Archiwa tagu: bystrze

Locja kajakowa – czytanie wody

Skrypt „Locja kajakowa” ma ułatwić zrozumienie zjawisk zachodzących na wodzie. Część pierwsza poświęcona jest rzekom. Upraszczając wielką różnorodność świata wód płynących, wprowadziłem na początku wyidealizowaną postać rzeki, mającą (o ile jest to możliwe) cechy wspólne wszystkich rzek. Następnie zbliżam ten obraz do realnego, wprowadzając naturalne odstępstwa od reguły, charakteryzujące rzeki płynące w różnych warunkach geograficznych. Rozdział ten kończy omówienie budowli wodnych. Rozdział drugi, na szczęście dosyć krótki, może być zaskoczeniem. Staram się w nim opisać lodowce i zaakcentować ich wpływ na kształtowanie sieci wodnej. A jest to wpływ niemały i w dodatku występujący w miejscach szczególnie atrakcyjnych dla kajakarza — na pojezierzach i w wysokich górach. Po tym lodowcowym wstępie kolej na omówienie jezior. Skupiam się głównie na genezie jezior, ich kształcie oraz wpływie różnych form życia na wygląd jeziora. Następny rozdział zawiera krótkie omówienie mórz jako otwierającego się, bardzo ciekawego terenu do uprawiania turystyki kajakowej.

Continue reading “Locja kajakowa – czytanie wody” »

Technika pływania kajakiem – zasady poruszania się

Utrzymanie kajaka w nurcie

Trzymanie się nurtu jest podstawą pływania po rzekach. Nurt zapewnia największą prędkość kajaka i kanadyjki, w nurcie też największa jest zazwyczaj głębokość wody. Wszelkie skracanie drogi poprzez np. ścinanie zakoli jest nieekonomiczne i prawie zawsze wiąże się z płynięciem na płytką wodę, na której z powodu odbitych od dna fal, kajak jest bardzo hamowany. Poza tym płynięcie poza nurtem powoduje zbaczanie kajaka, czego przyczyną jest nierówna prędkość strug wody po obu stronach łodzi.

Po stronie nurtu pióro wiosła pracuje w szybszej wodzie, wobec czego kajak zboczy w kierunku wody spokojniejszej. W dodatku w tym położeniu szybszy prąd działający na rufę łodzi obróci ją bokiem a następnie pod prąd. Płynięcie w nurcie jest również najpewniejszym sposobem, aby: płynąć bez wywrotki oraz nie niszczyć łodzi.

Aby zachować jedną jak i drugą zasadę, koniecznie należy posiadać odpowiednie umiejętności, w których elementem jest też utrzymanie kajaka w nurcie, a następnymi elementami są umiejętności pokonywania różnego rodzaju przeszkód. Pilica to nie przełom Dunajca, wiec po 10 minutach od wypłynięcia każdy turysta szybko odnajduje się na tej spokojnej rzece.

Pokonywanie przemiałów i mielizn

Na płyciznę, o której przypuszczamy, że kajak osiądzie na niej, napływamy powoli i w momencie zatrzymania kajaka na dnie należy natychmiast wysiąść, aby prąd nie obrócił kajaka bokiem. Po przeciągnięciu kajaka przez płyciznę wsiada najpierw załoga (sternik przytrzymuje kajak). Na przemiałach, zwłaszcza na rzekach górskich należy kajak spławiać przez przemiał trzymając go za rufę (aby uniknąć obrócenia kajaka bokiem).

Pokonywanie przeszkód przegradzających rzekę

Dotychczas omówione przeszkody, poza płyciznami nie wymagały wysiadania z kajaka. Wystarczyły umiejętności techniczne, aby przepłynąć bezpiecznie dany odcinek. Jednak bardzo często na szlakach spotyka się przeszkody przegradzające rzekę tak, iż konieczne jest wysiadanie z łodzi. Oczywiście budowle wodne typu jazów, młynów, elektrowni i zapór, gdzie nie ma możliwości spłynięcia, wymagają przenoski łodzi na dłuższych, nieraz nożna stosować przeciąganie prostopadłe lab równoległe.

Przesuwanie stosujemy przy przeszkodach znajdujących się pod powierzchnią wody i grodzących cały szlak. Ha taką przeszkodę wpływamy bardzo delikatnie. Szlakowy wysiada stając na pniu i przesuwa kajak do przodu, teraz noże wysiąść sternik i obaj przesuwają kajak poza przeszkodę, ustawiając go równolegle do niej. Wsiadają w kolejności: załoga i sternik.

