Locja kajakowa – czytanie wody
Locja kajakowa – czytanie wody
Skrypt „Locja kajakowa” ma ułatwić zrozumienie zjawisk zachodzących na wodzie. Część pierwsza poświęcona jest rzekom. Upraszczając wielką różnorodność świata wód płynących, wprowadziłem na początku wyidealizowaną postać rzeki, mającą (o ile jest to możliwe) cechy wspólne wszystkich rzek. Następnie zbliżam ten obraz do realnego, wprowadzając naturalne odstępstwa od reguły, charakteryzujące rzeki płynące w różnych warunkach geograficznych. Rozdział ten kończy omówienie budowli wodnych. Rozdział drugi, na szczęście dosyć krótki, może być zaskoczeniem. Staram się w nim opisać lodowce i zaakcentować ich wpływ na kształtowanie sieci wodnej. A jest to wpływ niemały i w dodatku występujący w miejscach szczególnie atrakcyjnych dla kajakarza — na pojezierzach i w wysokich górach. Po tym lodowcowym wstępie kolej na omówienie jezior. Skupiam się głównie na genezie jezior, ich kształcie oraz wpływie różnych form życia na wygląd jeziora. Następny rozdział zawiera krótkie omówienie mórz jako otwierającego się, bardzo ciekawego terenu do uprawiania turystyki kajakowej.
Rzeki
Gdy spoglądamy na płynące wody, widzimy ich ogromną różnorodność. Zupełnie inaczej wyglądają kaskady górskiego potoku niż zamulony dolny bieg dużej rzeki. Spróbujmy mimo to znaleźć kilka elementów wspólnych, które charakteryzują te zjawiska.
Rzeki są naturalnymi ciekami wodnymi płynącymi po powierzchni Ziemi, zasilanymi przez wody podziemne i opady atmosferyczne. Nie są one wyizolowane z otoczenia. Łączą się, przy czym mniejsza nazywana jest dopływem. Obszar zasilania rzeki głównej i jej dopływów to dorzecze (inaczej zwane zlewnią ). Linia oddzielająca dorzecza to dział wodny. Wszystkie dorzecza danego morza to jego zlewisko.
W jednym akapicie udało nam się ogarnąć ogromne obszary. Zacznijmy jednak od początku rzeki, czyli źródła — naturalnego wypływu wody na powierzchnię Ziemi, zachodzącego pod wpływem siły ciężkości (źródła zstępujące) lub ciśnienia hydrostatycznego (źródła wstępujące, artezyjskie).
Erozja i akumulacja
Charakterystyczną właściwością rzeki jest jej aktywność kształtująca podłoże. Rzeka „żyje” zmieniając swoje koryto. Od początku do końca wymywa brzegi i dno (erozja), później osadza wymyty materiał (akumulacja). Możliwości transportowe wody maleją wraz ze spadkiem szybkości przepływu rzeki. Rzeka o dużym spadku, z szybko płynącą wodą, jest w stanie toczyć kamienie (o wadze 1.5 kg przy prędkości wody 1.7 m/s, poniżej 0.3 m/s toczony jest tylko piasek). Zmniejszanie prędkości przepływu powoduje przewagę akumulacji nad erozją. Wynikiem tego jest skład rumowiska, materiału tworzącego brzegi oraz dno rzeki i materiału transportowanego. W górnym biegu są to kamienie, później przechodzące w piasek i muł, przy ujściu pozostają tylko zawiesiny i roztwory. Oczywiście, ze względu na nierówną prędkość rzeki w jej przekroju poprzecznym akumulacja i erozja mogą następować na tym samym odcinku rzeki.
Źródło żłobi skałę, spod której wypływa. Skała ulega coraz większej erozji, zaś jej fragmenty przemieszczają się wraz z płynącą wodą. Następuje erozja wsteczna, powodująca przesuwanie się źródła do góry. Toczone fragmenty skały powodują żłobienie dna rzeki. Płynąca woda tworzy wiry i niesie rozdrobnione fragmenty skały, wymywa fragmenty podłoża. Taki proces nazywamy erozją wgłębną. Wraz ze zmniejszaniem spadku rzeki następuje wyrównanie procesów akumulacji i erozji. Zaczyna dominować erozja boczna — wymywanie fragmentów brzegu, powiązane z osadzaniem niesionego materiału w postaci mielizn. Przy ujściu rzeki następuje utrata zdolności erozji, rzeka osadza cały niesiony materiał. Powstaje delta rzeki — jej naturalne ujście, budowane z osadów z całego dorzecza.
Nakreśliliśmy wyżej uproszczony schemat. Jak w każdej naturalnej regule, można znaleźć mnóstwo wyjątków. Prześledźmy je.
1. Nie wszystkie rzeki wypływają z łatwo identyfikowalnych źródeł. Najpopularniejsze odstępstwa od tej reguły to:
- Rzeki biorące początek z lodowca, przeważnie są już dość duże. Przykładami są Ren i Rodan.
- Rzeka wypływające z jeziora (które pokrywa często wiele mniejszych źródeł). Przykładem może być Radunia.
- Trudno określić źródło w obszarach, gdzie zachodzi bifurkacja (rozdzielenie obszaru na dwie zlewnie). Przykładem może być Niechwaszcz, wypływająca z łąk w kierunku Wdy i Brdy.
- Rzeka wypływająca z rozległych bagien. Tak dzieje się w przypadku Wołgi.
2. Nie wszystkie rzeki zachowują klasyczny przekrój podłużny. Wiele małych rzek ma wyrównany spadek w całym biegu (można je wtedy traktować jako odcinek źródłowy rzeki, do której uchodzą). Dobrym przykładem jest Bukowina, dopływ Łupawy. W przypadku dużych rzek często występują anomalie podłużnego kształtu koryta. Tak zachowuje się Wisła przełamująca się przez ciąg wzgórz morenowych pomiędzy Bydgoszczą a Świeciem.
3. Ujście rzeki nie zawsze bywa deltą. W przypadku wysokich pływów na morzu, do którego uchodzą jej wody, naniesiony materiał jest wynoszony daleko w morze i delta nie może narosnąć. Takie ujście nazywane bywa estuarium (ujściem lejkowatym), występuje np. na wybrzeżach kanału La Manche (pływy mają tam wysokość do kilkunastu metrów). 0 wielkości oddziaływania pływów na odcinki ujściowe rzek mogą świadczyć takie dane, jak wysokość przypływu na Sekwanie (do 3.9 m) powodująca oddziaływanie morza na odcinku ponad 130 km. W takich warunkach delta nie narasta, mimo nanoszenia ogromnej ilości osadów. Delta Amazonki, mimo nanoszenia ogromnej ilości osadów, nie powiększa się gdyż pływy mają tam wysokość do 5 m, a najdalszy zasięg przypływu w górę rzeki sięga 800 km.
