lasy

Fryderyk Chopin i Mazowsze 200-​​lecie urodzin

Zbliża się 200. rocznica urodzin Fryderyka Chopina. Jego święto to również święto Mazowsza. Chopin związany był z regionem przez dużą część swojego życia — to właśnie nastrojowe mazowieckie pejzaże znalazły swoje odbicie w wielo­barwnej muzyce kompo­zytora. Dlatego warto odwiedzić miejsca związane z życiem i twórczością Fryderyka Chopina.

Artysta urodził się w 1810 roku w Żelazowej Woli (54 km na zachód od Warszawy) i choć rodzina Chopinów wkrótce potem przeniosła się do stolicy. Żelazowa Wola to niezmiennie centralny punkt na mapie miejsc związanych z kompo­zytorem i zabytek o wyjątkowym znaczeniu dla polskiej kultury. Na terenie unika­towego parku krajo­bra­zowego otacza­jącego dworek znajdują się cztery pomniki Chopina. W samym dworku zgromadzono zbiór pamiątek oddających klimat tamtej epoki, w tym dziewięt­na­sto­wieczne meble, dekoracyjne tkaniny, sztychy oraz instrumenty muzyczne. W Żelazowej Woli od maja do września regularnie odbywają się koncerty chopi­nowskie, w których biorą udział polscy i zagra­niczni artyści oraz laureaci między­na­ro­dowych konkursów pianistycznych.

Przez wicie lat, w związku z pobieraną nauką, artysta związany był z Warszawą. Należy zwiedzić tu Muzeum Fryderyka Chopina, mieszczące się w Zamku Ostrogskich — perle archi­tektury barokowo-​​klasycystycznej. gdzie zgromadzono ponad pięć tysięcy eksponatów chopi­nowskich (w tym autografy muzyka wpisane na światową listę dziedzictwa kultu­rowego UNESCO). Oddziałem muzeum jest m.in. Warszawski Salonik Chopinów, mieszczący się w lewym skrzydle Pałacu Czapskich — Krasińskich przy Krakowskim Przed­mieściu. Tam Chopin oddawał się studiom muzycznym oraz kompo­nowaniu, lam też odbywały się jego koncern, a także pierwsze publiczne prezentacje jego wczesnych dzieł.

Wędrując szlakiem kompo­zytora po Warszawie, nie można pominąć Pomnika Fryderyka Chopina w Łazienkach Królewskich dłuta Wacława Szyma­now­skiego. Jest to jeden z najpięk­niejszych i najbardziej znanych wizerunków artysty. Od maja do września odbywają się przy nim niedzielne koncerty chopi­nowskie. Konty­nuując wędrówkę, warto przystanąć przy Kościele św. Krzyża, gdzie znajduje się urna z sercem Fryderyka Chopina, które zgodnie z jego życzeniem przywieziono z Francji do Polski.

Jeden ze swoich ostatnich koncertów przed wyjazdem z ojczyzny Chopin zagrał w Socha­czewie, położonym w bezpo­średnim sąsiedztwie Żelazowej Woli. Podziwiać możemy tu pozostałości zamku Książąt Mazowieckich leżące nad malowniczą Bzurą lub zajrzeć do Muzeum Kolei Wąsko­torowej i wybrać się w podróż jednym z zabyt­kowych pociągów. W Socha­czewie odbywa się również co roku Między­na­rodowy Festiwal Chopi­nowski na Mazowszu (w tym roku w terminie 19 – 21 listopada).

W Brochowie (50 km od Warszawy, na terenie Kampi­no­skiego Parku Narodowego) znajduje się Kościół Parafialny pod wezwaniem św. Rocha i św. Jana Chrzciciela. Jest to unikatowa budowla w stylu gotycko-​​renesansowym. łącząca w sobie charakter sakralny i obronny. W tej bazylice miał miejsce ślub rodziców kompo­zytora oraz jego chrzest. Atrakcją turystyczną gminy jest odbywająca się co roku w połowie września rekon­strukcja histo­rycznej Bitwy nad Bzurą z 1939 roku.

Sanniki (84 km od Warszawy) są dziś prężnie działającym ośrodkiem chopi­nowskim i centrum miejscowego folkloru. Kompozytor spędził tu u swego szkolnego kolegi wakacje. Bogaty w ludowe tradycje region sannicki inspirował i fascynował młodego muzyka melodyką rodzimych pieśni i kolorystyką obrzędów. Zespół Pała-​​cowo-​​Parkowy im. Fryderyka Chopina upamiętnia pobyt artysty nostal­gicznymi koncertami.

Więcej o atrakcjach turystycznych związanych z postacią Chopina na stronic www​.mazow​sze​chopina​.pl

Puszcza Kozienicka — tutaj GRUNWALD miał swój początek

Puszcza Kozienicka to wspaniały kompleks leśny miejsce dosko­nałego, aktywnego wypoczynku dla rodziny, liczne trasy rowerowe, urokliwe zakątki przyrody, i wciąż jeszcze mało znane miejsce na mapie turystycznych wędrówek mimo stosunkowo niewielkiej odległości od wielkich centrów miejskich. Nawet najnowszy przewodnik renomo­wanego wydaw­nictwa Pascal pt „Polska na weekend” nie zawiera najmniejszej wzmianki o Puszczy Kozie­nickiej. A naprawdę szkoda. Przeko­najcie się zresztą sami…

Za rok przypada 600 rocznica jednego z największych zwycięstw w historii polskiego oręża –bitwy pod Grunwaldem. Z legendą tej bitwy stykają się całe pokolenia Polaków, a znaczenie tego zwycięstwa zawsze na przestrzeni niełatwych dziejów naszej Ojczyzny krzepiło serca i umacniało poczucie godności i jedności narodowej. Mało, kto jednak wie, że grunwaldzkie zwycięstwo zaczęło się właśnie w… Puszczy Kozie­nickiej w tych czasach zwaną Radomską. Oddajmy jednak głos historykom. Lech Chmie­lewski w artykule „Most przez Wisłę zamiesz­kującej w dodatku „Rzeczpospolitej” — historia bitew Grunwald” pisze, że podczas tajnej narady z księciem Witoldem w Brześciu nad Bugiem w listo­padzie 1409 r. Jagiełło podjął m.in. decyzję o budowie mostu ponto­nowego, a relacjonując to zdarzenie Jan Długosz pisał: „Nakazuje nadto zbudować most spoczy­wający na łodziach, nigdy przedtem nieoglądany, a jego budowę powierzył król Władysław staroście radom­skiemu Dobro­gostowi Czarnemu z Odrzywołu, szlach­cicowi herbu Nałęcz. Budował zaś ten most w Kozie­nicach na koszt króla potajemnie pewien znakomity mistrz Jarosław i cała zima zeszła na jego budowie”. Latem spławiono Wisłą gotowe elementy mostu i zmontowano je pod Czerwińskiem. W ciągu trzech dni armia królewska z ciężkimi działami przeprawiła się na prawy brzeg i niebawem połączyła z wojskami litewskimi prowa­dzonymi przez księcia Witolda.

Jagiełło oszukał Krzyżaków Sam most był na one czasy śmiałym i niespo­tykanym rozwią­zaniem technicznym, a wszystko wskazuje na to, że był to pierwszy most pontonowy na świecie. Jagiełło pomysł zaczerpnął prawdo­po­dobnie z pracy Konrada Kyesera pt. „Belle­fortis”, która ukazała się w 1405 r. a w której opisano militarne nowości techniczne m.in. projekt mostu wspartego na łodziach, takiego, jaki w cztery lata później wybudowano właśnie w Kozie­nicach. Wynika z tego, że Polacy zapoznali się z tą książką, a Krzyżacy — choć autor był zaprzy­jaźniony z dworem cesarza Zygmunta Luksem­burczyka, wielkiego sprzy­mie­rzeńca Krzyżaków — nie, stwierdza Chmie­lewski. Wielki mistrz Ulryk von Jungingen uwierzył swym zwiadowcom, którzy meldowali mu, że Jagiełło miota się nad brzegami Wisły usiłując się przez nią przeprawić, ale nie może i, że wielu jego ludzi, którzy szukali brodów utonęło w falach. Te pozorowane ruchy nieprzy­jaciel wziął widać za dobrą monetę, a fortel Jagiełły i staranne przygo­towanie się do wojny z Krzyżakami, przyniosło histo­ryczne zwycięstwo.

Zielona spiżarnia Ale Puszcza Kozienicka była też dostawcą mięsa dla rycerstwa szyku­jącego się do wojny Od jesieni 1409 r. trwały tu wielkie polowania, a mięsa upolo­wanych zwierząt układano w beczkach, solono i w ten sposób przetrwały one do czasu bitwy. Podbierano miód w licznych barciach, zbierano i suszono rośliny lecznicze. W ten sposób ludzie Puszczy wnieśli też swój wielki wkład w zwycięstwo nad Zakonem Krzyżackim. Docenił to zresztą Władysław Jagiełło, który miesz­kańców wsi puszczańskich takich jak np., Jedlnia, Kozienice, Mąkosy uznał za poddanych królewskich i z tego tytułu korzystali oni z licznych przywilejów królewskich, a następnie w roku 1430 wydał statuty jedleńskie potwierdzone potem w Krakowie w 1433 r. gwaran­tujące szlachcie niety­kalność osobistą.

Tereny Puszczy jeszcze do dziś kryją liczne ślady dawnej świetności, osadnictwa puszczań­skiego, zajęć ludzi tamtych czasów, widoczne są związki histo­ryczne i kulturowe z czasami i wydarzeniami minionych lat, a także z bogatej historii walk narodo­wo­wy­zwo­leńczych. W Kozie­nicach znajduje się np. najstarszy pomnik w Polsce poświęcony urodzinom w tym miasteczku 1 stycznia 1447 r. króla Zygmunta I Starego, którego matka schroniła się tutaj wraz z dworem przed zarazą morową w Krakowie. Tutaj zwycięskie bitwy w czasie najazdu szwedzkiego stoczyły wojska pod dowództwem Stefana Czarneckiego. Tu walczyły oddziały Gen. Zajączka, stacjo­nowali żołnierze Tadeusza Kościuszki, walczyli powstańcy styczniowi pod wodzą Czachow­skiego i Kononowicza. Lata I wojny światowej wsławiły się pierwszą regularną bitwą frontową stoczoną pod Anięlinem i Laskami przez I Pułk Legionów Polskich dowodzonych przez Józefa Piłsudz-​​kiego u boku armii austriackiej przeciwko armii rosyjskiej. Tutaj batalionami dowodzili mjr Michał Żymierski, i major Edward Rydz-​​Smigły. Z czasów I wojny światowej zachowało się w Puszczy 26 cmentarzy W czasach II wojny światowej w licznych puszczańskich miejsco­wo­ściach toczyły się walki party­zanckie. Ostatnie miesiące II wojny światowe] to słynna juz bitwa pod Stu dziankami i wreszcie to właśnie z przyczółka magnuszewsko-​​wareckiego ruszyła ofensywa styczniowa w 1945 r., która zakończyła się w Berlinie. Tutaj warto odwiedzić skansen militarny z czasów II wojny światowej. Koła historii nie raz pozostawiały wyraziste ślady na puszczańskiej ziemi.

Kozienicki Park Krajo­brazowy Dziś z dawnej świetności puszczy rozcią­gającej się w widłach pradolin Wisły i Radomki pozostały już tylko nieliczne ślady w postaci rezerwatów przyrody z ponad 200 letnimi drzewo­stanami. Jest ich na terenie Puszczy 15 o łącznej powierzchni blisko 13 tys. ha, na których znajdują się najcie­kawsze i najbo­gatsze zbiorowiska roślinne. W 1983 roku utworzono Kozienicki Park Krajo­brazowy, w którym spotkać można wiele chronionych gatunków drzew, krzewów, roślin, ptaków i zwierząt m.in. orła bielinka, orlika krzykliwego, czarnego bociana, żurawia, kraskę, 17 gatunków nietoperzy, a także żółwia błotnego, bobry itp. W granicach Parku jest 25 obiektów zabyt­kowych — kościoły, cmentarze, zabytkowe parki, zespoły pałacowe i budynki gospo­darcze, liczne kapliczki przydrożne. Lasy słyną obfitością grzybów, których występuje tu 297 gatunków, a także wiele poziomek, jagód.

Puszcza Kozienicka to idealne miejsce na jedno lub dwudniowy weekend. Położona w samym centrum Polski z dogodnym dojazdem praktycznie wszystkimi środkami komunikacji (samochód, kolej, autobus) jest jednakże zbyt mało spopu­la­ry­zowana i dlatego jej uroki i wspaniałe szlaki turystyczne są dopiero odkrywane. Ogromnym minusem dla rozwoju turystyki weekendowej jest słaba baza noclegowo żywieniowa. Kto jednakże wykaże się uporem zapewne nie pożałuje?

Do Puszczy na weekend najlepiej przyjechać własnym samochodem i wybrać się rowerem na 15 dobrze oznako­wanych tras rowerowych o różnym stopniu trudności, i długości od 3 do 53 km. Ich łączna długość stanowi ponad 350 km. Podobnie jak liczne szlaki pieszych wędrówek prowadzą one przez najpięk­niejsze zakątki puszczy Niestety jak dotąd jest tu tylko jedna wypoży­czalnia rowerów i też czynna tylko okresowo w Jedlni — Letnisko.

Szlak wodny Krutyni

Szlak wodny Krutyni

Krutynia to szlak uznawany za jeden z najpięk­niejszych szlaków nizinnych Europy. Jest bardzo ciekawy i zróżni­cowany, przebiega przez Puszczę Piską, a od J. Mokrego także przez Mazurski Park Krajo­brazowy utworzony w grudniu 1977r. MPK położony jest na pograniczu dwóch odmiennych form geomor­fo­lo­gicznych – moreny czołowej i sandrów obejmuje 53 655 ha, a jego strefa ochronna ma 18 608 ha. Z tego na lasy przypada ponad 29 000 ha a na rzeki i jeziora około 17 000 ha. Pozostałość to tereny zabudowane i użytki rolne.

Przyrodnicze bogactwo chronione przez MPK to ponad 60 jezior przekra­cza­jących powierzchnię 1 ha, z największym jeziorem w Polsce – Śniardwami, 11 rezerwatów przyrody, około 850 gatunków roślin z rzadko wystę­pu­jącymi storczykami, wielosiłem błękitnym, widłakiem wrońcem, rosiczką okrągło­listną, wełnianką delikatną, dzwonecz­nikiem wonnym czy lilią złotogłową, fauną jak: wilki, rysie, łosie, wydry, norki, bobry i ponad 200 gatunków ptaków, a wśród nich bocian czarny, zimorodek, bąk, bączek, tracz nurogęś, orlik krzykliwy, bielik, rybołów, derkacz, dudek, puchacz.

Długość szlaku Krutynia wynosi 102 km, w tym 60 km to woda stojąca. Rzeka płynie wśród nieskażonej i dzikiej przyrody, zbiera wody z dorzecza o powierzchni 711 km2. Nie jest rzadkością spotkanie na trasie spływu orła bielika lub orła przedniego. Warto zwrócić uwagę na wystę­pujące w wodzie gąbki i krasnorosty tworzące na kamieniach „krwawe plamy” Hilden­brandtia rivularis porastający kamienie i gąbka słodkowodna Euspongilla lacustris. (krwawe kamienie i gąbka są pod ścisła ochroną!). Brzegi na szlaku porośnięte są wspaniałymi dębami i wysokimi sosnami, z pni których robiono kiedyś maszty żaglowców. Spływy z reguły rozpo­czynają się w Sorkwitach. Przepływając przez Sorkwity warto obejrzeć kościół ewangelicki zbudowany ok.1470 r. oraz neogotycki pałac rodziny Von Mirbach zbudowany w latach 1850 – 56.

Pierwszy etap spływu kajakowego biegnie poprzez J. Lampackie, J. Lampasz i płytki odcinek Krutyni zwanej Sobiepanką do Stanicy wodnej położonej nad jez. Białym w Bieńkach. Kolejne odcinki Krutyni pozwolą nam rozko­szować się otaczającą nas przyrodą i dadzą możliwość skosz­towania życia rozbitków, gdyż istnieje możliwość noclegu na bezludnej wyspie. W czasie naszej wędrówki możemy zobaczyć rezerwat Królewska Sosna z Dębem Karola Małłka liczącym około 500 lat i z mazurską sosną, najstarszą seniorką wśród drzew tego gatunku na pojezierzu — niestety już obumarłą. Niebywałą atrakcją jest gospo­darstwo Adama Szubskiego w Zgonie w którym na gościńcu czekają na nas wykonane przez niego bardzo kolorowe, wręcz pstrokate, rzeźby naturalnej wielkości. To obraz ludzi krząta­jących się przy swoich codziennych zajęciach. Na uwagę zasługuje rezerwat Zakręt — z dystro­ficznymi jeziorkami i pływa­jącymi wyspami. Odcinek J.Krutyńskie — Ukta — uważany jest za najpięk­niejszy na szlaku, o czym mogą świadczyć liczne wycieczki zagra­nicznych turystów przepły­wa­jących odcinek rzeki od J. Krutyń­skiego do Krutyni płasko­dennymi łodziami popychanymi przez miejscowych flisaków, których z pewnością będziemy mijać.

W drodze do Ukty możemy zwiedzić Klasztor Filiponów w Wojnowie, gdzie można obejrzeć ikony, krzyże i zdjęcia staro­wierców. W miejscowości Ukta kolejne atrakcje — możliwość wycieczek pieszych lub rowerowych do Parku Dzikich Zwierząt w Kadzi­dłowie (ponad 30 gatunków zwierząt między innymi: łosie, żubry, bobry, rysie, wilki), czy do leśni­czówki Pranie gdzie tworzył znany poeta Ildefons Gałczyński. Ukta powstała około 1754r. jako osada Krutyńska Szklarnia z hutą szkła, dopiero staro­obrzędowcy nadali nazwę Ukta. We wsi na uwagę zasługuje neogotycki kościół z 1864r. z organami firmy Sauer z końca XIX w. oraz zabytkową dzwonnicą z 1846r. Po wycieczkach odpocząć możemy w saunie na polu namiotowym u Wajsa znajdującym się nad brzegiem rzeki. Kolejny etap Krutynia przebiega przez rezerwat im M. Wańkowicza. Ten znany pisarz przepłynął go w 1934 roku. Wynikiem tej wyprawy była głośna książka „Na tropach Smętka”. Jeszcze jedynie kilka dni wspaniałej puszczańskiej trasy i musimy zakończyć nasz spływ. Na koniec pokonamy śluzę Guzianka i przeżyjemy niepo­wta­rzalną atrakcję śluzowania a potem pożegnamy się w Rucianem — Nida. Każdy, kto przebył ten szlak, przyzna że słowa najpięk­niejszy i najbardziej intere­sujący szlak nizinny Europy, znajdują swoje potwier­dzenie w czasie całego spływu. Nawet najspraw­niejsze pióro nie potrafi przybliżyć ducha tego urokliwego zakątka. Po prostu trzeba osobiście udać się na spotkanie z odurzającą przyrodą szlaku Krutynia!

Dolina rzeki jest w wielu miejscach zatorfiona i zabagniona, wahająca się w granicach od około 1,5 km w części środkowej do 30 – 50 m w miejscach północnej i południowej części, otoczona jest wznie­sieniami morenowymi o urozma­iconej rzeźbie. Nurt rzeki Krutyni jest wolny, a rzeka tworzy liczne zakola, szcze­gólnie w środkowej, zabagnionej części rezerwatu. Spadek rzeki na długości około 10 km rezerwatu wynosi 1,3 m. Szerokość rzeki osiąga 30-​​40m, a głębokość od 1,5 — 2,5m do 3-​​7m

Bieg Krutyni pod względem hydro­lo­gicznym rozpoczyna się na terenach otacza­jących Jezioro Warpuskie. Na pojezierzach jednak zwyczajowo przyjmuje się nieco inne kryteria nazew­nictwa. Rzeki zmieniają nazwy zawsze (lub prawie zawsze) wtedy, gdy przepływają przez jezioro, które zbiera wodę z innych, dodat­kowych rzek i cieków. Według takiego kryterium Krutynia zaczyna się w Jeziorze Krutyńskim, a kończy w Jeziorze Bełdany, gdzie wpływa do Systemu Wielkich Jezior Mazurskich. Zatem Krutynia w swoim różnym biegu przyjmuje różne nazwy. Między począt­kowymi jeziorami nie ma nazwy, następnie przyjmuje kolejno: Sobiepanka, Grabówka, Dąbrówka, Babięcka Struga, Struga Spychowska, aż w końcu Krutynia.

