Historia Pałacu w Kozienicach
W XII wieku Kozienice były osadą położoną nad samą Wisłą, płynącą niegdyś pod miastem i na skraju lasów Puszczy Radomskiej. Początkowo wieś była własnością norbertanek z Płocka. Od 1429 roku dobra puszczańskie przeszły na własność królewską i pozo stały nią wraz z osadą aż do upadku Rzeczypospolitej. Ten olbrzymi obszar leśny królowie polscy upodobali sobie jako miejsce łowów. Dlatego też powstała konieczność zbudowania dworu, który z czasem zaczął odgrywać coraz większą rolę. W XIV i XV wieku był on miejscem odpoczynku dla króla Władysława Jagiełły podróżującego traktem z Krakowa (ówczesnej stolicy Polski) i przystankiem przed przeprawą w Świerżach przez Wisłę. „Królewskim Gościńcem”, którego fragmenty pozostały do naszych czasów w Puszczy Kozienickiej, podróżowali także inni Jagiellonowie. Pod koniec 1466 roku zatrzymał się tutaj Kaziemierz Jagiellończyk (najmłodszy syn Jagiełły), któremu 1 11467 roku urodził się syn — późniejszy król Polski — Zygmunt I Stary. Narodziny tego króla upamiętnia kolumna — będąca prawdopodobnie najstarszym wolnostojącym nienagrobnym pomnikiem w Polsce. W 1549 r. Zygmunt II August (syn Zygmunta I Starego) zatroszczył się o Kozienice zalecając uporządkowanie terenów położonych bliżej dworui wydał przywilej na założenie miasta Kozienice.
Ale późniejsze przeniesienie stolicy do Warszawy ograniczyło znaczenie ważnego traktu z Krakowa na Litwę. Był on rzadziej uczęszczany i pozostawione na uboczu Kozienice wraz z dawnym dworem królewskim straciły na ważności. Dwór był stary, opuszczony, potem przyszły czasy wojen szwedzkich, mieszkańców zdziesiątkowała dżuma. W I połowie XVIII wieku dla kolejnego króla polski Augusta III Sasa, który był wielkim zwolennikiem łowów i często odwiedzał Kozienice, musiano wybudować nowy budynek reprezentacyjno-mieszkalny. Powstał więc dwór o staropolskim charakterze.
Najlepsze lata dla Kozienic i pałacu nastały za czasów panowania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Po I rozbiorze Polski Kozienice zyskały rangę ulubionej królewskiej miejscowości wypoczynkowej. W latach 1776 – 78 w miejscu drewnianego dworu zbudowano murowany pałac wg. projektu królewskiego architekta Franciszka Placidiego. Pałac połączony był z miasteczkiem długą aleją dojazdową. W dolnej części pałacu znajdowały się apartamenty króla i sale reprezentacyjne, na górze były pokoje dla służby i garderoby. Obok głównego pałacu stojącego w głębi dziedzińca po jego bokach powstały parterowe, długie oficyny. Lewa — kuchenna i prawa — gościnna.
Dalsze budynki stanowiły stajnie łączące się z oficynami przez wąskie budynki wozowni. Pałac stanowił główny element monumentalnego założenia barokowego. Wystrój dekoracyjny budowli nosił już cechy klasycyzmu, były też bogato zdobione wnętrza, biblioteka (księgozbiór stanowiła w większości literatura piękna) i galeria obrazów. Na prostokątnym dziedzińcu stał gazon w kształcie barokowego kartusza. Przy pałacu ustawiono wykonane z piaskowca i postawione na postumentach dwie rzeźby przedstawiające sceny myśliwskie –polowanie na dzika i niedźwiedzia. Przy głównym wejściu był podjazd z balustradami i posągami na cokołach. Oprócz rezydencji architekt przewidywał rozbudowę ogrodu — ile z tego projektu zrealizowano — nie wiadomo. Prawdopodobnie „ogród spacerowy” ukształtowano na trzech poziomach opadających w stronę nizinnego powiśla. Po bokach pałacu znajdowały się arkadowe galerie i altany.