Elementy rzeki
Udało nam się przyjrzeć rzece, nie zagłębiając się zbytnio w szczegóły. Spróbujmy teraz przyjrzeć się uważniej kilku elementom rzeki. Jak już poprzednio zaznaczyłem, głównymi czynnikami kształtującymi oblicze rzeki są erozja i akumulacja. Materiał oderwany od dna rzeki nie przemieszcza się w dół równomiernie. Jest on osadzany na dnie, wymywany, osadzany powtórnie. Taki mechanizm powoduje powstawanie zróżnicowanej rzeźby dna.
Na zakręcie rzeki brzeg zewnętrzny jest przeważnie stromy wskutek wymywania go przez nurt, natomiast brzeg wewnętrzny jest płaski i łagodnie się obniża. Stosowane nazwy: brzeg wypukły (wewnętrzny) i wklęsły stają się bardziej przystępne, gdy na zakręt rzeki spojrzymy z góry. Najgłębsze miejsce na zakręcie, czyli głęboczek (ploso) tworzy się wzdłuż brzegu wklęsłego.
Akumulacja powoduje powstawanie w korycie rzeki różnych ławic (jest to nazwa ogólna, w celu uniknięcia niejednoznaczności będę starał się jej używać wyłącznie w węższym sensie, zdefiniowanym dalej). Ławice nazywamy też potocznie mieliznami.
Przykosa powstaje poza nurtem, gdzie możliwe jest osadzanie drobnego piasku. Jest to pofalowana, wznosząca się z dna góra piachu lub drobnego żwiru, nagle urywająca się. Jest to najszybciej przesuwająca się mielizna— szybkość jej wędrowania może dochodzić do 5 m na dobę. Płynąc z góry rzeki jest trudno rozpoznawać przykosę, napłynięcie na nią przy niższych stanach wody może skończyć się koniecznością wyjścia z kajaka i przeholowania go do jej końca. Głębokość za przykosą gwałtownie rośnie, przeważnie do około 1 m, na dużych rzekach często są to większe głębokości.
Odsypisko tworzy się przy brzegu wypukłym, przy którym prędkość wody stopniowo, wraz ze zmniejszaniem się odległości od brzegu, maleje. Powoduje to korzystne warunki do akumulacji. Im prędkość wody jest mniejsza, tym drobniejszy materiał się osadza. Odsypisko przechodzi w przymulisko, wynurzone przy normalnych stanach wody i często porośnięte roślinnością. Odsypisko i przymulisko nadążają za powiększaniem się zakola.
Ławica tworzy się w miejscach nagromadzenia rumowiska w środkowej części koryta. Ma często wydłużony kształt. Przy niskich stanach wody wystaje nad powierzchnię, nazywana jest wtedy łachą. Zarośnięta roślinnością łacha zwie się kępą, jest wtedy stabilną, często powiększającą się wyspą.
Przemiały (brody) przegradzają całe koryto rzeki, oddzielają kolejne plosa. Woda w takich miejscach przyspiesza tworząc bystrza.
Dolina rzeki
Spojrzenie na dolinę rzeczną wskazuje, że na jej kształtowanie mają wpływ nie tylko zjawiska erozji wgłębnej i bocznej. Gdyby tak było, ściany doliny rzeki byłyby pionowe i miałaby ona kształt (może nie zawsze w tak dużej skali) jak kanion Kolorado. Większość rzek, po jakich mamy okazję pływać ma kształt doliny.
Omówmy najpierw elementy tej doliny. NNW – najniższa niska woda; NW – niska woda; WWW – najwyższa wysoka woda; dolina rzeki – obszar bezpośredniego oddziaływania wód rzeki.
Taki rodzaj doliny rzecznej zwany jest doliną V-kształtną. Zbocza doliny nabierają takiego kształtu poprzez rozmywanie i pełznięcie materiału budującego ściany doliny rzeki. Zdarza się, że ściany doliny mają pośrednie wypłaszczenia — pozostałości z dawnych tarasów zalewowych, z czasów, gdy poziom rzeki był wyższy.
Jak więc powstają tak wspaniałe twory, jak Wielki Kanion Kolorado? Ściany tego kanionu są prawie pionowe i sięgają wysokości 2000 m. Można wymienić kilka przyczyn umożliwiających taką budowę koryta:
- Rzeka niesie dużo wody (jest zasilana z wilgotnych obszarów).
- Na obszarze kanionu (Arizona) klimat jest suchy, co zapobiega erozji ścian kanionu przez wody opadowe.
- Budowa geologiczna ścian kanionu, w których naprzemiennie ułożone są warstwy piaskowca i wapieni; skały te są porowate i pozwalają na przepływ wody nie tylko po powierzchni.
Spotykane są także kaniony w obszarach o mniej korzystnych warunkach. Przeważnie ściany w takich przypadkach zbudowane są z wapieni albo piaskowców. Mimo że są to skały osadowe, są one stosunkowo odporne na erozję. Dodatkowo, skały te mają dużą przepuszczalność wody (piaskowce są porowate, w wapieniach występuje sieć szczelin). Typowymi przykładami tego typu dolin są kanion Verdon we Francji i dolina Prądnika na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej.
Inna sytuacja wystąpi, gdy dolina rzeki zbudowana jest z naprzemiennie ułożonych warstw bardziej i mniej odpornych, o różnej przepuszczalności wody, np. wapieni i glin. W takim przypadku wystąpią tarasy, w których fragmenty zbudowane ze skał odpornych będą strome, a pozostałe łagodne.
Wodospady i rzeki górskie
Zastanówmy się, jak będzie wyglądało dno rzeki zbudowanej z różnych warstw. Warstwy mało odporne zostaną szybko zerodowane. Warstwa odporna stanowi wtedy dno doliny. Na krawędzi tej warstwy następuje erozja mniej odpornej skały zalegającej niżej. Powstaje wodospad.
Warstwa mniej odporna eroduje szybciej, po pewnym czasie powstaje nawis warstwy górnej. Następuje oberwanie się tego fragmentu. W przypadku, gdy rzeka niesie wystarczającą ilość wody, rozdrabnia ten materiał i dalej eroduje warstwę niższą. Przy mniejszych przepływach fragmenty bardziej odporne zalegają pod wodospadem. Prowadzi to do jego zaniku i przekształcenie się wodospadu w bystrze. Naszkicowany mechanizm występuje w najbardziej znanym wodospadzie — Niagarze, składającej się z dwóch części — aktywnego Horseshoe Falls oraz zamierającego American Falls. Pierwsza z odnóg (Horseshoe) przechwytuje 94% wody i powoli przesuwa si w gór rzeki. Reszta wody nie ma odpowiedniej energii na wyniesienie zerodowanego materiału drugiego strumienia— American Falls jest stopniowo zasypywany wirem i powoli przekształca się w ogromne bystrze.
