dzieci

Moje harcerstwo zaczęło się w Modliborzycach

Moje harcerstwo zaczęło się w Modliborzycach

Przez całą okupację, bardzo często sołtys przyprowadzał do dziadków na kwaterę różnych niemieckich urzędników i wojskowych. Jedli i mieszkali, nawet po kilka dni, tygodni. Na początku lata 1942r. zamieszkał Niemiec, cywil, nosił w klapie okrągły znaczek NSDAP; jakiś urzędnik od wywożenia Polaków do pracy w Rzeszy. Pierwszego dnia pobytu, zaraz po obiedzie, zachciało mu się wódki. Ponieważ w domu jej nie było, a on nie wiedział gdzie kupić, matka poleciła mi zaprowadzić go do restauracji p. Osińskiej przy ul. Zaborskiej. Wyszliśmy do miasta po 18:00. Wtedy już obowiązywała Żydów godzina policyjna. Idąc lewą strona, ul. Piłsudskiego, z drugiego mieszkania, za domem doktora Zielińskiego otworzyły się nagle drzwi i wyszedł młody Żyd, wysoki, w białej koszuli, zielonych spodniach i czarnych oficerkach. Ponieważ na ulicy było pusto, Niemiec zorientował się zaraz, że to Żyd. Ten stanął obok drzwi blady, jak „słup soli” i podniósł ręce do góry. Krępy, średniego wzrostu Niemiec, wyjął spod marynarki pistolet i wymierzył w Żyda. Stojąc przy Niemcu, błyskawicznie podbiłem mu rękę z pistoletem do góry. Równocześnie padł strzał, ale w powietrze. Żyd osunął się na ziemię, Niemiec spojrzał groźnie na mnie, później na Żyda i zaczął się ogromnie śmiać. Nie wiedziałem z czego. Pokazał mi ręka, jego mokre spodnie!

Odcia,gna,łem Niemca od tego Żyda i poszliśmy dalej. Całe to wydarzenie widzieli przez okna przerażeni Żydzi. W przedostatnim domu, przed ul. Zamkową było otwarte okno, przez które dochodził glos modlącego się Żyda. Niemiec zajrzał tam po cichu, i później „na migi”, kazał mnie to samo zrobić. W niewielkim pokoju za stołem, tyłem do okna, a twarzą do jakiegoś kredensu, głośno modlił się Żyd. Był w stroju rytualnym („cycałe”), kiwał się bez przerwy, po lewej stronie paliła się w niewielkim lichtarzu świeczka. Znowu wyjął pistolet. Przeraziłem się. Przytknął palec do ust, żebym był cicho, pomachał ręka, uspokajająco i wskazał na świeczkę, którą jednym strzałem zgasił. Z mieszkania Żyda dochodziły jakieś krzyki, hałas. U p. Osińskiej kupił cztery butelki wódki, włożył do teczki i wróciliśmy do domu. Popił i po kolacji poszedł sam do miasta. Podobno kazał otworzyć „Judenrad” i złośliwie zalał tam atramentem kilka kart jakiejś księgi z dokumentami, nakazując przepisanie ich do rana. Kilkunastu Żydów pisało całą noc. Na drugi dzień rano, jak Niemiec poszedł do gminy, zebrała się przed naszym domem duża gromada Żydów, może ze dwieście osób. Dziękowali mojej matce za uratowanie Żyda od śmierci. Nie mieli słów podzięki i zachwytu za moja, odwagę. Ciekaw jestem, co by Żydzi myśleli, gdyby przy mnie Niemiec zastrzelił Żyda ? Oskarżyli by mnie, że Niemca „napuściłem”. A było ich wtedy w Modliborzycach ze dwa i pół tysiąca. Od tej pory, napotkani w mieście Żydzi, pokazywali mnie palcami i zaczęli nawet się kłaniać!

W południe 26 sierpnia 1942r. jakiś niepokój na ulicy Janowskiej. Biegnę i widzę po lewej stronie Niemców w mundurach Schutzpolizei, koło domu Pankowskich. Oficerze szpicrutą, stoi na środku ulicy, a kilku wynosi z domu jakieś książki, papiery i wrzuca do palącego się na podwórku ogniska. Wszystko widać dokładnie, bo nie było tam płotu. Widzę nawet obraz Matki Boskiej w ramach, Niemiec go rozbiera, ogląda i też wrzuca do ognia. Stałem bardzo blisko, więc oficer przepędził mnie, uderzając po nogach szpicrutą. Przeszedłem na druga, stronę ulicy i usiadłem na ławce przed domem vis a vis. Po pewnym czasie Niemcy odeszli w kierunku rynku. Tego dnia chcieli aresztować Kazimierza Pankowskiego, ale im uciekł. Następnie poszli po Wacława Pikulę, który ostrzeżony przez kuzyna Heńka Pikulę (kadeta), też zbiegł. To samo było tego dnia z Klimkiem Głowackim. Zaplanowana akcja nie udała się Niemcom, więc wzięli na zakładników: za Wacława Pikulę – jego ojca Dominika i brata Kazimierza, a za Klemensa Głowackiego też jego ojca Ignacego i brata Longina, których później, za górą „Cegielnią” na polu, rozstrzelali. To były następne ofiary za ruch oporu, które w Modliborzycach widziałem. Później dowiedziałem się, że Głowacki, Pankowski i Pikula należeli do Polskiej Organizacji Zbrojnej.

W osadzie zapanował większy strach przed okupantem. Ulice opustoszały, ludzie rozmawiali półgłosem. Dopiero wieczór, przemykano się opłotkami do znajomych.Okna szczelnie zasłaniano i spuszczano psy z łańcuchów. Ogólne przygnębienie. Do tego, zakradająca się bieda ludności, szczególnie narodowości żydowskiej. Dawne gry harcerskie: zwiad, zasadzki, podchody, były teraz prawdziwe i emocjonalne, ale ja tęskniłem do biwaków, wędrówek leśnych, budowy szałasów itp. Dlatego chętnie korzystałem z każdej okazji wyjazdu do lasu, na które zabierał mnie dziadzio Orłowski.

Z tego okresu zapamiętałem szczególnie jeden z wyjazdów po drewno opałowe. Pojechaliśmy raniutko, dużym parokonnym wozem, daleko, do jakiegoś gajowego. Zabudowania samotne, na niewielkiej polanie. Dziadzio z gajowym pojechali w głąb lasu.; ja pozostałem w gajówce. Tam trafiłem na skromne śniadanie, do którego usiadło pięcioro dzieci i stary dziadek, no i ja. Gospodyni postawiła na środku szerokiej ławy, dużą gliniana, miskę parujących kartofli „ w całości|”, na których leżało siedem skwarków słoniny, oraz przed każdym mała, glinianą miskę z gotowana, serwatka,. W żółtej serwatce, pływały pojedyncze okruchy białego sera. Jedliśmy łyżkami. Nic w tym szczególnego – pierwszy raz w życiu jadłem gotowaną serwatkę z kartoflami, ale czułem, że nędznie żyją, że jest tam bieda, bo jak dziadek chciał łyżka, wziąć skwarek z kartofli, dzieci, widząc to, szybko uderzały swoimi w łyżkę dziadka i skwarek wracał na kartofle. Scenę tę często mam przed oczyma, szczególnie, jak obecnie obserwuję marudzące dzieci przyjedzeniu.

Na początku września 1942r., przyjechał do nas dentysta z Łęcznej, Żyd, dr Zeman z synem Gutkiem. Gutek miał rodzinę w Modliborzycach, do której przed wojna., często przyjeżdżał w wakacje i bawił się z nami na łąkach, kąpał się i pływał po Sannie moim kajakiem, na Zamłyniu grał w piłkę, a na błoniu w palanta i pekę. Smakował mu chleb ze smalcem i ogórki kiszone. Kolegował się z chłopcami z naszej ulicy, szczególnie z Józkiem Estką i Wojtkiem Wojtowiczem. Należał w Lęcznie do harcerstwa żydowskiego; widziałem go w ich mundurku: biała koszula, czarne wąskie do kolan spodenki i białe podkolanówki z pomponami. Dr Zeman przewidując zamknięcie ich w Getcie, prosił o możliwość pozostawienia syna w naszym domu. Może się tu przechowa: gdzie często kwaterują Niemcy, w rodzinie jest ksiądz itd. bo mówi się ..że pod latarnią jest najciemniej”‘ . Gutek nie nosił gwiazdy Dawida i nie był podobny do Żyda. Ojciec jego miał na lewej piersi, przyszyta, sześcioramienną żółta, gwiazdę. Nosił ja, przepisowo od 1 września 1941 r.,Gutek został u nas. Był smutny, tęsknił i na kilka dni przed wypędzeniem Żydów, uciekł do rodziców.

We wrześniu Niemcy zarządzili wysiedlenie z Modliborzyc wszystkich Żydów do getta w Zaklikowie. Mieli zebrać się rano na rynku, z podręcznym bagażem. Przetransportowano ich furmankami [jak mieli pieniądze], część pieszo. Dużo ich zostało, po drodze, „na wieki”.

Z Zaklikowa, grupami, odjeżdżali towarowymi wagonami w nieznane. Jak zwykle ciekawski, biegałem po ulicach, szukając znajomych twarzy. Szczególnie profesora medycyny Gotliba z Wiednia, bywał u nas często. Profesorkę Konserwatorium w Wiedniu, która mieszkała u pp. Kubickich i uczyła mnie gry na fortepianie. Eryki, ślicznej dziewczyny, mieszkała z rodzicami przy ul. Kowalskiej. W Modliborzycach pozostała (nie na długo) tylko piękna wiedenka -„ Mauzi”, o której względy zabiegali nie tylko oficerowie niemieccy, ale i Olek Gerlicz, dziedzic ze Stojeszyna. Miała w naszej miejscowości, przyjaciółkę. Wracając z rynku, zauważyłem na ul. Błotnej grupkę osób przed domem pp. Krasowskich. Frontowy pokój miał pootwierane okna. U nich też mieszkali Żydzi wiedeńscy, starsze małżeństwo. On był jakimś profesorem chemii. Podszedłem i usłyszałem, że nie żyja,. Wszedłem do środka i zobaczyłem leżące na podwójnym łóżku, dwa martwe ciała. Leżeli równo na wznak, obok siebie. Łóżka przykryte czystymi, białymi prześcieradłami, oni oboje ładnie ubrani na czarno. Mężczyzna leżał od okna; ręce mieli złożone na piersiach. Wyglądali bardzo dostojnie. Na szafkach nocnych, stały dwie szklane zlewki laboratoryjne z białym osadem na ściankach. Prawdopodobnie w nocy oboje otruli się, przewidując uciążliwy i tragiczny koniec. To zdarzenie też zaliczam do swoich harcerskich wspomnień.

Rok 1942 szczególnie był tragiczny dla nas harcerzy. W styczniu ginie mój ojciec , w sierpniu nasz zastępowy Stach Pikula traci ojca i brata, a 2 października druh Marian Torla (Nunek) traci ojca. Nasiliły się aresztowania i Niemcy zabrali z domów w dniu 2 października 1942r. członków POZ (Grupa Oddział Wspomagający): p.p. Tomasza Pietrasa, Henryka i Stanisława Saganów (z Dapia), chorążego Stanisława Torlę, Henryka Saję i Brodzisza (z Modliborzyc). Aresztowanych wywożą ciężarówka, i tego samego dnia rozstrzelali ich w lesie za Kraśnikiem. Śmierci uniknął tylko p. Brodzisz, były wojskowy, który wyrwał się Niemcowi i uciekając zygzakiem pomiędzy drzewami, nie dał się zastrzelić. Później wrócił do Modliborzyc i ukrywał się do końca wojny. 26 października nowy cios dla rodziny naszego zastępowego. W jarach, koło wsi Bilsko, zastrzelono kilku ukrywających się partyzantów członków POZ (AK), a wśród nich dowódcę miejscowej placówki, ppor. Wacława Pikulę – brata Stacha.

Po rozpracowaniu tajnej organizacji wojskowej, do której należeli: Głowacki, Pankowski i Pikula, społeczeństwo Modliborzyc, zaczęło ostrożnie rozglądać się za szpiclami, donosicielami, kolaborantami, współpracującymi z „granatowa,” Policja, Polska, i Niemcami. Podejrzewano o to wiele osób z Modliborzyc i okolicy, ale pewności nie było. Będąc wtajemniczony w wiele spraw, dostałem polecenie od wujka Olesia, aby dowiedzieć się, ile mogę. o Grempczyku już wtedy „szarej eminencji”. Był wysiedlonym z poznańskiego, mieszkał na Kol. Zamek u pp. Drzymałów, razem ze stara, matka, i młoda, kobietą. W okupację pracował w Gminie Modliborzyce i bywał często w dworku na Kol. Zamek, gdzie mieściło się wtedy Leśnictwo. Do Zamku, chodziłem w ramach tajnego nauczania, na lekcje do p. Wandy Kowalińskiej, też wysiedlonej z poznańskiego, z która, to rodziną Grempczyk utrzymywał bliższy kontakt. Grempczyk miał bryczkę i zatrudniał jako woźnicę okresowo Stanisława Pasztaleńca (był kulawy). P. Pasztaleniec woził często, po okolicy, kobietę mieszkająca z Grempczykiem. Jeździła w podejrzanych sprawach. Po pewnym czasie, Grempczyk wydał Niemcom p. Pasztaleńca za kontakty z podziemiem. Aresztowany, przebywał w obozie w Puławach, później na Zamku Lubelskim i tam zamordowany. Po wypędzeniu Żydów w 1942r., i przez następny rok, Grempczyk często chodził nocami po Modliborzycach, węszył za ukrywającymi się Żydami i ich kontaktami z Polakami. Widywałem go w czasie pełnienia nocnych wart. Nawet raz w nocy przepędził, mnie jak go spotkałem koło domu p. Tomiły, przy ul. Piłsudskiego. Nie wiem co się z nim stało, ale chyba uciekł razem z Niemcami.

Cdn, Lekarz med. pediatra Dariusz Kossakowski

Z cyklu: Zachować od zapomnienia „Białe Niedziele”

Z cyklu: Zachować od zapomnienia „Białe Niedziele”

Chorej kazałem się lekko odkryć, bo słońce przygrzewało. Już przedtem, jak wjeżdżaliśmy na podwórko, zauważyłem przy cembrowinie kręgu studni, stojące wiadro pełne wody. Oni na to nie zwracali uwagi. Podszedłem do męża i poprosiłem, dla nieuwagi, żeby więcej odkrył kobietę, bo ja się krępuję. Robi, co każe, a ja w tym momencie za wiadro i leję na babę zimna, wodę. Co się wtedy działo! Szkoda, że nie było kamery. Baba w krzyk, zeskoczyła z łóżka jak piórko, chłop zdębiał, a baba w nogi, gdzieś za domem się schowała, odzyskując wszelką władzę i siły w kończynach. Nakazałem mężowi robić to samo. jak nie będzie chciała pracować pieszczoszka. Z radości maż aż chciał mnie w rękę pocałować. Wracając, gospodarz był weselszy, bardziej rozmowny, nawet konik leciał kłusem. Mimo, że mieszkali na uboczu wsi, jakoś się to rozniosło i ludzie mówili, że to była chyba „woda święcona”. Było to w połowie lipca 1955 r. do Ośrodka Zdrowia zaczęło przychodzić, coraz więcej Cyganek z małymi dziećmi, które miały biegunkę. Leczyły je swoimi sposobami, ale to nie pomagało. Więc z konieczności musiały fatygować się do pediatry. Każdorazowa obecność Cyganki na poczekalni, wywoływała nerwową atmosferę; niepewność o swoje portfele. Żeby tego wiercące się Cyganki nie odczuły i nie wzięły za jakąś dyskryminację, kazałem dyżurnej pielęgniarce, od razu jak tylko przyjdzie Cyganka z chorym dzieckiem, kierować ja, do gabinetu. Nie było specjalnego chrząkania wśród oczekujących na badanie, zrozumieli o co chodzi i był spokój. Dla dokumentacji zapisywaliśmy te Cyganiątka tylko na listę. Nie płaciły za nic. Jedna z matek uparła się, że mi powróży z ręki i dla świętego spokoju podałem jej dłoń, – może z ciekawości. Oglądała poważnie, gładziła, i powiedziała, że już w życiu raz uniknąłem śmierci i jeszcze kilka razy uniknę i że będę długo żył (odetchnajem)! Albo epidemia biegunki rozszerzała się przez letnie upały, albo utrzymanie higieny w lesie trudne, albo przybywało taborów, bo liczba chorych Cyganiątek wyraźnie wzrosła. Mówiono, że rozbiły duże obozowisko w lesie daleko od Modliborzyc. Tabor stoi nad czystą wodą, ale sa,upały i ta choroba przywlokła się z jakimś wozem. Cyganki w poczekalni nie były natrętne, zachowywały się grzecznie i okazywały cierpliwość, jak inne pacjentki z chorymi dziećmi. Po wejściu do gabinetu zaraz kucały lub klękały na podłodze i rozwijały swoje pociechy; śliczne, śniade z pięknymi oczkami. Dzieci były czyściutkie i wszystko na nich pachniało świeżym lasem. Aż przyjemnie było je badać. Wszyscy w gabinecie byliśmy tym zaskoczeni, a jednocześnie zachwyceni troskliwością matek. Naturalnie, kazaliśmy dziecko położyć na stoliku do badania, nakazując gestem, wstać z podłogi. Nie wiem, dlaczego tak się zachowywały, ale myślałem, że będę uważał je za „druga, kategorię” i gorzej traktował. W czasie badania obserwowały mnie z ciekawością i z wielką uwagą słuchały zaleceń. Pewną, trudność sprawiało obejrzenie gardła przy pomocy szpatułki. Za nic nie chciały otworzyć ust. Wtedy Cyganki poradziły mi, żebym mówił w ich języku „piraf muj” (otwórz buzię)- i to skutkowało. Przepisywałem recepty, przeważnie na leki robione na zamówienie, co wzbudzało większe zaufanie do stosowania (Cyganie gotowych leków unikali). Cyganki też zaczęły przychodzić z dziećmi do domu. Naturalnie nie brałem honorarium, żeby mamie nic nie ginęło. Namawiałem też naszego Kontrolera Sanitarnego p. Koszałkę, żeby wybrał się do Cyganów w lesie, może im coś pomoże? Ale bał się szukać taboru, bo to daleko. Ludzie mówili, że mają broń i lepiej tam się nie kręcić.

Gdzieś w połowie sierpnia rano, jeszcze przed pójściem do pracy, usłyszałem przed domem, jakąś skoczna, melodię. Patrzę przez okno, a tu dwa wózki cygańskie, pięknie przystrojone, konie też. Na pierwszym muzykanci grają na stojąco z fasonem wysiada dwóch Cyganów: stary, dostojny i młodszy – w białej koszuli w czarnych i długich butach. Zaskoczony tym widokiem otwieram drzwi, oni wchodzą. Stary Cygan kłania się i mówi swoje nazwisko, przedstawia przyszłego zięcia (później dowiedziałem się, że to Węgier). Młody nic nie mówi, a Cygan zaprasza mnie na wesele swojej córki z tym oto młodzieńcem. Wesele będzie w przyszłą niedzielę, prosi na godzinę 14.00. Wielkie i miłe było to dla mnie zaskoczenie, ale i wyróżnienie, bo wiem, że u nich wszelka rodzinna uroczystość to tabu. Dziękując za zaproszenie, pytam czym zaskarbiłem sobie ich sympatię? Na to Cygan, że są mi wdzięczni i dłużni za dobre leczenie ich wnucząt i za serce, że nie brałem od biednych Cyganek pieniędzy i że nie musiały długo czekać w kolejce do lekarza. Na ulicy orkiestra gra bez przerwy. Częstuję ich symbolicznie, wiśniówka,; młody nie pił. Cygan pyta: „Czy przysłać konie”. Ale z rozmowy zorientowałem się, że zaproszenie przyjął też gospodarz terenu nadleśniczy inż. Zdzisław Saski, więc podziękowałem. Zdzisiek miał dobrego konia i lekki wózek. W umówionym terenie pojechaliśmy razem, zabierając po drodze Lutka Orłowskiego (męża pielęgniarki p. Jadzi), też z dubeltówką, może się coś trafi po drodze. Jechaliśmy przecież lasami, a że „chłop żywemu nie przepuści”, zabraliśmy strzelby. Nadleśniczy znał to miejsce i bez trudu trafiliśmy do obozu. Przyjęto nas serdecznie. Z miejscowych był tylko Ks. Proboszcz z Potoka Wielkiego z organista, i p. Golec z córka, (z okolicy). Piękna polna droga, przylegająca do dużego stawu, złociła się w sierpniowym słońcu. Wokół strzeliste świerki, niczym kolumnada, nadawały dostojnego wyglądu. W cieniu drzew tabory z biegającymi w samych koszulkach dziećmi. Dwie orkiestry cygańskie: jedna w czarnych smokingach z „Hotelu Europejskiego” w Lublinie, druga na lewo z Węgier; przyjechała z panem młodym przez zielona, granicę Słowację. Bieszczady, aż do Lasów Janowskich. To były czasy z prawdziwą fantazją. Byliśmy już na miejscu, jak Moda Para z wiwatami i strzelaniem z batów, wyjechała z orszakiem na środek polany, wracając z kościoła. Piękna ceremonia ich powitania, przez różnych krewnych, począwszy od Starszyzny, trwała długo. A sceneria przyrody nadawała temu, specyficzny urok i powagę; jakby łączenie się, w średniowieczu, dwóch starych rodów książęcych. Byliśmy świadkami tej uroczystości i każdy z nas stał urzeczony, w milczeniu. Widzę to jeszcze dzisiaj, jakby w jakimś oddalającym się plenerze filmowym. Mimo szczerych chęci, prezenty nasze wyglądały „mizerniutko”. Weselnicy siedzieli wokół polany po turecku na różnych kapach i dywanach, mając za stół, białe pięknie haftowane ręczniki. Siedzieliśmy razem, w niewielkich odstępach; w środku Ks. Proboszcz. Poczęstunek wyśmienity. Może my przez sąsiedztwo z księdzem mieliśmy stare wina węgierskie, salami, precle, winogrona, chałwę, oryginalną Palinkę itd. Najbardziej zadowolony był Lutek, bo na niedzielę zrobiliśmy mu niespodziankę. Orkiestry grały na zmianę, bez przerwy. Zdzicho i Lutek przystojniacy, rwali się do tańca z młodymi Cygankami, ale p. Golec odradzał, ostrzegając, że po tańcu to i lekarz by nie pomógł. „Dobrze, że mamy Plebana” powiedział, spoglądając na Księdza. Wprawdzie tańczyliśmy po kilka razy, ale zawsze proszeni przez starsze Cyganki bez zazdrości Cygana. Było bardzo wesoło. Nawet nie zauważyliśmy, kiedy się ściemniło. Paliły się dwa wielkie ogniska, polana falowała, a z za drzew wytoczył się ogromny księżyc i blaskiem w odbijającej się tafli wody, dodawał niezapomnianego uroku. Przed północą, podeszła do nas Młoda Para, aby pożegnać się. Odjeżdżali pociągiem z Zaklikowa w podróż poślubna,do Zakopanego. Ubrani iście po wiedeńsku. Nam też wypadało się już żegnać. Zdzicha i Lutka wsadzili w półkoszki, był strzemienny, a mnie dali lejce i bat. Cyganie, trzymając przez chwilę konia za uzdę, skierowali go na właściwą powrotna, leśna, drogę. Koń człapie stępa, ja mało co widzę w ciemnościach i za chwilę czuję, że koń ciągnie mnie za lejce i oddala się od wozu, który stanął w jakiejś kałuży. Ledwo konia zatrzymałem. W tym momencie wyskakuja z otaczających drzew roześmiani Cyganie. Podcięli postronki i czekali jak daleko odjadę. I znowu strzemienny żegnali serdecznie; powiązali postronki i zacięli konia batem. Dalej nie pamiętam. Kiedykolwiek wspominam pionierska, pracę w Modliborzycach, widzę śliczne, małe, śniade Cyganiątka i mimo woli, myśl biegnie na leśną polanę. Może to jakieś „uroki cygańskie”?

Właściwie koniec lata wiązał się z rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Należało zająć się dziećmi, zrobić przegląd i badanie pierwszaków. Rocznik 1947/48 był już wyraźnie lepszy od poprzednich. Dzieci wyrośnięte, zdrowsza cera, zęby, mniej krzywicy. Większych wad słuchu i wzroku nie znaleźliśmy, ale prawie w każdej pierwszej klasie kilkoro dzieci nosiło już okulary, przeważnie do korekcji zeza. Zez – nic nowego, ale pocieszające to, że rodzice zaczęli dbać o swoje pociechy. Może przez edukację, może przez poprawę warunków materialnych. Pracując w Modliborzycach, poznałem wiele nowych osób, nowych mieszkańców, którzy przeprowadzili się z sąsiednich wiosek do „miasta”. Odświeżyłem stare znajomości, szczególnie z rówieśnikami. Zapisałem się do Koła Łowieckiego, którego łowczym był p. Władeczek Pikula i razem, z innymi myśliwymi, jak: Lutek Orłowski, Paleń z Lutego, Pasztaleniec, Dziadosz często polowałem na naszym terenie i na wyjeździe, proszeni przez Koło Janowskie łowczego dra wet. Mudraka i p. Józefa Niemca, mojego dalszego kuzyna. Polowaliśmy nawet po kilka dni w okolicy Goraja z kwaterami na wsi (ja zawsze zapraszany byłem na nocleg na plebanię do Ks. Antoniego Zielińskiego). Miłe wspomnienia. Starałem się być w dobrych stosunkach z Milicją Obywatelską , nie odmawiając badań aresztantów czy pobierania krwi na zawartość alkoholu. Nienawidzę chamstwa, cwaniactwa, agresji, która już wtedy zaczęła przeciekać z Zachodu. Na komisariacie załoga na poziomie, potrafili współżyć: „z wójtem i plebanem”, dlatego darzyłem ja, sympatią. Dla przykładu podam jedno zdarzenie: któregoś dnia przy końcu wyjątkowo zimnego października, późno wieczór, przyszedł do mnie milicjant p. Edward Ściborek, z prośbą o dokonanie oględzin zwłok mężczyzny, którego znaleziono w rowie, na zakręcie drogi do Kraśnika, między starym młynem, a uliczką Ogrodowa,, koło posesji p. Bolesława Batorskiego. Jest to niedaleko. „Jakiś gospodarz wyjeżdżał wozem z tej uliczki na szosę kraśnicka,. Musiał przejechać przez wielki most nad głębokim rowem. Przed mostkiem bardzo spłoszył się koń, prawie stanął dęba i nie chciał dalej iść. Gospodarz wysiadł z wozu i świecąc kieszonkową latarką, zobaczył w rowie częściowo pod mostkiem, leżącego na brzuchu, nieruchomego mężczyznę. Dał znać na Milicję i stąd ja. Ubrałem się ciepło i poszliśmy zaraz. Mężczyzna nie żył już od minimum godziny. Leżał na brzuchu, w zaciśniętych dłoniach miał mokre zwiędłe liście, opadające z drzew. Leżały w głębokim rowie, na dnie którego było błoto i niewielka woda. W ustach miał dużo szlamu błota z lego rowu. Ubrany jesiennie, bez czapki i rękawiczek, wysoki, budowy silnej. Ubranie mokre od wody w rowie. Widać wyraźnie ślady czołgania się rowem w kierunku miasta, na odcinku ze 14 m. prawdopodobnie pół przytomny chciał wyjść, wydrapać się z tego rowu, ale głowa mu opadła i tak zachłysnął się błotem.

Cdn, Lekarz med. pediatra Dariusz Kossakowski

Rowerem z Warszawy do Góry Kalwarii i Czerska

Rowerem z Warszawy do Góry Kalwarii i Czerska

SZLAK NIEBIESKI „WARSZAWSKI SZLAK ROWEROWY WISŁY”

Wólka Węglowa – ul. Prozy – ul. Farysa – ul Papirusów – Park Mtociński – ul. 11 Listopada – ul. Warszawska – ul. Estrady – ul. Graniczna – ul. Kampinoska – Las Mtociński – ul. Dankowicka – ul. Humanistów – ul. Michaliny – ul. Encyklopedyczna – ul. Heroldów – ul. Marymoncka – ul. Wybrzeże Gdańskie – rezerwat „Lasek Bielański” – Park Kępa Potocka – ul. Wybrzeże Gdyńskie – ul. Stanka – Park E. Rydza Śmigłego – Agrykola – ul. Belwe-derska – ul. Jana Sobieskiego – al. Wilanowska – ul. Przyczółkowa – ul. Drewny – Konstancin-Jeziorna – Obory – Dębówka – Góra Kalwaria – Czersk Długość trasy: 65,5 km

Wólka Węglowa (Bielany). W XIV w. istniał tu gród otoczony lasami. Obecna miejscowość ma jednak dużo późniejszą metrykę. Założono ją w XVIII w. Pozostałością po średniowiecznej puszczy jest Las Mtociński. Młociny zostały założone w XVI w. wśród lasów Puszczy Mazowieckiej. Urządzono tu zwierzyniec królewski, czyli miejsce polowań dla monarchów. W 1951 r. wieś została włączona do Warszawy.

Las Bielański w XIX w. stał się popularnym miejscem spotkań. Po II wojnie światowej został przyłączony do Warszawy. Na jego terenie wybudowano Park Kultury ze słynną „karuzelą na Bielanach”. W 1973 r. park zlikwidowano, a okolicznym terenom przyznano statut rezerwatu krajobrazowego. Na szczycie wzgórza o nazwie Półkowa w XVII w. powstał zespół kościelno-klaszlorny kamedułów. Na początku XX w. zmarł ostatni z tutejszych zakonników. Dziś klasztorne mury są siedzibą Uniwersytetu im. kardynała S. Wyszyńskiego.

Marymont to dawna posiadłość Marii Kazimiery. Zaprojektował ją w XVII w. Tyl-man z Gameren. Przy ulicy Potockiej znajduje się stadion najstarszego klubu sportowego stolicy, założonego w 1911 roku – RKS Marymont. Drużynę piłkarską prowadził tu swego czasu Kazimierz Górski.

