Życiorys Kazimierza Pułaskiego, bohatera obojga narodów, 04.03.1745 – 15.10.1779, cz. III
Życiorys Kazimierza Pułaskiego, bohatera obojga narodów, 04.03.1745 – 15.10.1779, cz. III
Generał Pułaski w bitwie pod Savannah, 9 października 1779 roku
Kongres Kontynentalny upoważnił gen. Pułaskiego podczas trwania wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych w marcu 1778 roku do dowodzenia niezależnym legionem. Przez wiosnę i lato 1778 roku Pułaski werbował, organizował i szkolił zarówno kawalerię, jak i żołnierzy piechoty. Następnie, 25 sierpnia 1778 roku, Legion Pułaskiego przemaszerował przed pełnymi podziwu członkami Kongresu w Filadelfii.
Składał się on w większości z rodowitych żołnierzy amerykańskich, natomiast wśród oficerów przeważali doświadczeni obcokrajowcy, w tym kilku pochodzenia polskiego.
Pierwsze spotkanie z oddziałami brytyjskimi nastąpiło w rejonie zatoki Little Egg Harbor w stanie New Jersey, po tym, jak brytyjskie siły ekspedycyjne zaatakowały amerykańską bazę statków kaperskich. Szybki przemarsz Legionu Pułaskiego z miejscowości Trenton w stanie New Jersey do Little Egg Harbor umożliwił powstrzymanie sił brytyjskich od dalszej zagłady, zmuszając żołnierzy do wycofania się na swoje statki.
W czasie gdy Legion stacjonował w rejonie Little Egg Harbor, oficer heski, który został niedawno przydzielony Pułaskiemu na mocy decyzji Kongresu, zdradził Legion, przeprowadzając z żołnierzami brytyjskimi, w sile 250 ludzi, niespodziewany, nocny atak na posterunek piechoty Legionu. Pułaski odparł ów atak szarżą kawalerii.
Następnie gen. Waszyngton zlecił gen. Pułaskiemu przemarsz do północnych granic New Jersey, nad rzekę Delaware, w miejsce, gdzie spotykają się stany New Jersey i Nowy Jork. Gęsto zalesiony obszar nie był odpowiedni do działań kawalerii i Pułaski skarżył się członkom Kongresu.
Od kłopotu wybawił go nikt inny, jak tylko król Wielkiej Brytanii Jerzy III, który przedstawił południową strategię, mającą służyć podbojowi zbuntowanych kolonii. Rozkazał on najlepszemu dowódcy brytyjskiemu w Ameryce Północnej podbić południową kolonię Georgia, a następnie kolonię za kolonią kierować na północ. Król uważał, że strategię tę poprą liczni na południu lojaliści. Kolonie południowe zaniepokoiły się i zaapelowały do Kongresu, by wysłano posiłki, ale generał Waszyngton nie miał wolnych oddziałów. Jedyne, co Kongres mógł uczynić, to wysłać Legion Pułaskiego do południowego teatru działań, by dołączył do niewielkiej armii amerykańskiej pod dowództwem gen. Benjamina Lincolna.
Tymczasem siły brytyjskie zdobyły Georgię i ustanowiły kwaterę główną w Savannah. Wydawało się, że sytuacja na polu walki utknęła w martwym punkcie.
Na położonym nieopodal Morzu Karaibskim, potężna flota, pod dowództwem francuskiego admirała, hrabiego Charlesa D’Estaing wraz z armią, w sile pięciu tysięcy żołnierzy, odnosiła pewne zwycięstwa nad brytyjskimi oddziałami. Bliska obecność admirała D’Estaing sprawiła, że mieszkańcy Południowej Kalifornii, w tym francuski konsul Lombard z Charleston, poprosili go, by zgodził się powierzyć swojej flocie i armii odbicie Savannah. Amerykanie twierdzili, że admirałowi D’Estaing uda się odbić miasto w siedem do dziesięciu dni. D’Estaing przystał na to. Kiedy jego okręty wojenne dobijały do wybrzeża Georgii, wysłał kilku swoich generałów do Charleston, by uzgodnili ujednolicony plan ataku na Savannah. Po spotkaniu francuskich generałów z Amerykanami, gen. Lincoln nakazał swoim jednostkom wojskowym przemarsz do Georgii. Kawaleria Pułaskiego prowadziła amerykańsko – francuskie oddziały do Zubly’s Ferry nad rzeką Savannah. Generał Lincoln zawezwał podległego mu dowódcę, by zdobył łodzie potrzebne do przekroczenia rzeki. Niemniej jednak, kiedy Lincoln dotarł do miejsca, w którym miał się przeprawić przez rzekę, odkrył, że jego oddziały nie zdobyły po drodze żadnych łodzi. Jedyne, co zastał na brzegu, to przeciekający kanu, który na raz mógł pomieścić trzech żołnierzy piechoty.
Gen. Lincolnowi zależało na tym, by jako pierwsza przeprawiła się kawaleria Pułaskiego, ponieważ było konieczne, aby przeszukali teren na obecność wroga, zanim jego armia posunie się naprzód. Okazało się jednak, że łódź mogła unieść wyłącznie jednego kawalerzystę z powodu całości dodatkowego wyposażenia, jakie kawaleria miała ze sobą. Konie przeprawiały się każdorazowo ze swoim panem, płynąc obok kajaka. Pułaski mozolnie przetransportował około trzydziestu kawalerzystów na drugi brzeg, mieszczący się już w stanie Georgia, kiedy uznał, że wystarczy ludzi, by uformować jednostkę zwiadowczą. Na jej czele gen. Pułaski umieścił kapitana Paula Bentalou. Ostrożnie podążając w kierunku Savannah, Bentalou nie zauważył obecności żołnierzy brytyjskich i na tej podstawie wywnioskował, że dowódca brytyjski uprzednio wezwał wszystkich do Savannah, by bronili miasta. Następnego dnia wieczorem Bentalou zbliżył się do Savannah i Brytyjczycy odkryli obecność Amerykanów. Zebrawszy informacje, których potrzebował, Bentalou skierował się z powrotem do Zubly’s Ferry.
