Płynie Wisła płynie, Królowa polskich rzek
Płynie Wisła płynie, Królowa polskich rzek
Królowa polskich rzek – każdy ją zna, ale mało kto nią płynął. A szkoda, bo Wisła jest bardzo malownicza, a przy tym nieuciążliwa i ma spokojny, stabilny nurt.
Jeśli nie płynęliście jeszcze Wisłą, najwyższa pora naprawić ten błąd. I od razu zafundować sobie trasę o długości 150 kilometrów, z początkiem w Kazimierzu Dolnym i metą w Warszawie. Za podjęty trud rzeka odwdzięczy się przeróżnymi atrakcjami. Na trasie można zobaczyć: orły, bociany czarne, wydry, a także dziki i sarny przychodzące do wodopoju. Wisła przyciąga nie tylko miłośników natury, ale również naturyzmu – kilkanaście kilometrów przed Warszawą na prawym brzegu znajduje się jedna z nielicznych w Polsce nieoficjalnych plaż dla naturystów. To nie wszystkie niespodzianki. Na trasie spływu można natknąć się też na kłusowników, a nawet na Titanica… Spływ zaczynamy w Kazimierzu Dolnym na przystani portu rzecznego na południu miasta. Zanim wyruszymy, warto wdrapać się na basztę z XIV wieku oraz na Górę Trzech Krzyży, skąd roztacza się wspaniały widok na dolinę Wisły. Kazimierz pożegna nas ładnym odbiciem w lustrze wody.
Na przepłynięcie całej trasy potrzeba od 3 do S dni. Optymalny dzienny dystans do pokonania to około 30 kilometrów, ale wytrawni i wytrwali kajakarze przepływają nawet 75 kilometrów. Jedną z przyjemności spływu jest możliwość spędzenia nocy na wyspach, których na opisywanym odcinku jest mnogość. Cisza, spokój, mnóstwo drewna na opał, piaszczyste plaże, dostępne brzegi. Nocleg na wyspie, gdzie oprócz nas nie ma żywego ducha, na pewno na długo pozostanie w pamięci. Podobnie jak widok Titanica, na którego natkniemy się późnym wieczorem w okolicach Świerży Górnych. Za dnia Titanic okazuje się elektrownią Kozienice, ale nocne oświetlenie sprawia, że wygląda ona jak słynny statek gigant. W Mniszewie (52 km do Warszawy) warto zatrzymać się na zakupy; następny sklep na trasie znajduje się dopiero 12 km dalej. Zbliżając się do Góry Kalwarii, będziemy musieli zachować ostrożność. Po rzece pływają tam łodziami motorowymi wędkarze, a w nocy także kłusownicy. Między Górą Kalwarią a Warszawą możemy się też natknąć na motorówki Policji Rzecznej. Policjanci sprawdzają m.in., czy kajakarze mają na sobie zapięte kamizelki asekuracyjne.
Spływ Wisłą sprawi przyjemność nawet niezbyt wytrawnym kajakarzom. Pod jednym warunkiem – że nie trafimy na wiatr wiejący z północy lub północnego zachodu. Wisła na tym odcinku płynie właśnie w tych kierunkach, więc silny wiatr będzie tworzył fale przelewające się przez pokład kajaka. Dlatego przed wypłynięciem trzeba sprawdzić prognozy. Przy bezwietrznej pogodzie bez wysiłku pokonuje się średnio 6-10 kilometrów na godzinę. Cały czas należy trzymać się głównego nurtu rzeki i płynąć wytyczonym tyczkami szlakiem żeglownym. W pozostałych miejscach są płycizny w postaci łach i przykos. Warszawa przywita kajakarzy widokiem Pałacu Kultury i Nauki. Spływ można zakończyć przed Mostem Siekierkowskim w przystani PTTK. Albo płynąć dalej – do Portu Czerniakowskiego, po drodze mijając słynną Grubą Kaśkę: stojący pośrodku nurtu budynek ujęcia wody dla stolicy.