Wisłostrada to ciąg ulic na lewym brzegu Wisły, który swego czasu znacznie poprawił warunki komunikacyjne stolicy. Pod mostem Świętokrzyskim biegnie ona najdłuższym tunelem w Polsce.

Cytadela to duży kompleks obronny zaprojektowany w 1832 r. Jego budowę ukończono w 1836 r. Na stokach Cytadeli w 1864 r. stracono Romualda Traugutta, a jeden z pawilonów zamieniono na więzienie. W 1909 r. zadecydowano o likwidacji Twierdzy Warszawskiej, w tym również Cytadeli. Większość jej elementów jest wciąż widoczna w krajobrazie stolicy.

Stare Miasto to część układu urbanistycznego Warszawy, który dzięki temu, że po II wojnie światowej został pieczołowicie odbudowany, jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Park Łazienkowski to jeden z najpiękniejszych parków w Warszawie. Powstał w latach 70. XVIII w. przy Zamku Ujazdowskim, w którym dziś mieści się Centrum Sztuki Współczesnej. Parkowi nadano charakter krajobrazowy. Istniejącą w nim łaźnię przebudowano na pałac na wodzie. Stał się on letnią siedzibą króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. W parku znajdują się lakżo Pałac Myśliwski, teatr Na Wyspie i Stara Pomarańczarnia oraz ogród botaniczny. Jednym z symboli parku jest pomnik Fryderyka Chopina

Fort Piłsudskiego (Legionów Dąbrowskiego) powstał jako element Twierdzy Warszawa pod nazwą Tsche We wrześniu 1939 r. fort stanowił samodzielny punkt oporu w tzw. linii wysuniętej Odcinka Południowego. Został zdobyły 25 września. Mimo zniszczeń wojennych zachowała się większość konstrukcji i stalowy most nad fosą.

Wilanów powstał w XIII w. jako osada Milanów, należąca do klasztoru bernardynów w Płocku. W XIV w. trafił w ręce książąt mazowieckich. Stał się siedzibą rodu Milanowskich. Na początku XVII w. Leszczyńscy rozpoczęli budowę pałacu, której jednak nie udało się ukończyć z powodu najazdu szwedzkiego. W II pol. XVII w. właścicielem posiadłości został Jan III Sobieski. Na jego polecenie Tylman z Gameren i August Locci stworzyli pałac „Villa Nova”, który z czasem stał się Wilanowem. W XIX w. pałac należał do Stanisława Kostki Potockiego. W czasie II wojny światowej znajdowała się tu siedziba SS. W 1954 r. budowlę poddano remontowi. Zespół pałacowo-parkowy zachował barokowy charakter i jest jednym z najwspanialszych założeń lego typu w Europie. Obok pałacu znajduje się kościół pw. św. Anny wybudowany w latach 1857-70.

Obory to osada, z której rozwinął się dzisiejszy Konstancin-Jeziorna. W XVII w. dla Jana Wielkopolskiego wybudowano tu barokowy dwór. Projekt najprawdopodobniej wykonał Tylman z Gameren. Jan poślubił Marię Annę DArąuien, siostrę królowej Marysieńki. W XIX w. majątek przeszedł na własność Potulickich. Na ich polecenie Marconi przebudował pałac. W majątku powstały wtedy także kaplica, cukrownia i browar. Po II wojnie światowej we dworze urządzono Dom Pracy Twórczej Związku Literatów Polskich. Przyjeżdżali tu min. Białoszewski, Brzechwa, Gałczyński. Wajda i Wańkowicz.

Konstancin-Jeziorna powstał na części rozparcelowanych w XIX w. ziem majątku oborskiego. Nazwa miejscowości pochodzi od imienia Konstancji z Potockich Skórzewskiej. Na przełomie XIX i XX w. rozwinęło się tu budownictwo willowe. W Konstancinie mieszkał Stefan Żeromski. Dziś swoje rezydencje mają tu artyści i przedsiębiorcy. Bogactwem Konstancina jest uzdrowiskowy mikroklimat oraz złoża termalnej solanki wydobywanej z głębokości 1700 m pod powierzchnią ziemi. Drugą część miasta stanowi Jeziorna istniejąca od średniowiecza. W XVIII w. założono w niej młyn i papiernię. W XIX w. powstała fabryka papieru. W 2002 r. starą papiernię przebudowano na centrum handlowe.

Góra Kalwaria istniała już w XIII w. Miasto powstało w miejscu istniejącej tu wcześniej wsi Góra. Biskup Wierzbowski założył Nową Jerozolimę, jak nazwano miasto, na planie krzyża łacińskiego, według rozpowszechnionych w XVII w. wzorów nawiązujących do układu przestrzennego Jerozolimy. Góra Kalwaria prawa miejskie uzyskała w 1670 r. W XIX w. stała się ważnym ośrodkiem chasydyzmu.

W czasach II Rzeczypospolitej sława mieszkającego tu cadyka Abrahama Allera przyciągała tysiące pielgrzymów. W mieście zachował się cmentarz żydowski, dawna synagoga oraz dom modlitwy i dwór cadyka. Do innych najciekawszy zabytków należy m.in. Dawny Sąd Pokoju tzw. ‘pałac biskupi’. Na przeciwko barokowy, pobernardyński zespół kościelno-klaszlorny. Zaprojektował go w XVIII w. Jakub Fontana. Na skarpie w obrębie ogrodu klasztornego znajduje się kaplica św. Antoniego z relikwiarzem w kształcie rąk. Obok wypływa źródełko, któremu przypisywane są właściwości lecznicze. Na sztucznym wzniesieniu stoi kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego z XVII w. tzw. „Na górce”. Świątynia stanowiła ważny punkt powstającej wtedy Kalwarii. Pod ołtarzem znajduje się krypta biskupa Wierzbowskiego, założyciela miasta. Przechowywana jest tu także woskowa pieta z XVI w. W centrum Góry Kalwarii znajduje się leż piękny zabytkowy ratusz miejski, który został wzniesiony w latach 1829-34. Obecnie stanowi on siedzibę władz miejskich. W barokowym, uroczym kościółku, Izw. Wieczerniku na Mariankach umieszczono sarkofag ojca Stanisława Papczyńskiogo, założyciela zgromadzenia Marianów. W Górze Kalwarii do 1806 r. funkcjonowało Kolegium Pijarów. W 1862 r. przebudowano je według projektu Henryka Mnrconiogo. Dziś w jego murach na powierzchni 10ha mieści się Dom Pomocy Społecznej.

Czersk istniał jako niewielka osada już w VII w W XI w. założono lu gród, który sto lat później stał się siedzibą kasztelanii i archidiakonatu. Nieco później Czersk został stolicą księstwa mazowieckiego. W 1350 r. nastąpiła lokacja miasta na prawie chełmińskim. Na przełomie XIV i XV w. Janusz I Mazowiecki wybudował tu zamek. W XV w. Czersk zaczął tracić swe znaczenie na rzecz Warszawy.

Ponowny okres rozwoju miasta związany był z rządami królowej Bony. Dzięki niej zaczęto uprawiać tu winorośl i warzywa oraz wystawiono browar. Po zniszczeniach z okresu potopu szwedzkiego miasto nie odzyskało swej świetności. Czersk do dziś zachował oryginalny układ urbanistyczny. Największą atrakcją jest zamek książąt mazowieckich, jedna z nielicznych zachowanych budowli obronnych na Mazowszu. Posiadała trzy wieże: Bramną, Południową i Zachodnią. W obrębie murów istniał kościół pw. św. Piotra. Zamek został zniszczony w XVII w przez wycofujących się Szwedów. W latach 1762-1766 marszałek Franciszek Bieliński rozpoczął odbudowę. Po rozbiorach zburzono mury. Z zamkowych cegieł korzystali okoliczni budowniczowie. Z nich powstał w 1905 r. kościół pw Przemienienia Pańskiego.

SZLAK ZIELONY „CHOJNOWSKI SZLAK ROWEROWY”

Kabaty – rezerwat „LasKabacki” – Piaseczno – Żabieniec – Baniocha – Góra Kalwaria; Długość trasy: 24 km; Szlak czarny (łącznikowy): Konstancin Jeziorna (Obory) – rezerwat „Obory’ -Czarnów – Pilawa – Zalesie Górne (12.5 km); Szlak żółty (łącznikowy): Czarnów – Słomczyn (4 km)

Kabaty lo część dzielnicy Ursynów. Pierwsza wzmianka o nich pochodzi z XIV w. W 1864 r. wieś włączono do gminy Wilanów. Po I wojnie światowej powstało tu letnisko. W czasie II wojny światowej pobliskie lasy slanowily miejsce działań Armii Krajowej i powstańców Hitlerowcy dokonywali tu masowych mordów na mieszkańcach Warszawy i więźniach Pawiaka. W1951 r. Kabaty włączono do Warszawy.

Las Kabacki w 1980 r. został objęty ochroną jako rezerwat krajobrazowy imienia Stefana Szarzyńskiego. Nazwa ta upamiętnia wykupienie lasu z rąk prywatnych w 1938 r„ które odbyło się z inicjatywy prezydenta Warszawy. W latach II wojny światowej las stanowił miejsce działania partyzantów i żołnierzy AK. W czasie powstania warszawskiego zrzucano tu dostawy żywności i broni. Znajdują się tu 100 letnie kompleksy leśne z pomnikowymi dębami. W Powsinie założono ogród botaniczny Polskiej Akademii Nauk i park rozrywki. W zachodniej części stoi Pomnik Ofiar Katastrofy Lotniczej samolotu „Tadeusz Kościuszko” z 9 maja 1987 roku.

Piaseczno to jedno z najstarszych miast Mazowsza. Prawa miejskie otrzymało w 1429 r. W XVI w. powstał kościół pw. św. Anny. W XIX w. wybudowano ratusz. Ważną atrakcją Piaseczna jest kolejka wąskotorowa. Warto obejrzeć dworzec z 1914 r. oraz skorzystać z przejażdżki kolejką w kierunku Tarczyna.

Baniocha leży w gminie Góra Kalwaria. Znajduje się tu kościół pw. Najświętsze] Marii Panny Królowej Polski.

Chojnowski Park Krajobrazowy zajmuje równinny obszar urozmaicony pagórkami wydmowymi oraz doliną rzeki Jeziorki. Większą część parku pokrywają hory mieszane z przewagą sosny. W miejscowości Żabioniec znajduje się kompleks stawów, nad którymi zorganizowano miejsce postoju dla lurystów i parkingiem, wiatami i placem zabaw. Tu bierze początek jedna ze ścieżek edukacyjnych parku.

Rezerwat „Uroczysko Stephena” utworzony został w 1989 r Na |ego terenie ochronie podlega zespól borów mieszanych i grądów wysokich.

Zalesie Górne powstało na początku XX w. w wyniku podziału gruntów Wólki Kozodawskiej. W 1939 r. powstała lu kaplica pw. św llubmla Na le-renie uroczyska Zimne Doły urządzono .Linowy Park Przygody Małpi Gaj’.

Rezerwat „Obory” powstał w 1979 r. Zajmuje 44,34 ha fen liloconolyczny rezerwat Położony jest 1 km od Konstancina. Występujące tu okazy dębów mają ponad 200 lat. Przez rezerwat prowadzi żółty szlak pieszy Konstancina do Góry Kalwarii.

Szlak czerwony „wokół góry kalwarii”

Ratusz miejski – ul. Lipkowska – Fortyfikacje – Wólka Dworska – Brześce -Wólka Zaleska – Moczydłów – Kąty – Mikówiec – Wilczynek – Wola Dobieska Krępa – Czarny Las – Cendrowice – Sobików – Czaplin – Linin – Pęcław -Jezioro Czeskie – ul. Św. Antoniego – Ratusz miejski; Długość trasy: 54 km

Ratusz miejski z lat 1829-34 według projektu arch. Bonifacego Witkowskiego z poprawkami H. Marconiego (arkady kolumnowe), wybudowany przez J. Glado-ckiego. Restaurowany w latach 1919-1920 (herb miasta na ścianie frontowej). Zniszczony w czasie drugiej wojny światowej, odbudowany w latach 1950-51. Obecnie siedziba władz miejskich.

Fortyfikacje - trzy żelbetonowe schrony z okresu I wojny światowej (znajdujące się niedaleko linii kolejowej) Schron obserwacyjny i dwa schrony bojowe. Wokół obiektów pozostałości rowów strzeleckich.

Brześce – tu znajduje się dwór z XVIII w., najprawdopodobniej wybudowany na starszych fundamentach. Być może przebudowany przez arch. Jana Jakuba. Fontanę będącego właścicielem wsi w latach 1784-91. Budynek modrzewiowy, nakryty wysokim, mansardowym dachem. W pobliżu oficyna dworska i spichlerz murowany z XIX w.

Wólka Zaleska – cmentarz wojenny żołnierzy niemieckich i rosyjskich poległych w I wojnie światowej.

Moczydłów – cmentarz z I wojny światowej. Pochowani są tutaj żołnierze rosyjscy polegli w latach 1914-15. Rozplanowany został jako kurhan o wymiarach 8,6 m « 2 m wzniesiony przed 1918 r. Obok cmentarza, zabytkowa kapliczka oraz znakomity punkt widokowy na dolinę Wisły.

Kąty – zbiorowa mogiła w kształcie kurhanu żołnierzy niemieckich i rosyjskich poległych w 1914 r. Spoczywa w nim 59 Niemców i 41 Rosjan. Cmentarz znajduje się w lesie około 200 m od trasy rowerowej. Prowadzi do niego oznakowana trasa. W bezpośrednim otoczeniu cmentarza bardzo dobrze zachowane ślady umocnień polowych z okresu I wojny światowej.

Mikówiec – cmentarz ewangelicki osadników niemieckich zał. w pol. XIX w.

Wilczynek – lu znajduje się park i dwór z lat 20. XX w. w stylu dworkowym. Od frontu portyk z 2 kolumnami toskańskimi. Obok dwa pomnikowe klony zwyczajne.

Dobiesz – cmentarz z I wojny światowej. Spoczywa tutaj 17 żołnierzy austriackich i 114 rosyjskich. Powstał w roku 1917. Cmentarz znajduje się w lesie około 300 m od trasy rowerowej. Prowadzi do niego oznakowana trasa.

Krępa – cmentarz wojenny z I wojny światowej. Założony w 1915 r. spoczywa na
nim 10 Rosjan i 51 Niemców.

Sobików – kościół parafialny pw. św. Stanisława Biskupa. Wzmiankowany w 1437 r. Wcześniejszy kościół był z 1670 roku, obecny jest z 1950 r. wybudowany na tym samym miejscu. Obok drewniana dzwonnica z XVIII w. Kościół otacza cmentarz przykościelny założony w XV w. We wsi znajduje się tez drugi cmentarz z XVIII w. Na jego terenie kapliczka cmentarna z dalą 1747 oraz kwatera poległych i rozstrzelanych żołnierzy polskich z II wojny światowej.

Czaplin – dwór klasycystyczny w parku zabytkowym. Na skrzyżowaniu dróg zabytkowe kapliczki. Dwór znajduje się na terenie działającej spółdzielni produkcyjnej.

Linin – wiatrak typu koźlak z 1854 r, przeniesiony lu z Warszawy w 1917 r.

Pęclaw – figura |>rzydrożna ceglana, otynkowana. Na niej w stylu barokowym figura dzieciątka Jezus. Na wmurowanej tablicy dala 1831 r.

Jezioro Czerskie u podnóża zamku od strony wschodniej pomnik przyrody Jezioro Czerskie będące starorzeczem wiślanym.

Błonia nadwiślańskie – pomnik upamiętniający dekorację żołnierzy pułków artylerii konnej Wojska Polskiego za zasługi wojenne z lat 1919 – 1920 przez Marszałka Józoła Piłsudskiego w roku 1921.

Barokowa kaplica św. Antoniego z drugiej pol. XVIII w. Obok kaplicy źródełko z wodą pitną, któremu przypisywane są właściwości lecznicze.

Czarny szlak (łącznikowy)

Ratusz Miejski – Zakalwaria – Krzymów – Kolonia Sobików – Cendrowice; Długość trasy: 6,2 km.

Cmentarz żydowski. Pierwsza wzmianka o założeniu cmentarza pochodzi z roku 1827, w którym to został on zorganizowany na gruncie zwanym wygonem, wzniesieniu usypanym rękami ludzkimi. Cmentarz podzielić można umownie na sektory: stary (na wierzchołku wzniesienia) z lat 1827 – 1900, nowy (cz. południowa) z lat 1900 – 1915 oraz współczesny (cz. zachodnia) z lat 1915 -1941. Na cmentarzu znajduje się naziemny grobowiec wykonany z piaskowca, w którym leży cadyk Izaak Mejer Tolhenberg Aller (zm. w 1866 r), odbudowany w 1991 r. Z dawnego ogrodzenia cmentarza pozostały jedynie ceglane słupki od wejściowej furtki, którą przeniesiono po II wojnie światowej z posesji i Alterów. Na terenie cmentarza (po lewej stronie od wejścia) stoi głaz z napisem „Cześć pamięci pomordowanym przez hitlerowskich ludobójców”, wystawiony w celu upamiętnienia zbiorowego mordu uczynionego przez hitlerowskich na żydach przywiezionych z Pabianic i Lodzi.

Krzymów. Obok leśniczówki grupa 4 dębów szypułkowych. Ruiny dworu klasy-stycznego w pozostałościach parku oraz zabudowania gospodarcze.

Urząd Miasta i Gminy Góra Kalwaria

ul. 3 Maja 10, 05-530 Góra Kalwaria

tel. 022 727 34 11-13, faks 022 727 13 78

email: promocja@gorakalwaria.pl

www.gorakalwaria.pl

Warszawskie Atrakcje, Zabytki i Historia

Warszawskie Atrakcje, Zabytki i Historia

Zamek Królewski

Zamek Królewski był rezydencją książąt mazowieckich. Z chwilą przeniesienia stolicy z Krakowa, stał się siedzibą króla oraz władz. Wielokrotnie przebudowywany, podczas II wojny światowej został całkowicie zburzony – odbudowano go wykorzystując ocalałe fragmenty. Dziś charakterystyczna bryła Zamku z wieżą zegarową (z której codziennie o godz. 11.15 odgrywany jest hejnał) otwiera spacerującym drogę na Starówkę. Atrakcjami Muzeum są oryginalne obrazy Rembrandta i Bernarda Bellotta zw. Canaletto, nadwornego malarza ostatniego króla Polski (te wiernie naśladujące rzeczywistość obrazy byty bezcenną pomocą przy powojennej odbudowie miasta).

Od strony Wisty znajdują się, oddane po gruntownej restauracji, Arkady Kubickiego, które wspierały skarpę z Zamkiem nadając zarazem monumentalny kształt ogrodowej elewacji. Po powstaniu 1831 r. przekształcono je na stajnie i koszary, a potem na garaże. Arkady są oryginalną budowlą, która nie została zniszczona podczas II wojny światowej. Przy zamku stoi Kolumna Króla Zygmunta III Wazy – najstarszy i najwyższy świecki pomnik w Warszawie. Wzniesiony w 1644 r. z inicjatywy króla Władysława IV na cześć Zygmunta III Wazy, jego ojca, który przeniósł stolicę do Warszawy. Pomnik ma 22 m wysokości, a postać króla mierzy 275 cm. Trzymana w prawej dłoni szabla symbolizuje jego dzielność, a krzyż w lewej – nieustanną gotowość do walki ze złem. Według legendy opuszczenie przez króla szabli ku dołowi zwiastować będzie miastu zbliżającą się klęskę…

Stare Miasto

Stare Miasto historyczne centrum i najstarsza część miasta, a jednocześnie salon kulturalny stolicy. Założone w XIII w. jako gród książęcy i osada otoczona murami. Podczas drugiej wojny światowej zniszczone w 90%. Dzięki doskonałej odbudowie wpisane w 1980 r. na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. Obecnie jest tętniącym gwarem miejscem spacerów, pełnym galerii, kawiarni i restauracji.

W centrum staromiejskiego Rynku stoi pomnik Warszawskiej Syrenki, która jako symbol miasta widnieje też w herbie Stolicy. Poza nim w Warszawie znajdują się dziesiątki innych wizerunków opiekunki miasta. Najważniejsze z nich to 2 kolejne pomniki usytuowane w popularnych turystycznie miejscach – jeden ustawiono na brzegu Wisły, gdzie według legendy syrena wyszła na ląd (przy moście Świętokrzyskim), drugi – nieco mniej znany ale na pewno godny uwagi – znajduje się na wiadukcie Markiewicza przy ul. Karowej.

Łazienki Królewskie

Łazienki to jeden z najpiękniejszych zespołów pałacowo-ogrodowych w Europie, założony w XVII w. przez króla Polski Stanisława Augusta. Niegdyś na tym gęsto zadrzewionym terenie był zwierzyniec – miejsce gdzie królowie urządzali polowania. Zaskakująca nazwa Parku pochodzi od łaźni, przebudowanej na pałac…

Na terenie Łazienek znajduje się wiele zabytkowych budowli, z których najważniejsza to letnia rezydencja królewska – Pałac na Wyspie, gdzie odbywały się przyjęcia i wydawano słynne obiady czwartkowe. Obok Pałacu znajduje się Teatr na Wyspie.

W parku warto odszukać także Pałac Myślewicki gdzie mieszkali królewscy dworzanie, Pomarańczarnie, Kordegardy, Biały Domek oraz wiele innych. Znajduje się tu też pomnik Fryderyka Chopina, który jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiektów warszawskich. W okresie letnim u stóp pomnika odbywają się koncerty chopinowskie. Łazienki Królewskie to miejsce licznych wydarzeń o charakterze kulturalnym, naukowym i rozrywkowym, a także ulubione miejsce spacerów warszawiaków. W parku nie wolno jeździć na rolkach, deskorolkach ani rowerach.

Wilanów

Pałac w Wilanowie to letnia rezydencja królewska Jana III Sobieskiego, a potem Augusta II oraz najznakomitszych rodów magnackich. Nazwa rezydencji oraz całej dzielnicy wywodzi się od określenia ViIla Nova. Nazwę tę nadał swym ziemiom Sobieski zakupując je w XVII w. pod budowę pałacu. Imponująca budowla połączyła w sobie elementy dworu szlacheckiego, włoskiej willi ogrodowej i pałacu w stylu Ludwika XIV, francuskiego Króla-Słońce. Jest jednym z najpiękniejszych zabytków europejskiego baroku i świadectwem świetności Rzeczypospolitej. Warto wspomnieć, że w 1805 r. Stanisław Potocki (ówczesny właściciel Wilanowa) udostępnił publiczności swoją kolekcję dzieł sztuki zgromadzoną w pałacu w Wilanowie, tworząc w ten sposób jedno z pierwszych muzeów w Polsce.

Między pałacem, a Jeziorkiem Wilanowskim położony jest dwupoziomowy barokowy ogród włoski. W części południowej znajduje się romantyczny park w stylu angielskim.

Zespół pałacowo-parkowy w Wilanowie jest ważnym miejscem wydarzeń kulturalnych i koncertów. W miejscu dawnej ujeżdżalni pałacowej znajduje się Muzeum Plakatu. W parku znajduje się też Kościół św. Anny – wzniesiony w XVIII w., z pięknymi zabytkowymi dekoracjami oraz sarkofagami właścicieli Wilanowa (których groby znajdują się w krypcie) oraz Mauzoleum Stanisława i Aleksandry Potockich – neogotycka kaplica wybudowana w XIX w. według projektu H. Marconiego.

Pałac Kultury i Nauki

Pałac Kultury i Nauki wzniesiony jako „dar narodu radzieckiego dla polskiego”. Pomysłodawcą jego budowy był sam Józef Stalin. Pałac to najmłodszy zabytek w Warszawie ma niewiele ponad 50 lat! – Jest najbardziej charakterystyczną budowlą i najwyższym budynkiem w Warszawie (234,5 m), widocznym z każdego jej zakątka.

W Pałacu Kultury znajduje się ponad 3 tysiące pomieszczeń, a jego niekwestionowaną atrakcją jest taras widokowy na 30 piętrze, z którego można podziwiać wspaniałą panoramę stolicy. Na szczycie Pałacu Kultury znajduje się zegar odsłonięty w 2000 r. Jest to najwyżej położony zegar wieżowy na świecie, a zarazem drugi co do wielkości w Europie. Średnice każdej z czterech tarcz zegara mają po 6 metrów. Inną ciekawostką wieży są jej niezwykli mieszkańcy – nie każdy wie, że znajduje się tu gniazdo sokoła wędrownego, który od wielu lat składa w nim jaja.

Przylegający do PKiN Plac Defilad służył propagandowym wystąpieniom przywódców Polskiej Republiki Ludowej. W chwili powstania był on największym tego typu założeniem w Europie – obecnie planowane jest nowe zagospodarowanie przestrzeni.

Muzeum Powstania Warszawskiego

Muzeum Powstania Warszawskiego otwarte w 60. rocznicę wybuchu, jest jednym z najliczniej odwiedzanych miejsc stolicy. Nowoczesna ekspozycja opisuje nie tylko heroiczną walkę, ale i niezwykłą codzienność powstańców. Muzeum jest wyrazem hołdu dla Warszawiaków, którzy walczyli i ginęli za niepodległą Polskę i jej stolicę.

Muzeum mieści się w budynku dawnej elektrowni tramwajowej. Ekspozycja oddaje klimat tamtego czasu, stara się odtworzyć atmosferę powstańczej Warszawy, pokazać nie tylko militarne dzieje 63 dni walk, ale także życie codzienne ludności cywilnej. Jedną z licznych atrakcji Muzeum jest replika samolotu bombowego Liberator B-24J.

Muzeum Narodowe

Muzeum Narodowe to jedna z najważniejszych instytucji kultury w kraju i największe muzeum w stolicy. W siedmiu galeriach stałych prezentowane są m.in. zabytki sztuki wczesnochrześcijańskiej, rzeźba, malarstwo tablicowe oraz złotnictwo ze wszystkich regionów związanych historycznie z Polską w epoce średniowiecza, a także dzieła powstałe w innych ważnych centrach Europy, obrazy, rzeźby oraz rzemiosło artystyczne od średniowiecza do pocz. XX wieku. Niekwestionowaną atrakcją muzeum jest ogromny obraz Jana Matejki (XIX w.): „Bitwa pod Grunwaldem” o imponujących wymiarach: 426 x 987 cm. W Muzeum odbywają się również liczne wystawy czasowe, prezentujące sztukę z całego świata.

Skrzydło budynku od strony Wisły zajmuje Muzeum Wojska Polskiego, gdzie prezentowana jest ekspozycja przedstawiająca historię polskiego oręża od czasów średniowiecza. Na dziedzińcu przed gmachem muzeum można zobaczyć ciężki sprzęt z okresu I i II wojny światowej m.in. czołgi, działa i śmigłowce.

Ogród Zologiczny

Miejski Ogród Zoologiczny został założony w 1928 roku, ma powierzchnię 40 ha. Obecnie eksponowanych jest tu około 5 000 zwierząt należących do 500 gatunków. Są wśród nich zarówno zwierzęta krajowe, jak wydry, niedźwiedzie brunatne czy bociany, ale też liczne okazy egzotyczne słonie afrykańskie, żyrafy Rothschilda, nosorożce indyjskie, gibbony, różne gatunki ptaków, gadów i tropikalnych ryb. Większość zwierząt można oglądać na wybiegach, a zimą – wewnątrz obiektów. Ptaki można spotkać na terenie całego ZOO – mieszkają na stawach i w wolierach, ale najwięcej z nich w ptaszarni, której częścią jest jedyna w Polsce Hala Wolnych Lotów.

Najnowszym obiektem jest nowoczesny pawilon dla małp człekokształtnych (otwarty we wrześniu 2008); mieszka w nim stado szympansów i dwa młode samce goryla. Można je obserwować na dużych, otoczonych wodą wybiegach zewnętrznych lub na równie dużych wybiegach wewnętrznych – przez szybę.

Wszystkie nowe pawilony są przystosowane dla osób niepełnosprawnych. Na terenie ZOO znajduje się kilka punktów gastronomicznych, a także sklepiki z pamiątkami (jeden z nich, prowadzony przez Fundację Panda, mieści się w najstarszym obiekcie w ZOO – pochodzącej z 1928 roku „Chacie pod Strzechą”).

W centrum ZOO znajduje się przygotowane specjalnie dla dzieci „Baśniowe ZOO”. Są tam zagrody ze zwierzętami, które można pogłaskać i poczęstować marchewką czy jabłkiem oraz duży, nowoczesny i bezpieczny plac zabaw.

Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego

Nowoczesny gmach Biblioteki UW sktada się z dwóch budynków: frontowego (tzw. rogala) i głównego. Obie części połączone są pasażem, tzw. uliczką, przykrytą przeszklonym dachem. Zarówno część frontowa, jak i kondygnacja podziemna wynajmowane są instytucjom komercyjnym. Właściwy budynek Biblioteki, którego wejście zwieńczone jest ogromną rozwartą księgą z napisem HINC OMNIA, składa się z czterech kondygnacji – dla użytkowników udostępniony jest parter.

Największą atrakcją BUW-u jest ogród na dachu budynku, który rozciąga się na powierzchni ponad 1 hektara. Jest on jednym z największych i najpiękniejszych ogrodów dachowych w Europie. Ogród uniwersytecki jest ogólnie dostępny (choć ogrodzony i zamykany) i stanowi doskonałe miejsce wypoczynku nie tylko dla studentów czy pracowników naukowych, ale także warszawiaków niezwiązanych z Uniwersytetem. Ogród składa się z dwóch części: górnej (o powierzchni 2000 m2) i dolnej (o powierzchni 15 000 m2), połączonych strumieniem z kaskadowo spływającą wodą. Można w nim podziwiać różnorodne gatunki i odmiany roślin, posadzone w trzech odmiennie skomponowanych częściach.

