Historia Góry Kalwarii, Czerska, Baniochy
Historia Góry Kalwarii, Czerska, Baniochy
Góra Kalwaria należąca do rodziny polskich kalwarii pątniczych, stanowi jedno z najciekawszych rozwiązań architektonicznych baroku. Nim jednak miasto stało się miejscem kultu, w którym klasztory miało 6 zgromadzeń zakonnych opiekujących się 5 kościołami i 35 kaplicami, była to niewielka wieś egzystująca w sąsiedztwie silnego w średniowieczu Czerska.
Pierwsza wzmianka o wsi Góra pochodzi z 1252 r. z dokumentu biskupa Boguchwała II. Uposażał on istniejący we wsi kościół parafialny w dziesięcinę z okolicznych wsi. Drewniana świątynia już nie istniała w czasie całkowitego wyludnienia Góry podczas „potopu” szwedzkiego.
W 1666 r. podupadłą wieś kupił od braci Górskich i Anny z Cieciszewskich Niemierzyny biskup poznański Stefan Wierzbowski. Upatrzył on sobie to pięknie położone miejsce na budowę Nowej Jerozolimy. Realizację planu rozpoczął od wzniesienia klasztorów i kościołów, a dla pozyskania środków zwrócił się do Sejmu o utworzenie specjalnej fundacji. Biskup sprowadził również w workach ziemię z Jerozolimy, którą kazał rozsypać wzdłuż głównych traktów osady.
W 1670 r. król Michał Kory but Wiśniowiecki nadał prawa miejskie Górze, odtąd Nowej Jerozolimie. Przywilej m.in. zwalniał mieszczan z jakichkolwiek podatków, by miasto mogło się rozwijać. Dokument królewski uzupełnił w dwa lata później biskup Wierzbowski. Miasto ulokował na planie krzyża łacińskiego, którego centrum stanowić miała Kaplica Piłata, a podstawę Golgota — wzgórze usypane rękami wiernych. Wzdłuż drogi na Kalwarię biskup rozplanował kaplice Męki Pańskiej z figurami naturalnej wielkości. Fundator zabronił osiedlania się w mieście ludziom „inszej wiary, prócz samej świętej katolickiej”. Przywileje potwierdzali i rozszerzali królowie: Jan III Sobieski, August II Mocny, August III Sas oraz Stanisław August Poniatowski.
Po śmierci założyciela miasto powoli zaczęło podupadać. Gdy w wyniku III rozbioru Polski w 1795 r. Góra Kalwaria dostała się pod panowanie Prus, nastąpiła sekularyzacja dóbr kościelnych. Rząd pruski zezwolił na osiedlanie się w mieście ludności żydowskiej. W okolicach zamieszkiwali również koloniści niemieccy — ewangelicy. Gdy po klęsce napoleońskiej Góra Kalwaria weszła w skład Królestwa Polskiego, likwidacja zakonów została przyspieszona, a w mieście stale stacjonowały oddziały carskie. Przed Powstaniem Listopadowym Rosjanie więzili w Górze polskiego patriotę – Waleriana Łukasińskiego. W1883 r. Góra utraciła na ponad 30 lat prawa miejskie.
Od II połowy XIX w. do Góry Kalwarii ściągały pielgrzymki żydów, a szczególnie chasydów, gdyż osiedlił się w niej założyciel dynastii cadyków — Alterów. Najsłynniejszy z dynastii — Abraham Mordechaj — był najwybitniejszą postacią wśród ortodoksyjnych żydów europejskich. W latach II Rzeczypospolitej skupieni wokół niego wierni stanowili połowę mieszkańców miasta. Żydzi zostali wysiedleni podczas okupacji do warszawskiego getta. Cadyk jeszcze przed wojną opuścił Górę i wyjechał do Palestyny.
W 1991 r. Góra Kalwaria została wpisana do rejestru zabytków.
Dlaczego Górę nazwano Nową Jerozolimą
Był mroźny grudniowy ranek 1668 r. Mieszkańcy wychodzili właśnie z porannej mszy, kiedy po niebie zaczęły przebiegać pierwsze promienie słoneczne. Ogromna złocista kula unosiła się coraz wyżej, by nagle stanąć w miejscu u dołu krzyża, który niespodziewanie ukazał się na niebie. Księżyc ustępujący miejsca słońcu zatrzymał się w połowie krzyża, kształtem swym przypominając serce. W chwilę potem przesunął się nad krzyż. Choć to niezwykłe zjawisko nastąpiło o świcie, słońce i krzyż pojawiły się po przeciwnej stronie nieba – na zachodzie. O tym cudownym wydarzeniu mieszkańcy długo rozpowiadali. Ci nieliczni, którzy je widzieli, byli przekonani, że to sam Bóg wyznaczył Górę na Nową Jerozolimę, tak jak to św. Jan przewidział w Apokalipsie.
Tak powstała Nowa Jerozolima, zaś pamięć o cudownych okolicznościach jej narodzin została uwieczniona w herbie miasta.