Po pożarze Kozienic w 1782 r. król chciał dopomóc w odbudowie miasta. Nastąpiła zmiana architekta. J.K. Fontana sprowadzony z Warszawy opracował nowy architektoniczno — przestrzenny plan miasta. Układ zaprojektowanych przez niego ulic uznany jest dziś jako zabytek. W latach 1786 – 91 powstał obszerny park krajobrazowy, podzielony na dwa ogrody: pomiędzy oficyną gościnną a stawem oraz pomiędzy pałacem a Łachą. Pierwszy został zredukowany ze spacerowego na sad i warzywnik. Był to prostokąt opadający do stawu, otoczony parkanem. Była jeszcze aleja wytyczona wzdłuż osi głównej pałacu ku Łasze i dalej przechodząca na jej drugi brzeg. Nad wodą przerzucony był mostek. Zamiast stopniowego obniżania terenu wszystko zniwelowano, tak aby król mógł oglądać rozległy krajobraz z okien pałacu. Pomiędzy sadem a owalnym ogrodem prawdopodobnie był angielski park, w którym zostały posadzone rzadkie okazy drzew (pozostał jeszcze w parku jeden tulipanowiec). Została również wykonana śluza na rzece spiętrzająca jej wody, które leżały zbyt nisko i spływająca w dół kaskadami.
Powstanie kościuszkowskie w roku 1794 zahamowało rozbudowę Kozienic jak również samego pałacu. 17 kwietnia 1794 roku wkroczyły do Kozienic wojska rosyjskie i chociaż Rosjanie przebywali w Kozienicach tylko 23 dni ograbili doszczętnie pałac królewski. Decyzją króla pałac zamieniono wówczas na lazaret dla poszkodowanych w czasie powstania. W roku 1795 nastąpił III rozbiór Polski. Kozienice znalazły się pod zarządami Austriaków i z pałacu wywieziono to, czego nie zabrali Rosjanie — w tym galerię obrazów. Po Kongresie Wiedeńskim zmienił się rezydent. Od 1815 roku prawie przez 15 lat pałac i oficyny były siedzibą dla oficerów stacjonującego w Kozienicach pułku artylerii, w budynku pałacowym mieścił się sztab pułku i kwatery wyższych oficerów sztabowych.
Nowy okres miasta oraz pałacu związany jest z rodziną Dehnów i swój ostateczny wygląd pałac zawdzięcza tej rodzinie. Za zasługi jakie położył naczelnik inżynierów czynnej armii gen. Iwan Dehn w umacnianiu panowania rosyjskiego na terenie Królestwa Polskiego, ukazem cara Mikołaja I nagrodzony został majątkiem Kozienic. Oficjalny akt przekazania dóbr kozienickich Iwanowi Dehnowi car podpisał dnia 16 października 1835 roku.
Po objęciu mocno zniszczonego obiektu Iwan Dehn przystąpił do remontu i modernizacji budynków pałacowych. W miejscu drewnianej oficyny kuchennej wybudował murowaną. W latach 1839 – 63 po środku dziedzińca przed pałacem wybudowano basen w kształcie elipsy, ujęty w profilowane obramowanie. Przy narożach ustawiono kolumny na cokołach. Wykonano schody z tarasu do ogrodu, wybudowano bramę wjazdową. Stanowiły ją cztery monumentalne kolumny, zwieńczone kulami, ustawione w lekkim półkolu. Wymieniono także dach, powiększono park ogradzając go murem, zaś przy alei wjazdowej postawiono kamienne wazony.
