historia

Sorkwity — początek szlaku kajakowego

Sorkwity — początek szlaku kajakowego

Sorkwity to miejscowość położona jest w centralnej części województwa warmińsko — mazur­skiego, na Pojezierzu Mrągowskim, na przesmyku między jeziorem Gielądzkim i Lampackim. Teren całej gminy uznany został za obszar o szcze­gólnych walorach przyrodniczo-​​krajoznawczych.

Szlak rzeki Krutyni, jeden z najpięk­niejszych szlaków wodnych w Europie. Wiedzie on przez jeziora: Warpuńskie, Gielądzkie, Lampackie, Lampasz, Dłużec, Białe, Zyzdrój Wielki, Mokre i dalej rzeką Krutynią do J. Bełdany i Rucianego Nidy. Długość całej trasy wynosi ok. 110 km, której pokonanie zajmuje ok. 10 dni.

Sorkwity (Sorquitten)

Pięknie położony zespół pałacowo-​​parkowy nad Jeziorem Lampackim, przy drodze Olsztyn-​​Mrągowo. Tu zaczyna się najsłyn­niejszy na Mazurach szlak kajakowy prowadzący rzeką Krutynią.

Sorkwity miały w średnio­wieczu znaczenie strate­giczne. W miejscu, gdzie obecnie znajduje się Pałac istniała pruska strażnica. Pierwotna nazwa Sarkewite pochodzi najpraw­do­po­dobniej z języka pruskiego i oznacza „sargas” — wartownik i „wieta” — miejsce. Sorkwity nadane zostały przez Wielkiego Mistrza Winrycha von Kniprode braciom Chrystianowi i Ottonowi von Oelsenom w 1379 roku jako dobra rycerskie. Naturalny charakter obronny zadecydował, że za panowania krzyżackiego, brat zakonny Hans von Oelsen postawił na miejscu dzisiejszego Pałacu, drewnianą strażnicę strzegącą Sorkwity przed najazdami Litwinów. W połowie XV wieku dobra kupili von Schlie­benowie, za ich czasów (1593 — 1607) nad brzegiem jeziora Gielądzkiego wybudowano murowany kościół (kilka­krotnie przebu­dowany w latach 1698 – 99, wieża o gotyckim wyglądzie została zbudowana w latach 1701-​​12). Ozdobą kościoła jest bogato zdobiony ołtarz z roku 1715, kazalnica z roku 1694 (dzieło rzeźbiarza Riga z Królewca), barokowa ławka kolatorska z początków XVIII wieku oraz rzeźbiony konfe­sjonał. Przed kościołem znajduje się grobowiec z piaskowca pastora Krügera (zmarł w 1737 roku) oraz obelisk upamię­ta­niający urodzonego w Sorkwitach Jana Fryderyka Goerke (1750−1822), twórcę służby zdrowia w armii pruskiej. Majątek Sorkwity należał do możnych rodów niemieckich (w latach 1750 – 1804 należał do polskiej rodziny Broni­kowskich). W 1788 roku major huzarów Jan Zygmunt Broni­kowski von Oppeln, wybudował w Sorkwitach dwór. Ich świetność zapocząt­kowali jednak dopiero Mirba­chowie, którzy nabyli dobra w 1804 r. Swój rozkwit majątek zawdzięczał Juliuszowi Ulrichowi von Mirbach, który w 1888 r. otrzymał tytuł hrabiowski.

Pałac został wzniesiony w latach 1850 – 1856, w epoce wielkiej popularności neogotyku w archi­tekturze niemieckiej. Styl ten nawiązywał do gotyckich zamków: zróżni­cowana malowniczo bryła, wieżyczki, sterczyny, krenelaże miały sprawiać wrażenie roman­tycznych warownych siedzib. Pałac w Sorkwitach odpowiadał tym dążeniom, podobnie jak budynek dawnej wozowni w formie wieży warownej z basztami na narożach. Pałac założony na rzucie zbliżonym do litery U, ukształ­towany na zasadzie przeni­ka­jących się, zróżni­co­wanych wysokością i wielkością brył, z dominującą, oktagonalną wieżą w północno-​​wschodnim narożu. Od strony północno-​​zachodniej pałacu wzniesiono budynek wozowni, który formą przypomina wieżę zamkową z basztami na narożach. Równo­cześnie z budową pałacu został ukształ­towany park krajo­brazowy, który obejmował kompozycją także półwysep na jeziorze (tam m.in. założono winnice i już po paru latach produ­kowano własne wino). Egzotyczną atrakcją drzewostanu parkowego jest miłorząb japoński rosnący przy pałacu. Za czasów von Mirbachów Sorkwity przeżywały najlepsze 110 lat rozwoju.

Podczas pierwszej wojny światowej, armia Samsonowa po kilku­dniowym pobycie spaliła Pałac w nocy z 26 na 27 sierpnia 1914 roku w przeddzień klęski pod Olsztynkiem. W ogniu spłonęło całe umeblowanie wraz z nagro­ma­dzonymi zbiorami. Ocalały podobno tylko mury magistralne. Hrabia Mirbach miał wówczas 75 lat, majątek zapisał bratankowi, baronowi Bernardowi von Paleske (adiutant Cesarza Wilhelma II). Baron odbudował rezydencję w latach 1922 – 1923 dokładnie według pierwowzoru. Pod zarządem rodziny von Paleskich, Sorkwity i Pałac pozostawały do 1945 roku, stając się miejscem spotkań polityków niemieckich i pruskich. II wojnę światową pałac przetrwał w dobrym stanie, rozgrabiono jedynie wyposażenie wnętrz. Po drugiej wojnie światowej Pałac należał do miejscowego PGR-​​u, a w 1957 roku został przekazany Zakładowi Maszyn Rolniczych ‚Ursus’ z Warszawy. Od 1998 Pałac jest w rękach prywatnych.

Gierłoż — kwatera Hitlera

W Europie istniało kilka kwater głównych Wodza Trzeciej Rzeszy. Większość wojennych kwater, tak jak Wilczy Szaniec, znajdowało się w oddaleniu od dużych miast, wewnątrz dużych kompleksów leśnych, otoczonych jeziorami i bagnami co ułatwiało ukrycie przed oczami pilotów i.prawie niemożliwy dostęp lądem.

W lipcu 1940 roku twórca „Organi­sation Todt”, 50-​​letni gen. mjr dr inż. Fritz Todt otrzymał zadanie budowy tajnego obiektu w Die Görlitz (Gierłoż). Inżynierowie Todta byli znako­mitymi specja­listami od budowy umocnień wojskowych i bunkrów. Dlatego to właśnie jemu zlecono przygo­towanie jednego z najsłyn­niejszych i najtaj­niejszych obiektów II Wojny Światowej — kwatery kętrzyńskiej nazwanej „Wilczym szańcem” — „Die Wolfschanze”.

Wczesną jesienią, pod pozorem budowy zakładów chemicznych „Askania” w Gierłoży rozpoczęto prace. Wiosną 1941 roku umocniono nawierzchnie dróg, założono bocznicę kolejową a.na rozległych łąkach wybudowano lotnisko. Pod drzewami powstawały bunkry i umocnione zabudowania. Główne bunkry nie posiadały okien i kształtem przypo­minały prostokątne bloki betonowe lekko zwężające się do góry a do ich wnętrza prowadziło kilkoro drzwi. Ze zdjęć wykonanych w bunkrach wynika niezbicie, iż musiały istnieć tutaj podziemia o kilku kondy­gnacjach. Piętra były zaopa­trzone w windy i inne specjalne zabez­pie­czenia. Wilczy szaniec odznaczał się niezwykle skompli­kowanym systemem bezpie­czeństwa, który zawiódł tylko raz gdy płk Claus hrabia Schenk von Stauf­fenberg przemycił bombę.

Ścisły obszar kwatery wynosił 250ha, lasu — 800ha. Całość zabez­pieczona była zaporami z drutu kolczastego oraz polami minowymi o szerokości od 50 do 100m. Cały obszar kwatery składał się z.trzech koncen­trycznie położonych stref bezpieczeństwa.

Wioska żeglarska w Mikołajkach

Mikołajki potocznie zwane są letnią stolicą Mazur. Miasto leży nad jeziorem Mikołajskim. Mikołajki są także przystanią Żeglugi Mazurskiej. Najważ­niejszym zabytkiem miasta jest XIX-​​wieczny kościół ewangelicki.

Miasto najbardziej znane jest żeglarzom, gdyż właśnie tędy przebiega głóny szlak szuwa­rowych wędrówek. W wiosce żeglarskiej znajduje się duży, dobrze wyposażony port, liczne tawerny, smażalnie i bistro. W sezonie odbywa się tutaj wiele imprez cyklicznych, regat itp.

Historia Mikołajek: pierwotnie wieś kościelna, wzmian­kowana w 1444r. Zasiedlone przez ludność pocho­dzenia polskiego, głównie emigrantów z Mazowsza, w XV-​​XVI w. Ok.1550r. rozpoczął się napływ osadników niemieckich. Pierwszy drewniany most powstał w Mikołajkach w.1516r. Prawa miejskie od 1726. Pomimo nasilonej akcji germa­ni­za­cyjnej ludność Mikołajek do.końca XIX w. zachowała polski język i tradycje. W 1945r powróciły do Polski.

Źródło: www​.mazury​.info​.pl

 

Tomaszów, Spała, Inowłódz

Tomaszów, Spała, Inowłódz

3km od Spały znajduje się Bunkier w Konewce
Informacja turystyczna: tel. +48 501 430 321, info@​bunkierkonewka.​eu

Położenie, roślinność, klimat

Wzdłuż doliny Pilicy, na styku czterech mezore­gionów geogra­ficznych: Wzniesień Łódzkich, Wysoczyzny Rawskiej, Doliny Biało­brzeskiej i Równiny Piotr­kowskiej, wchodzących w skład makro­regionu — Wzniesień Południowo Mazowieckich, ciągnie się pas lasów, które są pozosta­łością rozległej niegdyś Puszczy Pilickiej. Jej najpięk­niejszą częścią do dziś są lasy spalskie, które ocalały po inten­sywnym wyrębie w okresie XIX-​​wiecznych przemian przemy­słowych i obu wojen światowych. W drzewo­stanie dominują sosny, spotykamy również świerki, graby, brzozy, jesiony, olchy i dęby, do rzadkości należą jodły i modrzewie.

Świat zwierzęcy jest typowy dla dużych obszarów leśnych centralnej Polski. W lasach spalskich spotkać dziś można zające, lisy, kuny leśne, borsuki, łasice, wydry, bobry, jeże, daniele, jelenie, sarny i dziki, a z ptaków zimorodki, jastrzębie, cietrzewie, dzięcioły czarne, sokoły, pustułki, bociany czarne, żurawie, perkozy –w sumie 130 gatunków. Schrony w Konewce stały się jednym z największych zimowisk nietoperzy w środkowej Polsce. W labiryntach ponie­mieckich bunkrów zimuje kila gatunków nietoperzy, w tym rzadkie Nocek Nattera i Mroczek Późny. W 2009 r. schro­nienie znalazło ponad 1500 nietoperzy, przy czym corocznie ich liczba ulega zwiększeniu.

Znajdują się tu siedliska pięciu gatunków gadów (m.in. jaszczurka zwinka, zaskroniec, żmija zygza­kowata) wszystkie podle­gające całkowitej ochronie i dziewięciu gatunków płazów. Okolice Konewki i wzgórza wokół Inowłodza są ostoją bardzo rzadko wystę­pu­jących owadów. W meandrującej, tworzącej urokliwe zakola, wysepki, staro­rzecza i rozlewiska Pilicy żyje 34 gatunków ryb. Olbrzymie tereny leśne, a także przepły­wająca tu Pilica tworzą osobliwy mikro­klimat, o czym pisze już w 1894 r. piotr­kowski tygodnik „Tydzień”: Opisywać cudów lasów lubocheńskich, imponu­jących obszarem, bogactwem flory, rozma­itością terenu, nie będę wcale próbował. Powiem tylko, że w tym lesie, otaczającym inowłodzką osadą od północy i północnego-​​wschodu, a wynoszącym dwa tysiąca włók — starcy i dzieci prawdziwie rozkosznie cale dnie spędzać mogą, nieomal w domu. Pod względem czysto lekarskim, zasługują pod uwagę: ogromna przestrzeń leśna, grunt przepusz­czalny, piasz­czysto żwirowaty, wyniosłe położenie, a więc wyborny drenaż naturalny, wyklu­czający znaczne wahania w wodostanie gruntowym, położenie zasłonięte od północy, szeroko otwarte od południa, woda bieżąca, obfitość wód źródlanych, krynicznych.

Geologia

Warstwy skalne wystę­pujące w rejonie Tomaszowa ukształ­towały się w erze mezozo­icznej, głównie w okresie jury i kredy ok. 150 mln lat temu i składają się ze skał wapiennych, marglistych łub krzemion­kowych tworząc obszar geolo­giczny zwany Kredową Niecką Tomaszowską. Morze, wielo­krotnie zalewające i cofające się z tych terenów sprawiło, iż wystę­pujące tu osady są pocho­dzenia zarówno morskiego, jak i lądowego.

Płytkie, ciepłe morze z okresu dolnej jury pozostawiło osady o charakterze rafowym z przewagą korali, małży i ostryg. Wypłyca-​​jace się wody morskie w końcu Jury osadziły w rejonie Brzustówki. Wąwału i Niebrowa wapienie (w których miliony lat później wytworzył się system wodonośny Niebieskich Źródeł), z a osadów zalega­jących ciepłe zatoki i rozlewiska powstały później skały węglanowe, oraz płytko denne pokłady piasków, żwirów i iłów zawie­rające do 28% żelaza. Odkryte w XVIII rudy tego metalu dały początek osadzie hutniczej założonej w miejscu, gdzie później powstał Tomaszów Mazowiecki. Pozosta­łością ogromnej rzeki spływającej z Gór Święto­krzyskich w okresie kredy są piaski kwarcowe wystę­pujące w rejonie Białej Góry. Piaskowce tworzące zbocze pradoliny Pilicy, których przykładem są Groty Nagórzyckie powstały w efekcie chwilowego wynurzenia dna morskiego na przełomie dolnej i górnej kredy. W okresie trzeciorzędu ok. 60 mln lat temu cały obszar stał się lądem, a jurajskie wapienie podlegały inten­sywnym procesom denudacji i kraso­wienia. Procesy te wzmagały ruchy tekto­niczne, w wyniku których tworzyły się rowy, uskoki i spękania. Zapewne wówczas wytworzyły się warunki do powstania systemu wodonośnego Niebieskich Źródeł. W wyniku oziębienia klimatu w plejstocenie z północy nasunęły się lodowce, które cofając się pozostawiły na powierzchni złoża iłów, piasków, glin zwałowych, żwirów oraz głazy narzutowe. Wówczas też ukształ­towała się rzeźba terenu z dominu­jącymi równinami morenowymi.

Historia, osadnictwo

Najstarsze ślady osadnictwa na tych terenach pochodzą z okresu paleolitu (ok. 9000 lat p.n.e.). Odkryto je w Inowłodzu, u stóp wzgórza zwanego Legnicą gdzie istniała ówczesna pracownia kamie­niarska. Późniejsze ślady z epoki brązu odkryto w Swolszewicach-​​Borkach — na tutejszym stanowisku arche­olo­gicznym bada się kulturę trzci­niecką z II okresu brązu (1500−1300 lat p.n.e.). Odkryto tam również warstwy wcześniejsze, a wśród nich groby szkie­letowe zawie­rające naczynia i ozdoby z brązu i bursztynu, co wskazuje że ludność tych terenów uczest­niczyła w wymianie handlowej między północą i południem kontynentu. Przed­miotem wymiany były wyroby z metali (w tym złota), bursztyn, sól, skóry i futra. We wsi Tresta (tereny obecnie zalane wodami Zalewu Sulejow­skiego) badano cmenta­rzysko oraz ślady osadnictwa z IV okresu epoki brązu należące do kultury łużyckiej.

Późniejsze ślady pochodzące z okresu halsz­tackiego (750−400 p.n.e.) znalezione zostały w 1930 r. na Białej Górze, nieco młodszy, datowany na ok. 400 lat p.n.e. jest grób wojownika z okresu lateń­skiego odkryty w 1899 r. W latach 1984 – 91 trwały prace na stanowisku arche­olo­gicznym w Ciebło­wicach Dużych, gdzie badano cmenta­rzysko ciałopalne kultury przeworskiej z I-​​III w ne.

Ks. Leon Łomiński w wydanym w 1925 r. „Szkicu histo­rycznym” przytacza ustalenia historyka Karola Potkań­skiego, iż od zarania państwowości polskiej w Puszczy Pilickiej bywali polscy władcy:
 — Władysław Herman, który według podania w 1082 r. ufundował kościół w Inowłodzu.
 — Kazimierz Wielki, fundator zamków w Inowłodzu i Opocznie.
 — Władysław Jagiełło — zatrzymał się w Lubochni w 1410 r. podczas marszu pod Grunwald.
 — Stefan Batory, a później August III odpoczywali we dworze w Lubochni (prawdo­po­dobnie przebywał tu również Stanisław August Poniatowski)

Oprócz pobytów związanych ze zdarzeniami o znaczeniu histo­rycznym polscy władcy i książęta chętnie zjeżdżali w okoliczne lasy na wielkie łowy, bowiem położona w centrum królestwa Puszcza Pilicka obfitowała we wszelką zwierzynę.

W Tomaszowie warto zobaczyć
Niebieskie Źródła

to krasowe wywie­rzyska wypły­wające w miejscu dwóch uskoków tekto­nicznych. Wody zasilające źródła pochodzą z wód opadowych, które są trans­por­towane przez niewielkie potoki do miejsc zwanych ponorami, gdzie giną pod powierzchnią ziemi (takie zjawisko możemy obserwować w Wąwale koło cegielni, w okolicy wsi Wiaderno, w okolicy Grot Nagórzyckich.

Swą nazwę Niebieskie Źródła zawdzięczają niebiesko-​​zielonej barwie wody, która zmienia się w zależności od pory roku, pory dnia i stopnia zachmu­rzenia. Woda jest tu bardzo czysta, praktycznie pozbawiona zanie­czyszczeń chemicznych i fizycznych. Jej średnia tempe­ratura 9 stopni C — waha się w zależności od pory roku. Niebieski kolor wody jest złudzeniem optycznym wynikającym ze zjawiska rozsz­cze­pienia i odbicia światła słonecznego w zbiorniku krysta­licznie czystej wody, którego dno zalega piasek o zawartości ok. 80% kwarcu, zielony pochodzi od minerału –glaukonitu wystę­pu­jącego w skałach wodonośnych.

Pierwsze wzmianki o Niebieskich Źródłach znajdują się w aktach dotyczących młyna i karczmy Utrata pocho­dzących z 1754 r.

Czystość i wydajność źródeł (220 l/​s wg pomiarów z lat 1903-​​04) zwróciła uwagę władz Łodzi na wykorzy­stanie ich w celu zaopa­trzenia w wodę dynamicznie rozwi­ja­jącego się miasta. W latach 1907-​​09 na zlecenie magistratu Łodzi inż. W.H. Lindley opraco-​​wał kompleksowy projekt wodociągów i kanalizacji, który jednak ze względu na koszty nie doczekał się wówczas realizacji (komplet orygi­nalnych projektów znajduje się w Skansenie Rzeki Pilicy).

Uchroniły się źródła przed próbą pozyskiwania z nich wody do celów gospo­darczych przez władze Tomaszowa w latach trzydziestych oraz w czasie II wojny światowej, gdy władze okupacyjne posta­nowiły stąd czerpać wodę dla Łodzi. Niestety w latach pięćdzie­siątych pomysł Lindleya częściowo zreali­zowano. W Brzustówce zbudowano ujęcie wody z Pilicy zasilane przy pomocy dwóch 30-​​metrowych studni głębi­nowych o wydajności 1200 m sześć, na godzinę. Po dziesięciu latach eksplo­atacji pomp, które sięgały warstw wodonośnych Niebieskich Źródeł, w 1961 r. okazało się, że odwodniły one cały system na tyle, że źródła przestały wybijać. Pracę pomp ograniczono, a w 1990 r. całkowicie przerwano, dzięki czemu ocalono te jedne z najpięk­niejszych źródeł krasowych w Europie.

