koza

Turystyka w gminie Mogielnica

Warto zobaczyć

Kościół p. w. św. Floriana w Mogielnicy został wzniesiony w latach 1892 – 1895 wg projektu Władysława Marconiego. Polichromia wykonana została przez Leona Zdziar­skiego w latach 1930 – 1931. Wewnątrz świątyni na uwagę zasługują ołtarze: główny ku czci patrona parafii św. Floriana, ołtarz św. Józefa z I poł. XIX w. oraz neogotycki ołtarz boczny z obrazem Matki Boskiej z Dzieciątkiem Jezus z XVII w. Do innych cennych zabytków należą: monstrancja stylowa ze stopą z 1608 r., krzyż z relikwiami Drzewa Krzyża, kielich gładki z XVI II w., ornaty XVIII i XIX w., dzwony (jeden z 1854 r., drugi z 1920 r.). Na uwagę zasługują również: zakrystia z neogo­tyckim sklepieniem, witraż Św. Apostołów Piotra i Pawła, fresk Św. Wacława, galeria portretów mogiel­nickich proboszczów, ołtarze Św. Antoniego i Serca Jezusowego.

Kościół p. w. Świętej Trójcy w Mogielnicy znajduje się na cmentarzu grzebalnym. Wzniesiony został w XVI Iw., po 1820r. gruntownie odrestau­rowany. Budowla drewniana o konstrukcji zrębowej, oszalowana. Wewnątrz ciekawe zabytki: trzy krzyże ołtarzowe jeden barokowy, drewniany z XVIII w., drugi klasy­cy­styczny, cynowy z I poł. XIX w., trzeci mosiężny z XIX w., skrzynia z okuciami żelaznymi z XVIII w., dwa lichtarze z poł. XIX w. oraz fotel w stylu Ludwika Filipa. Uwagę przyciąga ołtarz główny z obrazem Najświętszej Trójcy.

Kościół parafialny we wsi Micha­łowice. Budowę rozpoczął w roku 1749 dziedzic Świdna, Stanisław Świdziński a ukończył w 1754r. Jest to budowla jedno­nawowa z dwiema wieżami. W ołtarzu głównym umieszczony jest obraz Wszystkich Świętych przypi­sywany Bacia­rellemu. W ołtarzach bocznych umiesz­czonych w naroż­nikach znajduje się z prawej strony nawy barokowy krucyfiks z lewej obraz Matki Boskiej Micha­łowskiej. Ponadto warto zwrócić uwagę na zabytkową ambonę chrzcielną i organy. Nad chórem widnieje herb „Półkozic” i portret fundatora.

Zespół budynków drewnianych w Mogielnicy pochodzi z przełomu XIX i XX w., usytuowany jest przy ulicach Wolskiej i Dziar­nowskiej. Wmieście warto również zwrócić uwagę na zabytkową strażnicę pożarniczą, organi­stówkę (obecnie siedziba niepu­blicznego przed­szkola) oraz budynek tzw. „starej apteki”.

Ratusz w Mogielnicy został wybudowany w latach 1823 – 27 z fundacji Klementyny z Kozie­tulskich Walickiej. W roku 1861 spalił się podczas wielkiego pożaru, który zniszczył dużą część miasta. W cztery lata później ratusz odbudowano. Obecnie budowla repre­zentuje styl klasy­cy­styczny, murowany z cegły, tynkowany, piętrowy, na planie kwadratu. Układ wewnątrz trzytraktowy, przebu­dowany, z klasyką schodową w środkowym trakcie. Dach namiotowy, kryty blachą, w zwień­czeniu cztero­boczna murowana wieżyczka z półko­listymi oknami. Ratusz stanowi siedzibę władz samorządowych.

Pałac w Tomczycach wzniesiony został w poł. XIX w. dla Franciszka Rogoj­skiego. Kolejni właściciele to ród Bonieckich. Po II wojnie światowej pałac, całkowicie zdewa­stowany, zaczęto odbudowywać. W roku 1985 zakończono odbudowę i budynek został przekazany do dyspozycji Domu Pomocy Społecznej. Pałac repre­zentuje styl późno­kla­sy­cy­styczny z cztero­kolumn nowym portykiem toskańskim. Dookoła pałacu znajduje się park krajo­brazowy z resztkami starodrzewu.

Pałac w Świdnie został wybudowany w drugiej połowie XVIII w. dla Stanisława Antoniego Świdziń­skiego, wojewody rawskiego. Prace zostały ukończone na początku XIX w. Na przełomie wielu lat posiadłość wraz z pałacem miała kilku właścicieli. Pałac został wybudowany w stylu barokowo-​​klasycystycznym, otoczony jest rozległym, krajo­brazowym parkiem z intere­sującym starodrzewem.

Dworek w Dylewie jest własnością Marka Drewnow­skiego, pianisty koncer­tu­jącego w Europie, USA, Afryce. Artysta ma w planach organi­zowanie w dworku koncertów z udziałem artystów krajowych i zagra­nicznych. Dwór został wzniesiony w okresie między­wo­jennym dla rodziny Jackowskich. Ciekawa budowla o cechach baroku klasycyzmu.

Dworek w Ślepowoli wzniesiony w roku 1917 dla rodziny Stefana Grobickiego. Od roku 1945 dewastowany przez licznych lokatorów. Budowla barokowo-​​klasycystyczna w tzw. „stylu dworkowym”, otoczona ogrodem stano­wiącym pozostałość parku krajobrazowego.

Dwór w Wodzicznej został wzniesiony ok. 1820r. Do II wojny światowej był własnością rodziny Jackowskich. W następnych latach popadł w ruinę. Odrestau­rowany został dopiero przez nowych właścicieli w latach 1975 – 1983. Obecnie jest to budowla klasy­cy­styczna, na planie prostokąta, parterowa z poddaszem. Uwagę przyciąga portyk o dwóch kolumnach toskańskich. Wokół dworu roztacza się piękny nowy ogród z krzewami ozdobnymi i różnymi gatunkami drzew.