W 1843 r. umarła żona generała Dehna. Pochowano ją w Kozienicach na cmentarzyku znajdującym się w parku. W roku 1851 generał w trakcie budowy twierdzy Modlin uległ wypadkowi, stan jego zdrowia stale się pogarszał, więc poprosił cara o zgodę na przekazanie majoratu Kozienic swojemu synowi Włodzimierzowi. Car zgodę wyraził i odtąd formalnym właścicielem pałacu został Włodzimierz Iwanowicz Dehn. W1859 roku Iwan Dehn zmarł. Włodzimierz nadal modernizował pałac wraz z jego otoczeniem. Kiedy zmarł w 1888 r. pochowano go w kaplicy mauzoleum w stylu bizantyjskim (dziś już nie istnieje), a ponieważ nie miał syna, za zgodą cara cały majątek przeszedł na własność jego córki Olgi. To ona aspirując do roli arystokratki, podążając za ówczesną modą, chcąc dodać swej rezydencji dostojeństwa w latach 1896 – 1900 postanowiła pałac z oficynami gruntownie przebudować sprowadzając francuskiego architekta Francoisa Arveufa. Pałacowi nadano wówczas styl francuskiego renesansu, w którym dużą rolę odgrywały bogate ornamenty rzeźbiarskie, wyraźnie zaznaczony był wysoki dach budowli ze stożkowatymi dachami wież oraz smukłe kominy. Zostało również zmienione pokrycie dachowe. Przekształceniu uległy wnętrza pałacu kozienickiego, który wraz ze skrzydłami miał 100 pokoi. Od wschodniej strony pałacu przy oficynie gościnnej dobudowano łącznik, loggię sześciokolumnową, stanowiącą przejście z dziedzińca pałacowego do ogrodu. Od strony zachodniej zbudowano oranżerię. Nad wejściem do pałacu został umieszczony ogromny kartusz herbowy.
Ogród za pałacem prawdopodobnie był w stylu angielskim. Mąż Olgi, baron von Larski rozszerzył także zespół pałacowy w początkach XX w. tereny dawnego kościoła parafialnego i tereny pocmentarne znajdujące się obok niego. Spowodowało to zmianę usytuowanie kolumny upamiętniającej narodziny króla Zygmunta I Starego. Za czasów stanisławowskich stały też przed pałacem rzeźby przedstawiające sceny myśliwskie. To von Larski przesunął je bliżej pałacu, a obecnie stojące są kopiami oryginalnych rzeźb, które w czasie II wojny światowej zostały zniszczone. Mąż Olgi uruchomił pierwszą elektrownię w Kozienicach, która była zlokalizowana w istniejącej do dziś wieży. Wytwarzana energia elektryczna służyła jedynie dworowi. W takim stanie pałac dotrwał do wybuchu I wojny światowej. Baronostwo opuszczając Kozienice w 1915 roku zabrało z pałacu wszystkie wartościowe rzeczy.
W czasie wojny w 1915 roku Kozienice zajęli Austriacy, którzy umieścili w pałacu Komendę Grupy Legionów Polskich pułkownika Stefana Zielińskiego. Po I wojnie światowej pałac stał się własnością rządową. Tu znalazły swą siedzibę urzędy państwowe oraz Starostwo Powiatowe Kozienic. W prawej oficynie pałacowej mieściło się gimnazjum oraz szkoła handlowa. Ostateczną tragedię przeżył pałac 12 września 1939 roku kiedy stacjonujące w nim wojsko niemieckie podłożyło prawdopodobnie celowo ogień. Spaliły się wówczas ostatnie cenne zbiory, w tym zbiory biblioteczne. Straż pożarna nie została przez Niemców dopuszczona do gaszenia pożaru. Lewa oficyna ocalała tylko dlatego, że mieściła się tam poczta i łącznica telefoniczna. W latach 1940 – 41 na rozkaz Niemców ze spalonego pałacu została wymontowana armatura wodnokanalizacyjna, centralnego ogrzewania i inne elementy metalowe. Zaczęto rozbijać mury pałacu, część cegły z rozbiórki została wykorzystana do rozbudowy szpitala powiatowego przy ul. Lubelskiej. Po zakończeniu wojny resztki jakie pozostały po pałacu sprzedano mieszkańcom miasta, którzy wykorzystali ten materiał do odbudowy swoich domów.
Z dawnego zespołu pałacowego zachowała się do dzisiejszych czasów oficyna kuchenna z lat 1839 – 1865, przebudowana w 1869 – 1900 roku wraz z wozownią i stajnią oraz z czterokondygnacyjną wieżą na podwórzu gospodarczym. Oryginalne kamienne schody przed elewacją ogrodową (z poł. XIX w.), dwa cokoły pod rzeźby myśliwskie z końca XVIII wieku oraz cokoły z XIX-wiecznymi wazonami z zaprawy cementowej. Słupy głównej bramy wjazdowej, kolumny oświetleniowe i basen.