Początkowo woda z niebieskich Źródeł odpływała do Pilicy w pobliżu Brzustówki, zasadnicze zmiany zaszły w 1936 r. gdy władze Tomaszowa posta­nowiły utworzyć tu park turystyczno-​​przy-​​rodniczy. W wyniku prac powstały trzy wyspy (Kacząt, Samotnego Modrzewia, Płaczących Wierzb), wykopano kanały, umocniono brzegi, zniszczono przy tym pierwotną roślinność, sadząc drzewa i rośliny obce w tym środowisku.

Niebieskie Źródła uznane zostały za zabytek przyrody już w 1928 r., w 1948 Urząd Wojewódzki w Łodzi uznał je za zabytek rozle­gający ochronie, a od 1961 r. wraz z przyległym terenem tworzą rezerwat. W latach 1954 – 55 przepro­wadzono planową restytucję Niebieskich Źródeł, w 1957 r. saperzy Wojska Polskiego umocnili groblę oddzie­lającą koryto Pilicy od basenu źródeł, chroniąc w ten sposób wywie­rzyska przed powodzią.

Pałac Ostrowskich (obecnie Muzeum Tomaszowa)

Jednym z najcen­niejszych zabytków archi­tektury jest klasycy-​​styczny pałac rodziny Ostrowskich. Wzniesiony przez Antoniego Osiow­skiego w 1812 r. wg projektu Lessla jako letniskowa rezydencja rodzinna, został przed rokiem 1830 rozbu­dowany — na parterowym budynku dobudowano piętro. Charak­te­ry­stycznym akcentem archi­tek­to­nicznym budynku jest trzykon­dy­gnacyjna wieża zwieńczona sześcio­kątnym hełmem, skąd, jakoby ówczesny właściciel miał obserwować rozkwit miasta. W pałacu znajdowała się kaplica i oranżeria. Obok wzniesiono później zabudowania dworskie, z których część — stajnie i dom oficja­listów zachowała się do dziś. Wokół pałacu założono park, ogrody i sad. W latach dwudziestych XIX w. pałac stał się siedzibą gminy przenie­sionej tutaj z Ujazdu. Obecnie mieści Muzeum Tomaszowa im. Antoniego hr. Ostrow­skiego z bogatymi zbiorami w działach: histo­rycznym, arche­olo­gicznym etnogra­ficznym, przyrod­niczym i sztuki współ­czesnej. Rodzynkiem muzealnej kolekcji jest wydobyty w 1997 r. z Pilicy niemiecki trans­porter opancerzony SdKfz 251 Rosi, który zatonął w rzece przy końcu II wojny światowej, podczas ucieczki Niemców pod naporem Armii Radzieckiej. Pojazd pieczo­łowicie odrestau­rowany, odzyskał oryginalny wygląd i jest całkowicie sprawny technicznie (uczestniczy w coraz częściej organi­zo­wanych wystawach i zlotach pojazdów militarnych). W dobrym stanie przetrwało wyposażenie pojazdu, a ocalałe fragmenty dokumentów pozwoliły na ustalenie przyna­leżności bojowej i składu załogi pojazdu.

Kościół ewangelicki św. Trójcy

Między kamie­nicami dawnego rynku (Plac Kościuszki) stoi jeden z najstarszych murowanych budynków Tomaszowa — klasy­cy­styczny kościół ewangelicki wzniesiony staraniem Antoniego Ostrow­skiego w latach 1823 – 29. Wewnątrz klasy­cy­styczny ołtarz i zabytkowe organy na galerii wspartej na kolumnach.

Jatki

W narożu Placu Kościuszki (dawnego Rynku Św. Józefa) przy stromo opadającej w stronę Wolbórki wąskiej ulicy Rzeźniczej w I poŁ XIX w. zbudowano jatki — miejsce ówczesnego handlu mięsem Niegdyś arkadowe podcienia osłaniające przed promieniami słonecznymi mięsne tusze wykładane na drewnianych stołach (wszak chłodni w tych czasach nie było) — dziś odrestau­rowane, zaadap­towane zostały na potrzeby Galerii Arkady. Organi­zowane są tu spotkania autorskie, koncerty muzyczne, spotkania z przed­sta­wi­cielami świata kultury, nauki i polityki.

Kościół Św. Antoniego Padewskiego

zbudowany w latach 1862 – 64 w stylu neore­ne­sansowym wg projektu A. Marconiego, później rozbu­dowany, w 1891 r. uzyskał swój ostateczny kształt ‚trójnawowęj bazyliki z dwoma wieżami i neokla­sy­cy­stycznym frontonem, skierowanym w stronę wylotu ul Piłsud­skiego i Placu Kościuszki. Wewnątrz dwa obrazy Wojciech Gersona i krucyfiks z białego marmuru.

Kościół ewangelicki Zbawiciela

zbudowany w latach 1897 – 1902 w stylu neogo­tyckim, wg projektu warszaw­skiego architekta P. Hofera; trójnawowy, z dwoma wieżami bocznymi i 60-​​cio metrową środkową z zegarem. Wnętrze zdobią obraz Wojciecha Gersona Spotkanie Zmartwych­wstałego z Marią Magdaleną oraz piękne witraże, marmurowa chrzcielnica i 31 głosowe organy koncertowe.

Elementy XIX-​​wiecznej archi­tektury przemy­słowej i fabrykanckiej

Oryginalny budynek fabryczny „Batavii” z 1827 r. nad Wolbórką (późniejsza Fabryka Filców Technicznych). Fragmenty infra­struktury i budynki z początków działalności Fabryki Sztucznego Jedwabiu (późniejszego „Wistomu”).
Intere­su­jącymi akcentami archi­tek­to­nicznymi Tomaszowa są także fabry­kanckie rezydencje z przełomu XIX i XX w.: Pieschów z 1895 r. (Barlickiego 32), Rhodego z 1903 r. (Św. Antoniego 42 –obecnie Pałac Ślubów), Landsberga (Konstytucji 3-​​go Maja 48), Klein­diensta (Spalska 120).

Skansen Rzeki Pilicy i Nadpilicza

położony obok Niebieskich Źródeł przy moście w Brzustówce, gromadzi zbiory związane z histo­rycznym i gospo­darczym znaczeniem Pilicy w dziejach regionu. Największym ekspo­nowanym obiektem jest młyn wodny z połowy XIX w. pochodzący ze wsi Kuźnica Żerechowska nad Luciążą przeniesiony do skansenu i tu zrekon­struowany. We wnętrzu, prócz orygi­nalnego wyposażenia znajduje się ekspozycja dotycząca młynarstwa z modelami i dioramami różnych typów młynów. Obok młyna kolekcja kół młyńskich, stuletnia barka typu Szczupak, oraz wojskowy kuter rzeczny i most pontonowy. Najcie­kawszym eksponatem zbiorów dotyczących II wojny światowej jest odrestau­rowany niemiecki, opancerzony ciągnik artyle­ryjski Luftwaffe (na podwoziu SdKfz 8 DB 10) wydobyty z Pilicy. Jest to jedyny zachowany egzemplarz tego proto­ty­powego pojazdu. Można tu zobaczyć ciągnik artyle­ryjski Famo oraz czołg T-​​34. Wśród eksponatów repre­zen­tu­jących archi­tekturę regionu warto wymienić XIX wieczny, drewniany budynek poczekalni kolejowej Czarnocin. W skansenie zgromadzono bogate zbiory pamiątek, zdjęć i dokumentów związanych z historią regionu. W 2005 r. Skansen uzyskał Certyfikat Polskiej Organizacji Turystycznej na najlepszy turystyczny produkt roku.

Groty Nagórzyckie

położone na południowych krańcach miasta, to dawne wyrobiska białego piasku, który okoliczni mieszkańcy zaczęli wydobywać już w XVIII w. Skała piaskowa usytuowana w stromym zboczu prado-​​liny Pilicy stosunkowo łatwo dawała się drążyć przy pomocy ręcznych narzędzi. Z czasem nisze przekształciły się w obszerne jaskinie, których strop opierał się na wielkich filarach piaskowych, do których mogły wjeżdżać wozy konne. Poszczególne jaskinie miały swoje nazwy np. Niedź­wiedzia, Boczna, Taneczna, Złodziejska. Najdłuższa z nich liczyła 120 metrów. W 1926 roku powstały plany grot wykonane przez Stanisława Ślązaka i Bronisława Maleją, młodych entuzjastów krajo­znawstwa. Na początku XIX w. władze carskie zabroniły wydobywania piasku, gdy wskutek zawalenia jednej z jaskiń zginął miesz­kaniec Nagórzyc. (Ze względu na zapadnięte sklepienia obecnie niedostępne).

Biało­brzegi

wschodnie przed­mieście Tomaszowa, ciekawy drewniany kościół konstrukcji zrębowej z 1746 r. wzniesiony w miejscu budowli z 1470 r.

W OKOLICY:
Biała Góra

pierwsza wzmianka o tutejszych białych piaskach pochodzi z 1883 r., a w 1922 r. geolog Bohdan Koziński rozpoczął, konty­nuowaną do dziś, eksplo­atację złóż w Białej Górze metodą odkrywkową. Piaski tych złóż zawierają ok. 80% przezro­czystego kwarcu i są doskonałym surowcem do produkcji w przemyśle szklarskim. W pobliżu kopalni nad samym brzegiem Pilicy istnieją wyrobiska piasku zwane „Małymi Grotami”.

Smardzewice

we wsi znanej od XV w. znajduje się zespół klasztorny: barokowy kościół Św. Anny zbudowany w latach 1683– 1701, z bogatym wystrojem wnętrza i wyposa­żeniem z XVII-​​XVIII w. oraz klasztor oo. Franciszkanów z lat 1722 – 26, otoczony murem z dwoma bramami i basztami. Dzwonnica z początku XVIII w. z dzwonami z roku 1661. Kaplica na cmentarzu z XVIIw. Nad Zalewem Sulejowskim przystań żeglarska, ośrodki wczasowe, restauracje.
4 km na zachód w pobliżu leśni­czówki Książ znajduje się, utworzony w 1934 r. z inicjatywy prezydenta Mościckiego i poloni amery­kańskiej rezerwat żubrów, obecnie Ośrodek Hodowli Żubrów im. Prezydenta RP I. Mościckiego w Smardze­wicach. Na terenie 72,4 ha żyje tam, utrzy­mywane na poziomie ok. 20 sztuk, sado hodowlane żubrów. Wszystkie wyhodowane tu zwierzęta posiadają swój rodowód zapisany, wraz z imionami i numerem, w Księdze Rodowodowej. Zwiedzający mogą oglądać żubry z tarasu m specjalnie przygo­towanej zagrodzie pokazowej (dojście lub dojazd bryczką od parkingu ścieżką dydak­tyczną ok. 2,5 km). Cieka­wostkami są: zachowane od początków istnienia ośrodka oryginalna brama wjazdowa i mała dzwonnica.

Zalew Sulejowski

sztuczne jezioro powstałe w 1974 r. poprzez spiętrzenie wód Pilicy zaporą w Smardze­wicach. Akwen ma powierzchnię ponad 2100 ha i długość 17 km, zapora na Pilicy ma 1200 m długości i 16 m wysokości, po jej koronie biegnie droga Smardzewice-​​Borki. W trzy-​​przęsłowym jazie zapory znajduje się turbina napędzająca generator elektrowni o mocy 3 MW. Zalesione w dużej części brzegi, urozmaicona linia brzegowa sprawiają że Zalew Sulejowski jest atrak­cyjnym miejscem wypoczynku i uprawiania żeglarstwa. Wokół zalewu wiele pół biwakowych, ośrodków wczasowych i pensjonatów, wśród nich doskonale zagospo­da­rowany ośrodek wypo-​​czynkowo-​​szkoleniowy — Borki, w Swolsze­wicach Małych z plażą i campingiem (najlepszym w Polsce od 1994 r.).

Sulejów — Podklasztorze

nad Pilicą przy południowym krańcu Zalewu Sulejow­skiego leży ufundowane w 1176 r. przez Kazimierza Sprawie­dliwego opactwo Cystersów! Uforty­fi­kowany zespół budynków klasz­tornych wraz z późno­ro­mańskim kościołem stanowi jeden z najcen­niejszych zabytków średnio­wiecznego budow­nictwa obronnego w Polsce. Oprócz kościoła zachowało się wschodnie skrzydło z kapitu­larzem i krużgankiem, późno­go­tyckie obwarowania z wieżami, zabudowania gospo­darcze i arsenał.

Wolbórz

gród wzmian­kowany w 1065 r. przekształcony w kasztelanię, w początkach XII w. siedziba biskupstwa kujaw­skiego, w 1273 r. uzyskał prawa miejskie. W 1409 r. Władysław Jagiełło koncen­trował tu wojska przed wyprawą na wojnę z Krzyżakami. W latach 1768 – 73, wzniesiono zespół pałacowo-​​parkowy, początkowo rezydencja biskupów kujawskich. W mieście XV wieczna kolegiata św. Mikołaja. W latach 1553 – 59 wójtem był Andrzej Frycz-​​Modzewski — biskup, wybitny pisarz epoki renesansu. W Pożar­niczym Centrum Historyczno-​​Edukacyjne Ziemi Łódzkiej ekspozycja zabyt­kowego sprzętu pożar­niczego i pamiątek związanych z historią straży pożarnej. W pobliskich Bogusia wicach XVIII — wieczny dwór, park i stadnina koni.

Będków

miejscowość wzmian­kowana w latach 1232 – 33, położona przy szlaku handlowym wiodącym z Piotrkowa, była znaczącą osadą targową od XV do XIX w. posiadała prawa miejskie. Zachował się dawny miejski układ przestrzenny ze zwartą zabudową i dwoma rynkami. W 1462 r. właściciele Będkowa Piotr i Mikołaj Spin-​​kowie ufundowali murowany kościół pw. NMP. W gotyckiej, jed-​​nonawowej, zorien­towanej świątyni znajduje się XV w. obraz Matki Boskiej ( w 1770 r. uznany za cudowny), rokokowy tron biskupi, w portalu tablica fundacyjna (ozdobiona trzema herbami: Abdank, Prus i Jastrzębiec). W pobliskich: Rososze drewniany kościół z 1762 r. (zorien­towany , konstrukcji zrębowej), Praszkach izba pamiątek po Włady­sławie Reymoncie, który tu spędził młodość.

Rokiciny

od 1846 r. do czasu zbudowania linii kolejowej z Łodzi do Koluszek na tutejszą stację kolei warszawsko-​​wiedeńskiej przywożono towary przemysłowe trans­por­towane dalej wozami konnymi do Łodzi i Tomaszowa. Tuż obok przejazdu kolejowego znajduje się budynek zajazdu poczty konnej wzniesiony w 1848 r. W pobliskim Łaznowie warto zobaczyć modrzewiowy kościół o konstrukcji zrębowej z rokokowym wystrojem wnętrza, ufundowany w 1755 r. przez biskupa Sebastiana Dembowskiego.

Ujazd

stara osada o charakterze miejskim, wzmian­kowana już w 1238 r. jako włości rycerza Racibora, podłowczego łęczyckiego, w 1428 r. otrzymała prawa miejskie. W latach 1429 – 74 po wybudowaniu nieist­nie­jącego dziś) zamku stał się strate­gicznym grodem, na granicy Mazowsza. Zabytki: barokowy kościół zbudowany w latach 1676 – 80 z bogatym wyposa­żeniem wnętrza: barokowym ołtarzem z drugiej połowy XVIII w., XVII– wiecznym obrazem szkoły włoskiej, marmurowym nagrobkiem przed­sta­wiającym rycerza Jana Szcza­wiń­skiego w zbroi, naprzeciw drewniana plebania z 1850 r., na cmentarzu kaplica św Anny z 1834 r. W 14 hektarowym parku nad rzeka Piasecznicą, neogotycki dwukon­dy­gnacyjny pałac zbudowany w 1812 r. przez A. Ostrow­skiego. Prawa miejskie utracił w 1869 r. pozostając w cieniu dynamicznie rozwi­ja­jącego się Tomaszowa.

Lubochnia

duża wieś nad rzeką Lubochenką na północ od Tomaszowa, pierwsze wzmianki o istniejącej tu parafii pochodzą z 1111 r.; wieś książęca lokowana w 1335 r. przez Władysława Księcia Łęczyckiego i Dobrzyń­skiego. Obozowały tu wojska Władysława Jagiełły ciągnące pod Grunwald w 1410 r., a w 1655 r. oddziały Stefana Czarneckiego, miejsce walk oddziałów gen. H. Dąbrow­skiego i potyczek powstańców w 1863 r. W centrum wsi kościół Wniebo­wzięcia NMP z XVI w. przebu­dowany na przełomie XIX i XX w., dwie wieże nakryte wydatnymi, ciekawie uformo­wanymi hełmami, wewnątrz bogata polichromia, obok kościoła dzwonnica z XVIII w. Na cmentarzu grób Karoliny Augusty Bogusławskiej, żony twórcy polskiego teatru Wojciecha Bogusław­skiego. Wraz z pobliskim Lubochenkiem dawna siedziba utworzonego w XVIII w. Urzędu Leśnego a później nadleśnictwa.

Lubochenek

drewniany, piętrowy pałacyk — miejsce pobytów cara Aleksandra III przed wybudo­waniem rezydencji w Spale, pierwsza siedziba nadle­śnictwa. Przy wejściu głaz z wyrytymi carskimi inicjałami i datą: 1884.

Małecz

istniejący tu zespół dworski (XVIII i 2 poł. XIX w.): folwark, pałacyk myśliwski i park należał do hr. Ostrow­skiego. Ok. 1568 r. wieś Małecz wraz ze Skrzynkami zakupił A. Frycz Modrzewski i tu jest prawdo­po­dobnie pochowany.

Czerniewice

stara wieś wzmian­kowana w 1396 r., spalona podczas potyczki oddziałów Czarneckiego z wojskami szwedzkimi w 1656 r. We wsi drewniany kościół konstrukcji zrębowej 2 poł. z XVIII w. Wewnątrz ciekawy XVII wieczny ołtarz. Przy drodze do Krzemienicy kapliczka z 1635r. W samej miejscowości jedno­nawowy, późno­gotycki kościół z 1600 r., z okazałym renesansowym ołtarzem.

W SPALE WARTO ZOBACZYĆ:
Przydrożna kapliczka Św. Jana

z 1874 – 78 r., najstarszy murowany obiekt w Spale, ufundowana przez Adama Pająka z Królowej Woli, na rzucie kwadratu, wys. 3.70 m, elewację frontową zwieńcza trójkątny szczyt z tabliczką fundatora. Wewnątrz rzeźba Św. Jana Nepomucena i drewniany ołtarzyk Matki Boskiej.

Hotele „Rogacz” i „Dzik”

dawniej „Savoy” i „Bristol”, dawne budynki dla gości carskiej rezydencji, piętrowe, murowane z czerwonej cegły. W czasie I wojny światowej w budynkach mieściły się szpitale. „Rogacz” zachował pierwotny wygląd elewacji z dwuspa­dowymi dachami, mansar­dowymi oknami zwień­czonymi drewnianymi zdobieniami oraz balkonami z kutymi balustradami. W pobliżu, w 2006 r. odsłonięto obelisk poświęcony Prezy­dentowi RP Ignacemu Mościckiemu.

Wozownia

późniejsze garaże i przyle­gający do niego budynek oranżerii z ciekawą elewacją z podwójnymi zwień­czonymi łukami oknami –mieszczący obecnie komfortowe apartamenty hotelowe — „Rezydencja”.

Budynek dawnej elektrowni wodnej

przy jazie spiętrzającym wody Gaci — obecnie ogródek letni „Turbina”.

Budynek stacji pomp z okrągłą wieżą ciśnień

z czerwonej cegły o wysokości 36 m — tuż przy drodze Tomaszów-​​Inowłódz.