Tymczasem Pułaski przeprawił resztę kawalerii i rozpoczął marsz na spotkanie Bentalou. Obie jednostki kawalerii spotkały się w pobliżu Savannah, gdzie spędziły noc na plantacji wdowy Gibbons, znajdującej się po drodze do Ogeechee Ferry. W nocy Pułaski spisał relację z wyników zwiadu i wysłał ją do gen. Lincolna. W liście czytamy: „Stacjonujemy około siedem mil [11 km, przyp. tłum.] od Savannah w domu wdowy Gibbons, położonym po drodze do Ogeechee River Ferry.” Dodaje, że będzie poszukiwać miejsca pobytu francuskiego admirała. Oryginał listu odręcznie napisanego przez Pułaskiego jest własnością Muzeum Polskiego w Ameryce, znajdującego się w Chicago.
O poranku kawalerzyści przechwycili samotnego jeźdźca we francuskim mundurze. Okazał się on być posłańcem admirała D’Estaing, wiozącym list do gen. Lincolna. Spodziewając się, że gen. Pułaski znajduje się w pobliżu, admirał załączył list do niego z serdecznym powitaniem. Pułaski natychmiast wyjechał na spotkanie admirała. Po wymianie grzeczności, D’Estaing poprosił Pułaskiego, by jego kawaleria poprowadziła armię francuską na obrzeża Savannah. Pułaski sprawnie wykonał powierzone mu zadanie.
Nie czekając na rozkaz gen. Lincolna, admirał z własnej inicjatywy zażądał od dowódcy brytyjskiego, by poddał Savannah „w imię króla Francji”. Brytyjczycy odmówili. D’Estaing zdecydował się bombardowaniem zmusić Savannah do kapitulacji. Kazał przemieścić działa ze statków na pozycję odległą o niemal trzysta metrów od miasta i bombardować je przez pięć dni. W Savannah przerażone kobiety i dzieci szukały schronienia w piwnicach swoich domów. Jednako dowódca brytyjski gen. Augustyn Prevost nie uległ. Admirał postanowił zatem, że oddziały francusko-amerykańskie będą musiały wziąć miasto szturmem.
Plan opracowany przez admirała D’Estaing, generała Lincolna i generała Pułaskiego składał się z dwóch ataków dywersyjnych – jednego wzdłuż rzeki Savannah, którą przeprowadzić miała francuska dywizja płk. Dillona i drugiego dokonanego przez amerykańskie wojska w sile trzystu żołnierzy pod dowództwem generała Isaaka Hugera.
Główny atak, który przeprowadzić miały połączone siły francuskie i amerykańskie, został skierowany na najsilniejszą fortyfikację Brytyjczyków zwaną Redutą Spring Hill. Kawaleria Pułaskiego została ustawiona w pozycji pomiędzy Redutą Spring Hill a rzeką. Przed uderzeniem na miasto gen. Pułaski miał zaczekać, aż zdobyte zostaną dwie pobliskie reduty tak, by otworzyć drogę kawalerii. Zadaniem Legionu Pułaskiego było przegalopowanie do miasta i stworzenie atmosfery strachu i zamieszania za linią wroga. Misja cieszyła się silnym poparciem admirała D’Estaing. Napisał on do francuskiego ministra marynarki wojennej: „Górująca nad wszystkim kawaleria stworzyłaby atmosferą strachu szarżując pełnym pędem ulicami, po tym jak otworzona zostanie im droga; doprowadziłoby to do oskrzydlenia piechoty i zaatakowania ich od tyłu. „
Data ataku została ustalona na świt dnia 9 października 1779 roku. Tego dnia zapanowało jednak zamieszanie. Dywizja pułkownika Dillona utknęła na bagnach wzdłuż rzeki i manewr gen. Hugera nie powiódł się. Brytyjczycy, schowani za mocno ufortyfikowanymi liniami, byli przygotowani na atak. Wielokrotnie odpierali już uderzenia sił sprzymierzonych i ciała żołnierzy wrogich sił rosły w stosy. Dowiedziawszy się, że admirał D’Estaing został zraniony, Pułaski postanowił odnaleźć go. Gen. Pułaski wiedział, że pod nieobecność dowódcy w szeregi oddziałów europejskich łatwo wkrada się zamieszanie. Był zatem zdecydowany odszukać admirała, a następnie osobiście poprowadzić oddziały francuskie do kolejnego ataku. Wziąwszy ze sobą kilku oficerów, gen. Pułaski wjechał na obszar intensywnej wymiany ognia w pobliżu Reduty Spring Hill.
