35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. VI
35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. VI
Burzliwe lata 1939-1945 zapisały się w historii Polski na wiele wieków, szczególnie przez zbrojne i bardzo krwawe zmagania z zaborczymi sąsiadami. To dziwne, że wszyscy sąsiedzi nas nie lubią, a dalsi – fałszywi, po wykorzystaniu ignorują. Musimy stale prostować przekłamania wrogich historyków poprzez organizowanie różnych uroczystości rocznicowych, żeby przypomnieć światu co przeżył nasz naród, żeby istnieć!
Podczas II wojny światowej Polacy najdłużej walczyli z państwami „ Osi”- od września 1939 r. do sierpnia 1945 r. (Marynarka Wojenna, saperzy i pilot Arciszewski – na froncie japońskim).
Z okazji Święta Wojska Polskiego 15 sierpnia, zobowiązany jestem z wdzięczności, w kilku słowach przypomnieć Kolegom zasługi naszego Honorowego Członka- pułkownika Stefana Strzelbickiego, Szefa Wydziału Oficerskiego WKU w Grójcu. Jest on założycielem naszego klubu,; troskliwym opiekunem i doradcą w działaniu statutowym. Akceptował wszelkie „nowinki” i jest dumny z| naszych osiągnięć. Był w | stałym kontakcie ze Sztabem Klubu. Pozytywnie rozpatrywał wszelkie prośby, szczególnie przedstawiane przeze mnie wnioski na kolejne wyższe stopnie wojskowe i odznaczenia MON. Bardzo wielu podporuczników awansowało do stopnia kapitana, a nawet majora. Dziesiątki podoficerów- od st. szeregowego lub kaprala dosłużyło się st. sierżanta sztabowego za udział w różnych szkoleniach, ćwiczeniach i zajęciach w sekcjach klubu. Dla niektórych to niby nic znaczącego, ale dla prawdziwego mężczyzny- Polaka to wielki zaszczyt, choćby w życiorysie dla własnych wnuków! Rozmawiałem na ten temat z płk Strzelbickim i przyznał rację, że tylko szlachetne charaktery czują wdzięczność. Jako emeryt sam nie spoczął na laurach, ale zajął się pracą społeczną, kierując wzorowo w Grójcu Związkiem Żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego. Organizuje m.in. imprezy integracyjne w garnizonie oraz na wyjeździe, na które zawsze zaprasza nasz klub, jak np. bliskie naszemu sercu- sierpniowe na Przyczółku Warecko- Magnuszewskim. Nie wstydzi się rodowodu LWP, bo ojczyzna jest jedna, nawet dla tych spod Grunwaldu, Cecory, San Domingo, Samosierry, Westerplatte, Lenino, Monte Cassino, Warszawy, Kołobrzegu, Bremy czy Berlina. Wszystkimi kierował jeden cel-wolność dla Polski!
Płk Stefan Strzelbicki, syn Marcina i Władysławy z d. Sitek, urodził się 24.08.1930 r. w mieście Zgorzała pow. Piaseczno. W 1940 r. rodzice przeprowadzają się do Kazimierkowa koło Warki.
W 1944 r. kończy szkołę podstawową we Wrociszewie. Po ukończeniu w 1950 r. szkoły przemysłowo- mechanicznej przy FUM- Warka, otrzymuje zawód tokarza. Od czerwca 1950 r. zostaje powołany do zawodowej służby w WOP- Brygada Krosno Odrzańskie. Z uwagi na wybitne zdolności dowódcze w latach 1951- 1952, po ukończeniu oficerskiej szkoły WOP w Kętrzynie i otrzymaniu stopnia oficerskiego, zostaje skierowany do Brygady- Kłodzko na dowódcę Strażnicy – Lasówka, następnie – Golińsk i po kilku latach w drodze awansu- do Wałbrzycha. Na własną prośbę, w 1968 r. przeniesiony do Powiatowego Sztabu Wojskowego w Makowie Mazowieckim, gdzie pełni funkcję zastępcy komendanta. W 1970 r. kończy roczny kurs dokształcający oficerów WP. Od 1972 r. pracuje w WKU- Grójec. W 1987 r. zostaje przeniesiony do rezerwy. Za 37 lat służby wojskowej otrzymał wiele odznaczeń państwowych, resortowych, organizacyjnych, regionalnych itp., jak: KOOOP, zł. „Krzyż Zasługi”, zł. medal „ Za Zasługi dla Obronności Kraju”, zł. medal „ Sity Zbrojne w Służbie Ojczyzny”, zł. medal „ Za Zasługi dla LOK” oraz wiele odznaczeń Rad Wojewódzkich, PCK i ZŻLWP. Pełen troski opiekun KOR- LOK w Grójcu, Mogielnicy, Białobrzegach i Warce. W listopadzie 1994 r. organizuje w Grójcu Koło Związku Żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego, a w 1997 r. zostaje prezesem Zarządu Powiatowego. Dzięki Jego charyzmie, inicjatywie i wielkim staraniom 8.05.2000 r. ZŻLWP w Grójcu otrzymuje sztandar, który uświetnia wszelkie uroczystości patriotyczne w kraju i za granicą. Nadal pełni funkcje prezesa. W latach 2000- 2008 był Wiceprezesem Mazowieckiego Oddziału Wojskowego. Jest członkiem Zarządu Głównego ZŻLWP.
W obecnym, 2009 r. przypada wiele okrągłych rocznic związanych z historią Narodu Polskiego. KOR- LOK- Warka od początku istnienia, zawsze pamiętał o tych wydarzeniach i odważnie, różnymi imprezami starał sieje przypomnieć i odpowiednio uczcić. Rezerwiści wareccy zobowiązani moralnie do upamiętnienia wojny obronnej Polaków w 1939 r„ spontanicznie, całkowicie społecznie, w ramach swoich możliwości, bez powoływania specjalnych komitetów, w kilkanaście dni postawili w 1989 r. przy ul. Polnej obelisk „1939- WRZESIEŃ-1989″! Podstawa, symboliczny fragment bunkrów kpt. Raginisa spod Wizny, głaz w kształcie kropli krwi, orzeł w koronie -z czapki obrońcy Polski i krzyż, który symbolizuje modlitwę, ostatnią nadzieję umierającego na polu bitwy żołnierza polskiego. Wtedy nikogo nie pytaliśmy o zgodę, pewni sprawiedliwości historycznej, bo „ obrońcy wolności”, nieznający postanowień poczdamskich, tylko „zza węgła” krytykowali naszą pracę.
