canoe

Nazewnictwo kajaków w latach międzywojennych

Typy, budowa i nomenklatura nazewnicza kajaków w latach międzywojennych w Polsce

Kajakiem wówczas nazywano małą, wąską i lekką łódź sportową o spiczastej rufie, poruszaną za pomocą wioseł jedno- lub dwupiórowych trzymanych swobodnie w ręku, nie opartych o żadne specjalne urządzenia na łodzi. Podkreślano, że cechą charakterystyczną kajaka jest sposób siedzenia załogi w rzędzie, twarzą do kierunku jazdy.

Natomiast kajakiem żaglowym określano taki kajak, którego główną siłą napędową był żagiel. Pod względem budowy stanowił on typ pośredni pomiędzy zwykłym kajakiem ożaglowanym, a małych jachtem.

Kajaki – jak to wówczas określano -sportowe, dzielono na trzy grupy: kanadyjki wywodzące się z indiańskich canoe, kajaki szwedzkie (sztywne) będące potomkami „Rob Roy’a” i składaki, których rodowód był związany z grenlandzkimi kajakami Eskimosów.

Ówczesna charakterystyka kanadyjki mówiła o tym, że wyróżnia się ona pojemnością i elegancją kształtów i że jest z góry odkryta. Podkreślano jej prostotę konstrukcji zasadzającą się na tym, że do wewnętrznego kila przymocowano żebra wygięte w kształcie litery V w ilości 15-20. Żebra te w myśl tej konstrukcji zwierały u góry podłużne listwy (burtnice), biegnące od dziobu do rufy. Na żebrach z obu burt leżały listwy kształtujące, a na tym szkielecie klepki kładzione do czoła (na styk) lub klejonka (sklejka). Na zewnątrz całe poszycie oklejane było płótnem, malowane i lakierowane.

Luksusowe kanadyjki budowane były z mahoniu lub cedru i wtedy nie stosowało się płótna na wierzch. Według ówczesnych ocen kanadyjka doskonale nadawała się do spływów po rzekach o wodach średnio trudnych, a zalety jej najbardziej uwidaczniały się na wodach stojących, na jeziorach, w wąskich kanałach, wśród szuwarów i mokradeł. Pozwalała na duża swobodę ruchów, była więc doskonałą łodzią dla wędkarza i myśliwego. Ze względu na możliwość noclegu w łodzi, nadawała się wyśmienicie do wędrówek po wodach o mało dostępnych brzegach jak również do towarzyskich wyjazdów rekreacyjnych. Jednak choć falę kanadyjka znosiła dobrze, to jednak na większe kołysanie należało jej wierzch zaopatrzyć w nieprzemakalny fartuch, aby uchronić łódź od zalania i zatopienia. Ze względu na lekkość, kanadyjkę można było łatwo przenosić, mimo to z uwagi na nie rozbieralność dalszy jej transport był kłopotliwy. Tak widziano kanadyjkę w roku 1933. Trzeba jednak podkreślić, że w tym czasie kanadyjki były w Polsce łodziami rzadko spotykanymi.

Kajak szwedzki posiadał konstrukcję sztywną i był nierozbieralny. Na drewnianym jego szkielecie położone było poszycie. W zależności od sposobu jego wykonania wyróżniono następujące typy poszycia: klinkier – klepka na zakładkę; karweel – klepka do czoła (na styk); klejonko we – poszycie wyginało się z arkuszy klejonki (sklejki); szwedzkie płócienne – poszycie z płótna brezentowego, malowanego i lakierowanego, rozpiętego na sztywnym szkielecie drewnianym; diagonalne – oklepkowanie z krzyżujących się taśm drewnianych; scharpie – płaskodenne z desek; skypjak – skośnodenne z desek.

Spotykało się również kajaki szwedzkie z metalu i fibry. Kajaki sztywne były najpopularniejsze i najtańsze (50-200 zł). Nadawały się one do budowy własnymi siłami. Były na ogół szybsze od pozostałych typów. Nadawały się również do żeglowania. Wadą ich był duży ciężar. W handlu istniało wówczas dużo typów tych kajaków. Zostały wydane także plany ich budowy. Drewno na kajaki musiało być zwarte, suche, jednolitej barwy, bez smug, skaz, spękań i sęków, o równym słoju, niezwichrzonym, o dźwięku matowym lecz nie głuchym. Na kil, stery, wzmocnienia używano dębu. Na inne części wiązania – jesion i sosnę. Na poszycie – dąb (ciężki), sosnę (nietrwała), świerk (bardzo lekki lecz nietrwały). Na drzewca wiosła nadawały się sprężysty jesion i lekka jodła. Na kajaki luksusowe (w pierwszym rzędzie regatowe) używano drogich gatunków zagranicznych: mahoń, cedr, gabun, różne gatunki sosny amerykańskiej (biała, żółta, oregońska) i świerk kanadyjski. Najdroższy był pochodzący z Indii „teak”. Drewna gatunków pospolitych: buku, grabu, topoli, lipy, brzozy w szkutnictwie nie używało się. Stosowało się natomiast sklejkę (klejonka, dykta). Najlepsza była wodoodporna, klejona na bakelit („Kopak”), stosowana w lotnictwie, a nieco gorsza sklejana na kazeinę (certusowa).

Wszystkie części drewniane musiały mieć słój biegnący wzdłuż głównej osi.