Zródło: splywy​.pl, Wikipedia

Przewodnik po Powiecie Kozienickim

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozie­nicach
Renata Maj it-​kozienice@​wp.​pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Powiat kozienicki zajmuje 12,57% powierzchni subregionu radom­skiego i 2,58% województwa mazowieckiego i położony jest w południowo-​​wschodniej części województwa mazowieckiego. Powierzchnia powiatu wynosi 917 km. Admini­stra­cyjnie do powiatu kozie­nickiego należy jedna gmina miejsko-​​wiejska Kozienice, sześć gmin wiejskich: Garbatka-​​Letnisko, Głowaczów, Gniewoszów, Grabów n/​Pilicą, Magnuszew, Sieciechów. Powiat kozienicki leży w widłach rzek Wisły i Pilicy, która jest naturalną granicą z powiatem grójeckim, a Wisła oddziela powiat kozienicki od powiatu garwo­liń­skiego (województwo mazowieckie) oraz ryckiego i puław­skiego (województwo lubelskie). Od południa powiat graniczy z powiatem zwoleńskim, a od zachodu ziemskim radomskim i białobrzeskim.

Najważ­niejsze powiązania komuni­kacyjne powiatu kozie­nickiego wynikają z jego nadwi­ślań­skiego położenia. Przez miasto Kozienice, zloka­li­zowane w centralnej części powiatu, przebiega z północy na południe, wzdłuż Wisły droga krajowa nr 79 Warszawa — Sandomierz — Kraków. Z zachodu na wschód przebiega droga krajowa nr 48 Tomaszów Mazowiecki – Biało­brzegi – Kock. Oprócz połączeń krajowych przez teren powiatu kozie­nickiego przebiegają drogi wojewódzkie, między innymi: droga nr 737 Radom – Kozienice; droga nr 738 Słowiki – Góra Puławska; droga nr 782 Stacja kolejowa Bąkowiec – Bąkowiec –Garbatka; droga wojewódzka nr 736Warka – Magnuszew. Przez powiat biegnie linia kolejowa Radom – Dęblin – Puławy — Lublin, zaś w Zajezierzu gm. Sieciechów znajduje się most drogowy i kolejowy przez Wisłę.

Rys histo­ryczny

Już od XI wieku wiadomo o początkach osadnictwa na terenach obecnej ziemi kozie­nickiej. Pierwsza wzmianka o grodzie Sieciecha znajduje się w „Kronice” Galla Anonima z 1096 roku. Obecnie Sieciechów jest jedną z gmin powiatu. Ziemie wchodzące w skład dzisiejszego powiatu kozie­nickiego należały do dawnej dzielnicy sando­mierskiej. Puszcza wraz z osadami od roku 1447 była własnością królewską. 1 stycznia 1467 roku urodził się przyszły król Polski Zygmunt I Stary. W roku 1549 syn Zygmunta Starego, król Zygmunt II August podniósł Kozienice do rangi miasta. Puszcza Kozienicka (bo tak zaczęto nazywać centralną część Puszczy Radomskiej) należała od 1607 roku do dóbr królewskich, które tworzyły starostwa niegrodowe.

W 1810 roku powiększono Księstwo Warszawskie i do jego dawnych sześciu depar­ta­mentów dodano cztery następne, w tym radomski, w którym wyodrębniono powiaty: kielecki, konecki, kozienicki, opatowski, opoczyński, radomski, solecki, staszowski i szydłowiecki.

W okresie walk po powstaniu listo­padowym, w lutym 1831 roku generał Dwernicki odniósł pod Mniszewem zwycięstwo nad armią rosyj­skiego generała Geismara. W czasie powstania stycz­niowego Puszcze Kozienicka i Stromiecka były terenem walk licznych oddziałów powstańczych. Aktywnym dowódcą oddziałów powstańczych był pułkownik Dionizy Czachowski i Władysław Kononowicz – były podpuł­kownik rosyjski. Z większym oddziałem powstańców lasami przedostał się aż pod Rozniszew, Magnuszew i Grabowską Wolę i pokonał rosyjskie wojska. Liczne mogiły powstańcze w lasach w okolicach Głowaczowa, Rozniszewa, Nowej Wsi są trwałymi śladami tamtych wydarzeń. Ludność powiatu w 1870 roku wynosiła 79 796 osób, ale w 1880 roku było już 90 406 miesz­kańców. W powiecie było 1 miasto, 8 osad miejskich, 450 wsi i kolonii. Szkół począt­kowych było 18. Admini­stra­cyjnie powiat był podzielony na 20 gmin: Bobrowniki, Brzeźnica, Brzóza, Gniewoszów– Granica, Grabów n/​Wisłą, Grabów n/​Pilicą, Góra Puławska, Jedlnia, Kozienice, Mariampol, Oblasy, Policzna, Rozniszew, Sarnów, Sieciechów, Suskowola, Świerże Górne, Tczów, Trzebień i Zwoleń. Taka ilość gmin utrzymała się do 1905 roku.

Lasy Powiatu Kozie­nickiego były w czasie II wojny światowej terenem licznych walk. Pod Studziankami w sierpniu 1944 roku toczyła się bitwa o przyczółek warecko-​​magnuszewski, który Niemcy chcieli za wszelką cenę zlikwidować. W walkach tych brała udział polska I Brygada Pancerna, której dowódcą był generał Jan Mierzycan. Od sierpnia 1969 roku wieś nosi nazwę Studzianki Pancerne i znajduje się tam pomnik-​​mauzoleum, który przypomina wszystkim zacięte walki i bohaterstwo żołnierzy polskich i radzieckich. Na cokole, na wiecznej warcie stoi czołg T-​​34 jeden z tych, które pohamowały niemieckie „tygrysy” i „pantery”. Są także tablice przypo­mi­nające tych, którzy w zaciętej walce z wrogiem oddali swoje życie. Na przyczółku magnu­szewskim w Mniszewie został utworzony Skansen Bojowy I Armii Wojska Polskiego.

W okresie okupacji struktura powiatu kozie­nickiego nie uległa zmianom, a na terenach Puszczy Kozie­nickiej działały i walczyły z Niemcami oddziały Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej. Powiat kozienicki należał do terenów bardzo znisz­czonych przez działania wojenne.

Na mocy ustawy z 1998 roku powstają wspólnoty samorządowe-​​powiaty i od 1 stycznia 1999 roku zaczynają działać starostwa powiatowe.

Środowisko przyrodnicze

Obszar powiatu jest zróżni­cowany pod względem ukształ­towania powierzchni terenu, na który składają się Dolina Środkowej Wisły i Równina Kozienicka. Cechą charak­te­ry­styczną rzeźby powierzchni powiatu są doliny rzeczne, wśród których główną rolę odgrywa Dolina Wisły. Dolina Środkowej Wisły ciągnie się wzdłuż całego powiatu, jej szerokość wynosi 10 – 12 km. Towarzyszy jej szeroki zalewowy taras łąkowy, chroniony wałami przeciwpowodziowymi.

Równina Kozienicka zajmuje pozostałą część powiatu. Na jej powierzchni zalegają piaski wydmowe, na których zachowały się pozostałości Puszczy Kozie­nickiej. Przez środek równiny płynie rzeka Radomka. Obszar powiatu kozie­nickiego posiada wysokie walory przyrodnicze. Na system obszarów chronionych powiatu składają się:

Kozienicki Park Krajo­brazowy o powierzchni 26 233,9 ha, którego 7010 ha znajduje się w granicach powiatu kozie­nickiego. W celu ochrony przed znisz­czeniem oraz stworzenia warunków dla rozwoju turystyki i wypoczynku wokół parku krajo­bra­zowego utworzono otulinę o powierzchni ok. 36 010 ha. Na terenie parku ochroną objęto najcen­niejsze i najbardziej naturalne ekosystemy leśne, często z około 200-​​letnimi drzewo­stanami (rezerwaty przyrody). W KPK znajdują się użytki ekolo­giczne. Są to leśne bagna, oczka wodne i torfowiska. Ochroną pomnikową objęto ponad 200 obiektów, na które składa się 597 drzew rosnących pojedynczo,w alejach i w grupach (200 – 300-​​letnie dęby) oraz pomniki przyrody nieożywionej.

„Dolina Drzewiczki i Pilicy” o powierzchni 70 380 ha, jest Obszarem Chronionego Krajobrazu obejmującym doliny rzek Pilicy i Drzewiczki, (Dolina Drzewiczki stanowi ważny naturalny korytarz ekolo­giczny o znaczeniu krajowym, łączący obszary węzłów ekolo­gicznych o znaczeniu między­na­rodowym) z dużymi walorami przyrodniczo-​​krajobrazowymi, cenną roślin­nością łąkową i fragmentami lasów oraz różno­rod­nością gatunkową roślin i zwierząt.

Do obszarów chronionych na terenie powiatu należy także pięć rezerwatów przyrody o pow. 477,71 ha:

Rezerwat „Zagożdżon” – rezerwat leśny, częściowy, o pow. 65,67 ha, utworzony w celu ochrony naturalnych zbiorowisk leśnych (mieszanych) typowych dla Puszczy Kozie­nickiej tj. bory jodłowe, grądy i bór mieszany wilgotny. Na terenie rezerwatu zloka­li­zowano dąb szypułkowy w wieku około 350 lat – pomnik przyrody zwany „Zygmunt August”;

Rezerwat „Krępiec” – rezerwat krajo­brazowy, częściowy o pow. 278,96 ha, utworzony w celu zachowania w stanie możliwie najmniej zmienionym urozma­iconego krajo­brazowo fragmentu Puszczy Kozie­nickiej z dużą ilością starych drzewo­stanów o bogatym składzie gatunkowym 200 – 300-​​letnie klony i 160-​​letnie sosny, z ciekawą roślin­nością na zboczach potoków Brzeź­niczka i Krępiec;

Rezerwat „Olszyny” – o pow. 28,79 ha, utworzony w celu zachowania fragmentu naturalnego silnie podmokłego lasu łęgowego, miejscami olsu.

Rezerwat „Guść” – o pow. 87, 09 ha, utworzony w 2002 roku w celu zachowania krajobrazu i ochrony borów sosnowych, borów mieszanych wilgotnych oraz odtwo­rzenia łęgów olszowo-​​jesionowych.

Rezerwat „Dęby Biesiadne im. Mariana Pulkow­skiego” – o pow. 17,20 ha, został utworzony w 2006 r. Położony jest w obrębie lśenym Studzianki, leśnictwie Studzianki. Utworzony został w celu zachowania naturalnych grądów typowych.

Uzupeł­nieniem wielko­ob­sza­rowych form ochrony przyrody są: użytki ekolo­giczne o łącznej powierzchni 176,45 ha, przeważnie o charakterze śródleśnych bagien lub łąk oraz 58 pomników przyrody żywej.

W systemie europejskiej sieci ekolo­gicznej NATURA 2000 na terenie powiatu oraz w jego sąsiedztwie są obszary o wysokich warto­ściach przyrod­niczych, Puszcza Kozienicka oraz Dolina Środkowej Wisły. Naturalnym bogactwem powiatu kozie­nickiego są lasy, których powierzchnia wynosi 27 360 hektarów. Lesistość powiatu wynosi ok. 29,8% (przy średniej wojewódzkiej ok. 22% i średniej krajowej 28,2%). Gminy o największej lesistości to: Kozienice, Garbatka-​​Letnisko oraz Grabów nad Pilicą, a najmniejszej – Sieciechów i Gniewoszów.

Największym zwartym kompleksem leśnym na terenie powiatu jest Puszcza Kozienicka (gminy Kozienice, Głowaczów, Garbatka-​​Letnisko, Sieciechów, Gniewoszów), mniejszym jest Puszcza Stromiecka (gmina Magnuszew i Grabów n/​Pilicą). W strukturze własno­ściowej dominują lasy stanowiące własność Skarbu Państwa i znajdujące się w zarządzie Nadle­śnictw: Kozienice, Dobieszyn i Zwoleń. Głównym gatunkiem lasotwórczym w powiecie jest sosna zwyczajna, zajmująca ponad 70% powierzchni leśnej. Ważnymi gatunkami lasotwórczymi są też: dąb szypułkowy i bezszy­pułkowy, jodła, olsza czarna i brzoza. Prywatne kompleksy leśne są zazwyczaj rozdrobnione, stanowią je drzewostany rozdzielone polami uprawnymi i łączące się w kilku do kilku­dzie­sięcio hektarowe kompleksy ze szpalerami wierzb, które są charak­te­ry­stycznym elementem pejzażu Mazowsza.

Turystyka

Kozienicki Park Krajo­brazowy oraz Obszar Chronionego Krajobrazu „Dolina Pilicy i Drzewiczki” z cennymi obiektami przyrod­niczymi, urozma­iconym krajo­brazem, kompleksami leśnymi i wodami, licznymi zespołami przyrodniczo – krajo­bra­zowymi, stwarzają korzystne warunki do rozwoju turystyki, rekreacji oraz spływów kajakowych. Rosnącą szansą dla rozwoju turystyki i wypoczynku jest bezcenna przyrodniczo dolina Wisły i Pilicy, a także tereny przyległe do rzeki Radomki, przepły­wającej przez gminy Głowaczów, Kozienice i Magnuszew. Ze względu na bliskość Warszawy, Radomia, Kozienic, Warki, stanowią one ciekawy obszar stwarzający szanse rozwoju turystyki, w tym agrotu­rystyki i bazy noclegowej. Walory przyrodnicze i urokliwość terenu spowo­dowały, że prawie we wszystkich gminach powiatu, a szcze­gólnie w Głowa­czowie, Magnu­szewie, Grabowie i Siecie­chowie mają działki letniskowe mieszkańcy Warszawy, Radomia i innych miast.

W Puszczy Kozie­nickiej na turystów czekają liczne szlaki turystyczne, trasy rowerowe i ścieżki edukacyjne.

Spływy kajakowe

Nizinny krajobraz powiatu kozie­nickiego nie jest monotonny. Urozmaicają go nie tylko obszary lasów ale i rzeki.

Jedno lub dwudniowe spływy kajakowe po malow­niczych i zacisznych rzekach powiatu kozie­nickiego to jeden z wielu sposobów odkrywania zakątków tego regionu. Na począt­ku­jących i wytrawnych adeptów turystyki kajakowej czekają rzeki: Radomka, Pilica i Wisła. Podziwiane z wody krajobrazy urzekają swym pięknem i dostarczają nieza­po­mnianych wrażeń. Dlatego też Radomka, Dolina Pilicy i Dolina Środkowej Wisły ze względu na duże bogactwo fauny i flory związanych ze środowiskiem wodno-​​bagiennym zostały włączone do Europejskiej Sieci Obszarów Chronionych Natura 2000.

Radomka to rzeka na granicy trzech gmin: Kozienic, Magnuszewa i Głowaczowa. Do zalet szlaku kajakowego należy jego dobra dostępność i możliwość doboru odcinków rzeki. Radomka jest rzeką meandrującą, o słabym nurcie, płytką i pięknie wkompo­nowaną w krajobraz lasów i terenów rolniczych.

W czasie spływu Radomką nie sposób się nudzić. Miejscami przepłynąć trzeba pod drewnianym mostkiem, trzeba ominąć liczne wysepki i przeszkody w postaci pochy­lonych do wody drzew. Rzeka ma urozmaiconą linię brzegową więc na odpoczynek można wybrać wypłaszczone łąki pokry­wające jej dolinę albo miejsca, gdzie lasy m. in. rezerwatu „Dęby Biesiadne im. Mariana Pulkow­skiego” dochodzą do jej brzegów. Spływ rzeką dostarcza możliwości podzi­wiania dużej różno­rodności siedlisk przyrodniczych.

Pilica płynie na północy powiatu kozie­nickiego i stanowi granicę gminy Grabów nad Pilicą i Magnuszewa. Jest pięknym, spokojnym i urozma­iconym nizinnym szlakiem wodnym. Miejscami szerokie koryto i niezbyt szybki nurt nie stwarzają problemów nawet począt­kującym turystom kajakowym. Oznakowanie szlaku kajakowego, tworzenie na całej długości trasy nowych wypoży­czalni sprzętu pływa­jącego i miejsc postojowo-​​wypoczynkowych przyczyniają się do tego, że Pilica zaliczana jest do czołowych szlaków turystyki kajakowej w Polsce. Rzeka na odcinku grani­czącym z gminą Grabów nad Pilicą jest szcze­gólnie urokliwa. Meandrujące koryto rzeki wytworzyło różnej wielkości zakola, piasz­czyste łachy i wyspy pokryte bogatą roślinnością.

Wisła — królowa polskich rzek rozciąga się po wschodniej granicy powiatu kozie­nickiego granicząc z gminami Magnuszew, Kozienice, Sieciechów i Gniewoszów. Krajobraz znacznej części rzeki jest ostatnim tego typu krajo­brazem naturalnej, nieure­gu­lowanej rzeki w Europie. Rozga­łęzione koryto, szereg wysp, piasz­czystych łach i staro­rzeczy tworzy harmonię i piękno. Również obszar międzywala Wisły stanowi ważny element na szlaku wiosennych i jesiennych wędrówek ptaków. Zarówno z kajaka jak i z oddali i najlepiej z lornetką można zaobserwować wiele gatunków ptaków wodnych oraz brodzących.

Rolnictwo i działalność gospodarcza

Powiat kozienicki jest powiatem rolniczo-​​przemysłowym. Tereny użytkowane rolniczo stanowią w powiecie 57,48% powierzchni, zajmując 52 707 ha, z których 75,46% stanowią grunty orne, 2,28% sady, 22,26% łąki i pastwiska. Najwyższym udziałem gruntów ornych odznacza się gmina Gniewoszów 60,2% oraz Głowaczów 56,8 %. Najwyższy udział łąk i pastwisk występuje w gminie Magnuszew 19,2% i Sieciechów 17,7%. Warunki naturalne w znacznej mierze decydują o kierunkach produkcji rolnej, na terenie powiatu kozie­nickiego najważ­niejszym jest urodzajność gleby.W pradolinie Wisły występują gleby urodzajne o klasie bonita­cyjnej I — III oraz gleby klasy V i VI. Podział ten najbardziej widoczny jest na terenie gminy Kozienice, gdzie granica ta biegnie wzdłuż drogi z Warszawy do Puław. Dominu­jącymi kierunkami produkcji rolniczej są: produkcja zbóż – na terenie całego powiatu, produkcja owoców miękkich i warzyw – głównie na terenie gmin: Kozienice, Magnuszew, Sieciechów, produkcja trzody chlewnej – Kozienice i Głowaczów oraz przetwórstwo rolno spożywcze. W powiecie kozie­nickim w przetwórstwie warzyw i owoców specja­lizują się m.in.: Bakoma-​​BIS Sp. z o.o. Janików k/​ Kozienic, Zamra­żalnia w Zajezierzu, Zakład Handlowo-​​Produkcyjny „WITAMINA” w Mniszewie, Przetwórstwo Owoców i Warzyw „MULTI-​​SMAK” w Mniszewie, „DARFRUIT” Sp.z.o.o – Gospo­darstwo Szklarniowe w Ryczywole oraz rolnicy indywi­dualni. Przetwórstwem mięsa zajmują się Zakład Mięsny „NOWOPOL” s.c. w Garbatce-​​Letnisko, Zakład Mięsny Pierzchała w Janikowie. Przetwórstwem mleka zajmuje się Spółka z o. o. „OBORY” w Kozie­nicach. Rolnictwo zajmuje w gospodarce regionu wysoką pozycję.

Największym przed­się­biorstwem działającym na terenie powiatu jest Elektrownia „Kozienice” S.A. w Świerżach Górnych, jedna z największych i najno­wocz­śe­niejszych opalanych węglem kamiennym elektrowni w Polsce. Ważne miejsce na mapie gospo­darczej powiatu zajmują: w Kozie­nicach „Esselte Polska” Sp. z o. o. – produkcja materiałów biurowych, Spółdzielnia Inwalidów, która produkuje sztuczne choinki, folie i opakowania z folii (HDPE, LDPE), odzież ochronną i roboczą, wyroby z drewna (palety) i wyroby wtryskowe. Zakłady Silikatowe „ŻYTKOWICE” w Żytkowicach produkują cegłę wapienno-​​piaskową, Fabryka Domów „BOGUCIN” w Bogucinie prefa­brykaty betonowe, a PREFABET Kozienice S.A. jest produ­centem „szarego” betonu komór­kowego „Termorex” wytwa­rzanego na bazie popiołów dymni­cowych z Elektrowni „Kozienice”. W Świerżach Górnych działa Zakład Remontowy. W powiecie dobrze rozwija się mała i średnia przed­się­biorczość pozarolnicza, działająca w sektorze prywatnym. Atutem powiatu są duże możliwości inten­sy­fikacji produkcji rolniczej – ekolo­gicznej, rozwijanej równolegle z agrotu­rystyką i ekotu­rystyką. Dotyczy to w szcze­gólności obszarów objętych prawną ochroną przyrody. Starostwo Powiatowe podpisało umowę o współpracy gospo­darczej, handlowej i przemy­słowej oraz w dziedzinie kultury, edukacji, sportu i turystyki z miastem Medzi­laborce w Słowacji. Podpisano również porozu­mienie w sprawie nawiązania współpracy w podobnym zakresie z władzami miasta Miżgirja, Zakarpacki Okręg na Ukrainie oraz województwem PrahovawRumunii.