Nagle został rażony pociskiem z kartacza, który utkwił w prawej pachwinie. Na polu walki obecny był dr James Lynah, chirurg z Pułku Kawalerii Południowej Karoliny, który szybko dotarł do zranionego Pułaskiego. Przeprowadził on operację jeszcze na polu walki i usunął pocisk, który obecnie jest własnością Towarzystwa Historycznego Stanu Georgia. Dr Lynah nalegał, aby Pułaski został na obserwacji, lecz generał obawiał się możliwości pojmania przez Brytyjczyków, którzy, jak się spodziewał, przekazaliby go Rosjanom. Dr Lynah do końca życia utrzymywał, że mógł uratować Pułaskiemu życie. Kilku oficerów Pułaskiego, w tym kapitan Charles Litomski, motywowanych silnymi obawami generała, przetransportowało go do francuskiego szpitala zorganizowanego na plantacji Bonaventure. Francuscy lekarze poddali się jednak, gdy zauważyli oznaki gangreny. Próbując ocalić życie generała, oficerowie przywiedli go do plantacji Greenwich, do której przycumowany był amerykański okręt kaperski Wasp, który miał niebawem wypłynąć do Charleston. Kapitan statku Wasp Samuel Bulfinch 15 października 1779 roku wystosował list do gen. Lincolna, w którym pisał: „ Zabrałem na pokład także Amerykanów, z których jeden tego dnia zmarł. Przywiodłem go na ląd i pochowałem. ” Generał Pułaski został pochowany 15 października 1779 roku na Plantacji Greenwich podczas ceremonii oświetlanej jedynie pochodniami.
Generał Pułaski był nieustraszonym dowódcą. Legionista z Hesji opisał generała jako: „ nielękającego się niczego na świecie. ” Jego śmiała i trafna taktyka została odnotowana podczas bitwy pod Haddonfield w stanie New Jersey, gdzie w nocy zaatakował posterunek dwóch tysięcy żołnierzy brytyjskich. Atak z zaskoczenia sparaliżował siły brytyjskie, zatrważając ich do tego stopnia, że w pośpiechu wycofali się do Filadelfii. Zwycięstwo odniesione w Haddonfield ocaliło misję pozyskiwania żywności powierzonej generałowi nazwiskiem Anthony Wayne z udziałem pięciuset żołnierzy oraz pomogło głodującej armii amerykańskiej w Valley Forge. Generał Pułaski nieustraszenie zaatakował także straż przednią armii brytyjskiej, kontynuującą nieprzerwanie marsz, by zdobyć bezbronne miasto Charleston w stanie Południowa Karolina w dniu 11 maja 1779 roku. Spowodował, że dowódca brytyjski odstąpił od swego planu i wycofał się. Z tego też powodu uważa się, że Pułaski ocalił Charleston przed oblężeniem. Kiedy admirał D’Estaing został raniony w Savannah, Pułaski bez wahania zdecydował się poprowadzić oddziały francuskie w ataku na Redutę Spring Hill. Niestety plan ten został zniweczony w chwili, gdy Pułaskiego ugodził pocisk.
Mieszkańcy Savannah byli pierwszymi, którzy uczcili pamięć po gen. Kazimierzu Pułaskim, wznosząc w 1854 roku wspaniały pomnik.
Od tego czasu w całych Stanach Zjednoczonych powstało wiele pomników upamiętniających osobę bohatera. Ostatnimi czasy Senat Stanów Zjednoczonych uchwalił rezolucję ogłaszającą Pułaskiego honorowym obywatelem Stanów Zjednoczonych. Kiedy Izba Reprezentantów potwierdzi ją, generał Pułaski oficjalnie zostanie pośmiertnie ogłoszony honorowym obywatelem Stanów Zjednoczonych.
Przewodnik po Warce w opracowaniu z 1965r.
Przewodnik po Warce w opracowaniu z 1965r.
Miasto liczące 6700 mieszkańców, położone na skraju nadpilickiej skarpy na wysokości 102 — 120 m npm. Miejsce urodzenia Kazimierza Pułaskiego. Stacja kolejowa, tel. 12. Połączenie z Warszawą — 57 km przez Piaseczno — 33 km, z (Radomiem — 46 km. Przystanek PKS przy pl. St. Czarnieckiego. Połączenia z Warszawą — 53 km przez Górę Kalwarię — 23 km, Piaseczno — 4l km, z Grójcem — 25 km przez Jasieniec, z Białobrzegami — 26 km oraz z Kozienicami — 40 km. Prez. MRN, pl. St. Czarnieckiego, tel. 2; poczta, ul. Warszawska 7, tel. 60; MO, pl. St. Czarnieckiego, tel. 07; ośrodek zdrowia, ul. Długa 25, tel. 21; apteka, ul. Warszawska 1; stacja benz., ul. Puławska, tel. 120; Oddział PTTK — stanica wodna; stanica wodna PTTK (czynna IV—IX), tel. 143, ul. Solna — 52 miejsca; schronisko szkolne (czynne 25. VI—25. VIII, 22 miejsca), przy internacie Liceum Ogólnokształcącego, tel. 64; gospody: pl. St. Czarnieckiego 2 i ul. Warszawska 6.
Kolebką Warki było osiedle handlowo-obronne, położone ok. 4 km na wsch., na terenie obecnej wsi Stara Warka. Do dziś jeszcze zachowały się tam ślady wczesnośredniowiecznego grodziska. Zapewne za panowania ks. Ziemowita I (zmarł w 1262 r.) sprowadzeni zostali do Starej Warki dominikanie, którzy osiedli przy kaplicy zamkowej. Znaczenie osiedla upadło w początkach XIV lub jeszcze w końcu XIII w. Przypuszcza się, że powodem tego było przesunięcie się koryta Wisły ku wschodowi. Pilica szukając nowej drogi do Wisły i rozwidlając się na liczne odnogi czasowo przestała być zapewne żeglowna. Mieszkańcy przenieśli się wtedy do nowej osady, położonej na terenie dzisiejszej Warki, a już wówczas będącej znacznym targowiskiem przy przeprawie przez Pilicę. To z natury obronne miejsce przeznaczyli książęta mazowieccy na swą siedzibę, wystawiając tu zamek strażniczy. Bronił on przeprawy oraz pilnował bezpiecznej żeglugi. W 1321 r. za panowania księcia Trojdena I Warka otrzymała prawa miejskie. Nazwa Warki wywodzi się niewątpliwie od wyrazów „wara” lub ,,warować”, co tłumaczyć można obronnym charakterem osiedli — Starej Warki i Warki. Ten charakter wyrażony jest w herbie miasta. Książę mazowiecki Ziemowit III wydzielił w księstwie czerskim powiat warecki, późniejsze starostwo niegrodowe.
