dolina

Obszar NATURA 2000 wzdłuż Doliny Rzeki Pilicy

Obszar NATURA 2000 wzdłuż Doliny Rzeki Pilicy (Obszary Górnej, Środkowej i Dolnej Pilicy, Ostoja Maluszyńska, Lasy Spalskie)

Dolina Górnej Pilicy

Powierzchnia: 11548.4 ha, Kod obszaru: PLH26_08, Gminy: Przedbórz, Masłowice, Wielgomłyny, Kluczewsko, Żytno, Włoszczowa, Krasocin, Koniecpol, Secemin, Szczekociny, Moskorzew, Słupia (Jędrzejowska). Forma ochrony w ramach sieci Natura 2000: specjalny obszar ochrony siedlisk (Dyrektywa Siedliskowa)

Wzdłuż koryta ciągną się gęste zarośla wierzbowe oraz lasy nadrzeczne, o silnie zróżnicowanych drzewostanach, którym towarzyszą podmokłe łąki, charakteryzujące się dużą różnorodnością biologiczną: bogactwem fauny i flory, zwłaszcza gatunków związanych z siedliskami wilgotnymi. Powierzchnia licznych bagien i torfowisk systematycznie się kurczy w wyniku naturalnych zmian sukcesyjnych oraz zabiegów melioracyjnych. Ostoja obejmuje jeden z większych ciągów ekologicznych zlokalizowanych w naturalnych dolinach rzecznych w kraju. Występują tutaj zbiorowiska łąkowe (6410 i 6510), bardzo dobrze zachowane lasy łęgowe, bory bagienne, rzadziej bory chrobotkowe. Obszar ma też znaczenie dla ochrony starorzeczy. W ostoi zlokalizowane są liczne populacje gatunków roślin chronionych i ginących (ponad 60). Dolina Górnej Pilicy należy do najistotniejszych ostoi fauny w Polsce środkowej. Jedne z najliczniejszych i najlepiej zachowanych populacji w tej części kraju mają tu: bóbr europejski, traszka grzebieniasta, kumak nizinny, minóg ukraiński, koza, głowacz białopłetwy, trzepla zielona, czerwończyk fioletek i zatoczek łamliwy. Przy czym populacje trzepli zielonej, czerwończyka fioletka i zatoczka łamliwego należą do kluczowych w skali kraju. Wśród rozlewisk Dolinie Pilicy występują liczne mikrosiedliska dogodne dla występowania poczwarówki jajowatej Vertigo moulinsiana. Pilica i jej dopływy są dobrym siedliskiem dla występowania skójki gruboskorupowej Unio crassus. Istotne w skali regionu są populacje: pachnicy dębowej Osmoderma eremita, piskorza Misgurnus fossilis, modraszka telejusa Maculinea teleius i modraszka nausitousa Maculinea nausithous. Potwierdzenia wymaga występowanie podawanych z terenu ostoi: kreślinka nizinnego i kozy złotawej. Ostoja posiada bogaty zestaw gatunków owadów i innych organizmów wpisanych na czerwoną listę lub wymienianych w załącznikach do konwencji międzynarodowych. W „Dolinie Górnej Pilicy” licznie reprezentowane są przyrodniczo cenne gatunki ptaków.

Interpretacja turystyczna: bardzo duży obszar położony w Krainie Świętokrzyskiej, w okręgu Włoszczowsko-Jędrzejowskim. Występują tutaj duże, w większości naturalne kompleksy leśne (grądy, lasy mieszane świeże i wilgotne oraz w dolinach rzecznych – lasy łęgowe i olsy). Meandrująca rzeka Pilica, której towarzyszą liczne starorzecza, tworzy malowniczą dolinę.
Regionalna Organizacja Turystyczna Województwa Świętokrzyskiego mieści się przy ul. Ściegiennego 2 p. 32 w Kielcach. Można zapoznać się ze stroną internetową Organizacji: http://www.rot.swietokrzyskie.pl lub skontaktować drogą mailową: rot@swietokrzyskie.travel. Można również odwiedzić Lokalną Organizację Turystyczną Ziemi Pińczowskiej (mieszczącą się przy ul. Zacisze 5, w Pińczowie, tel.: (41) 357 60 01, e-mail: promocja@pinczow.pl) lub Lokalną Organizację Turystyczną „Ziemi Sandomierskiej” (ul. Mickiewicza 34, 27-600 Sandomierz, tel.: (15) 831 27 80, fax: (15) 831 21 97, e-mail: biuro@zgoda.org.pl, strona internetowa: http://www.zgoda.org.pl).

Formy ochrony przyrody:

  • Włoszczowsko-Jędrzejowski Obszar Chronionego Krajobrazu [ obszar chronionego krajobrazu ],
  • Przedborski Obszar Chronionego Krajobrazu [ obszar chronionego krajobrazu ],
  • Ługi [ rezerwat przyrody ],
  • Bagna i torfowiska U-103 [ użytek ekologiczny ],
  • Bagna i torfowiska U-106 [ użytek ekologiczny ],
  • Bagna i torfowiska U-93 [ użytek ekologiczny ],
  • Dęby P-072 [ pomnik przyrody ],
  • Dęby P-368 [ pomnik przyrody ],
  • Grupa dębów P-724 [ pomnik przyrody ].

Zagrożenia:

  • niedostosowana do potrzeb ochrony gatunków gospodarka leśna i stawowa,
  • utrata siedlisk gatunków w wyniku zaorywania łąk i pastwisk,
  • zanikanie tradycyjnego użytkowania łąk i pastwisk,
  • niewłaściwie lokowane zalesienia i plantacji wierzby energetycznej,
  • zarastanie (sukcesja w kierunku zarośli i lasu) siedlisk półnaturalnych – muraw na piaskowych, łąk świeżych i wilgotnych, torfowisk przejściowych,
  • presja urbanizacyjna,
  • obniżanie poziomu wód,
  • miejscami niewłaściwa gospodarka leśna – nasadzenia niezgodne z typem siedliska,
  • chemizacja rolnictwa.

Siedliska: wydmy śródlądowe z murawami napiaskowymi, brzegi lub osuszane dna zbiorników wodnych ze zbiorowiskami z Littorelletea, Isoëto-Nanojuncetea, starorzecza i naturalne eutroficzne zbiorniki wodne ze zbiorowiskami z Nympheion, Potamion, nizinne i podgórskie rzeki ze zbiorowiskami włosieniczników Ranunculion fluitantis, zalewane muliste brzegi rzek, suche wrzosowiska (Calluno-Genistion, Pohlio-Callunion, Calluno-Arctostaphylion), górskie i niżowe murawy bliźniczkowe (Nardion – płaty bogate florystycznie) * , zmiennowilgotne łąki trzęślicowe (Molinion) , ziołorośla górskie (Adenostylion alliariae) i ziołorośla nadrzeczne (Convolvuletalia sepium), niżowe i górskie świeże łąki użytkowane ekstensywnie (Arrhenatherion elatioris),
torfowiska wysokie z roślinnością torfotwórczą (żywe)*, torfowiska wysokie zdegradowane, lecz zdolne do naturalnej i stymulowanej regeneracji, torfowiska przejściowe i trzęsawiska (przeważnie z roślinnością z Scheuchzerio-Caricetea), grąd środkowoeuropejski i subkontynentalny (Galio-Carpinetum, Tilio-Carpinetum), pomorski kwaśny las brzozowo-dębowy (Betulo-Quercetum), bory i lasy bagienne (Vaccinio uliginosi-Betuletum pubescentis, Vaccinio uliginosi-Pinetum, Pino mugo-Sphagnetum, Sphagno girgensohnii-Piceetum i brzozowo-sosnowe bagienne lasy borealne)*, łęgi wierzbowe, topolowe, olszowe i jesionowe (Salicetum albo-fragilis, Populetum albae, Alnenion glutinoso-incanae, olsy żródliskowe)*, sosnowy bór chrobotkowy (Cladonio-Pinetum i chrobotkowa postać Peucedano-Pinetum), Ważne dla Europy gatunki zwierząt (z Zał. II Dyr. siedliskawej i z Zał. I Dyr. Ptasiej, w tym gatunki priorytetowe): bocian biały [ptak], bocian czarny [ptak ], bóbr europejski [ssak], kumak nizinny [płaz], minóg ukraiński [ryba], mopek [ssak], nocek duży [ssak], traszka grzebieniasta [płaz ], wydra [ssak], żuraw [ptak]

Instytucje, w których można uzyskać informacje o obszarze: Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Kielcach, http://www.kielce.rdos.gov.pl, e-mail: rol00@kielce.uw.gov.pl, fax: (041) 34 21 277, tel.: (041) 55 – 65 – 600 Regionalna Organizacja Turystyczna Województwa Świętokrzyskiego, ul. Ściegiennego 2 p. 32, 25-033 Kielce, tel.: (41) 361 80 57, 348 00 60, fax.: (41) 361 80 57, e-mail: rot@swietokrzyskie.travel, strona internetowa: www.rot.swietokrzyskie.pl

Ostoja Maluszyńska

Powierzchnia: 4224.3 ha, Kod obszaru: PLTMP564, Gminy: Włoszczowa, Żytno, Koniecpol
Forma ochrony w ramach sieci Natura 2000. Obszar obejmuje doliny rzek ze starorzeczami, łąkami, torfowiskami i lasami, w których żyją populacje cennych bezkręgowców, gatunków wymienianych w II Załączniku Dyrektywy Siedliskowej: łąki – modraszki i czerwieńczyki; lasy i zadrzewienie – pachnica dębowa; wody – stanowiska zatoczka i skójki. Jest to również obszar istotny dla populacji kumaka i bobra.

Interpretacja turystyczna: Obszar położony na granicy 3 województw, na wschodnim brzegu Pilicy koło miejscowości Maluszyn. Do obszaru można dojechać drogą Włoszczowa – Żytno i dalej drogami lokalnymi. Bogactwo przyrodnicze obszaru stanowi o atrakcyjności ostoi i sprzyja rozwojowi ekoturystyki. Turystyka wypoczynkowa: obszar oferuje wszelkie formy wypoczynku związane z zasobami leśnymi. Turystyka krajoznawcza: w Kurzelowie można zwiedzić kolegiatę z 1342-60 r. Turyści korzystają z bazy hotelowej we Włoszczowej oraz gospodarstw agroturystycznych.

Zagrożenia: Do głównych należą: niewłaściwa gospodarka leśna i zanieczyszczenie wód. Siedliska: starorzecza i naturalne eutroficzne zbiorniki wodne ze zbiorowiskami z Nympheion, Potamion, zmiennowilgotne łąki trzęślicowe (Molinion) , niżowe i górskie świeże łąki użytkowane ekstensywnie (Arrhenatherion elatioris), torfowiska przejściowe i trzęsawiska (przeważnie z roślinnością z Scheuchzerio-Caricetea), kwaśne buczyny (Luzulo-Fagenion), grąd środkowoeuropejski i subkontynentalny (Galio-Carpinetum, Tilio-Carpinetum), bory i lasy bagienne (Vaccinio uliginosi-Betuletum pubescentis, Vaccinio uliginosi-Pinetum, Pino mugo-Sphagnetum, Sphagno girgensohnii-Piceetum i brzozowo-sosnowe bagienne lasy borealne)*, łęgowe lasy dębowo-wiązowo-jesionowe (Ficario-Ulmetum), Ważne dla Europy gatunki zwierząt (z Zał. II Dyr. siedliskawej i z Zał. I Dyr. Ptasiej, w tym gatunki priorytetowe): bóbr europejski [ssak], czerwończyk fioletek [bezkręgowiec ], czerwończyk nieparek [bezkręgowiec], kumak nizinny [płaz ], modraszek nausitous [bezkręgowiec] modraszek telejus [bezkręgowiec ], pachnica dębowa* [bezkręgowiec ], wydra [ssak] zatoczek łamliwy [bezkręgowiec]. Instytucje, w których można uzyskać informacje o obszarze: Śląska Organizacja Turystyczna, ul. Mickiewicza 29, 40-085 Katowice, www.silesia-sot.pl Regionalna Organizacja Turystyczna Województwa Łódzkiego, www.rotwl.pl Regionalna Organizacja Turystyczna Województwa Świętokrzyskiego,www.swietokrzyskie.pl, www.rot.swietokrzyskie.pl
http://www.swietokrzyskie.pl/

Dolina Środkowej Pilicy

Powierzchnia: 3787.4 ha, Kod obszaru: PLH100008, Gminy: Przedbórz, Ręczno, Aleksandrów, Sulejów. Forma ochrony w ramach sieci Natura 2000: specjalny obszar ochrony siedlisk (Dyrektywa Siedliskowa) Status obszaru: obszar zatwierdzony Decyzją Komisji Europejskiej.

Opis: Ostoja obejmuje odcinek Pilicy o długości 40 km od Przedborza na południu do Sulejowa na północy. O wyjątkowych walorach przyrodniczych obszaru świadczy naturalny charakter nieuregulowanej rzeki Pilicy i stosunkowo naturalna roślinność. Cechuje go także różnorodność siedlisk – brzegi rzeki porastają lasy łęgowe i zarośla wierzbowe, w zagłębieniach terenu występują płaty torfowisk, trzcinowisk i turzycowisk, a im dalej od koryta, tym większą część powierzchni pokrywają łąki kośne i pastwiska. W sumie siedliska priorytetowe zajmują ok. połowy obszaru, z czego aż 20% łęgi. Wiosną część obszaru doliny jest regularnie zalewana. W Dolinie Środkowej Pilicy stwierdzono występowanie licznych gatunków zwierząt cennych dla europejskiej przyrody. Szczególne znaczenie ma obecność 4 gatunki ryb (koza, minóg strumieniowy, minóg ukraiński i głowacz białopłetwy) oraz wydry, bobra i płazów. Ostoja jest również miejscem bytowania i żerowania 19 gatunków ptaków z Załącznika I Dyrektywy Ptasiej. Znaczna część ostoi leży w granicach Sulejowskiego Parku Krajobrazowego.

Interpretacja turystyczna: Ostoja usytuowana jest w centralnej Polsce w pobliżu trasy z Łodzi do Kielc. Z obu stron dość łatwo można dostać się np. komunikacją PKS do Sulejowa lub Przedborza. Najbliższe stacje PKP znajdują się w Piotrkowie Trybunalskim i Opocznie. Warto odwiedzić okolice Doliny Środkowej Pilicy ze względu na piękno przyrody, ale także liczne zabytki architektury i nadal żywe tradycje kultury ludowej. W Sulejowie warto zwiedzić romański kościół św. Tomasza Becketa z XIII wieku oraz późnoromański zespół klasztorny Cystersów. W Tomaszowie Mazowieckim warto zobaczyć Skansen Rzeki Pilicy, w którym możemy podziwiać m.in. młyn wodny. Czysta woda Pilicy idealnie nadaje się na długie wycieczki kajakiem, zwłaszcza, że znalezienie miejsca na biwak nie sprawia żadnych trudności. W okolicy ostoi znajduje się także Zalew Sulejowski, który jest idealnym miejscem rekreacyjnych, szczególnie dla osób pragnących uprawiać windsurfing, czy żeglarstwo. Miłośnicy jazdy konnej nie ominą na pewno Stada Ogierów w Bogusławicach z Klubem Jeździeckim, w którym można pojeździć konno lub wybrać się na przejażdżkę zabytkowymi bryczkami. W okolicy wyznaczonych jest kilka tras pieszych i rowerowych m.in. ścieżka rowerowa im. Zygmunta Goliata wokół Zalewu Sulejowskiego. W Sulejowie odbywają się cykliczne imprezy kulturalne, takie jak „Koncerty nad Pilicą” – prezentacja orkiestr dętych Ochotniczych Straży Pożarnych, Dożynki Powiatowe oraz Dni Sulejowa. Zaplecze noclegowe i gastronomiczne jest bardzo bogate. Do dyspozycji turystów są hotele, pensjonaty, a także kwatery agroturystyczne rozsiane równomiernie po całym regionie. Na uwagę zwraca położone nad Pilicą centrum wypoczynkowe Sulejów – Polanka oraz ośrodki wczasowe w Kurnędzu, Białej nad Pilicą, Włodzimierzowie oraz we wsi Taras nad samym brzegiem Pilicy. W Przedborzu w okresie wakacji można przenocować w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym.

Formy ochrony przyrody: Sulejowski Park Krajobrazowy [ park krajobrazowy ],
Zagrożenia: do głównych zagrożeń przyrody ostoi należą: sukcesja roślinności na nieużytkowanych łąkach, przekształcanie łąk w grunty orne, nasadzenia sosny na siedliskach lasów łęgowych, intensywne wędkowanie i kłusownictwo oraz wprowadzanie obcych gatunków ryb przez związek wędkarski.

Siedliska: starorzecza i naturalne eutroficzne zbiorniki wodne ze zbiorowiskami z Nympheion, Potamion, zalewane muliste brzegi rzek, suche wrzosowiska (Calluno-Genistion, Pohlio-Callunion, Calluno-Arctostaphylion), ciepłolubne, śródlądowe murawy napiaskowe (Koelerion glaucae)*, murawy kserotermiczne (Festuco-Brometea i ciepłolubne murawy z Asplenion septentrionalis-Festucion pallentis) * – priorytetowe są tylko murawy z istotnymi stanowiskami storczyków, górskie i niżowe murawy bliźniczkowe (Nardion – płaty bogate florystycznie) *, ziołorośla górskie (Adenostylion alliariae) i ziołorośla nadrzeczne (Convolvuletalia sepium), niżowe i górskie świeże łąki użytkowane ekstensywnie (Arrhenatherion elatioris), torfowiska przejściowe i trzęsawiska (przeważnie z roślinnością z Scheuchzerio-Caricetea), bory i lasy bagienne (Vaccinio uliginosi-Betuletum pubescentis, Vaccinio uliginosi-Pinetum, Pino mugo-Sphagnetum, Sphagno girgensohnii-Piceetum i brzozowo-sosnowe bagienne lasy borealne)*, łęgi wierzbowe, topolowe, olszowe i jesionowe (Salicetum albo-fragilis, Populetum albae, Alnenion glutinoso-incanae, olsy żródliskowe)*, Ważne dla Europy gatunki zwierząt (z Zał. II Dyr. siedliskawej i z Zał. I Dyr. Ptasiej, w tym gatunki priorytetowe):
błotniak stawowy [ptak], bocian biały [ptak], bocian czarny [ptak ], bóbr europejski [ssak], czapla biała [ptak], derkacz [ptak], dzięcioł czarny [ptak], dzięcioł średni [ptak], gąsiorek [ptak ], głowacz białopłetwy [ryba ], jarzębatka [ptak], koza [ryba], kropiatka [ptak], kumak nizinny [płaz ], lerka [ptak ], łabędź krzykliwy [ptak ], minóg strumieniowy [ryba ], ortolan [ptak], podróżniczek [ptak], rybitwa zwyczajna (rzeczna) [ptak], skójka gruboskorupowa [bezkręgowiec] traszka grzebieniasta [płaz], trzmielojad [ptak], wydra [ssak], zielonka [ptak ], zimorodek [ptak], żuraw [ptak] Obszar biogeograficzny: kontynentalny Instytucje, w których można uzyskać informacje o obszarze: Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Łodzi, http://lodz.rdos.gov.pl/, rdos@lodz.uw.gov.pl, tel. (0 42) 664 11 35, fax. (0 42) 664 21 66 Lokalna Organizacja Turystyczna Zalewu Sulejowskiego i okolic, ul. Modrzewskiego 15, 97-320 Wolbórz, latającyholender@tenbit.pl, tel: 605 737 787

Lasy Spalskie

Powierzchnia: 2016.4 ha, Kod obszaru: PLH100003, Gminy: Czerniewice, Inowłódz, Lubochnia, Tomaszów Mazowiecki, Forma ochrony w ramach sieci Natura 2000: specjalny obszar ochrony siedlisk (Dyrektywa Siedliskowa). Status obszaru: obszar zatwierdzony Decyzją Komisji Europejskiej.

Opis: Kompleks Lasy Spalskie jest częścią Puszczy Pilickiej i obejmuje południową część Spalskiego Parku Krajobrazowego. Osią ostoi jest odcinek doliny Pilicy od Spały do Teofilowa oraz dolina rzeki Gać, lewobrzeżnego dopływu Pilicy. Na wysoczyźnie najczęściej spotyka się siedliska ubogich grądów, dąbrów świetlistych i borów sosnowych, w większości porosłe drzewostanami sosnowymi. W dolinach rozwijają się łęgi jesionowo-olszowe i zarośla wierzb wąskolistnych. Ponad połowę obszaru „Lasy Spalskie” zajmują bardzo cenne siedliska z załącznika I dyrektywy, m.in. grąd środkowoeuropejski, dąbrowa świetlista oraz dobrze zachowane lasy łęgowe. Można tu spotkać 250 letnie dęby i 200 letnie sosny. Wiele starych drzew zachowało się dzięki ochronie rezerwatowej w rezerwacie Konewka i Spała. Różnorodność warunków ekologicznych sprawia, że obszar ostoi i Spalskiego Parku Krajobrazowego cechuje bogactwo zasiedlających ten teren gatunków zwierząt. Występują tu takie przyrodnicze „rarytasy” jak priorytetowy gatunek z II załącznika dyrektywy siedliskowej, Pachnica Dębowa – chrząszcz będący reliktem lasów pierwotnych pokrywających niegdyś Europę, wymagający starych dziuplastych drzew. Schron kolejowy w Konewce jest jednym z największych zimowisk nietoperzy w Polsce. Ostoja odznacza się znacznym bogactwem świata roślin, występuje tu szereg gatunków chronionych związanych z siedliskami leśnymi.

Interpretacja turystyczna: Największą miejscowością na terenie obszaru jest Spała, znana przede wszystkim jako ośrodek sportu, rekreacji i wypoczynku. Znajduje się tu Centralny Ośrodek Sportu, w skład którego wchodzą kryte hale sportowe i basen, siłownie, gabinety odnowy biologicznej, gabinet krioterapii, korty i hotele. W Spale znajdują się także zabytki o bardzo ciekawej architekturze: drewniany kościółek z 1923 r. w stylu zakopiańskim, murowana wieża ciśnień z pocz. XX w., zabytkowy most żelbetonowy na rzece Pilicy, budynki osady pałacowej (resztki pałacu, dawne hotele itd.). W centrum Spały znajduje się park w stylu angielskim z wieloma egzotycznymi okazami drzew. Warte odwiedzin jest muzeum – Dom Pamięci Pomordowanych Leśników. Ciekawą architekturą wyróżnia się duży budynek dawnej wozowni i oranżerii z XX w. Symbolem Spały jest naturalnej wielkości żeliwny posąg żubra, stojący w parku w centralnym punkcie osady. Istnieją dwie główne możliwości dojazdu do Spały: komunikacją autobusową od strony Tomaszowa Mazowieckiego, Radomia, Opoczna i Rawy Mazowieckiej lub własnym samochodem droga krajową nr 48 z Tomaszowa Mazowieckiego. W Spale duża oferta agroturystyczna. Możliwość uprawiania turystyki aktywnej, zarówno na terenie COS, jak i np. wypożyczając rower na przejażdżki po okolicy. Dużą atrakcją jest cały Spalski Park Krajobrazowy, lasy i wsie. Można tu spotkać stare drewniane wiatraki i młyny. formy ochrony przyrody: Konewka [ rezerwat przyrody ], Spała [ rezerwat przyrody ], Spalski Park Krajobrazowy [ park krajobrazowy ], Pilicko-Radomszczański Obszar Chronionego Krajobrazu [ obszar chronionego krajobrazu ], Zagrozenia: Prywatacja schronu kolejowego w Konewce, zagospodarowanie jego okolic. Siedliska: ziołorośla górskie (Adenostylion alliariae) i ziołorośla nadrzeczne (Convolvuletalia sepium), grąd środkowoeuropejski i subkontynentalny (Galio-Carpinetum, Tilio-Carpinetum), łęgi wierzbowe, topolowe, olszowe i jesionowe (Salicetum albo-fragilis, Populetum albae, Alnenion glutinoso-incanae, olsy żródliskowe)*, ciepłolubne dąbrowy (Quercetalia pubescenti-petraeae)*, sosnowy bór chrobotkowy (Cladonio-Pinetum i chrobotkowa postać Peucedano-Pinetum). Ważne dla Europy gatunki zwierząt (z Zał. II Dyr. siedliskawej i z Zał. I Dyr. Ptasiej, w tym gatunki priorytetowe): bocian czarny [ptak ], cietrzew (podgatunek kontynentalny) [ptak ], dzięcioł czarny [ptak ], dzięcioł średni [ptak ], dzięcioł zielonosiwy [ptak ], mopek [ssak] muchołówka mała [ptak ], nocek Bechsteina [ssak], nocek duży [ssak] pachnica dębowa* [bezkręgowiec ].Obszar biogeograficzny: kontynentalny
Instytucje, w których można uzyskać informacje o obszarze: Zespół Nadpilicznych PK w Moszczenicy, 97-310 Moszczenica, biuro Parku: ul. Podleśna 2, 97-214 Spała, Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Łodzi, 91-402 Łódź, ul. J. Matejki 16, tel. (0-42) 631-79-00, Lokalna Organizacja Turystyczna w Spale, www.spala.pl, msloniewski@obp.com.pl, tel/fax: (0 44) 710 05 11.

Dolina Dolnej Pilicy

Powierzchnia: 35356.3 ha, Kod obszaru: PLB140003, Gminy: Inowłódz, Rzeczyca, Poświętne, Nowe Miasto nad Pilicą, Klwów, Odrzywół, Mogielnica, Wyśmierzyce, Białobrzegi, Promna, Stromiec, Warka, Grabów nad Pilicą, Magnuszew. Forma ochrony w ramach sieci Natura 2000: obszar specjalnej ochrony ptaków (Dyrektywa Ptasia). Status obszaru: obszar wyznaczony (Rozporządzeniem Ministra Środowiska).

Opis: Obszar obejmuje 80-cio kilometrowej długości odcinek Pilicy, od Inowłodzia a ujściem rzeki do Wisły. Koryto rzeki ma szerokość do 150 m, a dolina nie przekracza 5km szerokości. Pilica silnie meandruje, tworząc liczne starorzecza, wyspy, ławice i łachy piaskowe. Północny skraj ostoi wyznacza skarpa, o względnej wysokości ok. 20 m., miejscami porośnięta murawami kserotermicznymi. Część południowa ostoi jest płaska, w wielu miejscach porośnięta głównie lasami iglastymi. Znaczną część doliny zajmują łąki i pastwiska. Niegdyś były to tereny zalewowe, lecz od czasu utworzenia Zbiornika Sulejowskiego, który zmniejszył przepływ wody w rzece o jedna czwartą, wylewy zdarzają się sporadycznie. W wielu miejscach spotyka się zarastające wierzbą i olszą lub zabagniające się obniżenia terenu. Zarastanie zaroślami wierzbowymi obserwuje się również na części zmeliorowanych łąk, których obecnie się nie użytkuje. Największe torfowisko, zwane Błotami Brudzewskimi, znajduje się w południowo-zachodniej części ostoi. W rejonie miejscowość Promna, znajduje się natomiast kompleks torfianek, a teren pomiędzy Gapinem a Grzmiącą porasta największy w ostoi kompleks leśny, w którym m.in. spotyka się siedliska łęgowe i olsy. Obszar jest uznawany za ostoje ptasią o randze krajowej. Stwierdzono tu występowanie 32 gatunków ptaków wymienianych w Załączniku I Dyrektywy Ptasiej. Jest to również miejsce występowania 11 gatunków ptaków wpisanych do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt. Ostoja ma duże znaczenie dla ptaków środowisk podmokłych. Odnotowano tu lęgi aż 56 gatunków ptaków związanych z takimi terenami. Na terenie ostoi do lęgów przystępuje ok. 7-10% krajowej populacji sieweczki obrożnej, 5-10% populacji piskliwca, 5% krwawodzioba, 2-4,5% dudka, ok. 2% rycyka i przynajmniej 1% krajowej populacji: bataliona, bączka, bąka, błotniaka stawowego, cyranki, czernicy, gąsiorka, lelka, nurogęsia, podróżniczka, rybitwy białoczelnej, rybitwy czarnej, sieweczki rzecznej, trzmielojada i zimorodka. W znacznych zagęszczeniach występują też bociany białe i czarne, krzyżówki, załuszniki, błotniaki łąkowe derkacze, jarzębatkia kropiatki, lerki i świergotki polne. Ponadto w granicach obszaru odnotowano występowanie 2 gatunków ssaków i 6 gatunków ryb znajdujących się w Załączniku II Dyrektywy Siedliskowej. Stwierdzono też 575 gatunków roślin naczyniowych, z których 18 podlega ochronie prawnej. Na terenie ostoi występuje 9 siedlisk z Załącznika I Dyrektywy Siedliskowej.

Interpretacja turystyczna: Do ostoi można dotrzeć własnym środkiem transportu, komunikacją autobusową lub kolejową. Przez obszar i w jego pobliżu przechodzi znakowany szlak turystyczny oraz ścieżka rowerowa. Pilica jest doskonałą rzeką do uprawiania turystyki kajakowej. W Domaniewicach funkcjonuje przeprawa promowa przez rzekę. W bezpośrednim sąsiedztwie ostoi warto odwiedzić XII-wieczny kościół w Inowłodzu, klasztor w nowym Mieście nad Pilicą, kamieniczki i kościoły w Białobrzegach, Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego w Warce. Noclegi oraz wyżywienie można znaleźć w Inowłodzu, Nowym Mieście nad Pilicą, Białobrzegach i Warce. Mazowiecka Regionalna Organizacja Turystyczna mieści się przy ul. ul. Ciołka 10 A, p. 201, 221 w Warszawie. Można zapoznać się ze stronę internetową ROT Mazowsze: www.mrot.pl a w razie szczegółowych pytań skontaktować się mailowo: biuro@mazowsze.mrot.pl. Lokalne organizacje turystyczne (LOT) w województwie mazowieckim można odwiedzić w Przasnyszu (LOT Północnego Mazowsza), Ostrołęce (Kurpiowska Organizacja Turystyczna), Siedlcach (Nadbużańska LOT), Ossowie/Kobyłce (LOT „Cud nad Wisłą”), Nowym Dworze Mazowieckim (LOT Trzech Rzek), Ostrowi Mazowieckiej (Powiatowa Organizacja Turystyczna). Formy ochrony przyrody: Majdan [rezerwat przyrody], Sokół [rezerwat przyrody], Tomczyce [rezerwat przyrody], Żądłowice [rezerwat przyrody ], Spalski Park Krajobrazowy [ park krajobrazowy ], Doliny rzeki Pilicy i Drzewiczki [ obszar chronionego krajobrazu ], Pilicko – Radomszczański Obszar Chronionego Krajobrazu [ obszar chronionego krajobrazu ].

Zagrozenia: Podstawowym jest obniżanie poziomu wód gruntowych i odwadnianie łąk i pastwisk. Zły wpływ na przyrodę ma również zaprzestanie koszenia i wypasu zwierząt, a także przekształcanie łąk na grunty orne.

Siedliska: starorzecza i naturalne eutroficzne zbiorniki wodne ze zbiorowiskami z Nympheion, Potamion, suche wrzosowiska (Calluno-Genistion, Pohlio-Callunion, Calluno-Arctostaphylion), ciepłolubne, śródlądowe murawy napiaskowe (Koelerion glaucae)*, zmiennowilgotne łąki trzęślicowe (Molinion), niżowe i górskie świeże łąki użytkowane ekstensywnie (Arrhenatherion elatioris), torfowiska przejściowe i trzęsawiska (przeważnie z roślinnością z Scheuchzerio-Caricetea), łęgi wierzbowe, topolowe, olszowe i jesionowe (Salicetum albo-fragilis, Populetum albae, Alnenion glutinoso-incanae, olsy żródliskowe)*, Ważne dla Europy gatunki zwierząt (z Zał. II Dyr. siedliskawej i z Zał. I Dyr. Ptasiej, w tym gatunki priorytetowe): batalion [ptak ], bączek [ptak ], bąk [ptak ], bielik [ptak ] błotniak łąkowy [ptak ], błotniak stawowy [ptak ], bocian biały [ptak ], bocian czarny [ptak ] bóbr europejski [ssak], cietrzew (podgatunek kontynentalny) [ptak ] derkacz [ptak ], dzięcioł czarny [ptak ], dzięcioł średni [ptak ], dzięcioł zielonosiwy [ptak ] gąsiorek [ptak ], jarzębatka [ptak ], kropiatka [ptak ], lelek [ptak ], lerka [ptak ] muchołówka mała [ptak ], orlik krzykliwy [ptak ], ortolan [ptak ], podróżniczek [ptak ] puchacz [ptak ], rybitwa białoczelna [ptak ], rybitwa białowąsa [ptak ], rybitwa czarna [ptak ] rybitwa zwyczajna (rzeczna) [ptak ], świergotek polny [ptak ], trzmielojad [ptak ], wydra [ssak], zielonka [ptak ], zimorodek [ptak ], żuraw[ptak ].

Instytucje, w których można uzyskać informacje o obszarze: Dyrekcja Kozienickiego Parku Krajobrazowego, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie, http://www.warszawa.rdos.gov.pl, e-mail: rdos.warszawa@mazowieckie.pl, fax: (022) 55 65 602, tel.: (022) 55 65 600. Mazowiecka Regionalna Organizacja Turystyczna, ul. Ciołka 10 A, pokój 201, 221, 01-402 Warszawa, tel.: (22) 877 20 10, fax: (22) 877 22 70, e-mail: biuro@mazowsze.mrot.pl, strona internetowa: http://www.mrot.pl. Wojewódzki Zespół Specjalistyczny województwa mazowieckiego.

Szlak Kajakowy – Rzeka Rospuda

Szlak Kajakowy – Rzeka Rospuda (Jez. Czarne – rzeka Rospuda Filipowska – jez. Rospuda Augustowska)

Szlak kajakowy długości 68 km, stosunkowo mało uczęszczany jest niezwykle interesujący dla turysty poszukującego ciszy i spokoju. Na trasie od Jez. Czarnego do jez. Rospuda Augustowska znajdują się typowe formy rzeźby morenowej: wysokie wzgórza, jeziora rynnowe o wysokich brzegach oraz kwieciste łąki, lasy Puszczy Augustowskiej z licznymi uroczyskami. Brzegi jeziora przeważnie suche i w znacznej części zalesione z doskonałymi, prawie na całej trasie, miejscami do obozowania, spokojny nurt i wartkie odcinki malowniczych przełomów, przypominające górską rzekę.

Jednokierunkowy ciąg szlaku, biegnącego z pn. zach., a więc z kierunku, z którego przeważnie wieją wiatry pchające nasz żagielek, jeszcze bardziej zwiększa turystyczną wartość tej trasy wodnej. Pełne jednak jej wykorzystanie może nastąpić dopiero po oczyszczeniu niektórych odcinków rzeki Rospudy i zwiększenie liczby przejazdów autobusowych PKS na liniach Olecko — Filipów — Suwałki oraz Gołdap — Kowale Oleckie — Filipów — Suwałki.

Gdyby nie kamieniste dno rzeki oraz wykroty drzew i rwący prąd między jeziorami Garbaś — Sumowo (w szczególności pomiędzy jeziorami Głębokie — Sumowo) i wioskami Raczki Małe — Jaśki, a nawet do uroczyska Święte Miejsce, ten długi łańcuch 9 większych i mniejszych jezior wraz z ich połączeniami rzecznymi byłby idealnym szlakiem wycieczkowym.

Obecnie szlak rzeki Rospudy osiągnąć można koleją w jego punkcie początkowym na Jez. Czarnym (Polskim albo Filipowskim) dojeżdżając furmanką 9 km ze stacji Górne na linii Olecko — Gołdap lub na 30 km jego długości w miasteczku Raczki na linii Olecko — Suwałki, albo autobusem PKS w Filipowie, do którego dojechać można z Kowali Oleckich (15 km) — stacji kolejowej na linii Olecko — Gołdap, z Olecka (24 km) lub z Suwałk (25 km).