Willa Wielo­pol­skiego

w parku, murowana z czerwonej cegły, w części otynkowana, siedziba zarzą­dza­jącego carską rezydencją margrabiego Zygmunta Wielo­pol­skiego (później funkcję tą pełnił jego syn — Władysław), w latach 1927 – 39 zakład wycho­wawczy dla 35 sierot założony z inicjatywy Michaliny Mościckiej i Aleksandry Piłsudskiej.

Drewniane budynki Straży Kozackiej

z czasów carskich: wokół Spały przy drogach do Glinnika (tzw. dróżni­czówka), Konewki i Ciebłowic i Tomaszowa. W pobliżu tego ostatniego budynku, w lesie znajduje się grób żony hr. Wielo­pol­skiego, Marii, która popełniła samobójstwo, gdy odkryto jej romans z jednym z carskich oficerów stacjo­nu­jących w Spale.

Pałacyk szwaj­carski

dawny dom dla gości, położony w pobliżu mostu, parter murowany, piętro z drewnianych bali z loggią wspartą na drewnianych słupach i ozdobnymi balustradami, obok „chińska” altanka z wielo­bocznym dachem.

Rezydencja łowczego

zespól zabudowań, w czasie I wojny światowej zakład karno-​​wychowawczy zlikwi­dowany w 1923 r.

Posąg żubra

symbol Spały, odlany ze spiżu w Petersburgu, w latach 1862 – 1915 stał w Białowieży, wywieziony pod koniec I wojny światowej do Moskwy, zwrócony władzom polskim, w 1921 r. stanął na dziedzińcu Zaniku Królew­skiego w Warszawie, skąd w 1928 r został przewieziony do Spały i ustawiony w pałacowym parku na tyłach pałacu, z którego obecnie zachował się jedynie kamienny fundament.

Kaplica Matki Boskiej Królowej Korony Polskiej

zbudowana w 1923 r. wg projektu architekta Kazimierza Skórewicza, z drewna sosnowego w stylu zakopiańskim z dachem krytym gontem. W 1927 r. otrzymała nowy wystrój wnętrza z wirażami Jana Winiarza, a w 1933 r. poświęcono ołtarz dłuta Ludwika Konarzew­skiego ufundowany przez leśników. Obok Kościół Polowy Armii Krajowej zaaran­żowany pod gołym niebem na prosto­kątnym placyku, obok kaplicy, otoczonym palami ze stacjami Męki Pańskiej — Droga Krzyżowa Armii Krajowej, z drewnianym zadaszonym ołtarzem.

Dom Pamięci Walki i Męczeństwa Leśników i Drzewiarzy Pol-​​skich im Adama Loreta

w drewnianej leśni­czówce w stylu zakopiańskim mieści się ekspozycja upamięt­niająca walkę leśników z okupantami w czasie II wojny światowej, przed budynkiem pomnik dłuta Władysława Władyki z inskrypcją: leśnikom i drzewiarzom polskim poległym i zamęczonym w okresie II wojny światowej — koledzy.

Grota myśliwska

kamienny kopiec w lesie na lewym brzegu Gaci z ułożonych w piramidę głazów narzu­towych, jak głosi legenda w miejscu upolowania przez cara Aleksandra III pierwszego jelenia w spalskich lasach. Zbudowany w latach 1933 – 35 przez leśników z głazów narzu­towych zwożonych przez gospodarzy z Królowej Woli z okolicznych lasów. Na jednym z kamieni można znaleźć inicjały cara i datę polowania — 1894 r. na innym, wykuto datę śmierci i imię –Lord, ulubionego psa myśliw­skiego prezydenta Mościckiego. Bliżej Pilicy do niedawna stała drewniana altana w kształcie grzyba, pamię­tająca czasy carskich pikników, później miejsce chętnie odwiedzane przez prezydenta RP i gości organi­zo­wanych tu przez niego myśliwskich uroczy­stości i biesiad. Cenną pamiątka dawnej Spały jest kolekcja poroży, którymi zaproszeni na polowania goście obdaro­wywali gospodarzy. Część kolekcji zdobiącej pałac przetrwała do dziś i jest własnością gminy. Wyeks­po­nowana jest w restauracji Pod żubrem.

Schron kolejowy i bunkry

w Konewce 3 km na północ od Spały, zbudowane przez Niemców w czasie II wojny światowej — (opis dalej), na północ od Konewki pozostałości parku i ruiny rezydencji Edwarda Gierka z lat siedem­dzie­siątych ubiegłego wieku.

ZABYTKI INOWŁODZA
Kościół Św. Idziego

położony na wysokim, lewym brzegu Pilicy, góruje nad osadą okolicą. Legenda głosi, że ufundował go Władysław Herman ok roku 1086 jako wotum z okazji urodzin Bolesława Krzywo­ustego Jednak współ­czesne badania arche­olo­giczne datują powstanie kościoła na połowę XII w. Pierwotnie wzniesiony jako kaplica, od 1520 r. był kościołem parafialnym. Jest to budowla w stylu romańskim, orien­towana, jedno­nawowa, murowana z piaskowca na rzucie prostokąta z półkolistą absydą od wschodu i smukłą okrągłą wieżą od zachodu. Kościół był odnawiany ok. 1790 r. i na prze łomie XIX i XX w. Uszkodzony podczas działań wojennych w 1915 r. został po wojnie prowi­zo­rycznie odbudowany. Rekon­strukcji, a właściwie przebudowie poddano go w latach 1936 – 38 z inicjatywy prezydenta Mościckiego. Podwyższono wówczas wie żę, zmieniono kształt okien, zlikwi­dowano wieżyczkę na dachu który w miejsce strzechy pokryto dachówką. Cieka­wostką jest wykonane prawdo­po­dobnie w czasie odbudowy „tajemne” przejście do lochów w formie odchy­lanego fragmentu muru przy schodach na wieżę. Na uwagę zasługuje cenny, gotycki, XV-​​wieczny krucyfiks.

Ruiny zamku z połowy XIV w.

Znajdują się na terasie zalewowej Pilicy, na naturalnym wznie­sieniu. Zbudowany był z piaskowca na rzucie prostokąta o wymiarach ok. 50 na 30 m, otoczony fosą połączoną z Pilicą. Zniszczony przez wojska szwedzkie w XVII w. popadł w ruinę. Do dziś zachowały się jedynie fundamenty z pozosta­ło­ściami piwnic i baszt na narożach oraz ślady fosy.

Kościół parafialny Św. Michała Archanioła

zbudowany w 1520 r. w centrum osady nad rzeką. Przebu­dowany gruntownie w XIX w. w stylu neogo­tyckim, orien­towany, murowany, jedno­nawowy. Zachował wiele elementów stałych oraz zabytków ruchomych z XVI w., w tym, jak głosi podanie, cudowny obraz Matki Boskiej Bolesnej, oraz gotycki relikwiarz ze szczątkami św. Idziego.

Bożnica z początku XIX w.

murowana, orien­towana, zbudowana na rzucie prostokąta, z kwadratową salą dla mężczyzn i prosto­kątnym przed­sionkiem, ponad którym znajdowała się sala dla kobiet.

W OKOLICACH:
Zakościele

wieś granicząca z Inowłodzem, położona na lewym brzegu Pilicy, bogate tradycje rękodziel­nictwa ludowego (słynne wycinanki), nad zakolami Pilicy kilka ośrodków wypoczyn­kowych. Zachował się XIX-​​wieczny budynek „Nowy Dwór” stacji klimatyczno-​​leśnej, w którym w latach 1907 – 1914 gościł często znany poeta Julian Tuwim (obecnie gospo­darstwo agrotu­ry­styczne). Obok pozostałości pieca hutniczego z poł. XIX w. Na terenie Chrze­ści­jań­skiego Centrum Młodzie­żowego dawna willa — Urbanówka zbudowana ok. 1900 r. przez rzeźbiarza Urbanowskigo, z orygi­nalnymi malowidłami z początku XX w. na sklepieniach oraz wiszący, „bujany” most na wyspę w zakolu Pilicy, nietypowej konstrukcji z lat 80-​​tych XX w.

Teofilów

miejscowość letniskowa przy drodze ze Spały, miejsce wypoczynku Juliana Tuwima, w pobliżu stare kopalnie kamienia wapiennego, nad Pilicą przystań kajakowa, obok na wznie­sieniu schrony „Linii Pilicy” z II wojny św.

Królowa Wola

stara wieś, wzmian­kowana już w 1495 r., powstała z woli króla Władysława Hermana, a właściwie jego żony (stąd jej nazwa), we wsi Dom Ludowy ufundowany przez prezydenta Mościckiego w 1932 r.

Studzianna

wieś znana już w 1411 r., przekazana przez Władysława Jagiełłę I staroście radom­skiemu Dobro­gostowi Czarnemu. We wsi kościół Św. Józefa z lat 1696 – 99, wzniesiony w stylu barokowym, wewnątrz ołtarz z XVIII w. z obrazem Św. Józefa z późniejszego okresu, kaplica Św. Anny z 1730 r. na Dziewiczej Górze z obrazami: Matki Boskiej Studzieńskiej i Św. Anny z Marią z XIX w. , I obok studnia z XVIII w. słynąca z uzdra­wiającej wody.

Poświętne

granicząca ze Studzianna stara wieś znana już w XIV w., na wzgórzu zespół kościelno-​​klasztorny z pierwszej połowy XVIII w., w skład którego wchodzą: barokowa bazylika św. Filipa Neri, z | XVIII w., trójnawowa, na planie krzyża z kopułą, z cudownym obrazem Matkri Boskiej Święto­ro­dzinnej oraz jedno­piętrowy klasztor zbudowany na rzucie prostokąta, z późno­ba­ro­kowymi elewacjami. Całość otoczona murem z barokowymi bramami. Wewnątrz murów dwie dzwonnice. W pobliskim Anielinie kamienny obelisk w pobliżu miejsca śmierci majora Henryka Dobrzań­skiego — Hubala zwany Szańcem Hubala.

Rzeczyca

duża wieś znana już w 1335 r., siedziba gminy z bogatymi tradycjami artystycznego rękodzieła ludowego, tkactwa, kowalstwa. We wsi neore­ne­sansowy kościół z końca XIX w. z bogatym wystrojem wnętrza ( z elementami z XVI w. — chrzcielnica, kropielnica, krucyfiks oraz obraz). W parku dworskim kapliczka z 1607 r. ufundowana przez Maciej Grotow­skiego, upamięt­niająca zwycięską bitwę Zygmunta III z rokoszanami Zebrzy­dow­skiego pod Guzowem.

Fryszerka

osada na prawym brzegu Pilicy, w XVIII w. istniały tu dwa piece hutnicze — fryszerki, obecnie miejscowość letniskowa, zachowany drewniany młyn wodny z początku XX w.(obecnie znajdują się tu stawy rybne i restauracja), nad rzeką stanica ZHP.

Kozłówka — Pałac Zamoyskich

KOZŁÓWKA

Wieś Kozłówka leży w północnej części województwa lubel­skiego, 9 km na zachód od Lubartowa. Zespół pałacowo-​​parkowy jest usytuowany przy szosie, na skraju wsi, nad czystą rzeczką Parysówką, w okolicy raczej płaskiej, ale odzna­czającej się wyjąt­kowymi warto­ściami przyrod­niczymi. Kilka kilometrów na południe od pałacu rozciąga się Kozło­wiecki Park Krajo­brazowy ze wspaniałymi sosnowo-​​dębowymi lasami, w których licznie występują dziki, jelenie i sarny, a z rzadszej zwierzyny — daniele.

Zarówno Lasy Kozło­wieckie, jak i położone za nimi żyzne tereny rolnicze, wchodziły niegdyś w skład wielkich dóbr ziemskich, które sięgały prawie do samego Lublina. Właści­cielami tych włości byli w pierwszej połowie XV w. Tęczyńscy, w latach 1446 – 1532 Oleśniccy, a po bezpo­tomnej śmierci Anny z Herburtów Oleśnickiej odzie­dziczył je w 1541 r. kasztelan poznański Andrzej z Górki. Później dobra przeszły na Szamo­tulskich, do których należały w latach 1570 – 1620. Kolejnymi dziedzicami byli: do 1645 r. starosta parczewski Piotr Daniłowicz, do 1661 r. rotmistrz królewski Jacek Micha­łowski, do 1685 r. wojewoda płocki Samuel Jerzy Prażmowski, na początku XVIII w. kniaź Michał z Kozielska Puzyna, do 1728 r. podsędkowa lubelska Jadwiga Niemyska.

Ośrodkiem klucza był początkowo Dys, później Kamionka, a od XVIII w. na czoło wysunęła się Kozłówka — rezydencja właścicieli dóbr. Co najmniej 60 lat przed wybudo­waniem pałacu istniał już w Kozłówce dwór. Są o nim wzmianki w dokumentach z 1676 r. i z pierwszych lat XVIII w.; nie wiadomo jednak, gdzie dokładnie był położony.

DZIEJE PAŁACU

Fundatorem pałacu był wojewoda chełmiński Michał Bieliński — przed­sta­wiciel rodu, który w czasach saskich doszedł do wielkiego znaczenia.

Ojciec i brat Michała, Kazimierz i Franciszek, sprawowali urząd marszałka wielkiego koronnego, czyli pierwszego ministra. Siostra, Marianna, była kochanką króla Augusta II Mocnego.

W r. 1735 Michał Bieliński poślubił Teklę Pepłowską (prawnuczkę Jadwigi Niemy-​​skiej), która wniosła mu w posagu dobra kozło­wieckie. Zapewne niedługo po ślubie małżonkowie rozpoczęli budowę rezydencji w Kozłówce, gdyż w 1742 r. pałac już istniał.

Był to piętrowy budynek w stylu późnego baroku, frontem zwrócony na zachód, nakryty dachem mansardowym. W dekoracji archi­tek­to­nicznej wystę­powały nowe formy rokokowe. Na parterze środkiem budowli biegł przez całą jej długość korytarz, z którego prowadziły drzwi do pokoi. Na repre­zen­ta­cyjnym I piętrze (piano nobile) komnaty zostały uszere­gowane w dwóch amfiladach, aby ich otwarte na przestrzał drzwi tworzyły efekt wydłużonej perspektywy.

Oś symetrii pałacu była jedno­cześnie osią kompo­zycyjną całego założenia, reali­zu­jącego barokowy schemat „entre cour et jardin” (między dziedzińcem a ogrodem).

Od zachodu przylegał do pałacu dziedziniec, po którego obu stronach wzniesiono w układzie symetrycznym budynki gospo­darcze: stajnię i wozownię, dwie parterowe kordegardy oraz oficynę południową (kuchenną); brakowało oficyny północnej. Za pałacem w kierunku wschodnim rozciągał się regularny ogród, podzielony na część ozdobną i użytkową.

Za twórcę rezydencji Bielińskich uchodzi włoski architekt Józef Fontana, ale raczej jako wykonawca, a nie — autor projektu.

Po śmierci Michała i Tekli Bielińskich Kozłówkę odzie­dziczył ich starszy syn, Franciszek, pisarz wielki koronny. Główną siedzibą Franciszka Bieliń­skiego był pałac w Otwocku, ale i w Kozłówce bywał dość często. W 1795 r. urządził tutaj teatr. W r. 1799 sprzedał dobra kozło­wieckie Aleksandrowi Zamoyskiemu.

Zamoyscy należeli do najzna­ko­mitszych rodzin polskiej arysto­kracji. Twórca potęgi rodu, Jan Zamoyski (1542−1605), kanclerz i hetman wielki koronny, był wybitnym mężem stanu, politykiem, uczonym — prawdziwym człowiekiem renesansu. Założył Zamość — „miasto idealne”, Akademię Zamojską — trzeci polski uniwersytet i Ordynację Zamojską — pierwszy majorat na ziemiach polskich.

Aleksander Zamoyski — XI ordynat na Zamościu, nie mógł oczywiście równać się ze sławnym przodkiem, ale był bogatym i świetnie zapowia­dającym się młodzieńcem. Zmarł jednak niespo­dziewanie w r. 1800.

Zgodnie z porozu­mieniem rodzinnym z r. 1804 dziedziczką dóbr kozło­wieckich została siostra ordynata Anna Sapieżyna, lecz wdowa po nim, Maria z Granowskich, otrzymała prawo dożywotniego użytkowania.

Po bezpo­tomnej śmierci Aleksandra nad Zamoyskimi zawisła groźba wygaśnięcia. Na szczęście jego brat Stanisław (XII ordynat), wówczas ostatni z rodu, w porę poślubił Zofię Czartoryską, uznawaną za jedną z najuro­dziwszych dam Polski i Europy.Piękna Zofia urodziła mężowi dziesięcioro dzieci — siedmiu synów i trzy córki. Zamoyscy nazywali ją matką rodu.

Ordynatowa troszczyła się o wychowanie religijne dzieci i o naukę języka polskiego (w dobie powszechnego panowania francusz­czyzny). Ordynat chował synów surowo, w posza­nowaniu prawa i obowiązków, w kulcie oszczędności i pracy. Od najmłodszych lat wpajano im maksymę rodzinną: „już tak jest, że my się rodzimy nie dla siebie, ale dla kraju”.

W 1836 r. trzeci syn Stanisława i Zofii, hrabia Jan Zamoyski, kupił od ciotki, Anny Sapieżyny, klucz kozło­wiecki. Nowy właściciel często przebywał w Kozłówce, dbał o majątek, sprowadził do pałacu meble i obrazy, ale na stałe w nim nie zamieszkał.

W r. 1870 podarował Kozłówkę swemu synowi — Konstantemu Zamoy­skiemu, który po wielu latach spędzonych we Francji żenił się właśnie z Anielą Potocką.

Hrabia Konstanty Zamoyski, odzna­czający się wielką dumą rodową, postawił sobie ambitny cel uzyskania dla Kozłówki statusu ordynacji (tj. majątku niepo­dzielnego i niezby­walnego, dziedzi­czonego przez najstarszego syna lub innego mężczyznę z rodu) oraz stworzenia tutaj wielko­pańskiej rezydencji. W r. 1903 na mocy ukazu carskiego utworzona została Ordynacja Koz-​​łowiecka, licząca 7650 ha, z czego 4451 stanowiły lasy; należał do niej również pałac przy ul. Foksal w Warszawie.

Jeszcze przed zatwier­dzeniem ordynacji rozpoczęła się rozbudowa całego zespołu pałacowo-​​parkowego. W latach osiem­dzie­siątych XIX w. dodano do elewacji ogrodowej podwójne schody z tarasem oraz wzniesiono bramę wjazdową (być może według projektu Leandra Marconiego). Gruntowna przebudowa miała miejsce w latach 1898 – 1911. Dobudowano do pałacu dwie wieże, portyk kolumnowy od frontu, tarasy w elewacjach bocznych; poszerzono taras ogrodowy. Pierwotne założenie uzupełniono wznosząc oficynę północną, kaplicę i teatralnie; kordegardy podwyższono o piętro; przekom­po­nowano park i powiększono go o bażantarnię.

Autor projektu przebudowy pozostaje nieznany, ale pewne poszlaki wskazują na jednego z braci Marconich — Władysława albo Leandra. Wnętrze kaplicy projektował Jan Heurich mł. Jest ona wzorowana na kaplicy królewskiej w Wersalu, a jej ozdobę stanowi marmurowa kopia nagrobka „matki rodu”, babki Konstantego, Zofii z Czarto­ryskich Zamoyskiej (pochowanej we florenckim kościele Santa Croce).

Wnętrza pałacu otrzymały nowy wystrój: neoro­kokowe i neore­gencyjne plafony, marmurowe kominki, miśnieńskie piece, ozdobne parkiety. Pokoje zostały urządzone w stylu II Cesarstwa, który panował we Francji za czasów młodości Konstantego Zamoy­skiego. Ścian prawie nie było widać spod obrazów (przeważnie portretów rodzinnych), oprawionych w bogate ramy. Hrabia zgromadził ogromną kolekcję, liczącą ponad tysiąc płócien i w większości złożoną z kopii, lecz obejmującą również oryginały pędzla Palmy Młodszego, Teniersa, Matejki, Baccia­rellego i Lampiego.