Dwór w Kozie­tułach Nowych powstał na początku lat siedem­dzie­siątych XIX w. Wzniesiony został staraniem Feliksa Roztwo­row­skiego, ostatecznie ukształ­towany po roku 1910. Od roku 1876 stał się własnością Waleriana Baczyń­skiego, następnie w roku 1901 właści­cielami zostali Jan i Maria z hr. Lubieńskich, małżonkowie Górscy, zaś w roku 1910 Marcin Jan Leszczyński. Murowany z cegły, otynkowany, na wydłużonym planie prostokąta, piętrowy. Po środku elewacji frontowej części parterowej znajduje się ryzalit zwieńczony szczytem z usytu­owanym herbem Leszczyńskich „Awdaniec”. Dwór otaczają resztki parku.

Dwór w Jastrzębi Starej wzniesiony został na początku XIX w. dla rodziny Chludzińskich. Od frontu budowlę charak­te­ryzuje piętrowy ryzalit zaznaczony czterema półko­lumnami i zwieńczony tympanonem. Jest to dwór klasycystyczny.

Ogród rzeźbiarski Stryn­kie­wiczów w Mogielnicy był wspólnym dziełem Franciszka Stryn­kiewicza i jego żony Barbary Bieniulis — Stryn­kiewicz. Oboje małżonkowie byli wybitnymi współ­czesnymi rzeźbiarzami. Po roku 1945 pragnąc spokoju i kontaktu z przyrodą osiedlili się w Mogielnicy (miejsce urodzin artysty). Począwszy od lat sześć­dzie­siątych na przestrzeni kilku lat powstał ogród rzeźbiarski z pracownią na jego terenie.

Miasto i gminę Mogielnica watro odwiedzić nie tylko po to, aby oglądać zabytki archi­tektury. Przyciągają również walory przyrodniczo-​​krajobrazowe.

Rezerwat Przyrody „Tomczyce” rozciąga się na wysokim brzegu rzeki Pilicy, w okolicy pałacu z połowy XIX w. (obecnie Dom Pomocy Społecznej). W rezerwacie można podziwiać wspaniały starodrzew, naturalny bór sosnowy, z charak­te­ry­stycznie ukształ­towanym drzewo­stanem, z domieszką brzozy, dębu, lipy, modrzewia oraz malownicze wąwozy. Dolina Pilicy objęta jest ochroną w formie Obszaru Krajobrazu Chronionego i obszaru Natura 2000, obecnie planowane jest utworzenie Parku Krajo­bra­zowego Dolnej Pilicy. Natura 2000 daje możliwości korzy­stania w szerokim zakresie z funduszy unijnych, zarówno przez rolników, leśników jak i samorządy lokalne. Rolnicy będą mogli uzyskać płatności z tytułu świadczenia usług na rzecz przyrody, np. wykaszając łąki w określonych terminach, uwzględ­nia­jących przebieg cyklów życiowych, określonych gatunków roślin i zwierząt, hodując tradycyjne rasy zwierząt, zachowując tradycyjne metody zagospo­da­rowania, nie przekształcając łąk lub pastwiska na grunty orne.

Obszar projek­towany Parku Krajo­bra­zowego Dolnej Pilicy wyróżnia się na tle sąsiednich bogactwem i zróżni­co­waniem przyrod­niczym. Podczas dotych­cza­sowych prac inwen­ta­ry­za­cyjnych i naukowych prowa­dzonych na tym terenie opisano stanowiska ponad 600 gatunków roślin naczy­niowych, wystę­pu­jących w 70 zespołach roślinnych. Wśród tych gatunków 27 podlega ochronie ścisłej, a 15 częściowej. Na szczególną uwagę zasługują stanowiska roślin narażonych na wyginięcie zgodnie z kryteriami określonymi w Polskiej Czerwonej Księdze Roślln.a mianowicie: wiśni karłowatej, storczyka krwistego, kruszczyka błotnego, cibory żółtej i wielosiła błękitnego. Spośród pozostałych gatunków objętych ochroną ścisłą występują m.in. widłak goździsty, goździk pyszny i piaskowy, sasanka łąkowa, grzybień biały, pełnik europejski, rosiczka okrągło­listna, kosatka kielichowa, mącznica lekarska i kilka gatunków storczyków. Bardzo duże zróżni­cowanie warunków glebowych i wilgot­no­ściowych, liczne staro­rzecza na różnych etapach sukcesji roślinnej, w doJinie I na jej obrzeżach, spowo­dowało wykształcenie się mozaiki siedlisk, w tym 22 podle­ga­jących ochronie prawnej. Są to m.in.: staro­rzecza i inne naturalne zbiorniki wodne, zmienno wilgotne łąki trzęślicowe, mokre łąki użytkowane eksten­sywnie, torfowiska przej­ściowe i trzęsawiska, pionierskie murawy napiaskowe, murawy ksero­ter­miczne, a na terenach leśnych: S świetlista dąbrowa, grąd subkon­ty­nentalny, łęg jesionowo olszowy. Dolina Pilicy wyróżnia się w skali kraju bogactwem fauny związanej ze środowiskami wodnymi i bagiennymi. Opisano tu wystę­powanie 212 gatunków ptaków, z czego ponad 150 to ptaki gniaz­dujące, co stanowi 65% krajowej awifauny lęgowej. Na szczególne podkre­ślenie zasługuje gniaz­dowanie 11 gatunków umiesz­czonych w polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt oraz 100 gatunków zagro­żonych wyginięciem zgodnie z kryteriami dyrektyw Unii Europejskiej, np.: bąk, bączek. bocian czarny, bielik, orlik krzykliwy, zielonka, sieweczka obrotna, batalion, kulik wielki, rybitwa biało­czelna, puchacz. Bogactwo awifauny lęgowej doliny Pilicy jest porów­nywalne do najlepiej zacho­wanych dolin rzecznych w Polsce np.: Baryczy, Biebrzy, Noteci, Nidy. Wśród ssaków na szczególną uwagę zasługują podle­gające ochronie ścisłej gatunki nietoperzy, np.: nocek łydkowłosy, duży, Brandta, rudy, borowiec wielki i gacek szary. Spotyka się tu także m.in.: orzesznicę, chomika, gronostaja i gatunki ziemno wodne: bobra i wydrę. Częstym gościem, a okresowo miesz­kańcem jest łoś. Występuje tu 10 gatunków płazów (ponad połowa współ­cześnie notowanych w Polsce) oraz 5 gatunków gadów (63% w skali kraju): jaszczurka zwinka i żyworodna, padalec, zaskroniec I żmija. W wodach stwierdzono 32 gatunki ryb (ok. 46% w skali kraju), wśród nich gatunki zagrożone wymarciem: piekielnica, różanka, koza złotawa, piskorz oraz 4 gatunki minogów. Na terenie Parku wykryto 51 gatunków motyli dziennych, co stanowi 34% ogółu współ­cześnie stwier­dzonych w Polsce. Wystę­pujące tutaj czerwończyk nieparek i modraszek arion znajdują się na liście gatunków objętych w Polsce ochroną ścisłą.