Czersk w połowie XIII w. uchodził za polityczną i kościelną stolicę Mazowsza, jest jedną z najznakomitszych średniowiecznych pereł środkowej Polski. A wszystko to za sprawą niezwykle malowniczych ruin zamku wynoszących się ponad stromą dolinę Wisły.
Jak świadczą badania archeologiczne, pierwsi ludzie osiedlili się na wzgórzu zamkowym już przeszło 2 tys. lat temu. Odnalezione podczas prac wykopaliskowych naczynia i narzędzia świadczą o wysokim kunszcie ówczesnych rzemieślników. Ze względu na dogodne położenie osady — na cyplu oblewanym wodami Wisły – na obecnym wzgórzu zamkowym w XI w. powstał gród warowny. Przebiegający tędy szlak handlowy z Pomorza na Ruś Kijowską przyczynił się do szybkiego rozwoju osady i podgrodzia. Pochodzące z owych czasów cmentarzysko pod zamkiem zawierało ponad 1000 grobów.
Na początku XIII w. Czersk zaczął być wyróżniany przez książąt mazowieckich. Przed 1252 r. przenieśli tu z pobliskiego Grójca siedzibę archidiakonatu, stanowiącego najwyższą władzę kościelną dla południowego Mazowsza. Wówczas kaplica grodowa zyskała prawa kolegiaty. Miasto stało się siedzibą kasztelana, a wkrótce stolicą Księstwa Czerskiego. Prawa miejskie osada otrzymała około roku 1350 (utraciła je ukazem rządu carskiego w 1869 r.). Wkrótce potem książę Janusz I rozpoczął wznoszenie potężnego zamku obronnego.
Po przyłączeniu po 1526 r. do Korony zamek stał się własnością królewską. Bawiąca w nim królowa Bona uznała okoliczny mikroklimat za doskonały do założenia winnic i ogrodów warzywnych. Po jej wyjeździe z kraju zamek i miasto zaczęły podupadać. Decydujące ciosy zadali im Szwedzi podczas „potopu Oddziały rozbite przez Stefana Czarnieckiego pod Warką ukryły się w zamku, a wyjeżdżając wysadziły budynki mieszkalne i spaliły miasto. Dalszych spustoszeń dokonali Kozacy i Węgrzy.
Do dziś zachowały się trzy charakterystyczne, górujące nad skarpą wiślaną wieże: dwie okrągłe baszty, południowa i zachodnia oraz zbudowana na planie czworokąta wieża bramna, a także fragmenty murów obronnych. Wieża bramna ma 5 kondygnacji i 20 m wysokości. Prowadzi do niej most nad fosą wzniesiony w 1762 r. z inicjatywy marszałka Franciszka Bielińskiego. Atrakcją zamku jest widok na okolicę ze szczytu wieży. U podnóża położonego na skarpie Wisły Czerska, aż po obwałowanie rzeki rozciągają się piękne sady jabłoniowe.
Baniocha zwana początkowo Baniechą, była w okresie Polski szlacheckiej niewielkim, zagubionym w lesie folwarkiem ziemskim, często zmieniającym właścicieli. Począwszy od pierwszych lat XVIII w., przez półtora stulecia, władała nią, jak i sąsiednią Łubną, rodzina Szymanowskich. Centrum folwarku stanowił drewniany, parterowy dwór, kryty gontem i otoczony przez zabudowania gospodarskie. Po pożarze w latach 70. naszego wieku, dwór rozebrano.
Przy „trakcie bitym szosę zwanym przez dobra Baniocha przechodzącym, z Warszawy do miasta Góry prowadzącym” stała również przez dziesięciolecia drewniana karczma ze stajnią i zajezdnią.
Baniocha wyraźnie zaczęła się zmieniać od 1898 r., kiedy to część gruntów należących do majątku nabył Jeruchim lewek Walfisz, by wybudować cegielnię „Rozalin „. W jego ślady poszli dwaj inni przedsiębiorcy pochodzenia żydowskiego, uruchamiając cegielnie „Feliks” i „Marki Grójeckie”. W tym czasie wieś połączono z Warszawą kolejką wąskotorową, zwaną Grójecką. Baniocha stała się jednym z największych dostawców cegieł dla stolicy. Budownictwo rozwijało się także na miejscu, powstawały rezydencje. Na dwa lata przed wybuchem wojny Baniochę jednym tchem wymieniano pośród takich osiedli letniskowych, jak: Czersk, Złotokłos, Zalesie Górne czy Głosków. Willom nadawano wdzięczne nazwy: Bajka, Krystyna, Sfinks, Marzenie, Marysieńka… Zamieszkiwali w nich zarówno katolicy, żydzi, jak i ewangelicy.
W okresie dwudziestolecia międzywojennego w jednej z przebudowanych cegielni warszawska spółdzielnia „Grupa Techniczna” uruchomiła produkcję silników elektrycznych, wózków akumulatorowych i narzędzi.