Po przesiadce w Olecku dojeżdżamy koleją do miejscowości Górne (czwarty przystanek za Oleckiem a przedostatni przed Gołdapią). Wieś Górne położona jest po wsch. stronie toru kolejowego nad rzeczką Jarką. Początkami swymi sięga XVI w. W kierunku pn.-wsch. od niej w odległości 11 km leży ciekawe miasto Gołdap, a w odległości 9 km w kierunku pd.-wsch. rozciąga się Jez. Czarne będące wyjściowym punktem spływu na szlaku rzeki Rospudy. Na wsch. brzegu jeziora leży wieś o tej samej nazwie. 5 km w kierunku pn.-wsch. leży drugie większe od poprzedniego jeziora również Jezioro Czarne z wioską o tej samej nazwie, położoną na jego pd. brzegu. Dla odróżnienia identycznych nazw dwóch wymienionych jezior i wiosek miejscowa ludność jeziora i wieś Czarne, położone na początku szlaku rzeki Rospudy przed 1939 r. w granicach państwa polskiego, nazywa Czarne Polskie albo Filipowskie, zaś jezioro i wieś Czarne, będące dawniej w granicach Prus Wschodnich określa jako Czarne Niemieckie albo Gołdapskie. Wiadomość ta jest pomocna przy przewozie sprzętu z przystanku kolejowego Górne na szlak Rospudy.

Z przystanku kolejowego Górne przewozimy sprzęt furmanką kierując się do Bitkowa położonego na wsch. brzegu dość dużego Jez. Bitkowskiego, skąd dojeżdżamy na pn. kraniec Jez. Czarnego (Polskiego), do którego uchodzi górny odcinek rzeki Rospudy o zarośniętych moczarowatych brzegach, odprowadzający wodę z leżących na pn. 3 małych jeziorek.

Rzeka Rospuda, dawniej Rowspuda zwana też Kamienną, a jak wykazuje akt erekcyjny kościoła w Raczkach z 1599 r. nazywano ją Dowspudą, a pod Filipowem — Filipówką. Od Bakałarzewa Rospuda stanowiła granicę między Litwą i ziemiami Prusów. Rzeka wypływa ze zboczy wzniesień (Przejmowa Góra — 213,4 m, Jastrzębia Góra — 230,8 m, Słupowa Góra — 247,9 m, Lisia Góra — 259,5 m), leżących o ok. 6 km na pd. od Puszczy Rominckiej i o 12 km na pd. wsch. od Gołdapi.

Długość Rospudy wynosi ok. 75 km, szlaku spływowego 68 km, spadek na szlaku 71 cm na 1 km, stopień rozwinięcia 1,55, dorzecze 1104 km2.

Jez. Czarne (pow. 40,7 ha, głęb. 28,1 m, dług. 1,2 km, 173 m npm.) szerokości 400 m ciągnie się na pd. wsch. Brzegi ma wysokie, wznoszące się do 8 m ponad jego powierzchnię. Wschodni jest stromy i pagórkowaty, zachodni płaski.

0,0 km. Mijamy mostek na górnej Rospudzie i po ok. 500 m jazdy furmanką wyładowujemy bagaż na wysokim pn.–wsch. krańcu jeziora. Po zmontowaniu znosimy kajak po stromym brzegu i wodujemy. Nieco dalej ku pd. obok stanowiska łodzi rybackiej oraz na brzegu zach. znajdziemy również miejsce na wodowanie.

Brzegi jeziora obramowane drzewami, przybrzeżne wody w wielu miejscach porastają pasy trzcin i sitowia. Między drzewami lewego wsch. brzegu przeświecają rozrzucone na polnych pagórkach zagrody wsi Czarne. Na brzegu zach., którym niegdyś biegła granica z Prusami Wschodnimi, widać łąki, a za nimi pola.

1,2 km. Z pd.-wsch. zwężenia Jez. Czarnego przedostajemy się na zarośnięty trzciną i trudny do odszukania odpływ o moczarowatych i zadrzewionych brzegach. Pd. część odpływu przecina droga.

1,5 km. Po przepłynięciu pod mostem i kilkumetrowym przeprowadzeniu kajaka przez mieliznę tuż poniżej mostu dostajemy się na jez. Rospudę.

Malownicza zatoka w prawo od ujścia o piaszczystym brzegu leśnym i stopniowo opadającym dnie posiada dobre warunki do kąpieli.

Jez. Rospuda albo Jemieliste (pow. 3,2 km2, głęb. 37 m, dług. 5,5 km, przeciętna szer. 500 m, 173,2 m npm.) ciągnie się lekko wygiętym łukiem na wsch., a później ku pd. wsch. Brzegi jeziora na ogół słabo rozwinięte, wznoszące się amfiteatralnie, wyżej sfalowane i malowniczo obramowane olszami, i głównie z prawej — kępami leśnymi. Na brzegach wiele głazów narzutowych. 200 m od brzegu pd. środkowej części jeziora, ciągnie się na przestrzeni 1,5 km małe wąskie Jez. Wysokie (26,5 ha, dług. 1,6 km, szer. 0,2 km, 179,5 m npm.). Głównym urozmaiceniem w pd. części prawego brzegu jez. Rospudy jest zadrzewiona wysepka, o brzegach opadających a stromo od pn. Na wyspie niezłe miejsca biwakowe.

Płynąc ku wsch. widzimy z prawej o 300 m od brzegu wieś Supienie, z lewej zaś o przeszło 500 m od jeziora dalszy ciąg wsi Czarne. Środkowej części pn.-wsch. brzegu jeziora towarzyszy wieś Huta, a tuż za nią aż do krańca jeziora ciągnie się przy brzegu wieś Rospuda. Przeszło kilometr poniżej wyspy do brzegu jeziora podchodzą 2 zagrody Wólki Filipowskiej. Pierwsza z nich — to rybakówka. W obu zagrodach można kwaterować.

7,0 km. W lewym rogu pd.-wsch. krańca jez. Rospuda, 100 m ‘ długości odpływ na Jez. Kamienne. Mostek drogowy.

Jez. Kamienne (pow. 0,4 km2, głęb. 22,7 m, dług. 2 km, przeciętna szer. 150 m, 173 m npm.) stanowi południowe przedłużenie jez. Rospuda, o czym świadczy sztuczny charakter wsch. części przesmyku oddzielającego oba jeziora. Jezioro to, ciągnące się w głębokiej rynnie o wysokich łagodnie wznoszących się morenowych brzegach obramowanych olszami, sprawia wrażenie szerokiej rzeki. Na zach. brzegu widać pojedyncze domy wsi Wólka, na wsch. nieco dalej od jeziora rozrzucone domy kolonii Filipów. Nazwa jeziora pochodzi od licznych głazów granitowych znajdujących się w jeziorze i jego otoczeniu-Pagórkowate brzegi zajmują pola uprawne.

9,0 km. Z pd. zarośniętego zakończenia jeziora bierze początek nowy odcinek rzeki Rospudy. Po 400 m spływu osiągamy mostek przed Filipowem.

Poniżej mostku Rospuda o pogłębionym i oczyszczonym korycie płynie kręto wśród brzegów podwyższonych wyrzuconym z nurtu mułem. Głębokość niewielka, ale dla kajaka wystarczająca. 100 m przed drugim mostem drogowym, przy brzegu resztki pali, które Niemcy wycofując się wbili w poprzek rzeki i doliny rzecznej celem spiętrzenia wody i zalania okolicy (z koryta pale usunięto). Z prawej przed mostem wysokie polne wzgórze, z lewej brzeg niski, zadrzewiony. Na odcinku mostu i nieco poniżej — kamieniste, żwirowate mielizny, wartki prąd; kajak należy przeprowadzić. Tuż poniżej mostu z prawej — młyn; rzekę grodzi żelazna rama umieszczona ok, 1 m nad wodą, ok. 40 m poniżej młyna wysoka kładka dla pieszych. Płynąć uważnie wśród pali podtrzymujących kładkę.

10,0 km. Filipów, położony na wzgórzach prawego brzegu Rospudy i tonący w zieleni drzew był niegdyś miastem. Założony najprawdopodobniej w 1. 1562—68 z połączenia wsi Szembelowa i Dowispuda, w 1570 r. otrzymuje od króla Zygmunta Augusta prawa miejskie, herb Rak oraz 3 jarmarki w roku i targ w poniedziałek.

Miasto otrzymało 56 włók ziemi i część sąsiadującej puszczy. Z miasta i okolicy utworzono starostwo filipow-skie. Z inicjatywy lekarza Mikołaja Buceli założono gimnazjum, zatwierdzone przez króla Stefana Batorego.

W Filipowie urodził się w rodzinie drobnego szlachcica Andrzej Wiszowaty (1608—78). Nauki pobierał w Filipowie i Ełku, studiował w Królewcu. Całe życie poświęcił walce o sprawiedliwość społeczną, jako jeden z najwybitniejszych działaczy ariańskich. W 1. 1650—58 był profesorem Akademii w Rakowie. Prześladowany, opuścił Polskę w 1658 r. i wyjechał do Holandii.

Pożar w 1635 r. powoduje upadek miasta. Ponownie spalone podczas bitwy w dn. 12 X 1656 r., w której wojsko polskie pod dowództwem hetmana Gosiewskiego stoczyło niepomyślną walkę ze Szwedami i Niemcami — wojskami elektora brandenburskiego.

Od 1795 r. Filipów znalazł się w zaborze pruskim, od 1807 r. w granicach Księstwa Warszawskiego, zaś od 1812 Królestwa Polskiego. W końcu XIX w., pomimo cofnięcia praw miejskich (1870 r.) był ośrodkiem przemysłu włókienniczego (płótno). Podczas ostatniej wojny Filipów uległ poważnym (90%) zniszczeniom. Stanowi on obecnie ośrodek rolniczy i rzemieślniczy. Duży rynek z czasów lokacji miasta. Na wzgórzu przy rynku kościół z XVI w. wielokrotnie przebudowywany i odbudowywany, m. in. w XIX w. przez Piotra Aignera. Obecny kolumnowy portyk z 1841 r. Ołtarz główny barokowy z połowy XVII w.

Poczta, apteka, ośrodek zdrowia, FWP, gospoda „Pod Lipką”, kilka sklepów: 4 spożywcze, masarski, piekarniczy, produkcji rolnej, gospodarstwa domowego, dziewiarski, pasmanteryjny i z obuwiem. Stacja benzynowa i przystanek PKS, skąd odjeżdżają autobusy, m. in. do Suwałk, Olecka i Gołdapi.

Filipów, posiadający dogodne połączenia autobusowe, może też być punktem rozpoczęcia spływu.

Płyniemy ok. 200 m skanalizowanym o małej ilości wody rozlewiskiem młyńskim, a następnie krętym i zwężonym korytem Rospudy, płynącej wzdłuż podmokłej łąkowej doliny, ograniczonej z obu stron wysokimi wzniesieniami polnymi. Po 500 m spływu osiągamy mostek drogowy, przed nim kamienista płycizna. Przy niskim stanie wody przepływamy pod mostkiem, przy wysokim — kajak przenosimy ok. 10 m.

4 km na zach. od Filipowa leży PGR i wieś Mieruniszki nad Jez. Mieruńskim Wielkim, zwanym także Gabarśnicą. Jest to stara miejscowość, o której wzmianki sięgają 1277 r., okresu wojen Jaćwieży z Krzyżakami.

1,5 km od lewego brzegu szlaku na pn. od drogi do Suwałk znajduje się Góra Manieżniia, zwana też Wałami Kmicica (226 m), a 500 m dalej na pn. wsch. Jez. Białe Filipowskie (pow. 1,22 km2, głęb. 53, dług. 3 km, szer. 545 m, 197,6 m npm.) z zadrzewioną wyspą połączoną z lądem groblą. Jez. Białe Filipowskie stanowi początek łańcucha kilku jezior połączonych krótkimi strugami, ciągnącego się na pn. aż poza Przerośl. Są to jeziora: Przy-stajne (pow. 29,7 ha, głęb. 16,7 m, dług. 1,4 km, szer. 250 m, .197,1 m npm.), Krzywe (pow. 50 ha, głęb. 22,7 m, dług. 2,1 km, szer. 400 m, 197 m npm.), Kościelne (pow. 50 ha, głęb. 6,3 m, dług. 2 km, szer. 380 m, 195,6 m npm.), Boczne (pow. 59 ha, głęb. 32,9 m, dług. 2 km, szer. 300 m, 200 m npm.).

Dalej rzeka staje się bardzo kręta, wystarczająco głęboka, o obficie zarośniętych brzegach i dnie. Towarzyszą nam kępy olsz. Miejscami koryto jest tak wąskie, a zakręty tak nagłe, że zwroty kajaka są utrudnione. Szerokość nadrzecznej doliny wynosi ok. 400 m. Po przeszło 2 km spływu z prawej na wysokim brzegu towarzyszącym podmokłej dolinie widoczne są z daleka potężne ruiny betonowego bunkra. Poniżej w korycie na odcinku długości 200 m liczne kamienie po nie istniejącym młynie. Płynąć ostrożnie. Droga ciągle krętą rzeką o moczarowatym otoczeniu dłuży się.

13,5 km. Wreszcie kończą się nadbrzeżne olsze, docieramy do 54,5 pn.-zach. krańca Jez. Długiego (Filipowskiego). Przedostajemy się przez pas wody pokrytej liśćmi grążela.

Jez. Długie (pow. 0,23 km1, głęb. 5 m, dług. 1,3 km, szer. 200 m, 168 m npm.) ma kształt długiej wąskiej rynny o wznoszących się wysoko nagich brzegach. Na szczycie brzegu zach. widać kilka zagród wsi Garbaś. Zwężające się ku pd. jezioro porasta gąszcz trzcin, które wyspami porastają nawet główny nurt. Z lewej, na wysokim brzegu o ok. 150 m początek wsi Szafranki.

14,8 km. Wypływ rzeki Rospudy z Jez. Długiego wśród wysokich 53,2 trzcin. Na początku wypływu dość niski most drogowy, pod którym przepływamy pochylając się w kajaku. Tuż za mostem z lewej rozlewisko z dostępnym piaszczystym brzegiem. Miejsce obozowania na łące przed mostem na lewym brzegu rzeki u podnóża wsi Szafranek, która ciągnie się na wysokim lewym brzegu Rospudy.

Poniżej wsi dolina nadrzeczna jest podmokła i bagnista. Koryto przeważnie zarośnięte trzciną, tatarakiem i pałką wodną. Trzeba uważnie wypatrywać nurtu, który wskazują pochylenia roślin, aby uniknąć zbłąkania wśród gęstwy trzcin. Tu i ówdzie rzece towarzyszą olsze. Po 2 km spływu ostatni dom (kryty blachą) na lewym brzegu należący do Szafranek. Następna zagroda — to już wieś Zusno. Trzciny nieco przerzedziły się. Pomiędzy Szafrankami a Zusnem może być kładka na wodzie, którą ewentualnie uda się podnieść, albo obok której kajak przeniesiemy.

Na odcinku wsi Zusno niski mostek drogi polnej. Kajak przenosimy prawym brzegiem ok. 4 m. Dolina Rospudy jest obecnie węższa i mniej podmokła, nurt rzeki jest dość wartki i czysty, chociaż dno pokrywa roślinność wodna. 500 m poniżej mostku pojedyncza zagroda, a obok dobre miejsce obozowania. Wysoki most na drodze Filipów — Bakałarzewo. Z mostu w prawo o niecałe 200 m widoczne jez. Garbaś, które w odległości ok. 1 km towarzyszyło rzece od Jez. Długiego.

Pod mostem głazy betonowe, kamienie, a później na przemian głębie i kamieniste mielizny, które zmuszają do częstego prowadzenia kajaka. Brodzimy w cieniu rozłożystych olsz, po piaszczystym dnie rzeki. 200 m przed ujściem, z lewej kilka zagród wsi Matłak.

20,0 km. Ujście rzeki Rospudy do pd.-wsch. części wydłużone- 4 go jez. Garbaś. Jezioro (pow. 1,35 km2, głęb. 45,5 in, dług. 3,3 km, szer. 500 m, 164 m npm.) otaczają malownicze wzgórza morenowe. Brzegi na ogół wysokie i strome; zach. pokryty świerkowo-sosnowym lasem z dobrymi miejscami na obozowanie; wsch. polny z rzadkimi kępami lasu. Ciemnogranatowe wody jeziora wskazują na jego znaczną głębokość.

Jez. Garbaś może być także punktem wyjściowym, zwłaszcza dla większych zespołów spływowych, które muszą mieć więcej miejsca na przygotowanie się do wodowania, względnie na biwakowanie w wypadku dotarcia nad brzeg w późnych godzinach popołudniowych. Wygodnym miejscem dla tego celu są brzegi wsch. i zach. pn. krańca jeziora.

Decydując się na rozpoczęcie spływu z pn.-wsch. brzegu jeziora z łąki obok ostatniej zagrody wsi Garbaś należy zwrócić się o pozwolenie do jej właściciela Romualda Bratumiła.

Dojazd do tego miejsca z Filipowa niecałe 4 km. Brzeg jeziora na tym odcinku łąkowo-polny z miejscem na biwak, obramowany olchami i rzadkimi pasemkami trzcin. Naprzeciw, po drugiej stronie jeziora, na leśnym brzegu obozowisko. Również i o 0,5 km ku pd. na lewym brzegu w otoczeniu młodego sosnowego lasu — miejsce biwakowe.

W drugiej części jeziora, z prawej strony, rozległa zatoka z kępami trzcin. W jej drugiej części — pomost i na leśnym brzegu tablica informująca o miejscu biwakowania. Brzegiem jeziora biegnie leśna droga. Także na lewym brzegu zwężającej się rynny jeziornej, na tle kępy sosnowego lasu miejsce na biwak i wzdłuż brzegu polna droga.

23,3 km. Wypływ rzeki Rospudy z pd. zwężenia jez. Garbaś. Na 44,7 początku wypływu most drogowy, pod którym można przepłynąć przy pochyleniu się załogi. Rzeka szeroka do 10 m, dno piaszczysto-żwirowate, miejscami kamieniste mielizny, wykroty drzew i bystry prąd na odcinku ok. 300 m. Dalej rzeka staje się szersza i głębsza, nurt spokojniejszy. Oba brzegi mają piękne otoczenie leśne. W kilku miejscach zwalone drzewa spiętrzające gwałtownie spadek wody, wymagają bacznej uwagi i błyskawicznej orientacji, zwłaszcza sternika. W sytuacjach trudnych — lepiej wyjść z kajaka i przeprowadzić go.

24,3 km. Ujście do Jez. Głębokiego jest płytkie ze żwirowato-kamienistą mielizną. Jest to niewielkie, nieco wydłużone jeziorko (pow. 10 ha, dług. 500 m, szer. 400 m, 163 m npm.) o brzegach łagodnie wznoszących się i obramowanych trzciną i palką wodną. Ciemną barwę wody nadaje mu leśne otoczenie z wyjątkiem pd. skrawka brzegu polnego. 300 m na zach. od Jez. Głębokiego, za traktem i zalesionym wzgórzem leży wydłużone, samotne, leśne jez. Siekierkowo (pow. 27,5 ha, głęb. 19,1 m, dług. 1,3 km, szer. 0,25 km, 167 m npm.).

Wypływ następnego odcinka rzeki Rospudy z pd. części jeziorka trudny do odszukania wśród wysokich trzcin. Kierować się z lewej strony tuż obok kępy wysokich olsz i tablicy na paliku. Poniżej rzeka jest głęboka, nurt spokojniejszy, otoczenie polne, brzegi dość wysokie obramowane wierzbami. W korycie tu i ówdzie gałęzie.

24,8 km. Wypływ następnego odcinka rzeki Rospudy z pd. części jeziorka trudny do odszukania wśród wysokich trzcin. Kierować się z lewej strony tuż obok kępy wysokich olsz i tablicy na paliku. Poniżej rzeka jest głęboka, nurt spokojniejszy, otoczenie polne, brzegi dość wysokie obramowane wierzbami. W korycie tu i ówdzie gałęzie.

Bród przez rzekę, lekkie spiętrzenie i spadek wody, niżej kamieniste płycizny. Przy wysokim stanie wody przepływamy, przy niskim kajak przeprowadzamy. Dalej, aż do młyna w Bakałarzewie trudności i niebezpieczeństwa piętrzą się: gwałtowne skręty rzeki, strome leśne brzegi, zwalone drzewa i wykroty wymagają bacznej uwagi, umiejętności prowadzenia kajaka, harmonijnego o szybkim refleksie współdziałania kapitana i załogi. Inaczej czeka przymusowa kąpiel i strata drobniejszych rzeczy. Trzeba bowiem pamiętać, iż koryto na zewnętrznych zakolach potrafi być głębokie, a woda skłębiona wirami.

Na odcinku długości ok. 4 km, od Jez. Głębokiego do młyna w Bakałarzewie mamy pierwszy przełom rzeki: kręty o wysokich brzegach, gwałtownym na zakolach nurcie, piaszczysto-kamienistym dnie i licznych mieliznach, które zmuszają do ciągłego wychodzenia z kajaka i prowadzenia go.

Z wymienionych względów przed opuszczeniem Jez. Głębokiego ekwipunek należy dobrze zabezpieczyć, a przewodnik, mapy, notatki, zdjęcia, filmy, aparaty i inne drobiazgi zapakować do nieprzemakalnych toreb przywiązując je w odpowiednich miejscach do żeber lub podłogi kajaka czy składaka.

28,8 km. Staw i młyn w Bakałarzewie. Bakałarzewo — dziś wieś 39,2 i miejscowość wczasowo-letniskowa, dawniej miasto, położone na wzgórzu obok ujścia rzeki Rospudy do jez. Sumowo. Założone ok. 1514 r. jako wieś Dowspuda albo Bakałarszczyzna w puszczy pojaćwieskiej. Dzisiejsza nazwa przyjęła się w XVI w. Pochodzi od przezwiska wnuka Raczki, Mikołaja Michnowicza-Bakałarza, pisarza królewskiego. Prawa miejskie uzyskało w XVI w. Po ostatnim rozbiorze znalazło się w powiecie wigierskim Księstwa Warszawskiego, a od 1815 r. w Królestwie Polskim. W 1870 r. pozbawiono go praw miejskich. W pierwszych dniach września 1939 r. przeżyło ciężkie walki z Niemcami. Z ostatniej wojny wyszło w 98% zniszczone.

W lasku bakałarzewskim, tuż obok wsi, suwalskie gestapo rozstrzelało 23 kwietnia 1944 r. za udział w ruchu oporu rodzinę Pankiewiczów: Stanisława, jego żonę Zofię, córkę Halinę i syna Jerzego, sprowadzonych z więzienia suwalskiego. Miejsce kaźni i pamięć zamordowanych uczczono po wojnie pomnikiem. W czerwcu 1944 r. obok cmentarza hitlerowcy rozstrzelali 12 osób cywilnych. W miejscu kaźni po wojnie postawiono pomnik. Na cmentarzu znajduje się grób Józefa Puciaty, płk. WP Księstwa Warszawskiego.

W kościele z 1936 r. znajduje się późnorenesansowy ołtarz z początku XVII w., fundacji Wolskich.

W Bakałarzewie jest poczta, ośrodek zdrowia, apteka, bar i sklepy: spożywczy, mięsno-wędliniarski i przemysłowy.

O ile młyn nie zatrzymuje wody kajak przeprowadzamy ok. 100 m przez kamienistą płyciznę, a dalej swobodnie odpływamy do pobliskiego jez. Sumowo. Przy braku wody prosić o jej puszczenie.

Przeniesienie kajaka koło młyna lewym brzegiem ponad 100 m. Wodowanie na niskim trawiastym brzegu bystro płynącej rzeki.

Przepływamy pod wysokim mostem drogowym. Poniżej głazy, kamieniste mielizny, rwący prąd oraz wystające nad wodę gałęzie drzew i krzaków porastających brzegi krętego koryta Rospudy, utrudniają spływ na odcinku długości przeszło 300 m, od młyna do ujścia jez. Sumowo.

29,3 km. Jez. Sumowo Filipowskie (pow. 0,88 km8, głęb. 13,6 m, dług. 3,4 km, szer. 400 m, 153 m npm.) rozciąga się ku pd. z lekkim odchyleniem ku wsch. Brzegi jeziora wznoszące się; do prawego w części środkowej i pd. przylegają większe partie leśne, lewemu brzegowi towarzyszy wąski pas młodego lasu sosnowego. Na obu brzegach możność obozowania. W pierwszej części jeziora o 200 m od zach. brzegu leży wieś Nowopole, a przeszło 1 km dalej na tym samym brzegu w odległości ok. 100 m, w przerwie leśnej zagroda należąca do wsi Sadłowina.

Przed zagrodą, na prawym brzegu miejsce na biwak, podobne miejsce znajduje się na wprost przeciwległego brzegu, obok pomostu. Pod koniec jeziora u podnóża lewego wznoszącego się wysoko brzegu leśnego miejsce biwakowe.

32,7 km. Wypływ Rospudy z pd. zwężającej się zarośniętej trzciną rynny jez. Sumowo. Z prawej istrony wypływu w lesie wyborne obozowisko. Wyjścia szukać przy lewym brzegu pd. krańca jeziora. Na początku wypływu wysoka kładka dla pieszych. Rzeka do 10 m szeroka, o czystym spokojnym nurcie i dużych zakolach. Brzegi ma porosłe miejscami trzciną. Po 0,5 km spływu Rospuda z zasadniczego pd.-wsch. kierunku skręca na wsch.

34,3 km. Most drogowy. Po obu stronach stare słupy. Przed, pod i poniżej mostu głazy betonowe, kamienie, rumowisko. Płynąć lub przeprowadzić ostrożnie kajak środkiem rzeki. Z prawej na wysokim brzegu, przy samej rzece, przed mostem pierwsza zagroda wsi Kotowina. Tuż za mostem rozlewisko o znacznej głębokości i za nim na przestrzeni ok. 250 m płycizny kamieniste, które zmuszają do wysiadania z kajaka. Dalej rzeka jest dostatecznie głęboka, o brzegach niskich (z szeregiem zatok i starorzeczy), porosłych z rzadka olszami, nurcie czystym. Wysokie brzegi odsunęły się dalej od rzeki.

35,5 km. Ujście do pn.-zach. zatoki Jez. Okrągłego (pow. 0,44 km2, 32,5 głęb. 4,7 m, dług. 1,1 km, szer. 0,5 km, 152 m npm.) szerokie i wolne od roślinności, wydłużone w kierunku równoleżnikowym o powyginanych brzegach otoczone jest w większości lasem i obramowane wąskim pasem trzcin. Po wypływie, z lewej na cyplu półwyspu miejsce obozowania osłonięte przed zachodnimi wiatrami wysokim wzgórzem i kępami drzew. Na wprost wypływu zalesiona wyspa. Na brzegu zach. wznoszącym się, w odległości 80 m pojedyncza zagroda wsi Kotowina.

Latem 1972 r. Okręgowy Zarząd Wodny w Giżycku, Oddział w Augustowie, rozpoczął kilometrowanie szlaku rzeki Rospudy. W odstępach jednokilometrowych ustawiane są na lewym lub prawym brzegu szlaku (w zależności od sytuacji terenowej) słupki betonowe (białe z czerwonym paskiem w górnej części i cyfrą oznaczającą liczbę kilometrów na odcinku od zera (przy ujściu rzeki Rospudy do jez. Rospuda Augustowska) do 32 km (nad wypływem rzeki Rospudy z Jez. Okrągłego).

36,0 km. Wypływ Rospudy z pd.-zach. zatoki jeziora z lewej 32,0 strony zagrody wsi Kotowina, w odległości ok. 0,5 km od ujścia poprzedniego jej odcinka. Na początku wypływu wysoka kładka dla pieszych. Nurt czystej wody szerokości ok. 8 m, głębokości 0,5 m, dno kamieniste z licznymi koloniami gąbek słodkowodnych. Żywy prąd niesie kajak umożliwiając swobodną obserwację niezwykle malowniczego o zalesionych brzegach odcinka; Rospudy.

Z prawej dobre miejsce obozowania. Po 1 km spływu od zach. uchodzi do Rospudy bezimienna struga o czerwonej barwie wody. Powyżej, a głównie poniżej ujścia rozległy teren na obozowanie. Również i na brzegu przeciwnym niezłe miejsce na biwak. Nieco dalej na wysokim brzegu pierwsza zagroda ciągnącej się ku pd. wzdłuż zach. brzegu jez. Bolesty — wsi Bolesty (Nowe i dalej aż do połowy jeziora — Stare). Rzeka stopniowo rozszerza się, brzegi jej są niskie, moczarowate. Przed ujściem skręca ku pd.

37,0 km. Jez. Bolesty (pow. 1,35 km*, głęb. 16,2 m, dług. 5,8 km, szer. 400 m, 151 m npm.) po Rospudzie Filipowskiej jest najdłuższym z jezior tego szlaku. Jego powyginane i wysoko wznoszące się amfiteatralnie brzegi o fantastycznym urzeźbieniu spowodowanym erozją spływających wód deszczowych, przedstawiają malowniczy i niezwykle interesujący krajobraz. W odległości 100—300 m od zach. brzegu jeziora prowadzi droga z Kotowiny do Raczek. Leśny lewy brzeg w pn. części jeziora na dłuższym odcinku porasta piękny las, obfitujący w maliny, poziomki i czarne jagody, grzyby i orzechy laskowe. Na początku jeziora z lewej, na lekko rysującym się półwyspie, miejsce obozowania i olbrzymie ilości malin i poziomek. Po 1,5 km spływie na polance lewego wysokiego brzegu wygodne obozowisko z zapleczem leśnym. Za 1,5 km pasem lasu nad drogą wiodącą z Bakałarzewa do Raczek leżą wioski: Podrabalina, Wólka i Rabalina. Na zach. brzegu na wprost obozowiska wśród kęp leśnych widać ostatnie zagrody Bolestów Starych. Na stromo opadającym zboczu środkowej części tego brzegu obfitość poziomek i czarnych jagód. Po 1 km spływu ku pd. lasy z obu brzegów ustąpiły. Urozmaiceniem wysokich nagich dość stromo wznoszących się brzegów są głębokie jary, krzyżujące się w różnych kierunkach, przeważnie zbiegające do jeziora. Brzegi bezpośrednio sąsiadujące z wodą przeważnie są czyste, piaskowo-żwirowe.

W połowie długości jezioro zwęża się i skręca nieco w lewo, aby ostatecznie zatoczywszy szeroki łagodny łuk przyjąć ponownie kierunek pd.-wsch. W dolnej partii brzegów pojawiły się olsze, wyżej na zboczach z rzadka sosny. Płyniemy jakby wąwozem o wznoszących się ponad 200 m brzegach. Z prawej w pobliżu jeziora na przeszło 1 km odcinku ciągnie się wieś Wierciochy Ogrodniki, a 2 km dalej na wsch. wieś Wierciochy, którą wymienia akt erekcyjny kościoła w Raczkach z 1599 r.

Jak okiem sięgnąć rozciąga się równina pól uprawnych. Błyszczy wydłużone lustro jeziora. Spływająca po zboczach woda wyżłobiła różnokształtne bryły geometryczne: stożki, sześciany, prostopadłościany o wyraźnie zarysowanych krawędziach.

Na 300 m przed zwężającym się pd. krańcem jeziora na tarasowato obniżających się brzegach miejsca obozowania. Pojawiają się trzciny i kępy olsz.

42,5 km. Wypływ Rospudy z jeziora szeroki i początkowo głęboki 23, w otoczeniu nadbrzeżnych trzcin, tataraku i gąszczu olsz. Na początku wypływu z prawej, w odległości 100 m, pierwsza zagroda wsi Raczki Małe, która ciągnie się przeszło 2 km wzdłuż rzeki ku pd. Rzeka lekko meandrując płynie początkowo szeroką, łąkową doliną, której towarzyszą wznoszące się stromo wysokie brzegi.

W pierwszej części wsi wysoka kładka dla pieszych. Przepływamy pod środkowym przęsłem. Dno koryta rzeki pokrywa zielony kobierzec, nurt spokojny, głębokość do 1 m, brzegi nadal wysokie ze zbiegającymi w dół wąwozami. 0,5 km poniżej wspomnianej kładki z lewej wygodne miejsce na większe obozowisko.

43,0 km. Most drogowy i nieczynny młyn we wsi Raczki Małe. Z obu brzegów doliny zbiegają się w kierunku mostu bielejące serpentyny dróg polnych. Płynąć lub przeprowadzić kajak lewą stroną. 100 m poniżej mostu miejsce po dawnej tamie młyńskiej. W korycie słupy, głazy, rwący prąd, 20 cm spadek wody. Płynąć głównym nurtem o ile kajak posiada sprawny ster, a sternik ma wprawę i szybki refleks. W innym wypadku kajak przeprowadzamy lewym brzegiem, chociaż i to rozwiązanie nie jest łatwe. Płynąć po zewnętrznych łukach zakoli, gdzie nurt jest głębszy. Jest to droga dłuższa ale znacznie wygodniejsza i ostatecznie szybsza. Poniżej młyn, kamieniste mielizny zmuszają miejscami do prowadzenia kajaka. 1,5 km na pn. od młyna stacja kolejowa Raczki.

Łańcuch jezior został poza nami. Dalszą część trasy płyniemy już tylko rzeką.

46,0 km. Most kolejowy nad rzeką Rospudą i towarzyszącą jej doliną. Uważać na kamienie i pale.

47,0 km. Most drogowy na drodze Suwałki — Raczki — Olecko. Pod mostem w korycie pale i głazy. Można przepływać, ale przedtem zbadać sytuację. Poniżej w dalszym ciągu głazy. Płynąć ostrożnie z wielką uwagą. Z prawej, tuż przy moście, wieś Racżki. Dla zwiedzenia Raczek, spożycia posiłku i poczynienia zakupów zatrzymujemy się przy moście. 2 km od mostu drogowego, na zach. brzegu rzeki wspomniana stacja linii kolejowej Olecko — Suwałki.

Wieś Raczki, dawniej miasto przy historycznym trakcie z Grodna do Prus na wysokim prawym brzegu Rospudy zwanej niegdyś Dowspudą. Początki jej sięgają okresu kolonizacji ziem pojaćwieskich. Położona jest na wyniosłym zach. brzegu rzeki stanowiącej na pewnym odcinku naturalną granicę regionów augustowskiego i suwalskiego.

Nazwa Raczki pochodzi od nazwiska Stanisława Raczkiewicza i jego brata Mikołaja, królewskiego sekretarza i marszałka, którym król Zygmunt I oddał przywilejem w 1514 r. puszczę nad rzeką Dowspudą (obecnie Rospuda) w granicach: … poczonwszy od Sotiewy Stieżki wzdłóż podlehranicy (…) aż do senożata Miruniszók, aż od senożati Miruniszki w poperek w Dowspudu reku, tom miestie, hdie wpada Dowspudą to ich oziero Dołhoje Dalnie i tojurekoju Dowspudoju w dołżwniz aż opiat do Sotiewy Stieżki, Sotiewoju Stieżkoju w popierok hranicu.

Nadanie obejmowało pas puszczy wzdłuż ówczesnej Dowspudy, długości 23—26 km i szerokości ok. 6 km. W części pd. Stanisław Raczkiewicz założył dwór Dow-spudę, z której z czasem powstało miasteczko Dowspuda Raczkowska, dzisiejsze Raczki. Według źródeł miasteczko Dowspuda Raczkowska istniało już w 1558 r. Wtedy też zbudowano kościół i utworzono parafię. Prawo miejskie Raczki otrzymały od Augusta II w 1703 r.

W 1748 r. posiadłość nabył Józef Pac, hęabia na Horodyszczu i Dowspudzie. Pod opieką Paców dla biednej dotąd osady nastały najświetniejsze czasy. W 1797 r. właścicielem dóbr został hr. Michał Ludwik Pac (1780— —1835), generał wojsk polskich i francuskich, walczący przy boku Napoleona. Pac rozbudowuje miasto, uruchamia zakłady przemysłowe jak: serowarnię, garbarnię, bie-larnię płótna oraz fabrykę serwet i obrusów, które istniały do 1831 r.

Z dawnych pamiątek pozostał tylko kościół w stylu klasycystycznym. Nad głównym wejściem herb Paców — srebrne lilie, a poniżej tablica marmurowa opiewająca ważniejsze wydarzenia w historii świątyni.