Gmina Kozienice

Powierzchnia: 246km kw.; Liczba miesz­kańców: 31 470 Kozienice to miasto o 450-​​letniej historii, położone na skraju Puszczy Kozie­nickiej na lewym brzegu Wisły w odległości ok. 80 km na południe od Warszawy. Kozienice pełniły ważną rolę histo­ryczną. Wprastarych czasach mieścił się tu dworek myśliwski. To tu miał postoje na trakcie z Krakowa do Wilna król Władysław Jagiełło, a w późniejszych latach inni polscy królowie zatrzy­mywali się na polowania. W Kozie­nicach miały także miejsce narodziny króla Zygmunta Starego, co upamiętnia okolicz­no­ściowa, unikalna XVI-​​wieczna kolumna, która znajduje się w parku krajo­brazowym założonym w latach 1786 – 91 przez Jana Kantego Fontanę. Rosną w nim liczne okazy starych i egzotycznych gatunków drzew, m.in. przepiękny okaz buka oraz sosna wejmutka.

Ważnymi czynnikami dla rozwoju Miasta i Gminy Kozienice jest dobre położenie w pobliżu Warszawy od strony między­na­ro­dowego lotniska i pomoc inwestycyjna gminy dla nowych lokalizacji przemy­słowych, a także bogata i zróżni­cowana oferta terenów inwesty­cyjnych przygo­towana dla poten­cjalnych inwestorów. Kozienice dzieli 30 km od węzłów kolejowych: Radom, Dęblin, Puławy i 100 km od L u b l i n a . Dobrze rozbu­dowana infra­struktura i sieć połączeń drogowych powodują, że miasto jest dobrym miejscem do lokalizacji inwestycji. Szcze­gólnie dobrze rozwija się mała przed­się­biorczość, a właściciele firm, które tu działają, wspomagają miasto w rozmaitych przed­się­wzięciach i przyczyniają się do jego rozwoju gospo­darczego. Gmina charak­te­ryzuje się dużym udziałem dobrej klasy użytków rolnych. Tradycje w produkcji owoców stanowią znakomite perspektywy dla przetwórstwa. Rolnicy specja­lizują się w produkcji warzywno-​​ogrodniczej. Do produ­ko­wanych bardzo dobrej jakości warzyw należą m. in. brukselka, kalafior, marchew. Region ten stwarza także znakomite warunki do rozwoju agrotu­rystyki. Tereny prefe­rowane do jej rozwoju to: Brzeźnica, Janików, Ruda, Śmietanki, Kociołki, Ryczywół, Wola Chodkowska, Łaszówka, Chinów, Stani­sławice, Staszów, Wilcz­kowice, Świerże Górne, Majdany, Opatkowice.

Gmina Kozienice współ­pracuje z Gminą Związkową Göllheim i Związkiem Miast i Gmin Nadrenii Palatynatu z siedzibą w Moguncji oraz podpisała porozu­mienie o współpracy z gminą Chuguiv na Ukrainie i miastem Medzi­laborce na Słowacji.

Zainte­re­so­wanych aktywnym wypoczynkiem zaprasza na swoje pełne uroku ścieżki Puszcza Kozienicka. Bogate zbiorniki wodne, czyste środowisko i estetyka gminy zachęcają do rozwoju turystyki i agrotu­rystyki. Wychodząc naprzeciw rosnącym potrzebom w tym zakresie, lśenicy pragną udostępnić społe­czeństwu najcie­kawsze ostępy leśne, stanowiące nie tylko atrakcję turystyczną, lecz będące również obiektami edukacji przyrodniczo-​​ekologicznej. W tym celu staraniem nadle­śnictwa wyznaczone są parkingi leśne, organi­zowane są ścieżki dydak­tyczne, ekspozycje przyrodniczo leśne oraz miejsca wypoczynku.

W Kozie­nicach znajduje się pełno­wy­miarowa hala sportowa oraz stadion miejski przebu­dowany na krajowy kompleks piłkarsko-​​lekkoatletyczny z bieżnią tartanową.

Nad Jeziorem Kozie­nickim, w północno wschodniej części miasta, znajduje się malowniczo usytuowany Ośrodek Wypoczynku Świątecznego. Pensjonat z miejscami nocle­gowymi w pokojach 2-​​osobowych oraz aparta­mentach wyposa­żonych w łazienkę, tv i telefon zapewnia noclegi przez cały rok. Pensjonat posiada własne zaplecze gastro­no­miczne oraz salę konfe­rencyjną na 60 miejsc. W okresie od 1 maja do 30 września OWŚ dysponuje również miejscami o różnym standardzie w zespole domków letni­skowych. W sezonie można korzystać także z pola namio­towego oraz ze stanowisk carava­nin­gowych z przyłączem energii elektrycznej. Ośrodek jest wielo­krotnym zdobywcą tytułu Mister Camping. W ośrodku są ponadto: świetlica, stołówka, dwa korty tenisowe, sauna oraz plac zabaw dla dzieci.

Na jeziorze jest kompleks basenów naturalnych; w sezonie wakacyjno-​​urlopowym nad bezpie­czeństwem korzy­sta­jących z nich czuwają ratownicy, działa wypoży­czalnia sprzętu wodnego.

W Kozie­nicach urodził się Bogusław Klimczuk – polski kompozytor, pianista, dyrygent.W położonym nad Jeziorem Kozie­nickim amfiteatrze będącym miejscem imprez, organi­zowany jest coroczny Ogólno­polski Festiwal Piosenki jego imienia.

Okresy świetności, bujnego rozkwitu regionu i czasy tragicznych wydarzeń przypo­minają liczne zabytki wpisane do Rejestru Ochrony Zabytków. Jednym z nich jest największa chluba Kozienic – zespół pałacowo-​​parkowy, który powstał w latach 1778 – 91 dla króla Stanisława Augusta Ponia­tow­skiego wg projektu architekta Franciszka Placidego. Ogrodem przypa­łacowym zajął się Jan Kanty Fontana. W 1935 roku pałac przejął gen. Iwan Dehn, który otrzymał majątek Kozienice za swoje zasługi dla Rosji. Największe przśbrażenie pałacu nastąpiło pod koniec XIX wieku. W latach 1896 – 1900 architekt Franciszek Arveuf nadał siedzibie styl francu­skiego renesansu. Z podpa­lonego przez Niemców w 1939 roku pałacu zachowała się do dnia dzisiejszego jedna z oficyn, w której obecnie mieści się Muzeum Regionalne w Kozie­nicach. Ocalałymi fragmentami z otoczenia dawnego pałacu są cokoły pod rzeźby myśliwskie z czasów stani­sła­wowskich, przed­sta­wiające polowanie na dzika i niedź­wiedzia oraz kamienne schody przed elewacją od strony ogrodu.W miejscu spalonego pałacu i prawej oficyny po wojnie postawiono budynki, w których mają swoje siedziby Urząd Miejski w Kozie­nicach oraz Urząd Skarbowy. Z dziedzińca roztacza się widok na basen z lat 1839 – 65, w formie barokowego czworo­liścia z piaskowca szydło­wieckiego otoczony kolumnami.

Poza tym istnieje kilka zabyt­kowych cmentarzy. Cmentarz żydowski z początku XVII wieku, na którym zachowały się fragmenty 102 nagrobków. Cmentarz grzebalny parafii rzymsko­ka­to­lickiej powstały w połowie XIX wieku, na którym znajdują się m.in. kwatery legio­nistów polskich z I wojny światowej, żołnierzy poległych w 1939 i 1945 roku. Cmentarz rodziny Dehnów, założony w I poł. XIX wieku (najstarszy zachowany nagrobek pochodzi z 1845 roku). Cmentarz grzebalny wyznania ewangelicko-​​augsburskiego w Chinowie Starym założony prawdo­po­dobnie przed 1840 rokiem użytkowany do roku 1944. Cmentarz z I wojny światowej w lesie koło Kociołek.

Do zabytków archi­tektury sakralnej należą: Kościół p.w. Świętego Krzyża, murowany z cegły, trójnawowy wzniesiony w latach 1868 – 1869. Kościół parafialny p.w. Najświętszego Serca Jezusowego w Brzeźnicy; murowany z cegły wybudowany w latach 1911 – 1937. Kościół p.w. Św. Katarzyny i dzwonnica w Ryczywole. Kościół był budowany w latach 1876 – 1884, został zniszczony podczas wojny w 1944 roku i odbudowany w latach 1945 – 49. Jeszcze do niedawna istniała drewniana kaplica z XVIII wieku w Cudowie.

W mieście zachowały się także budynki o różnych stylach archi­tek­to­nicznych np.: na ul. Radomskiej pochodzące z połowy XIX wieku kramy jako wąski i długi parterowy murowany budynek, z podcieniem na drewnianych słupach, na ul. 1 Maja budynek drewniany, dwutraktowy z gankiem wspartym na dwóch słupach oraz willa w stylu modernizmu z 1923 roku przy ul. Kochanowskiego.

Rekreacja w Kozieniach

Kryta pływalnia „Delfin” jest nowoczesnym obiektem sportowym i posiada: basen sportowy, rekre­acyjny, stacje do masażu nadwodnego i podwodnego oraz mały basen dla dzieci i zjeżdżalnię. Od 2009 r. działa tu także Centrum Odnowy Biolo­gicznej. Oferuje ono saunę fińską z koloterapią, łaźnię parową i basen do hydro­masażu. Obok kompleksu basenowego usytuowane jest sztuczne lodowisko o pow. 900 m czynne w okresie zimowym. Na miejscu znajduje się także wypoży­czalnia łyżew.

Gmina Tczów — informacje ogólne

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozie­nicach
Renata Maj it-​kozienice@​wp.​pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Szanowni Państwo!

Z przyjem­nością zapraszam do odwie­dzenia i poznania Tczowa i okolic.

Nasza miejscowość gminna należy do jednej z najstarszych w regionie radomskim. Jan Długosz wzmiankuje o istnieniu Tczowa już w „Kronice” choćby wpis żaka z Tczowa do Księgi Studentów Akademii Krakowskiej.

Z historią kraju łączy nas wielo­po­ko­leniowa i chlubna tradycja. Mieszkańcy brali aktywny udział w ważnych wydarzeniach histo­rycznych. Obecnie władze gminy przywiązują dużą uwagę do podej­mowania inicjatyw związanych z dbałością o dziedzictwo kulturowe i patriotyczne.

Największym bogactwem naszej gminy jest nieskażone środowisko naturalne. Wszystkich Potrze­bu­jących kontaktu z piękną przyrodą zapraszamy do nas. Odnaj­dziecie tu państwo spokój, swojską atmosferę radomskiej wsi.

Władze gminy przy aktywnym wsparciu (współ­udziale) miesz­kańców podejmują szereg konkretnych działań mających na celu rozwój ekono­miczny i infra­struk­turalny. Stawiamy na oświatę, ekologię, komunikację. Inwestujemy w rozbudowę i moder­nizację szkół, poprawę jakości dróg. budowę kanalizacji. Wygrywamy konkursy na najpięk­niejsza miejscowość w powiecie zwoleńsklm.

Jesteśmy otwarci na wszelkie inwestycje, które dawałyby obustronne możliwości rozwoju. Myślę, że nasza „mała ojczyzna” warta jest zainte­re­sowania państwa do czego serdecznie zapraszamy. Życzę wielu nieza­po­mnianych wrażeń.

Historia gminy Tczów

Gmina Tczów swoją nazwę wzięła od wsi o tej samej nazwie. Sam Tczów jest miejsco­wością bardzo starą, niegdyś położoną wśród lasów. Początkowo była wsią królewską, polem król Władysław Jagiełło wcielił ją do starostwa zwoleń­skiego. Od XIII w. w Tczowie znajdowała się parafia pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela istniejąca do dnia dzisiejszego.

W starych kronikach szkolnych znajdują się opisy dotyczące dawnego obszaru gminy. Pisali o łych faktach P. Klirnczuk w książce „Nasz powiat” oraz ksiądz Jan Wiśniewski w książce „Dekanat Kozienlcki”: Od szosy zwoleńskiej na południe znajdowała się gmina Tczów. Granice jej na południu j na zachodzie przylegały do powiatu iłżeckiego i radom­skiego. Na wschodzie graniczyła z gminą grabowską oraz miastem Zwoleniem. Na północy zaś graniczy z gminą susko­wolską i dotykała gminy Policznej. Obszar jej był niere­gularny i niedogodny. Teren gminy ma charakter równinny. Rzek większych tu nie ma. Spoza wsi Borki sączy się mały potok, dopły­wający do Modrzejówki. Drugi strumień to początki rzeczki Lucimii, który wlewa! się do stawu w Rudzie razem ze Zwole­nianką skąd dalej płynie do Wisły.

Najważ­niejszą drogą w gminie jest biegnąca na północ bita droga ze Zwolenia do Radomia. Ze Zwolenia biegnie również gościniec do Tczowa, który przecina drugi biegnący ze wsi Podgóra do Kazanowa. Okolica to rolnicza, ziemia dość żyzna. Z drobnego przemysłu domowego zasługuje wyrób kilimów. Ruch handlowy gminy zbiega się w pobliskim Zwoleniu. Na jarmarki wyjeżdża się również do Skaryszewa”.

Władzę admini­stracyjną pełnili wójtowie. Pierwszym zapisem archi­walnym spotkanym w archiwum radomskim [est 11 września 186S r.. kiedy to wójt gminy Tczów Karol Ćwiklak podpisał protokół (trzema krzyżykami) sporządzony przez pisarza Jana Markiewicza, udawad­niający jako we wsiach Tczów, Barto­dzieje. Brzezinki, Strykowlce Górne, odczytany był najwyższy ukaz „o szkołach począt­kowych w Królestwie Polskim”.

Jak pisze pan Zbigniew Lesisz w artykułach wydru­ko­wanych w Głosie Ziemi Zwoleńskiej w nr 18 i 24 z2002 roku „O godłach zwoleńskich” — w końcu XIX w. sąsia­dujące ze Zwoleniem urzędu gminne używały pieczęci wielkości „jak pięcio­złotówka” pośrodku z rysunkiem i na obwodzie z napisem w języku rosyjskim. Rysunek len mógł być wzorowany na herbie rodziny Matule­wiczów — ostatnich dziedziców na zwoleńsklm starostwie. Herb tej rodziny nie jest znany, stąd nie ma możliwości porównania zarysów rysunku na pieczęci z rysunkiem herbu. W tym czasie koniec XIX w. sąsia­dujące ze zwoleniem urzędy gminne używały podobnych pieczęci zawie­rające w tle rysunki być może charak­te­ry­styczne dla danej miejscowości — przedmioty drzewa łub budowle. Są to pieczęcie wójtowskie — wójta gminy Tczów i Grabów. Pochodzą z dokumentów z lat 1898 – 1899. Tak było do końca zaborów. W 1918 r. po odzyskaniu przez Polskę niepod­le­głości i ustano­wieniu w kraju polskiej admini­stracji. Gminą admini­strował Urząd Gminy z wójtem na czele, a gmina Tczów przyna­leżała do powiatu kozienickiego.

Rada Gminy w Tczowie po odzyskaniu przez Polskę niepod­le­głości została wybrana na początku i 919 r. Imienny wykaz radnych i ich zastępców na dzień I maja 1919 r.; radni: Suwała jan, Nedzi Teofil, Mital Józef, Osiński Aleksander, Wolszczak Leon, Nędz) Franciszek, Janeczek Walenty. Gapwtik Stanisław, Deja Franciszek. Zawodnik Piotr, Drozd Wincenty. Ciesielski lózef; z-​​ca radnych: Mroczek Walenty. Wblszczak Piotr, Dusiński Mzrcin. Żyrko Andrzej, Siewierski józef, Kroczewskl Ignacy.

Rada Gminy w niezmie­nionym składzie działała do 1927 roku. kiedy to pismem z dnia 25 maja 1927 roku starosta powiatu kozie­nickiego polecił 18 rad gminnych, min. w Tczewie, z powodu przedłużonej kadencji Rady oraz niein­te­re­sowania się sprawami gospodarki i nie kontak­towania się z wyborcami. Nowe wybory odbyły się w okresie od i 7 czerwca do 4 lipca 1927 roku. Wybrano wójta, jego zastępcę. 12 członków Rady i 6 zastępców członków.

W wyborach Rad Gmin w dniu 5 lutego 1939 roku wójtem gminy został wybrany Wblszczak Antoni, a (ego zastępcą Wolszczak Stanisław, na których w roku 1944 Ruch Oporu wykonał wyrok śmierci za współpracę z okupantem hitle­rowskim. Po ich śmierci funkcję wójta objął Cykle Emil i pełnił tę funkcję aż do wyzwolenia — styczeń 1945 roku. Pa wyzwoleniu władzę admini­stracyjną pełnili komisarze wojskowi do m-​​ca 1945 roku.

Po zakoń­czeniu działań wojennych w 1945 r. władze admini­stracyjne gminy mieściły się w Tczowie. Gmina składała się z gromad, a teryto­rialnie wchodziła w skład powiatu kozie­nickiego. Do roku 1948 władzę sprawowali Przewod­niczący Rady i wójtowie, a po zjedno­czeniu Polskiego Ruchu Robot­niczego i powstania PZPR — Przewod­niczący Rady, który był jedno­cześnie przewod­ni­czącym Prezydium GRN.

W skład gminy Tczów wchodziły nastę­pujące gromady: Barto­dzieje, Borki, Brzezinki Nowe, Brzezinki Slarc. Janów, Józefów. Julianów, Lucin. Podza­krzówek. Tczów Średni. Wincentów. Kazimierzów. Wilczy Ług. Wybrance (od lipca 1945 r.). ledlanka, Strykowrce Słotne. Slrytowfce Górne. Hcłcnów. Karszówka. (miejscowości te na skutek reformy admini­stracyjne) i utworzeniu Gromadzkich Rad Narodowych w 1954 r. przeszły pod zarząd Urzędu Gminy w Zwoleniu!, oraz Dębnica która przeszła do PGRN w Kazanowie.

Wskutek zmian admini­stra­cyjnych w 1985 roku zostają zlikwi­dowane powiaty, a utworzone 49 województw, w tym województwo radomskie, w skład którego włączona zostaje gmina Tczów. W miesiącu wrześniu 1984 r. rozdzielone zostaje sołectwo łanów i (ózefów, tworząc samodzielne sołectwa. Uchwała weszła w życie z dniem powzięcia z mocą obowią­zującą od dnia wyborów rady sołeckiej i sołtysa wsi Józefów. Wybory odbyły siq w dniu 18 lislopada i 984 roku. W 1990 r. w miejsce naczelników gmin powołuje się wójtów gmin. Gmina traci charakter terenowego organu admini­stracji państwowej, a staje się gminą samorządową. Pierwszym wójtem gminy wybranym na sesji jest pan Krok Slanisław. Na sekretarza powołano Micha­łow­skiego Tadeusza, natomiast skarb­nikiem gminy zostaje pani Nedzi Jadwiga. Pierwszym przewod­ni­czącym Rady gminy został pan Kacpcrczyk Tadeusz — radny wsi Brzezinki Stare. W 2002 roku nastąpiły zmiany w samorządzie, gdzie doszło do wyborów bezpo­średnich wójtów.