Największy rozkwit przeżyło miasto w XV i XVI w. Zajmowało wówczas w ziemi czerskiej i warszawskiej drugie miejsce po Warszawie. Dziejopis zanotował, że Warka była zamożna w rękodzielnie i przywiedziona do mienia dobrego handlem prowadzonym Pilicą. Rzeką spławiano towary do Warszawy, a dalej do Gdańska. Rzeka poruszała szereg młynów wodnych. Później w miejscu brodu zbudowano most. Wg lustracji z 1564 r. było w Warce 369 domostw, w których zamieszkiwało zapewne ok. 2000 mieszkańców. Warka stała się miastem królewskim. Posiadała bruki i łaźnie. W okresie tym istniało w Warce aż 8 kościołów. Duchowieństwo posiadając liczne majątki ziemskie oddziaływało w poważnym stopniu na życie gospodarcze miasta i uzależniało od siebie rzesze rzemieślników. Spośród ponad 200 rzemieślników wielu zajmowało się warzeniem piwa oraz szewstwem. Piwo wareckie znane było nie tylko w Warszawie i na Mazowszu, ale również poza granicami Polski.
Z wareckim piwem wiąże się osobliwa anegdota. Gaetano, wysłannik papieski do Polski w XVI w., specjalnie zasmakował w piwie wyrabianym w Warce. Po powrocie do Rzymu zaniemógł ciężko wskutek wrzodu w gardle. Chcąc się orzeźwić tym piwem w czasie choroby zawołał: „Biera di Warka!” Obecni przy łożu duchowni’ sądząc, że chory wzywa nieznanej świętej, zaczęli modlić się gorliwie: „Santa Biera di Warka ora pro nobis” (święte piwo z Warki módl się za nami). Chory dostojnik parsknął na to śmiechem, a wówczas groźny wrzód pękł, przynosząc poprawę.
Żyzna ziemia na błoniach nadpilickich i na skarpie oraz duże nasłonecznienie i łagodny klimat sprzyjały uprawie warzyw. Warka już wówczas, jak podaje kronikarz Jędrzej Święcicki, „…pobliskim miastom dostarcza ogromnej masy ogórków, cebuli i wszelkiego gatunku jarzyn”.
Po wielu latach dobrobytu mieszkańcy Warki przeżyli w 1607 r. przedsmak wojny. Wojska rokoszu Mikołaja Zebrzydowskiego dokonały wówczas licznych gwałtów i rabunków. W 1650 r. olbrzymi pożar zniszczył 250 domów. Kilka lat później miasto przeżyło najazd szwedzki. 7. IV. 1656 r. Warka była świadkiem druzgocącej klęski, jaką zadał wojskom szwedzkim hetman Stefan Czarniecki. Wiktoria ta nie przywróciła jednak dawnej świetności grodu. Szwedzi powtórnie zniszczyli miasto, kiedy na początku XVIII w. wkroczyli do Polski jako stronnicy Stanisława Leszczyńskiego. Niemały wpływ na upadek miasta miał zapewne również ponowny zanik żeglugi na Pilicy i zmniejszenie w ogóle znaczenia żeglugi w komunikacji. Lustracja z poł. XVIII w. podaje, że Warka liczyła wówczas zaledwie 24 domy. W Warce w latach 1790-92 urzędowała Czerska Komisja Cywilno-Wojskowa, wobec braku odpowiedniego miejsca w zrujnowanym Czersku.
Po ostatnim rozbiorze Polski w Warce przebywają do 1807 r. Prusacy. Potem miasto znalazło się w granicach Księstwa Warszawskiego, a od 1815 r. pod panowaniem carskim, wchodząc w skład Królestwa Kongresowego.
Do 1830 r. stacjonowała w Warce Bateria Rakietników. Wareccy rakietnicy wzięli czynny udział w powstaniu listopadowym, walcząc pod dowództwem gen. Józefa Bema pod Olszynką Grochowską. Po upadku powstania mieszkańcy Warki spalili koszary rakietników, „aby tam, gdzie przebywały wojska polskie, wróg nie rezydował”.
W czasie powstania styczniowego carski podpułkownik Władysław Kononowicz opowiedział się po stronie polskiej i przystąpił do zorganizowania dużego oddziału powstańczego rekrutującego się głównie z miejscowych chłopów. Oddział stoczył w okolicach Warki szereg zwycięskich bitew z wojskami carskimi. Kononowicz schwytany przez wroga został wraz z kpt. Edmundem Nałęcz-Sadowskim i podof. Feliksem Łabędzkim rozstrzelany na błoniach nadpilickich. Po upadku powstania władze carskie ukarały miasto, kierując tu na osiedlenie byłych więźniów kryminalnych.