W miejscu spalonego pałacu w latach 50-tych władze miasta postanowiły wybudować budynek jako siedzibę dla władz miejskich. Budowę rozpoczęto w 1957 roku zakończono w 1961 r. Kubatura budynku wynosi 9200 m3. W części środkowej na drugim piętrze znajduje się sala konferencyjna, w której został wykonany strop kasetonowy na wzór stropu pałacowego. Natomiast na zewnątrz nad drugim piętrem jest ściana w rodzaju attyki, na której w najwyższej jej części został umocowany herb Kozienic przedstawiający jelenia skaczącego ponad drzewami.
Obecnie w głównym budynku mieści się Urząd Miejski w Kozienicach do którego prowadzi długa aleja, poprzedzona bramą i wolno stojącymi kolumnami. Po wojnie ocalało lewe skrzydło pałacu z bogatą dekoracją architektoniczną. Dziś mieści się w nim Muzeum Regionalne, obok Urząd Stanu Cywilnego, Rada Miasta i Gminy Kozienice. W tle stoi wieża, w której utworzono Galerię Centrum Promocji Sztuki w Kozienicach. Odbudowano także całkowicie zniszczone prawe skrzydło pałacowe. Ma tu swoją siedzibę Urząd Skarbowy. Obecnie budynki nawiązują do zabytkowego założenia pałacowo-ogrodowego, w którym przyroda i architektura ściśle są ze sobą powiązane. Park kształtował się od barokowego stylu architektonicznego F. Placidiego do angielskiego — Jana Kantego Fontany. Dziś przywrócono mu dawne 8 piękno parku krajobrazowego, który stał się ogrodem miejskim, pełniącym funkcję spacerowo — wypoczynkową.
Zamek w Czersku
Zamek w Czersku
Czersk był jednym z najświetniejszych grodów Księstwa Mazowieckiego. Wzgórze czerskie, stanowiące cypel wznoszący się nad doliną Wisły, zamieszkane było bardzo dawno. W końcu XIV w. na miejscach drewnianego grodu książęta mazowieccy poczęli wznosić potężny zamek z cegły. Po włączeniu Mazowsza do Korony w zamku często przebywała królowa Bona, zakładając w okolicy winnice i ogrody. Upadek Czerska zaczął się po zniszczeniu zamku i miasta przez Szwedów w czasie „potopu” w XVII w. Dzisiaj nad doliną wiślaną góruje niezwykle malownicza ruina zamkowa o trzech potężnych basztach. Zamek w Czersku jest obecnie pod opieką Ośrodka Kultury w Górze Kalwarii, a jego pomieszczenia wykorzystywane są przez Ośrodejc jako sale wystawowe. Wycieczka do Czerska daje możliwość obejżenia krajobrazu doliny Wisły na południe od Warszawy i poznania dziejów Mazowsza.
Czersk położony jest w dolinie Wisły na południe od Warszawy, w odległości, 37 km od niej. Miejscowość znajduje się na wysokim cyplu. Teren poniżej tego cypla był jeszcze w średniowieczu pokryty rozlewiskami Wisły. W tym dogodnym miejscu człowiek osiedlił się już bardzo dawno., Na wzgórzu zamkowym archeolodzy odkryli cmentarzysko popielnicowe, tzw. kultury grobów kloszowych sprzed dwóch tysięcy lat.
W topografii terenu wyraźnie zaznaczają się trzy wzgórza. Wszystkie zostały zajęte przez człowieka na przełomie VI i. VII w. n.e. Bardziej intensywny rozwój osadnictwa nastąpił, dopiero od połowy .XI w. Na wzgórzu południowym założono warowny gród, na sąsiednich osady podgrodowe. Budynki mieszkalne W tym okresie były drewniane, o konstrukcji zrębowej; składały się z jednej tylko izby o bokach długości do 5 m. Pierwszą budowlą murowaną był kościół, wybudowany w pierwszej połowie XII w.
Na początku XIII w. książęta mazowieccy poczęli wyróżniać Czersk spośród innych grodów południowego Mazowsza. W połowie tego wieku został Czersk jego najważniejszym ośrodkiem politycznym i kościelnym. Przed 1252 r. przeniesiono tu z pobliskiego Grójca siedzibę archidiakonatu, który stanowił najwyższą władzę kościelną dla południowego Mazowsza. Wtedy też kaplica grodowa w Czersku uzyskała prawa kolegiaty, a miasto stało się siedzibą kasztelana, zaś następnie (aż do czasów włączenia do Korony) stolicą udzielnego Księstwa Czerskiego.