O stanowisku wójta gminy w wyborach bezpo­średnich w dniu 27 października 2002 roku ubiegało się 6 kandydatów. Liczba upraw­nionych do głosowania wyborców z gminy wynosiła 3 654 osoby. Głosów ważnych zostało oddanych 2252, a wybrany Wójt gminy pan Andrzej Wolszczak uzyskał 1593 głosy. Nadmienić należy, że tylko w girinic Tczów powiatu zwoleń­skiego — wójt wybrany został w pierwszym głosowaniu. W wyborach tychże wybierano mniejszą n z dotychczas liczbę radnych tj. nie 18 a 15 (na okres kadencji samorządu do 2006 r.).

a terenie gminy Tczów zloka­li­zowane są pomniki upamięt­niające miejsca pamięci narodowej j.n: f. Cmentarz parafialny w Tczowie — pomnik upamięt­niający poległych żołnierzy w latach 1914 – 19. Teren mogiły Jest okrawęż­ni­kowany i wyłożony kostką brukową. Pośrodku jest ustawiony pomnik z płyt grani­towych i napisem .pamięci poległych żołnierzy I 914-​​191S Patronat sprawuje PSP w Tczowie i Urząd Gminy. 2. W miejscowości Lucin (w lesie przy drodze dojazdowej) umiej­scowiona Jest mogiła ziemna z pionową płytą betonową z napisem –Miejsce wiecznego spoczynku 7 osób zamor­do­wanych przez faszystów niemieckich — (943 Cześć ich Pamięci”. Patronat sprawuje PSP w Podgórze i UG Tczów. 3. Największym mordem dokonanym na miesz­kańcach Tczowa, była egzekucja z i i listopada (943 r. Zamor­dowane zostały 35 osoły przez żandarmerię i gestapo ze Zwolenia. Jest to mogiła zbiorowa, na której usytuowana jest figura i płyta pionowa .Tu spoczywają bohaterzy walki konspi­ra­cyjnej, którzy zginęli śmiercią męczeńską z rąk katów niemieckich w liczbie osób 35 dnia 11 XI i 943 r. Cześć ich pamięci

Słownik miejscowości Gminy Tczów w obecnych granicach

Barto­dzieje — nazwę wieś prawdo­po­dobnie wzięła od bartników osiadłych wokół położonego w głębi fasu jeziora. Bartodziej to dozorca barci inaczej bartnik, pasiecznik. Inne wersje podają, że założy­cielem wsi byt Bartłomiej lub ród Barlo­dziejskich. Nazwy okolicznych miejscowości świadczą o tym. że powstały one na terenach leśnych, stopniowo zagospo­da­ro­wy­wanych przez włościan: Niwki — nazwa oznacza wy karczowana, niwę pod lasem; Siedlisko — obszar, gdzie zaczęto w późniejszych czasach zasie­dlanie: Wykupne — ziemia wykupiona od dziedzica; Najpraw­do­po­dobniej wieś powstała w XIV w. Na początku XIX w. Barto­dzieje należały do powiatu kozie­nickiego. liczyły 538 miesz­kańców i 80 domów. Oo włościan należało 1509 mórg ziemi. Obecnie wieś liczy 152 budynki. 602 miesz­kańców i 1087.84 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Krzysztof Zawada.

Borki — nazwa wsi określona jest przez teren powstały po wyciętych małych lasach. Wieś powstała na obrzeżach Puszczy Radomskiej — prawdo­po­dobnie w XIV w. Dość długo uważano ją za część Tczowa. W XIX wieku Sorki liczyły 66 domów. 309 miesz­kańców i i 152 morgi ziemi. Obecnie we wsi jest 108 budynków. 474 miesz­kańców, którzy posiadają 701.90 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Mieczysław Wójcik.

Brzezinki Stare — nazwa wsi oznacza teren po usuniętej brzezinie. Powstała najpraw­do­po­dobniej w XII wieku. W początkach swojego istnienia była własnością króla, a następnie przekazano ją stolnikowi sando­mier­skiemu. Stąd też osadnicy płacili dziesięcinę kolegiacie sando­mierskiej. W 1389 r. wieś miała nadane prawo niemieckie. W II połowie XV w. na gruntach sołtysa powstał folwark pańsz­czyźniany Ze względu na bliskość drogi z Radomia do Lublina przez Tczów, mieszkańcy Brzezinek byli świadkami wielu wydarzeń histo­rycznych: czasów świetności parafii tczowskic j. najazdu szwedzkiego I powstania kościusz­kow­skiego. Podczas I wojny światowej przechodziły przez wieś wo)ska rosyjskie. Ludność Brzezinek brała udział w przygo­towaniu okopów na polach Osuchowa. W X1914 r. mieszkańcy widzieli przemarsz legionów J. Piłsudskiego.

Na początku XIX wieku wieś należała do powiatu kozie­nickiego. Liczyła 57 domów. 354 miesz­kańców. 364 mórg ziemi dworskiej i 1053 mórg ziemi włościańskiej. We wsi funkcjo­nowała gorzelnia. Obecnie we wsi jest 144 domów. 5 i 5 miesz­kańców, którzy posiadają 554.21 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Jacek Wargacki.

Brzezinki Nowe — wieś powstała na koniec XIX w. Obecnie wieś liczy 67 domów miesz­kalnych. 263 miesz­kańców, którzy posiadają 450.09 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Józef Wólczański.

Janów — wieś włościańska, nazwa jej pochodzi od imienia osadnika — właściciela ziemskiego. Na początku XIX wieku liczyła 33 domy. 318 miesz­kańców i 600 mórg ziemi. Obecnie Janów liczy 89 domów. 497 miesz­kańców, którzy posiadają 403.88 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Jan Puk.

Józefów — nazwa wsi oznacza prawdo­po­dobnie imię właściciela lub osadnika. Na początku XIX w. we wsi było 29 domów. 277 miesz­kańców i 360 mórg ziemi włościańskiej. We wsi była kiedyś huta szkła. Obecnie we wsi jest 42 budynki, 170 miesz­kańców, którzy posiadają 202.81 ha ziemi. Sołtys — pan Marek Chmurzyński.

Julianów — nazwa wsi pochodzi również od (mienia osadnika (ub założyciela. Obecnie liczy 9 budynków. 21 miesz­kańców posia­da­jących 49.93 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Paweł Komisarski.

Kazimierzów — nazwa wsi pochodzi od imienia osadnika lub założyciela. Obecnie we wsi jest 23 budynki. 99 miesz­kańców posia­da­jących 154.27 ha ziemi. Sołtysem jest pan Tomasz Pietrzyk.

Lucin — wieś włościańska. Nazwa pochodzi od imienia osadnika lub założyciela. W XIX w. liczyła 39 domów. 235 miesz­kańców i 565 mórg gruntów. Obecnie we wsi jest 65 domów, 300 miesz­kańców posia­da­jących 293.14 ha ziemi. Sołtysem jest pan Henryk Nowak.

Podza­krzówek — nazwa wsi powstała w związku z jej położeniem — niedaleko Zakrzówka. W XIX w. liczyła 37 domów, 249 miesz­kańców i 840 mórg ziemi. Obecnie wieś liczy 79 domów. 333 miesz­kańców posia­da­jących 575.94 ha ziemi. Sołtysem wsi jest pan Andrzej Choroś.

Rawica Stara. Nowa. Kolonia. Józefatka — pierwsza nazwa wsi Rawica to Tczowska Wola. Główny element tej nazwy — Woła — wskazuje na lokację na prawic magde­burskim. Takie lokacje miały na tym obszarze miejsce w XV w. W sferze hipotez musi pozostać twier­dzenie. Iż Tczowska Wola właśnie wtedy powstała. W XV wieku na obszary te licznie przybywała szlachta. W ich rękach znalazła się z pewnością Tczowska Wola.

Słownik geogra­ficzny Królestwa Polskiego dla wsi Rawica. jako drugą nazwę podaje Rawica Nowa. Stąd możemy wnosić, że od tego pochodzi współ­czesna nazwa miejscowości. Prawdo­po­dobnie utworzono wtedy folwark pańsz­czyźniany. Od 1571 r. wieś weszła w skład starostwa zwoleń­skiego. które funkcjo­nowało aż do upadku Rzecz­po­spolitej szlacheckiej. Po trzecim rozbiorze ziemie te znajdowały się pod panowaniem zaboru austriackiego.

W kwietniu 1839 roku Rawica jako dobra Rządu Guberialncgp Radom­skiego została wydzier­żawiona kpt. Kocha­now­skiemu, który następnie w czerwcu tego samego roku odstąpił ją Ignacemu Wodzi­naw­sklemu. Dzierżawił on folwark do 1841 roku. Kolejnymi dzier­żawcami zostali: Feliks Frcjsler oraz Aleksander Jasiński. W J 863 r. nastąpiło uwłasz­czenie dóbr. Ziemia i zabudowania dworskie zostały rozprzedane między chłopów. W tym właśnie czasie powstała część Rawicy nazwana Kolonią. W XIX w. oprócz zabudowań dworskich znajdowało się w Rawicy 42 domy. a zamiesz­kiwało ją 330 miesz­kańców. Około 1917 r. Opieka Szkolna wynajęła budynek z przezna­czeniem na szkołę.

W okresie między­wo­jennym na terenie Rawicy prężnie działało Stron­nictwo Ludowe 1 Koło „Wici”. W czasie II wojny światowej na tym terenie działały Bataliony Chłopskie repre­zen­towane przez zgrupowanie .Ośki”; Dokonywało ono głównie akcji dywer­syjnej i broniło ludności cywilnej.

Najtra­gicz­niejszym dniem w historii wsi okazał się 11 listopada 1943 roku. Wtedy to Niemcy aresz­towali pod zarzutem współpracy z party­zantami 7 młodych mężczyzn. Byli nimi: Tadeusz Dygas. Jan Gołąbek. Stanisław Wójcik. Antoni Gregorczyk. Stanisław Pietrzyk. Antoni Różański oraz lan Woźniak. Wszyscy zginęli podczas egzekucji dokonanej w Tczowie. Zostali pochowam w zbiorowej mogile.

W styczniu 194S roku Rawicę i okoliczne wioski wyzwoliły oddziały Armii Radzieckiej. Po wojnie odżyły tradycje ruchu ludowego konty­nuowane przez PSL i Związek Młodzieży Wiejskiej. Działalność rozpoczęła też Spółdzielnia Rolnicza, którą współ­tworzyli sami gospodarze.

W latach 70-​​tych utworzono specja­li­styczne gospo­darstwo rolne nastawione na hodowlę bydła. Straty materialne spowo­dowane m.in. pożarami, stopniowo dopro­wadziły do jego upadku.

Obecnie na terenie wsi Rawica działa odlewnia metali, która daje zatrud­nienie miejscowej ludności.

Rawica Nowa. Rawica Kolonia. Rawica lózefatka to wioski powstałe w XIX wieku w wyniku rozwoju i wzrostu liczby ludności Rawicy Starej. Łącznie wsie liczą 135 mieszkań. 660 miesz­kańców, którzy posiadają 191,33 ha ziemi. Sołtysem jest pan Piotr Woźniak.

Tczów –wieś powstała w XII wieku przy szlaku Radom-​​Lublin. Nazwa wsi pochodzi od pustych terenów. Była tu siedziba kościoła parafialnego, szkoły początkowej f urzędu gminy. Wieś w XIX wieku składała się z kilku części: Borek; Tczowa dworu liczącego 3 domy 20 miesz­kańców i 5 mórg; Tczowa Nowego liczącego 13 domów, 48 miesz­kańców’ i 88 mórg ziemi; Tczowa Średniego liczącego 67 domów. 441 miesz­kańców 11152 mórg włościańskich 19 mórg rządowych; Tczowa Szczyny liczącego 4 domy, 3 2 miesz­kańców. 52 mórg włościańskich i 9 mórg rządowych:

Tynica — nazwa wsi wzięła się od nazwiska jej właściciela. W XV wieku należała do rodziny Tynieckich i Zakrzowsklch. Była to wieś folwarczna, wchodziła w skład powiatu radom­skiego i gminy Kuczki, parafią był Odechów. W XIX wieku ma 19 domów. 147 miesz­kańców, 285 mórg ziem dworskich i 165 włościańskich. Obecnie ma 43 budynki mieszkalne. 189 miesz­kańców posia­da­jących 826,19 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Kazimierz Kuśmicrczyk.

Podtynica — nazwa wsi pochodzi od położenia iv pobliżu Tynicy. Obecnie we wsi jest 14 domów 1108 mieszkańców.

Wicentów — nazwa wsi pochodzi od osadnika lub założyciela. W XIX w. we wsi było 19 domów. 102 miesz­kańców i 320 mórg ziemi. Obecnie jest 25 domówi 108 miesz­kańców. Sokys-​​pan Marian Komisarski.

Wilczy Ług — od wschodniej i północnej strony tej wsi ciągnie się las jako pozostałość Puszczy Kozie­nickiej. Podobno żyły tu liczne stada wilków grasu­jących po leśnych mokradłach i łąkach, słabo urodzajnych ziemiach porośniętych sitowiem. Icst to stara wieś. Według kroniki kościelnej liczy 350 lat. W XIX wieku liczyła 19 domów. 102 miesz­kańców i 320 mórg ziemi. Obecnie jest tu 14 domów 170 mieszkańców.

Warunki przyrodnicze Gminy Tczów

Obszar gminy Tczów położony jest w obrębie mezoregionu Równiny Radomskiej, wchodzącej w skład wzniesień pofudnłowo-​​mazowiecfuch. Pod względem goemor­fo­lo­gicznym jest to plejstoccńska wysoczyzną dtwudacyjna. o pranie płaskiej powierzchni i nachy­leniach nie przekra­cza­jących 5%. Wznie­sienie nad poziom morza zawiera się w granicach 156 –187 m. Wysoczyzną poroz­cinana jest dolinami rzek: Muchy, Tćzówki. Piątkowego Stoku oraz Ich dopływów i charak­te­ryzuje się wystę­po­waniem licznych bezod­pły­wowych zagłębień. W rejonie Lucina. łanowa. Barto­dziejów, Kazlmierzowa. Rawicy. Brzezinek Nowych i Winccntowa występują piaski eoliczne, w północnej części gminy tworzące kilku­metrowe wydmy.

Pod względem hydro­gra­ficznym gmina należy do dorzecza Wisły. Przez teren gminy z północy na ptó.-wscfi. przebiega dział wodny drugiego rzędu oddzie­lający dorzecze Iłżanki i Zwolenki. W dorzeczu Iłżanki znajduje się około 90% pow. gminy.

Najważ­niejszymi ciekami wodnymi są Tćzówka (Struga Tęczowa). Mucha z Klonówfcą — dopływy Modrze­wianki oraz Piątkowy Stok — dopływ Zwolenki. Sieć rzeczna ma charakter nizinny — płaskie doliny, rzeki niewielkie, silnie rozga­łęzione. Znaczny wpływ na kształt sieci hydro­gra­ficznej miały działania melio­racyjne, które spowo­dowały znaczne obniżenia poziomu wód gruntowych. Na obszarze gminy występują dwa poziomy wodonośne: czwar­to­rzędowy i gómokrcdowy. Teren gminy położony jest w zasięgu Głównego Zbiornika Wód Podziemnych Nr 405 . Niecka Radomska — kredowy poziom wodonośny. W planie Rozwoju Lokalnego jest planowana budowa zbiornika o powierzchni. 7,5 ha w Brzezinkach Starych.

Gmina Tczów położona jest w województwie mazowieckim, w płd.-zach. części powiatu zwoleń­skiego. Graniczy, od północy i wschodu z Miastem i Gminą Zwoleń, od południa z Gminą Kazanów oraz od zachodu z Miastem i Gminą Skaryszew i Gminą Gózd. Powierzchnia ogólna gminy wynosi 7212 ha. Liczba miesz­kańców (stan na 31 XII 2006 r.) — 5000. Gmina jest typowo rolnicza, użytki rolne ogółem zajmują 87%. lasy 6.8%. a łącznie z zadrze­wieniem 7.5%. Użytki rolne ogółem zajmują ok. 632 ( ha (grunty orne — 5334 ha, sady — 22 ha, łąki — 785 ha. pastwiska — 180 ha). Lasy zajmują niewielką pow. 468 ha, a łącznie z zadrze­wicniami — 540 ha (7.5% powierzchni ogólnej gminy). Lasy osób prywatnych stanowią 99%. a lasy państwowe I %. Na obszarze gminy rozproszone są drobne pow. leśne. Najwęższymi kompleksami są: położony na wsch. od Barto­dziejów Las Gardz­lenicki I na płn. od tej miejscowości — Las Rogacz. Lasy państwowe nadzoruje Nadle­śnictwo Zwoleń. W lasach dominuje drzewostan sosny z domieszką brzozy, grabu, olszy, świerku i dębu. Wiek drzewo­stanów sosnowych to 40 – 80 lat. a także powyżej 80 lat podszycie tworzą: dąb. brzoza, sosna, kruszyna i jarzębina. Ważnym elementem szały roślinnej na terenach ubogich w lasy są zadrze­wienia i zakrze­wienia, które zajmują powierzchnię 52 ha. Najwięcej takich gruntów znajduje się w Brzezinkach Nowych i Tczowie Średnim. W dolinach rzek Tćzówki. Kkmówkr tustępują torfy, na których rozwinę ekosystemy roślinności bagiennej. Ekosystemy te związane są z mokrymi zagłę­bieniami dcfla­cyjnymi wystę­pu­jącymi głównie w południowej części gminy, przy granicy z gminą Kazanów (Żabówka. Wilczy Ług. Sycyna). Głównymi kopalniami gminy Tczów są złoża skal wapiennych (opoka i kreda pisząca), kruszywo naturalne (piaski), surowce ilaste (gliny zwałowe) i lody Złoża surowców mineralnych — mimo. że nie są udoku­men­towane, wszystkie były eksplo­atowane na potrzeby lokalne.

Na terenie gminy Tczów znajdują się obszary podle­gające ochronie: lasy, ujecie wody w Tczowie wraz zc sli cfą ochrony pośredniej, zewnętrznej. Do objęcia ochroną prawną przewi­dziane są obiekty: pomnik przyrody nieożywione! — głaz narzutowy o obwodzie 6 m w Brzezinkach Starych; „Niecka radomska” wraz ze strefami ochronnymi.

Rys histo­ryczny parafii pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela

W tradycji chrze­ści­jańskiej Kościół, to .zgroma­dzenie, które ma słuchać prokla­mo­wanego Słowa Bożego i celebrować dzięk­czy­nienie.’” (Encyklopedia Chrze­ści­jaństwa, wyd. jedność). Święty Łukasz zaświadcza o lym w Dziejach Apostolskich, że pierwsi chrze­ścijanie wierni Chrystu­sowemu przesłaniu ..Trwali w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwie” (2.42) „Spodobało się bowiem Bogu uświęcać i zbawiać ludzi nie pojedynczo, z wyklu­czeniem wszelkiej wzajemnej między nimi więzi, lecz uczynić z nich lud. Toteż ten lud mesja­niczny. choć nie obejmuje aktualnie wszystkich ludzi, a nieraz nawet okazuje się małą trzódką. jest przecież potężnym zalążkiem jedności, nadziei i zbawienia dla całego rodzaju ludzkiego. Ustanowiony przez Chrystusa dla wspólnoty życia, miłości i prawdy, używany jest również przez. Niego za narzędzie zbawienia wszystkich ludzi i posłany jest do całego świata, jako światłość świata i sól ziemi.” (KK 9)

W całym rym ogromie dziedzictwa chrze­ści­jań­skiego pragnę przed­stawić historię parafii, pod wezwaniem św. Jana Chrzdciefa w Tczowie. Sięga ona bowiem bardzo dawnych czasów, bo już w pierwszych wiekach chrze­ści­jaństwa (pierwsze zapisy wymieniają rok 1180) istniał tu kościół zbudowany z drzewa modrze­wiowego. Przetrwał on do roku 1616. kiedy lo pożar, spowo­dowany uderzeniem pioruna zniszczył kościół. Wrazz nim spłonęły dokumenty nadające przywileje kościołowi. Mieszkańcy okolicznych wiosek, tworzący parafię, to (udzie dumni, pracowici i głęboko religijni, dlatego posta­nowili odbudować spalony kościół, już w 1642 r. król Władysław IV wznowił ponownie dawne przywileje.

Burzliwe dzieje Polski sprawiły, że parafianie nie cieszyli się długo odbudowanym kościołem. Mała miejscowość Tczów, położona wśród lasów, również odczuła piętno wojny szwedzkiej. W 1657 r. kościół ponownie został ograbiony ze wszystkiego i spalony, lym razem jednak mieszkańcy postawili kościół z cegły.

Późniejszy zapis w kronice, datowany na rok (780. tak ten kościół opisuje: „Kościół murowany z cegły, dobry wewnątrz, zewnątrz ankarami wsparty, sufit ma z tarcic. Pod tytułem św. lana Chrzciciela, konse­krowany 12 listopada 1671 r. przez ks. Marcina Oborskiego, biskupa. Sufragana krakow­skiego. Pamiątkę poświęcenia, obchodzi się w pierwszą niedzielę po Wszystkich Świętych. W ołtarzu Matki Boskiej ma relikwie św. Klemencji z 1718 r. uznane i potwierdzone przez ks. Tubiń­skiego. biskupa krakow­skiego. Odpusty obchodzi się na św. Trójcę, na Wniebo­wzięcia Matki Boskiej, który to odpust nadal Klemens XI21 września 1716 r.