W XIX w. dość szybko wzrastało zaludnienie miasta. W 1810 r. Warka liczyła 1087 mieszkańców, w 1872 r. – 3887 a w 1908 r. – 5853. W okresie międzywojennym miał miejsce dalszy, choć znacznie wolniejszy rozwój miasta. Niewystarczające zatrudnienie miejscowej ludności dawała fabryka okuć budowlanych, cegielnia i browar. Dużym wydarzeniem dla miasta było otwarcie w końcu 1934 r. linii kolejowej łączącej Warkę z Warszawą i Radomiem. Przed wybuchem 2 wojny światowej mieszkało w Warce ok. 6000 osób.
W czasie okupacji hitlerowcy wymordowali wielu obywateli miasta, wielu wywieźli na roboty do Rzeszy lub do obozów koncentracyjnych. W 1941 r. wywieziono z Warki ponad 2000 Żydów. W lipcu 1942 r. utworzona została grupa wypadowa Gwardii Ludowej dzielnicy Warka. Jeden z oddziałów tej grupy im. Kononowicza w latach 1942-43 stoczył w okolicach Warki, na terenie po w. kozienickiego, szereg zwycięskich potyczek.
Od 31. VII. 1944 r. na terenie tzw. przyczółka wareckiego toczyły się zacięte walki. Wojska 1 Białoruskiego Frontu — 8 armia gwardyjska pod dowództwem gen. Czujkowa wraz z 2 i 3 dywizją piechoty Wojska Polskiego i 1 Brygadą Pancerną Wojska Polskiego im. Bohaterów Westerplatte atakowały silnie umocnione pozycje Niemców w Warce i wzdłuż pn. brzegu Pilicy. 23. VIII. 1944 r. nad Warką stoczona została pierwsza bitwa ludowego lotnictwa polskiego z hitlerowskim najeźdźcą. Miasto wyzwolone 16. I. 1945 r., uległo w czasie tych walk prawie całkowitemu zniszczeniu; pozostało tylko kilka domów zdatnych do użytku. Powracająca ludność, wypędzona przez Niemców z Warki w końcu sierpnia 1944 r., przystąpiła do odbudowy. Z funduszów państwowych odbudowano domy użyteczności publicznej, uporządkowano ulice i rynek, wzniesiono most. Na miejscu dawnej fabryki okuć budowlanych, założonej w końcu XIX w. powstała państwowa Fabryka Urządzeń Mechanicznych produkująca znane w kraju obrabiarki, eksportowane także szeroko za granicę. Obecnie fabryka awansowała do jednej z trzech fabryk w Polsce, które specjalizują się w produkcji obrabiarek zespołowych i linii automatycznych. W tym celu wybudowano w zakładzie nową halę produkcyjną. FUM staje się fabryką postępu technicznego. Obok fabryki powstało po wojnie osiedle domów kilkurodzinnych.
Rozległe piwnice po dawnym browarze wykorzystano na leżakownie dla win, których produkcję rozpoczęto w 1948 r. w wybudowanej Mazowieckiej Fabryce Win. Pokłady dobrej gliny sprzyjały rozwinięciu produkcji w miejscowej cegielni.
W 1960 r. Warka liczyła 5900 mieszk., zwiększaijąc ich liczbę od 1955 r. aż o 20%. W przemyśle i rzemiośle znajdowało w 1960 r. zatrudnienie ok. 800 osób. Warka spełnia rolę ośrodka przemysłowego i usługowo-handlowego dla pd.-wsch. części pow. grójeckiego i pn. części pow. kozienickiego w woj. kieleckim.
W niedługiej przyszłości Warka stanie się ważnym w woj. warszawskim ośrodkiem przemysłu metalowego i rolno-spożywczego, a oprócz wspomnianych wyżej funkcji usługowo-handlowych spełniać będzie także rolę ośrodka turystyki krajowej i zagranicznej. Nastąpi poważny rozwój przemysłu. Sama tylko Fabryka Urządzeń Mechanicznych zwiększy zatrudnienie do 900 osób, tj. trzykrotnie. Jednocześnie ulegnie dalszej rozbudowie Mazowiecka Wytwórnia Win oraz młyn gospodarczy. W wyniku budowy drugiego toru kolejowego oraz elektryfikacji linii w kierunku do Krakowa, Warka, już za kilka lat, uzyska szybkie i dogodne połączenie zarówno ze stolicą jak i z Radomiem. Dla zapewnienia bezpieczeństwa ruchu skrzyżowanie dróg do Niemojewic i Grójca z torami kolejowymi będzie dwupoziomowe. Nowi mieszkańcy Warki zamieszkają w osiedlu im. Wysockiego, którego budowę, rozpoczęto przy ul. Warszawskiej. Łącznie powstanie tu 14 budynków dla ok. 1000 osób. Kontynuowane (będą prace nad zakładaniem sieci wodociągowej oraz podjęte zostaną prace nad skanalizowaniem miasta. Rozrywki kulturalne zapewni nowoczesny Dom Kultury z salą widowiskową oraz dwa kina. Powstaje szkoła Tysiąclecia. Przyjezdni będą mogli zatrzymać się w hotelu liczącym 80 miejsc. Jednocześnie” przeprowadzone zostaną prace nad uporządkowaniem i zazielenieniem skarpy. Przewiduje się, że w 1980 r. miasto będzie liczyło ok. 15 000 mieszkańców.
W Warce czynny jest Oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. W pracach PTTK aktywny udział bierze nauczycielstwo, młodzież i metalowcy z FUM-u. Pierwszym prezesem oddziału po ostatniej wojnie był Wiktor Krawczyk, były dyrektor liceum, dzięki którego inicjatywie powstało skromne muzeum w mieście. Prowadził on od 1918 r. kronikę miasta, gromadził zbiory i był badaczem przeszłości Warki. Działacze tutejszego oddziału oprowadzają wycieczki po Winiarach i sprawują opiekę nad stanicą wodną. Stanica położona nad Pilicą posiada 52 miejsca noclegowe w budynku stanicy i domkach campingowych, bufet oraz wypożyczalnię kajaków. Z usług jej korzystają uczestnicy spływów Pilicą oraz uczestnicy jednodniowych wycieczek, głównie ze stolicy.