Wypożyczamy kajaki w Warce, www.stero.pl
Spływ z przeszkodami rzeką Rawką
Spływ z przeszkodami rzeką Rawką
Szukasz przygód – jedź na Rawkę. Zwalone drzewa, odludne miejsca biwakowe, cisza bolimowskich lasów. Drugiej takiej rzeki w Polsce nie ma.
Polecana przez nas trasa ma 40 kilometrów, zaczyna się w Kurzeszynie, kończy w Bolimowie i wiedzie w większości przez lasy Bolimowskiego Parku Krajobrazowego. Na jej przepłynięcie potrzeba od 3 do 5 dni. Jest to najciekawszy odcinek całej Rawki, choć trzeba przyznać, że dość uciążliwy. Rzekę przecina wiele zwalonych drzew. W Dolecku, Suliszewie, we wsi Rawka, Rudzie i Joachimowie można napotkać spiętrzenia wody, które tworzą się przy starych młynach wodnych. W Kamionie znajduje się mała hydroelektrownia. To miejsca nie spływalne, w których należy przenieść kajak brzegiem. Rawka to idealna rzeka dla osób ceniących ciszę i przyrodę. Na naszej trasie jest tylko jeden ośrodek wypoczynkowy i pole namiotowe – w Budach Grabskich. Poza tym samemu trzeba szukać miejsca na biwak. Te niewygody zrekompensuje możliwość obserwowania z bliska życia żurawi i bocianów. Albo bobrów budujących żeremie. Spływ najlepiej zacząć w Kurzeszynie, tuż za starym młynem. Można tu dojechać autobusem ze Skierniewic lub Rawy Mazowieckiej. Pierwszy sklep napotkamy już pierwszego dnia spływu w Nowym Dworze, ale to w Rawce należy zrobić największe zapasy, bo następna taka możliwość będzie dopiero na końcu spływu w Bolimowie. Na prawym brzegu, tuż przed wsią Stara Rawa, zatrzymajmy się na nocleg. Jest tam dogodne miejsce do biwakowania – łatwo o drewno na ognisko i śmiało można popływać w Rawce, która na tym odcinku ma pierwszą klasę czystości. W Dolecku zaczynają się przenoski, od tej chwili często trzeba będzie wysiadać z kajaka, żeby obejść liczne przeszkody: zwalone drzewa, stary młyn albo elektrownię wodną (jak w Kamionie). W Rawce, 100 metrów przed mostem drogowym, należy dobić kajakami do prawego brzegu, gdyż dalej prąd rzeki zaczyna przyspieszać i znosi pod most, pod którym znajduje się próg wysoki na 2,5 metra. Kto chce, może tu zakończyć spływ, w miejscowości jest stacja kolejowa, z której można dojechać do Warszawy lub Skierniewic. My jednak proponujemy płynąć aż do Bolimowskiej Wsi. Rawka płynie tam wartkim nurtem, to malowniczy, choć trudny odcinek. Na nocleg warto zatrzymać się na polu namiotowym w Ośrodku Wypoczynkowym Sosenka w Budach Grabskich. Właściciele mogą zorganizować dla uczestników spływu dodatkowe atrakcje, np. przejażdżki konne w pobliskiej stadninie. Płynąc dalej, pomiędzy Joachimowem a Bolimowem zobaczymy unikatowe budowle w środku lasu: wiadukt oraz polną drogę, która nagle przemienia się w dwupasmową autostradę. To pozostałości po rozpoczęciu budowy autostrady Moskwa – Berlin na olimpiadę w 1980 roku. Budowy oczywiście nie dokończono.
Spływ kończymy na prawym brzegu rzeki przed mostem drogowym w Bolimowskiej Wsi. Stąd można dotrzeć autobusem do Sochaczewa lub Skierniewic.