Kolejnym tragicznym rokiem w historii kościoła był rok 1790. W dniu św. Marka kolejny pożar spalił nie tylko kościół, ale również całą wieś Tczów. Z kościoła ocalała tylko zakrystia. Spaliły się dokumenly stopił się dzwon kościelny, spaliły się również zabudowania gospo­darcze. Znów kolejne pokolenie parafian przystąpiło do odbudowy kościoła. Został on konse­krowany 1893 r. przez bp. Solklewicza i miał ok. 40 łokci długości i 20 szerokości. Znajdowała się w nim jedna nawa w kształcie kwadratu. Był on pokryty żelazną blachą. Sklepienie zastępował sufit z desek.

W 1816 r. w wykazie sporzą­dzonym przez ks.Onufrego Anusz­kiewicza — wikarego, parafia liczyła: wsi 8, dusz 2 500. ziemi 34 morgi, dochodu z ziemi 128 zł, z propinacji 600 zł, (propinacja — prawo w XV) — XIX w: wflączne prawo dziedzica gruntowego do produkcji i sprzedaży wódki i innych trunków poddanym chłopom), z dziesięciny snopowej 1040 zł. dochód pieniężny 1300zł.

W 1838 r. staraniem dziedzica Kazanowa i Miechowa, zostaje przyłączona do Kazanowa wieś Miechów. W następnych latach odłączone zostają wsie Kroczów Mniejszy i kroczów Większy oraz Osuchów i Kolonia Osuchowska. W zamian za to do tczewskiej parafii przyłączono wsie należące do parafii skary­szewskiej: Podgóre. Podmostki. Część Karszowki i Józelalkę.

W czerwcu 1906 r. parafię po śmierci ks. Urbań­skiego objął ks. Marceli Grajewski, prefekt przy Gimnazjum Męskim w Radomiu. On sam pisząc kronikę tak wspomina: –Pierwszy odpust i obsiedliny w Tczowie obcho­dziłem 15 sierpnia 1906 r. W Tczowie zastałem kościół murowany, wprawdzie dość na pozór w dobrym stanie, ale w rzeczy­wi­stości w złym, dla parafian bardzo szczupłym. Musiałem się zająć powięk­szenie go. tym bardziej, że parafianie rozumieli to dobrze i okazali wiele chęci do rozpo­częcia budowy” (kronika parafialna).

Po dobro­wolnym opodat­kowaniu, mieszkańcy wpłacili na rzecz budowy sumę 10 000 rubli, była to suma o połowę większa, niż ta którą zapro­ponował ks. Grajewski, obawiając się zbytniego obciążenia parafian.

Pierwszy architekt, pochodzący z Puław nie przypadł Ks. Grajew­skiemu do gustu, dlatego zatrudnił znanego w kraju architekta Józefa Dzickoń­skicgo z Warszawy. Ten dopiero w drugim podejściu opracował projekt, który spodobał się ks. Proboszczowi i parafianom. Ówczesne czasy nie należały do najła­twiejszych. Polska była wówczas pod zaborami.

Urzędnikom nic spieszyło się z zatwier­dzeniem planów budowy. Dopiero w 191 I r. można było przystąpić do budowy świątyni i wtedy stanęły mury prawie pod gzyms. W następnym roku postawiono gzymsy, część wież. filarów, arkad i wiązania dachu. Pracą objęto jedno­cześnie wszystkie nawy kościoła, aby uniknąć w przyszłości pękania murów. W latach 1912 i 1913 parafianie zebrali kolejne 10000 rubli. Wykonano sklepienie, tynkowanie wewnętrzne. fugowanie na zewnątrz, tynkowanie filarów.

Wielkim pomoc­nikiem ks. Grajew­skiego przy budowie był wikary, ks. Narwid. Nie tylko doglądał budowy, ale często pracował razem z robot­nikami. Kronika parafialna opisuje sytuację, gdy trzeba było oczyścić studnię przy plebani. Nikt z obecnych nie miał odwagi zjechać z wiadrem w dół, zrobił to dopiero ks. Narwid.

W następnych latach, ze składek młodzieży i tercjarzy wstawiono okna z kolorowego szkia. Witraże kosztowały 1060 rubli I wykonała je firma Olszew­skiego z Warszawy. Wojna 1914 roku przy hamowała trochę budowę świątyni, ale nie wstrzymała jej całkowicie. Rozpoczęto zbiórkę pieniędzy na posadzkę. Cała parafia wspierała budowę kościoła, często oddając ostatnie grosze, sprzedając inwentarz, ofiarowując drewno z lasu. lub własny wkład pracy.

W 1916 r. przybył do parafii ksiądz o swojsko brzmiącym nazwisku, Franciszek Ciach, stryj byłego wikariusza naszej parafii ks. Marcina Ciacha. Człowiek bardzo dobry, pracowity, wspie­rający naukę swojego rodzeństwa, pomagający rodzicom. Bardzo kochany i szanowany przez parafian. Przebywał u nas do roku 1923 kiedy to podupadł na zdrowiu i wracając z Warszawy ze szpitala, zmarł u brata Piotra, jest pochowany na miejscowym cmentarzu. W czasie pobytu ks. Ciacha zakupiono dwa boczne ołtarze, rozpoczęło budowę domu kościelnego dla wikarego, organisty i kościelnego.

13 sierpnia 1931 r. parafię nawiedził ks. bp Paweł Kubicki by dokonać konse­kracji kościoła. Mimo padającego deszczu oczekiwało go 2000 parafian: dorosłych i dzieci. Obrzęd konse­kracji rozpoczął się w godzinach wieczornych od przeno­szenia z plebani, do przygo­to­wanego szałasu, relikwi świętych męczenników: Innocentego, Reslytuli, Klemencji i Krystyny, przezna­czonych do wielkiego ołtarza. Mimo dżdżystej i zimnej pogody parafianie czuwali całą noc przy relikwiach świętych i modlili się. Następnego dnia. o godz. 9.00 rozpoczęły się ceremonie konse­kracji, zakończone o godz. 13.00. Następnie w nowo poświęconym kościele odprawił pierwszą mszę świętą ks. Bolesław Wójcik — proboszcz z Wierzbicy. W czasie konse­kracji przestał padać deszcz, a zaczął wiać silny wiatr, jakby w ten sposób Duch Święty chciał powiedzieć, że bierze tę świątynię w posiadanie. W tym dniu rozdano 4700 komunii Św.. łącznie w czasie dwóch dni rozdano 7518 komunii, nic zliczono rzeszy wiernych, którzy przyjęli sakrament pokuty. Ks. bp udzielił sakramentu bierz­mowania 1288 osobom. 15 sierpnia, w uroczystość Wniebo­wzięcia Najświętrzej Maryl Panny, odbyła się ponly­fikalna celebra. Na tę uroczystość przybyło ok. 8000 parafian i miesz­kańców okolicznych wsi.

Wszyscy mieszkańcy parafii budowali swoją świątynię, nie da się ich dzisiaj spisać ani policzyć wkładu ich pracy. Wierzymy jednak, że Bóg ich zna i po imieniu wezwie do swojego królestwa.

Oddano Bogu na chwałę piękną świątynię pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela i wielki ołtarz, poświęcony Trójcy Przenaj­świctrzej. W ołtarzu złożono relikwie świętych męczenników. Był to symbol wiary naszych przodków, naszego narodu i symbol jedności z Bogiem, uwieńczony wieloma powołaniami zakonnymi i kapłańskimi. Dzięki wierze naród polski przetrwał burzliwe dzieje historii, oparł się germa­nizacji i rusyfikacji, zachował swoją odrębność i kulturę narodową, wydal rzeszę świętych i błogo­sła­wionych, dał światu wielkiego człowieka Jana Pawła II. Stał się wśród narodów europy „narodem wybranym” mającym dawać świadectwo wiary, miłości i chrze­ści­jańskiej nadziei.

Po śmierci ks. Grajew­skiego, kolejni probosz­czowie: Ks. Józef Świechowski. Ks. Marcin Zarębowicz. ks. Henryk Michałek, ks. Stanisław Bryński. ks. Adam Wąs. ks. Aleksander Szczęsny, ks. Franciszek Matysiak, ks. Tadeusz Morawski, ks. Stanisław Kotkowski, ks. Łabendzki, dbali o świątynię i duchowy rozwój swoich parafian. Ukształ­towali rzeszę porządnych ludzi, którzy modlitwą i pracą reali­zowali swoje życiowe powołanie i przyczyniali się do rozwoju swojego kraju, często oddając nawet za niego życie.

ziś zadanie to wypełnia ks. kań. Stanisław Pietrucha, który od I marca 1995 r jest proboszczem naszej parafii. W tym czasie zmieniło się wiele, nie tylko powstała nowa plebania, czy wypiękniał kościół, pomalowany i ustrojony kwiatami, ale upadł system komuni­styczny dając wolność wielu narodom. Polska otworzyła się na świat, dając wiele możliwości młodemu pokoleniu, przyjmując jedno­cześnie wiele zagrożeń. A Bóg pozostał niezmienny i tak jak w roku 1180 w pierwszym kościele posta­wionym przez naszych przodków, czekał na każdego z nich. ukryty w Najświętszym Sakra­mencie, Tak też 1 dziś. na progu trzeciego tysiąclecia, zaprasza nas w progi naszej świątyni. Bo przeżycia na ziemi mamy różne, pracujemy, udosko­nalamy ten świat, często borykamy się z Lrudno­ściami i kłopotami, ale czymże one są w obliczu zbawienia? Kościół narodził się z całko­witego daru Chrystusa dla nas. ustano­wionego w Eucha­rystii i zreali­zo­wanego na krzyżu.

Tylko Bóg tak naprawdę kocha i przemienia człowieka i niespokojne jest jego serce, dopóki nie spocznie w Bogu.

Głowaczów i okolice

Głowaczów i okolice

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozie­nicach
Renata Maj it-​kozienice@​wp.​pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Rys histo­ryczny

Miano Głowaczowa wywodzi się od znamie­nitego rycer­skiego rodu. od średnio­wiecza osiadłego w pobliskiej wsi Leżenice. Na jej gruntach w 1390 r. Jan z Leżenie Głowacz postawił pierwszy drewniany kościół. Tutaj też, za zgodą Bolesława księcia Mazowieckiego, ufundował miasto Sędziwój Głowacz. Ów dzielny rycerz nie raz z mieczem w ręku stawał w potrzebie Ojczyzny.

Dawne dokumenty odnotowują jego udział w stoczonej z Krzyżakami 18 września 1454 r. bitwie pod Chojnicami. Fundator zezwolił miastu sądzić się prawem chełmskim, ustanowił trzy jarmarki w roku oraz targi w każdą sobotę. Obdarował też mieszczan licznymi przywi­lejami dotyczącymi m.in. korzy­stania z lasów i pastwisk, swobodnego obrotu posiadaną ziemią, wyrobu trunków, wolnego wyszynku, czy też sprzedaży soli. W trosce o miejscową higienę w mieście założono łaźnię i zakład fryzjerski. W XVI w. Głowaczów przeszedł w ręce Leżańskich. którzy w 1579 r. potwierdzili dotych­czasowe przywileje, jeden ze znanych przed­sta­wicieli tego rodu, Tomasz Leżański. biskup łucki w roku 1675 wystawił nową świątynię. Mieszkańcy Głowaczowa, chociaż w większości trudnili się rolnictwem, nie zanie­dbywali też handlu i rzemiosł. W XVIII w. uruchomiono tu manufakturę sukienniczą. Pozostając przy rzemiośle warto dodać, iż w dalszych czasach nadal przeżywało ono swój umiar­kowany rozwój, tak. że w końcu XIX stulecia około stu głowa­czowskich rodzin trudniło się m.in. bednarstwem, rymar­stwemi nade wszystko garncarstwem, który to tradycyjny fach jeszcze w latach siedem­dzie­siątych XX w. uprawiała rodzina Oficjalskich.

Intere­su­jących danych do charak­te­rystyki Głowaczowa, mogących służyć także jako typowa ilustracja małego miasteczka w Królestwie Polskim w połowie XIX w., dostarcza staty­styczny opis sporządzony w 1860 r. przez miejscowego burmistrza. Dowia­dujemy się zeń, że Głowaczów rozłożony był na 39 włókach i 22 morgach (ok.668 ha) gruntu, którego oczywiście lwia część leżała poza obrębem miasta, stanowiąc pola uprawne, łąki, ogrody. Od użytkowanej ziemi miesz­czanie płacili rocznie 84 ruble i 75 kopiejek, czyli 565 zp czynszu oraz odrabiali „powinności w naturze dni pieszych do żniwa 118″.

Być może wszyscy byliby jako tako zadowoleni, gdyby nie fakt, że granice miasta były całkiem umowne, gdyż, jak pisano, „miasto Głowaczów żadnych map i regestrów pomia­rowych nie posiada. Rzecz to pozornie bez znaczenia, a jednak wystarczyła, by po powstaniu listo­padowym grunty miejskie, liczące niegdyś 50 włók, „skurczyły się” do wspomnianych wyżej 39 włók i 22 mórg, a różnica zaokrągliła majętności będące w osobistym posiadaniu rodziny Boskich, właścicieli Głowaczowa. Kolejną kością niezgody pomiędzy miesz­czanami a dziedzicami było prawo propinacji, czyli wolnego wyrobu i wyszynku trunków, bez względu na czasy stanowiące niezłe źródło dochodów. Otóż prawo to, niegdyś przynależne Głowa­czo­wianom. w omawianym czasie przysłu­giwało dziedzicowi Maurycemu Boskiemu. Ciekawszy jednak od samego sporu wydaje się sposób jego rozwiązania, stanowiący niezły przyczynek do refleksji nad niektórymi aspektami życia społecznego w Polsce, nie tylko zresztą tamtych czasów: „Rozpoczęte od lat przeszło 30 processa i spory o granice miasta i propinacje z dziedzicami tegoż miasta dotąd jeszcze w sądach agitują się, do jakiego zaś dopro­wadzone stopnia to nie wiadomo, gdyż mieszkańcy żadnych dowodów w rękach swych nie posiadają”.

Jak prezentował się Głowaczów ówczesnemu przybyszowi? Miasto miało 4 ulice: Warecką, Kozienicką, Długą i Stromiecką, a także Rynek będący zresztą jedynym miejskim placem. Wokół Rynku i wzdłuż ulic rozsiadło się 98 drewnianych domów z murowanymi kominami, pośrodku stał parafialny kościół. Zabudowania należące do miasta stanowiły: szopa na narzędzia ogniowe, areszt, szkoła i łaźnia żydowska. Pewną dolegli­wością był brak miejskich bruków i łączącego ze światem bitego traktu.

Ludność Głowaczowa liczyła 538 osób wyznania rzymsko­ka­to­lickiego oraz 396 wyznania mojże­szowego. Pomimo, iż jak zaświadcza cytowany tu opis: „W ogóle sposób utrzymania miesz­kańców chrze­ścijan jest głównie rolnictwo, staro­za­konnych drobne handlowanie”, Głowa­czo­wianie dość licznie trudnił się rzemiosłem. Pośród przed­sta­wicieli wielu profesji wymieńmy choćby rzeźników, krawców, szewców, piekarzy, garbarzy, mularzy, farbiarzy. Dużą rolę odgrywał też handel. W mieście były dwa jarmarki rocznie oraz cotygo­dniowe targi, jeżeli chodzi o zboże, główny przedmiot handlu, rocznie sprze­dawano 2000 korcy żyta, 100 korcy pszenicy. 400 korcy jęczmienia, 3000 korcy owsa, 100 korcy tatarki i po 50 korcy prosa i grochu. Spośród innych artykułów sprze­dawano m.in. „sukmany chłopskie, buty, trzewiki, rzemień wyprawiony, przetaki i sita, czapki różnego gatunku, garnki gliniane, naczynia rozmaite drewniane”.

Głowaczów, jak wiele miejscowości Puszczy Kozienic kie j. niejed­no­krotnie zapisał się na kartach historii.W czasach powstania stycz­niowego, 15 lutego 1864 r., poniósł tuta} klęskę oddział Pawła Gąsow­skiego. Jak pisze znawca przedmiotu Witold Dąbkowski, „Była to jedna z najpo­sęp­niejszych, bez chwały, klęsk”. Dowodzony przez Gąsow­skiego oddział „Dzieci warszawskich” w sile 120 pieszych i 100 konnych żołnierzy, głodnych, padających ze znużenia po wielo­dniowej leśnej tułaczce, 14 lutego stanął na noc we wsi Lipa. Nazajutrz rano uderzyli nań kozacy i choć powstańcy zdołali odeprzeć ich atak, nie wytrzymali natarcia rosyjskich piechurów. Rozbita polska jazda ratowała się desperacką ucieczką, a całą wieś zasłali ranni i trupy nie stawiającej już oporu piechoty, wycinanej bez litości przez rozwście­czonych sołdatów. W ramach represji za „miatież”. w roku 1869 Głowaczów utracił prawa miejskie.

Chociaż I wojna światowa przysporzyła dwuty­sięcznej osadzie bardzo wiele strat i zniszczeń, prawdziwą gehennę przeżył on — dzieląc los innych miejscowości małego skrawka ziemi leżącego pomiędzy Wisłą a ujściem do niej dwóch rzek, Radomki i Pilicy podczas II wojny światowej, jej początkiem stała się krwawa bitwa, jaką 12 września 1939 r. stoczyły z Niemcami w okolicy wsi Matyldzin wycofujące się za Wisłę polskie oddziały sformowane z rozbitych dywizji Armii „Prusy”. W całodziennej walce poległo 86 żołnierzy, w tym dowódca ppłk Graff; ich zbiorowe mogiły znajdują się na cmentarzu w Głowa­czowie. Wspierani czołgami żołnierze Wermachtu nacierając na polskie pozycje od strony Głowaczowa niejako „po drodze” zamor­dowali 9 bezbronnych cywilów, miesz­kańców wsi Helenówek. Te same niemieckie oddziały następnego dnia, 13 września 1939 r.. dopuściły się kolejnej zbrodni ludobójstwa we wsi Cecylónka, obrzucając granatami a następnie podpalając spędzonych do jednej ze stodół 54 miesz­kańców Cecylówki i Innych pobliskich wsi. W straszliwym pogromie żywcem spłonęło 42 Polaków i 12 Żydów.

Jak wspomina jeden z ocalałych: „Nagle skrzypnęły wierzeje stodoły, rozwarły się i ujrzeliśmy niemieckiego żołnierza z odbez­pie­czonym granatem w ręku. Rzucił go tęgim zamachem, w sam środek klepiska. Wybuch, ogień, krzyki i jęki. a potem zaraz wybuch drugiego granatu. Mnie, Feliksowi lasikowi, Wacławowi Szumi­gajowi i żydowskiemu chłop­czykowi Mośkowi, nazwisko zapomniałem, udało się uciec z pożaru, zmylić pościg i ukryć w borach”. Taka była zapowiedź hitle­rowskiej okupacji. Głowaczów. Grabów nad Pilicą. Magnuszew, Studzianki, to tylko niektóre z kolejnych miejsc okrutnych egzekucji na tym maleńkim przecież skrawku polskiej ziemi tak obficie znaczonym krwią ofiar niewinnych i łunami pożarów.

Głośnym echem odbiła się stoczona na tutejszych terenach bitwa pancerna pod Studziankami. Była to znana w historii II wojny światowej bitwa o utrzymanie przyczółka warecko-​​magnuszewskiego, małego obszaru na zachodnim brzegu Wisły zdobytego w wyniku sforsowania rzeki I sierpnia 1944 r. przez wojska I Frontu Ukraiń­skiego. Wprowadzona do walk I Brygada Pancerna im. Bohaterów Wester­platte przyjęła tu kontr­nalarde doborowej niemieckiej Dywizji Pancernej „Herman Goring”. którą pokonała w trwających do 17 sierpnia krwawych zapasach. O zaciętości bojów świadczy fakt. że do chwili zwycięstwa Studzianki przechodziły z rąk do rąk aż 7 razy. Wyjątkowa inten­sy­fikacja i zaciekłość walk w rejonie przyczółka dopro­wadziły do ostatecznej ruiny miesz­kańców przemie­nionego w zryte bombami pogorzelisko regionu, który przez wiele lat dźwigał się z wojennego upadku.

