papież Klemens VIII

Santa Piva di Warka

Santa Piva di Warka

Warka spogląda wyniośle ze swej wysokości, na zwartą zieleń usadowionej od południa Puszczy Stromeckiej i niebieszczącą się powierzchnię tulącej się do podnóża skarpy Pilicy.

Nazwa miasta nie ma jednoznacznego wyjaśnienia. Etymolodzy wywodzą ją od słowa „warować”, jako że w tym właśnie miejscu lokuje się średniowieczną warownię (strażnicę), czuwającą u nadpilickiej przeprawy, oraz – co niewykluczone – od słowa „warzyć”, pochodzącego od tradycyjnego zajęcia mieszkańców, jakim było i jest warzenie piwa.

Zaczątkiem Warki było zapewne grodzisko, którego fragmenty do dziś widoczne są w wiosce położonej kilka kilometrów na wschód od dzisiejszej Warki, zwanej Starą Warką. Tu istniało prawdopodobnie pierwsze założenie dzisiejszego organizmu miasta, które z niezbyt dobrze wyjaśnionych przyczyn, poczęło egzystować w nieodległym, ale przecież innym miejscu.

Dokumenty pisane informują, że w roku 1231 książę mazowiecki Konrad I, przebywał wraz ze swoim dworem właśnie w Starej Warce, która to wówczas stanowiła większy ośrodek książęcy. Nie jest – co prawda – pewne, czy funkcjonował on w okresie jego panowania, ale znajdowany tam materiał archeologiczny, występujący w promieniu 1500 m od grodziska, świadczy o żywotności tego ośrodka. Przypuszcza się, że istniał tu zapewne kościół, bowiem zachowana tradycja, oparta zresztą na zaginionym źródle przekazuje, że istniała tu w Starej Warce kaplica, obsługiwana przez kapelana książęcego. Na prężność tego ośrodka wskazuje również założenie tu w roku 1255 – przez księcia Ziemowita I – konwentu dominikańskiego, oraz powrót książąt do wsi Warka w drodze zamiany na wieś Lechanice (dziś: Mechanice, przyp. A.Z.R-S.) i Opożdowo (Opożdżew), przeprowadzonej przez księcia Konrada II w roku 1284, która to stanowiła zalążek przyszłego lokacyjnego miasta.

Prawa miejskie otrzymała Warka w roku 1321 z rąk księcia mazowieckiego Trojdena I, lokującego tu ów ośrodek na prawie chełmińskim. Wielką widać sympatię miał książę do Warki, skoro mimo rezydowania w niewielkim Czersku – stolicy okolicznych ziem – pochowany został w roku 1341 w kościele Dominikanów, sprowadzanych w to miejsce jeszcze za czasów panowania księcia Ziemowita I. Dziś książę spoczywa w podziemiach kościoła Franciszkanów, wraz ze swoim bratem Ziemowitem II, zmarłym w roku 1343 oraz księżnę Danutą Anną, córką księcia litewskiego Kiejstuta – siostrą Witolda i żoną księcia Janusza I Starszego, zmarłego w 1429 roku. Szczątki Ich Dostojności zostały przeniesione z rozbieranego w roku 1844 kościoła Dominikanów, do obecnego kościoła pofranciszkańskiego, a fakt ten upamiętnia umieszczona przy wejściu głównym do kościoła, kamienna tablica.

Nie tylko jednak tymi osobistościami słynie to miasto. Okres rozwoju miasta trwa do dziś, a jego największy rozkwit przypada na XV i XVI wiek, kiedy to Warka słynęła jako ośrodek rzemiosła, głównie szewstwa i browarnictwa. To ostatnie zajęcie było najbardziej ulubione wśród mieszkańców nadpilickiego grodu, bowiem tradycje tegoż pozostały do dziś żywe. Piwo wareckie było wysoko cenione nie tylko w kraju, ale również poza jego granicami. Eksportowano go w wielkich ilościach do Czech, na Węgry i nawet do Szwecji. Ten złocisty napój zawdzięcza swój smak podobno nieporównywalnie smacznym wodom Pilicy. Rzeka była fantastycznym dobroczyńcą mieszkańców. Wówczas była spławna i roiło się od niej od galarów i barek załadowanych przeróżnym dobrem, transportowanym dalej Wisłą do Torunia i Gdańska. Pilicy więc miasto zawdzięcza nie tylko położenie, dobrobyt i sławę, ale do dziś znakomite walory krajobrazowe.