Zalew Sulejowski
Zalew Sulejowski
W pobliżu znajduje się również wart odwiedzenia: Ośrodek Hodowli Żubrów w Smardzewicach i Groty Nagórzyckie.
Zalew Sulejowski rozciąga się miedzy Sulejowem a Smardzewicami. To sztuczne jezioro, utworzone w latach 1969 – 1973 poprzez spiętrzenie wody rzeki Pilicy tamą o długości 1200m, w którą wbudowana została elektrownia wodna o mocy 3,6 MW. Jezioro ma długość 17,1 km, powierzchnię 1980 ha, zróżnicowaną szerokość dochodzącą do 3,5 km, maksymalną głębokość 10 m. Usytuowane jest 60 km od Łodzi i 110 km od Warszawy i Częstochowy.
Największym atutem Zalewu jest cisza i spokój, bowiem obowiązuje tu strefa ciszy, czyli zakaz pływania na silnikach spalinowych oraz brzegowa strefa ochrony, w której nie można budować żadnych obiektów. Wody Zalewu są bezpieczne, o piaszczystym dnie i łatwej dostępności linii brzegowej, co umożliwia cumowanie praktycznie w dowolnym jego miejscu. Akwen cieszy się również dobrą opinią wśród windsurferów, którzy swoje szkółki organizują m.in. w Ośrodku Kempingowym na Borkach.
Jezioro wraz z zatopionym starym korytem Pilicy i starorzeczami, to raj dla wędkarzy. Występują tu obficie szczupaki, okonie, leszcze, amury. Ponadto Zalew zasłynął jako najlepsze łowisko sandaczowe w centralnej Polsce.
Brzegi jeziora porastają lasy sosnowe z domieszką brzozy, dębu i świerka. Są tu liczne piaszczyste plaże i spokojne zatoczki. Amatorów runa leśnego zadowolą z pewnością duże ilości grzybów i jagód. w szczególności w okolicach Borek i Twardej.
O bezpieczeństwo turystów dba specjalna jednostka Policji Konnej i WOPR. Liczne hotele, bary i restauracje pozwalają na krótki, weekendowy „wypad”, jak i na zorganizowanie dłuższe wakacje.
Powiat Białobrzeski. Piesze szlaki turystyczne
Powiat Białobrzeski. Piesze szlaki turystyczne
Przez powiat białobrzeski: Biała Góra – Stara Wieś – Pokrzywna – Brzeźce – Białobrzegi -Sucha – Suski Młynek – Stawiszyn – Jasionna – Korzeń – Redlin – Wólka Kożuchowska – Wyśmierzyce – Górki – Grzmiąca – Kiedrzyń – Wliska – Nowe Miasto nad Pilicą. Długość szlaku: 63,3 km. Czas przejścia: 12h 30min.
Ogólna charakterystyka szlaku. Szlak niebieski biegnie ze wschodu na zachód powiatu białobrzeskiego. Rozpoczyna się przy ośrodku wypoczynkowym „La Estancia” w Białej Górze, a kończy w Nowym Mieście nad Pilicą w powiecie grójeckim. Szlak pokazuje zarówno elementy przyrodnicze jak i zabytki architektury, najatrakcyjniejsze z turystycznego punktu widzenia. Całą trasę możemy podzielić na etapy.
Pierwszy etap: Biała Góra – Białobrzegi. 17,1 km, czas przejścia bez odpoczynków: 3h 38 min. W Białobrzegach możemy przenocować i dobrze zjeść. Udać się autobusem w kierunku Radomia lub Warszawy.
Drugi etap: Białobrzegi – Wyśmierzyce. 18,3 km, czas przejścia: 3h 52 min. Powrót autobusem PKS do Białobrzegów.
Trzeci etap: Wyśmierzyce – Nowe Miasto. 27,9 km, czas przejścia 5h. Nocleg lub powrót autobusem PKS.
