźmy i Walentego Łukawskiego. Od pierwszego ich strzału padł śmiertelnie trafiony kulą w głowę hajduk Henryk Butzau. Wartą odnotowania poszlaką obciążającą króla „Ciołka” jest to, że bardzo urodziwa żona Butzaua była później, a można przypuszczać, że także wcześniej, jedną z sowicie opłacanych nałożnic królewskich. Drugi z hajduków Szymon Mikulski został zraniony pałaszem. Sam król, w ogólnym zamieszaniu, wymknął się z karety i pobiegł do bramy pałacu wuja.

Dalszy przebieg zamachu – według relacji, która opublikowana została w „Monitorze” z 27 listopada 1771 r. – miał być następujący: „W tym nieludzkim i cale dzikim z Nim obchodzeniu się, jeden ze złoczyńców (Kuźma) zmierzywszy się z pistoletu do samej głowy mu strzelił, ale go i tam opatrzność najwyższa zasłoniła tak dalece, iż z tego strzelania król jegomość nie więcej poczuł, jak tylko gorącość w tym głowy miejscu, obok którego kuła przeleciała. Dawszy więc pokój strzelaniu, czy to, że nie mieli już wtenczas pistoletów nabitych i czasu ich nabicia, czy też z innej jakiej przyczyny, zaczęli króla jegomościa szablami okładać. Futro, które miał na sobie sprawiło, że te ich cięcia innej szkody na ciele nie uczyniły, jak tylko siności na nim pozostałe (…). Raz tylko cięto go w tył głowy, tak mocno, że na niej została znacznie szeroka rana (…).

Tymczasem owi złoczyńcy, chcąc pospieszyć swoją ucieczkę przymusili króla jegomości wsiąść na konia, bez kapelusza, bez jednego buta (…). Przybywszy ku okopom, które miasto otaczają, zaczęli przebywać fosę, co gdy król jegomość był przymuszony uczynić, koń pod nim dwa razy związał się i nogę złamał (…). Przebywszy okopy błąkali się po polu, sami nie wiedząc, dokąd się udać mieli. Noc ciemna i strach przy tym, aby nie byli poścignieni, tak ich zmieszał, że nie mogli pomiarkować, dokąd im dążyć należało (…). Jakoż wkrótce na różne rozpierzchli się strony. „

Kuźma jakimś „dziwnym zbiegiem okoliczności” został z królem sam na sam i zawiózł go do młyna pod Marymontem. Tam „złoczyńca”, który strzelał rzekomo do swojego monarchy, wzruszył się jego przemową i poprosił o łaskę. Król przespał się spokojnie w łóżku młynareczki, a parobek jej biegł już z listem królewskim na Zamek. Król został „ocalony”.

Caryca, która pertraktowała już z dworami Prus i Austrii w sprawie rozbioru „pogrążonej w anarchii Rzeczypospolitej”, miała nowy i bardzo mocny argument. Mogła odwoływać się do solidarności ludzi zasiadających na tronach. Prowokacja okazała się bronią skuteczniejszą od kilkudziesięciotysięcznych korpusów rosyjskiego wojska. Fryderyk Pruski, Józef II i Maria II Teresa, równie stanowczo jak Katarzyna II, opowiedzieli się w obronie króla „Ciołka”. Ludwik XV wstrzymał w związku z tym „skandalem” realizację swoich obietnic dla konfederacji.

Bez przeprowadzenia jakiegokolwiek śledztwa wskazywano, że zamachowcy działali na osobisty rozkaz Pułaskiego i przeciwko niemu skierowano przede wszystkim oskarżenia. 30 listopada 1771 r. władze austriackie wydały nakaz jego aresztowania, pod zarzutem usiłowania królobójstwa, a 4 grudnia „Generalność” była już zdecydowana poświęcić Pułaskiego dla „dobra sprawy”.

Prasa krajowa i zagraniczna rozpisywała się nad okrucieństwami, których Pułaski chciał się rzekomo dopuścić na osobie monarchy. Odwracali się od niego nawet ci, którzy jeszcze niedawno chlubili się jego przyjaźnią. Ile hartu ducha musiał wykazać, aby nie załamać się pod ciosami, które na niego spadały? Wątpiących pytał, czy po upadku Baru, po pierwszych przegranych, było lepiej? Czy nie przybyło doświadczenia? Czy Turcja złożyła broń? Czy Europa zgodzi się na rozbiór Polski? Czy patriotyzm już się wyczerpał? Czy możemy złożyć broń i zdać się na łaskę i niełaskę silniejszych sąsiadów?

Wróciwszy do swojej jasnogórskiej reduty, Pułaski przygotowywał się do piątej wiosny konfederackiej, opracował plan nowej ofensywy wojskowej i wierzył, że wszystko jeszcze obróci się ku zwycięstwu. Do ministra Francji, księcia D’Aiquillon pisał i zaręczał, że „przypisany mu udział w zamachu na życie władcy jest wstrętnym oszczerstwem pozbawionym wszelkiej podstawy”. D’Aiquillon informował o tym generała Viomenil: „Otrzymałem od Pułaskiego pismo usprawiedliwiające go całkowicie (…) odmalowała się w nim w całości jego dusza tak pełna dzielności. Sam już ton tego pisma budzi wiarę, iż ten wódz konfederacji jest niewinny spisku, o który się go oskarża. „

Również Viomenil, lepiej od wielu rodaków poznał się na Pułaskim. W styczniu 1772 r. pisał do niego: „ Wierzaj mi, panie marszałku, że twe interesy są mi drogie, że dzieliłem twe utrapienia i że zrobię wszystko, co będzie w mojej mocy, aby im jak najprędzej położyć kres. ” W liście zawarta była prośba, aby Pułaski zechciał dbać więcej o zachowanie swego życia, tak niezbędnego dla Polski w walce o wolność.

Chcąc oczyścić się od krzywdzących zarzutów „królobójstwa”, chwycił Pułaski za pióro i we władaniu nim wykazał niemały talent. „Granicą gorliwości obywatelskiej jest sprawiedliwość. Tylko fanatyzm pozwala sobie na wszystko. Od dziecięcych lat ganiłem głośno nadużycia władzy nad Cesarstwem, jakiego dopuścił się Cezar, ale potępiałem także czyn Senatu. Podziwiałem w Brutusie obywatela, nienawidziłem – mordercę. Głosiłem łagodność względem zwyciężonych i sam dawałem jej przykłady. Kiedy Rosjanie po barbarzyńsku postępowali z moimi rodakami, ja odsyłałem im jeńców. Karę śmierci, którą wszystkie ustawy stanowią, zmieniłem na roboty publiczne. Jeżeli chodzi o Stanisława Poniatowskiego, to czułbym się zaiste najszczęśliwszym ze śmiertelnych, gdybym mógł z nim wałczyć, idącym na czele niewolników i nieprzyjaciół, których wezwał do ojczyzny na wytępienie równych obywateli, gdybym wziął go do niewoli i mógł zmusić do abdykacji z tronu, zroszonego krwią moich ojców i przyjaciół (…). Przypisywane mi intencje zamachu na króla są wstrętnym oszczerstwem, pozbawionym wszelkiej podstawy wymysłem, zrodzonym pod ciężarem wyrzutów sumienia. „

W lutym 1772 r. pomiędzy Rosją, Austrią i Prusami zawarty został tajny na razie układ o przeprowadzeniu rozbioru Rzeczpospolitej. W tej sytuacji „łabędzim śpiewem” było zdobycie przez konfederatów Wawelu (2 lutego). Wiosną już cały kraj mówił wyłącznie o mającym nastąpić rozbiorze. Konfederaci „skompromitowani zamachem na króla”, coraz bardziej tracili popularność i wolę walki.

Kazimierz Pułaski należał do nielicznych, którzy żywili jeszcze nadzieję. 13 lutego pisał do Zaremby: „Ja ciągnę Krakowu z sukursem. JWP swoją komendą raczysz pomknąć na trakt warszawski, aby stamtąd siła jaka tyłu mi nie wzięła.” Spod Krakowa w 2000 koni ruszył Kazimierz na północ, aby zdobyć zamek Janowiec koło Kazimierza nad Wisłą. Złączył się tam z Kossakowskim i wspólnie wystąpili przeciwko Drewiczowi. Ten cofał się w wielkim pośpiechu. Pościg Pułaskiego pod Pińczów i Skalbmierz nie dał rezultatów.

W kwietniu 1772 r. do otwartej wojny z Polską przystąpiły Prusy. 19 kwietnia goniec Zaremby powiadomił „Generalność” o powziętej przez niego decyzji o złożeniu broni. W trzeciej dekadzie kwietnia padł obsadzony przez konfederatów Wawel. Radzimiński z dywizją, która walczyła w Sanockiem i Przemyskiem oraz Zieliński, marszałek ciechanowski, krewny Pułaskiego, przybyli do Częstochowy, która była ostatnią redutą konfederacji. Ciągnęły za nimi przeważające siły wojsk rosyjskich pod dowództwem Suworowa.

Jak długo może się jeszcze bronić Jasna Góra? Dać się pogrzebać pod gruzami fortecy, wytrzymawszy oblężenie, ile się da? Popełnić samobójstwo czy próbować uciec? – takie tragiczne dylematy miotały Pułaskim.

Zaczęły się bombardowania i szturmy. Obrońcy odpierali ataki, walczyli bohatersko, czasami zadawali przeciwnikowi ciężkie straty, ale wiedzieli już, że ta obrona nie może skończyć się zwycięstwem. Suworow obiecywał łaskę, wzywał do zaniechania rozlewu krwi. Pułaski, chcąc zyskać na czasie, podjął pertraktacje. Zgodził się oddać twierdzę przedstawicielowi senatu polskiego, a nie generałowi rosyjskiemu. Stawiał przy tym następujące warunki:

  • w niepamięć puszczone zostaną wszelkie pretensje z okoliczności wojennych;
  • forteca częstochowska zabezpieczona zostanie dla Polski, z komendantem katolickim;
  • żołnierze chętni do służby skierowani zostaną do oddziałów w wojsku Rzeczypospolitej.

Suworow wysłał do Warszawy gońca z pismem, aby upoważniono kogoś do odebrania Częstochowy. Główni przywódcy konfederacji zgromadzili się w Cieszynie, 19 maja podjęli decyzję o udaniu się na emigrację. Pułaski przebierał swych najwierniejszych żołnierzy i nocami umożliwiał im ucieczkę z oblężonej twierdzy. Również on sam postanowił postąpić w ten sposób, chyba że niebezpieczeństwo dostania się w ręce rosyjskie zmusi go do popełnienia samobójstwa. W ostatniej dekadzie maja wszystko było już przygotowane, komenda przekazana Radzimińskiemu i Zielińskiemu. 31 maja 1772 r. Pułaski ucharakteryzowany na kupca opuścił Jasną Górę. Z drogi, która go wiodła na tułaczkę, patrzył ostatni raz na Częstochowę.

Pozostałym w twierdzy obrońcom odczytywano jego ostatni rozkaz: „Wziąłem oręż do ręki dla dobra publicznego i dla niego złożyć go muszę. Związek trzech państw potężnych odejmuje nam wszelkie środki obrony, a sprawa, do której wplątany jestem, utrudniałaby mi przeprowadzenie dla Was kapitulacji, łącząc was z moim nieszczęściem… Znam Waszą gorliwość i Waszą odwagę i pewny jestem, że gdy szczęśliwie zdarzą się okoliczności dla służenia Ojczyźnie, będziecie takimi samymi, jakimi byliście ze mną. „

Bez trudu i cytowania dawniejszych, pełnych patosu opisów sarmackich dziejopisów, możemy sobie wyobrazić wiarusów konfederackich, którzy słuchali tego rozkazu. Ich zmienione od łez i wzruszenia twarze wyrażały ból, znany również w późniejszych polskich doświadczeniach – ból, przy którym mówi się: Nic to! Nil desperandum!

W tydzień po opuszczeniu Częstochowy raz jeszcze pisał Pułaski do pozostałych tam obrońców: -Jeszcze to nie ostatnie nadzieje, nasz Bóg mocniejszy nad wszystko, kto z nim, zawsze wygrany. Potencje nadmorskie nowy alians ze sobą czynią, a z tego generalna wojna spodziewana.”

Proces przeciwko Kazimierzowi Pułaskiemu rozpoczął się 7 czerwca 1773 r. Nieśmiało dopytywano się o Kuźmę-Kosińskiego i Strawińskiego, ale nie upierano się, by zeznania swoje złożyli osobiście. Za wiarygodne uznano ich listy. Kuźma, obdarzony przez króla szlachectwem (stąd Kosiński) i roczną pensją w wysokości 400 dukatów, przez długie lata żył w słonecznej Italii. Do Polski wrócił po III rozbiorze, a zmarł dopiero w roku 1822.

Do Włoch trafił również później, z odpowiednim wynagrodzeniem, Strawiński. Do zakończenia procesu przebywał pod bezpośrednią opieką carycy Katarzyny. 9 kwietnia 1773 r., półtora roku po zamachu, „zaniósł do grodu wileńskiego swój manifest” opisujący z zadziwiającą drobiazgowością, że Kazimierz Pułaski kazał mu porwać króla, a w razie pościgu, gdyby zawiodły nadzieje umknięcia – „życia go pozbawić. „

30 czerwca 1773 r. Pułaski pisał do marszałka Lubomirskiego, aby wyznaczyć mu adwokata. Sejm uznał jednak, że adwokat będzie dopuszczony tylko wówczas, gdy oskarżony stawi się osobiście. Głosy posłów, którzy ośmielali się protestować, zagłuszano brawami i pogróżkami Stanisława Augusta Poniatowskiego, który uznał, że jeżeli „nie będzie wyroku na królobójców, to nie będzie też amnestii dla wszystkich, którzy brali udział w konfederackich walkach. Niechaj więc panowie wybierają mniejsze zło.”

Obciążające „dowody” pochodzące od Kuźmy i Strawińskiego wspierał sam król, który jako jedyny „świadek” mówił raz jeszcze o „swoim cudownym ocaleniu z rąk zimnych morderców nasłanych przez Pułaskiego.” W wyniku tak prowadzonego procesu orzeczono, że ,Kazimierz Pułaski nie wiadomo z jakiej przyczyny, pałając nienawiścią ku Najjaśniejszemu Królowi, wykonanie zbrodni królobójstwa Strawińskiemu i Łukawskiemu polecił i w tym celu odpowiednie rozkazy wydał (…). Ciało rozćwiartowane spalić i na wiatr rozwiać, ręce obcięte do łokcia przy drodze publicznej wbić na pal, majątek cały przeznaczyć skarbowi królewskiemu” – tak brzmiały najistotniejsze fragmenty wyroku skazującego uwięzionego Walentego Łukawskiego i zaocznie Kazimierza Pułaskiego.

Wyrok ten hańbi i kompromituje tych, którzy go wydali. Kasacja wyroku skazującego Kazimierza Pułaskiego przeprowadzona została dopiero w roku 1792, w dobrym dla nas czasie, gdy ambasada rosyjska straciła na krótko swoją władzę w Polsce.

Nie pierwszy to i nie ostatni przejaw bezprawia realizowanego w Polsce pod rosyjskie dyktando. Ale co sądzić o historykach, którzy ponad 200 lat po tym haniebnym wyroku powtarzają bezkrytycznie, że „zorganizowany lub inspirowany przez Pułaskiego” zamach na króla był największym błędem konfederacji barskiej, a udział w nim „bohatera amerykańskiej wojny o niepodległość przyćmiewa nieco plutarchową przejrzystość jego biografii”?

Wsie powiatu Grójeckiego w opracowaniu z 1965r.

Belsk Duży

Wieś, 6 km na pd. zach. od Grójca, przy drodze do Mogielnicy, 170—175 m npm. Połączenie PKS z Warszawą — 50 km przez Grójec, z Nowym Miastem n. Pilicą — 30 km przez Mogielnicę — 16 km, z Lipiem — 8 km, z Błędowem — 12 km oraz z Białą Rawską — 26 km przez Wilków — 14 km. We wsi bar, sklep spożywczy, kiosk ,,Ruchu” oraz poczta.

W centrum wsi po lewej stronie drogi biegnącej do Mogielnicy stoi klasycystyczny budynek dawnego zajazdu-poczty, który wraz z dwiema oficynami wybudowano w końcu XVIII w. Z innych zabytków zachował się kościół wystawiony w latach 1776—79 z fundacji wojewody rawskiego Jana Bazylego Walickiego ówczesnego właściciela okolicznych włości. Świątynię powiększono w latach międzywojennych. Ściany nawy pokrywa klasycystyczna polichromia z końca XVll w. Z tego też okresu pochodzą ołtarz główny i boczne oraz częściowo wyposażenie wnętrza. W ściany wprawione są epitafia, m. in. poświęcone pamięci fundatora oraz pułkownika wojsk polskich, Jana Kozietulskiego. Zwłoki bohatera spod Somosierry spoczywają w podziemiach kościoła.

Na cmentarzu stoi klasycystyczna kaplica zbudowana w 1822 r. przez Klementynę Walicką, z rzadko spotykanymi na prowincji katakumbami. Wśród grobów znajduje się mogiła Bolesława Zalewskiego weterana powstania 1863 r. W pobliżu cmentarza widoczne budynki dużej mleczarni.

Pod Belskiem znajduje się siedziba Zakładu Magnetyzmu Ziemskiego Instytutu Geofizyki PAN.

Ok. 1 km na pn. wsch. od Belska przy drodze do Grójca, po jej lewej stronie, zachowała się duża mogiła zbiorowa, ogrodzona drutem kolczastym i oznaczona drewnianym krzyżem. Badania wykazały, że kryje ona najprawdopodobniej szczątki powstańców z oddziału Apolinarego Młochowskiego. Znaczne siły kozaków napadły 16. II. 1864 r. na formujący się oddział powstańczy, mordując 40 osób i biorąc kilkudziesięciu jeńców do niewoli.

W czasie okupacji hitlerowskiej miały miejsce na terenie Belska skuteczne akcje dywersyjne oddziałów bojowych Gwardii Ludowej. We wrześniu 1942 r. partyzanci z oddziału Józefa Rogulskiego „Wilka” opanowali urząd gminny, niszcząc spisy kontyngentowe, rozbroili posterunek granatowej policji i zdemolowali mleczarnię.

8. VII. 1943 r. gwardziści jednego z plutonów Oddziału GL im. K. Pułaskiego pod wodzą Jerzego Niedoszyńskiego „Pepika” zniszczyli posterunek wojskowy strzegący mleczarni, zdobywając znaczną ilość amunicji oraz cekaem.

Błędów

Wieś, 15 km na pd. zach. od Grójca na zboczach doliny rzeczki Mogielanki, 155—170 m npm. Połączenie PKS z Grójcem — Ig km przez Belsk Duży, Trzylatków oraz z Hutą Błędowską — 8 km. We wsi bar, sklepy, kiosk „Ruchu”, poczta, apteka oraz ośrodek zdrowia.

Pierwsze wzmianki o Błędowie pochodzą z XIV w. Do połowy XVII w. był on siedzibą mazowieckiej rodziny Błędowskich, herbu Nałęcz. W latach sześćdziesiątych zeszłego wieku znajdowała się tu filia fabryki żyrardowskiej, w której na ręcznych warsztatach wyrabiano drelich i zgrzebne płótno.

Błędów, pomimo posiadania prawa wsi, zachował częściowo charakter miejski, chociaż nigdy miastem nie był. Ta dawna, osada szczyci się dwoma rynkami starym i nowym, z których ostatni stanowi obecne centrum wsi. Wokół rynków i przy bocznych uliczkach wiele murowanych domów. Jeden z domów (Nowy Rynek 16) pochodzi z XVIII w.

Przy starym rynku, na miejscu, gdzie stał dawniej pierwotny kościół z XIV w., architekt Jan Koszczyc Witkiewicz (zasłużony budowniczy Nałęczowa, przyjaciel Żeromskiego), zbudował w 1934 r. nowy kościół w stylu nawiązującym do architektury podhalańskiej.

Po drugiej stronie przepływającej przez Błędów Mogielanki stoi, otoczony parkiem (założonym w 1 poł. XIX w.), klasycystyczny pałac oraz cztery pawilony z 2 poł. XVIII w. Obecnie pałac jest siedzibą miejscowego PGR.

W okolicach Błędowa rz. Mogielanka wyrzeźbiła malowniczą dolinę, wzdłuż której odbywać można przyjemne spacery.

Borowe

Wieś, 24 kra na pd. zach. od Grójca, na skraju doliny Mogielanki, nie opodal jej ujścia do Pilicy, 120—135 m npm. Dojazd drogą do Mogielnicy (połącz. PKS), skąd dojście 6 kra wiejską drogą na pd. wsch. przez wieś Kaplin. Ewentualnie dojazd kolejką wąskotorową do przystanku Jastrzębia, skąd do przejścia ponad 3 tom.

We wsi znajdują się dwie stare chałupy drewniane z 1 połowy XIX w. — nr 38 i 58. Drewniany dwór z XIX w., użytkowany obecnie przez miejscową spółdzielnię produkcyjną, w dużej mierze zatracił zabytkowe cechy. Przy dworze zachował się fragment dawnego parku.

Na pd. od wsi rozciągają się nadpilickie łąki, szczególnie barwne w końcu maja i w czerwcu, przed pierwszymi sianokosami.

W sąsiednich wioskach Dębnowola (1 km na wsch.) i Osuchów (2 km na wsch.) zachowało się znacznie więcej zabytkowych drewnianych chat wiejskich z 1 poł. XIX w. z charakterystycznym dachem naczółkowym. W Dębnowoli są to chałupy oznaczone numerami 37, 40, 47 i 48. Najstarsza z nich pod nr 37 zbudowana została ok. 1800 r. W Osuchowie, malowniczo położonym u ujścia Mogielanki do Pilicy, chałupa nr 2 pochodzi nawet z 2 poł. XVIII w., a oznaczona nr 7 — z XIX w. We wsi Dziarnów, położonej za rzeką Mogielanką (1 km na zach.), dotrwały do dziś trzy stare chaty wiejskie z XIX w. oznaczone nr 6 i 97 oraz trzecia, najciekawsza, której właścicielem jest ob. Sołek.

Brzostowiec

Wieś, 28 km na pd. zach. od Grójca, nad rzeczką Lubanką, lewym dopływem Pilicy, ok. 135 m npm., przy drodze do Nowego Miasta n. Pilicą. Połączenie PKP wąskotorowe z Grójcem — 43 km przez Mogielnicę — 12 km i z Nowym Miastem — 8 km oraz połączenie PKS z Grójcem — 28 km przez Mogielnicę — 7 km i z Nowym Miastem — 8 km.

Wioska została silnie zniszczona w czasie huraganu jaki nawiedził te okolice w połowie maja 1958 r. Uległ wówczas zburzeniu zabytkowy drewniany spichlerz z XVII w. oraz XIX-wieczny pałac. Na miejscu pałacu wzniesiono ostatnio nowy budynek szkolny. Z obiektów zabytkowych zachowała się przy drodze kolumna z 1840 r. z figurą, otoczona pięknymi wysokimi jesionami. We wsi jest jeszcze stara drewniana chałupa z XIX w. (nr 6).

Ok. 1,5 km na pin. wsch. od Brzostowca rozciąga się kilkukilometrowym wąskim pasem ze wisch. na zach. dość urozmaicony, przeważnie młody las. Ok. 1 km na pd. w dolinie Lubanki ciąg stawów rybnych (patrz opis Gostomii).

Budziszyn

Wieś, 13 km na wsch. od Grójca, ok. 130 m npm. Dojazd drogą 12 km do Drwalewa (połącz. PKS), skąd do przejścia drogą wiejską ok. 3 km.

W zaniedbanym parku stoi piękny klasycystyczny pałac z 1825 r., którego fronton wsparty jest na kolumnach. W parku zwraca uwagę lipowa aleja oraz kilka starych dębów, z których jeden o obwodzie blisko 5 m zasługuje na miano pomnika przyrody. Pałac wymagający konserwacji jest siedzibą miejscowej spółdzielni produkcyjnej. We wsi zbudowano niedawno kolonię spółdzielczych domków.

Ze wsi w kierunku pn.-wsch. biegnie malownicza, wysadzana kasztanami droga do odległej o 1,5 km wsi Edwardów, położonej nad rzeczką Czarną. Blisko pn. krańca tej wioski warto zwrócić uwagę na drewnianą chałupę oznaczoną nr 11, o konstrukcji wieńcowej, pochodzącą z XIX w. Na przeciwległym brzegu Czarnej, na wysokości Edwardowa, mieszany las.

Chynów

Wieś, 15 km na pn. wsch. od Grójca, nad rz. Czarną, ok. 120 m mpm., przy drodze do Góry Kalwarii. Połączenie PKS z Grójcem — 15 km i z Górą Kalwarią — 15 km, PKP z Warszawą — 41 km i z Warką — 14 km. Do stacji kol. — 1 km. We wsi gospoda, sklepy, poczta, kiosk „Ruchu” oraz ośrodek zdrowia.

Osada istniała zapewne już w XIV w., tędy bowiem przebiegał trakt z Grójca do Czerska. Pierwsze kronikarskie wzmianki pochodzą z 1 poł. XV w., kiedy to Piotr Pilikowicz wojewoda ks. mazowieckiego Bolesława IV wystawił tu kościół. Obecnie istniejący kościół zbudowany z modrzewiowego drzewa w 1531 r., był w ciągu wieków kilkakrotnie restaurowany. Drewniana dzwonnica pochodzi z XVIII w. Na zewnątrz kościoła od strony prezbiterium leży kamienna płyta nagrobna z XV w. z gotyckim napisem i herbem. Wewnątrz świątyni zachowało się cenne wyposażenie z epoki baroku. Ołtarz główny z XVII w. z pięknymi rzeźbami świętych zawiera XVIII-wieczne obrazy. Lewy ołtarz boczny z pocz. XVII w. jest przykładem ścierania się stylu renesansowego z nowym prądem w sztuce — barokiem. Ołtarz ma charakter renesansowy, natomiast bogate ozdoby kolumn i boczne figury świętych noszą już wyraźnie cechy baroku. W ołtarzu cenny obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem z tego samego okresu. Na uwagę zasługuje ciekawy obraz ,,Ukrzyżowanie”, w którym przedstawione są postacie fundatorów, zapewne rodziny Chynowskich, ówczesnych właścicieli wioski, oraz coraz trumienny z 1667 r. nieznanej kobiety malowany na blasze ołowianej.

16. IX. 1943 r. oddział Gwardii Ludowej im. K. Pułaskiego dowodzony przez Stanisława Majewskiego „Kucharza” opanował stację kolejową w Chynowie, demolując jej urządzenia oraz paląc kilka wagonów i 2 magazyny zbożowe. 30, IX. 1943 r. doszło pod Chynowem do potyczki pomiędzy zgrupowaniem trzech drużyn tego samego oddziału GL liczącym ok. 50 żołnierzy a oddziałem hitlerowskim. Siły nieprzyjaciela obliczano na ponad 1000 osób. Gwardziści kwaterowali w pobliskiej wsi Wygodne nad rz. Czarną (ok. 3 km na pd.), przygotowując się do akcji wysadzenia wojskowego pociągu. Otoczeni przez Niemców stoczyli ciężką kilkugodzinną walkę. Partyzantom udało się wreszcie przebić na Chynów i oderwać od nieprzyjaciela. Poległo 14 gwardzistów, w tym dowódca na teren tzw. dzielnicy grójeckiej GL, Władysław Dudek „Czajka”. Hitlerowcy stracili w potyczce ponad 30 zabitych i. rannych.

Na przeciwległym brzegu rz. Czarnej, przy drodze biegnącej do Grójca, na niewielkiej polance otoczonej młodym, mieszanym lasem usypano w 1959 r. kopiec, na szczycie którego ustawiono pomnik z urną, zawierającą ziemię z miejsc uświęconych krwią partyzantów walczących na grójecczyźnie z okupantem hitlerowskim.

W położonej 2 km na pn. od Chynowa wsi Sułkowice znajduje się Zakład Tresury Psów Służbowych, jedyny tego rodzaju w Polsce. Szkolone są tam dla potrzeb MO psy tropiące i obronne. W Sułkowicach oddano do użytku w październiku 1964 r. pierwszą w powiecie grójeckim szkołę-pomnik Tysiąclecia.

Czersk

Wieś, 20 km ria pn. wsch. od Warki na skraju skarpy wiślanej, ok. 105 m npm., w odległości 2 km od rzeki. Najbliższy przystanek PKS w odległości 1 km a połączenie PKP w pobliskiej Górze Kalwarii (ok. 3 km) We wsi sklep spożywczy.

Czersk należy do najstarszych osiedli na Mazowszu. Przeprowadzone w ostatnich latach prace archeologiczne rzucają nowe światło na jego przeszłość. Niewątpliwie już w końcu XI w. na obecnym wzgórzu zamkowym istniało osiedle ludzkie. U schyłku XII w. osiedle uległo zniszczeniu w czasie nie znanego bliżej nieprzyjacielskiego najazdu. W 1 poł. XIII w. nastąpiła odbudowa grodu. Już przed 1231 r. Czersk stał się siedzibą kasztelana. W 1233 r. w zbudowanym tu zamku książę mazowiecki Konrad I więził młodocianego Bolesława Wstydliwego z matką Grzymisławą chcąc wymóc na nim zrzeczenie się praw do Księstwa Krakowskiego. Mniej więcej w tym okresie Konrad I utworzył na Mazowszu nowe jednostki administracyjne, jedną z siedzibą w Czersku (tzw. księstwo czerskie). Dokumenty z 1242 r. świadczą o tym, że w zamku czerskim rezydował wojewoda. Jeszcze przed 1250 r. przeniesiona została z Grójca do Czerska siedziba archidiakonatu. Od tej pory Grójec traci swoją dotychczas pierwszoplanową rolę na południowym Mazowszu a najważniejszym ośrodkiem politycznym i kościelnym tego obszaru staje się Czersk. Znajduje to swoje uzasadnienie w dogodniejszym położeniu Czerska, zarówno ze względu na obronność miejsca, jak i usytuowanie na skrzyżowaniu dróg biegnących z zachodu na wschód, a zwłaszcza z północy na południe (szlak z Torunia w kierunku Rusi). To dogodne położenie sprzyjało rozwojowi osiedla i targowiska. Tu ludność puszczańskich terenów położonych na prawym brzegu Wisły wymieniała swe leśne produkty.

Rozwoju Czerska nie zahamowały najazdy Litwinów i Rusinów, którzy pod wodzą Mendoga zdobyli w 1262 r. zamek i spalili osiedle. Zginął wtedy książę Ziemowit I a syn jego Konrad II dostał się do niewoli. Jednak już od początku XIV w. datuje się powolny upadek grodu. Nie pomogły przywileje związane z nadaniem praw miejskich, które Czersk otrzymał przed 1350 r. Upadek miasta tłumaczył się zarówno zmianą koryta Wisły, co podważyło obronność zamku i poprzez odsunięcie od drogi wodnej zachwiało handlowe znaczenie Czerska, jak i dalszymi wielokrotnymi zniszczeniami, o czym wspomina przywilej księcia Janusza I z 1386 r. Podupadł też czerski zamek, wówczas prawdopodobnie już murowany. Przypieczętowaniem tego procesu było przeniesienie przez księcia Janusza I w początkach XV w. rezydencji książęcej do Warszawy.

Po włączeniu w 1526 r. Mazowsza do Korony Czersk przypadł w udziale żonie Zygmunta I Starego, Bonie. Królowa wzięła w opiekę zamek i często tu przebywała. Założone przez nią winnice i ogrody dały początek rozwojowi sadownictwa. W tym czasie Czersk znany był z wyrobu piwa oraz sukna. Wg lustracji dokonanej w 1564 r. miasto liczyło (tylko na stronie królewskiej) 193 domy oraz 169 rzemieślników, w tym 24 piwowarów. Mimo usilnych starań i nowych nadań w 1553 r. zamek chylił się jednak ku upadkowi. Świadczy o tym lustracja z 1567 r., wg. której zamek „bardzo wielkiej oprawy potrzebuje a także folwarki ku Czersku należące”.