Wczesnośredniowieczny Czersk był bardzo dogodnie położony nad Wisłą, w miejscu gdzie rzekę przekraczał ważny szlak handlowy ż Rusi Kijowskiej.
Zwiedzanie rozpoczynamy na rynku o trapezoidalnym kształcie, z ulicami odchodzącymi z jego czterech rogów; jest to pozostałość założenia urbanistycznego z okresu średniowiecza. W drugiej połowie XIII w. osada była częściowo-otoczona umocnieniami. W czasie prac archeologicznych odkryto fragmenty umocnień zachodnich części podgrodzia, nie mających naturalnych warunków . obronnych. Na wschód od dzisiejszej pierzei rynku natrafiono na ślady głębokiego rowu o charakterze fosy i na szczątki drewnianych umocnień. Na przełomie Xlii i XIV w. podgrodzie, do tej pory składające się z kilku luźnych óśad, zaczęło się przekształcać w organizm o charakterze miejskim. Prawa miejskie otrzymał Czersk przed 1350 r. i utracił je dopiero ukazem rządu carskiego w roku 1869. W XV-XVI w. zabudowa miasta wyszła poza centrum, ograniczone ód zachodu ulicą Wąską; przedmieścia rozrosły się wzdłuż Ulic Wareckiej i Warszawskiej. Już poza zachodnią granicą osadnictwa znajdowało się wzgórze zwane Wisiołki, według tradycji — średniowieczne miejsce straceń. Dzisiaj znajduje się tam cmentarz przy ul. Warszawskiej.
Z rynku trasa zwiedzania prowadzi na teren kościelny, zajmujący środkowe wzgórze, oddzielone od pozostałych dwoma naturalnymi wąwozami. Od północy wąwozem biegnie szosa w dół doliny Wisły do Brzumina. W XV w. drogę tę zwano Wielkim Gościńcem. Oddziela ona wzgórze kościelne od tzw. Księżej Góry, na której do końca XVIII w. stał kościół parafialny. Od strony południowej inny jar oddziela wzgórze kościelne od wzgórza zamkowego. Ten jar był wykorzystywany jako fosa zamkowa.
Dzisiejszy kościół parafialny pochodzi z lat 1805 – 6, jego wieża z roku 1868. W 1900 r. kościół został przebudowany przez architekta Konstantego Wojciechowskiego, który nadawał modne wówczas kształty wieki świątyniom mazowieckim. Kościół czerski uzyskał formę neobarokową. Wewnątrz wystrój z 1 połowy XIX w. a w głównym ołtarzu obraz Boga Ojca z XVIII wieku.
Na teren zamkowy wchodzimy przez murowany most, wzniesiony w 1762 r. przez Franciszka Bielińskiego. Od mostu spojrzenie na zamek wzniesiony na cyplu wysokiej skarpy doliny Wisły nad starorzeczem wiślanym (zwanym niegdyś jeziorem Czyryńskim, potem Czyrskim, wreszcie Czerskim). Jest to pozostałość dawnego koryta Wisły, w średniowieczu podpływającej bezpośrednio do stóp warowni.
„Pierwotny gród, wymieniany w XII i XIII w. i wielokrotnie przebudowywany” — pisał Bogdan Querquin w monografii »Zamki w Polsce« (wyd. Arkady, 1974) — „początkowo miał umocnienia drewniano-gliniane o konstrukcji przekładkowej. Jeszcze w połowie XIV w. otaczały go wały o konstrukcji uzbicowej, co poświadcza dokument księcia Kazimierza Trojdenowicza z r. 1350, utrzymujący obowiązek biskupich wsi do budowy izbic na grodzie czerskim zniszczonym przez napad Litwinów. Ostateczne zwolnienie od tego obowiązku przez księcia Janusza I nastąpiło w r. 1388 i jak można przypuszczać, było związane z budową zamku murowanego, która prawdopodobnie przeciągnęła się do XV w. Po przyłączeniu po r. 1 526 do Korony zamek stał się własnością królewską. Zapewne w połowie XVI w. nastąpiła przebudowa zamku. W r. 1656 został zniszczony i spalony przez Szwedów. W połowie XVIII w. restaurowany przez marszałka Franciszka Bielińskiego, który w r. 1762 zastąpił dawny most drewniany murowanym z cegły, na dwóch arkadach. W końcu XVIII w. część murów i dom mieszkalny zniszczyli Prusacy”.