Po rozbudowie Kozłówka stała się przede wszystkim panteonem chwały rodu Zamoyskich. Ale rezydencja Konstantego Zamoy­skiego, ukształ­towana na wzór osiem­na­sto­wiecznych siedzib magnackich, była też jakby snem o dawnej Polsce, a jedno­cześnie marzeniem o rezydencji idealnej — Wersalu. Oprócz kaplicy znalazły się tu kopie wersalskich kominków, lamp, fontanny, zegara, obrazów i mebli (m.in. replika luksu­sowego biurka Ludwika XV).

W czasie przebudowy zadbano także o wygodę miesz­kańców. Zainsta­lowano wodociąg i kanalizację, urządzono sześć obszernych łazienek, kaplicę wyposażono w centralne ogrzewanie.

Po bezpo­tomnej śmierci Konstantego Zamoy­skiego (w r. 1923) Ordynację Kozło-​​wiecką odzie­dziczył, zgodnie ze statutem, jego stryjeczny brat — Adam. II ordynat mieszkał przeważnie w warszawskiej rezydencji na Foksalu, do Kozłówki przyjeżdżał kilka razy do roku. Zarzą­dzanie majątkiem pozostawił żonie, a po jej śmierci oddał dobra w admini­strację synowi — Aleksandrowi, zastrzegając sobie wpływy pieniężne z wyrębów leśnych. Była to lwia część dochodów ordynacji, gdyż prawie połowa użytków rolnych została rozpar­ce­lowana na mocy ustawy o reformie rolnej z 1925 r.

Spadko­biercą hrabiego Adama Zamoy­skiego (zm. w 1940 r.) był jego syn, Aleksander. W latach okupacji niemieckiej wiele osób ukrywało się w Kozłówce przed policją nazistowską, m.in. ks. Stefan Wyszyński, późniejszy prymas Polski, zwany Prymasem Tysiąclecia.

W 1944 r. żona Aleksandra, Jadwiga Zamoyska, w obawie przed zbliżającym się frontem wywiozła do Warszawy najcen­niejsze okazy, które później przepadły w czasie Powstania. Tymczasem 23 lipca 1944 r. Kozłówkę wyzwoliły oddziały 27 Wołyńskiej Dywizji Armii Krajowej, ale już po dwóch dniach zostały rozbrojone przez Armię Czerwoną.

Mimo wszystkich drama­tycznych wydarzeń pałac wraz z większą częścią zbiorów nie doznał w latach II wojny światowej prawie żadnego uszczerbku.

HISTORIA MUZEUM I CHARAK­TE­RYSTYKA ZBIORÓW

W 1944 r. pałac w Kozłówce przeszedł na własność państwa. Na początku listopada 1944 r. utworzono tutaj pierwsze muzeum na terenach wyzwo­lonych spod okupacji hitlerowskiej.

W r. 1954 muzeum zamknięto dla zwiedza­jących, a w jego miejsce zorga­ni­zowano Centralną Składnicę Muzealną Ministerstwa Kultury i Sztuki. W dwudzie­sto­letnim okresie działalności składnicy część zbiorów rozproszono, przekazując je muzeom i urzędom państwowym. W latach 1957 – 1958 rozebrano taras i zewnętrzne schody od strony parku. W latach sześć­dzie­siątych przywieziono do Kozłówki potężne zbiory malarstwa i rzeźby (około 1500 obiektów) z okresu realizmu socja­li­stycznego (1949−1955).

Dopiero w 1977 r. ponownie powołano do życia muzeum. Rozpoczęły się starania o powrót rozsianej po całym kraju części wyposażenia oraz komple­towanie kolekcji, przeważnie drogą zakupów na rynku antykwarycznym.

Trzon zbiorów stanowi kolekcja Konstantego Zamoy­skiego. Na około 17 900 obiektów prawie 13 300 pochodzi ze zbiorów Zamoyskich. Jest to przede wszystkim wyposażenie ruchome pałacu, tworzące jedyny w Polsce zespół dziewięt­na­sto­wiecznych portretów, kopii obrazów i rzeźb, mebli, ram, luster, karniszy, lambrekinów, kotar, świeczników, lamp i wilków kominkowych.

Zachowało się około 1000 obrazów i grafik, z czego 400 znajduje się w ekspozycji. W galerii malarstwa dominują portrety Zamoyskich i osobi­stości z nimi spokrew­nionych, wiele jest również wizerunków królów polskich. Drugi zespół tworzą kopie arcydzieł malarstwa europej­skiego. Wśród obrazów orygi­nalnych na uwagę zasługują płótna Giovanniego Paolo Panniniego, Jo-​​hanna Oswalda Harmsa, Franciszka Smu-​​glewicza, Józefa Olesz­kiewicza i Leopolda Horowitza, a także portrety histo­ry­zujące Józefa Buchbindera.

Kolekcja rzeźby zawiera m.in. popiersie Andrzeja Zamoy­skiego dłuta Marcelego Guyskiego oraz doskonałe kopie dzieł antycznych i nowożytnych. W bogatych zbiorach grafiki i rysunku wyróżnia się ołówkowy portret Zofii Zamoyskiej z dwoma synami, wykonany przez Francois Gerarda.

Jest w zbiorach ponad 600 ram złoconych, 50 olbrzymich luster, ponad 50 lambrekinów i kotar. Przetrwały liczne meble z XVIII i XIX w., wśród których wysoki poziom artystyczny repre­zentują francuskie komody, dekorowane intarsją i brązami, oraz meble gdańskie. Zachowały się dwa duże serwisy szklane (jeden z herbami Zamoyskich), a z kolekcji porcelany m.in. chińskie wazy i figurki Chińczyków z manufaktury w Miśni.

Wśród instru­mentów muzycznych znajdują się dwa rzadko spotykane mechanizmy grające z końca XIX w.: włoski pianomelo-​​dikon i amery­kańska pianola; wśród zegarów — czasomierz ozdobiony minia­turową podobizną Zofii Zamoyskiej.

Biblioteka pałacowa liczy 7300 woluminów, w tym 620 staro­druków. Zbiory pałacowego archiwum zawierają ponad 5000 listów i dokumentów Zamoyskich. Zachowało się prawie 1900 zabyt­kowych fotografii oraz 1500 rolek z nagraniami muzyki kla-​​sycznej do odtwa­rzania na pianoli i organoli.

Dawne zbiory Zamoyskich uzupełniło wiele nowych nabytków, z których wymienimy tylko dwa rarytasy sztuki złotniczej: figurkę dzika z agatu, wykonaną przez rosyj­skiego złotnika Carla Faberge, i srebrną wazę — dzieło Francuza Martina Biennais. Jedno­cześnie trwa rewalo­ryzacja zespołu pałacowo-​​parkowego, obejmu­jącego 15 budynków i 19-​​hektarowy park.

W r. 1992 za zgodą Adama Zamoy­skiego, syna ostatniego ordynata, nadano muzeum nazwę Muzeum Zamoyskich w Kozłówce. Większość wyposażenia znajduje się tam, gdzie była w 1944 r., gdy 18-​​letni Adam Zamoyski opuszczał pałac. Rezydencja żadnego innego rodu polskiej arysto­kracji nie zachowała się w tak dobrym stanie.

WŁAŚCICIELE I MIESZKAŃCY PAŁACU

BIELIŃSCY herbu Junosza (1735−1799) 1735 – 1746

MICHAŁ BIELIŃSKI (?-1746), syn marszałka wielkiego koronnego Kazimierza i Ludwiki z Morsztynów. Starosta sztumski-​​1724, cześnik koronny-​​1725, wojewoda chełmiński i podskarbi ziem pruskich — 1738. W r. 1725 ożenił się z woli Augusta II Mocnego z Marią Aurorą Rutowską — nieślubną córką króla i Turczynki Fatimy. Rozwiódł się z nią w r. 1735 i w tym samym roku poślubił Teklę Pepłowską. Miał z nią troje dzieci: Franciszka, Stanisława (niesławnej pamięci marszałka sejmu grodzień­skiego 1793 r.) i Izabelę.

1746 – 1776
TEKLA Z PEPŁOWSKICH BIELIŃSKA (?-1776), córka kasztelana wołyń­skiego Piotra i Jadwigi z Szuy-​​skich, druga żona Michała Bieliń­skiego. Po śmierci męża nie stroniła od polityki i np. przed sejmem 1760 r., razem z właści­cielką Lubartowa Barbarą Sanguszkową, przed­stawiła listę kandydatów na posłów.

1776 – 1799
FRANCISZEK BIELIŃSKI (ok. 1740 – 1809), syn Michała i Tekli z Pepłowskich. Pisarz wielki koronny –1784. Był członkiem Komisji Edukacji Narodowej i autorem memoriału, w którym jako pierwszy postulował powszechne nauczanie. Prowadził wykopaliska arche­olo­giczne na Sycylii. Brał udział w insurekcji kościusz­kowskiej. W r. 1763 poślubił Krystynę Sanguszkównę; miał z nią sześcioro dzieci. Jego pogrzeb w Warszawie stal się patrio­tyczną manifestacją.

ZAMOYSCY herbu Jelita (1799−1944)

1799 – 1800
ALEKSANDER ZAMOYSKI (1770−1800), syn kanclerza wielkiego koronnego Andrzeja i Konstancji z Czarto­ryskich.
XI ordynat na Zamościu 1792 – 1800. Byt wycho­wankiem uczonego księdza Stanisława Staszica. Mimo nacisków nie przystąpił do Targowicy; popierał zwolenników Konstytucji 3 Maja i insurekcję kościusz­kowską. Założył fabrykę fajansów w Tomaszowie. Jego małżeństwo z Marią z Granowskich było bezdzietne.

1800 – 1846
(dożywotnie posiadanie i użytkowanie)
MARIA Z GRANOWSKICH l.V. CHREPTO-​​WICZOWA 2.V. ZAMOYSKA 3.V. LUBOMIRSKA (?-1846), córka sekretarza wielkiego koronnego Michała i Marii z Radzi­wiłłów. W młodym wieku poślubiła Adama Chrep­towicza, którego porzuciła dla Aleksandra Zamoy­skiego. Po nagłym zgonie ordynata wyszła za mąż za Kazimierza Lubomir­skiego i znów szybko owdowiała. Wyposażenie pałacu zapisała swojej wychowance Marii Sołta­nównie. W kościele w Kamionce znajduje się posąg księżnej Lubomirskiej dłuta Leandra Biglioschi.

1800 – 1836
ANNA Z ZAMOYSKICH SAPIEŻYNA (1772 –1859), córka kanclerza wielkiego koronnego Andrzeja i Konstancji z Czarto­ryskich. Matka myślała o wydaniu jej za Tadeusza Kościuszkę. W 1794 r. poślubiła księcia Aleksandra Sapiehę. Małżeństwo nie było udane i zakończyło się separacją. Intere­sowała się nauką i polityką. Zręcznie prowadziła interesy majątkowe i zostawiła ogromny spadek. Jej córka Anna została żoną księcia Adama Czarto­ry­skiego, syn Leon był politykiem i działaczem gospodarczym.

1836 – 1870
JAN ZAMOYSKI (1802−1879), syn XII ordynata na Zamościu Stanisława i Zofii z Czarto­ryskich. Szambelan cesarski. Studiował filozofię w Genewie i prawo w Berlinie. Jesienią 1830 r. pracował w ministerstwie spraw zagra­nicznych w Petersburgu, nie mógł więc wziąć udziału w Powstaniu Listo­padowym jak jego pięciu braci. W r. 1843 ożenił się z Anną Mycielską (1818−1859). Gabriela Puzynina tak o tym pisze: „Jan wybrał umyślnie pannę lubiącą się stroić, czytać romanse i podróżować. Ale gdy sprawiła sobie pyszną wyprawę i nakupiła modnych romansów, pan mąż nazajutrz po ślubie kazał jej wybrać parę sukni i trochę bielizny, ‚a resztę elegancji zamknął do szafy i klucz włożył do kieszeni. Ze stolika zaś sprzątając romanse i poezje, podał żonie kronikę starą”. Małżonkowie mieli troje dzieci: Jadwigę, późniejszą hrabinę Wodzicką, Konstantego i Jana.

1870 – 1923
KONSTANTY ZAMOYSKI (1846−1923), syn Jana i Anny z Mycielskich. I ordynat na Kozłówce 1903 – 1923. Urodził się w Warszawie, ale młodość spędził we Francji. Do Polski wrócił w r. 1867, a w 1870 r. ożenił się z Anielą Potocką (1850−1917). Małżeństwo było bezdzietne. W latach 1889 – 1892 był kuratorem Ordynacji Zamojskiej i opiekunem małoletniego ordynata Maurycego Zamoy­skiego. Zygmunt Kamiński pisze o nim: „Osoba p. Konstantego, pięknego mężczyzny, o wyjątkowej kulturze towarzyskiej i poczuciu humoru, zainte­re­sowała mnie od pierwszego spotkania swą nieprze­cięt­nością, swobodą obejścia, zamiło­waniem do sztuki, prawdziwie wielko­pańską uprzej­mością i grzecz­nością. (…) Właściwą dziedziną jego upodobań było malarstwo, kolekcjono-​​wanie dzieł sztuki i muzyka”. Konstanty Zamoyski zmarł w Kozłówce; pochowany został na cmentarzu w Kamionce.

1923 – 1940
ADAM ZAMOYSKI (1873−1940), syn Stanisława i Róży z Potockich. II ordynat na Kozłówce 1923 –1940. Mistrz ceremonii na dworze carskim 1897 – 1914, fligeladiu-​​tant wielkiego księcia Mikołaja Mikoła­jewicza 1914 –1916, adiutant przyboczny cara Mikołaja II 1916 –1917, prezes Związku Towarzystw Gimna­stycznych „Sokół” 1923 – 1935. Zanim Polska odzyskała niepod­ległość, hr. Adam nie byl popularny z powodu swej proro­syjskiej orientacji. Niemniej jednali w Polsce odrodzonej piastował liczne funkcje społeczne. W r. 1897 ożenił się z Marią Potocką (1878 –1930). Miał z nią troje dzieci: Aleksandra, Michała (umarł w Angoli, gdzie posiadał plantację kawy) i Helenę (popełniła mezalians, poślu­biając pianistę Zygmunta Dygata). Adam Zamoyski zmarł w Warszawie; został pochowany obok żony w parku w Kozłówce.

1940 – 1944
ALEKSANDER ZAMOYSKI (1898−1961), syn Adama i Marii z Potockich. III ordynat na Kozłówce 1940 – 1944. Adiutant gen. Władysława Sikor­skiego w czasie wojny polsko-​​radzieckiej 1920 r., odznaczony Krzyżem Viirtuti Militari, major 1 Pułku Ułanów Krecho­wieckich, uczestnik bitwy pod Kockiem w 1939 r. Aresz­towany przez Gestapo w maju 1941 r., więziony w Oświęcimiu i Dachau, zwolniony tuż przed końcem II wojny światowej. W r. 1925 ożenił się z Jadwigą Brzozowską (1908 –1998). Miał z nią czworo dzieci: Adama (1926−1998), Marię, Andrzeja i Jadwigę. Aleksander i Jadwiga zmarli w Montrealu, ich dzieci i wnuki mieszkają w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych.

Kościół św. Idziego w Inowłodzu

Kościół św. Idziego w Inowłodzu

W pobliżu znajdują się również warte odwie­dzenia: Miejscowość Spała, Bunkier w Konewce.

Pierwsze dokumenty z 1145 roku mówią o istnieniu w Inowłodzu zajazdu, komory celnej i kościoła. Ze wznie­sieniem kościoła wiąże się pewna legenda. Otóż Judyta — żona Władysława Hermana, króla Polski wiatach 1079 — 1102, po zażyciu kąpieli w cudownym źródle wypły­wającym spod góry w Inowłodzu została uleczona z bezpłodności i urodziła syna, późniejszego króla Bolesława Krzywo­ustego. Do cudownego wyleczenia miały też przyczynić się modły mnichów z klasztoru św. Idziego we francuskiej Prowansji. Tak oto na cześć całego zdarzenia król podjął decyzję o wybudowaniu tu kościoła. Niezwykła historia została również utrwalona na kartach słynnej kroniki Galla Anonima.

Kościółek jest obecnie jedną z najstarszych świątyń w Polsce. Murowany gmach wzniesiono pierwotnie w stylu romańskim z polnego kamienia o czerwonawym odcieniu, na planie prostokąta z półokrągłą absydą od wschodu i okrągłą wieżą od zachodu. Kościółek przez kilka wieków podupadł. Podczas I wojny światowej został praktycznie całkowicie zniszczony i w okresie między­wo­jennym zrekon­struowany. Ostateczny wygląd nadała mu restauracja według projektu Wilhelma Henneberga z inicjatywy Ignacego Mościckiego. Wprowadzono wówczas dużo nowych elementów nie związanych z duchem archi­tektury romańskiej m.in. podwyższono wieżę o jedną kondy­gnację. Świątynię ponownie uroczyście konse­krowano 1 listopada 1938 roku.

Kościół św. Idziego w Inowłodzu

Kościół św. Idziego jest jednym z obiektów Szlaku Romańskiego.

Zwiedzanie świątyni, jak i przyległego do niej placu kościelnego nie wymaga żadnych pozwoleń. Wnętrze można zwiedzać po wcześniejszym uzgod­nieniu z opiekunem obiektu, z którym można się skontaktować pod nr tel. (044) 710−18−39, lub z proboszczem (044) 710−11−20. Wstęp jest wolny od opłat. Kościelny jest również bardzo dużą skarbnicą wiedzy na temat budowli i poproszony na pewno opowie o historii tego miejsca.

Powiat tomaszewski

Powiat tomaszewski — informacje ogólne

Położenie i dojazd

Powiat tomaszowski jest jednym z 24 powiatów województwa łódzkiego. Leży w centralnej Polsce, w południowo — wschodniej części województwa łódzkiego. Obszar powiatu, o powierzchni 1026 km2, rozciąga się między 19°43′ a 20°26’20″ długości geogra­ficznej wschodniej oraz między 51°25’20″ a 51°46,20″ szerokości geogra­ficznej północnej.

Korzystne położenie powiatu tomaszow­skiego w centrum Polski z największymi kopalniami piasku kwarcowego zloka­li­zo­wanymi na pd-​​wsch. od Tomaszowa Maz., najwyższa lesistość powiatu w Polsce centralnej (33%) powodują, że obszar powiatów tomaszow­skiego i opoczyń­skiego jest największym „zagłębiem ceramicznym” a zalesiona dolina Pilicy wraz z Zalewem Sulejowskim potężnym zagłębiem „przemysłu turystycznego”. Wiele dziesiątków kilometrów tras rowerowych, pieszych szlaków turystycznych oraz szlak wodny rzeki Pilicy (kajaki) to miejsce aktywnego wypoczynku wielu tysięcy Polaków.

Przez powiat przebiegają ważne szlaki komuni­kacyjne. Sam Tomaszów Maz. — stolica powiatu to ważny węzeł drogowy i kolejowy. W mieście krzyżują się drogi: między­na­rodowa droga E-​​67 (K 8) łącząca Warszawę przez Piotrków Tryb. i Wrocław z Pragą oraz Katowicami drogą E 75 (K 1) od Piotrkowi, droga krajowa nr 48 (K 48) prowadząca od między­na­rodowej trasy E67 (K 8) z Tomaszowa Mazowieckiego w kierunku Radomia, Lublina i wschodniej granicy Polski, oraz droga wojewódzka Nr 713 Łódź — Januszewice, łącząca się z drogą K 12 (Piotrków Tryb. — Radom — Lublin) w okolicach Opoczna. Jadąc z Warszawy popularną „gierkówką” (E 67, K 8) po 110 km docieramy do stolicy powiatu. Ten sam ciąg drogowy, ale z Katowic (inne ozn. E 75, KI) po 190 km doprowadzi nas do Tomaszowa Maz. Z Radomia czy Kielc to ok. 90 km. Z Łodzi drogą W713 to tylko 55 km.