Między tymi miejscowościami istnieją dogodne połączenia komunikacyjne. Szlak możemy również pokonać, zmierzając z Białobrzegów albo Wyśmierzyc w kierunku wschodnim lub zachodnim.
W lasach Puszczy Stromieckiej: Dobieszyn PKP – Szkółka Leśna „Ksawerów” – Augustów – Boże – Krzemień – Biała Góra. Długość szlaku: 11 km. Czas przejścia: 2h 00 min.
Ogólna charakterystyka szlaku. Pieszy, znakowany (zielony) szlak turystyczny zaczyna się na skrzyżowaniu drogi krajowej 48 z drogą pożarową, prowadzącą w las (kolor zielony). Wiedzie na północ do Białej Góry, tu kończy się w ośrodku wypoczynkowym „La Estancia”, w którym możemy przenocować. Prowadzi głównie przez lasy Puszczy Stromieckiej, prezentując jej ciekawe zakątki. Po drodze fragmenty ścieżki dydaktycznej: „Puszcza Stromiecka wczoraj, dzisiaj, jutro”. Zielony szlak prowadzi także po miejscach pamięci narodowej. W Augustowie zorganizowana została izba pamięci.
Szlakiem walk na przyczółku: PKP Dobieszyn – Nadleśnictwo Dobieszyn – rezerwat „Starodrzew Dobieszyński” – Helenówek – Studzianki Pancerne. Długość szlaku: 14,5 km Czas przejścia: 3h 20 min.
Ogólna charakterystyka szlaku. Znakowany na zielono szlak turystyczny rozpoczyna się na stacji PKP Dobieszyn i wiedzie przez lasy Puszczy Stromieckiej do miejsca pamiętnej bitwy o utrzymanie przyczółka warecko-magnuszewskiego – Studzianek Pancernych (powiat kozienicki). Po drodze piękny rezerwat „Starodrzew Dobieszyński” oraz rozsiane po lasach mogiły żołnierzy kampanii wrześniowej 1939r. i walk z sierpnia 1944r. Szlak w granicach powiatu białobrzeskiego ma około 5 km długości.
Bazy noclegowe:
Ośrodek Edukacyjno-Charytatywny „Emaus”, Turno-Brzeźce k/Białobrzegów. Tel. (048) 6132444. Atrakcje: ognisko, kajaki, rowery, grill, parking strzeżony, sale konferencyjne, internet, cisza i spokój.
Gospodarstwo Agroturystyczne w Górach, Góry 74,26-803 Promna. Tel. (048) 6132973. Specjalność: odpoczynek w kompleksie rekreacyjno-sportowym: basen, sauna, kort tenisowy. Dodatkowe atuty to spokój i cisza. Atrakcje: kryty basen, kryty kort tenisowy, sauna, siłownia, solarium, sala kominkowa, wypożyczalnia rowerów, stół do ping-ponga, gry zręcznościowe, możliwość grillowania.
Powiatowy Ośrodek Wypoczynkowy „Olszynka”, Olszynka k. Białobrzegów. Tel. (048) 6133414 Specjalność: Kurso-konferencje, ban-kiety – wesela, szkolenia – kolonie Atrakcje: bilard, rowery, kajak. Na terenie ośrodka znajdują się Warsztaty Terapii Zajęciowej. Obecnie trwa modernizacja ośrodka.
Gospodarstwo Agroturystyczne „Ranczo pod Gajem”, Podgaje 7,26-804 Stromiec. Tel. (048) 6191002. Liczba miejsc: 5 pokoi 2 i 3 osobowych Atrakcje: stadnina koni szlachetnej krwi licząca 7 klaczy i 2 ogiery. Konie są bardzo przyjazne, lubią dzieci i oczywiście cukier.
Płynie Wisła, płynie po polskiej krainie
Płynie Wisła, płynie po polskiej krainie
Królowa polskich rzek – każdy ją zna, ale mało kto nią płynął. A szkoda, bo Wisła jest bardzo malownicza, a przy tym nieuciążliwa i ma spokojny, stabilny nurt.