Jak to się w życiu wszystko zmienia, niczym chorągiewka na wietrze!
W tym miejscu ponawiam serdeczne podziękowania- własne i w imieniu rezerwistów- Koledze Władziowi Gostkowskiemu, który z pomocą kpt. rez. Henryka Zalewskiego i śp. kpt. rez. Jana Bieniasa podjął się wykonania obelisku bez żadnego wynagrodzenia, społecznie, który do dzisiaj jest jedynym w Warce symbolem wojny w 1939 r.
St. sierż. sztab. rez. Władysław Gostkowski, syn Józefa i Wandy z domu Grzęda, urodził się 8.08. 1929 r. Szkołę podstawową ukończył w 1945 r„ a w 1950 r. 3- letnią szkołę przemysłowo-mechaniczną przy FUM- Warka. 11.12.1950r. wcielony do J.W- 1236 w Warszawie gdzie służył trzy lata; przeniesiony do rezerwy w j stopniu plutonowego. Wrócił do pracy w FUM-ie jako ślusarz, brygadzista, mistrz. Po ukończeniu Technikum Mechanicznego zdobył tytuł technika, st. mistrza dyplomowanego na wydziale montażu obrabiarek zespołowych. Od 1998 r. na emeryturze. Posiada wiele odznaczeń państwowych, organizacyjnych, m.in. KOOOP, zł. „ Krzyż Zasługi”, zł. medal „ Za Zasługi dla Obronności Kraju”, zł. medal „ Za Zasługi dla KOR-LOK”, jubileuszowe, wojewódzkie, itd. Od wiosny 1974 r. do chwili obecnej aktywny członek Sekcji Gospodarczej KZR (KOR). Wieloletni Członek Zarządu, wspaniały nasz Kolega i mój Przyjaciel.
Prezes Honorowy KŻR ppłk Dariusz Kossakowski Tel. 607-164-851
35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. IV
35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. IV
Może to nie przypadek, że w kwietniu 1943r. poprzez podanie wiadomości w „Kurierze Warszawskim” o odkryciu w Katyniu grobów polskich oficerów, kwiecień wybrano na „ Miesiąc Pamięci Narodowej”. Rezerwiści z KOR-LOK-Warka razem z rodzinami, podopieczną młodzieżą i kol. st. sierż. sztab, rez.- harcmistrzem Jerzym Kołodziejskim, który był idealnym kierownikiem „Sekcji młodzieżowej”, organizowali co roku w kwietniu różne spotkania i imprezy patriotyczne, szczególnie z myślą o młodym pokoleniu. Kol. Kołodziejski kochał młodzież, rozumiał ją, po prostu bawił się z młodymi ludźmi, przez co skupiał wokół siebie nie tylko harcerzy, ale i dzieci rezerwistów i ich opiekunów. Pełni inwencji jeździli do: Palmir, na Majdanek, do Mniszewa, Studzianek, Dąbrowy k. Ciepielowa. Na 30 kwietnia byli kilka razy w Anielinie, przy kurhanie „Hubala”. W Dębnowoli odwiedzali żyjącego wtedy jeszcze „Hubalczyka”- śp. p. Gałeckiego, na Winiarach- legionistę śp. P. Korczaka. Rezerwiści pamiętali zawsze o mogiłach powstańców i żołnierzy WP. Z tej okazji organizowano wiele zawodów strzeleckich. Młodzież szkół wareckich całymi klasami odwiedzała „Izbę Pamięci Narodowej” w Zespole Szkól Zawodowych przy ul. Obwodowej, utworzonej przez śmiałego patriotę, dyrektora tej placówki śp. por. rez. mgr inż. Tadeusza Sobczyka, który dołożył wielu starań w zgromadzenie różnych pamiątkowych eksponatów dotyczących czasów zmagania się Narodu Polskiego z okupantem niemieckim. Ja osobiście też przekazałem do „Izby”: hełm z powstania warszawskiego, granat, naszywkę z ubrania jeńca obozu koncentracyjnego ( żółty trójkąt z granatową literą „P”), cztery płyty gramofonowe- z hymnem polskim i pieśniami patriotycznymi, wydane w 1943r. przez ZPP i kilka dokumentów z okupacji. Wprawdzie „Izba” była poświęcona patronowi ZSzZ-1 p.l.m OPK „Warszawa”, ale kol. Sobczyk gromadził tam różne pamiątki z lat wojny. Eksponaty były opisane i stanowiły ciekawą i przyjemną lekcję historii- historii, o której powinniśmy stale pamiętać, bo potrafi się powtarzać, mimo że teraz ekonomia zastępuje armaty. Jak o tym wspominam z perspektywy lat, nie rozumiem orientacji niektórych kolegów z klubu. Co się z nimi stało? Czyżby „bohaterowie byli zmęczeni”? Kol. Sobczyk był zapewne aktywnym członkiem KOR. Cieszył się z budowy obiektu sportowo-obronnego. Z łopatą w ręku pomagał mi sadzić wzdłuż watów ochronnych topole nadwiślańskie. W 1979r. otrzymałem od MZPOW ze dwadzieścia drzewek, które po dwóch miesiącach wycięli w pień wandale z Ostrówka. W następnym roku ponownie obaj posadziliśmy osiemdziesiąt sztuk. Też je wycięto. Ubolewaliśmy nad tym bardzo, bo zostało tylko jedno. Dzięki koledze Sobczykowi mieliśmy stały kontakt z lotnikami w Mińsku Mazowieckim i bardzo dobre układy z Dowództwem na zasadzie współpracy „Organizacji Rodzin Wojskowych” z naszą sekcją „Rodzina w Klubie”. Organizowano różne spotkania, imprezy i zawody sportowo- obronne w Warce i Mińsku Mazowieckim. W 1980 r. dwudziestu pięciu żołnierzy z 1p.1.n. „Warszawa”, pod kierownictwem kol. Andrzeja Sobolewskiego wybudowało żelbetonowy kulochwyt zabezpieczający 100-metrową strzelnicę bojową. Kwaterowali w Szkole Podstawowej Nr 1, a stołowali się gościnnie w „Ratuszowej”.