Innym miejscem powstawania wodospadów jest obszar, w którym rzeka napotyka na skałę, przegradzającą dolinę rzeki (rygiel skalny). W takich warunkach wodospad istnieje do czasu zniszczenia takiej skały.
Jest to chyba dobre miejsce, żeby przytoczyć kilka danych na temat największych wodospadów:
- Najwyższy wodospad to Salto Angel w Wenezueli na Wyżynie Gujańskiej, jest to kaskada o wysokości 980 m, w której najwyższy pojedynczy wodospad ma 808 m,
- Największe ilości wody niosą: Inga — Zair (41 400 m3/s, 40 m), Sete Quedas — Brazylia, Paragwaj (13 300 m3/s, 40 m), Niagara — USA, Kanada — (6000 m3/s, 57 m),
- Najwyższe wodospady w Europie to Utigarsfoss (610 m) i Mardalsfoss (518 m) w Norwegii, Gavarnie we Francji (420 m), Gietroz (500 m) w Szwajcarii, Krimmler (380 m) w Austrii.
Po tej dawce danych o wodospadach skupimy się na tych elementach rzeki, które czynią spływ atrakcyjniejszym i są bardziej dostępne. Wspomniałem wcześniej o bystrzu. Jest to przyspieszenie prędkości nurtu, wywołane zwężeniem, wypłyceniem lub większym spadkiem rzeki. Fale na bystrzu, czasami dużych rozmiarów, zwane są warkoczem. Większe spadki rzeki z przyspieszeniem nurtu wśród nagromadzonych głazów to szypoty. Szybko płynąca rzeka górska często napotyka na swojej drodze naturalne, albo sztuczne progi, za którymi tworzą się odwoje – powierzchniowa warstwa wody cofa się w górę rzeki nawet z odległości kilku metrów. Odwoje mogą mieć różny kształt, od płaskich, pod którymi istnieje wyraźny strumień wody płynącej w dół rzeki, do głębokich, w których rzeka całkowicie wytraca swą energię. Ta druga kategoria jest znacznie bardziej niebezpieczna dla kajakarzy. Odwoje mogą tworzyć się nie tylko za progami. Będą się tworzyły wszędzie, gdzie wystąpi nagłe wypłaszczenie rzeki. Zdarza się, że odwój jest zatopiony i niewidoczny, pokrywa go warstwa stojącej wody. Woda cofa się nie tylko w odwojach. Nazwa cofki jest znana od samego początku kajakowania, bardzo często jest związana z pierwszym bezpośrednim kontaktem z tym zjawiskiem. Cofki powstają za przeszkodami przegradzającymi rzekę i wystającymi nad jej powierzchnię. Woda w takich miejscach stoi lub zaczyna płynąć w górę rzeki (zależy to od prędkości sąsiednich warstw wody). Cofka jest znakomitym miejscem na zatrzymanie kajaka, wyjście na brzeg czy też rozpoczęcie spływu. Granica pomiędzy cofką, a nurtem zwana jest chyżką. Nagromadzenie wielu elementów takich jak odwoje, bystrza, szypoty na krótkim odcinku zwane jest uskokiem. Tę ostatnią nazwę przytaczam bardziej ze względów historycznych, gdyż obecnie zdarza się pływać rzekami na których takie elementy występują na całej trasie spływu w bardzo dużym natężeniu.
Przeszkody wystające nieznacznie nad powierzchnię albo ukryte płytko pod wodą można rozpoznać po charakterystycznej falce, rozchodzącej się w kształcie litery V ramionami w dół rzeki — zwara. Za większymi przeszkodami mogą występować wiry. Takimi przeszkodami mogą być np. filary mostu, zatopione większe przedmioty. Na powierzchni wody widać wtedy współosiowe okręgi, w środku których może powstawać lej o dużej sile ssącej.
Budowle wodne
Na każdym rodzaju szlaku wodnego można spotkać różne budowle wodne. Już na potokach górskich występuje wiele progów i jazów. W literaturze różnica między nimi wyjaśniana jest na podstawie wysokości – próg spiętrza wodę na kilkadziesiąt centymetrów, jaz powyżej 1 m. Ta definicja, mimo ścisłej postaci wydaje mi się sztuczna. Na Łomnicy charakterystyczne są wysokie progi, liczące ponad dwa metry. Ta nazwa jest bardziej zgodna z nazewnictwem kajakowym, w którym wielkość progu naturalnego nie jest ograniczona do pewnej wysokości. Jaz ma głównie na celu utrzymywanie możliwie stałego przepływu wody. Zadaniem progu jest zmniejszenie energii płynącej wody, natomiast jaz spiętrza wodę w celu jej wykorzystania energetycznego (do napędu młyna, kuźni), dostarczenia wody do kanału nawadniającego. Specjalnym rodzajem jazu jest jaz ruchomy, umożliwiający regulację stopnia piętrzenia wody (a więc i poziomu wody przed nim). Większy stopień piętrzenia mają zapory. I w tym przypadku w literaturze można znaleźć informacje o przedziale wysokości zapór — zaczynają się one od 5 m. Uzupełnieniem większych zapór i jazów są przepławki — kaskada niewysokich (ok pół metra) stopni, umożliwiających rybom przedostanie się przez wybudowaną przez człowieka przeszkodę. Uczestnicy spływu kajakowego po napotkaniu większej przeszkody przeważnie muszą przenieść swój sprzęt. W przypadku większych jednostek jest to niemożliwe. W celu umożliwienia im przeprawy przez jazy i zapory buduje się śluzy.
Śluzowanie do góry jest możliwe dzięki wypuszczeniu wody z komory i obniżeniu poziomu wody w komorze śluzy do poziomu dolnego i otwarciu dolnych wrót. Po wpłynięciu do komory wrota zostają zamknięte, a przez przepusty dostaje się woda z poziomu wyższego. Po wyrównaniu poziomów górne wrota zostają otwarte i kontynuacja żeglugi jest możliwa. W przypadku większej różnicy poziomów stosuje się większą liczbę komór (i oczywiście wrót). Przykładem jest Kanał Augustowski, na którym zastosowano śluzę dwukomorową. Innymi urządzeniami umożliwiającymi pokonywanie różnic poziomów pomiędzy fragmentami szlaku wodnego są śluzy o ruchomej komorze (komora wypełniona wodą jest podnoszona i opuszczana razem ze statkiem) oraz pochylnie, znane choćby z Kanału Elbląskiego. W tym ostatnim przypadku różnica poziomów pokonywana jest na wagonikach przewożących statek.