Zwiedzanie miasta rozpoczynamy od Rynku (pl. Stefana Czarnieckiego). Ma on kształt kwadratu ze skwerem pośrodku. Otaczają go murowane parterowe i piętrowe domy. Budynki oznaczone nr 3, 4, 5 oraz dom drewniany na rogu Rynku i ul. Dzierżyńskiego pochodzą z XIX w. W pd. pierzei Rynku stoi zabytkowy ratusz zbudowany w stylu klasy cystycznym w 1805 r. — obecnie siedziba Prezydium MRN. Po obu stronach wejścia wmurowane są dwie tablice: jedna ufundowana 7. IV. 1956 r. w trzechsetną rocznicę pamiętnej bitwy ze Szwedami, druga — wystawiona 23. VIII. 1959 r. w 15 rocznicę pierwszej bitwy powietrznej odrodzonego lotnictwa polskiego. W sąsiedztwie ratusza stał niegdyś zameczek książęcy i klasztor dominikanów.
W pobliżu Rynku, przy ul. Długiej 5, zachował się klasycystyczny dom mieszkalny z 1 poł. XIX w., przypominający swym wyglądem wiejski dworek. Fronton wsparty jest na dwu kolumienkach. Naprzeciwko nowy budynek mieszkalny, a nieco dalej widoczny jest nowoczesny ośrodek zdrowia. Na rogu ul. Warszawskiej i ul. Wójtowskiej wzniesiono duży budynek urzędu pocztowo-telekomunikacyjnego.
Z Rynku idziemy ul. Farną do kościoła farnego usytuowanego na skraju skarpy. Kościół ten, wystawiony w 1 poł. XIV w., wskutek wielokrotnych przebudowań zatracił swój pierwotny zabytkowy charakter. Mur otaczający kościół wraz z czterema kaplicami oraz dzwonnicą są neogotyckie i pochodzą z końca XIX w. Wnętrze świątyni dwunawowe. W ołtarzach znajdują się rzeźby z początku XX w. Jana Wojtasiaka utalentowanego samouka z Warki. Zachowało się też kilka starych obrazów, m. in. z końca XVI w. św. Zofii z córkami. W kościele pochowany jest podobno słynny XV-wieczny siłacz Stanisław Ciołek, pochodzący z pobliskiej wsi Ostrołęka. On to, jak mówią opowieści, sam jeden wciągnął na wieżę kościoła Mariackiego w Krakowie dzwon, którego 40 ludzi nie mogło dźwignąć.
Na wysokości kościoła, u podnóża skarpy widoczny jest na nadpilickich łąkach kopiec z żelaznym krzyżem, otoczony wysokimi topolami, wzniesiony w 1927 r. na miejscu egzekucji 4. VI. 1863 r. ppłk. Kononowicza i jego dwóch towarzyszy.
Ulicą Mostową podążamy pod górę, po czym skręcamy na prawo w ul. Senatorską, mijając charakterystyczną dla Warki kapliczkę przydrożną. Zatrzymujemy się przed barokowym kościołem i klasztorem Franciszkanów. Obydwie budowle powstały w latach 1652—1746. W kościele spoczywają zwłoki książąt mazowieckich Trojdena I (zm. w 1341 r.), Ziemowita II (zm. w 1343 r.) oraz Danuty-Anny, żony Janusza I a córki ks. litewskiego Kiejstuta (siostry Witolda). Zwłoki te, jak głosi umieszczona przy głównym wejściu tablica, przeniesiono tutaj w 1859 r. ze zrujnowanego kościoła dominikanów. Wewnątrz świątyni zachowały się barokowe ołtarze. W głównym wisi XVII-wieczny obraz MB. Kilka innych obrazów pochodzi także z XVII i XVIII w. Tu znajduje się także tablica poświęcona pamięci Władysława Matlakowskiego (1850—95) urodzonego w Warce, z zawodu lekarza, wybitnego znawcy i badacza Podhala. Przed kościołem neogotycki budyneczek stróżówki z XIX w. Naprzeciwko świątyni spostrzegamy drugą barokową, prawdopodobnie XVIII-wieczną kapliczkę przydrożną. Obok – obelisk wystawiony ku czci mieszkańców poległych w latach 1939-44.
Od ul. Franciszkańskiej, stanowiącej przedłużenie ul. Senatorskiej, odchodzi na lewo ul. Cmentarna, która wiedzie koło jeszcze jednej starej kapliczki do tonącego wśród drzew cmentarzaa. Znajduje się tam grób bohatera powstania listopadowego Piotra Wysockiego (1797—1875). Na pomniku – grobowcu widnieje napis: „Wszystko dla ojczyzny – nic dla mnie” będący dewizą życia Wysockiego.