Banioska parafia Najświętszej Maryi Panny Królowej Pokoju została erygowana w październiku 1952 r. Kościół zaprojektowany przez Stanisława Czarnego powstał w latach 1960-1970.
To warto zobaczyć
Najświetniejszym przedstawicielem stylu klasy cystycznego w Górze Kalwarii jest Ratusz. Wzniesiony został w latach 1829-34 wg projektu Bonifacego Witkowskiego z poprawkami Henryka Marconiego. Spłonął podczas wycofywania się z miasta oddziałów Wehrmachtu. Po zakończeniu remontu w 1951 r. budynek przeznaczono na siedzibę władz miasta i gminy oraz Urzędu Stanu Cywilnego.
Naprzeciw Ratusza znajduje się barokowy kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, zwany „Kaplicą Piłata”. Wybudowano go w II połowie XVII w. u zbiegu ramion krzyża tworzonego przez główne ulice miasta. Stanowił początkową stację Drogi Pasyjnej. W krypcie kościoła spoczywa bp Stefan Wierzbowski — założyciel miasta. Także tutaj zobaczyć można najcenniejszy zabytek sakralny Góry Kalwarii — XVI-wieczną woskową Pietę. Przywieziona została do Polski prawdopodobnie na zamówienie króla Zygmunta III Wazy. Do Góry trafiła jako dar królowej Eleonory — wdowy po Michale Kory bucie Wiśniowieckim.
Najlepiej zachowanym obiektem należącym do barokowego układu miasta jest Wieczernik w dzielnicy Marianki. Wybudowany dla zakonu marianówy stał się miejscem pochówku założyciela zgromadzenia o. Stanisława Papczyńskiego, błogosławionego w 2007 roku. Stąd dwukrotnie wyruszał on w pieszą wędrówkę do Rzymu. Kościół wzniesiony w stylu zbliżonym do podhalańskiego, obecnie otoczony jest przez park. Znajdziemy w nim współczesną drogę krzyżową dłuta Hanny Grocholskiej. Będąc na Mariankach warto także odwiedzić muzeum regionalne Bożeny i Wojciecha Prus-Wiśniewskich.
Architektoniczną perłą Góry Kalwarii jest również pobemardyński barokowy zespół klasztorny oraz parafialny kościół pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Pobudowany w latach 1756-70 stanął w miejscu drewnianej fary, zniszczonej przez huragan. Spoczywający w podziemiach fundator kościoła — marszałek Franciszek Bieliński — powierzył budowę Włochowi Jakubowi Fontanie. W założonym na tyłach klasztoru ogrodzie odnajdziemy XVIII-wieczną kaplicę św. Antoniego Padewskiego, ze słynącą z cudów figurą świętego. Natomiast naprzeciw kościoła parafialnego w XVIII w. wzniesiono tzw. Pałac Biskupi, dawny Sąd Pokoju, obecnie służący za siedzibę archiwum. W jego pobliżu znajduje się popiersie marszałka Józefa Piłsudskiego — wykonana w brązie rekonstrukcja przedwojennego pomnika autorstwa Marii Owczarczyk, odsłonięta w czerwcu 1989 r.
Spacerując po Górze Kalwarii warto obejrzeć także dawne Kolegium Pijarów, ufundowane w 1675 r. przez biskupa Wierzbowskiego, a w XIX w. wykorzystywane przez wojska carskie na koszary. Od ponad 160 lat mieści się tu największy w Polsce dom opieki społecznej.
Do cennych zabytków miasta należy dawny żydowski Dom Modlitwy wybudowany w 1901 r. W okresie międzywojennym był miejscem modlitw wyłącznie dla chasydów — Żydów przestrzegających surowych reguł religii mojżeszowej. Obok, kilka lat wcześniej, wzniesiono dwór cadyka.
Z obiektów znajdujących się w okolicach Góry Kalwarii wartym obejrzenia jest XVIII-wieczny modrzewiowy dworek w Brześcach.
Do wyjątkowych zabytków okolic Góry Kalwarii należy drewniany wiatrak typu „koźlak” w Lininie. To oryginalny XIX-wieczny, ostatni tego typu młyn warszawski. Ze stolicy do Linina przywieziono go w częściach w 1917 r. Zakończył pracę po okupacji. Obecnie to największy „koźlak” na świecie.
Warto także wybrać się do miejscowości Sobików, gdzie obok kościoła parafialnego, usytuowana jest drewniana dzwonnica z XVIII w.
Gmina Jedlińsk (o miejscowościach w gminie)
Gmina Jedlińsk
Gmina Jedlińsk położona jest w sąsiedztwie Radomia w południowej części województwa mazowieckiego. Przez jej teren przebiega międzynarodowa trasa komunikacyjna północ-południe (E7). Powierzchnia gminy wynosi 13 872 ha, zamieszkuje ją 13,5 tys. mieszkańców.