Kol. por. rez. mgr inż. Tadeusz Sobczyk, 02.01. 1959r. przyjeżdża do Warki i zatrudnia się w FUM-ie. Jednocześnie kończy 28. 02. 1959 r. Politechnikę Warszawską, Wydział Technologii Budowy Maszyn. Wykłada też w ZSzZ w Warce. Od 1969r. jest dyrektorem tych szkół. Przyczynia się wielce do szybkiej budowy (17 miesięcy) nowego budynku szkolnego, który otrzymał na Patrona- 1 p.l.m. OPK „Warszawa”. Po studium wojskowym i ćwiczeniach poligonowych w stopniu ppor. rez. wstępuje 25.09.1973r. do KOR-LOK-Warka. Jest znany z patriotyzmu, prac społecznych i umiejętności utrzymywania dyscypliny wśród młodzieży. Dwukrotny prezes K.S. „Pilica”. Organizator i zawodnik turniejów szachowych w Warce. Prowadzi ciągłą akcję „Krwiodawstwa” w szkole pt. „Tobie Warszawo”. Radny miasta Warki, powiatu grójeckiego. Zdobył wiele medali i odznaczeń: państwowych, resortowych, MON, PCK, JPN, LOK i regionalnych. Przez lotników uhonorowany „kordzikiem”. Wielce zasłużony dla szkolnictwa wareckiego. Umiera w wieku 47 lat- 01.11.1982r. Żal, że tak wcześnie opuścił tych, którzy Go kochali i szanowali. Pochowany jest na starym cmentarzu parafialnym w Warce.
W tym miesiącu wspomnień szczycimy się także naszym kolegą klubowym, por. rez. Zdzisławem Pilskim, który w Warce, z racji piastowania różnych godności, pomagał LOK-owi i cieszył się z naszych osiągnięć. Jako jeden z ostatnich żołnierzy września, do 01.10.1939r. walczył w zgrupowaniu płk-a Zieleniewskiego na Roztoczu. W drodze na Węgry, 29 .09. 1939 r. grupa ta odbija z rąk niemieckich Janów-Lubelski. 01. 10. 1939 r. w okolicy wsi Momoty Górne, otoczeni przez Sowietów- kapitulują. Szczęśliwą ucieczką- unika Katynia. Dużo na ten temat rozmawialiśmy w Warce, gdyż byłem wtedy świadkiem walk tego zgrupowania- ułanów płk-a L. Koca pod Kopcami. Ceniłem sobie przyjaźń z człowiekiem, który wierny przysiędze wojskowej, walczył do końca możliwości i w obronie Polski przed germańskim najazdem nie wahał się oddać życia. Przeżył ciężkie bitwy, na polu walki widział wokół siebie konających kolegów, których często nie było nawet czasu pochować. A teraz, po wojnie, pozostał im moralnie dłużny, więc napotkane w lasach pod Warką, rozpadające się groby wojenne, pragnął za wszelką cenę ocalić od zapomnienia. Inicjatywę pod Jego kierownictwem podjęli rezerwiści z KOR-LOK-Warka. Wspierani transportem patronackiej JW, jeździliśmy po lasach z cementem, piaskiem, kamieniami, wodą, szalunkami z desek i w gęstwinie leśnej, w miejscach wskazanych przez Kol. Pilskiego robiliśmy obramowania betonowe, które następnie, przez wiele dni należało polewać wodą, przywożoną w beczkach z Warki. Teraz, w terenie zadbanym przez leśników widać je z dala, oświetlone słońcem. Kol. Pilski nawiązuje kontakty z lotnikami polskimi. Stawia im w centrum miasta pomnik- samolot, który wykonali rezerwiści z FUM-u Warka, pod kierownictwem Kol. kpt. rez. Stefana Ambroża (służył w lotnictwie). W wakacje 1963r. organizuje w Warce obóz dla Hufca ZHP z Mińska Mazowieckiego.
Kol. por. rez. Zdzisław Pilski, syn Sylwestra i Agnieszki z d. Strzelczyk, ur. 15.07.1916r. w Warszawie. Tam też 1938r., po ukończeniu Liceum Handlowego, otrzymuje maturę. Z racji zamieszkania w Siedlcach rodziców, 20.08.1938r. wstępuje tam do Podchorążówki, gdzie z chwilą wybuchu wojny mianowany jest na ppor. Po zmobilizowaniu oddziałów zapasowych, 07. 09. 1939 r. wyrusza z nimi w bój. Walczy do końca września i 01. 10. 1939r. wraz z kuzynem i kolegą chowa broń i do 12. 10. 1939r. ukrywa się w Lasach Janowskich szczególnie przed Niemcami, którzy byli wściekli za poniesione straty w dniu 29. 09. 1939r.: w Janowie, Zwoli i Kopcach._Do Siedlec dociera dopiero w Boże Narodzenie. Zatrudnia się na kolei. Jesienią 1941 r. przeniesiony do pracy w Baranowiczach. W 1944 r. ucieka z przejściowego obozu sowieckiego i wraca do Siedlec. Podejmuje prace w PKP. Następnie jest zawiadowcą stacji w Sokołowie Podlaskim, Tarczynie, a od 1961 r. mieszka w Warce. Przez dziewięć lat jest Przewodniczącym Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. Później- dwa lata pełni funkcję Naczelnika Stacji PKP w Warce i dziewięć lat- stacji PKP Warszawa- Okęcie. Skromny patriota. Zona Jego- Wanda z d. Skrzewska, córka zesłańca – sybiraka, urodziła się w 1918 r. w Irkucku. Po przejściu w 1981 r. na emeryturę dużo czasu poświęca pracy społecznej z młodzieżą, ucząc ją jak kochać Ojczyznę. Posiadał wiele odznaczeń, m.in. złoty „Krzyż Zasługi”, K.K.OOP, medal „ Za udział w wojnie obronnej 1939r.”, LOK, regionalne. Zmarł 23.11.1992r. Pochowany na starym cmentarzu parafialnym w Warce.