Tomaszów Mazowiecki ma również bezpo­średnie połączenia kolejowe z Łodzią, Koluszkami, Radomiem, Opocznem i Skarżyskiem Kamienną.

Ukształ­towanie terenu i środowisko geograficzne

Rzeźba terenu została ukształ­towana w głównej mierze przez zlodo­wacenie środko­wo­polskie stadiał Warty i Pilicy, a następnie przemo­de­lowana w zmiennych warunkach klima­tycznych młodego plejstocenu i holocenu. Powierzchnia terenu obniża się w kierunku wschodnim od ok. 215 m n.p.m. w okolicach Będkowa i Rokicin, do ok. 160 mn.p.m. w rejonie Rzeczycy. W części południowej teren wznosi się na wysokość ok. 210 m n.p.m., natomiast na północy obszaru najniżej położona jest dolina Rawki ok. 160 m n.p.m. Najważ­niejszym elementem rzeźby terenu jest dolina rzeki Pilicy i doliny jej dopływów: Wolbórki i Czarnej. Wysokości bezwzględne w dolinie Pilicy osiągają wartość od 180 m n.p.m. — przy tamie w Smardze­wicach do 143 m n.p.m. w Inowłodzu.

Szerokie koryto rzeki (80−120 m) sprzyja częstym przerzutom nurtu. Na obszarze powiatu Pilica ma kilka odcinków przeło­mowych: w okolicach Tomaszowa — Brzustówki, w okolicach Inowłodza oraz Żądło wic i Gapi-​​nina. Przez powiat przebiega dział wodny II rzędu między dorzeczami Pilicy i Bzury.

Takie położenie topogra­ficzne i geomor­fo­lo­giczne sprzyjało rozwojowi miejscowości, lokowaniu przemysłu oraz umożliwiało budowę dróg.

Struktura użytkowania terenu w powiecie przed­stawia się nastę­pująco: 59,6% to użytki rolne, 31,7% lasy, 8,7% pozostałem formy. Cechą charak­te­ry­styczną jest duża lesistość.

Klimat

Klimat powiatu tomaszow­skiego ma charakter przej­ściowy z wpływami klimatu oceanicznego zimą i konty­nen­talnego latem, przy czym długo­trwałe i silne mrozy występują spora­dycznie. Nizinny charakter obszaru umożliwia swobodny przepływ mas powietrza, z wyraźną przewagą przepływów w układzie równoleżnikowym.

Okres wegetacyjny jest dość długi i trwa około 210 dni. Roczna suma opadów atmos­fe­rycznych wynosi około 550 mm. W okresie wegeta­cyjnym opady są zwykle mniejsze od parowania, co prowadzi do suszy gruntowej. Okres grzewczy trwa z reguły od początku października do ostatniej dekady kwietnia.

Historia

Jeszcze w początkach XIX w. dorzecze środkowej Pilicy porastały rozległe puszcze. Osadnictwo rozwijało się tutaj w postaci izolo­wanych polan, a jedną z najstarszych miejscowości jest Inowłódz. Istnieją również na terenie powiatu ślady osadnictwa przed­hi­sto­rycznego, np. wielkie cmenta­rzysko z epoki brązu pod Cie-​​błowicami. Przez cały ciąg histo­rycznych dziejów Polski ziemie obecnego powiatu stanowiły puszczańską rubież pomiędzy Małopolską, Mazowszem i Wielko­polską. Do dziś przetrwały jeszcze obszerne kompleksy lasów smardze-​​wickich i spalskich zwane Puszczą Pilicką.

Niektóre osady na przełomie wieków rozwijały się stosunkowo szybko. Prawa miejskie otrzymały za panowania Kazimierza Wielkiego (prawdo­po­dobnie w roku 1358) Budzi­szewice, w podobnym czasie Inowłódz, w 1428 roku — Ujazd oraz w 1453 roku — Będków. Prawa miejskie zostały jednak odebrane tym miejsco­wościom po powstaniu stycz­niowym. Tomaszów Mazowiecki będąc miastem prywatnym prawa miejskie otrzymał 6 lipca 1830 r.

Teren powiatu był świadkiem wielo­krotnych przemarszów wojsk i potyczek wojennych. Przez wieś Żelechlinek i Budzi­szewice król Władysław Jagiełło prowadził swoje wojska w czerwcu 1410 r. WInowłodzu rozbijały się hordy tatarskie oraz rozgrywały się krwawe walki między Witten­bergiem a hetmanem Czarnieckim. Przez gminę Rokiciny w 1812 r. przechodziły podczas wyprawy na Rosję, wojska napole­ońskie. Świadczą o tym mogiły poległych i zmarłych z głodu oraz zimna żołnierzy francuskich.

W okresie II wojny światowej w Tomaszowie i okolicach działał ruch oporu. Działacze podziemia byli prześla­dowani przez gestapo. Miasto było siedzibą władz powia­towych bowiem władze hitle­rowskie zlikwi­dowały powiat opoczyński i rawski, a utworzyły powiat tomaszowski. W jego skład weszła również część byłego powiatu brzeziń­skiego, która znalazła się na terenie Generalnej Guberni.

Znani ludzie

Źródła histo­ryczne potwierdzają, iż z wieloma miejscami w powiecie tomaszowskim związani byli ludzie literatury i sztuki. W miejscowości Prążki (gm. Będków) młodzieńcze lata spędzał noblista Władysław Stanisław Reymont, autor m.in. „Chłopów” oraz „Ziemi obiecanej”. Wiatach 1779 — 1804 proboszczem parafii rzeczyckiej był znany historyk i pamięt­nikarz — ksiądz Jędrzej Kitowicz, autor dzieł „Opisy obyczajów za panowania Augusta U” i „Pamiętniki — czyli Historia Polski”. Osobą blisko związaną z Rzeczycą była również Narcyza Żmichowska — pisarka, prekursorka polskiej powieści psycho­lo­gicznej. W latach 1839 –1857 mieszkała w majątku u rodziny, a przez 3 lata swojego pobytu była nauczy­cielką w miejscowej szkole.

Z gminą Lubochnia związane są dwa nazwiska wielkich Polaków: Andrzeja Frycza Modrzew­skiego — myśliciela doby renesansu, pisarza, działacza społeczno — religijnego, który wraz z małżonką był właści­cielem Małcza i sąsiednich miejscowości oraz Wojciecha Bogusław­skiego — twórcy Teatru Narodowego, który za zasługi dla sceny narodowej otrzymał w darze folwark rządowy Jasień. Na cmentarzu w Lubochni znajduje się grób żony Bogusław­skiego — Karoliny Augusty z Siegmundów Bogusławskiej.

Z Węgrzy­no­wicami (gm. Budzi­szewice) związany był poeta i pamięt­nikarz Jan Chryzostom Pasek, natomiast w Inowłodzu i okolicach gościł często poeta Julian Tuwim. Z malowniczo położoną miejsco­wością Spała związany był Prezydent RP Ignacy Mościcki, który miał tu swoją rezydencję. W Tomaszowie urodził się Bogusław Mec znany piosenkarz i kompozytor.

Również z Tomaszowem związani są znani sportowcy: Wiesław Gawłowski (mistrz świata z Meksyku 1974) i Edward Skorek (trzykrotny olimpijczyk i mistrz świata).

Admini­stracja

Powiat tomaszowski został utworzony w wyniku reformy admini­stra­cyjnej państwa 1 stycznia 1999 r. Graniczy z sześcioma innymi powiatami województwa łódzkiego: rawskim, skier­nie­wickim, łódzkim wschodnim, brzezińskim, piotr­kowskim i opoczyńskim, a na wschodzie również z powiatem grójeckim wchodzącym w skład województwa mazowieckiego. Powiat tomaszowski, w skład, którego wchodzą 263 miejscowości wiejskie i 1 miasto, podzielony jest na 11 gmin –10 wiejskich: Będków, Budzi­szewice, Czerniewice, Inowłódz, Lubochnia, Rokiciny, Rzeczyca, Tomaszów Maz., Ujazd i Żelechlinek. Siedzibą władz, tego, szóstego pod względem liczby ludności (120.446) i piątego pod względem powierzchni powiatu województwa łódzkiego, jest miasto Tomaszów Mazowiecki, którego obszar wydzielony admini­stra­cyjnie jako gmina miejska, zajmuje powierzchnię 4130 ha i zamieszkuje w nim 66,1 tys. mieszkańców.

Kultura ludowa

Powiat tomaszowski swoim zasięgiem admini­stra­cyjnym obejmuje cztery regiony etnogra­ficzne: rawski i opoczyński, dla których naturalną granicą jest rzeka Pilica, i na wschód od nich — obrzeża regionów piotr­kow­skiego i brzezińskiego.

Kultura ludowa tych regionów, zbadana i opisana w wielu publi­kacjach, zachowała do dziś wiele elementów głównie z zakresu sztuki ludowej, rękodzieła i folkloru.

Jeżeli spojrzymy na mapę powiatu tomaszow­skiego wędrówkę po wsiach, w których spotykamy twórców auten­tycznie uprawia­jących sztukę i rękodzieło ludowe, rozpoczniemy od wsi Smardzewice w regionie opoczyńskim. Odwiedzimy tutaj znakomitą koron­czarkę Cecylie Król oraz kulty­wujący regionalny folklor zespół ludowy „Smardze­wianie”. Obok we wsi Twarda działa wysoko ceniony i nagradzany zespół folklo­ry­styczny „Sami Swoi” a w Cie-​​błowicach wystę­pujący w orygi­nalnych strojach opoczyńskich zespół „Ciebłowianie”.

Za Pilicą, na północy, rozciąga się region rawski. Wyróżnia się charak­te­ry­stycznymi wielo­ni­ciel­ni­cowymi tkaninami wełnianymi o motywie kostkowym zwanymi „kilimami”, stylowymi strojami i pięknymi krzyży­kowymi, wielo­barwnymi haftami, którymi zdobione były lniane, przyramkowe koszule, ręczniki i poszewki. Region rawski wyróżniał się ozdobami izby ludowej przede wszystkim wycinankami tzw. „rózgami”, „kwada­ratami zkulosami” i „ laleczkami”. Jeszcze w połowie lat 90 — tych. XX wieku Królowa Wola, Zakościele, Rzeczyca słynęły ze znako­mitych wycinanka-​​rek, które tworzyły niepo­wta­rzalne, misterne, ażurowe „kółka” i „kwadraty”. Dziś w Rzeczycy odwiedzić możemy wycinankarki Mariannę Zarębę i Genowefę Bąk — Kosiacką, w Sa-​​dykierzu tkaczki — Juliannę Pawlak i Genowefę Rydz, a w Łęgu — Genowefę Chaber — pisan-​​karkę, Józefę Wolak — tkaczkę w Żądłowicach i w Jasieniu — Helenę Bernaciak wykonującą ozdoby papierowe. Warto także odwiedzić Ujazd w regionie brzezińskim, wieś o rodowodzie sięgającym XIII wieku, w której mieszka jedyny w powiecie kowal Tadeusz Radomski kulty­wujący rzemiosło i wykonujący trady­cyjnymi technikami ciekawe, artystyczne wyroby.

Kulturę wiejską podtrzymują również zespoły ludowe z położonego nad Wolbórką Będkowa tj. „Ludowiacy od Będkowa” i „Fajne Babki” oraz „Łucybabki” z gm. Ujazd. Ich repertuar jest szeroki i obejmuje nie tylko regionalne pieśni, tańce i obrzędy, lecz także folklor z innych regionów oraz popularne pieśni współ­czesne. Dzięki organi­zowanym przez powiat i gminy cyklicznym, powiatowym imprezom kultu­ralnym takim jak: na koniec karnawału Ostatki w gm. Rokiciny, w marcu Konkurs Palm i Pisanek Wielka­nocnych w Będkowie, w maju Konkurs Potraw Regio­nalnych w Czernie­wicach, w czerwcu Sobótki w Smardze­wicach i Miodo-​​branie w Żelechlinku, w lipcu — Konkurs Ubijania Masła w Lubochni, w październiku Święto Ziemniaka, a w listo­padzie Pierzawka w Rzeczycy, oraz Kiszenie Kapusty w Budzi­sze­wicach — zwyczaje ludowe są podtrzy­mywane i ciągle żywe.

Literatura i sztuka

Istotny wpływ na kształ­towanie kultury powiatu i jego oblicza ma Stowa­rzy­szenie Amatorów Plastyków w Tomaszowie Maz. Dorobek artystyczny członków stowa­rzy­szenia repre­zen­towany jest na licznych wystawach i plenerach. Członkowie biorą udział w licznych konkursach wojewódzkich i ogólno­polskich. Stowa­rzy­szenie współ­pracuje z Muzeum oraz Miejską Biblioteką Publiczną w Tomaszowie Maz., gdzie prezentuje swoje prace, z samorządami gminy Rzeczyca, Będków, Budzi­szewice i Lubochnia, a także z Garni­zonowym Klubem Oficerskim w Nowym Glinniku, Jednostką Wojskową w Koszarach, Biblioteką w Lubochni i Budzi­sze­wicach oraz Muzeum w Opocznie. Stowa­rzy­szenie jest organi­zatorem wojewódzkiego konkursu „Ocalić od zapomnienia” oraz współ­or­ga­ni­zatorem ogólno­pol­skiego pleneru malar­skiego w Rzeczycy.

Od 1993 r. w Młodzieżowym Domu Kultury w Tomaszowie Maz. działa Teatr Młodzieżowy, skupiający tomaszowską młodzież szkół średnich. Od początku swojej działalności teatr wystawia spektakle powstałe na motywach zaczerp­niętych z klasyki teatru drama­tycznego. Głównie reali­zowane są projekty sceniczne o charakterze eksperymentalnym.

Sport

Na szkolnych boiskach i salach sportowych oraz obiektach klubowych przygodę ze sportem rozpo­czynali wybitni mistrzowie, na czele z medalistami olimpiad i mistrzostw świata — Edwardem Skorkiem, Wiesławem Gawłowskim i Wandą Panfil.

Nie sposób wymienić wszystkich spośród setek repre­zen­tantów kraju i medalistów imprez sportowych o zasięgu krajowym, europejskim i światowym. Trudno pominąć jednak choćby pozostałych olimpij­czyków — Stanisławę Pietruszczak — Wąchałę, Jana Jóźwika, Jerzego Szymczyka, Jaromira Radke, Pawła Abratkiewi-​​cza, Sławomira Barula, Marię Michalak– Ciach, Jana Szcze­pań­skiego i Ewę Wojtaszek-​​Wisłę.

Dorobek kilku­dzie­sięciu minionych lat jest wciąż pomnażany. Aktualnie w naszym powiecie najpo­pu­lar­niejszymi dziedzinami sportu są: piłka siatkowa, łyżwiarstwo szybkie, lekka atletyka i kręglarstwo. Przed­sta­wiciele tych dyscyplin odnoszą szcze­gólnie warto­ściowe sukcesy. Wciąż najlicz­niejszą grupę młodzieży przyciąga piłka nożna, którą z wielkim powodzeniem uprawiają również dziewczęta. Wspalskim Ośrodku Przygotowań Olimpijskich funkcjonuje Szkoła Mistrzostwa Sportowego w piłce siatkowej, w której wyrastają medaliści mistrzostw świata i Europy oraz przyszli repre­zentanci w piłce siatkowej mężczyzn.

Powiat tomaszowski należy do najbardziej uspor­to­wionych regionów kraju. Dominującą rolę w tym zakresie odgrywa kilka­dziesiąt aktywnie działa­jących Stowa­rzyszeń Sportowych i Uczniowskich Klubów Sportowych, na czele z Powiatowym i Szkolnym Związkiem Sportowym oraz Miejskim Towarzystwem Kultury Fizycznej.

Historia Pałacu w Kozienicach

W XII wieku Kozienice były osadą położoną nad samą Wisłą, płynącą niegdyś pod miastem i na skraju lasów Puszczy Radomskiej. Początkowo wieś była własnością norbertanek z Płocka. Od 1429 roku dobra puszczańskie przeszły na własność królewską i pozo stały nią wraz z osadą aż do upadku Rzeczy­po­spolitej. Ten olbrzymi obszar leśny królowie polscy upodobali sobie jako miejsce łowów. Dlatego też powstała konieczność zbudowania dworu, który z czasem zaczął odgrywać coraz większą rolę. W XIV i XV wieku był on miejscem odpoczynku dla króla Władysława Jagiełły podró­żu­jącego traktem z Krakowa (ówczesnej stolicy Polski) i przystankiem przed przeprawą w Świerżach przez Wisłę. „Królewskim Gościńcem”, którego fragmenty pozostały do naszych czasów w Puszczy Kozie­nickiej, podró­żowali także inni Jagiel­lonowie. Pod koniec 1466 roku zatrzymał się tutaj Kaziemierz Jagiel­lończyk (najmłodszy syn Jagiełły), któremu 1 11467 roku urodził się syn — późniejszy król Polski — Zygmunt I Stary. Narodziny tego króla upamiętnia kolumna — będąca prawdo­po­dobnie najstarszym wolno­stojącym niena­grobnym pomnikiem w Polsce. W 1549 r. Zygmunt II August (syn Zygmunta I Starego) zatroszczył się o Kozienice zalecając uporząd­kowanie terenów położonych bliżej dworui wydał przywilej na założenie miasta Kozienice.

Ale późniejsze przenie­sienie stolicy do Warszawy ograniczyło znaczenie ważnego traktu z Krakowa na Litwę. Był on rzadziej uczęszczany i pozostawione na uboczu Kozienice wraz z dawnym dworem królewskim straciły na ważności. Dwór był stary, opuszczony, potem przyszły czasy wojen szwedzkich, miesz­kańców zdzie­siąt­kowała dżuma. W I połowie XVIII wieku dla kolejnego króla polski Augusta III Sasa, który był wielkim zwolen­nikiem łowów i często odwiedzał Kozienice, musiano wybudować nowy budynek reprezentacyjno-​​mieszkalny. Powstał więc dwór o staro­polskim charakterze.

Najlepsze lata dla Kozienic i pałacu nastały za czasów panowania króla Stanisława Augusta Ponia­tow­skiego. Po I rozbiorze Polski Kozienice zyskały rangę ulubionej królewskiej miejscowości wypoczynkowej. W latach 1776 – 78 w miejscu drewnianego dworu zbudowano murowany pałac wg. projektu królew­skiego architekta Franciszka Placidiego. Pałac połączony był z miasteczkiem długą aleją dojazdową. W dolnej części pałacu znajdowały się apartamenty króla i sale repre­zen­tacyjne, na górze były pokoje dla służby i garderoby. Obok głównego pałacu stojącego w głębi dziedzińca po jego bokach powstały parterowe, długie oficyny. Lewa — kuchenna i prawa — gościnna.

Dalsze budynki stanowiły stajnie łączące się z oficynami przez wąskie budynki wozowni. Pałac stanowił główny element monumen­talnego założenia barokowego. Wystrój dekoracyjny budowli nosił już cechy klasycyzmu, były też bogato zdobione wnętrza, biblioteka (księgozbiór stanowiła w większości literatura piękna) i galeria obrazów. Na prosto­kątnym dziedzińcu stał gazon w kształcie barokowego kartusza. Przy pałacu ustawiono wykonane z piaskowca i postawione na postu­mentach dwie rzeźby przed­sta­wiające sceny myśliwskie –polowanie na dzika i niedź­wiedzia. Przy głównym wejściu był podjazd z balustradami i posągami na cokołach. Oprócz rezydencji architekt przewidywał rozbudowę ogrodu — ile z tego projektu zreali­zowano — nie wiadomo. Prawdo­po­dobnie „ogród spacerowy” ukształ­towano na trzech poziomach opada­jących w stronę nizinnego powiśla. Po bokach pałacu znajdowały się arkadowe galerie i altany.