Zbiorniki wodne tworzone przez zapory mają przeważnie rozmaite zastosowania. Najważniejszym zastosowaniem (w Polsce) jest gromadzenie wody dla potrzeb komunalnych, gospodarczych i rolniczych. Ważne są zdolności retencyjne zbiornika, czyli możliwość gromadzenia wody w czasie wysokich stanów rzeki, co zmniejsza niebezpieczeństwo powodzi w dorzeczu poniżej zapory. Jezioro zaporowe daje możliwość wykorzystania energetycznego, a także jest doskonałym miejscem do rozbudowy bazy wypoczynkowej. Jak widać, jest wiele plusów budowy dużych zapór. Są także strony ujemne. Pierwszą jest utrata dużej powierzchni terenu, przeważnie wykorzystywanego rolniczo. Konieczne bywa również przesiedlenie wiosek znajdujących się na przyszłym dnie zbiornika. Na pewnych obszarach tak duża powierzchnia wodna powoduje zmiany klimatyczne. Oprócz zapór na rzekach, zwłaszcza górskich, buduje się wały zatrzymujące nadmiar wody przy katastrofalnych wezbraniach. Przegradzają one rzekę pozostawiając przepust wystarczający na przepłynięcie wody do stanów wysokich włącznie. Przy dalszym podnoszeniu się stanu wody może nastąpić zalanie obwałowanego obszaru i zatrzymanie nadmiaru wody. Po przejściu gwałtownego wezbrania nadmiar wody powoli spływa do rzeki. Takie budowle można zauważyć na Kamiennej i Łomnicy w Karkonoszach.
Dawne tarasy zalewowe obejmowały szerokie pasy wzdłuż rzeki. Wraz z rozwojem cywilizacji na te tereny, z bardzo dobrymi glebami, zaczęło wkraczać rolnictwo. Zagospodarowanie tych ziem wymagało oddzielenia od niszczącej działalności rzeki. Zaczęto budować wały przeciwpowodziowe, mające na celu ochronę terenów przybrzeżnych przed powodzią. Jak się okazuje ochrona ta jest bardzo często nieskuteczna.
Ostroga jest wałem zbudowanym z kamieni, faszyny, płyt betonowych, itp. Budowana jest prostopadle lub pod bliskim prostego kątem do brzegu. Ma za zadanie ochronę brzegu przed erozją. Przestrzenie pomiędzy ostrogami ulegają zamuleniu, następnie wypełniają się rumowiskiem. Koniec ostrogi, czyli część najbardziej wysunięta w kierunku środka rzeki nazywana jest główką. Zdarza się, że główki ostróg są łączone tamami równoległymi. Obszary zamknięte w ten sposób ulegają zamuleniu, a szerokość rzeki zmniejszeniu. Często bezpośrednio wzmacnia się brzegi osłonami z faszyny, kamieni lub płyt betonowych zwanych opaskami lub brzegosłonami.
Budowle wodne mają na celu udostępnienie szlaku wodnego jednostkom transportowym. W tym celu, oprócz budowania wymienionych obiektów nadzoruje się rzekę, na ruchomych mieliznach ustawia się znaki określające przebieg szlaku żeglugowego. W celu dalszego ułatwienia profesjonalnej żeglugi stosuje się kanalizowanie rzeki. Polega to na budowie stopni wodnych, gdzie cofka powstała przed zaporą sięga zapory poprzedniej. W miejscach, gdzie nie ma jeziora zaporowego prostuje się zakola, pogłębia koryto. Często jego brzegi zostają wzmocnione tamami podłużnymi. Wskutek istnienia zbiorników zaporowych, rzeka nie niesie rumowiska, brak jest mielizn.
Na zakończenie rozważań o budowlach wodnych warto przytoczyć pewne spostrzeżenie. Niezależnie od doświadczenia, przy spływaniu w okolicach budowli wodnych należy zachować szczególną ostrożność. Projektanci tych obiektów rzadko zastanawiają się nad bezpieczeństwem przebywających w pobliżu kajakarzy. Zdarza się, że jaz ruchomy jest tak otwarty, że przed nim tworzy się bystrze. Inną przyczyną niespodzianek mogą być elementy zbrojenia pozostawione przez budowniczych lub wypłukane przez wodę. Woda za jazem może być tak płytka, że próba przeskoczenia go może spowodować zatrzymanie kajaka w niebezpiecznej pozycji. Wielokrotnie zdarzały się przypadki zniszczenia sprzętu przy pokonywaniu progów lub jazów. Czasami kończy się to poważnymi okaleczeniami. Znam również wypadki śmiertelne, które spowodowane były niewłaściwym postępowaniem w pobliżu jazów, między innymi na spokojnym już, wydawałoby się, odcinku Łupawy.
Zjawiska lodowe
Turystyka kajakowa trwa często cały rok. Mamy wtedy okazję zobaczyć zjawiska nie występujące w lecie.
Przy obniżaniu temperatury poniżej 0 stopni Celsjusza na materiale niesionym przez rzekę zaczyna krystalizować śryż. W wodzie ma kolor niebiesko-żółty, a nad jej powierzchnią biały. Śryż może zbijać się w większe grupy, które zamarzając razem tworzą krę.
Lód denny powstaje wskutek wypromieniowania ciepłą z dna koryta. Może on oderwać się od dna i wymieszać ze śryżem tworząc krę.
Kra lodowa może tworzyć się z placków śryżu, lodu dennego lub lodu brzegowego. Pokrywa lodowa jest nieruchomym, całkowitym pokryciem pewnego obszaru rzeki lub jeziora.
Opady śniegu na wodę w rzece lub jeziorze powodują powstawanie lepy.
Leszek Mazur
Kajakarskie ABC
Kajakarskie ABC
Wypoczynek, relaks, miłe zmęczenie, słońce, zadowolenie z osiągniętego celu, przyroda, wspaniałe widoki – zalety kajakarstwa można wymieniać bez końca.
Pływanie kajakiem jest łatwiejsze niż jazda na rowerze. Już po kilku machnięciach wiosłem wiemy, co zrobić, by płynąć prosto, skręcić lub wykonać obrót. Co ważne, żeby pływać kajakiem, nie są potrzebne żadne uprawnienia.