Nowych zniszczeń doznał Czersk w czasie „potopu szwedzkiego”. Część dywizji szwedzkiej rozbitej 7. IV. 1656 r. pod Warką przez Stefana Czarnieckiego schroniła się w zamku czerskim. Po trzydniowym pobycie i ostrzeliwaniu się od spieszących do Warszawy oddziałów polskich Szwedzi spalili miasto i wysadzili w powietrze wewnętrzne gmachy zamku. Dalsze zniszczenia spowodowały po kilku latach węgierskie wojska Rakoczego. Z lustracji z 1660 r. wiadomo, że w mieście pozostało tylko 22 domy oraz 12 rzemieślników. Zaraza panująca w latach siedemdziesiątych XVIII w. oraz wzrost sąsiedniej Góry Kalwarii zadecydowały ostatecznie o jego upadku. Niewiele pomogły nowe przywileje nadane w 1690 r. przez króla Jana III Sobieskiego.

Okres odrodzenia Czerska, choć tylko czasowy, nastąpił dopiero z chwilą, gdy na tym terenie został starostą marszałek wielki koronny Franciszek Bieliński. W 1762 r. rozpoczął on częściową restaurację zamku, rekonstruując mury zamkowe, wznosząc nowe pomieszczenia na archiwum akt grodzkich i ziemskich. Z tego czasu pochodzi murowany most nad fosą. Na filarze międzyarkadowym widnieją inicjały ,,F.B.” i data — 1762. Po śmierci marszałka w 1766 r. praca jego poszła wkrótce na marne. Dziejopis podawał: „nie było już wówczas w Czersku żadnych jatek, sklepów, młynów, podatki i cła należące miastu zaginęły, ratusza i miejsca stosownego do sądzenia roków ziemskich nie było, jarmarków ani też targów żadnych tu wówczas nie odbywano”. Lustracja z 1777 r. stwierdza, że w mieście znajdowały się zaledwie 32 domy. Jak opisuje Tadeusz Korzon, „Sejmiki odbywały się w pogodę na cmentarzu, a w czasie niepogody w karczmie, a kiedy trzeba było ufundować Komisję Cywilno-Wojskową Czerską w wykonaniu konstytucji sejmu czteroletniego, to musiano wynająć lokal aż w Warce”.

Po ostatnim rozbiorze w 1795 r. Czersk dostał się pod panowanie pruskie. Po raz ostatni był siedzibą władz administracyjnych ziemi czerskiej obejmującej trzy okręgi z miastami Czerskiem, Warką i Grójcem. W XIX w. pogłębia się upadek grodu, który traci w końcu prawa miejskie. Odkąd zamek opustoszał, okoliczna ludność systematycznie rozbierała cegły na potrzeby gospodarcze, a niemało szkód spowodowali także poszukiwacze rzekomych skarbów. W czasie dwu wojen światowych wzgórze zamkowe włączone do linii obronnych było obiektem prowadzonych prac fortyfikacyjnych, co w poważnym stopniu niweczyło poczynania konserwatorskie prowadzone przez Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości w latach 1907—14 oraz częściowo w okresie międzywojennym. Po wojnie uregulowano sprawy własnościowe, wyznaczając granicę obszaru zamkowego, przeprowadzono niezbędne prace zabezpieczająco-rekonstrukcyjne oraz uporządkowano cały teren. W najbliższych latach mają nadal być prowadzone prace archeologiczne. W przyszłości planuje się przygotowanie dziedzińca zamkowego na miejsce dorocznych festiwali, uroczystości historycznych i kulturalnych. W Czersku, położonym na szlaku turystycznym biegnącym z Warszawy do Warki, wybudowany zostanie hotel z restauracją oraz motel.

Za zwiedzanie ruin zamku miejscowa rada narodowa pobiera niewielkie opłaty, przeznaczone na utrzymanie porządku. Dzieci, młodzież szkolna, emeryci i inwalidzi płacą 50 gr, uczestnicy zbiorowych wycieczek 1 zł, pozostali — 2 zł od osoby.

Wejście na teren zamkowy prowadzi przez stały most murowany i czworoboczną basztę wjazdową. Dwa otwory w baszcie, dla jezdnych i pieszych, połączone były niegdyś mostami zwodzonymi z drewnianym przyczółkiem. W baszcie wjazdowej znajdowały się pomieszczenia dla strażników^-obserwatorów, którzy przez otwory w murze widzieli, kto przybywa do zamku, a następnie opuszczali mosty zwodzone i otwierali bramę. Na drugim piętrze znajdowała się izba mieszkalna burgrabiego zamku. Naprzeciw wieży wjazdowej wznosi się okrągła baszta zachodnia — dawna zbrojownia. W obrębie zamkniętym z jednej strony murem zamkowym a z drugiej linią prostą łączącą baszty wjazdową i zachodnią stały niegdyś zabudowania mieszkalne książąt mazowieckich a później królowej Bony. Na lewo od wjazdu — okrągła baszta wschodnia służąca za więzienie. Na szczycie baszty był punkt obserwacyjny. Do wieży prowadziło tylko jedno wejście, umieszczone na wysokości chodnika muru obwodowego. Więźniów opuszczano do lochu głębokiego około 10 m. We wschodniej części dziedzińca odnaleźć można zarys fundamentów gotyckiej kaplicy zamkowej, wybudowanej na miejscu świątyni romańskiej z XII w., w południowej zaś — ślady budynków gospodarczych. Na środku dziedzińca widoczny jest dół — miejsce po dawnej studni zamkowej. Pierwotna wysokość murów zamkowych sięgała 8 m, grubość ich dochodziła do 1,8 m. Chodnik biegnący wzdłuż blanków muru miał ok. 1,5 m szerokości. Zachowane mury charakteryzuje gotycki układ cegieł (jedna cegła kładziona wzdłuż, druga w poprzek) oraz zdobnictwo baszt w postaci wzorów romboidalnych z cegły zendrówki spotykane w budowlach gotyckich na Mazowszu. Ze wzgórza zamkowego roztacza się piękny widok na oba brzegi Wisły.

W pobliżu ruin zamku na skraju rynku stoi kościół z pocz. XIX w. Po przebudowie dokonanej na przełomie XIX i XX w. uzyskał formę barokową z elementami klasycystycznymi. W głównym ołtarzu zabytkowy obraz Boga Ojca z XVIII w. Po prawej wieczny. Duży kwadratowy rynek w Czersku przypomina nam o dawnej świetności grodu.

W odległości ok. 2,5 km na wsch. koryto Wisły rozdziela duża wyspa porośnięta topolami zw. Kępą Radwankowską. W rozległych zaroślach znajduje się znana z ciężkich walk wojsk w sierpniu i wrześniu 1944 r. prowadzonych o przeprawą przez Wisłę. Zginął wtedy bohaterski dowódca walczącego tam batalionu mjr Jan Rembieza. Z Czerska można odbyć spacery do pobliskiej Góry Kalwarii oraz nad Wisłę, wzdłuż brzegu której biegnie wał przeciwpowodziowy. U podnóża skarpy wiślanej -Kępa Radwankowska, Brzumin, Królewski Las — znany z urodzajnych gleb — uprawiane są truskawki oraz rozwija się sadownictwo.

Drwalew

Wieś, 11 km na pn. wsch. od Grójca przy drodze do Góry Kalwarii, ok. 130 m npm. Połączenie PKS z Warszawą – 55 km przez Grójec oraz z Górą Kalwarią – 19 km. We wsi gospoda, sklep spożywczy, kiosk „Ruchu”, poczta i ośrodek zdrowia.

Pierwsze wzmianki o Drwale wie pochodzą z 1 poł. XV w. W okresie okupacji hitlerowskiej, jeden z plutonów Oddziału Gwardii Ludowej im. K. Pułaskiego pod dowództwem Jerzego Niedoszyńskiego „Pepika” rozbił dwukrotnie w 1943 r. miejscowy posterunek granatowej policji. Obecnie Drwalew znany jest z Zakładów Przemysłu Bioweterynaryjnego, które produkują surowice, szczepionki, antybiotyki oraz inne leki na potrzeby weterynarii. Zakłady zaspokajają w 60% zapotrzebowanie rynku krajowego. W miejscowych laboratoriach przeprowadza się liczne badania nad wprowadzanymi do produkcji lekami. Zakłady zbudowane zostały po wojnie na miejscu niewielkiej wytwórni półfabrykatów biologicznych wystawionej w 1929 r. Zatrudniają obecnie ponad 300 osób. Zakłady udostępnione są do zwiedzania dla specjalistycznych wycieczek. Dla pracowników zakładów zbudowano nowoczesne osiedle mieszkaniowe.

W administracji zakładów znajduje się ładny p-a r k oraz klasycystyczny pałac i oficyny wystawione na początku ubiegłego stulecia. W odnowionych zabytkowych budynkach mieszczą się: żłobek, przedszkole, biblioteka, kawiarenka, sala teatralno-kinowa i telle wizyjna oraz klub ZMS-u. Pałac jest dziś ośrodkiem życia kulturalnego nie tylko zakładów lecz całego Drwalewa.

We wsi stoi barokowy kościół zbudowany w latach 1768—74 wg proj. arch. Jakuba Fontany. W głównym ołtarzu, klasycystycznym (z końca XVIII w.), znajduje się obraz ,,Ukrzyżowanie” przypisywany znanemu malarzowi osiemnastowiecznemu Szymonowi Czechowiczowi. Pozostałe dwa ołtarze barokowe oraz znajdujące się w nich obrazy pochodzą z czasów budowy kościoła. Pod chórem wisi portret fundatora kościoła starosty tarczyńskiego Józefa Komierowskiego, ówczesnego właściciela Drwalewa. Warto ponadto zwrócić uwagę na zabytkowe rokokowe organy, ciekawą ambonę w kształcie łodzi oraz barokowy krucyfiks wiszący w przedsionku.

Dzwonnica oraz kaplica również pochodzą z 2 poł. XVIII w. Przed kościołem stoi interesująca barokowa kamienna rzeźba. We wsi zachował się dom (nr 12) liczący już ponad sto lat.

Gostomia

Wieś, 32 km na pd. zach. od Grójca, na zboczach pilickiej skarpy, u ujścia do Pilicy rzeczki Lubanki, 130—140 m npm. Należy do powiatu rawskiego w województwie łódzkim. Dojazd drogą mogielnicką 29 km do wsi Wólka Gostomska (połącz. PKS) — 29 km, skąd do przejścia drogą wiejską na pd. 3 km; również dojazd kolejką wąskotorową do przystanku Brzostowiec, skąd do przejścia 4 km.

Wieś była miejscem starego osadnictwa, o czym świadczy odkryte w 1934 r. cmentarzysko z dobrze zachowanymi urnami podkloszowymi. Gostomia była rodową włością Anzelma Gostomskiego, wojewody rawskiego, żyjącego w latach 1508—1588, najmożniejszego szlachcica w tym województwie. Był on autorem książki pt. „Gospodarstwo”, pierwszego polskiego dzieła o rolnictwie, które cieszyło śię wśród szlachty wielką popularnością. Książka wydana w formie li-stów-notatek zapoznawała ze sposobem gospodarowania bogatego szlachcica rawskiego z końca XVI w. Jest dokumentem obrazującym ciężką dolę chłopa w okresie pańszczyzny. Dzieło to zostało ponownie wydane w okresie powojennym.

Na przepływającej przez wieś Lubance założone są malownicze stawy rybne, ciągnące się kilkukilometrowym pasem (własność miejscowego PGR). Niektóre stawy posiadają osobliwe nazwy: trzeci od traktu Tomczyce — Nowe Miasto nazywa się stawem „Matka”, następny z lewej — „Dudek”, a ostatni od strony (pn., największy — o długości przeszło 1 km — „Ojciec”. Na wysokiej skarpie pilickiej stoi dwór — siedziba PGR — otoczony parkiem o różnorodnym drzewostanie. Roztacza się stąd widok na dolinę Pilicy. Do rzeki płynącej wśród łąk jest ok. 1 km. Brzeg skarpy w kierunku wsch. porasta mieszany las.

Goszczyn

Wieś, 15 km na pd. od Grójca, 145—155 m npm., wzdłuż płytkiej dolinki niewielkiego dopływu Pilicy. Bezpośrednie połączenie PKS z Warszawą — 64 km przez Grójec — 20 km. We wsi sklep spożywczy, apteka, ośrodek zdrowia, kiosk” „Ruchu” oraz poczta.

Pierwsze wzmianki kronikarskie o Goszczynie pochodzą z poł. XIV w. W 1386 r. wieś otrzymała od ks. mazowieckiego Janusza I prawa miejskie. Po wcieleniu w 1526 r. ziemi czerskiej do Korony król Zygmunt I przeznaczył miasto księżnie Annie, ostatniej z rodu Piastów Mazowieckich. Po jej zamążpójściu Goszczyn przeszedł na własność królowej Bony. Miasto rozbudowywało się, przeżywając w XVI w. i 1 poł. XVII w. swój złoty wiek. Lustracja z 1561 roku podawała, że istniał tu ratusz a wokół niego ponad 400 domów. Wyroby sitarzy, najliczniejszego wówczas cechu, znane były nie tylko w kraju, ale również w Czechach i na Węgrzech. Wielkie zniszczenia w czasie wojen szwedzkich, a następnie ucisk stosowany przez starostów królewskich zahamowały dalszy rozwój miasta. Wobec braku dostatecznych warunków gospodarczych spadło ono do roli wsi, tracąc ostatecznie prawa miejskie w XIX w.

Lipie

Wieś, 12 km na pd. zach. od Grójca, 170—175 m npm. Połączenie PKS z Grójcem — 15 km przez Skowrony, Belsk. We wsi bar, sklep spożywczy, kiosk „Ruchu” oraz poczta.

Wioska Lipie była siedzibą mazowieckiej rodziny Lipskich. Pod koniec XVI w. Jan Lipski zbudował tu drewniany kościół, którego data fundacji widnieje na frontonie obecnej świątyni, wystawionej prawdopodobnie przez jego brata Krzysztofa Lipskiego w 1 poł. XVII w. Przebywały tu jakiś czas w XVII w. siostry zakonne brygidki, które po przeniesieniu się do Warszawy zakupiony przez siebie grunt nazwały Nowolipiem. Nazwa ta, dotycząca ulicy przebiegającej przez teren należący niegdyś do sióstr, zachowała się do dnia dzisiejszego.

Trójnawowa świątynia z prezbiterium opiętym skarpami, po późniejszej przebudowie otrzymała formę barokową. Warto zwrócić uwagę na zabytkowe drzwi prowadzące z lewej strony prezbiterium do skarbca oraz drzwi i portal o cechach renesansowych pomiędzy bocznym przedsionkiem a zakrystią.

We wsi, nad strugą, zabytkowa kapliczka z ludową barokową figurą.

W dawnym folwarku lipskim mieści się obecnie PGR. Obok niewielki park. W Lipiu urodził się i wychowywał Tomasz Nocznicki (1862—1944) jeden z najwybitniejszych działaczy postępowego ruchu ludowego. Nocznicki bardzo wcześnie związał się z ruchem ludowym, walczył o wyzwolenie społeczne i narodowe w okresie caratu. W 1902 r. rozpoczął ożywioną działalność publicystyczną. Po uzyskaniu niepodległości był przez pewien okres ministrem potem posłem, następnie senatorem. Nocznicki był rzecznikiem sojuszu robotniczo-chłopskiego, występował przeciw rządom sanacyjnej Polski. Zwłoki jego spoczęły na miejscowym cmentarzu, gdzie w 1947 r. wystawiono grobowiec. W 1962 r., w setną rocznicę urodzin Tomasza Nocznickiego miejscowej szkole nadano jego imię oraz odsłonięto tablicę pamiątkową.

W Lipiu rozwija działalność znany w powiecie grójeckim szkolny chór i dziecięca kapela ludowa. Zespół prowadzi od wielu lat miejscowy nauczyciel śpiewu, utalentowany muzyk Bolesław Mazuryk. Dzieci występują w pięknych ludowych strojach.

Lutkówka

Wieś, 18 km na pn. zach. od Grójca, ok. 195 m npm., na terenie pow. grodzisko-mazowieckiego. Dojazd droga mszczonowsiką 18 km do wsi Chudolipie (połącz. PKS), stąd drogą boczną 1 km w kierunku pd.-zach.

Kronikarskie wzmianki o miejscowości pochodzą z XVI w. We wsi modrzewiowy kościółek z XVII w. z dobudowanymi później dwiema murowanymi kaplicami. Przed głównym wejściem kropielni-ca z 1744 r. Wewnątrz klasycystyczne ołtarze i liczne obrazy z XVIII i XIX w. Przy kościele stoi drewniana dzwonnica z 1 poł. XIX w.

Łęczeszyce

Wieś, 12 km na pd. zach. od Grójca, ok. 170 m npm., przy drodze do Mogielnicy. Połącz. PKS z Warszawą — 56 km przez Grójec oraz z Mogielnicą — 10 km. W odległości ok. 2 km na pn. zach. od Łęczeszyc przystanek kolejki wąskotorowej Goliany na linii Warszawa — Grójec — Nowe Miasto n. Pilicą. We wsi sklep spożywczy oraz klub prasy i książki „Ruch”.

Pierwsze wzmianki o wiosce pochodzą z XIV w. Z Łęczeszycami wiąże się ciekawy fakt historyczny. W 1440 r. ówczesny właściciel wioski Abraham ze Zbąszyna poręczył księciu mazowieckiemu Bolesławowi IV dług króla Władysława III, zwanego później Warneńczykiem. Gdy król w terminie nie spłacił długu, książę Bolesław w 1441 r. kwotę tę (1000 zł węgierskich i 229 kup groszy) wraz z wioską darował rycerzowi Sławcowi z Boglewic (ok. 10 km na pd. wsch. od Grójca). Odtąd Łęczeszyce były w posiadaniu rodziny Boglewskich, Mikołaj Boglewski w latach 1632 —39 wystawił istniejący do dziś barokowy jednonawowy kościół oraz był fundatorem dobudowanego do kościoła po wojnach szwedzkich klasztoru przekazanego wraz z wioską zakonowi paulinów. Jeden z braci zakonnych, malarz Marceli Korzeniowski, w czasie odnawiania kościoła w 1765 r. namalował iluzjonistyczny ołtarz główny, cztery boczne we wnękach oraz w kaplicy. W ołtarzu głównym widnieje cenny obraz Matki Boskiej z XVIII w. Z tego okresu pochodzi także kilka innych obrazów. Zabytkowe wyposażenie uzupełniają jeszcze barokowe: ambona, chrzcielnica, stalle oraz konfesjonały.

Obok kościoła stoi drewniana barokowa dzwonnica z XVIII w. W zachowanym fragmencie dawnego klasztoru, przylegającym do kościoła od strony zach., znajduje się obecnie plebania oraz sklep spółdzielczy.

W odległej o 1 km na pd. wsch. wsi Wólka Łęczeszycka zachowało się kilka drewnianych chałup pochodzących z XIX w. (nr 8, 9 i 35). Na szczególną uwagę zasługuje chałupa na terenie gospodarstwa oznaczonego nr 3.

Machnatka

Wieś, 13 km na zach. od Grójca, ok. 180 m npm. Dojazd drogą przez Belsk Duży do wioski Lipie (połącz. PKS), skąd do przejścia 3 km drogą wiejską w kierunku pin.-zach.

W odległości ok. 1 km na pn. od wioski na terenie b, folwarku, stanowiącego obecnie własność spółdzielni produkcyjnej stoi drewniany dwór z 1 poł. XIX w. Otacza go XIX-wieczny park, w którym zachowały się okazy starych drzew. W odległości 1 km na pn. zach. od dworu znajduje się dość ładny mieszany las.

Mała Wieś

Wieś, 7 km na pd. zach. od Grójca, ok. 180 m npm., przy drodze do Białej Rawskiej. Połączenie PKS z Grójcem — 8 km, Błędowem —- 10 km, Lipiem — 6 km oraz Białą Rawską — 24 km przez Wilków — 12 km. Również połączenie PKP wąskotorową z Grójcem — 9 km i z Nowym Miastem n. Pilicą — 34 km.

Na terenie wsi. znajduje się piękny zespół pałacowy, najcenniejszy obiekt zabytkowy na terenie powiatu grójeckiego’ i jeden z cenniejszych w skali województwa. Pałac wraz z pawilonami bocznymi zbudowany został w stylu klasycystycznym w latach 1780—86, jak wykazują najnowsze badania — wg proj. arch. Hilarego Szpilowsikiego na zlecenie książąt Lubomirskich. Pierwotnie pałac połączony był galeriami z bocznymi pawilonami stanowiąc kompozycyjnie całość na rzucie wydłużonej podkowy. W pocz. XIX w. zespół pałacowy został przebudowany przez arch. Fryderyka Lessela. Częściowo zdewastowany w czasie ostatniej wojny pałac został w latach 1949—50 poddany pieczołowitej konserwacji. Obecnie stanowi on rezydencję wypoczynkową rządu.

Pałac jest piętrowy z czterokolumnowym portykiem zwieńczonym trójkątnym frontem i attyką. Od strony wjazdu stoją cztery pawilony boczne, dwa z prawej oraz dwa z lewej strony. Wewnątrz głównego budynku klatkę schodową i pokoje ozdabia klasycystyczna polichromia. W sali balowej znajduje się cenne malowidło freskowe ukazujące panoramiczny widok stolicy z lat 1787—90. Malowidła temperowe przedstawiają różne obrazy alegoryczne, sceny z literatury klasycznej, groteski, symbole pór roku itp. Zostały one wykonane zapewne przez Jana Bogumiła Plerscha, b. nadwornego malarza króla Stanisława Augusta. Kamienne kominki w pokojach i posąg Diogenesa stojący w hallu kolumnowym wykonał warszawski snycerz Józef Manzel, znany również z prac w Wilanowie i Natolinie.

Pozostałe zabudowania gospodarcze pochodzą z końca XVIII w. i z XIX w. Wokół pałacu rozciąga się piękny .p a r k francuski z końca XVIII w. oraz angielski z XIX w. o wielkich skupiskach drzew i dużych polanach, ze stawami i kaplicą grobową. Park został przeprojektowany w końcu XIX w. przez Franciszka Szaniora. Nie zachowały się inne liczne romantyczne budowle parkowe, takie jak pustelnia, holendernia, dom wypoczynku. Na uwagę zasługuje tablica upamiętniająca pobyt w Małej Wsi w 1787 r. króla Stanisława Augusta.

W odległości 1 km w kierunku pn.-zach. od Małej Wsi znajduje się rezerwat przyrody „Modrzewina” o powierzchni 41 ha — największe na Mazowszu naturalne stanowisko modrzewia polskiego.

W odróżnieniu od innych drzew iglastych modrzew ma miękkie igiełki, niemal jedwabiste, o szczególnie pięknym odcieniu zieleni. Na jesieni szpilki żółkną i opadają. Modrzew rośnie bardzo szybko, osiągając po 3 latach wysokość 1 m. Przeciętny wiek drzew w rezerwacie wynosi 150—230 lat. Pojedyncze okazy dochodzą do 35 m wysokości. Rosnące w rezerwacie równie stare dęby nikną na tle potężnych modrzewi.

Występują tu dwie odmiany dębu: szypułkowy i, rzadszy, bezszypułkowy. Obok dębów pojawiają się także brzozy i osiki. W podszyciu przeważa leszczyna, szara wierzba, kruszyna i tarnina. Miejscami bujne paprocie sięgają wysokości 1,5 m. Rezerwat najpiękniej wygląda w końcu października. Podziwiamy wówczas feerię barw: cytrynowe i żółte igły modrzewi, brązowordzawe liście dębów, bordowe — osiki i gdzieniegdzie zielonkawe liście podszytu. Podłoże terenu stanowią nieprzesiąkliwe gliny polodowcowe, które powodują, że nawet krótkotrwały deszcz tworzy w zagłębieniach terenu stojące kałuże.

Do rezerwatu doprowadza droga biegnąca od przystanku kolejki wąskotorowej w kierunku pn.-zach. Rosną przy niej piękne stare lipy, niektóre o dziwnych kształtach konarów. Na skraju właściwego rezerwatu, w miejscu gdzie główna droga krzyżuje się z kilkoma przecinkami, w odległości ok. 20 m, przy przecince prowadzącej ku pn., leży po lewej pień seniora wszystkich modrzewi zwanego „Wojewodą”. Ten b. ciekawy, wspaniały okaz liczył ok. 400 lat. Niestety został zniszczony przez pożar w końcu minionej wojny. Po rezerwacie poruszamy się wzdłuż głównej drogi lub bocznymi przecinkami. Niszczenie drzew i zrywanie jakichkolwiek roślin jest surowo wzbronione.

Michałowice

Wieś, 27 km na pd. zach. od Grójca na krawędzi malowniczej nadpilickiej skarpy, 125—140 m npm. Dojazd drogą przez Mogielnicę, Otaląż — 30 km do wioski Świdno (połącz. PKS), skąd do przejścia ok. 1 km na pd. zach.; również dojazd kolejką wąskotorową do stacji Stryków — Świdno skąd do przejścia na pd. ok. 2,5 km. We wsi czynna poczta.

Pierwsze wzmianki o niej pochodzą z pocz. XV w. Wieś była siedzibą mazowieckiej rodziny Michałowskich. W XVII w. Michałowice przeszły w ręce rodziny Świdzińskich, właścicieli sąsiedniego Świdna. Wojewoda rawski Stanisław Świdziński wystawił w Michałowicach w latach 1752—54 barokowy kościół. Jest

to budowla jednonawowa z dwoma wieżami. Cenne wyposażenie wnętrza zachowało się w nienaruszonym stanie od czasów budowy. Ściany świątyni pokrywa polichromia, w absydzie i nawie tworząca iluzjonis-tyczną oprawę dla ołtarza głównego i bocznych. W głównym wisi obraz Wszystkich Świętych przypisywany Bacciarellemu. W ołtarzach bocznych umieszczonych w narożnikach znajduje się z prawej strony nawy ibarokowy krucyfiks, z lewej — dwa cenne obrazy, jeden Matki Boskiej Michałowskiej. Ponadto warto zwrócić uwagę na zabytkową ambonę, chrzcielnicę, meble oraz organy. Nad chórem widnieje herb i portret fundatora. Kościół otaczają stare drzewa, m. in. piękny jesion o obwodzie ok. 330 cm.

Nowa Wieś

Wieś, 9 km na pn. zach. od Warki, ok. 130 m npm., przy drodze do Grójca. Połączenie PKS z Grójcem — 17 km i z Warką.

W zabytkowym klasycystycznym dworze z pocz. XIX w. mieści się siedziba Zakładu Naukowo-Badawczego Instytutu Sadownictwa. W liczących ok. 60 ha sadach należących do zakładu przeprowadzane są liczne doświadczenia, m. in. z zakresu ekonomiki sadownictwa, badań nad zwalczaniem szkodników oraz wprowadzania nowych odmian. Znajduje się tu największe w Polsce zbiorowisko niskopiennych i mrozoodpornych odmian drzew. Pięknie tu szczególnie w maju w czasie kwitnienia drzew owocowych. Zakład udziela sadownikom fachowych porad oraz koordynuje system sygnalizacji terminów opryskiwań na szkodniki i choroby drzew owocowych.

Obok dworu stoi oficyna z pocz. XIX w. oraz drewniany spichrz pochodzący prawdopodobnie z XVIII w. Obok dworu dość ładny park o różnorodnym drzewostanie.

Nowa Wieś była widownią krwawej bitwy stoczonej 18. V. 1863 r. przez duży oddział powstańczy Władysława Grabowskiego z przeważającymi siłami wojsk carskich pod dowództwem gen. Meller-Zakomel-skiego. Polegli powstańcy pochowani zostali na polu w odległości ok. 1 km na pn. zach. od wioski. Na miejscu tym stoi kapliczka w kształcie słupa z odnowionym ostatnio napisem — „Przechodniu pomnij, że jest niepojęta władza, która zło karze, a dobro nagradza”. W odległości kilkuset metrów na zach. od tego miejsca na niewielkim pagórku stoi w otoczeniu drzew klasycystyczna kapliczka z 1830 r. Dalej na zach. widoczny jest las, przeważnie iglasty z domieszką liściastych młodników.

Ostrołęka

Wieś, 7,5 km na pin. wsch. od Warki, w (dolinie Pilicy na tarasie zalewowym, ok. 100 m npm., przy trakcie biegnącym do Konar. Połączenie PKS z Warką – 11 km przez Dębno-wolę – 7 km. Przy szkole podstawowej schronisko szkolne, czynne od 25. VI do 25. VIII, 22 miejsca noclegowe.

Ostrołęka była siedzibą starego rodu Ciołków. W 1429 r. kasztelan czerski Wigand Ciołek oraz jego brat, biskup poznański, Stanisław, ufundowali tu gotycki kościół. Niestety nie zachował się do naszych czasów. Stąd pochodzi słynny XV-wieczny siłacz Stanisław Ciołek, który — jak głoszą opowieści — sam jeden wciągnął na wieżę kościoła Mariackiego w Krakowie dzwon, którego nawet 40 ludzi nie mogło podnieść. Wspomina o nim w swych kronikach Jan Długosz. W 1436 r. Ostrołęka uzyskała prawa miejskie. Ze względu na brak warunków gospodarczych, lokacja nie udała się. Autor pierwszego opisu Mazowsza, Jędrzej Święcicki, ożeniony z Małgorzatą Ciołkówną, stał się w końcu XVI w. właścicielem Ostrołęki. W swym cennym dziele, wydanym przez jego syna w 1634 r. pisał, że „wieś dla przyjemnego położenia godna być siedliskiem Muz”. W XVIII w. Ostrołęka należała do rodziny Morsztynów. Na cmentarzu znajduje się grobowiec zmarłego w Ostrołęce Franciszka Lessela (1779—1838), w jednej osobie kompozytora i pianisty, pedagoga oraz zasłużonego budowniczego.

Osuchów

Wieś, 19 km na pn. zach. od Grójca, 190—200 m npm., na terenie powiatu grodzisko -mazowieckiego. Dojazd drogą mszczonowsiką 18 km do wsi Chudolipie (połącz. PKS), skąd 5 km drogą boczną w kierunku pd.-zach. Połączenie PKS z Mszczonowem — 14 kim. Wie wsi sklep spożywczy i poczta.

Wioska istniała już w XVI w. Klasycystyczny dwór z 1 poł. XIX w., rozbudowany w bieżącym stuleciu, użytkowany jest obecnie przez Prezydium GRN oraz szkołę podstawową. Dwór otoczony jest wspaniałym parkiem, rozszerzonym w XIX wieku, w którym znajdziemy zarówno jawory, klony, jesiony, jak również modrzewie, lipy i dęby. Kilka najstarszych drzew, pamiętających odległe czasy, uznanych zostało za pomniki przyrody. Do nich należą dwa potężne dęby szypułkowe o obwodach 560 i 603 cm oraz lipa drobnolistna o obwodzie 550 cm. Obok parku, na łąkach widoczny jest z dala majestatyczny wiąz szypułkowy o obwodzie 600 cm o szczególnie dziwnym pokroju pnia (również pomnik przyrody). Jest to okaz, który zaliczyć można do najpiękniejszych w Polsce. Na skraju parku malowniczy system wodny składający się z częściowo zarośniętych stawów łączących się ze sobą. Na jednym ze stawów zadrzewiona romantyczna wysepka.

We wsi rozwija działalność spółdzielnia produkcyjna, czynna jest też gorzelnia. Na zach. i pd. od wioski rozciągają się urozmaicone lasy osuchowskie.

Pilica

Wieś, 6 km na pn. wsch. od Warki, na lewym brzegu Pilicy, ok. 120 m npm., przy trakcie biegnącym do wsi Ostrołęka.