W „Miesiącu Pamięci Narodowej” KOR-LOK-Warka może poszczycić się wieloma podobnymi Patriotami. Cześć Ich pamięci!
Prezes Honorowy KŻR ppłk Dariusz Kossakowski Tel. 607-164-851
Powiat tomaszewski
Powiat tomaszewski – informacje ogólne
Położenie i dojazd
Powiat tomaszowski jest jednym z 24 powiatów województwa łódzkiego. Leży w centralnej Polsce, w południowo – wschodniej części województwa łódzkiego. Obszar powiatu, o powierzchni 1026 km2, rozciąga się między 19°43′ a 20°26’20″ długości geograficznej wschodniej oraz między 51°25’20″ a 51°46,20″ szerokości geograficznej północnej.
Korzystne położenie powiatu tomaszowskiego w centrum Polski z największymi kopalniami piasku kwarcowego zlokalizowanymi na pd-wsch. od Tomaszowa Maz., najwyższa lesistość powiatu w Polsce centralnej (33%) powodują, że obszar powiatów tomaszowskiego i opoczyńskiego jest największym „zagłębiem ceramicznym” a zalesiona dolina Pilicy wraz z Zalewem Sulejowskim potężnym zagłębiem „przemysłu turystycznego”. Wiele dziesiątków kilometrów tras rowerowych, pieszych szlaków turystycznych oraz szlak wodny rzeki Pilicy (kajaki) to miejsce aktywnego wypoczynku wielu tysięcy Polaków.
Przez powiat przebiegają ważne szlaki komunikacyjne. Sam Tomaszów Maz. – stolica powiatu to ważny węzeł drogowy i kolejowy. W mieście krzyżują się drogi: międzynarodowa droga E-67 (K
łącząca Warszawę przez Piotrków Tryb. i Wrocław z Pragą oraz Katowicami drogą E 75 (K 1) od Piotrkowi, droga krajowa nr 48 (K 48) prowadząca od międzynarodowej trasy E67 (K
z Tomaszowa Mazowieckiego w kierunku Radomia, Lublina i wschodniej granicy Polski, oraz droga wojewódzka Nr 713 Łódź – Januszewice, łącząca się z drogą K 12 (Piotrków Tryb. – Radom – Lublin) w okolicach Opoczna. Jadąc z Warszawy popularną „gierkówką” (E 67, K
po 110 km docieramy do stolicy powiatu. Ten sam ciąg drogowy, ale z Katowic (inne ozn. E 75, KI) po 190 km doprowadzi nas do Tomaszowa Maz. Z Radomia czy Kielc to ok. 90 km. Z Łodzi drogą W713 to tylko 55 km.
Tomaszów Mazowiecki ma również bezpośrednie połączenia kolejowe z Łodzią, Koluszkami, Radomiem, Opocznem i Skarżyskiem Kamienną.
Ukształtowanie terenu i środowisko geograficzne
Rzeźba terenu została ukształtowana w głównej mierze przez zlodowacenie środkowopolskie stadiał Warty i Pilicy, a następnie przemodelowana w zmiennych warunkach klimatycznych młodego plejstocenu i holocenu. Powierzchnia terenu obniża się w kierunku wschodnim od ok. 215 m n.p.m. w okolicach Będkowa i Rokicin, do ok. 160 mn.p.m. w rejonie Rzeczycy. W części południowej teren wznosi się na wysokość ok. 210 m n.p.m., natomiast na północy obszaru najniżej położona jest dolina Rawki ok. 160 m n.p.m. Najważniejszym elementem rzeźby terenu jest dolina rzeki Pilicy i doliny jej dopływów: Wolbórki i Czarnej. Wysokości bezwzględne w dolinie Pilicy osiągają wartość od 180 m n.p.m. – przy tamie w Smardzewicach do 143 m n.p.m. w Inowłodzu.
Szerokie koryto rzeki (80-120 m) sprzyja częstym przerzutom nurtu. Na obszarze powiatu Pilica ma kilka odcinków przełomowych: w okolicach Tomaszowa – Brzustówki, w okolicach Inowłodza oraz Żądło wic i Gapi-nina. Przez powiat przebiega dział wodny II rzędu między dorzeczami Pilicy i Bzury.
Takie położenie topograficzne i geomorfologiczne sprzyjało rozwojowi miejscowości, lokowaniu przemysłu oraz umożliwiało budowę dróg.
Struktura użytkowania terenu w powiecie przedstawia się następująco: 59,6% to użytki rolne, 31,7% lasy, 8,7% pozostałem formy. Cechą charakterystyczną jest duża lesistość.
Klimat
Klimat powiatu tomaszowskiego ma charakter przejściowy z wpływami klimatu oceanicznego zimą i kontynentalnego latem, przy czym długotrwałe i silne mrozy występują sporadycznie. Nizinny charakter obszaru umożliwia swobodny przepływ mas powietrza, z wyraźną przewagą przepływów w układzie równoleżnikowym.
Okres wegetacyjny jest dość długi i trwa około 210 dni. Roczna suma opadów atmosferycznych wynosi około 550 mm. W okresie wegetacyjnym opady są zwykle mniejsze od parowania, co prowadzi do suszy gruntowej. Okres grzewczy trwa z reguły od początku października do ostatniej dekady kwietnia.