Oczywiście należy mierzyć siły na zamiary. Początkujący kajakarze lub osoby z małymi dziećmi powinny wybrać łatwe i mało uciążliwe trasy, takie jak na Pilicy czy Bugu. Szukający wrażeń mają spory wybór tras urozmaiconych naturalnymi przeszkodami, mogą np. wybrać jeden z trzech polskich torów do kajakarstwa górskiego: w Drzewicy (okolice Radomia), Krakowie i Wietrznicach na Dunajcu. Amatorzy kajakarstwa, którzy nie chcą się rzucać na głęboką i wartką wodę, także mają w czym wybierać: najsłynniejsze szlaki to Czarna Hańcza, Krutynią, Drawa, Wda, Brda, Drwęca, Rospuda, Dunajec i Biebrza. W żadną z tras nie wypływamy bez kamizelki asekuracyjnej, czyli kapoka. Na szlaka warto mieć przewodnika, który nie tylko opowie nam o osobliwościach nadrzecznej przyrody czy zabytkach, ale będzie też czuwał nad bezpieczeństwem uczestników.
Kajakowy Słowniczek
Przenoska – odcinek, na którym z powodu przeszkody na wodzie, np. elektrowni wodnej, przenosimy sprzęt kajakowy brzegiem
Łacha – mielizna na rzece bądź jeziorze, wystająca ponad powierzchnię wody
Przykosa – mielizna znajdująca się bezpośrednio pod powierzchnią wody
Bystrze – odcinek, na którym nurt rzeki przyspiesza
Szypot – miejsce, gdzie nurt przyspiesza, a z wody wystają skały lub inne przeszkody
Syfon – lej wydrążony w skale lub drzewie, przez który przepływa woda i uchodzi z niego pod dużym ciśnieniem.
Bartodzieje i okolice
Bartodzieje i okolice
Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozienicach
Renata Maj it-kozienice@wp.pl, tel./fax: +48 48 614 36 99
- Bartodzieje
- Historia
- Nazwa
- Dwór
- Opis dworu z lat 80 XX wieku.
- Gombrowicz
- Okres W wojny światowej
- Walory przyrodnicze i turystyka
- Powiązane artykuły
Bartodzieje
Wieś położona jest w gminie Jastrzębia, w powiecie radomskim, w południowej części województwa mazowieckiego. Odległość od centrum Radomia w linii prostej do głównej części wsi wynosi około 13 km. Przez Bartodzieje przebiegają dwie drogi powiatowe łączące wieś Jastrzębie z Wolą Goryńskąoraz gminą Jedlińsk. W pobliżu wsi znajduje się stacja kolejowa linii nr 8 Warszawa – Kraków. W Bartodziejach mieszka 450 osób a powierzchnia sołectwa wynosi 804,1 ha.
Historia
Wieś Bartodzieje należy do najstarszych w regionie radomskim. Pierwsza wzmianka o miejscowości Bercogei pochodzi z 1191 r. i dotyczy przyznania z niej dziesięciny kolegiacie sandomierskiej przez Kazimierza Sprawiedliwego. W 1260 r. występuje nazwa de Bartodzey, natomiast w 1419 niemal współczesna forma Barthodzeye, którą podaje również Długosz (1470-1480).
Pierwszym znanym właścicielem Bartodziej był Jan Głowacz, dziedziczący Głowaczów oraz liczne dobra w tym Leżanice. W 1419 r. część wsi zakupił Jan Droboth herbu Doliwa, brat starosty radomskiego Dobrogosta. Pozostała cześć Bartodziej nadal dziedziczona była przez potomków Głowacza, w 1485 r. współdziedzicem wsi był Hieronim syn Sędziwoja. Mimo silnych związków ze szlachtą mazowiecką rozlokowaną na Zapiliczu 1 dalej na północ w ziemi czerskiej Bartodzieje weszły w skład powiatu radomskiego, wówczas jednego z 9 w województwie sandomierskim.
W drugiej połowie XV w. w Bartodziejach dziedziczyli doliwczykowie Mikołaj i Jan. W1508 r. wieś należała do Stanisława i Anny Bartodziejskich, którzy płacili 17 gr. czynszu. Lustracja województwa sandomierskiego z lat 1564-1565 wymienia Bartodzieje (Barthodzieie), jako jedną z 10 szlacheckich wsi, wchodzących w skład parafii Goryń {Górny). Bartodzieje miały wówczas dwóch właścicieli: 2 łany należały do rodziny Drobothów (Dobrutów, Dobrogostów), a 3 do Bernatów. Z całej wsi płacono 10 gr. podatku podymnego. Dla porównania z Gorynia 11 gr. a z Bierwiec 10 gr. Podział wsi potwierdza rejestr podatków powiatu radomskiego z 1569 r. Część wsi należała do Jana Drobotha (2 łany), a część do Jana Bartodziejskiego herbu Łabędź (2,5 łana). Tym samym herbem posługiwali się Duninowie Bartodziejscy, rodzina władająca Bartodziejami w drugiej poł. XVII w. Po nich dziedziczyli Baranowscy herbu Ostoja. Na początku XVIII w. wieś należała do Piotra Boglewskiego, herbu Jelita, właściciela Gorynia. W latach 1724 i 1726 część dóbr Bartodzieje zakupili od niego Szymanowscy. Oddzielnie Boglewski pozbył się poddanych z Bartodziej, sprzedając ich w 1725 r. Stanisławowi Bogatce.
W 1738 r. wieś, jako część dóbr goryńskich była posagiem Marianny Zielińskiej, która wyszła za mąż za Józefa Pułaskiego. Po nim dziedziczył syn Antoni. W Bartodziejach zamieszkała Katarzyna siostra Antoniego Pułaskiego, która w 1761 r. poślubiła Józefa Krzywickiego z Bierwiec.
W 1776 r. Bartodzieje liczyły 17 domów. Dwóch właścicieli w dobrach Bartodzieje wymienia spis dochodów majątków w powiecie radomskim z 1789 r. Większa część była własnością Antoniego Pułaskiego. Dobra te przynosiły 796,20 złp. czystego dochodu rocznie. Reszta majątku należąca do Cichockiego, dzierżawiona była przez Tomasza Pomianowskiego i przynosiła odpowiednio 278,9 złp. Wieś liczyła ogółem 18 dymów, w tym 14 sepnych czyli gruntowych i 4 dymy dworskie. W 1792 r. część Bartodziej dziedziczona przez Cichockich została kupiona przez Józefa Krzywickiego. Majątek dziedziczyli synowie Józefa, najpierw Ignacy, a po nim, w 1825 r. Stanisław.