Po pożarze Kozienic w 1782 r. król chciał dopomóc w odbudowie miasta. Nastąpiła zmiana architekta. J.K. Fontana sprowadzony z Warszawy opracował nowy archi­tek­to­niczno — przestrzenny plan miasta. Układ zapro­jek­to­wanych przez niego ulic uznany jest dziś jako zabytek. W latach 1786 – 91 powstał obszerny park krajo­brazowy, podzielony na dwa ogrody: pomiędzy oficyną gościnną a stawem oraz pomiędzy pałacem a Łachą. Pierwszy został zredu­kowany ze space­rowego na sad i warzywnik. Był to prostokąt opadający do stawu, otoczony parkanem. Była jeszcze aleja wytyczona wzdłuż osi głównej pałacu ku Łasze i dalej przechodząca na jej drugi brzeg. Nad wodą przerzucony był mostek. Zamiast stopniowego obniżania terenu wszystko zniwe­lowano, tak aby król mógł oglądać rozległy krajobraz z okien pałacu. Pomiędzy sadem a owalnym ogrodem prawdo­po­dobnie był angielski park, w którym zostały posadzone rzadkie okazy drzew (pozostał jeszcze w parku jeden tulipa­nowiec). Została również wykonana śluza na rzece spiętrzająca jej wody, które leżały zbyt nisko i spływająca w dół kaskadami.

Powstanie kościusz­kowskie w roku 1794 zahamowało rozbudowę Kozienic jak również samego pałacu. 17 kwietnia 1794 roku wkroczyły do Kozienic wojska rosyjskie i chociaż Rosjanie przebywali w Kozie­nicach tylko 23 dni ograbili doszczętnie pałac królewski. Decyzją króla pałac zamieniono wówczas na lazaret dla poszko­do­wanych w czasie powstania. W roku 1795 nastąpił III rozbiór Polski. Kozienice znalazły się pod zarządami Austriaków i z pałacu wywieziono to, czego nie zabrali Rosjanie — w tym galerię obrazów. Po Kongresie Wiedeńskim zmienił się rezydent. Od 1815 roku prawie przez 15 lat pałac i oficyny były siedzibą dla oficerów stacjo­nu­jącego w Kozie­nicach pułku artylerii, w budynku pałacowym mieścił się sztab pułku i kwatery wyższych oficerów sztabowych.

Nowy okres miasta oraz pałacu związany jest z rodziną Dehnów i swój ostateczny wygląd pałac zawdzięcza tej rodzinie. Za zasługi jakie położył naczelnik inżynierów czynnej armii gen. Iwan Dehn w umacnianiu panowania rosyj­skiego na terenie Królestwa Polskiego, ukazem cara Mikołaja I nagrodzony został majątkiem Kozienic. Oficjalny akt przekazania dóbr kozie­nickich Iwanowi Dehnowi car podpisał dnia 16 października 1835 roku.

Po objęciu mocno znisz­czonego obiektu Iwan Dehn przystąpił do remontu i moder­nizacji budynków pałacowych. W miejscu drewnianej oficyny kuchennej wybudował murowaną. W latach 1839 – 63 po środku dziedzińca przed pałacem wybudowano basen w kształcie elipsy, ujęty w profi­lowane obramowanie. Przy narożach ustawiono kolumny na cokołach. Wykonano schody z tarasu do ogrodu, wybudowano bramę wjazdową. Stanowiły ją cztery monumentalne kolumny, zwieńczone kulami, ustawione w lekkim półkolu. Wymieniono także dach, powiększono park ogradzając go murem, zaś przy alei wjazdowej postawiono kamienne wazony.

W 1843 r. umarła żona generała Dehna. Pochowano ją w Kozie­nicach na cmentarzyku znajdującym się w parku. W roku 1851 generał w trakcie budowy twierdzy Modlin uległ wypadkowi, stan jego zdrowia stale się pogarszał, więc poprosił cara o zgodę na przekazanie majoratu Kozienic swojemu synowi Włodzi­mierzowi. Car zgodę wyraził i odtąd formalnym właści­cielem pałacu został Włodzimierz Iwanowicz Dehn. W1859 roku Iwan Dehn zmarł. Włodzimierz nadal moder­nizował pałac wraz z jego otoczeniem. Kiedy zmarł w 1888 r. pochowano go w kaplicy mauzoleum w stylu bizan­tyjskim (dziś już nie istnieje), a ponieważ nie miał syna, za zgodą cara cały majątek przeszedł na własność jego córki Olgi. To ona aspirując do roli arysto­kratki, podążając za ówczesną modą, chcąc dodać swej rezydencji dosto­jeństwa w latach 1896 – 1900 posta­nowiła pałac z oficynami gruntownie przebudować sprowa­dzając francu­skiego architekta Francoisa Arveufa. Pałacowi nadano wówczas styl francu­skiego renesansu, w którym dużą rolę odgrywały bogate ornamenty rzeźbiarskie, wyraźnie zaznaczony był wysoki dach budowli ze stożko­watymi dachami wież oraz smukłe kominy. Zostało również zmienione pokrycie dachowe. Przekształceniu uległy wnętrza pałacu kozie­nickiego, który wraz ze skrzydłami miał 100 pokoi. Od wschodniej strony pałacu przy oficynie gościnnej dobudowano łącznik, loggię sześcio­ko­lumnową, stanowiącą przejście z dziedzińca pałacowego do ogrodu. Od strony zachodniej zbudowano oranżerię. Nad wejściem do pałacu został umieszczony ogromny kartusz herbowy.

Ogród za pałacem prawdo­po­dobnie był w stylu angielskim. Mąż Olgi, baron von Larski rozszerzył także zespół pałacowy w początkach XX w. tereny dawnego kościoła parafialnego i tereny pocmentarne znajdujące się obok niego. Spowo­dowało to zmianę usytu­owanie kolumny upamięt­niającej narodziny króla Zygmunta I Starego. Za czasów stani­sła­wowskich stały też przed pałacem rzeźby przed­sta­wiające sceny myśliwskie. To von Larski przesunął je bliżej pałacu, a obecnie stojące są kopiami orygi­nalnych rzeźb, które w czasie II wojny światowej zostały zniszczone. Mąż Olgi uruchomił pierwszą elektrownię w Kozie­nicach, która była zloka­li­zowana w istniejącej do dziś wieży. Wytwarzana energia elektryczna służyła jedynie dworowi. W takim stanie pałac dotrwał do wybuchu I wojny światowej. Baronostwo opusz­czając Kozienice w 1915 roku zabrało z pałacu wszystkie warto­ściowe rzeczy.

W czasie wojny w 1915 roku Kozienice zajęli Austriacy, którzy umieścili w pałacu Komendę Grupy Legionów Polskich pułkownika Stefana Zieliń­skiego. Po I wojnie światowej pałac stał się własnością rządową. Tu znalazły swą siedzibę urzędy państwowe oraz Starostwo Powiatowe Kozienic. W prawej oficynie pałacowej mieściło się gimnazjum oraz szkoła handlowa. Ostateczną tragedię przeżył pałac 12 września 1939 roku kiedy stacjo­nujące w nim wojsko niemieckie podłożyło prawdo­po­dobnie celowo ogień. Spaliły się wówczas ostatnie cenne zbiory, w tym zbiory biblio­teczne. Straż pożarna nie została przez Niemców dopuszczona do gaszenia pożaru. Lewa oficyna ocalała tylko dlatego, że mieściła się tam poczta i łącznica telefo­niczna. W latach 1940 – 41 na rozkaz Niemców ze spalonego pałacu została wymon­towana armatura wodno­ka­na­li­zacyjna, centralnego ogrzewania i inne elementy metalowe. Zaczęto rozbijać mury pałacu, część cegły z rozbiórki została wykorzystana do rozbudowy szpitala powia­towego przy ul. Lubelskiej. Po zakoń­czeniu wojny resztki jakie pozostały po pałacu sprzedano miesz­kańcom miasta, którzy wykorzystali ten materiał do odbudowy swoich domów.

Z dawnego zespołu pałacowego zachowała się do dzisiejszych czasów oficyna kuchenna z lat 1839 – 1865, przebu­dowana w 1869 – 1900 roku wraz z wozownią i stajnią oraz z cztero­kon­dy­gnacyjną wieżą na podwórzu gospo­darczym. Oryginalne kamienne schody przed elewacją ogrodową (z poł. XIX w.), dwa cokoły pod rzeźby myśliwskie z końca XVIII wieku oraz cokoły z XIX-​​wiecznymi wazonami z zaprawy cementowej. Słupy głównej bramy wjazdowej, kolumny oświe­tleniowe i basen.

W miejscu spalonego pałacu w latach 50-​​tych władze miasta posta­nowiły wybudować budynek jako siedzibę dla władz miejskich. Budowę rozpoczęto w 1957 roku zakończono w 1961 r. Kubatura budynku wynosi 9200 m3. W części środkowej na drugim piętrze znajduje się sala konfe­rencyjna, w której został wykonany strop kasetonowy na wzór stropu pałacowego. Natomiast na zewnątrz nad drugim piętrem jest ściana w rodzaju attyki, na której w najwyższej jej części został umocowany herb Kozienic przed­sta­wiający jelenia skaczącego ponad drzewami.

Obecnie w głównym budynku mieści się Urząd Miejski w Kozie­nicach do którego prowadzi długa aleja, poprzedzona bramą i wolno stojącymi kolumnami. Po wojnie ocalało lewe skrzydło pałacu z bogatą dekoracją archi­tek­to­niczną. Dziś mieści się w nim Muzeum Regionalne, obok Urząd Stanu Cywilnego, Rada Miasta i Gminy Kozienice. W tle stoi wieża, w której utworzono Galerię Centrum Promocji Sztuki w Kozie­nicach. Odbudowano także całkowicie zniszczone prawe skrzydło pałacowe. Ma tu swoją siedzibę Urząd Skarbowy. Obecnie budynki nawiązują do zabyt­kowego założenia pałacowo-​​ogrodowego, w którym przyroda i archi­tektura ściśle są ze sobą powiązane. Park kształtował się od barokowego stylu archi­tek­to­nicznego F. Placidiego do angiel­skiego — Jana Kantego Fontany. Dziś przywrócono mu dawne 8 piękno parku krajo­bra­zowego, który stał się ogrodem miejskim, pełniącym funkcję spacerowo — wypoczynkową.

Stara Warka (gród wczesnośredniowieczny z XI-​​XII w.)

Stara Warka

Gród wczesno­śre­dnio­wieczny z XI-​​XII w.

Grodzisko w Warce jest dziś już prawie nieczytelne. Położone około 1 kilometra na wschód od zabudowań Starej Warki, przez miejscowych zwane jest Kopcem. Obiekt znajduje się na krawędzi wysokiego brzegu doliny Pilicy, u nasady cypla odciętego od północy i północnego wschodu głębokim jarem, od południa i południowego wschodu zwrócony jest ku rzece.

Z dawnych umocnień ziemnych zachował się jedynie fragment wału, mający 26 m długości i 2,5 m wysokości. Szerokość jego podstawy wynosi niespełna 8 m. Część wału zapewne osunęła się ku rzece, a pozostałe odcinki rozorano.

Na terenie grodu odnaleziono fragmenty ceramiki wczesno­śre­dnio­wiecznej, które pozwoliły w przybliżeniu określić czas funkcjo­nowania grodu na XI-​​XII w.

Wśród badaczy przeszłości Warki trwa nieroz­strzy­gnięty spór o genezę nazwy osady: czy Warka wzięła swoją nazwę od form warowni, warować, czy też od warzyć — od średnio­wiecza po dzień dzisiejszy znane i cenione jest bowiem piwo warzone w Warce.

Od XV w. Warka znana była na Mazowszu z warzonego tutaj piwa. Kupcy z Warki sprze­dawali je m.in. w Warszawie, na co uzyskali specjalne zezwolenie książęce. Jakby na potwier­dzenie jakości wareckiego piwa powtarzana jest historia nuncjusza papie­skiego Gaetano, który odwiedził Warkę i skosztował piwa. Po wyjeździe do Rzymu nuncjusz zachorował poważnie na gardło. Otoczony przez kleryków wyszeptał biera di Warka. Młodzi duchowni myśląc, że to imię świętego, poczęli wznosić modły do świętego Warki Santa Biera di Varka ora pro nobis (módl się za nami).

Gmina Jedlińsk (o miejscowościach w gminie)

Gmina Jedlińsk położona jest w sąsiedztwie Radomia w południowej części województwa mazowieckiego. Przez jej teren przebiega między­na­rodowa trasa komuni­kacyjna północ-​​południe (E7). Powierzchnia gminy wynosi 13 872 ha, zamieszkuje ją 13,5 tys. mieszkańców.

Na terenie gminy powstaje Muzeum Witolda Gombrowicza. Witold Marian Gombrowicz (1904−1969), jeden z najbardziej znanych za granicą polskich pisarzy współ­czesnych, w Polsce twórca budzący wciąż żywe emocje, autor dzieł: Ferdydurke, Trans-​​Atlantyk, Slub na stałe wpisał się już w historię i tradycję tego regionu. W niniejszym folderze przed­stawiono krótkie opisy wybranych miejscowości gminy. Niektóre z nich w sposób pośredni lub bezpo­średni wiążą się z biografią Wielkiego Prześmiewcy.

BIERWCE — Początki tej miejscowości sięgają XV wieku. O Byrwczach pisze już Jan Długosz w Liber Benefi­ciorum. Bierwce zapisywano też jako Byerzwcze, Byerwscze, Brrwce, Bierzwce. Franciszek Siarczyński w Opisie powiatu radom­skiego (wyd. 1847 r.) nazywa Bierzwce „gniazdem domu Bierz­wieckich”. W XIX w. istniały trzy osady z Bierwcami w nazwie: Bierwce Księże (potem Poduchowne), Bierwce Szlacheckie i Bierwiecka Wola. Z tego też czasu pochodzą opisy ks. Jana Wiśniew­skiego świadczące o tym, jakoby Bierwce były własnością rodową niejakich Mikołaja i Stanisława Zbłąskich herbu Nałęcz. Nazwa wsi ma charakter toponi­miczny i wiąże się ze staro­polskimi słowami: biermo, barwno, birzmo, birzmno oznacza­jącymi „belkę, drewno, kładkę”. Ponieważ wieś usytuowana była na terenie podmokłym, skąd początek brało szereg drobnych rzeczek i strumyków wpada­jących do dopływów zasila­jących Radomkę i Pilicę, użycie odpowiednich kładek, belek przez jej miesz­kańców można uznać za w pełni zasadne. Po upadku powstania stycz­niowego Bierwce przeszły w posiadanie Przyłęckich herbu Szreniawa, którzy musieli opuścić Włosz­czowskie. Po śmierci ojca Sabina (1904 r.) Bolesław Przyłecki objął bierwiecki majątek liczący wówczas 391 ha. Bolesław, prowadzący jedno­cześnie kancelarię adwokacką w Radomiu, zinten­sy­fikował gospodarkę, zalesił nieużytki i słabe grunty oraz rozbudował budynki folwarczne. Wokół dworu założył piękny park. Po jego śmierci majątek odzie­dziczył syn, Tadeusz, również radomski adwokat Większą część roku Przyłeccy mieszkali w Radomiu, do Bierwiec jeździli głównie latem. Jedna z córek Tadeusza, Wanda, późniejsza pianistka, profesor Wyższej Szkoły Muzycznej w Radomiu, była rówieśnicą Witolda Gombrowicza i jego dobrą znajomą z czasów, kiedy przyjeżdżał on do Wsoli na wakacje. Młody Gombrowicz nazywał Wandę Przyjazną lub Przyjaźnią. Widywali się na różnego rodzaju towarzyskich spotkaniach, bywali też w Zakopanem. Być może młody Witold odwiedzał Wandę w jej rodzinnym domu. Z tamtych czasów zachowało się wiele anegdot z udziałem obojga. Opisuje je Joanna Siedlecka w biogra­ficznej książce Jaśnie panicz. W sierpniu 1940 roku władze niemieckie objęły wieś własnym zarządem, pozwoliły jednak rodzinie właścicieli mieszkać we dworze. Na terenie majątku powstały obozy wojskowe, m.in. obóz dla jeńców radzieckich i poligon. Po wojnie Bierwce zostały odebrane rodzinie Przyłęckich i rozpar­ce­lowane. We dworze początkowo urządzono kaplicę nowej parafii, a potem, po przebudowie, szkołę podstawową, która mieści się tam do dziś. Budynki gospo­darcze i park uległy dewastacji. Wkrótce dwór przestanie istnieć. Na jego miejscu powstanie zapewne nowa szkoła. To ostatni moment na zwiedzenie dziedzictwa Przyłęckich.

JANKOWICE wieś położona malowniczo nad rzeką Radomką (dawniej Radomierzą) pomiędzy Jedlińskiem a Przytykiem, na ziemi, która w czasach średnio­wiecza zwana była Zapilczem. Pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z 1191 roku, Jankowice wymieniane sąj ako uposażenie kustosza kolegiaty sando­mierskiej. W przeszłości tereny te pokryte były lasami iglastymi, a osadnictwo rozwijało się wzdłuż rzek. Ludność zajmowała się zbieractwem, bartnictwem i rolnictwem. Jak większość osad w tym czasie, Jankowice powstały zapewne na skutek nadania królew­skiego. Wieś była siedzibą rodu Janko­wickich i stąd wzięła swą nazwę. Najwięcej materialnych śladów długo­letniej działalności we wsi zostawili członkowie rodu Sarjusz — Skórkowscy herbu Jelita. Pierwszy drewniany kościół pw. Św. Mikołaja istniał już w początkach XVI w. Do znanych postaci miesz­ka­jących niegdyś w parafii Jankowice należy Dionizy Czachowski (1810−1963), dowódca oddziału powstania stycz­niowego, miesz­kający przez jakiś czas w Gutowie. Dziś Jankowice to bardzo urozmaicona krajo­brazowo miejscowość, z malowniczą panoramą o każdej porze roku.

JEDLANKA — pierwotnie wieś ta nosiła nazwę Jedlonka, w szesna­sto­wiecznych dokumentach zapisano ją także — Iedlanka. Jej nazwa pochodzi od przymiotnika jedlany (las, zagajnik), a ten z kolei od staro­pol­skiego jedla (jodła). Na gruntach wsi Jedlonka w 1530 roku Mikołaj Jedliński założył miasto Jedlińsk. Osada wielo­krotnie zmieniała właścicieli. Ponieważ należała do tzw. klucza jedliń­skiego, najczęściej była w posiadaniu dziedziców Jedlińska. Najbardziej znanymi postaciami urodzonymi w Jedlance są słynni bracia Załuscy: Andrzej Stanisław i Józef Andrzej. Ich ojciec, Aleksander Józef Załuski herbu Junosza, ożenił się z Teresą Witowską, córką Stanisława, właściciela dóbr jedlińskich. W ten sposób Jedlanka przeszła w posiadanie Załuskich. Aleksander utworzył w Jedlance dość okazałą rezydencję, tam przyszły na świat jego dzieci z drugiego małżeństwa (pierwsza żona, Teresa, zmarła w 1693 r.). Dziś imię braci Załuskich nosi miejscowa szkoła podstawowa.