Wioska pobudowana jest na brzegu skarpy nadpilickiej, która załamuje się tu, zmieniając kierunek pn. na pn.-wsch. Przy zakręcie tym Pilica wpadała niegdyś do płynącej od pd. Wisły. W XIV w. koryto przesunęło’ się kilka kilometrów w kierunku wsch. Pilica znalazła sobie wkrótce nowe miejsce ujścia i dlatego- obecnie, nim wpadnie do Wisły, płynie licznymi zakolami, tworząc odnogi i pozostawiając starorzecza. Nadpilickie łąki są szczególnie piękne w końcu maja i w czerwcu, przed pierwszymi sianokosami, kiedy pokryte są różnobarwnym kwieciem. Nad rzeką znaleźć można piaszczyste plaże i dogodne miejsca do kąpieli. Ze skarpy we wsi Pilica roztacza się ładny widok na dolinę rzeki i wieś Rozniszew położoną na jej przeciwległym brzegu. Na zakręcie skarpy jeszcze w XVIII w. stała potężna murowana wieża, jak pisał ówczesny dziejopis „od niepamiętnych czasów . istniejąca”« W tym okresie wieś należała do Marii Anny z Czartoryskich Wirtemberskiej. Właścicielka przejeżdżała niejednokrotnie tędy, udając się do rodzinnych Puław. Trakt zwany Królewską Drogą (nazwa ta przetrwała do dziś; drogę znaczą obecnie stare przysadziste topole), prowadził przez Górę Kalwarię, Konary i Ostrołękę. Wówczas był we wsi most na Pilicy, przeniesiony później w dół rzeki do pobliskiego Mnisze wa. Czartoryska rozmiłowawszy się w pięknie krajobrazu często w Pilicy przebywała. W 1810 r. napisała tu „Malwinę czyli domyślność serca”, słynny podówczas romans.

Zachował się na terenie wioski stary kamienny krzyż związany z przeprawą powstańców 1863 r. do Puszczy Kozienickiej.

Petrykozy

Wieś, 16 km na pn. zach. od Grójca, ok. 190 m npm. Dojazd 18 kim drogą mszczonowską do wsi Chudolipie (połącz. PKS), skąd ok. 3 km traktem w kierunku pn.-wsch. W odległości ok. 2,5 km na pn. zach. stacja kolejowa Grzegorzewice na linii Skierniewice – Góra Kalwaria – Pilawa.

Petrykozy malowniczo położone na pofalowanym terenie, otoczone są od zach. i pd. ładnym, boga-tbo podszytym lasem Iglastym, m|iejscami mieszanym. Dużo w nim poziomek, jagód i grzybów. Petrykozy w XIX w. znane były z hodowli rasowych owiec. W czasie ostatniej wojny uległy zniszczeniu zabudowania gospodarcze, zachował się jedynie murowany parterowy dworek, zapewne z końca XVIII w. Od frontu ganek wsparty na dwóch kolumnach. Ten dość cenny zabytek użytkowany przez kilka rodzin chłopskich wymaga gruntownego remontu. Obok dworu resztki XIX-wiecznego parku.

Pieczyska

Wieś, 12 km ma pn. wsch. od Grójca, ok. 130 m npm. Dojazd 11 km drogą w kierunku Góry Kalwarii do Drwalewa (połącz. PKS), skąd do przejścia 3 km drogą wiejską w kierunku pn.

Pierwsze wzmianki o miejscowości pochodzą z XV wieku. Znajduje się tu kościół wzniesiony w latach 1904—08, w mury którego wtopiono zachowane fragmenty pierwotnej gotyckiej świątyni z poł. XV w. (prezbiterium ze sklepieniem krzyżowym). Wewnątrz — trzy barokowe ołtarze. W jednym z nich cenny obraz M. B. Częstochowskiej zapewne z XVI w. Interesującym zabytkiem jest drewniana plebania z końca XVIII w. z dachem siodłowym, krytym słomą. W odległości ok. 500 m od kościoła przy drodze do wsi Chosna napotykamy kapliczkę z tzw. Bożą Stopką na dużym głazie narzutowym. Istniejący ślad na kamieniu podanie przypisuje Matce Boskiej, która jakoby stanęła na głazie, zagradzając drogę wojskom szwedzkim.

W odległości dk. 2,5 km na wsch. od wioski znajduje się obszar piaszczystych wydm porośniętych lasem. Bardziej ku pn. przeważają lasy starsze, a pomiędzy piaszczyste wydmy wciskają się malownicze fragmenty śródleśnych stawów i bagnisk.

Potycz

Wieś, 13 ikm na pn. wsch. od Warki, ok. 115 m npm., przy drodze do Góry Kalwarii. Połączenie PKS z Warką, z Warszawą — 43 km przez Górę Kalwarię — 8 km i z Kozienicami — 46 km przez Mniszew.

We wsi istniał dawniej ciekawy zabytkowy zespół dworski, z którego po zniszczeniach wojennych pozostały fragmenty parku oraz znajdujący się w złym stanie neogotycki pawilon wystawiony ok. 1820 r. Na pd. od wioski rozciąga się ładny mieszany las.

Godny obejrzenia jest znajdujący się na wysokości Potyczy urwisty poszarpany brzeg wiślany, przecięty głęboką doliną strumyka wpadającego do Wisły. Ten fragment skarpy uznany jest za rezerwat przyrody. Skraj skarpy porastają miejscami gęste krzewy, pomiędzy którymi otwierają się wspaniałe widoki na rzekę. Kilkunastometrowej wysokości ściana jest stale podmywana przez Wisłę.

Wskazane zachowanie szczególnej ostrożności w czasie spacerów wzdłuż brzegu skarpy.

Promna

Wieś, 22 km na pd. wsch. od Grójca, na krawędzi nadpilickiej skarpy,, ok. 120 m npm., w odległości ok. 2 km od rzeki. Należy do powiatu białobrzeskiego w woj. kieleckim. Połączenie PKS z Warką — 21 km oraz Białobrzegami — 5 kim. Ewent. dojazd drogą radomską do Falęcic (połącz. PKS), skąd 1 km w kierunku wsch.

Wzmianki o Promnej zachowały się w dokumentach z 1 poł. XIII w. W XVII w. była własnością rodziny Biejkowskich, mającej swoje gniazdo we wsi Biejków (ok. 3 km ,na pn. wsch.). W XIX w. wieś znana była z pokładów torfu, który zresztą nadal wydobywany jest z nadpilickich łąk przez miejscowych gospodarzy. W wiosce zachował się zabytkowy budynek karczmy wzniesiony w końcu XVIII w. na planie wydłużonego prostokąta. Część elewacji frontowej zajmuje czterokolumnowy podcień.

Z Promnej można odbyć przyjemny spacer dróżką biegnącą u podnóża skarpy w kierunku pn.-wsch. Po prawej widok na piękne nadpilickie łąki. Miejscami widoczne są pryzmy wydobytego torfu. Z drogi pomiędzy Biejkowską Wolą a Biejkowem i po minięciu Biejkowa roztacza się malowniczy widok na dolinę Pilicy i samą rzekę płynącą w pobliżu skarpy.

Przybyszew

Wieś, 22 km na pd. od Grójca, nad Pilicą na skraju skarpy, 120—135 m npm., w powiecie białobrzeskim, woj. kieleckim. Dojazd drogą radomską 22 km do Falęcic (połącz. PKS), skąd 6 km na zach. boczną drogą; połączenie PKS z Białobrzegami — 9 km, przez Falęcice oraz z Rykałami — 4 km. We wsi gospoda, sklepy i kiosk „Ruchu”.

Czas powstania Przybyszewa nie jest dokładnie znany. Zapewne już w końcu XIII w. ta nadpilicka osada wraz z okolicznymi wsiami Osuchowem, Dębno-wolą i Borowem należała do opactwa benedyktynów w Płocku. Prawa miejskie Przybyszew uzyskał w 1398 r. od księcia mazowieckiego Ziemowita IV.

W 1 poł. XVI w. opaci czynili usilne starania, aby Przybyszew utracił prawa miejskie, a jego mieszkańcy poddani zostali pańszczyźnie. Mieszczanie wyjednali jednak w 1545 r. u króla Zygmunta Starego potwierdzenie aktu erekcyjnego. Przybyszew został wówczas zrównany w prawach z innymi miastami mazowieckimi. Stał się ruchliwym ośrodkiem handlowym przy trakcie kupieckim biegnącym równolegle do Pilicy. Po okresie rozkwitu, Przybyszew przeżywał w XVIII w. lata niepowodzeń i klęsk żywiołowych. Gnębiły miasto pożary i zarazy morowe.

W 1794 r., po bitwie pod Szczekocinami, a w drodze do stolicy, przebywał w Przybyszewie Tadeusz Kościuszko. Wydał on tu na wieść o poddaniu się Krakowa Austriakom słynną odezwę pisząc m. in.: „Czyż strata miasta jednego może kazać rozpaczać o losie Rzeczypospolitej całej?”.

W 1869 r. Przybyszew utracił prawa miejskie. Miejski charakter nadaje jednak wiosce prostokątny duży rynek. W jego wschodniej pierzei stoi neogotycki kościół wybudowany w końcu XIX w. wg planu arch. Wojciechowskiego.

W podziemiach kościoła spoczywają zwłoki gen. Józefa Antoniego Madalińskiego (1739—1804), który wsławił się w czasie Insurekcji Kościuszkowskiej, zwłaszcza w bitwach pod Racławicami i Szczekocinami. W 1802 r. Madaliński wydzierżawił majątek we wsi Borowe, gdzie zmarł. W zakrystii kościelnej zachowała się tablica grobowa generała. Wybudowana w Przybyszewie w 1950 r. nowoczesna szkoła podstawowa nazwana została jego imieniem.

Przybyszew i okoliczne wioski położone nad Pilicą słyną z uprawy warzyw, zwłaszcza ogórków i cebuli. Warzywnictwo zapoczątkowane zostało tu zapewne już w XV w. przez benedyktynów. Wielu z nich przybywało do Polski z Włoch, gdzie ten rodzaj gospodarki rolnej był od dawna rozpowszechniony. Pierwsze pisane wzmianki o uprawie warzyw w Przybyszewie pochądzą z 1 poł. XVI w. Uprawie sprzyja dobra czarna gleba o podkładzie” piaszczysto-gliniastym, zachowująca dość dużo wilgoci, znaczne nasłonecznienie oraz osłonięcie wysoką skarpą od północnych wiatrów.

Rembertów

Wieś, 10 km na pn. zach. od Grójca, 150—155 m npm., przy drodze do Warszawy. Połączenie PKS z Grójcem, z Warszawą — 34 km i z Kruszewem — 6 km. W odległości oik. 1,5 km na pn. stacja kolejowa Tarczyn na linii Skierniewice — Góra Kalwaria — Pilawa.

Pierwsze wiadomości o Rembertowie pochodzą z pocz, XV w. We wsi zachował się modrzewiowy kościół wybudowany w latach 1730-—42 i znacznie powiększony w XIX w. Wewnątrz barokowy ołtarz główny, z 2 poł. XVIII w., o dużej wartości artystycznej, sprowadzony z Włoch w 1830 r. W ołtarzu XVIII-wieczne obrazy. Ponadto w prezbiterium, po lewej stronie obraz z XVII w. św. Bonawentury, a z prawej rzeźbiony ludowy krucyfiks z tego samego okresu. Godne uwagi dwa stare jesiony obok kościoła.

1,5 km na pd. zach. od Rembertowa, trakt, biegnący do Kruszewa, przecina urozmaicone mieszane lasy, miejscami wilgotne. Na ich zach. skraju, po prawej stronie traktu, ciekawy okaz zrośniętych ze sobą u nasady sosny z dębem, uznany za pomnik przyrody. Dąb posiada obwód 195 cm, a sosna — 210 cm. Ok. 2 km dalej na pd. zach. we wsi Michrów, na terenie ośrodka hodowlanego, na polanie parkowej przed dworkiem stoi piękny ja wor o obwodzie 407 cm — także pomnik przyrody.

Rębowola

Wieś, 10 km na pd. zach. od Grójca, ok. 170 m npm., przy drodze do Białej Rawskiej. Połączenie PKS z Grójcem, z Lipiem — 3 km, z Błędowem — 3 km oraz z Białą Rawską — 22 km przez Wilków.

Znajduje się tu, otoczony parkiem, klasycystyczny pałac z 2 poł. XIX w. Obiekt użytkuje Polski Związek Łowiecki, który zorganizował tu wzorowy ośrodek hodowli psów myśliwskich.

Rykały

Wieś, 20 km na pd. zach. od Grójca, ok. 135 m npm, w dolinie Dylówki niewielkiego dopływu Pilicy. Dojazd 17 km drogą mogielnicką do wioski Wodzi czna (połącz. PKS), skąd 6 fcm na pd. wsch. traktem przez wieś Dylew. Połączenie PKS z Białobrzegami — 14 km przez Przybyszew, Falęcice; z Falęcic połączenie PKS z Grójcem — 22 km. Rykały leżą obecnie w powiecie białobrzeskim w woj. kieleckim.

We wsi czynny jest tartak i gorzelnia prowadzona przez miejscowe PGR. Zabudowania gospodarcze PGR pochodzące z przełomu XIX/’XX w. posiadają pseudo-gotyckie zdobnictwo szczytów. Obok park i piękny kilasycystyczny pałac z 2 poł. XVIII w., użytkowany obecnie przez szkołę podstawową. Jest to budynek piętrowy zbudowany na planie prostokąta. Od frontu czterokolumnowy portyk, od ogrodu między dwoma skrajnymi ryzalitami pięć półkolumn, których belkowanie zwieńczone jest attyką. Pałac jest przykładem wczesnego okresu stylu klasycystycznego.

Ze wsi wybiega na pd. zach. wysadzana dorodnymi kasztanami, jesionami i akacjami aleja doprowadzająca do odległego o ok. 2 km mieszanego lasu.

Rytomoczydła

Wieś, 10 km na pn. zach. od Warki, nad rzeczką Czarną, ok. 130 m npm., przy drodze do Grójca. Połączenie PKS z Warką i z Grójcem — 16 km.

Na prawo od drogi grójeckiej w otoczeniu niewielkiego parku stoi odrestaurowany niedawno klasycystyczny dwór z 1 poł. XIX w., rozbudowany w pocz. bieżącego stulecia. Jest to budowla parterowa na planie prostokąta, z czterokolumnowym portykiem od frontu. Mieści się tu filia Zakładu Naukowo-Badawczego Instytutu Sadownictwa, którego siedziba znajduje się w Nowej Wsi (1 km na wsch.).

Przy drodze na skraju lasu widoczny jest kopczyk obłożony kamieniami polnymi. Na tablicy napis: „Pamięci poległych w 1863 r.” Pomnik ten wiąże się z krwawą bitwą stoczoną 18. V. 1863 r. pod sąsiednią Nową Wsią.

Rytomoczydła od pn., zach. i pd. otoczone są lasami. Duży kompleks leśny o powierzchni ok. 15 km2 rozciąga się na pd. od wioski. Są to przeważnie lasy sosnowe, głównie młode, miejscami z liściastym podszyciem, porastające lekko sfalowany teren. W runie dużo poziomek, jagód i grzybów. Lasy te zostały poważnie zniszczone przez huragan, który nawiedził Mazowsze w połowie maja 1958 r.

Świdno

Wieś, 26 km na pd. zach. od Grójca, na skraju doliny Pilicy, 140—145 m npm. Połączenie PKS z Grójcem — 30 km przez Stryków, Mogielnicę —- 8 km: również dojazd kolejką wąskotorową do stacji Stryków — Swidno, skąd do przejścia 2,5 km na pd.

O zamierzchłej przeszłości osady świadczą wydobywane niegdyś na nadpilickiej skarpie liczne urny z popiołami, krzemienne narzędzia pracy i łowów. Pierwsze wzmianki historyczne pochodzą z 1399 r., kiedy to Ziemowit IV, ksiaże mazowiecki, nadał Jakubowi, dziedzicowi na Swidnie, przywileie dla je£o posiadłości. W 1446 r. starosta rawski Piotr ze Swidna otrzymał przywilej na wybudowanie mostu na Pilicy i pobieranie za przejazd opłaty. Swidzińscy w XV—XVIII w. piastowali liczne urzędy w ziemi rawskiej. Stanisław Swidziński wojewoda bracław-ski, przez koligacje stał się właścicielem wielu okolicznych dóbr, nabył miasteczka Odrzywół i Klwów, leżące na przeciwległym brzegu Pilicy. On też rozpoczął w 1761 r. budowę istniejącego do dziś pałacu, która ukończona została w końcu tego wieku przez jego następców.

Pałac jest przykładem architektury stanowiącej etap pośredni pomiędzy barokiem a neoklasycyzmem. Jest to budynek trzykondygnacjowy z czterospadowym dachem z lunetami. Mieści się w nim Prezydium GRN oraz kasa spółdzielcza. Obok pałacu stoją klasycystyczny spichrz, dawna rządcówka oraz stróżówka, budynki wystawione w 1 poł. XIX w. Od pd. dotyka do pałacu park założony w 1 poł. XIX w. W głównej alei parkowej piękne klony. Na terenie wsi spotykamy dwie stare drewniane chałupy (ńr 2 i 11) pochodzące z ubiegłego wieku.

Ze Swidna można zrobić krótki spacer w kierunku wsch. do urozmaiconego mieszanego lasu porastającego skraj nadpilickiej skarpy. Na pd. od lasu rozległe nadrzeczne łąki, szczególnie piękne w końcu maja i w czerwcu, w porze kwitnienia.

Tarczyn

Osiedle, 12 km na pn. od Grójca, na skraju doliny Tarczynki, 135—150 m npm. Ok. 2000 mieszkańców. Połączenie PKS z Grójcem i z Warszawą — 31 km. W odległości 1,5 km na pd. zach. st. kol. na linii Skierniewice — Góra Kalwaria — Pilawa, 3 km na wsch. stacja kol. wąskotorowa na linii Warszawa — Grójec — Nowe Miasto n. Pilicą. W osiedlu czynna jest gospoda, sklepy, kiosk „Ruchu”, poczta, apteka i ośrodek zdrowia.

Pierwsze wzmianki o Tarczynie sięgają połowy XIII w. Położenie tej książęcej wioski na przecięciu traktów biegnących z północy Mazowsza w kierunku Radomia oraz z Łowicza w stronę Czerska sprzyjało jej rozwojowi. W 1353 r. książę mazowiecki Kazimierz I nadał Tarczynowi prawa miejskie. W tym mniej więcej okresie wybudowany został kościół w stylu gotyckim, istniejący do chwili obecnej. W 1549 r. Wojciech Jeżewski, kasztelan warszawski, ufundował szpital dla ubogich, będący wzorem dla innych budowanych później na Mazowszu. Zniszczenia jakiego doznały miasta polskie w czasie „potopu szwedzkiego” nie ominęły również Tarczyna. Wg lustracji przeprowadzonej w 1676 r. w mieście zamieszkiwało tylko ok. 200 mieszkańców. Poważnym zniszczeniom uległ także Tarczyn w czasie wielkiego pożaru w 1704 r. Miasto niszczone wojnami i pożarami, nie mogło się ponownie rozwinąć gospodarczo i ostatecznie w 1869 r. zostało zamienione na osadę miejską. Nowych zniszczeń doznała miejscowość w czasie minionej wojny.

Po wojnie odbudowano częściowo stare domy i wystawiono nowe. W 1953 r. Tarczyn uzyskał połączenie koleją normalnotorową ze Skierniewicami i Pilawą, co ma szczególne znaczenie dla jego dalszego rozwoju. W 1960 r. Tarczyn otrzymał prawa osiedla. Obecnie spełnia przede wszystkim rolę ośrodka usługowego dla okolicznej ludności rolniczej. Część mieszkańców pracuje w miejscowej fabryce urządzeń handlowych (dotychczasowa fabryka wag), która zatrudnia obecnie oik. 400 osób, część dojeżdża do pracy do Warszawy. Tarczyńska fabryka urządzeń handlowych po znacznej rozbudowie rozpoczęła produkcję nowoczesnych urządzeń sklepowych, m. in. mebli, urządzeń chłodniczych itp. W 1966 r. uruchomiony zostanie w Tarczynie zakład przetwórstwa owocowo-warzywnego o zdolnościach produkcyjnych 10—13 tys. ton różnych przetworów. Zakład produkować będzie płynny owoc, soki, dżemy i kompoty owocowe, sok i koncentrat pomidorowy oraz konserwy warzywne. Zakład ten pracując w oparciu o olbrzymie miejscowe zasoby surowcowe zatrudni blisko 600 pracowników. Wraz z rozbudową przemysłu prowadzone będzie porządkowanie miasta, instalowanie urządzeń wodociągowo-kanalizacyjnych i gazowych oraz budowa nowoczesnych budynków mieszkalnych. W planie perspektywicznym do 1980 r. przewiduje się wzrost ilości mieszkańców do 4000.

Zabudowa Tarczyna jest przeważnie drewniana. Rynek zachował stary, zabytkowy układ. Murowane domy w rynku oznaczone nr 9 i 14 oraz przy ul. Warszawskiej 1 i Zatylnej 8 liczą już ponad 100 lat. Niektóre z nich ozdobione są klasycystycznym trójkątnym szczytem, a elewacje dzielą pilastry. Ciekawym zabytkiem jest kościół pierwotnie gotycki z klasycystyczną elewacją frontową rozczłonkowaną pila-strami i zwieńczoną trójkątnym frontonem. Ściany boczne oraz prezbiterium — gotyckie. W północnej elewacji bocznej widoczne są ślady po zamurowanych oknach gotyckich. Na zewnątrz świątyni dwa barokowe posągi świętych. Jedinonawowe wnętrze niie zachowało jednolitego charakteru. W lewym bocznym ołtarzu znajduje się zabytkowy XVII-wieczny obraz Matki Boskiej. Ambona oraz marmurowa chrzcielnica również pamiętają XVII w. W ścianach kościoła epitafia XVII i XVIII-wieczne, m. in. zmarłego w 1631 r. ks. Gabriela Władysławskiego, nauczyciela króla Władysława IV. Na cmentarzu kościelnym stoi murowana dzwonnicaz XVIII w. oraz XIX-wieczny klasycystyczny grobowiec rodziny Szymońskich. Na cmentarzu grzebalnym znajduje się po mnik z głazu polnego ozdobiony pamiątkową tablicą na mogile 11 powstańców poległych 30. IX. 1863 r. pod wsią Przypki (ok. 3 km na pn. zach.).

Tarczyn jest punktem wyjściowym do przyjemnych spacerów w górę rzeczki Tarczynki przepływającej pd. skrajem osiedla. Tuż pod Tarczynem rozpoczyna się ciąg stawów, częściowo rybnych, nawadnianych przez rzeczkę. Niektóre z nich nadają się do kąpieli. Dalej w dość wąskiej dolince rozciąga się drugi zespół stawów, obramowany zielenią porastających stoki sosen, świerków oraz rozmaitych drzew liściastych. Ten przełomowy odcinek rzeczki ciągnie się na przestrzeni ponad 2 km.

Tomczyce

Wieś, 29 km na pd. zach. od Grójca, na zboczu skarpy piliokiej, 130—145 m npm. Dojazd drogą mogielnicką 28 km do wsi Brzostowiec (połącz. PKS), skąd do przejścia ok. 5 km drogami wiejskimi w kierunku pd.-wsch.; również dojazd kolejką wąskotorową do przyst. Stryków-Świdno skąd do przejścia 3 km.

Stara wioska, wzmiankowana już w Statutach Łaskiego w pocz. XVI w., zachwyca swym malowniczym położeniem na zboczu doliny Pilicy, która pod samą wioską robi wielki zakręt, zmieniając kierunek swego biegu ze wschodniego na południowy. We wsi jedna z chałup (oznaczona nr 12) liczy sobie blisko sto lat. Zachował się tu też murowany klasycystyczny pałac z 1 poł. XIX w. z czterokolumnowym portykiem od frontu. Oddany na prywatne mieszkanie wymaga obecnie gruntownej konserwacji. Zaraz za pałacem w kierunku pd.-zach. brzeg Pilicy porośnięty jest pięknym lasem. To rezerwat przyrody „Tomczyce” o pow. 70 ha. Przeważa tu bór sosnowy miejscami z domieszką brzozy, dębu i osiki. Szczególne wrażenie robią wspaniałe okazy sosen z dziwnie powykręcanymi kilkoma pniami, rozgałęziającymi się nisko przy ziemi. Skarpa poprzecinana jest licznymi, malowniczymi wąwozami. Na tarasie nadrzecznym wilgotne zarośla, głównie olszowe. Niszczenie drzew i zrywanie jakichkolwiek roślin jest surowo wzbronione.

Wilków

Wieś, 18 km na pd. zach. od Grójca, w dolinie rzeczki Mogielanki, 175—185 m npm., przy drodze do Białej Rawskiej. Połączenie PKS z Grójcem — 20 km i z Białą Rawską — 12 km. We wsi bar, sklep spożywczy, kiosk „Ruchu”, poczta.

Pierwsze wzmianki o Wilkowie pochodzą z XIII w. W poł. XIV w. wieś była własnością książąt mazowieckich. Miejscowy modrzewiowy trzynawowy kościółek został zbudowany w końcu XVI lub na pocz. XVII w. Wewnątrz zachował się zabytkowy obraz Ukrzyżowania z XVII w. Drewniana dzwonnica pochodzi z 1 poł. XIX w. Na cmentarzu, w najstarszej jego części, znajdujemy ciekawy klasycystyczny nagrobek — pomnik w kształcie doryckiej kolumny przykrytej abakusem, nad którym wznosi się piękna urna ozdobiona girlandą. Pochowany tu jest znany architekt okresu Królestwa Kongresowego, twórca Belwederu — Jakub Kubicki (1758—1833), od 1832 r. właściciel dóbr wilkowskich. We wsi rozwija działalność Rolniczy Zespół Spółdzielczy, który prowadzi również miejscową cegielnię.

Ok. 1,5 km na pd. od wsi skraj dość silnie wciętej doliny Mogielanki porasta las, częściowo mieszany.

Worowska Wola

Wieś, 2,5 km na pn. zach. od Grójca, ok. 145 m npm. Dojazd drogą warszawską, a po 2 km wiejską drogą na zach.

Na łąkach należących do wioski zachowały się fragmenty wczesnośredniowiecznego grodziska. Miejscowi rolnicy zrzeszeni w spółdzielni produkcyjnej, zaliczanej do najlepiej prowadzonych w województwie, specjalizują się w uprawie nowalijek. Siedzibą spółdzielni jest murowany dwór z 2 poł. XIX w.

W sąsiednim Worowie wznosi się piękny kościół neogotycki z przełomu XIX/XX w. wystawiony wg planów znanego architekta tego okresu Józefa Piusa Dziekońskiego.

W pobliskim Zaciszu (1 km na zach. od Woli Worowskiej) stoi otoczony parkiem klasycystyczny pałacz pocz. XIX w. zamieszkiwany przez kilka miejscowych rodzin. Obecny stan budynku wymaga konserwacji.

opracował Janusz Żmudziński, Warszawa 1965

Przewodnik po Warce w opracowaniu z 1965r.

Miasto liczące 6700 mieszkańców, położone na skraju nadpilickiej skarpy na wysokości 102 — 120 m npm. Miejsce urodzenia Kazimierza Pułaskiego. Stacja kolejowa, tel. 12. Połączenie z Warszawą — 57 km przez Piaseczno — 33 km, z (Radomiem — 46 km. Przystanek PKS przy pl. St. Czarnieckiego. Połączenia z Warszawą — 53 km przez Górę Kalwarię — 23 km, Piaseczno — 4l km, z Grójcem — 25 km przez Jasieniec, z Białobrzegami — 26 km oraz z Kozienicami — 40 km. Prez. MRN, pl. St. Czarnieckiego, tel. 2; poczta, ul. Warszawska 7, tel. 60; MO, pl. St. Czarnieckiego, tel. 07; ośrodek zdrowia, ul. Długa 25, tel. 21; apteka, ul. Warszawska 1; stacja benz., ul. Puławska, tel. 120; Oddział PTTK — stanica wodna; stanica wodna PTTK (czynna IV—IX), tel. 143, ul. Solna — 52 miejsca; schronisko szkolne (czynne 25. VI—25. VIII, 22 miejsca), przy internacie Liceum Ogólnokształcącego, tel. 64; gospody: pl. St. Czarnieckiego 2 i ul. Warszawska 6.

Kolebką Warki było osiedle handlowo-obronne, położone ok. 4 km na wsch., na terenie obecnej wsi Stara Warka. Do dziś jeszcze zachowały się tam ślady wczesnośredniowiecznego grodziska. Zapewne za panowania ks. Ziemowita I (zmarł w 1262 r.) sprowadzeni zostali do Starej Warki dominikanie, którzy osiedli przy kaplicy zamkowej. Znaczenie osiedla upadło w początkach XIV lub jeszcze w końcu XIII w. Przypuszcza się, że powodem tego było przesunięcie się koryta Wisły ku wschodowi. Pilica szukając nowej drogi do Wisły i rozwidlając się na liczne odnogi czasowo przestała być zapewne żeglowna. Mieszkańcy przenieśli się wtedy do nowej osady, położonej na terenie dzisiejszej Warki, a już wówczas będącej znacznym targowiskiem przy przeprawie przez Pilicę. To z natury obronne miejsce przeznaczyli książęta mazowieccy na swą siedzibę, wystawiając tu zamek strażniczy. Bronił on przeprawy oraz pilnował bezpiecznej żeglugi. W 1321 r. za panowania księcia Trojdena I Warka otrzymała prawa miejskie. Nazwa Warki wywodzi się niewątpliwie od wyrazów „wara” lub ,,warować”, co tłumaczyć można obronnym charakterem osiedli — Starej Warki i Warki. Ten charakter wyrażony jest w herbie miasta. Książę mazowiecki Ziemowit III wydzielił w księstwie czerskim powiat warecki, późniejsze starostwo niegrodowe.

Największy rozkwit przeżyło miasto w XV i XVI w. Zajmowało wówczas w ziemi czerskiej i warszawskiej drugie miejsce po Warszawie. Dziejopis zanotował, że Warka była zamożna w rękodzielnie i przywiedziona do mienia dobrego handlem prowadzonym Pilicą. Rzeką spławiano towary do Warszawy, a dalej do Gdańska. Rzeka poruszała szereg młynów wodnych. Później w miejscu brodu zbudowano most. Wg lustracji z 1564 r. było w Warce 369 domostw, w których zamieszkiwało zapewne ok. 2000 mieszkańców. Warka stała się miastem królewskim. Posiadała bruki i łaźnie. W okresie tym istniało w Warce aż 8 kościołów. Duchowieństwo posiadając liczne majątki ziemskie oddziaływało w poważnym stopniu na życie gospodarcze miasta i uzależniało od siebie rzesze rzemieślników. Spośród ponad 200 rzemieślników wielu zajmowało się warzeniem piwa oraz szewstwem. Piwo wareckie znane było nie tylko w Warszawie i na Mazowszu, ale również poza granicami Polski.

Z wareckim piwem wiąże się osobliwa anegdota. Gaetano, wysłannik papieski do Polski w XVI w., specjalnie zasmakował w piwie wyrabianym w Warce. Po powrocie do Rzymu zaniemógł ciężko wskutek wrzodu w gardle. Chcąc się orzeźwić tym piwem w czasie choroby zawołał: „Biera di Warka!” Obecni przy łożu duchowni’ sądząc, że chory wzywa nieznanej świętej, zaczęli modlić się gorliwie: „Santa Biera di Warka ora pro nobis” (święte piwo z Warki módl się za nami). Chory dostojnik parsknął na to śmiechem, a wówczas groźny wrzód pękł, przynosząc poprawę.

Żyzna ziemia na błoniach nadpilickich i na skarpie oraz duże nasłonecznienie i łagodny klimat sprzyjały uprawie warzyw. Warka już wówczas, jak podaje kronikarz Jędrzej Święcicki, „…pobliskim miastom dostarcza ogromnej masy ogórków, cebuli i wszelkiego gatunku jarzyn”.