Po obu stronach ołtarza głównego płaskorzeźby. Z lewej popiersie mężczyzny uwieńczone kwiatami z wyrytym herbem Paców; wsparta o kolumnę postać niewiasty w stroju greckim zdaje się opłakiwać zgon przedwcześnie zmarłego męża. Z prawej skrzydlata postać kobieca ryje na tablicy bohaterskie czyny zmarłego. U stóp jej rzucone godła rycerskie. Pomimo braku jakiegokolwiek potwierdzenia należy sądzić, że płaskorzeźby te poświęcone są Ludwikowi Pacowi.

Na uwagę zasługuje kilka obrazów Wojciecha Gersona. Na cmentarzu mogiła powstańców z 1863 r. Raczki w okresie międzywojennym były punktem granicznym i celnym z Prusami Wschodnimi.

Raczki mogą być punktem końcowym dla spływu górnym odcinkiem szlaku rzeki Rospudy względnie punktem wyjściowym dla rzeki Rospudy w obrębie Puszczy Augustowskiej.

Poniżej Raczek Rospuda płynie uroczą doliną. W korycie jej występują częste mielizny i głazy. Na odcinku Raczki — Dowspuda — wieś Jaśki, przy niskim stanie wody, wielokrotnie musimy wychodzić z kajaka.

Na wysokości zagrody na prawym wysokim brzegu i przez jakiś czas poniżej nurt staje się głębszy, brzegi nieco się obniżają i nie ma kamieni. Rzece towarzyszą olchy tworzące zielony tunel nad wodą.

Niski most drogowy, pod którym przepływamy lewym lub prawym brzegiem (uważać na podwodne pale).

48,5 km. Z prawej strony na wysokim brzegu ładny park XIXw., Dowspudzie z malowniczymi ruinami neogotyckiego zamku Paca. Była to wspaniała rezydencja wzniesiona na wzór angielskich zamków. Zgromadzone w niej były liczne dzieła sztuki, rzeźby, freski, galeria obrazów. Budowę pałacu rozpoczętą przez arch. Piotro Bosio, zakończył w 1. 1820—22 Henryk Marconi w stylu neogotyckim.

Po upadku powstania listopadowego pałac w Dowspudzie został zburzony. Obecnie jest tylko ryzalit i jedna z wieżyczek, zwana „Bocianią wieżą”, która ocalała jakoby dlatego, że podczas rozbiórki bociany miały na niej gniazdo.

Na przestrzeni prawie 3 km, pomiędzy Raczkami, Dowspudą i nieco poniżej, Michał Ludwik Pac wzniósł w 1824 r. na rzece Rospudzie 12 progów kamiennych, które tworząc wodospady dodawały uroku miejscowości. Wodospady zniknęły po rozebraniu tam. Jedynym ich śladem są mielizny kamieniste na tym odcinku rzeki. Pozostał również park o pow. 13 ha, z wieloma gatunkami drzew liściastych i iglastych. W parku znajduje się obecnie Technikum Rolnicze. W 1817 r. Pac założył tu również bielarnię płótna, która wkrótce upadła z braku materiału do bielenia.

W odległości 1,5 km od lewego brzegu naprzeciwko Dowspudy leży wieś Rudniki.

Poniżej Dowspudy po obu stronach obniżonych brzegów rzeki towarzyszą nam wydłużone kępy leśne będące zapowiedzią Puszczy Augustowskiej. Rospuda meandruje po podmokłej dolinie nadrzecznej. Na prawym wznoszącym się brzegu na tle sosnowego zagajnika dobre miejsce na biwak.

51,0 km. Z prawej, nad przecinającym rzekę traktem, jedyna zagroda wsi Chodorki jaka ocalała z okresu wojny. Most drogowy na drodze z Raczek do Augustowa biegnącej dotąd zach. brzegiem Rospudy. Przepływamy wzdłuż prawego brzegu. Na lewym, wsch. ciągną się już lasy Puszczy Augustowskiej.

52,5 km. Z prawej na bezleśnym brzegu, w pobliżu koryta początek wsi Jaśki.

Na wznoszącym się tarasowato brzegu w otoczeniu kęp sosen i świerków bardzo dobre miejsce obozowania, a w odległości ok. 250 m zagroda wsi Jaśki leżącej nieco dalej od rzeki. Za zgodą właściciela wspomnianej zagrody Józefa Jaśkiewicza można na brzegu Rospudy obozować lub kwaterować u niego. Poniżej wsi Jaśki oba brzegi rzeki ogarnia puszcza. Wkroczyliśmy w najtrudniejszy, przeszło trzykilometrowej długości odcinek Rospudy, która tutaj silnie meandruje. Koryto rzeki porośnięte trawą wodną często zmienia się, zarówno co do szerokości jak i głębokości. Brzegi przeważnie niedostępne, zbyt strome lub bagniste. W rzece mogą być zwalone drzewa, prąd szybki, w miejscach przeszkód nawet gwałtowny.

W niektórych sytuacjach, brodząc wśród wykrotów, dwuosobowa załoga kajaka z ledwością może go utrzymać przed porwaniem przez wodę i rozbiciem. Po 1 km z lewej, a po 2 km z prawej w lesie miejsce obozowania.

56,0 km. Z lewej — uroczysko Święte Miejsce. Na rzece mostek drogowy. Na małej polance wsch. brzegu w otoczeniu starej puszczy ogrodzone drewnianym parkanem — drewniane i kamienne krzyże i kapliczki. Obok rośnie 6 dębów i 2 lipy.

Jest to dawne miejsce kultu sięgającego czasów pogańskich. Obok znajduje się zorganizowane przez nadleśnictwo miejsce biwakowe. Obejmuje ono ogrodzone drągami miejsce pod namioty, stół z ławkami.

Z lewej do rzeki Rospudy wpada strumyk, odprowadzający wodę z odległego o 400 m na pn. jez. Jałowo, zwanego przez miejscową ludność Jołowo (pow. 19 ha, głęb. 12,2 m, dług. 1,1 km, szer. 0,35 km, 130 m npm.).

Poniżej Świętego Miejsca koryto rzeki oczyściło się z kamieni i mielizn. Na dnie połyskuje tu i ówdzie złoty piasek. Rzeka w częstych skrętach przepływa pasma na ogół suchych kwiecistych łąk (należących do mieszkańców wsi Jaśki) przerywanych wielokrotnie sięgającym do prawego brzegu lasem. Spotyka się tu najpiękniejsze partie zachodniej części Puszczy Augustowskiej.

W okresie sianokosów mogą wystąpić prowizoryczne kładki, które żniwiarze przerzucają przez rzekę, a które na ogół łatwo można usunąć lub podnieść.

59,0 km. Z prawej, uroczysko Młyńsko, most drogowy. Ok. 1 km od wsch. brzegu Rospudy biegnie z Raczek do Augustowa wspomniana droga. Poniżej rzeka wypływa na rozszerzającą się moczarowatą dolinę. Nurt jej słabnie, za to pojawiają się coraz większe zakręty, obfitsze zarośla i trzciny bagienne, w niektórych miejscach utrudniające jazdę.

Po przeszło 2 km spływu, poniżej mostu w uroczysku Młyńsko, na uroczej polance prawego brzegu wyborne miejsce na biwak. Punktem orientacyjnym pozwalającym je odnaleźć jest rosnąca nieco niżej na lewym brzegu kępa wysokich drzew (2 sosny, kilka olch i wierzba).

Poniżej uroczyska Młyńsko, Rospuda płynie wijąc się po podmokłej dolinie łąkowo-bagiennej. Towarzyszą jej 3 m wysokości ściany trzcinowo-tatarakowe, zasłaniające widoczność obu brzegów. Słychać narastający odgłos jakiejś maszyny. Za chwilę mija nas kosiarka rzeczna oczyszczająca koryto z roślinności podwodnej.

W dolnej części dolina łąkowa rozszerzyła się co najmniej do 2 km. Za nią po obu stronach ciągną się już na wyższych terenach — lasy. Koryto Rospudy przed ujściem do niej rzeki Blizny rozszerzyło się do 30 i więcej metrów. Towarzyszące poprzednio szuwary ustąpiły nieco miejsca olchom.

66,0 km. Z lewej ujście Blizny oraz 200 m od koryta pierwsze chaty wsi Szczebra, której główna część położona jest przy drodze Augustów — Suwałki o przeszło 1,5 km od rzeki Rospudy. We wsi sklep i przystanek PKS. Płyniemy wśród niskich, kwiecistych łąk. Podmokła dolina znacznie się zwęziła.

Brzegi Rospudy moczarowate, o zadrzewionych brzegach, szuwary, brak miejsc do lądowania. Z prawej od 100 do 150 m od koryta — puszcza: drobne świerki i sosny; z lewej, wysoki lesisty brzeg oddalony o ok. 400 m. Na skraju polanki tego wysokiego brzegu z widokiem na rzekę Rospudę i jej rozległą dolinę, w lipcu 1972 r. kręcono jedną ze scen filmu telewizyjnego „Czarne chmury”.

Przed ujściem rzeki Rospudy do jez. Rospuda Augustowska, lewy brzeg wznoszący się stromo prawie do 10 m pokryty jest młodnikiem leśnym. Prawy wysoki leśny brzeg ciągnie się nadal w odległości ok. 300 m, za pasem moczarowatych łąk.

67,7 km. Przed ujściem, zwężenie szerokiego, lejkowatego koryta: z lewej i prawej wystające z wody i dochodzące do obu brzegów wysokie groble, z lewej resztki pali — są świadectwem istnienia niegdyś w tym miejscu mostu.

Na obu podchodzących do koryta groblach miejsca odpoczynku. Po 200 m dalszego spływu rzeka skręca w lewo uchodząc do pn.-zach. krańca jez. Rospuda.

Przed ujściem z prawej zadrzewiona wyspa, którą od lądu oddziela wysoka, zarastająca wąskim pasem tataraku, cieśnina, można przez nią również wydostać się na otwarte wody jez. Rospuda.

Jez. Rospuda ma wydłużony kształt i kierunek jak rzeka Rospuda, tj. z pn. zach. na pd. wsch. Otoczone jest zwartym lasem, brzegi wznoszące się, wysokie. Po ok. 500 m spływu bliżej prawego brzegu zalesiona malownicza wyspa Wianek (nazywana też „Rób co chcesz”), dostępna do lądowania, ale ze względu na jej wypukłość i gęstość zadrzewienia, nie nadaje się do biwakowania. Za nią nad brzegiem rozległej zatoki, nieczynna obecnie, trawiasta wznosząca się wysoka binduga. Przy niej przystań obozu żeglarskiego.

150 m za wyspą, na lewym brzegu, miejsce na odpoczynek i biwak, a jeszcze 300 m dalej, wyniosły o łagodnie zarysowanej linii brzegowej, częściowo zalesiony, półwysep „Goła Zośka”. Jest to tradycyjne od dziesiątków lat miejsce zlotów i obozów młodzieżowych.

Nieco dalej, z prawej, wrzynający się w wody jeziora duży, wznoszący się zalesiony półwysep, a za jego cyplem rozległa zatoka. Na jej krańcu mała zadrzewiona wysepka oddzielona od lądu wąską cieśniną. Przez pas trzcin porastających cieśninę można jeszcze przepłynąć.

Na wysokości wspomnianej wysepki, na lewo, w środkowym pasie jeziora, kępa trzcinowo-tatarakowa o znacznej powierzchni.

Płynąc w kierunku Białej Góry i Domu Wycieczkowego PTTK, z lewej, na cyplu półwyspu utworzonego przez wody jez. Rospuda i rzeki Klonownicy — Ośrodek Wczasowy WSK z pomostem i hangarami na łodzie oraz domkami w lesie.

68,0 km. Przepływamy cieśninę łączącą jez. Rospudę z jez. Necko, zostawiając po prawej duży zalesiony półwysep — Topiłówka, przecinamy ujście Klonownicy i kierujemy się wzdłuż lewego brzegu Necka do przystani i Domu Wycieczkowego PTTK, wznoszącego się na wsch., urwistym i zalesionym brzegu.
Józef Kuran

Szlak wodny – rzeka Czarna Hańcza

Szlak wodny – rzeka Czarna Hańcza (Jez. Hańcza – jez. Wigry)

Rzeka Czarna Hańcza jest lewobrzeżnym dopływem Niemna, długości ok. 139 km, z tego na terytorium Polski około 115 km. W jej biegu dadzą się łatwo wyróżnić dwa zasadnicze odcinki:

  • górny, długości ok. 55 km, od źródeł do ujścia w jez. Wigry mający cechy rzeki górskiej, miejscami o prądzie szybkim, a nawet rwącym;
  • średni i dolny, długości ok. 80 km, od jez. Wigry do ujścia do Niemna w Niemnowie, naprzeciw wsi Przełom, jako rzeka nizinna stanowiąca na odcinku Puszczy Augustowskiej wspaniały szlak kajakowy.

Pierwszy z nich dzieli się w sposób naturalny na trzy mniejsze odcinki, mianowicie:

  • od źródeł do ujścia do jezioro Hańcza, ok. 8 km,
  • od jez. Hańcza do Suwałk, ok. 32 km,
  • od Suwałk do jezioro Wigry, ok. 16 km.

Drugi odcinek leży głównie w granicach Polski, mianowicie od jez. Wigry do granicznej śluzy Kurzyniec, długości ponad 68 km, a częściowo na terenie ZSRR na długości niecałych 20 km.

O ile druga, nizinna część szlaku Czarnej Hańczy w pełni nadaje się do spływów turystycznych, to z pierwszej, górnej części jedynie odcinek od Suwałk do Wigier może stanowić szlak spływu „z dreszczykiem” na odcinku wsi Sobolewo. Natomiast Czarna Hańcza od wypływu z jeziora Hańcza do Suwałk, ze względu na wąskie, kamieniste koryto, rwący prąd i szereg przeszkód wymagających przenoszenia kajaka, zwłaszcza w górnym biegu — od spływających wymaga dobrego opanowania techniki kajakowej, dużego doświadczenia i błyskawicznego refleksu. Przy niskim stanie wody spływ na tym odcinku jest niemożliwy.

Jednakże licząc się z powiedzeniem, iż „do odważnych świat należy” podaję kilka najniezbędniejszych informacji dla tych nielicznych, którzy być może nie ulękną się trudów wyprawy dla poznania tego pięknego zakątka naszego kraju ukazującego ciekawe formy geologiczne i krajobrazowe.

Źródła Czarnej Hańczy biorą początek ok. 4 km w linii prostej na pn. od jezioro Hańcza, pod Wiżajnami, w pobliżu najwyższego wzniesienia Pojezierza Suwalskiego — Góry Rowelskiej (299 m npm.). Faktycznym źródłem zasilającym ją na początku w wodę jest jezioro Jegliniszki (Dziadówek): pow. 0,16 km2, głębokości 1 m, dług. 0,7 km, szer. 0,3 km, 233 m npm. Rzeka meandrując na dnie wyżłobionego wąwozu, bystra ale płytka, uchodzi po blisko 7 km do pn. zatoki jezioro Hańcza. Nie znamy źródłowego pochodzenia nazwy tej uroczej rzeki. Jedna z wielu legend, sięgająca końca XIII w. kiedy to wielkiemu księciu litewskiemu Trojdenowi nie powiodła się wyprawa na pn.-wsch. rubieże Polski, próbuje wyjaśnić nazwę Czarnej Hańczy. Cofające się oddziały litewskie były utrudzone. Wielki książę doszedłszy do krętej puszczańskiej rzeki powiedział mocnym głosem „Gana cze” do swych rycerzy, którzy radośnie odkrzyknęli „Gana cze”. Uholskie bory echem powtórzyły „Gana cze”, co miało znaczyć koniec cofania.

Mazurzy zaczęli odczuwać coraz silniejszy opór, a strzały litewskie coraz częściej trafiały do celu. „Gana cze”, „Hana cze” powtarzały usta mazurskich osadników.

I w ten sposób, jak wieść niesie, pamięć ludu przechowała słowa Trojdena, które zniekształcone twardym językiem mazurskim stały się z czasem nazwą tej najpiękniejszej rzeczki Pojezierza Suwalskiego.

Jez. Hańcza (pow. 3,06 km2, głęb. największa 108 m, przeciętna 42 m, dług. w linii prostej 4,5 km, dług. linii brzegowej 12,1 km, szer. 1,19 km, 227,2 m npm.), ma dno piaszczysto-żwirowe z dużymi głazami i niezwykłą przejrzystość wody, brzegi wysokie, od zach. strome (60°) z najwyższym wzniesieniem Leszczynowa Góra (229 m npm.) na pd. zach. odcinku brzegu. Niespotykana u nas stromość brzegów jeziora, porośniętych trawą i krzakami oraz wał ogromnych głazów granitowych na brzegu jeziora o ciemnobłękitnym odcieniu — sprawiają surowe i groźne wrażenie.

Nad zatoką pn. części jeziora, na wysokości 10 m, wznosi się amfiteatralnie taras otoczony od wsch., pn. i zach. wzgórzami. Roztacza się z niego rozległy widok ku pd. na wody jeziora. Tutaj znajduje się miejscowość Stara Hańcza.

Poza kilku zagrodową wioską Mirkinie leżącą o 700 m na pd. od północnego krańca jeziora i o 300 m od krawędzi jego basenu, brzeg zach. jest bezludny.

Wsch. brzeg jest łagodniejszy. Wprawdzie i tutaj teren jest pofałdowany, ale nadbrzeżne zbocza wzgórz opadają, spokojniej tworząc zatoki o łagodnych brzegach.

750 m od pn. krańca jeziora, w odległości ponad 200 m od wsch. brzegu leży wieś Cisowa Góra. W jej pobliżu dwa półwyspy: północny pokryty rumowiskiem skalnym, południowy o spokojniejszej powierzchni i równiejszym brzegu porośniętym drzewami i rzadkimi zaroślami. Wznoszący się ku pd, brzeg pokrywa jedyna nad jeziorem kępa lasu sosnowo-świerkowego.

W utworzonej przez wspomniane półwyspy, osłoniętej od wiatru zatoce — plaża i wyborne miejsce do kąpieli, na półwyspie dobre miejsce na obozowanie. Na brzegu w niedalekim sąsiedztwie dwa olbrzymie głazy — pomniki przyrody o obwodzie 10 i 9 m.

0,5 km na wsch. od środkowej części jez. Hańcza, wśród wysokich moren, małe jez. Boczniel Filipowskie (pow. 18,55 ha, głęb. 4,3 m, dług. 1300 m, szer. 100 m).

Pola nad jeziorne, zwłaszcza należące do wiosek Błaskowizna (w pd. części wschodniego brzegu jeziora) i Wróbla (dawniej Sójka na wsch. brzegu po wypływie Czarnej Hańczy z jeziora), pokryte są głazami; tu i ówdzie świerki tworzą charakterystyczny krajobraz. W Błaskowiźnie sezonowe schronisko młodzieżowe o 44 łóżkach, czynne w lipcu i sierpniu. Jez. Hańcza stanowi rezerwat geologiczno-morfologiczny utworzony ze względów naukowo-dydaktycznych i krajobrazowych.

W pobliżu wsch. brzegu jez. Hańcza występuje duże zgrupowanie ciekawych i pięknych wytworów lodowca, mianowicie na niepowtarzalnym krajobrazowo terenie Wilczych Jarów k. Smolnik z grupą przepięknych jezior takich jak Jaczno, Kamenduł, Kojle-Perty, Okrągłe, Uzdziejek i innych. Te malownicze jeziora i stromo opadające ku nim zbocza wzgórz i wąwozów „suwalskiej Szwajcarii” — to obszar projektowanego Suwalskiego Parku Narodowego o unikalnych formach geologicznych pochodzenia polodowcowego. Są to również atrakcyjne tereny narciarskie.

Ale i ten przepiękny zakątek nie uniknął okropności najazdu hitlerowskiego. Dn. 6 na 7 VIII 1944 r. żandarmi hitlerowscy rozstrzelali we wsi Dzierwany leżącej o 1,2 km od pn.-wsch. krańca jez. Hańcza 13 mieszkańców Baranowa i Wierzbiszek w tym matkę z ośmiorgiem dzieci w wieku od 8 miesięcy do 11 lat. Zakopane w lesie zwłoki, po wyzwoleniu zostały ekshumowane i pochowane na miejscowym cmentarzu. Na wspólnym grobie położono pamiątkową płytę.

W Kleszczówku koło Smolnik na ukrywającą się w lesie ludność, z obawy przed przesuwającym się frontem podczas ofensywy radzieckiej, hitlerowcy przeprowadzili obławę i schwytali 31 osób (w tym 8 dzieci od 2 miesięcy) z sąsiednich wiosek (Baranowo, Ignatowizna, Jałowo, Kupowo, Poluszki, Słobudki i Wierzbinki), spędzili je do Kleszczówka i po zamknięciu w drewnianym budynku, ostrzelali go z broni maszynowej i podpalili. Zwłoki pomordowanych, w 1945 r. ekshumowano i pochowano na cmentarzu w Rutce-Tartak wznosząc ku ich pamięci pomnik.

Po przebyciu jeziora Czarna Hańcza wypływa z jego pd. wydłużonej zatoki. Z prawej pozostawia wieś Wróbel (1,5 km) położoną w głębokim jarze i jako dość bystry strumień toruje sobie z trudem drogę w wąwozie wśród zwalonych bloków skalnych. W przerwie pomiędzy Błaskowizną i Bachanowem, na wprost wsi Wróbel, na rzece most drogowy.

W dalszym biegu Czarna Hańcza mija położoną z lewej wieś Bachanowo (3 km) z dwiema okazałymi morenami czołowymi i płynie w coraz głębiej wciętym dzikim wąwozie. Obok pięknie zachowane ozy w kształcie długich, jakby ręką ludzką usypanych wałów ze żwiru i piasku, które ciągną się aż do stawu młyńskiego w Turtulu. Jest to mało znany, ale niezwykle ciekawy i malowniczy zakątek północnej Suwalszczyzny.

Na prawym brzegu Czarnej Hańczy we wsi Iwaniszki położonej o przeszło 2 km od pd. krańca wsi Bachanowo (za wsią Kruszki) na polu W. Bogdana znajduje się potężny głaz o obwodzie ok. 12 m i wysokości 1,7 m. Drugi, największy na Suwalszczyźnie, o obwodzie 13,42 m i wysokości 1,85 m leży na polu B. Drożyńskiego we wsi Pawłówka Nowa o przeszło 2 km na pd. i w odległości 1,5 km na zach. od koryta rzeki.

Należy dodać, iż na Suwalszczyźnie znajduje się ponad 30 głazów narzutowych o obwodzie ponad 8 m stanowiących pomniki przyrody (w stosunku do ok. 80 podobnych głazów na obszarze całego kraju).

Na przestrzeni 1 km oglądamy wysokie urwiska wąwozu, a w głębi ciche wody stawu, z którego wyłaniają się stożki ozu w kształcie niewielkich wysepek.

1 km na pn. wsch. od Turtula bierze początek rzeka Szeszupa, która wody własne i wody leżących na jej trasie jezior odprowadza do rzeki Pregoły.

Poniżej Turtula dolina Czarnej Hańczy o stromych dotąd brzegach przechodzi w dolinę o zboczach z wyraźnie zarysowanymi tarasami, z tym że do wsi Bród lewy brzeg jest przeważnie wyższy.

Dalszy bieg Czarnej Hańczy na odcinku ok. 22 km do Suwałk jest na ogół mniej ciekawy. Wije się ona podwójnymi nieraz meandrami o potężnych wielokilometrowych zakolach i drobnych, wężykowatych, utworzonych na tych dużych łukach.

Spływając mijamy po drodze z prawej z dala od brzegu wieś Malesowiznę, następnie na wsch. brzegu, tuż przy korycie, wieś Okrągłe z mostem drogowym na jej dolnym krańcu; dalej z prawej rozrzucone zagrody wsi Czarnakowizna, założonej w XVII w. jako Wólka Czarniakowa, z lewej wieś Zdrojczyszki (15 km), niżej, również z lewej, wieś Potasznię (17 km), na obu brzegach, a głównie na prawym Nowy Bród (20 km) i wreszcie ostatnią, dużą wieś na szlaku z lewej, tuż przy rzece Krzywólkę z XVII w., dawną osadę Smolarzy. Na początku wsi most i poniżej z prawej młyn.

W Krzywólce na cmentarzu żołnierzy Armii Radzieckiej na terenie dawnego obozu jenieckiego i miejsca straceń — pomnik. Podczas okupacji znajdował się tu duży obóz jeniecki żołnierzy radzieckich. W wyniku nieludzkich warunków: głodu i zimna, chorób, tortur i egzekucji zginęło ok. 46 000 jeńców. Na cmentarzu tym pochowano również ekshumowane zwłoki 4492 żołnierzy Armii Radzieckiej poległych w walkach o wyzwolenie Suwalszczyzny w 1. 1944—45. W pd.-zach. części wsi — kurhany jaćwieskie z VI—VII w.

Wreszcie Czarna Hańcza, po okrążeniu dużego zakola, na którego zewnętrznym wsch. brzegu rozciągają się zagrody Krzywólki i pierwsze zabudowania pn. przedmieścia Suwałk, opasuje miasto (28 km) kolistym łukiem od zach., pd. i pd. wsch. i przybrawszy ostatecznie kierunek pd.-wsch., drobnymi meandrami zdąża do Jaćwieskiego Morza — Wigier.

Różnica poziomów na tym odcinku rzeki między jej źródłami a ujściem do jez. Wigry wynosi 166 m, co daje 4%o przeciętnego spadku. W rzeczywistości jednak niektóre odcinki, np. kilkukilometrowy po wypływie z jez. Hańcza oraz 2,5-kilometrowy poniżej młyna w Sobolewie mają prawie dwukrotnie większy spadek. Rzeka ma w tych miejscach charakter górski, o czym świadczyło do niedawna również występowanie pstrągów koło wsi Sobolewo.

Na odcinku 58,5 km od jez. Wigry do połączenia z Kanałem Augustowskim w Rygolu różnica poziomów Czarnej Hańczy wynosi 19 m, dając spadek 31 cm na 1 km.

Suwałki. Wieś Suwałki powstała ok. 1680 r. w pn.-wsch. części Puszczy Perstuńskiej, nad Czarną Hańczą. Założycielem jej był wigierski klasztor kamedułów. W 1690 r. Suwałki miały zaledwie 2 domy, ale w ciągu najbliższych dziesięciu lat tak się rozrosły, że w 1700 r. zostały podzielone na Suwałki Wielkie i Małe.

Suwałki powstały przy starym gościńcu biegnącym z Grodna i Kowna przez Sejny do Przerośli i Królewca, w miejscu zbiegających się dwóch dróg przekraczających Czarną Hańczę: od pd. z Augustowa i od wsch. z folwarku kamedulskiego Wólki, położonego przy gościńcu z Raczek do Bakałarzewa.

Główny ciąg komunikacyjny, dawniejszy trakt kowieński, był i jest w dalszym ciągu główną i najruchliwszą ulicą miasta. Stąd też w 1819 r. namiestnik J. Zajączek podkreślał, że Suwałki …z jednej tylko składają się ulicy, a Władysławowi Syrokomli przypisywana jest zagadka odnosząca się do Suwałk:

Co to jest za miasto, co w ulicy leży?
Co to za ulica, co przez miasto bieży?

Kameduli w dążeniu do przekształcenia Suwałk w miasto wyjednali u króla Augusta II przywilej z dn. 16 IV 1710 r. na targi i jarmarki. Wykorzystując ten przywilej wydali własny 3 XII 1715 r. o lokalizacji miasta. Potwierdzeniem jego był nowy przywilej Augusta II wydany 2 III 1720 r., zezwalający na erygowanie miasteczka ze wsi Suwałk. Za tymi aktami prawnymi nastąpił rozwój miasta. Powstają: rynek, kościół ufundowany w 1710 r., postawiony w 1713 r., ratusz, młyn wodny, wytycza się ulice. Liczba jarmarków stale wzrasta; na przełomie XVIII i XIX w. było ich osiem w roku. Pod koniec rządów kamedulskich, w 1796 r. Suwałki miały 208 domów i ok. 1150 mieszkańców.

Herbem Suwałk jest tarcza ze św. Romualdem (założycielem zakonu kamedułów) i św. Rochem przy trzech górach z krzyżem i koroną.

Po rozbiorach Suwałki dostały się pod zabór pruski. Dobra kamedulskie zostały skonfiskowane a miasto przeszło na własność rządu, stając się jednocześnie siedzibą powiatu wigierskiego, największego w departamencie białostockim. Otrzymały one sąd niższy, zarząd miejski i burmistrza Niemca oraz stację poczty listowej i pasażerskiej do Królewca i Białegostoku.

W okresie Księstwa Warszawskiego siedziba powiatu wigierskiego (później zmienionego na sejneński) została przeniesiona do Sejn, a Suwałki z częścią powiatu wigierskiego weszły w skład powiatu dąbrowskiego z siedzibą w Augustowie. Po upadku Księstwa Warszawskiego postanowieniem namiestnika, w 1816 r. Suwałki stały się siedzibą województwa augustowskiego, przemianowanego w 1837 r. na gubernię augustowską i wreszcie w 1866 r. na gubernię suwalską, która przetrwała do 1915 r.

Od 1903 r. SDKPiL i PPS organizuje liczne manifestacje i strajki. W 1. 1905—06 panuje ożywiona działalność rewolucyjna, a w 1. 1918—25 działa komitet okręgowy KPP. W okresie międzywojennym Suwałki utraciły funkcję administracyjną drugiej instancji, schodząc do stopnia powiatu. W okresie powojennym do 1975 r. Suwałki były miastem powiatowym z liczbą ponad 28 tys. mieszkańców. 28 V 1975 r. uchwałą Sejmu PRL Suwałki zostały podniesione do rangi województwa.

Suwałki należą do tych nielicznych u nas miast, które z obu wojen światowych wyszły nienaruszone. A jeśli jeszcze wziąć pod uwagę to, jak pisał w jednym z dzienników czytelnik z Augustowa, że w Suwałkach w ostatnich latach rozwalono ścianę „świętego spokoju”, w jakim pogrążone były dotąd, że obecnie buduje się tam piękne drogi i ulice, wznosi się zakłady przemysłowe, bloki mieszkalne i urządzenia kulturalne — można wierzyć w rozwój tego pięknego zakątka kraju.

Okres okupacji Suwałkom przyniósł wiele cierpień. Dn. 1 IV 1944 r. gestapo powiesiło na tzw. Starym Rynku 16 członków ruchu oporu, w tym 14-letniego chłopca. Na miejscu mordu po wyzwoleniu wzniesiono pomnik. W dn. 22 V tego samego roku grupa partyzantów z oddziału AK pod dowództwem J. Wierzbickiego, ps. „Roman”, uprowadziła ze strzeżonego przez gestapo szpitala w Suwałkach rannego partyzanta Henryka Mereckiego. Merecki po wyleczeniu prowadził działalność wywiadowczą na Litwie. W 1. 1944—45 był dowódcą grupy 11 wywiadowców działających w Puszczy Boreckiej, na zapleczu armii gen. Hosbacha. Za odwagę i męstwo odznaczony został orderem Czerwonego Sztandaru. Zamordowany przez grupę reakcyjną WIN dn. 30 IV 1945 r.

Z zabytków na uwagę zasługują: ratusz proj. Karola Majerskiego i kościół farny z 1825 r. w stylu klasycy-stycznym proj. Chrystiana Piotra Aignera. Przebudowa kościoła przez Henryka Marconiego w 1845 r. nadała świątyni charakter neorenesansowy, z dawnej architektury pozostał tylko portyk. Na krużganku kościoła znajdują się figury św. Romualda i św. Rocha pochodzące z pokamedulskiego kościoła wigierskiego. Klasycystyczne gmachy dawnego Gimnazjum i Odwachu proj. Antonio Corazzi, gmach dawnej Komisji Trybunału oraz domy, m.in. przy ul. Kościuszki 31 (miejsce urodzenia Marii Konopnickiej), 45, 47 i 91. Piękną architekturę Suwałk uzupełnia park w stylu angielskim.

Park został zaprojektowany przez głównego ogrodnika Warszawy Jerzego Danielewicza. Znajduje się w nim zegar pochodzący jakoby z pałacu Ludwika Paca w Dowspudzie. Według innej wersji jest nagrobkiem kameduły tamże pochowanego. Podobny zegar znajduje się w PGR Mała Huta — niegdyś folwark należący do kamedułów.

Dumą Suwalszczan staje się odbudowywany przez OSiR (na prawym brzegu Czarnej Hańczy, z lewej przy wjeździe do Suwałk od strony Augustowa) Ośrodek Rekreacyjno-wypoczynkowy „Arkadia”. Naturalnie odtwarzanie tego przedwojennego ośrodka odbywa się w nowym wydaniu. Zbudowano już halę sportową, a ma jeszcze powstać na rzece zalew oraz szereg innych obiektów i urządzeń.

Muzeum Ziemi Suwalskiej zawiera zbiory z całej Suwalszczyzny. Inicjatorem jego powstania był działacz krajoznawczy Antoni Patia, który przez wiele lat gromadził eksponaty, a następnie przekazał je Muzeum. Do powstania tej placówki w dużym stopniu przyczyniła się również Kompleksowa Ekspedycja Jaćwieska BTN, która urządziła tu pierwszą wystawę archeologiczną poświęconą Jaćwieży. w Muzeum mieszczącym się w dwóch budynkach przy Kościuszki 31 i 81 znajdują się następujące działy: numizmatyka, archeologia, etnografia, historia, przyroda (mineralogia). Kieruje nim znany etnograf i działacz społeczny Zygmunt Filipowicz.

6 km na pn. wsch. od miasta przy drodze w kierunku Szypliszek, u źródeł rzeki Kamionki leży wieś Szwajcaria, która nazwę zawdzięcza położeniu w malowniczej pagórkowatej i lesistej okolicy. O ile jednak walory krajobrazowe dały jej nazwę, to sławę zyskała dzięki odkryciom archeologicznym. Nieco na pn. od Szwajcarii z lewej strony drogi obok wioski Studzieniczna, na skraju lasu porastającego krawędź zagłębienia wyschniętego Jez. Studzienicznego odkryto centrum jednej z 13 istniejących niegdyś włości jaćwieskich.

Początkowo badania prowadziła – ekspedycja Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie. Stopniowo do jej prac włączali się archeolodzy z innych polskich ośrodków naukowych, a także z Lundu w Szwecji. W ten sposób powstała polsko-szwedzka Kompleksowa Ekspedycja Jaćwieska Białostockiego Towarzystwa Naukowego pod kierunkiem doc. dr. Jerzego Antoniewicza. Badania prowadzone od 1955 r. odkryły kilkanaście kurhanów z okresów: II—III i V—VI w. Znalezione w grobach miecze, narzędzia pracy, ozdoby ze srebra i złota, np. agrafy, pierścienie, naramienniki, ceramika i inne ślady życia społeczności jaćwieskiej mówią o organizacji i stosunkach społecznych mało dotąd znanych dawnych mieszkańców Suwalszczyzny.

Projektowana w miejscu odkrytych kurhanów budowa muzeum jaćwieskiego, w którym zostałyby zgromadzone wydobyte podczas badań zabytki przeszłości tej ziemi stanie się dla nas nie tylko zachętą do wędrówki na Suwałszczyznę, ale jednocześnie źródłem rzetelnej wiedzy o Jaćwingach.

Suwałki, ze względu na położenie, są punktem wyjściowym wycieczek po Suwalszczyźnie, głównie pieszych i kolarskich.

Jez. Wigry, najliczniej odwiedzane, można osiągnąć z czterech punktów wyjściowych. Najszybszym sposobem dotarcia jest dojazd z Suwałk:

  • autobusem PKS (codziennie) lub zieloną linią MPGK (w niedziele i święta) do Starego Folwarku (14 km) nad jez. Wigry lub do Jez. Krzywe Wigierskie (5 km) skąd kajakiem na jez. Wigry;
  • zieloną linią MPGK (w niedziele i święta) do Gawrychrudy (12 km) lub Zatoki Słupiańskiej (17 km) nad jez. Wigry;
  • autobusem MPGK kursującym codziennie do Okuniowca, z którego do zach. krańca Jez. Krzywego Wigierskiego ok. 1 km;
  • kajakiem z Suwałk Czarną Hańczą pod warunkiem przewiezienia kajaka z ostatnich zagród wsi Sobolewa do Cimochowizny nad jez. Wigry (z uwagi na rezerwat bobrów na prawym brzegu ujścia Czarnej Hańczy do jez. Wigry).