Na terenie gminy powstaje Muzeum Witolda Gombrowicza. Witold Marian Gombrowicz (1904-1969), jeden z najbardziej znanych za granicą polskich pisarzy współczesnych, w Polsce twórca budzący wciąż żywe emocje, autor dzieł: Ferdydurke, Trans-Atlantyk, Slub na stałe wpisał się już w historię i tradycję tego regionu. W niniejszym folderze przedstawiono krótkie opisy wybranych miejscowości gminy. Niektóre z nich w sposób pośredni lub bezpośredni wiążą się z biografią Wielkiego Prześmiewcy.
BIERWCE – Początki tej miejscowości sięgają XV wieku. O Byrwczach pisze już Jan Długosz w Liber Beneficiorum. Bierwce zapisywano też jako Byerzwcze, Byerwscze, Brrwce, Bierzwce. Franciszek Siarczyński w Opisie powiatu radomskiego (wyd. 1847 r.) nazywa Bierzwce „gniazdem domu Bierzwieckich”. W XIX w. istniały trzy osady z Bierwcami w nazwie: Bierwce Księże (potem Poduchowne), Bierwce Szlacheckie i Bierwiecka Wola. Z tego też czasu pochodzą opisy ks. Jana Wiśniewskiego świadczące o tym, jakoby Bierwce były własnością rodową niejakich Mikołaja i Stanisława Zbłąskich herbu Nałęcz. Nazwa wsi ma charakter toponimiczny i wiąże się ze staropolskimi słowami: biermo, barwno, birzmo, birzmno oznaczającymi „belkę, drewno, kładkę”. Ponieważ wieś usytuowana była na terenie podmokłym, skąd początek brało szereg drobnych rzeczek i strumyków wpadających do dopływów zasilających Radomkę i Pilicę, użycie odpowiednich kładek, belek przez jej mieszkańców można uznać za w pełni zasadne. Po upadku powstania styczniowego Bierwce przeszły w posiadanie Przyłęckich herbu Szreniawa, którzy musieli opuścić Włoszczowskie. Po śmierci ojca Sabina (1904 r.) Bolesław Przyłecki objął bierwiecki majątek liczący wówczas 391 ha. Bolesław, prowadzący jednocześnie kancelarię adwokacką w Radomiu, zintensyfikował gospodarkę, zalesił nieużytki i słabe grunty oraz rozbudował budynki folwarczne. Wokół dworu założył piękny park. Po jego śmierci majątek odziedziczył syn, Tadeusz, również radomski adwokat Większą część roku Przyłeccy mieszkali w Radomiu, do Bierwiec jeździli głównie latem. Jedna z córek Tadeusza, Wanda, późniejsza pianistka, profesor Wyższej Szkoły Muzycznej w Radomiu, była rówieśnicą Witolda Gombrowicza i jego dobrą znajomą z czasów, kiedy przyjeżdżał on do Wsoli na wakacje. Młody Gombrowicz nazywał Wandę Przyjazną lub Przyjaźnią. Widywali się na różnego rodzaju towarzyskich spotkaniach, bywali też w Zakopanem. Być może młody Witold odwiedzał Wandę w jej rodzinnym domu. Z tamtych czasów zachowało się wiele anegdot z udziałem obojga. Opisuje je Joanna Siedlecka w biograficznej książce Jaśnie panicz. W sierpniu 1940 roku władze niemieckie objęły wieś własnym zarządem, pozwoliły jednak rodzinie właścicieli mieszkać we dworze. Na terenie majątku powstały obozy wojskowe, m.in. obóz dla jeńców radzieckich i poligon. Po wojnie Bierwce zostały odebrane rodzinie Przyłęckich i rozparcelowane. We dworze początkowo urządzono kaplicę nowej parafii, a potem, po przebudowie, szkołę podstawową, która mieści się tam do dziś. Budynki gospodarcze i park uległy dewastacji. Wkrótce dwór przestanie istnieć. Na jego miejscu powstanie zapewne nowa szkoła. To ostatni moment na zwiedzenie dziedzictwa Przyłęckich.
JANKOWICE wieś położona malowniczo nad rzeką Radomką (dawniej Radomierzą) pomiędzy Jedlińskiem a Przytykiem, na ziemi, która w czasach średniowiecza zwana była Zapilczem. Pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z 1191 roku, Jankowice wymieniane sąj ako uposażenie kustosza kolegiaty sandomierskiej. W przeszłości tereny te pokryte były lasami iglastymi, a osadnictwo rozwijało się wzdłuż rzek. Ludność zajmowała się zbieractwem, bartnictwem i rolnictwem. Jak większość osad w tym czasie, Jankowice powstały zapewne na skutek nadania królewskiego. Wieś była siedzibą rodu Jankowickich i stąd wzięła swą nazwę. Najwięcej materialnych śladów długoletniej działalności we wsi zostawili członkowie rodu Sarjusz – Skórkowscy herbu Jelita. Pierwszy drewniany kościół pw. Św. Mikołaja istniał już w początkach XVI w. Do znanych postaci mieszkających niegdyś w parafii Jankowice należy Dionizy Czachowski (1810-1963), dowódca oddziału powstania styczniowego, mieszkający przez jakiś czas w Gutowie. Dziś Jankowice to bardzo urozmaicona krajobrazowo miejscowość, z malowniczą panoramą o każdej porze roku.