Po wielu latach dobrobytu mieszkańcy Warki przeżyli w 1607 r. przedsmak wojny. Wojska rokoszu Mikołaja Zebrzydowskiego dokonały wówczas licznych gwałtów i rabunków. W 1650 r. olbrzymi pożar zniszczył 250 domów. Kilka lat później miasto przeżyło najazd szwedzki. 7. IV. 1656 r. Warka była świadkiem druzgocącej klęski, jaką zadał wojskom szwedzkim hetman Stefan Czarniecki. Wiktoria ta nie przywróciła jednak dawnej świetności grodu. Szwedzi powtórnie zniszczyli miasto, kiedy na początku XVIII w. wkroczyli do Polski jako stronnicy Stanisława Leszczyńskiego. Niemały wpływ na upadek miasta miał zapewne również ponowny zanik żeglugi na Pilicy i zmniejszenie w ogóle znaczenia żeglugi w komunikacji. Lustracja z poł. XVIII w. podaje, że Warka liczyła wówczas zaledwie 24 domy. W Warce w latach 1790-92 urzędowała Czerska Komisja Cywilno-Wojskowa, wobec braku odpowiedniego miejsca w zrujnowanym Czersku.

Po ostatnim rozbiorze Polski w Warce przebywają do 1807 r. Prusacy. Potem miasto znalazło się w granicach Księstwa Warszawskiego, a od 1815 r. pod panowaniem carskim, wchodząc w skład Królestwa Kongresowego.

Do 1830 r. stacjonowała w Warce Bateria Rakietników. Wareccy rakietnicy wzięli czynny udział w powstaniu listopadowym, walcząc pod dowództwem gen. Józefa Bema pod Olszynką Grochowską. Po upadku powstania mieszkańcy Warki spalili koszary rakietników, „aby tam, gdzie przebywały wojska polskie, wróg nie rezydował”.

W czasie powstania styczniowego carski podpułkownik Władysław Kononowicz opowiedział się po stronie polskiej i przystąpił do zorganizowania dużego oddziału powstańczego rekrutującego się głównie z miejscowych chłopów. Oddział stoczył w okolicach Warki szereg zwycięskich bitew z wojskami carskimi. Kononowicz schwytany przez wroga został wraz z kpt. Edmundem Nałęcz-Sadowskim i podof. Feliksem Łabędzkim rozstrzelany na błoniach nadpilickich. Po upadku powstania władze carskie ukarały miasto, kierując tu na osiedlenie byłych więźniów kryminalnych.

W XIX w. dość szybko wzrastało zaludnienie miasta. W 1810 r. Warka liczyła 1087 mieszkańców, w 1872 r. – 3887 a w 1908 r. – 5853. W okresie międzywojennym miał miejsce dalszy, choć znacznie wolniejszy rozwój miasta. Niewystarczające zatrudnienie miejscowej ludności dawała fabryka okuć budowlanych, cegielnia i browar. Dużym wydarzeniem dla miasta było otwarcie w końcu 1934 r. linii kolejowej łączącej Warkę z Warszawą i Radomiem. Przed wybuchem 2 wojny światowej mieszkało w Warce ok. 6000 osób.

W czasie okupacji hitlerowcy wymordowali wielu obywateli miasta, wielu wywieźli na roboty do Rzeszy lub do obozów koncentracyjnych. W 1941 r. wywieziono z Warki ponad 2000 Żydów. W lipcu 1942 r. utworzona została grupa wypadowa Gwardii Ludowej dzielnicy Warka. Jeden z oddziałów tej grupy im. Kononowicza w latach 1942-43 stoczył w okolicach Warki, na terenie po w. kozienickiego, szereg zwycięskich potyczek.

Od 31. VII. 1944 r. na terenie tzw. przyczółka wareckiego toczyły się zacięte walki. Wojska 1 Białoruskiego Frontu — 8 armia gwardyjska pod dowództwem gen. Czujkowa wraz z 2 i 3 dywizją piechoty Wojska Polskiego i 1 Brygadą Pancerną Wojska Polskiego im. Bohaterów Westerplatte atakowały silnie umocnione pozycje Niemców w Warce i wzdłuż pn. brzegu Pilicy. 23. VIII. 1944 r. nad Warką stoczona została pierwsza bitwa ludowego lotnictwa polskiego z hitlerowskim najeźdźcą. Miasto wyzwolone 16. I. 1945 r., uległo w czasie tych walk prawie całkowitemu zniszczeniu; pozostało tylko kilka domów zdatnych do użytku. Powracająca ludność, wypędzona przez Niemców z Warki w końcu sierpnia 1944 r., przystąpiła do odbudowy. Z funduszów państwowych odbudowano domy użyteczności publicznej, uporządkowano ulice i rynek, wzniesiono most. Na miejscu dawnej fabryki okuć budowlanych, założonej w końcu XIX w. powstała państwowa Fabryka Urządzeń Mechanicznych produkująca znane w kraju obrabiarki, eksportowane także szeroko za granicę. Obecnie fabryka awansowała do jednej z trzech fabryk w Polsce, które specjalizują się w produkcji obrabiarek zespołowych i linii automatycznych. W tym celu wybudowano w zakładzie nową halę produkcyjną. FUM staje się fabryką postępu technicznego. Obok fabryki powstało po wojnie osiedle domów kilkurodzinnych.

Rozległe piwnice po dawnym browarze wykorzystano na leżakownie dla win, których produkcję rozpoczęto w 1948 r. w wybudowanej Mazowieckiej Fabryce Win. Pokłady dobrej gliny sprzyjały rozwinięciu produkcji w miejscowej cegielni.

W 1960 r. Warka liczyła 5900 mieszk., zwiększaijąc ich liczbę od 1955 r. aż o 20%. W przemyśle i rzemiośle znajdowało w 1960 r. zatrudnienie ok. 800 osób. Warka spełnia rolę ośrodka przemysłowego i usługowo-handlowego dla pd.-wsch. części pow. grójeckiego i pn. części pow. kozienickiego w woj. kieleckim.

W niedługiej przyszłości Warka stanie się ważnym w woj. warszawskim ośrodkiem przemysłu metalowego i rolno-spożywczego, a oprócz wspomnianych wyżej funkcji usługowo-handlowych spełniać będzie także rolę ośrodka turystyki krajowej i zagranicznej. Nastąpi poważny rozwój przemysłu. Sama tylko Fabryka Urządzeń Mechanicznych zwiększy zatrudnienie do 900 osób, tj. trzykrotnie. Jednocześnie ulegnie dalszej rozbudowie Mazowiecka Wytwórnia Win oraz młyn gospodarczy. W wyniku budowy drugiego toru kolejowego oraz elektryfikacji linii w kierunku do Krakowa, Warka, już za kilka lat, uzyska szybkie i dogodne połączenie zarówno ze stolicą jak i z Radomiem. Dla zapewnienia bezpieczeństwa ruchu skrzyżowanie dróg do Niemojewic i Grójca z torami kolejowymi będzie dwupoziomowe. Nowi mieszkańcy Warki zamieszkają w osiedlu im. Wysockiego, którego budowę, rozpoczęto przy ul. Warszawskiej. Łącznie powstanie tu 14 budynków dla ok. 1000 osób. Kontynuowane (będą prace nad zakładaniem sieci wodociągowej oraz podjęte zostaną prace nad skanalizowaniem miasta. Rozrywki kulturalne zapewni nowoczesny Dom Kultury z salą widowiskową oraz dwa kina. Powstaje szkoła Tysiąclecia. Przyjezdni będą mogli zatrzymać się w hotelu liczącym 80 miejsc. Jednocześnie” przeprowadzone zostaną prace nad uporządkowaniem i zazielenieniem skarpy. Przewiduje się, że w 1980 r. miasto będzie liczyło ok. 15 000 mieszkańców.

W Warce czynny jest Oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. W pracach PTTK aktywny udział bierze nauczycielstwo, młodzież i metalowcy z FUM-u. Pierwszym prezesem oddziału po ostatniej wojnie był Wiktor Krawczyk, były dyrektor liceum, dzięki którego inicjatywie powstało skromne muzeum w mieście. Prowadził on od 1918 r. kronikę miasta, gromadził zbiory i był badaczem przeszłości Warki. Działacze tutejszego oddziału oprowadzają wycieczki po Winiarach i sprawują opiekę nad stanicą wodną. Stanica położona nad Pilicą posiada 52 miejsca noclegowe w budynku stanicy i domkach campingowych, bufet oraz wypożyczalnię kajaków. Z usług jej korzystają uczestnicy spływów Pilicą oraz uczestnicy jednodniowych wycieczek, głównie ze stolicy.

Zwiedzanie miasta rozpoczynamy od Rynku (pl. Stefana Czarnieckiego). Ma on kształt kwadratu ze skwerem pośrodku. Otaczają go murowane parterowe i piętrowe domy. Budynki oznaczone nr 3, 4, 5 oraz dom drewniany na rogu Rynku i ul. Dzierżyńskiego pochodzą z XIX w. W pd. pierzei Rynku stoi zabytkowy ratusz zbudowany w stylu klasy cystycznym w 1805 r. — obecnie siedziba Prezydium MRN. Po obu stronach wejścia wmurowane są dwie tablice: jedna ufundowana 7. IV. 1956 r. w trzechsetną rocznicę pamiętnej bitwy ze Szwedami, druga — wystawiona 23. VIII. 1959 r. w 15 rocznicę pierwszej bitwy powietrznej odrodzonego lotnictwa polskiego. W sąsiedztwie ratusza stał niegdyś zameczek książęcy i klasztor dominikanów.

W pobliżu Rynku, przy ul. Długiej 5, zachował się klasycystyczny dom mieszkalny z 1 poł. XIX w., przypominający swym wyglądem wiejski dworek. Fronton wsparty jest na dwu kolumienkach. Naprzeciwko nowy budynek mieszkalny, a nieco dalej widoczny jest nowoczesny ośrodek zdrowia. Na rogu ul. Warszawskiej i ul. Wójtowskiej wzniesiono duży budynek urzędu pocztowo-telekomunikacyjnego.

Z Rynku idziemy ul. Farną do kościoła farnego usytuowanego na skraju skarpy. Kościół ten, wystawiony w 1 poł. XIV w., wskutek wielokrotnych przebudowań zatracił swój pierwotny zabytkowy charakter. Mur otaczający kościół wraz z czterema kaplicami oraz dzwonnicą są neogotyckie i pochodzą z końca XIX w. Wnętrze świątyni dwunawowe. W ołtarzach znajdują się rzeźby z początku XX w. Jana Wojtasiaka utalentowanego samouka z Warki. Zachowało się też kilka starych obrazów, m. in. z końca XVI w. św. Zofii z córkami. W kościele pochowany jest podobno słynny XV-wieczny siłacz Stanisław Ciołek, pochodzący z pobliskiej wsi Ostrołęka. On to, jak mówią opowieści, sam jeden wciągnął na wieżę kościoła Mariackiego w Krakowie dzwon, którego 40 ludzi nie mogło dźwignąć.

Na wysokości kościoła, u podnóża skarpy widoczny jest na nadpilickich łąkach kopiec z żelaznym krzyżem, otoczony wysokimi topolami, wzniesiony w 1927 r. na miejscu egzekucji 4. VI. 1863 r. ppłk. Kononowicza i jego dwóch towarzyszy.

Ulicą Mostową podążamy pod górę, po czym skręcamy na prawo w ul. Senatorską, mijając charakterystyczną dla Warki kapliczkę przydrożną. Zatrzymujemy się przed barokowym kościołem i klasztorem Franciszkanów. Obydwie budowle powstały w latach 1652—1746. W kościele spoczywają zwłoki książąt mazowieckich Trojdena I (zm. w 1341 r.), Ziemowita II (zm. w 1343 r.) oraz Danuty-Anny, żony Janusza I a córki ks. litewskiego Kiejstuta (siostry Witolda). Zwłoki te, jak głosi umieszczona przy głównym wejściu tablica, przeniesiono tutaj w 1859 r. ze zrujnowanego kościoła dominikanów. Wewnątrz świątyni zachowały się barokowe ołtarze. W głównym wisi XVII-wieczny obraz MB. Kilka innych obrazów pochodzi także z XVII i XVIII w. Tu znajduje się także tablica poświęcona pamięci Władysława Matlakowskiego (1850—95) urodzonego w Warce, z zawodu lekarza, wybitnego znawcy i badacza Podhala. Przed kościołem neogotycki budyneczek stróżówki z XIX w. Naprzeciwko świątyni spostrzegamy drugą barokową, prawdopodobnie XVIII-wieczną kapliczkę przydrożną. Obok – obelisk wystawiony ku czci mieszkańców poległych w latach 1939-44.

Od ul. Franciszkańskiej, stanowiącej przedłużenie ul. Senatorskiej, odchodzi na lewo ul. Cmentarna, która wiedzie koło jeszcze jednej starej kapliczki do tonącego wśród drzew cmentarzaa. Znajduje się tam grób bohatera powstania listopadowego Piotra Wysockiego (1797—1875). Na pomniku – grobowcu widnieje napis: „Wszystko dla ojczyzny – nic dla mnie” będący dewizą życia Wysockiego.

Wysocki urodził się w Warce, tu pobierał nauki w szkole początkowej. Po ukończeniu w 1827 r. Szkoły Podchorążych w Warszawie został instruktorem ćwiczeń wojskowych w stopniu podporucznika gwardii. Należał do tajnych organizacji, gdzie darzony był dużym zaufaniem. Nocą z 29 na 30 listopada 1830 r. stał na czele grupy podchorążych, która zapoczątkowała wybuch powstania, zwanego w historii listopadowym. W czasie powstania był adiutantem gen. Skrzyneckiego a później dowódcą 10 pułku piechoty. Brał udział w wielu bitwach. Awansował wkrótce do stopnia majora. Ciężko ranny w czasie walk na szańcach Woli dostał się 8. IX. 1831 r. do niewoli. Wyrok trzykrotnej kary śmierci zmieniono mu na ciężkie roboty w kopalniach Syberii. W 1857 r., po 23 latach katorgi, powrócił do rodzinnej Warki. Zamieszkał w domu, ofiarowanym mu przez miejscowe społeczeństwo. Pogrzeb Piotra Wysockiego stał się, mimo zakazu władz carskich, potężną manifestacją patriotyczną. Pokój, w którym mieszkał Wysocki przed śmiercią, stał się małym muzeum pamiątek po bohaterze. Niestety dom ten uległ zupełnemu zniszczeniu w 1944 roku. W 1930 r. w setną rocznicę powstania listopadowego nowo wybudowaną szkołę przy ul. Warszawskiej 12 nazwano jego imieniem, o czym mówi tablica pamiątkowa. Szkoła powstała na miejscu dawnych koszarów Baterii Rakietników. W 1947 r. w 150 rocznicę urodzin bohatera nadano dawnej ul. Zastodólnej, przebiegającej obok powyższej szkoły, nazwę Wysockiego.

Na cmentarzu znajdują się także groby mieszkańców Warki pomordowanych w czasie okupacji hitlerowskiej i groby żołnierzy polskich poległych w 1939 r. oraz w czasie rozminowywania miasta i okolic w latach 1945—46. Tu pochowany jest były prezes Oddziału PTTK Wiktor Krawczyk. Uwagę zwraca także grób Józefa Manczarskiego, weterana powstania styczniowego, zmarłego w 1926 r.

Wracamy z powrotem do ul. Franciszkańskiej, którą skręcamy na lewo, przecinając niebawem płytki jar. Po prawej mijamy Mazowiecką Wytwórnię Win, poważnie rozbudowaną w ostatnich latach. Oprócz win owocowych wytwórnia produkuje obecnie także wina gronowe, m. in. znany wermut „Dionisos”. Zdolność produkcyjna zakładu sięga blisko 4 min. litrów wina rocznie, a w niedalekiej przyszłości, po dalszej rozbudowie osiągnie 5 min. litrów. W 1964 r. rozpoczęto równolegle produkcję koncentratu jabłkowego z przeznaczeniem na eksport.

Dochodzimy do rozwidlenia dróg. Po lewej stronie na stoku wzgórza, tam gdzie widoczne są krzewy owocowe oraz osiedle domków jednorodzinnych, znajdują się tereny bitwy, jaką stoczyły wojska Czarnieckiego ze Szwedami 7. IV. 1656 r. Hetman podążał z wojskiem od strony południowej, od Kozienic. Szwedzi obsadzili skarpę warecką, skutecznie broniąc dostępu do rzeki. Wówczas część oddziałów polskich rozpoczęła spoza Pilicy silne ostrzeliwanie z dział pozycji wroga. Czarniecki pod osłoną tego manewru przeprawił się z resztą oddziałów przez Pilicę wpław i uderzył wroga od tyłu. W dwugodzinnej bitwie między Winiarami, Warką a wsią Piaseczno wojska szwedzkie poniosły sromotną klęskę. Bitwa ta była początkiem ostatecznego pogromu Szwedów. Jan Chryzostom Pasek, biorący udział w tej batalii, tak zanotował w swoich „Pamiętnikach”: „Czwarta, nader szczęśliwa pod Warką wiktoryja, kiedyśmy z Czarnieckim samego wyboru szwedzkiego kilka tysięcy trupem położyli i rzekę Pilicę krwią i trupem szwedzkim napełnili. Od tego czasu już nutare coepit (chwiać się zaczęła) potęga szwedzka i znacznie słabieć”.

Na lewo biegnie trakt w kierunku Starej Warki i wsi Pilica. Widoczny przy nim nowoczesny pawilon handlowy z kawiarnią. Prawe ramię drogi, wysadzone starymi lipami, prowadzi do parku w Winiarach. Aleja nosi imię gen. K. Pułaskiego. Po lewej mijamy nowy budynek ośrodka szkoleniowego winiarzy.

Winiary (obecnie dzielnica Warki) wzięły nazwę od uprawy winogron. Pierwsze winnice założyła tu w XVI w. królowa Bona. Czyniono również próby hodowli winogron pod koniec XIX w., ale uprawa na większą skalę rozwinęła się dopiero w ostatnich latach. Tutejsze plantacje obok plantacji w Zielonej Górze są największymi w kraju. Klimat polski nie pozwala jednak osiągnąć takiej, jak np. w Bułgarii, wielkości plonów z 1 ha winnic oraz zapewnić odpowiedniej jakości owocu, zwłaszcza jeżeli chodzi o zawartość w nich cukru.

W parku stoi pałac Pułaskich, Pałac ten, zbudowany zapewne w końcu XVII w. przez słynnego architekta Augustyna Locciego został niefortunnie przebudowany w XIX w. Dwie boczne części pałacu są piętrowe, z których zachodnia częściowo zwieńczona jest attyką, a wschodnia trójkątnym szczytem. Część środkowa jest parterowa. Tu przyszedł na świat w 1747 r., tu się wychował i uczył Kazimierz Pułaski, późniejszy „bohater dwóch światów”. Ojciec jego, Józef Pułaski, starosta warecki, był współtwórcą konfederacji barskiej i jej marszałkiem. W walkach z przeciwnikami zginął ojciec i brat, Kazimierz zaś, posądzony o usiłowanie porwania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, został zaocznie skazany na śmierć. Emigrował więc najpierw do Turcji, gdzie brał udział w wojnie rosyjsko-tureckiej, po czym udał się do Francji. Tam zaciągnął się do powstańczej amerykańskiej armii walczącej o wolność. Mianowany niebawem przez Jerzego Waszyngtona generałem brygady wsławił się Pułaski w wielu bitwach. Dnia 9. X. 1779 r. w czasie ataku na pozycje wroga pod Sawannah został śmiertelnie ranny i zmarł na okręcie wojennym. Każdego roku dzień 11 października jest uroczyście obchodzony w Stanach Zjednoczonych jako „Dzień Pułaskiego”.

Obok pałacu znajduje się romantyczna kolumnada z początku XIX w., zbudowana na wzór ruin rzymskich. W 1959 r. w 180 rocznicę śmierci Pułaskiego społeczeństwo Warki położyło na polance obok ruin pamiątkowy głaz z okolicznościowym napisem.

W otaczającym pałac parku założonym w 2 poł. XVIII w. rośnie wiele gatunków drzew, takich jak modrzew, świerk, sosna włoska, dąb, wiąz, klon, akacja, jesion, także okaz katalpy, drzewa sprowadzonego z Ameryki Północnej, o charakterystycznych dużych, szerokich liściach. Prawie przy samej krawędzi skarpy rosła do niedawna blisko 300-letnia lipa, zwana lipą Tadeusza Kościuszki. Tradycja głosi, że pod tą lipą siadywał z synami Józefa Pułaskiego Tadeusz Kościuszko, który jako uczeń szkoły rycerskiej spędzał wakacje w Winiarach. Ze skraju skarpy rozpościera się piękny widok na krajobraz nadpilicki. Park w Winiarach oraz obszary leżące u podnóża skarpy nad Pilicą są obecnie rezerwatem przyrody.

W pałacu mieścił się do niedawna internat liceum ogólnokształcącego w Warce oraz zorganizowane przez warecki Oddział PTTK skromne muzeum poświęcone przede wszystkim Pułaskiemu i Wysockiemu.

Zgodnie z odpowiednią uchwałą Rady Ministrów zrealizowane zostaną w Winiarach w najbliższych latach liczne inwestycje, co przyczyni się do pełniejszego zagospodarowania turystycznego rejonu wareckiego. Wybudowanie nowego budynku internatu dla liceum wareckiego pozwoliło przeprowadzić generalny remont pałacu. Po jego zakończeniu w 1966 r. urządzone tu zostanie Muzeum Regionalne im. K. Pułaskiego. Nad Pilicą wybudowana zostanie stanica wodna z przystanią wraz z obozowiskiem campingowym. Urządzony zostanie górny park, dokonane uporządkowanie otoczenia Winiar oraz dróg dojazdowych i zakończona zostanie budowa urządzeń wodociągowo-kanalizacyjnych.

W późniejszych latach Winiary staną się znacznym ośrodkiem kulturalno-wypoczynkowym, przygotowanym do jednorazowego przyjęcia ok. 10000 wycieczkowiczów. Powstanie tu m. in. nowoczesny dom kultury oraz schronisko turystyczne z kawiarnią i parkingiem. Zagospodarowany zostanie w pełni park dolny nad Pilicą, w którym powstaną liczne boiska sportowe oraz baseny kąpielowe.

Z Winiar można odbyć przyjemny spacer w dół rzeki do Starej Warki (ok. 4 km) i dalej do wsi Pilica (ok. 7 km). Z początku trasa prowadzi dolnym parkiem winiarskim, potem nad rzeką, skąd doskonały widok na rozsiadłe na wysokiej skarpie wśród sadów zabudowania wsi Winiary. Najpiękniejszy odcinek napotykamy przed Starą Warką, gdzie rzeka płynie pod samą skarpą, podcinając jej brzegi. Ścieżka prowadzi górą wzdłuż urwistego brzegu. Roztacza się stamtąd imponujący widok na wijącą się zakolami Pilicę, nadpilickie łąki i niknące na horyzoncie lasy Puszczy Kozienickiej. W Starej Warce zagrody obsiadły brzegi głębokiego wąwozu, schodząc aż do samej rzeki. To tu była kolebka dzisiejszej Warki. Do dziś zachowały się jeszcze ślady wczesnośredniowiecznego grodziska. Stanowią je wał 30 m długi, ok. 8 m szeroki i 2 m wysoki. Ze Starej Warki brzegiem skarpy możemy dojść do wsi Pilica (patrz opis). Powrót do centrum Warki będzie znacznie krótszy (o ok. 2,5 km), jeżeli pójdziemy wysadzonym wierzbami i akacjami traktem biegnącym grzbietem wierzchowiny, z dala od rzeki.

Inną przyjemną wycieczkę można odbyć idąc od stanicy wodnej PTTK w Warce w górę rzeki. Zarosły wikliną i drzewami teren pomiędzy rzeką a skarpą stanowi ulubione miejsce spacerów i plażowania mieszkańców miasta. Po ok. 2 km przed Niemojewicami (obecnie dzielnicą Warki) Pilica podmywa stromą, urwistą skarpę. Ścieżka biegnie u podnóża skarpy, bądź górą, skąd ładne widoki. Za ostrym zakrętem rzeki plaża, a dalej łąki. Na przeciwległym brzegu mają swoje stanowiska wędkarze.

opracował Janusz Żmudziński, Warszawa 1965

Przewodnik po powiecie Grójeckim w opracowaniu z 1965r.

Rys geograficzny

Obszar i granice. Powiat grójecki leży w południowej części woj. warszawskiego i zajmuje powierzchnię 1226 km2. Najbardziej na północ wysunięty kraniec powiatu jest oddalony o niecałe 15 km od granic Warszawy. Powiat grójecki od północy graniczy z powiatem piaseczyńskim, od północnego zachodu z powiatem grodzisko-mazowieckim, od zachodu z powiatami skierniewickim i rawsko – mazowieckim woj. łódzkiego, od południa z powiatami białobrzeskim i kozienickim woj. kieleckiego, przy czym granica biegnie tu częściowo wzdłuż Pilicy. Od wschodu powiat grójecki sąsiaduje z powiatem garwolińskim i otwockim, oddzielony od nich Wisłą.

Ukształtowanie powierzchni

Powiat grójecki leży na terenie Wysoczyzny Rawskiej, zwanej też Południowo-Mazowiecką, oraz częściowo na terenie Kotliny Warszawskiej. Te podregiony geograficzne stanowią część składową Niziny Mazowieckiej, która jest wschodnim fragmentem Krainy Wielkich Dolin.

Ukształtowanie tego najrozleglejszego pasa krajobrazowego Polski jest przede wszystkim dziełem lą-dolodu i jego wód roztopowych. W czasie epoki lodowej olbrzymie masy lodu nagromadzonego w rejonie Skandynawii spływały kilkakrotnie na Polskę. Lodowiec sunąc po powierzchni ziemi ciągnął za sobą różnorodny materiał. Po stopnieniu lodu materiał ten pozostał na naszym terenie w postaci glin, piasków, żwirów i głazów narzutowych (np. głaz koło wsi Dań-ków). Osady te, zwane moreną denną, wypełniły wszelkie nierówności obszaru, po którym pełzł lodowiec, i dały w rezultacie krajobraz równinny lub lekko falisty. Ożywienia krajobrazu dokonały tzw. moreny czołowe, utworzone z materiału, który zebrał się w czasie postoju lodowca na jego czole. Osady tego rodzaju ukształtowały się w postaci odosobnionych wzniesień lub całych pasm ciągnących się zwykle równoleżnikowo. Innego rodzaju fragmentem krajobrazu są piaszczysto-ż wirowe ozy, tj. wzgórza najczęściej prostopadle usytuowane do moren czołowych. Powstały one w wyniku akumulacyjnej działalności wielkich potoków podlodowcowych. Pod tymi podlodowcowymi osadami zalegają starsze utwory trzeciorzędowe — plioceńskie iły i piaski.

Charakterystyczne piętno Krainie Wielkich Dolin nadają tzw. pradoliny, tj. szerokie doliny utworzone przez wody roztopowe lodowca, które odpływały na zachód w kierunku Morza Północnego (obszary na północ znajdowały się jeszcze pod lodem). Dopiero gdy zapora lodowa znikła, wody roztopowe przedarły się do Bałtyku, pozostawiając po sobie rozległe, miejscami szerokie na kilkanaście kilometrów doliny wyrównane, niejednokrotnie zabagnione. W pradolinach tych płyną obecnie stosunkowo niewielkie rzeki, często w odmiennym niż w epoce lodowej kierunku, przerzucając się od jednego do drugiego brzegu szerokiego koryta. Taką pradoliną płynie właśnie Pilica na odcinku od Tomaszowa Mazowieckiego aż do ujścia. Południkowe odcinki dolin rzecznych, a czasami także niektóre równoleżnikowe, pochodzą z okresu późniejszego, polodowcowego. Powstały one w wyniku wcinania się potoków i rzeczek w osady pozostawione przez lodowiec. Doliny takie są więc przeważnie wąskie i silnie wcięte, np. doliny rzeczek Mogielanki, Jeziorki i Tarczynki.

Wszystkie te elementy krajobrazu polodowcowego znajdziemy na terenie powiatu grójeckiego. Wysoczyzną Rawska jest właśnie wysoczyzną moreny dennej ze znacznie zniszczonymi już pagórkami moreny czołowej występującymi m. in. w okolicach Warki (3 km na zachód od miasta, na blisko dziesięciokilo-metrowym odcinku pomiędzy wioską Wichradz a Wolą Łychowską), w rejonie wsi Petrykozy (ok. 15 km na pn. zach. od Grójca).

Widocznie wykształcone ozy znajdujemy na południe od Grójca na przestrzeni blisko 7 km aż po Lewiczyn, na południowy wschód od Grójca (ok. 5 km) w rejonie wsi Częstoniew i Olszany. Ozy często są miejscami eksploatacji żwiru. Obok wzgórz moren czołowych i ozów dużą rolę w krajobrazie odgrywają wyniesienia zawdzięczające swe istnienie garbom starszego podłoża. Na jednym z nich leży tzw. Wyżyna Mszczonowska, która na północny zachód od Osuchowa osiąga 210 m npm. Granicę Wysoczyzny Rawskiej na terenie powiatu grójeckiego wytycza linia łącząca Tarczyn, Lesznowolę, Falęcin, Nową Wieś z Niemoje wicami (dzielnica Warki). Granicą tą jest krawędź opadająca na wschód ku lekko sfalowanemu obszarowi stanowiącemu jakby przejściową terasę ku właściwej Kotlinie Warszawskiej. Środek Kotliny Warszawskiej przecina terasa zalewowa Wisły wraz z samą rzeką. Bardzo malowniczym elementem krajobrazu jest skarpa wiślana, miejscami opadająca urwiskiem ku Wiśle, np. w rejonie wsi Potycz, oraz skarpa Pilicy koło Starej Warki.

Sieć wodna. Powiat grójecki leży w dorzeczu Wisły. Wszystkie rzeczki przecinające teren powiatu biorą swój początek w wyższej, zachodniej jego części (obszar Wysoczyzny Rawskiej). Lubanka i Mogielan-ka wpadają do Pilicy, która z kolei dwoma ujściami (pod Mniszewem i Potyczą) uchodzi do Wisły. Natomiast Jeziorka (zwana w dolnym biegu Jeziorną, a dalej Wilanówką) z dopływami prawym Kraski i lewym Tarczynki oraz rzeczka Czarna wpadają do Wisły, pierwsza z nich w rejonie Warszawy, a druga bardziej na południe, pod Czerskiem. Rzeczka Czarna na znacznym odcinku swego biegu jest uregulowana. Szczególnie piękne krajobrazowo są doliny Mogielanki, Jeziorki i Tarczynki. Rzeczki te płyną w silnie wciętych dolinach niejednokrotnie nawadniając ciągi malowniczych rybnych stawów i poruszając młyny wodne. Stoki dolin porośnięte są miejscami ładnymi lasami z bogatym runem.

Szata roślinna i świat zwierzęcy. Procent zalesienia powiatu grójeckiego należy do najniższych w województwie. , Lasy zajmują ok. 14 000 ha, tj. tylko 11’% ogólnej powierzchni powiatu (średni stan zalesienia w województwie wynosi ponad 18’%). Drobne obszary leśne rozrzucone są po terenie całego powiatu. Do większych fragmentów zaliczyć trzeba kompleks przeważnie sosnowych lasów rozciągających się na południe od Nowej Wsi i Rytomoczydeł, sosnowych i mieszanych lasów w dolinie górnej i środkowej Jeziorki, lasów mieszanych pomiędzy Łęczeszycami a Lewiczynem oraz sosnowych i mieszanych lasów między Watraszewem a Dębnowolą. Prócz sosny i gdzieniegdzie świerków występują również dęby, brzozy, graby i lipy drobnolistne, a na terenach podmokłych — głównie olszyna.

Specjalną uwagę należy zwrócić na jedyne w południowej części Mazowsza, a największe na terenie województwa naturalne skupienie modrzewia polskiego koło Małej Wsi (rezerwat „Modrzewina”). Inny fragment pierwotnej przyrody znajdziemy na południowo-zachodnim krańcu powiatu koło wsi Tomczyce, gdzie wysoki brzeg Pilicy poprzecinany malowniczymi wąwozami porasta piękny bór sosnowy z domieszką drzew liściastych (rezerwat „Tomczyce”).

Wiele starych drzew, uznanych częściowo jako pomniki przyrody, znajduje się w dawnych parkach przy dworskich, np. w Budziszynie (dęby), Osuchowie (dęby, lipy i wiązy), w Warpęsach (jesiony), Michrowie (jesion) i Świdnie . Na szczególną uwagę zasługuje uznany za rezerwat przyrody piękny, urozmaicony drzewostan parku w Winiarach. Pojedyncze okazy starych drzew znaleźć można także na cmentarzach kościelnych (np. w Michałowicach, Rembertowie), a aleja starych lip prowadzi z Małej Wsi do rezerwatu „Modrzewina”.