Wybierając się na ten szlak przewozimy kajaki z dworca kolejowego na lewy brzeg rzeki (prawie 2 km) na pd.–wsch. przedmieście Suwałk poniżej młyna.

0,0 km. Tam montujemy kajaki i rozpoczynamy spływ Czarną Hańczą płynącą przez podmokłe łąki o niskich pustych brzegach. Głębokość dla kajaka dostateczna.

5,0 km. Po 5 km spływu początek ciągnącej się ok. 5 km wsi Sobolewo (z lewej w pobliżu rzeki, z prawej w odległości 1 km). Wieś założona przez kamedułów w 1792 r., jako hamernia miedzi, gdzie produkowano głównie blachę i naczynia miedziane. Nad rzeką olsze, wierzby, czasem świerki. Pojawiają się też kładki i wykroty, czasem zwalone stare wierzby. Przy niskim stanie wody można przepłynąć pod nimi, przy wysokim kajak przenieść prawym lub lewym brzegiem. Przy wyższym stanie wody można również nacisnąć kładkę aż do jej zanurzenia i kajak przeprowadzić. W okresie suszy może zachodzić konieczność przenoszenia kajaka. Dalej bród, kamieniste mielizny, szypoty. Na tym odcinku kajak przeprowadzamy. Na prawym brzegu w odległości 50 m od koryta — zagroda. Możność biwakowania lub kwaterowania. Brzegi rzeki coraz obficiej zadrzewione.

7,0 km. Rozlewisko i na lewym brzegu młyn w Sobolewie, przy nim drewniany most drogowy. Głazy, duży spadek, bystry prąd. Przy niskim stanie wody łatwo przenieść kajak prawą stroną przez drogę ok. 80 m. Poniżej młyna przeważnie płytko, dno kamienisto-żwirowate, szypoty, niskie kładki, obok których łatwo przenieść kajak. Przy niskim poziomie wody częste przenoszenia kajaka. W takim wypadku lepiej kajak przewieźć 2 km do mostu betonowego poniżej przełomu.

9,0 km. Poniżej mostu na pagórkowatych brzegach Czarnej Hańczy kępki i kępy drzew (olsza, sosna, świerk) ożywiają trasę. Z tego miejsca lub niżej z gajówki kajak można przewieźć do Cimochowizny nad jez. Wigry (5 km).

11,0 km. Z prawej w pobliżu koryta gajówka. Od gajówki rzeka po kilku gwałtownych skrętach zmienia bieg z dotychczasowego pd.-wsch. na kierunek prawie wsch. i wpływa do lasu. Dostępne dotychczas brzegi zastąpiły moczarowate łąki. W lesie kilka kładek, po których naciśnięciu lub podniesieniu przepływamy.

Zbliżając się do jeziora Czarna Hańcza staje się coraz szersza i pełniejsza o prądzie stopniowo zanikającym. W pobliżu ujścia brzegi jej krętego koryta porastają wysokie trzciny.

16,0 km. Ujście Czarnej Hańczy do wydłużonej Zatoki Hańczańskiej zwanej też Harcerską, poprzedzielane płaskimi podmokłymi wyspami. Z daleka widoczny kościół wigierski. W prawo od ujścia na leśnym brzegu wciskającej się w ląd zatoki znajduje się żeremie bobrowe będące pod ochroną strażnika. Pod karą administracyjną nie wolno zbliżać się do pd. brzegu zatoki i naruszać spokoju rezerwatu, o czym informują ustawione z daleka od żeremia na jeziorze tablice. Przed pierwszą z nich przenieść kajak lewym brzegiem nad jez. Wigry.

Ciekawostką z życia tych zwierząt są ich osiedla, tzw. żeremia, będące nawodnymi lub przybrzeżnymi budowlami. Zawierają one komorę mieszkalną, do której wejście, ze względów bezpieczeństwa, umieszczone jest pod wodą. W wypadku gdy woda opada bobry na rzece budują tamę dla podniesienia jej poziomu. Odczuwają to właściciele sąsiednich pól i łąk nad brzegami Czarnej Hańczy, powyżej, ujścia do jez. Wigry, które bobry zalewają, utrudniając czasem zbiory siana.

Płynąc pn.-zach. brzegiem Wigier spotykamy siedem małych błotnistych wysepek zwanych Cimochowskimi Grądzikami.

18,0 km. Na zach. wysokim brzegu wspomniana letniskowa wieś, Cimochowizna; na skraju lasu ośrodek wypoczynku świątecznego (przystań, plaża). Z wysokiego brzegu piękny widok na jezioro, kościół pokamedulski w Wigrach. Na wsch. brzegu, widoczny z daleka, potężny pagórkowaty półwysep Rosochaty Róg. 20,0 Na pn. wysokim brzegu, na tak zwanej Łysej Górze, 0,0 przystań i Dom Wycieczkowy PTTK w Starym Folwarku.

Trasy piesze powiatu Grójeckiego w opracowaniu z 1965r.

Trasy piesze powiatu Grójeckiego w opracowaniu z 1965r.

Trasa 1: Warka – Stara Warka – Pilica – Ostrołęka – Konary – Potycz – Czersk – Góra Kalwaria. Ok. 35 km.

Na trasie wycieczki: malownicza dolina Pilicy i Wisły, lasy, rezerwaty przyrody ożywionej i nieożywionej, rozlegle sady owocowe, ruiny zamku książąt mazowieckich w Czersku, liczne zabytki architektury z okresu baroku i neoklasycyzmu.

Wycieczkę zaczynamy z Warki (patrz opis w wykazie alfabetycznym miejscowości). Za pałacem w Winiarach kierujemy się z biegiem Pilicy. Początkowo trasa wiedzie u podnóża skarpy wśród nadrzecznych zarośli. Później wyprowadza nas na jej grzbiet, w miejscu, gdzie rzeka płynąc pod samą skarpą, stale ją podmywa. Roztacza się stąd wspaniały widok na meandrującą Pilicę, na nadbrzeżne łąki na przeciwległym jej brzegu oraz na niknące na horyzoncie lasy Puszczy Kozienickiej. Pilica stanowi tu nie tylko granicę dwóch województw, ale także granicę różnych gleb i typów gospodarczych. Mijamy wkrótce Starą Warkę. We wsi zachowały się ślady grodziska wczesnośredniowiecznego, kolebki obecnej Warki.

Brzegiem skarpy lub traktem biegnącym, nieco dalej od rzeki, grzbietem wierzchowiny dochodzimy do wioski Pilica (9 km, patrz opis). Następnym etapem wycieczki jest wieś Ostrołęka (patrz opis). Docieramy do niej tzw. Królewską Drogą (od Pilicy 2,5 km w kierunku pn.) lub obieramy trasę, dłuższą o ok. 3 km, biegnącą wśród bujnych nadpilickich łąk, wzdłuż koryta rzeki. Wczesną wiosną i po długotrwałych opadach droga jest podmokła.

Za Ostrołęką droga prowadzi zalewowym tarasem w kierunku pn. Z lewej towarzyszy nam wyniosła skarpa, z prawej — miejscami piaszczyste wydmy utworzone z ławic piasku pozostałych w wyniku dawnych procesów denudacyjnych pra-Wisły. Przed nami zabudowania wioski Przylot (14 km). Możemy dalej iść tą samą drogą przez wieś Ostrówek do Konar, bądź też wybrać inną drogę, ciekawszą. Biegnie ona grzbietem skarpy, z której miejscami otwierają się ładne widoki na dolinę Wisły. W tym celu należy na skrzyżowaniu dróg, zaraz za pierwszymi zabudowaniami Przylotu, skręcić na lewo w stronę skarpy. Podchodzimy na nią, po czym wybieramy drogę, która po minięciu niewielkiego pasa łąk skręca na północ zagłębiając się w owocowe sady. Szczególnie tu pięknie w okresie kwitnienia drzew. Niebawem przecinamy malowniczy wąwóz. Dochodzimy wreszcie do Konar (18 km, połącz. PKS :z Warszawą — 47 km przez Górę Kalwarię — 12 km oraz z Kozienicami — 42 km przez Mniszew; kiosk „Ruchu”). Tu ewentualnie można zatrzymać się na nocleg. W miesiącach lipcu i sierpniu czynne jest schronisko szkolne przy szkole podstawowej (24 miejsca noclegowe). Konary, podobnie jak inne mijane miejscowości, bardzo ucierpiały w czasie działań wojennych w 1944—45 r. Wioska stanowi obecnie główny ośrodek jednego z podregionów sadowniczych powiatu grójeckiego.

Dalej podążamy jezdną drogą na pn.-zach. Po przebyciu kilometra, na prawo od drogi, biegnącej teraz brzegiem skarpy, roztacza się wspaniały widok na płynącą w dali Wisłę oraz widniejące na horyzoncie Lasy Osieckie. Za niewielkim lasem przylegającym do drogi skręcamy na prawo i dochodzimy do brzegu nadwiślańskiej skarpy. Po kilkuset metrach marszu jej skrajem w kierunku pn. drzewa zasłaniające widoczność ustępują i otwiera się bardzo ładny widok na rzekę. Wisła stale podmywa wysoki brzeg, który opada tu kilkunastometrową pionową ścianą. Konieczne zachowanie ostrożności! Nie należy podchodzić blisko do skraju skarpy!

Ścieżka zbiega niebawem do wąwozu, wyprowadzając nas nad samą rzekę. Wąwozem w lewo można dojść wkrótce do wsi Potycz (patrz opis) leżącej przy drodze Warka — Warszawa (połącz. PKS). Trasa wiedzie dalej ścieżką skrajem skarpy lub u jej podnóża, nad samą rzeką. Obserwujemy poszarpany brzeg, porośnięty miejscami gęstwą krzewów. Cały ten fragment wysokiego urwistego brzegu wiślanego znajduje się pod ochroną. Niebawem skarpa stopniowo oddala się od rzeki. Idziemy teraz ponad 5 Ikm wałem wiślanym mając z prawej widok na rzekę z piaszczystymi wyspami porośniętymi wikliną. W czasie słonecznej pogody warto skorzystać z kąpieli. Po lewej stronie wału widoczne tereny oddane pod uprawę truskawek oraz sady owocowe. Od miejsca, gdzie rzeczka Czarna przecina wał wiślany skręcamy na lewo i idziemy w górę rzeczki. Po ok. 1 km dochodzimy do mostu. Droga biegnąca początkowo w kierunku pn. a później w pn.-zach. doprowadza do Czerska (31 km, patrz opis). Do Góry Kalwarii docieramy traktem prowadzącym skrajem wysokiej skarpy, a następnie drogą. Inna, ciekawsza krajobrazowo droga wiedzie wśród łąk, pól i ogrodów, tarasem zalewowym, równolegle do skarpy.

Trasa 2: Warka – Stara Warka – Pilica – Ostrołęka – Dębnowola – stacja kol. Michalczew. Ok. 20 km.

Na trasie wycieczki: malownicza dolina Pilicy, rezerwat przyrody w Winiarach, zabytki architektury z okresu baroku i neoklasycyzmu, rozległe sady owocowe.

Odcinek do wsi Ostrołęka opisany w trasie 1. Z Ostrołęki wyruszamy drogą wiejską prowadzącą w kierunku zach. Wkrótce wspinamy się na grzbiet skarpy, z której ostatni raz mamy widok na szeroką dolinę Pilicy i Wisły. Wkraczamy w krainę sadów. Szczególnie pięknie tu w pierwszej połowie maja w okresie kwitnienia drzew owocowych. Mijamy wsie Klonową Wolę i Dębnowolę (15 kim). Wokół lekko sfalowany teren. Niebawem przecinamy drogę łączącą Warkę z Górą Kalwarią. Na dalszym odcinku trasy towarzyszą nam po prawej młode lasy, przeważnie liściaste. Miejscami piękne kobierce z traw. Następnie mijamy po lewej kilka zabudowań wioski Martynów. Z daleka widoczne są mury nowej szkoły Tysiąclecia w Watraszewie. Przy niej skręcamy na lewo (pd. zach.). Droga przebiega obok zagajników sosnowych, malowniczych fragmentów brzeziny i doprowadza do pobliskiej stacji Michalczew położonej na linii kol. Warszawa (50 km) — Warka (7 km).

Trasa 3: stacja kol. Michalczew – Martynów – Borowe – Marynin – Potycz. Ok. 11 km.

Na trasie wycieczki: urozmaicone lasy porastające sfalowany teren, liczne sady owocowe.

Wycieczkę rozpoczynamy ze stacji kol. Michalczew położonej na linii kolejowej Warszawa (50 km) — Warka (7 km). Wiejskimi drogami zmierzamy w kierunku pn.-wsch. Mijamy zagajniki sosnowe, młode lasy brzozowe i mieszane. Z daleka widoczna nowa szkoła Tysiąclecia w Watraszewie. Koło szkoły skręcamy na prawo (wsch.). Po lewej wieża triangulacyjna. Droga biegnąc wśród pól przechodzi obok zabudowań wioski Martynów, a następnie doprowadza do skraju lasu. Idziemy w dalszym ciągu na wsch. Po prawej stronie drogi łąki i pola, po lewej zagajniki sosnowe a nieco dalej fragmenty malowniczej brzeziny oraz młode lasy mieszane poprzetykane pięknymi kobiercami traw. Na ok. 4,5 km dochodzimy do skrzyżowania kilku dróg. W odległości kilkuset metrów na pd. widoczne chaty wsi Gąski, otoczone owocowymi sadami. Kierujemy się teraz na pn. wsch. wysadzoną akacjami polną drogą. Po dojściu do skraju lasu opuszczamy ją i obieramy inną, biegnącą na pn. Wokół urozmaicone lasy mieszane, z przewagą brzozy, na dalszym odcinku sosnowe. Po wyjściu z lasu trafiamy do wsi Borowe (ok. 6,5 km). Na pn. od wioski widoczny jest następny niewielki las. Dochodzimy doń polną miedzą. Po lewej piaszczyste wydmy. Las porasta dość silnie sfałdowany teren. W głębi przeważa mieszany młodnik, miejscami liściasty, bujnie podszyty. Kierujemy się leśnymi ścieżkami lub na przełaj ku prawej części lasu, a później jego skrajem schodzimy w głęboką dolinkę, w której płynie wysychający latem strumyk. Potem wspinamy się pod górę i ścieżką wśród rozległych sadów (kierunek pn.) docieramy do wsi Marynin (ok. 8,5 km). Polną drogą wybiegającą ze środka wsi podążamy nadal na pn. Po kilometrze zagłębiamy się w większy kompleks leśny. Początkowo towarzyszy nam las sosnowy ustępując dalej ładnemu liściastemu ze zdobnymi kobiercami traw i mchów. Niebawem wieś Poty cz (11 km, patrz opis).

Trasa 4: stacja kol. Michalczew – Nowa Wieś – Rytomoczydła – Dębówka – Wichradz – Warka. Ok. 22 km.

Na trasie wycieczki: urozmaicone lasy, rozległe sady, m. in. sady doświadczalne Instytutu Sadownictwa w Nowej Wsi, malownicze pagórki morenowe, piękne widoki w dolinie Pilicy, zabytki architektury z okresu baroku i neoklasycyzmu, pamiątki związane z wydarzeniami powstania 1863 r.

Wycieczkę rozpoczynamy ze stacji kol. Michalczew położonej na linii kol. Warszawa (50 km) — Warka (7 km). Początkowo podążamy wzdłuż toru kolejowego na pd. Po 1 km zagłębiamy się w przyjemny, mieszany las, drogą prowadzącą w kierunku pd.-zach. Gliniaste podłoże powoduje, że po deszczach na drodze tworzą się duże i trudne do ominięcia kałuże. Droga zbacza następnie ku zach., wychodzi na pole i po przecięciu niewielkiego lasu sosnowego dociera do zabudowań wioski Murowanka (3,5 km). Dalej nie zmieniając kierunku marszu dochodzimy do Nowej Wsi (5 km, patrz opis).

Ze środka wsi odchodzi na pn. zach. droga do Gołębiowa. Przecina ona rzeczkę Czarną i biegnąc wśród pól doprowadza do mogiły powstańców 1863 r. Nieco dalej na zach. dostrzegamy klasycystyczną kaplicę, położoną na szczycie pagórka, w otoczeniu drzew. Od kaplicy podążamy wiejską dróżką w kierunku pobliskiego lasu. Wkrótce wiedzie ona jego skrajem. Skręcamy teraz pierwszą napotkaną przecinką na lewo (pd.). Wokół las sosnowy. Niebawem wychodzimy na otwartą przestrzeń. Wysadzana różnymi drzewami droga przecina rzeczkę Czarną i doprowadza do zabudowań gospodarczych w Rytomoczydłach (9 km, patrz opis).

Od przystanku PKS, położonego przy drodze łączącej Warkę z Grójcem, zagłębiamy się ponownie w las drogą wiodącą na pd. pd. Wsch. Po obu jej stronach dość malowniczy mieszany drzewostan. Po ok. 500 m łączymy się z inną szerszą drogą biegnącą na pd. Skraj drogi znaczą nam teraz dostojne świerki. Miejscami spotykamy wyraźne wyrwy w starszym drzewostanie, znaczone młodymi zalesieniami. Są to ślady zniszczeń dokonanych przez potężny huragan, który nawiedził szereg powiatów woj. warszawskiego w maju 1958 r. Uległo tu zniszczeniu ponad 100 ha lasu. Po ok. 2,5 km (od Rytomoczydeł) skręcamy innym leśnym traktem na wsch., aby po dalszych 2 km wyjść na pola, obok wioski Dębówka (13,5 km). Następnym etapem wycieczki jest wieś Jeżówek położona 3 km na wsch. za wyniosłym wałem morenowym, z którego grzbietu roztacza się ładny widok. Za Jeżówkiem pokonujemy wysunięty na pd. jęzor wspomnianego wyżej wału morenowego, porośnięty urozmaiconym lasem. Ze wschodniego jego zbocza rozpościera się rozległy widok na całą okolicę. W oddali (ok. 4 km na wsch.) dostrzec można zabudowania Warki. Malowniczy wąwóz sprowadza nas do położonej wśród owocowych sadów wsi Wichradz (17,5 km, na jej wsch. krańcu stoi ludowa kaplic z k a przydrożna w kształcie słupa o charakterze barokowym, typowa dla Warki i jej okolic, wystawiona zapewne w 1 poł. XIX w.). Za wiejskim stawem, znajdującym się w środku wsi, skręcamy na pd. wsch. Polna droga nadal biegnie sfalowanym terenem Wysoczyzny Rawsko-Mazowieckiej aż do Niemojewic, obecnie dzielnicy Warki (19,5 km). Dalszą drogę wytycza pilicka skarpa. U jej podnóża rozciągają się łąki a nad samą rzeką znajdziemy piaszczyste plaże. Niebawem dochodzimy do miejsca, gdzie Pilica, robiąc ostry zakręt, podpływa pod skarpę. Wąska ścieżka biegnie teraz poniżej urwistej skarpy, nad samą wodą, bądź też górą, skąd ładny widok. Dalej rzeka oddala się nieco od skarpy. Obszar tarasu zalewowego porośnięty jest tu rozmaitymi drzewami i wikliną, stanowiąc ulubione miejsce spacerów mieszkańców Warki. Zbliżamy się do centrum miasta (patrz opis).

Trasa 5: Michałów Górny – Biejków – Promna – Falęcice – Pacew – Przybyszew. Ok. 15 km.

Na trasie wycieczki: malownicza dolina Pilicy oraz zabytki architektury z okresu neoklasycyzmu.

Wycieczkę rozpoczynamy w Michałowie Górnym (połączenie PKS z, Warką — 14 km i z Białobrzegami — 12 km, klub prasy i książki „Ruch”), położonym na skraju doliny Pilicy, w odległości 1 km od nurtu rzeki.

Szereg zapisków wskazuje na to, że w XVII w. był tu zamek, broniący niegdyś przeprawy przez Pilicę. Z budowli tej nie zostało do dziś śladu. W XIX-wiecz-nym pałacu, niezbyt fortunnie przebudowanym w początku bieżącego wieku, mieści się obecnie szkoła podstawowa. Obok pałacu, barokowa kaplica zapewne z XVII lub XVIII w. Miejscowy park założony został w XIX w.

Z Michałowa podążamy w kierunku pd.-zach. Wiejska droga biegnie skrajem nadpilickiej skarpy. Po lewej w szerokiej dolinie płynie, robiąc liczne zakręty, Pilica. Miejscami ze zbocza skarpy otwierają się rozległe i piękne widoki. Mijamy wioski Brańków, Biejków (3,5 km) i Biejkowską Wolę. Na łąkach widoczne są gdzieniegdzie pryzmy wydobytego torfu, używanego do celów opałowych i jako nawóz. Zatrzymujemy się na chwilę w Promnej (7,5 km, patrz opis). Kilometr dalej, na skraju wsi Falęcice, przecinamy drogę łączącą Warszawę przez Grójec z Radomiem (przystanek PKS).

Pilicka skarpa wytycza nam także następny etap wycieczki. Ścieżki i wiejskie drogi prowadzą po pochyłości skarpy wśród łąk, ogrodów warzywnych i sadów. Najwięcej widać upraw ogórków i cebuli. Za wsią Góry (11,5 km) napotykamy szczególnie ładny odcinek trasy. Z wysokich pagórków (152 m npm., ok. 37 m nad lustrem wody) roztacza się piękny widok na rzekę i całą dolinę. Brzeg skarpy porośnięty jest gdzieniegdzie lasem. Mijamy wioskę Pacew i zbliżamy się do Przybyszewa (patrz opis).

Trasa 6: Świdno – Michałowice – Tomczyce – Gostomia: A) Brzostowiec – 12 km; B) Nowe Miasto n. Pilicą – 12 km.

Na trasie wycieczki: malownicza dolina Pilicy, rezerwat przyrody „Tomczyce” rybne stawy w dolinie Lubanki, zabytki architektury z okresu baroku i neoklasycyzmu.

Świdno (patrz opis) opuszczamy wiejską drogą biegnącą na pd. zach. wśród pól warzywnych blisko skraju skarpy. Z lewej doskonale widać nadpilickie łąki oraz drugi brzeg rzeki. Kierujemy się na widoczne przed nami wieże kościoła w Michałowicach (patrz opis).

Zabudowania Michałowic prawie łączą się z zabudowaniami wioski Stamirowice. Ze środka tej długiej wsi droga sprowadza nas w dół. Dalej wędrujemy początkowo ścieżką a następnie polną drogą u podnóża skarpy porośniętej na tym odcinku młodym sosnowym lasem. Po lewej rozległe nadpilickie łąki, wyjątkowo barwne w maju w okresie kwitnienia. Najwięcej tu wówczas żółtych kaczeńców. Dochodzimy do Tom-czyc (4 km, patrz opis). Droga prowadzi wśród zabudowań wiejskich położonych na stoku skarpy i nad samą rzeką. Wiele tu chat tradycyjnych, budowanych na zrąb ze słomianym dachem. Niektóre liczą sobie już po kilkadziesiąt lat. Jedna z wiejskich dróg wyprowadza nas na górę do pałacu. Następnym etapem wycieczki jest piękny rezerwat „Tomczycee”, Dalej, za rezerwatem, możemy iść skrajem skarpy, porośniętej na tym odcinku młodszym lasem, bądź też wysadzanym drzewami traktem biegnącym równolegle do skarpy, w odległości kilkuset metrów na pn. Wkrótce Gostomia (ok. 8 km, patrz opis).

A) Kierujemy się teraz na pn. drogą prowadzącą prawą lub lewą stroną stawów rybnych. Celem naszej wycieczki jest Brzostowiec (12 km, patrz opis).

B) Z Gostomii idziemy drogą na zach. przez wsie Wolę Pobiedzińską i Pobiednę do Nowego Miasta n. Pilicą (12 km, patrz opis). Z lewej widok na Pilicę i jej dolinę.

Trasa 7: Wilków – Załuski – Błędów – Bielany – Wólka Bańkowska: A) Kozietuły – 17 km; B) Danków – Mogielnica -22 km.

Na trasie wycieczki: malownicza dolina Mogielanki, urozmaicone lasy, zabytki architektury z okresu XVII -XIX w.

Z Wilkowa (patrz opis) kierujemy się na pd. Mijamy dwórr z końca XIX w. położony w parku. Podchodzimy na niewielkie wzniesienie. Po prawej mamy widok na rzeczkę Mogielankę. Zachodni i południowy stok wzniesienia porasta dość rzadki, ale ładny las sosnowy z domieszką brzozy. Zmieniamy kierunek marszu na wschodni, idąc cały czas skrajem lasu, równolegle do rzeczki. Dolina jej z każdym kilometrem pogłębia się. Mijamy młodniki sosnowe i dębowe. Następnie przechodzimy przez wieś Załuski. Droga zbacza tu w prawo i wyprowadza obok młyna na mostek (ponad 4,5 km). Po prawej duże rozlewisko miejscami zarośnięte trzciną. Mijamy dalej Wólkę Kurdybanowską. Wysadzana lipami droga wiedzie teraz pomiędzy sadami owocowymi należącymi do PGR Błędów. Wkrótce dochodzimy do Błędowa (8 km, patrz opis).

Ze Starego Rynku kierujemy się na lewo. Niebawem mostek na dopływie Mogielanki. Trakt wspina się teraz na grzbiet wyniosłości (pd. wsch.). Z najwyższego punktu roztacza się interesujący widok na dolinę Mogielanki, ciemne plamy lasów i różnobarwne pasy pól. Po chwili droga zbiega w dół, aby znów wspiąć się pod górę. Dochodzimy do PGR Bielany. Przecinamy na ukos dawny park dworski i podążamy drogą na pd. Po ok. 0,5 km skręcamy w inną drogę zagłębiającą się w jar, którym schodzimy nad Mogielankę. Dalszą drogę wytycza nam lewy brzeg rzeki, wijącej się wśród łęgu olszowego. Z prawej za rzeczką zabudowania wsi Wólka Bańkowska. Z lewej wyniosły brzeg doliny porastają kępy drzew. Trafiamy wreszcie na trakt. Po przeciwległej stronie traktu ładny las sosnowy. W bujnym podszyciu krzewy jeżyn, a w runie leśnym — obfitość jagód i poziomek. Skarpa nadrzeczna poprzecinana jest malowniczo licznymi jarami.

Po lewej stronie tego traktu, nieco wyżej, widoczny jest olbrzymi wykop, skąd wydobywano dawniej piasek i żwir. Z miejscem tym związane jest podanie o chciwym szlachcicu, który zakopał tu w kufrach wielki skarb. Było wielu śmiałków, którzy usiłowali nocną porą wydobyć kufry na wierzch. Nim jednak zdążyli wynieść je poza obręb wykopu, zaczęło dnieć, a kufry pociągając za sobą najbardziej chciwych poszukiwaczy skarbów, zapadły się jeszcze głębiej w ziemi.

A) Trakt biegnąc wśród sosnowego lasu wychodzi na wierzchowinę, po czym przez pola (na wsch.) doprowadza do drogi, łączącej Grójec (16 km) z Nowym Miastem n. Pilicą (20 km). Przy drodze zabudowania POM Dalboszek. Obok przystanek Kozietuty na linii PKS i linii kolejki wąskotorowej Warszawa – Grójec – Nowe Miasto n. Pilicą.

B) Trakt na prawo przechodzi mostem nad Mogie-lanką i biegnie stokiem doliny rzeki na pd. zach. Z lewej ładny widok. Po prawej dotyka do traktu mieszany las obfitujący w leszczynę. Mijamy następnie po lewej niewielki las sosnowy i schodzimy wąwozem do Dańkowa (ok. 16 km, patrz opis). Tuż przed wioską warto zwrócić uwagę na duży głaz narzutowy po prawej stronie drogi.

Przechodzimy z powrotem na lewy brzeg Mogielanki. Mijamy wieś Główczyn. Trasę wytyczają nam dalej nadrzeczne łąki. Później skraj doliny zajmuje las sosnowy. Wkrótce na wysokim przeciwległym brzegu Mogielanki ukazują się zabudowania Mogielnicy. Przechodzimy obok stadionu sportowego. Stąd już niedaleko do Rynku (ok. 22 km, patrz opis).

Trasa 8: Goliany – Łęczeszyce – Lewiczyn – Skurów. Ok. 14 km.

Na trasie wycieczki: niewielkie partie mieszanych lasów, sady owocowe oraz zabytki architektury z okresu baroku.

Od przystanku Goliany na linii kolejki wąskotorowej Warszawa (55 km) — Grójec (14 km) — Nowe Miasto nad Pilicą (29 km) idziemy drogą na pd. wsch. do wsi Łęczeszyce (2 km, patrz opis). Dalej trasę wytycza droga mogielnicka (pn. wsch.). Po lewej widoczne zabudowania dawnej cegielni łęczeszyckiej. Po ok. 2 km skręcamy na prawo drogą prowadzącą skrajem świerkowego lasku. Po niecałym kilometrze wybieramy drogę leśną biegnącą na pn. w;sch. ku wsch. Droga ta przecina sosnowy las a następnie prowadzi jego pn. brzegiem. Mijamy z prawej niewielki stawek. Po ok. 1,5 km dochodzimy do rozwidlenia dróg na skraju lasu. Kierujemy się teraz drogą na pn. wsch. w stronę widocznych zabudowań wsi Tartaczek (ok. 7,5 km) otoczonych sadami. Przez wieś droga prowadzi szpalerem utworzonym z kasztanów, lip i akacji. Docieramy do sosnowego lasu i zagłębiamy się weń ścieżką (na wsch.). Za polaną skręcamy w lewo. Leśna droga biegnie między młodnikami modrzewiowymi, później sosnowymi i brzozowymi. Po wyjściu z lasu spostrzegamy z prawej pierwsze zabudowania wsi Lewiczyn, Trafiamy na szerszą drogę, którą idziemy na pn. Droga wysadzona drzewami owocowymi, najładniej wygląda w 1 połowie maja, w okresie kwitnienia drzew. Teren lekko sfalowany. Dochodzimy do poprzecznej drogi, którą zbaczamy na prawo. Przed nami wzgórze o kształcie rogala, porośnięte pięknym lasem brzozowym. Z lewej, u podnóża żłobi sobie dolinę rzeczka Kraska (prawy dopływ Jeziorki), biorąca swój początek w pobliżu Belska, ok. 5 km na pn. zach. Na szczycie wzgórza właściwe zabudowania wsi Lewiczyn (11 km, patrz opis). Opuszczamy wioskę drogą biegnącą w kierunku pn. Przechodzimy mostek na Krasce. Po ok. 2 km skręcamy w prawo (pn. wsch.), mijamy zabudowania dawnego folwarku Oczesały i docieramy wreszcie do rozwidlenia dróg obok wsi Skurów. Autobusami PKS możemy stąd dojechać do Grójca (4 km), do Warki (22 km) oraz w kierunku Radomia.

Trasa 9: Głuchów – Kocerany – Przęsławice – Jeziorka – Sadków – rez. „Modrzewina” – Mała Wieś – Belsk Duży. Ok. 21 km.

Na trasie wycieczki: malownicza dolina rzeczki Jeziorki, rezerwat przyrody „Modrzewina”, sady owocowe, zabytki architektury z okresu neoklasycyzmu.

Wioska Głuchów położona jest przy drodze łączącej Warszawę (40 km) z Grójcem (4 km). Połączenie PKS. W Głuchowie urodził się 6. X. 1882 r. Jan Czekanowski, znany antropolog, etnolog i badacz Afryki, członek PAN. W dawnym browarze Spółdzielnia „Extrakt” prowadzi zakład przetwórstwa owocowego. Schodzimy drogą w dolinę Jeziorki. Po lewej w rozlewisku rzeczki w przyszłości powstanie ośrodek wypoczynkowy. Po przejściu mostku skręcamy na prawo ścieżką, prowadzącą prawym brzegiem rzeczki. Mijamy stary młyn i podążamy ścieżką przez łąki w stronę widocznego łęgu olchowego. Wyszukujemy najdogodniejsze miejsce do przejścia niewielkiego dopływu Jeziorki. Za obszerną polanką rozciąga się ściana lasu, przeważnie sosnowego, wzdłuż której, prawie nad rzeczką, biegnie droga w kierunku pn.-zach. Wiosną lub po długotrwałych opadach jest ona w wielu miejscach podmokła (obejście lasem). Las ten obfituje w poziomki i maliny. Dalej drodze towarzyszy las liściasty z przewagą grabów. Po ok. 2 km docieramy do poprzecznej drogi, którą skręcamy na prawo. Przyjemniej jednak maszerować ścieżką, biegnącą równolegle do drogi w starszym mieszanym lesie, za ścianą młodej sośniny. Wychodzimy z lasu, obok młyna w Koceranach (4 km). Piaszczysta droga prowadzi nas teraz wzdłuż rzeczki w kierunku pd.-zach. Z niewielkiego wzniesienia roztacza się ładny widok na niebieskie tafle rybnych stawów i ciemną ścianę lasu na przeciwległym brzegu Jeziorki. Docieramy wreszcie do Przęsławic (7,5 km, sklep spożywczy, przystanek PKS), wioski położonej przy drodze łączącej Grójec (7 km) z Mszczonowem (22 km).

Idziemy drogą kilkadziesiąt metrów w lewo, aby następnie skręcić w prawo polną drogą wiodącą znowu na pd. zach. Z lewej wzgórze z malowniczo porozrzucanymi kępami drzew. Z prawej, wśród olch, płynie Jeziorka. Krajobraz staje się coraz bardziej interesujący. Rozpoczyna się wyraźny przełom rzeczki przez okoliczne wzniesienia. Po ok. 2 km droga skręca lekko w lewo. Po prawej zabudowania wsi Jeziora, gdzie urodził się uczestnik powstania listopadowego, poeta Konstanty Gaszyński (1809—1866). Dalej idziemy skrajem starodrzewu sosnowego, porastającego brzeg doliny. Niebawem wieś Jeziorka (10 km, sklep spożywczy, poczta). Jest to stara osada, która już w XV w. posiadała kościół, wzniesiony przez benedyktynów z Pułtuska. Obok kościoła rosną dwa potężne, stare modrzewie.

Wracamy do skraju lasu, po czym wspinamy się ścieżką na szczyt wysokiego wzgórza (189 m npm., ok. 40 m nad poziomem rzeczki), z którego roztacza się malowniczy widok. W dole wśród drzew przebłyskują dachy chat, a dalej wije się wśród olch Jeziorka. Stoki doliny przecinają barwne pasy schodzących do wsi pól. Przeciwległy, również wysoki brzeg rzeczki zieleni się plamą młodych sosen. Ze szczytu wzgórza ścieżka prowadzi nas w dół. Na skrzyżowaniu kilku dróg wybieramy prowadzącą w kierunku pd.-zach. Za wioską Czekaj droga skręca na pd., biegnąc wśród sadów. Szczególnie pięknie tu w pierwszej połowie maja, kiedy drzewa owocowe obsypane są białym kwieciem. W oddali, z lewej, rysuje się duża, ciemna ściana lasu — to rezerwat ,,Modrzewina”. Dalej idziemy przez wsie Sadków, Aleksandrówkę i Rożce (15 km), gdzie przy szkole skręcamy w lewo do lasu. Droga biegnie przez środek pięknego rezerwatu, po czym wśród szpaleru starych lip doprowadza do przystanku kolejki wąskotorowej Mała Wieś (19 km). 0,5 km na pd. od przystanku położony jest zespół pałacowy w Małej Wsi (zabytki i rezerwat „Modrzewina”, patrz opis). Wysadzana starymi drzewami droga doprowadza po 1 km do Belska Dużego (patrz opis).

Trasa 10: Przęsławice – Jeziorka – Wilczoruda – Wygnanka – Osuchów – Lutkówka – Chudolipie. Ok. 22 km.