Przepychanie stosu jeny, gdy prześwit między lustrem wody a przeszkodą leżącą w poprzek rzeki jest nieco mniejszy niż wysokość kajaka ponad wodą. Po dopłynięciu do przeszkody załoga wysiada i dociskając dziób wsuwa kajak pod przeszkodę. Sternik siedząc w kajaku dociąża odpowiednio łódź. Po przejściu poza przeszkodę przedniej części kokpitu role się zmieniają.

Dodatkową trudnością przy przeciąganiu, przesuwaniu i przepychaniu jest utrzymanie kajaka równolegle do linii nurtu. Szybki prąd bardzo łatwo może obrócić kajak i przyprzeć bokiem do pnia, co z reguły kończy się wywrotką a często i zaklinowaniem kajaka pod przeszkodą. Dlatego wymienione manewry trzeba mleć bardzo dobrze opanowane by móc je wykonać pewnie, szybko i zdecydowanie. W ostatecznym wypadku gdy widzimy, że kajak obracany jest bokiem do linii nurtu, to wyskakujemy z niego by w ten sposób uniknąć wywrotki.

Na szlaku nożna natknąć się często na przeszkody, których nie da się wcześniej przewidzieć, czy zauważyć. Np. podwodne kołki lub kamienie, których istnienia nie dało się „odczytać” z wyglądu wody. Innego typu trudności sprawia pływanie na dużej fali. Należy starać się płynąć pod wiatr (lub z wiatrem), prostopadle do grzbietu fal. Małe falki można brać bokiem, duże ale długie i regularne fale nożna również przepływać ukośnie. Gdy musimy płynąć przez jezioro podczas wiatru i fali, płynąc należy chroniąc się przy brzegu nawietrznym (brzegu z którego wieje wiatr). I aby wszystkie te przeszkody pokonać względnie bezpiecznie dla siebie i sprzętu, przestrzegać należy kilku reguł. Nie dopuścić do ustawiania kajaka w poprzek przeszkody i przyparcia do niej. Jeżeli już zaistnieje taka sytuacja należy szybko opuścić kajak. Nie napływać na przeszkodę zanurzoną z rozpędu, bowiem nie znając charakteru przeszkody można na niej osiąść lub uszkodzić kajak. Wychodząc naprzeciw naszym turystom dysponujemy wyłącznie kajakami wykonanymi z elastycznego mocnego polietylenu. Sytuacje pękających kajaków z włókna szklanego zostały wyeliminowane całkowicie, a z tym powstały stress. Pokonując trudny odcinek, którego nie da się dokładnie zbadać z wody (np. ciąg bystre i szpotów, częste przeszkody poprzeczne w szybkim narcie itp.) należy wysiąść z kajaka przed tym odcinkiem i z brzegu wybrać najlepszą drogę. W razie zbyt dużego stopnia trudności w stosunku do posiadanych umiejętności i sprzętu należy przenieść łódź. Podczas dużej fali i wiatru starać się nie wypływać na otwarte wody, gdyż fala może spowodować wywrotkę lub zalanie kajaka.

Sposób przejazdów rozgałęzień. (dopływów i wypływów)

Przy ujściu dopływu do rzeki głównej tworzy się spiętrzenie wody spowodowane spotkaniem dwóch nurtów uderzających o siebie pod kątem.

Na przeciwległym brzegu rzeki głównej tworzy się bystrze a w dolnym rogu ujścia wir. Płynąc rzeką główną trzymać się należy bliżej brzegu z dopływem, aby prąd nie zepchnął kajaka na przeciwległy brzeg.

Wpływać w dopływ trzeba od górnego rogu, aby nie pokonywać spiętrzenia i silnego prądu. Również wypływać należy od góry, aby nie zatrzymać się na odwoju i nie być zepchniętym przez prąd na dolny brzeg ujścia.

Przy wypływach, gdzie następuje rozgałęzienie nurtu płynąć należy rzeką główną po stronie przeciwnej niż wypływ, aby nie dać się wciągnąć w odnogę. Natomiast chcąc wpłynąć w wypływ trzeba płynąć wzdłuż brzegu (powyżej wypływu) po jego stronie.

Przy wpływaniu w zatoki nożna wykorzystać cofki które się tan tworzą. Płynąc wzdłuż brzegu, w dolnej części zatoki skierować należy dziób w cofkę, której przeciwny nurt wciągnie łódź w zatokę.