Odrębnej prezentacji z racji swej szacownej historii wymaga Brzoza. Lokowana na prawie niemieckim w 1369 r. przez Kazimierza Wielkiego, przez długi czas pozostawała w obrębie dóbr królewskich, stanowiąc równo­cześnie dzierżawę przed­sta­wicieli możnych rodów. m.in. ryczy­wol­skiego starosty. Lubomir­skiego. Wieś długo posiadała charakter puszczański– w XVI w. zamiesz­kiwało ją. pośród ogólnej liczby 44 kmieci, aż 24 bartników. Posiadała też Brzoza piękne tradycje wybra­nieckie. Pochodzący z włościańskich rodzin żołnierze wybra­nieccy. zwani też piechotą łanową, w zamian za dobrą służbę Rzeczy­po­spolitej otrzy­mywali ziemię, wolność osobistą oraz liczne przywileje. Dzierżyli również dziedzicznie sołectwo wsi. W starych królewskich przywi­lejach w tym kontekście pojawiają się często przed­sta­wiciele brzóskich rodów Soplów i Ogrodzkich. W jednym z nich, 1630 r., król Władysław IV „mając baczenie na uziteczne usługi uczciwego Bartosza Sopla ze wsi Brzozy wybrańca naszego, a także na koszty i niebez­pie­czeństwa, które on po wszystkie za nas woyny służył i takowe z wielką pilnością podejmował, wolnością go obdarza, taką jaka i ojcu jego była nadana używania majętności, wszystkich gruntów, ogrodów i lasów naszych. Czyni go wolnym od wszelkich robót i służb, czynszów, zaciągów, odpra­wowania poborów i inszych wszelkich powinności…”

W 1768 r. wyłączoną z dóbr królewskich Brzozę dostaje na własność kuchmistrz koronny. Adam Poniński, który z kolei odsprzedał ją w 10 lat później Piotrowi de Alcantara Ożarow­skiemu, pisarzowi wielkiemu koronnemu. Tenże, dzięki prowa­dzonej na dogodnych warunkach kolonizacji w obrębie nabytych dóbr, w szybkim czasie dopro­wadził do wzrostu ich znaczenia i zasobności. Wokół brzozy powstały zamożne kolonie czynszowe: Adamów, Cecylówka, Marianów, Sewerynów, Stani­sławów, Ursynów. Jak pisze ks. jan Wiśniewski: „W miejscu pochy­lonych chat wieśniaczych stanęły nowe domki; stary, drewniany dwór zastąpiono murowanym pałacem: drogi prowadzące do wsi wysadzono lipami, założono rozległy ogród i park; nawet wiejskie ulice zostały wybrukowane”.

Rodzina Ożarowskich, posia­dająca dobra brzóskie do 1909 r., przykładała znacznych starań do wzrostu ogólnego dobrobytu wsi, rozwoju oświaty, poprawy stanu zdrowotnego miesz­kańców. Dwór utrzymywał szkołę, przed­szkole (ochronkę) działające w trakcie natężenia prac polowych, felczera, aptekę. Były także prowadzone różne formy oświaty dla dorosłych, w kościele zaś grała, założona jeszcze przez hr. Stanisława Ożarow­skiego, włościańska orkiestra. Warto też wspomnieć o lokalnym zwyczaju kolędowania w dniu św.Grzegorza (12 marca). Zwyczaj ten. zwany Grego­riankami, był ściśle powiązany z miejscową tradycją szkolną.

Pierwszy kościół pw. św. Bartłomieja w Brzozie wybudowano w 1520 roku. Podczas wojny ze Szwedami w roku 1656 został spalony. Król jan Kazimierz nakazał kościół odbudować. Odbudowę nadzorował ks. Grzegorza Rojka. W 1773 r. został przebu­dowany i powiększony. Piotr Ożarowski wyposażył kościół i 24 maja 1781 r. dokonano konse­kracji. 6 X 1845 r. gwałtowny pożar­strawił doszczętnie kościół dzwonnicę i plebanię. Obecny pochodzi z lat 1855 – 1856. Został on wzniesiony i wyposażony staraniem gen.Adama Ożarow­skiego. W kościele znajduje się barokowa, rzeźbiona w drewnie XVIII wieczna ambona sprowadzona z opactwa Cystersów w Oliwie oraz cykl płaskorzeźb z 1635 r. dłuta Andrzeja Gótckena. także pocho­dzących z Oliwy.

Charak­te­rystyka przyrodnicza

Obszar gminy jest łagodnie pochylony na północny-​​wschód. w kierunku Wisły i rozdzielony na dwie części doliną rzeki Radomki. Na zachodzie teren wznosi się do 156 m npm (rejon Miejskiej Dąbrowy), a na wschodzie powierzchnia terenu dochodzi do 149 m npm. Obszar gminy należy do zlewni rzeki Radomki. Sieć wodna gminy jest bardzo uboga. Przez omawiany teren płynie końcowy odcinek Radomki, która uchodzi do Wisły 2 km na północ od granic gminy. Na północ od Brzozy Radomka tworzy wąską dolinę i nie posiada żadnych dopływów, natomiast na południe od Brzozy rzeka uformowała szeroką dolinę z licznymi staro­rzeczami i meandrami. Na tym odcinku uchodzi do Radomki kilka niewielkich dopływów.

Lasy zajmują około 2796 powierzchni ogólnej gminy. Gatunkiem panującym w drzewo­stanach jest sosna zwyczajna ze znacznym udział dęba. Przeważają średnic żyzne siedliska boru mieszanego świeżego, lasu mieszanego świeżego i lasu mieszanego. Przez teren gminy, wzdłuż Radomki przebiega naturalna granica pomiędzy położoną na wschodzie Puszczą Kozienicką. a leżącą na zachodzie Puszczą Stromecką. Tereny położone na wschód od Radomki wchodzą w skład otuliny Kozie­nickiego Parku Krajo­bra­zowego. W Brzozie i Grądach zachowały się parki podworskie o różnym stopniu zachowania szaty roślinnej. Na omawianym obszarze zainwen­ta­ry­zowano 26 pomników przyrody (13 ponad 250 letnich dębów szypuł­kowych w projek­towanym rezerwacie „Dęby Biesiadne*), w tym jedna aleja 342 drzew (lipowo-​​kasztanowa) z Brzozy do Sewerynowa i jedna grupa 16 drzew w parku zabytkowym „Grądy”.

(*) Na terenie gminy Głowaczów stwierdzono wystę­powanie co najmniej 32 gatunków ssaków, wśród nich borowiaczek (Nyctalus Leisleri) o statusie gatunek rzadki — wymieniony jest w „Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt”. Z ogólnej liczby stwier­dzonych gatunków 13 objętych jest ochroną prawną. (*) Na terenie gminy stwierdzono wystę­powanie 149 gatunków ptaków. W tym 129 to gatunki lęgowe, 4 z nich wpisanych jest do „Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt” bąk (Botaurus stellaris). kropiatka (Porzana porzana). zielonka (Porzana parva). kraska (Coracias garrulus) 0 statusie gatunków narażonych na wyginięcie. (*) Ponadto na terenie gminy stwierdzono wystę­powanie 12 gatunków chronionych płazów i 3 gatunków chronionych gadów. (*) Spośród 13 gatunków motyli stwier­dzonych na omawianym obszarze. 2 są objęte ochroną prawną: paź królowej (Papilio machaon). mieniak tęczowicc (Apatura Iris).

Parki zabytkowe

„Brzóza” — Park pałacowy — krajo­brazowy założony w II pol. XVIII wieku, powierzchnia 13,50 ha. w tym dwa stawy o pow. około 1,0 ha. Zniszczony podczas II wojny światowe|. ruiny pałacu rozebrano w 1966 roku podczas budowy szkoły. Obecnie część parku około 2,0 ha zajmuje Publiczna Szkoła Podstawowa w Brzozie, a na miejscu pałacu znajduje się boisko szkolne. Z dawnych budynków zachowały się: spichlerz, dwie stodoły i domek ogrodnika z poł. XIX wieku. Pomimo dużego zanie­dbania pierwotny układ parku jest jeszcze czytelny. Szcze­gółowa inwen­ta­ryzacja drzewostanu wykazała, że najliczniej występują: jesion wyniosły — 128 szt.. lipa drobno­listna — 103 szu wiąz polny — 30 szt.. klon zwyczajny — 30 szt.. ponadto kaszta­nowiec, klon jesio­no­listny, olsza czarna, brzoza brodaw­kowata. grab zwyczajny, buk zwyczajny, jesion amery­kański, sosna wejmutka. grochodrzew biały, topola bujna, topola biała, dąb szypułkowy. dąb czerwony, dąb bezszy­pułkowy. wierzba biała, modrzew europejski, daglezja. Z krzewów spotkać można: derenie, głogi, suchodrzew. bez lilak, bez czarny, śniegu­liczkę białą, leszczynę. Pomnikowe okazy drzew: jesionu wyniosłego (13 szt.). topoli białej (6 szt.). lipy drobno­listnej. dębu czerwonego, kasztanowca, buka zwyczajnego, sosny wejmutki i daglezji.

„Grądy” — Park krajo­brazowy założony w poł. XIX wieku, powierzchnia 17,36 ha, w tym 0.20 ha wody. Dworek myśliwski i inne budynki uległy całko­witemu znisz­czeniu podczas II wojny światowej. Obecnie układ parku bardzo słabo czytelny. Od południa graniczy z rzeką Narutówką i przyległymi łąkami, od zachodu i północny z lasem, od wschodu ze stawami rybnymi. W drzewo­stanie dużo podrostu i podszytu, pojedynczo występuje starodrzew, „zlewa” się w jedną całość z otaczającym go lasem. Na terenie parku stwierdzono wystę­powanie nastę­pu­jących gatunków drzew i krzewów: klon jesio­no­listny, klon zwyczajny, jawor, kaszta­nowiec biały, jesion wyniosły, modrzew europejski, świerk zwyczajny, sosna pospolita, osika, dąb szypułkowy, wierzba biała, lipa drobno­listna. olsza czarna, brzoza brodaw­kowata. grab zwyczajny, leszczyna pospolita, głóg jedno­szyjkowy, tr/.mielina brodaw­kowata. czeremcha zwyczajna, śliwa tarnina, bez czarny, śniegu­liczka biała. Na obszarze parku znajdują się pomniki przyrody — grupa drzew: dąb szypułkowy. jesion zwyczajny, klon zwyczajny.

Zespół przyrodniczo krajobrazowy — „Radomka”

Fragment naturalnie ukształ­towanej płaskiej doliny rzecznej pomiędzy Brzozą a Ryczywołem. Radomka na tym odcinku płynie nieure­gu­lowanym korytem, bardzo mocno meandruje, tworząc liczne staro­rzecza i rozlewiska oraz strome zbocza w miejscach przecięcia wydm. Dolina jest naturalną granicą między Puszczą Kozienlcką a Puszczą Stromecką. W dolinie występują nieduże fragmenty łęgu i olsu. W Chodkowie pozostałość młyna rzecznego, całość tworzy malowniczy charakter. W rejonie Leżenie większe fragmenty kośnych łąk. W dolinie gniazadują rzadkie gatunki ptaków: derkacz, zimorodek, nurogęś. świergotek łąkowy, sieweczka rzeczna, brodziec piskliwy, jest miejscem żerowania bociana czarnego. W staro­rzeczach dobrze rozwinięta roślinność wodna. Według informacji uzyskanej od miesz­kańców Woli Chodkowskiej jeszcze na początku 90 lat występował tu żółw błotny, w rejonie Woli Chodkowskiej na obrzeżach doliny występują dogodne warunki gdzie żółwie mogłyby składać jajka.

Na terenie gminy Głowaczów istnieje ponadto szereg obiektów przyrod­niczych kwali­fi­ku­jących się do objęcia ochroną prawną. Są to użytki ekolo­giczne: „Grądy”.” Marianów”. „Miejska Dąbrowa”. „Stawki”. „Zapole”. „Źródło –Stawki”.

Szlak wodny Wdy

Szlak wodny Wdy

Wda, zwana także Czarną Wdą, rzeka licząca 210 km długości i 2325 km2 dorzecza, bierze początek na Równinie Charzy­kowskiej, wypływając z jeziora Krążno w pobliżu wsi Osława-​​Dąbrowa koło Bytowa, na pn. zach. od Jeziora Wieckiego, na wysokości 160 m n.p.m. Nazwa jej wywodzi się prawdo­po­dobnie od prasło­wiań­skiego słowa oznacza­jącego rzekę wijącą się.

Wda należy do piękniejszych rzek nizinnych w Polsce. W górnym biegu przepływa przez wiele jezior, w tym między innymi przez kompleks pięciu jezior zwanych przez Kaszubów Wielką Wodą. Są to jeziora Wdzydze, Gołuń, Radolne, Słupinko i Jelenie. Następnie zaś przecina wspaniały kompleks leśny Borów Tucholskich. Dolny bieg, na terenie Wysoczyzny Świeckiej, urozmaicają z kolei jeziora zaporowe Żur, Gródek i Kozłowo. Na obszarze jej dorzecza utworzono dwa parki krajo­brazowe — Wdzydzki (1983 r.) i Wdecki (1993 r.).

Rzeka ma bardzo zmienny charakter. Raz jest kamienisty potokiem, to znów rwącym strumieniem, by za chwilę zmienić się w rozlewiska lub leniwie płynącą rzekę. W całym swoim biegu Wda pięknie meandruje tworząc liczne, malownicze zakola i często zmieniając kierunek. Jej brzegi są przeważnie zalesione, wysokie, a miejscami nawet urwiste. Nim wpadnie do Wisły koło Świecia, Wda tworzy szereg pięknych przełomów.

Szlak wodny Wdy jest stosunkowo łatwy, lecz miejscami uciążliwy ze względu na przeszkody wymagające przeno­szenia kajaków, szcze­gólnie w górnym i dolnym biegu. W sumie — 14 przenosek, z czego trzy dość kłopotliwe (Jeziorna, Gródek Świecie).

Za jeziorem Wdzydze, od Wdy odchodzi liczący 30 km kanał, którym wśród łąk i lasów, wiedzie malowniczy szlak. Przebiegając prawie równolegle do Wdy, posiada z nią kilka połączeń.

Rzeka posiada liczne dopływy, które same w sobie są atrak­cyjnymi szlakami kajakowymi. Trzebiochą prowadzi malowniczy szlak łączący jezioro Sudonie z jeziorem Wdzydze. Na 66 kilometrze uchodzi do Wdy rzeka Niechwaszcz, która łączy Wdę z jeziorem Wiele. Jest to wprawdzie szlak mocno uciążliwy, ale jego przebycie daje wiele satys­fakcji. Kałębnica umożliwia przedo­stanie się na jeziora Słone, Kałębie i Czarne. Bardzo piękny ale trudny do pokonania, ze względu na zarastające połączenia między jeziorami, jest szlak prowadzący z Ocypla przez pięć jezior. Rzeka Święta Struga rzeczy­wiście zasługuje na swoją nazwę, natomiast godny polecenia jest spływ Prusiną, która uchodzi do Wdy w Tleniu.

Wda nadaje się do spływów na całej swojej długości. Całą trasę można pokonać w ciągu 10 dni. Wg między­na­rodowej klasy­fikacji trudności Wdę zalicza się do klasy CLI (spływ łatwy: małe regularne fale, nieznaczne bystrza, lachy piasz­czyste, mielizny, łatwe zakręty), a miejscami do klasy CL II (nieco trudno: wąskie i kręte koryto, miejscami znaczny spadek i kamieniste dno).

Wda odkryta została dla turystyki kajakowej w latach trzydziestych. Dopiero jednak po wojnie stała się, obok Brdy, terenem licznych wodniackich wędrówek kajakarzy nie stroniących od trudności technicznych, stwarzanych przez rzekę szcze­gólnie w górnym biegu.

Spływ rozpocząć można obok leśni­czówki Nowy Zelewiec nad Jeziorem Wieckim, w odległości 3 km od przystanku kolejowego Róg na linii Kościerzyna — Bytów.

Bartodzieje i okolice

Barto­dzieje i okolice

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozie­nicach
Renata Maj it-​kozienice@​wp.​pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Barto­dzieje

Wieś położona jest w gminie Jastrzębia, w powiecie radomskim, w południowej części województwa mazowieckiego. Odległość od centrum Radomia w linii prostej do głównej części wsi wynosi około 13 km. Przez Barto­dzieje przebiegają dwie drogi powiatowe łączące wieś Jastrzębie z Wolą Goryń­skąoraz gminą Jedlińsk. W pobliżu wsi znajduje się stacja kolejowa linii nr 8 Warszawa — Kraków. W Barto­dziejach mieszka 450 osób a powierzchnia sołectwa wynosi 804,1 ha.

Historia

Wieś Barto­dzieje należy do najstarszych w regionie radomskim. Pierwsza wzmianka o miejscowości Bercogei pochodzi z 1191 r. i dotyczy przyznania z niej dziesięciny kolegiacie sando­mierskiej przez Kazimierza Sprawie­dliwego. W 1260 r. występuje nazwa de Bartodzey, natomiast w 1419 niemal współ­czesna forma Barthodzeye, którą podaje również Długosz (1470−1480).

Pierwszym znanym właści­cielem Bartodziej był Jan Głowacz, dziedziczący Głowaczów oraz liczne dobra w tym Leżanice. W 1419 r. część wsi zakupił Jan Droboth herbu Doliwa, brat starosty radom­skiego Dobrogosta. Pozostała cześć Bartodziej nadal dziedziczona była przez potomków Głowacza, w 1485 r. współ­dzie­dzicem wsi był Hieronim syn Sędziwoja. Mimo silnych związków ze szlachtą mazowiecką rozlo­kowaną na Zapiliczu 1 dalej na północ w ziemi czerskiej Barto­dzieje weszły w skład powiatu radom­skiego, wówczas jednego z 9 w województwie sandomierskim.

W drugiej połowie XV w. w Barto­dziejach dziedziczyli doliw­czykowie Mikołaj i Jan. W1508 r. wieś należała do Stanisława i Anny Barto­dziejskich, którzy płacili 17 gr. czynszu. Lustracja województwa sando­mier­skiego z lat 1564 – 1565 wymienia Barto­dzieje (Bartho­dzieie), jako jedną z 10 szlacheckich wsi, wchodzących w skład parafii Goryń {Górny). Barto­dzieje miały wówczas dwóch właścicieli: 2 łany należały do rodziny Drobothów (Dobrutów, Dobro­gostów), a 3 do Bernatów. Z całej wsi płacono 10 gr. podatku podymnego. Dla porównania z Gorynia 11 gr. a z Bierwiec 10 gr. Podział wsi potwierdza rejestr podatków powiatu radom­skiego z 1569 r. Część wsi należała do Jana Drobotha (2 łany), a część do Jana Barto­dziej­skiego herbu Łabędź (2,5 łana). Tym samym herbem posłu­giwali się Duninowie Barto­dziejscy, rodzina władająca Barto­dziejami w drugiej poł. XVII w. Po nich dziedziczyli Baranowscy herbu Ostoja. Na początku XVIII w. wieś należała do Piotra Boglew­skiego, herbu Jelita, właściciela Gorynia. W latach 1724 i 1726 część dóbr Barto­dzieje zakupili od niego Szyma­nowscy. Oddzielnie Boglewski pozbył się poddanych z Bartodziej, sprzedając ich w 1725 r. Stani­sławowi Bogatce.

W 1738 r. wieś, jako część dóbr goryńskich była posagiem Marianny Zielińskiej, która wyszła za mąż za Józefa Pułaskiego. Po nim dziedziczył syn Antoni. W Barto­dziejach zamieszkała Katarzyna siostra Antoniego Pułaskiego, która w 1761 r. poślubiła Józefa Krzywickiego z Bierwiec.

W 1776 r. Barto­dzieje liczyły 17 domów. Dwóch właścicieli w dobrach Barto­dzieje wymienia spis dochodów majątków w powiecie radomskim z 1789 r. Większa część była własnością Antoniego Pułaskiego. Dobra te przynosiły 796,20 złp. czystego dochodu rocznie. Reszta majątku należąca do Cichockiego, dzier­żawiona była przez Tomasza Pomia­now­skiego i przynosiła odpowiednio 278,9 złp. Wieś liczyła ogółem 18 dymów, w tym 14 sepnych czyli gruntowych i 4 dymy dworskie. W 1792 r. część Bartodziej dziedziczona przez Cichockich została kupiona przez Józefa Krzywickiego. Majątek dziedziczyli synowie Józefa, najpierw Ignacy, a po nim, w 1825 r. Stanisław.