JEDLANKA – pierwotnie wieś ta nosiła nazwę Jedlonka, w szesnastowiecznych dokumentach zapisano ją także – Iedlanka. Jej nazwa pochodzi od przymiotnika jedlany (las, zagajnik), a ten z kolei od staropolskiego jedla (jodła). Na gruntach wsi Jedlonka w 1530 roku Mikołaj Jedliński założył miasto Jedlińsk. Osada wielokrotnie zmieniała właścicieli. Ponieważ należała do tzw. klucza jedlińskiego, najczęściej była w posiadaniu dziedziców Jedlińska. Najbardziej znanymi postaciami urodzonymi w Jedlance są słynni bracia Załuscy: Andrzej Stanisław i Józef Andrzej. Ich ojciec, Aleksander Józef Załuski herbu Junosza, ożenił się z Teresą Witowską, córką Stanisława, właściciela dóbr jedlińskich. W ten sposób Jedlanka przeszła w posiadanie Załuskich. Aleksander utworzył w Jedlance dość okazałą rezydencję, tam przyszły na świat jego dzieci z drugiego małżeństwa (pierwsza żona, Teresa, zmarła w 1693 r.). Dziś imię braci Załuskich nosi miejscowa szkoła podstawowa.
JEDLIŃSK – jest sercem gminy i siedzibą miejscowych władz. Położony między dwiema rzekami – Radomkąod strony południowej i Tymianką od północy – ma niezwykle barwną historię. Założony został w 1530 roku przez Mikołaja Jedlińskiego herbu Nabrani na mocy przywileju króla Zygmunta I. Jedleńsko, bo tak dawniej brzmiała nazwa miasta (potem Jedlińsko), otrzymało przywilej rządzenia się prawem magdeburskim i prawem miecza czyli prawem ścinania przestępców podczas publicznych egzekucji, z którego skorzystano w 1778 r. Miasteczko uzyskało też pozwolenie na cotygodniowe sobotnie targi i kilka dorocznych jarmarków. Pierwszy kościół wystawiony został przez Mikołaja Jedlińskiego. Kiedy jego córki wyszły za mąż za braci Matjasza i Stanisława Balów, ewangelików z Rusi Czerwonej, świątynię zamieniono na zbór kalwiński. Przez siedemdziesiąt lat (1560-1630) Jedlińsk pełnił rolę ważnego ośrodka arian polskich, którzy prowadzili tu szkołę podległą Akademii Rakowskiej. Była ona jedyną na terenie powiatu radomskiego protestancką szkołą przyzborową. Do miejscowego zboru należała duża część mieszczan, a także Szkoci, którzy osiedlili się w miasteczku z racji swobodnego uczestniczenia w kalwińskich praktykach religijnych i istnienia szkoły średniej. Dzięki nim rozwinęły się nieznane tu rzemiosła. Jak podają źródła historyczne jedyną materialną pozostałością reformacji w Jedlińsku jest pochodzący z 1619 roku dzwon, podarowany przez szkockich osadników. W 1630 roku Stanisław Witowski, zięć Jana z Czarnolasu, kasztelan sandomierski, kupił dobra jedlińskie i arian usunął z miasta, tworząc tu parafię katolicką. W miejscu szkoły protestanckiej powstało tzw. Lyceum (szkoła wyższa) objęte patronatem Akademii Krakowskiej. Uczono w nim retoryki, dialektyki, muzyki i łaciny. W 1645 roku wybudowano nowy murowany kościół, który jednak został spalony i zniszczony wraz z miastem podczas potopu szwedzkiego. Na skutek zniszczeń wojennych i licznych pożarów miasteczko wyludniło się, a jego szybki rozwój został zahamowany. Jedlińsk nigdy już nie wrócił do dawnej świetności. W 1752 r. Andrzej Załuski, biskup krakowski i dziedzic miasteczka odrestaurował i ozdobił kościół w stylu barokowym wg projektu J. Fontanny, z polichromiami i obrazami T. Kuntzego. Do dzisiaj, dzięki staraniom miejscowych władz kościelnych, można podziwiać ten zabytek. Jego uzupełnieniem jest zabytkowa dzwonnica z 1645 roku z oryginalnymi dzwonami z 1619 i 1648 roku oraz późnobarokowa brama przykościelnego cmentarza z II poł. XVIII w. Z Jedlińskiem wiążą się też dwa ważne wydarzenia historyczne. W 1794 r. na pobliskich łąkach kwaterował z wojskiem Tadeusz Kościuszko zmierzający ku Warszawie, a 11 czerwca 1809 roku rozegrała się tu ciężka bitwa wojsk Księstwa Warszawskiego dowodzonych przez gen. Zajączka z Austriakami, których zbiorowa mogiła znajduje się przy drodze do Woli Gutowskiej. Ciekawa jest także historia jedlińskiego herbu. Ponieważ miasteczko słynęło z połowu raków, których dużo było w Radomce, raka otrzymało w herbie (1846 r.). Po upadku powstania styczniowego Jedlińsk utracił prawa miejskie i nie odzyskał ich do dziś. Współczesny Jedlińsk to świetnie prosperująca wieś gminna, bardzo dobrze przygotowana na przyjęcie wielu turystów. Leży przy międzynarodowej trasie komunikacyjnej (E7). Nad Radomką wybudowano przepiękny camping z 50 miejscami noclegowymi, pole namiotowe i kort tenisowy. Od 1996 roku działa Muzeum Ziemi Jedlińskiej, zaplecze kulturalne tworzą ponadto ośrodek kultury i sportu, biblioteka, świetlica. W Polsce Jedlińsk jest znany z unikalnej zabawy ludowej zwanej ścięciem śmierci w kusy wtorek, obchodzonej w ostatni dzień karnawału. Widowisko to gromadzi tłumy turystów, mieszkańców gminy, miłośników tradycji z całego kraju. Jedlińsk to również miejsce urodzenia bpa Piotra Gołębiowskiego (1902-1980), którego proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 1994 r. Z Jedlińska pochodzi aktorka – Małgorzata Foremniak.