Przed namakaniem drewno chroniono przez dwukrotne pokostowanie na gorąco olejem lnianym, malowanie i lakierowanie. Do malowania używano farb trwałych, dobrze kryjących, nietrujących i tanich. Z białych najlepsza była cynkowa, nieco gorsza biel kremska. Z żółtych stosowano chromy, z brązowych: ochrę, umbrę i brązową kasselską, z czerwonych czerwień angielską, a z zielonych zieleń ziemiastą. Do malowania części narażonych szczególnie na wilgoć, jak i części podwodnej, doskonale nadawał się czarny lakier asfaltowy. Do lakierowania używano specjalnych lakierów do łodzi, krajowych i zagranicznych. Do malowania kadłubów używało się trwałych i pięknych farb emaliowanych jak „Ripolin”, „Lustrolina”, „Okolin”, „Elegantyna”.

Składaki, jak już sama nazwa wskazuje, były kajakami rozbieralnymi. Na szkielecie, złożonym z krótkich, wygodnych do noszenia części, obciągnięta była opona gumowa lub płócienna. Dzięki małemu ciężarowi, łatwo było go przenosić, przewozić koleją lub samochodem. Dzięki lekkości i sprężystości konstrukcji oraz zaletom nautycznym zyskał sobie przydomek „pana wszelkich wód”. Był on wówczas najnowocześniejszą i najwszechstronniejszą łodzią turystyczną. W Polsce składaki wówczas miały już wielu zwolenników. Początkowo importowane z zagranicy, wkrótce były wyrabiane w kraju wraz z całym sprzętem pomocniczym w doskonałym gatunku (np. składak „Delfin”). Konstrukcja ówczesnego składaka miała swoją specyfikę. Szkielet z krótkich (do 1,50 m) części drewnianych obciągała wodoszczelna opona. Dobry składak musiał mieć szkielet konstrukcji prostej, przejrzystej, szybki w składaniu i rozbieraniu, sztywny, lekki, odporny na uderzenia i wstrząsy i łatwy do naprawy przy pomocy skromnych narzędzi z podręcznej skrzynki naprawczej. Na szkielety używało się wyłącznie wyborowego jesionu górskiego, o czystym, równoległym słoju. Jedynie części o podrzędnym znaczeniu (niektóre pręty, podłoga) oraz drzewca ożaglowania robiono z lekkiego świerku lub jodły. Najważniejsze konstrukcyjnie żebra w części środkowej niemal wyłącznie były wykonywane z krótkich kawałków sklejanych i nitowanych. Żebra gięte – bardzo lekkie, wzmocnione w górnych rogach zastrzałami – stosowało się tylko bliżej stew. Do silnego napięcia opony i usztywnienia szkieletu służyła dźwignia napinająca drabiny, stosowana przez wszystkie czołowe wytwórnie. Ponieważ z czasem guma opony rozciągała się, stewy posiadały przesuwane wkładki tzw. przedłuż-nice pozwalające na wydłużenie szkieletu, potrzebne do dobrego napięcia opony. Wszystkie okucia robiło się z twardego mosiądzu lub brązu. Stosowało się zasadę, że w składaku nie powinno być pojedynczych drobnych części, które można by zgubić, a składanie powinno być takie, aby dało się sprawnie wykonać bez żadnych pomocniczych narzędzi i bez użycia siły i nawet owano, że właz (kokpit) składaka powinien być przestronny (2,00-2,60 m), a pod pokładem, w części dziobowej i rufowej, muszą być łatwo dostępne luki ładunkowe na bagaż. Niektóre wytwórnie za tylnym siedzeniem konstruowały specjalny, bardzo praktyczny, luk na plecach. Starano się też robić fartuchy szczelne, a jednocześnie szybko odpinane w razie wywrotki. Najlepsze były fartuchy troczone z boków włazu i zapinane pośrodku. Cały składak pakowało się w 2-4 worki, z których najdłuższy miał 1,30-1,70 m.

Na opony do składaków używało się specjalnej siedmio lub pięcio warstwowej powłoki płócienno-gumowej. W środku znajdowała się osnowa z mocnej tkaniny lnianej lub juty, na to położona była cienka warstwa gumy, na to z obu stron cienka warstwa gumy. W składakach na rzeki zazwyczaj grubsza, bardziej śliska, często pokryta siedmiowarstwową oponę wzmacnianą cienką warstwą łyszczyku (miki) lub metalu od zewnątrz, wzdłuż listew drabiny lub dla ochrony przed słońcem. W Polsce przez podklejanie gumowych pasów opony składakowe były wyrabiane w wysokim gatunku przez firmy: „Piastów”, „Sanok”, powłoki, najlepsze są z wulkanizowanej gu- nok”, „Wolbrom”. Były one aprobowane my. Okucia metalowe, pozornie lepiej chronione- przez Komisję Techniczną P.Z.K. chroniące składak przy uderzeniu, w rzeczywistości w tym czasie kajaki dzielono na kategorie sztywności szybko niszczyły gumę opony, porie: wędrowne (turystyczne), wyścigowe nieważ guma „nie lubi” sąsiedztwa metalu. (regatowe) i spacerowe. Dziób gumowy, nie niszcząc powłoki. Od kajaków turystycznych żądano by jednocześnie pełnił rolę zderzaka. W praktyce bezpieczeństwa, wygody i mocy. Szybkość stanowi ważniejsze – umożliwiło na kajakach wiosłowych trudny przy poprzednich typach ożaglowania, zwrot przez sztag. Mimo dużej powierzchni żagla dzięki nisko umieszczonemu środkowi parcia wiatru, stateczność łodzi miała być większa niż przy innych typach ożaglowania. Ożaglowanie jol stanowiło już „prawdziwe” żeglarstwo. Twierdzono jednak, że zbyt wielka ilość żagli utrudnia manewrowanie, a korzyść z foka jest, jak i w słupie, wiano na dalszym planie. Natomiast kajaki regatowe za główny cel miały szybkość (rys. 12) Były smukłe, lekkie, zgrabne, mniej wygodne i bardziej wywrotne. Pośrednią kategorię stanowiły kajaki spacerowe, lżejsze i szybsze od turystycznych, nie nadające się jednak do dalszych wędrówek. Osobną i specyficzną kategorię stanowiły kajaki żaglowe.