Wysocki urodził się w Warce, tu pobierał nauki w szkole początkowej. Po ukończeniu w 1827 r. Szkoły Podchorążych w Warszawie został instruktorem ćwiczeń wojskowych w stopniu podporucznika gwardii. Należał do tajnych organizacji, gdzie darzony był dużym zaufaniem. Nocą z 29 na 30 listopada 1830 r. stał na czele grupy podchorążych, która zapoczątkowała wybuch powstania, zwanego w historii listopadowym. W czasie powstania był adiutantem gen. Skrzyneckiego a później dowódcą 10 pułku piechoty. Brał udział w wielu bitwach. Awansował wkrótce do stopnia majora. Ciężko ranny w czasie walk na szańcach Woli dostał się 8. IX. 1831 r. do niewoli. Wyrok trzykrotnej kary śmierci zmieniono mu na ciężkie roboty w kopalniach Syberii. W 1857 r., po 23 latach katorgi, powrócił do rodzinnej Warki. Zamieszkał w domu, ofiarowanym mu przez miejscowe społeczeństwo. Pogrzeb Piotra Wysockiego stał się, mimo zakazu władz carskich, potężną manifestacją patriotyczną. Pokój, w którym mieszkał Wysocki przed śmiercią, stał się małym muzeum pamiątek po bohaterze. Niestety dom ten uległ zupełnemu zniszczeniu w 1944 roku. W 1930 r. w setną rocznicę powstania listopadowego nowo wybudowaną szkołę przy ul. Warszawskiej 12 nazwano jego imieniem, o czym mówi tablica pamiątkowa. Szkoła powstała na miejscu dawnych koszarów Baterii Rakietników. W 1947 r. w 150 rocznicę urodzin bohatera nadano dawnej ul. Zastodólnej, przebiegającej obok powyższej szkoły, nazwę Wysockiego.
Na cmentarzu znajdują się także groby mieszkańców Warki pomordowanych w czasie okupacji hitlerowskiej i groby żołnierzy polskich poległych w 1939 r. oraz w czasie rozminowywania miasta i okolic w latach 1945—46. Tu pochowany jest były prezes Oddziału PTTK Wiktor Krawczyk. Uwagę zwraca także grób Józefa Manczarskiego, weterana powstania styczniowego, zmarłego w 1926 r.
Wracamy z powrotem do ul. Franciszkańskiej, którą skręcamy na lewo, przecinając niebawem płytki jar. Po prawej mijamy Mazowiecką Wytwórnię Win, poważnie rozbudowaną w ostatnich latach. Oprócz win owocowych wytwórnia produkuje obecnie także wina gronowe, m. in. znany wermut „Dionisos”. Zdolność produkcyjna zakładu sięga blisko 4 min. litrów wina rocznie, a w niedalekiej przyszłości, po dalszej rozbudowie osiągnie 5 min. litrów. W 1964 r. rozpoczęto równolegle produkcję koncentratu jabłkowego z przeznaczeniem na eksport.
Dochodzimy do rozwidlenia dróg. Po lewej stronie na stoku wzgórza, tam gdzie widoczne są krzewy owocowe oraz osiedle domków jednorodzinnych, znajdują się tereny bitwy, jaką stoczyły wojska Czarnieckiego ze Szwedami 7. IV. 1656 r. Hetman podążał z wojskiem od strony południowej, od Kozienic. Szwedzi obsadzili skarpę warecką, skutecznie broniąc dostępu do rzeki. Wówczas część oddziałów polskich rozpoczęła spoza Pilicy silne ostrzeliwanie z dział pozycji wroga. Czarniecki pod osłoną tego manewru przeprawił się z resztą oddziałów przez Pilicę wpław i uderzył wroga od tyłu. W dwugodzinnej bitwie między Winiarami, Warką a wsią Piaseczno wojska szwedzkie poniosły sromotną klęskę. Bitwa ta była początkiem ostatecznego pogromu Szwedów. Jan Chryzostom Pasek, biorący udział w tej batalii, tak zanotował w swoich „Pamiętnikach”: „Czwarta, nader szczęśliwa pod Warką wiktoryja, kiedyśmy z Czarnieckim samego wyboru szwedzkiego kilka tysięcy trupem położyli i rzekę Pilicę krwią i trupem szwedzkim napełnili. Od tego czasu już nutare coepit (chwiać się zaczęła) potęga szwedzka i znacznie słabieć”.
Na lewo biegnie trakt w kierunku Starej Warki i wsi Pilica. Widoczny przy nim nowoczesny pawilon handlowy z kawiarnią. Prawe ramię drogi, wysadzone starymi lipami, prowadzi do parku w Winiarach. Aleja nosi imię gen. K. Pułaskiego. Po lewej mijamy nowy budynek ośrodka szkoleniowego winiarzy.
Winiary (obecnie dzielnica Warki) wzięły nazwę od uprawy winogron. Pierwsze winnice założyła tu w XVI w. królowa Bona. Czyniono również próby hodowli winogron pod koniec XIX w., ale uprawa na większą skalę rozwinęła się dopiero w ostatnich latach. Tutejsze plantacje obok plantacji w Zielonej Górze są największymi w kraju. Klimat polski nie pozwala jednak osiągnąć takiej, jak np. w Bułgarii, wielkości plonów z 1 ha winnic oraz zapewnić odpowiedniej jakości owocu, zwłaszcza jeżeli chodzi o zawartość w nich cukru.