Na trasie wycieczki: malownicza dolina rzeczki Jeziorki, zabytkowe drzewa w parku w Osuchowie, urozmaicone lasy osuchowskie, zabytki architektury z XVII—XIX w.

Przęsławice położone są w dolinie rzeczki Jeziorki przy drodze łączącej Grójec (7 km) z Mszczonowem (22 km). Z miejscowościami tymi połączenie PKS. We wsi sklep spożywczy.

Od drogi skręcamy na lewo w polną drogę wiodącą na pd. zach. Z lewej wzgórze z malowniczo porozrzucanymi kępami drzew. Z prawej, wśród olch, płynie Jeziorka. Krajobraz okolicy urozmaicony. Rozpoczyna się tu wyraźny przełom rzeczki przez okoliczne wzniesienia. Po ok. 2 km droga skręca nieco w lewo. Po prawej widoczne zabudowania wsi Jeziora, gdzie urodził się uczestnik powstania listopadowego, poeta Konstanty Gaszyński (1809—1886). Następnie idziemy skrajem starodrzewu sosnowego, porastającego brzeg doliny. Na zachodnim krańcu lasu warto wspiąć się ścieżką na szczyt wysokiego wzgórza (189 m npm., ok. 40 m nad poziomem rzeczki), z którego roztacza się malowniczy widok. W dole, wśród drzew, przebłyskują dachy chat wsi Jeziorka. Dalej widoczna jest wijąca się wśród olch rzeczka Jeziorka. Stoki doliny przecinają barwne pasy schodzących do wsi pól. Przeciwległy, także wysoki brzeg rzeczki zieleni się młodym lasem sosnowym. Wracamy na dół i zatrzymu jemy się na chwilę we wsi (ok. 3 km, sklep spożywczy, poczta). Jeziorka jest starą osadą. Wiadomo że już w XV w. istniał tu kościół wzniesiony przez benedyktynów z Pułtuska. Obok kościoła rosną dwa potężne, stare modrzewie.

Z Jeziorki wyruszamy w kierunku zach. Po ok. 2 km przechodzimy na przeciwległy brzeg Jeziorki. Rzeczka nawadnia tu szereg stawów rybnych. Największy z nich zarośnięty jest częściowo trzciną. Droga biegnąca nad rzeczką jest bardzo piaszczysta. Lepiej więc wybrać ścieżkę prowadzącą stokiem doliny nieco dalej od drogi. Ścieżka przecina niebawem zagajnik sosnowy. W pewnym miejscu ze wzgórza roztacza się rozległy, malowniczy widok na nadrzeczne łąki i przeciwległy wysoki brzeg doliny z przylepionymi jakby do niego chatami niewielkiej wioski Grabie. Wieś ta była niegdyś własnością benedyktynów pułtuskich.

Znowu zagłębiamy się w zagajnik, po czym schodzimy do wsi Daszówka (6,5 km). Po prawej ładny lasek brzozowy. Możemy wędrować dalej łąkami nad samą rzeczką bądź też iść drogą. Wkrótce wieś Wilczoruda (połączenie PKS z Grójcem — 16 km, klub prasy i książki „Ruch”). Nadal trzymamy się doliny Jeziorki. Za wsią Cychry (10,5 km) znów ładny widok na wijącą się w dolinie rzeczkę, stawy, soczyste nadrzeczne łąki oraz rozrzucone i kępy drzew na prawym brzegu. Względna różnica poziomów przekracza na tym odcinku 35 m. Niebawem mijamy fragment sosnowego lasu. Droga wiedzie teraz brzegiem stawu, po minięciu którego przechodzi na drugą stronę Jeziorki. Mijamy zabudowania wioski Wygnanka. Wkrótce opuszczamy dolinę Jeziorki. Droga przybiera kierunek zach., przechodzi obok niewielkiego sosnowego lasku, a później pozostawia po lewej malowniczą brzezinę. Jesteśmy w Osuchowie (15 km, patrz opis).

Po zwiedzeniu dworku i parku, idziemy przez wieś na pn. wsch. Droga skręca ku wschodowi. Przecinamy Jeziorkę płynącą w dość płytkiej dolince. Rzeczka bierze swój początek ok. 1,5 km na pn. zach. od miejsca, w którym się znajdujemy. Mijamy kilka zabudowań wsi Dębiny Osuchowski, po czym zbaczamy na pn. zach. drogą biegnącą skrajem ładnego sosnowego lasu. Dochodzimy do drogi opodal Lutkówki (20,5 km, patrz opis).

Stąd już niedaleko do Chudolipia, wsi położonej przy drodze łączącej Grójec (18 km) z Mszczonowem (11 km). Komunikacja PKS.

W odległości ok. 3 km na pn. wsch. od Chudolipia, za ładnym mieszanym lasem leżą Petrykozy z zabytkowym dworem z końca XVIII w. (patrz opis).

Trasa 11: przyst. kol. Lesznowola – Głuchów – Kocerany – Michrów – Swiętochów – Tarczyn. 19 km.

Na trasie wycieczki: malownicze doliny rzeczek Jeziorki i Tarczynki, urozmaicone partie leśne oraz zabytki architektury z XIV—XIX w.

Dojazd kolejką wąskotorową do przystanku Lesznowola na linii Warszawa (37 km) — Grójec (4 km). Od przystanku idziemy niecały kilometr na pn. wzdłuż torów do zabudowań gospodarczych w Kośminie, użytkowanych obecnie przez PG Rybne, jedno z najlepszych w województwie. Przed nami błyszczące tafle licznych stawów rybnych, nawadnianych przez Jeziorkę, ciągnących się na zach. na przestrzeni blisko 2 km. Przechodzimy na drugą stronę rzeczki, a następnie idziemy groblami wśród stawów na ich prawą stronę. Dalej przecinamy niewielki las i dochodzimy do Głuchowa (ok. 4 km). Do wioski tej można także dojść, idąc stale wzdłuż stawów po ich prawej stronie, następnie nad rzeczką. Nad szeroko rozlaną Jeziorką powstanie w przyszłości ośrodek wypoczynkowy dla mieszkańców Grójca. Dalszy czterokilometrowy odcinek trasy od Koceran został opisany w trasie nr 9.

Przy dawnym młynie w Koceranach przechodzimy na drugą stronę Jeziorki. Po lewej stawy rybne. Skręcamy na lewo (pn, zach.) w pierwszą drogę zagłębiającą się w sosnowy las. Niebawem wychodzimy obok szeregu stawów, ciągnących się w płytkiej dolince. Droga prowadzi teraz lewym ich brzegiem. W drugim stawie możliwość kąpieli. Groblą między stawami docieramy do wsi Michrów (ponad 10 km, połącz. PKS z Warszawą — 34 km i z Grójcem — 16 km). Na terenie podworskim znajduje się obecnie ośrodek hodowlany. Na polanie parkowej przed dworkiem stoi piękny jawor o obwodzie 407 cm — po mnik przyrody. Staw w głębi parku otoczony jest starymi drzewami.

Ze wsi wyruszamy traktem w kierunku pn.-wsch. Po ok. 1,5 km po lewej stronie, na skraju lasu, ciekawy okaz zrośniętych z sobą, u nasady sosny z dębem, uznany za pomnik przyrody. Dąb posiada obwód 195 cm, a sosna — 210 cim. Idziemy teraz skrajem lasu na pn. zach. Po prawej dość urozmaicony mieszany drzewostan. Znaleźć w nim można poziomki i maliny. Po 1 km skręcamy na lewo w inną drogę. Po chwili pozostawiamy ją po lewej i udajemy się w kierunku pn.-zach. ku zach. wzdłuż lekko zaznaczonej śródleśnej dolinki niewielkiego strumyka. Niebawem trafiamy na zabudowania wioski Swiętochów (14,5 km). Ze środka wsi podążamy na pn. Wkrótce stajemy nad Tarczynką. Rzeczka płynie w głęboko wciętej, wąskiej dolinie. Wysokie jej brzegi porośnięte są lasem. Szczególnie piękny jest brzeg lewy, pokryty w wielu miejscach bujnie podszytym lasem świerkowym. Obok rzeczki ciągnie się pas stawów zarosłych trzcinami i szuwarami. Niektóre mają małe piaszczyste plaże i nadają się do kąpieli. Idziemy na wschód wałem odgradzającym stawy od rzeki lub ścieżką lewym skrajem doliny. Brzegi stawów porastają miejscami krzaki soczystych malin i jeżyn, Od miejsca, gdzie kończy się pierwszy ciąg stawów i brzegi doliny wyraźnie się obniżają — podążamy lewą stroną rzeczki przez łąki. Dalej, .na otwartym terenie, przechodzimy groblami między drugim ciągiem stawów. Przed nami na wysokim brzegu widoczne osiedle Tarczyn (19 km, patrz opis).

Trasa 12: Gościeńczyce — Prażmów — Zawodne — Łoś. Ok. 14 km.

Na trasie wycieczki: malownicza dolina rzeczki Jeziorki z rozległymi łąkami, urozmaicone Lasy Chojnowskie, zabytki architektury z okresu neoklasycyzmu, pamiątki związane z wydarzeniami powstania 1863 r.

Do wsi Gościeńczyce dojeżdżamy autobusem PKS kursującym na linii Grójec (10 km) — Piaseczno (22 km). W miejscowym dworze przebywał często poeta Kazimierz Brodziński (1791—1835). W XIX. w. odkryto tu cmentarzysko prehistoryczne z wieloma urnami.

Trasa prowadzi na pn. wzdłuż prawego brzegu rzeczki Jeziorki. Szczególnie pięknie tu w ostatniej dekadzie maja i pierwszej czerwca, kiedy nadrzeczne łąki pokryte są wspaniałymi kobiercami różnobarwnych kwiatów. Rzeczka bardzo silnie meandruje, co chwila zmieniając swój kierunek. Po 4 km docieramy do wsi Prażmów położonej na wysokim brzegu (patrz opis). Dalej podążamy 1 km szosą. Spotykamy przy niej kilka okazów starych lip. Na skraju wsi Zawodne zbaczamy w lewo. Przechodzimy między jej zabudowaniami i nie dochodząc do mostu na Jeziorce obieramy polną drogę prowadzącą na pn. Opuszczamy wioskę. Po lewej malownicze nadrzeczne łąki, kępy zarośli. Niebawem przecinamy sosnowy lasek. Droga biegnie następnie przez pola i doprowadza do brzegu dość wysokiej skarpy doliny Jeziorki. Możemy teraz iść skrajem skarpy aż do mostu kol. na linii Skierniewice -— Góra Kalwaria — Pilawa (ok. 7,5 km). Dalej ścieżka prowadzi wśród łąk nadal prawym brzegiem rzeczki. To chyba najładniejszy odcinek trasy. Miejscami do Jeziorki dochodzą liściaste lasy. Po ok. 2 km lewy brzeg rzeczki zajmuje urozmaicony mieszany las, a po prawej mamy duże połacie łąk. Tutaj uchodzi do Jeziorki jej lewy dopływ, Tarczynka. Od tego miejsca Jeziorka zmienia nazwę na Jeziorną. Jeziorna skręca teraz na pn. wsch. i podpływa pod wysoką skarpę, na (której rozłożyły się zabudowania letniskowej wioski Łoś. Jest tu ładna aleja lipowa prowadząca w kierunku rzeczki, a na terenie podworskim zachowały się fragmenty dawnego park u. Na pn. i wsch. od wioski rozciągają się najbardziej na pd. wysunięte części Lasów Chojnowskich. Obfitują one w poziomki, jagody i grzyby. Łoś posiada połączenie PKS z Grójcem – 18 km i Piasecznem – 14 km.

Przewodnik po powiecie Grójeckim w opracowaniu z 1965r.

Przewodnik po powiecie Grójeckim w opracowaniu z 1965r.

Rys geograficzny

Obszar i granice. Powiat grójecki leży w południowej części woj. warszawskiego i zajmuje powierzchnię 1226 km2. Najbardziej na północ wysunięty kraniec powiatu jest oddalony o niecałe 15 km od granic Warszawy. Powiat grójecki od północy graniczy z powiatem piaseczyńskim, od północnego zachodu z powiatem grodzisko-mazowieckim, od zachodu z powiatami skierniewickim i rawsko – mazowieckim woj. łódzkiego, od południa z powiatami białobrzeskim i kozienickim woj. kieleckiego, przy czym granica biegnie tu częściowo wzdłuż Pilicy. Od wschodu powiat grójecki sąsiaduje z powiatem garwolińskim i otwockim, oddzielony od nich Wisłą.

Ukształtowanie powierzchni

Powiat grójecki leży na terenie Wysoczyzny Rawskiej, zwanej też Południo-wo-Mazowiecką, oraz częściowo na terenie Kotliny Warszawskiej. Te podregiony geograficzne stanowią część składową Niziny Mazowieckiej, która jest wschodnim fragmentem Krainy Wielkich Dolin.

Ukształtowanie tego najrozleglejszego pasa krajobrazowego Polski jest przede wszystkim dziełem lą-dolodu i jego wód roztopowych. W czasie epoki lodowej olbrzymie masy lodu nagromadzonego w rejonie Skandynawii spływały kilkakrotnie na Polskę. Lodowiec sunąc po powierzchni ziemi ciągnął za sobą różnorodny materiał. Po stopnieniu lodu materiał ten pozostał na naszym terenie w postaci glin, piasków, żwirów i głazów narzutowych (np. głaz koło wsi Dań-ków). Osady te, zwane moreną denną, wypełniły wszelkie nierówności obszaru, po którym pełzł lodowiec, i dały w rezultacie krajobraz równinny lub lekko falisty. Ożywienia krajobrazu dokonały tzw. moreny czołowe, utworzone z materiału, który zebrał się w czasie postoju lodowca na jego czole. Osady tego rodzaju ukształtowały się w postaci odosobnionych wzniesień lub całych pasm ciągnących się zwykle równoleżnikowo. Innego rodzaju fragmentem krajobrazu są piaszczysto-ż wirowe ozy, tj. wzgórza najczęściej prostopadle usytuowane do moren czołowych. Powstały one w wyniku akumulacyjnej działalności wielkich potoków podlodowcowych. Pod tymi podlodowcowymi osadami zalegają starsze utwory trzeciorzędowe — plioceńskie iły i piaski.

Charakterystyczne piętno Krainie Wielkich Dolin nadają tzw. pradoliny, tj. szerokie doliny utworzone przez wody roztopowe lodowca, które odpływały na zachód w kierunku Morza Północnego (obszary na północ znajdowały się jeszcze pod lodem). Dopiero gdy zapora lodowa znikła, wody roztopowe przedarły się do Bałtyku, pozostawiając po sobie rozległe, miejscami szerokie na kilkanaście kilometrów doliny wyrównane, niejednokrotnie zabagnione. W pradolinach tych płyną obecnie stosunkowo niewielkie rzeki, często w odmiennym niż w epoce lodowej kierunku, przerzucając się od jednego do drugiego brzegu szerokiego koryta. Taką pradoliną płynie właśnie Pilica na odcinku od Tomaszowa Mazowieckiego aż do ujścia. Południkowe odcinki dolin rzecznych, a czasami także niektóre równoleżnikowe, pochodzą z okresu późniejszego, polodowcowego. Powstały one w wyniku wcinania się potoków i rzeczek w osady pozostawione przez lodowiec. Doliny takie są więc przeważnie wąskie i silnie wcięte, np. doliny rzeczek Mogielanki, Jeziorki i Tarczynki.

Wszystkie te elementy krajobrazu polodowcowego znajdziemy na terenie powiatu grójeckiego. Wysoczyzną Rawska jest właśnie wysoczyzną moreny dennej ze znacznie zniszczonymi już pagórkami moreny czołowej występującymi m. in. w okolicach Warki (3 km na zachód od miasta, na blisko dziesięciokilo-metrowym odcinku pomiędzy wioską Wichradz a Wolą Łychowską), w rejonie wsi Petrykozy (ok. 15 km na pn. zach. od Grójca).

Widocznie wykształcone ozy znajdujemy na południe od Grójca na przestrzeni blisko 7 km aż po Lewiczyn, na południowy wschód od Grójca (ok. 5 km) w rejonie wsi Częstoniew i Olszany. Ozy często są miejscami eksploatacji żwiru. Obok wzgórz moren czołowych i ozów dużą rolę w krajobrazie odgrywają wyniesienia zawdzięczające swe istnienie garbom starszego podłoża. Na jednym z nich leży tzw. Wyżyna Mszczonowska, która na północny zachód od Osuchowa osiąga 210 m npm. Granicę Wysoczyzny Rawskiej na terenie powiatu grójeckiego wytycza linia łącząca Tarczyn, Lesznowolę, Falęcin, Nową Wieś z Niemoje wicami (dzielnica Warki). Granicą tą jest krawędź opadająca na wschód ku lekko sfalowanemu obszarowi stanowiącemu jakby przejściową terasę ku właściwej Kotlinie Warszawskiej. Środek Kotliny Warszawskiej przecina terasa zalewowa Wisły wraz z samą rzeką. Bardzo malowniczym elementem krajobrazu jest skarpa wiślana, miejscami opadająca urwiskiem ku Wiśle, np. w rejonie wsi Potycz, oraz skarpa Pilicy koło Starej Warki.

Sieć wodna. Powiat grójecki leży w dorzeczu Wisły. Wszystkie rzeczki przecinające teren powiatu biorą swój początek w wyższej, zachodniej jego części (obszar Wysoczyzny Rawskiej). Lubanka i Mogielan-ka wpadają do Pilicy, która z kolei dwoma ujściami (pod Mniszewem i Potyczą) uchodzi do Wisły. Natomiast Jeziorka (zwana w dolnym biegu Jeziorną, a dalej Wilanówką) z dopływami prawym Kraski i lewym Tarczynki oraz rzeczka Czarna wpadają do Wisły, pierwsza z nich w rejonie Warszawy, a druga bardziej na południe, pod Czerskiem. Rzeczka Czarna na znacznym odcinku swego biegu jest uregulowana. Szczególnie piękne krajobrazowo są doliny Mogielanki, Jeziorki i Tarczynki. Rzeczki te płyną w silnie wciętych dolinach niejednokrotnie nawadniając ciągi malowniczych rybnych stawów i poruszając młyny wodne. Stoki dolin porośnięte są miejscami ładnymi lasami z bogatym runem.

Szata roślinna i świat zwierzęcy. Procent zalesienia powiatu grójeckiego należy do najniższych w województwie. , Lasy zajmują ok. 14 000 ha, tj. tylko 11′% ogólnej powierzchni powiatu (średni stan zalesienia w województwie wynosi ponad 18′%). Drobne obszary leśne rozrzucone są po terenie całego powiatu. Do większych fragmentów zaliczyć trzeba kompleks przeważnie sosnowych lasów rozciągających się na południe od Nowej Wsi i Rytomoczydeł, sosnowych i mieszanych lasów w dolinie górnej i środkowej Jeziorki, lasów mieszanych pomiędzy Łęczeszycami a Lewiczynem oraz sosnowych i mieszanych lasów między Watraszewem a Dębnowolą. Prócz sosny i gdzieniegdzie świerków występują również dęby, brzozy, graby i lipy drobnolistne, a na terenach podmokłych — głównie olszyna.

Specjalną uwagę należy zwrócić na jedyne w południowej części Mazowsza, a największe na terenie województwa naturalne skupienie modrzewia polskiego koło Małej Wsi (rezerwat „Modrzewina”). Inny fragment pierwotnej przyrody znajdziemy na południowo-zachodnim krańcu powiatu koło wsi Tomczyce, gdzie wysoki brzeg Pilicy poprzecinany malowniczymi wąwozami porasta piękny bór sosnowy z domieszką drzew liściastych (rezerwat „Tomczyce”).

Wiele starych drzew, uznanych częściowo jako pomniki przyrody, znajduje się w dawnych parkach przy dworskich, np. w Budziszynie (dęby), Osuchowie (dęby, lipy i wiązy), w Warpęsach (jesiony), Michrowie (jesion) i Świdnie . Na szczególną uwagę zasługuje uznany za rezerwat przyrody piękny, urozmaicony drzewostan parku w Winiarach. Pojedyncze okazy starych drzew znaleźć można także na cmentarzach kościelnych (np. w Michałowicach, Rembertowie), a aleja starych lip prowadzi z Małej Wsi do rezerwatu „Modrzewina”.

W dolinach rzek ciągną się połacie łąk, wyjątkowo pięknych w okresie ich kwitnienia (trzecia dekada maja, pierwsza czerwca), przed pierwszymi sianokosami. Największe skupiska łąk znajdują się w dolinie Pilicy i w środkowym biegu Jeziorki.

Świat zwierzęcy omawianego obszaru pozbawiony jest obecnie rzadkich okazów. Przedstawicielami zwierzyny dzikiej są: dziki, sarny i borsuki, lisy, zające i wiewiórki. Z ptaków gnieżdżą się tu m. in. skowronki, sikorki, dzięcioły, wrony, sroki, kuropatwy, drozdy, kukułki, bociany i jaskółki. W stawach rybnych hoduje się różne, powszechnie znane gatunki ryb. W rzekach, stosunkowo mało zasobnych w ryby, najczęściej spotkać można okonie, płocie, gdzieniegdzie szczupaki..

Klimat. Powiat grójecki znajduje się w sferze oddziaływania klimatu Krainy Wielkich Dolin (klimat morsko-kontynentalny) ze wszystkimi cechami zmienności pogody. Między poszczególnymi częściami powiatu nie ma większych różnic klimatycznych. Średnia temperatura roczna wynosi 7,6° C. Średnia temperatura lipca 18,9° C. Najzimniejszym miesiącem jest styczeń o temperaturze —3,6° C. Na terenach sfalowanych wystawy północne i północno-wschodnie są zimniejsze od wystaw południowych i południowo–zachodnich.

Pierwsze przymrozki jesienne przypadają przeważnie na drugą dekadę października, natomiast ostatnie przymrozki wiosenne na trzecią dekadę kwietnia. Liczba dni pochmurnych w roku waha się w granicach od 140 do 150. Największe zachmurzenie występuje przeważnie w grudniu, a najmniejsze we wrześniu.

Średnia roczna suma opadów wynosi dla Grójca ok. 500 mm. Teren powiatu należy zaliczyć do najsuchszych obszarów Polski. Właściwą wegetację upraw zapewnia jednak korzystny rozkład opadów w ciągu roku. Okres wegetacyjny trwa tu około 180 dni. Ilość dni z pokrywą śnieżną waha się między 50—60.

Zarys dziejów

Najstarsze ślady zamieszkiwania przez człowieka terenów dzisiejszego powiatu grójeckiego odkryto we wsi Ginetówka, gdzie znaleziono m. in. paciorki z masy szklistej i bransolety brązowe pochodzące z wczesnej epoki żelaza (ok. VII—V w.p.n.e.). Z tego samego mniej więcej czasu pochodzi cmentarzysko z tzw. okresu kultury łużyckiej we wsi Zawady. W Winiarach odkryto cmentarzysko grobów kloszowych z IV—II w.p.n.e. (w końcowym okresie istnienia kultury łużyckiej prochy zmarłego chowano w popielnicy przykrywanej z wierzchu dużym naczyniem w kształcie klosza). W Pólku znaleziono cmentarzysko ciałopalne z II—I w.p.n.e., a w Otalążce osadę z III—IV w.n.e.

Z wczesnego średniowiecza zachowały się nieliczne pozostałości grodów w postaci wałów i stożkowatych wzniesień. Wymienić tu należy grodzisko w Starej Warce, ślady grodzisk w Woli Worowskiej i Lewiczynie.

W zaraniu dziejów Mazowsza do najgęściej zaludnionych ziem należały m. in. okolice Czerska i Grójca, skąd w XII i XIII w. rozszerzał się ruch osadniczy na dalsze tereny. Ziemie te wchodziły w skład państwa Mieszka I i jego następców. W 1138 r., po śmierci Bolesława Krzywoustego, Mazowsze wraz z Kujawami przypadło Bolesławowi Kędzierzawemu. Później przeszło w ręce Kazimierza Sprawiedliwego, a następnie jego młodszego syna Konrada (w 1207 r.), który uważany jest za założyciela linii Piastów Mazowieckich, trwającej ponad 300 lat. W tym okresie najważniejszym osiedlem w tej części Mazowsza był Grójec. Przez ten obszar przebiegały wówczas ważne międzynarodowe szlaki handlowe. Jeden z nich prowadził z Torunia do Włodzimierza na Rusi wzdłuż Wisły przez Płock, Zakroczym, Czersk. Odgałęzienie tego szlaku łączącego Pomorze z Rusią biegło z Torunia przez Gostynin, Rawę Maz., Nowe Miasto n. Pilicą, Radom. Inne trakty o znaczeniu wewnętrznym prowadziły z Radomia przez Grójec do Warszawy, z Grójca przez Czersk do Garwolina. W połowie XIII w. Grójec traci swą pierwszoplanową rolę polityczną i kościelną na rzecz Czerska. Konrad I Mazowiecki tworzy wówczas nowe jednostki administracyjne, jedną z nich, tzw. księstwo, z siedzibą w Czersku. W czasie obrony zamku czerskiego przed najazdem Litwinów zginął syn Konrada I — książę Ziemowit.

Liczni potomkowie Ziemowita I zaczęli dzielić Mazowsze na dzielnice książęce. To rozdrobnienie feudalne uczyniło z Mazowsza twór niejednolity, ulegający ciągłym przemianom. Pomimo to Piastowie Mazowieccy potrafili utrzymać w swym ręku silną władzę, prowadzić samodzielną politykę i dopiero w 1351 roku uznali się lennikami króla Kazimierza Wielkiego.

W XIV i XV w., w okresie niewiele większym od stu lat, wszystkie większe skupiska ludności na Mazowszu południowym uzyskały prawa miejskie (Mogielnica w 1317 r., Warka, Czersk, Tarczyn, Goszczyn, Przybyszew, Nowe Miasto n. Pilicą oraz Grójec w 1419 r.).

W 1526 r. po śmierci dwóch ostatnich książąt mazowieckich, Stanisława i Janusza III —- król Zygmunt Stary przyłączył pozostałe ziemie mazowieckie do Korony. Mazowsze podzielone zostało wówczas na trzy województwa: rawskie, płockie i mazowieckie. Większość terenów objętych zasięgiem niniejszego przewodnika znalazła się wówczas w obrębie ziemi czerskiej województwa mazowieckiego. Tarczyn i jego okolice weszły w skład ziemi warszawskiej tego województwa, a Mogielnica i Nowe Miasto n. Pilicą w skład województwa i ziemi rawskiej. Ziemia czerska w tym czasie dzieliła się z kolei na trzy powiaty: czerski, grójecki i warecki. Gęstość zaludnienia na Mazowszu w XVI w. szacuje się na ok. 20 mieszkańców na km2.

Po unii lubelskiej (1569 r.) ziemie mazowieckie znalazły się niejako w środku państwa, stając się pośrednikiem w wymianie handlowej. Tę rolę Mazowsza umocniło przeniesienie w 1596 r. stolicy kraju do Warszawy. Od tego momentu Mazowsze stało się także centrum życia politycznego państwa. Miasta mazowieckie przeżywają w tym czasie złoty okres rozkwitu. Na wsi szybko rozwija się gospodarka folwarczna.

Po blisko trzystu latach pokoju i dobrobytu mieszkańcy Warki i okolicy przeżyli w 1607 r. przedsmak wojny, kiedy to wojska rokoszu Mikołaja Zebrzydowskiego dokonały rabunków i licznych samowoli. Najazd szwedzki w połowie XVII w. doprowadził miasta i gospodarkę wiejską Mazowsza do zupełnej ruiny. Wiele miast nigdy już nie wróciło do dawnej świetności. Dla przykładu warto podać, że w Grójcu w 1660 r. pozostało zaledwie 16 domów, w Czersku — 22 domy, Goszczynie — 42 domy, w Warce — 72 domy. W 2 połowie XVII w. liczba mieszkańców Mazowsza znacznie się zmniejszyła: gęstość zaludnienia nie przekraczała wówczas 10 osób na km2. Nowych zniszczeń doznała ziemia mazowiecka w początku XVIII w., kiedy to Szwedzi jako stronnicy Stanisława Leszczyńskiego wkroczyli do Polski.

Stałe pogłębianie się ucisku pańszczyźnianego było przyczyną zbiegostwa chłopów.

Po ostatnim rozbiorze Polski w 1795 r. Mazowsze południowe znalazło się w zaborze pruskim. Po zwycięstwie Napoleona utworzono w wyniku traktatu w Tylży w 1807 r. Księstwo Warszawskie. Ziemie omawiane w przewodniku weszły wtedy w skład departamentu warszawskiego. Po Kongresie Wiedeńskim (1815 r.) Mazowsze znalazło się pod panowaniem carskim w granicach Królestwa Kongresowego.

Dwa powstania narodowe odbiły się szerokim echem na Mazowszu. Z Warki pochodził Piotr Wysocki, bohater nocy listopadowej 1830 r. Tam też stacjonowała Bateria Rakietników, która wzięła czynny udział w powstaniu bijąc się pod dowództwem gen. Józefa Bema. W czasie powstania styczniowego 1863 r. staczają tu z kozakami potyczki liczne oddziały powstańcze. Do najkrwawszych należą potyczki pod Nową Wsią i Raciborami (k. Prażmowa). Jeden z oddziałów powstańczych dowodzony był przez wiernego polskiej sprawie carskiego podpułkownika Władysława Kononowicza, rozstrzelanego później wraz z towarzyszami na błoniach nadpilickich w Warce.

Druga połowa XIX w. była okresem intensywnego rozwoju przemysłu w Polsce. Niestety brak linii kolejowych i dostatecznej sieci dróg kołowych nie sprzyjał budowie większych zakładów w Grójcu, Warce czy Górze Kalwarii. Poważne znaczenie dla tego regionu miało dopiero uruchomienie etapami w latach 1914—20 linii kolejki wąskotorowej z Warszawy przez Piaseczno, Grójec do Nowego Miasta n. Pilicą wraz z odgałęzieniem do Góry Kalwarii, a w 1934 r. linii kolejowej z Warszawy przez Warkę do Radomia.

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. tereny omawiane (wraz z Nowym Miastem , n. Pilicą) weszły w skład woj. warszawskiego. Pod rządami burżuazji województwo było regionem zaniedbanym, rozwijającym się na ogół słabo i nierównomiernie. W miastach i na wsi panowało bezrobocie. Nie zmniejszała się, zwłaszcza na wsi, liczba analfabetów. W 1921 r. w Grójcu i okolicach miały miejsce strajki robotników rolnych, domagających się ludzkiego traktowania i godziwych płac. Potężna fala strajków i demonstracji robotniczych i chłopskich, organizowanych przez KPP i lewicowych ludowców, przeszła przez ziemię mazowiecką w latach trzydziestych. Ruchy te odbiły się szerokim echem także wśród społeczeństwa powiatu grójeckiego.

Tradycje wspólnej walki komunistów i ludowców przeciwko rządom sanacji legły później u podstaw frontu antyhitlerowskiego, gdy po klęsce wrześniowej znaczna część województwa warszawskiego znalazła się w tzw. Generalnym Gubernatorstwie.

Już w 1940 r. rozpoczęły działalność grupy byłych członków i sympatyków KPP, in. in. w Mogielnicy, Otaląży i Tarczynie. Grupy lewicowych ludowców utrzymywały łączność z powstałą w Warszawie organizacją „Młot i Sierp”. Wiosną 1942 r. na konspiracyjnym zebraniu w Wilczogórze k. Grójca wybrany został Komitet Powiatowy PPR. Przystąpiono jednocześnie do tworzenia grup dywersyjnych Gwardii Ludowej, które w latach 1942—43 przeprowadziły ‘wiele udanych akcji przeciwko okupantowi, m. in. niszcząc obiekty administracji niemieckiej, np, urzędy gminne w Belsku Dużym, Jasieńcu, posterunki granatowej policji w Drwalewie i Goszczynie. Gwardziści niszczyli także obiekty gospodarcze, np. mleczarnię w Belsku Dużym, młyn w Grójcu, palili sterty kontyngentowego zboża. Znane są śmiałe akcje dywersyjne na transporty niemieckie na linii kolejowej Warszawa — Warka, np. pod Czachówkiem, Chynowem, a zwłaszcza pod Michalczewem, gdzie w nocy z 25 na 26. X. 1943 r. wykolejono pociąg wojskowy, wstrzymując na długi okres komunikację. 30. IX. 1943 r. pod Chynowem miała miejsce duża bitwa z przeważającymi siłami hitlerowskimi. Wiele akcji przeprowadzały na Mazowszu również oddziały Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej. W 1959 r. w XV rocznicę PRL wystawiono na skraju Chynowa pomnik z urną, w której spoczęła ziemia z miejsc uświęconych krwią partyzantów walczących na grójecczyźnie. Okupant stosował wobec cywilnej ludności polskiej akcje deportacji (np. z terenu Warki), dokonywał bestialskich mordów, szczególnie ludności żydowskiej. 9 września 1942 r. hitlerowcy powiesili w Grójcu i Goszczynie 10 członków PPR. W połowie 1944 r. powstały w powiecie pierwsze konspiracyjne rady narodowe.

W lipcu i sierpniu 1944 r. Armia Radziecka i odrodzone Wojsko Polskie wyzwoliły wschodnie powiaty województwa warszawskiego. W południowej części województwa linia frontu zatrzymała się na Wiśle. Od 31. VII. 1944 r. toczyły się na tzw. przyczółku wareckim bardzo ciężkie walki, w których wzięło udział po raz pierwszy ludowe lotnictwo polskie. Ostateczne wyzwolenie przyszło w połowie stycznia 1945 r. Po wyzwoleniu niezwłocznie przystąpiono do organizacji władzy ludowej, przeprowadzono reformę rolną, parcelując 180 majątków obszarniczych, a w 1946 r. zakończono nacjonalizację przemysłu. Jednocześnie rozpoczęto odbudowę miast i wsi, szczególnie mocno zniszczonych w rejonie Warki. Wymienić tu należy odbudowę wsi Piaseczno, opartą na nowoczesnych założeniach, dokonaną przez ówczesne Ministerstwo Odbudowy. Pomimo wielkich strat i zniszczeń w stosunkowo szybkim czasie władza ludowa potrafiła zapewnić warunki gospodarczego i kulturalnego rozwoju.

Zabytki

Pierwsze miasto na południowym Mazowszu, Mogielnica, powstało w 1317 r. Warka, Czersk, Tarczyn, Goszczyn i Przybyszew uzyskały prawa miejskie w następnych latach XIV w. Był to okres rozwijania się stylu gotyckiego. Z tego okresu nie przetrwały jednak dobrze zachowane obiekty zabytkowe, nie licząc fragmentów gotyckich ścian w kościele w Grójcu i Tarczynie czy ruin zamku w Czersku. Z zabytków ruchomych zachowały się gotycka Pieta z 1 połowy XV w. (w tzw. kaplicy Piłata w Górze Kalwarii) oraz piękny późnogotycki krucyfiks z początku XVI w. w kościele w Grójcu. Z XVI i początku XVII w. dotrwało kilka drewnianych zabytkowych kościółków w Chynowie, Wilkowie i Lewiczynie.

W XVII w. (zwłaszcza po okresie wojen szwedzkich), a szczególnie w 1 połowie XVIII w. wzmaga się ruch budowlany. Barokowa architektura tego okresu pozostawiła po sobie szereg obiektów budownictwa sakralnego, w mniejszym stopniu świeckiego. Do najcenniejszych kościołów barokowych zaliczyć należy kościoły w- Jasieńcu, Drwalewie, Michałowicach, Nowym Mieście nad Pilicą oraz kościoły w Górze Kalwarii. Duże zespoły plastyki barokowej: rzeźby ołtarzowe, obrazy zachowały się w Chynowie, Jasieńcu, Michałowicach i Górze Kalwarii. Ludowe kapliczki przydrożne o wyraźnych cechach baroku wystawiane były także i w XIX w. Można do nich zaliczyć charakterystyczne dla okolic Warki kapliczki w postaci Walca, np. w Laskach, Wichradzu, Piasecznie i w Warce. Barokowe obiekty świeckie przeważnie uległy z biegiem lat zniszczeniu, a na ich miejscu powstały budowle późniejsze. Jedyny dom barokowy zachował się w Górze Kalwarii, a w Nowym Mieście nad Pilicą spotykamy późnobarokowy pałac.