Pod koniec 1830 r. Bartodzieje nabył mieszkaniec Warszawy Wawrzyniec Mikulski, Majątek przejął dopiero w 1832 r. kiedy skończył się okres dzierżawy wsi przez Trępczyńskiego, sprowadzonego do Bartodziej przez Krzywickich. W 1837 r. Mikulski sprzedał bartodziejskie dobra Janowi Kuszewskiemu. W tym samym roku majątek po ojcu przejął Ludwik Kuszewski i władał nim do 1842 r. Po nim prawa do majątku nabyła żona Antonina z Bilskich, z pierwszego małżeństwa Radolińska. Prawo do Bartodziej rościła sobie również siostra Ludwika Kuszewskiego Wiktoria dziedzicząca wraz z mężem Jakubem Wereszczyńskim majątek Kosów. Po licytacji w 1844 r. Bartodzieje nabył Andrzej Deskur, właściciel sąsiedniego Gorynia. W 1846 r. Bartodzieje przypadły Stanisławowi Deskurowi bratankowi Andrzeja, synowi Józefa. W faktyczne posiadanie odziedziczonych dóbr Stanisław Deskur wszedł w grudniu 1851 r. i podobnie jak poprzedni właściciel nie mieszkał w nich, lecz oddawał w dzierżawę.
W 1861 r. wieś zmieniła właściciela. Po 26 latach dziedzictwo Deskurów przeszło w ręce rodu Gordonów. Za kwotę 134 250 rs. majątek nabyli małżonkowie Karol de Huntley Gordon i Laura z Sołtyków córka kasztelana Franciszka Sołtyka. W 1883 r. spadkobiercy Karola Gordona sprzedali Bartodzieje Zenonowi Jakackiemu. W trzy lata później wieś stała się własnością Marii Strojnowskiej. W1897 r. M. Strojnowska sprzedała wieś Bolesławowi i Marii Maleszewskim.
W 1912 r. Bartodzieje odziedziczył Bolesław Janowski, syn Józefa i Idalii z Chorbkowskich, siostry Marii Maleszewskiej. Na początku lat 20. ubiegłego wieku w posiadaniu Janowskich było ponad 300 ha. Brak opłacalności produkcji rolniczej przy narastającym zadłużeniu majątku spowodowały konieczność jego częściowych parcelacji. Nabywcami dworskiej ziemi’ byli chłopi z Bartodziej i koloniści z zewnątrz, a także liczni wierzyciele Janowskich. W 1939 r. gospodarstwo liczyło już tylko kilkadziesiąt hektarów. W okresie II wojny światowej Janowskich wysiedlono, a dwór stał się ośrodkiem zarządzanego przez Niemców majątku „Wehrmachtsgut Bartodzieje”. W 1945 roku mieszkańcy dworu powrócili do Bartodziej. Majątek z uwagi na wielkość nie podlegał reformie rolnej. Przez kolejne dziesięciolecia Janowscy gospodarowali na jego resztkach. W latach 60. zmarł Bolesław, w 1984 r. jego syn Józef. Gospodarstwo przejął Tadeusz syn Józefa, który w 1980 r. ożenił się z Anną Hauke. W 1987 r. Janowscy sprzedali dwór w Bartodziejach i wyemigrowali do Szwecji.
Obecni właściciele po kilku latach pobytu w Bartodziejach przucili swojąwłasność. Dwór pozostawiony bez nadzoru ulegał systematycznej dewastacji. W listopadzie 2003 r. spłonął w wyniku podpalenia i od tej chwili jest w stanie ruiny.
Nazwa
Nazwa wsi związana jest z jej pierwotnym, służebnym charakterem. Założycielami osady byli bartnicy-bartodzieje. Leśne barcie były ich dziedziczną własnością posiadali przywilej wolnego wstępu do lasu i korzystania z jego zasobów, w zamian składali daninę w miodzie, tzw. bartne do grodu kasztelańskiego w Radomiu. Warunki naturalne okolicy sprzyjały rozwojowi gospodarki lowiecko-bartniczej. Wieś do XIX wieku była wyspą kilku łanów uprawnej ziemi, pośród nieprzebytych lasów Puszczy Radomskiej. Jeszcze sto lat temu Bartodzieje nazywano leśną wioską choć już wtedy zwarty drzewostan występował jedynie w północnej części wsi. Bartnictwo zanikło w tych stronach nieco wcześniej, już w I poł. XIX w. żaden z mieszkańców wsi nie trudnił się zajęciem swoich praprzodków.
Dwór
Przez stulecia, podobnie jak w sąsiednich majątkach, w Bartodziejach był niewielki drewniany dwór. W opisie wsi z 1826 roku znajduje się o nim następująca wzmianka: „dwór z drzewa w węgieł stawiany, gontami podbity”. W kilka lat później rozpoczęła się budowa murowanego dworu, zwanego potocznie pałacem, którego pozostałości przetrwały do czasów współczesnych. WII połowie XIX w. do pierwotnego budynku dobudowano portyk przed drzwiami wejściowymi oraz piętrową wieżę od zachodniej strony budynku. W okresie międzywojennym do wschodniego skrzydła dodano klatkę schodową i kilka pomieszczeń, w tym pokój dla służby.
Opis dworu z lat 80 XX wieku.
Budynek na planie prostokąta z dwoma skrzydłami po bokach elewacji ogrodowej, miedzy nimi taras ze schodami. Od frontu czterokolumnowy portyk z trójkątnym szczytem. Z boków nowsze dobudówki, między innymi od wschodu piętrowa wieża, a od zachodu klatka schodowa. Budynek jest parterowy z mieszkalnym poddaszem, podpiwniczony. Dach od frontu mansardowy, od tyłu i nad dobudówką dwu i trójspadowy, wieża nakryta dachem czterospadowym.