Płyniecie po wodach o nieregularnym nurcie

Wiry pokonuje się omijając wir w kierunku jego kołowania, po stycznej. W razie obrócenia kajaka wiosłuje się tylko w momentach, gdy kierunek prądu jest zgodny z kierunkiem krążenia wirów.

Bystrza jeżeli są regularne ich pokonanie nie sprawia trudności. Należy wpłynąć prosto w największy zlew wody, widoczny „język”. Następnie płynąć środkiem tworzącej się za „językiem” mocno falującej wody, trzymając się ściśle nurtu. Nie jest konieczne wiosłowanie, bowiem przy prędkości kajaka większej niż prędkość wody w części sfalowanej, następuje wchlapywanie wody do kajaka.

Progi i przepusty. Jeżeli „język” gładkiej wody początkujący bystrze na przepuście kończy się odwojem, trzeba wpłynąć w niego z szybkością zapewniającą przeskoczenie odwoju i nie ugrzężnięcie w nim. W tym celu po naprowadzeniu łodzi na gładką, początkową część bystrza, należy silnie wiosłować. W tym samym momencie przechodzenia odwoju, można przestać wiosłować, ale należy być przygotowanym na ewentualną „podpórkę” zachwianego kajaka za pomocą wiosła, lub nożna mocno wiosłować, jeżeli nie uda się samoczynnie wypłynąć z odwoju. Przy przepływaniu progów (niezbyt wysokich) również trzeba mieć wystarczającą prędkość początkową aby móc „przeskoczyć odwój”.

Bystrza i szypoty. Nieregularne, dzikie, pokonywać należy po obejrzeniu ich z brzegu i wybraniu najlepszej drogi* Przepływa się obraną drogą, wiosłując na odcinkach spokojniejszych, a na odwojach, kipielach i wirach trzymając wiosło zanurzone jednym piórem w wodzie. Pozwala to na natychmiastowy manewr sterujący (zagarnięcie lub skontrowanie), lub wyprowadzenie kajaka z niebezpiecznego przechyłu, poprzez „oparcie się” na płasko położonym wiośle.

Jeleni skok – na wodach szybkich, gdzie nie można zastosować promowania w celu wyminięcia przeszkody, stosuje się manewr zwany „jelenia skokiem”, Polega on na bocznym ustawieniu kajaka względem silnego nurtu (napływającego na przeszkodę) i (poprzez silne wiosłowanie) „ucieczkę” z tego nurtu przed przeszkodą. Takie sytuacje spotkać można na ostrych, zakolach górskich rzek, przy filtrach mostów itp.

Przejazd pod mostami

Pod mostami przepływać należy między przęsłami, pomiędzy którymi płynie nurt. Ponieważ przed filarami wytwarzają się spiętrzenia wody, a za nimi wiry i cofki, należy uważać aby nie dać się w nie wciągnąć.

Gdy filary są ustawione skośnie do nurtu, a nurt uderza o jeden z nich, należy zejść z nurtu wykorzystując do tego manewru promowanie, a w przypadka silnego prądu – jeleni skok.

Obiekty pływające – stojące omijać należy z daleka. Stojące na kotwicach statki, barki itp., stojące przy brzegu tratwy grożą przyparciem kajaka do nich i wciągnięciem pod nie, co jest bardzo niebezpieczne.

Statki w ruchu omijać należy z daleka, ustawiając się po przejechaniu statku dziobem do fali.