Historia
Jeszcze w początkach XIX w. dorzecze środkowej Pilicy porastały rozległe puszcze. Osadnictwo rozwijało się tutaj w postaci izolowanych polan, a jedną z najstarszych miejscowości jest Inowłódz. Istnieją również na terenie powiatu ślady osadnictwa przedhistorycznego, np. wielkie cmentarzysko z epoki brązu pod Cie-błowicami. Przez cały ciąg historycznych dziejów Polski ziemie obecnego powiatu stanowiły puszczańską rubież pomiędzy Małopolską, Mazowszem i Wielkopolską. Do dziś przetrwały jeszcze obszerne kompleksy lasów smardze-wickich i spalskich zwane Puszczą Pilicką.
Niektóre osady na przełomie wieków rozwijały się stosunkowo szybko. Prawa miejskie otrzymały za panowania Kazimierza Wielkiego (prawdopodobnie w roku 1358) Budziszewice, w podobnym czasie Inowłódz, w 1428 roku – Ujazd oraz w 1453 roku – Będków. Prawa miejskie zostały jednak odebrane tym miejscowościom po powstaniu styczniowym. Tomaszów Mazowiecki będąc miastem prywatnym prawa miejskie otrzymał 6 lipca 1830 r.
Teren powiatu był świadkiem wielokrotnych przemarszów wojsk i potyczek wojennych. Przez wieś Żelechlinek i Budziszewice król Władysław Jagiełło prowadził swoje wojska w czerwcu 1410 r. WInowłodzu rozbijały się hordy tatarskie oraz rozgrywały się krwawe walki między Wittenbergiem a hetmanem Czarnieckim. Przez gminę Rokiciny w 1812 r. przechodziły podczas wyprawy na Rosję, wojska napoleońskie. Świadczą o tym mogiły poległych i zmarłych z głodu oraz zimna żołnierzy francuskich.
W okresie II wojny światowej w Tomaszowie i okolicach działał ruch oporu. Działacze podziemia byli prześladowani przez gestapo. Miasto było siedzibą władz powiatowych bowiem władze hitlerowskie zlikwidowały powiat opoczyński i rawski, a utworzyły powiat tomaszowski. W jego skład weszła również część byłego powiatu brzezińskiego, która znalazła się na terenie Generalnej Guberni.
Znani ludzie
Źródła historyczne potwierdzają, iż z wieloma miejscami w powiecie tomaszowskim związani byli ludzie literatury i sztuki. W miejscowości Prążki (gm. Będków) młodzieńcze lata spędzał noblista Władysław Stanisław Reymont, autor m.in. „Chłopów” oraz „Ziemi obiecanej”. Wiatach 1779 – 1804 proboszczem parafii rzeczyckiej był znany historyk i pamiętnikarz – ksiądz Jędrzej Kitowicz, autor dzieł „Opisy obyczajów za panowania Augusta U” i „Pamiętniki – czyli Historia Polski”. Osobą blisko związaną z Rzeczycą była również Narcyza Żmichowska – pisarka, prekursorka polskiej powieści psychologicznej. W latach 1839 -1857 mieszkała w majątku u rodziny, a przez 3 lata swojego pobytu była nauczycielką w miejscowej szkole.
Z gminą Lubochnia związane są dwa nazwiska wielkich Polaków: Andrzeja Frycza Modrzewskiego – myśliciela doby renesansu, pisarza, działacza społeczno – religijnego, który wraz z małżonką był właścicielem Małcza i sąsiednich miejscowości oraz Wojciecha Bogusławskiego – twórcy Teatru Narodowego, który za zasługi dla sceny narodowej otrzymał w darze folwark rządowy Jasień. Na cmentarzu w Lubochni znajduje się grób żony Bogusławskiego – Karoliny Augusty z Siegmundów Bogusławskiej.
Z Węgrzynowicami (gm. Budziszewice) związany był poeta i pamiętnikarz Jan Chryzostom Pasek, natomiast w Inowłodzu i okolicach gościł często poeta Julian Tuwim. Z malowniczo położoną miejscowością Spała związany był Prezydent RP Ignacy Mościcki, który miał tu swoją rezydencję. W Tomaszowie urodził się Bogusław Mec znany piosenkarz i kompozytor.
Również z Tomaszowem związani są znani sportowcy: Wiesław Gawłowski (mistrz świata z Meksyku 1974) i Edward Skorek (trzykrotny olimpijczyk i mistrz świata).
Administracja
Powiat tomaszowski został utworzony w wyniku reformy administracyjnej państwa 1 stycznia 1999 r. Graniczy z sześcioma innymi powiatami województwa łódzkiego: rawskim, skierniewickim, łódzkim wschodnim, brzezińskim, piotrkowskim i opoczyńskim, a na wschodzie również z powiatem grójeckim wchodzącym w skład województwa mazowieckiego. Powiat tomaszowski, w skład, którego wchodzą 263 miejscowości wiejskie i 1 miasto, podzielony jest na 11 gmin -10 wiejskich: Będków, Budziszewice, Czerniewice, Inowłódz, Lubochnia, Rokiciny, Rzeczyca, Tomaszów Maz., Ujazd i Żelechlinek. Siedzibą władz, tego, szóstego pod względem liczby ludności (120.446) i piątego pod względem powierzchni powiatu województwa łódzkiego, jest miasto Tomaszów Mazowiecki, którego obszar wydzielony administracyjnie jako gmina miejska, zajmuje powierzchnię 4130 ha i zamieszkuje w nim 66,1 tys. mieszkańców.
Kultura ludowa
Powiat tomaszowski swoim zasięgiem administracyjnym obejmuje cztery regiony etnograficzne: rawski i opoczyński, dla których naturalną granicą jest rzeka Pilica, i na wschód od nich – obrzeża regionów piotrkowskiego i brzezińskiego.