Z mostków i tarasu widokowego można podziwiać panoramę Warszawy, Most Świętokrzyski i Wisłę. Odwiedzający ogrody mogą też przez specjalne okna lub szklany dach zajrzeć z góry do wnętrza Biblioteki.

Ulica Ząbkowska i Koneser

Praga przez stulecia była samodzielnym miastem, przyłączonym formalnie do Warszawy dopiero u schyłku XVIII w. Przez lata drugorzędna część miasta, ocalała od zniszczeń wojennych, jest dziś fascynującą dzielnicą, którą artyści wybierają na atelier, galerie oraz alternatywne teatry.Powstały tu modne kluby, obiekty postindustrialne zamieniono w centra kultury, kina, galerie i puby. Z drugiej strony to właśnie na Pradze spotkamy wiele ulic, które w całości zachowały dawną zabudowę, odnajdziemy dawne latarnie i przedwojenne bruki.

Jedną z głównych ulic starej Pragi jest ulica Ząbkowska, która dla wielu jest „praską starówką”. Przy tej ulicy znajduje się jedna z niekwestionowanych atrakcji miasta – Koneser. Kompleks budynków z czerwonej cegły z końca XIX w., który przez ponad sto lat mieścił fabrykę alkoholu, jest jednym z najcenniejszych przykładów architektury przemysłowej. Obecnie Koneser jest również nowoczesnym centrum kulturalnym.

Kalendarz Spływów Kajakowych PTTK i PZK na 2010

Turystyczne Spływy Kajakowe PTTK i PZK w 2010

STYCZEŃ

21-24.01.2010 r.
XIV Ogólnopolski Zimowy Spływ Kajakowy WDA 2010 im. Bolesława Białkowskiego
Trasa: rzeka Wda, Szlaga – Tleń, 34 km
Zgłoszenia: Klub Turystów Wodnych CELULOZA, 86-100 Świecie, ul. Kościuszki 17, tel. 0-603 255 530, 0-500 237 228, ktwceluloza@wp.pl
Komandor Leszek Miesała

28-31.01.2010 r.
XXXI Ogólnopolski Zimowy Spływ Kajakowy BIAŁA DAMA 2010
Trasa: rzeki: Biała Lądecka, Stronie – Lądek, 10 km, Nysa Kłodzka, Młynów – Bardo, 13 km, zamek w Żelaźnie,
Zgłoszenia: Klub Turystyki Kajakowej PTASI USKOK, 51-317 Wrocław, ul. Bierutowska 57/59, tel. 0-600 883 488,
ptasiuskok@ptasiuskok.pl, www.ptasiuskok.pl
Komandor Marek Głowacki, mg@warszawa.home.pl

28-31.01.2010 r.
XLV Międzynarodowy Zimowy Spływ Kajakowy na Brdzie im. Jerzego Korka
Trasa: rzeka Brda, Mylof – Piła Młyn, 57 km
Zgłoszenia: Klub Turystyki Kajakowej PTTK BRACTWO WODNE
85-137 Bydgoszcz, ul. Leszczyńskiego 113/43, tel. 0-667 112 630, faks (0-52) 373 05 65, krystczerwinska@wp.pl
Komandor Krystyna Czerwińska

LUTY

4. 27-28.02.2010 r.
V Zimowy Spływ Kajakowy na Nysie Kłodzkiej
Trasa: rzeka Nysa Kłodzka, Młynów – Topola, 31 km
Zgłoszenia: Klub Turystyki Kajakowej PTASI USKOK
50-325 Wrocław, ul. Ledóchowskiego 1/12, tel. (0-71) 324 51 43, 793 33 04, 0-609 232 836, ptasiuskok@ptasiuskok.pl,
Komandor Andrzej Piasecki, andrzej.piasecki@pzl-wroclaw.com.pl

MARZEC

5. 4-7.03.2010 r.
XX Ogólnopolski Spływ Kajakowy ZIMOWA WEŁNA 2010
Trasa:rzeki: Wełna, Wągrowiec – Oborniki, 54 km
Zgłoszenia: Klub Turystyki Kajakowej ZIMORODEK przy Oddziale PTTK w Wągrowcu, 62-100 Wągrowiec, ul. Powstańców Wielkopolskich 28, tel. 0-603 897 507
Komandor Jerzy Szociński

6. 11-14.03.2010 r.
Targi WIATR I WODA
Miejsce: Centrum EXPO XXI, Warszawa, ul. Prądzyńskiego 12/14
Zgłoszenia: Murator EXPO, www.wiatriwoda.pl, biuro@wiatriwoda.pl, tel.(0-22) 829 66 80, faks (0-22) 829 66 81 lub 90

7. 12-14.03.2010 r.
Rok turystyki wodnej – promocja kajakarstwa wśród dzieci i młodzieży szkolnej
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Kajakarstwa
00-963 Warszawa 81, skr. poczt. 74, imprezy@grupakajaki.pl

8. 18-21.03.2010 r.
XVII Ogólnopolski Zimowy Spływ Kajakowy “GWDA 2010”

Trasa: rzeka Gwda, Grudna – Piła, 48 km
Zgłoszenia: Pomorski Wojskowy Oddział PTTK, 78-600 Wałcz, ul. Mazowiecka 2, tel. (0-67) 250 22 28, faks (0-67) 250 21 65, 0-601 337 954
manicz@poczta.onet.pl, Komandor Zbigniew Manicz

9. 20.03.2010 r.
IX Zimowy Spływ Kajakowy “Pożegnanie Zimy Oława-Odra 2010”

Trasa: rzeki Oława i Odra, Siechnice – Wrocław, 16 km
Zgłoszenia: Wrocławski Klub Wodniaków WIADRUS

50-106 Wrocław, Rynek-Ratusz 11/12, tel./faks (0-71) 783 60 02, (0-71) 343 03 44, 0-504 028 040, Komandor Bożena Siczek, bsiczek@wp.pl

10. 27.03.2010 r.
IV Spływ Kajakowy “Szpaki szukają wiosny w kajaku”

Trasa: rzeka Cybina, jez. Swarzędzkie, Maltańskie, 10 km
Zgłoszenia: UKS 55, 61-065 Poznań, ul. Baraniaka 158, tel. 0-609 661 679, 0-605 592 684, uks55@o2.pl, www.uks55.pl
Komandor Izabela Dylewska

11. 4.03-30.05.2010 r.
Szkoleniówka 2010
Trasa: rzeki Kaszub (weekendy), wykłady, zajęcia na basenie, kurs pierwszej pomocy
Zgłoszenia: Studencki Klub Kajakowy MORZKULC, 80-222 Gdańsk, ul. Siedlicka 4, zarzad.morzkulc@gmail.com
Komandor Łukasz Orzeszyna

KWIECIEŃ

12. 10.04.2010 r.
VII Ekologiczny Spływ Kajakowy rz. Świder
Trasa: rzeka Świder, Mlądz – Józefów, 5 km
Zgłoszenia: Ognisko TKKF “Szczęśliwice”, 03-216 Warszawa, ul. Modlińska 14, tel./faks (0-22) 857 52 03, 0-503 112 576, tkkf.szczesliwice@wp.pl
Komandor Zdzisław Kos

13. 10.04.2010 r.
V Międzynarodowy Turystyczny Spływ i Wyścig na Brdzie BRDA 2010
Trasa: rzeka Brda, “Opera Nova” – BrdyUjście, 11 km
Zgłoszenia: Klub Turystyki Kajakowej ARKA V przy Klubie POW, 89-915 Bydgoszcz, ul. Sułkowskiego 521, tel. (0-52) 372 18 80, arkav@wp.pl, Komandor Zbigniew Paraszczuk

14. 10.04.2010 r.
XIV Ogólnopolski Spływ Kajakowy “Otwarcie Sezonu 2010”
Trasa: Kanały Gdańska, 18 km
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Kajakowe WODNIAK, 80-958 Gdańsk, ul. Na Ostrowiu 1, tel. (0-58) 307 11 80 (wtorki 16.00-18.00), 0-503 467 880, 0-602 898 763, faks (0-58) 629 42 98, sk.wodniak@wp.pl,
Komandor Tomasz Poławski

15. 16-18.04.2010 r.
Salon Łodzi Turystycznych i Rekreacyjnych KAJAK EXPO
Miejsce: Międzynarodowe Targi Gdańskie SA, 80-382 Gdańsk, ul. Beniowskiego 5
Zgłoszenia: Katarzyna Cieżyńska, tel./faks (0-58) 554 91 17, k.ciezynska@mtgsa.com.pl

16. 17-18.04.2010 r.
XXVII Mistrzostwa w Kajakarstwie Górskim “AMP Kamienna 2010″
Miejsce: rzeka Kamienna, Szklarska Poręba
Zgłoszenia: Akademicki Klub Turystyki Kajakowej BYSTRZE, 30-059 Kraków, ul. Reymonta 17, tel. 608 445 575, klub@bystrze.org, ciosanka@o2.pl, Komandor: Anna Cios

17. 24-25.04.2010 r.
IV Spływ Kajakowy „Dla Kasi”
Trasa: rzeka Strzegomka, Zastruże – Stróża – Bogdaszowice, 38 km
Zgłoszenia: Wrocławski Klub Wodniaków WIADRUS, 50-106 Wrocław, Rynek-Ratusz 11/12, tel./faks (0-71) 783 60 02, (0-71) 343 03 44,
0-504 028 040, bsiczek@wp.pl, Komandor Kazimierz Gorczycki

18. 29.04-3.05.2009 r.
XLV Ogólnopolski Spływ Kajakowy „WDA 2010″
Trasa: rzeka Wda, Borsk – Błędno, 90 km
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Kajakowe WODNIAK, 80-958 Gdańsk, ul. Na Ostrowiu 1, tel. 0-503 467 880, sk.wodniak@wp.pl, Komandor Ewa Kontrowicz

19. 30.04-3.05.2010 r.
XVIII Ogólnopolski Spływ Kajakowy „Nysa Kłodzka 2010″
Trasa: rzeka Nysa Kłodzka, Zabłocie – Topola, 56 km
Zgłoszenia: Klub Turystyki Kajakowej PTASI USKOK, 50-325 Wrocław, ul. Ledóchowskiego 1/12, tel. (0-71) 324 51 43, (0-71) 793 33 04, 0-609 232 836, andrzej.piasecki@hydral.com.pl, ptasiuskok@ptasiuskok.pl, www.ptasiuskok.pl
Komandor Andrzej Piasecki

20. 30.04-3.05.2010 r.
XVI Ogólnopolski Spływ Kajakowy rzeką Piławą „Majówka z Sobótką”
Trasa: rzeka Piława, Liszkowo – Krępsko, 61 km
Zgłoszenia: Pomorski Wojskowy Oddział PTTK, 78-600 Wałcz, ul. Mazowiecka 2, tel. (0-67) 250 22 28, faks (0-67) 250 21 65, 0-601 337 954, manicz@poczta.onet.pl,
Komandor Zbigniew Manicz

21. 30.04-3.05.2009 r.
XIV Ogólnopolski Spływ Kajakowy „Mazowiecka Wiosna 2010″
Trasa: rzeka Skrwa Pn, Sierpc – Murzynowo, 65 km
Zgłoszenia: Ognisko TKKF „Szczęśliwice”, 03-216 Warszawa, ul. Modlińska 14, tel./faks (0-22) 857 52 03, 0-503 112 576, tkkf.szczesliwice@wp.pl,
www.tkkfszczesliwice.waw.pl, Komandor Andrzej Pawlewski

MAJ

22. 1-2.05.2010 r.
Powitanie Bobrów 2010
Trasa: rzeki Włodawka, Krzemianka, Kołacze-Adamki, Szczęśniki – Adamki, 36 km
Zgłoszenia: Komisja Turystyki Kajakowej ZO PTTK Włodawa, 22-200 Włodawa, ul. Żołnierzy WiN 25, tel. (0-82) 572 17 09, j.tworek@upcpoczta.pl, Komandor Józef Tworek

23. 1-3.05.2010 r.
XI Międzynarodowy Spływ Kajakowy Kanał Augustowski – Niemen
Trasa: Kanał Augustowski, rzeka Niemen, Rygol – Druskienniki, 98 km
Zgłoszenia: Augustowskie Towarzystwo Kajakowe, 16-300 Augustów, ul. Raginisa 11, tel. 0-606 280 987, macista@wp.pl, Komandor Maciej Hintertan

24. 1-9.05.2010 r.
XVI Kajakowe „Eldorado” – II Czeska Wiosna
Trasa: rzeka Wełtawa od Wysokiego Brodu
Zgłoszenia: Towarzystwo Polska-Litwa-Łotwa-Estonia, 02-795 Warszawa, ul. Kazury 10/74, tel. (0-22) 649 74 92, 0-505 981 184, jankajaki@wp.pl, www.kajel.lap.pl,
Komandor Katarzyna Kramek-Romanowska

25. 8.05.2010 r.
XII Ogólnopolski Spływ Kajakowy dla Dzieci Niewidomych i Niedowidzących
Trasa: rzeka Warta, Poznań – Mściszewo, 23 km
Zgłoszenia: Wielkopolskie Stowarzyszenie Turystyki i Rekreacji Wodnej WARTA,
60-479 Poznań, ul. Strzeszyńska 190, tel./faks (0-61) 842 23 12, 0-602 247 501,
wstirw@warta.poznan.pl, Komandor Marek Truszkowski

26. 8-30.05.2010 r.
Kajakiem Rzeszów – Bałtyk, spływ etapowy dla uczczenia 600-lecia Bitwy pod Grunwaldem
Trasa: Wisłok, San, Wisła, 815 km
Zgłoszenia: Klub POL Survival PTTK, 35-064 Rzeszów, ul. Matejki 2, tel. (0-17) 863 38 08, faks (0-17) 850 12 99, 0-607 995 393, pspttk@poczta.onet.pl, Komandor Zygmunt Solarski

27. 14-16.05.2010 r.
XL Ogólnopolski Spływ Kajakowy “Skawa-Wisła 2010” im. Mariana Skołyszewskiego
Trasa: rzeka Skawa, Czartak – Przewóz, 38 km
Zgłoszenia: Śląski Klub Turystyki Kajakowej NEPTUN Żory, 44-240 Żory, ul. Urocza 15, tel. (0-32) 471 97 79, slejan@tlen.pl, Komandor Władysław Grabowski

28. 14-16.05.2010 r.
VIII Ogólnopolski Cross Kajakowy “O Błękitną Wstęgę Jezior Raduńskich”
Trasa: kółko Jezior Raduńskich, Wieżyca 34/14 km
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Turystyki Wodnej BAŁTYK
81-969 Gdynia, ul. Czechosłowacka 3, tel. 783 997 005, faks (0-58) 627 18 23,
scz@stocznia.gdynia.pl, Komandor Elżbieta Piechowska

29. 15-16.05.2010 r.
XXIV Ogólnopolski Spływ Kajakowy „Powitanie Wiosny” im. Anny Goj
Trasa: rzeki Widawa, Odra, Kiełczów – Świniary – Wrocław, 40 km
Zgłoszenia: Wrocławski Klub Wodniaków WIADRUS
50-106 Wrocław, Rynek-Ratusz 11/12, tel./faks (0-71) 783 60 02, (0-71) 343 03 44, 0-504 028 040, bsiczek@wp.pl, Komandor Adam Korablewski

30. 15-16.05.2010 r. .
I Międzynarodowe Mistrzostwa Mazowsza w Kajak-Polo
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Kajakarstwa, 02-954 Warszawa, ul. Goplańska 29 m. 132, imprezy@grupakajaki.pl,
Komandor Piotr Kudlik

31. 20-23.05.2010 r.
XIII Spotkanie Miłośników Rzeki Rawka – Rawka 2010
Trasa: rzeka Rawka, Doleck – Bolimów, 40 km
Zgłoszenia: Łódzki Klub Kajakowy ALBATROS im. Sławomira Forysiaka przy Oddziale Łódzkim PTTK
90-301 Łódź, ul. Wigury 12, tel./faks (0-42) 716 31 83, 0-501 403 494, lucynaijurek@wp.pl, Komandor Jerzy Drygalski

32. 20-23.05.2010 r.
XIX Ogólnopolski Spływ Kajakowy rzeką Zgłowiaczką
Trasa: rzeka Zgłowiączka, Orle – Włocławek, 55 km
Zgłoszenia: Oddział Kujawski PTTK we Włocławku, 87-800 Włocławek, ul. Słowackiego 1A, tel. (0-54) 232 33 54,
poczta@wloclawek.pttk.pl
Komandor: Lech Wojciech Krajewski

33. 21-23.05.2010 r.
XLV Ogólnopolski Spływ Kajakowy „Prosna 2010″
Trasa: rzeka Prosna, Przystajnia – Jastrzębniki, 52 km
Zgłoszenia: Klub Kajakowy PTTK PELIKANY, 63-400 Ostrów Wielkopolski, ul. Starotargowa 5, (0-62) 736 28 17, faks (0-62) 736 28 17, info@pelikany.org
www.pelikany.org, Komandor Sławomir Pluciński

34. 21-23.05.2010 r.
XXVII Ogólnopolski Spływ Kajakowy „Młynareczka 2010″
Trasa: rzeki Wkra i Narew, Joniec – Modlin, 35 km
Zgłoszenia: Klub Turystyki Kajakowej PTTK WODNIK, 07-100 Nowy Dwór Maz. ul. Zakroczymska 36, tel. (0-22) 775 33 39, 0-604 570 492, Komandor Tadeusz Łazarczyk

35. 22-23.05.2010 r.
Święto Wisły (d. Warszawski Piknik Kajakowy)
Miejsce: rzeka Wisła, Warszawa, Port Czerniakowski
Zgłoszenia: Warszawski Akademicki Klub Kajakowy HABAZIE, www.piknik.waw.pl, tel. 0-602 79 44 46, piotr@nurt.com.pl
Komandor Piotr Kaliszek

36. 28-30.05.2010 r.
XI Igraszki Morskie 2010
Trasa: miejsce do ustalenia, surfowanie na morskich falach
Zgłoszenia: Studencki Klub Kajakowy MORZKULC, 80-222 Gdańsk, ul. Siedlicka 4, zarzad.morzkulc@gmail.com,
Komandor Michał Mikucki

37. 29.05.2010 r. KAJAK i KOMPAS
Trasa: rzeka Motława, wewnętrzne wody Gdańska, 10 km
Zgłoszenia: Klub Wodny ŻABI KRUK
80-822 Gdańsk, ul. Żabi Kruk 15, tel. (0-58) 305 73 10, faks (0-58) 341 89 67,
baboo@tlen.pl, Komandor Przemysław Siudem

38. 29.05.2010 r.
VIII Ogólnopolski Spływ Kajakowy Osób Niepełnosprawnych Kraków – Wisła 2010
Trasa: rzeka Wisła, Tyniec – Kraków, 15 km
Zgłoszenia: UKS Olimp, 30-206 Kraków, ul. Księcia Józefa 24a, tel./faks (0-12) 427 05 00, uksolimp1@o2.pl, Komandor Jolanta Kwinta

39. 29.05.2010 r.
Maraton Kajakowy Dwumiasta “SŁUPIA 2010”
Trasa: rzeka Słupia, Słupsk – Ustka, 34 km
Zgłoszenia: Klub Turystyki Kajakowej NURT 76-270 Ustka, ul. Grunwaldzka 35, tel. (0-59) 814 55 86, faks (0-59) 814 4769, aniapodrecka@wp.pl
Komandor Anna Podrecka

40. 29-30.05.2010 r.
Wiosna na Rurzycy
Trasa: rzeki Rurzyca, Gwda, 37 km
Zgłoszenia: Klub PTTK GWDA przy Oddziale PTTK im. H. Kamińskiego w Pile, 64 920 Piła, ul. Śródmiejska 12/1, tel. (0-67) 212 44 30, Piotrowska.Joanna@wp.pl
Komandor Beata Marek

41. 29-30.05.2010 r.
Regaty Kajakowe z okazji Międzynarodowego Dnia Dziecka
Miejsce: Zalew Borki w Radomiu
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Kajakarzy na rzecz Osób Niepełnosprawnych, 26-600 Radom, ul. Osiedlowa 12/5, tel. (0-48) 366 24 59, 0-603 681 363

42. 29.05-6.06.2010 r.
XVI Kajakowe „Eldorado” – XIII Nadbałtycka Wiosna
Trasa: rzeka Vaidawa, Must, Gauja w Estonii i na Łotwie
Zgłoszenia: Towarzystwo Polska-Litwa-Łotwa-Estonia, 02-795 Warszawa, ul. Kazury 10/74, tel. (0-22) 649 74 92, 0 505 981 184, jankajaki@wp.pl, www.kajel.lap.pl,
Komandor Katarzyna Kramek Romanowska

43. 30.05-2.06.2010 r.
XLV Międzynarodowy Spływ Kajakowy na Popradzie
Trasa: rzeka Poprad, Stara Lubownia – Stary Sącz, 90 km
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Turystyki i Rekreacji Kajakowej DUNAJEC, 30-206 Kraków, ul. Księcia Józefa 24a, tel./faks (0-12) 427 16 15, 0-506 690 424, stirk@vp.pl, Komandor Krzysztof Nalepa

CZERWIEC

44. 3-5.06.2010 r.
XIV Ogólnopolski Spływ Kajakowy Nysa Kłodzka 2010
Trasa: rzeka Nysa Kłodzka, Kłodzko – Nysa, 67 km
Zgłoszenia: Wojskowe Koło PTTK Nr 22 SZAROTKA, Klub Garnizonowy w Kłodzku, 57 300 Kłodzko, ul. Walecznych 28, tel. (0-74) 647 84 05, faks (0-74) 647 84 08,
kqk@pknet.pl, Komandor Krzysztof Klar

45. 3-6.06.2010 r.
LXIX Międzynarodowy Spływ Kajakowy im. Tadeusza Pilarskiego na Dunajcu
Trasa: rzeka Dunajec, Nowy Targ – Nowy Sącz, 90 km
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Turystyki i Rekreacji Kajakowej DUNAJEC, 30-206 Kraków, ul. Księcia Józefa 24a, tel./faks (0-12) 427 16 15, 0-667 643 031,
stirk@vp.pl, Komandor Franciszek Malec

46. 3-6.06.2010 r.
XLI Spływ Kajakowy im. Janka Vetulaniego na Pilicy
Trasa: rzeka Pilica, Pilczyca – Trzymorgi, 66 km
Zgłoszenia: Krakowski Klub Kajakowy PTTK im. M. Wańkowicza, 31-033 Kraków, ul. Westerplatte 5, tel. (0-12) 423 02 87, maciek.scr@plusnet.pl

47. 5.06.2009 r.
Piknik Olimpijski – część kajakowa (m.in. turniej piłki kajakowej, pokazy freestyle’u, kajakowy tor przeszkód, wystawa sprzętu i wyposażenia kajakowego)
Miejsce: Warszawa – Kępa Potocka
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Kajakarstwa, 00-963 Warszawa 81, skr. poczt. 74, imprezy@grupakajaki.pl

48. 10-13.06.2010 r.
V Ogólnopolski Spływ Kajakowy Pracowników Automatyki, Telekomunikacji i Logistyki PKP
Trasa: jeziora Raduńskie,
Zgłoszenia: Kolejowy Klub Wodny 1929, 30-206 Kraków, ul. Księcia Józefa 24a, tel. (0-12) 427 05 00, 0-501 786 357, kkw1929@tlen.pl, Komandor Krzysztof Racułt

49. 12.06.2010 r.
III Ogólnopolski Integracyjny Spływ Kajakowy Dzieci Niepełnosprawnych
Trasa: rzeka Wisła, 15 km
Zgłoszenia: Kolejowy Klub Wodny 1929
30-206 Kraków, ul. Księcia Józefa 24a, tel. (0-12) 427 05 00, kkw1929@o2.pl
Komandor Krzysztof Racułt

50. 12.06.2010 r.
Morski Maraton Kajakowy Trzy Mola
Trasa: Zatoka Gdańska, 13 km
Zgłoszenia: Klub Wodny ŻABI KRUK, 80-822 Gdańsk, ul. Żabi Kruk 15, tel. (0-58) 305 73 10, faks (0-58) 341 89 67,
rzecznik.omik@gmail.com, Komandor Jarosław Wolny

51. 12.06.2010 r.
Regaty z okazji Dni Radomia
Miejsce: Zalew Borki w Radomiu
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Kajakarzy na rzecz Osób Niepełnosprawnych, 26-600 Radom, ul. Osiedlowa 12/5, tel. (0-48) 366 24 59, 0-603 681 363

52. 18-20.06.2010 r.
Regionalny Spływ Kajakowy „Przełomami Wisłoka”
Trasa:rzeka Wisłok, Frysztak – Rzeszów, 58 km
Zgłoszenia: Klub POL Survival PTTK, 35-064 Rzeszów, ul. Matejki 2, tel. (0-17) 863 38 08,
0-607 995 393, faks (0-17) 850 12 99, pspttk@poczta.onet.pl, Komandor Zygmunt Solarski

53. 18-20.06.2010 r.
Otwarte Mistrzostwa Mazowsza Smoczych Łodzi
Miejsce: Kozienice
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Kajakarstwa, 02-954 Warszawa, ul. Goplańska 29/132, tel. 0-503 365 640, malinowskit@wp.pl,
Komandor Tomasz Malinowski

54. 18-27.06 2010 r.
Międzynarodowy Spływ Kajakowy “Grunwald 2010”
Trasa: rzeka Wisła, Kozienice – Wyszogród, 176 km
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Kajakarstwa, 02-954 Warszawa, ul. Goplańska 29/132, tel. 0-503 365 640, malinowskit@wp.pl, Komandor Tomasz Malinowski

55. 19-20.06.2010 r.
VII Międzynarodowy Spływ Wodami Żuław
Trasa: Krynica Morska – Rybina, 28 km
Zgłoszenia: Klub Turystyczny PTTK SZUWAREK, 82-100 Nowy Dwór Gdański,
ul. Warszawska 22, tel. 0-506 170 950, pttk.szuwarek@gmail.com,
Komandor Wiesław Olszewski

56. 24-26.06.2010 r.
X Jubileuszowy Ogólnopolski Spływ Kajakowy „WISŁOKA 2010″
Trasa: rzeka Wisłoka, Kłodawa gm. Brzyska – Dębica, 60 km
Zgłoszenia: Kolejowy Klub Wodny 1929, 30-206 Kraków, ul. Księcia Józefa 24a, tel. (0-12) 427 05 00, kkw1929@tlen.pl, Komandor Krzysztof Racułt

57. 25-26.06.2010
XI Długodystansowy Ekstremalny Bieg Inauguracja Lata DEBIL
Trasa: rzeka Radunia, Stężyca – Gdańsk,100 km
Zgłoszenia: Klub Wodny ŻABI KRUK, 80-822 Gdańsk, ul. Żabi Kruk 15, tel. (0-58) 305 73 10, Komandor Tomasz Woźniak

58. 25-27.06.2010 r.
XLIV Ogólnopolski Spływ Kajakowy “TRZECH ZAPÓR” rzeką Sołą
Trasa: rzeka Soła, Żywiec – Oświęcim, 45 km
Zgłoszenia: Ognisko TKKF MOTOR, 34-120 Andrychów, ul. Krakowska 140, skr. poczt. 32, tel. 0-696 022 763, (0-33) 870 39 29, ryszard.jontecz@o2.pl, Komandor Jerzy Pytlewski

59. 25-27.06.2010 r.
XV Ogólnopolski Spływ Kajakowy „GWDA 2010″
Trasa: rzeka Gwda, Gwda Wielka – Lędyczek, 34 km
Zgłoszenia: Pomorski Wojskowy Oddział PTTK, 78-600 Wałcz, ul. Mazowiecka 2, tel. (0-67) 250 22 28, faks (0-67) 250 21 65, manicz@poczta.onet.pl
Komandor Jan Piskorz

60. 25-27.06.2010 r.
III Ogólnopolski Cross Kajakowy Memoriał im. Tadeusza Kiwiało
Trasa: rzeka Pasłęka, Jez. Drużno, rz. Elbląg, Kan. Jagielloński, rz. Nogat, Zal. Wiślany, 60 km
Zgłoszenia: KTK DRUZNO przy PTTK Oddział Ziemi Elbląskiej, 82-300 Elbląg, ul. Krótka 5, tel./faks (0-55) 641 12 96, pttk_elblag@wp.pl
Komandor Piotr Szustek

61. 25-27.06.2009 r.
VII Ogólnopolski Spływ Kajakowy Stowarzyszenia Saperów Polskich
Trasa: rzeka Wda, Tleń – Świecie, 39 km
Zgłoszenia: Klub Turystów Wodnych, 86-200 Chełmno, ul. Biskupia 16, skr. poczt.19,
tel. (0-56) 677 33 26, ktwchelmno@onet.eu, Komandor Lech Bolt

62. 25-27.06.2010 r.
VII Świętojańskie Kajakowanie
Trasa: rzeki Piława, Gwda, 45 km
Zgłoszenia: Klub PTTK GWDA przy Oddziale PTTK im. H. Kamińskiego w Pile, 64 920 Piła, ul. Śródmiejska 12/1, tel. (0-67) 212 44 30, Piotrowska.Joanna@wp.pl
Komandor Eugeniusz Piotrowski

63. 25.06-11.07.2010 r.
VIII Międzynarodowy Spływ Kajakowy “Odra – rzeka, która łączy” (ECA)
Trasa: rzeka Odra, Wrocław – Frankfurt n. O. – Szczecin, 510 km
Zgłoszenia: Klub Turystyki Kajakowej PTASI USKOK, Sportvereinigung Rotation Schwedt, Abteilung Kanu
50-325 Wrocław, ul. Młodnickiego 24/7, tel. (0-71) 375 28 86 (do 15:00), 0-605-543-152,
krzysztof.uscinski@wuwr.com.pl, Komandorzy Krzysztof Uściński i Hilmar Schmidt