Stajemy przed czworoboczną, gotycką basztą bramną najlepiej zachowaną ze wszystkich trzech baszt i niewątpliwie najładniejszą. O jej gotyckim charakterze świadczy kilka cech: nie otynkowane ściany, charakterystyczny układ cegieł — jedna kładzina wzdłuż, następna w poprzek oraz ornamentyka murów z ciemnych cegieł tzw. zendró-wek. W dolnej części wieży znajdują się dwie gotyckie przypory, pomiędzy którymi znajdowały się brama wjazdowa i po jej prawej stronie otwór furty dla pieszych. Oba otwory były zamykane oddzielnymi mostami zwodzonymi; do dzisiaj pozostały wnęki, w których chowały się podniesione platformy obu mostów. Na pierwszym piętrze znajdowało się pomieszczenie dla strażników. Na piętrze drugim najładniejsza w zamku izba mieszkalna burgrabie-go zarządzającego zamkiem. Kolebkowo sklepiona, ma charakterystyczną wnękę okienną z ławami. Na zewnątrz wieży znajdowało się tu niegdyś tzw. „potrzebne miejsce” wsparte na kroksztynach. Piętro trzecie i czwarte służyły wyłącznie do celów obronnych. Otwory okienne na tych piętrach są liczniejsze. Rozmieszczone niesymetrycznie, stanowiły jednocześnie otwory strzelnicze, skierowane na różne strony. Do wnętrza wieży dostajemy się obecnie po drewnianych schodach z dziedzińca; wejście pierwotne wiodło z murów obwodowych. Wewnątrz schody kończyły się na trzecim piętrze, wyżej wiodły drabiny lub schody drewniane. Pomieszczenia pięter służą obecnie do organizacji okresowych wystaw.
W średniowieczu wieża była przykryta wysokim drewnianym dachem, a na jej szczycie znajdowała się tzw. hurdycja, drewniany ganek obronny, nadwieszony z zewnętrznej strony wieży i służący obrońcom zamku; z niego, przez otwory w podłodze i ścianie zewnętrznej ciskano na atakujących nieprzyjaciół kamienie, lano wrzątek, strzelano do nich z łuków.
Ze szczytu wieży rozciąga się imponujący rozległy widok na dolinę Wisły. Koryto Wisły jest oddalone od Czerska o 2,5 km. W średniowieczu rzeka podpływała bezpośrednio do stóp zamku, zapewne na przełomie XIV i XV w. zmieniła jednak koryto. Odsuwając się od grodu, rzeka pozbawiła Czersk zarówno naturalnych warunków obronnych, jak i związku z ważnym szlakiem komunikacyjnym i handlowym, jakim bvła Wisła. Być może zmiana koryta Wisły przyczyniła się zasadniczo do przeniesienia przez Janusza I siedziby książęcej do Jazdowa koło Warszawy, na lepsze i dogodniejsze miejsce. Pomiędzy zamkiem a Wisłą, na tarasie zalewowym dominują obecnie sady owocowe, szczególnie malowniczo prezentujące się w porze kwitnienia, wyglądające wówczas jak białe morze.
Po obejrzeniu wieży bramnej opuszczamy jej wnętrze i stajemy na dziedzińcu, który ma nieregularny kształt wieloboku. Na Mazowszu tylko zamki w Płocku i Czersku miały taki nieregularny układ przestrzenny. Dziedziniec zamku czerskiego otoczony jest murami obwodowymi, które wraz z basztami tworzą wielokąt dziewięcioboczny, do maksimum wykorzystujący naturalny układ wzgórza. Mury obwodowe zachowały się tylko częściowo. Pierwotnie miały wysokość 7 – 8 ni. Ich fundamenty są zagłębione w ziemi na około 5,5 m. Grubość murów wynosiła 180 – 185 cm. Mury te miały blanki, a od strony podwórca — chodnik biegnący wzdłuż nich z drewnianym poszerzeniem. Po północnej stronie dziedzińca widoczne są ślady zabudowań mieszkalnych książąt mazowieckich, po stronie południowej pozostałości zabudowań gospodarczych.