„Wąwóz Stegny” w Mogielnicy (projek­towany użytek ekolo­giczny) to polodowcowa dolina wód rozto­powych, o pięciu wyraźnie zazna­czonych rozga­łę­zieniach. Strome zbocze jest częściowo odkryte, częściowo zarośnięte bujną roślin­nością krzewiastą. Na zboczach róźno­ga­tunkowe krzewy wytworzyły zwarte, trudne do przebycia zarośla. Nasło­necznione pochyłości w okresie letnim są miejscem żerowania wieiu gatunków motyli np. modraszka korydon. Z ssaków spotkać można: lisa, królika, łasice, z ptaków: słowika rdzawego.

W dolinie Mogielanki obejmującej naturalnie ukształ­towane koryto rzeki utworzono Zespół przyrodniczo-​​krajobrazowy „Dolina rzeki Mogielanki”, który powołany został w roku 2002 na terenie Gminy i Miasta Mogielnica Rozpo­rzą­dzaniem Wojewody Mazowieckiego. Obejmuje on niemal w całości dolinę rzeki, jedną z lepiej zacho­wanych pod względem przyrod­niczym i krajo­brazowym na Mazowszu, w tej kategorii wielkości. Aby jednak poznać walory tego obiektu warto wybrać się trasą ścieżki przyrod­niczej, gdzie ustawionych zostało 10 tablic informacyjno-​​edukacyjnych, które bardziej szcze­gółowo omawiają różne aspekty przyrodnicze terenu oraz wystę­pujące tu rośliny i zwierzęta.

Ścieżka przyrodnicza na terenie zespołu przyrodniczo krajo­bra­zowego „Dolina Rzeki Mogielanki”

Piękne okolice Mogielnicy stwarzają okazje do odbywania wycieczek pieszych i rowerowych. W pobliżu miasta znaleźć można naprawdę ciekawe i warte obejrzenia miejsca. Długość propo­nowanej ścieżki wynosi około 22 km. Na jej trasie ustawionych zostało 10 tablic eduka­cyjnych. Można z nich dowiedzieć się o przyrodzie doliny Mogielanki i problemach jej ochrony. Ich tematy są nastę­pujące: 1. Lasy łęgowe i ich rośliny; 2. Raki wystę­pujące w Polsce; 3. Kłusow­nictwo wciąż nieroz­wiązany problem; 4. Ptaki drapieżne dlaczego trzeba je chronić; 5. Płazy; 6. Mieszkańcy łąk; 7. Lęgi i olsy oazy życia zagro­żonych zwierząt; 8. Remiz zdolny budowniczy; 9.Tętniące życiem martwe drzewa; 10. Bóbr i Wydra.

Dla tych, którzy zechcą bliżej poznać przyrodę całego obiektu polecamy wycieczkę w oparciu o wytyczoną trasę.