W czerwcu 2008 roku na jedlińskim rynku odbyła się pierwsza impreza plenerowa „Apetyt (na) Gombrowicza” – wspólne przedsięwzięcie Fundacji Wsola Pomost oraz Muzeum Gombrowicza we Wsoli. Spektakle, recitale, pokazy tanga i gombrowiczowski pojedynek na miny to tylko niektóre z atrakcji dwudniowego festynu artystycznego. Władze gminy mająnadzieję, że impreza wpisze się na stałe w kalendarz miejscowych wydarzeń kulturalnych.
Lisów – Pierwsza wzmianka o osadzie Lissouo pochodzi z 1191 roku. Jak podaje Długosz w 2. poł. XV wieku wieś składała się z Lisowa, Lisowa-Komorników (później zwanego Lisówkiem) oraz Lisowa Piasecznego. Wymienione części osady różniły się przede wszystkim zamożnością ich mieszkańców. Później podział na część zamieszkałą przez gospodarzy i komorników uległ zatarciu. Pochodzenie nazwy miejscowości nie jest jednoznaczne. Ponieważ Lisów był prywatną wsią szlachecką wielokrotnie zmieniali się jego właściciele. W XIV wieku należała ona do Jana z Lisowa, potem do Mikołaja Woszczyńskiego herbu Awdaniec, wreszcie do Lisowskich, Prażmowskich, Sołtyków i Gordonów. Dzieje parafii w Lisowie sięgają XV w. Pierwszy modrzewiowy kościół ufundowali Lisowscy w 1414 roku, drugi – Piaseccy w 1644. W czasie reformacji, gdy przez 70 lat w Jedlińsku przebywali arianie, mieszkający w nim katolicy uczęszczali do lisowskiego kościoła. Obecną świątynię, zaprojektowaną przez Antoniego Wąsowicza, wzniesiono w 1881 roku. Ostatnim dziedzicem Lisowa był Gustaw Porawski, który nabył majątek w 1895roku,aw 1905 roku przeprowadził jego parcelację.
Piastów – wieś ta znana już była w poł. XV w. Wymienia ją Jan Długosz w Liber Beneficiorum jako dziedzictwo Mikołaja Szliza herbu Habdank. W XVII wieku właścicielami osady byli Adam Kochanowski, Krzysztof Siemieński, Stanisław Witowski. Następnie przez ponad 120 lat Piastów pozostawał w rękach Sołtyków, którzy wybudowali tu okazały dwór. Do dziś w podworskich zabudowaniach mieszka kilka rodzin. Ostatni z Sołtyków, Marceli, sprzedał majątek (1877r.) Wincentemu Grobickiemu, byłemu mecenasowi z Warszawy. Współczesny Piastów znany jest w Polsce i za granicą przede wszystkim za sprawą lotniska wybudowanego w latach międzywojennych jako zapasowe miejsce ćwiczeń dla szkoły lotniczej w Radomiu-Sadkowie. Pod koniec wojny zostało ono zniszczone przez wycofujących się hitlerowców poprzez zdetonowanie licznych ładunków zakopanych w ziemi. Obecnie lotnisko zajmuje obszar około 100 ha. Działa przy nim Aeroklub Radomski z czterema sekcjami: samolotową, szybowcową spadochronową oraz modelarską. W sierpniu odbywają się tu Mistrzostwa Europy w akrobacji szybowcowej. Naprzeciwko lotniska wybudowano strzelnicę. Oba te obiekty przyciągają z całego Mazowsza wielbicieli tych sportów.