Kultura ludowa tych regionów, zbadana i opisana w wielu publikacjach, zachowała do dziś wiele elementów głównie z zakresu sztuki ludowej, rękodzieła i folkloru.
Jeżeli spojrzymy na mapę powiatu tomaszowskiego wędrówkę po wsiach, w których spotykamy twórców autentycznie uprawiających sztukę i rękodzieło ludowe, rozpoczniemy od wsi Smardzewice w regionie opoczyńskim. Odwiedzimy tutaj znakomitą koronczarkę Cecylie Król oraz kultywujący regionalny folklor zespół ludowy „Smardzewianie”. Obok we wsi Twarda działa wysoko ceniony i nagradzany zespół folklorystyczny „Sami Swoi” a w Cie-błowicach występujący w oryginalnych strojach opoczyńskich zespół „Ciebłowianie”.
Za Pilicą, na północy, rozciąga się region rawski. Wyróżnia się charakterystycznymi wielonicielnicowymi tkaninami wełnianymi o motywie kostkowym zwanymi „kilimami”, stylowymi strojami i pięknymi krzyżykowymi, wielobarwnymi haftami, którymi zdobione były lniane, przyramkowe koszule, ręczniki i poszewki. Region rawski wyróżniał się ozdobami izby ludowej przede wszystkim wycinankami tzw. „rózgami”, „kwadaratami zkulosami” i „ laleczkami”. Jeszcze w połowie lat 90 – tych. XX wieku Królowa Wola, Zakościele, Rzeczyca słynęły ze znakomitych wycinanka-rek, które tworzyły niepowtarzalne, misterne, ażurowe „kółka” i „kwadraty”. Dziś w Rzeczycy odwiedzić możemy wycinankarki Mariannę Zarębę i Genowefę Bąk – Kosiacką, w Sa-dykierzu tkaczki – Juliannę Pawlak i Genowefę Rydz, a w Łęgu – Genowefę Chaber – pisan-karkę, Józefę Wolak – tkaczkę w Żądłowicach i w Jasieniu – Helenę Bernaciak wykonującą ozdoby papierowe. Warto także odwiedzić Ujazd w regionie brzezińskim, wieś o rodowodzie sięgającym XIII wieku, w której mieszka jedyny w powiecie kowal Tadeusz Radomski kultywujący rzemiosło i wykonujący tradycyjnymi technikami ciekawe, artystyczne wyroby.
Kulturę wiejską podtrzymują również zespoły ludowe z położonego nad Wolbórką Będkowa tj. „Ludowiacy od Będkowa” i „Fajne Babki” oraz „Łucybabki” z gm. Ujazd. Ich repertuar jest szeroki i obejmuje nie tylko regionalne pieśni, tańce i obrzędy, lecz także folklor z innych regionów oraz popularne pieśni współczesne. Dzięki organizowanym przez powiat i gminy cyklicznym, powiatowym imprezom kulturalnym takim jak: na koniec karnawału Ostatki w gm. Rokiciny, w marcu Konkurs Palm i Pisanek Wielkanocnych w Będkowie, w maju Konkurs Potraw Regionalnych w Czerniewicach, w czerwcu Sobótki w Smardzewicach i Miodo-branie w Żelechlinku, w lipcu – Konkurs Ubijania Masła w Lubochni, w październiku Święto Ziemniaka, a w listopadzie Pierzawka w Rzeczycy, oraz Kiszenie Kapusty w Budziszewicach – zwyczaje ludowe są podtrzymywane i ciągle żywe.
Literatura i sztuka
Istotny wpływ na kształtowanie kultury powiatu i jego oblicza ma Stowarzyszenie Amatorów Plastyków w Tomaszowie Maz. Dorobek artystyczny członków stowarzyszenia reprezentowany jest na licznych wystawach i plenerach. Członkowie biorą udział w licznych konkursach wojewódzkich i ogólnopolskich. Stowarzyszenie współpracuje z Muzeum oraz Miejską Biblioteką Publiczną w Tomaszowie Maz., gdzie prezentuje swoje prace, z samorządami gminy Rzeczyca, Będków, Budziszewice i Lubochnia, a także z Garnizonowym Klubem Oficerskim w Nowym Glinniku, Jednostką Wojskową w Koszarach, Biblioteką w Lubochni i Budziszewicach oraz Muzeum w Opocznie. Stowarzyszenie jest organizatorem wojewódzkiego konkursu „Ocalić od zapomnienia” oraz współorganizatorem ogólnopolskiego pleneru malarskiego w Rzeczycy.
Od 1993 r. w Młodzieżowym Domu Kultury w Tomaszowie Maz. działa Teatr Młodzieżowy, skupiający tomaszowską młodzież szkół średnich. Od początku swojej działalności teatr wystawia spektakle powstałe na motywach zaczerpniętych z klasyki teatru dramatycznego. Głównie realizowane są projekty sceniczne o charakterze eksperymentalnym.
Sport
Na szkolnych boiskach i salach sportowych oraz obiektach klubowych przygodę ze sportem rozpoczynali wybitni mistrzowie, na czele z medalistami olimpiad i mistrzostw świata – Edwardem Skorkiem, Wiesławem Gawłowskim i Wandą Panfil.
Nie sposób wymienić wszystkich spośród setek reprezentantów kraju i medalistów imprez sportowych o zasięgu krajowym, europejskim i światowym. Trudno pominąć jednak choćby pozostałych olimpijczyków – Stanisławę Pietruszczak – Wąchałę, Jana Jóźwika, Jerzego Szymczyka, Jaromira Radke, Pawła Abratkiewi-cza, Sławomira Barula, Marię Michalak- Ciach, Jana Szczepańskiego i Ewę Wojtaszek-Wisłę.