W kajakarstwie lat międzywojennych funkcjonowały pojęcia kajak ożaglowany
i kajak żaglowy. Wiedziano doskonale, że na każdej większej wodzie nizinnej żagiel może stanowić niezwykle pożyteczne uzupełnienie kajaka i że każdy kajak turystyczny można ożaglować. Wśród typów ożaglowania kajaka wyróżniano: lugger, ket, slup, ket-jol, jol (rys. 13). Dla żeglarzy amatorów proponowano najodpowiedniejsze dla nich proste ożaglowanie lugger lub ket. Szczególnie lugger, dzięki łatwości w podnoszeniu i opuszczaniu oraz niemożności „zacięcia się” przy manipulowaniu, stanowił typ najbardziej wskazany. Uważano, że słup zbliża kajak wyglądem do ożaglowania dużych jachtów, lecz korzyść z użycia foka jest bardzo problematyczna, natomiast ożaglowanie ket jol, mniej popularne, miało być bardzo celowe, praktycznie wątpliwa. Klasyczne wymiary ożaglowania „wędrownej” dwójki „Kleppera” wynosiły wówczas: grot – 2,5 m2, bezan – 1,5 m2, fok – 1,0 m2, a więc łącznie 5,0 m2. Przy bezwietrznej pogodzie wywieszano wszystkie płótna. W razie słabego wiatru jechało się z ożaglowaniem słup lub ket-jol, przy większym wietrze – na foku i bezanie (bez grota) lub na samym grocie. Przy bardzo silnym wietrze, bezan zakładano na miejscu grota. W ten sposób stopniowano ilość płótna od 5,0 m2 do 1,5 m2. Bogate ożaglowanie (ponad 3 m2) wymagało stosowania mieczy i stateczników. Miecze musiały się podnosić w razie najechania na płyciznę, a jednocześnie nie powinny wypływać same na powierzchnię wody. Ciężka wkładka metalowa, ewentualnie okucie spodu miecza i dobre zamocowanie z po-przecznicą rozwiązywało to dostatecznie. Miecze były niezbędne do żeglowania na wiatr (na ćwierć wiatru). Na kajakach wiosłowych, korzyść z użycia mieczy była minimalna, to też w miejscach gdzie trzeba było lawirować lub iść ostro do wiatru, korzystniej było żagle spuszczać i wiosłować. Przy jeździe na wiatr z dość silnym prądem, rolę mieczy bowiem spełniał prąd, znosząc działanie „dryfu”. Stateczniki chroniły kajak przed wywrotką w razie zbyt silnego pochylenia przez podmuch wiatru. Były to nadmuchiwane powietrzem węże gumowe o długości ok. 3 m, przypinane u burt kajaka.

Bardzo specyficzne były w tym czasie kajaki żaglowe dla których protoplastą był „Nautilus” Baden-Powella. Określano je wówczas jako małe, lekkie żaglówki mieczowe, o spiczastej rufie („spitzgat”). Posiadały one konstrukcję nieco odrębną od kajaków wiosłowych. Stępka była w nich mocno wygięta ku dołowi. Przez uniesienie stew, miały dużą zwrotność. Dzięki głębokiemu, umieszczonemu pośrodku w skrzynce, mieczowi, posiadały dużą powierzchnię bocznego oporu podwodnego, a więc mogły iść ostro na wiatr. By móc zwalczać jeziorową lub przybrzeżną falę, miały wyższe burty (ok. 30 cm). Ożaglowanie klasycznych typów wynosiło: 6,5 ; 7,5; 8,5; 10 i 13 m2. Najczęściej spotykanym ożaglowaniem było ket-jol i słup, rzadko kiedy jol. Jako ciekawostkę można tutaj podać, że w Ameryce przyjął się typ regatowych kajaków żaglowych z wysuwanym za burtę siedzeniem dla żeglarza, co umożliwiało balastowanie przeżaglowanej łodzi.

Osprzęt kajaka stanowiły: omasztowanie (drzewca: maszty, bomy, gafie, ewentualnie rejka), ożaglowanie (żagle: grot, bezan, fok) oraz olinowanie (liny stałe: sztag, wanty, ruchome: fały, szkoty). Grubość drzewc dla zwykłego kajaka wynosiły: maszt ok. 50-45 mm, bom ok. 35-30 mm, gafel ewentualnie rejka (lugger) ok. 30-20 mm (węższe u końców). Dla poręczności, wszystkie drzewca były rozkładane na krótkie (do 1,30 m) części. Złączenia, podobnie jak u wioseł na mosiężne tuleje. Długość drzewc zależała od wielkości powierzchni żagla.

Na żagle stosowane były tkaniny cienkie, gęste: mocny nansuk, „makko”, „kera”, „shirt”. Dobre żagle szyto z wąskich brytów (ok. 40 cm), na brzegach i na złączeniach wpuszczając na zakładkę i przeszywając podwójnie na okrętkę, aby przycisnąć brzeg szwu. Krawędzie (liki) od strony drzewc były obszyte tzw. likliną z miękkiej, słabo-skręconej linki o średnicy 4 mm. Fok posiadał liklinę tylko od strony sztagu. Do przywiązywania żagli do drzewc służyła żmijka (od strony masztu) i marlinka (gafel, bom). Sposób szycia żagli i wiązania marlinki ilustrują rysunki 16 i 17. Olinowanie stałe wykonywało się: w składakach – z mocnych 4 mm linek konopnych lub lnianych, w kajakach żaglowych – także z linki stalowej średnicy 2 mm. Sztag zaczepiany był do topu masztu pętlą, u dołu dochodził do stewy przedniej. Naciągany był za pomocą ściągacza. Wanty od topu masztu biegły na boki, do burt usztywniając maszt. Zaczepiane były o pierścienie wantowe.