W dolinach rzek ciągną się połacie łąk, wyjątkowo pięknych w okresie ich kwitnienia (trzecia dekada maja, pierwsza czerwca), przed pierwszymi sianokosami. Największe skupiska łąk znajdują się w dolinie Pilicy i w środkowym biegu Jeziorki.

Świat zwierzęcy omawianego obszaru pozbawiony jest obecnie rzadkich okazów. Przedstawicielami zwierzyny dzikiej są: dziki, sarny i borsuki, lisy, zające i wiewiórki. Z ptaków gnieżdżą się tu m. in. skowronki, sikorki, dzięcioły, wrony, sroki, kuropatwy, drozdy, kukułki, bociany i jaskółki. W stawach rybnych hoduje się różne, powszechnie znane gatunki ryb. W rzekach, stosunkowo mało zasobnych w ryby, najczęściej spotkać można okonie, płocie, gdzieniegdzie szczupaki..

Klimat. Powiat grójecki znajduje się w sferze oddziaływania klimatu Krainy Wielkich Dolin (klimat morsko-kontynentalny) ze wszystkimi cechami zmienności pogody. Między poszczególnymi częściami powiatu nie ma większych różnic klimatycznych. Średnia temperatura roczna wynosi 7,6° C. Średnia temperatura lipca 18,9° C. Najzimniejszym miesiącem jest styczeń o temperaturze —3,6° C. Na terenach sfalowanych wystawy północne i północno-wschodnie są zimniejsze od wystaw południowych i południowo–zachodnich.

Pierwsze przymrozki jesienne przypadają przeważnie na drugą dekadę października, natomiast ostatnie przymrozki wiosenne na trzecią dekadę kwietnia. Liczba dni pochmurnych w roku waha się w granicach od 140 do 150. Największe zachmurzenie występuje przeważnie w grudniu, a najmniejsze we wrześniu.

Średnia roczna suma opadów wynosi dla Grójca ok. 500 mm. Teren powiatu należy zaliczyć do najsuchszych obszarów Polski. Właściwą wegetację upraw zapewnia jednak korzystny rozkład opadów w ciągu roku. Okres wegetacyjny trwa tu około 180 dni. Ilość dni z pokrywą śnieżną waha się między 50—60.

Zarys dziejów

Najstarsze ślady zamieszkiwania przez człowieka terenów dzisiejszego powiatu grójeckiego odkryto we wsi Ginetówka, gdzie znaleziono m. in. paciorki z masy szklistej i bransolety brązowe pochodzące z wczesnej epoki żelaza (ok. VII—V w.p.n.e.). Z tego samego mniej więcej czasu pochodzi cmentarzysko z tzw. okresu kultury łużyckiej we wsi Zawady. W Winiarach odkryto cmentarzysko grobów kloszowych z IV—II w.p.n.e. (w końcowym okresie istnienia kultury łużyckiej prochy zmarłego chowano w popielnicy przykrywanej z wierzchu dużym naczyniem w kształcie klosza). W Pólku znaleziono cmentarzysko ciałopalne z II—I w.p.n.e., a w Otalążce osadę z III—IV w.n.e.

Z wczesnego średniowiecza zachowały się nieliczne pozostałości grodów w postaci wałów i stożkowatych wzniesień. Wymienić tu należy grodzisko w Starej Warce, ślady grodzisk w Woli Worowskiej i Lewiczynie.

W zaraniu dziejów Mazowsza do najgęściej zaludnionych ziem należały m. in. okolice Czerska i Grójca, skąd w XII i XIII w. rozszerzał się ruch osadniczy na dalsze tereny. Ziemie te wchodziły w skład państwa Mieszka I i jego następców. W 1138 r., po śmierci Bolesława Krzywoustego, Mazowsze wraz z Kujawami przypadło Bolesławowi Kędzierzawemu. Później przeszło w ręce Kazimierza Sprawiedliwego, a następnie jego młodszego syna Konrada (w 1207 r.), który uważany jest za założyciela linii Piastów Mazowieckich, trwającej ponad 300 lat. W tym okresie najważniejszym osiedlem w tej części Mazowsza był Grójec. Przez ten obszar przebiegały wówczas ważne międzynarodowe szlaki handlowe. Jeden z nich prowadził z Torunia do Włodzimierza na Rusi wzdłuż Wisły przez Płock, Zakroczym, Czersk. Odgałęzienie tego szlaku łączącego Pomorze z Rusią biegło z Torunia przez Gostynin, Rawę Maz., Nowe Miasto n. Pilicą, Radom. Inne trakty o znaczeniu wewnętrznym prowadziły z Radomia przez Grójec do Warszawy, z Grójca przez Czersk do Garwolina. W połowie XIII w. Grójec traci swą pierwszoplanową rolę polityczną i kościelną na rzecz Czerska. Konrad I Mazowiecki tworzy wówczas nowe jednostki administracyjne, jedną z nich, tzw. księstwo, z siedzibą w Czersku. W czasie obrony zamku czerskiego przed najazdem Litwinów zginął syn Konrada I — książę Ziemowit.

Liczni potomkowie Ziemowita I zaczęli dzielić Mazowsze na dzielnice książęce. To rozdrobnienie feudalne uczyniło z Mazowsza twór niejednolity, ulegający ciągłym przemianom. Pomimo to Piastowie Mazowieccy potrafili utrzymać w swym ręku silną władzę, prowadzić samodzielną politykę i dopiero w 1351 roku uznali się lennikami króla Kazimierza Wielkiego.

W XIV i XV w., w okresie niewiele większym od stu lat, wszystkie większe skupiska ludności na Mazowszu południowym uzyskały prawa miejskie (Mogielnica w 1317 r., Warka, Czersk, Tarczyn, Goszczyn, Przybyszew, Nowe Miasto n. Pilicą oraz Grójec w 1419 r.).

W 1526 r. po śmierci dwóch ostatnich książąt mazowieckich, Stanisława i Janusza III —- król Zygmunt Stary przyłączył pozostałe ziemie mazowieckie do Korony. Mazowsze podzielone zostało wówczas na trzy województwa: rawskie, płockie i mazowieckie. Większość terenów objętych zasięgiem niniejszego przewodnika znalazła się wówczas w obrębie ziemi czerskiej województwa mazowieckiego. Tarczyn i jego okolice weszły w skład ziemi warszawskiej tego województwa, a Mogielnica i Nowe Miasto n. Pilicą w skład województwa i ziemi rawskiej. Ziemia czerska w tym czasie dzieliła się z kolei na trzy powiaty: czerski, grójecki i warecki. Gęstość zaludnienia na Mazowszu w XVI w. szacuje się na ok. 20 mieszkańców na km2.

Po unii lubelskiej (1569 r.) ziemie mazowieckie znalazły się niejako w środku państwa, stając się pośrednikiem w wymianie handlowej. Tę rolę Mazowsza umocniło przeniesienie w 1596 r. stolicy kraju do Warszawy. Od tego momentu Mazowsze stało się także centrum życia politycznego państwa. Miasta mazowieckie przeżywają w tym czasie złoty okres rozkwitu. Na wsi szybko rozwija się gospodarka folwarczna.

Po blisko trzystu latach pokoju i dobrobytu mieszkańcy Warki i okolicy przeżyli w 1607 r. przedsmak wojny, kiedy to wojska rokoszu Mikołaja Zebrzydowskiego dokonały rabunków i licznych samowoli. Najazd szwedzki w połowie XVII w. doprowadził miasta i gospodarkę wiejską Mazowsza do zupełnej ruiny. Wiele miast nigdy już nie wróciło do dawnej świetności. Dla przykładu warto podać, że w Grójcu w 1660 r. pozostało zaledwie 16 domów, w Czersku — 22 domy, Goszczynie — 42 domy, w Warce — 72 domy. W 2 połowie XVII w. liczba mieszkańców Mazowsza znacznie się zmniejszyła: gęstość zaludnienia nie przekraczała wówczas 10 osób na km2. Nowych zniszczeń doznała ziemia mazowiecka w początku XVIII w., kiedy to Szwedzi jako stronnicy Stanisława Leszczyńskiego wkroczyli do Polski.

Stałe pogłębianie się ucisku pańszczyźnianego było przyczyną zbiegostwa chłopów.

Po ostatnim rozbiorze Polski w 1795 r. Mazowsze południowe znalazło się w zaborze pruskim. Po zwycięstwie Napoleona utworzono w wyniku traktatu w Tylży w 1807 r. Księstwo Warszawskie. Ziemie omawiane w przewodniku weszły wtedy w skład departamentu warszawskiego. Po Kongresie Wiedeńskim (1815 r.) Mazowsze znalazło się pod panowaniem carskim w granicach Królestwa Kongresowego.

Dwa powstania narodowe odbiły się szerokim echem na Mazowszu. Z Warki pochodził Piotr Wysocki, bohater nocy listopadowej 1830 r. Tam też stacjonowała Bateria Rakietników, która wzięła czynny udział w powstaniu bijąc się pod dowództwem gen. Józefa Bema. W czasie powstania styczniowego 1863 r. staczają tu z kozakami potyczki liczne oddziały powstańcze. Do najkrwawszych należą potyczki pod Nową Wsią i Raciborami (k. Prażmowa). Jeden z oddziałów powstańczych dowodzony był przez wiernego polskiej sprawie carskiego podpułkownika Władysława Kononowicza, rozstrzelanego później wraz z towarzyszami na błoniach nadpilickich w Warce.

Druga połowa XIX w. była okresem intensywnego rozwoju przemysłu w Polsce. Niestety brak linii kolejowych i dostatecznej sieci dróg kołowych nie sprzyjał budowie większych zakładów w Grójcu, Warce czy Górze Kalwarii. Poważne znaczenie dla tego regionu miało dopiero uruchomienie etapami w latach 1914—20 linii kolejki wąskotorowej z Warszawy przez Piaseczno, Grójec do Nowego Miasta n. Pilicą wraz z odgałęzieniem do Góry Kalwarii, a w 1934 r. linii kolejowej z Warszawy przez Warkę do Radomia.

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. tereny omawiane (wraz z Nowym Miastem , n. Pilicą) weszły w skład woj. warszawskiego. Pod rządami burżuazji województwo było regionem zaniedbanym, rozwijającym się na ogół słabo i nierównomiernie. W miastach i na wsi panowało bezrobocie. Nie zmniejszała się, zwłaszcza na wsi, liczba analfabetów. W 1921 r. w Grójcu i okolicach miały miejsce strajki robotników rolnych, domagających się ludzkiego traktowania i godziwych płac. Potężna fala strajków i demonstracji robotniczych i chłopskich, organizowanych przez KPP i lewicowych ludowców, przeszła przez ziemię mazowiecką w latach trzydziestych. Ruchy te odbiły się szerokim echem także wśród społeczeństwa powiatu grójeckiego.

Tradycje wspólnej walki komunistów i ludowców przeciwko rządom sanacji legły później u podstaw frontu antyhitlerowskiego, gdy po klęsce wrześniowej znaczna część województwa warszawskiego znalazła się w tzw. Generalnym Gubernatorstwie.

Już w 1940 r. rozpoczęły działalność grupy byłych członków i sympatyków KPP, in. in. w Mogielnicy, Otaląży i Tarczynie. Grupy lewicowych ludowców utrzymywały łączność z powstałą w Warszawie organizacją „Młot i Sierp”. Wiosną 1942 r. na konspiracyjnym zebraniu w Wilczogórze k. Grójca wybrany został Komitet Powiatowy PPR. Przystąpiono jednocześnie do tworzenia grup dywersyjnych Gwardii Ludowej, które w latach 1942—43 przeprowadziły ‚wiele udanych akcji przeciwko okupantowi, m. in. niszcząc obiekty administracji niemieckiej, np, urzędy gminne w Belsku Dużym, Jasieńcu, posterunki granatowej policji w Drwalewie i Goszczynie. Gwardziści niszczyli także obiekty gospodarcze, np. mleczarnię w Belsku Dużym, młyn w Grójcu, palili sterty kontyngentowego zboża. Znane są śmiałe akcje dywersyjne na transporty niemieckie na linii kolejowej Warszawa — Warka, np. pod Czachówkiem, Chynowem, a zwłaszcza pod Michalczewem, gdzie w nocy z 25 na 26. X. 1943 r. wykolejono pociąg wojskowy, wstrzymując na długi okres komunikację. 30. IX. 1943 r. pod Chynowem miała miejsce duża bitwa z przeważającymi siłami hitlerowskimi. Wiele akcji przeprowadzały na Mazowszu również oddziały Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej. W 1959 r. w XV rocznicę PRL wystawiono na skraju Chynowa pomnik z urną, w której spoczęła ziemia z miejsc uświęconych krwią partyzantów walczących na grójecczyźnie. Okupant stosował wobec cywilnej ludności polskiej akcje deportacji (np. z terenu Warki), dokonywał bestialskich mordów, szczególnie ludności żydowskiej. 9 września 1942 r. hitlerowcy powiesili w Grójcu i Goszczynie 10 członków PPR. W połowie 1944 r. powstały w powiecie pierwsze konspiracyjne rady narodowe.

W lipcu i sierpniu 1944 r. Armia Radziecka i odrodzone Wojsko Polskie wyzwoliły wschodnie powiaty województwa warszawskiego. W południowej części województwa linia frontu zatrzymała się na Wiśle. Od 31. VII. 1944 r. toczyły się na tzw. przyczółku wareckim bardzo ciężkie walki, w których wzięło udział po raz pierwszy ludowe lotnictwo polskie. Ostateczne wyzwolenie przyszło w połowie stycznia 1945 r. Po wyzwoleniu niezwłocznie przystąpiono do organizacji władzy ludowej, przeprowadzono reformę rolną, parcelując 180 majątków obszarniczych, a w 1946 r. zakończono nacjonalizację przemysłu. Jednocześnie rozpoczęto odbudowę miast i wsi, szczególnie mocno zniszczonych w rejonie Warki. Wymienić tu należy odbudowę wsi Piaseczno, opartą na nowoczesnych założeniach, dokonaną przez ówczesne Ministerstwo Odbudowy. Pomimo wielkich strat i zniszczeń w stosunkowo szybkim czasie władza ludowa potrafiła zapewnić warunki gospodarczego i kulturalnego rozwoju.

Zabytki

Pierwsze miasto na południowym Mazowszu, Mogielnica, powstało w 1317 r. Warka, Czersk, Tarczyn, Goszczyn i Przybyszew uzyskały prawa miejskie w następnych latach XIV w. Był to okres rozwijania się stylu gotyckiego. Z tego okresu nie przetrwały jednak dobrze zachowane obiekty zabytkowe, nie licząc fragmentów gotyckich ścian w kościele w Grójcu i Tarczynie czy ruin zamku w Czersku. Z zabytków ruchomych zachowały się gotycka Pieta z 1 połowy XV w. (w tzw. kaplicy Piłata w Górze Kalwarii) oraz piękny późnogotycki krucyfiks z początku XVI w. w kościele w Grójcu. Z XVI i początku XVII w. dotrwało kilka drewnianych zabytkowych kościółków w Chynowie, Wilkowie i Lewiczynie.

W XVII w. (zwłaszcza po okresie wojen szwedzkich), a szczególnie w 1 połowie XVIII w. wzmaga się ruch budowlany. Barokowa architektura tego okresu pozostawiła po sobie szereg obiektów budownictwa sakralnego, w mniejszym stopniu świeckiego. Do najcenniejszych kościołów barokowych zaliczyć należy kościoły w- Jasieńcu, Drwalewie, Michałowicach, Nowym Mieście nad Pilicą oraz kościoły w Górze Kalwarii. Duże zespoły plastyki barokowej: rzeźby ołtarzowe, obrazy zachowały się w Chynowie, Jasieńcu, Michałowicach i Górze Kalwarii. Ludowe kapliczki przydrożne o wyraźnych cechach baroku wystawiane były także i w XIX w. Można do nich zaliczyć charakterystyczne dla okolic Warki kapliczki w postaci Walca, np. w Laskach, Wichradzu, Piasecznie i w Warce. Barokowe obiekty świeckie przeważnie uległy z biegiem lat zniszczeniu, a na ich miejscu powstały budowle późniejsze. Jedyny dom barokowy zachował się w Górze Kalwarii, a w Nowym Mieście nad Pilicą spotykamy późnobarokowy pałac.

W 2 połowie XVIII w. zapanował na terenie Mazowsza neoklasycyzm, który trwał prawie do połowy XIX w. Styl ten bardzo rozpowszechnił się dzięki królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu i jego budowniczym. Przykładem wczesnego stylu klasycystycznego jest pałac w Rykałach. Najpiękniejszym założeniem architektoniczno-parko-wym z tego okresu jest rezydencja książąt Lubomirskich w Małej Wsi. Punktem centralnym założenia jest pałac z czterema pawilonami bocznymi na rzucie wydłużonej podkowy. Pałac otacza francuski park geometryczny i angielski krajobrazowy. We wnętrzu pałacu zachowały się oryginalne dekoracje malarskie i rzeźbiarskie. Z innych podobnych założeń klasycy stycznych, znacznie już skromniejszych, wymienić należy przede wszystkim Budziszyn, Drwalew i Błędów. Dwory klasycystyczne spotykamy m. in. w Nowej Wsi, Petrykozach, Osuchowie i Rytomoczydłach. Wiele pałaców i dworów otaczają stare parki, a najpiękniejszy z nich zachował się w Osuchowie. W miastach spotykamy klasycystyczne ratusze (w Warce, Grójcu, Mogielnicy i Górze Kalwarii) oraz inne budynki komunalne, np, w Grójcu budynek poczty i jatki, a w Górze Kalwarii hale targowe. Z 2 połowy XVIII w. pochodzą dwa drewniane domy mieszkalne z podcieniami w rynku w Mogielnicy.

Z klasycystycznych obiektów sakralnych na Mazowszu południowym spotykamy jedynie kapliczkę w Nowej Wsi i częściowo przebudowany kościół w Belsku Dużym. We wnętrzu tej świątyni zachowało się klasycystyczne wyposażenie i polichromia.

We wsiach dotrwało do naszych czasów sporo drewnianych chat z XIX w., budowanych na zrąb ze słomianym dachem, przede wszystkim nad Pilicą w Borowin, Osuchowie, Dębnowoli i Dziarnowie.

Poza omawianym neoklasycyzmem zasługują również na uwagę tzw. style historyczne, a wśród nich szczególnie neogotyk. Przykładem tego stylu mogą być kościoły w Goszczynie, Worowie.i Mogielnicy.

opracował Janusz Żmudziński, Warszawa 1965

Przewodnik po Warszawie – Judaica

Aleje Jerozolimskie

W 1768 r. zezwolono Żydom na swobodne zamieszkiwanie na Mazowszu, z wyłączeniem Warszawy. Wówczas za zachodnimi rogatkami miasta, w okolicach obecnego placu Zawiszy, Józef Potocki i August Sułkowski w 1774 r. na swoich gruntach założyli osady dla Żydów: Nowy Potok i Nowa Jerozolima. Władze Warszawy, uznając je za konkurencyjne w prowadzeniu handlu, już po roku doprowadziły do ich likwidacji, ale droga prowadząca do Wisły i jej nazwa pozostały do dnia dzisiejszego.

Czytaj dalej

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. IV

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. IV

Może to nie przypadek, że w kwietniu 1943r. poprzez podanie wiadomości w „Kurierze Warszawskim” o odkryciu w Katyniu grobów polskich oficerów, kwiecień wybrano na „ Miesiąc Pamięci Narodowej”. Rezerwiści z KOR-LOK-Warka razem z rodzinami, podopieczną młodzieżą i kol. st. sierż. sztab, rez.- harcmistrzem Jerzym Kołodziejskim, który był idealnym kierownikiem „Sekcji młodzieżowej”, organizowali co roku w kwietniu różne spotkania i imprezy patriotyczne, szczególnie z myślą o młodym pokoleniu. Kol. Kołodziejski kochał młodzież, rozumiał ją, po prostu bawił się z młodymi ludźmi, przez co skupiał wokół siebie nie tylko harcerzy, ale i dzieci rezerwistów i ich opiekunów. Pełni inwencji jeździli do: Palmir, na Majdanek, do Mniszewa, Studzianek, Dąbrowy k. Ciepielowa. Na 30 kwietnia byli kilka razy w Anielinie, przy kurhanie „Hubala”. W Dębnowoli odwiedzali żyjącego wtedy jeszcze „Hubalczyka”- śp. p. Gałeckiego, na Winiarach- legionistę śp. P. Korczaka. Rezerwiści pamiętali zawsze o mogiłach powstańców i żołnierzy WP. Z tej okazji organizowano wiele zawodów strzeleckich. Młodzież szkół wareckich całymi klasami odwiedzała „Izbę Pamięci Narodowej” w Zespole Szkól Zawodowych przy ul. Obwodowej, utworzonej przez śmiałego patriotę, dyrektora tej placówki śp. por. rez. mgr inż. Tadeusza Sobczyka, który dołożył wielu starań w zgromadzenie różnych pamiątkowych eksponatów dotyczących czasów zmagania się Narodu Polskiego z okupantem niemieckim. Ja osobiście też przekazałem do „Izby”: hełm z powstania warszawskiego, granat, naszywkę z ubrania jeńca obozu koncentracyjnego ( żółty trójkąt z granatową literą „P”), cztery płyty gramofonowe- z hymnem polskim i pieśniami patriotycznymi, wydane w 1943r. przez ZPP i kilka dokumentów z okupacji. Wprawdzie „Izba” była poświęcona patronowi ZSzZ-1 p.l.m OPK „Warszawa”, ale kol. Sobczyk gromadził tam różne pamiątki z lat wojny. Eksponaty były opisane i stanowiły ciekawą i przyjemną lekcję historii- historii, o której powinniśmy stale pamiętać, bo potrafi się powtarzać, mimo że teraz ekonomia zastępuje armaty. Jak o tym wspominam z perspektywy lat, nie rozumiem orientacji niektórych kolegów z klubu. Co się z nimi stało? Czyżby „bohaterowie byli zmęczeni”? Kol. Sobczyk był zapewne aktywnym członkiem KOR. Cieszył się z budowy obiektu sportowo-obronnego. Z łopatą w ręku pomagał mi sadzić wzdłuż watów ochronnych topole nadwiślańskie. W 1979r. otrzymałem od MZPOW ze dwadzieścia drzewek, które po dwóch miesiącach wycięli w pień wandale z Ostrówka. W następnym roku ponownie obaj posadziliśmy osiemdziesiąt sztuk. Też je wycięto. Ubolewaliśmy nad tym bardzo, bo zostało tylko jedno. Dzięki koledze Sobczykowi mieliśmy stały kontakt z lotnikami w Mińsku Mazowieckim i bardzo dobre układy z Dowództwem na zasadzie współpracy „Organizacji Rodzin Wojskowych” z naszą sekcją „Rodzina w Klubie”. Organizowano różne spotkania, imprezy i zawody sportowo- obronne w Warce i Mińsku Mazowieckim. W 1980 r. dwudziestu pięciu żołnierzy z 1p.1.n. „Warszawa”, pod kierownictwem kol. Andrzeja Sobolewskiego wybudowało żelbetonowy kulochwyt zabezpieczający 100-metrową strzelnicę bojową. Kwaterowali w Szkole Podstawowej Nr 1, a stołowali się gościnnie w „Ratuszowej”.

Kol. por. rez. mgr inż. Tadeusz Sobczyk, 02.01. 1959r. przyjeżdża do Warki i zatrudnia się w FUM-ie. Jednocześnie kończy 28. 02. 1959 r. Politechnikę Warszawską, Wydział Technologii Budowy Maszyn. Wykłada też w ZSzZ w Warce. Od 1969r. jest dyrektorem tych szkół. Przyczynia się wielce do szybkiej budowy (17 miesięcy) nowego budynku szkolnego, który otrzymał na Patrona- 1 p.l.m. OPK „Warszawa”. Po studium wojskowym i ćwiczeniach poligonowych w stopniu ppor. rez. wstępuje 25.09.1973r. do KOR-LOK-Warka. Jest znany z patriotyzmu, prac społecznych i umiejętności utrzymywania dyscypliny wśród młodzieży. Dwukrotny prezes K.S. „Pilica”. Organizator i zawodnik turniejów szachowych w Warce. Prowadzi ciągłą akcję „Krwiodawstwa” w szkole pt. „Tobie Warszawo”. Radny miasta Warki, powiatu grójeckiego. Zdobył wiele medali i odznaczeń: państwowych, resortowych, MON, PCK, JPN, LOK i regionalnych. Przez lotników uhonorowany „kordzikiem”. Wielce zasłużony dla szkolnictwa wareckiego. Umiera w wieku 47 lat- 01.11.1982r. Żal, że tak wcześnie opuścił tych, którzy Go kochali i szanowali. Pochowany jest na starym cmentarzu parafialnym w Warce.

W tym miesiącu wspomnień szczycimy się także naszym kolegą klubowym, por. rez. Zdzisławem Pilskim, który w Warce, z racji piastowania różnych godności, pomagał LOK-owi i cieszył się z naszych osiągnięć. Jako jeden z ostatnich żołnierzy września, do 01.10.1939r. walczył w zgrupowaniu płk-a Zieleniewskiego na Roztoczu. W drodze na Węgry, 29 .09. 1939 r. grupa ta odbija z rąk niemieckich Janów-Lubelski. 01. 10. 1939 r. w okolicy wsi Momoty Górne, otoczeni przez Sowietów- kapitulują. Szczęśliwą ucieczką- unika Katynia. Dużo na ten temat rozmawialiśmy w Warce, gdyż byłem wtedy świadkiem walk tego zgrupowania- ułanów płk-a L. Koca pod Kopcami. Ceniłem sobie przyjaźń z człowiekiem, który wierny przysiędze wojskowej, walczył do końca możliwości i w obronie Polski przed germańskim najazdem nie wahał się oddać życia. Przeżył ciężkie bitwy, na polu walki widział wokół siebie konających kolegów, których często nie było nawet czasu pochować. A teraz, po wojnie, pozostał im moralnie dłużny, więc napotkane w lasach pod Warką, rozpadające się groby wojenne, pragnął za wszelką cenę ocalić od zapomnienia. Inicjatywę pod Jego kierownictwem podjęli rezerwiści z KOR-LOK-Warka. Wspierani transportem patronackiej JW, jeździliśmy po lasach z cementem, piaskiem, kamieniami, wodą, szalunkami z desek i w gęstwinie leśnej, w miejscach wskazanych przez Kol. Pilskiego robiliśmy obramowania betonowe, które następnie, przez wiele dni należało polewać wodą, przywożoną w beczkach z Warki. Teraz, w terenie zadbanym przez leśników widać je z dala, oświetlone słońcem. Kol. Pilski nawiązuje kontakty z lotnikami polskimi. Stawia im w centrum miasta pomnik- samolot, który wykonali rezerwiści z FUM-u Warka, pod kierownictwem Kol. kpt. rez. Stefana Ambroża (służył w lotnictwie). W wakacje 1963r. organizuje w Warce obóz dla Hufca ZHP z Mińska Mazowieckiego.

Kol. por. rez. Zdzisław Pilski, syn Sylwestra i Agnieszki z d. Strzelczyk, ur. 15.07.1916r. w Warszawie. Tam też 1938r., po ukończeniu Liceum Handlowego, otrzymuje maturę. Z racji zamieszkania w Siedlcach rodziców, 20.08.1938r. wstępuje tam do Podchorążówki, gdzie z chwilą wybuchu wojny mianowany jest na ppor. Po zmobilizowaniu oddziałów zapasowych, 07. 09. 1939 r. wyrusza z nimi w bój. Walczy do końca września i 01. 10. 1939r. wraz z kuzynem i kolegą chowa broń i do 12. 10. 1939r. ukrywa się w Lasach Janowskich szczególnie przed Niemcami, którzy byli wściekli za poniesione straty w dniu 29. 09. 1939r.: w Janowie, Zwoli i Kopcach._Do Siedlec dociera dopiero w Boże Narodzenie. Zatrudnia się na kolei. Jesienią 1941 r. przeniesiony do pracy w Baranowiczach. W 1944 r. ucieka z przejściowego obozu sowieckiego i wraca do Siedlec. Podejmuje prace w PKP. Następnie jest zawiadowcą stacji w Sokołowie Podlaskim, Tarczynie, a od 1961 r. mieszka w Warce. Przez dziewięć lat jest Przewodniczącym Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. Później- dwa lata pełni funkcję Naczelnika Stacji PKP w Warce i dziewięć lat- stacji PKP Warszawa- Okęcie. Skromny patriota. Zona Jego- Wanda z d. Skrzewska, córka zesłańca – sybiraka, urodziła się w 1918 r. w Irkucku. Po przejściu w 1981 r. na emeryturę dużo czasu poświęca pracy społecznej z młodzieżą, ucząc ją jak kochać Ojczyznę. Posiadał wiele odznaczeń, m.in. złoty „Krzyż Zasługi”, K.K.OOP, medal „ Za udział w wojnie obronnej 1939r.”, LOK, regionalne. Zmarł 23.11.1992r. Pochowany na starym cmentarzu parafialnym w Warce.

W „Miesiącu Pamięci Narodowej” KOR-LOK-Warka może poszczycić się wieloma podobnymi Patriotami. Cześć Ich pamięci!

Prezes Honorowy KŻR ppłk Dariusz Kossakowski Tel. 607-164-851

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. I

Już przed 35-laty, w dniu 29 listopada 1973r, w Sali Aktowej gościnnego Muzeum im. K. Pułaskiego, wiedzieliśmy, że nadejdzie czas swobodnego naśladowania postaci „Wareckiego Bohatera” – Piotra Wysockiego, który w decydującym momencie sam, poderwie podchorążych do walki z zaborcą i zerwie kajdan niewoli. Ileż nadziei i odwagi było w tym młodym człowieku. Ileż patriotyzmu, poświęcenia, honoru, a później i cierpienia. Dlatego, wtedy w Muzeum, na Uroczystym Zebraniu Klubu Oficerów Rezerwy Ligi Obrony Kraju, zarząd wybrał Go, jednogłośnie na swego Patrona, żeby przyświecał nam w działaniu społecznym na rzecz umocnienia obronności kraju i patriotycznego wychowania młodzieży wareckiej, przez przekazanie jej historii i tradycji narodowej.

Był Idealnym Patronem dla oficerów rezerwy. W Warce się urodził, tu wrócił z zesłania i tu złożone są Jego kości.

Wtedy, też uchwalono, że KOR-LOK będzie każdego roku, organizatorem uroczystości z okazji „ Nocy Listopadowej”, w oparciu o Szkoły Podchorążych z całej Polski, zaprzyjaźnione Jednostki Wojskowe i miejscowe Szkoły noszące imię Wysockiego.

I tak było przez dziesiątki lat. Na uroczyste capstrzyki przyjeżdżały delegacje podchorążych prawie z całego kraju. Kompanię Honorową stale wystawiała Wyższa Szkoła Służb Pożarniczych z Warszawy i do tradycji należał też przyjazd całego I-go rocznika ze szkoły Orląt w Dęblinie. Była orkiestra wojskowa z Gór}/ Kalwarii, lub z Warszaw/y, czy Dęblina. Były sztandary, tłumy mieszkańców, przemówienia. Po prostu patriotyczna manifestacja. Harcerze składali na rynku przyrzeczenie harcerskie, a potem maszerowali z pochodniami ulicami miasta aż do grobu Wysockiego. Cała uroczystość była zawsze, jedną wielką demonstracją przeciwko „ustaleniom jałtańskim”.