Rozpo­czynając wycieczkę z centrum Mogielnicy, należy udać się w kierunku Miechowic. Po drodze, na peryferiach miasta, możemy odwiedzić cmentarz, na którym znajduje się zabytkowy modrzewiowy kościół drewniany pw. św. Trójcy, wybudowany w XVII w. Z asfaltowej drogi za cmentarzem można oglądać panoramę doliny Mogielanki. Dalej w Miecho­wicach, można obejrzeć młyn wodny oraz bocianie gniazdo umiej­scowione na drzewie. W miejscowości tej, zwłaszcza w centralnej jej części w miejscu, gdzie droga skręca w kierunku Główczyna, środowisko przybiera charakter parkowy, sprzyja ono wystę­powaniu wielu gatunków ptaków śpiewa­jących. Na niewielkiej powierzchni można spotkać szczygły, dzwońce, makolągwy, kulczyki, kwiczoły, drozdy śpiewaki, piegże, kapturki, gajówki, wilgi, gąsiorki i inne. Zatrzymać się tu można nad rzeką, przy drewnianym mostku, w miejscu, gdzie znajduje się spiętrzenie na rzece. Istnieje tu szansa zobaczenia barwnego zimorodka. Po opusz­czeniu Miechowic należy udać się skrajem doliny Mogielanki, mijając bokiem wieś Popowice. Dochodzimy do niewielkich rybnych stawów hodow­lanych. Tu spotykamy zapewne kilka gatunków ptaków wodnych: pospolitą krzyżówkę, kokoszkę, łyskę oraz perkozka. W pobliżu stawów osiedliły się bóbr i wydra. Stawy otacza dobrze zachowany typowy las łęgowy. Przy moście znajduje się nieczynny młyn wodny. Następnie wchodzimy do Główczyna. Z Główczyna wracamy w kierunku Mogielnicy inną drogą wschodnim skrajem doliny Mogielanki. Ze wzgórza, około 1 km na południe od wsi, można zaobserwować krążące w powietrzu ptaki drapieżne. Najłatwiej zobaczyć pospo­litego myszołowa. Jednak przy odrobinie szczęścia i cierpliwości można zaobserwować również trzmie­lojada, kobuza, błotniaka stawowego, jastrzębia lub krogulca. Idąc skrajem doliny można usłyszeć lub zobaczyć inne charak­te­ry­styczne gatunki ptaków. Wczesną wiosną (marzec, kwiecień) aktywne są dzięcioły, spośród których jednym z najlicz­niejszych jest pospolity tu, najmniejszy przed­sta­wiciel tej grupy ptaków dzięciołek. Usłyszeć można także charak­te­ry­styczny „chichot” dzięcioła zielonego. W późniejszym okresie (od maja do sierpnia) na trasie uda nam się zapewne wypatrzeć szereg innych ciekawych gatunków ptaków, np. dudka, gąsiorka, wilgę, W okresie wegetacji łąki oraz łęgi i olsy w dolinie prezentują swoje bogactwo różno­rodnych gatunków roślin. Liczne torfianki, które można spotkać na trasie zainte­resują zapewne docie­kliwych swoją wyjątkowo bogatą, słabo jeszcze zbadaną, fauną wodną. Zww. środowiskami związanych jest szereg rzadkich i ciekawych ptaków lęgowych, do których należy zaliczyć: samotnika, kszyka, strumie­niówkę, świerszczaka czy kokoszkę. Zatrzymując się nad rzeką mamy szansę, niemal w każdym miejscu, spotkać zimorodka, a przy odrobinie szczęścia bobra lub wydrę. Dochodząc do Mogielnicy mijamy sztuczny zbiornik w pobliżu Szkoły Podstawowej, na którym gospo­daruje miejscowe Koło Wędkarskie PZW. W Mogielnicy możemy zakończyć swoją wędrówkę. Bardziej wytrwali piechurzy, po zrobieniu niezbędnego zaopa­trzenia, powinni udać się w kierunku Otalążki (z centrum miasteczka ulicą Dziar­nowską). Dolina Mogielanki na odcinku pomiędzy Mogielnicą a Otalążką osiąga największą szerokość, a jedno­cześnie jest to fragment „najbardziej otwartych” łąk na całym omawianym obszarze. To tutaj usłyszeć można od maja do lipca charak­te­ry­styczny głos derkacza, ptaka z rzędu chruścieli, który zamieszkuje żyzne i wilgotne łąki. Innymi gatunkami ptaków otwartych łąk, które można tu spotkać są czajki i świergotki łąkowe. Na skraju tego fragmentu doliny, a jedno­cześnie na południowych przed­mie­ściach Mogielnicy, znajduje się biolo­giczna oczysz­czalnia ścieków. Została ona oddana do użytku w roku 2001. Jej przepu­stowość wynosi 600 m3/​dobę i oczyszcza ścieki z miasta I okolicznych zakładów. Dalej, na wysokości Otalążki, dokonano niezwykłego odkrycia arche­olo­gicznego. W nadrzecznych torfiankach natrafiono na ślady ośrodka kultu religijnego z IV/​V w n. e. Na lewym skraju doliny rozciąga się pasmo wydm porośniętych lasem sosnowym. W miejscowości Kaplin można skorzystać z oferty dalszego zwiedzania doliny konno. Po opusz­czeniu Otalążki przechodzimy na drugą stronę rzeki i dochodzimy do nasypu kolejki wąsko­torowej. Jest to fragment nieczynnej już od kilku lat linii kolejowej łączącej kiedyś Nowe Miasto z Warszawą. Po przejściu około 1 km nasypem wracamy z powrotem do drogi kierującej nas do Dziarnowa. Widoczna dolina Mogielanki na tym odcinku jest bardzo urozmaicona i ma charakter parkowy, gdzie do najbardziej pospo­litych ptaków należą trznadel i dzwoniec. Przy okazji możemy oglądać wiele gatunków motyli, w tym atrak­cyjnego pazia królowej oraz różne gatunki modraszków i rusałek. W okolicach tych mamy okazję obser­wowania zalatu­jących tu sokołów pustułki i kobuza. Dochodząc do Dziarnowa, już z daleka, widoczne jest gniazdo bociana białego umiej­scowione na słupie energe­tycznym. We wsi znajdują się jeszcze dwa inne gniazda, jedno w pobliżu dawnego młyna wodnego, tuż przy remizie strażackiej. Skręcamy obok remizy ścieżką w kierunku rzeki. Przechodzimy wzdłuż alei starych topól oraz głowiastych wierzb. Tutaj, jak będziemy mieli szczęście, spotkamy ciekawe owady duże chrząszcze z rodziny kózko­watych (wonnicę piżmówkę oraz rzemlika topolowca) wystę­pujące na starych, często obumie­ra­jących drzewach ww. gatunków. Następnie dochodzimy do drewnianego mostku, stano­wiącego fragment dawnego piętrzenia młyńskiego (murowany młyn wodny obok), skąd rozpo­ściera się malowniczy widok na staro­rzecze i fragment doliny z wydmą porośniętą roślin­nością sucholubną oraz okalający ją las. Przy odrobinie cierpliwości możemy na staro­rzeczu usłyszeć, a może nawet zobaczyć, kilka gatunków ptaków wodnych; kokoszkę, wodnika oraz kropiatkę, należące do rzędu chruścieli. Nad tym fragmentem doliny pojawiają się często krążące ptaki drapieżne myszołowy i błotniaki stawowe. Podążając w głąb doliny na północ od Dziarnowa dochodzimy do torf iarek, gdzie spotkać możemy ciekawe gatunki ptaków remiza budującego charak­te­ry­styczne, wiszące gniazda oraz dziwonię ptaka przyla­tu­jącego do nas ażz Indii. Samczyk tego gatunku ma karminową barwę. W szuwarach swoją ostoję mają sarny a czasami spotkać można tam również dzika. Na podmokłej łące rośnie goździk pyszny. Po obejściu dookoła torf iarek przechodzimy betonowym mostkiem w Dziarnowie ponownie przez rzekę. Stąd dochodzimy do głównej drogi w kierunku wsi Borowe. Za wsią znajduje się rozwi­dlenie drogi. Skręcając na lewo dochodzimy do mostu na rzece, gdzie znowu możemy podziwiać widoki, tym razem, ujściowego odcinka Mogielanki do Pilicy. Tuż przy moście znajduje się fragment wspaniałego, nadrzecznego łęgu ze starymi drzewami i gęstymi zaroślami. Możemy tutaj obserwować kilka gatunków dzięciołów, m. in. najmniejszego przed­sta­wiciela tej grupy dzięciołka oraz największego dzięcioła czarnego. Na moście kończymy swoją pieszą wędrówkę. Tu niedaleko od pomni­kowego okazu wiązu, przy wylocie drogi z Dziarnowa, znajduje się przystanek PKS.