Piotr Chrupczalski

Technika kajakarstwa, spływ kajakowy

Każdy wodniak przed wyruszeniem na wędrówkę kajakową winien zapoznać się z podstawowymi zasadami prowadzenia jednostki pływającej. Poznanie techniki wiosłowania, znaków wodnych i prawa wody uchroni nas przed przykrymi niespodziankami, które czyhają na rzekach i jeziorach. Podstawą poruszania się kajakowca na szlakach wodnych jest posiadanie karty pływackiej (stan na 1971r.). Od niej zależy wyjazd na wodę. Powszechna karta pływacka, o której mowa w Monitorze Polskim 53/65, jest dostępna już od 14 roku życia, po złożeniu egzaminu z pływania, na który składają się: przepłynięcie stylem dowolnym 200 m w wodzie stojącej lub 400 m w wodzie bieżącej, skoczenie do. wody z wysokości 1 m i przepłynięcie pod wodą 5 m, w stojącej wodzie, lub 10 m w wodzie bieżącej. Innowacyjną w tym zakresie jest ustanowiona Specjalna Karta Pływacka, o którą ubiegać się może każdy, kto skończył 18 rok życia, spełniając następujące warunki: przepłynąć w wodzie 1500 m, 15 m pod wodą, wykonać skok startowy ze słupka i nurkować 3 m. Posiadacze wyżej wymienionej karty otrzymują legitymację SKP, żółty czepek z czarnym pasem i mają prawo pływania po wodach nie strzeżonych i obowiązek niesienia pomocy tonącym. Posiadanie karty pływackiej to jeszcze nie wszystko dla kajakowca. Musimy poznać zasady wsiadania, wysiadania, dobijania kajakiem, jak wiele innych nieodzownych prawideł, które ułatwiają nam manewrowanie, zapewniają bezpieczeństwo i pozwolą na podjęcie wędrówek po szlakach wodnych.

Znoszenie kajaka — kajak znosimy na wodę (bez bagażu), ujmując go za dziób i rufę. Jeśli wykonujemy to bez załogi (sami), ustawiamy na brzegu kajak prostopadle do wody i zsuwamy dziobem — rufę unosząc w górę, a następnie lekko kładziemy na wodę. Podobnie postępujemy mając wózek — wjeżdżamy do wody, odpinamy przytrzymujące kajak pasy i wyciągamy wózek. Następnie umocowujemy kajak cumką do brzegu, tak by dziób skierowany był pod prąd, a na wodzie stojącej — pod wiatr.

Wsiadanie — już po załadowaniu kajaka, stawiamy zgiętą jedną nogę na ożebrowaniu podłogi, przytrzymując równocześnie falochron i ułożone wiosło, po czym wsiadamy, wkładając drugą nogę. W wypadku gdy dno jest nieprzyjemne, brudne, wstawiamy po obmyciu jedną nogę, drugą zaś obmywamy i po zajęciu miejsca osuszamy.

W kajaku dwuosobowym pierwsza zajmuje miejsce załoga, sternik zaś przytrzymuje kajak, dopiero potem wsiada. Przy wysiadaniu kolejność jest odwrotna, tzn. pierwszy opuszcza kajak sternik, przytrzymując go, a następnie załoga. Przy dobijaniu do brzegu (zawsze pod prąd) unikajmy uszkodzenia kajaka, jakie może spowodować brawurowe dobicie, przepychanie się po piachu lub kamieniach. Lepiej sprawdzić głębokość, wysiąść na głębszej wodzie i przeprowadzić kajak lub po odciążeniu przenieść go na brzeg.

Siedzenie — wygodne siedzenie jest nieodzownym warunkiem dobrego wiosłowania. Zabrania się siadania na pokładzie z nogami wewnątrz lub na zewnątrz kajaka. Przez prawidłowe siedzenie (w takiej pozycji przebywamy na wodzie kilka godzin) rozumiemy utrzymanie wysokości bioder na wysokości falochronu, nogi lekko ugięte w kolanie, rozwarte, dotykają burtnic, zaś stopy oparte o orczyk sterowy lub wręg umożliwiają utrzymanie stateczności kajaka, prowadzenie po linii prostej i zwiększają siłę pociągnięcia wiosłami.

Wiosło — ujmujemy je oburącz i przed wykonaniem pierwszych uderzeń podnosimy w górę opierając na głowie. Ręce ustawiamy tak, aby wiosło z przedramieniem tworzyło kąt prosty. Pociągnięcie wiosłem wykonujemy możliwie nisko (nie zawadzać o burty), przez zagarnięcie wody piórem wiosła na głębokości 3/4 powierzchni pióra, z jednoczesnym wypchnięciem drugiego ramienia aż do jego wyprostowania. Ramiona pracują rytmicznie, gdy jedno wypycha wiosło wzdłuż burty kajaka, drugie ugięte prowadzi równolegle do kierunku, w którym płyniemy. Siła pociągnięć obu rąk musi być jednakowa, co zapewni zachowanie kierunku posuwania się kajaka. W czasie wiosłowania tułów jest lekko pochylony, a rozwarcie kolan ułatwia oddech, zmniejszając ucisk na przeponę. Ręka odpychająca.winna być na wysokości oka. Wiosła nie należy ściskać zbyt mocno, bo w ten sposób szybko męczą się ręce. Pociągnięcia wiosła muszą być długie, równe, energiczne i ciche. Krótkimi, mocnymi i szybkimi pociągnięciami pokonujemy silny prąd lub jakąś przeszkodę. Jeśli posiadamy wiosła składane, pożądane jest skręcenie ich pod kątem 90°, aby pióro nie zanurzone w wodzie przecinało powietrze, pokonując łatwo jego opór. Płynąc na skręconych wiosłach robimy obrót kiścią dłoni, aby pióro zanurzające się w wodzie ustawione było prostopadle do wody. Ostatecznie więc układ i styl „jazdy” kajakiem wyglądać winien następująco:

  • wygodne, niemęczące siedzenie w kajaku
  • prawidłowy chwyt wiosła
  • właściwe wiosłowanie, tzn. zanurzenie 3/4 pióra w wodzie, pociągnięcia wiosła po linii równoległej do burty (odległość od burty 5—10 cm), spokojne, czyste wyjęcie pióra
  • długie rytmiczne pociągnięcia z wypchnięciem wiosła aż do wyprostowania ręki
  • prowadzenie wiosła na wysokości oka.

Po opanowaniu jazdy kajakiem i posługiwania się wiosłem w jednym kierunku, musimy poznać zasadę zmiany kierunku i sterowania. Kajak posiadający ster nie jest trudny w prowadzeniu — naciśnięcie na orczyk sterowy lewy lub prawy zmienia bieg kajaka.

Sterowanie wiosłem — polega na „zarabianiu” wiosłem z jednej strony, przez co kajak zatacza łuk w stronę przeciwną. Sterować możemy przez kontrowanie, tzn. włożenie pióra nieruchomo do wody i przytrzymywanie go przy burcie, bądź też zagarnianie wody ruchem od tyłu do przodu. Przy kontrowaniu zmniejszamy szybkość kajaka, a jednocześnie wykonujemy bardzo szybki zwrot. Możemy także połączyć obydwa sposoby, „zarabiając” jednym piórem do przodu, drugim kontrując, przez co uzyskamy skręt w miejscu. W dwuosobowych kajakach turystycznych dzielimy. przy skręcie pracę tak, że kontruje przedni wioślarz, sternik zaś „zarabia”. Płynięcie do tyłu uzyskujemy przez pociągnięcie wiosłem do przodu. Musimy także przyswoić sobie umiejętność przepraw z jednego brzegu na drugi i pokonywanie fali. Na spokojnym jeziorze nie nastręcza to nam wielu trudności. Na rzece lub bocznej fali jeziora, należy ustawić kajak skośnie tzn. pod prąd (pod falę) i wiosłując jednocześnie kierować kajak w tym kierunku. Napór wody i fali bocznej będzie nas wtedy znosił do przeciwległego brzegu. Po opanowaniu techniki jazdy kajakiem na wodach śródlądowych i po nabyciu doświadczenia możemy wybrać się na rzekę górską. Rzeki górskie wymagają jednak’ nie tylko sprawności fizycznej i odwagi, lecz także wysokiej techniki wiosłowania, dużego doświadczenia i doskonałego czytania wody. Ogromne głazy, progi na dnie rzeki, bystrza, cofki, niebezpieczne warkocze itp. będą przeszkodami na trasie rzeki górskiej. Przy szybkości prądu ponad 6 km/godz. płynięcie wymaga spostrzegawczości, szybkiej orientacji, opanowania kajaka, jak też trochę innego stylu wiosłowania niż na rzekach nizinnych. (Pewny siad, nogi podkurczone, kolana oparte o bortnice, plecy oparte, tułów pochylony do przodu, wiosła trzymane nachwytem, bardzo szybkie pociągnięcia wiosłem.)

Płynąc rzeką górską trzymamy się głównego nurtu, utrzymując lekko nad wodą dziób naszej jednostki. Przeszkody napotykane podczas płynięcia staramy się ominąć, rozpoznając je po zmianach na powierzchni wody:

  • głazy — tworzą długie języki na wodzie
  • bystrze — szum, załamywanie się wody
  • wiry — duże koła na powierzchni wody
  • ławice — płycizna — zmarszczenia i pluszcząca woda
  • przeszkoda pod powierzchnią — woda dzieli się na dwie strugi.