Dorobek kilkudziesięciu minionych lat jest wciąż pomnażany. Aktualnie w naszym powiecie najpopularniejszymi dziedzinami sportu są: piłka siatkowa, łyżwiarstwo szybkie, lekka atletyka i kręglarstwo. Przedstawiciele tych dyscyplin odnoszą szczególnie wartościowe sukcesy. Wciąż najliczniejszą grupę młodzieży przyciąga piłka nożna, którą z wielkim powodzeniem uprawiają również dziewczęta. Wspalskim Ośrodku Przygotowań Olimpijskich funkcjonuje Szkoła Mistrzostwa Sportowego w piłce siatkowej, w której wyrastają medaliści mistrzostw świata i Europy oraz przyszli reprezentanci w piłce siatkowej mężczyzn.
Powiat tomaszowski należy do najbardziej usportowionych regionów kraju. Dominującą rolę w tym zakresie odgrywa kilkadziesiąt aktywnie działających Stowarzyszeń Sportowych i Uczniowskich Klubów Sportowych, na czele z Powiatowym i Szkolnym Związkiem Sportowym oraz Miejskim Towarzystwem Kultury Fizycznej.
Browar w Warce – V wieków tradycji piwowarskich
„Pomyślność Warki stała przede wszystkim piwem…”
HISTORIA BROWARU
Tak pisał na początku XVII wieku geograf i historyk Mazowsza – Jędrzej Święcicki. Trudno odmówić mu racji – charakterystycznym od stuleci rzemiosłem wareckim była produkcja, sprzedaż i eksport piwa, kierowanego głównie do pobliskiej Warszawy. Dowodem jego jakości był chociażby przywilej księcia Bolesława z 18 czerwca 1487 zastrzegający wyłączność dostawy na dwór książęcy i sprzedaży w piwnicy warszawskiego Ratusza.
Legenda miejscowa mówi, że tajemnicą doskonałej jakości wareckiego piwa jest woda o szczególnych właściwościach. I dzisiaj przyjeżdżający mają okazję wysłuchać opowieści o czarodziejskiej wodzie, którą najlepiej czerpać ze studni zwanej „dziekanką”, położonej u podnóża kościoła św. Mikołaja.
Okresem największej popularności wareckiego piwa był wiek XVI, kiedy było ono powszechnie znane zarówno w Polsce, jak i za granicą.
Słynna już anegdota związana z osobą nuncjusza papieskiego (późniejszego papieża Klemensa VIII) rozsławiła wareckie piwo. Już jako papież, trawiony gorączką w ciężkiej chorobie wyszeptał: Piva di Warka! Klęczący obok kardynałowie, sądząc, że to jakaś polska święta, do której papież ma szczególne nabożeństwo, włączyli ją do odmawianej właśnie litanii: „Santa piva, ora pro eo”. Usłyszawszy to, chory parsknął śmiechem, wrzód w gardle pękł i w ten oto sposób wareckie piwo uratowało mu życie. Faktem jest, że Klemens VIII przedkładał nad wszystkie inne napoje piwo wareckie, mówiąc, że „było wyborne, białawe, szczypiące, z koloru i smaku do wina podobne”. Gatunki piw wytwarzanych w tamtych czasach były różne jeżeli chodzi o jakość i smak. Mieszkańcy Mazowsza pili na ogół dużo piwa tańszego, a więc nie było ono najlepszej jakości. Z jednym wyjątkiem: piwa z Warki, którego smak i jasny kolor powszechnie chwalono.
Wiek XVI to czasy największej popularności wareckiego piwa. Produkowało je 30 zakładów piwowarskich, konkurujących ze sobą w ilości i jakości wytwarzanego napitku. Piwo serwowano w kilkunastu karczmach. Sprzedawano je również w beczkach na użytek okolicznych dworów i bogatych domów mieszczańskich.
Specjalnością warecką związaną z piwem były obwarzanki piwne. Miejscowi piekarze wypiekali je z makiem i z solą. Miały formę ósemki -były dość duże, ale cienkie „na mały palec”. Jeszcze około 1870 roku warszawscy handlarze nosili na plecach duże skrzynie wiklinowe wypełnione obwarzankami. Od czasu do czasu wykrzykiwali: „obwarzanki wareckie, obwarzanki piwne – przedziwne, po dwa grosze”. Cechy rzemieślnicze w Warce odlewały przez stulecia świece woskowe używane do uroczystości kościelnych. Dla nadania charakterystycznego połysku zanurzano je w piwie. Należy sądzić, że był to pretekst dla urozmaicenia spotkań towarzyskich. W czasie produkcji świec zużywano nadspodziewanie dużą ilość piwa…
Stopniowy upadek miasta w XVII i XVIII stuleciu nie sprzyjał rozwojowi rzemiosła, w tym piwowarstwa. Na początku XIX wieku wybudowano duży browar w Winiarach, dzisiejszej dzielnicy Warki. Ostatnim właścicielem Winiar był Wacław Godziemba hr. Dąmbski, który kupił Winiary 21 grudnia 1921 r. Browar w Winiarach istniał do 1944 roku – po wojnie na jego terenach powstała Warecka Wytwórnia Win.
30 maja 1968 roku podjęto decyzję o budowie nowoczesnego browaru w Warce.
Inwestycja ruszyła w 1973 roku. 19 lipca 1975 r. zostały otwarte Zakłady Piwowarskie w Warce. W 1975 r. browar w Warce wyprodukował 118.294 hl piwa. W 1976 r, produkcja wyniosła już 327.525 hl, a w następnych latach utrzymywała się na poziomie 400.000 hl. W końcu lat osiemdziesiątych przeprowadzono drobne prace modernizacyjne, co pozwoliło na zwiększenie produkcji do ok. 500.000 hl.