Pod koniec 1830 r. Barto­dzieje nabył miesz­kaniec Warszawy Wawrzyniec Mikulski, Majątek przejął dopiero w 1832 r. kiedy skończył się okres dzierżawy wsi przez Trępczyń­skiego, sprowa­dzonego do Bartodziej przez Krzywickich. W 1837 r. Mikulski sprzedał barto­dziejskie dobra Janowi Kuszew­skiemu. W tym samym roku majątek po ojcu przejął Ludwik Kuszewski i władał nim do 1842 r. Po nim prawa do majątku nabyła żona Antonina z Bilskich, z pierwszego małżeństwa Radolińska. Prawo do Bartodziej rościła sobie również siostra Ludwika Kuszew­skiego Wiktoria dziedzicząca wraz z mężem Jakubem Weresz­czyńskim majątek Kosów. Po licytacji w 1844 r. Barto­dzieje nabył Andrzej Deskur, właściciel sąsiedniego Gorynia. W 1846 r. Barto­dzieje przypadły Stani­sławowi Deskurowi bratankowi Andrzeja, synowi Józefa. W faktyczne posiadanie odzie­dzi­czonych dóbr Stanisław Deskur wszedł w grudniu 1851 r. i podobnie jak poprzedni właściciel nie mieszkał w nich, lecz oddawał w dzierżawę.

W 1861 r. wieś zmieniła właściciela. Po 26 latach dziedzictwo Deskurów przeszło w ręce rodu Gordonów. Za kwotę 134 250 rs. majątek nabyli małżonkowie Karol de Huntley Gordon i Laura z Sołtyków córka kasztelana Franciszka Sołtyka. W 1883 r. spadko­biercy Karola Gordona sprzedali Barto­dzieje Zenonowi Jakackiemu. W trzy lata później wieś stała się własnością Marii Stroj­nowskiej. W1897 r. M. Stroj­nowska sprzedała wieś Bolesławowi i Marii Maleszewskim.

W 1912 r. Barto­dzieje odzie­dziczył Bolesław Janowski, syn Józefa i Idalii z Chorb­kowskich, siostry Marii Maleszewskiej. Na początku lat 20. ubiegłego wieku w posiadaniu Janowskich było ponad 300 ha. Brak opłacalności produkcji rolniczej przy narastającym zadłużeniu majątku spowo­dowały konieczność jego częściowych parcelacji. Nabywcami dworskiej ziemi’ byli chłopi z Bartodziej i koloniści z zewnątrz, a także liczni wierzyciele Janowskich. W 1939 r. gospo­darstwo liczyło już tylko kilka­dziesiąt hektarów. W okresie II wojny światowej Janowskich wysiedlono, a dwór stał się ośrodkiem zarzą­dzanego przez Niemców majątku „Wehrmachtsgut Barto­dzieje”. W 1945 roku mieszkańcy dworu powrócili do Bartodziej. Majątek z uwagi na wielkość nie podlegał reformie rolnej. Przez kolejne dziesię­ciolecia Janowscy gospo­da­rowali na jego resztkach. W latach 60. zmarł Bolesław, w 1984 r. jego syn Józef. Gospo­darstwo przejął Tadeusz syn Józefa, który w 1980 r. ożenił się z Anną Hauke. W 1987 r. Janowscy sprzedali dwór w Barto­dziejach i wyemi­growali do Szwecji.

Obecni właściciele po kilku latach pobytu w Barto­dziejach przucili swojąw­łasność. Dwór pozostawiony bez nadzoru ulegał syste­ma­tycznej dewastacji. W listo­padzie 2003 r. spłonął w wyniku podpalenia i od tej chwili jest w stanie ruiny.

Nazwa

Nazwa wsi związana jest z jej pierwotnym, służebnym charakterem. Założy­cielami osady byli bartnicy-​​bartodzieje. Leśne barcie były ich dziedziczną własnością posiadali przywilej wolnego wstępu do lasu i korzy­stania z jego zasobów, w zamian składali daninę w miodzie, tzw. bartne do grodu kaszte­lań­skiego w Radomiu. Warunki naturalne okolicy sprzyjały rozwojowi gospodarki lowiecko-​​bartniczej. Wieś do XIX wieku była wyspą kilku łanów uprawnej ziemi, pośród nieprze­bytych lasów Puszczy Radomskiej. Jeszcze sto lat temu Barto­dzieje nazywano leśną wioską choć już wtedy zwarty drzewostan występował jedynie w północnej części wsi. Bartnictwo zanikło w tych stronach nieco wcześniej, już w I poł. XIX w. żaden z miesz­kańców wsi nie trudnił się zajęciem swoich praprzodków.

Dwór

Przez stulecia, podobnie jak w sąsiednich majątkach, w Barto­dziejach był niewielki drewniany dwór. W opisie wsi z 1826 roku znajduje się o nim nastę­pująca wzmianka: „dwór z drzewa w węgieł stawiany, gontami podbity”. W kilka lat później rozpoczęła się budowa murowanego dworu, zwanego potocznie pałacem, którego pozostałości przetrwały do czasów współ­czesnych. WII połowie XIX w. do pierwotnego budynku dobudowano portyk przed drzwiami wejściowymi oraz piętrową wieżę od zachodniej strony budynku. W okresie między­wo­jennym do wschodniego skrzydła dodano klatkę schodową i kilka pomieszczeń, w tym pokój dla służby.

Opis dworu z lat 80 XX wieku.

Budynek na planie prostokąta z dwoma skrzydłami po bokach elewacji ogrodowej, miedzy nimi taras ze schodami. Od frontu cztero­ko­lumnowy portyk z trójkątnym szczytem. Z boków nowsze dobudówki, między innymi od wschodu piętrowa wieża, a od zachodu klatka schodowa. Budynek jest parterowy z miesz­kalnym poddaszem, podpiw­niczony. Dach od frontu mansardowy, od tyłu i nad dobudówką dwu i trójspadowy, wieża nakryta dachem czterospadowym.

Budynek na planie prostokąta z dwoma skrzydłami po bokach elewacji ogrodowej, miedzy nimi taras ze schodami. Od frontu cztero­ko­lumnowy portyk z trójkątnym szczytem. Z boków nowsze dobudówki, między innymi od wschodu piętrowa wieża, a od zachodu klatka schodowa. Budynek jest parterowy z miesz­kalnym poddaszem, podpiw­niczony. Dach od frontu mansardowy, od tyłu i nad dobudówką dwu i trójspadowy, wieża nakryta dachem cztero­spadowym. —Obiekt wielo­po­miesz­czeniowy z dwutra-f”^ — i ktowm układem i sienią na osi. Stropy drewniane, belkowe, otynkowane. Więźba dachowa drewniana, krokwiowo-​​jętkowa. Podłogi drewniane, deskowe i klepkowe, w holu ceramiczna mozaika. Schody w holu żeliwne, odlewane, kręcone. Dach pokryty ocynkowaną blachą. Drzwi zewnętrzne główne, dwuskrzydłowe, prostokątne, ramowo-​​plycino-​​we, drewniane, zwieńczone łukowo. Na tarasie drzwi dwuskrzydłowe, drewniane, prostokątne, przeszklone, podwójne z naświe­tleniem półko­listym. Okna na tarasie prostokątne, drewniane, dwuskrzydłowe, dwuklatkowe, zamknięte półko­liście. W fasadzie okna prostokątne, drewniane, dwuskrzydłowe, dwuklatkowe, podwójne z naświe­tleniem prosto­kątnym. Na poddaszu okna od strony północnej prostokątne, dwuskrzydłowe, dwuklatkowe. W skrzydle zachodnim dwa sześcio­klapkowe zwieńczone łukowo. Od północy: Wejście do dworu poprzedza murowany podjazd. Fasada jedno­osiowa, w tym trójosiowy portyk, cztero­ko­lumnowy, z trójkątnym szczytem na poziomie mansardy nad wejściem głównym żeliwny balkon. Od strony zachodniej dwukon­dy­gnacyjna wieża. Od strony wschodniej dobudówka z jednym oknem i dachem pulpitowym do wysokości gzymsu, biegnącego wzdłuż ściany. Okna umieszczone w ozdobnych portalach ze skokowymi nadokien­nikami. Nad oknami w mansardzie trójkątne zadaszenie. Od południa: Dwa okna z wysuniętymi skrzydłami, między nimi taras ze schodami. Przy schodach na taras kamienne wazony klasy-​​cystyczne. Okna i drzwi zamknięte półko­liście, rozczłon­kowane piłastrami. Na wysokości głowic pilastrowy gzyms, trójosiowa facjata rozczłon­kowana piłastrami z trójkątnym szczytem. Dach skrzydła wschodniego trójspadowy, z owalną lukarną. Dach skrzydła zachodniego dwuspadowy z trójkątnym szczytem. Od zachodu: Od strony pd-​​zach. boczne wejście do oranżerii, poprzedzone małym tarasem, w części centralnej dwukon­dy­gnacyjna wieża z balkonem na wysokości gzymsu oddzie­la­jącego kondy­gnacje. Od strony pn-​​zach. dobudówka zamknięta półko­liście. Wejście do wieży w osi ściany zachodniej. Od wschodu: W podziemiu dwa małe otwory okienne-​​wentylacyjne piwnicy. Nad nim w osi ściany jeden otwór okienny a nad nim balkon żeliwny Dach przybudówki dwuspadowy z trójkątnym szczytem. Od strony pd-​​wsch. półkolista przybudówka z wejściem do piwnicy i oknem umiesz­czonym nad nim. Szczyt dachu przybudówki do wysokości gzymsu dookólnego wieńczącego parter.

Gombrowicz

W latach 20-​​tych Witold Gombrowicz spędzał zwykle wakacje we Wsoli, w majątku, który należał do jego starszego brata Jerzego. Wsola była posagiem Aleksandry z Pruszaków żony Jerzego. Gombro­wi­czowie byli częstymi gośćmi w barto­dziejskim dworze, gdzie organi­zowano ogniska, polowania, bale i rauty, na które przybywali również przed­stawicie innych znanych rodów szlacheckich: Pruszaków, Niecieckich, Daszewskich, Przyłęckich czy Popielów. W Barto­dziejach mieszkała pełna powabu panna — Krystyna Janowska zwana Krystą, córka Bolesława, która stała się wybranką serca pisarza. Do pierwszego spotkania obydwojga doszło w 1922 r. w Wiśle w willi „Piast”, gdzie 14-​​letnia Krysta była pensjonarką. W wydaw­nictwie „Cathier de l’Heme” znajduje się adnotacja: „Jego wielką miłością jest młoda sąsiadka brata Jerzego. Spotykał się z nią w nocy, ryzykując swoim życiem, przechodził przez wąski i niebez­pieczny most. Szedł do niej osiem kilometrów na piechotę. Spotykali się niere­gu­larnie, lecz miłość trwała kilka lat..”. Krystyna repre­zen­towała typ urody przypo­mi­nający późniejszą żonę pisarza Ritę Gombrowicz. Była szatynkąz dużymi oczami, wysoka, szczupła, zgrabna. Wyspor­towana — grała w tenisa, jeździła na nartach, prowadziła samochód. Była inteli­gentna, czasem nawet ostra w sądach. Witold Gombrowicz zbytnio się jej nie podobał, był inny niż wszyscy jej konkurenci, co zobra­zowała pewna historia opowie­dziana przez nią po latach. Otóż przyjechał kiedyś do niej do Bartodziej, nieza­po­wie­dziany i spóźniony, tak, że spuszczono już psy z łańcuchów. Oczywiście dopadły go, gdy tylko wszedł. Przerażony wdrapał się więc na płot i darł się tak przeraźliwie, że wyszła służba i odgoniła psy. „Zaglądałem śmierci w oczy” — dramatyzował później, a tymczasem żaden inny kawaier, przyjeż­dżający w konkury do panny, za nic by się nie przyznał, że się przestraszył, nie krzyczałby, nie uciekał na płot. Raczej dałby się pogryźć. ‚.Był po prostu z innego, obcego mi świata. Nie tylko ja czułam jego inność” — stwierdziła później Janowska. Będąc gościem w Barto­dziejach Witold odróżniał się od innych gości, nie lubił sportu tak jak Krysta, a i poczucie humoru miał inne niż wszyscy. Podobno kiedyś w dworze, w ciemnym korytarzyku zagrodził drogę jednej z panien i wymachując sekatorem groził, że jak zrobi jeszcze jeden krok, to utnie jej nogę. „Kupię ci coś na szyję” mówił pisarz do Wandy Przyłęckiej z Bierwiec i kupował jej mydełko. „Chodź poroz­ma­wiajmy o seksie” proponował innym razem, a Wanda czerwieniła się, bo nie wiedziała, czy ma brudną szyję i stąd to mydło, a seks… przyzwoite panienki wtedy nie znały takich słów. Ojca Przyłęckiej, wiążąc krawat przydusił. Dla zabawy. W żartach oszczędzał tylko Krystynę i tylko z nią odważył się zatańczyć, choć w ogóle nie tańczył.

Krystyna o zalotach Witolda wspominała z rezerwą „Nie łączyło nas nic poważnego, po prostu bardzo mu się podobałam i to wszystko, nigdy nie mówił mi o swoich uczuciach. Nie deklarował nic poważnego, ani nie wspominał o małżeństwie…”. Janowska wyszła za mąż za właściciela majątku Kluczewsko — Stanisława Konar­skiego i zamieszkała w dobrach męża. Dla autora „Ferdydurke” było to jednak silne uczucie, skoro jeszcze w latach 50-​​tych w listach do brata pisał: „Napisz mi coś przy sposobności o Kryście Janowskiej, dawnej mojej flamie, nie rozumiem dlaczego pracuje w wypoży­czalni książek, ja wyobrażałem sobie, że wyszła za mąż i siedzą w Barto­dziejach, tak jak mi pisał bodaj Jurek. Czy ma dzieci?”

Związki Witolda Gombrowicza z Barto­dziejami przypo­mniane zostały podczas I Między­na­ro­dowego Festiwalu Gombro­wi­czow­skiego organi­zo­wanego w dniach 2 – 6 czerwca 1993 r. przez Teatr Powszechny w Radomiu. Jednym z gości tej imprezy była wdowa po pisarzu Rita Gombrowicz, która wraz z organi­za­torami festiwalu zwiedzała miejsca, w których jej mąż przebywał w młodości. W programie wycieczki po ziemi radomskiej nie zabrakło dworu w Barto­dziejach, który od kilku lat nie był już w posiadaniu Janowskich.

Okres II wojny światowej

W kilka dni po wybuchu wojny okolice Bartodziej zostały zbombar­dowane przez niemieckie lotnictwo. Jeden z pocisków trafił w dom rodziny Bonieckich na Borkach Lisowskich, zabijając sześć osób, w tym troje dzieci. Kilku miesz­kańców wsi zostało powołanych do armii i brało udział w kampanii wrześniowej, a po kapitulacji powróciło do swoich rodzin. Przez pierwszy rok okupacji wieś nie odczuwała większych represji ze strony Niemców. Sytuacja zmieniła się w sierpniu 1940 r. Władze okupacyjne zarządziły wysie­dlenie 26 wsi leżących na wschód od linii kolejowej Radom — Warszawa oraz na północ od Radomki. We wschodniej części tego obszaru, która została całkowicie wyludniona urządzono poligon artyle­ryjski. W części zachodniej zorga­ni­zowano olbrzymie latyfundium rolne zarządzane przez wojsko. Ośrodkiem tego gospo­darstwa był majątek Barto­dzieje. W dworze początkowo utworzono pensjonat, w którym wyżsi oficerowie spędzali weekendy. W kolejnych latach dwór zmienił przezna­czenie na wojskowy szpital. Na Bartosach zorga­ni­zowano obóz ćwiczebny ze strzel­nicami. Na północ od Bartodziej, w lesie bierwieckim wybudowany został obóz — miasteczko (z baraków) o powierzchni 7 km2. Przebywali tam żołnierze różnych legii pomoc­niczych: Włosi, Francuzi, własowcy. Mieszkańcy Bartodziej musieli opuścić swoje domostwa do 15 września 1940 r. Podobnie jak w innych wysie­dlanych wsiach całe mienie przechodziło pod zarząd Wehrmachtu. Odszko­dowanie piacone przez Niemców było symbo­liczne i nie było w stanie zapewnić urządzenia się w innym miejscu. Ludność podpo­rząd­kowała się nakazowi wysie­dlenia, mając w pamięci bestialskie podpalenie Gorynia, którego mieszkańcy stawili wcześniej kilka­krotnie opór hitle­rowcom. Cześć ludności Bartodziej zamieszkała u krewnych i znajomych w sąsiednich, nie wysie­dlonych okolicach, a inni, po krótkim pobycie poza wsią, powrócili, korzy­stając z możliwości zatrud­nienia się w gospo­darstwie zarzą­dzanym przez Wehrmacht. Robotnicy ci nie mogli pozostać w swoich domach, lecz byli przydzielani do opusz­czonych domostw, według uznania zarządcy folwarku. Pewną grupę pracowników stanowili mieszkańcy innych wysie­dlonych wiosek i nie wysie­dlonych miejscowości położonych za Radomka, którzy zajmowali mieszkania barto­dziejskich chłopów. Do wsi nie powrócili ci, którzy nie mogli lub nie chcieli pracować „u Niemca” oraz osoby, które obawiały się represji, gdyż weszły w konflikt z władzą okupacyjną.

Walory przyrodnicze i turystyka

Radomka — to lewy dopływ Wisły. Jest rzeką o długości ok. 100 km. Zwana dawniej Radomirz, Radomirze, Radomierza. Najstarsze wiadomości histo­ryczne pochodzą z lat 1250 i 1256. Źródliska rzeki Radomki wypływają w lasach konecko-​​przysuskich (tereny Gór Święto­krzyskich). Następnie rzeka płynie w kierunku północno-​​wschodnim i wpada do Wisły. „Puszczański” odcinek rzeki zaczyna się od wsi Jastrzębia aż do jej ujścia w miejscowości Kłoda. Rzeka Radomka jest granicą otuliny Kozie­nickiego Parku Krajo­bra­zowego. Dorzecze rzeki wchodzi w zasięg obszaru chronionego krajobrazu. Radomka to rzeka nizinna, silnie meandrująca, o słabym nurcie, płytka, pięknie wkompo­nowana w krajobraz lasów i terenów rolniczych. Jest dostępna dla turystyki wodnej. Warto odkryć Radomkę jako miejsce zdrowej rekreacji ruchowej w formie jedno– i dwudniowych spływów kajakowych. Chociaż rzeka zaliczana jest do rzek bezpiecznych to trzeba uważać na trzy progi wodne w okolicach Gorynia na wschód od Bartodziej.

Spływ rzeką czy wędrówka wzdłuż jej brzegów dostarcza możliwości podzi­wiania dużej różno­rodności siedlisk przyrod­niczych, w których zachowało się wiele naturalnych krajo­brazów i bogactwo fauni­styczne. Płynąc kajakiem w ciszy, zaobserwować można świat zwierząt. Bobry zadomowiły się odkąd rzeka stała się czysta, zimuje tu także czapla siwa. Wśród przybrzeżnej roślinności mienią się w słońcu ważki, na wysta­jących rzecznych piasz­czystych mieliznach być może będziemy mogli napotkać takie ptaki jak: pliszki siwe i żółte, zimorodki, piskowce, kaczki krzyżówki, nurogęsi. Ze względu na wyjątkowe walory przyrodnicze rzeka Radomka w obrębie Puszczy Kozie­nickiej objęta jest zasięgiem Europejskiej Sieci Ekolo­gicznej NATURA 2000.

Obszary Natura 2000 to forma ochrony przyrody wprowadzana w Polsce po przyłą­czeniu naszego kraju do Unii Europejskiej. Są to tereny najważ­niejsze dla zachowania zagro­żonych lub bardzo rzadkich gatunków roślin, zwierząt czy charak­te­ry­stycznych siedlisk przyrod­niczych, mających znaczenie dla ochrony wartości przyrod­niczych Europy.

Szlaki rowerowe

Szlak czerwony znakowany, długość 50 km (teren KPK — 35 km) trasa: Barto­dzieje PKP — Goryń — Stare Mąkosy — Stoki — rez. Ponty — Augustów –rez. Źródło Królewskie — Garbatka-​​Letnisko — Czarnolas.

Dolina rzeki Radomki

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozie­nicach
Renata Maj it-​kozienice@​wp.​pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Radomka

(dawniej Radomirz, Radomierza, Radomira) lewobrzeżny dopływ Wisły długości około 100 km, dorzecze 2000 km kw. Wypływa z lasów Koneckich z rezerwatu „Puszcza u źródeł Radomki” na wysokości 310 m n.p.m., ok. 4 km na południe od Przysuchy. Radomka to rzeka nizinna, silnie meandrująca, z licznymi trawiastymi wysepkami, malowniczo wkompo­nowana w lasy Puszczy Kozie­nickiej i tereny rolnicze. Po zejściu z rejonu wzgórz płynie w dość szerokiej pradolinie będącej pozosta­łością po lądolodzie. Ujście Radomki do Wisły znajduje się we wsi Kłoda nieopodal Ryczywołu.