Wyżej przed­stawione opisy przyrody dotyczą okresu w pełni sezonu od wiosny do wczesnej jesieni. Trasa ta ciekawie wygląda również zimą, spotkać tu wówczas można przybyszów z dalekiej północnej Europy. Na olchach żerują w dużych stadach czyże, a w niektóre lata dołączają do nich również czeczotki, niewielkie łuszczaki odżywiające się nasionami tego drzewa. Częściej niż wiosną i latem obserwować można gile oraz jemio­łuszki, a na rzece, jeśli nie zamarznie, łatwiej spotkać barwnego zimorodka, stada krzyżówek, czaplę siwą oraz żerującą wydrę i bobra.

Warto wiedzieć

Teren Gminy przecina kolejka wąsko­torowa, kiedyś relacji Wilanów-​​Nowe Miasto n. Pilicą. W roku 1994 kolej Grójecka została wpisana do rejestru zabytków województwa radom­skiego i warszaw­skiego (obecnie woj. mazowieckie). Rozsta­wienie szyn zabytkowej kolei wynosi 100 cm a całkowita długość linii 72 km. Wspólnota Gruntów i Lasów w Mogielnicy powstała w wyniku długo­trwałej walki mogiel­nickich mieszczan o uznanie posia­danych praw i przywilejów. 31 XII 1294r. Siemowit I przekazał wieś Mogielnica cystersom z Sulejowa. Od 1770r. opat Albrecht Wyganowski, aby zwiększyć dochody klasztoru, nagminnie naruszał przywileje i swobody miesz­kańców Mogielnicy. W 1775 r. mieszkańcy wytoczyli cystersom proces, rozstrzy­gnięty w 1777r. na korzyść mieszczan. Nowy właściciel Mogielnicy Bazyli Walicki nie respektował wyroku sądowego, gdyż uważał, że dotyczył on poprzedniego właściciela. W roku 1839 z inicjatywy Piotra Wichliń­skiego, dyrektora Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu, dzięki obustronnym ustępstwom doszło do polubownej ugody z miesz­czanami Mogielnicy. W wyniku uzgodnień powołana została do istnienia Wspólnota Gruntów i Lasów w Mogielnicy, która rozdzieliła przyznane grunty obywatelom mającym wówczas nieru­chomości na terenie miasta. Majątkiem leśnym zarządzał wówczas cztero­osobowy „Komitet Leśny, ustanowiony przez obywateli przez ogół wybranych.”

Bazę noclegową przez okres całego roku oferuje Gospo­darstwo Agrotu­ry­styczne „U Słowika”, znajdujące się w Główczynie. Całodzienne wyżywienie zapewnia Restauracja „Mogielanka” w Mogielnicy. Podczas wakacji noclegi można znaleźć w szkołach podsta­wowych w Kozie­tułach, Micha­ło­wicach, Brzostowcu i Borowem oraz remizach strażackich w Mogielnicy, Dziarnowie, Borowem, Dębnowoli, Micha­ło­wicach, Tomczycach, Miecho­wicach, Popowicach, Dylewie, Kozie­tułach, Otalęży, Wólce Gostomskiej oraz Świdnie. Można również rozbijać namioty na terenach na rzeką Pilicą we wsi Tomczyce.

Zamek w Czersku

Zamek w Czersku

Czersk był jednym z najświet­niejszych grodów Księstwa Mazowieckiego. Wzgórze czerskie, stanowiące cypel wznoszący się nad doliną Wisły, zamieszkane było bardzo dawno. W końcu XIV w. na miejscach drewnianego grodu książęta mazowieccy poczęli wznosić potężny zamek z cegły. Po włączeniu Mazowsza do Korony w zamku często przebywała królowa Bona, zakładając w okolicy winnice i ogrody. Upadek Czerska zaczął się po znisz­czeniu zamku i miasta przez Szwedów w czasie „potopu” w XVII w. Dzisiaj nad doliną wiślaną góruje niezwykle malownicza ruina zamkowa o trzech potężnych basztach. Zamek w Czersku jest obecnie pod opieką Ośrodka Kultury w Górze Kalwarii, a jego pomiesz­czenia wykorzy­stywane są przez Ośrodejc jako sale wystawowe. Wycieczka do Czerska daje możliwość obejżenia krajobrazu doliny Wisły na południe od Warszawy i poznania dziejów Mazowsza.

Czersk położony jest w dolinie Wisły na południe od Warszawy, w odległości, 37 km od niej. Miejscowość znajduje się na wysokim cyplu. Teren poniżej tego cypla był jeszcze w średnio­wieczu pokryty rozle­wiskami Wisły. W tym dogodnym miejscu człowiek osiedlił się już bardzo dawno., Na wzgórzu zamkowym arche­olodzy odkryli cmenta­rzysko popiel­nicowe, tzw. kultury grobów kloszowych sprzed dwóch tysięcy lat.