25 września 1973r., powstający w Warce KOR, oparty regulaminie LOK, był faktycznie patriotycznym stowarzyszeniem oficerów . Przez szeroką działalność, nazywany później „modelowym”. Po 10-ciu łatach pracy zawodowej w Warce, miałem doskonałe rozeznanie wśród mieszkańców na kogo można liczyć, kto jest kim?. Wśród najbardziej aktywnych byli oficerowie : ppor. dr Drogosław Wożniak – oficer pułkownika Maczka, ppor. Andrzej Węgiełek- syn lekarza zamordowanego przez Niemców, ppor. Aleksander Gajewski – oficer gen. Kleberga i sybirak, por. Krystyna Falińska- żona dowódcy J.W. w Ogrodzienicach, por. Zygmunt Szywata – jeniec wojenny, ppor. Józef Szczepanik, ppor. Stefan Ambroż, ppor. Janusz Kozłowski, sierżant podchorąży Zdzisław Pilski- ostatni żołnierz pułkownika Zieleniewskiego, ppor. Tadeusz Sobczyk, ppor. Andrzej Czarnecki, ppor. Andrzej Jasiński, ppor. Henryk Zalewski. Po pół roku działalności, aktyw klubu zasilili wspaniali koledzy podoficerowie: Stefan Batte, Andrzej Sobolewski, Stanisław Rutkowski, Andrzej Buczek, Jerzy Domański, Tadeusz Krzyżanowski, Krzysztof Cybulski, Władysław Król, Roman Gancarz, Antoni Cieślak, Janusz, Władysław, i Wojciech Gajewscy, Stefan Siekierski, Jan Skowroński, Roman Szynkowicz i wielu innych.

Dla prowadzenia systematycznych zajęć szkolenia wojskowego na miejscu i na wyjeździe oraz organizowaniu różnych imprez, powstały sekcje : strzelecka, łączności i gospodarcza, której efekty dobrze są znane społeczności Wareckiej, a powstały też dzięki przychylności i ofiarności dyrektorów i prezesów miejscowych zakładów pracy, a szczególnie kolejnych naczelników miasta. Pełen pomysłów do uatrakcyjniania zajęć, zawsze zasięgałem opinii kolegów. Doradcą i powiernikiem, oprócz kolegi Andrzeja Węgielka i Stefana Batte, był kol. (ppor.) kpt. Drogosław Woźniak, szczególnie zasłużony dla Warki.

Dr. Drogosław Wożniak urodził się l-12-1914r. w Cieszynie na Śląsku jako syn Franciszka i Franciszki z domu Spinek (Czeszka). Ojciec Jego był podoficerem sztabowym w Armii Austriackiej. W Cieszynie ukończył szkoły zdaniu matury studiował medycynę na wydziale lekarskim UJ. w Krakowie. W 1938r. otrzymuje dyplom lekarski. 31 maja 1939r. kończy staż podyplomowy i idzie na 3-miesięczny kurs w Centrum Wyszkolenia Sanitarnego w Warszawie. Po ukończeniu kursu zostaje wcielony do 5-go pułku pancernego w Krakowie dowodzonego przez płk. Góreckiego. Z wybuchem wojny zostaje awansowany do stopnia podporucznika, opuszcza z pułkiem Kraków i udaje się na wschód do Żurawicy w celu dozbrojenia. 17-09-39r. w miejscowości Brody, Sowieci zarzucają ich ulotkami o treści: „ Przychodzimy do was- jako przyjaciele!” . 18-09-39r. płk Maczek zabiera całą dywizję pancerną i od 19-09-39r. pułki w zwartych szykach i w pełnym uzbrojeniu przekraczają granicę Węgier. W Polsce były nawet podstawione autobusy celem ewakuacji rodzin wojskowych i chętnych cywilów. Trzy dni stoją w miejscowości Racho czekając na resztę wojska, następnie zostają internowani do miejscowości Eger. Zrządzeniem losu doktor Woźniak udzielając pomocy medycznej Węgrowi mieszkającemu w Budapeszcie znalazł mieszkanie i otrzymał kartę stałego pobytu na Węgrzech. Tęsknota za krajem i rodzina zmusza doktora do podjęcia działań zmierzających do powrotu do domu. W grudniu 1939r udaje się do Koszyc do konsulatu Polskiego z prośbą o pomoc w przerzucie do Polski.

W krótkim czasie zostaje zorganizowany powrót do domu zakończony niepowodzeniem. Niemcy aresztują dr Woźniaka i osadzają w więzieniu w Nowym Targu. W końcu grudnia zostaje zwolniony z aresztu i odstawiony do Krakowa . Może mieszkać z rodziną, jednakże pozostaje pod nadzorem policyjnym. Podczas trwania okupacji hitlerowskiej pracuje zawodowo prowadząc praktykę lekarską w Starachowicach i w Racławicach. W roku 1948 przyjeżdża do Warki. Przez rok dojeżdża do pracy do Jędrzejowa zajmując funkcje lekarza powiatowego. Pracę doktorską pisze pracę doktorską na Uniwersytecie Poznańskim i 10-12-1949r. otrzymuje tytuł doktora nauk medycznych. Przez trzy lata mieszka we Włoszczowej pełniąc funkcję lekarza powiatowego. W 1952 r. wraca do Warki obejmując Kierownictwo w Rejonowej Przychodni Lekarskiej, pracując jednocześnie w FUMie i Pogotowiu Ratunkowym, W latach osiemdziesiątych przechodzi na emeryturę po wieloletniej , solidnej i pełnej poświęcenia pracy lekarza. Wysokiej klasy diagnosta, obdarzony zaufaniem pacjentów. Wolny czas poświęcał sekcji strzeleckiej naszego klubu. Spokojny, z celnym okiem był w pierwszej drużynie strzeleckiej. Uczestniczył w wielu zawodach. Jako aktywista uczestniczył chętnie w różnych uroczystościach i oficjalnych spotkaniach rezerwistów z władzami wojskowymi i cywilnym co dodawało splendoru Lidze Obrony Kraju.

Zawsze, bardzo ceniłem sobie Jego u wagi i rady. Za wzorową służbę i szkolenie w KOR-LOK został awansowany przez MON do stopnia kapitana. Jako senior klubu cieszy się z systematycznej patriotycznej działalności lokowskiej i jest dumny z naszych osiągnięć. W imieniu rezerwistów, życzę Szanownemu Seniorowi dalszych lat w zdrowiu i zadowoleniu.

Prezes Honorowy KŻR ppłk Dariusz Kossakowski Tel. 607-164-851

Przewodnik po Powiecie Kozienickim

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozienicach
Renata Maj it-kozienice@wp.pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Powiat kozienicki zajmuje 12,57% powierzchni subregionu radomskiego i 2,58% województwa mazowieckiego i położony jest w południowo-wschodniej części województwa mazowieckiego. Powierzchnia powiatu wynosi 917 km. Administracyjnie do powiatu kozienickiego należy jedna gmina miejsko-wiejska Kozienice, sześć gmin wiejskich: Garbatka-Letnisko, Głowaczów, Gniewoszów, Grabów n/Pilicą, Magnuszew, Sieciechów. Powiat kozienicki leży w widłach rzek Wisły i Pilicy, która jest naturalną granicą z powiatem grójeckim, a Wisła oddziela powiat kozienicki od powiatu garwolińskiego (województwo mazowieckie) oraz ryckiego i puławskiego (województwo lubelskie). Od południa powiat graniczy z powiatem zwoleńskim, a od zachodu ziemskim radomskim i białobrzeskim.

Najważniejsze powiązania komunikacyjne powiatu kozienickiego wynikają z jego nadwiślańskiego położenia. Przez miasto Kozienice, zlokalizowane w centralnej części powiatu, przebiega z północy na południe, wzdłuż Wisły droga krajowa nr 79 Warszawa – Sandomierz – Kraków. Z zachodu na wschód przebiega droga krajowa nr 48 Tomaszów Mazowiecki – Białobrzegi – Kock. Oprócz połączeń krajowych przez teren powiatu kozienickiego przebiegają drogi wojewódzkie, między innymi: droga nr 737 Radom – Kozienice; droga nr 738 Słowiki – Góra Puławska; droga nr 782 Stacja kolejowa Bąkowiec – Bąkowiec –Garbatka; droga wojewódzka nr 736Warka – Magnuszew. Przez powiat biegnie linia kolejowa Radom – Dęblin – Puławy – Lublin, zaś w Zajezierzu gm. Sieciechów znajduje się most drogowy i kolejowy przez Wisłę.

Rys historyczny

Już od XI wieku wiadomo o początkach osadnictwa na terenach obecnej ziemi kozienickiej. Pierwsza wzmianka o grodzie Sieciecha znajduje się w „Kronice” Galla Anonima z 1096 roku. Obecnie Sieciechów jest jedną z gmin powiatu. Ziemie wchodzące w skład dzisiejszego powiatu kozienickiego należały do dawnej dzielnicy sandomierskiej. Puszcza wraz z osadami od roku 1447 była własnością królewską. 1 stycznia 1467 roku urodził się przyszły król Polski Zygmunt I Stary. W roku 1549 syn Zygmunta Starego, król Zygmunt II August podniósł Kozienice do rangi miasta. Puszcza Kozienicka (bo tak zaczęto nazywać centralną część Puszczy Radomskiej) należała od 1607 roku do dóbr królewskich, które tworzyły starostwa niegrodowe.

W 1810 roku powiększono Księstwo Warszawskie i do jego dawnych sześciu departamentów dodano cztery następne, w tym radomski, w którym wyodrębniono powiaty: kielecki, konecki, kozienicki, opatowski, opoczyński, radomski, solecki, staszowski i szydłowiecki.

W okresie walk po powstaniu listopadowym, w lutym 1831 roku generał Dwernicki odniósł pod Mniszewem zwycięstwo nad armią rosyjskiego generała Geismara. W czasie powstania styczniowego Puszcze Kozienicka i Stromiecka były terenem walk licznych oddziałów powstańczych. Aktywnym dowódcą oddziałów powstańczych był pułkownik Dionizy Czachowski i Władysław Kononowicz – były podpułkownik rosyjski. Z większym oddziałem powstańców lasami przedostał się aż pod Rozniszew, Magnuszew i Grabowską Wolę i pokonał rosyjskie wojska. Liczne mogiły powstańcze w lasach w okolicach Głowaczowa, Rozniszewa, Nowej Wsi są trwałymi śladami tamtych wydarzeń. Ludność powiatu w 1870 roku wynosiła 79 796 osób, ale w 1880 roku było już 90 406 mieszkańców. W powiecie było 1 miasto, 8 osad miejskich, 450 wsi i kolonii. Szkół początkowych było 18. Administracyjnie powiat był podzielony na 20 gmin: Bobrowniki, Brzeźnica, Brzóza, Gniewoszów- Granica, Grabów n/Wisłą, Grabów n/Pilicą, Góra Puławska, Jedlnia, Kozienice, Mariampol, Oblasy, Policzna, Rozniszew, Sarnów, Sieciechów, Suskowola, Świerże Górne, Tczów, Trzebień i Zwoleń. Taka ilość gmin utrzymała się do 1905 roku.

Lasy Powiatu Kozienickiego były w czasie II wojny światowej terenem licznych walk. Pod Studziankami w sierpniu 1944 roku toczyła się bitwa o przyczółek warecko-magnuszewski, który Niemcy chcieli za wszelką cenę zlikwidować. W walkach tych brała udział polska I Brygada Pancerna, której dowódcą był generał Jan Mierzycan. Od sierpnia 1969 roku wieś nosi nazwę Studzianki Pancerne i znajduje się tam pomnik-mauzoleum, który przypomina wszystkim zacięte walki i bohaterstwo żołnierzy polskich i radzieckich. Na cokole, na wiecznej warcie stoi czołg T-34 jeden z tych, które pohamowały niemieckie „tygrysy” i „pantery”. Są także tablice przypominające tych, którzy w zaciętej walce z wrogiem oddali swoje życie. Na przyczółku magnuszewskim w Mniszewie został utworzony Skansen Bojowy I Armii Wojska Polskiego.

W okresie okupacji struktura powiatu kozienickiego nie uległa zmianom, a na terenach Puszczy Kozienickiej działały i walczyły z Niemcami oddziały Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej. Powiat kozienicki należał do terenów bardzo zniszczonych przez działania wojenne.

Na mocy ustawy z 1998 roku powstają wspólnoty samorządowe-powiaty i od 1 stycznia 1999 roku zaczynają działać starostwa powiatowe.

Środowisko przyrodnicze

Obszar powiatu jest zróżnicowany pod względem ukształtowania powierzchni terenu, na który składają się Dolina Środkowej Wisły i Równina Kozienicka. Cechą charakterystyczną rzeźby powierzchni powiatu są doliny rzeczne, wśród których główną rolę odgrywa Dolina Wisły. Dolina Środkowej Wisły ciągnie się wzdłuż całego powiatu, jej szerokość wynosi 10-12 km. Towarzyszy jej szeroki zalewowy taras łąkowy, chroniony wałami przeciwpowodziowymi.

Równina Kozienicka zajmuje pozostałą część powiatu. Na jej powierzchni zalegają piaski wydmowe, na których zachowały się pozostałości Puszczy Kozienickiej. Przez środek równiny płynie rzeka Radomka. Obszar powiatu kozienickiego posiada wysokie walory przyrodnicze. Na system obszarów chronionych powiatu składają się:

Kozienicki Park Krajobrazowy o powierzchni 26 233,9 ha, którego 7010 ha znajduje się w granicach powiatu kozienickiego. W celu ochrony przed zniszczeniem oraz stworzenia warunków dla rozwoju turystyki i wypoczynku wokół parku krajobrazowego utworzono otulinę o powierzchni ok. 36 010 ha. Na terenie parku ochroną objęto najcenniejsze i najbardziej naturalne ekosystemy leśne, często z około 200-letnimi drzewostanami (rezerwaty przyrody). W KPK znajdują się użytki ekologiczne. Są to leśne bagna, oczka wodne i torfowiska. Ochroną pomnikową objęto ponad 200 obiektów, na które składa się 597 drzew rosnących pojedynczo,w alejach i w grupach (200-300-letnie dęby) oraz pomniki przyrody nieożywionej.

„Dolina Drzewiczki i Pilicy” o powierzchni 70 380 ha, jest Obszarem Chronionego Krajobrazu obejmującym doliny rzek Pilicy i Drzewiczki, (Dolina Drzewiczki stanowi ważny naturalny korytarz ekologiczny o znaczeniu krajowym, łączący obszary węzłów ekologicznych o znaczeniu międzynarodowym) z dużymi walorami przyrodniczo-krajobrazowymi, cenną roślinnością łąkową i fragmentami lasów oraz różnorodnością gatunkową roślin i zwierząt.

Do obszarów chronionych na terenie powiatu należy także pięć rezerwatów przyrody o pow. 477,71 ha:

Rezerwat „Zagożdżon” – rezerwat leśny, częściowy, o pow. 65,67 ha, utworzony w celu ochrony naturalnych zbiorowisk leśnych (mieszanych) typowych dla Puszczy Kozienickiej tj. bory jodłowe, grądy i bór mieszany wilgotny. Na terenie rezerwatu zlokalizowano dąb szypułkowy w wieku około 350 lat – pomnik przyrody zwany „Zygmunt August”;

Rezerwat „Krępiec” – rezerwat krajobrazowy, częściowy o pow. 278,96 ha, utworzony w celu zachowania w stanie możliwie najmniej zmienionym urozmaiconego krajobrazowo fragmentu Puszczy Kozienickiej z dużą ilością starych drzewostanów o bogatym składzie gatunkowym 200-300-letnie klony i 160-letnie sosny, z ciekawą roślinnością na zboczach potoków Brzeźniczka i Krępiec;

Rezerwat „Olszyny” – o pow. 28,79 ha, utworzony w celu zachowania fragmentu naturalnego silnie podmokłego lasu łęgowego, miejscami olsu.

Rezerwat „Guść” – o pow. 87, 09 ha, utworzony w 2002 roku w celu zachowania krajobrazu i ochrony borów sosnowych, borów mieszanych wilgotnych oraz odtworzenia łęgów olszowo-jesionowych.

Rezerwat „Dęby Biesiadne im. Mariana Pulkowskiego” – o pow. 17,20 ha, został utworzony w 2006 r. Położony jest w obrębie lśenym Studzianki, leśnictwie Studzianki. Utworzony został w celu zachowania naturalnych grądów typowych.

Uzupełnieniem wielkoobszarowych form ochrony przyrody są: użytki ekologiczne o łącznej powierzchni 176,45 ha, przeważnie o charakterze śródleśnych bagien lub łąk oraz 58 pomników przyrody żywej.

W systemie europejskiej sieci ekologicznej NATURA 2000 na terenie powiatu oraz w jego sąsiedztwie są obszary o wysokich wartościach przyrodniczych, Puszcza Kozienicka oraz Dolina Środkowej Wisły. Naturalnym bogactwem powiatu kozienickiego są lasy, których powierzchnia wynosi 27 360 hektarów. Lesistość powiatu wynosi ok. 29,8% (przy średniej wojewódzkiej ok. 22% i średniej krajowej 28,2%). Gminy o największej lesistości to: Kozienice, Garbatka-Letnisko oraz Grabów nad Pilicą, a najmniejszej – Sieciechów i Gniewoszów.

Największym zwartym kompleksem leśnym na terenie powiatu jest Puszcza Kozienicka (gminy Kozienice, Głowaczów, Garbatka-Letnisko, Sieciechów, Gniewoszów), mniejszym jest Puszcza Stromiecka (gmina Magnuszew i Grabów n/Pilicą). W strukturze własnościowej dominują lasy stanowiące własność Skarbu Państwa i znajdujące się w zarządzie Nadleśnictw: Kozienice, Dobieszyn i Zwoleń. Głównym gatunkiem lasotwórczym w powiecie jest sosna zwyczajna, zajmująca ponad 70% powierzchni leśnej. Ważnymi gatunkami lasotwórczymi są też: dąb szypułkowy i bezszypułkowy, jodła, olsza czarna i brzoza. Prywatne kompleksy leśne są zazwyczaj rozdrobnione, stanowią je drzewostany rozdzielone polami uprawnymi i łączące się w kilku do kilkudziesięcio hektarowe kompleksy ze szpalerami wierzb, które są charakterystycznym elementem pejzażu Mazowsza.

Turystyka

Kozienicki Park Krajobrazowy oraz Obszar Chronionego Krajobrazu „Dolina Pilicy i Drzewiczki” z cennymi obiektami przyrodniczymi, urozmaiconym krajobrazem, kompleksami leśnymi i wodami, licznymi zespołami przyrodniczo – krajobrazowymi, stwarzają korzystne warunki do rozwoju turystyki, rekreacji oraz spływów kajakowych. Rosnącą szansą dla rozwoju turystyki i wypoczynku jest bezcenna przyrodniczo dolina Wisły i Pilicy, a także tereny przyległe do rzeki Radomki, przepływającej przez gminy Głowaczów, Kozienice i Magnuszew. Ze względu na bliskość Warszawy, Radomia, Kozienic, Warki, stanowią one ciekawy obszar stwarzający szanse rozwoju turystyki, w tym agroturystyki i bazy noclegowej. Walory przyrodnicze i urokliwość terenu spowodowały, że prawie we wszystkich gminach powiatu, a szczególnie w Głowaczowie, Magnuszewie, Grabowie i Sieciechowie mają działki letniskowe mieszkańcy Warszawy, Radomia i innych miast.

W Puszczy Kozienickiej na turystów czekają liczne szlaki turystyczne, trasy rowerowe i ścieżki edukacyjne.

Spływy kajakowe

Nizinny krajobraz powiatu kozienickiego nie jest monotonny. Urozmaicają go nie tylko obszary lasów ale i rzeki.

Jedno lub dwudniowe spływy kajakowe po malowniczych i zacisznych rzekach powiatu kozienickiego to jeden z wielu sposobów odkrywania zakątków tego regionu. Na początkujących i wytrawnych adeptów turystyki kajakowej czekają rzeki: Radomka, Pilica i Wisła. Podziwiane z wody krajobrazy urzekają swym pięknem i dostarczają niezapomnianych wrażeń. Dlatego też Radomka, Dolina Pilicy i Dolina Środkowej Wisły ze względu na duże bogactwo fauny i flory związanych ze środowiskiem wodno-bagiennym zostały włączone do Europejskiej Sieci Obszarów Chronionych Natura 2000.

Radomka to rzeka na granicy trzech gmin: Kozienic, Magnuszewa i Głowaczowa. Do zalet szlaku kajakowego należy jego dobra dostępność i możliwość doboru odcinków rzeki. Radomka jest rzeką meandrującą, o słabym nurcie, płytką i pięknie wkomponowaną w krajobraz lasów i terenów rolniczych.

W czasie spływu Radomką nie sposób się nudzić. Miejscami przepłynąć trzeba pod drewnianym mostkiem, trzeba ominąć liczne wysepki i przeszkody w postaci pochylonych do wody drzew. Rzeka ma urozmaiconą linię brzegową więc na odpoczynek można wybrać wypłaszczone łąki pokrywające jej dolinę albo miejsca, gdzie lasy m. in. rezerwatu „Dęby Biesiadne im. Mariana Pulkowskiego” dochodzą do jej brzegów. Spływ rzeką dostarcza możliwości podziwiania dużej różnorodności siedlisk przyrodniczych.

Pilica płynie na północy powiatu kozienickiego i stanowi granicę gminy Grabów nad Pilicą i Magnuszewa. Jest pięknym, spokojnym i urozmaiconym nizinnym szlakiem wodnym. Miejscami szerokie koryto i niezbyt szybki nurt nie stwarzają problemów nawet początkującym turystom kajakowym. Oznakowanie szlaku kajakowego, tworzenie na całej długości trasy nowych wypożyczalni sprzętu pływającego i miejsc postojowo-wypoczynkowych przyczyniają się do tego, że Pilica zaliczana jest do czołowych szlaków turystyki kajakowej w Polsce. Rzeka na odcinku graniczącym z gminą Grabów nad Pilicą jest szczególnie urokliwa. Meandrujące koryto rzeki wytworzyło różnej wielkości zakola, piaszczyste łachy i wyspy pokryte bogatą roślinnością.

Wisła – królowa polskich rzek rozciąga się po wschodniej granicy powiatu kozienickiego granicząc z gminami Magnuszew, Kozienice, Sieciechów i Gniewoszów. Krajobraz znacznej części rzeki jest ostatnim tego typu krajobrazem naturalnej, nieuregulowanej rzeki w Europie. Rozgałęzione koryto, szereg wysp, piaszczystych łach i starorzeczy tworzy harmonię i piękno. Również obszar międzywala Wisły stanowi ważny element na szlaku wiosennych i jesiennych wędrówek ptaków. Zarówno z kajaka jak i z oddali i najlepiej z lornetką można zaobserwować wiele gatunków ptaków wodnych oraz brodzących.

Rolnictwo i działalność gospodarcza

Powiat kozienicki jest powiatem rolniczo-przemysłowym. Tereny użytkowane rolniczo stanowią w powiecie 57,48% powierzchni, zajmując 52 707 ha, z których 75,46% stanowią grunty orne, 2,28% sady, 22,26% łąki i pastwiska. Najwyższym udziałem gruntów ornych odznacza się gmina Gniewoszów 60,2% oraz Głowaczów 56,8 %. Najwyższy udział łąk i pastwisk występuje w gminie Magnuszew 19,2% i Sieciechów 17,7%. Warunki naturalne w znacznej mierze decydują o kierunkach produkcji rolnej, na terenie powiatu kozienickiego najważniejszym jest urodzajność gleby.W pradolinie Wisły występują gleby urodzajne o klasie bonitacyjnej I – III oraz gleby klasy V i VI. Podział ten najbardziej widoczny jest na terenie gminy Kozienice, gdzie granica ta biegnie wzdłuż drogi z Warszawy do Puław. Dominującymi kierunkami produkcji rolniczej są: produkcja zbóż – na terenie całego powiatu, produkcja owoców miękkich i warzyw – głównie na terenie gmin: Kozienice, Magnuszew, Sieciechów, produkcja trzody chlewnej – Kozienice i Głowaczów oraz przetwórstwo rolno spożywcze. W powiecie kozienickim w przetwórstwie warzyw i owoców specjalizują się m.in.: Bakoma-BIS Sp. z o.o. Janików k/ Kozienic, Zamrażalnia w Zajezierzu, Zakład Handlowo-Produkcyjny „WITAMINA” w Mniszewie, Przetwórstwo Owoców i Warzyw „MULTI-SMAK” w Mniszewie, „DARFRUIT” Sp.z.o.o – Gospodarstwo Szklarniowe w Ryczywole oraz rolnicy indywidualni. Przetwórstwem mięsa zajmują się Zakład Mięsny ,,NOWOPOL” s.c. w Garbatce-Letnisko, Zakład Mięsny Pierzchała w Janikowie. Przetwórstwem mleka zajmuje się Spółka z o. o. „OBORY” w Kozienicach. Rolnictwo zajmuje w gospodarce regionu wysoką pozycję.

Największym przedsiębiorstwem działającym na terenie powiatu jest Elektrownia „Kozienice” S.A. w Świerżach Górnych, jedna z największych i najnowoczśeniejszych opalanych węglem kamiennym elektrowni w Polsce. Ważne miejsce na mapie gospodarczej powiatu zajmują: w Kozienicach ,,Esselte Polska” Sp. z o. o. – produkcja materiałów biurowych, Spółdzielnia Inwalidów, która produkuje sztuczne choinki, folie i opakowania z folii (HDPE, LDPE), odzież ochronną i roboczą, wyroby z drewna (palety) i wyroby wtryskowe. Zakłady Silikatowe „ŻYTKOWICE” w Żytkowicach produkują cegłę wapienno-piaskową, Fabryka Domów „BOGUCIN” w Bogucinie prefabrykaty betonowe, a PREFABET Kozienice S.A. jest producentem „szarego” betonu komórkowego „Termorex” wytwarzanego na bazie popiołów dymnicowych z Elektrowni „Kozienice”. W Świerżach Górnych działa Zakład Remontowy. W powiecie dobrze rozwija się mała i średnia przedsiębiorczość pozarolnicza, działająca w sektorze prywatnym. Atutem powiatu są duże możliwości intensyfikacji produkcji rolniczej – ekologicznej, rozwijanej równolegle z agroturystyką i ekoturystyką. Dotyczy to w szczególności obszarów objętych prawną ochroną przyrody. Starostwo Powiatowe podpisało umowę o współpracy gospodarczej, handlowej i przemysłowej oraz w dziedzinie kultury, edukacji, sportu i turystyki z miastem Medzilaborce w Słowacji. Podpisano również porozumienie w sprawie nawiązania współpracy w podobnym zakresie z władzami miasta Miżgirja, Zakarpacki Okręg na Ukrainie oraz województwem PrahovawRumunii.

Gmina Kozienice

Powierzchnia: 246km kw.; Liczba mieszkańców: 31 470 Kozienice to miasto o 450-letniej historii, położone na skraju Puszczy Kozienickiej na lewym brzegu Wisły w odległości ok. 80 km na południe od Warszawy. Kozienice pełniły ważną rolę historyczną. Wprastarych czasach mieścił się tu dworek myśliwski. To tu miał postoje na trakcie z Krakowa do Wilna król Władysław Jagiełło, a w późniejszych latach inni polscy królowie zatrzymywali się na polowania. W Kozienicach miały także miejsce narodziny króla Zygmunta Starego, co upamiętnia okolicznościowa, unikalna XVI-wieczna kolumna, która znajduje się w parku krajobrazowym założonym w latach 1786-91 przez Jana Kantego Fontanę. Rosną w nim liczne okazy starych i egzotycznych gatunków drzew, m.in. przepiękny okaz buka oraz sosna wejmutka.

Ważnymi czynnikami dla rozwoju Miasta i Gminy Kozienice jest dobre położenie w pobliżu Warszawy od strony międzynarodowego lotniska i pomoc inwestycyjna gminy dla nowych lokalizacji przemysłowych, a także bogata i zróżnicowana oferta terenów inwestycyjnych przygotowana dla potencjalnych inwestorów. Kozienice dzieli 30 km od węzłów kolejowych: Radom, Dęblin, Puławy i 100 km od L u b l i n a . Dobrze rozbudowana infrastruktura i sieć połączeń drogowych powodują, że miasto jest dobrym miejscem do lokalizacji inwestycji. Szczególnie dobrze rozwija się mała przedsiębiorczość, a właściciele firm, które tu działają, wspomagają miasto w rozmaitych przedsięwzięciach i przyczyniają się do jego rozwoju gospodarczego. Gmina charakteryzuje się dużym udziałem dobrej klasy użytków rolnych. Tradycje w produkcji owoców stanowią znakomite perspektywy dla przetwórstwa. Rolnicy specjalizują się w produkcji warzywno-ogrodniczej. Do produkowanych bardzo dobrej jakości warzyw należą m. in. brukselka, kalafior, marchew. Region ten stwarza także znakomite warunki do rozwoju agroturystyki. Tereny preferowane do jej rozwoju to: Brzeźnica, Janików, Ruda, Śmietanki, Kociołki, Ryczywół, Wola Chodkowska, Łaszówka, Chinów, Stanisławice, Staszów, Wilczkowice, Świerże Górne, Majdany, Opatkowice.

Gmina Kozienice współpracuje z Gminą Związkową Göllheim i Związkiem Miast i Gmin Nadrenii Palatynatu z siedzibą w Moguncji oraz podpisała porozumienie o współpracy z gminą Chuguiv na Ukrainie i miastem Medzilaborce na Słowacji.

Zainteresowanych aktywnym wypoczynkiem zaprasza na swoje pełne uroku ścieżki Puszcza Kozienicka. Bogate zbiorniki wodne, czyste środowisko i estetyka gminy zachęcają do rozwoju turystyki i agroturystyki. Wychodząc naprzeciw rosnącym potrzebom w tym zakresie, lśenicy pragną udostępnić społeczeństwu najciekawsze ostępy leśne, stanowiące nie tylko atrakcję turystyczną, lecz będące również obiektami edukacji przyrodniczo-ekologicznej. W tym celu staraniem nadleśnictwa wyznaczone są parkingi leśne, organizowane są ścieżki dydaktyczne, ekspozycje przyrodniczo leśne oraz miejsca wypoczynku.

W Kozienicach znajduje się pełnowymiarowa hala sportowa oraz stadion miejski przebudowany na krajowy kompleks piłkarsko-lekkoatletyczny z bieżnią tartanową.

Nad Jeziorem Kozienickim, w północno wschodniej części miasta, znajduje się malowniczo usytuowany Ośrodek Wypoczynku Świątecznego. Pensjonat z miejscami noclegowymi w pokojach 2-osobowych oraz apartamentach wyposażonych w łazienkę, tv i telefon zapewnia noclegi przez cały rok. Pensjonat posiada własne zaplecze gastronomiczne oraz salę konferencyjną na 60 miejsc. W okresie od 1 maja do 30 września OWŚ dysponuje również miejscami o różnym standardzie w zespole domków letniskowych. W sezonie można korzystać także z pola namiotowego oraz ze stanowisk caravaningowych z przyłączem energii elektrycznej. Ośrodek jest wielokrotnym zdobywcą tytułu Mister Camping. W ośrodku są ponadto: świetlica, stołówka, dwa korty tenisowe, sauna oraz plac zabaw dla dzieci.

Na jeziorze jest kompleks basenów naturalnych; w sezonie wakacyjno-urlopowym nad bezpieczeństwem korzystających z nich czuwają ratownicy, działa wypożyczalnia sprzętu wodnego.

W Kozienicach urodził się Bogusław Klimczuk – polski kompozytor, pianista, dyrygent.W położonym nad Jeziorem Kozienickim amfiteatrze będącym miejscem imprez, organizowany jest coroczny Ogólnopolski Festiwal Piosenki jego imienia.