W 2 połowie XVIII w. zapanował na terenie Mazowsza neoklasycyzm, który trwał prawie do połowy XIX w. Styl ten bardzo rozpowszechnił się dzięki królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu i jego budowniczym. Przykładem wczesnego stylu klasycystycznego jest pałac w Rykałach. Najpiękniejszym założeniem architektoniczno-parko-wym z tego okresu jest rezydencja książąt Lubomirskich w Małej Wsi. Punktem centralnym założenia jest pałac z czterema pawilonami bocznymi na rzucie wydłużonej podkowy. Pałac otacza francuski park geometryczny i angielski krajobrazowy. We wnętrzu pałacu zachowały się oryginalne dekoracje malarskie i rzeźbiarskie. Z innych podobnych założeń klasycy stycznych, znacznie już skromniejszych, wymienić należy przede wszystkim Budziszyn, Drwalew i Błędów. Dwory klasycystyczne spotykamy m. in. w Nowej Wsi, Petrykozach, Osuchowie i Rytomoczydłach. Wiele pałaców i dworów otaczają stare parki, a najpiękniejszy z nich zachował się w Osuchowie. W miastach spotykamy klasycystyczne ratusze (w Warce, Grójcu, Mogielnicy i Górze Kalwarii) oraz inne budynki komunalne, np, w Grójcu budynek poczty i jatki, a w Górze Kalwarii hale targowe. Z 2 połowy XVIII w. pochodzą dwa drewniane domy mieszkalne z podcieniami w rynku w Mogielnicy.

Z klasycystycznych obiektów sakralnych na Mazowszu południowym spotykamy jedynie kapliczkę w Nowej Wsi i częściowo przebudowany kościół w Belsku Dużym. We wnętrzu tej świątyni zachowało się klasycystyczne wyposażenie i polichromia.

We wsiach dotrwało do naszych czasów sporo drewnianych chat z XIX w., budowanych na zrąb ze słomianym dachem, przede wszystkim nad Pilicą w Borowin, Osuchowie, Dębnowoli i Dziarnowie.

Poza omawianym neoklasycyzmem zasługują również na uwagę tzw. style historyczne, a wśród nich szczególnie neogotyk. Przykładem tego stylu mogą być kościoły w Goszczynie, Worowie.i Mogielnicy.

opracował Janusz Żmudziński, Warszawa 1965

Rzeka Dunajec, szlak kajakowy

Rzeka Dunajec, szlak kajakowy

Dunajec, rzeka o długości 247 km, pow. dorzecza 6804 km2, średnim spadku 2%o, powstaje z połączenia Białego i Czarnego Dunajca, które mają źródła w Tatrzańskim Parku Narodowym. Całość biegu Dunajca można podzielić na 3 odcinki, różniące się spadkiem i rzeźbą terenu. Bieg górny od źródeł do Kamienicy Gorcowej liczy 122,2 km, a średni spadek na tym odcinku wynosi 10,1%o. Bieg środkowy od Kamienicy Gorcowej do ujścia Łososiny to odcinek dł. 62,3 km, a średni spadek wynosi tam 2,2 %o. Bieg dolny od ujścia Łososiny do ujścia Dunajca do Wisły to pozostałe 72,5 km; średni spadek na tym odcinku wynosi 0,87 %o. Dorzecze Dunajca rozciąga się na terytorium Polski i Czecho-Słowacji. W Cze-cho-Słowacji leży część górnego dorzecza (fragment dorzecza górnej Białki Tatrzańskiej i Zamagurze Spiskie) oraz dorzecza górnego Popradu. Polska część dorzecza Dunajca rozciąga się na obszarze woj. nowosądeckiego i niewielkim skrawkiem wkracza na obszar woj. tarnowskiego (dopływ Biała Tarnowska w rejonie źródeł i średniego biegu). Z wielu dopływów Dunajca dostępne dla kajakarzy to: Białka Tatrzańska i Poprad oraz Kamienica, Łososina i Biała przy wysokim stanie wód.

Szlak kajakowy długości 202 km prowadzi od Nowego Targu do Ujścia Jezuickiego. Na przebycie całej trasy należy przeznaczyć 6-9 dni. Najciekawsze dla wodniaków są następujące odcinki rzeki: w Pieninach, od Sromowiec Wyżnych do Szczawnicy, dł. 17 km, od Kłodnego do Łącka dł. 15 km oraz Jezioro Rożnowskie dł. 22 km (przy pełnym zbiorniku). Spływ Dunajcem należy do najpiękniejszych w Polsce i jest znany w Europie. Piękno otaczającego krajobrazu, urozmaicony charakter wody, zróżnicowanie skali trudności, łatwy dostęp (z wyjątkiem Pienin), duża liczba zabytków przyrody i kultury oraz czysta woda i powietrze sprawiają, że Dunajec gości corocznie kilkaset tysięcy turystów, spływających łodziami flisackimi (dłubankami) z Kątów do Szczawnicy oraz kajakarzy.

Wg międzynarodowej skali trudności Dunajec zaliczany jest na odcinku od źródeł do Nowego Targu wraz Białką Tatrzańską do klasy WW III, od Nowego Targu do Nowego Sącza wraz z Popradem do klasy WW II, pozostała część do klasy WW I. Odcinek od Nowego Targu do mostu Huba jest trudny z uwagi na płytkie koryto. Kajakarze rozpoczynający spływ w Nowym Targu winni być przygotowani do przewożenia kajaków i bagażu drogą lądową od mostu pod Hubą (km 184) do wodowania na przystani flisackiej we wsi Kąty (km 168). Odcinek ten został zamknięty dla kajakarzy z powodu budowy Zbiornika Czorsztyńskiego. W Pieninach głębokie koryto skalne ujęte jest w naturalne „bulwary” skał wapiennych; woda płynie wartko, występują zawirowania i cofki, zwłaszcza przy wysokim stanie wody. Od Niedzicy do Szczawnicy Dunajec jest rzeką graniczną. Następny odcinek: Szczawnica — Gołkowice, jest bardzo urozmaicony z uwagi na zmienną głębokość wody i gęsto rozsiane w korycie skały. Woda na ogół głęboka, płynie szybko; występuje wiele naturalnych przeszkód. Między Gołkowicami i Nowym Sączem szlak jest dość trudny i miejscami niebezpieczny w związku z eksploatacją kruszywa, powodującą zmiany koryta, powstawanie przemiałów, głębin i wstecznych prądów. Na tym odcinku, poniżej ujścia Popradu, jest jedno przenoszenie kajaków. Jeziora — Rożnowskie i Czchowskie stanowią urozmaicenie spływu. Na Jez. Rożnowskim przy silnym wietrze pd. lub zach. należy płynąć blisko brzegu z uwagi na dużą falę. Przy zaporze rożnowskiej przewozimy kajaki prawą stroną (odległość 600 m), przy zaporze czchowskiej lewą stroną (odległość 300 m). Odcinek od zapory czchowskiej do Zakliczyna ma nieliczne przeszkody, lecz dużą liczbę sztorcówek. Woda głęboka, lecz bezpieczna. Pozostała część szlaku ma charakter nizinny i nie nastręcza poważniejszych trudności. Przenoszenie kajaka na wysokości Tarnowa.

Proponowane etapy spływu kajakowego Dunajcem: Nowy Targ, stadion lodowy — Most Huba (16 km); Kąty — Sromowce Niżne, obok restauracji (6,5 km); Sromowce Niżne — Krościenko n. Dunajcem poniżej mostu (13,5 km); Krościenko n. Dunajcem — Łącko, obok przewozu (18,5 km); Łącko — Nowy Sącz, przed mostem kolejowym (25 km); Nowy Sącz — Gródek n. Dunajcem, pole biwakowe (20,5 km); Gródek n. Dunajcem — Czchów, za zaporą (18 km); Czchów — Tarnów, przed jazem (34 km); Tarnów — Ujście Jezuickie (35,5 km).

Wzdłuż szlaku wodnego Dunajca turysta spotyka wiele interesujących zabytków kultury i przyrody.

Powyżej Nowego Targu znajduje się torfowisko wysokie „Bór na Czerwonem”, ścisły rezerwat torfowiskowym granicach miasta, ok. 2,5 km na pd. od centrum, na prawym brzegu Białego Dunajca. Torfowisko z roślinnością reliktową i stanowiskiem kosodrzewiny; wskutek obniżenia poziomu wód gruntowych zarasta sosną, tracąc charakter naturalny. Naprzeciw Czorsztyna rezerwat ,,Zielone Skałki”, z reliktową roślinnością skał osadowych; Pieniński Park Narodowy.

Do ciekawych turystycznie i krajoznawczo miejscowości położonych wzdłuż szlaku Dunajca lub w jego pobliżu zaliczyć można miejscowości:

Ludźmierz, wieś w woj. nowosądeckim, położona nad Czarnym Dunajcem, ok. 2 000 mieszkańców; wieś letniskowa. Najstarsza osada na Podhalu; 1234 osadzenie cystersów; miejsce urodzenia (1865) pisarza Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Zabytki: kościół par. z 1869-77, w nim posąg Matki Boskiej z XV w., otoczony kultem religijnym; domy z XIX w.

Nowy Targ, miasto w woj. nowosądeckim u zbiegu Białego i Czarnego Dunajca, u podnóża Gorców, ok. 27 500 mieszk., ośrodek przem. i kult. Podhala. Zabytki: kościół par. św. Katarzyny, gotycko – barokowy z XIV w., przebudowany w XVII i XVIII w.; drewniany kościółek cmentarny św. Anny z XV w., przebudowany; d. zajazd z 2 poł. XVIII w.; 3 młyny wodne z XIX w.; domy z 2 poł. XIX w.; na Buflaku zespół zabudowań gosp. z poł. XIX w. Muzeum Regionalne PTTK. Pomnik W. Orkana. Ośrodek wytwórczości i sztuki ludowej.

Łopuszna, wieś w woj. nowosądeckim położona nad Łopuszanką (lewy dopływ Dunajca) i na tarasach Dunajca, ok. 1 500 mieszk. Wieś letniskowa. Założona w XIV w. Zabytki: drewniany kościół par. z początek XVI w., przebudowany w XX w., w nim tryptyk gotycki z ok. 1460 r.; drewniany dwór Tetmajerów z końca XVIII w., oficyna; resztki parku i altany-lamusa.

Harklowa, wieś w woj. nowosądeckim, nad Dunajcem, ok. 500 mieszkańców Wieś letniskowa, pierwsze wzmianki z 1355 r.; miejsce urodzenia (1861) malarza W. Przerwy-Tetmajera. Zabytki: drewniany kościół par., późnogotycki z przeł. XV i XVI w. z wieżą, przebudowany w 2 poł. XIX w., w nim polichromia późnogotycka z ok. 1500 r., ogrodzenie z dwiema bramkami z XVIII w.; pozostałości zabudowań dworskich, brama wjazdowa z XVII w., barokowy lamus z początek XVII w.

Dębno, wieś w woj. nowosądeckim, nad Dunajcem, powyżej ujścia Białki, ok. 700 mieszkańców Wzmiankowana już w XIII w. Zabytki: drewniany kościół modrzewiowy św. Michała Archanioła z 2 połowie XV w., jeden z cenniejszych zabytków budownictwa drewnianego w Europie;wewnątrz, na ścianach, stropach i sprzętach polichromia z ok. 1500 r. (motywy geometryczne, roślinne i figuralne), tryptyk późnogotycki, rzeźby gotyckie i późnogotyckie. We wsi zabudowania w układzie czworobocznym, tzw. okoły.

Frydman, wieś w woj. nowosądeckim. Zabytki: kościół z przeł. XIII i XIV w., w nawie wczesnogotycki portal, wieża z attyką, 8-boczna kaplica z 1764 r.; dwór obronny z początek XVI w., obok dwupoziomowa piwnica dł. 600 m, dawne składy wina.

Czorsztyn, wieś w woj. nowosądeckim nad Dunajcem, powyżej przełomu pienińskiego, ok. 350 mieszk. Ośrodek turystyczno-wypoczynkowy. Stąd wycieczki piesze na Lubań (1211 m), Trzy Korony (982 m) na zamek czorsztyński i niedzicki, na przełęcz Snożka. Teren budowy zapory wodnej na Dunajcu. W XIII w. gródek ziemnowałowy, umocniony przez Kazimierza Wielkiego; starostwo Zawiszy Czarnego. Na wzgórzu skalnym (rezerwat przyrody) malowniczo położone ruiny gotyckiego zamku z XIV w. fundacji Kazimierza Wielkiego; kaplica z przeł. XVIII i XIX w.; dwór z XIX w. Wieś zamieszkują górale wschodnio podhalańscy.

Niedzica, wieś w woj. nowosądeckim, nad Dunajcem, w pobliżu ujścia rz. Niedzicy, ok. 1600 mieszk. Wieś o walorach letniskowych i dużym znaczeniu turystycznym. Na skalistym wzgórzu (566 m) zamek składający się z gotyckiego zamku górnego (obecnie muzeum wnętrz i historii regionu spiskiego) oraz renesansowego zamku dolnego (Dom Pracy Twórczej Stowarzyszenia Historyków Sztuki). Wodospad Rówienkowy Spad, legendarny Dąb Palocsayów. W I. 1320-30 landgrafowie spiscy z rodu Berzewicsy, kolonizując dolinę Dunajca, zbudowali przy trakcie handlowym między Węgrami a Polską zamek zw. Dunajecz. Z rąk węgierskich zamek przeszedł czasowo w XVI w. do rąk polskich, następnie we władanie rodziny Palocsayów Salomonów; kilkakrotnie oblegany i rozbudowany w okresie wewnętrznych sporów węgierskich.

We wsi gotycki kościół par. z pocz. XV w., przebudowany w stylu barokowym w XVIII w., w kościele zachowały się fragmenty cennego tryptyku gotyckiego z ok. 1450-60 r.

Pieniński Park Narodowy, założony w 1932 r., formalnie utworzony w 1954 r., pow. 2421 ha, z czego pod ochroną ścisłą znajduje się 587 ha (głównie wsch. partie Pienin). Jest osobliwością przyrodniczą i krajobrazową w skali europejskiej. Rozciąga się na wysokości od ok. 420 do 982 m n.p.m., obejmuje środkową część Pienin, zbudowanych z utworów wapiennych i piaskowcowo – łupkowych. Obszar silnie zróżnicowany geologicznie, posiada swoistą rzeźbę (urwiska, skałki, wąwozy), odznacza się dużą zmiennością warunków mikroklimatycznych. Pasmo Pienin przecina niezwykle malownicza przełomowa dolina Dunajca, dł. 9 km. Góry pokrywa las bukowo – jodłowy i świerkowo – jodłowy, zachowały się także fragmenty lasu jaworowego; charakterystyczne są kwieciste łąki, reliktowe stanowiska sosny zwyczajnej; wiele gatunków roślin rzadkich. Żyją tu rysie, żbiki oraz rzadkie gatunki ptaków. Stanowisko paleobotaniczne (flora kopalna). W obrębie Pienińskiego Parku Narodowego ruiny pienińskiego zamku książęcego, zw. zameczkiem bł. Kingi, położone na niedostępnym, skalistym, pn. zboczu Góry Zamkowej, na wys. 700 m n.p.m., między Trzema Koronami a Sokolicą.

Prawdopodobnie w I. 1257-87 został wzniesiony zamek służący jako miejsce schronienia w czasie najazdów nieprzyjacielskich. Tradycja łączy ten zamek z księżną Kingą, która ziemie te otrzymała w 1257 r. Zamek przypuszczalnie uległ zniszczeniu w XV w. i pozostał do dziś malowniczą ruiną.

Szczawnica, miasto w woj. nowosądeckim, nad Grajcarkiem (prawy dopływ Dunajca), ok. 10 000 mieszk. Znane uzdrowisko, które założył w 1828 r. J. Szalay, a spopularyzował w poł. XIX w. J. Dietl. Występują tu źródła wód mineralnych typu szczaw wodorowęglanowo-solankowych. Oprócz tego Szczawnica jest ośrodkiem wczasowym i turystycznym o wybitnych walorach klimatycznych i krajobrazowych.

Krościenko n. Dunajcem, ośrodek turystyczno-wypoczynkowy, punkt wyjściowy wycieczek pieszych w Pieniny, siedziba dyrekcji Pienińskiego Parku Narodowego oraz Muzeum Pienińskiego Parku Narodowego. W XIX w. rozwój funkcji uzdrowiskowych dzięki walorom krajobrazowym i klimatycznym oraz występowaniu wód mineralnych typu szczaw na tzw. Zawodziu. Zabytki: kościół par. Wszystkich Świętych (prezbiterium gotyckie z 1 poł. XIV w., nawa z 1546 r., przebudowa późnobarokowa w 2 poł. XVIII w.); wewnątrz polichromia gotycka (XIV w.), późnogotycka (koniec XV w.) i renesansowa (1583); kaplica św. Rocha (XVIII w.); dworek i stodoła z zespołu d. folwarku (1 poł. XIX w.); drewniana zabudowa rynku z 2 poł. XIX w.

Kłodne nad Dunajcem, częściowy rezerwat krajobrazowy w przełomowym odcinku Dunajca, z fragmentami naturalnego lasu bukowego typu karpackiego.

Tylmanowa, wieś w woj. nowosądeckim, w dolinie Dunajca, ok. 2 500 mieszkańców, popularne letnisko o dużych walorach klimatycznych, ośrodek turystyki, Zabytki: dwór klasycystyczny z 1840 r., drewniany kościół parafialny z 1756 r.

Łącko, wieś w woj. nowosądeckim, przy ujściu Czarnej Wody do Dunajca, ok. 2 300 mieszk. Łącko stanowi ośrodek odrębnej grupy górali łąckich; wieś letniskowa i ośrodek sadownictwa. Zabytki: kościół z 1748 r. i drewniana kaplica cmentarna z XIX w. Ośrodek wytwórczości sztuki ludowej.

Maszkowice, wieś w woj. nowosądeckim w dolnej części doliny pot. Słomka, lewego dopływu Dunajca, ok. 600 mieszkańców Na wzgórzu zw. Zamczysko nad doliną Dunajca ślady grodziska z IX—Xi11 w., będącego w pierwszych wiekach państwa polskiego ośrodkiem kasztelańskim ziemi sądeckiej.

Podegrodzie, wieś w woj. nowosądeckim, na lewym brzegu Dunajca, na pd. zach. od Nowego Sącza, ok. 1500 mieszk., ośrodek grupy etnicznej Lachów Sądeckich, Lachów Podegrodzkich, szczycących się bogatymi strojami i uzdolnieniami artystycznymi. Miejscowość znana już w XII w. Zabytki: kościół z 1822 r., we wnętrzu 2 posągi renesansowe z przeł. XVI i XVII w., w kaplicy św. Anny z 1631 r. posąg Matki Boskiej z Dzieciątkiem z ok. 1420 r.; 3 kapliczki z przeł. XVIII i XIX w.; drewniane spichlerze z XIX w.

Znajduje się tu grupa stanowisk archeologicznych: 1) w pn. części Podegrodzia, na wzniesieniu zw. Zamczysko, osada obronna czworoboczna z pocz. epoki żelaza (ok. 650-550 p.n.e); 2) w centrum wsi na wysokim wzniesieniu o stromych zboczach grodzisko w kształcie trójkątnym, tzw. Grobla, obwiedzione wałem obronnym, użytkowane na pocz. epoki żelaza i później w X—XII w.

Stary Sącz, miasto w woj. nowosądeckim, nad Popradem, w pobliżu ujścia do Dunajca, ok. 7 300 mieszk., ośrodek przemysłu mat. budowlanych, przemysłu skórzanego, spożywczego. Zabytki: zespół klasztorny Klarysek fundacji bł. Kingi: gotycki kościół Świętej Trójcy konsekrowany w 1332 r., przebudowa wczesno – barokowa, wyposażenie barokowe, m.in. ambona z 1671 r. oraz ołtarze stiukowe z 1696 r. (B. Fontana), gotycka kaplica bł. Kingi, przebudowana w 2 poł. XVII w., wystrój z XVII—XVIII w., rzeźby i obrazy, m.in. gotycki skarbiec; budynek klasztorny z krużgankami, późnorenesansowy, sgraffita, przebudowany; obwarowania średniowieczne, nadbudowa z dodatkiem baszty i wjazdowej wieży zegarowej późno-renesansowej; kościół cmentarny św. Rocha z 1643-44; d. kościół i klasztor Franciszkanów, fundowany ok. 1280 r., gruntownie przebudowany w XVII, XVIII i XIX w.; dom Kapelana z 1605 r., przebudowany ok. poł. XIX w.; 3 kaplice z XVII w.; domy barokowe z 2 poł. XVIII i pocz. XIX w.

Nowy Sącz, miasto wojewódzkie u ujścia Kamienicy do Dunajca, ok. 63 000 mieszk. Ośrodek turystyczny Ziemi Sądeckiej, ośrodek przemysłowy, węzeł kolejowy i drogowy. Zabytki: zabytkowy układ urbanistyczny starego miasta; kościół Narodzenia NMP (ob. ewangelicki) z 2 poł. XIV w. i pozostałość klasztoru pofranciszkańskiego; kościół Św. Ducha i klasztor ponorbertański (ob. jezuitów) z pocz. XV w. (przebudowany 1611, odnowiony 1746 i 1938); gotycki kościół par. (d. kolegiacki) św. Małgorzaty, fundacji Z. Oleśnickiego z 1446 r. (przebudowany w XVIII i na pocz. XIX w.) ostatnio regotyzowany, ołtarze renesansowe z pocz. XVI w., cenny obraz Veraicon; dom kanoniczny, tzw. Gotycki, z portalem późnogotyckim z 1505 r., ob. Muzeum Okręgowe (zbiory wielotematyczne); fragmenty murów obronnych z XIV w.; ruiny zamku (XIV, XVII w.) z odbudowaną Basztą Kowalską; zabytkowe domy w Rynku i przy ul. Jagiellońskiej z XVII-XIX w.; barokowa kamienica przy ul. Franciszkańskiej z XVII w.; kaplica tzw. Szwedzka z 1771 r. W dzielnicy Fałkowa Sądecki Parki Etnograficzny.

Białowodzka Góra, rez. leśny, zespół dębów i buczyny karpackiej, roślinność naskalna. Na szczycie góry resztki średniowiecznego zamku.

Tęgoborze, wieś w woj. nowosądeckim, nad Jez. Rożnowskim. W XVI—XV!I w. ośrodek arianizmu. Zabytkowy klasycystyczny, murowany, parterowy pałac z pocz. XIX w. Ośrodek sportów wodnych, przystań kajakowa.

Just, wieś w woj. nowosądeckim nad Jez. Rożnowskim. Zabytki: drewniany kościół z ok. 1400 r. na miejscu legendarnej pustelni św. Justa (zm. 1007); zabytkowe lipy.

Tabaszowa, wieś w woj. nowosądeckim, nad Jez. Rożnowskim. Zabytkowy drewniany kościół z 1753 r. przeniesiony ze wsi Tęgoborze.

Zbyszyce, wieś w woj. nowosądeckim, nad Jez. Rożnowskim. Zabytki: klasycystyczny dwór z przeł. XVIII i XIX w.; gotycki kościół sprzed 1447 r., w latach 1565-97 zbór ariański, gotyckie sklepienie prezbiterium, renesansowa polichromia z przeł. XVI i XVII w., późnogotyckie stalle z pocz. XVI w.

Gródek n. Dunajcem, znane wczasowisko i Ośrodek sportów wodnych nad najpiękniejszą częścią Jez. Rożnowskiego. Na wyspie Grodzisko resztki zamku strażniczego z pocz. XIV w., zniszczonego w i. 1390-1410.

Rożnów, wieś w woj. nowosądeckim, nad Dunajcem, w pobliżu Rożnowskiego Zbiornika Wodnego, ok. 2 000 mieszk., elektrownia wodna. W miejscowości, zw. dawniej Łazy, istniała strażnica, należąca do rodu Gryfitów; w XIV w. przeszła w ręce Rożenów, którzy zbudowali tu murowany zamek (stąd nazwa wsi); na przeł. XIV i XV w. Rożnów należał do Zawiszy Czarnego z Garbowa, w XVI w. należał częściowo do Tarnowskich, którzy wznieśli u stóp Łaziska jeden z pierwszych w Polsce zamków warownych o nowatorskich fortyfikacjach. W latach międzywojennych w przełomowym odcinku doliny Dunajca k. Rożnowa rozpoczęto budowę zapory wodnej na Dunajcu. Na wzniesieniu Łazisko ruiny gotyckiego zamku Rożenów i Zawiszy Czarnego sprzed 1370 r., od XVII w. w ruinie. U stóp Łaziska, w centrum wsi, pozostałości renesansowej warowni Tarnowskich z 1 poł. XVI w., zachowane: mur tarczowy z beluardą i bramą wjazdową, ślady fosy; odlewnia armat i dzwonów (ludwisarnia) z XVI w., drewniany kościółek par., barokowy z 1661 r., we wnętrzu resztki polichromii z XVII w., renesansowa kropielnica; dzwonnica z poł. XIX w., dzwon z 1661 r., klasycystyczny dwór z pocz. XIX w., otoczony parkiem; figura przydrożna z poł. XVIII w., kapliczka z przeł. XVIII i XIX w. Nad Jez. Rożnowskim ośrodki turystyczno-wypoczynkowe i sportów wodnych.

Rożnowski Zbiornik Wodny, Jezioro Rożnowskie, zbiornik retencyjny na Dunajcu, utworzony w 1941 r. przez spiętrzenie środkowego Dunajca zaporą betonową (budowę rozpoczęto w okresie międzywojennym); pow. 1780 ha, dł. 22 km, szer. do 1,2 km, maks. głęb. 31 m, pojemność całkowita 184 min m3, pojemność użytkowa 139 min m3, wys. zwierciadła wody — 270 m n.p.m., wykorzystywany do celów energetycznych, rekreacyjnych i ochrony przeciwpowodziowej; przy zbiorniku elektrownia wodna o mocy 50 MW; zbiornik ma duże walory krajoznawcze i turystyczne, ze względu na rozwiniętą linię brzegową i lasy; nad zbiornikiem liczne ośrodki wypoczynkowe i sportowe, skoncentrowane głównie w pn. wsch. części.

Tropie, wieś w woj. nowosądeckim, w dolinie Dunajca, na prawym brzegu zaporowego Jez. Czchowskiego, przy drodze Nowy Sącz — Brzesko, 660 mieszk., prom przez Jez. Czchowskie. Miejscowość związana z legendarnym krzewicielem chrześcijaństwa na Ziemi Sądeckiej i Podhalu — Andrzejem Świeradem oraz Benedyktem. Kościół par. św. Andrzeja i Benedykta Pustelnika z 1260 r., rozbudowany w 1347 i przed 1620 r.; kostnica i fragmenty d. ogrodzenia z XIV w., przebudowany w XVIII w.; w wąwozie k. Tropią kaplica św. Andrzeja Świerada częściowo wykuta w skale, częściowo murowana z XVIII w. Muzeum Parafialne (Filia Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie).

Czchów, wieś w woj. tarnowskim, nad Dunajcem, poniżej Czchowskiego Zbiornika Wodnego, ok. 1600 mieszk., ośrodek turystyki, elektrownia wodna przy zaporze na Dunajcu. Czchów powstał przy dawnym szlaku handlowym wiodącym doliną Dunajca na Węgry. Zabytki: zespół urbanistyczny z czworobocznym rynkiem, w rynku zespół domów drewnianych z XVIII i XIX w., z podcieniami; parafialny kościółek gotycki Narodzenia NMP (1346, 1430), wewnątrz polichromia z XIV w.; gotycka chrzcielnica, renesansowe nagrobki; na wzgórzu ruiny baszty zamkowej z XIII w.; kościół cmentarny św. Anny z XVII w. Przy zaporze na Dunajcu ośrodek sportów wodnych.

Czchowski Zbiornik Wodny, Jezioro Czchowskie, zbiornik retencyjny na Dunajcu. Na pd. od Czchowa w woj. tarnowskim i nowosądeckim utworzony w 1949 r. przez spiętrzenie środkowego Dunajca zaporą ziemną, pow. 346 ha, dł. 9 km, szer. do 1 km, maks. głęb. 5 m, pojemność całkowita 12 min m3, pojemność użytkowa 6 min m3.

Melsztyn, wieś w woj. tarnowskim. Ruiny zamku rycerskiego na górze nad doliną Dunajca, na jego lewym brzegu. Pierwotny zamek murowany wzniósł w I. 1340-52 Spycimir, kasztelan krakowski. Wielokrotnie przebudowywany, był do 1511 r. siedzibą możnowładczej rodziny Melsztyńskich, później własnością Jordanów, w 1601 r. Tarłów, w 1744 r. Lanckorońskich. W 1771 r. zajęty przez konfederatów barskich, zdobyty przez wojska rosyjskie, uległ zniszczeniu.

Zakliczyn, wieś w woj. tarnowskim, położona między Dunajcem a jego dopływem Paleśnianką, ok. 1000 mieszk. Pierwotna nazwa Opatkowice, własność benedyktynów; w XVI w. siedziba arian (drukarnia). Prawa miejskie w I. 1558-1934. Kościół par. św. Idziego, późnobarokowy (1739-68), z kaplicą Lanckorońskich (XVI-XVII w.) i jednolitym rokokowym wyposażeniem wnętrza; barokowy kościół Matki Boskiej Anielskiej z 1641-50 i klasztor Reformatów z XVII w., rozbudowany w 2 poł. XIX w.; drewniane domy podcieniowe z XVIII i XIX w.; ratusz z pocz. XIX w.; figury z XVII i XVIII w.; kapliczki przydrożne z XIX w. Na pn. zach. od Zakliczyna ruiny zamku Melsztyn.

Wojnicz, wieś w woj. tarnowskim u wylotu doliny Dunajca na Nizinę Nadwiślańską, ok. 2 000 mieszk. Osada targowa i wczesnośredniowieczny gród kasztelański. Zabytki: gotycki kościół par. św. Wawrzyńca z XV w., przebudowany w 1754 r., rozbudowany w XX w., bogate wyposażenie i wystrój wnętrza (m.in. rokokowa polichromia z 1767 r.); drewniany kościół cmentarny św. Leonarda z XVII w., przebudowany; kapliczka z 1 poł. XIX w. i figury przydrożne z XIX w.; zachowane tzw. Wały Kasztelańskie z XV w.; dwór z 2 poł. XIX w. w parku; liczne domy drewniane i murowane z 1 poł. XIX w.

Zbylitowska Góra, wieś w woj. tarnowskim, położona ponad doliną Dunajca, na pd. zach. od Tarnowa, ok. 1500 mieszk. W XVI w. działalność arian, w czasie okupacji hitlerowskiej w lasku „Buczyna” Niemcy zamordowali ok. 8 000 osób; na miejscu egzekucji pomnik- mauzoleum ofiar. Kościół par. z 1464 r., kilkakrotnie przebudowywany w XVI-XIX w.; w parku dwór i oranżeria klasycystyczne z 1 poł. XIX w.

Żabno, miasto w woj. tarnowskim, nad Dunajcem, ok. 3300 mieszk. Zabytki: kościół par. z 1663 r., odbudowany w 1799 r.: portal barokowy z XVII w.; w rynku figura św. Floriana z XIX w.

Opracowanie WYDAWNICTWO PTTK,”KRAJ”

Płynie Wisła płynie, Królowa polskich rzek

Płynie Wisła płynie, Królowa polskich rzek

Królowa polskich rzek – każdy ją zna, ale mało kto nią płynął. A szkoda, bo Wisła jest bardzo malownicza, a przy tym nieuciążliwa i ma spokojny, stabilny nurt.

Jeśli nie płynęliście jeszcze Wisłą, najwyższa pora naprawić ten błąd. I od razu zafundować sobie trasę o długości 150 kilometrów, z początkiem w Kazimierzu Dolnym i metą w Warszawie. Za podjęty trud rzeka odwdzięczy się przeróżnymi atrakcjami. Na trasie można zobaczyć: orły, bociany czarne, wydry, a także dziki i sarny przychodzące do wodopoju. Wisła przyciąga nie tylko miłośników natury, ale również naturyzmu – kilkanaście kilometrów przed Warszawą na prawym brzegu znajduje się jedna z nielicznych w Polsce nieoficjalnych plaż dla naturystów. To nie wszystkie niespodzianki. Na trasie spływu można natknąć się też na kłusowników, a nawet na Titanica… Spływ zaczynamy w Kazimierzu Dolnym na przystani portu rzecznego na południu miasta. Zanim wyruszymy, warto wdrapać się na basztę z XIV wieku oraz na Górę Trzech Krzyży, skąd roztacza się wspaniały widok na dolinę Wisły. Kazimierz pożegna nas ładnym odbiciem w lustrze wody.

Na przepłynięcie całej trasy potrzeba od 3 do S dni. Optymalny dzienny dystans do pokonania to około 30 kilometrów, ale wytrawni i wytrwali kajakarze przepływają nawet 75 kilometrów. Jedną z przyjemności spływu jest możliwość spędzenia nocy na wyspach, których na opisywanym odcinku jest mnogość. Cisza, spokój, mnóstwo drewna na opał, piaszczyste plaże, dostępne brzegi. Nocleg na wyspie, gdzie oprócz nas nie ma żywego ducha, na pewno na długo pozostanie w pamięci. Podobnie jak widok Titanica, na którego natkniemy się późnym wieczorem w okolicach Świerży Górnych. Za dnia Titanic okazuje się elektrownią Kozienice, ale nocne oświetlenie sprawia, że wygląda ona jak słynny statek gigant. W Mniszewie (52 km do Warszawy) warto zatrzymać się na zakupy; następny sklep na trasie znajduje się dopiero 12 km dalej. Zbliżając się do Góry Kalwarii, będziemy musieli zachować ostrożność. Po rzece pływają tam łodziami motorowymi wędkarze, a w nocy także kłusownicy. Między Górą Kalwarią a Warszawą możemy się też natknąć na motorówki Policji Rzecznej. Policjanci sprawdzają m.in., czy kajakarze mają na sobie zapięte kamizelki asekuracyjne.

Spływ Wisłą sprawi przyjemność nawet niezbyt wytrawnym kajakarzom. Pod jednym warunkiem – że nie trafimy na wiatr wiejący z północy lub północnego zachodu. Wisła na tym odcinku płynie właśnie w tych kierunkach, więc silny wiatr będzie tworzył fale przelewające się przez pokład kajaka. Dlatego przed wypłynięciem trzeba sprawdzić prognozy. Przy bezwietrznej pogodzie bez wysiłku pokonuje się średnio 6-10 kilometrów na godzinę. Cały czas należy trzymać się głównego nurtu rzeki i płynąć wytyczonym tyczkami szlakiem żeglownym. W pozostałych miejscach są płycizny w postaci łach i przykos. Warszawa przywita kajakarzy widokiem Pałacu Kultury i Nauki. Spływ można zakończyć przed Mostem Siekierkowskim w przystani PTTK. Albo płynąć dalej – do Portu Czerniakowskiego, po drodze mijając słynną Grubą Kaśkę: stojący pośrodku nurtu budynek ujęcia wody dla stolicy.

Wypożyczamy kajaki w Warce, www.stero.pl

Przewodnik po Kanale Elbląsko – Ostródzkim, Oberlandzkim

Przewodnik po Kanale Elbląsko – Ostrudzkim, Oberlandzkim

Poprzez „Kraj Górny” Kanał płynie / w nim statki na widok wierzchołków / swe dzioby podnoszą ku niebu / i płyną na skrzydłach aniołów. / Tu Kanał mknie przez las bajkowy / lub ukwieconą łąkę w gaju. / A tam z jeziora na jezioro / wciąż bliżej do wodnego raju. / Omija trzciny i sitowie / dom podcieniowy starej wioski. / Zbudował ten niezwykły Kanał / najcwańszy z wszystkich „wilków morskich”.(O.E. Sattler)

Trzy cuda świata.