Budynek na planie prostokąta z dwoma skrzydłami po bokach elewacji ogrodowej, miedzy nimi taras ze schodami. Od frontu czterokolumnowy portyk z trójkątnym szczytem. Z boków nowsze dobudówki, między innymi od wschodu piętrowa wieża, a od zachodu klatka schodowa. Budynek jest parterowy z mieszkalnym poddaszem, podpiwniczony. Dach od frontu mansardowy, od tyłu i nad dobudówką dwu i trójspadowy, wieża nakryta dachem czterospadowym. —Obiekt wielopomieszczeniowy z dwutra-f”^ – i ktowm układem i sienią na osi. Stropy drewniane, belkowe, otynkowane. Więźba dachowa drewniana, krokwiowo-jętkowa. Podłogi drewniane, deskowe i klepkowe, w holu ceramiczna mozaika. Schody w holu żeliwne, odlewane, kręcone. Dach pokryty ocynkowaną blachą. Drzwi zewnętrzne główne, dwuskrzydłowe, prostokątne, ramowo-plycino-we, drewniane, zwieńczone łukowo. Na tarasie drzwi dwuskrzydłowe, drewniane, prostokątne, przeszklone, podwójne z naświetleniem półkolistym. Okna na tarasie prostokątne, drewniane, dwuskrzydłowe, dwuklatkowe, zamknięte półkoliście. W fasadzie okna prostokątne, drewniane, dwuskrzydłowe, dwuklatkowe, podwójne z naświetleniem prostokątnym. Na poddaszu okna od strony północnej prostokątne, dwuskrzydłowe, dwuklatkowe. W skrzydle zachodnim dwa sześcioklapkowe zwieńczone łukowo. Od północy: Wejście do dworu poprzedza murowany podjazd. Fasada jednoosiowa, w tym trójosiowy portyk, czterokolumnowy, z trójkątnym szczytem na poziomie mansardy nad wejściem głównym żeliwny balkon. Od strony zachodniej dwukondygnacyjna wieża. Od strony wschodniej dobudówka z jednym oknem i dachem pulpitowym do wysokości gzymsu, biegnącego wzdłuż ściany. Okna umieszczone w ozdobnych portalach ze skokowymi nadokiennikami. Nad oknami w mansardzie trójkątne zadaszenie. Od południa: Dwa okna z wysuniętymi skrzydłami, między nimi taras ze schodami. Przy schodach na taras kamienne wazony klasy-cystyczne. Okna i drzwi zamknięte półkoliście, rozczłonkowane piłastrami. Na wysokości głowic pilastrowy gzyms, trójosiowa facjata rozczłonkowana piłastrami z trójkątnym szczytem. Dach skrzydła wschodniego trójspadowy, z owalną lukarną. Dach skrzydła zachodniego dwuspadowy z trójkątnym szczytem. Od zachodu: Od strony pd-zach. boczne wejście do oranżerii, poprzedzone małym tarasem, w części centralnej dwukondygnacyjna wieża z balkonem na wysokości gzymsu oddzielającego kondygnacje. Od strony pn-zach. dobudówka zamknięta półkoliście. Wejście do wieży w osi ściany zachodniej. Od wschodu: W podziemiu dwa małe otwory okienne-wentylacyjne piwnicy. Nad nim w osi ściany jeden otwór okienny a nad nim balkon żeliwny Dach przybudówki dwuspadowy z trójkątnym szczytem. Od strony pd-wsch. półkolista przybudówka z wejściem do piwnicy i oknem umieszczonym nad nim. Szczyt dachu przybudówki do wysokości gzymsu dookólnego wieńczącego parter.
Gombrowicz
W latach 20-tych Witold Gombrowicz spędzał zwykle wakacje we Wsoli, w majątku, który należał do jego starszego brata Jerzego. Wsola była posagiem Aleksandry z Pruszaków żony Jerzego. Gombrowiczowie byli częstymi gośćmi w bartodziejskim dworze, gdzie organizowano ogniska, polowania, bale i rauty, na które przybywali również przedstawicie innych znanych rodów szlacheckich: Pruszaków, Niecieckich, Daszewskich, Przyłęckich czy Popielów. W Bartodziejach mieszkała pełna powabu panna – Krystyna Janowska zwana Krystą, córka Bolesława, która stała się wybranką serca pisarza. Do pierwszego spotkania obydwojga doszło w 1922 r. w Wiśle w willi „Piast”, gdzie 14-letnia Krysta była pensjonarką. W wydawnictwie „Cathier de l’Heme” znajduje się adnotacja: „Jego wielką miłością jest młoda sąsiadka brata Jerzego. Spotykał się z nią w nocy, ryzykując swoim życiem, przechodził przez wąski i niebezpieczny most. Szedł do niej osiem kilometrów na piechotę. Spotykali się nieregularnie, lecz miłość trwała kilka lat..”. Krystyna reprezentowała typ urody przypominający późniejszą żonę pisarza Ritę Gombrowicz. Była szatynkąz dużymi oczami, wysoka, szczupła, zgrabna. Wysportowana – grała w tenisa, jeździła na nartach, prowadziła samochód. Była inteligentna, czasem nawet ostra w sądach. Witold Gombrowicz zbytnio się jej nie podobał, był inny niż wszyscy jej konkurenci, co zobrazowała pewna historia opowiedziana przez nią po latach. Otóż przyjechał kiedyś do niej do Bartodziej, niezapowiedziany i spóźniony, tak, że spuszczono już psy z łańcuchów. Oczywiście dopadły go, gdy tylko wszedł. Przerażony wdrapał się więc na płot i darł się tak przeraźliwie, że wyszła służba i odgoniła psy. „Zaglądałem śmierci w oczy” – dramatyzował później, a tymczasem żaden inny kawaier, przyjeżdżający w konkury do panny, za nic by się nie przyznał, że się przestraszył, nie krzyczałby, nie uciekał na płot. Raczej dałby się pogryźć. ,.Był po prostu z innego, obcego mi świata. Nie tylko ja czułam jego inność” – stwierdziła później Janowska. Będąc gościem w Bartodziejach Witold odróżniał się od innych gości, nie lubił sportu tak jak Krysta, a i poczucie humoru miał inne niż wszyscy. Podobno kiedyś w dworze, w ciemnym korytarzyku zagrodził drogę jednej z panien i wymachując sekatorem groził, że jak zrobi jeszcze jeden krok, to utnie jej nogę. „Kupię ci coś na szyję” mówił pisarz do Wandy Przyłęckiej z Bierwiec i kupował jej mydełko. „Chodź porozmawiajmy o seksie” proponował innym razem, a Wanda czerwieniła się, bo nie wiedziała, czy ma brudną szyję i stąd to mydło, a seks… przyzwoite panienki wtedy nie znały takich słów. Ojca Przyłęckiej, wiążąc krawat przydusił. Dla zabawy. W żartach oszczędzał tylko Krystynę i tylko z nią odważył się zatańczyć, choć w ogóle nie tańczył.
Krystyna o zalotach Witolda wspominała z rezerwą „Nie łączyło nas nic poważnego, po prostu bardzo mu się podobałam i to wszystko, nigdy nie mówił mi o swoich uczuciach. Nie deklarował nic poważnego, ani nie wspominał o małżeństwie…”. Janowska wyszła za mąż za właściciela majątku Kluczewsko – Stanisława Konarskiego i zamieszkała w dobrach męża. Dla autora „Ferdydurke” było to jednak silne uczucie, skoro jeszcze w latach 50-tych w listach do brata pisał: „Napisz mi coś przy sposobności o Kryście Janowskiej, dawnej mojej flamie, nie rozumiem dlaczego pracuje w wypożyczalni książek, ja wyobrażałem sobie, że wyszła za mąż i siedzą w Bartodziejach, tak jak mi pisał bodaj Jurek. Czy ma dzieci?”