64. 26.06-4.07.2010 r.
XXXI Ogólnopolski Świętojański Spływ Kajakowy rzeką Słupią
Trasa: Słupia, Sulęczyno – Ustka, 110 km
Zgłoszenia: Klub Turystyki Kajakowej PTTK BRACTWO WODNE,85-137 Bydgoszcz, ul. Leszczyńskiego 113/43, tel. (0-52) 373 05 65, 0-667 112 630, krystczerwinska@wp.pl, Komandor Krystyna Czerwińska

65. 28.06-4.07.2010 r.
Ogólnopolski Spływ Kajakowy Rospudą
Trasa: rzeka Rospuda, Czarne – Augustów, 74 km
Zgłoszenia: Klub Wodny CANOE przy Oddziale PTTK w Łomży, 18-400 Łomża, ul. Wojska Polskiego 1, tel. (0-86) 216 47 18, (0-86) 216 64 42
biuro@pttklomza.pl, Komandor Jacek Żukowski

66. 29.06-4.07.2010 r.
XLI Międzynarodowy Rodzinny Kajakowy Spływ Przyjaźni rzeką Poprad na Trasie Partnerskich Miast Stara Lubownia – Nowy Sącz
Trasa: rzeka Poprad, Stara Lubownia – Nowy Sącz, 98 km
Zgłoszenia: Zrzeszenie Sportu Osób Niepełnosprawnych START, 33-300 Nowy Sącz, ul. Kościuszki 2, tel. (0-18) 442 00 30, faks (0-18) 442 14 02, 0-691 838 324, slezak_s@op.pl, Komandor Stanisław Ślęzak

67. 30.06-4.07.2010 r.
Ogólnopolski Spływ Kajakowy Pisą
Trasa: rzeka Pisa, Pisz – Nowogród, 101 km
Zgłoszenia: Klub Wodny CANOE przy Oddziale PTTK w Łomży, 18-400 Łomża, ul. Wojska Polskiego 1, tel. (0-86) 216 47 18, (0-86) 216 64 42
Komandor Tadeusz Lutrzykowski, biuro@pttklomza.pl

68. 30.06-10.07.2010 r.
XI Międzynarodowy Spływ Kajakowy „WARTA TOUR 2010″
Trasa: rzeka Warta, Odra, Poznań – Szczecin, 270 km
Zgłoszenia: Wielkopolskie Stowarzyszenie Turystyki i Rekreacji Wodnej WARTA,
60-479 Poznań, ul. Strzeszyńska 190, tel./faks (0-61) 842 23 12, 0-602 247 501,
wstirw@warta.poznan.pl, Komandor Krzysztof Michalski

LIPIEC

69. 1-4.07.2010 r.
IX Ogólnopolski Spływ Kajakowy rzeką Dobrzycą
Trasa: Rzeka Dobrzyca, Iłowiec – Tarnowo, 45 km
Zgłoszenia: Pomorski Wojskowy Oddział PTTK, 78-600 Wałcz, ul. Mazowiecka 2,
tel. (0-67) 250 22 28, faks (0-67) 250 21 65, 0-601 337 954, manicz@poczta.onet.pl
Komandor Zbigniew Manicz

70. 1-16.07.2010 r.
XI Ogólnopolski – VIII Międzynarodowy Spływ Kajakowy Bug 2010 – Nadbużańskie Spotkania na Kresach
Trasa: rzeka Bug, Dobrotwor (Ukraina) – Dubienka; rzeki: Bug, Rata, Sołokija, Ługa, Huczwa. 271 km
Zgłoszenia: UKS KIKO przy Szkole Podstawowej Nr 4, 22-400 Zamość, ul. Zamoyskiego 4, tel. (0-84) 638 95 00, 0-604 476 948, flaga-kajaki@wp.pl, Komandor Lesław Flaga

71. 2-11.07.2010 r.
XXIV Ogólnopolski Spływ Kajakowy Papierników Brda 2010
Trasa: rzeka Brda, ??,
Zgłoszenia: Klub Turystów Wodnych CELULOZA, 86-100 Świecie, ul. Kościuszki 17,
tel. 0-605 208 983, 0-603 255 530, ktwceluloza@wp.pl, www.ktw-celuloza.pl
Komandor Grzegorz Miesała

72. 3-11.07.2010 r.
XXV Ogólnopolski Spływ Kajakowy „Lubuski Szlak Wodny”
Trasa: rzeka Obra, Warta, Kopanica – Santok, 140 km
Zgłoszenia: Towarzystwo Turystyczne CHAPACZ, Koło PTTK “Chapacz”
65-413 Zielona Góra, ul. Tylna 3/2, tel. (0-68) 327 16 52, 0-503 811 929, chapacz@chapacz.pl,
www.chapacz.pl, Komandor Waldemar Pieńkowski

73. 9-18.07.2010 r.
XX Ogólnopolski Spływ Kajakowy “Krutynia – Jez. Śniardwy – Pisa”
Trasa: rzeki Krutynia, Pisa, Sorkwity – Nowogród, 201 km
Zgłoszenia: Klub Wodny CANOE przy Oddziale PTTK w Łomży, 18-400 Łomża, ul. Wojska Polskiego 1, tel. (0-86) 216 47 18, (0-86) 216 64 42,
biuro@pttklomza.pl, Komandor Janusz Kosakowski

74. 10.07-1.08.2010 r.
XVI Kajakowe „Eldorado” – I Fińskie Lato
Trasa: rzeka Kemijoki, Kemihaara – jez. Kemijärvi, rzeka Kitkanjoki do PN Oulanka
Zgłoszenia: Towarzystwo Polska-Litwa-Łotwa-Estonia, 02-795 Warszawa, ul. Kazury 10/74, tel. (0-22) 649 74 92, 0-505 981 184, jankajaki@wp.pl, www.kajel.lap.pl
Komandor Katarzyna Kramek Romanowska

75. 11-18.07.2010 r.
60 Jubileuszowy Spływ Sanem pod Hasłem “600 lecie Bitwy pod Grunwaldem”
Trasa: Sanok – Przemyśl ???
Zgłoszenia: Klub POL Survival PTTK, 35-064 Rzeszów, ul. Matejki 2, tel. (0-17) 863 38 08, faks (0-17) 850 12 99, 0-607 995 393, pspttk@poczta.onet.pl, Komandor Zygmunt Solarski

76. 15-18.07.2010 r.
XII Ogólnopolski Spływ Kajakowy „Z Husarią po Czernicy”
Trasa: rzeki Biała i Czernica, Jezierniki – Czarne, 36 km
Zgłoszenia: Pomorski Wojskowy Oddział PTTK, 78-600 Wałcz, ul. Mazowiecka 2, tel. (0-67) 250 22 28, faks (0-67) 250 21 65, 0-601 337 954, manicz@poczta.onet.pl
Komandor Jan Piskorz

77. 16-18.07.2010 r.
II Ogólnopolski Spływ Kajakowy im. Sławomira Forysiaka “Pilica 2010”
Trasa: rzeka Pilica, Inowłódz – Tomczyce, 43 km
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Łódzki Klub Kajakowy ALBATROS
90-747 Łódź, ul. Płk dr Stanisława Więckowskiego 63/12, tel./faks (0-42) 716 31 83, 0-501 403 494, lucynaijurek@wp.pl, Komandor Jerzy Drygalski

78. 17-24.07.2010 r.
LV Międzynarodowy Spływ Kajakowy im. Marii Okołów-Podhorskiej na Brdzie
Trasa: rzeki Brda i Zbrzyca, Nowa Brda – Bydgoszcz, 168 km
Zgłoszenia: Kujawsko-Pomorski Związek Kajakowy, 85-915 Bydgoszcz, ul. Gdańska 163, tel. (0-52) 340 01 39, 0-509 701 388, 0-602 427 273, kpzkaj@wp.pl, wieslawkruza@wp.pl, Komandor Wiesław Kruża

79. 17.07-1.08.2010 r.
XVI Kajakowe „Eldorado” – XVI Nadbałtyckie Lato
Trasa: rzeka Kreźante, Dubysa, Niemen (Litwa – Żmudź)
Zgłoszenia: Towarzystwo Polska-Litwa-Łotwa-Estonia, 02-795 Warszawa, ul. Kazury 10/74, tel. (0-22) 855 52 37, 0-508 518 361, maurin@il.waw.pl, www.kajel.lap.pl,
Komandor Jan Maurin

80. 17.07-1.08.08.2010 r.
Drawa Szkoleniowa 2010
Trasa: Drawa, Czaplinek – Krzyż, rzeki Kokna, Korytnica, Mierzęcka Struga, 265 km
Zgłoszenia: Studencki Klub Kajakowy MORZKULC 80-222 Gdańsk, ul. Siedlicka 4, drawa.szkoleniowa@pq.gda.pl,
Komandor Maciej Skarbek

81. 18-24.07.2010 r.
Ogólnopolski Spływ Kajakowy Czarną Hańczą
Trasa: rzeka Czarna Hańcza, jez. Wigry – Augustów, 82 km
Zgłoszenia: Klub Wodny CANOE przy Oddziale PTTK w Łomży, 18-400 Łomża, ul. Wojska Polskiego 1, tel. (0-86) 216 47 18, (0-86) 216 64 42,
biuro@pttklomza.pl, Komandor Adam Nowicki

82. 22-25.07.2010 r.
IX Międzynarodowy Spływ Kajakowy “Radew – Parsęta”
Trasa: rzeka Radew, Białogórzyno – Karlino, rzeka Parsęta, Karlino – Kołobrzeg, 74 km
Zgłoszenia: Pomorski Wojskowy Oddział PTTK, 78-600 Wałcz, ul. Mazowiecka 2, tel. (0-67) 250 22 28, faks (0-67) 250 21 65, 0-601 337 954, manicz@poczta.onet.pl
Komandor Zbigniew Manicz

83. 22.07-1.08.2010 r.
VI Międzynarodowy Spływ Kajakowy DNIESTR 2010 – wycieczka na Huculszczyznę i do Lwowa
Trasa: rzeka Dniestr, Halicz – Zaleszczyki, 169 km
Zgłoszenia: UKS KIKO przy Szkole Podstawowej Nr 4, 22-400 Zamość, ul. Zamoyskiego 4, tel. (0-84) 638 95 00, 0-604 476 948, flaga-kajaki@wp.pl, Komandor Lesław Flaga

84. 23.07-1.08.2010 r.
Młodzieżowy Spływ JAREM DNIESTRU
Trasa: rzeka Dniestr, Niżniów Chocim, 249 km
Zgłoszenia: Klub POL Survival PTTK, 35-064 Rzeszów, ul. Matejki 2, tel. (0-17) 863 38 08, faks (0-17) 850 12 99, 0-607 995 393, pspttk@poczta.onet.pl, Komandor Zygmunt Solarski

85. 23-25.07.2010 r.
V Ogólnopolski Spływ Kajakowy rzeką Pilicą
Trasa: Pilica, Przybyszew – Budy Michałowskie – Warka, 40 km
Zgłoszenia: Klub Kajakowy KOREK Warka, 05-660 Warka, ul. Marii Konopnickiej 7, tel. 0-601 388 250, kk.korek@gazeta.pl, Komandor Agnieszka Gostkowska

86. 24-30.07.2010 r.
Ogólnopolski Spływ Kajakowy Czarną Hańczą
Trasa: rzeka Czarna Hańcza, Wigry – Augustów, 102 km
Zgłoszenia: Klub Wodny CANOE przy Oddziale PTTK w Łomży, 18-400 Łomża, ul. Wojska Polskiego 1, tel. (0-86) 216 47 18, (0-86) 216 64 42, biuro@pttklomza.pl,
Komandor Jacek Żukowski

87. 24-30.07.2010 r.
Ogólnopolski Spływ Kajakowy Rospudą
Trasa: rzeka Rospuda, Czarne – Augustów, 74 km
Zgłoszenia: Klub Wodny CANOE przy Oddziale PTTK w Łomży, 18-400 Łomża, ul. Wojska Polskiego 1, tel. (0-86) 216 47 18, (0-86) 216 64 42, biuro@pttklomza.pl
Komandor Tadeusz Lutrzykowski

88. 24.07-15.08.2010 r.
XVI Kajakowe „Eldorado” – I Fińskie Lato
Trasa: rzeka Kemijoki, Kemihaara – jez. Kemijärvi, rzeka Kitkanjoki do PN Oulanka
Zgłoszenia: Towarzystwo Polska-Litwa-Łotwa-Estonia, 02-795 Warszawa, ul. Kazury 10/74, tel. (0-22) 649 74 92, 0-505 981 184, jankajaki@wp.pl, www.kajel.lap.pl
Komandor Jan Kramek

89. 31.07-14.08.2010 r.
L Jubileuszowy Centralny Spływ Kajakowy PTTK Pojezierzem Brodnickim DRWĘCA-WISŁA
Trasa: rzeka Drwęca, Wisła, Partęczyny – Chełmno, 270 km
Zgłoszenia: Klub Turystów Wodnych Chełmno, 86-200 Chełmno, ul. Biskupia 16, skr. poczt. 19, tel. (0-56) 677 33 26, ktwchelmno@onet.eu,
Komandor Lech Bolt

90. 31.07-15.08.2010 r.
XVI Kajakowe „Eldorado” – XV Nadbałtyckie Lato
Trasa: rzeka Kreante, Dubysa, Niemen (Litwa – Żmudź)
Zgłoszenia: Towarzystwo Polska-Litwa-Łotwa-Estonia, 02-795 Warszawa, ul. Kazury 10/74, tel. (0-22) 672 60 26, 0 604 884 747, cuma12@wp.pl, www.kajel.lap.pl,
Komandor Barbara Trzpil

SIERPIEŃ

91. 2-8.08.2010 r.
Ogólnopolski Spływ Kajakowy Czarną Hańczą
Trasa: rzeka Czarna Hańcza, jez. Wigry – Augustów, 98 km
Zgłoszenia: Klub Wodny CANOE przy Oddziale PTTK w Łomży, 18-400 Łomża,
ul. Wojska Polskiego 1, tel. (0-86) 216 47 18, (0-86) 216 64 42, biuro@pttklomza.pl
Komandor Grzegorz Kalinowski

92. 5-12.08.2010 r.
Ogólnopolski Spływ Kajakowy JEGRZNIA – BIEBRZA – NAREW
Trasa: rzeki Jegrznia, Biebrza i Narew, jez. Dręstwo – Łomża, 140 km
Zgłoszenia: Klub Wodny CANOE przy Oddziale PTTK w Łomży, 18-400 Łomża, ul. Wojska Polskiego 1, tel. (0-86) 216 47 18, (0-86) 216 64 42, biuro@pttklomza.pl
Komandor Janina Kosakowska

93. 10-15.08.2010 r.
V Międzynarodowy Integracyjny Spływ Kajakowy Wrocław – Głogów 2010
Trasa: rzeka Odra, Wały Śl., Lubiąż, Ścinawa, Chobienia i Wietszyce, 131 km
Zgłoszenia: Wrocławski Integracyjny Klub Kajakowy Osób Niepełnosprawnych KAPOK, 53 326 Wrocław, ul. Buska 2/15, Spółdzielcze Centrum Rehabilitacyjno-Medyczne RESURS, 50-950 Wrocław, ul. Wita Stwosza 16,
tel. (0-71) 361 39 89, tyralherman@gmail.com, bohdan.krakowski@neostrada.pl
Komandor: Piotr Wójcik

94. 11-15.08.2010 r.
Ogólnopolski Spływ Kajakowy Pisą
Trasa: rzeka Pisa, Pisz – Nowogród, 101 km
Zgłoszenia: Klub Wodny CANOE przy Oddziale PTTK w Łomży, 18-400 Łomża, ul. Wojska Polskiego 1, tel. (0-86) 216 47 18, (0-86) 216 64 42, biuro@pttklomza.pl
Komandor Grzegorz Kalinowski

95. 12-15.08.2010 r.
XIII Ogólnopolski Maraton Kajakowy ZAPORA ŻUR 2010
Trasa: rzeka Wda, jezioro Żur
Zgłoszenia: Klub Turystów Wodnych CELULOZA, 86-100 Świecie, ul. Kościuszki 17, tel. 0-603 255 530, ktwceluloza@wp.pl, www.ktw-celuloza.pl
Komandor Leszek Miesała

96. 13-15.08.2010 r.
X Jubileuszowy Ogólnopolski Maraton Kajakowy WARTA CHALLENGE
Trasa: rzeki Warta, Poznań – Sieraków, 100 km
Zgłoszenia: Wielkopolskie Stowarzyszenie Turystyki i Rekreacji Wodnej WARTA, 60-479 Poznań, ul. Strzeszyńska 190, tel./faks (0-61) 842 23 12
wstirw@warta.poznan.pl, Komandor Krzysztof Michalski

97. 14-15.08.2010 r.
Dwudniowy Spływ Kajakowy z okazji Mistrzostw Świata w Kajakarstwie Klasycznym
Trasa: rzeka Warta, Poznań – Kiszewo, 50 km
Zgłoszenia: UKS 55, 61-065 Poznań, ul. Baraniaka 158,
tel. 0-609 661 679, 0-605 592 684, uks55@o2.pl, www.uks55.pl
Komandor Izabela Dylewska

98. 16-21.08.2010 r.
Międzynarodowy Integracyjny Spływ Kajakowy po Ziemi Lubuskiej
Kontynuacja spływu organizowanego przez WIKKON KAPOK z Wrocławia (10-15.08.2010 r., poz. 91)
Trasa: rzeka Odra, Głogów-Krosno Odrzańskie, 122 km
Zgłoszenia: Towarzystwo Turystyczne CHAPACZ, Koło PTTK CHAPACZ, 65-413 Zielona Góra, ul. Tylna 3/2, tel. (068) 327 16 52, 0 503 811 929, chapacz@chapacz.pl, www.chapacz.pl, Komandor Waldemar Pieńkowski

99. 16-26.08.2010 r.
III Wakacyjne Spotkania Kajakowe Młodzieży WASZETA 2010
Miejsce: jezioro Pluszne, Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy ZHP “Perkoz”
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Kajakarstwa, 00-963 Warszawa 81, skr. poczt. 74, tel. 0-608 764 226, imprezy@grupakajaki.pl
Komandor Anna Siudem Kopka

100. 20-22.08.2010 r.
XXXIV Ogólnopolski Spływ Kajakowy „Szczecińskie Liście Platanowe 2010″
Trasa: rzeka Płonia, kanały Międzyodrza, 50 km
Zgłoszenia: Szczeciński Klub Turystyki Kajakowej PŁONIA, 70-415 Szczecin, Al. Jana Pawła II 49a, tel. (0-91) 434 56 24, ewap8@wp.pl, Komandor Mirosława Muntowska

101. 20-22.08.2010 r.
Jubileusz 35-lecia SKK Morzkulc
Trasa: rzeki Kaszub, 40 km
Zgłoszenia: Studencki Klub Kajakowy MORZKULC, 80-222 Gdańsk, ul. Siedlicka 4, zarzad.morzkulc@gmail.com,
Komandor Maciej Skarbek

102. 25-29.08.2010 r.
XXXIV Ogólnopolski Spływ Kajakowy RAWKA 2010
Trasa: rzeka Rawka, Doleck – Bolimów, 41 km
Zgłoszenia: Koło PTTK SOSENKA przy Oddziale PTTK “Szaniec”, 96-100 Skierniewice, ul. Senatorska 12, tel. 0-509 293 400, 0-601 211 762, info@sosenka-kajaki.pl, Komandor Tadeusz Panak

103. 27-29.08.2010 r.
XXXII Ogólnopolski Spływ Kajakowy LUBIANA 2010
Trasa: kaszubskie jeziora i rzeki, 60 km
Zgłoszenia: Koło Zakładowe PTTK przy Zakładach Porcelany Stołowej Łubiana SA, 83-407 Łubiana, ul. Zakładowa 1, faks (0-58) 686 37 85, (0-58) 686 37 84 w. 371, 0-694 420 422, jaszewski.zbigniew@lubiana.pl, zbijasz@interia.pl, Komandor Jarosław Ptaszyński

104. 27-29.08.2010 r.
XI Ogólnopolski Spływ Kajakowy im. Tadeusza Nowaka TRZY KORONY
Trasa: rzeka Dunajec, Sromowce Niżne – Krościenko n. Dunajcem, 21 km
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Turystyki i Rekreacji Kajakowej DUNAJEC, 30-206 Kraków, ul. Księcia Józefa 24a, tel./faks (0-12) 427 16 15, 0-604 404 596,
stirk@vp.pl, Komandor Piotr Zaziąbło

105. 27-29.08.2010 r.
XXI Ogólnopolski Spływ Kajakowy RUDA 2010 im. Kazimierza Kalusa
Trasa: rzeka Ruda, Szczejkowice – Ruda Kozielska, 34 km
Zgłoszenia: Śląski Klub Turystyki Kajakowej NEPTUN Żory, 44-335 Jastrzębie Zdrój, ul. Zielona 41/21, tel. 0-501 694 493, Komandor Dariusz Grodowczyk

WRZESIEŃ

106. 2-5.09.2010 r.
„Energia Raduni” – Otwarte Mistrzostwa Polski Instruktorów Kajakarstwa
Trasa: rzeka Radunia, 20 km
Zgłoszenia: Klub Wodny ŻABI KRUK, 80-822 Gdańsk, ul. Żabi Kruk 15,, tel. 0-606 717 259, switekj@gmail.com, www.energiaraduni.org.pl, Komandor Jerzy Świtek

107. 3-5.09.2010 r.
X Ogólnopolski Spływ Kajakowy JESIENNA DRAWA
Trasa: rzeka Drawa, Prostynia – Sitnica, 42 km
Zgłoszenia: Pomorski Wojskowy Oddział PTTK, 78-600 Wałcz, ul. Mazowiecka 2,tel. (0-67) 250 22 28, 0-601 337 954, faks. (0-67) 250 21 65, manicz@poczta.onet.pl
Komandor Zbigniew Manicz

108. 4-5.09.2010 r.
V Ogólnopolskie Regaty Kajakowe
Miejsce: Zalew w Domaniowie
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Kajakarzy na rzecz Osób Niepełnosprawnych, 26-600 Radom, ul. Osiedlowa 12/5, tel. (0-48) 366 24 59, 0-603 681 363

109. 10-12.09.2010 r.
Odkrywczy Młodzieżowy Spływ rzekami Szkło i San
Trasa: Szkło, San, Budzyń – Jarosław, 47 km
Zgłoszenia: Klub POL Survival PTTK, 35-064 Rzeszów, ul. Matejki 2, tel. (0-17) 863 38 08, faks (0-17) 850 12 99, 0-607 995 393, pspttk@poczta.onet.pl, Komandor Zygmunt Solarski

110. 10-12.09.2010 r.
XIV Ogólnopolski Spływ Kajakowy MAŁA PANEW 2010
Trasa: rzeka Mała Panew, Krupski Młyn – Zawadzkie – Kolonowskie, 41 km
Zgłoszenia: Gliwicki Klub Kajakowy WIKING, 44-110 Gliwice, ul. Zabrska 41, tel. (0-32) 231 84 32, 0-601 563 841, 0-601 563 846, gkkwiking@poczta.onet.pl, Komandor Dawid Marek

111. 11-12.09.2010 r.
V Kajakowy Weekend ze Szpakami
Trasa: rzeka Warta, Puszczykowo – Czerwonak, 28 km
Zgłoszenia: UKS 55, 61-065 Poznań, ul. Baraniaka 158,
tel. 0-609 661 679, 0-605 592 684, uks55@o2.pl, www.uks55.pl, Komandor Izabela Dylewska

112. 11-12.09.2010 r.
II Maraton Kajakowy KANAŁ AUGUSTOWSKI BRAMˇ EUROPY
Trasa: Kanał Augustowski, Płaska – Augustów, 10, 13 i 24 km
Zgłoszenia: Augustowskie Towarzystwo Kajakowe, 16-300 Augustów, ul. Raginisa 11, tel. 0-600 362 782, pozkaj@wp.pl, Komandor Wojciech Walulik

113. 16-18.09.2010 r.
XLI Międzynarodowy Spływ Kajakowy ZŁOTE LIŚCIE
Trasa: Trasa 1: Jeziora Raduńskie, 36 km, Trasa 2: rzeka Radunia, Ostrzyce – Żukowo, 30 km
Zgłoszenia: Oddział Zakładowy PTTK przy Stoczni Gdynia SA, 81-155 Gdynia, ul. płk. Dąbka 243e/1, 0-692 600 753, basiaurbanik@wp.pl
Komandor Łucja Wróbel

114. 24-26.09.2010 r.
I Ogólnopolski Spływ Kajakowy Nysą Łużycką
Trasa: rzeka Nysa Łużycka, Turoszów – Łęknica
Zgłoszenia: Klub Wodny PTTK Szron, 68-100 Żagań, ul. Kościuszki 39 (Ryszard Dyrkacz), ryszardd3@amorki.pl, rolek58@onet.pl
Komandor Aleksander Czerwonajcio

115. 25.09.2010 r.
XXX Krakowski Maraton Kajakowy WISŁA 2010
Trasa: rzeka Wisła, Kraków, 25 km
Zgłoszenia: Kolejowy Klub Wodny 1929
30-206 Kraków, ul. Księcia Józefa 24a, tel. (0-12) 427 05 00, kkw1929@tlen.pl
Komandor Krzysztof Racułt

116. 25-26.09.2010 r.
VII Wrocławskie Regaty Kajakowe z okazji 129 rocznicy pierwszych w Europie zawodów kajakowych
Trasa: rzeka Odra, przystań kajakowa PTTK – Wyspa Słodowa, przystań kajakowa PTTK – Wyspa Opatowicka, 17 km – pętla (sobota)“Wrocław z pokładu kajaka” (niedziela)
Zgłoszenia: Wrocławski Klub Wodniaków WIADRUS, 50-106 Wrocław, Rynek-Ratusz 11/12, tel./faks (0-71) 783 60 02, (0-71) 343 03 44, 0-504 028 040, bsiczek@wp.pl, Komandor Bożena Siczek

PAŹDZIERNIK

117. 1-3.10.2010 r.
IV Ogólnopolskie Spotkania Kajakowe Nauczycieli
Trasa: Szlak Konwaliowy
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Kajakarstwa
00-963 Warszawa 81, skr. poczt. 74, tel. 0-607 327 407, 0-606 234 548, wojtib1@wp.pl
Komandor Wojciech Bigiel

118. 2-3.10.2010 r.
XII Ogólnopolski Jesienny POL-ECO Challenger “O Puchar Bobrów 2010
Trasa: rzeka Liwiec, Stara Wola – Kamieńczyk, 18 km
Zgłoszenia: Ognisko TKKF SZCZĘŚLIWICE, 03-216 Warszawa, ul. Modlińska 14, tel./faks (0-22) 857 52 03, 0-503 112 576, tkkf.szczesliwice@wp.pl, www.tkkfszczesliwice.waw.pl, Komandor Andrzej Pawlewski

119. 8-10.10.2010 r.
VI Spływ Kajakowy BARWY JESIENI
Trasa: rzeka Brda, Woziwoda – Nogawica, 35 km
Zgłoszenia: Klub Turystyki Kajakowej Arka V przy Klubie POW, 89-915 Bydgoszcz, ul. Sułkowskiego 521, tel. (0-52 372 18 80), arkav@wp.pl
komandor Lech Boczkowski

120. 15-17.10.2010 r.
V Ogólnopolski Spływ Kajakowy “Złota Jesień na Rurzycy”
Trasa: rzeka Rurzyca, Trzebieszki – Krępsko, 27 km
Zgłoszenia: Pomorski Wojskowy Oddział PTTK, 78-600 Wałcz, ul. Mazowiecka 2, tel. (0-67) 2502228, 0-601 337 954, faks (0-67) 250 2165, manicz@poczta.onet.pl
Komandor Zbigniew Manicz

LISTOPAD

121. 11-14.11.2010 r.
Ogólnopolska Konferencja Instruktorów Kajakarstwa
39. Zlot Przodowników Turystyki Kajakowej PTTK
XIII Biesiada Kajakowa
Miejsce: do ustalenia
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Kajakarstwa, 00-963 Warszawa 81, skr. poczt. 74, imprezy@grupakajaki.pl

122. 19-21.11.2010 r.
XIII Ogólnopolski Spływ Kajakowy KAPUSTNIKI 2010
Trasa: rzeka Mątawa, Rozgarty – Święte, 14 km
Zgłoszenia: Klub Turystów Wodnych CELULOZA, 86-100 Świecie, ul. Kościuszki 17, < tel. 0-692 714 320, ktwceluloza@wp.pl, www.ktw-celuloza.pl
Komandor Jarosław Piotrowski

123. 26-28.11.2010 r.
IV Mistrzostwa Mazowsza we Freestyle’u Kajakowym im. Michała Radka “Fido”
Zgłoszenia: Warszawski Akademicki Klub Kajakowy HABAZIE, 00-631 Warszawa, ul. Waryńskiego 12 DS Riwiera, tel. 0-691 031 909 prezes@habazie.waw.pl, Komandor Rafał Gryko

124. 26-28.11.2010 r.
III Andrzejkowy Festiwal Kajakowy
Miejsce: Aquapark Chojnice
Zgłoszenia: Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Kajakarstwa
00-963 Warszawa 81, skr. poczt. 74, tel. (0-52) 562 34 58, 0-600 996 457, kawenik@poczta.onet.pl, Komandor Marek Kawecki

125. 26-28.11.2010 r.
VI Imieninowy Spływ Andrzeja i Barbary
Trasa: rzeka Warta, Pogorzelica – Nowe Miasto n. Wartą, 18 km
Zgłoszenia: UKS 55, 61-065 Poznań, ul. Baraniaka 158, tel. 0-609 661 679, 0-605 592 684, uks55@o2.pl, www.uks55.pl
Komandor Izabela Dylewska

GRUDZIEŃ

126. 10-11.12.2010 r.
XXIV Ogólnopolski Barbórkowy Wyścig Kajakowy
Trasa: Zalew Rybnicki, Stodoły – Orzepowice – Stodoły, 15 km
Zgłoszenia: Śląski Klub Turystyki Kajakowej NEPTUN Żory, 44-335 Jastrzębie Zdrój, ul. Zielona 41/5, tel. (0-32) 471 97 79, slejan@tlen.pl,
Komandor Władysław Grabowski

127. 11.12.2010 r.
V Festiwal Filmów Kajakowych KAJAK JAMBOREE
Miejsce: Klub Filmowy „Żyrafa” – Gdynia
Zgłoszenia: Klub Wodny ŻABI KRUK, 80-822 Gdańsk, ul. Żabi Kruk 15, tel. (0-58) 305 73 10, klubfilmowy@op.pl

128. 17-19.12.2010 r.
XXXV Urodziny SKK Morzkulc
Trasa: Kaszuby, 20 km
Zgłoszenia: Studencki Klub Kajakowy MORZKULC, 80-222 Gdańsk, ul. Siedlicka 4, zarzad.morzkulc@gmail.com,
Komandor Michał Mikucki

Przewodnik po Powiecie Kozienickim

Powiat Kozienicki

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozienicach
Renata Maj it-kozienice@wp.pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Powiat kozienicki zajmuje 12,57% powierzchni subregionu radomskiego i 2,58% województwa mazowieckiego i położony jest w południowo-wschodniej części województwa mazowieckiego. Powierzchnia powiatu wynosi 917 km. Administracyjnie do powiatu kozienickiego należy jedna gmina miejsko-wiejska Kozienice, sześć gmin wiejskich: Garbatka-Letnisko, Głowaczów, Gniewoszów, Grabów n/Pilicą, Magnuszew, Sieciechów. Powiat kozienicki leży w widłach rzek Wisły i Pilicy, która jest naturalną granicą z powiatem grójeckim, a Wisła oddziela powiat kozienicki od powiatu garwolińskiego (województwo mazowieckie) oraz ryckiego i puławskiego (województwo lubelskie). Od południa powiat graniczy z powiatem zwoleńskim, a od zachodu ziemskim radomskim i białobrzeskim.