Rozwój miasta przerwały nadawane szlachcie przywileje, ograniczające możliwości wytwórcze mieszkańców, oraz zanik żeglowności rzeki. Inne nieszczęścia spowodowały najazdy szwedzkie w XVII wieku, oraz wojny elekcyjne w początkach wieku XVIII, pożary, zarazy i polityka zaborców. Zniszczeń dopełniły walki prowadzone podczas I Wojny Światowej, oraz zmagania na przyczółku warecko – magnuszewskim w 1944 roku.

Powróćmy jednak do piwa. Musiało być znakomite, skoro w roku 1483, książę mazowiecki Bolesław V, wydał przywilej, zastrzegający wyłączność sprzedaży wareckiego piwa w ratuszowej piwnicy Warszawy. Warka była bezkonkurencyjnym ośrodkiem w tym czasie, jeżeli chodzi o produkcję tego napoju. Przyznać też trzeba, że i palenie gorzałki mniejsze tu miało znaczenie niż w innych, sąsiednich miastach. Np. w roku 1570 wypalono tu tylko 3 garnce gorzałki a w roku 1571 – 4 garnce, co stawiało wówczas miasto daleko poniżej średniej.

Piwa jednak produkowano tu najwięcej, biorąc pod uwagę ośrodki miejskie ziemi czerskiej. W roku 1537 tytułem czopowego (rodzaj opłaty za produkcję piwa. Nazwa wywodzi się od czopu zatykającego beczkę. Pierwotnie ilość czopów równała się ilości beczek. Potem pozostała tylko nazwa, (miara bowiem się zmieniała) miasto zapłaciło niebagatelną sumę 101 florenów i 10 groszy. Wyjaśnić tu trzeba, że od każdego waru piwa, opłata wynosiła 3 grosze, choć zgodnie z wypisami z ksiąg lustracyjnych stwierdzało się, że piwowarzy wareccy zalewali do każdego waru piwa i wiele więcej słodu niż gdzie indziej i chyba w tym tkwi tajemnica jakości wareckiego piwa. W roku 1578 pobrano tytułem czopowego kwotę 1408 florenów, jednak nie od liczby warów, ale od wartości wyprodukowanego napitku.

Tajemnice warzenia piwa przekazywano zgodnie z ojca na syna i każdy z rzemieślników posiadał monopol na swoje tajniki zawodowe, które też skrzętnie skrywał przed konkurentami, a o popycie na tę wspaniałość niech świadczy krążąca w wielu wersjach anegdota.

Nuncjusz papieski, kardynał Gaetano Aldobrandini (późniejszy papież Klemens VIII, przez wiele lat przebywał w Polsce. W tym też czasie – jako że piwo było nie tylko napojem, ale także ważnym składnikiem codziennego pożywienia – wśród polewek, szczególnie cenioną była polewka piwna. Piwem tez popijano jedzenie suche i ciężkostrawne potrawy, oraz nie zawsze dobrze przyrządzone), szczególnie sobie upodobał właśnie warecki napój. Tuż po przyjeździe do Rzymu, ciężko zachorował, a przyczyną choroby był wrzód, umiejscowiony w gardle. Złożony goryczą wyszeptał w malignie: „piva di Warka”. Obecni przy tym duchowni sądząc, że ich zwierzchnik modli się do jakiejś nie znanej im świętej, po ostatnich słowach chorego: „piva di Warka”, odpowiedzieli chórem na wzór litanii: „ora pro nobis”, co w dosłownym tłumaczeniu brzmiało: „Święte piwo z Warki, módl się za nami”. Chory usłyszawszy tę niedorzeczność – aczkolwiek wielce zabawną – roześmiał się serdecznie, powodując tym samym pękniecie dolegliwego wrzodu, co przyniosło natychmiastową poprawę zdrowia. Tak więc nawet wspomnienie wareckiego piwa, ocaliło papieża.