JEDLIŃSK — jest sercem gminy i siedzibą miejscowych władz. Położony między dwiema rzekami — Radomkąod strony południowej i Tymianką od północy — ma niezwykle barwną historię. Założony został w 1530 roku przez Mikołaja Jedliń­skiego herbu Nabrani na mocy przywileju króla Zygmunta I. Jedleńsko, bo tak dawniej brzmiała nazwa miasta (potem Jedlińsko), otrzymało przywilej rządzenia się prawem magde­burskim i prawem miecza czyli prawem ścinania przestępców podczas publicznych egzekucji, z którego skorzystano w 1778 r. Miasteczko uzyskało też pozwolenie na cotygo­dniowe sobotnie targi i kilka dorocznych jarmarków. Pierwszy kościół wystawiony został przez Mikołaja Jedliń­skiego. Kiedy jego córki wyszły za mąż za braci Matjasza i Stanisława Balów, ewangelików z Rusi Czerwonej, świątynię zamieniono na zbór kalwiński. Przez siedem­dziesiąt lat (1560−1630) Jedlińsk pełnił rolę ważnego ośrodka arian polskich, którzy prowadzili tu szkołę podległą Akademii Rakowskiej. Była ona jedyną na terenie powiatu radom­skiego prote­stancką szkołą przyzborową. Do miejscowego zboru należała duża część mieszczan, a także Szkoci, którzy osiedlili się w miasteczku z racji swobodnego uczest­ni­czenia w kalwińskich praktykach religijnych i istnienia szkoły średniej. Dzięki nim rozwinęły się nieznane tu rzemiosła. Jak podają źródła histo­ryczne jedyną materialną pozosta­łością reformacji w Jedlińsku jest pochodzący z 1619 roku dzwon, podarowany przez szkockich osadników. W 1630 roku Stanisław Witowski, zięć Jana z Czarnolasu, kasztelan sando­mierski, kupił dobra jedlińskie i arian usunął z miasta, tworząc tu parafię katolicką. W miejscu szkoły prote­stanckiej powstało tzw. Lyceum (szkoła wyższa) objęte patronatem Akademii Krakowskiej. Uczono w nim retoryki, dialektyki, muzyki i łaciny. W 1645 roku wybudowano nowy murowany kościół, który jednak został spalony i zniszczony wraz z miastem podczas potopu szwedzkiego. Na skutek zniszczeń wojennych i licznych pożarów miasteczko wyludniło się, a jego szybki rozwój został zahamowany. Jedlińsk nigdy już nie wrócił do dawnej świetności. W 1752 r. Andrzej Załuski, biskup krakowski i dziedzic miasteczka odrestaurował i ozdobił kościół w stylu barokowym wg projektu J. Fontanny, z polichromiami i obrazami T. Kuntzego. Do dzisiaj, dzięki staraniom miejscowych władz kościelnych, można podziwiać ten zabytek. Jego uzupeł­nieniem jest zabytkowa dzwonnica z 1645 roku z orygi­nalnymi dzwonami z 1619 i 1648 roku oraz późno­ba­rokowa brama przyko­ścielnego cmentarza z II poł. XVIII w. Z Jedlińskiem wiążą się też dwa ważne wydarzenia histo­ryczne. W 1794 r. na pobliskich łąkach kwaterował z wojskiem Tadeusz Kościuszko zmierzający ku Warszawie, a 11 czerwca 1809 roku rozegrała się tu ciężka bitwa wojsk Księstwa Warszaw­skiego dowodzonych przez gen. Zajączka z Austriakami, których zbiorowa mogiła znajduje się przy drodze do Woli Gutowskiej. Ciekawa jest także historia jedliń­skiego herbu. Ponieważ miasteczko słynęło z połowu raków, których dużo było w Radomce, raka otrzymało w herbie (1846 r.). Po upadku powstania stycz­niowego Jedlińsk utracił prawa miejskie i nie odzyskał ich do dziś. Współ­czesny Jedlińsk to świetnie prospe­rująca wieś gminna, bardzo dobrze przygo­towana na przyjęcie wielu turystów. Leży przy między­na­rodowej trasie komuni­ka­cyjnej (E7). Nad Radomką wybudowano przepiękny camping z 50 miejscami nocle­gowymi, pole namiotowe i kort tenisowy. Od 1996 roku działa Muzeum Ziemi Jedlińskiej, zaplecze kulturalne tworzą ponadto ośrodek kultury i sportu, biblioteka, świetlica. W Polsce Jedlińsk jest znany z unikalnej zabawy ludowej zwanej ścięciem śmierci w kusy wtorek, obcho­dzonej w ostatni dzień karnawału. Widowisko to gromadzi tłumy turystów, miesz­kańców gminy, miłośników tradycji z całego kraju. Jedlińsk to również miejsce urodzenia bpa Piotra Gołębiow­skiego (1902−1980), którego proces beaty­fi­kacyjny rozpoczął się w 1994 r. Z Jedlińska pochodzi aktorka — Małgorzata Foremniak.

W czerwcu 2008 roku na jedlińskim rynku odbyła się pierwsza impreza plenerowa „Apetyt (na) Gombrowicza” — wspólne przed­się­wzięcie Fundacji Wsola Pomost oraz Muzeum Gombrowicza we Wsoli. Spektakle, recitale, pokazy tanga i gombro­wi­czowski pojedynek na miny to tylko niektóre z atrakcji dwudniowego festynu artystycznego. Władze gminy mająna­dzieję, że impreza wpisze się na stałe w kalendarz miejscowych wydarzeń kulturalnych.

Lisów — Pierwsza wzmianka o osadzie Lissouo pochodzi z 1191 roku. Jak podaje Długosz w 2. poł. XV wieku wieś składała się z Lisowa, Lisowa-​​Komorników (później zwanego Lisówkiem) oraz Lisowa Piasecznego. Wymienione części osady różniły się przede wszystkim zamoż­nością ich miesz­kańców. Później podział na część zamieszkałą przez gospodarzy i komorników uległ zatarciu. Pocho­dzenie nazwy miejscowości nie jest jedno­znaczne. Ponieważ Lisów był prywatną wsią szlachecką wielo­krotnie zmieniali się jego właściciele. W XIV wieku należała ona do Jana z Lisowa, potem do Mikołaja Woszczyń­skiego herbu Awdaniec, wreszcie do Lisowskich, Prażmowskich, Sołtyków i Gordonów. Dzieje parafii w Lisowie sięgają XV w. Pierwszy modrzewiowy kościół ufundowali Lisowscy w 1414 roku, drugi — Piaseccy w 1644. W czasie reformacji, gdy przez 70 lat w Jedlińsku przebywali arianie, miesz­kający w nim katolicy uczęszczali do lisow­skiego kościoła. Obecną świątynię, zapro­jek­towaną przez Antoniego Wąsowicza, wzniesiono w 1881 roku. Ostatnim dziedzicem Lisowa był Gustaw Porawski, który nabył majątek w 1895roku,aw 1905 roku przepro­wadził jego parcelację.

Piastów — wieś ta znana już była w poł. XV w. Wymienia ją Jan Długosz w Liber Benefi­ciorum jako dziedzictwo Mikołaja Szliza herbu Habdank. W XVII wieku właści­cielami osady byli Adam Kocha­nowski, Krzysztof Siemieński, Stanisław Witowski. Następnie przez ponad 120 lat Piastów pozostawał w rękach Sołtyków, którzy wybudowali tu okazały dwór. Do dziś w podworskich zabudo­waniach mieszka kilka rodzin. Ostatni z Sołtyków, Marceli, sprzedał majątek (1877r.) Wincentemu Grobickiemu, byłemu mecenasowi z Warszawy. Współ­czesny Piastów znany jest w Polsce i za granicą przede wszystkim za sprawą lotniska wybudo­wanego w latach między­wo­jennych jako zapasowe miejsce ćwiczeń dla szkoły lotniczej w Radomiu-​​Sadkowie. Pod koniec wojny zostało ono zniszczone przez wycofu­jących się hitle­rowców poprzez zdeto­nowanie licznych ładunków zakopanych w ziemi. Obecnie lotnisko zajmuje obszar około 100 ha. Działa przy nim Aeroklub Radomski z czterema sekcjami: samolotową, szybowcową spado­chronową oraz modelarską. W sierpniu odbywają się tu Mistrzostwa Europy w akrobacji szybowcowej. Naprzeciwko lotniska wybudowano strzelnicę. Oba te obiekty przyciągają z całego Mazowsza wielbicieli tych sportów.

Wielogóra- pierwsza wzmianka o Wielogórze pochodzi z roku 1508. Wieś miała być ojczystym siedliskiem Wielo­górskich, a potem dziedzictwem Firlejów. W ciągu swoich dziejów wielo­krotnie zmieniała właścicieli. Należała do Pękosławskich, Leżeńskich, Dziulów, Mikułowskich, Szelą­gowskich. Jak podaje jedno ze źródeł w 1880 roku ówczesny właściciel — Aleksander Oskierka — „rozko­lo­nizował Wielogórę Gałicjanom”. W XIX wieku Wielogóra była wsią gminną z urzędem gminnym w Klwatach. Najbardziej znaną postacią tu urodzoną jest Karol Adwen­towicz (1871– 1958), aktor i reżyser teatralny, dyrektor teatrów, m.in. Teatru Kameralnego w Warszawie zaliczany do grona wybitnych polskich aktorów tragicznych 1. połowy XX w., głównie z uwagi na stworzoną przez siebie kreację Hamleta w sztuce Williama Szekspira, w której występował przez 23 lata. Dziś Wielogóra to pręż-​​, nie rozwi­jająca się miejscowość o charakterze typowo podmiejskim. Na jej terenie ma swoją siedzibę Klub Sportowy Strażak Wielogóra, z sekcją piłki nożnej. Wierz­chowiny– pierwsze wzmianki o tej wsi pochodzą z XVI wieku. Nazwę osady zapisywano pierwotnie jako Virzchoviny, Wyerz­chovyny, potem Wierz­kowiny. Jej nazwa („powierzchnia”, „górna część”, „wierzch”) odzwier­ciedlała zapewne warunki terenowe, bowiem Wierz­chowiny usytuowane były na terenie podwyż­szonym, otwartym, skąd początek biorą drobne rzeczki i strumyki zasilające z jednej strony wody Radomki, z drugiej — Pilicy. Jan Łaski w księdze Liberum Benefl­ciorum podaje, że już na początku wieku XVI z folwarku Wierz­chowiny wchodzącego w skład dóbr Goryń oddawano ze wsi dziesięcinę plebanowi w Goryniu. Pewne jest także, że w 1569 roku wieś była własnością Jerzego Chorzyń­skiego. Dziś Wierz­chowiny leżą w pobliżu linii kolejowej Warszawa — Kraków.

Wsola — Najstarsza wzmianka o osadzie pochodzi z księgi Liber Benefl­ciorum Dioecesis Craco­viensis Jana Długosza. Historyk widocznie niewiele posiadał o niej wiadomości, skoro nie umiał nazwać jej właściciela i nie wymienił łanów kmiecych ni miejsca odpro­wa­dzania dziesięciny. Stwierdził natomiast, że „Wszolya miała już wówczas (1440 r.) kościół parafialny drewniany, pod nazwaniem świętego Bartłomieja, pleban jej trzymał grunta i łąki na swą potrzebę, a do parafii należały: Pyastków, dziedzictwo Mikołaja Sliza h. Hab-​​dank i Chwarthy ( dziś Klwaty) Jana Firleja h. Le-​​wart”. Erekcja kościoła zaginęła, ale z zeznań niejakiego Promień­skiego (1544 r.) wynikało, że kościół stał nad rzeczką Szmuk, a w posiadaniu proboszcza pozostawały Kościół św. Bartłomieja we Wsoli place, łąki, młyn pod Piastowem, trzy sadzawki, siedem karczm, część lasu aż do samej rzeczki Czarny bród. Bardzo ciekawa jest etymologia nazwy miejscowości. Języko­znawcy nie są zgodni co do jej pocho­dzenia. Podaje się dwie możliwości: albo utworzono ją od nazwy dzier­żawczej — Wszel, Wszoł lub Wszołek, albo od wszel (człowiek zawszony), wszołek (wszarz, pogardliwe przezwisko nędzarza) lub wszofy (wszy. bydlęce). W XVI wieku najpraw­do­po­dobniej kościół we Wsoli zamieniono na zbór kalwiński lub ariański. Legenda, żywa jeszcze w XIX wieku wśród miejscowych, głosi, że „dawniejszy kościół wsolski, gdy go innowiercy zajęli, zapadł się wraz z dzwonnicą, i że tam, gdzie stał, teraz jeszcze słyszeć niektórzy mogą wychodzący spod ziemi jęk dzwonów i widać niekiedy dziecię płaczące”. Nowy kościół drewniany, modrzewiowy w kształcie łodzi wzniesiono w 1629 roku dzięki staraniom dziedzica Wsoli Krzysztofa Siemień­skiego, który procesował się z Adamem Kocha­nowskim, poprzednim właści­cielem, o zabrane szaty i naczynia litur­giczne. Modrzewiowy kościółek służył miesz­kańcom przez ponad dwa i pół wieku. W 1930 roku zakończono budowę murowanej świątyni. Stary kościółek rozebrano i przeniesiono do Bodzechowa koło Ostrowca Święto­krzy­skiego na życzenie Anieli Kotkowskiej, babki Jerzego i Witolda Gombro­wiczów. W obecnym kościele we Wsoli wiele jest obrazów, polichromii i rzeźb godnych obejrzenia.

Do dziś zachowały się dwa ornaty uszyte z XVIII-​​wiecznych tkanin i mszał z 1778 roku — dar Feliksa Sołtyka. Wsola miała tych samych dziedziców co Piastów: Slizów, Lassotów, Ożarowskich, Zielińskich, Karwickich, Siemieńskich, Witowskich, Sołtyków, Grobickich. Ostatnim właści­cielem majątku był Jerzy Gombrowicz (starszy brat Witolda) ożeniony z Aleksandrą Pruszakówną, córką właściciela Wośnik. Młodzi zamieszkali w pałacu ciotki Oleni, który następnie od niej formalnie odkupili. Wiedli bujne życie towarzyskie. Młody Witold często przyjeżdżał tu na wakacje. Lubił to miejsce. Lubił piękny i wygodny pałac położony tuż przy głównym trakcie, liczne towarzystwo, które zjeżdżało się tu latem, tenis, ping-​​pong z przemiłą bratową, Olenią, jazdę na rowerze, brawurowe partie szachów z błysko­tliwym i dowcipnym Jerzym. Po latach w wielu listach pisanych do brata wspomina wsolskie wakacje. 14 IV 1957 r. napisał: /​ ja wiele rzeczy wspominam ze Wsoli: tenis, ping-​​pongi z Olenią, Krystę (co porabia?), mam stamtąd rzeczy­wiście miłe wspomnienia (…), a 19 II 1967 wspominał: Ja czasem we śnie przebywam we Wsoli wraz z Olenią i Teresą. Biografowie Wielkiego Prześmiewcy twierdzą, że to tu powstały obszerne fragmenty Pamiętnika z okresu dojrzewania i Ferdydurke. Niedaleko Wsoli (w sąsiedniej gminie Jastrzębia) leżąBar­to­dzieje. Mieszkała tam Krystyna Janowska, jedyna młodzieńcza miłość pisarza. Gombrowicz pamiętał ją jeszcze pod koniec życia, choć ona sama nie odwza­jemniała jego uczuć. W liście do brata Jerzego z 23 I 1957 pisał: Najbardziej interesuje mnie Krysta, moja eks-​​miłość. (…)Napiszcie mi coś niecoś na te tematy-​​. Dziś w Barto­dziejach można zobaczyć jeszcze ruiny okazałego przed wojną dworu Janowskich. Pod koniec lat trzydziestych majątek Jerzego Gombrowicza podupadł. To zapewne była jedna z przyczyn rzadkich już wówczas odwiedzin Witolda. Choć cała rodzina Gombro­wiczów przeżyła wojnę, do Wsoli nigdy już nie wróciła. Po przepro­wa­dzonej reformie rolnej pałac przeszedł w posiadanie państwa. Zmienne też były jego koleje losu: najpierw tuż po wojnie mieścił się tu posterunek MO, potem dom starców, wreszcie Dom Opieki Społecznej dla Dorosłych. W liście z 3 VII 1961 r. do brata Jerzego Witold napisał: Czasem Wsola mi się przypomina i moje z Olenią walkiping-​​pongowo-​​tenisowe (co się dzieje z tym domem teraz)? Nikt nie przypuszczał, a już na pewno nie Witold Gombrowicz, że w pałacu we Wsoli powstanie Jego Muzeum. Wszyscy turyści odwie­dzający Muzeum mogą zatrzymać się w okazałym Hotelu Wsola, odpocząć nad uroczymi stawami czy iść na spacer do wsolskiego lasu.

Zawady (Stare) — pierwsza informacja o wsi pochodzi z połowy XV wieku, dziedzicem osady był wówczas Jan Zawadzki herbu Habdank. Pierwotnie wieś nosiła nazwę Zawada. Jan Długosz w księdze Liber Benęfl­ciorum przy opisie dóbr kościelnych dodaje „odjęta gwałtownie przez arcybiskupa gnieź­nień­skiego”. Być może ziemie te były kwestią sporną, pomiędzy arcybi­skup­stwami w Gnieźnie i Krakowie. Z kolei Jan Łaski podaje, iż na początku XVI wieku „pleban w Go-​​ryni pobierał z łanów folwarcznych dziesięcinę wartości 1 seksageny (60 groszy), od chłopów zaś kolędę po groszu z domu i denar św. Piotra”. Nieroz­strzy­gnięta też została etymologia nazwy wsi. Zawada według języko­znawców oznaczała coś, co zawadza, przeszkadza. Ponieważ mogła to być zarówno przeszkoda naturalna (np. jar, wąwóz, wznie­sienie czy mokradło lub uroczysko leśne), jak i sztuczna przeszkoda (zapora wykonana ręką człowieka), trudno dziś stwierdzić, czy znaczenie nazwy miało charakter topogra­ficzny czy kulturowy. W XIX wieku poza wsią zaczęli się osiedlać koloniści (napływowa ludność), stąd dziś rozróżnia się Stare i Nowe Zawady.

Gmina Grabów nad Pilicą — Historia

Gmina Grabów nad Pilicą (Historia)

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozie­nicach
Renata Maj it-​kozienice@​wp.​pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Najstarszym dokumentem mówiącym o ziemi, na której leży Grabów nad Pilicą, jest pismo Kazimierza Wielkiego z 14 lutego 1359 roku. W piśmie tym Kazimierz Wielki, na wypadek swojej śmierci, powierza ziemie Zapilcza (przyłączone wówczas do Mazowsza), księciu mazowieckiemu Siemo­witowi III.

Grabów nad Pilicą jest starą osadą prawdo­po­dobnie leśną stanowiącą ośrodek kolonizacji tej części Zapilcza we wczesnym średnio­wieczu. W lipcu 1451 r. kościół w Grabowie otrzymał dziesięcinę snopową ze wsi Brzozowicą. Nazwa Grabów pojawia się w 1569 r. i wywodzi się od wyrazu grab.

Kolonizacja prawego brzegu Pilicy przypada na XV i XVII wiek. O kierunku rozwoju osadnictwa świadczą nazwy zakła­danych miejscowości jak Kępa Niemo­jewska oraz poza obszarem gminy Budy Biejkowskie, Budy Micha­łowskie. Nazwa „budy” świadczy o tym, że mieszkańcy zajmowali się eksplo­atacją lasów, wypalając potaż, węgiel drzewny, wyrabiając smołę i dziegieć.

W XIV i XV w. Zapilcze podzielone było na dwie diecezje, wschodnia część należała do diecezji poznańskiej, (parafia Grabów wydzielona została w XIV w. z parafii Magnuszew), zachodnia do gnieź­nieńskiej. W czasie potopu szwedzkiego, w przeddzień bitwy pod Warką, która rozegrała się 7 czerwca 1656 roku na lewym brzegu Pilicy, przez ziemie grabowskie przechodziły wojska szwedzkie dowodzone przez Fryderyka Badeń­skiego i ścigające je oddziały polskie, dowodzone przez J. Lubomir­skiego i Stefana Czarnieckiego. Do pierwszej potyczki między walczącymi stronami doszło nad brzegiem Pilicy. Pozosta­łością po tych wydarzeniach jest figura pamiątkowa, barokowa postawiona po 1656 roku na mogile z czasu walk ze Szwedami.

Dobra Grabów należały niegdyś do rodziny Grabowskich, starostów wareckich, a następnie został)’ nadane przez króla lana III Sobie­skiego rodzinie Pułaskich. W XVIII wieku należały do starosty wareckiego Józefa Pułaskiego, natomiast sam Grabów wraz z folwarkiem otrzymał jego syn Kazimierz.