Ostatni okres w historii zamku, który przyniósł mu nowe budowle i rozwiązania architektoniczne, to panowanie królowej Bony. Po wyjeździe Bony z Polski rozpoczął się upadek zamku. Już w lustracji z 1567 r. stwierdzono, że zamek „bardzo wielkiey oprawy potrzebuje”. Decydujące ciosy przyszły w wieku XVII. W okresie najazdu szwedzkiego, który w historii upamiętnił się mianem „potopu”, część dywizji szwedzkiej rozbitej 7 IV 1656 r. przez Stefana Czarnieckiego pod Warką, schroniła się w zamku czerskim. Po trzech dniach pobytu tutaj Szwedzi spalili miasto i wysadzili w powietrze wewnętrzne gmachy zamku. Kilka lat później dalsze zniszczenia spowodował pobyt oddziałów’kozackich i wojsk węgierskich Rakoczego w latach 1656 – 1668. Lustratorzy opisywali potem ruinę warowni czerskiej: „Po przebytej wojnie szwedzkiej i węgierskiej zamek jest pusty… Mury gołe stoją miejscami bardzo porysowane, którego sztuka wielka ku ^wiosce Tatarom wypadła. Dom murowany także pusty, okien w niem y pułapu niemasz. W samych murach wieże trzy gołe nie nakryte, miejscami porysowane jest”. Nie pomógł wiele zamkowi Franciszek’ Bieliński sto lat później. Pó jego śmierci, kilkuletnie prace prowadzone z jego inicjatywy, poszły na marne. Sporządzająca „Opisy różnych okolilc Królestwa Polskiego” Klementyna z Tańskich Hofmanowa, pisze w 1833 r. o ludnym i sławnym niegdyś Czersku, że „(…) zostało nędznych chłopków kilkunastu, z zamku trzy wieże i kilka muru ułomków (…)”. Pod koniec XIX w. mieszkańcy miasta i okolic niszczą mury zamkowe, wywożąc z nich cegły na własne potrzeby. Nawet nawa kościoła została zbudowana częściowo z zamkowej cegły.
W roku 1904 ruiny zamkowe przeszły na własność Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości, które w latach 1907-11 prowadziło prace konserwatorskie i wykopaliskowe kierowane przez Kazimierza Skórewicza. W okresie I wojny światowej stan ruin uległ jednak dalszemu zniszczeniu. W Czersku toczyły się walki pomiędzy cofającą się armią rosyjską a napierającą niemiecką. Na teren zamku padło kilka pocisków. Na dziedzińcu pochowano naprędce poległych żołnierzy rosyjskich. W roku 1926 Aleksander Janowski wydał pierwszy turystyczny przewodnik po Czersku, zatytułowany „Wycieczka do Czerska”.
Teren zamkowy był miejscem prac archeologicznych prowadzonych w latach międzywojennych. Najbardziej spektakularne prace przeprowadził w 1927 r. Antoni Karczewski, odsłaniając fundamenty kościółka św. Piotra, zbudowanego z ciosów wapiennych na początku XII w. Materiał do jego budowy zapewne przetransportowano Wisłą z rejonu Gór Świętokrzyskich. Pozostałości tego kościółka są widoczne w wykopie znajdującym się w pobliżu muru, pomiędzy wieżą bramną a basztą wschodnią.
Archeolodzy odkryli na dziedzińcu ślady cmentarza, który powstał na miejscu drewnianego zamku, zniszczonego około połowy XII w. przez Litwinów lub Jaćwingów. W tym czasie gród przeniesiono na inne.miejsce, zapewne na wzgórze środkowe. Na cmentarzu znajdowało się kilkaset grobów. Wśród nich odnaleziono grób feudała z około pierwszej połowy XII w., z pozostałościami miecza i włóczni przy zwłokach. Na palcu jego lewej ręki znajdował się pierścień ze złota. Można przypuszczać, że grób ten znajdował się zrazu we wnętrzu kościoła, albo w jego najbliższym otoczeniu zarezerwowanym na pochówek osób najbardziej dostojnych.