Olinowanie ruchome służyło do stawiania i opuszczania żagli (fały) oraz do manewrowania nimi (szoty). Fały robiło się ze ścisłe skręconej gładkiej linki konopnej lub lnianej o średnicy 4 mm. Biegły one od pięt borna, gafla, głowy foka i pika gafla do bloków, zawieszonych u topu maszta (dla każdego fału osobny blok), skąd schodziły w dół, gdzie były mocowane na tzw. knagach, umieszczanych przy burtnicy u nasady maszty.

Szoty, z miękkiej plecionej (nie skręcanej) linki bawełnianej (grubości 6 mm). Łączyło się z bomem w odległości 50-70 cm od noka (najczęściej przez uchwyt). Szoty foka, dwudzielne przywiązywało się do rogu szkotowego (od strony masztu). Celem ułatwienia manewrowania Szkotami, stosowało się bloki pośrednie.

Wszystkie te liny, zarówno stalowe, jak i konopne, musiały być zakończone oplotami, uniemożliwiającymi tworzenie się tzw. krowich ogonów.

Do lin należała jeszcze cumka, długości ok. 5 m ze smołowanej linki konopnej grubości 6 mm oraz linka holownicza, konopna, grubości 6 mm, długości 20 m.

Okucia żeglarskie stosowane w kajakarstwie obejmowały: ściągacze, pierścienie masztowe, łączniki, knagi, bloki, kausze, pierścienie i uchwyty.

Niezbędnym dopełnieniem kajaka było dwupiórowe wiosło. Służyło ono nie tylko do napędu łodzi, lecz również do sterowania i hamowania.

Wiosło musiało być lekkie – 1200-1400 a regatowe o drążonym drzewcu nawet 800 g, w miarę długie =- 260-270 cm, a na szerokich kajakach do 300 cm.

Średnica drzewca w miejscach chwytu wynosiła 35 mm, a u nasady pióra 30 mm, długość pióra 40-45 cm, a szerokość 14-16 cm. Krawędź zewnętrzna o grubości 10 mm była okuwana miedzią tak jednak aby rogi były zaokrąglone.

Ze względu na poręczność wiosło kajakowe było dwudzielne. Złączenia były z mosiężnych tulei, wsuwanych szczelnie jedna w drugą i okutych na końcu drzewc. Długość tulei obejmującej wynosiła 15-20 cm.

Złączenie tulei na tak zwane zamknięcie bagnetowe umożliwiało ustawianie piór pod kątem 90, co było istotne przy pływaniu pod wiatr. Od strony garnącej, pióra były łopatko wato wgłębione. Odwrotna strona posiadała grzbiet, nadający pióru moc, sztywność i sprężystość. Wiosła fabryczne miały pióra doklejane do drzewc. Wiosła musiały być starannie lakierowane, ze względu na to, że były szczególnie narażone na namakanie i uszkodzenia. Wyjątek stanowiła rękojeść (odręczna), z której lakier zdrapywano aby lepiąc się nie odparzał rąk. Ściekaniu wody wzdłuż drzewca zapobiegały gumowe pierścienie ściekowe. Przed odgniataniem dłoni chroniły gumowe uchwyty czyli mankiety używane również przez tenisistów na rakiety. Wiosło kanadyjskie czyli kopyść miało długość równą wysokości wioślarza. Stosunek pióra do drzewca wynosił 1:1. Drzewce w górnej części posiadało główkę, a w dolnej pióro, szerokości 14-16 cm. Najlepsze były kopyście z jesionu.

Do utrzymywania kajaka na wodzie służyły komory powietrzne w postaci: skrzynek wodoszczelnych, zalutowanych „blaszanek” i najwygodniejszych dętek gumowych umieszczanych w dziobie i rufie łodzi. W przypadku kajaków ożaglowanych wzdłuż burt przypinano tzw. stateczniki o długości ok. 3 m.

Poza względami bezpieczeństwa, najważniejsza była kwestia wygodnego siedzenia. Stosowano bardzo wygodne dziurkowane „talerze” klejonkowe (sklejkowe), używane do krzeseł. Siedziska lekko opadały ku tyłowi, a różnica poziomu wynosiła ok. 3 cm.

Oparcia na plecy, umieszczano na wysokości łopatek i musiały być ruchome, obracające się około osi poziomej aby nie uciskać brzegami ciała i wygięte łukowato wypukłą stroną do pleców. Aby nie uciskały kręgosłupa w środku oparcia zostawiano szparę szerokości ok. 12 cm. Oparcia te skąpo lakierowano, gdyż gęsty lakier przyklejał się do ciała i odparzał. W czasie dłuższych wyjazdów, na siedziska i oparcia nakładało się poduszki pneumatyczne, bądź też wypchane kapokiem, trawą morską, sianem lub włosiem. Poduszki obszywano grubym lnem, bo zbyt gładkie materiały odparzały. Bardzo praktyczne były materacyki namiotowe, pneumatyczne lub wypychane. Materacyki sporządzano także z dętek rowerowych (4-5 dętek na materacyk). Materacyki i oparcia przywiązywało się do kajaka tasiemkami.