Najważniejsze powiązania komunikacyjne powiatu kozienickiego wynikają z jego nadwiślańskiego położenia. Przez miasto Kozienice, zlokalizowane w centralnej części powiatu, przebiega z północy na południe, wzdłuż Wisły droga krajowa nr 79 Warszawa – Sandomierz – Kraków. Z zachodu na wschód przebiega droga krajowa nr 48 Tomaszów Mazowiecki – Białobrzegi – Kock. Oprócz połączeń krajowych przez teren powiatu kozienickiego przebiegają drogi wojewódzkie, między innymi: droga nr 737 Radom – Kozienice; droga nr 738 Słowiki – Góra Puławska; droga nr 782 Stacja kolejowa Bąkowiec – Bąkowiec –Garbatka; droga wojewódzka nr 736Warka – Magnuszew. Przez powiat biegnie linia kolejowa Radom – Dęblin – Puławy – Lublin, zaś w Zajezierzu gm. Sieciechów znajduje się most drogowy i kolejowy przez Wisłę.

Rys historyczny

Już od XI wieku wiadomo o początkach osadnictwa na terenach obecnej ziemi kozienickiej. Pierwsza wzmianka o grodzie Sieciecha znajduje się w „Kronice” Galla Anonima z 1096 roku. Obecnie Sieciechów jest jedną z gmin powiatu. Ziemie wchodzące w skład dzisiejszego powiatu kozienickiego należały do dawnej dzielnicy sandomierskiej. Puszcza wraz z osadami od roku 1447 była własnością królewską. 1 stycznia 1467 roku urodził się przyszły król Polski Zygmunt I Stary. W roku 1549 syn Zygmunta Starego, król Zygmunt II August podniósł Kozienice do rangi miasta. Puszcza Kozienicka (bo tak zaczęto nazywać centralną część Puszczy Radomskiej) należała od 1607 roku do dóbr królewskich, które tworzyły starostwa niegrodowe.

W 1810 roku powiększono Księstwo Warszawskie i do jego dawnych sześciu departamentów dodano cztery następne, w tym radomski, w którym wyodrębniono powiaty: kielecki, konecki, kozienicki, opatowski, opoczyński, radomski, solecki, staszowski i szydłowiecki.

W okresie walk po powstaniu listopadowym, w lutym 1831 roku generał Dwernicki odniósł pod Mniszewem zwycięstwo nad armią rosyjskiego generała Geismara. W czasie powstania styczniowego Puszcze Kozienicka i Stromiecka były terenem walk licznych oddziałów powstańczych. Aktywnym dowódcą oddziałów powstańczych był pułkownik Dionizy Czachowski i Władysław Kononowicz – były podpułkownik rosyjski. Z większym oddziałem powstańców lasami przedostał się aż pod Rozniszew, Magnuszew i Grabowską Wolę i pokonał rosyjskie wojska. Liczne mogiły powstańcze w lasach w okolicach Głowaczowa, Rozniszewa, Nowej Wsi są trwałymi śladami tamtych wydarzeń. Ludność powiatu w 1870 roku wynosiła 79 796 osób, ale w 1880 roku było już 90 406 mieszkańców. W powiecie było 1 miasto, 8 osad miejskich, 450 wsi i kolonii. Szkół początkowych było 18. Administracyjnie powiat był podzielony na 20 gmin: Bobrowniki, Brzeźnica, Brzóza, Gniewoszów- Granica, Grabów n/Wisłą, Grabów n/Pilicą, Góra Puławska, Jedlnia, Kozienice, Mariampol, Oblasy, Policzna, Rozniszew, Sarnów, Sieciechów, Suskowola, Świerże Górne, Tczów, Trzebień i Zwoleń. Taka ilość gmin utrzymała się do 1905 roku.

Lasy Powiatu Kozienickiego były w czasie II wojny światowej terenem licznych walk. Pod Studziankami w sierpniu 1944 roku toczyła się bitwa o przyczółek warecko-magnuszewski, który Niemcy chcieli za wszelką cenę zlikwidować. W walkach tych brała udział polska I Brygada Pancerna, której dowódcą był generał Jan Mierzycan. Od sierpnia 1969 roku wieś nosi nazwę Studzianki Pancerne i znajduje się tam pomnik-mauzoleum, który przypomina wszystkim zacięte walki i bohaterstwo żołnierzy polskich i radzieckich. Na cokole, na wiecznej warcie stoi czołg T-34 jeden z tych, które pohamowały niemieckie „tygrysy” i „pantery”. Są także tablice przypominające tych, którzy w zaciętej walce z wrogiem oddali swoje życie. Na przyczółku magnuszewskim w Mniszewie został utworzony Skansen Bojowy I Armii Wojska Polskiego.

W okresie okupacji struktura powiatu kozienickiego nie uległa zmianom, a na terenach Puszczy Kozienickiej działały i walczyły z Niemcami oddziały Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej. Powiat kozienicki należał do terenów bardzo zniszczonych przez działania wojenne.

Na mocy ustawy z 1998 roku powstają wspólnoty samorządowe-powiaty i od 1 stycznia 1999 roku zaczynają działać starostwa powiatowe.

Środowisko przyrodnicze

Obszar powiatu jest zróżnicowany pod względem ukształtowania powierzchni terenu, na który składają się Dolina Środkowej Wisły i Równina Kozienicka. Cechą charakterystyczną rzeźby powierzchni powiatu są doliny rzeczne, wśród których główną rolę odgrywa Dolina Wisły. Dolina Środkowej Wisły ciągnie się wzdłuż całego powiatu, jej szerokość wynosi 10-12 km. Towarzyszy jej szeroki zalewowy taras łąkowy, chroniony wałami przeciwpowodziowymi.

Równina Kozienicka zajmuje pozostałą część powiatu. Na jej powierzchni zalegają piaski wydmowe, na których zachowały się pozostałości Puszczy Kozienickiej. Przez środek równiny płynie rzeka Radomka. Obszar powiatu kozienickiego posiada wysokie walory przyrodnicze. Na system obszarów chronionych powiatu składają się:

Kozienicki Park Krajobrazowy o powierzchni 26 233,9 ha, którego 7010 ha znajduje się w granicach powiatu kozienickiego. W celu ochrony przed zniszczeniem oraz stworzenia warunków dla rozwoju turystyki i wypoczynku wokół parku krajobrazowego utworzono otulinę o powierzchni ok. 36 010 ha. Na terenie parku ochroną objęto najcenniejsze i najbardziej naturalne ekosystemy leśne, często z około 200-letnimi drzewostanami (rezerwaty przyrody). W KPK znajdują się użytki ekologiczne. Są to leśne bagna, oczka wodne i torfowiska. Ochroną pomnikową objęto ponad 200 obiektów, na które składa się 597 drzew rosnących pojedynczo,w alejach i w grupach (200-300-letnie dęby) oraz pomniki przyrody nieożywionej.

„Dolina Drzewiczki i Pilicy” o powierzchni 70 380 ha, jest Obszarem Chronionego Krajobrazu obejmującym doliny rzek Pilicy i Drzewiczki, (Dolina Drzewiczki stanowi ważny naturalny korytarz ekologiczny o znaczeniu krajowym, łączący obszary węzłów ekologicznych o znaczeniu międzynarodowym) z dużymi walorami przyrodniczo-krajobrazowymi, cenną roślinnością łąkową i fragmentami lasów oraz różnorodnością gatunkową roślin i zwierząt.

Do obszarów chronionych na terenie powiatu należy także pięć rezerwatów przyrody o pow. 477,71 ha:

Rezerwat „Zagożdżon” – rezerwat leśny, częściowy, o pow. 65,67 ha, utworzony w celu ochrony naturalnych zbiorowisk leśnych (mieszanych) typowych dla Puszczy Kozienickiej tj. bory jodłowe, grądy i bór mieszany wilgotny. Na terenie rezerwatu zlokalizowano dąb szypułkowy w wieku około 350 lat – pomnik przyrody zwany „Zygmunt August”;

Rezerwat „Krępiec” – rezerwat krajobrazowy, częściowy o pow. 278,96 ha, utworzony w celu zachowania w stanie możliwie najmniej zmienionym urozmaiconego krajobrazowo fragmentu Puszczy Kozienickiej z dużą ilością starych drzewostanów o bogatym składzie gatunkowym 200-300-letnie klony i 160-letnie sosny, z ciekawą roślinnością na zboczach potoków Brzeźniczka i Krępiec;

Rezerwat „Olszyny” – o pow. 28,79 ha, utworzony w celu zachowania fragmentu naturalnego silnie podmokłego lasu łęgowego, miejscami olsu.

Rezerwat „Guść” – o pow. 87, 09 ha, utworzony w 2002 roku w celu zachowania krajobrazu i ochrony borów sosnowych, borów mieszanych wilgotnych oraz odtworzenia łęgów olszowo-jesionowych.

Rezerwat „Dęby Biesiadne im. Mariana Pulkowskiego” – o pow. 17,20 ha, został utworzony w 2006 r. Położony jest w obrębie lśenym Studzianki, leśnictwie Studzianki. Utworzony został w celu zachowania naturalnych grądów typowych.

Uzupełnieniem wielkoobszarowych form ochrony przyrody są: użytki ekologiczne o łącznej powierzchni 176,45 ha, przeważnie o charakterze śródleśnych bagien lub łąk oraz 58 pomników przyrody żywej.

W systemie europejskiej sieci ekologicznej NATURA 2000 na terenie powiatu oraz w jego sąsiedztwie są obszary o wysokich wartościach przyrodniczych, Puszcza Kozienicka oraz Dolina Środkowej Wisły. Naturalnym bogactwem powiatu kozienickiego są lasy, których powierzchnia wynosi 27 360 hektarów. Lesistość powiatu wynosi ok. 29,8% (przy średniej wojewódzkiej ok. 22% i średniej krajowej 28,2%). Gminy o największej lesistości to: Kozienice, Garbatka-Letnisko oraz Grabów nad Pilicą, a najmniejszej – Sieciechów i Gniewoszów.

Największym zwartym kompleksem leśnym na terenie powiatu jest Puszcza Kozienicka (gminy Kozienice, Głowaczów, Garbatka-Letnisko, Sieciechów, Gniewoszów), mniejszym jest Puszcza Stromiecka (gmina Magnuszew i Grabów n/Pilicą). W strukturze własnościowej dominują lasy stanowiące własność Skarbu Państwa i znajdujące się w zarządzie Nadleśnictw: Kozienice, Dobieszyn i Zwoleń. Głównym gatunkiem lasotwórczym w powiecie jest sosna zwyczajna, zajmująca ponad 70% powierzchni leśnej. Ważnymi gatunkami lasotwórczymi są też: dąb szypułkowy i bezszypułkowy, jodła, olsza czarna i brzoza. Prywatne kompleksy leśne są zazwyczaj rozdrobnione, stanowią je drzewostany rozdzielone polami uprawnymi i łączące się w kilku do kilkudziesięcio hektarowe kompleksy ze szpalerami wierzb, które są charakterystycznym elementem pejzażu Mazowsza.

Turystyka

Kozienicki Park Krajobrazowy oraz Obszar Chronionego Krajobrazu „Dolina Pilicy i Drzewiczki” z cennymi obiektami przyrodniczymi, urozmaiconym krajobrazem, kompleksami leśnymi i wodami, licznymi zespołami przyrodniczo – krajobrazowymi, stwarzają korzystne warunki do rozwoju turystyki, rekreacji oraz spływów kajakowych. Rosnącą szansą dla rozwoju turystyki i wypoczynku jest bezcenna przyrodniczo dolina Wisły i Pilicy, a także tereny przyległe do rzeki Radomki, przepływającej przez gminy Głowaczów, Kozienice i Magnuszew. Ze względu na bliskość Warszawy, Radomia, Kozienic, Warki, stanowią one ciekawy obszar stwarzający szanse rozwoju turystyki, w tym agroturystyki i bazy noclegowej. Walory przyrodnicze i urokliwość terenu spowodowały, że prawie we wszystkich gminach powiatu, a szczególnie w Głowaczowie, Magnuszewie, Grabowie i Sieciechowie mają działki letniskowe mieszkańcy Warszawy, Radomia i innych miast.

W Puszczy Kozienickiej na turystów czekają liczne szlaki turystyczne, trasy rowerowe i ścieżki edukacyjne.

Spływy kajakowe

Nizinny krajobraz powiatu kozienickiego nie jest monotonny. Urozmaicają go nie tylko obszary lasów ale i rzeki.

Jedno lub dwudniowe spływy kajakowe po malowniczych i zacisznych rzekach powiatu kozienickiego to jeden z wielu sposobów odkrywania zakątków tego regionu. Na początkujących i wytrawnych adeptów turystyki kajakowej czekają rzeki: Radomka, Pilica i Wisła. Podziwiane z wody krajobrazy urzekają swym pięknem i dostarczają niezapomnianych wrażeń. Dlatego też Radomka, Dolina Pilicy i Dolina Środkowej Wisły ze względu na duże bogactwo fauny i flory związanych ze środowiskiem wodno-bagiennym zostały włączone do Europejskiej Sieci Obszarów Chronionych Natura 2000.

Radomka to rzeka na granicy trzech gmin: Kozienic, Magnuszewa i Głowaczowa. Do zalet szlaku kajakowego należy jego dobra dostępność i możliwość doboru odcinków rzeki. Radomka jest rzeką meandrującą, o słabym nurcie, płytką i pięknie wkomponowaną w krajobraz lasów i terenów rolniczych.

W czasie spływu Radomką nie sposób się nudzić. Miejscami przepłynąć trzeba pod drewnianym mostkiem, trzeba ominąć liczne wysepki i przeszkody w postaci pochylonych do wody drzew. Rzeka ma urozmaiconą linię brzegową więc na odpoczynek można wybrać wypłaszczone łąki pokrywające jej dolinę albo miejsca, gdzie lasy m. in. rezerwatu „Dęby Biesiadne im. Mariana Pulkowskiego” dochodzą do jej brzegów. Spływ rzeką dostarcza możliwości podziwiania dużej różnorodności siedlisk przyrodniczych.

Pilica płynie na północy powiatu kozienickiego i stanowi granicę gminy Grabów nad Pilicą i Magnuszewa. Jest pięknym, spokojnym i urozmaiconym nizinnym szlakiem wodnym. Miejscami szerokie koryto i niezbyt szybki nurt nie stwarzają problemów nawet początkującym turystom kajakowym. Oznakowanie szlaku kajakowego, tworzenie na całej długości trasy nowych wypożyczalni sprzętu pływającego i miejsc postojowo-wypoczynkowych przyczyniają się do tego, że Pilica zaliczana jest do czołowych szlaków turystyki kajakowej w Polsce. Rzeka na odcinku graniczącym z gminą Grabów nad Pilicą jest szczególnie urokliwa. Meandrujące koryto rzeki wytworzyło różnej wielkości zakola, piaszczyste łachy i wyspy pokryte bogatą roślinnością.

Wisła – królowa polskich rzek rozciąga się po wschodniej granicy powiatu kozienickiego granicząc z gminami Magnuszew, Kozienice, Sieciechów i Gniewoszów. Krajobraz znacznej części rzeki jest ostatnim tego typu krajobrazem naturalnej, nieuregulowanej rzeki w Europie. Rozgałęzione koryto, szereg wysp, piaszczystych łach i starorzeczy tworzy harmonię i piękno. Również obszar międzywala Wisły stanowi ważny element na szlaku wiosennych i jesiennych wędrówek ptaków. Zarówno z kajaka jak i z oddali i najlepiej z lornetką można zaobserwować wiele gatunków ptaków wodnych oraz brodzących.

Rolnictwo i działalność gospodarcza

Powiat kozienicki jest powiatem rolniczo-przemysłowym. Tereny użytkowane rolniczo stanowią w powiecie 57,48% powierzchni, zajmując 52 707 ha, z których 75,46% stanowią grunty orne, 2,28% sady, 22,26% łąki i pastwiska. Najwyższym udziałem gruntów ornych odznacza się gmina Gniewoszów 60,2% oraz Głowaczów 56,8 %. Najwyższy udział łąk i pastwisk występuje w gminie Magnuszew 19,2% i Sieciechów 17,7%. Warunki naturalne w znacznej mierze decydują o kierunkach produkcji rolnej, na terenie powiatu kozienickiego najważniejszym jest urodzajność gleby.W pradolinie Wisły występują gleby urodzajne o klasie bonitacyjnej I – III oraz gleby klasy V i VI. Podział ten najbardziej widoczny jest na terenie gminy Kozienice, gdzie granica ta biegnie wzdłuż drogi z Warszawy do Puław. Dominującymi kierunkami produkcji rolniczej są: produkcja zbóż – na terenie całego powiatu, produkcja owoców miękkich i warzyw – głównie na terenie gmin: Kozienice, Magnuszew, Sieciechów, produkcja trzody chlewnej – Kozienice i Głowaczów oraz przetwórstwo rolno spożywcze. W powiecie kozienickim w przetwórstwie warzyw i owoców specjalizują się m.in.: Bakoma-BIS Sp. z o.o. Janików k/ Kozienic, Zamrażalnia w Zajezierzu, Zakład Handlowo-Produkcyjny „WITAMINA” w Mniszewie, Przetwórstwo Owoców i Warzyw „MULTI-SMAK” w Mniszewie, „DARFRUIT” Sp.z.o.o – Gospodarstwo Szklarniowe w Ryczywole oraz rolnicy indywidualni. Przetwórstwem mięsa zajmują się Zakład Mięsny ,,NOWOPOL” s.c. w Garbatce-Letnisko, Zakład Mięsny Pierzchała w Janikowie. Przetwórstwem mleka zajmuje się Spółka z o. o. „OBORY” w Kozienicach. Rolnictwo zajmuje w gospodarce regionu wysoką pozycję.

Największym przedsiębiorstwem działającym na terenie powiatu jest Elektrownia „Kozienice” S.A. w Świerżach Górnych, jedna z największych i najnowoczśeniejszych opalanych węglem kamiennym elektrowni w Polsce. Ważne miejsce na mapie gospodarczej powiatu zajmują: w Kozienicach ,,Esselte Polska” Sp. z o. o. – produkcja materiałów biurowych, Spółdzielnia Inwalidów, która produkuje sztuczne choinki, folie i opakowania z folii (HDPE, LDPE), odzież ochronną i roboczą, wyroby z drewna (palety) i wyroby wtryskowe. Zakłady Silikatowe „ŻYTKOWICE” w Żytkowicach produkują cegłę wapienno-piaskową, Fabryka Domów „BOGUCIN” w Bogucinie prefabrykaty betonowe, a PREFABET Kozienice S.A. jest producentem „szarego” betonu komórkowego „Termorex” wytwarzanego na bazie popiołów dymnicowych z Elektrowni „Kozienice”. W Świerżach Górnych działa Zakład Remontowy. W powiecie dobrze rozwija się mała i średnia przedsiębiorczość pozarolnicza, działająca w sektorze prywatnym. Atutem powiatu są duże możliwości intensyfikacji produkcji rolniczej – ekologicznej, rozwijanej równolegle z agroturystyką i ekoturystyką. Dotyczy to w szczególności obszarów objętych prawną ochroną przyrody. Starostwo Powiatowe podpisało umowę o współpracy gospodarczej, handlowej i przemysłowej oraz w dziedzinie kultury, edukacji, sportu i turystyki z miastem Medzilaborce w Słowacji. Podpisano również porozumienie w sprawie nawiązania współpracy w podobnym zakresie z władzami miasta Miżgirja, Zakarpacki Okręg na Ukrainie oraz województwem PrahovawRumunii.

Gmina Kozienice

Powierzchnia: 246km kw.; Liczba mieszkańców: 31 470 Kozienice to miasto o 450-letniej historii, położone na skraju Puszczy Kozienickiej na lewym brzegu Wisły w odległości ok. 80 km na południe od Warszawy. Kozienice pełniły ważną rolę historyczną. Wprastarych czasach mieścił się tu dworek myśliwski. To tu miał postoje na trakcie z Krakowa do Wilna król Władysław Jagiełło, a w późniejszych latach inni polscy królowie zatrzymywali się na polowania. W Kozienicach miały także miejsce narodziny króla Zygmunta Starego, co upamiętnia okolicznościowa, unikalna XVI-wieczna kolumna, która znajduje się w parku krajobrazowym założonym w latach 1786-91 przez Jana Kantego Fontanę. Rosną w nim liczne okazy starych i egzotycznych gatunków drzew, m.in. przepiękny okaz buka oraz sosna wejmutka.

Ważnymi czynnikami dla rozwoju Miasta i Gminy Kozienice jest dobre położenie w pobliżu Warszawy od strony międzynarodowego lotniska i pomoc inwestycyjna gminy dla nowych lokalizacji przemysłowych, a także bogata i zróżnicowana oferta terenów inwestycyjnych przygotowana dla potencjalnych inwestorów. Kozienice dzieli 30 km od węzłów kolejowych: Radom, Dęblin, Puławy i 100 km od L u b l i n a . Dobrze rozbudowana infrastruktura i sieć połączeń drogowych powodują, że miasto jest dobrym miejscem do lokalizacji inwestycji. Szczególnie dobrze rozwija się mała przedsiębiorczość, a właściciele firm, które tu działają, wspomagają miasto w rozmaitych przedsięwzięciach i przyczyniają się do jego rozwoju gospodarczego. Gmina charakteryzuje się dużym udziałem dobrej klasy użytków rolnych. Tradycje w produkcji owoców stanowią znakomite perspektywy dla przetwórstwa. Rolnicy specjalizują się w produkcji warzywno-ogrodniczej. Do produkowanych bardzo dobrej jakości warzyw należą m. in. brukselka, kalafior, marchew. Region ten stwarza także znakomite warunki do rozwoju agroturystyki. Tereny preferowane do jej rozwoju to: Brzeźnica, Janików, Ruda, Śmietanki, Kociołki, Ryczywół, Wola Chodkowska, Łaszówka, Chinów, Stanisławice, Staszów, Wilczkowice, Świerże Górne, Majdany, Opatkowice.

Gmina Kozienice współpracuje z Gminą Związkową Göllheim i Związkiem Miast i Gmin Nadrenii Palatynatu z siedzibą w Moguncji oraz podpisała porozumienie o współpracy z gminą Chuguiv na Ukrainie i miastem Medzilaborce na Słowacji.

Zainteresowanych aktywnym wypoczynkiem zaprasza na swoje pełne uroku ścieżki Puszcza Kozienicka. Bogate zbiorniki wodne, czyste środowisko i estetyka gminy zachęcają do rozwoju turystyki i agroturystyki. Wychodząc naprzeciw rosnącym potrzebom w tym zakresie, lśenicy pragną udostępnić społeczeństwu najciekawsze ostępy leśne, stanowiące nie tylko atrakcję turystyczną, lecz będące również obiektami edukacji przyrodniczo-ekologicznej. W tym celu staraniem nadleśnictwa wyznaczone są parkingi leśne, organizowane są ścieżki dydaktyczne, ekspozycje przyrodniczo leśne oraz miejsca wypoczynku.

W Kozienicach znajduje się pełnowymiarowa hala sportowa oraz stadion miejski przebudowany na krajowy kompleks piłkarsko-lekkoatletyczny z bieżnią tartanową.

Nad Jeziorem Kozienickim, w północno wschodniej części miasta, znajduje się malowniczo usytuowany Ośrodek Wypoczynku Świątecznego. Pensjonat z miejscami noclegowymi w pokojach 2-osobowych oraz apartamentach wyposażonych w łazienkę, tv i telefon zapewnia noclegi przez cały rok. Pensjonat posiada własne zaplecze gastronomiczne oraz salę konferencyjną na 60 miejsc. W okresie od 1 maja do 30 września OWŚ dysponuje również miejscami o różnym standardzie w zespole domków letniskowych. W sezonie można korzystać także z pola namiotowego oraz ze stanowisk caravaningowych z przyłączem energii elektrycznej. Ośrodek jest wielokrotnym zdobywcą tytułu Mister Camping. W ośrodku są ponadto: świetlica, stołówka, dwa korty tenisowe, sauna oraz plac zabaw dla dzieci.

Na jeziorze jest kompleks basenów naturalnych; w sezonie wakacyjno-urlopowym nad bezpieczeństwem korzystających z nich czuwają ratownicy, działa wypożyczalnia sprzętu wodnego.

W Kozienicach urodził się Bogusław Klimczuk – polski kompozytor, pianista, dyrygent.W położonym nad Jeziorem Kozienickim amfiteatrze będącym miejscem imprez, organizowany jest coroczny Ogólnopolski Festiwal Piosenki jego imienia.

Okresy świetności, bujnego rozkwitu regionu i czasy tragicznych wydarzeń przypominają liczne zabytki wpisane do Rejestru Ochrony Zabytków. Jednym z nich jest największa chluba Kozienic – zespół pałacowo-parkowy, który powstał w latach 1778-91 dla króla Stanisława Augusta Poniatowskiego wg projektu architekta Franciszka Placidego. Ogrodem przypałacowym zajął się Jan Kanty Fontana. W 1935 roku pałac przejął gen. Iwan Dehn, który otrzymał majątek Kozienice za swoje zasługi dla Rosji. Największe przśbrażenie pałacu nastąpiło pod koniec XIX wieku. W latach 1896-1900 architekt Franciszek Arveuf nadał siedzibie styl francuskiego renesansu. Z podpalonego przez Niemców w 1939 roku pałacu zachowała się do dnia dzisiejszego jedna z oficyn, w której obecnie mieści się Muzeum Regionalne w Kozienicach. Ocalałymi fragmentami z otoczenia dawnego pałacu są cokoły pod rzeźby myśliwskie z czasów stanisławowskich, przedstawiające polowanie na dzika i niedźwiedzia oraz kamienne schody przed elewacją od strony ogrodu.W miejscu spalonego pałacu i prawej oficyny po wojnie postawiono budynki, w których mają swoje siedziby Urząd Miejski w Kozienicach oraz Urząd Skarbowy. Z dziedzińca roztacza się widok na basen z lat 1839-65, w formie barokowego czworoliścia z piaskowca szydłowieckiego otoczony kolumnami.

Poza tym istnieje kilka zabytkowych cmentarzy. Cmentarz żydowski z początku XVII wieku, na którym zachowały się fragmenty 102 nagrobków. Cmentarz grzebalny parafii rzymskokatolickiej powstały w połowie XIX wieku, na którym znajdują się m.in. kwatery legionistów polskich z I wojny światowej, żołnierzy poległych w 1939 i 1945 roku. Cmentarz rodziny Dehnów, założony w I poł. XIX wieku (najstarszy zachowany nagrobek pochodzi z 1845 roku). Cmentarz grzebalny wyznania ewangelicko-augsburskiego w Chinowie Starym założony prawdopodobnie przed 1840 rokiem użytkowany do roku 1944. Cmentarz z I wojny światowej w lesie koło Kociołek.

Do zabytków architektury sakralnej należą: Kościół p.w. Świętego Krzyża, murowany z cegły, trójnawowy wzniesiony w latach 1868-1869. Kościół parafialny p.w. Najświętszego Serca Jezusowego w Brzeźnicy; murowany z cegły wybudowany w latach 1911-1937. Kościół p.w. Św. Katarzyny i dzwonnica w Ryczywole. Kościół był budowany w latach 1876-1884, został zniszczony podczas wojny w 1944 roku i odbudowany w latach 1945-49. Jeszcze do niedawna istniała drewniana kaplica z XVIII wieku w Cudowie.

W mieście zachowały się także budynki o różnych stylach architektonicznych np.: na ul. Radomskiej pochodzące z połowy XIX wieku kramy jako wąski i długi parterowy murowany budynek, z podcieniem na drewnianych słupach, na ul. 1 Maja budynek drewniany, dwutraktowy z gankiem wspartym na dwóch słupach oraz willa w stylu modernizmu z 1923 roku przy ul. Kochanowskiego.

Rekreacja w Kozieniach

Kryta pływalnia „Delfin” jest nowoczesnym obiektem sportowym i posiada: basen sportowy, rekreacyjny, stacje do masażu nadwodnego i podwodnego oraz mały basen dla dzieci i zjeżdżalnię. Od 2009 r. działa tu także Centrum Odnowy Biologicznej. Oferuje ono saunę fińską z koloterapią, łaźnię parową i basen do hydromasażu. Obok kompleksu basenowego usytuowane jest sztuczne lodowisko o pow. 900 m czynne w okresie zimowym. Na miejscu znajduje się także wypożyczalnia łyżew.