Wielogóra- pierwsza wzmianka o Wielogórze pochodzi z roku 1508. Wieś miała być ojczystym siedliskiem Wielogórskich, a potem dziedzictwem Firlejów. W ciągu swoich dziejów wielokrotnie zmieniała właścicieli. Należała do Pękosławskich, Leżeńskich, Dziulów, Mikułowskich, Szelągowskich. Jak podaje jedno ze źródeł w 1880 roku ówczesny właściciel – Aleksander Oskierka – „rozkolonizował Wielogórę Gałicjanom”. W XIX wieku Wielogóra była wsią gminną z urzędem gminnym w Klwatach. Najbardziej znaną postacią tu urodzoną jest Karol Adwentowicz (1871- 1958), aktor i reżyser teatralny, dyrektor teatrów, m.in. Teatru Kameralnego w Warszawie zaliczany do grona wybitnych polskich aktorów tragicznych 1. połowy XX w., głównie z uwagi na stworzoną przez siebie kreację Hamleta w sztuce Williama Szekspira, w której występował przez 23 lata. Dziś Wielogóra to pręż-, nie rozwijająca się miejscowość o charakterze typowo podmiejskim. Na jej terenie ma swoją siedzibę Klub Sportowy Strażak Wielogóra, z sekcją piłki nożnej. Wierzchowiny- pierwsze wzmianki o tej wsi pochodzą z XVI wieku. Nazwę osady zapisywano pierwotnie jako Virzchoviny, Wyerzchovyny, potem Wierzkowiny. Jej nazwa („powierzchnia”, „górna część”, „wierzch”) odzwierciedlała zapewne warunki terenowe, bowiem Wierzchowiny usytuowane były na terenie podwyższonym, otwartym, skąd początek biorą drobne rzeczki i strumyki zasilające z jednej strony wody Radomki, z drugiej – Pilicy. Jan Łaski w księdze Liberum Beneflciorum podaje, że już na początku wieku XVI z folwarku Wierzchowiny wchodzącego w skład dóbr Goryń oddawano ze wsi dziesięcinę plebanowi w Goryniu. Pewne jest także, że w 1569 roku wieś była własnością Jerzego Chorzyńskiego. Dziś Wierzchowiny leżą w pobliżu linii kolejowej Warszawa – Kraków.
Wsola – Najstarsza wzmianka o osadzie pochodzi z księgi Liber Beneflciorum Dioecesis Cracoviensis Jana Długosza. Historyk widocznie niewiele posiadał o niej wiadomości, skoro nie umiał nazwać jej właściciela i nie wymienił łanów kmiecych ni miejsca odprowadzania dziesięciny. Stwierdził natomiast, że „Wszolya miała już wówczas (1440 r.) kościół parafialny drewniany, pod nazwaniem świętego Bartłomieja, pleban jej trzymał grunta i łąki na swą potrzebę, a do parafii należały: Pyastków, dziedzictwo Mikołaja Sliza h. Hab-dank i Chwarthy ( dziś Klwaty) Jana Firleja h. Le-wart”. Erekcja kościoła zaginęła, ale z zeznań niejakiego Promieńskiego (1544 r.) wynikało, że kościół stał nad rzeczką Szmuk, a w posiadaniu proboszcza pozostawały Kościół św. Bartłomieja we Wsoli place, łąki, młyn pod Piastowem, trzy sadzawki, siedem karczm, część lasu aż do samej rzeczki Czarny bród. Bardzo ciekawa jest etymologia nazwy miejscowości. Językoznawcy nie są zgodni co do jej pochodzenia. Podaje się dwie możliwości: albo utworzono ją od nazwy dzierżawczej – Wszel, Wszoł lub Wszołek, albo od wszel (człowiek zawszony), wszołek (wszarz, pogardliwe przezwisko nędzarza) lub wszofy (wszy. bydlęce). W XVI wieku najprawdopodobniej kościół we Wsoli zamieniono na zbór kalwiński lub ariański. Legenda, żywa jeszcze w XIX wieku wśród miejscowych, głosi, że „dawniejszy kościół wsolski, gdy go innowiercy zajęli, zapadł się wraz z dzwonnicą, i że tam, gdzie stał, teraz jeszcze słyszeć niektórzy mogą wychodzący spod ziemi jęk dzwonów i widać niekiedy dziecię płaczące”. Nowy kościół drewniany, modrzewiowy w kształcie łodzi wzniesiono w 1629 roku dzięki staraniom dziedzica Wsoli Krzysztofa Siemieńskiego, który procesował się z Adamem Kochanowskim, poprzednim właścicielem, o zabrane szaty i naczynia liturgiczne. Modrzewiowy kościółek służył mieszkańcom przez ponad dwa i pół wieku. W 1930 roku zakończono budowę murowanej świątyni. Stary kościółek rozebrano i przeniesiono do Bodzechowa koło Ostrowca Świętokrzyskiego na życzenie Anieli Kotkowskiej, babki Jerzego i Witolda Gombrowiczów. W obecnym kościele we Wsoli wiele jest obrazów, polichromii i rzeźb godnych obejrzenia.