NOWY ETAP
24 listopada 1994 roku rozpoczął się kolejny etap w historii wareckiego browaru – Zakłady Piwowarskie w Warce zostały sprywatyzowane. 31 maja 1995 r. została zmieniona nazwa firmy na: Browary „Warka” Sp. z o.o. Dzięki wprowadzonemu kapitałowi można było rozpocząć proces inwestycyjny mający na celu poprawę jakości, a następnie zwiększenie mocy produkcyjnych. W pierwszym etapie prac inwestycyjnych ukończono i przekazano do eksploatacji stację 18 uni-tanków oraz otwarto nową halę napełniania KEG-ów. Równolegle z inwestowaniem w technologię i jakość trwały intensywne prace marketingowe nad stworzeniem nowego wizerunku wareckich produktów. Zmieniono logo, opakowania otrzymały nową szatę graficzną, przeprowadzono szereg akcji promocyjno-reklamowych. Prace te zaowocowały już w 1998 roku, kiedy sprzedaż przekroczyła 1 milion hl. W 1999 r. oddano do eksploatacji kolejnych 10 uni-tanków oraz nową halę rozlewu butelkowego z linią o nominalnej wydajności 60 tys. butelek na godzinę. Nastąpił dalszy wzrost sprzedaży do 1,5 miliona hl.
Od 9 listopada 1999 roku Browary „WARKA” Sp. z o.o. wchodzą w skład GRUPY ŻYWIEC.
WARKA SPECJAL
Piwo to charakteryzuje się piękną złocistą barwą z głębokim połyskiem. Wyróżnia się czystością smaku i zapachu, przyjemnym chmielowym aromatem, szlachetną zharmonizowaną goryczką oraz gęstą i trwałą pianą. Bardzo dobrze nasycone dwutlenkiem węgla, skutecznie gasi pragnienie i orzeźwia. Produkowane jest z najwyższej jakości surowców, według tradycyjnej technologii i z wykorzystaniem najlepszych osiągnięć sztuki piwowarskiej. Piwo to porównywalne jest do najlepszych gatunków piw w Europie. Na ogólnopolskich konkursach jakości wielokrotnie odznaczane najwyższymi wyróżnieniami i medalami. Rozlewane do butelek 0,5L, puszek 0,5L i KEG-ów 30L. Piwo Warka Specjał zawiera 12,5% E.W. oraz 6,2% alkoholu.
WARKA STRONG
To piwo o wysokich walorach smakowych, wyprodukowane w oparciu o całkowicie unikatową technologię. Technologia ta, wywodząca się ze starych tradycji wareckich piwowarów, w połączeniu z najwyższej jakości naturalnymi surowcami: słodem, chmielem, drożdżami i wodą daje szlachetny produkt. Warka Strong charakteryzuje się piękną ciemno złocistą barwą z głębokim połyskiem. Ma kolor miodu i przejrzystość krynicy, a do tego wspaniałą pianę i smak. Posiada bardzo dobre wysycenie dwutlenkiem węgla oraz charakteryzuje się przyjemną, szlachetną goryczką chmielową oraz niepowtarzalnym specyficznym slodowo-chmielowym smakiem. Wysoka zawartość alkoholu nadaje temu piwu pełny, specyficzny smak, a w połączeniu z wysoką zawartością specyficzny smak, a w połączeniu z wysoką zawartością dwutlenku węgla znakomicie orzeźwia. WARKA STRONG to piwo o doskonałej jakości, niepowtarzalnym smaku, cieszące się dużym zainteresowaniem i wysokim uznaniem konsumentów. Rozlewane jest do butelek 0,5L, puszek 0,5L i KEG-ów 30L. Piwo Warka Strong zawiera 15,1% E.W. oraz 7,8% alkoholu.
WARKA STRONG – piwo bezalkoholowe
Do produkcji bezalkoholowego piwa Warka Strong zostały użyte najwyższej jakości naturalne surowce: słód, chmiel, drożdże i woda. Charakteryzuje się ciemnozłocistą barwą z głębokim połyskiem. Wyróżnia się trwałą i długo utrzymującą się pianą. Piwo to jest doskonałej jakości i posiada niepowtarzalny smak. Rozlewane jest do butelek 0,5L. Piwo to stanowi ofertę dla zmotoryzowanych sympatyków piwa wareckiego.
KIEDY WARECKIE PIWA SMAKUJĄ NAJLEPIEJ
Jeżeli chcemy poznać prawdziwy smak wareckiego Stronga i Specjala, powinniśmy stosować następujące zasady:
- Piwo należy przechowywać w ciemnych, chłodnych miejscach. Szczególnie należy je chronić przed światłem słonecznym. Jaskrawe oświetlenie negatywnie wpływa na jego smak.
- Piwo powinno być pite „na świeżo”. Piwo dłużej przechowywane, nawet jeśli jest dobre, traci swój charakterystyczny, przyjemny aromat.
- Idealna temperatura pitego piwa utrzymuje się między 7 a 9°C Piwo nigdy nie powinno być zbyt szybko podgrzewane lub chłodzone. Dzieje się to kosztem jego smaku.
- Zbyt zimne piwo mętnieje. Powinno być wówczas umieszczone w takim miejscu, w którym powoli, stopniowo odzyska prawidłową ciepłotę.
- Nadmiernie przechłodzone piwo traci swój typowy aromat i zdolność tworzenia piany. Dlatego też piwa nie należy chłodzić zbyt gwałtownie.
- Za ciepłe piwo ma mdły smak, gdyż wydzielił się z niego kwas węglowy. Przy nalewaniu powstanie nietrwała, szybko znikająca piana.
- Szklanki i kufle do piwa muszą być całkowicie pozbawione śladów tłuszczu. Niszczy on koronę pianki. Szklanki po umyciu najlepiej przepłukać czystą wodą, by nie pozostały w nich resztki wody użytej do mycia.
- Podczas nalewania powinno się uważać, by piwo nalewane było ukośnie na ściankę szklanki lub kufla – powoduje to lekkie zawirowanie piwa w naczyniu i osadzanie się bąbelków dwutlenku węgla na jego ściankach.
Natomiast, kończąc nalewanie, ostatnią porcję piwa nalewamy w środek naczynia, tak aby wytworzyła się trwałą, gęsta, przepyszna i lśniąca piana.
A TERAZ: NA ZDROWIE!

601-418-860,
048-667-2281
zamów kajaki na wakacje już dziś