Flis Wisłą do Modlina

Flis Wisłą do Modlina

Fundacja Ja Wisła zaprasza w najbliższy weekend 19 -20 września na przejażdżkę po Wiśle batem Nieuchwytnym do Modlina. Z wody Mazowsze poznawać będziemy, ruch turystyczny na Wiśle niecąc, jak kaszę flisacką na ognisku wierzbowym. Wyprawa jest bezpłatna dzięki dofinansowaniu projektu przez Marszałka Województwa Mazowieckiego, ale obowiązkowe są zapisy telefoniczne pod numerem: 503 099 975. Bat Nieuchwytny jest to tradycyjna, drewniana dziesięciometrowa łódź wiślana. Celem naszym jest zdobycie spichrza zbożowego Banku Królestwa Polskiego strzegącego od 160 lat ujścia Bugo-Narwi do Wisły.

Wyruszamy w sobotę 19 września o godzinie 6 rano z przystani na barce Herbatnik w Porcie Czerniakowskim. Zostawiwszy za sobą mało chwalebne aromaty kolektora ściekowego stolicy (70 % ścieków w stanie surowym!!!) łowić będziemy stada czapli białych wpadających głęboko w oczy i obiektywy na terenie rezerwatu przyrody Ławice Kiełpińskie. Labirynt wysp poprowadzi nas pod Pałac Księcia Pepi w Jabłonnie. Burt wiślanych sześciometrowe klify, dziurawe jak ser szwajcarski gniazd jaskółczych seriami, witać nas będą w Bożej Woli. W rezerwacie Kępy Kazuńskie, mrugniemy do bielika pożerającego na śniadanie kaczkę. Łachą przy Czosnowie spłynąwszy odszukamy resztki przystani w Kazuniu i cmentarz Menonitów. A w Nowym Dworze Mazowieckim zwiedzimy hałdę radioaktywnych popiołów, zalegającą od roku nad rzeką, ku nieopisanej radosci zwierzatek rzecznych. Celem naszym Twierdza Modlin i spichrz zbożowy Banku Królestwa Polskiego w latach czterdziestych wieku XIX wzniesiony na cuplu w widłach Wisły i Bugo-Narwi. Gmachu ruina dumnie strzeże serca twierdzy, choć pół go ledwie zostało.

Nocujemy pod namiotami w rejonie całkowicie niedostępnym z lądu. Należy zabrać sprzęt wyprawowy: namiot, śpiwór, karimatę, latarkę, prowiant na ognisko, ciepłe i nieprzemakalne odzienie, but zacny ogumiony i czapę na głowę, preparat na komary i kleszcze. W czasie rejsu obowiązuje zakaz konsumpcji nektaru zawierającego oprocentowanie. Uczestnicy rejsu ubezpieczają się od NW we własnym zakresie. Dzieci płoną z rodzicami.

Jest (niewielka) możliwość załapania się na jeden dzień, wówczas samemu należy dotrzeć/powrócić z Modlina. Zbiórka dla osób które dojadą w niedzielę, o godz. 10 przy Bramie Ostrołęckiej w Twierdzy Modlin.

W drogę powrotną do Warszawy wyruszymy około południa w niedzielę, by około godziny 18 dopłynąć w okolicę Portu Czerniakowskiego. Jak Wisełka da.

Projekt Flis Wisłą do Modlina realizuje Fundacja Ja Wisła przy wsparciu Samorządu Województwa Mazowieckiego.

PS: a oprócz tego, codziennie od poniedziałku do piątku pływamy z Herbatnika na Bielany o 6 rano i 16 po południu. Z Bielan na Herbatnik o 8 rano i o 18. Rejsy są bezpłatne dzięki dofinansowaniu projektu przez Miasto Stołeczne Warszawę w ramach festiwalu Przemiany, ale obowiązkowe są zapisy telefoniczne pod numerem: 503 099 975.

Czołem, Przemek Pasek /Ja Wisła, Tel. 502 276 612

Kropla wody w morzu potrzeb! Także TY możesz pomóc w realizacji naszych działań. Wspomóż Fundację „Ja Wisła” przekazując darowiznę. Szczegóły na www.jawisla.pl. Możesz przekazać 1% ze swojego podatku. KRS: 0000231916

Źródło: z Newsletter-u Fundacji Ja Wisła

Gmina Tczów – informacje ogólne

Gmina Tczów – informacje ogólne

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozienicach
Renata Maj it-kozienice@wp.pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Szanowni Państwo!

Z przyjemnością zapraszam do odwiedzenia i poznania Tczowa i okolic.

Nasza miejscowość gminna należy do jednej z najstarszych w regionie radomskim. Jan Długosz wzmiankuje o istnieniu Tczowa już w „Kronice” choćby wpis żaka z Tczowa do Księgi Studentów Akademii Krakowskiej.

Z historią kraju łączy nas wielopokoleniowa i chlubna tradycja. Mieszkańcy brali aktywny udział w ważnych wydarzeniach historycznych. Obecnie władze gminy przywiązują dużą uwagę do podejmowania inicjatyw związanych z dbałością o dziedzictwo kulturowe i patriotyczne.

Największym bogactwem naszej gminy jest nieskażone środowisko naturalne. Wszystkich Potrzebujących kontaktu z piękną przyrodą zapraszamy do nas. Odnajdziecie tu państwo spokój, swojską atmosferę radomskiej wsi.

Władze gminy przy aktywnym wsparciu (współudziale) mieszkańców podejmują szereg konkretnych działań mających na celu rozwój ekonomiczny i infrastrukturalny. Stawiamy na oświatę, ekologię, komunikację. Inwestujemy w rozbudowę i modernizację szkół, poprawę jakości dróg. budowę kanalizacji. Wygrywamy konkursy na najpiękniejsza miejscowość w powiecie zwoleńsklm.

Jesteśmy otwarci na wszelkie inwestycje, które dawałyby obustronne możliwości rozwoju. Myślę, że nasza „mała ojczyzna” warta jest zainteresowania państwa do czego serdecznie zapraszamy. Życzę wielu niezapomnianych wrażeń.

Historia gminy Tczów

Gmina Tczów swoją nazwę wzięła od wsi o tej samej nazwie. Sam Tczów jest miejscowością bardzo starą, niegdyś położoną wśród lasów. Początkowo była wsią królewską, polem król Władysław Jagiełło wcielił ją do starostwa zwoleńskiego. Od XIII w. w Tczowie znajdowała się parafia pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela istniejąca do dnia dzisiejszego.

W starych kronikach szkolnych znajdują się opisy dotyczące dawnego obszaru gminy. Pisali o łych faktach P. Klirnczuk w książce „Nasz powiat” oraz ksiądz Jan Wiśniewski w książce „Dekanat Kozienlcki”: Od szosy zwoleńskiej na południe znajdowała się gmina Tczów. Granice jej na południu j na zachodzie przylegały do powiatu iłżeckiego i radomskiego. Na wschodzie graniczyła z gminą grabowską oraz miastem Zwoleniem. Na północy zaś graniczy z gminą suskowolską i dotykała gminy Policznej. Obszar jej był nieregularny i niedogodny. Teren gminy ma charakter równinny. Rzek większych tu nie ma. Spoza wsi Borki sączy się mały potok, dopływający do Modrzejówki. Drugi strumień to początki rzeczki Lucimii, który wlewa! się do stawu w Rudzie razem ze Zwolenianką skąd dalej płynie do Wisły.

Najważniejszą drogą w gminie jest biegnąca na północ bita droga ze Zwolenia do Radomia. Ze Zwolenia biegnie również gościniec do Tczowa, który przecina drugi biegnący ze wsi Podgóra do Kazanowa. Okolica to rolnicza, ziemia dość żyzna. Z drobnego przemysłu domowego zasługuje wyrób kilimów. Ruch handlowy gminy zbiega się w pobliskim Zwoleniu. Na jarmarki wyjeżdża się również do Skaryszewa”.

Władzę administracyjną pełnili wójtowie. Pierwszym zapisem archiwalnym spotkanym w archiwum radomskim [est 11 września 186S r.. kiedy to wójt gminy Tczów Karol Ćwiklak podpisał protokół (trzema krzyżykami) sporządzony przez pisarza Jana Markiewicza, udawadniający jako we wsiach Tczów, Bartodzieje. Brzezinki, Strykowlce Górne, odczytany był najwyższy ukaz „o szkołach początkowych w Królestwie Polskim”.

Jak pisze pan Zbigniew Lesisz w artykułach wydrukowanych w Głosie Ziemi Zwoleńskiej w nr 18 i 24 z2002 roku „O godłach zwoleńskich” – w końcu XIX w. sąsiadujące ze Zwoleniem urzędu gminne używały pieczęci wielkości „jak pięciozłotówka” pośrodku z rysunkiem i na obwodzie z napisem w języku rosyjskim. Rysunek len mógł być wzorowany na herbie rodziny Matulewiczów – ostatnich dziedziców na zwoleńsklm starostwie. Herb tej rodziny nie jest znany, stąd nie ma możliwości porównania zarysów rysunku na pieczęci z rysunkiem herbu. W tym czasie koniec XIX w. sąsiadujące ze zwoleniem urzędy gminne używały podobnych pieczęci zawierające w tle rysunki być może charakterystyczne dla danej miejscowości – przedmioty drzewa łub budowle. Są to pieczęcie wójtowskie – wójta gminy Tczów i Grabów. Pochodzą z dokumentów z lat 1898-1899. Tak było do końca zaborów. W 1918 r. po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i ustanowieniu w kraju polskiej administracji. Gminą administrował Urząd Gminy z wójtem na czele, a gmina Tczów przynależała do powiatu kozienickiego.

Rada Gminy w Tczowie po odzyskaniu przez Polskę niepodległości została wybrana na początku i 919 r. Imienny wykaz radnych i ich zastępców na dzień I maja 1919 r.; radni: Suwała jan, Nedzi Teofil, Mital Józef, Osiński Aleksander, Wolszczak Leon, Nędz) Franciszek, Janeczek Walenty. Gapwtik Stanisław, Deja Franciszek. Zawodnik Piotr, Drozd Wincenty. Ciesielski lózef; z-ca radnych: Mroczek Walenty. Wblszczak Piotr, Dusiński Mzrcin. Żyrko Andrzej, Siewierski józef, Kroczewskl Ignacy.

Rada Gminy w niezmienionym składzie działała do 1927 roku. kiedy to pismem z dnia 25 maja 1927 roku starosta powiatu kozienickiego polecił 18 rad gminnych, min. w Tczewie, z powodu przedłużonej kadencji Rady oraz nieinteresowania się sprawami gospodarki i nie kontaktowania się z wyborcami. Nowe wybory odbyły się w okresie od i 7 czerwca do 4 lipca 1927 roku. Wybrano wójta, jego zastępcę. 12 członków Rady i 6 zastępców członków.

W wyborach Rad Gmin w dniu 5 lutego 1939 roku wójtem gminy został wybrany Wblszczak Antoni, a (ego zastępcą Wolszczak Stanisław, na których w roku 1944 Ruch Oporu wykonał wyrok śmierci za współpracę z okupantem hitlerowskim. Po ich śmierci funkcję wójta objął Cykle Emil i pełnił tę funkcję aż do wyzwolenia – styczeń 1945 roku. Pa wyzwoleniu władzę administracyjną pełnili komisarze wojskowi do m-ca 1945 roku.

Po zakończeniu działań wojennych w 1945 r. władze administracyjne gminy mieściły się w Tczowie. Gmina składała się z gromad, a terytorialnie wchodziła w skład powiatu kozienickiego. Do roku 1948 władzę sprawowali Przewodniczący Rady i wójtowie, a po zjednoczeniu Polskiego Ruchu Robotniczego i powstania PZPR – Przewodniczący Rady, który był jednocześnie przewodniczącym Prezydium GRN.

W skład gminy Tczów wchodziły następujące gromady: Bartodzieje, Borki, Brzezinki Nowe, Brzezinki Slarc. Janów, Józefów. Julianów, Lucin. Podzakrzówek. Tczów Średni. Wincentów. Kazimierzów. Wilczy Ług. Wybrance (od lipca 1945 r.). ledlanka, Strykowrce Słotne. Slrytowfce Górne. Hcłcnów. Karszówka. (miejscowości te na skutek reformy administracyjne) i utworzeniu Gromadzkich Rad Narodowych w 1954 r. przeszły pod zarząd Urzędu Gminy w Zwoleniu!, oraz Dębnica która przeszła do PGRN w Kazanowie.

Wskutek zmian administracyjnych w 1985 roku zostają zlikwidowane powiaty, a utworzone 49 województw, w tym województwo radomskie, w skład którego włączona zostaje gmina Tczów. W miesiącu wrześniu 1984 r. rozdzielone zostaje sołectwo łanów i (ózefów, tworząc samodzielne sołectwa. Uchwała weszła w życie z dniem powzięcia z mocą obowiązującą od dnia wyborów rady sołeckiej i sołtysa wsi Józefów. Wybory odbyły siq w dniu 18 lislopada i 984 roku. W 1990 r. w miejsce naczelników gmin powołuje się wójtów gmin. Gmina traci charakter terenowego organu administracji państwowej, a staje się gminą samorządową. Pierwszym wójtem gminy wybranym na sesji jest pan Krok Slanisław. Na sekretarza powołano Michałowskiego Tadeusza, natomiast skarbnikiem gminy zostaje pani Nedzi Jadwiga. Pierwszym przewodniczącym Rady gminy został pan Kacpcrczyk Tadeusz – radny wsi Brzezinki Stare. W 2002 roku nastąpiły zmiany w samorządzie, gdzie doszło do wyborów bezpośrednich wójtów.

O stanowisku wójta gminy w wyborach bezpośrednich w dniu 27 października 2002 roku ubiegało się 6 kandydatów. Liczba uprawnionych do głosowania wyborców z gminy wynosiła 3 654 osoby. Głosów ważnych zostało oddanych 2252, a wybrany Wójt gminy pan Andrzej Wolszczak uzyskał 1593 głosy. Nadmienić należy, że tylko w girinic Tczów powiatu zwoleńskiego – wójt wybrany został w pierwszym głosowaniu. W wyborach tychże wybierano mniejszą n z dotychczas liczbę radnych tj. nie 18 a 15 (na okres kadencji samorządu do 2006 r.).

a terenie gminy Tczów zlokalizowane są pomniki upamiętniające miejsca pamięci narodowej j.n: f. Cmentarz parafialny w Tczowie – pomnik upamiętniający poległych żołnierzy w latach 1914-19. Teren mogiły Jest okrawężnikowany i wyłożony kostką brukową. Pośrodku jest ustawiony pomnik z płyt granitowych i napisem .pamięci poległych żołnierzy I 914-191S Patronat sprawuje PSP w Tczowie i Urząd Gminy. 2. W miejscowości Lucin (w lesie przy drodze dojazdowej) umiejscowiona Jest mogiła ziemna z pionową płytą betonową z napisem -Miejsce wiecznego spoczynku 7 osób zamordowanych przez faszystów niemieckich – (943 Cześć ich Pamięci”. Patronat sprawuje PSP w Podgórze i UG Tczów. 3. Największym mordem dokonanym na mieszkańcach Tczowa, była egzekucja z i i listopada (943 r. Zamordowane zostały 35 osoły przez żandarmerię i gestapo ze Zwolenia. Jest to mogiła zbiorowa, na której usytuowana jest figura i płyta pionowa .Tu spoczywają bohaterzy walki konspiracyjnej, którzy zginęli śmiercią męczeńską z rąk katów niemieckich w liczbie osób 35 dnia 11 XI i 943 r. Cześć ich pamięci

Słownik miejscowości Gminy Tczów w obecnych granicach

Bartodzieje – nazwę wieś prawdopodobnie wzięła od bartników osiadłych wokół położonego w głębi fasu jeziora. Bartodziej to dozorca barci inaczej bartnik, pasiecznik. Inne wersje podają, że założycielem wsi byt Bartłomiej lub ród Barlodziejskich. Nazwy okolicznych miejscowości świadczą o tym. że powstały one na terenach leśnych, stopniowo zagospodarowywanych przez włościan: Niwki – nazwa oznacza wy karczowana, niwę pod lasem; Siedlisko – obszar, gdzie zaczęto w późniejszych czasach zasiedlanie: Wykupne – ziemia wykupiona od dziedzica; Najprawdopodobniej wieś powstała w XIV w. Na początku XIX w. Bartodzieje należały do powiatu kozienickiego. liczyły 538 mieszkańców i 80 domów. Oo włościan należało 1509 mórg ziemi. Obecnie wieś liczy 152 budynki. 602 mieszkańców i 1087.84 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Krzysztof Zawada.

Borki – nazwa wsi określona jest przez teren powstały po wyciętych małych lasach. Wieś powstała na obrzeżach Puszczy Radomskiej – prawdopodobnie w XIV w. Dość długo uważano ją za część Tczowa. W XIX wieku Sorki liczyły 66 domów. 309 mieszkańców i i 152 morgi ziemi. Obecnie we wsi jest 108 budynków. 474 mieszkańców, którzy posiadają 701.90 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Mieczysław Wójcik.

Brzezinki Stare – nazwa wsi oznacza teren po usuniętej brzezinie. Powstała najprawdopodobniej w XII wieku. W początkach swojego istnienia była własnością króla, a następnie przekazano ją stolnikowi sandomierskiemu. Stąd też osadnicy płacili dziesięcinę kolegiacie sandomierskiej. W 1389 r. wieś miała nadane prawo niemieckie. W II połowie XV w. na gruntach sołtysa powstał folwark pańszczyźniany Ze względu na bliskość drogi z Radomia do Lublina przez Tczów, mieszkańcy Brzezinek byli świadkami wielu wydarzeń historycznych: czasów świetności parafii tczowskic j. najazdu szwedzkiego I powstania kościuszkowskiego. Podczas I wojny światowej przechodziły przez wieś wo)ska rosyjskie. Ludność Brzezinek brała udział w przygotowaniu okopów na polach Osuchowa. W X1914 r. mieszkańcy widzieli przemarsz legionów J. Piłsudskiego.

Na początku XIX wieku wieś należała do powiatu kozienickiego. Liczyła 57 domów. 354 mieszkańców. 364 mórg ziemi dworskiej i 1053 mórg ziemi włościańskiej. We wsi funkcjonowała gorzelnia. Obecnie we wsi jest 144 domów. 5 i 5 mieszkańców, którzy posiadają 554.21 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Jacek Wargacki.

Brzezinki Nowe – wieś powstała na koniec XIX w. Obecnie wieś liczy 67 domów mieszkalnych. 263 mieszkańców, którzy posiadają 450.09 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Józef Wólczański.

Janów – wieś włościańska, nazwa jej pochodzi od imienia osadnika – właściciela ziemskiego. Na początku XIX wieku liczyła 33 domy. 318 mieszkańców i 600 mórg ziemi. Obecnie Janów liczy 89 domów. 497 mieszkańców, którzy posiadają 403.88 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Jan Puk.

Józefów – nazwa wsi oznacza prawdopodobnie imię właściciela lub osadnika. Na początku XIX w. we wsi było 29 domów. 277 mieszkańców i 360 mórg ziemi włościańskiej. We wsi była kiedyś huta szkła. Obecnie we wsi jest 42 budynki, 170 mieszkańców, którzy posiadają 202.81 ha ziemi. Sołtys – pan Marek Chmurzyński.

Julianów – nazwa wsi pochodzi również od (mienia osadnika (ub założyciela. Obecnie liczy 9 budynków. 21 mieszkańców posiadających 49.93 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Paweł Komisarski.

Kazimierzów – nazwa wsi pochodzi od imienia osadnika lub założyciela. Obecnie we wsi jest 23 budynki. 99 mieszkańców posiadających 154.27 ha ziemi. Sołtysem jest pan Tomasz Pietrzyk.

Lucin – wieś włościańska. Nazwa pochodzi od imienia osadnika lub założyciela. W XIX w. liczyła 39 domów. 235 mieszkańców i 565 mórg gruntów. Obecnie we wsi jest 65 domów, 300 mieszkańców posiadających 293.14 ha ziemi. Sołtysem jest pan Henryk Nowak.

Podzakrzówek – nazwa wsi powstała w związku z jej położeniem – niedaleko Zakrzówka. W XIX w. liczyła 37 domów, 249 mieszkańców i 840 mórg ziemi. Obecnie wieś liczy 79 domów. 333 mieszkańców posiadających 575.94 ha ziemi. Sołtysem wsi jest pan Andrzej Choroś.

Rawica Stara. Nowa. Kolonia. Józefatka – pierwsza nazwa wsi Rawica to Tczowska Wola. Główny element tej nazwy – Woła – wskazuje na lokację na prawic magdeburskim. Takie lokacje miały na tym obszarze miejsce w XV w. W sferze hipotez musi pozostać twierdzenie. Iż Tczowska Wola właśnie wtedy powstała. W XV wieku na obszary te licznie przybywała szlachta. W ich rękach znalazła się z pewnością Tczowska Wola.

Słownik geograficzny Królestwa Polskiego dla wsi Rawica. jako drugą nazwę podaje Rawica Nowa. Stąd możemy wnosić, że od tego pochodzi współczesna nazwa miejscowości. Prawdopodobnie utworzono wtedy folwark pańszczyźniany. Od 1571 r. wieś weszła w skład starostwa zwoleńskiego. które funkcjonowało aż do upadku Rzeczpospolitej szlacheckiej. Po trzecim rozbiorze ziemie te znajdowały się pod panowaniem zaboru austriackiego.

W kwietniu 1839 roku Rawica jako dobra Rządu Guberialncgp Radomskiego została wydzierżawiona kpt. Kochanowskiemu, który następnie w czerwcu tego samego roku odstąpił ją Ignacemu Wodzinawsklemu. Dzierżawił on folwark do 1841 roku. Kolejnymi dzierżawcami zostali: Feliks Frcjsler oraz Aleksander Jasiński. W J 863 r. nastąpiło uwłaszczenie dóbr. Ziemia i zabudowania dworskie zostały rozprzedane między chłopów. W tym właśnie czasie powstała część Rawicy nazwana Kolonią. W XIX w. oprócz zabudowań dworskich znajdowało się w Rawicy 42 domy. a zamieszkiwało ją 330 mieszkańców. Około 1917 r. Opieka Szkolna wynajęła budynek z przeznaczeniem na szkołę.

W okresie międzywojennym na terenie Rawicy prężnie działało Stronnictwo Ludowe 1 Koło „Wici”. W czasie II wojny światowej na tym terenie działały Bataliony Chłopskie reprezentowane przez zgrupowanie .Ośki”; Dokonywało ono głównie akcji dywersyjnej i broniło ludności cywilnej.

Najtragiczniejszym dniem w historii wsi okazał się 11 listopada 1943 roku. Wtedy to Niemcy aresztowali pod zarzutem współpracy z partyzantami 7 młodych mężczyzn. Byli nimi: Tadeusz Dygas. Jan Gołąbek. Stanisław Wójcik. Antoni Gregorczyk. Stanisław Pietrzyk. Antoni Różański oraz lan Woźniak. Wszyscy zginęli podczas egzekucji dokonanej w Tczowie. Zostali pochowam w zbiorowej mogile.

W styczniu 194S roku Rawicę i okoliczne wioski wyzwoliły oddziały Armii Radzieckiej. Po wojnie odżyły tradycje ruchu ludowego kontynuowane przez PSL i Związek Młodzieży Wiejskiej. Działalność rozpoczęła też Spółdzielnia Rolnicza, którą współtworzyli sami gospodarze.

W latach 70-tych utworzono specjalistyczne gospodarstwo rolne nastawione na hodowlę bydła. Straty materialne spowodowane m.in. pożarami, stopniowo doprowadziły do jego upadku.

Obecnie na terenie wsi Rawica działa odlewnia metali, która daje zatrudnienie miejscowej ludności.

Rawica Nowa. Rawica Kolonia. Rawica lózefatka to wioski powstałe w XIX wieku w wyniku rozwoju i wzrostu liczby ludności Rawicy Starej. Łącznie wsie liczą 135 mieszkań. 660 mieszkańców, którzy posiadają 191,33 ha ziemi. Sołtysem jest pan Piotr Woźniak.

Tczów -wieś powstała w XII wieku przy szlaku Radom-Lublin. Nazwa wsi pochodzi od pustych terenów. Była tu siedziba kościoła parafialnego, szkoły początkowej f urzędu gminy. Wieś w XIX wieku składała się z kilku części: Borek; Tczowa dworu liczącego 3 domy 20 mieszkańców i 5 mórg; Tczowa Nowego liczącego 13 domów, 48 mieszkańców’ i 88 mórg ziemi; Tczowa Średniego liczącego 67 domów. 441 mieszkańców 11152 mórg włościańskich 19 mórg rządowych; Tczowa Szczyny liczącego 4 domy, 3 2 mieszkańców. 52 mórg włościańskich i 9 mórg rządowych:

Tynica – nazwa wsi wzięła się od nazwiska jej właściciela. W XV wieku należała do rodziny Tynieckich i Zakrzowsklch. Była to wieś folwarczna, wchodziła w skład powiatu radomskiego i gminy Kuczki, parafią był Odechów. W XIX wieku ma 19 domów. 147 mieszkańców, 285 mórg ziem dworskich i 165 włościańskich. Obecnie ma 43 budynki mieszkalne. 189 mieszkańców posiadających 826,19 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Kazimierz Kuśmicrczyk.

Podtynica – nazwa wsi pochodzi od położenia iv pobliżu Tynicy. Obecnie we wsi jest 14 domów 1108 mieszkańców.

Wicentów – nazwa wsi pochodzi od osadnika lub założyciela. W XIX w. we wsi było 19 domów. 102 mieszkańców i 320 mórg ziemi. Obecnie jest 25 domówi 108 mieszkańców. Sokys-pan Marian Komisarski.

Wilczy Ług – od wschodniej i północnej strony tej wsi ciągnie się las jako pozostałość Puszczy Kozienickiej. Podobno żyły tu liczne stada wilków grasujących po leśnych mokradłach i łąkach, słabo urodzajnych ziemiach porośniętych sitowiem. Icst to stara wieś. Według kroniki kościelnej liczy 350 lat. W XIX wieku liczyła 19 domów. 102 mieszkańców i 320 mórg ziemi. Obecnie jest tu 14 domów 170 mieszkańców.

Warunki przyrodnicze Gminy Tczów

Obszar gminy Tczów położony jest w obrębie mezoregionu Równiny Radomskiej, wchodzącej w skład wzniesień pofudnłowo-mazowiecfuch. Pod względem goemorfologicznym jest to plejstoccńska wysoczyzną dtwudacyjna. o pranie płaskiej powierzchni i nachyleniach nie przekraczających 5%. Wzniesienie nad poziom morza zawiera się w granicach 156 -187 m. Wysoczyzną porozcinana jest dolinami rzek: Muchy, Tćzówki. Piątkowego Stoku oraz Ich dopływów i charakteryzuje się występowaniem licznych bezodpływowych zagłębień. W rejonie Lucina. łanowa. Bartodziejów, Kazlmierzowa. Rawicy. Brzezinek Nowych i Winccntowa występują piaski eoliczne, w północnej części gminy tworzące kilkumetrowe wydmy.

Pod względem hydrograficznym gmina należy do dorzecza Wisły. Przez teren gminy z północy na ptó.-wscfi. przebiega dział wodny drugiego rzędu oddzielający dorzecze Iłżanki i Zwolenki. W dorzeczu Iłżanki znajduje się około 90% pow. gminy.

Najważniejszymi ciekami wodnymi są Tćzówka (Struga Tęczowa). Mucha z Klonówfcą – dopływy Modrzewianki oraz Piątkowy Stok – dopływ Zwolenki. Sieć rzeczna ma charakter nizinny – płaskie doliny, rzeki niewielkie, silnie rozgałęzione. Znaczny wpływ na kształt sieci hydrograficznej miały działania melioracyjne, które spowodowały znaczne obniżenia poziomu wód gruntowych. Na obszarze gminy występują dwa poziomy wodonośne: czwartorzędowy i gómokrcdowy. Teren gminy położony jest w zasięgu Głównego Zbiornika Wód Podziemnych Nr 405 . Niecka Radomska – kredowy poziom wodonośny. W planie Rozwoju Lokalnego jest planowana budowa zbiornika o powierzchni. 7,5 ha w Brzezinkach Starych.

Gmina Tczów położona jest w województwie mazowieckim, w płd.-zach. części powiatu zwoleńskiego. Graniczy, od północy i wschodu z Miastem i Gminą Zwoleń, od południa z Gminą Kazanów oraz od zachodu z Miastem i Gminą Skaryszew i Gminą Gózd. Powierzchnia ogólna gminy wynosi 7212 ha. Liczba mieszkańców (stan na 31 XII 2006 r.) – 5000. Gmina jest typowo rolnicza, użytki rolne ogółem zajmują 87%. lasy 6.8%. a łącznie z zadrzewieniem 7.5%. Użytki rolne ogółem zajmują ok. 632 ( ha (grunty orne – 5334 ha, sady – 22 ha, łąki – 785 ha. pastwiska – 180 ha). Lasy zajmują niewielką pow. 468 ha, a łącznie z zadrzewicniami – 540 ha (7.5% powierzchni ogólnej gminy). Lasy osób prywatnych stanowią 99%. a lasy państwowe I %. Na obszarze gminy rozproszone są drobne pow. leśne. Najwęższymi kompleksami są: położony na wsch. od Bartodziejów Las Gardzlenicki I na płn. od tej miejscowości – Las Rogacz. Lasy państwowe nadzoruje Nadleśnictwo Zwoleń. W lasach dominuje drzewostan sosny z domieszką brzozy, grabu, olszy, świerku i dębu. Wiek drzewostanów sosnowych to 40-80 lat. a także powyżej 80 lat podszycie tworzą: dąb. brzoza, sosna, kruszyna i jarzębina. Ważnym elementem szały roślinnej na terenach ubogich w lasy są zadrzewienia i zakrzewienia, które zajmują powierzchnię 52 ha. Najwięcej takich gruntów znajduje się w Brzezinkach Nowych i Tczowie Średnim. W dolinach rzek Tćzówki. Kkmówkr tustępują torfy, na których rozwinę ekosystemy roślinności bagiennej. Ekosystemy te związane są z mokrymi zagłębieniami dcflacyjnymi występującymi głównie w południowej części gminy, przy granicy z gminą Kazanów (Żabówka. Wilczy Ług. Sycyna). Głównymi kopalniami gminy Tczów są złoża skal wapiennych (opoka i kreda pisząca), kruszywo naturalne (piaski), surowce ilaste (gliny zwałowe) i lody Złoża surowców mineralnych – mimo. że nie są udokumentowane, wszystkie były eksploatowane na potrzeby lokalne.