Fartuch, opinany na burtnicy, chronił wnętrze kajaka od wody w czasie deszczu lub dużej fali. Musiał być szczelny lecz jednocześnie łatwo odpinany w razie wywrotki. Fartuchy szyło się z cienkiego lecz gęstego płótna namiotowego lub specjalnej materii gumowej. Zamocowywało się go przypinając do burtnicy dobrymi zatrzaskami lub też obtykając we wrębek („felc”), wycięty w listwie burtnicy. Brzeg fartucha musiał być sztywny. W tym celu obszywa-ło się go twardą, nieciągliwą taśmą o szerokości 3 cm, lub też wzdłuż brzegu szyło się pochwy, w które wchodziły cienkie listewki drewniane (przy zapięciu zatrzaskowym). Na rogach narażonych szczególnie na rozdarcie dawało się naszywy. W fartuchu wycinano otwory dla załogi. Miały one kształt „kominów”, wysokości 20-30 cm. „Kominy” te opinały szczelnie tułów wioślarza. W tym celu posiadały w górnym brzegu ściągaczki gumowe lub sznurkowe. Prócz tego, aby fartuch przy wiosłowaniu nie opadał, posiadał taśmy nakładane na kark. Z boku lub z przodu znajdowały się kryte zapięcia na zatrzaski lub błyskawiczne.

W wyposażeniu kajaka bardzo pożytecznym dodatkiem był ster nożny. Zapewniał on kajakowi większą zwrotność, a przy wietrze zapobiegał przemęczeniu ręki, zmuszanej przy „boczeniu” kajaka do ciągłego „zarabiania” silniej z jednej strony.

Z dwóch stosowanych systemów: pedałowego i orczykowego, uznawano, że praktyczniejszy jest orczykowy, a najlepsze są stery całkowicie metalowe z opuszczoną płetwą. Na oprawę steru nasadzano drewnianą lub metalową poprzeczkę – sterownicę, od której biegły linki sterowe do orczyka, umieszczonego we włazie pod stopami tylnego wioślarza. Orczyk nasadzony był na podstawkę, przymocowaną do drabiny podłogi. Jeśli z kajaka miało korzystać parę osób, orczyk musiał być przestawiany zależnie od długości nóg sterującego. Linki sterowe (cięgła) robiło się z miękkiej i plecionej (niekręconej) linki bawełnianej grubości 4 mm. Od sterownicy i włazu, linki sterowe biegły ponad tylnym pokładem, skąd przez otwory w tylnej burtnicy dochodziły do orczyka. Płetwę steru podnosiło się linką impregnowaną (smołowaną) grubości 3 mm. Na środku sterownicy umieszczało się bloczek do tej linki.

Wyposażenie kajaka dopełniały jeszcze: cumka do przywiązywania łodzi na postoju, proporczyk i wózek składany. Cumkę długości 5 m, z 6 mm smołowanej linki konopnej, przymocowywano, a najczęściej wplatano na stałe do ucha, umieszczonego w dziobie. Ucho mocno wkręcano w stewę bądź też przynitowywano do okucia chroniącego przód łodzi. Obok ucha umocowywało się tulejkę na proporczyk. Oprawka, wsuwana w tulejkę, umożliwiała pochylenie się „drzewca” proporczyka w razie zawadzenia o przeszkodę. Najlepsze były oprawki z kawałka sprężyny lub twardej rurki gumowej długości 10 cm. Proporczyk, w formie trójkąta równoramiennego o stosunku boków 3:5 był albo zwykły o wymiarach 1525 cm, lub duży 3050 cm. Proporczyk miał barwy klubowe lub związkowe. Używanie proporczyków osobistych nie było przyjęte. Prawo używania proporczyka PZK o barwach czerwonej i białej, posiadali wszyscy członkowie klubów i sekcji kajakowych zrzeszonych w PZK w stopniu „włóczęgów” i „wygów”. Proporczyk zwykły PZK wywieszało się na drążku wysokości 35 cm, umieszczonym na dziobie kajaka czerwonym bokiem do góry. Proporczyk duży służył do wywieszania na masztach klubowych. Podczas jazdy pod żaglem, proporczyk wciągało się na pik gafla, przy ożaglowaniu typu Marconi na top masztu.
Roman Klim

Historia i charakterystyka kajaka

Historia i charakterystyka kajaka

Mówiąc o kajaku należy sprecyzować jego pojęcie. Według definicji i kategorii sportowych jest to łódź o kształcie wrzecionowatym, ostro zakończona na dziobie i rufie, przykryta pokładem z kokpitem, w którym siedzi kajakarz twarzą do kierunku jazdy i napędza ją wiosłem dwu piórowym, trzymanym swobodnie w rękach i nie opartym o żadne urządzenie. Kanadyjka różni się od kajaka tym, że ma dziób i rufę nie tak długie jak kajak i charakterystycznie podwinięte do góry, może mieć pokład lub nie, a zawodnik klęczy na jednym kolanie i posługuje się wiosłem jednopiórowym swobodnie trzymanym w rękach. Ta forma łodzi, jak i sposób wiosłowania, przetrwały do dzisiaj od czasów najdawniejszych.

Wśród licznych definicji kajaka należałoby przytoczyć jedną podaną przez Zbigniewa Grzywaczewskiego, Stefana Kalickiego, Juliusza Kruszewskiego i Przemysława Nocona w „Ilustrowanej encyklopedii dla wszystkich – okręty i żegluga”. Mówi ona o tym, że kajak jest lekką łódką jednoosobową lub dwuosobową, częściowo zapokładowaną, napędzaną wiosłami dwu-piórowymi przez wioślarzy siedzących w kierunku jazdy. Kajaki charakteryzują się bardzo lekką konstrukcją i małym zanurzeniem, wykonywane są z drewna, sklejki lub z tworzyw sztucznych, jako nierozbieralne lub składane (składaki). Pierwotne konstrukcje kajaków stosowane były przez Eskimosów i miały poszycie skórzane. Niektóre kajaki bywają wyposażone w sprzęt żaglowy i boczne miecze.