W topografii terenu wyraźnie zaznaczają się trzy wzgórza. Wszystkie zostały zajęte przez człowieka na przełomie VI i. VII w. n.e. Bardziej intensywny rozwój osadnictwa nastąpił, dopiero od połowy .XI w. Na wzgórzu południowym założono warowny gród, na sąsiednich osady podgrodowe. Budynki mieszkalne W tym okresie były drewniane, o konstrukcji zrębowej; składały się z jednej tylko izby o bokach długości do 5 m. Pierwszą budowlą murowaną był kościół, wybudowany w pierwszej połowie XII w.

Na początku XIII w. książęta mazowieccy poczęli wyróżniać Czersk spośród innych grodów południowego Mazowsza. W połowie tego wieku został Czersk jego najważ­niejszym ośrodkiem politycznym i kościelnym. Przed 1252 r. przeniesiono tu z pobli­skiego Grójca siedzibę archi­dia­konatu, który stanowił najwyższą władzę kościelną dla południowego Mazowsza. Wtedy też kaplica grodowa w Czersku uzyskała prawa kolegiaty, a miasto stało się siedzibą kasztelana, zaś następnie (aż do czasów włączenia do Korony) stolicą udzielnego Księstwa Czerskiego.

Wczesno­śre­dnio­wieczny Czersk był bardzo dogodnie położony nad Wisłą, w miejscu gdzie rzekę przekraczał ważny szlak handlowy ż Rusi Kijowskiej.

Zwiedzanie rozpo­czynamy na rynku o trape­zo­idalnym kształcie, z ulicami odcho­dzącymi z jego czterech rogów; jest to pozostałość założenia urbani­stycznego z okresu średnio­wiecza. W drugiej połowie XIII w. osada była częściowo-​​otoczona umocnieniami. W czasie prac arche­olo­gicznych odkryto fragmenty umocnień zachodnich części podgrodzia, nie mających naturalnych warunków . obronnych. Na wschód od dzisiejszej pierzei rynku natrafiono na ślady głębokiego rowu o charakterze fosy i na szczątki drewnianych umocnień. Na przełomie Xlii i XIV w. podgrodzie, do tej pory składające się z kilku luźnych óśad, zaczęło się przekształcać w organizm o charakterze miejskim. Prawa miejskie otrzymał Czersk przed 1350 r. i utracił je dopiero ukazem rządu carskiego w roku 1869. W XV-​​XVI w. zabudowa miasta wyszła poza centrum, ograniczone ód zachodu ulicą Wąską; przed­mieścia rozrosły się wzdłuż Ulic Wareckiej i Warszawskiej. Już poza zachodnią granicą osadnictwa znajdowało się wzgórze zwane Wisiołki, według tradycji — średnio­wieczne miejsce straceń. Dzisiaj znajduje się tam cmentarz przy ul. Warszawskiej.

Z rynku trasa zwiedzania prowadzi na teren kościelny, zajmujący środkowe wzgórze, oddzielone od pozostałych dwoma naturalnymi wąwozami. Od północy wąwozem biegnie szosa w dół doliny Wisły do Brzumina. W XV w. drogę tę zwano Wielkim Gościńcem. Oddziela ona wzgórze kościelne od tzw. Księżej Góry, na której do końca XVIII w. stał kościół parafialny. Od strony południowej inny jar oddziela wzgórze kościelne od wzgórza zamkowego. Ten jar był wykorzy­stywany jako fosa zamkowa.

Dzisiejszy kościół parafialny pochodzi z lat 1805 – 6, jego wieża z roku 1868. W 1900 r. kościół został przebu­dowany przez architekta Konstantego Wojcie­chow­skiego, który nadawał modne wówczas kształty wieki świątyniom mazowieckim. Kościół czerski uzyskał formę neoba­rokową. Wewnątrz wystrój z 1 połowy XIX w. a w głównym ołtarzu obraz Boga Ojca z XVIII wieku.

Na teren zamkowy wchodzimy przez murowany most, wzniesiony w 1762 r. przez Franciszka Bieliń­skiego. Od mostu spojrzenie na zamek wzniesiony na cyplu wysokiej skarpy doliny Wisły nad staro­rzeczem wiślanym (zwanym niegdyś jeziorem Czyryńskim, potem Czyrskim, wreszcie Czerskim). Jest to pozostałość dawnego koryta Wisły, w średnio­wieczu podpły­wającej bezpo­średnio do stóp warowni.

„Pierwotny gród, wymieniany w XII i XIII w. i wielo­krotnie przebudowywany” — pisał Bogdan Querquin w monografii »Zamki w Polsce« (wyd. Arkady, 1974) — „początkowo miał umocnienia drewniano-​​gliniane o konstrukcji przekładkowej. Jeszcze w połowie XIV w. otaczały go wały o konstrukcji uzbicowej, co poświadcza dokument księcia Kazimierza Trojde­nowicza z r. 1350, utrzy­mujący obowiązek biskupich wsi do budowy izbic na grodzie czerskim znisz­czonym przez napad Litwinów. Ostateczne zwolnienie od tego obowiązku przez księcia Janusza I nastąpiło w r. 1388 i jak można przypuszczać, było związane z budową zamku murowanego, która prawdo­po­dobnie przeciągnęła się do XV w. Po przyłą­czeniu po r. 1 526 do Korony zamek stał się własnością królewską. Zapewne w połowie XVI w. nastąpiła przebudowa zamku. W r. 1656 został zniszczony i spalony przez Szwedów. W połowie XVIII w. restau­rowany przez marszałka Franciszka Bieliń­skiego, który w r. 1762 zastąpił dawny most drewniany murowanym z cegły, na dwóch arkadach. W końcu XVIII w. część murów i dom mieszkalny zniszczyli Prusacy”.