W parku stoi pałac Pułaskich, Pałac ten, zbudowany zapewne w końcu XVII w. przez słynnego architekta Augustyna Locciego został niefortunnie przebudowany w XIX w. Dwie boczne części pałacu są piętrowe, z których zachodnia częściowo zwieńczona jest attyką, a wschodnia trójkątnym szczytem. Część środkowa jest parterowa. Tu przyszedł na świat w 1747 r., tu się wychował i uczył Kazimierz Pułaski, późniejszy „bohater dwóch światów”. Ojciec jego, Józef Pułaski, starosta warecki, był współtwórcą konfederacji barskiej i jej marszałkiem. W walkach z przeciwnikami zginął ojciec i brat, Kazimierz zaś, posądzony o usiłowanie porwania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, został zaocznie skazany na śmierć. Emigrował więc najpierw do Turcji, gdzie brał udział w wojnie rosyjsko-tureckiej, po czym udał się do Francji. Tam zaciągnął się do powstańczej amerykańskiej armii walczącej o wolność. Mianowany niebawem przez Jerzego Waszyngtona generałem brygady wsławił się Pułaski w wielu bitwach. Dnia 9. X. 1779 r. w czasie ataku na pozycje wroga pod Sawannah został śmiertelnie ranny i zmarł na okręcie wojennym. Każdego roku dzień 11 października jest uroczyście obchodzony w Stanach Zjednoczonych jako „Dzień Pułaskiego”.
Obok pałacu znajduje się romantyczna kolumnada z początku XIX w., zbudowana na wzór ruin rzymskich. W 1959 r. w 180 rocznicę śmierci Pułaskiego społeczeństwo Warki położyło na polance obok ruin pamiątkowy głaz z okolicznościowym napisem.
W otaczającym pałac parku założonym w 2 poł. XVIII w. rośnie wiele gatunków drzew, takich jak modrzew, świerk, sosna włoska, dąb, wiąz, klon, akacja, jesion, także okaz katalpy, drzewa sprowadzonego z Ameryki Północnej, o charakterystycznych dużych, szerokich liściach. Prawie przy samej krawędzi skarpy rosła do niedawna blisko 300-letnia lipa, zwana lipą Tadeusza Kościuszki. Tradycja głosi, że pod tą lipą siadywał z synami Józefa Pułaskiego Tadeusz Kościuszko, który jako uczeń szkoły rycerskiej spędzał wakacje w Winiarach. Ze skraju skarpy rozpościera się piękny widok na krajobraz nadpilicki. Park w Winiarach oraz obszary leżące u podnóża skarpy nad Pilicą są obecnie rezerwatem przyrody.
W pałacu mieścił się do niedawna internat liceum ogólnokształcącego w Warce oraz zorganizowane przez warecki Oddział PTTK skromne muzeum poświęcone przede wszystkim Pułaskiemu i Wysockiemu.
Zgodnie z odpowiednią uchwałą Rady Ministrów zrealizowane zostaną w Winiarach w najbliższych latach liczne inwestycje, co przyczyni się do pełniejszego zagospodarowania turystycznego rejonu wareckiego. Wybudowanie nowego budynku internatu dla liceum wareckiego pozwoliło przeprowadzić generalny remont pałacu. Po jego zakończeniu w 1966 r. urządzone tu zostanie Muzeum Regionalne im. K. Pułaskiego. Nad Pilicą wybudowana zostanie stanica wodna z przystanią wraz z obozowiskiem campingowym. Urządzony zostanie górny park, dokonane uporządkowanie otoczenia Winiar oraz dróg dojazdowych i zakończona zostanie budowa urządzeń wodociągowo-kanalizacyjnych.
W późniejszych latach Winiary staną się znacznym ośrodkiem kulturalno-wypoczynkowym, przygotowanym do jednorazowego przyjęcia ok. 10000 wycieczkowiczów. Powstanie tu m. in. nowoczesny dom kultury oraz schronisko turystyczne z kawiarnią i parkingiem. Zagospodarowany zostanie w pełni park dolny nad Pilicą, w którym powstaną liczne boiska sportowe oraz baseny kąpielowe.
Z Winiar można odbyć przyjemny spacer w dół rzeki do Starej Warki (ok. 4 km) i dalej do wsi Pilica (ok. 7 km). Z początku trasa prowadzi dolnym parkiem winiarskim, potem nad rzeką, skąd doskonały widok na rozsiadłe na wysokiej skarpie wśród sadów zabudowania wsi Winiary. Najpiękniejszy odcinek napotykamy przed Starą Warką, gdzie rzeka płynie pod samą skarpą, podcinając jej brzegi. Ścieżka prowadzi górą wzdłuż urwistego brzegu. Roztacza się stamtąd imponujący widok na wijącą się zakolami Pilicę, nadpilickie łąki i niknące na horyzoncie lasy Puszczy Kozienickiej. W Starej Warce zagrody obsiadły brzegi głębokiego wąwozu, schodząc aż do samej rzeki. To tu była kolebka dzisiejszej Warki. Do dziś zachowały się jeszcze ślady wczesnośredniowiecznego grodziska. Stanowią je wał 30 m długi, ok. 8 m szeroki i 2 m wysoki. Ze Starej Warki brzegiem skarpy możemy dojść do wsi Pilica (patrz opis). Powrót do centrum Warki będzie znacznie krótszy (o ok. 2,5 km), jeżeli pójdziemy wysadzonym wierzbami i akacjami traktem biegnącym grzbietem wierzchowiny, z dala od rzeki.
Inną przyjemną wycieczkę można odbyć idąc od stanicy wodnej PTTK w Warce w górę rzeki. Zarosły wikliną i drzewami teren pomiędzy rzeką a skarpą stanowi ulubione miejsce spacerów i plażowania mieszkańców miasta. Po ok. 2 km przed Niemojewicami (obecnie dzielnicą Warki) Pilica podmywa stromą, urwistą skarpę. Ścieżka biegnie u podnóża skarpy, bądź górą, skąd ładne widoki. Za ostrym zakrętem rzeki plaża, a dalej łąki. Na przeciwległym brzegu mają swoje stanowiska wędkarze.
opracował Janusz Żmudziński, Warszawa 1965

601-418-860,
048-667-2281
zamów kajaki na wakacje już dziś