W najdawniejszych czasach łódź była podstawowym sprzętem domowym. Służyła do podróżowania, polowania i walki z innymi plemionami. Dzisiejszy kajak, łódź wioślarska, tratwa, żaglówka – to nie tylko w przenośni – ze wspólnego pnia. Drzewo genealogiczne wodnych dyscyplin sportu i turystyki sięga daleko wstecz i jest mocno rozgałęzione. Świadczą o tym liczne, do dziś zachowane pamiątki z przeszłości. One to właśnie mówią, jak w zależności od miejscowych warunków powstawały różne typy łodzi: od starych kanoe, używanych do dziś przez północnoamerykańskich Indian z plemion: Irokezów, Siuksów i Apaczów do kajaków Eskimosów, konstruowanych z przeróżnych materiałów. Trzeba dodać, że właśnie na kanoe Indianie dokonywali cudów zręczności na górskich rzekach kanadyjskich, podczas gdy Eskimosi doprowadzili do perfekcji jazdę na kajakach po morzu. Mówią o tym ludowe przekazy: legendy, ballady i pieśni, których ślady znajdujemy w literaturze ludzi białych, a także potomków mieszkańców tych krain.

Wykopaliska archeologiczne stale pozwalają przesuwać wstecz datę narodzin kajaka i kanoe. Np. brytyjski archeolog sir Leonard Wolley, prowadzący badania w ruinach miasta Ur znajdującego się na terytorium dzisiejszego Iraku, znalazł grób jednego z sumeryjskich królów. W grobie znajdował się wykonany ze srebra model kanoe i wiosła. Wiek tego znaleziska ocenia się na około 6000 lat. Prace wykopaliskowe prowadzone w Egipcie dowodzą, że już na ponad 2000 lat p.n.e. były tam w użytku łodzie, podobne kształtem do wieloosobowych kanadyjek. Sposób wiosłowania Egipcjan podobny był do stylu stosowanego przez Indian. W sławnym muzeum pergamońskim w Berlinie znajduje się rysunek, ryty w kamieniu, przedstawiający taką właśnie kanadyjkę z ośmioma wioślarzami. Natomiast rzeźby w pałacu w Korsabat przekonują nas, że stylem kanadyjskich Indian wiosłowali także Fenicjanie. Podobnie zresztą jak Wikingowie. W tym ostatnim przypadku dowodem jest łódź wojenna wykopana w Szlezwiku, a pochodząca z ok. III w. n.e.

Najstarsze informacje o kajakach czerpiemy zarówno z legend, jak i wykopalisk, znaków runicznych i rzeźb archaicznych. Warto przypomnieć np. treść starej pieśni islandzkiej, eddy, która mówi o cudownej łodzi Skiddlandmir. Odyn – skandynawski bóg wojny, wichru i śmierci mógł ją złożyć i schować do kieszeni kaftana. Jak głosi podanie – konstruktorem tego mitologicznego składaka był karzeł Sindri. Inna opowieść potwierdza chyba fakt, że ludzie północy od bardzo dawna znali składane kajaki. Mówi ona bowiem, że tak zwani Finsee, pół ryby – pół ludzie po wyjściu na ląd zrzucali rybią łuskę i stawali się normalnymi ludźmi. Należy przypuszczać, że po prostu zdejmowali oni skórzane składaki, w których przemierzali morskie odmęty.