Stajemy przed czworo­boczną, gotycką basztą bramną najlepiej zachowaną ze wszystkich trzech baszt i niewąt­pliwie najład­niejszą. O jej gotyckim charakterze świadczy kilka cech: nie otynkowane ściany, charak­te­ry­styczny układ cegieł — jedna kładzina wzdłuż, następna w poprzek oraz ornamentyka murów z ciemnych cegieł tzw. zendró-​​wek. W dolnej części wieży znajdują się dwie gotyckie przypory, pomiędzy którymi znajdowały się brama wjazdowa i po jej prawej stronie otwór furty dla pieszych. Oba otwory były zamykane oddzielnymi mostami zwodzonymi; do dzisiaj pozostały wnęki, w których chowały się podniesione platformy obu mostów. Na pierwszym piętrze znajdowało się pomiesz­czenie dla strażników. Na piętrze drugim najład­niejsza w zamku izba mieszkalna burgrabie-​​go zarzą­dza­jącego zamkiem. Kolebkowo sklepiona, ma charak­te­ry­styczną wnękę okienną z ławami. Na zewnątrz wieży znajdowało się tu niegdyś tzw. „potrzebne miejsce” wsparte na kroksztynach. Piętro trzecie i czwarte służyły wyłącznie do celów obronnych. Otwory okienne na tych piętrach są liczniejsze. Rozmieszczone niesy­me­trycznie, stanowiły jedno­cześnie otwory strzelnicze, skierowane na różne strony. Do wnętrza wieży dostajemy się obecnie po drewnianych schodach z dziedzińca; wejście pierwotne wiodło z murów obwodowych. Wewnątrz schody kończyły się na trzecim piętrze, wyżej wiodły drabiny lub schody drewniane. Pomiesz­czenia pięter służą obecnie do organizacji okresowych wystaw.

W średnio­wieczu wieża była przykryta wysokim drewnianym dachem, a na jej szczycie znajdowała się tzw. hurdycja, drewniany ganek obronny, nadwieszony z zewnętrznej strony wieży i służący obrońcom zamku; z niego, przez otwory w podłodze i ścianie zewnętrznej ciskano na ataku­jących nieprzy­jaciół kamienie, lano wrzątek, strzelano do nich z łuków.

Ze szczytu wieży rozciąga się imponujący rozległy widok na dolinę Wisły. Koryto Wisły jest oddalone od Czerska o 2,5 km. W średnio­wieczu rzeka podpływała bezpo­średnio do stóp zamku, zapewne na przełomie XIV i XV w. zmieniła jednak koryto. Odsuwając się od grodu, rzeka pozbawiła Czersk zarówno naturalnych warunków obronnych, jak i związku z ważnym szlakiem komuni­ka­cyjnym i handlowym, jakim bvła Wisła. Być może zmiana koryta Wisły przyczyniła się zasadniczo do przenie­sienia przez Janusza I siedziby książęcej do Jazdowa koło Warszawy, na lepsze i dogod­niejsze miejsce. Pomiędzy zamkiem a Wisłą, na tarasie zalewowym dominują obecnie sady owocowe, szcze­gólnie malowniczo prezen­tujące się w porze kwitnienia, wyglą­dające wówczas jak białe morze.

Po obejrzeniu wieży bramnej opuszczamy jej wnętrze i stajemy na dziedzińcu, który ma niere­gularny kształt wieloboku. Na Mazowszu tylko zamki w Płocku i Czersku miały taki niere­gularny układ przestrzenny. Dziedziniec zamku czerskiego otoczony jest murami obwodowymi, które wraz z basztami tworzą wielokąt dziewię­cio­boczny, do maksimum wykorzy­stujący naturalny układ wzgórza. Mury obwodowe zachowały się tylko częściowo. Pierwotnie miały wysokość 7 – 8 ni. Ich fundamenty są zagłębione w ziemi na około 5,5 m. Grubość murów wynosiła 180 – 185 cm. Mury te miały blanki, a od strony podwórca — chodnik biegnący wzdłuż nich z drewnianym posze­rzeniem. Po północnej stronie dziedzińca widoczne są ślady zabudowań miesz­kalnych książąt mazowieckich, po stronie południowej pozostałości zabudowań gospodarczych.

Ostatni okres w historii zamku, który przyniósł mu nowe budowle i rozwiązania archi­tek­to­niczne, to panowanie królowej Bony. Po wyjeździe Bony z Polski rozpoczął się upadek zamku. Już w lustracji z 1567 r. stwierdzono, że zamek „bardzo wielkiey oprawy potrzebuje”. Decydujące ciosy przyszły w wieku XVII. W okresie najazdu szwedzkiego, który w historii upamiętnił się mianem „potopu”, część dywizji szwedzkiej rozbitej 7 IV 1656 r. przez Stefana Czarnieckiego pod Warką, schroniła się w zamku czerskim. Po trzech dniach pobytu tutaj Szwedzi spalili miasto i wysadzili w powietrze wewnętrzne gmachy zamku. Kilka lat później dalsze znisz­czenia spowodował pobyt oddziałów’kozackich i wojsk węgierskich Rakoczego w latach 1656 – 1668. Lustratorzy opisywali potem ruinę warowni czerskiej: „Po przebytej wojnie szwedzkiej i węgierskiej zamek jest pusty… Mury gołe stoją miejscami bardzo porysowane, którego sztuka wielka ku ^wiosce Tatarom wypadła. Dom murowany także pusty, okien w niem y pułapu niemasz. W samych murach wieże trzy gołe nie nakryte, miejscami porysowane jest”. Nie pomógł wiele zamkowi Franciszek’ Bieliński sto lat później. Pó jego śmierci, kilku­letnie prace prowadzone z jego inicjatywy, poszły na marne. Sporzą­dzająca „Opisy różnych okolilc Królestwa Polskiego” Klementyna z Tańskich Hofmanowa, pisze w 1833 r. o ludnym i sławnym niegdyś Czersku, że „(…) zostało nędznych chłopków kilkunastu, z zamku trzy wieże i kilka muru ułomków (…)”. Pod koniec XIX w. mieszkańcy miasta i okolic niszczą mury zamkowe, wywożąc z nich cegły na własne potrzeby. Nawet nawa kościoła została zbudowana częściowo z zamkowej cegły.