Okresy świetności, bujnego rozkwitu regionu i czasy tragicznych wydarzeń przypominają liczne zabytki wpisane do Rejestru Ochrony Zabytków. Jednym z nich jest największa chluba Kozienic – zespół pałacowo-parkowy, który powstał w latach 1778-91 dla króla Stanisława Augusta Poniatowskiego wg projektu architekta Franciszka Placidego. Ogrodem przypałacowym zajął się Jan Kanty Fontana. W 1935 roku pałac przejął gen. Iwan Dehn, który otrzymał majątek Kozienice za swoje zasługi dla Rosji. Największe przśbrażenie pałacu nastąpiło pod koniec XIX wieku. W latach 1896-1900 architekt Franciszek Arveuf nadał siedzibie styl francuskiego renesansu. Z podpalonego przez Niemców w 1939 roku pałacu zachowała się do dnia dzisiejszego jedna z oficyn, w której obecnie mieści się Muzeum Regionalne w Kozienicach. Ocalałymi fragmentami z otoczenia dawnego pałacu są cokoły pod rzeźby myśliwskie z czasów stanisławowskich, przedstawiające polowanie na dzika i niedźwiedzia oraz kamienne schody przed elewacją od strony ogrodu.W miejscu spalonego pałacu i prawej oficyny po wojnie postawiono budynki, w których mają swoje siedziby Urząd Miejski w Kozienicach oraz Urząd Skarbowy. Z dziedzińca roztacza się widok na basen z lat 1839-65, w formie barokowego czworoliścia z piaskowca szydłowieckiego otoczony kolumnami.

Poza tym istnieje kilka zabytkowych cmentarzy. Cmentarz żydowski z początku XVII wieku, na którym zachowały się fragmenty 102 nagrobków. Cmentarz grzebalny parafii rzymskokatolickiej powstały w połowie XIX wieku, na którym znajdują się m.in. kwatery legionistów polskich z I wojny światowej, żołnierzy poległych w 1939 i 1945 roku. Cmentarz rodziny Dehnów, założony w I poł. XIX wieku (najstarszy zachowany nagrobek pochodzi z 1845 roku). Cmentarz grzebalny wyznania ewangelicko-augsburskiego w Chinowie Starym założony prawdopodobnie przed 1840 rokiem użytkowany do roku 1944. Cmentarz z I wojny światowej w lesie koło Kociołek.

Do zabytków architektury sakralnej należą: Kościół p.w. Świętego Krzyża, murowany z cegły, trójnawowy wzniesiony w latach 1868-1869. Kościół parafialny p.w. Najświętszego Serca Jezusowego w Brzeźnicy; murowany z cegły wybudowany w latach 1911-1937. Kościół p.w. Św. Katarzyny i dzwonnica w Ryczywole. Kościół był budowany w latach 1876-1884, został zniszczony podczas wojny w 1944 roku i odbudowany w latach 1945-49. Jeszcze do niedawna istniała drewniana kaplica z XVIII wieku w Cudowie.

W mieście zachowały się także budynki o różnych stylach architektonicznych np.: na ul. Radomskiej pochodzące z połowy XIX wieku kramy jako wąski i długi parterowy murowany budynek, z podcieniem na drewnianych słupach, na ul. 1 Maja budynek drewniany, dwutraktowy z gankiem wspartym na dwóch słupach oraz willa w stylu modernizmu z 1923 roku przy ul. Kochanowskiego.

Rekreacja w Kozieniach

Kryta pływalnia „Delfin” jest nowoczesnym obiektem sportowym i posiada: basen sportowy, rekreacyjny, stacje do masażu nadwodnego i podwodnego oraz mały basen dla dzieci i zjeżdżalnię. Od 2009 r. działa tu także Centrum Odnowy Biologicznej. Oferuje ono saunę fińską z koloterapią, łaźnię parową i basen do hydromasażu. Obok kompleksu basenowego usytuowane jest sztuczne lodowisko o pow. 900 m czynne w okresie zimowym. Na miejscu znajduje się także wypożyczalnia łyżew.

Gmina Tczów – informacje ogólne

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozienicach
Renata Maj it-kozienice@wp.pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Szanowni Państwo!

Z przyjemnością zapraszam do odwiedzenia i poznania Tczowa i okolic.

Nasza miejscowość gminna należy do jednej z najstarszych w regionie radomskim. Jan Długosz wzmiankuje o istnieniu Tczowa już w „Kronice” choćby wpis żaka z Tczowa do Księgi Studentów Akademii Krakowskiej.

Z historią kraju łączy nas wielopokoleniowa i chlubna tradycja. Mieszkańcy brali aktywny udział w ważnych wydarzeniach historycznych. Obecnie władze gminy przywiązują dużą uwagę do podejmowania inicjatyw związanych z dbałością o dziedzictwo kulturowe i patriotyczne.

Największym bogactwem naszej gminy jest nieskażone środowisko naturalne. Wszystkich Potrzebujących kontaktu z piękną przyrodą zapraszamy do nas. Odnajdziecie tu państwo spokój, swojską atmosferę radomskiej wsi.

Władze gminy przy aktywnym wsparciu (współudziale) mieszkańców podejmują szereg konkretnych działań mających na celu rozwój ekonomiczny i infrastrukturalny. Stawiamy na oświatę, ekologię, komunikację. Inwestujemy w rozbudowę i modernizację szkół, poprawę jakości dróg. budowę kanalizacji. Wygrywamy konkursy na najpiękniejsza miejscowość w powiecie zwoleńsklm.

Jesteśmy otwarci na wszelkie inwestycje, które dawałyby obustronne możliwości rozwoju. Myślę, że nasza „mała ojczyzna” warta jest zainteresowania państwa do czego serdecznie zapraszamy. Życzę wielu niezapomnianych wrażeń.

Historia gminy Tczów

Gmina Tczów swoją nazwę wzięła od wsi o tej samej nazwie. Sam Tczów jest miejscowością bardzo starą, niegdyś położoną wśród lasów. Początkowo była wsią królewską, polem król Władysław Jagiełło wcielił ją do starostwa zwoleńskiego. Od XIII w. w Tczowie znajdowała się parafia pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela istniejąca do dnia dzisiejszego.

W starych kronikach szkolnych znajdują się opisy dotyczące dawnego obszaru gminy. Pisali o łych faktach P. Klirnczuk w książce „Nasz powiat” oraz ksiądz Jan Wiśniewski w książce „Dekanat Kozienlcki”: Od szosy zwoleńskiej na południe znajdowała się gmina Tczów. Granice jej na południu j na zachodzie przylegały do powiatu iłżeckiego i radomskiego. Na wschodzie graniczyła z gminą grabowską oraz miastem Zwoleniem. Na północy zaś graniczy z gminą suskowolską i dotykała gminy Policznej. Obszar jej był nieregularny i niedogodny. Teren gminy ma charakter równinny. Rzek większych tu nie ma. Spoza wsi Borki sączy się mały potok, dopływający do Modrzejówki. Drugi strumień to początki rzeczki Lucimii, który wlewa! się do stawu w Rudzie razem ze Zwolenianką skąd dalej płynie do Wisły.

Najważniejszą drogą w gminie jest biegnąca na północ bita droga ze Zwolenia do Radomia. Ze Zwolenia biegnie również gościniec do Tczowa, który przecina drugi biegnący ze wsi Podgóra do Kazanowa. Okolica to rolnicza, ziemia dość żyzna. Z drobnego przemysłu domowego zasługuje wyrób kilimów. Ruch handlowy gminy zbiega się w pobliskim Zwoleniu. Na jarmarki wyjeżdża się również do Skaryszewa”.

Władzę administracyjną pełnili wójtowie. Pierwszym zapisem archiwalnym spotkanym w archiwum radomskim [est 11 września 186S r.. kiedy to wójt gminy Tczów Karol Ćwiklak podpisał protokół (trzema krzyżykami) sporządzony przez pisarza Jana Markiewicza, udawadniający jako we wsiach Tczów, Bartodzieje. Brzezinki, Strykowlce Górne, odczytany był najwyższy ukaz „o szkołach początkowych w Królestwie Polskim”.

Jak pisze pan Zbigniew Lesisz w artykułach wydrukowanych w Głosie Ziemi Zwoleńskiej w nr 18 i 24 z2002 roku „O godłach zwoleńskich” – w końcu XIX w. sąsiadujące ze Zwoleniem urzędu gminne używały pieczęci wielkości „jak pięciozłotówka” pośrodku z rysunkiem i na obwodzie z napisem w języku rosyjskim. Rysunek len mógł być wzorowany na herbie rodziny Matulewiczów – ostatnich dziedziców na zwoleńsklm starostwie. Herb tej rodziny nie jest znany, stąd nie ma możliwości porównania zarysów rysunku na pieczęci z rysunkiem herbu. W tym czasie koniec XIX w. sąsiadujące ze zwoleniem urzędy gminne używały podobnych pieczęci zawierające w tle rysunki być może charakterystyczne dla danej miejscowości – przedmioty drzewa łub budowle. Są to pieczęcie wójtowskie – wójta gminy Tczów i Grabów. Pochodzą z dokumentów z lat 1898-1899. Tak było do końca zaborów. W 1918 r. po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i ustanowieniu w kraju polskiej administracji. Gminą administrował Urząd Gminy z wójtem na czele, a gmina Tczów przynależała do powiatu kozienickiego.

Rada Gminy w Tczowie po odzyskaniu przez Polskę niepodległości została wybrana na początku i 919 r. Imienny wykaz radnych i ich zastępców na dzień I maja 1919 r.; radni: Suwała jan, Nedzi Teofil, Mital Józef, Osiński Aleksander, Wolszczak Leon, Nędz) Franciszek, Janeczek Walenty. Gapwtik Stanisław, Deja Franciszek. Zawodnik Piotr, Drozd Wincenty. Ciesielski lózef; z-ca radnych: Mroczek Walenty. Wblszczak Piotr, Dusiński Mzrcin. Żyrko Andrzej, Siewierski józef, Kroczewskl Ignacy.

Rada Gminy w niezmienionym składzie działała do 1927 roku. kiedy to pismem z dnia 25 maja 1927 roku starosta powiatu kozienickiego polecił 18 rad gminnych, min. w Tczewie, z powodu przedłużonej kadencji Rady oraz nieinteresowania się sprawami gospodarki i nie kontaktowania się z wyborcami. Nowe wybory odbyły się w okresie od i 7 czerwca do 4 lipca 1927 roku. Wybrano wójta, jego zastępcę. 12 członków Rady i 6 zastępców członków.

W wyborach Rad Gmin w dniu 5 lutego 1939 roku wójtem gminy został wybrany Wblszczak Antoni, a (ego zastępcą Wolszczak Stanisław, na których w roku 1944 Ruch Oporu wykonał wyrok śmierci za współpracę z okupantem hitlerowskim. Po ich śmierci funkcję wójta objął Cykle Emil i pełnił tę funkcję aż do wyzwolenia – styczeń 1945 roku. Pa wyzwoleniu władzę administracyjną pełnili komisarze wojskowi do m-ca 1945 roku.

Po zakończeniu działań wojennych w 1945 r. władze administracyjne gminy mieściły się w Tczowie. Gmina składała się z gromad, a terytorialnie wchodziła w skład powiatu kozienickiego. Do roku 1948 władzę sprawowali Przewodniczący Rady i wójtowie, a po zjednoczeniu Polskiego Ruchu Robotniczego i powstania PZPR – Przewodniczący Rady, który był jednocześnie przewodniczącym Prezydium GRN.

W skład gminy Tczów wchodziły następujące gromady: Bartodzieje, Borki, Brzezinki Nowe, Brzezinki Slarc. Janów, Józefów. Julianów, Lucin. Podzakrzówek. Tczów Średni. Wincentów. Kazimierzów. Wilczy Ług. Wybrance (od lipca 1945 r.). ledlanka, Strykowrce Słotne. Slrytowfce Górne. Hcłcnów. Karszówka. (miejscowości te na skutek reformy administracyjne) i utworzeniu Gromadzkich Rad Narodowych w 1954 r. przeszły pod zarząd Urzędu Gminy w Zwoleniu!, oraz Dębnica która przeszła do PGRN w Kazanowie.

Wskutek zmian administracyjnych w 1985 roku zostają zlikwidowane powiaty, a utworzone 49 województw, w tym województwo radomskie, w skład którego włączona zostaje gmina Tczów. W miesiącu wrześniu 1984 r. rozdzielone zostaje sołectwo łanów i (ózefów, tworząc samodzielne sołectwa. Uchwała weszła w życie z dniem powzięcia z mocą obowiązującą od dnia wyborów rady sołeckiej i sołtysa wsi Józefów. Wybory odbyły siq w dniu 18 lislopada i 984 roku. W 1990 r. w miejsce naczelników gmin powołuje się wójtów gmin. Gmina traci charakter terenowego organu administracji państwowej, a staje się gminą samorządową. Pierwszym wójtem gminy wybranym na sesji jest pan Krok Slanisław. Na sekretarza powołano Michałowskiego Tadeusza, natomiast skarbnikiem gminy zostaje pani Nedzi Jadwiga. Pierwszym przewodniczącym Rady gminy został pan Kacpcrczyk Tadeusz – radny wsi Brzezinki Stare. W 2002 roku nastąpiły zmiany w samorządzie, gdzie doszło do wyborów bezpośrednich wójtów.

O stanowisku wójta gminy w wyborach bezpośrednich w dniu 27 października 2002 roku ubiegało się 6 kandydatów. Liczba uprawnionych do głosowania wyborców z gminy wynosiła 3 654 osoby. Głosów ważnych zostało oddanych 2252, a wybrany Wójt gminy pan Andrzej Wolszczak uzyskał 1593 głosy. Nadmienić należy, że tylko w girinic Tczów powiatu zwoleńskiego – wójt wybrany został w pierwszym głosowaniu. W wyborach tychże wybierano mniejszą n z dotychczas liczbę radnych tj. nie 18 a 15 (na okres kadencji samorządu do 2006 r.).

a terenie gminy Tczów zlokalizowane są pomniki upamiętniające miejsca pamięci narodowej j.n: f. Cmentarz parafialny w Tczowie – pomnik upamiętniający poległych żołnierzy w latach 1914-19. Teren mogiły Jest okrawężnikowany i wyłożony kostką brukową. Pośrodku jest ustawiony pomnik z płyt granitowych i napisem .pamięci poległych żołnierzy I 914-191S Patronat sprawuje PSP w Tczowie i Urząd Gminy. 2. W miejscowości Lucin (w lesie przy drodze dojazdowej) umiejscowiona Jest mogiła ziemna z pionową płytą betonową z napisem -Miejsce wiecznego spoczynku 7 osób zamordowanych przez faszystów niemieckich – (943 Cześć ich Pamięci”. Patronat sprawuje PSP w Podgórze i UG Tczów. 3. Największym mordem dokonanym na mieszkańcach Tczowa, była egzekucja z i i listopada (943 r. Zamordowane zostały 35 osoły przez żandarmerię i gestapo ze Zwolenia. Jest to mogiła zbiorowa, na której usytuowana jest figura i płyta pionowa .Tu spoczywają bohaterzy walki konspiracyjnej, którzy zginęli śmiercią męczeńską z rąk katów niemieckich w liczbie osób 35 dnia 11 XI i 943 r. Cześć ich pamięci

Słownik miejscowości Gminy Tczów w obecnych granicach

Bartodzieje – nazwę wieś prawdopodobnie wzięła od bartników osiadłych wokół położonego w głębi fasu jeziora. Bartodziej to dozorca barci inaczej bartnik, pasiecznik. Inne wersje podają, że założycielem wsi byt Bartłomiej lub ród Barlodziejskich. Nazwy okolicznych miejscowości świadczą o tym. że powstały one na terenach leśnych, stopniowo zagospodarowywanych przez włościan: Niwki – nazwa oznacza wy karczowana, niwę pod lasem; Siedlisko – obszar, gdzie zaczęto w późniejszych czasach zasiedlanie: Wykupne – ziemia wykupiona od dziedzica; Najprawdopodobniej wieś powstała w XIV w. Na początku XIX w. Bartodzieje należały do powiatu kozienickiego. liczyły 538 mieszkańców i 80 domów. Oo włościan należało 1509 mórg ziemi. Obecnie wieś liczy 152 budynki. 602 mieszkańców i 1087.84 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Krzysztof Zawada.

Borki – nazwa wsi określona jest przez teren powstały po wyciętych małych lasach. Wieś powstała na obrzeżach Puszczy Radomskiej – prawdopodobnie w XIV w. Dość długo uważano ją za część Tczowa. W XIX wieku Sorki liczyły 66 domów. 309 mieszkańców i i 152 morgi ziemi. Obecnie we wsi jest 108 budynków. 474 mieszkańców, którzy posiadają 701.90 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Mieczysław Wójcik.

Brzezinki Stare – nazwa wsi oznacza teren po usuniętej brzezinie. Powstała najprawdopodobniej w XII wieku. W początkach swojego istnienia była własnością króla, a następnie przekazano ją stolnikowi sandomierskiemu. Stąd też osadnicy płacili dziesięcinę kolegiacie sandomierskiej. W 1389 r. wieś miała nadane prawo niemieckie. W II połowie XV w. na gruntach sołtysa powstał folwark pańszczyźniany Ze względu na bliskość drogi z Radomia do Lublina przez Tczów, mieszkańcy Brzezinek byli świadkami wielu wydarzeń historycznych: czasów świetności parafii tczowskic j. najazdu szwedzkiego I powstania kościuszkowskiego. Podczas I wojny światowej przechodziły przez wieś wo)ska rosyjskie. Ludność Brzezinek brała udział w przygotowaniu okopów na polach Osuchowa. W X1914 r. mieszkańcy widzieli przemarsz legionów J. Piłsudskiego.

Na początku XIX wieku wieś należała do powiatu kozienickiego. Liczyła 57 domów. 354 mieszkańców. 364 mórg ziemi dworskiej i 1053 mórg ziemi włościańskiej. We wsi funkcjonowała gorzelnia. Obecnie we wsi jest 144 domów. 5 i 5 mieszkańców, którzy posiadają 554.21 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Jacek Wargacki.

Brzezinki Nowe – wieś powstała na koniec XIX w. Obecnie wieś liczy 67 domów mieszkalnych. 263 mieszkańców, którzy posiadają 450.09 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Józef Wólczański.

Janów – wieś włościańska, nazwa jej pochodzi od imienia osadnika – właściciela ziemskiego. Na początku XIX wieku liczyła 33 domy. 318 mieszkańców i 600 mórg ziemi. Obecnie Janów liczy 89 domów. 497 mieszkańców, którzy posiadają 403.88 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Jan Puk.

Józefów – nazwa wsi oznacza prawdopodobnie imię właściciela lub osadnika. Na początku XIX w. we wsi było 29 domów. 277 mieszkańców i 360 mórg ziemi włościańskiej. We wsi była kiedyś huta szkła. Obecnie we wsi jest 42 budynki, 170 mieszkańców, którzy posiadają 202.81 ha ziemi. Sołtys – pan Marek Chmurzyński.

Julianów – nazwa wsi pochodzi również od (mienia osadnika (ub założyciela. Obecnie liczy 9 budynków. 21 mieszkańców posiadających 49.93 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Paweł Komisarski.

Kazimierzów – nazwa wsi pochodzi od imienia osadnika lub założyciela. Obecnie we wsi jest 23 budynki. 99 mieszkańców posiadających 154.27 ha ziemi. Sołtysem jest pan Tomasz Pietrzyk.

Lucin – wieś włościańska. Nazwa pochodzi od imienia osadnika lub założyciela. W XIX w. liczyła 39 domów. 235 mieszkańców i 565 mórg gruntów. Obecnie we wsi jest 65 domów, 300 mieszkańców posiadających 293.14 ha ziemi. Sołtysem jest pan Henryk Nowak.

Podzakrzówek – nazwa wsi powstała w związku z jej położeniem – niedaleko Zakrzówka. W XIX w. liczyła 37 domów, 249 mieszkańców i 840 mórg ziemi. Obecnie wieś liczy 79 domów. 333 mieszkańców posiadających 575.94 ha ziemi. Sołtysem wsi jest pan Andrzej Choroś.

Rawica Stara. Nowa. Kolonia. Józefatka – pierwsza nazwa wsi Rawica to Tczowska Wola. Główny element tej nazwy – Woła – wskazuje na lokację na prawic magdeburskim. Takie lokacje miały na tym obszarze miejsce w XV w. W sferze hipotez musi pozostać twierdzenie. Iż Tczowska Wola właśnie wtedy powstała. W XV wieku na obszary te licznie przybywała szlachta. W ich rękach znalazła się z pewnością Tczowska Wola.

Słownik geograficzny Królestwa Polskiego dla wsi Rawica. jako drugą nazwę podaje Rawica Nowa. Stąd możemy wnosić, że od tego pochodzi współczesna nazwa miejscowości. Prawdopodobnie utworzono wtedy folwark pańszczyźniany. Od 1571 r. wieś weszła w skład starostwa zwoleńskiego. które funkcjonowało aż do upadku Rzeczpospolitej szlacheckiej. Po trzecim rozbiorze ziemie te znajdowały się pod panowaniem zaboru austriackiego.

W kwietniu 1839 roku Rawica jako dobra Rządu Guberialncgp Radomskiego została wydzierżawiona kpt. Kochanowskiemu, który następnie w czerwcu tego samego roku odstąpił ją Ignacemu Wodzinawsklemu. Dzierżawił on folwark do 1841 roku. Kolejnymi dzierżawcami zostali: Feliks Frcjsler oraz Aleksander Jasiński. W J 863 r. nastąpiło uwłaszczenie dóbr. Ziemia i zabudowania dworskie zostały rozprzedane między chłopów. W tym właśnie czasie powstała część Rawicy nazwana Kolonią. W XIX w. oprócz zabudowań dworskich znajdowało się w Rawicy 42 domy. a zamieszkiwało ją 330 mieszkańców. Około 1917 r. Opieka Szkolna wynajęła budynek z przeznaczeniem na szkołę.

W okresie międzywojennym na terenie Rawicy prężnie działało Stronnictwo Ludowe 1 Koło „Wici”. W czasie II wojny światowej na tym terenie działały Bataliony Chłopskie reprezentowane przez zgrupowanie .Ośki”; Dokonywało ono głównie akcji dywersyjnej i broniło ludności cywilnej.

Najtragiczniejszym dniem w historii wsi okazał się 11 listopada 1943 roku. Wtedy to Niemcy aresztowali pod zarzutem współpracy z partyzantami 7 młodych mężczyzn. Byli nimi: Tadeusz Dygas. Jan Gołąbek. Stanisław Wójcik. Antoni Gregorczyk. Stanisław Pietrzyk. Antoni Różański oraz lan Woźniak. Wszyscy zginęli podczas egzekucji dokonanej w Tczowie. Zostali pochowam w zbiorowej mogile.

W styczniu 194S roku Rawicę i okoliczne wioski wyzwoliły oddziały Armii Radzieckiej. Po wojnie odżyły tradycje ruchu ludowego kontynuowane przez PSL i Związek Młodzieży Wiejskiej. Działalność rozpoczęła też Spółdzielnia Rolnicza, którą współtworzyli sami gospodarze.

W latach 70-tych utworzono specjalistyczne gospodarstwo rolne nastawione na hodowlę bydła. Straty materialne spowodowane m.in. pożarami, stopniowo doprowadziły do jego upadku.

Obecnie na terenie wsi Rawica działa odlewnia metali, która daje zatrudnienie miejscowej ludności.

Rawica Nowa. Rawica Kolonia. Rawica lózefatka to wioski powstałe w XIX wieku w wyniku rozwoju i wzrostu liczby ludności Rawicy Starej. Łącznie wsie liczą 135 mieszkań. 660 mieszkańców, którzy posiadają 191,33 ha ziemi. Sołtysem jest pan Piotr Woźniak.

Tczów -wieś powstała w XII wieku przy szlaku Radom-Lublin. Nazwa wsi pochodzi od pustych terenów. Była tu siedziba kościoła parafialnego, szkoły początkowej f urzędu gminy. Wieś w XIX wieku składała się z kilku części: Borek; Tczowa dworu liczącego 3 domy 20 mieszkańców i 5 mórg; Tczowa Nowego liczącego 13 domów, 48 mieszkańców’ i 88 mórg ziemi; Tczowa Średniego liczącego 67 domów. 441 mieszkańców 11152 mórg włościańskich 19 mórg rządowych; Tczowa Szczyny liczącego 4 domy, 3 2 mieszkańców. 52 mórg włościańskich i 9 mórg rządowych:

Tynica – nazwa wsi wzięła się od nazwiska jej właściciela. W XV wieku należała do rodziny Tynieckich i Zakrzowsklch. Była to wieś folwarczna, wchodziła w skład powiatu radomskiego i gminy Kuczki, parafią był Odechów. W XIX wieku ma 19 domów. 147 mieszkańców, 285 mórg ziem dworskich i 165 włościańskich. Obecnie ma 43 budynki mieszkalne. 189 mieszkańców posiadających 826,19 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Kazimierz Kuśmicrczyk.

Podtynica – nazwa wsi pochodzi od położenia iv pobliżu Tynicy. Obecnie we wsi jest 14 domów 1108 mieszkańców.

Wicentów – nazwa wsi pochodzi od osadnika lub założyciela. W XIX w. we wsi było 19 domów. 102 mieszkańców i 320 mórg ziemi. Obecnie jest 25 domówi 108 mieszkańców. Sokys-pan Marian Komisarski.

Wilczy Ług – od wschodniej i północnej strony tej wsi ciągnie się las jako pozostałość Puszczy Kozienickiej. Podobno żyły tu liczne stada wilków grasujących po leśnych mokradłach i łąkach, słabo urodzajnych ziemiach porośniętych sitowiem. Icst to stara wieś. Według kroniki kościelnej liczy 350 lat. W XIX wieku liczyła 19 domów. 102 mieszkańców i 320 mórg ziemi. Obecnie jest tu 14 domów 170 mieszkańców.

Warunki przyrodnicze Gminy Tczów

Obszar gminy Tczów położony jest w obrębie mezoregionu Równiny Radomskiej, wchodzącej w skład wzniesień pofudnłowo-mazowiecfuch. Pod względem goemorfologicznym jest to plejstoccńska wysoczyzną dtwudacyjna. o pranie płaskiej powierzchni i nachyleniach nie przekraczających 5%. Wzniesienie nad poziom morza zawiera się w granicach 156 -187 m. Wysoczyzną porozcinana jest dolinami rzek: Muchy, Tćzówki. Piątkowego Stoku oraz Ich dopływów i charakteryzuje się występowaniem licznych bezodpływowych zagłębień. W rejonie Lucina. łanowa. Bartodziejów, Kazlmierzowa. Rawicy. Brzezinek Nowych i Winccntowa występują piaski eoliczne, w północnej części gminy tworzące kilkumetrowe wydmy.

Pod względem hydrograficznym gmina należy do dorzecza Wisły. Przez teren gminy z północy na ptó.-wscfi. przebiega dział wodny drugiego rzędu oddzielający dorzecze Iłżanki i Zwolenki. W dorzeczu Iłżanki znajduje się około 90% pow. gminy.

Najważniejszymi ciekami wodnymi są Tćzówka (Struga Tęczowa). Mucha z Klonówfcą – dopływy Modrzewianki oraz Piątkowy Stok – dopływ Zwolenki. Sieć rzeczna ma charakter nizinny – płaskie doliny, rzeki niewielkie, silnie rozgałęzione. Znaczny wpływ na kształt sieci hydrograficznej miały działania melioracyjne, które spowodowały znaczne obniżenia poziomu wód gruntowych. Na obszarze gminy występują dwa poziomy wodonośne: czwartorzędowy i gómokrcdowy. Teren gminy położony jest w zasięgu Głównego Zbiornika Wód Podziemnych Nr 405 . Niecka Radomska – kredowy poziom wodonośny. W planie Rozwoju Lokalnego jest planowana budowa zbiornika o powierzchni. 7,5 ha w Brzezinkach Starych.

Gmina Tczów położona jest w województwie mazowieckim, w płd.-zach. części powiatu zwoleńskiego. Graniczy, od północy i wschodu z Miastem i Gminą Zwoleń, od południa z Gminą Kazanów oraz od zachodu z Miastem i Gminą Skaryszew i Gminą Gózd. Powierzchnia ogólna gminy wynosi 7212 ha. Liczba mieszkańców (stan na 31 XII 2006 r.) – 5000. Gmina jest typowo rolnicza, użytki rolne ogółem zajmują 87%. lasy 6.8%. a łącznie z zadrzewieniem 7.5%. Użytki rolne ogółem zajmują ok. 632 ( ha (grunty orne – 5334 ha, sady – 22 ha, łąki – 785 ha. pastwiska – 180 ha). Lasy zajmują niewielką pow. 468 ha, a łącznie z zadrzewicniami – 540 ha (7.5% powierzchni ogólnej gminy). Lasy osób prywatnych stanowią 99%. a lasy państwowe I %. Na obszarze gminy rozproszone są drobne pow. leśne. Najwęższymi kompleksami są: położony na wsch. od Bartodziejów Las Gardzlenicki I na płn. od tej miejscowości – Las Rogacz. Lasy państwowe nadzoruje Nadleśnictwo Zwoleń. W lasach dominuje drzewostan sosny z domieszką brzozy, grabu, olszy, świerku i dębu. Wiek drzewostanów sosnowych to 40-80 lat. a także powyżej 80 lat podszycie tworzą: dąb. brzoza, sosna, kruszyna i jarzębina. Ważnym elementem szały roślinnej na terenach ubogich w lasy są zadrzewienia i zakrzewienia, które zajmują powierzchnię 52 ha. Najwięcej takich gruntów znajduje się w Brzezinkach Nowych i Tczowie Średnim. W dolinach rzek Tćzówki. Kkmówkr tustępują torfy, na których rozwinę ekosystemy roślinności bagiennej. Ekosystemy te związane są z mokrymi zagłębieniami dcflacyjnymi występującymi głównie w południowej części gminy, przy granicy z gminą Kazanów (Żabówka. Wilczy Ług. Sycyna). Głównymi kopalniami gminy Tczów są złoża skal wapiennych (opoka i kreda pisząca), kruszywo naturalne (piaski), surowce ilaste (gliny zwałowe) i lody Złoża surowców mineralnych – mimo. że nie są udokumentowane, wszystkie były eksploatowane na potrzeby lokalne.

Na terenie gminy Tczów znajdują się obszary podlegające ochronie: lasy, ujecie wody w Tczowie wraz zc sli cfą ochrony pośredniej, zewnętrznej. Do objęcia ochroną prawną przewidziane są obiekty: pomnik przyrody nieożywione! – głaz narzutowy o obwodzie 6 m w Brzezinkach Starych; „Niecka radomska” wraz ze strefami ochronnymi.

Rys historyczny parafii pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela

W tradycji chrześcijańskiej Kościół, to .zgromadzenie, które ma słuchać proklamowanego Słowa Bożego i celebrować dziękczynienie.'” (Encyklopedia Chrześcijaństwa, wyd. jedność). Święty Łukasz zaświadcza o lym w Dziejach Apostolskich, że pierwsi chrześcijanie wierni Chrystusowemu przesłaniu ..Trwali w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwie” (2.42) „Spodobało się bowiem Bogu uświęcać i zbawiać ludzi nie pojedynczo, z wykluczeniem wszelkiej wzajemnej między nimi więzi, lecz uczynić z nich lud. Toteż ten lud mesjaniczny. choć nie obejmuje aktualnie wszystkich ludzi, a nieraz nawet okazuje się małą trzódką. jest przecież potężnym zalążkiem jedności, nadziei i zbawienia dla całego rodzaju ludzkiego. Ustanowiony przez Chrystusa dla wspólnoty życia, miłości i prawdy, używany jest również przez. Niego za narzędzie zbawienia wszystkich ludzi i posłany jest do całego świata, jako światłość świata i sól ziemi.” (KK 9)

W całym rym ogromie dziedzictwa chrześcijańskiego pragnę przedstawić historię parafii, pod wezwaniem św. Jana Chrzdciefa w Tczowie. Sięga ona bowiem bardzo dawnych czasów, bo już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa (pierwsze zapisy wymieniają rok 1180) istniał tu kościół zbudowany z drzewa modrzewiowego. Przetrwał on do roku 1616. kiedy lo pożar, spowodowany uderzeniem pioruna zniszczył kościół. Wrazz nim spłonęły dokumenty nadające przywileje kościołowi. Mieszkańcy okolicznych wiosek, tworzący parafię, to (udzie dumni, pracowici i głęboko religijni, dlatego postanowili odbudować spalony kościół, już w 1642 r. król Władysław IV wznowił ponownie dawne przywileje.