Napotykane przeszkody pokonujemy różnymi sposobami zależnie od ich rodzaju:

  • głazy, skały przybrzeżne, przeszkody podwodne, obalone drzewa, druty, ostre zakręty omijamy kajakiem
  • przy skałach podwodnych cofamy kajak
  • przy wirach zmniejszamy szybkość kajaka, płynąc po stycznej wiru, wiosłując zgodnie z kierunkiem wirującej wody
  • przy przejeżdżaniu jarów, przepustów, zwiększamy szybkość dojazdu, co umożliwi nam skok i przebicie się przez odbój.

Często jednak przy pokonywaniu jakiejś przeszkody uderzenie bocznej fali kładzie kajak na burtę. Aby uniknąć wywrotki, musimy podeprzeć kajak wiosłem. Ciągniemy więc wiosło po wodzie, po stronie przechyłu, a ciężar ciała przenosimy na stronę przeciwną. W wypadku gdyby kajak nie wrócił do równowagi po pierwszym podparciu ponawiamy ten manewr z tym, iż przenosimy pióro w wodzie do przodu i wykonujemy pociągnięcie aż do uzyskania równowagi. Na zakończenie należy przytoczyć sposób ominięcia groźnego warkocza, jaki podaje pewien doświadczony kajakowiec: „…Płynąc z osobą płci tzw. słabej, staram się tak ustawić kajak przed kolejnym wzburzonym nurtem w zakolu rzeki, by wjechać na jego spokojne i „czyste” pobocze. Jest tam lekki spadek wody do głównego nurtu, największy na początku zakola. Przypuśćmy, że zbliżamy się do prawego dwustumetrowego warkocza. W odległości 100—150 m spływamy kajakiem na lewy brzeg w ten sposób, by na samym początku zakola być już o 3—6 m na lewo od niebezpiecznie wzburzonego nurtu. Krótkimi i silnymi pchnięciami wiosłem (czasem podwójnie od prawej strony kajaka) utrzymujemy się w bezpiecznej odległości od nurtu, na który spycha nas rzeka. Płyniemy dalej i gdy nurt przerzuca się na lewy brzeg, przecinamy pod kątem bezpieczną już końcówkę dotychczasowego prawego nurtu i znów wpływamy na spokojną wodę, pozostawiając tym razem po lewej stronie wzburzony nurt. Przy tym przejściu musimy ze zdwojoną siłą rytmicznie wiosłować, silniej odpychając wodę z lewej strony kajaka. Uważamy przy tym, by kajaka nie odwróciło rufą-do przodu”.

Jak już wyżej podano, rzeki górskie posiadają różne trudne do pokonania przeszkody. Dostrzeżenie i umiejętność rozpoznania przeszkody w porę, umożliwi pokonanie lub ominięcie jej bez przykrej wywrotki.

Wywrotka — która niejednego z nas może spotkać nie tylko na wodach górskich, lecz także i nizinnych, zakończy się tylko kąpielą, jeśli zachowamy spokój, opanowanie i zastosujemy się do poniższych rad. Jeśli wywrotka nastąpiła na wodzie płytkiej i stojącej, gdzie mamy tzw. grunt, przy sprawnej akcji nie sprawi nam trudności doprowadzenie naszej jednostki do stanu takiego, by nadawała się do dalszej wędrówki. Wyławiamy i zabezpieczamy zawartość kajaka, a następnie wylewamy z niego wodę:

  • Załoga (szlakowy) unosi dziób, by wylać część wody, a następnie sternik podnosząc rufę wylewa resztę, lekko przechylając kajak w lewo i prawo
  • Odwracamy kajak i kładziemy na wodę
  • Doprowadzamy do brzegu, ładujemy części suche, zaś mokre rozkładamy na kajaku.

Na wodzie bieżącej, gdy czujemy grunt pod nogami, jeden wyławia sprzęt, drugi zaś stara się doprowadzić jednostkę na płytszą wodę, by uniknąć zniesienia na głębię. Resztę czynności wykonujemy jak powyżej.

Na wodzie głębokiej, natychmiast po wypłynięciu sprawdzamy, czy nasz towarzysz jest na powierzchni wody, słabszego wraz z zadaniem holowania kajaka odsyłamy na brzeg, sami zaś wyławiamy i zabezpieczamy sprzęt.