O znaczeniu kajaka dla ludzi północy mówią prehistoryczne znaki runiczne odkryte w jaskiniach, w których ongiś zamieszkiwali przodkowie Skandynawów. Obok rysunków nart widnieją tam również wizerunki kajaka. Natomiast na podstawie wykopalisk kanadyjskich udało się odtworzyć szczegóły budowy pierwotnych kanoe. Winnetou i inni bohaterowie powieści Karola Maya mieli szczęście podróżować nie tylko na grzbiecie koni, lecz także w zwinnych, w różne kolory pomalowanych kanoe z kory drzew, głównie z brzozy. Północni sąsiedzi Indian, Eskimosi, nie mogli w żaden sposób korzystać z przykładu Irokezów i innych plemion. W walce z morskimi falami potrzebne im były zupełnie inne łodzie niż kanoe z kory. Musiały one być podobnie szybkie i zwrotne, ale jednocześnie znacznie bardziej szczelne. Szkielet wykonany z kości lub ości obciągali skórą reniferów albo fok, zostawiając jedynie niewielki otwór, przez który wchodzili do kajaka. Otwór ten uszczelniany był skórzaną odzieżą Eskimosów. Przy tym typie łodzi potrzebne było inne wiosło mające pióra po obu stronach. W ten oto sposób powstał prototyp kajaka, który aż do dnia dzisiejszego uległ niewielkim tylko zmianom. Eskimosi osiągnęli prawdziwie mistrzowski poziom w posługiwaniu się kajakami. Jak pisze w swej książce arcybiskup Uppsali, Olaus Magnus, w 1597 r. widział on w Aslo (dzisiejszym Oslo), jak sprawnie Eskimosi posługiwali się kajakami. Już wtedy potrafili oni wykonywać „eskimoskę”, a więc posiedli umiejętność, którą obecnie powinien mieć każdy zawodnik, jeżeli w przypadku wywrotki nie chce opuścić kajaka, a znowu móc wiosłować. Tak więc prawzo-rem dzisiejszego kajaka jest wąskie czółno eskimoskie (co w języku Lapończyków i Eskimosów brzmi „Ka-i-ak”), zwane też kajakiem grenlandzkim lub alaskim w zależności od okolicy skąd pochodził pierwowzór. Mniejsza łódź używana przez kobiety nosiła nazwę „umiak”. Egzemplarze kajaka eskimoskiego można oglądać m.in. w muzeach etnograficznych budapesztańskim i florenckim. Są to łodzie o linii w zasadzie mało różniącej się od używanych do dziś w myśliwstwie, rybołówstwie, turystyce i jako środek komunikacji wodnej. Kajak pierwotny – obok nart – był zasadniczym środkiem lokomocji ludów dalekiej północy. Posługiwali się nim mieszkańcy obu brzegów Cieśniny Beringa, nazywając go „bajdarami” (która to nazwa do dziś przetrwała w języku rosyjskim), mieszkańcy Wysp Aleuckich, Czukczowie i syberyjscy Samojedzi. Natomiast prawzór kanadyjek powstał na wschodnich wybrzeżach Kanady. Znane były one również wśród Indian uprawiających myślistwo i rybołówstwo, zamieszkujących północną Alaskę. Staroindiańskie mity mówią o perfekcji jazdy indiańskich myśliwych w swych „canoe”, którzy swobodnie pływali na górskich rzekach kanadyjskich, pełnych porohów skalnych, katarakt i wodospadów. Ich ślady znajdujemy w powieściach Londona, Meyne Reida, Curwooda czy Grey Ohla – Szarej Sowy. Tak więc można stwierdzić, że używane obecnie w sporcie i turystyce kanadyjki pochodzą w prostej linii od czółen Indian północnoamerykańskich. Sama zaś nazwa z pewnością wywodzi się z wysp Morza Karaibskiego. Kiedy na przełomie piętnastego i szesnastego wieku przybyli tam Hiszpanie i Portugalczycy, mieszkańcy wysp nazywali swe czółna „canagua”, która to nazwa została przez odkrywców przekręcona na „canoa”. Od tego słowa powstało angielskie canoe, niemieckie kanu i francuskie canot.

Kształt i forma kajaków i kanadyjek były na przestrzeni wieków różne. Różne były również sposoby ich budowania: od oparcia kształtu na szkielecie z ości ryb i drewna, obciągniętym powłoką ze skóry foki lub morsa, zszytej ścięgnami reniferów uszczelnionymi tłuszczem, poprzez kajaki o drewnianym szkielecie z klepek, sklejek lub forniru cedrowego, mahoniowego czy innego szlachetnego gatunku drewna (regatówki), do bezszkieletowego z płótna, mat szklanych i żywic poliestrowych. Kanadyjki natomiast w swej pierwotnej formie były drążone z pnia a z czasem budowano je przez obciągnięcie szkieletu płatami kory zszytymi włóknem z korzeni jodły. Kształt kajaków i kanadyjek wyczynowych znacznie odbiegł od swego pierwowzoru, gdyż został dostosowany do wymogów zawodów, a więc do szybkiego poruszania się po wodzie. W sporcie wyczynowym kanadyjki pojawiły się później od kajaków. Natomiast reasumując problem genezy kajaka i kanadyjki, należy stwierdzić, że oprócz głównej linii rozwojowej jednostek pływających, mamy również linie boczne, które osiągnęły już na tym etapie swój punkt szczytowy. Są to właśnie skórzaki – łodzie ze skóry na drewnianym szkielecie a więc kajaki i umiaki eskimoskie, lub łodzie z kory drzew (gre i vindla w Australii, kanadyjka Indian z Ameryki Północnej czy anan Indian z Ziemi Ognistej). Jednostki te świadczą o olbrzymiej umiejętności przystosowania się człowieka do warunków każdego środowiska. Trzeba jeszcze mocno podkreślić, że grenlandzkie umiaki i kajaki ze skóry są co najmniej rówieśnikami dłubanek.

Pierwsze zapoznały się z kajakami narody żeglujące po morzach północnych -przede wszystkim Anglicy, oni też rozpowszechnili je w Europie. Angielski badacz Burrcugh, który w II połowie XVI wieku przebywał wśród Samojedów, już w 1556 roku wspomina o kajakach jako o najpoważniejszym środku komunikacji wodnej oraz myślistwa. W 1723 r. nieznany Saksończyk przedstawił Augustowi Mocnemu, na Łabie, łódź o kształcie kajaka, nazwaną kieszonkową. Jednak dalszych losów tej łodzi nie przekazano, więc należy wnioskować, że król nie docenił tego „cudu techniki”. James Cook, który w latach 1790-tych był na Aleutach, z zachwytem pisze o kajaku jako o skutecznym środku transportu.

EN: Kayaks, Rental center

EN: Kayaks, Rental center

About us

Our page promotes an active, healthy lifestyle in accordance with the principle „a healthy spirit in a healthy body”.

The Warecki region is characterized by unique natural and landscape features as well as a rich cultural program. Here visitors will find the largest blooming orchards in Europe, friendly people and traces of history connected with the great Poles Kazimierz Pułaski, Piotr Wysocki and Stefan Czarniecki.

The microclimate of the Pilica Valley and the nearby Kozienicka Wilderness create excellent conditions for relaxation and work.

In our gallery you will find pictures from numerous rides and excursions. The links contain interesting information about Warka, Pilica and Ziemia Grójecka as well as websites of our friends and general information.

We invite you to rent kayaks and STER tourist equipment in Warka for kayaking from Pilica, Wisła and Radomka. We offer new, fully equipped kayaks and secure their transport.