Związki Witolda Gombrowicza z Bartodziejami przypomniane zostały podczas I Międzynarodowego Festiwalu Gombrowiczowskiego organizowanego w dniach 2-6 czerwca 1993 r. przez Teatr Powszechny w Radomiu. Jednym z gości tej imprezy była wdowa po pisarzu Rita Gombrowicz, która wraz z organizatorami festiwalu zwiedzała miejsca, w których jej mąż przebywał w młodości. W programie wycieczki po ziemi radomskiej nie zabrakło dworu w Bartodziejach, który od kilku lat nie był już w posiadaniu Janowskich.
Okres II wojny światowej
W kilka dni po wybuchu wojny okolice Bartodziej zostały zbombardowane przez niemieckie lotnictwo. Jeden z pocisków trafił w dom rodziny Bonieckich na Borkach Lisowskich, zabijając sześć osób, w tym troje dzieci. Kilku mieszkańców wsi zostało powołanych do armii i brało udział w kampanii wrześniowej, a po kapitulacji powróciło do swoich rodzin. Przez pierwszy rok okupacji wieś nie odczuwała większych represji ze strony Niemców. Sytuacja zmieniła się w sierpniu 1940 r. Władze okupacyjne zarządziły wysiedlenie 26 wsi leżących na wschód od linii kolejowej Radom – Warszawa oraz na północ od Radomki. We wschodniej części tego obszaru, która została całkowicie wyludniona urządzono poligon artyleryjski. W części zachodniej zorganizowano olbrzymie latyfundium rolne zarządzane przez wojsko. Ośrodkiem tego gospodarstwa był majątek Bartodzieje. W dworze początkowo utworzono pensjonat, w którym wyżsi oficerowie spędzali weekendy. W kolejnych latach dwór zmienił przeznaczenie na wojskowy szpital. Na Bartosach zorganizowano obóz ćwiczebny ze strzelnicami. Na północ od Bartodziej, w lesie bierwieckim wybudowany został obóz – miasteczko (z baraków) o powierzchni 7 km2. Przebywali tam żołnierze różnych legii pomocniczych: Włosi, Francuzi, własowcy. Mieszkańcy Bartodziej musieli opuścić swoje domostwa do 15 września 1940 r. Podobnie jak w innych wysiedlanych wsiach całe mienie przechodziło pod zarząd Wehrmachtu. Odszkodowanie piacone przez Niemców było symboliczne i nie było w stanie zapewnić urządzenia się w innym miejscu. Ludność podporządkowała się nakazowi wysiedlenia, mając w pamięci bestialskie podpalenie Gorynia, którego mieszkańcy stawili wcześniej kilkakrotnie opór hitlerowcom. Cześć ludności Bartodziej zamieszkała u krewnych i znajomych w sąsiednich, nie wysiedlonych okolicach, a inni, po krótkim pobycie poza wsią, powrócili, korzystając z możliwości zatrudnienia się w gospodarstwie zarządzanym przez Wehrmacht. Robotnicy ci nie mogli pozostać w swoich domach, lecz byli przydzielani do opuszczonych domostw, według uznania zarządcy folwarku. Pewną grupę pracowników stanowili mieszkańcy innych wysiedlonych wiosek i nie wysiedlonych miejscowości położonych za Radomka, którzy zajmowali mieszkania bartodziejskich chłopów. Do wsi nie powrócili ci, którzy nie mogli lub nie chcieli pracować „u Niemca” oraz osoby, które obawiały się represji, gdyż weszły w konflikt z władzą okupacyjną.
Walory przyrodnicze i turystyka
Radomka – to lewy dopływ Wisły. Jest rzeką o długości ok. 100 km. Zwana dawniej Radomirz, Radomirze, Radomierza. Najstarsze wiadomości historyczne pochodzą z lat 1250 i 1256. Źródliska rzeki Radomki wypływają w lasach konecko-przysuskich (tereny Gór Świętokrzyskich). Następnie rzeka płynie w kierunku północno-wschodnim i wpada do Wisły. „Puszczański” odcinek rzeki zaczyna się od wsi Jastrzębia aż do jej ujścia w miejscowości Kłoda. Rzeka Radomka jest granicą otuliny Kozienickiego Parku Krajobrazowego. Dorzecze rzeki wchodzi w zasięg obszaru chronionego krajobrazu. Radomka to rzeka nizinna, silnie meandrująca, o słabym nurcie, płytka, pięknie wkomponowana w krajobraz lasów i terenów rolniczych. Jest dostępna dla turystyki wodnej. Warto odkryć Radomkę jako miejsce zdrowej rekreacji ruchowej w formie jedno- i dwudniowych spływów kajakowych. Chociaż rzeka zaliczana jest do rzek bezpiecznych to trzeba uważać na trzy progi wodne w okolicach Gorynia na wschód od Bartodziej.
Spływ rzeką czy wędrówka wzdłuż jej brzegów dostarcza możliwości podziwiania dużej różnorodności siedlisk przyrodniczych, w których zachowało się wiele naturalnych krajobrazów i bogactwo faunistyczne. Płynąc kajakiem w ciszy, zaobserwować można świat zwierząt. Bobry zadomowiły się odkąd rzeka stała się czysta, zimuje tu także czapla siwa. Wśród przybrzeżnej roślinności mienią się w słońcu ważki, na wystających rzecznych piaszczystych mieliznach być może będziemy mogli napotkać takie ptaki jak: pliszki siwe i żółte, zimorodki, piskowce, kaczki krzyżówki, nurogęsi. Ze względu na wyjątkowe walory przyrodnicze rzeka Radomka w obrębie Puszczy Kozienickiej objęta jest zasięgiem Europejskiej Sieci Ekologicznej NATURA 2000.
Obszary Natura 2000 to forma ochrony przyrody wprowadzana w Polsce po przyłączeniu naszego kraju do Unii Europejskiej. Są to tereny najważniejsze dla zachowania zagrożonych lub bardzo rzadkich gatunków roślin, zwierząt czy charakterystycznych siedlisk przyrodniczych, mających znaczenie dla ochrony wartości przyrodniczych Europy.
Szlaki rowerowe
Szlak czerwony znakowany, długość 50 km (teren KPK – 35 km) trasa: Bartodzieje PKP – Goryń – Stare Mąkosy – Stoki – rez. Ponty – Augustów -rez. Źródło Królewskie – Garbatka-Letnisko – Czarnolas.



601-418-860,
048-667-2281
zamów kajaki na wakacje już dziś