Na terenie gminy Tczów znajdują się obszary podlegające ochronie: lasy, ujecie wody w Tczowie wraz zc sli cfą ochrony pośredniej, zewnętrznej. Do objęcia ochroną prawną przewidziane są obiekty: pomnik przyrody nieożywione! – głaz narzutowy o obwodzie 6 m w Brzezinkach Starych; „Niecka radomska” wraz ze strefami ochronnymi.

Rys historyczny parafii pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela

W tradycji chrześcijańskiej Kościół, to .zgromadzenie, które ma słuchać proklamowanego Słowa Bożego i celebrować dziękczynienie.’” (Encyklopedia Chrześcijaństwa, wyd. jedność). Święty Łukasz zaświadcza o lym w Dziejach Apostolskich, że pierwsi chrześcijanie wierni Chrystusowemu przesłaniu ..Trwali w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwie” (2.42) „Spodobało się bowiem Bogu uświęcać i zbawiać ludzi nie pojedynczo, z wykluczeniem wszelkiej wzajemnej między nimi więzi, lecz uczynić z nich lud. Toteż ten lud mesjaniczny. choć nie obejmuje aktualnie wszystkich ludzi, a nieraz nawet okazuje się małą trzódką. jest przecież potężnym zalążkiem jedności, nadziei i zbawienia dla całego rodzaju ludzkiego. Ustanowiony przez Chrystusa dla wspólnoty życia, miłości i prawdy, używany jest również przez. Niego za narzędzie zbawienia wszystkich ludzi i posłany jest do całego świata, jako światłość świata i sól ziemi.” (KK 9)

W całym rym ogromie dziedzictwa chrześcijańskiego pragnę przedstawić historię parafii, pod wezwaniem św. Jana Chrzdciefa w Tczowie. Sięga ona bowiem bardzo dawnych czasów, bo już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa (pierwsze zapisy wymieniają rok 1180) istniał tu kościół zbudowany z drzewa modrzewiowego. Przetrwał on do roku 1616. kiedy lo pożar, spowodowany uderzeniem pioruna zniszczył kościół. Wrazz nim spłonęły dokumenty nadające przywileje kościołowi. Mieszkańcy okolicznych wiosek, tworzący parafię, to (udzie dumni, pracowici i głęboko religijni, dlatego postanowili odbudować spalony kościół, już w 1642 r. król Władysław IV wznowił ponownie dawne przywileje.

Burzliwe dzieje Polski sprawiły, że parafianie nie cieszyli się długo odbudowanym kościołem. Mała miejscowość Tczów, położona wśród lasów, również odczuła piętno wojny szwedzkiej. W 1657 r. kościół ponownie został ograbiony ze wszystkiego i spalony, lym razem jednak mieszkańcy postawili kościół z cegły.

Późniejszy zapis w kronice, datowany na rok (780. tak ten kościół opisuje: „Kościół murowany z cegły, dobry wewnątrz, zewnątrz ankarami wsparty, sufit ma z tarcic. Pod tytułem św. lana Chrzciciela, konsekrowany 12 listopada 1671 r. przez ks. Marcina Oborskiego, biskupa. Sufragana krakowskiego. Pamiątkę poświęcenia, obchodzi się w pierwszą niedzielę po Wszystkich Świętych. W ołtarzu Matki Boskiej ma relikwie św. Klemencji z 1718 r. uznane i potwierdzone przez ks. Tubińskiego. biskupa krakowskiego. Odpusty obchodzi się na św. Trójcę, na Wniebowzięcia Matki Boskiej, który to odpust nadal Klemens XI21 września 1716 r.

Kolejnym tragicznym rokiem w historii kościoła był rok 1790. W dniu św. Marka kolejny pożar spalił nie tylko kościół, ale również całą wieś Tczów. Z kościoła ocalała tylko zakrystia. Spaliły się dokumenly stopił się dzwon kościelny, spaliły się również zabudowania gospodarcze. Znów kolejne pokolenie parafian przystąpiło do odbudowy kościoła. Został on konsekrowany 1893 r. przez bp. Solklewicza i miał ok. 40 łokci długości i 20 szerokości. Znajdowała się w nim jedna nawa w kształcie kwadratu. Był on pokryty żelazną blachą. Sklepienie zastępował sufit z desek.

W 1816 r. w wykazie sporządzonym przez ks.Onufrego Anuszkiewicza – wikarego, parafia liczyła: wsi 8, dusz 2 500. ziemi 34 morgi, dochodu z ziemi 128 zł, z propinacji 600 zł, (propinacja – prawo w XV) – XIX w: wflączne prawo dziedzica gruntowego do produkcji i sprzedaży wódki i innych trunków poddanym chłopom), z dziesięciny snopowej 1040 zł. dochód pieniężny 1300zł.

W 1838 r. staraniem dziedzica Kazanowa i Miechowa, zostaje przyłączona do Kazanowa wieś Miechów. W następnych latach odłączone zostają wsie Kroczów Mniejszy i kroczów Większy oraz Osuchów i Kolonia Osuchowska. W zamian za to do tczewskiej parafii przyłączono wsie należące do parafii skaryszewskiej: Podgóre. Podmostki. Część Karszowki i Józelalkę.

W czerwcu 1906 r. parafię po śmierci ks. Urbańskiego objął ks. Marceli Grajewski, prefekt przy Gimnazjum Męskim w Radomiu. On sam pisząc kronikę tak wspomina: -Pierwszy odpust i obsiedliny w Tczowie obchodziłem 15 sierpnia 1906 r. W Tczowie zastałem kościół murowany, wprawdzie dość na pozór w dobrym stanie, ale w rzeczywistości w złym, dla parafian bardzo szczupłym. Musiałem się zająć powiększenie go. tym bardziej, że parafianie rozumieli to dobrze i okazali wiele chęci do rozpoczęcia budowy” (kronika parafialna).

Po dobrowolnym opodatkowaniu, mieszkańcy wpłacili na rzecz budowy sumę 10 000 rubli, była to suma o połowę większa, niż ta którą zaproponował ks. Grajewski, obawiając się zbytniego obciążenia parafian.

Pierwszy architekt, pochodzący z Puław nie przypadł Ks. Grajewskiemu do gustu, dlatego zatrudnił znanego w kraju architekta Józefa Dzickońskicgo z Warszawy. Ten dopiero w drugim podejściu opracował projekt, który spodobał się ks. Proboszczowi i parafianom. Ówczesne czasy nie należały do najłatwiejszych. Polska była wówczas pod zaborami.

Urzędnikom nic spieszyło się z zatwierdzeniem planów budowy. Dopiero w 191 I r. można było przystąpić do budowy świątyni i wtedy stanęły mury prawie pod gzyms. W następnym roku postawiono gzymsy, część wież. filarów, arkad i wiązania dachu. Pracą objęto jednocześnie wszystkie nawy kościoła, aby uniknąć w przyszłości pękania murów. W latach 1912 i 1913 parafianie zebrali kolejne 10000 rubli. Wykonano sklepienie, tynkowanie wewnętrzne. fugowanie na zewnątrz, tynkowanie filarów.

Wielkim pomocnikiem ks. Grajewskiego przy budowie był wikary, ks. Narwid. Nie tylko doglądał budowy, ale często pracował razem z robotnikami. Kronika parafialna opisuje sytuację, gdy trzeba było oczyścić studnię przy plebani. Nikt z obecnych nie miał odwagi zjechać z wiadrem w dół, zrobił to dopiero ks. Narwid.

W następnych latach, ze składek młodzieży i tercjarzy wstawiono okna z kolorowego szkia. Witraże kosztowały 1060 rubli I wykonała je firma Olszewskiego z Warszawy. Wojna 1914 roku przy hamowała trochę budowę świątyni, ale nie wstrzymała jej całkowicie. Rozpoczęto zbiórkę pieniędzy na posadzkę. Cała parafia wspierała budowę kościoła, często oddając ostatnie grosze, sprzedając inwentarz, ofiarowując drewno z lasu. lub własny wkład pracy.

W 1916 r. przybył do parafii ksiądz o swojsko brzmiącym nazwisku, Franciszek Ciach, stryj byłego wikariusza naszej parafii ks. Marcina Ciacha. Człowiek bardzo dobry, pracowity, wspierający naukę swojego rodzeństwa, pomagający rodzicom. Bardzo kochany i szanowany przez parafian. Przebywał u nas do roku 1923 kiedy to podupadł na zdrowiu i wracając z Warszawy ze szpitala, zmarł u brata Piotra, jest pochowany na miejscowym cmentarzu. W czasie pobytu ks. Ciacha zakupiono dwa boczne ołtarze, rozpoczęło budowę domu kościelnego dla wikarego, organisty i kościelnego.

13 sierpnia 1931 r. parafię nawiedził ks. bp Paweł Kubicki by dokonać konsekracji kościoła. Mimo padającego deszczu oczekiwało go 2000 parafian: dorosłych i dzieci. Obrzęd konsekracji rozpoczął się w godzinach wieczornych od przenoszenia z plebani, do przygotowanego szałasu, relikwi świętych męczenników: Innocentego, Reslytuli, Klemencji i Krystyny, przeznaczonych do wielkiego ołtarza. Mimo dżdżystej i zimnej pogody parafianie czuwali całą noc przy relikwiach świętych i modlili się. Następnego dnia. o godz. 9.00 rozpoczęły się ceremonie konsekracji, zakończone o godz. 13.00. Następnie w nowo poświęconym kościele odprawił pierwszą mszę świętą ks. Bolesław Wójcik – proboszcz z Wierzbicy. W czasie konsekracji przestał padać deszcz, a zaczął wiać silny wiatr, jakby w ten sposób Duch Święty chciał powiedzieć, że bierze tę świątynię w posiadanie. W tym dniu rozdano 4700 komunii Św.. łącznie w czasie dwóch dni rozdano 7518 komunii, nic zliczono rzeszy wiernych, którzy przyjęli sakrament pokuty. Ks. bp udzielił sakramentu bierzmowania 1288 osobom. 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętrzej Maryl Panny, odbyła się ponlyfikalna celebra. Na tę uroczystość przybyło ok. 8000 parafian i mieszkańców okolicznych wsi.

Wszyscy mieszkańcy parafii budowali swoją świątynię, nie da się ich dzisiaj spisać ani policzyć wkładu ich pracy. Wierzymy jednak, że Bóg ich zna i po imieniu wezwie do swojego królestwa.

Oddano Bogu na chwałę piękną świątynię pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela i wielki ołtarz, poświęcony Trójcy Przenajświctrzej. W ołtarzu złożono relikwie świętych męczenników. Był to symbol wiary naszych przodków, naszego narodu i symbol jedności z Bogiem, uwieńczony wieloma powołaniami zakonnymi i kapłańskimi. Dzięki wierze naród polski przetrwał burzliwe dzieje historii, oparł się germanizacji i rusyfikacji, zachował swoją odrębność i kulturę narodową, wydal rzeszę świętych i błogosławionych, dał światu wielkiego człowieka Jana Pawła II. Stał się wśród narodów europy „narodem wybranym” mającym dawać świadectwo wiary, miłości i chrześcijańskiej nadziei.

Po śmierci ks. Grajewskiego, kolejni proboszczowie: Ks. Józef Świechowski. Ks. Marcin Zarębowicz. ks. Henryk Michałek, ks. Stanisław Bryński. ks. Adam Wąs. ks. Aleksander Szczęsny, ks. Franciszek Matysiak, ks. Tadeusz Morawski, ks. Stanisław Kotkowski, ks. Łabendzki, dbali o świątynię i duchowy rozwój swoich parafian. Ukształtowali rzeszę porządnych ludzi, którzy modlitwą i pracą realizowali swoje życiowe powołanie i przyczyniali się do rozwoju swojego kraju, często oddając nawet za niego życie.

ziś zadanie to wypełnia ks. kań. Stanisław Pietrucha, który od I marca 1995 r jest proboszczem naszej parafii. W tym czasie zmieniło się wiele, nie tylko powstała nowa plebania, czy wypiękniał kościół, pomalowany i ustrojony kwiatami, ale upadł system komunistyczny dając wolność wielu narodom. Polska otworzyła się na świat, dając wiele możliwości młodemu pokoleniu, przyjmując jednocześnie wiele zagrożeń. A Bóg pozostał niezmienny i tak jak w roku 1180 w pierwszym kościele postawionym przez naszych przodków, czekał na każdego z nich. ukryty w Najświętszym Sakramencie, Tak też 1 dziś. na progu trzeciego tysiąclecia, zaprasza nas w progi naszej świątyni. Bo przeżycia na ziemi mamy różne, pracujemy, udoskonalamy ten świat, często borykamy się z Lrudnościami i kłopotami, ale czymże one są w obliczu zbawienia? Kościół narodził się z całkowitego daru Chrystusa dla nas. ustanowionego w Eucharystii i zrealizowanego na krzyżu.

Tylko Bóg tak naprawdę kocha i przemienia człowieka i niespokojne jest jego serce, dopóki nie spocznie w Bogu.

Głowaczów i okolice

Głowaczów i okolice

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozienicach
Renata Maj it-kozienice@wp.pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Rys historyczny

Miano Głowaczowa wywodzi się od znamienitego rycerskiego rodu. od średniowiecza osiadłego w pobliskiej wsi Leżenice. Na jej gruntach w 1390 r. Jan z Leżenie Głowacz postawił pierwszy drewniany kościół. Tutaj też, za zgodą Bolesława księcia Mazowieckiego, ufundował miasto Sędziwój Głowacz. Ów dzielny rycerz nie raz z mieczem w ręku stawał w potrzebie Ojczyzny.

Dawne dokumenty odnotowują jego udział w stoczonej z Krzyżakami 18 września 1454 r. bitwie pod Chojnicami. Fundator zezwolił miastu sądzić się prawem chełmskim, ustanowił trzy jarmarki w roku oraz targi w każdą sobotę. Obdarował też mieszczan licznymi przywilejami dotyczącymi m.in. korzystania z lasów i pastwisk, swobodnego obrotu posiadaną ziemią, wyrobu trunków, wolnego wyszynku, czy też sprzedaży soli. W trosce o miejscową higienę w mieście założono łaźnię i zakład fryzjerski. W XVI w. Głowaczów przeszedł w ręce Leżańskich. którzy w 1579 r. potwierdzili dotychczasowe przywileje, jeden ze znanych przedstawicieli tego rodu, Tomasz Leżański. biskup łucki w roku 1675 wystawił nową świątynię. Mieszkańcy Głowaczowa, chociaż w większości trudnili się rolnictwem, nie zaniedbywali też handlu i rzemiosł. W XVIII w. uruchomiono tu manufakturę sukienniczą. Pozostając przy rzemiośle warto dodać, iż w dalszych czasach nadal przeżywało ono swój umiarkowany rozwój, tak. że w końcu XIX stulecia około stu głowaczowskich rodzin trudniło się m.in. bednarstwem, rymarstwemi nade wszystko garncarstwem, który to tradycyjny fach jeszcze w latach siedemdziesiątych XX w. uprawiała rodzina Oficjalskich.

Interesujących danych do charakterystyki Głowaczowa, mogących służyć także jako typowa ilustracja małego miasteczka w Królestwie Polskim w połowie XIX w., dostarcza statystyczny opis sporządzony w 1860 r. przez miejscowego burmistrza. Dowiadujemy się zeń, że Głowaczów rozłożony był na 39 włókach i 22 morgach (ok.668 ha) gruntu, którego oczywiście lwia część leżała poza obrębem miasta, stanowiąc pola uprawne, łąki, ogrody. Od użytkowanej ziemi mieszczanie płacili rocznie 84 ruble i 75 kopiejek, czyli 565 zp czynszu oraz odrabiali „powinności w naturze dni pieszych do żniwa 118″.

Być może wszyscy byliby jako tako zadowoleni, gdyby nie fakt, że granice miasta były całkiem umowne, gdyż, jak pisano, „miasto Głowaczów żadnych map i regestrów pomiarowych nie posiada. Rzecz to pozornie bez znaczenia, a jednak wystarczyła, by po powstaniu listopadowym grunty miejskie, liczące niegdyś 50 włók, „skurczyły się” do wspomnianych wyżej 39 włók i 22 mórg, a różnica zaokrągliła majętności będące w osobistym posiadaniu rodziny Boskich, właścicieli Głowaczowa. Kolejną kością niezgody pomiędzy mieszczanami a dziedzicami było prawo propinacji, czyli wolnego wyrobu i wyszynku trunków, bez względu na czasy stanowiące niezłe źródło dochodów. Otóż prawo to, niegdyś przynależne Głowaczowianom. w omawianym czasie przysługiwało dziedzicowi Maurycemu Boskiemu. Ciekawszy jednak od samego sporu wydaje się sposób jego rozwiązania, stanowiący niezły przyczynek do refleksji nad niektórymi aspektami życia społecznego w Polsce, nie tylko zresztą tamtych czasów: „Rozpoczęte od lat przeszło 30 processa i spory o granice miasta i propinacje z dziedzicami tegoż miasta dotąd jeszcze w sądach agitują się, do jakiego zaś doprowadzone stopnia to nie wiadomo, gdyż mieszkańcy żadnych dowodów w rękach swych nie posiadają”.

Jak prezentował się Głowaczów ówczesnemu przybyszowi? Miasto miało 4 ulice: Warecką, Kozienicką, Długą i Stromiecką, a także Rynek będący zresztą jedynym miejskim placem. Wokół Rynku i wzdłuż ulic rozsiadło się 98 drewnianych domów z murowanymi kominami, pośrodku stał parafialny kościół. Zabudowania należące do miasta stanowiły: szopa na narzędzia ogniowe, areszt, szkoła i łaźnia żydowska. Pewną dolegliwością był brak miejskich bruków i łączącego ze światem bitego traktu.

Ludność Głowaczowa liczyła 538 osób wyznania rzymskokatolickiego oraz 396 wyznania mojżeszowego. Pomimo, iż jak zaświadcza cytowany tu opis: „W ogóle sposób utrzymania mieszkańców chrześcijan jest głównie rolnictwo, starozakonnych drobne handlowanie”, Głowaczowianie dość licznie trudnił się rzemiosłem. Pośród przedstawicieli wielu profesji wymieńmy choćby rzeźników, krawców, szewców, piekarzy, garbarzy, mularzy, farbiarzy. Dużą rolę odgrywał też handel. W mieście były dwa jarmarki rocznie oraz cotygodniowe targi, jeżeli chodzi o zboże, główny przedmiot handlu, rocznie sprzedawano 2000 korcy żyta, 100 korcy pszenicy. 400 korcy jęczmienia, 3000 korcy owsa, 100 korcy tatarki i po 50 korcy prosa i grochu. Spośród innych artykułów sprzedawano m.in. „sukmany chłopskie, buty, trzewiki, rzemień wyprawiony, przetaki i sita, czapki różnego gatunku, garnki gliniane, naczynia rozmaite drewniane”.

Głowaczów, jak wiele miejscowości Puszczy Kozienic kie j. niejednokrotnie zapisał się na kartach historii.W czasach powstania styczniowego, 15 lutego 1864 r., poniósł tuta} klęskę oddział Pawła Gąsowskiego. Jak pisze znawca przedmiotu Witold Dąbkowski, „Była to jedna z najposępniejszych, bez chwały, klęsk”. Dowodzony przez Gąsowskiego oddział „Dzieci warszawskich” w sile 120 pieszych i 100 konnych żołnierzy, głodnych, padających ze znużenia po wielodniowej leśnej tułaczce, 14 lutego stanął na noc we wsi Lipa. Nazajutrz rano uderzyli nań kozacy i choć powstańcy zdołali odeprzeć ich atak, nie wytrzymali natarcia rosyjskich piechurów. Rozbita polska jazda ratowała się desperacką ucieczką, a całą wieś zasłali ranni i trupy nie stawiającej już oporu piechoty, wycinanej bez litości przez rozwścieczonych sołdatów. W ramach represji za „miatież”. w roku 1869 Głowaczów utracił prawa miejskie.

Chociaż I wojna światowa przysporzyła dwutysięcznej osadzie bardzo wiele strat i zniszczeń, prawdziwą gehennę przeżył on – dzieląc los innych miejscowości małego skrawka ziemi leżącego pomiędzy Wisłą a ujściem do niej dwóch rzek, Radomki i Pilicy podczas II wojny światowej, jej początkiem stała się krwawa bitwa, jaką 12 września 1939 r. stoczyły z Niemcami w okolicy wsi Matyldzin wycofujące się za Wisłę polskie oddziały sformowane z rozbitych dywizji Armii „Prusy”. W całodziennej walce poległo 86 żołnierzy, w tym dowódca ppłk Graff; ich zbiorowe mogiły znajdują się na cmentarzu w Głowaczowie. Wspierani czołgami żołnierze Wermachtu nacierając na polskie pozycje od strony Głowaczowa niejako „po drodze” zamordowali 9 bezbronnych cywilów, mieszkańców wsi Helenówek. Te same niemieckie oddziały następnego dnia, 13 września 1939 r.. dopuściły się kolejnej zbrodni ludobójstwa we wsi Cecylónka, obrzucając granatami a następnie podpalając spędzonych do jednej ze stodół 54 mieszkańców Cecylówki i Innych pobliskich wsi. W straszliwym pogromie żywcem spłonęło 42 Polaków i 12 Żydów.

Jak wspomina jeden z ocalałych: „Nagle skrzypnęły wierzeje stodoły, rozwarły się i ujrzeliśmy niemieckiego żołnierza z odbezpieczonym granatem w ręku. Rzucił go tęgim zamachem, w sam środek klepiska. Wybuch, ogień, krzyki i jęki. a potem zaraz wybuch drugiego granatu. Mnie, Feliksowi lasikowi, Wacławowi Szumigajowi i żydowskiemu chłopczykowi Mośkowi, nazwisko zapomniałem, udało się uciec z pożaru, zmylić pościg i ukryć w borach”. Taka była zapowiedź hitlerowskiej okupacji. Głowaczów. Grabów nad Pilicą. Magnuszew, Studzianki, to tylko niektóre z kolejnych miejsc okrutnych egzekucji na tym maleńkim przecież skrawku polskiej ziemi tak obficie znaczonym krwią ofiar niewinnych i łunami pożarów.

Głośnym echem odbiła się stoczona na tutejszych terenach bitwa pancerna pod Studziankami. Była to znana w historii II wojny światowej bitwa o utrzymanie przyczółka warecko-magnuszewskiego, małego obszaru na zachodnim brzegu Wisły zdobytego w wyniku sforsowania rzeki I sierpnia 1944 r. przez wojska I Frontu Ukraińskiego. Wprowadzona do walk I Brygada Pancerna im. Bohaterów Westerplatte przyjęła tu kontrnalarde doborowej niemieckiej Dywizji Pancernej „Herman Goring”. którą pokonała w trwających do 17 sierpnia krwawych zapasach. O zaciętości bojów świadczy fakt. że do chwili zwycięstwa Studzianki przechodziły z rąk do rąk aż 7 razy. Wyjątkowa intensyfikacja i zaciekłość walk w rejonie przyczółka doprowadziły do ostatecznej ruiny mieszkańców przemienionego w zryte bombami pogorzelisko regionu, który przez wiele lat dźwigał się z wojennego upadku.

Odrębnej prezentacji z racji swej szacownej historii wymaga Brzoza. Lokowana na prawie niemieckim w 1369 r. przez Kazimierza Wielkiego, przez długi czas pozostawała w obrębie dóbr królewskich, stanowiąc równocześnie dzierżawę przedstawicieli możnych rodów. m.in. ryczywolskiego starosty. Lubomirskiego. Wieś długo posiadała charakter puszczański- w XVI w. zamieszkiwało ją. pośród ogólnej liczby 44 kmieci, aż 24 bartników. Posiadała też Brzoza piękne tradycje wybranieckie. Pochodzący z włościańskich rodzin żołnierze wybranieccy. zwani też piechotą łanową, w zamian za dobrą służbę Rzeczypospolitej otrzymywali ziemię, wolność osobistą oraz liczne przywileje. Dzierżyli również dziedzicznie sołectwo wsi. W starych królewskich przywilejach w tym kontekście pojawiają się często przedstawiciele brzóskich rodów Soplów i Ogrodzkich. W jednym z nich, 1630 r., król Władysław IV „mając baczenie na uziteczne usługi uczciwego Bartosza Sopla ze wsi Brzozy wybrańca naszego, a także na koszty i niebezpieczeństwa, które on po wszystkie za nas woyny służył i takowe z wielką pilnością podejmował, wolnością go obdarza, taką jaka i ojcu jego była nadana używania majętności, wszystkich gruntów, ogrodów i lasów naszych. Czyni go wolnym od wszelkich robót i służb, czynszów, zaciągów, odprawowania poborów i inszych wszelkich powinności…”

W 1768 r. wyłączoną z dóbr królewskich Brzozę dostaje na własność kuchmistrz koronny. Adam Poniński, który z kolei odsprzedał ją w 10 lat później Piotrowi de Alcantara Ożarowskiemu, pisarzowi wielkiemu koronnemu. Tenże, dzięki prowadzonej na dogodnych warunkach kolonizacji w obrębie nabytych dóbr, w szybkim czasie doprowadził do wzrostu ich znaczenia i zasobności. Wokół brzozy powstały zamożne kolonie czynszowe: Adamów, Cecylówka, Marianów, Sewerynów, Stanisławów, Ursynów. Jak pisze ks. jan Wiśniewski: „W miejscu pochylonych chat wieśniaczych stanęły nowe domki; stary, drewniany dwór zastąpiono murowanym pałacem: drogi prowadzące do wsi wysadzono lipami, założono rozległy ogród i park; nawet wiejskie ulice zostały wybrukowane”.

Rodzina Ożarowskich, posiadająca dobra brzóskie do 1909 r., przykładała znacznych starań do wzrostu ogólnego dobrobytu wsi, rozwoju oświaty, poprawy stanu zdrowotnego mieszkańców. Dwór utrzymywał szkołę, przedszkole (ochronkę) działające w trakcie natężenia prac polowych, felczera, aptekę. Były także prowadzone różne formy oświaty dla dorosłych, w kościele zaś grała, założona jeszcze przez hr. Stanisława Ożarowskiego, włościańska orkiestra. Warto też wspomnieć o lokalnym zwyczaju kolędowania w dniu św.Grzegorza (12 marca). Zwyczaj ten. zwany Gregoriankami, był ściśle powiązany z miejscową tradycją szkolną.

Pierwszy kościół pw. św. Bartłomieja w Brzozie wybudowano w 1520 roku. Podczas wojny ze Szwedami w roku 1656 został spalony. Król jan Kazimierz nakazał kościół odbudować. Odbudowę nadzorował ks. Grzegorza Rojka. W 1773 r. został przebudowany i powiększony. Piotr Ożarowski wyposażył kościół i 24 maja 1781 r. dokonano konsekracji. 6 X 1845 r. gwałtowny pożarstrawił doszczętnie kościół dzwonnicę i plebanię. Obecny pochodzi z lat 1855-1856. Został on wzniesiony i wyposażony staraniem gen.Adama Ożarowskiego. W kościele znajduje się barokowa, rzeźbiona w drewnie XVIII wieczna ambona sprowadzona z opactwa Cystersów w Oliwie oraz cykl płaskorzeźb z 1635 r. dłuta Andrzeja Gótckena. także pochodzących z Oliwy.

Charakterystyka przyrodnicza

Obszar gminy jest łagodnie pochylony na północny-wschód. w kierunku Wisły i rozdzielony na dwie części doliną rzeki Radomki. Na zachodzie teren wznosi się do 156 m npm (rejon Miejskiej Dąbrowy), a na wschodzie powierzchnia terenu dochodzi do 149 m npm. Obszar gminy należy do zlewni rzeki Radomki. Sieć wodna gminy jest bardzo uboga. Przez omawiany teren płynie końcowy odcinek Radomki, która uchodzi do Wisły 2 km na północ od granic gminy. Na północ od Brzozy Radomka tworzy wąską dolinę i nie posiada żadnych dopływów, natomiast na południe od Brzozy rzeka uformowała szeroką dolinę z licznymi starorzeczami i meandrami. Na tym odcinku uchodzi do Radomki kilka niewielkich dopływów.

Lasy zajmują około 2796 powierzchni ogólnej gminy. Gatunkiem panującym w drzewostanach jest sosna zwyczajna ze znacznym udział dęba. Przeważają średnic żyzne siedliska boru mieszanego świeżego, lasu mieszanego świeżego i lasu mieszanego. Przez teren gminy, wzdłuż Radomki przebiega naturalna granica pomiędzy położoną na wschodzie Puszczą Kozienicką. a leżącą na zachodzie Puszczą Stromecką. Tereny położone na wschód od Radomki wchodzą w skład otuliny Kozienickiego Parku Krajobrazowego. W Brzozie i Grądach zachowały się parki podworskie o różnym stopniu zachowania szaty roślinnej. Na omawianym obszarze zainwentaryzowano 26 pomników przyrody (13 ponad 250 letnich dębów szypułkowych w projektowanym rezerwacie „Dęby Biesiadne*), w tym jedna aleja 342 drzew (lipowo-kasztanowa) z Brzozy do Sewerynowa i jedna grupa 16 drzew w parku zabytkowym „Grądy”.