W wypadku wywrotki na jeziorze staramy się: zabezpieczyć wartościowsze przedmioty, a następnie odwrócić kajak lub holować go do brzegu. W zasadzie staramy się jak najszybciej odwrócić kajak i przyholować do słabiej pływającego towarzysza, aby mógł przytrzymać się dziobu lub rufy. W razie niemożliwości odwrócenia jednostki, wyławiamy sprzęt ratunkowy (koło, kapok, tratwa) i podajemy słabszemu, sami zaś zajmujemy się sprzętem, bacząc na płynącego towarzysza.

Jeśli odwrócimy kajak, staramy się opróżnić go częściowo z wody, a następnie wejść do niego i wylać resztę. Wejście do kajaka następuje od strony rufy, w następujący sposób: silniejszy (sprawniejszy) członek załogi unosi dziób do góry, zanurzając rufę, zaś drugi, chwytając jak najdalej tył kajaka, okrakiem wciąga się po rufie do jego wnętrza, przechodząc następnie do dziobu. Następnie stara się zanurzyć dziób i umożliwić wejście drugiemu, w podobny sposób jak po rufie, jednocześnie stopniowo cofając się do tyłu, by utrzymać równowagę kajaka.

Niemen, Uła, Mereczanka – gdzie bursztynowy świerzop

Trasa wiodąca wśród pagórków leśnych i łąk zielonych przeniesie nas w świat „Pana Tadeusza”.

Jeden szlak, trzy rzeki, każda inna. Uła, Mereczanka i Niemen różnią się od siebie pod względem szerokości, ukształtowania linii brzegowej oraz skali trudności, ale wszystkie gwarantują kajakarzom krajobrazy jak z sielskiego obrazka ze starymi domami krytymi strzechą i drewnianymi krzyżami na rozstajach dróg. Uła to urokliwa, leniwie płynąca, wąska, kręta rzeczka z pojedynczymi przeszkodami w postaci zwalonych drzew. Szersza Mereczanka płynie wartkim nurtem niczym przełom Dunajca. Z kolei Niemen jest przestronny, niezbyt kręty i przypomina miejscami Wisłę. Trasa, w którą proponujemy się wybrać, ma 118 km i zaczyna się w miejscowości Dubicze, a kończy w Nemunaitis. Prawie cała wiedzie przez tereny największego obszaru chronionego na Litwie, czyli Dżukijskiego Parku Narodowego. Obowiązują tam bilety wstępu, które najlepiej wykupić w siedzibie parku w miejscowości Merkinie (po drodze z Polski w kierunku Dubicz). Minimalny czas spływu to pięć dni, ale warto zarezerwować więcej czasu choćby po to, by spędzić jeszcze dzień lub dwa w Wilnie.

Szlak mogą pokonać nawet niedoświadczeni kajakarze. Tylko w kilku miejscach trzeba zachować wzmożoną uwagę. W Rudni trafimy na jedyny próg wodny, gdzie czeka nas przenoska. Będziemy musieli pokonać także kilka bystrzy, czyli miejsc, w których nurt nagle przyspiesza. Pierwsze bystrze: stumetrowy górski odcinek rzeki znajduje się na Ule, za miejscowością Zervynos. Trzeba go przepłynąć środkiem rzeki. Wartki nurt ma też Mereczanka, którą popłyniemy przez kilkanaście kilometrów. Na tej rzece trzeba uważać, by nie uszkodzić kajaka o wystające z wody głazy. Po pokonaniu Mereczanki wpłyniemy na relaksujący Niemen z piaszczystymi plażami i pięknymi krajobrazami. Tuż przed naszą metą – wsią Nemunaitis, na lewym brzegu znajduje się rezerwat przyrody z licznymi jarami i gęstą siecią małych rzeczek. Warto go zwiedzić po zakończeniu spływu. Na całej trasie nie brakuje dogodnych miejsc do biwakowania, gorzej jednak ze sklepami. Znajdziemy je w nielicznych miejscowościach, czasem są to tylko sklepy obwoźne. Dlatego warto zabrać ze sobą z Polski zapasy konserw i innych produktów z długim terminem przydatności do spożycia. A także środki na komary i na małe kąśliwe meszki, które potrafią nieźle dokuczyć. Na Litwie działa niewiele firm organizujących spływy kajakowe, więc najlepiej powierzyć to zadanie firmie z Polski (adresy poniżej). Można także wykupić 7-, 9-dniowy spływ połączony ze zwiedzaniem zabytków, kościołów, cmentarza Na Rossie, Góry Krzyży, Muzeum Mickiewicza i Ostrej Bramy w Wilnie.