Dawne Prusy Wschodnie szczyciły się przed Europą trzema cudami świata. Były to: wędrujące wydmy Mierzei Kurońskiej, podniesiona z „błota” Żuław siedziba Wielkich Mistrzów Zakonu NMP oraz kanał, w którym ..statki pływały po górach, pokonując różnicę poziomów przekraczającą 100 metrów”. Każda z tych osobliwości słynęła inaczej. W ruchomych nadbałtyckich piaskach potęgę swą okazywała nieokiełznana przyroda, czerwone mury zamku malborskiego były imponującym dziełem ludzkich rąk i prawdziwym pomnikiem myśli architektonicznej. Trzeci cud wydawał się w tym gronie najdoskonalszy i najbardziej kompletny, łącząc geniusz człowieka z twórczą mocą Natury. Był nim „Kanał Oberlandzki” (der Oberldndische Kanał), po 1945 roku zwany Kanałem Elbląskim, Kanałem Elbląsko-Ostródzkim lub Kanałem Ostródzko-Elbląskim.

Dawno, dawno temu lodowiec pracowicie wyrzeźbił powierzchnię Pojezierza Iławskiego tworząc liczne wytopiska i rynny, zalane następnie wodą – dzięki temu jedno za drugim, z południa na północ, ułożyło się kilka jezior: Drwęckie, Ilińsk, Ruda Woda, Sambród, Piniewskie i Druzno. W ten sposób Natura podsunęła ludziom pomysł zbudowania drogi wodnej wiodącej w kierunku Zalewu Wiślanego i Delty Wisły, skracającej pięciokrotnie szlak żeglowny do Gdańska przebiegający tradycyjnie po Drwęcy i Wisie. Trzeba było „tylko” uzupełnić jej dzieło, czyli połączyć jeziora odcinkami kanału. Jak zwykle „diabeł tkwi w szczegółach”, o czym przekonali się inżynierowie myślący co najmniej od XV w. nad rozwiązaniem postawionego im wyzwania. Okazało się, że do realizacji dzieła potrzebne będą, bagatela: przekopy, nasypy, uszczelnienia, zabezpieczenia skarp, śluzy, jazy, upusty i wrota przeciwpowodziowe. Rozwikłać należało ponadto problemy: zasilania kanału w wodę, odprowadzania ścieków, a przede wszystkim pokonania różnicy poziomów, która na niespełna 10 km odcinku pomiędzy Jeziorem Druznem a Jeziorem Piniewskim wynosiła 104 metry!

Wreszcie pozostawała trudność, kto wie czy nie równorzędna z kwestiami technicznymi – finanse. W związku z tym dopiero około połowy XIX w. udało się ludziom odpowiedzieć bezbłędnie na to „równanie z kilkoma niewiadomymi”. Efektem rozwiązania łamigłówki zadanej przez przyrodę był właśnie kanał, „w którym statki prywaty po górach”. O jego powstaniu zdecydowało życie i pasja co najmniej kilku osób, z grona tego pamiętamy dziś’ o jednej, nie do końca wiedząc kim był i co reprezentował sobą Georg Jakob Steenke, rzekomo Holender. Do dziś pokutuje powszechnie mylne przekonanie o jego pochodzeniu i narodowości, a w tysiącu nieprawd jakie napisano o konstruktorze i jego dziele, pomija się całkowitym milczeniem nazwiska ludzi, którzy mu pomagali i doradzali – nikt nie zna inżynierów Severina i Lentze (współtwórca Kanału Sueskiego, budowniczy mostu na Wiśle w Tczewie !).

Równie powszechnie, i tym razem słusznie, uważa się, że Kanał Elbląski należy do unikalnych w skali światowej dzieł techniki, będąc przy okazji obiektem o wyjątkowych walorach zabytkowych, jako że wszystko co powstało przy kanale i w kanale, ma rodowód XIX-wieczny. Jeszcze bardziej zdumiewające jest, iż owe wysłużone urządzenia hydrotechniczne i budowle działają tak sprawnie, jak gdyby upływ czasu nie wywierał na nich większego wrażenia. Skonstruowano je bowiem bardzo precyzyjnie, z perfekcją zdumiewającą każdego znawcę tematu. Przywoływany często jako wzór i porównanie dla naszego kanału – Kanał Morris w USA – różni się dziś zdecydowanie brakiem autentyczności, wszystko w nim bowiem zmodyfikowano i zelektryfikowano, pozostała tylko zabytkowa atrapa, ukrywająca nowoczesne maszyny i techniki. Tymczasem na szlaku wodnym wiodącym od Elbląga do Ostródy nadal funkcjonują stare patenty, do których nie dodano nic ponad to, co wymyślił i zaprojektował Georg Jakob Steenke (przy pomocy Karla Lentze). Kanał Elbląski ma więc, jak każda staroć, swoją „duszę” i za to wszyscy go kochamy. I nie ma powodów, by jak dawniej, nie reklamować go pod hasłem „najprawdziwszego cudu świata”.

Kraj, który przestał istnieć czyli wschodniopruska Atlantyda.

Mówiono onegdaj, że Kanał przepływa przez kraj, „gdzie Prusy Wschodnie są najpiękniejsze”. Tym krajem był Obeńand, dlatego właśnie Kanał nazywał się przez około 80 lat „oberlandzkim”(przez jakiś czas funkcjonowało też określenie „staropruski”). I pod takim mianem zasłynął w świecie, występował w literaturze fachowej, w związku z czym nasze określenia – typu Elbląski czy Ostródzki -mogą wprowadzać jedynie dezorientację, zwłaszcza u osób nieco zorientowanych w historii regionu i tradycji hydrotechnicznej. Jednakże inaczej być nie mogło, nazwa Kanału musiała ulec zmianie po 1945 roku skoro „zapomniano” o istnieniu całej krainy i nie znaleziono dla niej (niestety do dziś) polskojęzycznego odpowiednika. Dlaczego tak się stało, dlaczego kraina historyczna postrzegana wyraźnie przez wieki, opisywana przez badaczy w swojej odrębności, nagle przestała istnieć, trudno dzisiaj powiedzieć. Powodów znalazłoby się wiele, najprostszy tłumaczy się oczywiście skomplikowanymi stosunkami polsko-niemieckimi po zakończeniu drugiej wojny światowej i wynikającą z tego gordyjskiego węzła nieumiejętnością ustosunkowania się naszych ojców do dziedzictwa międzynarodowej, prawdziwie europejskiej kultury, z której bogactwem mieli nieopatrznie do czynienia na ziemiach dawnych Prus Wschodnich.

Dziś ważne jest byśmy zrozumieli, iż Obeńand (dosłownie „Kraj Górny”) był krainą historyczną i geograficzną wyodrębniającą się zdecydowanie na tle sąsiedztwa – Warmii i Żuław Wiślanych. Poświęćmy zatem kilka uwag charakterystyce owej ziemi, która zatonęła w naszej świadomości, niczym antyczna Atlantyda.

Nazwa krainy pojawiła się w XV w. dla oznaczenia ziem skolonizowanych przez Krzyżaków, położonych pomiędzy Żuławami w Delcie Wisły a Niziną Warmińską. Oberland wyróżniał się wyższym położeniem w stosunku do obu nizin (stąd nazwa) oraz urozmaiconą, pofałdowaną rzeźbą terenu, wypełnioną gęstymi lasami i licznymi jeziorami. Częstokroć porównywano Oberland do Mazur wskazując, że choć obszarowo mniejszy i nie tak bogaty w duże jeziora, zachwyca bardziej zróżnicowaną szatą roślinną. Oberlandzkie lasy szczyciły się przemieszaniem wielu gatunków drzew (na Mazurach dominują bory), a odbijające się w tafli jezior siedliska buka i dębu tworzyły charakterystyczne pejzaże, słynące z malarskości i tajemniczej romantyczności.

Pośród lasów i jezior znajdowało się onegdaj wiele osad pruskich z dobrze rozwiniętą siecią dróg i brodów oraz czytelnymi granicami dwóch prowincji pruskich – Warmii i Pogezanii. Rubież oparta była na biegu rzeki Pasłęki. Kolonizacja tych ziem wymagała od Zakonu zupełnie innego podejścia niż w sąsiedztwie, należało zaadaptować staropruską strukturę osadniczą do modelu europejskiego, zjednać zaufanie miejscowych wielmoży, ułożyć stosunki między ludnością miejscową a kolonistami (na Żuławach problemem była raczej walka z wodą, Warmię oddano w arendę biskupom). Kwestiami tymi zajmowali się urzędnicy z komturii elbląskiej, dzierzgońskiej i ostródzkiej, pomiędzy które administracyjnie podzielono ziemię oberlandzką w końcu XIV w.

Z geograficznego punktu widzenia granice Oberlandu były ściśle określone w terenie, a ich przebieg precyzyjnie podał G. Wnuck, geograf pracujący na Uniwersytecie Królewieckim. Na zachodzie tworzyły je: jezioro Druzno, rzeka Dzierzgonka do Starego Miasta (dalej dochodziły do Jarzwałdu nad Jeziorem Pilawskim i do Jeziora Jeziorak); na południu Jezioro Jeziorak i Jezioro Drwęckie; na wschodzie dolina Pasłęki, a na północy strefa krawędziowa Wysoczyzny Elbląskiej.

Jeszcze wyraźniejsze były wyróżniki historyczne czy szerzej kulturowe Oberlandu, obejmujące takie sfery życia jak: gospodarka, kultura artystyczna, język, zwyczaje, status prawny terytoriów i ich miejscowości etc. Pod tym względem położone w pobliżu krainy -to jest Warmia, Wysoczyzną Elbląska i Żuławy – okazywały się obszarami pozostającymi pod wpływem zupełnie innego kręgu myśli symbolicznej. Różnice te potęgowały się w toku procesu dziejowego tak, że na początku XX w. krajobraz kulturowy Oberlandu, w porównaniu z sąsiedztwem (zwłaszcza Warmią i Wysoczyzną, bo Żuławy są zupełnym ewenementem w tym względzie), miał wiele cech specyficznych. Oto kilka zaledwie przykładów – w „Kraju Górnym” hodowano konie specjalnej rasy, zwane litewskimi lub oberlandzkimi, mieszkańcy posługiwali się charakterystycznym dialektem (zwanym oberlandzkim), wśród nich zdecydowanie dominowali ewangelicy. Przede wszystkim jednak o odrębności tej krainy zdecydowała trwająca od XVI do początku XX w. specyficzna forma własności – znana w terminologii prawnej pod określeniem wielkiej własności ziemskiej. Oberland w przeciwieństwie do sąsiednich krain znalazł się po wojnie 13-letniej w granicach Prus Książęcych. Książę Albrecht Hochenzollern von Ausbach oparł się w swej polityce na rodach rycerskich, których poparcie zapewniły mu i jego następcom liczne nadania ziemskie przyznane w formie lennej. Większość kraju została w ten sposób rozdysponowana pomiędzy wielkie prywatne dominia, w których seniorzy rodowi sprawowali niemal nieograniczoną władzę, od administracyjnej poprzez gospodarczą po sądowniczą, tylko w najważniejszych kwestiach politycznych podlegając suwerenowi i respektując jego pozycję głowy państwa. Rola miast czy urzędów ziemskich była w tej sytuacji prawie symboliczna. Na bazie przyznanej ziemi oraz przywilejów wyrosły wielkie fortuny arystokracji oberlandzkiej (Dohnów, Dónhoffów, Kuenheimów, Canitzów, von Reibnitzów, von Polentzów, von Auerswaldów). Ich członkowie piastowali ważne urzędy posiadając tytuły burgarfów i grafów. A rezydencje rodowe tak ważnych i możnych ludzi z czasem zamieniły się we wspaniałe zespoły pałacowo (i dworsko) – parkowe.

Dwory i pałace, otoczone parkami wypoczynkowymi, wtulone w malowniczy leśny krajobraz pojezierza stały się z czasem znakiem rozpoznawczym „Kraju Górnego”. W żadnej innej okolicy nie znalazłbyś tylu wspaniałych, mniejszych i większych, lecz zawsze pięknie i z dostojeństwem zbudowanych rezydencji ziemskich. Pod tym względem można porównać Obeńand do krainy zamków położonych nad Loarą. Początkowo rolę Loary odgrywała tylko rzeka Pasłęka, ku której ciążyły bogate siedziby szlacheckie (Gładysze, Słobity, Dawidy, Ławki, Spędy, Karwiny). W drugiej połowie XIX w. podobne znaczenie zyskał Kanał Oberlandzki. W jego otulinie znalazła się jeszcze większa liczba dworów i pałaców. Tylko na terenie obecnego województwa elbląskiego były to: Stare Dolno, Topolno Wlk., Powodowo (dwa), Marwica, Rzeczna, Śliwica, Kąty, Jankowo, Rejsyty, Barzyna, Drulity, Piniewo, Dargowo. Tumpity, Talpity, Rydzówka, Wysoka i Stare Kusy.

Budowa Kanału Oberlandzkiego.

Właściciele tych rezydencji – rody szlacheckie i nowobogaccy przedsiębiorcy – wywierali nieustanny nacisk na organy władzy administracyjnej i ustawodawczej Prus Wschodnich, by doprowadzić do skomunikowania jezior oberlandzkich z Elblągiem i Gdańskiem trasą żeglowną. Dla nich rozwiązanie tego problemu stanowiło niezwykle istotną kwestię życiową. Każdy dwór czy pałac egzystował wszak na bazie większego majątku, złożonego co najmniej z folwarku przydworskiego. a najczęściej z wielu folwarków czy wręcz wsi nadanych w prywatne posiadanie. Produkcja rolna, gospodarka leśna, rybołówstwo i manufaktury stanowiły podstawę bytu miejscowego ziemiaństwa. gwarantując mu prestiż, przywileje polityczno – społeczne, a w końcu zapewniając także najbardziej podstawowe potrzeby, jak choćby jedzenie, edukację i rozrywki. Produkcja tych majątków musiała opierać się na zdrowej kalkulacji ekonomicznej, w przeciwnym wypadku nie miałaby sensu. Trudno jednak było dopatrywać się rachunku ekonomicznego w sytuacji, gdy np. drewno ścinane w odległości 10 mil od Elbląga musiało być spławiane okrężną drogą (Drwęcą do Torunia, a potem Wisłą, Nogatem i Kanałem Jagiellońskim), w związku z czym jego transport zajmował 6 do 8 miesięcy ! Sprzedaż takiego produktu stawała się w związku z tym nieopłacalna. Podobnie było w przypadku innych oberlandzkich towarów.

Budowa jakiegoś dogodnego połączenia była w zasadzie przesądzona już w drugiej połowie XVIII w. W roku 1789 przygotowano pierwszy roboczy konspekt wykonania takiej trasy oraz kosztorys opiewający na sumę 132 272 talarów, 9 srebrnych groszy i 8 fenigów (zdumiewająca skrupulatność!). W roku 1803 Krajowy Radca Budowlany Eytwelin przedstawił pod publiczną dyskusję nieco precyzyjniejszy projekt, zakładający skrócenie drogi do Wisły, poprzez wykopanie kanału przecinającego Powiśle (z pominięciem Torunia). Plany coraz bardziej się konkretyzowały, gromadzono potrzebną dokumentację, szukano projektantów i wykonawców. Przez wiele dziesiątków lat kończyło się jednak na czczym gadaniu i przelewaniu morza atramentu. W ideę budowy drogi żeglownej zaangażował się na przykład prof. J. G. Bujack. Szukał dla zadania uzasadnienia historycznego. W roku 1838 donosił o odnalezieniu wykopów w okolicach miejscowości Drulity, u źródeł Klepiny, które świadczyć miały o próbach zbudowania kanału już w średniowieczu (zarośnięte trawą tajemnicze rowy o głębokości ponad 1,5 metra i szerokości około 3 metrów, z pewnością wykonane dzięki pracy ludzkich rąk, nikt nie umiał inaczej uzasadnić ich występowania).

W roku 1825 Pruski Parlament Krajowy wydał rezolucję praktycznie przesądzającą budowę kanału w Oberlandzie. Ustalenie były bardzo precyzyjne. Zrezygnowano z wcześniejszych prób zmierzających do uregulowania lub przekopania Drwęcy do Wisły – w tym momencie dała o sobie znać presja przemysłowego Elbląga, który w ten sposób straciłby kontakt z majątkami oberlandzkimi, a całą wymianę towarową oddał Gdańskowi. Postanowienia Parlamentu wyraźnie wskazywały, że przyszły kanał ma połączyć Jezioro Druzno z Jeziorem Drwęckim. Autorzy proponowali, by jego szlak wychodził z południowej części Jeziora Druzno (na wysokości wsi Stankowo) i biegł po strudze do Gradowego Młyna, następnie przez Dymnik i Wopity w kierunku Giśla, dalej przez Myślice, po czym na południowy – wschód do Jeziora Drwęckiego. Kontynuację prac powierzono Tajnemu Radcy Budowlanemu Severinowi z Kwidzyna.

Severin najwyraźniej nie radził sobie z ogromem zlecenia i projekty, po wykonaniu pierwszych, mało satysfakcjonujących, szkiców zamknął w szafie stojącej w jednym z gabinetów kwidzyńskiej rejencji. Przerwa w działaniach trwała do roku 1836, do czasu, gdy w Elblągu i w kręgu problematyki oberlandzkiej pojawił się inżynier Georg Jakob Steenke. On okazał się tym człowiekiem, któremu udało się zrealizować odwieczne oberlandzkie marzenia, czy wręcz mrzonki dotyczące budowy rentownego szlaku żeglugowego prowadzącego najkrótszą drogą na północ, do bałtyckich portów morskich.

Pierwszą zasługą Steenke’ go było wytyczenie (na razie na mapie) takiej trasy Kanału, jaką dzisiaj wszyscy znamy. Na ogół zapomina się o tym znaczącym wkładzie konstruktora w tworzone dzieło, traktując istniejący szlak żeglowny jako najzupełniej naturalny i jedyny z możliwych. Tymczasem, pamiętając choćby o cytowanej wyżej rezolucji Parlamentu z 1825 roku, możliwości, przynajmniej teoretycznie, rysowało się więcej. Steenke naszkicował ten szlak oraz przedstawił w szczegółach hydrotechniczne rozwiązania pozwalaj ące na kursowanie po nim statków. W tym momencie pojawia się w publikacjach dotyczących historii Kanału najwięcej nieporozumień i nieprawd. Wszyscy zgodnie piszą o skrystalizowaniu się na tym etapie koncepcji pochylni, pozwalających pokonać największą trudność techniczną związaną z budową Kanału – różnicę poziomów dochodzącą do 100 metrów. Przytaczają też, skądinąd milą historyjkę, o wizycie inżyniera u króla Prus i wypowiedzeniu słynnego zdania: „Panie, ale takiego urządzenia nikt nie będzie miał na świecie, tylko Ty”.

Historia ta w żadnym szczególe nie przystaje do rzeczywistości, poza tym, że Steenke pojechał na dwór królewski, razem z Nadprezydentem Prus von Schoenem. Była to jednak typowa narada robocza, zorganizowana przed przystąpieniem do realizacji projektu. Z pewnością omawiano kwestie finansowe, może jeszcze inne zagadnienia, trudno dziś dokładnie powiedzieć. Jednak ani król nie miał okazji zadecydować o przeznaczeniu pieniędzy na budowę Kanału (decyzję podjął już Parlament pod naciskiem właścicieli ziemskich, a tych w żadnym wypadku nie można było zlekceważyć), ani konstruktor nie mógł olśnić monarchy ideą „pochylni z wierzchołkami”, której po prostu jeszcze nie miał.

Prawdą jest natomiast, że Georg Steenke intensywnie studiował najnowsze rozwiązania stosowane w budowlach hydrotechnicznych na całym świecie. Czytał, rysował, konstruował modele, a nawet odbywał kształcące podróże do Belgii, Bawarii i Holandii. Do prac przystąpił 18 października 1844 i jak wspominał w swoich dziennikach, nastąpiło to niejako wbrew jego woli, w wyniku presji coraz bardziej zniecierpliwionych lokalnych urzędów ziemskich i pod naciskiem lobby gospodarczego oberlandzkich ziemian. Wielkim orędownikiem szybkiej realizacji Kanału był przede wszystkim Ernst Ludwig baron von Schrótter, sprawujący urząd starosty powiatu pasłęckiego (w okresie od 1846 do 1876 roku).

Do roku 1850 wykonano wiele prac związanych przede wszystkim z niwelacją różnicy poziomów występujących pomiędzy grupą jezior oberlandzkich, poza tym zbudowano system pięciu śluz komorowych na południe od Jeziora Druzno. Stanowiło to przygotowanie do pokonania ponad 100 metrowej różnicy między jeziorami oberlandzkimi a Druznem. Projekt przewidywał konieczność wykonania dalszych 20 śluz na odcinku 10 km, co czyniło całe zadanie lekko bezsensownym i całkowicie nieekonomicznym (nie tylko na etapie realizacji, ale przede wszystkim w późniejszej eksploatacji). Było to „ wąskie gardło całego systemu ” spędzające konstruktorowi sen z oczu.

Ten rok okazał się momentem przełomowym dla inwestycji. Steenke pojechał na jeszcze jedną eskapadę studialną – tym razem do USA, gdzie obserwował funkcjonowanie rozwiązań zastosowanych na Kanale Morris. Były to 23 „pochylnie komorowe”, czyli równie pochyłe z wózkami, na których przewożono statki między poszczególnymi odcinkami szlaku żeglugowego. Przy każdej pochylni znajdowała się śluza komorowa, przypominająca te, które sam zamierzał wybudować między Druznem a Jeziorem Piniewskim. Steenke wcale więc nie skorzystał z patentów amerykańskich, jak wyczytać możemy w wielu publikacjach i przewodnikach, przeciwnie, w swoim dzienniku odnotował, że są równie nieekonomiczne w warunkach oberlandzkich, jak wszystko co do tej pory wymyślono i z czego mógłby ewentualnie skorzystać. Tym nie mniej wyprawa za ocean miała rzeczywiście ogromne znaczenie dla budowy Kanału w „Kraju Górnym”. Ponieważ podróże kształcą i rozwijają, w pewnym momencie konstruktorowi przyszła do głowy myśl zmodernizowania pochylni z korzyścią dla swojego planu. Po powrocie zaprzągł do roboty Severina i Lentze, a w wyniku „burzy mózgów” narodziła się idea „pochylni z wierzchołkami”, takich jakie znamy i do dziś możemy oglądać. Plany budowy dalszych śluz komorowych powędrowały do znanej nam już kwidzyńskiej szafy, natomiast wymyślono i wdrożono zupełnie nowy patent, nie stosowany dotąd w hydrotechnice. Na tym właśnie polegał geniusz Georga Jakuba Steenke – zrealizował coś, czego nikt przed nim i po nim nie wykonał, jak świat długi i szeroki. Dzięki temu Kanał Oberlandzki stał się dziełem wręcz podręcznikowym.

Cztery pierwsze pochylnie, zwane „starymi” (w Buczyńcu, Kątach. Oleśnicy i Jelonkach – pochylnia Jelenie) zbudowano do roku 1860. W tym momencie Kanał Elbląski mógł być eksploatowany, co skwapliwie wykorzystano, mimo oporów samego Steenke’go, który chciał zastąpić dotychczasowe 5 śluz komorowych kolejną pochylnią. Musiał jednak odłożyć swoje plany na kilkanaście lat (piątą, tzw. „nową” pochylnię w Całunach, wykonano w latach 1874 – 1881 stosując nowoczesny, efektywny napęd z turbiny wodnej).

Uroczysta inauguracja Kanału odbyła się w dniu 31 sierpnia 1860 roku i polegała na przepłynięciu statkiem przez pochylnię w Buczyńcu. Radości tej doznało wiele zaproszonych osób, wśród których najwyższy rangą był baron August von der Heydt, pełniący w rządzie pruskim funkcję , Ministra Krajowego” (odpowiednik ministra handlu, przemysłu i prac publicznych). Kolejna, równie ważna próba miała miejsce w dniu 29 października 1860. Tym razem sprawdzano funkcjonowanie urządzeń Kanału pod kątem technicznym posyłając sześć wyładowanych drewnem barek na wszystkie cztery pochylnie. W związku z tym uwaga zebranych skupiała się na dwóch najważniejszych ekspertach – byli to: główny konstruktor Kanału G. J. Steenke oraz dyrektor tczewskiej królewskiej fabryki budowy maszyn – Kruger (z tych zakładów pochodziło całe wyposażenie mechaniczne Kanału, min. koła zamachowe i obrotowe, śluzy, jazy, turbiny etc). Po udanych jazdach próbnych Kanał Oberlandzki był gotowy i od następnego roku służył celom, do których go zbudowano, a zatem żegludze towarowej i handlowej.

Przedwojenna turystyka w otulinie Kanału.

Utarł się pogląd, jakoby Kanał zbudowano dla potrzeb gospodarczych i pod presją ówczesnych podmiotów gospodarczych (majątki ziemskie Oberlandu), ale wkrótce po zakończeniu realizacji, decydujące o podjęciu inwestycji motywy stały się nieważne i nie było wiadomo, co z tym fantem dalej robić. Jednym słowem transport towarowy po Kanale stracił raptownie na znaczeniu wskutek znacznego zagęszczenia dróg żelaznych i lądowych w „Kraju Górnym” w drugiej połowie XIX w. W związku z tym obiekt zaczęto wykorzystywać głównie w promocji turystycznej regionu organizując wyłącznie rejsy spacerowe na szlaku wiodącym przez słynne „pochylnie z wierzchołkami”.

Należałoby to rozumieć mniej więcej tak, że ktoś marzący przez wieki całe o zjedzeniu lizaka, nagle – po uzyskaniu upragnionego daru – stwierdza, iż bardziej lubi dropsy i nawet nie rozwija łakocia z papierka. Nic bardziej błędnego, o czym można przekonać się wertując przedwojenne dokumenty i statystyki.

Po uruchomieniu Kanału, w latach 60-tych XIX stulecia, jego szlakiem przepływało od 12 do 20 statków dziennie (w jednym z dni roku 1862 Georg Steenke zanotował w swoim dzienniku kurs 57 jednostek!). Czyż trzeba dodawać, że wszystkie wyładowane były oberlandzkimi towarami przewożonymi na rynki Elbląga i Gdańska ? Sytuacja nie zmieniła się w kolejnych dekadach.

Jak widać obrót towarowy na Kanale w miarę upływu czasu wykazywał tendencję spadkową, tym nie mniej był ciągle znaczący. Prawie 50 000 ton towarów przewiezionych w roku 1927 świadczyło o dużym ożywieniu żeglugi towarowej na Kanale i przekonuje, że znaczenie gospodarcze tego obiektu było niebagatelne.

Można również zaznajomić się z osiągnięciami i problemami animatorów przedwojennej podelbląskiej turystyki. W ich relacjach tematyka Kanału pojawiała się nieodmiennie, jak temat dyżurny, a wnioski wypływające z tych wynurzeń nie wymagają większego komentarza i – krótko mówiąc -przeczą obiegowej opinii o Kanale jako obiekcie typowo turystycznym, przynajmniej w XIX wieku.

Pierwszy opis podróży po Kanale, podjętej w celach krajoznawczych – z czystej ciekawości dla obejrzenia powstałych tam cudownych urządzeń – powstał bardzo szybko. Opublikowany został w roku 1864 (zatem jeszcze przed budową piątej pochylni), a wyszedł spod ręki Bernharda Ohlerta. Trudno jednak uznać tę relację za datę narodzin turystyki na Kanale. Ówczesna żegluga miała charakter stricte towarowy (co Ohlert wyraźnie zaznaczył), zabierano wprawdzie przygodnych wędrowców, wymagało to wszak wcześniejszych uzgodnień z kapitanami jednostek. Niewiele zmieniło się po upływie lat czterdziestu. Jeszcze w 1901 roku profesor Robert Dorr, w przewodniku krajoznawczym po okolicach elbląskich, pisał tak: „[...] Te pływające po Kanale parowce należą do firmy A. Zedlera. Dobrze się zrobi, jeśli się najpierw dokładnie rozpyta, a także poprosi kapitana wybranego statku, by zabrał niezbędne ilości jedzenia i picia dla pasażerów, ponieważ statki te służą przewozowi towarów. Później zaczynamy podróż o 5 rano, na przykład parowcem „Bertha” przepływając najpierw rzekę Elbląg, a potem jezioro Druzno na całej długości. Im dalej znajdujemy się na południe, tym częściej spotykamy „kępy trzcinowisk”, pływające niczym wyspy, a przybywające tu z początkiem wiosny od strony Zalewu Wiślanego. Jeszcze dalej tor żeglowny staje się skanalizowany, po jednej stronie posiada usypaną drogę holowniczą, biegnącą po nasypie, którego skarpy są obsadzone wierzbami i wikliną. Za nasypami rozpościerają się trzcinowiska i sitowie. Taki krajobraz ciągnie się aż po Klepę, gdzie wyłania się pierwsza z. pochylni, w Nowych Kusach (dziś Całuny). Dalej następują kolejne pochylnie, przez miejscowych nazywane „ górami na kołach „, w Jeleniach, Oleśnicy, Kątach i Buczyńcu „.

Robert Dorr wymieniał jeszcze inne parowce należące do firmy A. Zedlera – były to Antonia” i ,Adela”. Jak podawał, pływały wyłącznie na zamówienie, na wybranej trasie pomiędzy Elblągiem, Miłomłynem, Ostródą, Iławą i Zalewem. Okienka biletowe znajdowały się przy tzw. „Wysokim Moście” w Elblągu oraz na przystani, z której odpływało się w kierunku Mierzei Wiślanej.

Rejsy do Krynicy Morskiej i Piławy cieszyły się wówczas większą popularnością wśród turystów, o czym świadczyła ich regularność i ustalona taryfa (podana przez autora przewodnika), rejsy „kanałowe” organizowano doraźnie, a opłaty za nie należało ustalać z kapitanami jednostek. Profesor podał jedynie jedną istotną informację dla zainteresowanych, taką mianowicie, że ewentualna żegluga turystyczna Kanałem Oberlandzkim była możliwa jedynie w każdą środę albo w piątek.

Jak z tego widać żegluga turystyczna po Kanale jeszcze na początku XX w. znajdowała się w powijakach i łączona była z transportem towarowym. Sensu stricte turystyczny czy krajoznawczy charakter miały jedynie rejsy motorowca „Martha” należącego do Elbląskiego Towarzystwa Komunikacyjnego, kierowanego przez Carla Pudora. Statek ten cztery razy w tygodniu kursował przez Jezioro Druzno do słynnych zajazdów „Trzy Róże” lub „Ostatni Grosz”, a następnie Dzierzgonką do Nowego Dolna i Bągartu. Stamtąd organizowano wycieczki piesze lub dorożkami do Kwietniewa – Świętego Gaju (legendarne miejsce śmierci Św. Wojciecha) oraz do Dzierzgonia, połączone ze zwiedzaniem zabytków tego małego, ale uroczo położonego miasteczka. Także w tym wypadku nie podano taryfy. Początek wycieczek ustalony był na placu przed „Domem Kąpieliskowym” zbudowanym przy rzece Elbląg przez Ignatza Grunau i Georga Wilhelma Haertla w roku 1814. Nawiązywano tym do chlubnych tradycji elbląskiej „romantycznej turystyki”.

Dopiero w roku 1912 powstała na Kanale żegluga turystyczna z prawdziwego zdarzenia. Zadania tego podjęło się przedsiębiorstwo przewozowe należące do Adolfa Tetzlafa z Ostródy (Reederei Adolf Tetzlaf). Pierwszym statkiem tej „oberlandzkiej białej floty”, nazwanej tak dla odróżnienia od „elbląskiej białej floty”, była „Seerose” czyli ,Jióża Jezior”. Jednostka ta mogła zabrać 79 osób i poruszała się z prędkością maksymalną 10 km/godzinę. Po pierwszej wojnie światowej dołączył do niej motorowiec ,M-S. Hertha”. Miał on 28 metrów długości, 3,5 metra szerokości, a zabierał około 100 osób rozwijając maksymalną prędkość 16 km/godzinę. W roku 1925 na wodach Kanału pojawił się ,M-S. Heini”, a w roku 1927 ,M-S. Konrad”, ten ostatni o długości 30 metrów, szerokości 425 cm, zabierający nawet 185 pasażerów i prujący z zawrotną szybkością 25 km/godzinę.

Około roku 1920 „oberlandzka biała flota” została wzbogacona o statki firmy przewozowej Muntera (Reedrei Munter), mającej swą siedzibę w Zalewie. Literatura przedmiotu nie podaje nazw należących tam jednostek pływających ruchu pasażerskiego (prawdopodobnie był to m.in.,, M.S. Obeńand”).

Wspomina się natomiast, że z usług całej oberlandzkiej żeglugi turystycznej korzystali głównie nauczyciele z klasami szkolnymi, pragnący zapoznać młodzież z osobliwościami technicznymi i atrakcjami krajobrazowymi Kanału. Oprócz nich popularne były również, jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli, „wycieczki zakładowe” organizowane np. przez stowarzyszenia geodetów, kartografów czy historyków z Pasłęka, Elbląga, Ostródy, Iławy, Zalewa, Miłomłynu, a nawet z Tczewa czy Malborka. Dopiero trzecia grupę tworzyli turyści indywidualni, pojawiający się na obiektach Kanału przygodnie lub z wyboru. Problem tkwił w tym (i tak pozostało niestety do dzisiaj), że podróż po Kanale była w gruncie rzeczy nużąca, zajmowała wiele godzin, a przebywanie kolejnych pochylni, najbardziej w końcu frapujący moment podróży, zajmowało wiele czasu i odbywało się według tego samego rytuału. Wystarczyło pokonać jedną, najwyżej dwie pochylnie, by dalej nudzić się i rozglądać za bardziej podniecającymi wrażeniami.

Dlatego elbląskie towarzystwa turystyczne i krajoznawcze starały się od początku XX w. uczynić wizerunek Kanału bardziej atrakcyjnym, łącząc żeglugę z innymi formami rekreacji i wypoczynku. Wtedy właśnie zwrócono uwagę na otulinę Kanału, tworzącą swoisty obraz unikalnej i jedynej w swoim rodzaju ..kultury Oberlandu”. Charakterystyczne jest zdanie, którym Carl Pudor rozpoczął prezentację Kanału w przewodniku po okolicach Elbląga, wydanym w 1907 roku i wznowionym w roku 1925: „..Wizyta na położonych w powiecie pasłęckim pochylniach Kanału Oberlandzkiego daje okazję, nie tylko poznania jedynych w swoim rodzaju, nie mających sobie równych w całej Europie urządzeń hydrotechnicznych, ale również obejrzenia nieprzebranego piękna naturalnego krainy, zwanej Oberlandem”.

Carl Pudor oraz Robert Dorr starali się lansować model turystyki w otulinie Kanału łączący rejsy żeglugowe z wycieczkami pieszymi oraz przejazdami kolejami i „tramwajami konnymi”. Zaproponowali kilka „modelowych tras”, które dokładnie opisali (z podaniem kilometrażu), a zatem przedstawili de facto koncepcję prawdziwych szlaków turystycznych. Przystankami na nich były wspomniane już dwory i pałace oraz liczne gospody i zajazdy. Właściciele tych gościńców byli zachęcani do przygotowywania oferty kulturalnej i rekreacyjnej dla odwiedzających elbląskie okolice gości oraz dla mieszkańców regionu.

Szlak wodny Krutyni

Szlak wodny Krutyni

Krutynia to szlak uznawany za jeden z najpiękniejszych szlaków nizinnych Europy. Jest bardzo ciekawy i zróżnicowany, przebiega przez Puszczę Piską, a od J. Mokrego także przez Mazurski Park Krajobrazowy utworzony w grudniu 1977r. MPK położony jest na pograniczu dwóch odmiennych form geomorfologicznych – moreny czołowej i sandrów obejmuje 53 655 ha, a jego strefa ochronna ma 18 608 ha. Z tego na lasy przypada ponad 29 000 ha a na rzeki i jeziora około 17 000 ha. Pozostałość to tereny zabudowane i użytki rolne.