Tradycje warzelnictwa była tak wielkie, że praktycznie zawsze w mieście produkowano piwo. Do czasów wybudowania nowego – nowoczesnego wówczas browaru w roku 1975 – produkcję prowadził stary, XIX wieczny browar, którego piwnice do dziś służą Wareckiej Wytwórni Win, jako miejsce leżakowania znakomitych win owocowych. W mieście i okolicach, a nawet odległych od Warki miejscowościach, nigdy nie brak amatorów jasnego wareckiego, bowiem niezależnie od miejsca produkcji i stosowanych urządzeń, napój ten zachował tradycyjne walory smakowe.

Piwo lubili wszyscy, ale chyba najbardziej żołnierze, którym ten napój rekompensował wszystkie trudy tego ciężkiego rzemiosła i nic w tym dziwnego, że miasto słynie również ze znakomitości wojskowych i to wielkiego kalibru.

Najbardziej znanym przedstawicielem tej profesji jest Kazimierz Pułaski, syn wareckiego starosty (1747-1779), bohater dwóch narodów. Były konfederat barski i generał brygady Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, poległy w bitwie pod Sawannach. Związki między naszym krajem a Stanami Zjednoczonymi eksponuje Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego, usytuowane w rodzinnym dworku Pułaskiego w dzisiejszej dzielnicy Warki – Winiarach.

Nie mniej znanym jest słynny inicjator Nocy Listopadowej z 1830 roku, Piotr Wysocki, którego grób znajduje się na miejscowym cmentarzu. Zawsze jest na nim wiązanka kwiatów, wyrażająca pamięć i szacunek dla tego, którego dewizą było: „Wszystko dla Ojczyzny – nic dla mnie”.

Bywali w Warce i inni nie mniej znani. Tu toczył swoją zwycięską bitwę ze Szwedami w roku 1656 – hetman Stefan Czarniecki i tu zginął rosyjski oficer, uczestnik Powstania Styczniowego 1863 roku, rozstrzelany na nadpilickich błoniach – Władysław Konowicz. Tu wreszcie rozpoczął swój bojowy szlak 1 Pułk Lotnictwa Myśliwskiego „Warszawa”, tocząc powietrzne boje w walkach o przyczółek warecko – magnuszewski w sierpniu 1944 roku. i rakietnic – Józef Bem, stacjonujący w miejscowych koszarach.

Śladów dawnej zasobności miasta szukać należy w pozostałych z dawnych lat zabytkach architektury, z których najciekawszym przedstawicielem jest wspomniany już kościół pofranciszkański, którego budowę rozpoczęto w roku 1652. Inną budowlą tego typu jest kościół farny, zbudowany w latach 1603-1635. W jego murach spoczywają prawdopodobnie szczątki XV-wiecznego siłacza – Stanisława Ciołka, pochodzącego z niedalekiej Ostrołęki, a który to – jak mówią opowieści – sam wciągnął na wieżę kościoła Mariackiego w Krakowie dzwon, którego podobno 40 ludzi nie mogło podźwignąć.

Zabytkiem jest również wspomniany już pałac Pułaskich, otoczony wspaniałym XVIII – wiecznym parkiem z okazami rzadkiego i niekiedy egzotycznego drzewostanu. Przypomnieć też trzeba, że Warka w okresie swojej świetności miała aż 7 kościołów.

Obecnie miasto poza produkcją piwa, oraz znakomitymi sokami owocowymi z Wareckiej Wytwórni Win, słynie także ze wspaniałych sadów, jako że teren ten jest zagłębiem owocowym w regionie.