W środkowym jej biegu, w Domaniowie utworzono zbiornik retencyjno-​​rekreacyjny o powierzchni ok. 500 ha. Jest to drugi co do wielkości zbiornik zaporowy (po Zalewie Zegrzyńskim) w województwie mazowieckim.

Trochę historii

Pierwsze wiadomości histo­ryczne o tej rzece pochodzą z lat 1250 i 1256 r. Stanowiła ona niegdyś granicę pomiędzy województwami sando­mierskim, a mazowieckim. Znana była z żeremi bobrowych. W 1256 r. Leszek Biały zezwolił zakonowi Miechowitów na łowienie bobrów w rzekach Radomce i Wiśle. Radomka w zachodniej części Puszczy Kozie­nickiej przepływała przez lasy tworząc liczne rozwi­dlenia. W okresie zaboru austriackiego była częściowo wykorzy­stywana do spławu drewna. Na początku XIX w. rząd Królestwa Kongre­sowego chcąc jąuspławnić dla ułatwienia wywozu drewna (którego część się marnowała z braku dróg idących w kierunku Wisły) nakazał pomiędzy licznymi ramionami rzecznymi wykopać kanał. Prace prowadzone były pod kierunkiem Stanisława Staszica. Podobną regulację Radomki w późniejszym okresie przepro­wadził w swoich dobrach Brzoza hr. Ożarowski. Zmiana regulacji była nieraz przyczyną wielu spraw granicznych ciągnących się latami.

Walory przyrodnicze

Dolna Radomka poniżej Jastrzębi do ujścia charak­te­ryzuje się na większości odcinka, naturalnym i nieure­gu­lowanym przebiegiem koryta. Brzegi rzeki porastają zarośla wierzb wąsko­listnych, lasy łęgowe oraz ziołorośla. W urwistych brzegach gniazdują zimorodki oraz jaskółki brzegówki, zaś na piasz­czystych i łagodnych brzegach spotkać można brodźce piskliwe. Te ptaki należące do rzędu siewkowych upodobały sobie zwłaszcza odcinek dolny od Brzozy do ujścia. Łącznie, w okresie lęgowym, z doliną rzeki związanych jest około 120 gatunków ptaków. Żerują tutaj trzci­no­wiskach spotkać można rzadkie bociany czarne, w błotniaki zbożowe, brzęczki, strumie­niówki oraz bąki. Obszary łąk , i turzy­cowisk zamieszkują w okolicach Lewaszówki | i Mąkosów takie gatunki jak: derkacz, czajka, rycyk, krwawodziób, krzyżówka, cyranka, kszyk. Nad wodami spotykane są w liczbie kilkunastu par remizy i dziwonie. Dolna Radomka jest od kilkunastu lat ponownie ostoją dla bobra, którego kilka rodzin upodobało sobie zarośnięte wierzbami brzegi rzeki, w których kopią rozrodcze nory. Czyste wody, duża ilość ryb i naturalny brzeg rzeki sprzyjają wystę­powaniu wydr. Jedną z głównych wartości przyrod­niczych doliny Radomki są rozległe łąki wilgotne i świeże pełne kwitnących knieci błotnych, firletek, jaskrów czy złocieni. Na ich obrzeżach i skrajach lasu spotyka się kolorowe płaty muraw ciepło­lubnych, gdzie rosną macie­rzanki, goździki, rozchodniki i porosty. Miejsca te są lęgowiskami rzadkich świergotków polnych czy częstszych skowronków borowych. Kwieciste murawy, ziołorośla, łąki ze staro­rzeczami sprzyjają wystę­powaniu licznych gatunków motyli, takich jak: czerwończyk nieparek, paź żeglarz czy rzadkich i cennych modraszków. Ze względu na wyjątkowe walory przyrodnicze rzeka Radomka w obrębie Puszczy Kozie­nickiej objęta jest zasięgiem Europejskiej Sieci Natura 2000-​​PLB140013 „Ostoja Kozienicka”, a ujściowy jej odcinek znajduje się w obrębie Natury 2000-​​PLB 140004 „Dolina Środkowej Wisły”

Ważniejsze dopływy

Mleczna z Pacynką, Leniwa z Narutówką, Jastrzę­bianka, Szabasówka z Korze­niówką, Tymianka. Rzeki te odgrywały znaczącą rolę w życiu gospo­darczym okolicznych wsi. Istniały tu liczne młyny, tartaki, huta szkła w Stokach i Hucie, fajan­siernia w Jedlni założona w 1841 r. przez rosyj­skiego generała Aleksandra Bezeka.

Ważniejsze miejscowości

Przysucha, Wieniawa, Mniszek, Przytyk, Jedlińsk, Brzoza, Głowaczów, Ryczywół. Puszczański odcinek rzeki zaczyna się na wysokości wsi Jastrzębia.

Jastrzębia — ślady osadnictwa pochodzą z neolitu (narzędzia krzemienne i pochówki nad Radomką), wieś puszczańska wzmian­kowana już w 1191 roku, należała do dóbr królewskich w starostwie grodowym radomskim, ekonomii kozie­nickiej. Mieszkali tu kmiecie, łowcy i bartnicy. Znajduje się tu dom z 1.873r., przydrożna kapliczka św. Jana Nepomucena z XIX w, męczennika czczonego jako patrona chroniącego od utonięć i powodzi.

Głowaczów — znany ośrodek twórczości sztuki ludowej. Miano Głowaczowa wywodzi się od znamie­nitego rycer­skiego rodu, od średnio­wiecza osiadłego z nadania księcia mazowieckiego Ziemowita III w pobliskiej wsi Leżenice. Na jej gruntach w 1390 r. Jan Głowacz z Leżenie postawił pierwszy drewniany kościół. Na terenie Głowaczowa miały miejsce walki z okresu powstania stycz­niowego i II wojny światowej. W miejscowości znajduje się kościół z XIX-​​wiecznymi epitafiami, na rynku zachowały się kapliczki z XIX w., stoi też pomnik ku czci żołnierzy i ludności cywilnej poległych w II wojnie światowej i pomnik ku czci Marszalka Józefa Piłsudskiego.

Brzoza — osadnictwo w jej rejonie sięga czasu neolitu. Wieś królewska, ulokowana na prawie magde­burskim przez króla Kazimierza Wielkiego. W XVIII w. otrzymał ją uchwałą sejmową kuchmistrz koronny Adam Poniński, który przegrał ją w karty do Piotra Ożarow­skiego i od 1778 do 1909 r. Brzoza była własnością Ożarowskich. Ożarowscy zaczęli trzebić obszary leśne i na karczo­wiskach zakładać kolonijnie urządzone wsie. W ten sposób powstał Adamów, Marianów, Ursynów, Stani­sławów i Cycelówka. Po I wojnie światowej do 1941 r. dobra brzóżkie należały do Heydlów. Pałac spalony przez Niemców w 1939 r., część parku pałacowego zajmuje obecnie szkoła. Kościół klasy­cy­styczny p.w. św. Bartłomieja z lat 1855 – 56 został wzniesiony i wyposażony staraniem gen. Adama Ożarow­skiego. Znajduje się w nim barokowa, rzeźbiona w drewnie ambona sprowadzona z opactwa Cystersów w Oliwie oraz płasko­rzeźby i 1635 r. Przy szosie Brzóza-​​Sewerynów rośnie ponad 300 lip i kasztanowców-​​aleja uznana za pomnik przyrody.

Ryczywół — miejscowość położona na dawnym szlaku handlowym z Rusi Halickiej na Śląsk. Początki jej sięgają XIII w. Na mocy przywilejów Jagiełły z 1409 r. miejscowość otrzymała prawa miejskie, a w 1869 r. je straciła w odwet za liczny udział miesz­kańców w powstaniu stycz­niowym. Po powstaniu stycz­niowym car Mikołaj nadał dobra Ryczywół pułkow­nikowi Dymitrowi Selwanowi. W murowanym kościele, wznie­sionym w latach 1876 — 1884, rokokowa rzeźba Chrystusa Zmartwych­wstałego oraz dzwon z 1644r.

Radomka stanowi naturalną granicę pomiędzy lasami Puszczy Kozie­nickiej i Puszczy Stromeckiej oraz płn. — zach. granicę Kozie­nickiego Parku Krajo­bra­zowego. Spływ rzekąlub wędrówka piesza wzdłuż jej brzegów, z lornetką czy aparatem fotogra­ficznym dostarczą wielu wrażeń. Zachęcamy wszystkich do poznania doliny Radomki, jej walorów przyrod­niczych oraz dziedzictwa kulturowego.

Kozienicki Park Krajo­brazowy — Plac Konstytucji 3 Maja 3, 26 – 670 Pionki
opracowanie: Jolanta Tabor (KPK), Fotografie: Artur Tabor /​ KPK, DTPsystem

Gmina Warka — informacje ogólne

Gmina Warka — informacje ogólne

Położenie

Warka leży w południowej części województwa mazowieckiego, w powiecie grójeckim.

Geogra­ficznie jest to obszar typowo równinny. Przepły­wająca przez ten teren rzeka Pilica tworzy malownicze zakola, a na lewym wysokim brzegu rzeki, uroku krajo­brazowi dodają głębokie jary.

Cześć południowa gminy to stare lasy dawnej Puszczy Stromieckiej.

Cześć północna to obszary sadów owocowych i plantacji truskawek.

Miasto Warka leży u zbiegu tras samocho­dowych do Warszawy, Tarno­brzega i Kozienic, przy trasie kolejowej Warszawa — Zakopane. Odległość od stolicy wynosi 56 km w kierunku południowym. Powierzchnia gminy równa jest 201 km2, natomiast samego miasta 26 km2. Ludność gminy to ok. 20.000 miesz­kańców, w tym w Warce mieszka ok. 11.000 osób.

Historia

Warka jest jednym z najstarszych miast w Polsce. Nazwa miasta pochodzi najpraw­do­po­dobniej od słowa warownia, a nie od warzenia piwa, jak to często można przeczytać w różnych publikacjach.

W średnio­wieczu istniało tu grodzisko typu obronnego, spełniające również funkcje ośrodka handlowego. Jest to teren obecnej wsi Stara Warka oddalonej od obecnego miasta ok. 4 km.

Położenie nad rzeką ułatwiało miesz­kańcom osady handel i przyczyniło się do jej rozwoju. Dlatego gdy w XHI-​​XIV wieku koryto Wisły przesunęło się i zmienił się bieg Pilicy, osadę przeniesiono na miejsce obecnego miasta. Pierwsza pisana wzmianka o Warce to dokument z 1321 roku, w którym książę czersko-​​mazowiecki Trojden potwierdza nadanie praw miejskich Warce.

Już w XV wieku Warka słynęła z rozwi­niętego rzemiosła, sukien­nictwa, szewstwa i oczywiście piwowarstwa. Sława wareckiego piwa sięgała poza granice kraju. W 1483 roku książę mazowiecki Bolesław V nadał wareckiemu browarowi przywilej wyłączności dostaw piwa na dwór książęcy do Warszawy.

W wieku XV i XVI nastąpił okres rozwoju gospo­darczego na tych ziemiach. Miasto otrzymało liczne przywileje od panujących tu książąt mazowieckich. Te przywileje oraz dochody z handlu i rozwój rzemiosła przyczyniły się do tego, że Warka stała się ważnym ośrodkiem miejskim na Mazowszu.

Niestety wiek XVII to koniec rozwoju miasta i okolicy, okres wojen i klęsk żywiołowych. Ziemia ta, podobnie jak inne tereny Rzecz­po­spolitej, zostały spustoszone podczas wojen szwedzkich 1655 – 1660. W 1656 roku hetman koronny Stefan Czarniecki nieopodal miasta odniósł znaczące zwycięstwo w bitwie ze Szwedami, które zaważyło na losach całej wojny.

Dalszy upadek miasta spowo­dowały wojna północna i konfe­deracja tarno­polska. Był to już wiek XVIII

Po ostatnim rozbiorze Polski Ziemia Warecka znalazła się pod panowaniem pruskim, a w 1815 roku weszła w skład Królestwa Polskiego.

Wiek XIX i początek XX to stopniowa odbudowa gospodarki przerwana wybuchem II wojny światowej, podczas której nastąpiło całkowite znisz­czenie miasta.

Okres II wojny światowej to czas krwawych bitew z Niemcami. W pierwszych dniach sierpnia 1944 roku ciężkie boje toczyli tu żołnierze I Armii WP, natomiast pod koniec sierpnia tegoż roku lotnicy I Pułku Lotnictwa Myśliw­skiego „Warszawa” odbyli tu pierwsze loty bojowe i przeszli tzw. chrzest bojowy na Przyczółku Warecko-​​Magnuszewskim. Warka została wyzwolona 16 stycznia 1945 roku. Ze zniszczeń wojennych ocalało jedynie kilka domów. Po wojnie zaczęto odbudowywać miasto i okolice. Powstawały nowe zakłady, podnoszono z gruzów stare. Włożono wiele trudu nie tylko w odbudowę miasta, ale też we wskrze­szenie życia społecznego i kultu­ralnego na Ziemi Wareckiej.

Warka związana jest z wieloma wydarzeniami histo­rycznymi oraz postaciami słynnych bohaterów znanych z naszych dziejów: Stefanem Czarnieckim, Piotrem Wysockim i Kazimierzem Pułaskim. Stefan Czarniecki w 1656 stoczył pod Warką słynną bitwę ze Szwedami. Kazimierz Pułaski urodził się tutaj w 1747 roku, wsławił się w walce o wolność Stanów Zjedno­czonych Ameryki. Zginął pod Savannah w 1779 roku. Piotr Wysocki, słynny dowódca podcho­rążych okresu powstania listo­pa­dowego (1830−1831), urodził się w Warce w 1797 roku. W czasie powstania kościusz­kow­skiego naczelnik powstania Tadeusz Kościuszko gościł w mieście.

Warto zobaczyć

W dworku na Winiarach należącym dawniej do rodziny Pułaskich, tzw. Białym Pałacu mieści się obecnie Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego. Znajdują się tu pamiątki po wielkich Polakach: generale Pułaskim, Tadeuszu Kościuszce, Ignacym Paderewskim i Janie Kiepurze.

Natomiast w klasy­cy­stycznym dworku miesz­czańskim z 1 poł. XIX wieku mieści się Muzeum Historii Warki. W kościele farnym pod wezwaniem Św. Mikołaja pocho­dzącym z 1 poł. XVI wieku na uwagę zasługują: renesansowy ołtarz główny, ołtarze boczne i kropielnica z piaskowca.

Na rynku miejskim znajduje się zabytkowy ratusz z XIX wieku, obecnie siedziba władz miejskich.

W klasztorze i kościele pofran­cisz­kańskim pw. MB Szkaplerznej warto zobaczyć boczne ołtarze, rokokową ambonę oraz tablice epitafijne.

Na cmentarzu parafialnym grobowiec Piotra Wysockiego oraz groby wielu ludzi zasłu­żonych dla Warki. Są tu również groby żołnierzy poległych w czasie II wojny światowej, pomnik pomor­do­wanych na Wschodzie, tzw. Krzyże Katyńskie.

Warto odwiedzić także okolice miasta, aby zobaczyć ciekawe zabytki.

W Michałowie Górnym znajduje się pałac z I poł. XIX wieku.

W Nowej Wsi można zobaczyć klasy­cy­styczny dwór murowany i drewniany spichlerz także z I poł. XIX wieku.

W miejscowości Wrociszew godny zwiedzenia jest neogotycki kościół parafialny pod wezwaniem św. Małgorzaty, zbudowany w 1894 roku.

Kultura

Insty­tucjami zajmu­jącymi się działal­nością kulturalną są: Ośrodek Kultury, Sportu i Wypoczynku, Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego, Oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno-​​Krajoznawczego, Biblioteka Pedago­giczna, Miejsko-​​Gminna Biblioteka Publiczna, chóry przy kościołach pw. MB Szkaplerznej i pw. św. Mikołaja.

W ramach OKSiW działają: sekcja plastyczna, sekcja taneczna dla dzieci i dorosłych, sekcja nauki języka angiel­skiego, warsztaty dzien­ni­karskie, warsztaty teatralne, warsztaty fotogra­ficzne, Klub* Melomana, Klub Wolon­ta­riuszy, Klub Złotego Wieku, Miejska Orkiestra Dęta „Moderato”.

Muzeum im. K. Pułaskiego oprócz ekspozycji pamiątek po słynnych Polakach, organizuje wystawę dzieł biblio­filskich, obrazów olejnych, starych map, a także organizuje kameralne koncerty, spotkania z wybitnymi ludźmi, imprezy z okazji trady­cyjnych świąt.

Władze miejskie organizują coroczne imprezy, promujące Warkę na terenie kraju: „Owoco­branie” i „Święto Warki” oraz imprezy o charakterze patrio­tycznym, przypo­mi­nające kolejne rocznice: wybuchu powstania stycz­niowego, odzyskania niepod­le­głości, urodzin i śmierci Kazimierza Pułaskiego.

Rozwojowi turystyki sprzyja położenie gminy na urozma­iconym terenie doliny Pilicy oraz pobli­skiego kompleksu lasów dawnej Puszczy Stromieckiej.

Organizacją turystyki w gminie zajmuje się oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno-​​Krajoznawczego im. W. Krawczyka. Witold Krawczyk to działacz i kronikarz PTTK, który w okresie powojennym wniósł ogromny wkład w odnowienie życia społeczno-​​kulturalnego Warki. Oddział PTTK prowadzi punkt informacji turystycznej, organizuje rajdy, zloty i różnego rodzaju imprezy turystyczne.

Położona nad Pilicą stanica wodna PTTK organizuje spływy kajakowe malow­niczymi zakątkami rzeki i oferuje wypoży­czanie sprzętu wodnego turystom.

Odwie­dza­jących naszą gminę zainte­resuje na pewno Ośrodek Kultury, Sportu i Wypoczynku, koordy­nujący działalność sportową i rekre­acyjną w mieście. Ośrodek ten to kompleks w skład którego wchodzi nowoczesna hala sportowa na 400 miejsc, kryty basen z zapleczem sanitarno-​​socjalnym, siłownia i strzelnica pneuma­tyczna, przysto­sowana do zawodów strzeleckich.

Przy OKSiW działają różne sekcje sportowe: Halowej Piłki Nożnej. Piłki Siatkowej, Tenisa Stołowego oraz Sekcja Lekkoatletyczna.

W mieście działa też Klub Sportowy WARKA, posia­dający trzy boiska piłki nożnej, dwa korty tenisowe, bieżnię i ostatnio zmoder­ni­zowany stadion.

Lubiących odpoczywać czynnie zainte­resują propozycje ośrodka jeździeckiego Farma „Sielanka”. Wszystkim turystom gmina oferuje bogatą bazę noclegowo-​​gastronomiczną.

Gospodarka i ekologia

Gospodarka gminy Warka ma charakter przemysłowo-​​rolniczy. Ponieważ gmina jest ważnym ośrodkiem sadow­niczym planuje się tu i prowadzi liczne inwestycje mające na celu ochronę środowiska naturalnego. Miasto posiada nową oczysz­czalnię ścieków,wysypisko odpadów komunalnych jest w trakcie etapowej rekul­tywacji. Warka jest niemal całkowicie zwodo­cią­gowana i skana­li­zowana i w większości zgazyfikowana.

W działalności przemy­słowej gminy przeważa przetwórstwo owocowe, którego bazę stanowią okoliczne uprawy jabłek, wiśni i truskawek.

Najbardziej znaczącymi zakładami są: Browary Warka SA… Warwin S.A. i Stein­hauser Polska Sp. z o.o. Działa tu wiele mniejszych firm prywatnych, ogółem ok. 1200 podmiotów gospodarczych.

Atuty miasta

Na szczególne wyróż­nienie zasługuje fakt, że gmina Warka posiada bazę surowcową dla przemysłu owocowo-​​przetwórczego. Przyszłym inwestorom oferuje ulgi i pomoc w zakresie formalno-​​prawnym, party­cypację w kosztach uzbrojenia i niskie ceny gruntów.

Gmina i miasto posiada bardzo dobrze rozwiniętą sieć teleko­mu­ni­kacyjną i gazową, wyspe­cja­li­zowaną obsługę medyczną.

Dużym atutem jest brak uciąż­liwego przemysłu, położenie w centralnej części kraju na szlaku kolejowym Warszawa-​​Zakopane, w niewielkiej odległości od stolicy. Łatwy dostęp do terenów o wysokich walorach przyrod­niczych umożliwia rozwój bazy turystycznej i sportowo-​​rekreacyjnej.