„Ride a bike. Go kayaking. Run in the forest. Go photo-hunting.”

Rental center

STER kayak and tourist equipment rental in Warka invites you to enjoy organized group rides for the family as well as individual trips. We offer fully equipped kayaks with baggage space, light oars and safety jackets and ensure their transport to the point of departure and from the disembarkment point. The rental cost per day is PLN 40, depending on the number of kayaks and duration of the trip. We recommend kayaking routes through Pilica, Wisła and Radomka because of their unique scenic beauty.

1. Pilica: Lechanice – Warka, 8km, 2 hours
2. Pilica: B.Michałowskie – Warka, 15km, 4-5 hours
3. Pilica: Warka – Mniszew, 17km, 5 hours
4. Pilica: Biejków – Warka, 20km, 5-6 hours
5. Pilica: Białobrzegi – Warka, 28km, 1 day
6. Pilica: Osuchów – Warka, 38km, 2 days
7. Pilica: Tomczyce – Warka, 48km, 2 days
8. Pilica: Nowe Miasto – Warka, 60km, 2-3 days
7. Pilica: Spała – Warka 100km, 4-5 days
8. Pilica: Maluszyn – Warka 218km, 9 days
9. Radomka: Goryń – Ryczowół 22km, 2 days
10. Radomka: Brzóza – Ryczowół 12km, 5 hours
11. Wisła: Świerże G. – G.Kalwaria 44km, 2 days
12. Wisła: Warka – G.Kalwaria 38km, 2 days
13. Wisła: Warka – Warszawa 64km, 2-3 days
14. Wisła: Kazimierz D. – Warszawa 150km, 6 days

DE: Kajaks, Ausleihstation

DE: Kajaks, Ausleihstation

Über uns

Unsere Website fördert eine aktive, gesunde Freizeitgestaltung nach dem Motto „In einem gesunden Körper ein gesunder Geist”.

Die Region Warka zeichnet sich durch besondere Werte der Natur und des Landschaftsbildes und eine Vielzahl kultureller Ereignisse aus. Hier findet man zudem die größten blühenden Gärten Europas, freundliche Menschen und Spuren der Geschichte, die mit den großen Polen Kazimierz Pułaski, Piotr Wysocki und Stefan Czarniecki verbunden sind.

Das Mikroklima des Pilica-Tals und der Wildnis von Kozienice schaffen hervorragende Bedingungen für Arbeit und Erholung.

In unserer Photogalerie befinden sich Bilder zahlreicher Kanufahrten und Ausflüge; in der Links-Sektion sind interessante Informationen über Warka, Pilica und das Gebiet von Grójec sowie auch Seiten unserer Freunde und allgemeine Informationen zu finden.

Wir laden Sie zur Ausleihstation von Kajaks und Tourismusausrüstung STER in Warka für Fahrten auf der Pilica, der Weichsel und der Radomka ein. Wir verfügen über neue Kajaks mit entsprechender Ausrüstung, wir sichern zudem ihren Transport.

Kommen Sie mit dem Fahrrad. Fahren Sie mit dem Kanu. Laufen Sie durch den Wald. Gehen Sie auf Fotosafari.

Ausleihstation

Die Ausleihstation von Kajaks und Tourismusausrüstung „STER” in Warka lädt herzlich zu Flussfahrten für organisierte Gruppen, Familien und Einzelpersonen ein. Wir verfügen über neue Kajaks mit Gepäckluke, leichten Paddeln und Rettungswesten, wir sichern den Transport der Boote an den Startort und die Rückführung nach dem Ende der Fahrt. Ausleihkosten: 40 PLN/Tag, abhängig von der Anzahl der gemieteten Kajaks und der Dauer der Fahrt. Wir empfehlen Kajakrouten auf der Pilica, der Weichsel und der Radomka mit hohem landschaftlichem Wert.

1. Pilica: Lechanice – Warka, 8km, 2h
2. Pilica: B.Michałowskie – Warka, 15km, 4-5h
3. Pilica: Warka – Mniszew, 17km, 5h
4. Pilica: Biejków – Warka, 20km, 5-6h
5. Pilica: Białobrzegi – Warka, 28km, 1 tag
6. Pilica: Osuchów – Warka, 38km, 2 tag
7. Pilica: Tomczyce – Warka, 48km, 2 tag
8. Pilica: Nowe Miasto – Warka, 60km, 2-3 tag
7. Pilica: Spała – Warka 100km, 4-5 tag
8. Pilica: Maluszyn – Warka 218km, 9 tag
9. Radomka: Goryń – Ryczowół 22km, 2 tag
10. Radomka: Brzóza – Ryczowół 12km, 5h
11. Wisła: Świerże G. – G.Kalwaria 44km, 2 tag
12. Wisła: Warka – G.Kalwaria 38km, 2 tag
13. Wisła: Warka – Warszawa 64km, 2-3 tag
14. Wisła: Kazimierz D. – Warszawa 150km, 6 tag

Wypożyczalnia STER Warka ul. Mostowa 30

komorka 601-418-860, telefon 048-667-2281
gadu-gadu 9591236 skype sterwarka
email kajaki@onet.pl, witold@batte.pl
uwaga zamów kajaki na wakacje już dziś

Poleć nas w serwisach społecznościowych

Nowe, wygodne kajaki polietylenowe

BRIO - turystyczny kajak dwuosobowy z miejscem dla dziecka
PRO TOUR 470 - kajak dwuosobowy z lukiem bagażowym i miejscem dla dziecka, długość
Kanadyjka rodzinna na wyprawy, długość 5,2m