Baszta wschodnia o cylindrycznym kształcie służyła jako więzienie. Wejście do niej znajduje się na wysokości murów obwodowych. Z piętra na wysokości murów przez otwór w podłodze opuszczało się więźniów na dno lochu głębokiego na 10 m, wyłożonego kamiennymi płytami.
W lochu tym więzione były także i znaczne osobistości. Konrad Mazowiecki, który wiódł zaciętą walkę o senioralną dzielnicę krakowską i o tron królewski z księciem wrocławskim Henrykim Brodatym, nie przebierał w tej walce w środkach..W roku 1229 porwał Henryka Brodatego i wtrącił do tutejszych lochów. Uwolnił go dopiero po interwencji przybyłej ze Śląska żony Henryka, księżny Jadwigi (później ogłoszonej świętą). Wkrótce potem Konrad zamknął w lochu kilkuletniego wówczas księcia Bolesławą, syna zamordowanego w Gąsawie Leszka Białego, który był bratem Konrada. Wraz z Bolesławem uwięził jego matkę, Grzymisławę. Ow Bolesław, zwany później Wstydliwym, ożenił się w 1239 r. z królewną węgierską Kingą (której imię związane jest m. in. z kopalnią soli w Wieliczce, później ogłoszoną błogosławioną) i on władał dzielnicą senioralną.
Na wierzchołek wieży wiodą kręte kamienne schody umieszczone w murach. Mniej więcej w połowie wysokości znajduje się przejście po wykonanej współcześnie galeryjce nad lochem więziennym. Z wierzchołka widok jeszcze bardziej rozległy niż ze szczytu wieży bramnej. U stóp zamku na południe od niego sady, łąki i mokradła z lasami olszowymi na terenie dawnego koryta Wisły. Na zachodzie — wyżej położony, urodzajny fragment Równiny Warszawskiej. Jeszcze sto lat temu Mazowsze Czerskie toyło zwartym i wyróżniającym się spośród innych regionem etnograficznym, chętnie odwiedzanym przez uczo– . nych badaczy i lrteratów tutaj poszukujących materiałów naukowych, natchnienia i wypoczynku od zgiełku miasta. Zwiedzali te okolice m. int– Oskar Kolberg, Teofil Lenartowicz, Wojciech Gerson, Roman Zmorski. Ten ostatni, jeden z duchowych przywódców literackiej cyganerii warszawskiej, pisał w połowie XIX w. o Zamku Czerskim.
Znakomity badacz folkloru, Oskar Kolberg w roku 1841 odbył w czasie Zielonych Świąt jedną ze swoich pierwszych wycieczek mazowieckich właśnie do Czerska.. W czasie tej wycieczki on i jego towarzysze zostali wzięci za szpiegów i wiele musieli wykazać inwencji, by zażegnać grożące im niebezpieczeństwo ze strony władz zaborczych. Oskar Kolberg, Kornel Kozłowski i inni badacze folkloru, zanotowali wiele opowieści i legend z tego terenu. Opowiadano o tajemniczych światełkach migocących w pogodne noce na biegunach u stóp zamku. Niektórzy powiadali, że to „(..,) jeometra, który za życia nierzetelnie wymierzał pola, skazany jest po śmierci na błąkanie się nocną porą po tychże, samych polach, a wtedy oczy mu się świecą jak latarnie”. Jeszcze dzisiaj mieszkańcy Czerska opowiadają legendę o lochu, znajdującym się pod zamkiem, ciągnącym się dwa kilometry do jednej z sąsiednich wiosek. Włochu tym mają być rzekomo ukryte wielkie skarby. „Kilkanaście lat temu” — pisała mieszkanka Czerska, Krystyna Oladowska w 1966 r. — „ktoś jednak odkrył w miejscu, gdzie dawniej był zwodzony most okute drzwi. Jaka tajemnica się za nimi kryje — nikt potrafi odgadnąć”
Trzecia z baszt, zachodnia, dawniej służyła jako zbrojownia. Wejście do niej prowadzi z dziedzińca. Obie baszty cylindryczne były również zwieńczone hurdycjami ze spiczastymi hełmami drewnianymi.
polski
English
Deutsch
Français
Русский