Do dziś zachowały się dwa ornaty uszyte z XVIII-wiecznych tkanin i mszał z 1778 roku – dar Feliksa Sołtyka. Wsola miała tych samych dziedziców co Piastów: Slizów, Lassotów, Ożarowskich, Zielińskich, Karwickich, Siemieńskich, Witowskich, Sołtyków, Grobickich. Ostatnim właścicielem majątku był Jerzy Gombrowicz (starszy brat Witolda) ożeniony z Aleksandrą Pruszakówną, córką właściciela Wośnik. Młodzi zamieszkali w pałacu ciotki Oleni, który następnie od niej formalnie odkupili. Wiedli bujne życie towarzyskie. Młody Witold często przyjeżdżał tu na wakacje. Lubił to miejsce. Lubił piękny i wygodny pałac położony tuż przy głównym trakcie, liczne towarzystwo, które zjeżdżało się tu latem, tenis, ping-pong z przemiłą bratową, Olenią, jazdę na rowerze, brawurowe partie szachów z błyskotliwym i dowcipnym Jerzym. Po latach w wielu listach pisanych do brata wspomina wsolskie wakacje. 14 IV 1957 r. napisał: / ja wiele rzeczy wspominam ze Wsoli: tenis, ping-pongi z Olenią, Krystę (co porabia?), mam stamtąd rzeczywiście miłe wspomnienia (…), a 19 II 1967 wspominał: Ja czasem we śnie przebywam we Wsoli wraz z Olenią i Teresą. Biografowie Wielkiego Prześmiewcy twierdzą, że to tu powstały obszerne fragmenty Pamiętnika z okresu dojrzewania i Ferdydurke. Niedaleko Wsoli (w sąsiedniej gminie Jastrzębia) leżąBartodzieje. Mieszkała tam Krystyna Janowska, jedyna młodzieńcza miłość pisarza. Gombrowicz pamiętał ją jeszcze pod koniec życia, choć ona sama nie odwzajemniała jego uczuć. W liście do brata Jerzego z 23 I 1957 pisał: Najbardziej interesuje mnie Krysta, moja eks-miłość. (…)Napiszcie mi coś niecoś na te tematy-. Dziś w Bartodziejach można zobaczyć jeszcze ruiny okazałego przed wojną dworu Janowskich. Pod koniec lat trzydziestych majątek Jerzego Gombrowicza podupadł. To zapewne była jedna z przyczyn rzadkich już wówczas odwiedzin Witolda. Choć cała rodzina Gombrowiczów przeżyła wojnę, do Wsoli nigdy już nie wróciła. Po przeprowadzonej reformie rolnej pałac przeszedł w posiadanie państwa. Zmienne też były jego koleje losu: najpierw tuż po wojnie mieścił się tu posterunek MO, potem dom starców, wreszcie Dom Opieki Społecznej dla Dorosłych. W liście z 3 VII 1961 r. do brata Jerzego Witold napisał: Czasem Wsola mi się przypomina i moje z Olenią walkiping-pongowo-tenisowe (co się dzieje z tym domem teraz)? Nikt nie przypuszczał, a już na pewno nie Witold Gombrowicz, że w pałacu we Wsoli powstanie Jego Muzeum. Wszyscy turyści odwiedzający Muzeum mogą zatrzymać się w okazałym Hotelu Wsola, odpocząć nad uroczymi stawami czy iść na spacer do wsolskiego lasu.
Zawady (Stare) – pierwsza informacja o wsi pochodzi z połowy XV wieku, dziedzicem osady był wówczas Jan Zawadzki herbu Habdank. Pierwotnie wieś nosiła nazwę Zawada. Jan Długosz w księdze Liber Benęflciorum przy opisie dóbr kościelnych dodaje „odjęta gwałtownie przez arcybiskupa gnieźnieńskiego”. Być może ziemie te były kwestią sporną, pomiędzy arcybiskupstwami w Gnieźnie i Krakowie. Z kolei Jan Łaski podaje, iż na początku XVI wieku „pleban w Go-ryni pobierał z łanów folwarcznych dziesięcinę wartości 1 seksageny (60 groszy), od chłopów zaś kolędę po groszu z domu i denar św. Piotra”. Nierozstrzygnięta też została etymologia nazwy wsi. Zawada według językoznawców oznaczała coś, co zawadza, przeszkadza. Ponieważ mogła to być zarówno przeszkoda naturalna (np. jar, wąwóz, wzniesienie czy mokradło lub uroczysko leśne), jak i sztuczna przeszkoda (zapora wykonana ręką człowieka), trudno dziś stwierdzić, czy znaczenie nazwy miało charakter topograficzny czy kulturowy. W XIX wieku poza wsią zaczęli się osiedlać koloniści (napływowa ludność), stąd dziś rozróżnia się Stare i Nowe Zawady.

601-418-860,
048-667-2281
zamów kajaki na wakacje już dziś