W roku 1904 ruiny zamkowe przeszły na własność Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości, które w latach 1907-​​11 prowadziło prace konser­wa­torskie i wykopa­liskowe kierowane przez Kazimierza Skórewicza. W okresie I wojny światowej stan ruin uległ jednak dalszemu znisz­czeniu. W Czersku toczyły się walki pomiędzy cofającą się armią rosyjską a napie­rającą niemiecką. Na teren zamku padło kilka pocisków. Na dziedzińcu pochowano naprędce poległych żołnierzy rosyjskich. W roku 1926 Aleksander Janowski wydał pierwszy turystyczny przewodnik po Czersku, zatytu­łowany „Wycieczka do Czerska”.

Teren zamkowy był miejscem prac arche­olo­gicznych prowa­dzonych w latach między­wo­jennych. Najbardziej spekta­kularne prace przepro­wadził w 1927 r. Antoni Karczewski, odsła­niając fundamenty kościółka św. Piotra, zbudo­wanego z ciosów wapiennych na początku XII w. Materiał do jego budowy zapewne przetrans­por­towano Wisłą z rejonu Gór Święto­krzyskich. Pozostałości tego kościółka są widoczne w wykopie znajdującym się w pobliżu muru, pomiędzy wieżą bramną a basztą wschodnią.

Arche­olodzy odkryli na dziedzińcu ślady cmentarza, który powstał na miejscu drewnianego zamku, znisz­czonego około połowy XII w. przez Litwinów lub Jaćwingów. W tym czasie gród przeniesiono na inne.miejsce, zapewne na wzgórze środkowe. Na cmentarzu znajdowało się kilkaset grobów. Wśród nich odnaleziono grób feudała z około pierwszej połowy XII w., z pozosta­ło­ściami miecza i włóczni przy zwłokach. Na palcu jego lewej ręki znajdował się pierścień ze złota. Można przypuszczać, że grób ten znajdował się zrazu we wnętrzu kościoła, albo w jego najbliższym otoczeniu zarezer­wowanym na pochówek osób najbardziej dostojnych.

Baszta wschodnia o cylin­drycznym kształcie służyła jako więzienie. Wejście do niej znajduje się na wysokości murów obwodowych. Z piętra na wysokości murów przez otwór w podłodze opuszczało się więźniów na dno lochu głębokiego na 10 m, wyłożonego kamiennymi płytami.

W lochu tym więzione były także i znaczne osobi­stości. Konrad Mazowiecki, który wiódł zaciętą walkę o senioralną dzielnicę krakowską i o tron królewski z księciem wrocławskim Henrykim Brodatym, nie przebierał w tej walce w środkach..W roku 1229 porwał Henryka Brodatego i wtrącił do tutejszych lochów. Uwolnił go dopiero po inter­wencji przybyłej ze Śląska żony Henryka, księżny Jadwigi (później ogłoszonej świętą). Wkrótce potem Konrad zamknął w lochu kilku­letniego wówczas księcia Bolesławą, syna zamor­do­wanego w Gąsawie Leszka Białego, który był bratem Konrada. Wraz z Bolesławem uwięził jego matkę, Grzymisławę. Ow Bolesław, zwany później Wstydliwym, ożenił się w 1239 r. z królewną węgierską Kingą (której imię związane jest m. in. z kopalnią soli w Wieliczce, później ogłoszoną błogo­sławioną) i on władał dzielnicą senioralną.

Na wierz­chołek wieży wiodą kręte kamienne schody umieszczone w murach. Mniej więcej w połowie wysokości znajduje się przejście po wykonanej współ­cześnie galeryjce nad lochem więziennym. Z wierz­chołka widok jeszcze bardziej rozległy niż ze szczytu wieży bramnej. U stóp zamku na południe od niego sady, łąki i mokradła z lasami olszowymi na terenie dawnego koryta Wisły. Na zachodzie — wyżej położony, urodzajny fragment Równiny Warszawskiej. Jeszcze sto lat temu Mazowsze Czerskie toyło zwartym i wyróż­niającym się spośród innych regionem etnogra­ficznym, chętnie odwie­dzanym przez uczo– . nych badaczy i lrteratów tutaj poszu­ku­jących materiałów naukowych, natchnienia i wypoczynku od zgiełku miasta. Zwiedzali te okolice m. int– Oskar Kolberg, Teofil Lenar­towicz, Wojciech Gerson, Roman Zmorski. Ten ostatni, jeden z duchowych przywódców literackiej cyganerii warszawskiej, pisał w połowie XIX w. o Zamku Czerskim.

Znakomity badacz folkloru, Oskar Kolberg w roku 1841 odbył w czasie Zielonych Świąt jedną ze swoich pierwszych wycieczek mazowieckich właśnie do Czerska.. W czasie tej wycieczki on i jego towarzysze zostali wzięci za szpiegów i wiele musieli wykazać inwencji, by zażegnać grożące im niebez­pie­czeństwo ze strony władz zaborczych. Oskar Kolberg, Kornel Kozłowski i inni badacze folkloru, zanotowali wiele opowieści i legend z tego terenu. Opowiadano o tajem­niczych światełkach migocących w pogodne noce na biegunach u stóp zamku. Niektórzy powiadali, że to „(..,) jeometra, który za życia nierze­telnie wymierzał pola, skazany jest po śmierci na błąkanie się nocną porą po tychże, samych polach, a wtedy oczy mu się świecą jak latarnie”. Jeszcze dzisiaj mieszkańcy Czerska opowiadają legendę o lochu, znajdującym się pod zamkiem, ciągnącym się dwa kilometry do jednej z sąsiednich wiosek. Włochu tym mają być rzekomo ukryte wielkie skarby. „Kilka­naście lat temu” — pisała mieszkanka Czerska, Krystyna Oladowska w 1966 r. — „ktoś jednak odkrył w miejscu, gdzie dawniej był zwodzony most okute drzwi. Jaka tajemnica się za nimi kryje — nikt potrafi odgadnąć”

Trzecia z baszt, zachodnia, dawniej służyła jako zbrojownia. Wejście do niej prowadzi z dziedzińca. Obie baszty cylin­dryczne były również zwieńczone hurdycjami ze spiczastymi hełmami drewnianymi.