Jeśli nie płynęliście jeszcze Wisłą, najwyższa pora naprawić ten błąd. I od razu zafundować sobie spływ kajakowy o długości 150 kilometrów, z początkiem w Kazimierzu Dolnym i metą w Warszawie. Za podjęty trud rzeka odwdzięczy się przeróżnymi atrakcjami. Na trasie można zobaczyć: orły, bociany czarne, wydry, a także dziki i sar ny przychodzące do wodopoju. Wisła przyciąga nie tylko miłośników natury, ale również naturyzmu – kilkanaście kilometrów przed Warszawą na prawym brzegu znajduje się jedna z nielicznych w Polsce nieoficjalnych plaż dla naturystów. Tb nie wszystkie niespodzianki. Na trasie spływu można natknąć się też na kłusowników, a nawet na Titanica… Spływ zaczynamy w Kazimierzu Dolnym na przystani portu rzecznego na południu miasta. Zanim wyruszymy, warto wdrapać się na basztę z XIV wieku oraz na Górę Trzech Krzyży, skąd roztacza się wspaniały widok na dolinę Wisły. Kazimierz pożegna nas ładnym odbiciem w lustrze wody.
Na przepłynięcie całej trasy potrzeba od 3 do 5 dni. Optymalny dzienny dystans do pokonania to około 30 kilometrów, ale wytrawni i wytrwali kajakarze przepływają nawet 75 kilometrów. Jedną z przyjemności spływu jest możliwość spędzenia nocy na wyspach, których na opisywanym odcinku jest mnogość. Cisza, spokój, mnóstwo drewna na opał, piaszczyste plaże, dostępne brzegi. Nocleg na wyspie, gdzie oprócz nas nie ma żywego ducha, na pewno na długo pozostanie w pamięci. Podobnie jak widok Titanica, na którego natkniemy się późnym wieczorem w okolicach Świerży Górnych. Za dnia Titanic okazuje się elektrownią Kozienice, ale nocne oświetlenie sprawia, że wygląda ona jak słynny statek gigant. W Mniszewie (52 km do Warszawy) warto zatrzymać się na zakupy; następny sklep na trasie znajduje się dopiero 12 km dalej. Zbliżając się do Góry Kalwarii, będziemy musieli zachować ostrożność. Po rzece pływają tam łodziami motorowymi wędkarze, a w nocy także kłusownicy. Między Górą Kalwarią a Warszawą możemy się też natknąć na motorówki Policji Rzecznej. Policjanci sprawdzają m.in., czy kajakarze mają na sobie zapięte kamizelki asekuracyjne.
Spływ Wisłą sprawi przyjemność nawet niezbyt wytrawnym kajakarzom. Pod jednym warunkiem – że nie trafimy na wiatr wiejący z północy lub północnego zachodu. Wisła na tym odcinku płynie właśnie w tych kierunkach, więc silny wiatr będzie tworzył fale przelewające się przez pokład kajaka. Dlatego przed wypłynięciem trzeba sprawdzić prognozy. Przy bezwietrznej pogodzie bez wysiłku pokonuje się średnio 6-10 kilometrów na godzinę. Cały czas należy trzymać się głównego nurtu rzeki i płynąć wytyczonym tyczkami szlakiem żeglownym. W pozostałych miejscach są płycizny w postaci łach i przy kos. Warszawa przywita kajakarzy widokiem Pałacu Kultury i Nauki. Spływ można zakończyć przed Mostem Siekierkowskim w przystani PTTK. Albo płynąć dalej – do Portu Czerniakowskiego, po drodze mijając słynną Grubą Kaśkę: stojący pośrodku nurtu budynek ujęcia wody dla stolicy.



601-418-860,
048-667-2281
zamów kajaki na wakacje już dziś