Przyrodnicze bogactwo chronione przez MPK to ponad 60 jezior przekraczających powierzchnię 1 ha, z największym jeziorem w Polsce – Śniardwami, 11 rezerwatów przyrody, około 850 gatunków roślin z rzadko występującymi storczykami, wielosiłem błękitnym, widłakiem wrońcem, rosiczką okrągłolistną, wełnianką delikatną, dzwonecznikiem wonnym czy lilią złotogłową, fauną jak: wilki, rysie, łosie, wydry, norki, bobry i ponad 200 gatunków ptaków, a wśród nich bocian czarny, zimorodek, bąk, bączek, tracz nurogęś, orlik krzykliwy, bielik, rybołów, derkacz, dudek, puchacz.

Długość szlaku Krutynia wynosi 102 km, w tym 60 km to woda stojąca. Rzeka płynie wśród nieskażonej i dzikiej przyrody, zbiera wody z dorzecza o powierzchni 711 km2. Nie jest rzadkością spotkanie na trasie spływu orła bielika lub orła przedniego. Warto zwrócić uwagę na występujące w wodzie gąbki i krasnorosty tworzące na kamieniach „krwawe plamy” Hildenbrandtia rivularis porastający kamienie i gąbka słodkowodna Euspongilla lacustris. (krwawe kamienie i gąbka są pod ścisła ochroną!). Brzegi na szlaku porośnięte są wspaniałymi dębami i wysokimi sosnami, z pni których robiono kiedyś maszty żaglowców. Spływy z reguły rozpoczynają się w Sorkwitach. Przepływając przez Sorkwity warto obejrzeć kościół ewangelicki zbudowany ok.1470 r. oraz neogotycki pałac rodziny Von Mirbach zbudowany w latach 1850-56.

Pierwszy etap spływu kajakowego biegnie poprzez J. Lampackie, J. Lampasz i płytki odcinek Krutyni zwanej Sobiepanką do Stanicy wodnej położonej nad jez. Białym w Bieńkach. Kolejne odcinki Krutyni pozwolą nam rozkoszować się otaczającą nas przyrodą i dadzą możliwość skosztowania życia rozbitków, gdyż istnieje możliwość noclegu na bezludnej wyspie. W czasie naszej wędrówki możemy zobaczyć rezerwat Królewska Sosna z Dębem Karola Małłka liczącym około 500 lat i z mazurską sosną, najstarszą seniorką wśród drzew tego gatunku na pojezierzu – niestety już obumarłą. Niebywałą atrakcją jest gospodarstwo Adama Szubskiego w Zgonie w którym na gościńcu czekają na nas wykonane przez niego bardzo kolorowe, wręcz pstrokate, rzeźby naturalnej wielkości. To obraz ludzi krzątających się przy swoich codziennych zajęciach. Na uwagę zasługuje rezerwat Zakręt – z dystroficznymi jeziorkami i pływającymi wyspami. Odcinek J.Krutyńskie – Ukta – uważany jest za najpiękniejszy na szlaku, o czym mogą świadczyć liczne wycieczki zagranicznych turystów przepływających odcinek rzeki od J. Krutyńskiego do Krutyni płaskodennymi łodziami popychanymi przez miejscowych flisaków, których z pewnością będziemy mijać.

W drodze do Ukty możemy zwiedzić Klasztor Filiponów w Wojnowie, gdzie można obejrzeć ikony, krzyże i zdjęcia starowierców. W miejscowości Ukta kolejne atrakcje – możliwość wycieczek pieszych lub rowerowych do Parku Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie (ponad 30 gatunków zwierząt między innymi: łosie, żubry, bobry, rysie, wilki), czy do leśniczówki Pranie gdzie tworzył znany poeta Ildefons Gałczyński. Ukta powstała około 1754r. jako osada Krutyńska Szklarnia z hutą szkła, dopiero staroobrzędowcy nadali nazwę Ukta. We wsi na uwagę zasługuje neogotycki kościół z 1864r. z organami firmy Sauer z końca XIX w. oraz zabytkową dzwonnicą z 1846r. Po wycieczkach odpocząć możemy w saunie na polu namiotowym u Wajsa znajdującym się nad brzegiem rzeki. Kolejny etap Krutynia przebiega przez rezerwat im M. Wańkowicza. Ten znany pisarz przepłynął go w 1934 roku. Wynikiem tej wyprawy była głośna książka „Na tropach Smętka”. Jeszcze jedynie kilka dni wspaniałej puszczańskiej trasy i musimy zakończyć nasz spływ. Na koniec pokonamy śluzę Guzianka i przeżyjemy niepowtarzalną atrakcję śluzowania a potem pożegnamy się w Rucianem – Nida. Każdy, kto przebył ten szlak, przyzna że słowa najpiękniejszy i najbardziej interesujący szlak nizinny Europy, znajdują swoje potwierdzenie w czasie całego spływu. Nawet najsprawniejsze pióro nie potrafi przybliżyć ducha tego urokliwego zakątka. Po prostu trzeba osobiście udać się na spotkanie z odurzającą przyrodą szlaku Krutynia!

Dolina rzeki jest w wielu miejscach zatorfiona i zabagniona, wahająca się w granicach od około 1,5 km w części środkowej do 30-50 m w miejscach północnej i południowej części, otoczona jest wzniesieniami morenowymi o urozmaiconej rzeźbie. Nurt rzeki Krutyni jest wolny, a rzeka tworzy liczne zakola, szczególnie w środkowej, zabagnionej części rezerwatu. Spadek rzeki na długości około 10 km rezerwatu wynosi 1,3 m. Szerokość rzeki osiąga 30-40m, a głębokość od 1,5 – 2,5m do 3-7m

Bieg Krutyni pod względem hydrologicznym rozpoczyna się na terenach otaczających Jezioro Warpuskie. Na pojezierzach jednak zwyczajowo przyjmuje się nieco inne kryteria nazewnictwa. Rzeki zmieniają nazwy zawsze (lub prawie zawsze) wtedy, gdy przepływają przez jezioro, które zbiera wodę z innych, dodatkowych rzek i cieków. Według takiego kryterium Krutynia zaczyna się w Jeziorze Krutyńskim, a kończy w Jeziorze Bełdany, gdzie wpływa do Systemu Wielkich Jezior Mazurskich. Zatem Krutynia w swoim różnym biegu przyjmuje różne nazwy. Między początkowymi jeziorami nie ma nazwy, następnie przyjmuje kolejno: Sobiepanka, Grabówka, Dąbrówka, Babięcka Struga, Struga Spychowska, aż w końcu Krutynia.

Zródło: splywy.pl, Wikipedia

Przewodnik po Powiecie Kozienickim

Powiat Kozienicki

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozienicach
Renata Maj it-kozienice@wp.pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Powiat kozienicki zajmuje 12,57% powierzchni subregionu radomskiego i 2,58% województwa mazowieckiego i położony jest w południowo-wschodniej części województwa mazowieckiego. Powierzchnia powiatu wynosi 917 km. Administracyjnie do powiatu kozienickiego należy jedna gmina miejsko-wiejska Kozienice, sześć gmin wiejskich: Garbatka-Letnisko, Głowaczów, Gniewoszów, Grabów n/Pilicą, Magnuszew, Sieciechów. Powiat kozienicki leży w widłach rzek Wisły i Pilicy, która jest naturalną granicą z powiatem grójeckim, a Wisła oddziela powiat kozienicki od powiatu garwolińskiego (województwo mazowieckie) oraz ryckiego i puławskiego (województwo lubelskie). Od południa powiat graniczy z powiatem zwoleńskim, a od zachodu ziemskim radomskim i białobrzeskim.

Najważniejsze powiązania komunikacyjne powiatu kozienickiego wynikają z jego nadwiślańskiego położenia. Przez miasto Kozienice, zlokalizowane w centralnej części powiatu, przebiega z północy na południe, wzdłuż Wisły droga krajowa nr 79 Warszawa – Sandomierz – Kraków. Z zachodu na wschód przebiega droga krajowa nr 48 Tomaszów Mazowiecki – Białobrzegi – Kock. Oprócz połączeń krajowych przez teren powiatu kozienickiego przebiegają drogi wojewódzkie, między innymi: droga nr 737 Radom – Kozienice; droga nr 738 Słowiki – Góra Puławska; droga nr 782 Stacja kolejowa Bąkowiec – Bąkowiec –Garbatka; droga wojewódzka nr 736Warka – Magnuszew. Przez powiat biegnie linia kolejowa Radom – Dęblin – Puławy – Lublin, zaś w Zajezierzu gm. Sieciechów znajduje się most drogowy i kolejowy przez Wisłę.

Rys historyczny

Już od XI wieku wiadomo o początkach osadnictwa na terenach obecnej ziemi kozienickiej. Pierwsza wzmianka o grodzie Sieciecha znajduje się w „Kronice” Galla Anonima z 1096 roku. Obecnie Sieciechów jest jedną z gmin powiatu. Ziemie wchodzące w skład dzisiejszego powiatu kozienickiego należały do dawnej dzielnicy sandomierskiej. Puszcza wraz z osadami od roku 1447 była własnością królewską. 1 stycznia 1467 roku urodził się przyszły król Polski Zygmunt I Stary. W roku 1549 syn Zygmunta Starego, król Zygmunt II August podniósł Kozienice do rangi miasta. Puszcza Kozienicka (bo tak zaczęto nazywać centralną część Puszczy Radomskiej) należała od 1607 roku do dóbr królewskich, które tworzyły starostwa niegrodowe.

W 1810 roku powiększono Księstwo Warszawskie i do jego dawnych sześciu departamentów dodano cztery następne, w tym radomski, w którym wyodrębniono powiaty: kielecki, konecki, kozienicki, opatowski, opoczyński, radomski, solecki, staszowski i szydłowiecki.

W okresie walk po powstaniu listopadowym, w lutym 1831 roku generał Dwernicki odniósł pod Mniszewem zwycięstwo nad armią rosyjskiego generała Geismara. W czasie powstania styczniowego Puszcze Kozienicka i Stromiecka były terenem walk licznych oddziałów powstańczych. Aktywnym dowódcą oddziałów powstańczych był pułkownik Dionizy Czachowski i Władysław Kononowicz – były podpułkownik rosyjski. Z większym oddziałem powstańców lasami przedostał się aż pod Rozniszew, Magnuszew i Grabowską Wolę i pokonał rosyjskie wojska. Liczne mogiły powstańcze w lasach w okolicach Głowaczowa, Rozniszewa, Nowej Wsi są trwałymi śladami tamtych wydarzeń. Ludność powiatu w 1870 roku wynosiła 79 796 osób, ale w 1880 roku było już 90 406 mieszkańców. W powiecie było 1 miasto, 8 osad miejskich, 450 wsi i kolonii. Szkół początkowych było 18. Administracyjnie powiat był podzielony na 20 gmin: Bobrowniki, Brzeźnica, Brzóza, Gniewoszów- Granica, Grabów n/Wisłą, Grabów n/Pilicą, Góra Puławska, Jedlnia, Kozienice, Mariampol, Oblasy, Policzna, Rozniszew, Sarnów, Sieciechów, Suskowola, Świerże Górne, Tczów, Trzebień i Zwoleń. Taka ilość gmin utrzymała się do 1905 roku.

Lasy Powiatu Kozienickiego były w czasie II wojny światowej terenem licznych walk. Pod Studziankami w sierpniu 1944 roku toczyła się bitwa o przyczółek warecko-magnuszewski, który Niemcy chcieli za wszelką cenę zlikwidować. W walkach tych brała udział polska I Brygada Pancerna, której dowódcą był generał Jan Mierzycan. Od sierpnia 1969 roku wieś nosi nazwę Studzianki Pancerne i znajduje się tam pomnik-mauzoleum, który przypomina wszystkim zacięte walki i bohaterstwo żołnierzy polskich i radzieckich. Na cokole, na wiecznej warcie stoi czołg T-34 jeden z tych, które pohamowały niemieckie „tygrysy” i „pantery”. Są także tablice przypominające tych, którzy w zaciętej walce z wrogiem oddali swoje życie. Na przyczółku magnuszewskim w Mniszewie został utworzony Skansen Bojowy I Armii Wojska Polskiego.

W okresie okupacji struktura powiatu kozienickiego nie uległa zmianom, a na terenach Puszczy Kozienickiej działały i walczyły z Niemcami oddziały Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej. Powiat kozienicki należał do terenów bardzo zniszczonych przez działania wojenne.

Na mocy ustawy z 1998 roku powstają wspólnoty samorządowe-powiaty i od 1 stycznia 1999 roku zaczynają działać starostwa powiatowe.

Środowisko przyrodnicze

Obszar powiatu jest zróżnicowany pod względem ukształtowania powierzchni terenu, na który składają się Dolina Środkowej Wisły i Równina Kozienicka. Cechą charakterystyczną rzeźby powierzchni powiatu są doliny rzeczne, wśród których główną rolę odgrywa Dolina Wisły. Dolina Środkowej Wisły ciągnie się wzdłuż całego powiatu, jej szerokość wynosi 10-12 km. Towarzyszy jej szeroki zalewowy taras łąkowy, chroniony wałami przeciwpowodziowymi.

Równina Kozienicka zajmuje pozostałą część powiatu. Na jej powierzchni zalegają piaski wydmowe, na których zachowały się pozostałości Puszczy Kozienickiej. Przez środek równiny płynie rzeka Radomka. Obszar powiatu kozienickiego posiada wysokie walory przyrodnicze. Na system obszarów chronionych powiatu składają się:

Kozienicki Park Krajobrazowy o powierzchni 26 233,9 ha, którego 7010 ha znajduje się w granicach powiatu kozienickiego. W celu ochrony przed zniszczeniem oraz stworzenia warunków dla rozwoju turystyki i wypoczynku wokół parku krajobrazowego utworzono otulinę o powierzchni ok. 36 010 ha. Na terenie parku ochroną objęto najcenniejsze i najbardziej naturalne ekosystemy leśne, często z około 200-letnimi drzewostanami (rezerwaty przyrody). W KPK znajdują się użytki ekologiczne. Są to leśne bagna, oczka wodne i torfowiska. Ochroną pomnikową objęto ponad 200 obiektów, na które składa się 597 drzew rosnących pojedynczo,w alejach i w grupach (200-300-letnie dęby) oraz pomniki przyrody nieożywionej.

„Dolina Drzewiczki i Pilicy” o powierzchni 70 380 ha, jest Obszarem Chronionego Krajobrazu obejmującym doliny rzek Pilicy i Drzewiczki, (Dolina Drzewiczki stanowi ważny naturalny korytarz ekologiczny o znaczeniu krajowym, łączący obszary węzłów ekologicznych o znaczeniu międzynarodowym) z dużymi walorami przyrodniczo-krajobrazowymi, cenną roślinnością łąkową i fragmentami lasów oraz różnorodnością gatunkową roślin i zwierząt.

Do obszarów chronionych na terenie powiatu należy także pięć rezerwatów przyrody o pow. 477,71 ha:

Rezerwat „Zagożdżon” – rezerwat leśny, częściowy, o pow. 65,67 ha, utworzony w celu ochrony naturalnych zbiorowisk leśnych (mieszanych) typowych dla Puszczy Kozienickiej tj. bory jodłowe, grądy i bór mieszany wilgotny. Na terenie rezerwatu zlokalizowano dąb szypułkowy w wieku około 350 lat – pomnik przyrody zwany „Zygmunt August”;

Rezerwat „Krępiec” – rezerwat krajobrazowy, częściowy o pow. 278,96 ha, utworzony w celu zachowania w stanie możliwie najmniej zmienionym urozmaiconego krajobrazowo fragmentu Puszczy Kozienickiej z dużą ilością starych drzewostanów o bogatym składzie gatunkowym 200-300-letnie klony i 160-letnie sosny, z ciekawą roślinnością na zboczach potoków Brzeźniczka i Krępiec;

Rezerwat „Olszyny” – o pow. 28,79 ha, utworzony w celu zachowania fragmentu naturalnego silnie podmokłego lasu łęgowego, miejscami olsu.

Rezerwat „Guść” – o pow. 87, 09 ha, utworzony w 2002 roku w celu zachowania krajobrazu i ochrony borów sosnowych, borów mieszanych wilgotnych oraz odtworzenia łęgów olszowo-jesionowych.

Rezerwat „Dęby Biesiadne im. Mariana Pulkowskiego” – o pow. 17,20 ha, został utworzony w 2006 r. Położony jest w obrębie lśenym Studzianki, leśnictwie Studzianki. Utworzony został w celu zachowania naturalnych grądów typowych.

Uzupełnieniem wielkoobszarowych form ochrony przyrody są: użytki ekologiczne o łącznej powierzchni 176,45 ha, przeważnie o charakterze śródleśnych bagien lub łąk oraz 58 pomników przyrody żywej.

W systemie europejskiej sieci ekologicznej NATURA 2000 na terenie powiatu oraz w jego sąsiedztwie są obszary o wysokich wartościach przyrodniczych, Puszcza Kozienicka oraz Dolina Środkowej Wisły. Naturalnym bogactwem powiatu kozienickiego są lasy, których powierzchnia wynosi 27 360 hektarów. Lesistość powiatu wynosi ok. 29,8% (przy średniej wojewódzkiej ok. 22% i średniej krajowej 28,2%). Gminy o największej lesistości to: Kozienice, Garbatka-Letnisko oraz Grabów nad Pilicą, a najmniejszej – Sieciechów i Gniewoszów.

Największym zwartym kompleksem leśnym na terenie powiatu jest Puszcza Kozienicka (gminy Kozienice, Głowaczów, Garbatka-Letnisko, Sieciechów, Gniewoszów), mniejszym jest Puszcza Stromiecka (gmina Magnuszew i Grabów n/Pilicą). W strukturze własnościowej dominują lasy stanowiące własność Skarbu Państwa i znajdujące się w zarządzie Nadleśnictw: Kozienice, Dobieszyn i Zwoleń. Głównym gatunkiem lasotwórczym w powiecie jest sosna zwyczajna, zajmująca ponad 70% powierzchni leśnej. Ważnymi gatunkami lasotwórczymi są też: dąb szypułkowy i bezszypułkowy, jodła, olsza czarna i brzoza. Prywatne kompleksy leśne są zazwyczaj rozdrobnione, stanowią je drzewostany rozdzielone polami uprawnymi i łączące się w kilku do kilkudziesięcio hektarowe kompleksy ze szpalerami wierzb, które są charakterystycznym elementem pejzażu Mazowsza.

Turystyka

Kozienicki Park Krajobrazowy oraz Obszar Chronionego Krajobrazu „Dolina Pilicy i Drzewiczki” z cennymi obiektami przyrodniczymi, urozmaiconym krajobrazem, kompleksami leśnymi i wodami, licznymi zespołami przyrodniczo – krajobrazowymi, stwarzają korzystne warunki do rozwoju turystyki, rekreacji oraz spływów kajakowych. Rosnącą szansą dla rozwoju turystyki i wypoczynku jest bezcenna przyrodniczo dolina Wisły i Pilicy, a także tereny przyległe do rzeki Radomki, przepływającej przez gminy Głowaczów, Kozienice i Magnuszew. Ze względu na bliskość Warszawy, Radomia, Kozienic, Warki, stanowią one ciekawy obszar stwarzający szanse rozwoju turystyki, w tym agroturystyki i bazy noclegowej. Walory przyrodnicze i urokliwość terenu spowodowały, że prawie we wszystkich gminach powiatu, a szczególnie w Głowaczowie, Magnuszewie, Grabowie i Sieciechowie mają działki letniskowe mieszkańcy Warszawy, Radomia i innych miast.

W Puszczy Kozienickiej na turystów czekają liczne szlaki turystyczne, trasy rowerowe i ścieżki edukacyjne.

Spływy kajakowe

Nizinny krajobraz powiatu kozienickiego nie jest monotonny. Urozmaicają go nie tylko obszary lasów ale i rzeki.

Jedno lub dwudniowe spływy kajakowe po malowniczych i zacisznych rzekach powiatu kozienickiego to jeden z wielu sposobów odkrywania zakątków tego regionu. Na początkujących i wytrawnych adeptów turystyki kajakowej czekają rzeki: Radomka, Pilica i Wisła. Podziwiane z wody krajobrazy urzekają swym pięknem i dostarczają niezapomnianych wrażeń. Dlatego też Radomka, Dolina Pilicy i Dolina Środkowej Wisły ze względu na duże bogactwo fauny i flory związanych ze środowiskiem wodno-bagiennym zostały włączone do Europejskiej Sieci Obszarów Chronionych Natura 2000.

Radomka to rzeka na granicy trzech gmin: Kozienic, Magnuszewa i Głowaczowa. Do zalet szlaku kajakowego należy jego dobra dostępność i możliwość doboru odcinków rzeki. Radomka jest rzeką meandrującą, o słabym nurcie, płytką i pięknie wkomponowaną w krajobraz lasów i terenów rolniczych.

W czasie spływu Radomką nie sposób się nudzić. Miejscami przepłynąć trzeba pod drewnianym mostkiem, trzeba ominąć liczne wysepki i przeszkody w postaci pochylonych do wody drzew. Rzeka ma urozmaiconą linię brzegową więc na odpoczynek można wybrać wypłaszczone łąki pokrywające jej dolinę albo miejsca, gdzie lasy m. in. rezerwatu „Dęby Biesiadne im. Mariana Pulkowskiego” dochodzą do jej brzegów. Spływ rzeką dostarcza możliwości podziwiania dużej różnorodności siedlisk przyrodniczych.

Pilica płynie na północy powiatu kozienickiego i stanowi granicę gminy Grabów nad Pilicą i Magnuszewa. Jest pięknym, spokojnym i urozmaiconym nizinnym szlakiem wodnym. Miejscami szerokie koryto i niezbyt szybki nurt nie stwarzają problemów nawet początkującym turystom kajakowym. Oznakowanie szlaku kajakowego, tworzenie na całej długości trasy nowych wypożyczalni sprzętu pływającego i miejsc postojowo-wypoczynkowych przyczyniają się do tego, że Pilica zaliczana jest do czołowych szlaków turystyki kajakowej w Polsce. Rzeka na odcinku graniczącym z gminą Grabów nad Pilicą jest szczególnie urokliwa. Meandrujące koryto rzeki wytworzyło różnej wielkości zakola, piaszczyste łachy i wyspy pokryte bogatą roślinnością.

Wisła – królowa polskich rzek rozciąga się po wschodniej granicy powiatu kozienickiego granicząc z gminami Magnuszew, Kozienice, Sieciechów i Gniewoszów. Krajobraz znacznej części rzeki jest ostatnim tego typu krajobrazem naturalnej, nieuregulowanej rzeki w Europie. Rozgałęzione koryto, szereg wysp, piaszczystych łach i starorzeczy tworzy harmonię i piękno. Również obszar międzywala Wisły stanowi ważny element na szlaku wiosennych i jesiennych wędrówek ptaków. Zarówno z kajaka jak i z oddali i najlepiej z lornetką można zaobserwować wiele gatunków ptaków wodnych oraz brodzących.

Rolnictwo i działalność gospodarcza

Powiat kozienicki jest powiatem rolniczo-przemysłowym. Tereny użytkowane rolniczo stanowią w powiecie 57,48% powierzchni, zajmując 52 707 ha, z których 75,46% stanowią grunty orne, 2,28% sady, 22,26% łąki i pastwiska. Najwyższym udziałem gruntów ornych odznacza się gmina Gniewoszów 60,2% oraz Głowaczów 56,8 %. Najwyższy udział łąk i pastwisk występuje w gminie Magnuszew 19,2% i Sieciechów 17,7%. Warunki naturalne w znacznej mierze decydują o kierunkach produkcji rolnej, na terenie powiatu kozienickiego najważniejszym jest urodzajność gleby.W pradolinie Wisły występują gleby urodzajne o klasie bonitacyjnej I – III oraz gleby klasy V i VI. Podział ten najbardziej widoczny jest na terenie gminy Kozienice, gdzie granica ta biegnie wzdłuż drogi z Warszawy do Puław. Dominującymi kierunkami produkcji rolniczej są: produkcja zbóż – na terenie całego powiatu, produkcja owoców miękkich i warzyw – głównie na terenie gmin: Kozienice, Magnuszew, Sieciechów, produkcja trzody chlewnej – Kozienice i Głowaczów oraz przetwórstwo rolno spożywcze. W powiecie kozienickim w przetwórstwie warzyw i owoców specjalizują się m.in.: Bakoma-BIS Sp. z o.o. Janików k/ Kozienic, Zamrażalnia w Zajezierzu, Zakład Handlowo-Produkcyjny „WITAMINA” w Mniszewie, Przetwórstwo Owoców i Warzyw „MULTI-SMAK” w Mniszewie, „DARFRUIT” Sp.z.o.o – Gospodarstwo Szklarniowe w Ryczywole oraz rolnicy indywidualni. Przetwórstwem mięsa zajmują się Zakład Mięsny ,,NOWOPOL” s.c. w Garbatce-Letnisko, Zakład Mięsny Pierzchała w Janikowie. Przetwórstwem mleka zajmuje się Spółka z o. o. „OBORY” w Kozienicach. Rolnictwo zajmuje w gospodarce regionu wysoką pozycję.

Największym przedsiębiorstwem działającym na terenie powiatu jest Elektrownia „Kozienice” S.A. w Świerżach Górnych, jedna z największych i najnowoczśeniejszych opalanych węglem kamiennym elektrowni w Polsce. Ważne miejsce na mapie gospodarczej powiatu zajmują: w Kozienicach ,,Esselte Polska” Sp. z o. o. – produkcja materiałów biurowych, Spółdzielnia Inwalidów, która produkuje sztuczne choinki, folie i opakowania z folii (HDPE, LDPE), odzież ochronną i roboczą, wyroby z drewna (palety) i wyroby wtryskowe. Zakłady Silikatowe „ŻYTKOWICE” w Żytkowicach produkują cegłę wapienno-piaskową, Fabryka Domów „BOGUCIN” w Bogucinie prefabrykaty betonowe, a PREFABET Kozienice S.A. jest producentem „szarego” betonu komórkowego „Termorex” wytwarzanego na bazie popiołów dymnicowych z Elektrowni „Kozienice”. W Świerżach Górnych działa Zakład Remontowy. W powiecie dobrze rozwija się mała i średnia przedsiębiorczość pozarolnicza, działająca w sektorze prywatnym. Atutem powiatu są duże możliwości intensyfikacji produkcji rolniczej – ekologicznej, rozwijanej równolegle z agroturystyką i ekoturystyką. Dotyczy to w szczególności obszarów objętych prawną ochroną przyrody. Starostwo Powiatowe podpisało umowę o współpracy gospodarczej, handlowej i przemysłowej oraz w dziedzinie kultury, edukacji, sportu i turystyki z miastem Medzilaborce w Słowacji. Podpisano również porozumienie w sprawie nawiązania współpracy w podobnym zakresie z władzami miasta Miżgirja, Zakarpacki Okręg na Ukrainie oraz województwem PrahovawRumunii.

Gmina Kozienice

Powierzchnia: 246km kw.; Liczba mieszkańców: 31 470 Kozienice to miasto o 450-letniej historii, położone na skraju Puszczy Kozienickiej na lewym brzegu Wisły w odległości ok. 80 km na południe od Warszawy. Kozienice pełniły ważną rolę historyczną. Wprastarych czasach mieścił się tu dworek myśliwski. To tu miał postoje na trakcie z Krakowa do Wilna król Władysław Jagiełło, a w późniejszych latach inni polscy królowie zatrzymywali się na polowania. W Kozienicach miały także miejsce narodziny króla Zygmunta Starego, co upamiętnia okolicznościowa, unikalna XVI-wieczna kolumna, która znajduje się w parku krajobrazowym założonym w latach 1786-91 przez Jana Kantego Fontanę. Rosną w nim liczne okazy starych i egzotycznych gatunków drzew, m.in. przepiękny okaz buka oraz sosna wejmutka.

Ważnymi czynnikami dla rozwoju Miasta i Gminy Kozienice jest dobre położenie w pobliżu Warszawy od strony międzynarodowego lotniska i pomoc inwestycyjna gminy dla nowych lokalizacji przemysłowych, a także bogata i zróżnicowana oferta terenów inwestycyjnych przygotowana dla potencjalnych inwestorów. Kozienice dzieli 30 km od węzłów kolejowych: Radom, Dęblin, Puławy i 100 km od L u b l i n a . Dobrze rozbudowana infrastruktura i sieć połączeń drogowych powodują, że miasto jest dobrym miejscem do lokalizacji inwestycji. Szczególnie dobrze rozwija się mała przedsiębiorczość, a właściciele firm, które tu działają, wspomagają miasto w rozmaitych przedsięwzięciach i przyczyniają się do jego rozwoju gospodarczego. Gmina charakteryzuje się dużym udziałem dobrej klasy użytków rolnych. Tradycje w produkcji owoców stanowią znakomite perspektywy dla przetwórstwa. Rolnicy specjalizują się w produkcji warzywno-ogrodniczej. Do produkowanych bardzo dobrej jakości warzyw należą m. in. brukselka, kalafior, marchew. Region ten stwarza także znakomite warunki do rozwoju agroturystyki. Tereny preferowane do jej rozwoju to: Brzeźnica, Janików, Ruda, Śmietanki, Kociołki, Ryczywół, Wola Chodkowska, Łaszówka, Chinów, Stanisławice, Staszów, Wilczkowice, Świerże Górne, Majdany, Opatkowice.

Gmina Kozienice współpracuje z Gminą Związkową Göllheim i Związkiem Miast i Gmin Nadrenii Palatynatu z siedzibą w Moguncji oraz podpisała porozumienie o współpracy z gminą Chuguiv na Ukrainie i miastem Medzilaborce na Słowacji.

Zainteresowanych aktywnym wypoczynkiem zaprasza na swoje pełne uroku ścieżki Puszcza Kozienicka. Bogate zbiorniki wodne, czyste środowisko i estetyka gminy zachęcają do rozwoju turystyki i agroturystyki. Wychodząc naprzeciw rosnącym potrzebom w tym zakresie, lśenicy pragną udostępnić społeczeństwu najciekawsze ostępy leśne, stanowiące nie tylko atrakcję turystyczną, lecz będące również obiektami edukacji przyrodniczo-ekologicznej. W tym celu staraniem nadleśnictwa wyznaczone są parkingi leśne, organizowane są ścieżki dydaktyczne, ekspozycje przyrodniczo leśne oraz miejsca wypoczynku.

W Kozienicach znajduje się pełnowymiarowa hala sportowa oraz stadion miejski przebudowany na krajowy kompleks piłkarsko-lekkoatletyczny z bieżnią tartanową.

Nad Jeziorem Kozienickim, w północno wschodniej części miasta, znajduje się malowniczo usytuowany Ośrodek Wypoczynku Świątecznego. Pensjonat z miejscami noclegowymi w pokojach 2-osobowych oraz apartamentach wyposażonych w łazienkę, tv i telefon zapewnia noclegi przez cały rok. Pensjonat posiada własne zaplecze gastronomiczne oraz salę konferencyjną na 60 miejsc. W okresie od 1 maja do 30 września OWŚ dysponuje również miejscami o różnym standardzie w zespole domków letniskowych. W sezonie można korzystać także z pola namiotowego oraz ze stanowisk caravaningowych z przyłączem energii elektrycznej. Ośrodek jest wielokrotnym zdobywcą tytułu Mister Camping. W ośrodku są ponadto: świetlica, stołówka, dwa korty tenisowe, sauna oraz plac zabaw dla dzieci.

Na jeziorze jest kompleks basenów naturalnych; w sezonie wakacyjno-urlopowym nad bezpieczeństwem korzystających z nich czuwają ratownicy, działa wypożyczalnia sprzętu wodnego.

W Kozienicach urodził się Bogusław Klimczuk – polski kompozytor, pianista, dyrygent.W położonym nad Jeziorem Kozienickim amfiteatrze będącym miejscem imprez, organizowany jest coroczny Ogólnopolski Festiwal Piosenki jego imienia.

Okresy świetności, bujnego rozkwitu regionu i czasy tragicznych wydarzeń przypominają liczne zabytki wpisane do Rejestru Ochrony Zabytków. Jednym z nich jest największa chluba Kozienic – zespół pałacowo-parkowy, który powstał w latach 1778-91 dla króla Stanisława Augusta Poniatowskiego wg projektu architekta Franciszka Placidego. Ogrodem przypałacowym zajął się Jan Kanty Fontana. W 1935 roku pałac przejął gen. Iwan Dehn, który otrzymał majątek Kozienice za swoje zasługi dla Rosji. Największe przśbrażenie pałacu nastąpiło pod koniec XIX wieku. W latach 1896-1900 architekt Franciszek Arveuf nadał siedzibie styl francuskiego renesansu. Z podpalonego przez Niemców w 1939 roku pałacu zachowała się do dnia dzisiejszego jedna z oficyn, w której obecnie mieści się Muzeum Regionalne w Kozienicach. Ocalałymi fragmentami z otoczenia dawnego pałacu są cokoły pod rzeźby myśliwskie z czasów stanisławowskich, przedstawiające polowanie na dzika i niedźwiedzia oraz kamienne schody przed elewacją od strony ogrodu.W miejscu spalonego pałacu i prawej oficyny po wojnie postawiono budynki, w których mają swoje siedziby Urząd Miejski w Kozienicach oraz Urząd Skarbowy. Z dziedzińca roztacza się widok na basen z lat 1839-65, w formie barokowego czworoliścia z piaskowca szydłowieckiego otoczony kolumnami.

Poza tym istnieje kilka zabytkowych cmentarzy. Cmentarz żydowski z początku XVII wieku, na którym zachowały się fragmenty 102 nagrobków. Cmentarz grzebalny parafii rzymskokatolickiej powstały w połowie XIX wieku, na którym znajdują się m.in. kwatery legionistów polskich z I wojny światowej, żołnierzy poległych w 1939 i 1945 roku. Cmentarz rodziny Dehnów, założony w I poł. XIX wieku (najstarszy zachowany nagrobek pochodzi z 1845 roku). Cmentarz grzebalny wyznania ewangelicko-augsburskiego w Chinowie Starym założony prawdopodobnie przed 1840 rokiem użytkowany do roku 1944. Cmentarz z I wojny światowej w lesie koło Kociołek.

Do zabytków architektury sakralnej należą: Kościół p.w. Świętego Krzyża, murowany z cegły, trójnawowy wzniesiony w latach 1868-1869. Kościół parafialny p.w. Najświętszego Serca Jezusowego w Brzeźnicy; murowany z cegły wybudowany w latach 1911-1937. Kościół p.w. Św. Katarzyny i dzwonnica w Ryczywole. Kościół był budowany w latach 1876-1884, został zniszczony podczas wojny w 1944 roku i odbudowany w latach 1945-49. Jeszcze do niedawna istniała drewniana kaplica z XVIII wieku w Cudowie.

W mieście zachowały się także budynki o różnych stylach architektonicznych np.: na ul. Radomskiej pochodzące z połowy XIX wieku kramy jako wąski i długi parterowy murowany budynek, z podcieniem na drewnianych słupach, na ul. 1 Maja budynek drewniany, dwutraktowy z gankiem wspartym na dwóch słupach oraz willa w stylu modernizmu z 1923 roku przy ul. Kochanowskiego.

Rekreacja w Kozieniach

Kryta pływalnia „Delfin” jest nowoczesnym obiektem sportowym i posiada: basen sportowy, rekreacyjny, stacje do masażu nadwodnego i podwodnego oraz mały basen dla dzieci i zjeżdżalnię. Od 2009 r. działa tu także Centrum Odnowy Biologicznej. Oferuje ono saunę fińską z koloterapią, łaźnię parową i basen do hydromasażu. Obok kompleksu basenowego usytuowane jest sztuczne lodowisko o pow. 900 m czynne w okresie zimowym. Na miejscu znajduje się także wypożyczalnia łyżew.

Wypożyczalnia STER Warka ul. Mostowa 30

komorka 601-418-860, telefon 048-667-2281
gadu-gadu 9591236 skype sterwarka
email kajaki@onet.pl, witold@batte.pl
uwaga zamów kajaki na wakacje już dziś

Poleć nas w serwisach społecznościowych

Nowe, wygodne kajaki polietylenowe

BRIO - turystyczny kajak dwuosobowy z miejscem dla dziecka
PRO TOUR 470 - kajak dwuosobowy z lukiem bagażowym i miejscem dla dziecka, długość
Kanadyjka rodzinna na wyprawy, długość 5,2m