Kazimierz Pułaski /​i 747‑1779/​ generał, uczestnik walk o niepod­ległość Stanów Zjedno­czonych, partyzant konfe­deracji barskiej, od 1777 roku walczył w Stanach Zjedno­czonych, zorga­nizował własną jednostkę tzw. Legion Polski. Zginął pod Savannah.) Ponieważ Józef Pułaski i jego syn Kazimierz byli konfe­darami barskimi, posia­dłości ich narażone były na konfiskatę, dlatego Grabów oficjalnie był zapisany na imię jednej z sześciu córek 20 grudnia I 764 roku spisała intercyzę przed­ślubną z Anastazym Walewskim. Dobra grabowskie przeszły zatem na jej wyłączną własność, a następnie na własność rodziny Walewskich. Anastazy z Walewic Colonna Walewski miał trzy żony: Joannę Pułaską, Magdalenę Tyzenhauz i Marię Łączynską (panią Walewską). Józefa Walewska (1768−1834), córka Anastazego i Joanny Pułaskiej wyszła za szambelana króla Stanisława Augusta. Antoniego Brochockiego i powtórnie za prezesa Trybunału Cywilnego Województwa Sando­mier­skiego, Augusta Nowinę Witkow­skiego (1779−1844), któremu jeszcze przed ślubem (1811) sprzedała dobra grabowskie. Po roku 1795 Grabów znajdował się pod zaborem austriackim. W 1809 r. wszedł w skład Księstwa Warszaw­skiego. Od roku 1815 w Królestwie Polskim (pod nadzorem rosyjskimj. Określenie „Nad Pilicą” pochodzi z poł. XIX w. (dla odróź­nienia od Grabowa nad Wisłą).

Kolejnymi właści­cielami dóbr grabowskich (po Witkowskim) byli Komorniccy Tu urodziła się Maria Komornicka (1876−1948), poetka okresu Młodej Polski.

W XIX stuleciu na uwagę zasługuje postać Władysława Komor­nickiego. Studiował w warszawskiej Szkole Głównej, gdzie na początku lat 60-​​tych zetknął się z konspiracją antyro­syjską. Poznał wtedy Juliusza Kossaka — artystę malarza, który na zlecenie Rządu Narodowego opracował wzory mundurów powstańczych. W 1863 roku po wybuchu powstania stycz­niowego. Władysław powrócił do Grabowa, aby zostać adiutantem pułkownika Kononowicza. Walczył w oddziale Kononowicza z wojskami rosyjskimi. Zginął mając 22 lata. dnia 2 czerwca 1863 roku, grób znajduje się na cmentarzu parafialnym w Grabowie.

W XX wieku ziemie grabowskie jak i całe Zapilcze były areną wielu tragicznych wydarzeń I i II wojny światowej. Kiedy na początku sierpnia 1914 roku wybuchła 1 wojna światowa, ziemia między Radomką a Pilicą, podobnie Jak wszystkie ziemie polskie zaboru rosyj­skiego położone na zachód od Wisły, znalazła się jakgdyby na marginesie ważnych wydarzeń militarnych.

Bowiem ani Rosjanie, ani też Austriacy i Niemcy nie przewi­dywali żadnych rozstrzygnięć strate­gicznych na lewym brzegu Wisły. Na przełomie sierpnia i września 1914 roku ofensywa obu armii rosyjskich na Pojezierzu Mazurskim załamała się, dając zwycięstw wojskom niemieckim. Dopiero październik 1914 roku przyniósł zmiany w układze sił, przenosząc punkt ciężkości frontu wschodniego na obszary położone na lewym brzegu Wisły.

28 września 1914 roku natarciem 9 armii niemieckiej na szerokim froncie od Pińczowa do Pilicy, rozpoczęła się wielka operacji zwana ofensywą paździer­nikową, a teren gminy Grabów był fragmentem wielkiej linii frontu. Po przesu­nięciu się działań wojennych na wschód w sierpniu 1915 roku ziemie Królestwa Polskiego znalazły się w rękach państw centralnych. Południowa część Królestwa Polskiego, na płn^o rzeki Pilicy została objęta okupacją austro-​​węgierską. Obszar ten podlegał utworzonemu w sierpniu 1915 roku Generalnemu Guber­na­torstwu Wojskowemu z siedzibą w Kielcach, a od pierwszego października w Lublinie. Władzę admini­stracyjną na szczeblu powiatów pełniły Komendy Powiatowe, które miały swoje siedziby w Kozie­nicach, Radomiu. Opocznie, Końskich.

Działania wojenne zostawiły po sobie tysiące mogił, poroz­rzu­canych po polach bitew, pola te trzeba było uporządkować i to jak najszybciej, przede wszystkim ze względów sanitarnych. Wkrótce zaczęły powstawać zbiorcze cmentarze. Cmentarz taki będący świadectwem wielkiej ofensywy paździer­nikowej, która przetoczyła się przez Zapilcze powstał w Grabowie nad Pilicą, dziś jest już w ruinie. Przed cmentarzem 191415 w ogrodzonej i obsadzonej topolami części znajduje się kopiec i cokół betonowy z tablicą upamięt­niającą poległych miesz­kańców gminy Grabów w latach 1918 – 1920.

Z tabliczek zacho­wanych na fragmentach żeliwnych krzyży odczytano 46 nazwisk, a wśród nich nazwiska polskie. Według Powszechnego Spisu Ludności z dnia 30 września 1921 roku, wieś liczyła 71 budynków miesz­kalnych z liczbą 445 miesz­kańców, wszyscy narodowości polskiej.

W 1933 roku wybudowano pomnik przy drodze z Grabowa do Warki niedaleko Pilicy na pamiątkę ukończenia budowy 39 kilome­trowej drogi Kozienice — Głowaczów — Warka. Droga ta stanowiła najkrótsze połączenie drogowe z Kozienic do Warszawy. W tamtych czasach było to bardzo ważne wydarzenie, dlatego też ukończenie budowy zaakcen­towano posta­wieniem pomnika. Drogę rozpoczęto budować w pierwszych latach niepod­le­głości, pierwszy odcinek z Kozienic do Głowaczowa wybudowano w połowie lat dwudziestych. Drugi odcinek zaczęto w 1929 r.

Budowę tego odcinka nadzorował ówczesny starosta kozienicki Czesław Kowaliki. Czasy były trudne. Budowa wypadła na okres szale­jącego kryzysu, co groziło jej przerwaniem. Prowadzono ją bowiem tylko miejscowym wy s i ł k i e m Wy działu Powia­towego w Kozie­nicach oraz Gmin w Mariampolu i Grabowie. Z pomocą przyszło Ministerstwo Spraw Wojskowych, Kielecki Urząd Wojewódzki i Fundusz Pracy, które udzieliły zasiłku finan­sowego i budowa została zakończona jesienią 1933 roku. Uroczyste otwarcie drogi nastąpiło przy posta­wionym na tę pamiątkę pomniku 12 listopada 1933 roku. Na uroczy­stości przybyli okoliczni mieszkańcy, młodzież szkolna i organizacje społeczne ze sztan­darami. Nie zabrakło przed­sta­wicieli władz powia­towych i wojewódzkich. Uroczystego przecięcia wstęgi dokonał senator dr jerzy Barański, a drogę poświęcił dziekan kozienicki, prałat Jan Klimkiewicz.

Po rozpo­częciu II wojny światowej przez Zapilcze przebijała się do mostów na Wiśle armia „Prusy”. Bohaterską kartę w historii Augustowa k.Grabowa, zapisał m.in.76 pułk piechoty wchodzący w skład 29 dywizji piechoty, dowodzonej przez płk. Jana Oziewicza. Wycofując się przed nacie­rającym wrogiem, żołnierze polscy z 76 pułku piechoty dotarli lasami do wsi Grabów, Boska Wola i usiłowali zbliżyć się do Wisły, aby przeprawić się na jej prawy brzeg. Rozpo­znanie zwiadowcze doniosło jednak, że brzeg Wisły w tym rejonie obsadzony jest przez wojska niemieckie. W tej sytuacji major Jan Toroń dowódca 3 baonu 76 pp postanowił przetrwać z wojskiem w miejscowym lesie do 11 września, a później pod osłoną nocy chciał podjąć próbę przeprawy na drugi brzeg Wisły. W nocy oficerowie zebrali się na krótką naradę, aby omówić przeprawę przez Wisłę. Udział w naradzie wzięli m.in. ppłk. Graff, dowódca 29 pułku artylerii lekkiej, major Jan Toroń oraz dowódcy kompanii z 3 baonu: por. Kazimierz Grudo, por. Franciszek Ciągło, ppor. Feiczak, st. sierżant Leonard Grzegorek i plut. Bazyli Tomaszewicz. Około godziny 22 baon 3 i towarzyszące mu oddziały ruszyły w kierunku Grabowa n/​Pilicą. Po przejściu szosy Warka — Kozienice i sforsowaniu około 3 km drogi zwiad doniósł, że zbliża się niemiecka jednostka pancerno — samochodowa, jak się później okazało, była to kolumna trans­portowo — zaopa­trzeniowa. Dowódca baonu rozkazał dowódcy plutonu artylerii zająć stanowiska bojowe. Obok plutonu artylerii stanowiska bojowe zajęły 1 i 3 pluton z 7 kampanii oraz 2 pluton z 9 kampanii.

Niemcy nie spodziewając się zasadzki jechali wprost na zamaskowane gniazda broni artyle­ryjskiej maszynowej Polaków. Gdy wróg znalazł się w odległości około 200 metrów, otworzyły ogień wszystkie plutony. Pod ten morderczy ogień dostali się niemal wszyscy Niemcy z których niewielu uszło z życiem. W miejscu starcia, obok zabitych i rannych Niemców leżało rozbitych 26 samochodów i inny sprzęt. Po tym starciu zbrojnym oddziały polskie dotarły do wsi Augustów, Nowa Wola, Grabów usiłując odpocząć w lesie magnu­szewskim w sąsiedztwie Puszczy Kozie­nickiej przed kolejną próbą przeprawy na Lubelsz­czyznę. O świcie 12 września lotnictwo niemieckie podjęło loty rozpo­znawcze w rejon stacjo­nowania 3 baonu i wykryło go.

Około godziny 11 –tej nastąpiło oskrzy­dlające uderzenie wroga, poprzedzone ostrzałem artyle­ryjskim. Niebawem wojska niemieckie wtargnęły do lasu. Walka była zażarta, gdyż Niemcy działali przez zasko­czenie i zajęli dogodne pozycje, a oddziały polskie były zdezo­rien­towane w sytuacji. Polacy jednak szybko opanowali zamie­szanie w swych szeregach i podjęli narzuconą im wyjątkowo krwawą walkę.

Dowódca 9 kompanii por. Grudo i st. sierżant Grzegorek podrywali kompanię do ataku. Około godziny 16-​​tej wojska niemieckie zostały wprawdzie wyparte z lasu, ale polskie oddziały były pod silnym ostrzałem artylerii. W rejonie wsi Matyldzin, Augustów, Polacy spostrzegli wyłania­jących się Niemców, przeciw którym rzucony został oddział pod dowództwem pluto­nowego Bazylego Tomaszewicza; z erkaemem w ręku szedł on na pozycje wroga. Niemcy ponosili duże straty, ale zabrakło Tomasze­wiczowi amunicji. Poległ, gdy z obsługą erkaemu rzucił się na cekaem. Obok niego zginęli też szeregowi Romanowicz, Klempner, Betko. Na polu bitwy trwał pułkownik Graff. W pewnym momencie pułkownik przekazał działko z obsługą por. Kazimierzowi Grudo i wraz z majorem Toroniem oddalił się od swego stanowiska dowodzenia. Następnie udał się na kolejne stanowisko bojowe i pod wsią Matyldzin na skraju lasu poległ. Obok niego polegli m.in.: por. Franciszek Ciągło, ppor. Felczak, plut.pchor. Alfred Jastrzębski.

W lasach pod Matyl­dzinem i Augustowem, poległo 64 polskich żołnierzy Niemcy mieli około 120 zabitych. Wśród Polaków było około 50 rannych, którzy z 300 żołnierzami dostaJi się do niewoli.

Pozosta­łością po tej walce są dwa groby z prochami kilku polskich żołnierzy w okolicznym lesie. Zaszczytne imię 76 pułku piechoty nosi dziś szkoła podstawowa w Augustowie. Część żołnierzy września pocho­wanych jest na cmentarzu parafialnym w Grabowie n/​Pilicą. Z tablicy na grobie można odczytać nazwiska 66 poległych.

9 maja 1943r.w odwet za rozbicie posterunku żandarmerii. Niemcy przepro­wadzili pacyfikację wsi, rozstrze­liwując 12 jej miesz­kańców. W lipcu 1944r. oddział AK kpt. Romana Siwka „Helena” opanował tutejszą stację kolejową, ułatwiając uchwycenie przyczółka warecko-​​magnuszewskiego. Na terenie powiatu kozie­nickiego w pierwszych latach okupacji działało wiele organizacji konspi­ra­cyjnych. Najlicz­niejszą i najlepiej zorga­ni­zowaną były Bataliony Chłopskie. Skład dowództwa B.Ch stanowili: Komendant Obwodu „Jesion” (Bronisław Nować), Komendant Oddziałów Sojowych i szef wyszkolenia por. „Grab” (Władysław Molenda). Po długich pertrak­tacjach 3Ch podpo­rząd­kowały się jesienią 1943 roku dowództwu AK.

Pod wsią Nowa Wola także w 1943 r. w walce z Niemcami zginął znany działacz komuni­styczny Stanisław Lachtara.

W 1944 r. na terenach gminy Grabów n/​R toczyły się zacięte walki o przyczółek na lewej stronie Wisły. Pod Grabowem m.in. koncen­trowała się też niemiecka 19 Dywizja Pancerna. W zmaganiach o przyczółek warecko-​​magnuszewski zginęło oprócz Polaków wielu żołnierzy Armii Czerwonej.

Walory Przyrodnicze Kozienic

Walory Przyrodnicze Kozienic

Gmina Kozienice swym zasięgiem obejmuje dolinę Wisły (od wsch. i płn.-wsch), której towarzyszy szeroki zalewowy taras łąkowy, chroniony wałami przeciw­po­wo­dziowymi oraz Równina Kozienicka (przez jej środek płynie rzeka Radomka). Na jej powierzchni zalegają gleby pocho­dzenia polodow­cowego, na których zachowały się pozostałości Puszczy Kozie­nickiej (płd.-zach.), która stanowi część dawnej Puszczy Radomskiej, rozcią­gającej się niegdyś pomiędzy Wisłą, Pilicą i Kamienną, i łączącej się z Puszczą Świętokrzyską.

Trzecim rezerwatem częściowo wystę­pującym na terenie gminy Kozienice jest rezerwat „Krępiec”. Celem utworzenia tego rezerwatu jest zachowanie w stanie możliwie najmniej zmienionym fragmentu puszczy z 200 – 300-​​letnimi dębami, 100-​​letnimi klonami, i 160 letnimi sosnami. Ciekawa jest roślinność na skarpach potoków Brzeź­niczka i Krępiec. Blisko granicy gminy Kozienice znajdują sifftakże inne rezerwaty: „Źródło Królewskie”, „Brzeź­niczka”, „Ponly” im. T. Zieliń­skiego i „Ponty Dęby” i „Dęby Biesiadne”.

Gmina Kozienice wykorzystuje mocne strony strefy przyrod­niczej, takie jak duży stopień naturalności dolin rzecznych koncen­tru­jących duże ilości wody. Prze gminę przepływa niewąt­pliwie największa I najpięk­niejsza rzeka Puszczy Kozie­nickiej — Zagoż­dżonka, która ma swe źródło na płd. od Pionek i płynie poprzez Pionki, Kociołki i Kozienice, a na 42 kilometrze długości wpada do Wisły w Świerżach Górnych. Przyjmuje ona po drodze kilka małych potoczków, łącząc się poniżej Kozienic z dawnym korytem Wisły, zwanym Łachą.

Od Pionek do Kociołek płynie przez las głęboką doliną o dość dużym spadku, tworząc liczne meandry i staro­rzecza. Ze stromych zboczy doliny wypływają liczne źródła (m.in. „Źródło Królewskie”). W dolinie Wisły występują też jeziora zakolowe. będące staro­rzeczami na trwale odciętymi od głównego nurtu rzeki. Do takich jezior należy fez. Kozie­nickie i połączone z nim Jez. Opatkowickie.

Im bogatsza jest różno­rodność biolo­giczna, tym lepiej funkcjonuje cały ekosystem, a dobrym wskaź­nikiem „zdrowia” ekosystemu są ptaki, a jest ich coraz mniej. Od ponad 25 lat Unia Europejska objęła szczególną ochroną obszary najlicz­niejszego wystę­powania rzadkich ptaków, a te stanowią liczną grupę wśród zwierząt kręgowych Puszczy Kozie­nickiej. Naliczono ich tu ponad 200 gatunków, w tym ok. 160 gatunków lęgowych do których należą m.in.: czarny bocian, żuraw, orlik krzykliwy, kraska. Wiosną i jesienią spotyka się wiele gatunków ptaków wodnych i błotnych na stawach w Kozie­nicach i nad jez. Opatkowickim.

Szcze­gólnym obszarem jest Dolina Środkowej Wisły. Posiada ona wiele odnóg, zatok, rozlewisk, w których wiele gatunków ptaków ma swoje siedliska. Na przelotach Wisła stanowi ostoję dla tysięcy ptaków wodno­błotnych podczas ich wędrówek. W okresie lęgowym spotkać można m.in.: sieweczkę obrożną i rzeczną, rybitwę rzeczną i biało­czelną. W trzcinach i łozowiskach słychać m.in. brzęczkę i strumieniówkę.

Turystyka

Kozienicki Park Krajo­brazowy z cennymi obiektami przyrod­niczymi, urozma­iconym krajo­brazem, kompleksami leśnymi i wodami, a także bezcenna przyrodniczo dolina Wisły i tereny przyległe do rzeki Radomki przepły­wającej przez gminę stwarzają bardzo korzystne warunki do rozwoju turystyki i rekreacji. Na zainte­re­so­wanych aktywnym wypoczynkiem turystów czekają piesze szlaki turystyczne i trasy rowerowe.

Nad jez. Kozie­nickim znajduje się Ośrodek Rekreacji Kozie­nickiego Centrum Kultury, Rekreacji i Sportu im. B. Klimczuka. Pensjonat posiada 80 miejsc nocle­gowych, własne zaplecze gastro­no­miczne oraz salę konfe­rencyjną na 60 miejsc. W okresie od I maja do 30 września ośrodek dysponuje również 250 miejscami o różnym standardzie w zespole domków letni­skowych. W sezonie można też korzystać z pola namio­towego oraz ze stanowisk carava­nin­gowych. Ośrodek jest zdobywcą tytułu Mister Camping. Znajdują się tu także: świetlica, stołówka na 200 miejsc, dwa korty tenisowe, sauna oraz plac zabaw dla dzieci. Na jeziorze jest kompleks basenów naturalnych, działa wypoży­czalnia sprzętu wodnego. W amfiteatrze będącym miejscem imprez, odbywa się Ogólno­polski Festiwal Piosenki im. Bogusława Klimczuka.

W Janikowie znajdują się także duże stawy, tworzące wspaniałe miejsce rekre­acyjne. W Woli Chodkowskiej istnieje ośrodek wypoczynkowy z basenem, gdzie w okresie letnim organi­zowane są kolonie dla dzieci.

Arche­ologia

Historia mówi, że pierwsi osadnicy przybyli do Puszczy w XI i XII w. Na terenie gminy dokonano kilka odkryć arche­olo­gicznych. Są to przede wszystkim cmenta­rzyska kultury pomorsko-​​kloszowej i przeworskiej. W miejsco­wo­ściach Opatkowice, (j|nów. Nowa Wieś, Kozienice-​​Stara Wieś, Wilcz­kowice Górne podczas prac ziemnych natrafiono na groby ciałopalne (jamowe i popiel­nicowe), w których znajdowano przepalone kości i szczątki naczyń. Wykopywano tu popielnice, misy i zabytki metalowe (m.in. żelazna szpila, szczypce, żelazne klamry, nożyce, sprzączka do pasa).

Agrotu­rystyka w gminie Kozienice
Jadwiga Kacperek, Opatkowice 35. tel. 048 614 68 31
Henryka Gniwek. Słowiki Stare 25. tel. 048 624 73 60, www​.agrotime​.friko​.pl
Alicja Trocinska. Ruda 11. tel. 048 614 96 16