Burzliwe dzieje Polski sprawiły, że parafianie nie cieszyli się długo odbudowanym kościołem. Mała miejscowość Tczów, położona wśród lasów, również odczuła piętno wojny szwedzkiej. W 1657 r. kościół ponownie został ograbiony ze wszystkiego i spalony, lym razem jednak mieszkańcy postawili kościół z cegły.

Późniejszy zapis w kronice, datowany na rok (780. tak ten kościół opisuje: „Kościół murowany z cegły, dobry wewnątrz, zewnątrz ankarami wsparty, sufit ma z tarcic. Pod tytułem św. lana Chrzciciela, konsekrowany 12 listopada 1671 r. przez ks. Marcina Oborskiego, biskupa. Sufragana krakowskiego. Pamiątkę poświęcenia, obchodzi się w pierwszą niedzielę po Wszystkich Świętych. W ołtarzu Matki Boskiej ma relikwie św. Klemencji z 1718 r. uznane i potwierdzone przez ks. Tubińskiego. biskupa krakowskiego. Odpusty obchodzi się na św. Trójcę, na Wniebowzięcia Matki Boskiej, który to odpust nadal Klemens XI21 września 1716 r.

Kolejnym tragicznym rokiem w historii kościoła był rok 1790. W dniu św. Marka kolejny pożar spalił nie tylko kościół, ale również całą wieś Tczów. Z kościoła ocalała tylko zakrystia. Spaliły się dokumenly stopił się dzwon kościelny, spaliły się również zabudowania gospodarcze. Znów kolejne pokolenie parafian przystąpiło do odbudowy kościoła. Został on konsekrowany 1893 r. przez bp. Solklewicza i miał ok. 40 łokci długości i 20 szerokości. Znajdowała się w nim jedna nawa w kształcie kwadratu. Był on pokryty żelazną blachą. Sklepienie zastępował sufit z desek.

W 1816 r. w wykazie sporządzonym przez ks.Onufrego Anuszkiewicza – wikarego, parafia liczyła: wsi 8, dusz 2 500. ziemi 34 morgi, dochodu z ziemi 128 zł, z propinacji 600 zł, (propinacja – prawo w XV) – XIX w: wflączne prawo dziedzica gruntowego do produkcji i sprzedaży wódki i innych trunków poddanym chłopom), z dziesięciny snopowej 1040 zł. dochód pieniężny 1300zł.

W 1838 r. staraniem dziedzica Kazanowa i Miechowa, zostaje przyłączona do Kazanowa wieś Miechów. W następnych latach odłączone zostają wsie Kroczów Mniejszy i kroczów Większy oraz Osuchów i Kolonia Osuchowska. W zamian za to do tczewskiej parafii przyłączono wsie należące do parafii skaryszewskiej: Podgóre. Podmostki. Część Karszowki i Józelalkę.

W czerwcu 1906 r. parafię po śmierci ks. Urbańskiego objął ks. Marceli Grajewski, prefekt przy Gimnazjum Męskim w Radomiu. On sam pisząc kronikę tak wspomina: -Pierwszy odpust i obsiedliny w Tczowie obchodziłem 15 sierpnia 1906 r. W Tczowie zastałem kościół murowany, wprawdzie dość na pozór w dobrym stanie, ale w rzeczywistości w złym, dla parafian bardzo szczupłym. Musiałem się zająć powiększenie go. tym bardziej, że parafianie rozumieli to dobrze i okazali wiele chęci do rozpoczęcia budowy” (kronika parafialna).

Po dobrowolnym opodatkowaniu, mieszkańcy wpłacili na rzecz budowy sumę 10 000 rubli, była to suma o połowę większa, niż ta którą zaproponował ks. Grajewski, obawiając się zbytniego obciążenia parafian.

Pierwszy architekt, pochodzący z Puław nie przypadł Ks. Grajewskiemu do gustu, dlatego zatrudnił znanego w kraju architekta Józefa Dzickońskicgo z Warszawy. Ten dopiero w drugim podejściu opracował projekt, który spodobał się ks. Proboszczowi i parafianom. Ówczesne czasy nie należały do najłatwiejszych. Polska była wówczas pod zaborami.

Urzędnikom nic spieszyło się z zatwierdzeniem planów budowy. Dopiero w 191 I r. można było przystąpić do budowy świątyni i wtedy stanęły mury prawie pod gzyms. W następnym roku postawiono gzymsy, część wież. filarów, arkad i wiązania dachu. Pracą objęto jednocześnie wszystkie nawy kościoła, aby uniknąć w przyszłości pękania murów. W latach 1912 i 1913 parafianie zebrali kolejne 10000 rubli. Wykonano sklepienie, tynkowanie wewnętrzne. fugowanie na zewnątrz, tynkowanie filarów.

Wielkim pomocnikiem ks. Grajewskiego przy budowie był wikary, ks. Narwid. Nie tylko doglądał budowy, ale często pracował razem z robotnikami. Kronika parafialna opisuje sytuację, gdy trzeba było oczyścić studnię przy plebani. Nikt z obecnych nie miał odwagi zjechać z wiadrem w dół, zrobił to dopiero ks. Narwid.

W następnych latach, ze składek młodzieży i tercjarzy wstawiono okna z kolorowego szkia. Witraże kosztowały 1060 rubli I wykonała je firma Olszewskiego z Warszawy. Wojna 1914 roku przy hamowała trochę budowę świątyni, ale nie wstrzymała jej całkowicie. Rozpoczęto zbiórkę pieniędzy na posadzkę. Cała parafia wspierała budowę kościoła, często oddając ostatnie grosze, sprzedając inwentarz, ofiarowując drewno z lasu. lub własny wkład pracy.

W 1916 r. przybył do parafii ksiądz o swojsko brzmiącym nazwisku, Franciszek Ciach, stryj byłego wikariusza naszej parafii ks. Marcina Ciacha. Człowiek bardzo dobry, pracowity, wspierający naukę swojego rodzeństwa, pomagający rodzicom. Bardzo kochany i szanowany przez parafian. Przebywał u nas do roku 1923 kiedy to podupadł na zdrowiu i wracając z Warszawy ze szpitala, zmarł u brata Piotra, jest pochowany na miejscowym cmentarzu. W czasie pobytu ks. Ciacha zakupiono dwa boczne ołtarze, rozpoczęło budowę domu kościelnego dla wikarego, organisty i kościelnego.

13 sierpnia 1931 r. parafię nawiedził ks. bp Paweł Kubicki by dokonać konsekracji kościoła. Mimo padającego deszczu oczekiwało go 2000 parafian: dorosłych i dzieci. Obrzęd konsekracji rozpoczął się w godzinach wieczornych od przenoszenia z plebani, do przygotowanego szałasu, relikwi świętych męczenników: Innocentego, Reslytuli, Klemencji i Krystyny, przeznaczonych do wielkiego ołtarza. Mimo dżdżystej i zimnej pogody parafianie czuwali całą noc przy relikwiach świętych i modlili się. Następnego dnia. o godz. 9.00 rozpoczęły się ceremonie konsekracji, zakończone o godz. 13.00. Następnie w nowo poświęconym kościele odprawił pierwszą mszę świętą ks. Bolesław Wójcik – proboszcz z Wierzbicy. W czasie konsekracji przestał padać deszcz, a zaczął wiać silny wiatr, jakby w ten sposób Duch Święty chciał powiedzieć, że bierze tę świątynię w posiadanie. W tym dniu rozdano 4700 komunii Św.. łącznie w czasie dwóch dni rozdano 7518 komunii, nic zliczono rzeszy wiernych, którzy przyjęli sakrament pokuty. Ks. bp udzielił sakramentu bierzmowania 1288 osobom. 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętrzej Maryl Panny, odbyła się ponlyfikalna celebra. Na tę uroczystość przybyło ok. 8000 parafian i mieszkańców okolicznych wsi.

Wszyscy mieszkańcy parafii budowali swoją świątynię, nie da się ich dzisiaj spisać ani policzyć wkładu ich pracy. Wierzymy jednak, że Bóg ich zna i po imieniu wezwie do swojego królestwa.

Oddano Bogu na chwałę piękną świątynię pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela i wielki ołtarz, poświęcony Trójcy Przenajświctrzej. W ołtarzu złożono relikwie świętych męczenników. Był to symbol wiary naszych przodków, naszego narodu i symbol jedności z Bogiem, uwieńczony wieloma powołaniami zakonnymi i kapłańskimi. Dzięki wierze naród polski przetrwał burzliwe dzieje historii, oparł się germanizacji i rusyfikacji, zachował swoją odrębność i kulturę narodową, wydal rzeszę świętych i błogosławionych, dał światu wielkiego człowieka Jana Pawła II. Stał się wśród narodów europy „narodem wybranym” mającym dawać świadectwo wiary, miłości i chrześcijańskiej nadziei.

Po śmierci ks. Grajewskiego, kolejni proboszczowie: Ks. Józef Świechowski. Ks. Marcin Zarębowicz. ks. Henryk Michałek, ks. Stanisław Bryński. ks. Adam Wąs. ks. Aleksander Szczęsny, ks. Franciszek Matysiak, ks. Tadeusz Morawski, ks. Stanisław Kotkowski, ks. Łabendzki, dbali o świątynię i duchowy rozwój swoich parafian. Ukształtowali rzeszę porządnych ludzi, którzy modlitwą i pracą realizowali swoje życiowe powołanie i przyczyniali się do rozwoju swojego kraju, często oddając nawet za niego życie.

ziś zadanie to wypełnia ks. kań. Stanisław Pietrucha, który od I marca 1995 r jest proboszczem naszej parafii. W tym czasie zmieniło się wiele, nie tylko powstała nowa plebania, czy wypiękniał kościół, pomalowany i ustrojony kwiatami, ale upadł system komunistyczny dając wolność wielu narodom. Polska otworzyła się na świat, dając wiele możliwości młodemu pokoleniu, przyjmując jednocześnie wiele zagrożeń. A Bóg pozostał niezmienny i tak jak w roku 1180 w pierwszym kościele postawionym przez naszych przodków, czekał na każdego z nich. ukryty w Najświętszym Sakramencie, Tak też 1 dziś. na progu trzeciego tysiąclecia, zaprasza nas w progi naszej świątyni. Bo przeżycia na ziemi mamy różne, pracujemy, udoskonalamy ten świat, często borykamy się z Lrudnościami i kłopotami, ale czymże one są w obliczu zbawienia? Kościół narodził się z całkowitego daru Chrystusa dla nas. ustanowionego w Eucharystii i zrealizowanego na krzyżu.

Tylko Bóg tak naprawdę kocha i przemienia człowieka i niespokojne jest jego serce, dopóki nie spocznie w Bogu.

Głowaczów i okolice

Głowaczów i okolice

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozienicach
Renata Maj it-kozienice@wp.pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Rys historyczny

Miano Głowaczowa wywodzi się od znamienitego rycerskiego rodu. od średniowiecza osiadłego w pobliskiej wsi Leżenice. Na jej gruntach w 1390 r. Jan z Leżenie Głowacz postawił pierwszy drewniany kościół. Tutaj też, za zgodą Bolesława księcia Mazowieckiego, ufundował miasto Sędziwój Głowacz. Ów dzielny rycerz nie raz z mieczem w ręku stawał w potrzebie Ojczyzny.

Dawne dokumenty odnotowują jego udział w stoczonej z Krzyżakami 18 września 1454 r. bitwie pod Chojnicami. Fundator zezwolił miastu sądzić się prawem chełmskim, ustanowił trzy jarmarki w roku oraz targi w każdą sobotę. Obdarował też mieszczan licznymi przywilejami dotyczącymi m.in. korzystania z lasów i pastwisk, swobodnego obrotu posiadaną ziemią, wyrobu trunków, wolnego wyszynku, czy też sprzedaży soli. W trosce o miejscową higienę w mieście założono łaźnię i zakład fryzjerski. W XVI w. Głowaczów przeszedł w ręce Leżańskich. którzy w 1579 r. potwierdzili dotychczasowe przywileje, jeden ze znanych przedstawicieli tego rodu, Tomasz Leżański. biskup łucki w roku 1675 wystawił nową świątynię. Mieszkańcy Głowaczowa, chociaż w większości trudnili się rolnictwem, nie zaniedbywali też handlu i rzemiosł. W XVIII w. uruchomiono tu manufakturę sukienniczą. Pozostając przy rzemiośle warto dodać, iż w dalszych czasach nadal przeżywało ono swój umiarkowany rozwój, tak. że w końcu XIX stulecia około stu głowaczowskich rodzin trudniło się m.in. bednarstwem, rymarstwemi nade wszystko garncarstwem, który to tradycyjny fach jeszcze w latach siedemdziesiątych XX w. uprawiała rodzina Oficjalskich.

Interesujących danych do charakterystyki Głowaczowa, mogących służyć także jako typowa ilustracja małego miasteczka w Królestwie Polskim w połowie XIX w., dostarcza statystyczny opis sporządzony w 1860 r. przez miejscowego burmistrza. Dowiadujemy się zeń, że Głowaczów rozłożony był na 39 włókach i 22 morgach (ok.668 ha) gruntu, którego oczywiście lwia część leżała poza obrębem miasta, stanowiąc pola uprawne, łąki, ogrody. Od użytkowanej ziemi mieszczanie płacili rocznie 84 ruble i 75 kopiejek, czyli 565 zp czynszu oraz odrabiali „powinności w naturze dni pieszych do żniwa 118”.

Być może wszyscy byliby jako tako zadowoleni, gdyby nie fakt, że granice miasta były całkiem umowne, gdyż, jak pisano, „miasto Głowaczów żadnych map i regestrów pomiarowych nie posiada. Rzecz to pozornie bez znaczenia, a jednak wystarczyła, by po powstaniu listopadowym grunty miejskie, liczące niegdyś 50 włók, „skurczyły się” do wspomnianych wyżej 39 włók i 22 mórg, a różnica zaokrągliła majętności będące w osobistym posiadaniu rodziny Boskich, właścicieli Głowaczowa. Kolejną kością niezgody pomiędzy mieszczanami a dziedzicami było prawo propinacji, czyli wolnego wyrobu i wyszynku trunków, bez względu na czasy stanowiące niezłe źródło dochodów. Otóż prawo to, niegdyś przynależne Głowaczowianom. w omawianym czasie przysługiwało dziedzicowi Maurycemu Boskiemu. Ciekawszy jednak od samego sporu wydaje się sposób jego rozwiązania, stanowiący niezły przyczynek do refleksji nad niektórymi aspektami życia społecznego w Polsce, nie tylko zresztą tamtych czasów: „Rozpoczęte od lat przeszło 30 processa i spory o granice miasta i propinacje z dziedzicami tegoż miasta dotąd jeszcze w sądach agitują się, do jakiego zaś doprowadzone stopnia to nie wiadomo, gdyż mieszkańcy żadnych dowodów w rękach swych nie posiadają”.

Jak prezentował się Głowaczów ówczesnemu przybyszowi? Miasto miało 4 ulice: Warecką, Kozienicką, Długą i Stromiecką, a także Rynek będący zresztą jedynym miejskim placem. Wokół Rynku i wzdłuż ulic rozsiadło się 98 drewnianych domów z murowanymi kominami, pośrodku stał parafialny kościół. Zabudowania należące do miasta stanowiły: szopa na narzędzia ogniowe, areszt, szkoła i łaźnia żydowska. Pewną dolegliwością był brak miejskich bruków i łączącego ze światem bitego traktu.

Ludność Głowaczowa liczyła 538 osób wyznania rzymskokatolickiego oraz 396 wyznania mojżeszowego. Pomimo, iż jak zaświadcza cytowany tu opis: „W ogóle sposób utrzymania mieszkańców chrześcijan jest głównie rolnictwo, starozakonnych drobne handlowanie”, Głowaczowianie dość licznie trudnił się rzemiosłem. Pośród przedstawicieli wielu profesji wymieńmy choćby rzeźników, krawców, szewców, piekarzy, garbarzy, mularzy, farbiarzy. Dużą rolę odgrywał też handel. W mieście były dwa jarmarki rocznie oraz cotygodniowe targi, jeżeli chodzi o zboże, główny przedmiot handlu, rocznie sprzedawano 2000 korcy żyta, 100 korcy pszenicy. 400 korcy jęczmienia, 3000 korcy owsa, 100 korcy tatarki i po 50 korcy prosa i grochu. Spośród innych artykułów sprzedawano m.in. „sukmany chłopskie, buty, trzewiki, rzemień wyprawiony, przetaki i sita, czapki różnego gatunku, garnki gliniane, naczynia rozmaite drewniane”.

Głowaczów, jak wiele miejscowości Puszczy Kozienic kie j. niejednokrotnie zapisał się na kartach historii.W czasach powstania styczniowego, 15 lutego 1864 r., poniósł tuta} klęskę oddział Pawła Gąsowskiego. Jak pisze znawca przedmiotu Witold Dąbkowski, „Była to jedna z najposępniejszych, bez chwały, klęsk”. Dowodzony przez Gąsowskiego oddział „Dzieci warszawskich” w sile 120 pieszych i 100 konnych żołnierzy, głodnych, padających ze znużenia po wielodniowej leśnej tułaczce, 14 lutego stanął na noc we wsi Lipa. Nazajutrz rano uderzyli nań kozacy i choć powstańcy zdołali odeprzeć ich atak, nie wytrzymali natarcia rosyjskich piechurów. Rozbita polska jazda ratowała się desperacką ucieczką, a całą wieś zasłali ranni i trupy nie stawiającej już oporu piechoty, wycinanej bez litości przez rozwścieczonych sołdatów. W ramach represji za „miatież”. w roku 1869 Głowaczów utracił prawa miejskie.

Chociaż I wojna światowa przysporzyła dwutysięcznej osadzie bardzo wiele strat i zniszczeń, prawdziwą gehennę przeżył on – dzieląc los innych miejscowości małego skrawka ziemi leżącego pomiędzy Wisłą a ujściem do niej dwóch rzek, Radomki i Pilicy podczas II wojny światowej, jej początkiem stała się krwawa bitwa, jaką 12 września 1939 r. stoczyły z Niemcami w okolicy wsi Matyldzin wycofujące się za Wisłę polskie oddziały sformowane z rozbitych dywizji Armii „Prusy”. W całodziennej walce poległo 86 żołnierzy, w tym dowódca ppłk Graff; ich zbiorowe mogiły znajdują się na cmentarzu w Głowaczowie. Wspierani czołgami żołnierze Wermachtu nacierając na polskie pozycje od strony Głowaczowa niejako „po drodze” zamordowali 9 bezbronnych cywilów, mieszkańców wsi Helenówek. Te same niemieckie oddziały następnego dnia, 13 września 1939 r.. dopuściły się kolejnej zbrodni ludobójstwa we wsi Cecylónka, obrzucając granatami a następnie podpalając spędzonych do jednej ze stodół 54 mieszkańców Cecylówki i Innych pobliskich wsi. W straszliwym pogromie żywcem spłonęło 42 Polaków i 12 Żydów.

Jak wspomina jeden z ocalałych: „Nagle skrzypnęły wierzeje stodoły, rozwarły się i ujrzeliśmy niemieckiego żołnierza z odbezpieczonym granatem w ręku. Rzucił go tęgim zamachem, w sam środek klepiska. Wybuch, ogień, krzyki i jęki. a potem zaraz wybuch drugiego granatu. Mnie, Feliksowi lasikowi, Wacławowi Szumigajowi i żydowskiemu chłopczykowi Mośkowi, nazwisko zapomniałem, udało się uciec z pożaru, zmylić pościg i ukryć w borach”. Taka była zapowiedź hitlerowskiej okupacji. Głowaczów. Grabów nad Pilicą. Magnuszew, Studzianki, to tylko niektóre z kolejnych miejsc okrutnych egzekucji na tym maleńkim przecież skrawku polskiej ziemi tak obficie znaczonym krwią ofiar niewinnych i łunami pożarów.

Głośnym echem odbiła się stoczona na tutejszych terenach bitwa pancerna pod Studziankami. Była to znana w historii II wojny światowej bitwa o utrzymanie przyczółka warecko-magnuszewskiego, małego obszaru na zachodnim brzegu Wisły zdobytego w wyniku sforsowania rzeki I sierpnia 1944 r. przez wojska I Frontu Ukraińskiego. Wprowadzona do walk I Brygada Pancerna im. Bohaterów Westerplatte przyjęła tu kontrnalarde doborowej niemieckiej Dywizji Pancernej „Herman Goring”. którą pokonała w trwających do 17 sierpnia krwawych zapasach. O zaciętości bojów świadczy fakt. że do chwili zwycięstwa Studzianki przechodziły z rąk do rąk aż 7 razy. Wyjątkowa intensyfikacja i zaciekłość walk w rejonie przyczółka doprowadziły do ostatecznej ruiny mieszkańców przemienionego w zryte bombami pogorzelisko regionu, który przez wiele lat dźwigał się z wojennego upadku.

Odrębnej prezentacji z racji swej szacownej historii wymaga Brzoza. Lokowana na prawie niemieckim w 1369 r. przez Kazimierza Wielkiego, przez długi czas pozostawała w obrębie dóbr królewskich, stanowiąc równocześnie dzierżawę przedstawicieli możnych rodów. m.in. ryczywolskiego starosty. Lubomirskiego. Wieś długo posiadała charakter puszczański- w XVI w. zamieszkiwało ją. pośród ogólnej liczby 44 kmieci, aż 24 bartników. Posiadała też Brzoza piękne tradycje wybranieckie. Pochodzący z włościańskich rodzin żołnierze wybranieccy. zwani też piechotą łanową, w zamian za dobrą służbę Rzeczypospolitej otrzymywali ziemię, wolność osobistą oraz liczne przywileje. Dzierżyli również dziedzicznie sołectwo wsi. W starych królewskich przywilejach w tym kontekście pojawiają się często przedstawiciele brzóskich rodów Soplów i Ogrodzkich. W jednym z nich, 1630 r., król Władysław IV „mając baczenie na uziteczne usługi uczciwego Bartosza Sopla ze wsi Brzozy wybrańca naszego, a także na koszty i niebezpieczeństwa, które on po wszystkie za nas woyny służył i takowe z wielką pilnością podejmował, wolnością go obdarza, taką jaka i ojcu jego była nadana używania majętności, wszystkich gruntów, ogrodów i lasów naszych. Czyni go wolnym od wszelkich robót i służb, czynszów, zaciągów, odprawowania poborów i inszych wszelkich powinności…”

W 1768 r. wyłączoną z dóbr królewskich Brzozę dostaje na własność kuchmistrz koronny. Adam Poniński, który z kolei odsprzedał ją w 10 lat później Piotrowi de Alcantara Ożarowskiemu, pisarzowi wielkiemu koronnemu. Tenże, dzięki prowadzonej na dogodnych warunkach kolonizacji w obrębie nabytych dóbr, w szybkim czasie doprowadził do wzrostu ich znaczenia i zasobności. Wokół brzozy powstały zamożne kolonie czynszowe: Adamów, Cecylówka, Marianów, Sewerynów, Stanisławów, Ursynów. Jak pisze ks. jan Wiśniewski: „W miejscu pochylonych chat wieśniaczych stanęły nowe domki; stary, drewniany dwór zastąpiono murowanym pałacem: drogi prowadzące do wsi wysadzono lipami, założono rozległy ogród i park; nawet wiejskie ulice zostały wybrukowane”.

Rodzina Ożarowskich, posiadająca dobra brzóskie do 1909 r., przykładała znacznych starań do wzrostu ogólnego dobrobytu wsi, rozwoju oświaty, poprawy stanu zdrowotnego mieszkańców. Dwór utrzymywał szkołę, przedszkole (ochronkę) działające w trakcie natężenia prac polowych, felczera, aptekę. Były także prowadzone różne formy oświaty dla dorosłych, w kościele zaś grała, założona jeszcze przez hr. Stanisława Ożarowskiego, włościańska orkiestra. Warto też wspomnieć o lokalnym zwyczaju kolędowania w dniu św.Grzegorza (12 marca). Zwyczaj ten. zwany Gregoriankami, był ściśle powiązany z miejscową tradycją szkolną.

Pierwszy kościół pw. św. Bartłomieja w Brzozie wybudowano w 1520 roku. Podczas wojny ze Szwedami w roku 1656 został spalony. Król jan Kazimierz nakazał kościół odbudować. Odbudowę nadzorował ks. Grzegorza Rojka. W 1773 r. został przebudowany i powiększony. Piotr Ożarowski wyposażył kościół i 24 maja 1781 r. dokonano konsekracji. 6 X 1845 r. gwałtowny pożarstrawił doszczętnie kościół dzwonnicę i plebanię. Obecny pochodzi z lat 1855-1856. Został on wzniesiony i wyposażony staraniem gen.Adama Ożarowskiego. W kościele znajduje się barokowa, rzeźbiona w drewnie XVIII wieczna ambona sprowadzona z opactwa Cystersów w Oliwie oraz cykl płaskorzeźb z 1635 r. dłuta Andrzeja Gótckena. także pochodzących z Oliwy.

Charakterystyka przyrodnicza

Obszar gminy jest łagodnie pochylony na północny-wschód. w kierunku Wisły i rozdzielony na dwie części doliną rzeki Radomki. Na zachodzie teren wznosi się do 156 m npm (rejon Miejskiej Dąbrowy), a na wschodzie powierzchnia terenu dochodzi do 149 m npm. Obszar gminy należy do zlewni rzeki Radomki. Sieć wodna gminy jest bardzo uboga. Przez omawiany teren płynie końcowy odcinek Radomki, która uchodzi do Wisły 2 km na północ od granic gminy. Na północ od Brzozy Radomka tworzy wąską dolinę i nie posiada żadnych dopływów, natomiast na południe od Brzozy rzeka uformowała szeroką dolinę z licznymi starorzeczami i meandrami. Na tym odcinku uchodzi do Radomki kilka niewielkich dopływów.

Lasy zajmują około 2796 powierzchni ogólnej gminy. Gatunkiem panującym w drzewostanach jest sosna zwyczajna ze znacznym udział dęba. Przeważają średnic żyzne siedliska boru mieszanego świeżego, lasu mieszanego świeżego i lasu mieszanego. Przez teren gminy, wzdłuż Radomki przebiega naturalna granica pomiędzy położoną na wschodzie Puszczą Kozienicką. a leżącą na zachodzie Puszczą Stromecką. Tereny położone na wschód od Radomki wchodzą w skład otuliny Kozienickiego Parku Krajobrazowego. W Brzozie i Grądach zachowały się parki podworskie o różnym stopniu zachowania szaty roślinnej. Na omawianym obszarze zainwentaryzowano 26 pomników przyrody (13 ponad 250 letnich dębów szypułkowych w projektowanym rezerwacie „Dęby Biesiadne*), w tym jedna aleja 342 drzew (lipowo-kasztanowa) z Brzozy do Sewerynowa i jedna grupa 16 drzew w parku zabytkowym „Grądy”.

(*) Na terenie gminy Głowaczów stwierdzono występowanie co najmniej 32 gatunków ssaków, wśród nich borowiaczek (Nyctalus Leisleri) o statusie gatunek rzadki – wymieniony jest w „Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt”. Z ogólnej liczby stwierdzonych gatunków 13 objętych jest ochroną prawną. (*) Na terenie gminy stwierdzono występowanie 149 gatunków ptaków. W tym 129 to gatunki lęgowe, 4 z nich wpisanych jest do „Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt” bąk (Botaurus stellaris). kropiatka (Porzana porzana). zielonka (Porzana parva). kraska (Coracias garrulus) 0 statusie gatunków narażonych na wyginięcie. (*) Ponadto na terenie gminy stwierdzono występowanie 12 gatunków chronionych płazów i 3 gatunków chronionych gadów. (*) Spośród 13 gatunków motyli stwierdzonych na omawianym obszarze. 2 są objęte ochroną prawną: paź królowej (Papilio machaon). mieniak tęczowicc (Apatura Iris).

Parki zabytkowe

„Brzóza” – Park pałacowy – krajobrazowy założony w II pol. XVIII wieku, powierzchnia 13,50 ha. w tym dwa stawy o pow. około 1,0 ha. Zniszczony podczas II wojny światowe|. ruiny pałacu rozebrano w 1966 roku podczas budowy szkoły. Obecnie część parku około 2,0 ha zajmuje Publiczna Szkoła Podstawowa w Brzozie, a na miejscu pałacu znajduje się boisko szkolne. Z dawnych budynków zachowały się: spichlerz, dwie stodoły i domek ogrodnika z poł. XIX wieku. Pomimo dużego zaniedbania pierwotny układ parku jest jeszcze czytelny. Szczegółowa inwentaryzacja drzewostanu wykazała, że najliczniej występują: jesion wyniosły – 128 szt.. lipa drobnolistna – 103 szu wiąz polny – 30 szt.. klon zwyczajny – 30 szt.. ponadto kasztanowiec, klon jesionolistny, olsza czarna, brzoza brodawkowata. grab zwyczajny, buk zwyczajny, jesion amerykański, sosna wejmutka. grochodrzew biały, topola bujna, topola biała, dąb szypułkowy. dąb czerwony, dąb bezszypułkowy. wierzba biała, modrzew europejski, daglezja. Z krzewów spotkać można: derenie, głogi, suchodrzew. bez lilak, bez czarny, śnieguliczkę białą, leszczynę. Pomnikowe okazy drzew: jesionu wyniosłego (13 szt.). topoli białej (6 szt.). lipy drobnolistnej. dębu czerwonego, kasztanowca, buka zwyczajnego, sosny wejmutki i daglezji.

„Grądy” – Park krajobrazowy założony w poł. XIX wieku, powierzchnia 17,36 ha, w tym 0.20 ha wody. Dworek myśliwski i inne budynki uległy całkowitemu zniszczeniu podczas II wojny światowej. Obecnie układ parku bardzo słabo czytelny. Od południa graniczy z rzeką Narutówką i przyległymi łąkami, od zachodu i północny z lasem, od wschodu ze stawami rybnymi. W drzewostanie dużo podrostu i podszytu, pojedynczo występuje starodrzew, „zlewa” się w jedną całość z otaczającym go lasem. Na terenie parku stwierdzono występowanie następujących gatunków drzew i krzewów: klon jesionolistny, klon zwyczajny, jawor, kasztanowiec biały, jesion wyniosły, modrzew europejski, świerk zwyczajny, sosna pospolita, osika, dąb szypułkowy, wierzba biała, lipa drobnolistna. olsza czarna, brzoza brodawkowata. grab zwyczajny, leszczyna pospolita, głóg jednoszyjkowy, tr/.mielina brodawkowata. czeremcha zwyczajna, śliwa tarnina, bez czarny, śnieguliczka biała. Na obszarze parku znajdują się pomniki przyrody – grupa drzew: dąb szypułkowy. jesion zwyczajny, klon zwyczajny.

Zespół przyrodniczo krajobrazowy – „Radomka”

Fragment naturalnie ukształtowanej płaskiej doliny rzecznej pomiędzy Brzozą a Ryczywołem. Radomka na tym odcinku płynie nieuregulowanym korytem, bardzo mocno meandruje, tworząc liczne starorzecza i rozlewiska oraz strome zbocza w miejscach przecięcia wydm. Dolina jest naturalną granicą między Puszczą Kozienlcką a Puszczą Stromecką. W dolinie występują nieduże fragmenty łęgu i olsu. W Chodkowie pozostałość młyna rzecznego, całość tworzy malowniczy charakter. W rejonie Leżenie większe fragmenty kośnych łąk. W dolinie gniazadują rzadkie gatunki ptaków: derkacz, zimorodek, nurogęś. świergotek łąkowy, sieweczka rzeczna, brodziec piskliwy, jest miejscem żerowania bociana czarnego. W starorzeczach dobrze rozwinięta roślinność wodna. Według informacji uzyskanej od mieszkańców Woli Chodkowskiej jeszcze na początku 90 lat występował tu żółw błotny, w rejonie Woli Chodkowskiej na obrzeżach doliny występują dogodne warunki gdzie żółwie mogłyby składać jajka.

Na terenie gminy Głowaczów istnieje ponadto szereg obiektów przyrodniczych kwalifikujących się do objęcia ochroną prawną. Są to użytki ekologiczne: „Grądy”.” Marianów”. „Miejska Dąbrowa”. „Stawki”. „Zapole”. „Źródło -Stawki”.