(*) Na terenie gminy Głowaczów stwierdzono występowanie co najmniej 32 gatunków ssaków, wśród nich borowiaczek (Nyctalus Leisleri) o statusie gatunek rzadki – wymieniony jest w „Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt”. Z ogólnej liczby stwierdzonych gatunków 13 objętych jest ochroną prawną. (*) Na terenie gminy stwierdzono występowanie 149 gatunków ptaków. W tym 129 to gatunki lęgowe, 4 z nich wpisanych jest do „Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt” bąk (Botaurus stellaris). kropiatka (Porzana porzana). zielonka (Porzana parva). kraska (Coracias garrulus) 0 statusie gatunków narażonych na wyginięcie. (*) Ponadto na terenie gminy stwierdzono występowanie 12 gatunków chronionych płazów i 3 gatunków chronionych gadów. (*) Spośród 13 gatunków motyli stwierdzonych na omawianym obszarze. 2 są objęte ochroną prawną: paź królowej (Papilio machaon). mieniak tęczowicc (Apatura Iris).

Parki zabytkowe

„Brzóza” – Park pałacowy – krajobrazowy założony w II pol. XVIII wieku, powierzchnia 13,50 ha. w tym dwa stawy o pow. około 1,0 ha. Zniszczony podczas II wojny światowe|. ruiny pałacu rozebrano w 1966 roku podczas budowy szkoły. Obecnie część parku około 2,0 ha zajmuje Publiczna Szkoła Podstawowa w Brzozie, a na miejscu pałacu znajduje się boisko szkolne. Z dawnych budynków zachowały się: spichlerz, dwie stodoły i domek ogrodnika z poł. XIX wieku. Pomimo dużego zaniedbania pierwotny układ parku jest jeszcze czytelny. Szczegółowa inwentaryzacja drzewostanu wykazała, że najliczniej występują: jesion wyniosły – 128 szt.. lipa drobnolistna – 103 szu wiąz polny – 30 szt.. klon zwyczajny – 30 szt.. ponadto kasztanowiec, klon jesionolistny, olsza czarna, brzoza brodawkowata. grab zwyczajny, buk zwyczajny, jesion amerykański, sosna wejmutka. grochodrzew biały, topola bujna, topola biała, dąb szypułkowy. dąb czerwony, dąb bezszypułkowy. wierzba biała, modrzew europejski, daglezja. Z krzewów spotkać można: derenie, głogi, suchodrzew. bez lilak, bez czarny, śnieguliczkę białą, leszczynę. Pomnikowe okazy drzew: jesionu wyniosłego (13 szt.). topoli białej (6 szt.). lipy drobnolistnej. dębu czerwonego, kasztanowca, buka zwyczajnego, sosny wejmutki i daglezji.

„Grądy” – Park krajobrazowy założony w poł. XIX wieku, powierzchnia 17,36 ha, w tym 0.20 ha wody. Dworek myśliwski i inne budynki uległy całkowitemu zniszczeniu podczas II wojny światowej. Obecnie układ parku bardzo słabo czytelny. Od południa graniczy z rzeką Narutówką i przyległymi łąkami, od zachodu i północny z lasem, od wschodu ze stawami rybnymi. W drzewostanie dużo podrostu i podszytu, pojedynczo występuje starodrzew, „zlewa” się w jedną całość z otaczającym go lasem. Na terenie parku stwierdzono występowanie następujących gatunków drzew i krzewów: klon jesionolistny, klon zwyczajny, jawor, kasztanowiec biały, jesion wyniosły, modrzew europejski, świerk zwyczajny, sosna pospolita, osika, dąb szypułkowy, wierzba biała, lipa drobnolistna. olsza czarna, brzoza brodawkowata. grab zwyczajny, leszczyna pospolita, głóg jednoszyjkowy, tr/.mielina brodawkowata. czeremcha zwyczajna, śliwa tarnina, bez czarny, śnieguliczka biała. Na obszarze parku znajdują się pomniki przyrody – grupa drzew: dąb szypułkowy. jesion zwyczajny, klon zwyczajny.

Zespół przyrodniczo krajobrazowy – „Radomka”

Fragment naturalnie ukształtowanej płaskiej doliny rzecznej pomiędzy Brzozą a Ryczywołem. Radomka na tym odcinku płynie nieuregulowanym korytem, bardzo mocno meandruje, tworząc liczne starorzecza i rozlewiska oraz strome zbocza w miejscach przecięcia wydm. Dolina jest naturalną granicą między Puszczą Kozienlcką a Puszczą Stromecką. W dolinie występują nieduże fragmenty łęgu i olsu. W Chodkowie pozostałość młyna rzecznego, całość tworzy malowniczy charakter. W rejonie Leżenie większe fragmenty kośnych łąk. W dolinie gniazadują rzadkie gatunki ptaków: derkacz, zimorodek, nurogęś. świergotek łąkowy, sieweczka rzeczna, brodziec piskliwy, jest miejscem żerowania bociana czarnego. W starorzeczach dobrze rozwinięta roślinność wodna. Według informacji uzyskanej od mieszkańców Woli Chodkowskiej jeszcze na początku 90 lat występował tu żółw błotny, w rejonie Woli Chodkowskiej na obrzeżach doliny występują dogodne warunki gdzie żółwie mogłyby składać jajka.

Na terenie gminy Głowaczów istnieje ponadto szereg obiektów przyrodniczych kwalifikujących się do objęcia ochroną prawną. Są to użytki ekologiczne: „Grądy”.” Marianów”. „Miejska Dąbrowa”. „Stawki”. „Zapole”. „Źródło -Stawki”.

Bartodzieje i okolice

Bartodzieje i okolice

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozienicach
Renata Maj it-kozienice@wp.pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Bartodzieje

Wieś położona jest w gminie Jastrzębia, w powiecie radomskim, w południowej części województwa mazowieckiego. Odległość od centrum Radomia w linii prostej do głównej części wsi wynosi około 13 km. Przez Bartodzieje przebiegają dwie drogi powiatowe łączące wieś Jastrzębie z Wolą Goryńskąoraz gminą Jedlińsk. W pobliżu wsi znajduje się stacja kolejowa linii nr 8 Warszawa – Kraków. W Bartodziejach mieszka 450 osób a powierzchnia sołectwa wynosi 804,1 ha.

Historia

Wieś Bartodzieje należy do najstarszych w regionie radomskim. Pierwsza wzmianka o miejscowości Bercogei pochodzi z 1191 r. i dotyczy przyznania z niej dziesięciny kolegiacie sandomierskiej przez Kazimierza Sprawiedliwego. W 1260 r. występuje nazwa de Bartodzey, natomiast w 1419 niemal współczesna forma Barthodzeye, którą podaje również Długosz (1470-1480).

Pierwszym znanym właścicielem Bartodziej był Jan Głowacz, dziedziczący Głowaczów oraz liczne dobra w tym Leżanice. W 1419 r. część wsi zakupił Jan Droboth herbu Doliwa, brat starosty radomskiego Dobrogosta. Pozostała cześć Bartodziej nadal dziedziczona była przez potomków Głowacza, w 1485 r. współdziedzicem wsi był Hieronim syn Sędziwoja. Mimo silnych związków ze szlachtą mazowiecką rozlokowaną na Zapiliczu 1 dalej na północ w ziemi czerskiej Bartodzieje weszły w skład powiatu radomskiego, wówczas jednego z 9 w województwie sandomierskim.

W drugiej połowie XV w. w Bartodziejach dziedziczyli doliwczykowie Mikołaj i Jan. W1508 r. wieś należała do Stanisława i Anny Bartodziejskich, którzy płacili 17 gr. czynszu. Lustracja województwa sandomierskiego z lat 1564-1565 wymienia Bartodzieje (Barthodzieie), jako jedną z 10 szlacheckich wsi, wchodzących w skład parafii Goryń {Górny). Bartodzieje miały wówczas dwóch właścicieli: 2 łany należały do rodziny Drobothów (Dobrutów, Dobrogostów), a 3 do Bernatów. Z całej wsi płacono 10 gr. podatku podymnego. Dla porównania z Gorynia 11 gr. a z Bierwiec 10 gr. Podział wsi potwierdza rejestr podatków powiatu radomskiego z 1569 r. Część wsi należała do Jana Drobotha (2 łany), a część do Jana Bartodziejskiego herbu Łabędź (2,5 łana). Tym samym herbem posługiwali się Duninowie Bartodziejscy, rodzina władająca Bartodziejami w drugiej poł. XVII w. Po nich dziedziczyli Baranowscy herbu Ostoja. Na początku XVIII w. wieś należała do Piotra Boglewskiego, herbu Jelita, właściciela Gorynia. W latach 1724 i 1726 część dóbr Bartodzieje zakupili od niego Szymanowscy. Oddzielnie Boglewski pozbył się poddanych z Bartodziej, sprzedając ich w 1725 r. Stanisławowi Bogatce.

W 1738 r. wieś, jako część dóbr goryńskich była posagiem Marianny Zielińskiej, która wyszła za mąż za Józefa Pułaskiego. Po nim dziedziczył syn Antoni. W Bartodziejach zamieszkała Katarzyna siostra Antoniego Pułaskiego, która w 1761 r. poślubiła Józefa Krzywickiego z Bierwiec.

W 1776 r. Bartodzieje liczyły 17 domów. Dwóch właścicieli w dobrach Bartodzieje wymienia spis dochodów majątków w powiecie radomskim z 1789 r. Większa część była własnością Antoniego Pułaskiego. Dobra te przynosiły 796,20 złp. czystego dochodu rocznie. Reszta majątku należąca do Cichockiego, dzierżawiona była przez Tomasza Pomianowskiego i przynosiła odpowiednio 278,9 złp. Wieś liczyła ogółem 18 dymów, w tym 14 sepnych czyli gruntowych i 4 dymy dworskie. W 1792 r. część Bartodziej dziedziczona przez Cichockich została kupiona przez Józefa Krzywickiego. Majątek dziedziczyli synowie Józefa, najpierw Ignacy, a po nim, w 1825 r. Stanisław.

Pod koniec 1830 r. Bartodzieje nabył mieszkaniec Warszawy Wawrzyniec Mikulski, Majątek przejął dopiero w 1832 r. kiedy skończył się okres dzierżawy wsi przez Trępczyńskiego, sprowadzonego do Bartodziej przez Krzywickich. W 1837 r. Mikulski sprzedał bartodziejskie dobra Janowi Kuszewskiemu. W tym samym roku majątek po ojcu przejął Ludwik Kuszewski i władał nim do 1842 r. Po nim prawa do majątku nabyła żona Antonina z Bilskich, z pierwszego małżeństwa Radolińska. Prawo do Bartodziej rościła sobie również siostra Ludwika Kuszewskiego Wiktoria dziedzicząca wraz z mężem Jakubem Wereszczyńskim majątek Kosów. Po licytacji w 1844 r. Bartodzieje nabył Andrzej Deskur, właściciel sąsiedniego Gorynia. W 1846 r. Bartodzieje przypadły Stanisławowi Deskurowi bratankowi Andrzeja, synowi Józefa. W faktyczne posiadanie odziedziczonych dóbr Stanisław Deskur wszedł w grudniu 1851 r. i podobnie jak poprzedni właściciel nie mieszkał w nich, lecz oddawał w dzierżawę.

W 1861 r. wieś zmieniła właściciela. Po 26 latach dziedzictwo Deskurów przeszło w ręce rodu Gordonów. Za kwotę 134 250 rs. majątek nabyli małżonkowie Karol de Huntley Gordon i Laura z Sołtyków córka kasztelana Franciszka Sołtyka. W 1883 r. spadkobiercy Karola Gordona sprzedali Bartodzieje Zenonowi Jakackiemu. W trzy lata później wieś stała się własnością Marii Strojnowskiej. W1897 r. M. Strojnowska sprzedała wieś Bolesławowi i Marii Maleszewskim.

W 1912 r. Bartodzieje odziedziczył Bolesław Janowski, syn Józefa i Idalii z Chorbkowskich, siostry Marii Maleszewskiej. Na początku lat 20. ubiegłego wieku w posiadaniu Janowskich było ponad 300 ha. Brak opłacalności produkcji rolniczej przy narastającym zadłużeniu majątku spowodowały konieczność jego częściowych parcelacji. Nabywcami dworskiej ziemi’ byli chłopi z Bartodziej i koloniści z zewnątrz, a także liczni wierzyciele Janowskich. W 1939 r. gospodarstwo liczyło już tylko kilkadziesiąt hektarów. W okresie II wojny światowej Janowskich wysiedlono, a dwór stał się ośrodkiem zarządzanego przez Niemców majątku „Wehrmachtsgut Bartodzieje”. W 1945 roku mieszkańcy dworu powrócili do Bartodziej. Majątek z uwagi na wielkość nie podlegał reformie rolnej. Przez kolejne dziesięciolecia Janowscy gospodarowali na jego resztkach. W latach 60. zmarł Bolesław, w 1984 r. jego syn Józef. Gospodarstwo przejął Tadeusz syn Józefa, który w 1980 r. ożenił się z Anną Hauke. W 1987 r. Janowscy sprzedali dwór w Bartodziejach i wyemigrowali do Szwecji.

Obecni właściciele po kilku latach pobytu w Bartodziejach przucili swojąwłasność. Dwór pozostawiony bez nadzoru ulegał systematycznej dewastacji. W listopadzie 2003 r. spłonął w wyniku podpalenia i od tej chwili jest w stanie ruiny.

Nazwa

Nazwa wsi związana jest z jej pierwotnym, służebnym charakterem. Założycielami osady byli bartnicy-bartodzieje. Leśne barcie były ich dziedziczną własnością posiadali przywilej wolnego wstępu do lasu i korzystania z jego zasobów, w zamian składali daninę w miodzie, tzw. bartne do grodu kasztelańskiego w Radomiu. Warunki naturalne okolicy sprzyjały rozwojowi gospodarki lowiecko-bartniczej. Wieś do XIX wieku była wyspą kilku łanów uprawnej ziemi, pośród nieprzebytych lasów Puszczy Radomskiej. Jeszcze sto lat temu Bartodzieje nazywano leśną wioską choć już wtedy zwarty drzewostan występował jedynie w północnej części wsi. Bartnictwo zanikło w tych stronach nieco wcześniej, już w I poł. XIX w. żaden z mieszkańców wsi nie trudnił się zajęciem swoich praprzodków.

Dwór

Przez stulecia, podobnie jak w sąsiednich majątkach, w Bartodziejach był niewielki drewniany dwór. W opisie wsi z 1826 roku znajduje się o nim następująca wzmianka: „dwór z drzewa w węgieł stawiany, gontami podbity”. W kilka lat później rozpoczęła się budowa murowanego dworu, zwanego potocznie pałacem, którego pozostałości przetrwały do czasów współczesnych. WII połowie XIX w. do pierwotnego budynku dobudowano portyk przed drzwiami wejściowymi oraz piętrową wieżę od zachodniej strony budynku. W okresie międzywojennym do wschodniego skrzydła dodano klatkę schodową i kilka pomieszczeń, w tym pokój dla służby.

Opis dworu z lat 80 XX wieku.

Budynek na planie prostokąta z dwoma skrzydłami po bokach elewacji ogrodowej, miedzy nimi taras ze schodami. Od frontu czterokolumnowy portyk z trójkątnym szczytem. Z boków nowsze dobudówki, między innymi od wschodu piętrowa wieża, a od zachodu klatka schodowa. Budynek jest parterowy z mieszkalnym poddaszem, podpiwniczony. Dach od frontu mansardowy, od tyłu i nad dobudówką dwu i trójspadowy, wieża nakryta dachem czterospadowym.

Budynek na planie prostokąta z dwoma skrzydłami po bokach elewacji ogrodowej, miedzy nimi taras ze schodami. Od frontu czterokolumnowy portyk z trójkątnym szczytem. Z boków nowsze dobudówki, między innymi od wschodu piętrowa wieża, a od zachodu klatka schodowa. Budynek jest parterowy z mieszkalnym poddaszem, podpiwniczony. Dach od frontu mansardowy, od tyłu i nad dobudówką dwu i trójspadowy, wieża nakryta dachem czterospadowym. —Obiekt wielopomieszczeniowy z dwutra-f”^ – i ktowm układem i sienią na osi. Stropy drewniane, belkowe, otynkowane. Więźba dachowa drewniana, krokwiowo-jętkowa. Podłogi drewniane, deskowe i klepkowe, w holu ceramiczna mozaika. Schody w holu żeliwne, odlewane, kręcone. Dach pokryty ocynkowaną blachą. Drzwi zewnętrzne główne, dwuskrzydłowe, prostokątne, ramowo-plycino-we, drewniane, zwieńczone łukowo. Na tarasie drzwi dwuskrzydłowe, drewniane, prostokątne, przeszklone, podwójne z naświetleniem półkolistym. Okna na tarasie prostokątne, drewniane, dwuskrzydłowe, dwuklatkowe, zamknięte półkoliście. W fasadzie okna prostokątne, drewniane, dwuskrzydłowe, dwuklatkowe, podwójne z naświetleniem prostokątnym. Na poddaszu okna od strony północnej prostokątne, dwuskrzydłowe, dwuklatkowe. W skrzydle zachodnim dwa sześcioklapkowe zwieńczone łukowo. Od północy: Wejście do dworu poprzedza murowany podjazd. Fasada jednoosiowa, w tym trójosiowy portyk, czterokolumnowy, z trójkątnym szczytem na poziomie mansardy nad wejściem głównym żeliwny balkon. Od strony zachodniej dwukondygnacyjna wieża. Od strony wschodniej dobudówka z jednym oknem i dachem pulpitowym do wysokości gzymsu, biegnącego wzdłuż ściany. Okna umieszczone w ozdobnych portalach ze skokowymi nadokiennikami. Nad oknami w mansardzie trójkątne zadaszenie. Od południa: Dwa okna z wysuniętymi skrzydłami, między nimi taras ze schodami. Przy schodach na taras kamienne wazony klasy-cystyczne. Okna i drzwi zamknięte półkoliście, rozczłonkowane piłastrami. Na wysokości głowic pilastrowy gzyms, trójosiowa facjata rozczłonkowana piłastrami z trójkątnym szczytem. Dach skrzydła wschodniego trójspadowy, z owalną lukarną. Dach skrzydła zachodniego dwuspadowy z trójkątnym szczytem. Od zachodu: Od strony pd-zach. boczne wejście do oranżerii, poprzedzone małym tarasem, w części centralnej dwukondygnacyjna wieża z balkonem na wysokości gzymsu oddzielającego kondygnacje. Od strony pn-zach. dobudówka zamknięta półkoliście. Wejście do wieży w osi ściany zachodniej. Od wschodu: W podziemiu dwa małe otwory okienne-wentylacyjne piwnicy. Nad nim w osi ściany jeden otwór okienny a nad nim balkon żeliwny Dach przybudówki dwuspadowy z trójkątnym szczytem. Od strony pd-wsch. półkolista przybudówka z wejściem do piwnicy i oknem umieszczonym nad nim. Szczyt dachu przybudówki do wysokości gzymsu dookólnego wieńczącego parter.

Gombrowicz

W latach 20-tych Witold Gombrowicz spędzał zwykle wakacje we Wsoli, w majątku, który należał do jego starszego brata Jerzego. Wsola była posagiem Aleksandry z Pruszaków żony Jerzego. Gombrowiczowie byli częstymi gośćmi w bartodziejskim dworze, gdzie organizowano ogniska, polowania, bale i rauty, na które przybywali również przedstawicie innych znanych rodów szlacheckich: Pruszaków, Niecieckich, Daszewskich, Przyłęckich czy Popielów. W Bartodziejach mieszkała pełna powabu panna – Krystyna Janowska zwana Krystą, córka Bolesława, która stała się wybranką serca pisarza. Do pierwszego spotkania obydwojga doszło w 1922 r. w Wiśle w willi „Piast”, gdzie 14-letnia Krysta była pensjonarką. W wydawnictwie „Cathier de l’Heme” znajduje się adnotacja: „Jego wielką miłością jest młoda sąsiadka brata Jerzego. Spotykał się z nią w nocy, ryzykując swoim życiem, przechodził przez wąski i niebezpieczny most. Szedł do niej osiem kilometrów na piechotę. Spotykali się nieregularnie, lecz miłość trwała kilka lat..”. Krystyna reprezentowała typ urody przypominający późniejszą żonę pisarza Ritę Gombrowicz. Była szatynkąz dużymi oczami, wysoka, szczupła, zgrabna. Wysportowana – grała w tenisa, jeździła na nartach, prowadziła samochód. Była inteligentna, czasem nawet ostra w sądach. Witold Gombrowicz zbytnio się jej nie podobał, był inny niż wszyscy jej konkurenci, co zobrazowała pewna historia opowiedziana przez nią po latach. Otóż przyjechał kiedyś do niej do Bartodziej, niezapowiedziany i spóźniony, tak, że spuszczono już psy z łańcuchów. Oczywiście dopadły go, gdy tylko wszedł. Przerażony wdrapał się więc na płot i darł się tak przeraźliwie, że wyszła służba i odgoniła psy. „Zaglądałem śmierci w oczy” – dramatyzował później, a tymczasem żaden inny kawaier, przyjeżdżający w konkury do panny, za nic by się nie przyznał, że się przestraszył, nie krzyczałby, nie uciekał na płot. Raczej dałby się pogryźć. ,.Był po prostu z innego, obcego mi świata. Nie tylko ja czułam jego inność” – stwierdziła później Janowska. Będąc gościem w Bartodziejach Witold odróżniał się od innych gości, nie lubił sportu tak jak Krysta, a i poczucie humoru miał inne niż wszyscy. Podobno kiedyś w dworze, w ciemnym korytarzyku zagrodził drogę jednej z panien i wymachując sekatorem groził, że jak zrobi jeszcze jeden krok, to utnie jej nogę. „Kupię ci coś na szyję” mówił pisarz do Wandy Przyłęckiej z Bierwiec i kupował jej mydełko. „Chodź porozmawiajmy o seksie” proponował innym razem, a Wanda czerwieniła się, bo nie wiedziała, czy ma brudną szyję i stąd to mydło, a seks… przyzwoite panienki wtedy nie znały takich słów. Ojca Przyłęckiej, wiążąc krawat przydusił. Dla zabawy. W żartach oszczędzał tylko Krystynę i tylko z nią odważył się zatańczyć, choć w ogóle nie tańczył.

Krystyna o zalotach Witolda wspominała z rezerwą „Nie łączyło nas nic poważnego, po prostu bardzo mu się podobałam i to wszystko, nigdy nie mówił mi o swoich uczuciach. Nie deklarował nic poważnego, ani nie wspominał o małżeństwie…”. Janowska wyszła za mąż za właściciela majątku Kluczewsko – Stanisława Konarskiego i zamieszkała w dobrach męża. Dla autora „Ferdydurke” było to jednak silne uczucie, skoro jeszcze w latach 50-tych w listach do brata pisał: „Napisz mi coś przy sposobności o Kryście Janowskiej, dawnej mojej flamie, nie rozumiem dlaczego pracuje w wypożyczalni książek, ja wyobrażałem sobie, że wyszła za mąż i siedzą w Bartodziejach, tak jak mi pisał bodaj Jurek. Czy ma dzieci?”

Związki Witolda Gombrowicza z Bartodziejami przypomniane zostały podczas I Międzynarodowego Festiwalu Gombrowiczowskiego organizowanego w dniach 2-6 czerwca 1993 r. przez Teatr Powszechny w Radomiu. Jednym z gości tej imprezy była wdowa po pisarzu Rita Gombrowicz, która wraz z organizatorami festiwalu zwiedzała miejsca, w których jej mąż przebywał w młodości. W programie wycieczki po ziemi radomskiej nie zabrakło dworu w Bartodziejach, który od kilku lat nie był już w posiadaniu Janowskich.

Okres II wojny światowej

W kilka dni po wybuchu wojny okolice Bartodziej zostały zbombardowane przez niemieckie lotnictwo. Jeden z pocisków trafił w dom rodziny Bonieckich na Borkach Lisowskich, zabijając sześć osób, w tym troje dzieci. Kilku mieszkańców wsi zostało powołanych do armii i brało udział w kampanii wrześniowej, a po kapitulacji powróciło do swoich rodzin. Przez pierwszy rok okupacji wieś nie odczuwała większych represji ze strony Niemców. Sytuacja zmieniła się w sierpniu 1940 r. Władze okupacyjne zarządziły wysiedlenie 26 wsi leżących na wschód od linii kolejowej Radom – Warszawa oraz na północ od Radomki. We wschodniej części tego obszaru, która została całkowicie wyludniona urządzono poligon artyleryjski. W części zachodniej zorganizowano olbrzymie latyfundium rolne zarządzane przez wojsko. Ośrodkiem tego gospodarstwa był majątek Bartodzieje. W dworze początkowo utworzono pensjonat, w którym wyżsi oficerowie spędzali weekendy. W kolejnych latach dwór zmienił przeznaczenie na wojskowy szpital. Na Bartosach zorganizowano obóz ćwiczebny ze strzelnicami. Na północ od Bartodziej, w lesie bierwieckim wybudowany został obóz – miasteczko (z baraków) o powierzchni 7 km2. Przebywali tam żołnierze różnych legii pomocniczych: Włosi, Francuzi, własowcy. Mieszkańcy Bartodziej musieli opuścić swoje domostwa do 15 września 1940 r. Podobnie jak w innych wysiedlanych wsiach całe mienie przechodziło pod zarząd Wehrmachtu. Odszkodowanie piacone przez Niemców było symboliczne i nie było w stanie zapewnić urządzenia się w innym miejscu. Ludność podporządkowała się nakazowi wysiedlenia, mając w pamięci bestialskie podpalenie Gorynia, którego mieszkańcy stawili wcześniej kilkakrotnie opór hitlerowcom. Cześć ludności Bartodziej zamieszkała u krewnych i znajomych w sąsiednich, nie wysiedlonych okolicach, a inni, po krótkim pobycie poza wsią, powrócili, korzystając z możliwości zatrudnienia się w gospodarstwie zarządzanym przez Wehrmacht. Robotnicy ci nie mogli pozostać w swoich domach, lecz byli przydzielani do opuszczonych domostw, według uznania zarządcy folwarku. Pewną grupę pracowników stanowili mieszkańcy innych wysiedlonych wiosek i nie wysiedlonych miejscowości położonych za Radomka, którzy zajmowali mieszkania bartodziejskich chłopów. Do wsi nie powrócili ci, którzy nie mogli lub nie chcieli pracować „u Niemca” oraz osoby, które obawiały się represji, gdyż weszły w konflikt z władzą okupacyjną.

Walory przyrodnicze i turystyka

Radomka – to lewy dopływ Wisły. Jest rzeką o długości ok. 100 km. Zwana dawniej Radomirz, Radomirze, Radomierza. Najstarsze wiadomości historyczne pochodzą z lat 1250 i 1256. Źródliska rzeki Radomki wypływają w lasach konecko-przysuskich (tereny Gór Świętokrzyskich). Następnie rzeka płynie w kierunku północno-wschodnim i wpada do Wisły. „Puszczański” odcinek rzeki zaczyna się od wsi Jastrzębia aż do jej ujścia w miejscowości Kłoda. Rzeka Radomka jest granicą otuliny Kozienickiego Parku Krajobrazowego. Dorzecze rzeki wchodzi w zasięg obszaru chronionego krajobrazu. Radomka to rzeka nizinna, silnie meandrująca, o słabym nurcie, płytka, pięknie wkomponowana w krajobraz lasów i terenów rolniczych. Jest dostępna dla turystyki wodnej. Warto odkryć Radomkę jako miejsce zdrowej rekreacji ruchowej w formie jedno- i dwudniowych spływów kajakowych. Chociaż rzeka zaliczana jest do rzek bezpiecznych to trzeba uważać na trzy progi wodne w okolicach Gorynia na wschód od Bartodziej.

Spływ rzeką czy wędrówka wzdłuż jej brzegów dostarcza możliwości podziwiania dużej różnorodności siedlisk przyrodniczych, w których zachowało się wiele naturalnych krajobrazów i bogactwo faunistyczne. Płynąc kajakiem w ciszy, zaobserwować można świat zwierząt. Bobry zadomowiły się odkąd rzeka stała się czysta, zimuje tu także czapla siwa. Wśród przybrzeżnej roślinności mienią się w słońcu ważki, na wystających rzecznych piaszczystych mieliznach być może będziemy mogli napotkać takie ptaki jak: pliszki siwe i żółte, zimorodki, piskowce, kaczki krzyżówki, nurogęsi. Ze względu na wyjątkowe walory przyrodnicze rzeka Radomka w obrębie Puszczy Kozienickiej objęta jest zasięgiem Europejskiej Sieci Ekologicznej NATURA 2000.

Obszary Natura 2000 to forma ochrony przyrody wprowadzana w Polsce po przyłączeniu naszego kraju do Unii Europejskiej. Są to tereny najważniejsze dla zachowania zagrożonych lub bardzo rzadkich gatunków roślin, zwierząt czy charakterystycznych siedlisk przyrodniczych, mających znaczenie dla ochrony wartości przyrodniczych Europy.

Szlaki rowerowe

Szlak czerwony znakowany, długość 50 km (teren KPK – 35 km) trasa: Bartodzieje PKP – Goryń – Stare Mąkosy – Stoki – rez. Ponty – Augustów -rez. Źródło Królewskie – Garbatka-Letnisko – Czarnolas.

Wypożyczalnia STER Warka ul. Mostowa 30

komorka 601-418-860, telefon 048-667-2281
gadu-gadu 9591236 skype sterwarka
email kajaki@onet.pl, witold@batte.pl
uwaga zamów kajaki na wakacje już dziś

Poleć nas w serwisach społecznościowych

Nowe, wygodne kajaki polietylenowe

BRIO - turystyczny kajak dwuosobowy z miejscem dla dziecka
PRO TOUR 470 - kajak dwuosobowy z lukiem bagażowym i miejscem dla dziecka, długość
Kanadyjka rodzinna na wyprawy, długość 5,2m