Tradycje sadownictwa i warzywnictwa sięgają tu bardzo odległych czasów, bowiem aż początków XVI wieku. Wówczas to, po przyłączeniu Mazowsza do Korony w roku 1526, ziemiami tymi władała królowa Bona, żona Zygmunta I Starego, która otrzymała je jako wdowią oprawę po śmierci króla. Ona to wprowadziła swoimi nadaniami pierwsze uprawy warzyw i drzew owocowych, jak też założyła pierwsze winnice. Próby upraw winorośli na szerszą skalę czyniono jednak dopiero w latach pięćdziesiątych naszego stulecia. Plantacje te były, obok zielonogórskich, największymi w kraju, choć klimat w Polsce nie jest korzystny dla uprawy winorośli. Po tych winnicach pozostały obecnie tylko wspomnienia, jakże wspaniałych dorocznych festynów, zwanych Świętem Winobrania, kiedy to sam Bachus, siedzący na beczce wina, rozdawanego szczodrze i za darmo spragnionym mieszkańcom i przybyszom z odległych nawet stron, krążył na rydwanie po uliczkach miasta, wzbudzając zachwyt i uznanie. A jakież temu towarzyszyły imprezy! Ileż tam było wrażeń! Jedno z takich świąt uświetniła nawet swoją obecnością pierwsza powojenna Miss Polonia, pani Alicja Bobrowska, wprowadzając niemało zamieszania wśród brzydszej części społeczeństwa miasta, a zazdrości tej ładniejszej, jako że miss otrzymała wówczas w podarunku samochód rodzimej produkcji, „Warszawę”. Lało się więc wareckie wino (i piwo) strumieniami, a wielu gościom przybyłym z odległych regionów, po dziś dzień śnią się owe bachanalia, wareckie piwo i wyśmienite, owocowe wino o niepowtarzalnym, truskawkowym smaku.

Miasto ma wiele uroku. Wiele też obecnie przeżywa kłopotów, jak każ-dy żyjący organizm, ale jest prężnym ośrodkiem miejskim, otacza opieką swoich sławnych i podtrzymuje tradycje zawodowe. Choć można by mieszkańcom zarzucić wiele, to pozazdrościć im można wspaniałego położenia miasta i…ich wielkiego lokalnego patriotyzmu.

Browar w Warce – V wieków tradycji piwowarskich

„Pomyślność Warki stała przede wszystkim piwem…”

HISTORIA BROWARU

Tak pisał na początku XVII wieku geograf i historyk Mazowsza – Jędrzej Święcicki. Trudno odmówić mu racji – charakterystycznym od stuleci rzemiosłem wareckim była produkcja, sprzedaż i eksport piwa, kierowanego głównie do pobliskiej Warszawy. Dowodem jego jakości był chociażby przywilej księcia Bolesława z 18 czerwca 1487 zastrzegający wyłączność dostawy na dwór książęcy i sprzedaży w piwnicy warszawskiego Ratusza.

Legenda miejscowa mówi, że tajemnicą doskonałej jakości wareckiego piwa jest woda o szczególnych właściwościach. I dzisiaj przyjeżdżający mają okazję wysłuchać opowieści o czarodziejskiej wodzie, którą najlepiej czerpać ze studni zwanej „dziekanką”, położonej u podnóża kościoła św. Mikołaja.

Okresem największej popularności wareckiego piwa był wiek XVI, kiedy było ono powszechnie znane zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Słynna już anegdota związana z osobą nuncjusza papieskiego (późniejszego papieża Klemensa VIII) rozsławiła wareckie piwo. Już jako papież, trawiony gorączką w ciężkiej chorobie wyszeptał: Piva di Warka! Klęczący obok kardynałowie, sądząc, że to jakaś polska święta, do której papież ma szczególne nabożeństwo, włączyli ją do odmawianej właśnie litanii: „Santa piva, ora pro eo”. Usłyszawszy to, chory parsknął śmiechem, wrzód w gardle pękł i w ten oto sposób wareckie piwo uratowało mu życie. Faktem jest, że Klemens VIII przedkładał nad wszystkie inne napoje piwo wareckie, mówiąc, że „było wyborne, białawe, szczypiące, z koloru i smaku do wina podobne”. Gatunki piw wytwarzanych w tamtych czasach były różne jeżeli chodzi o jakość i smak. Mieszkańcy Mazowsza pili na ogół dużo piwa tańszego, a więc nie było ono najlepszej jakości. Z jednym wyjątkiem: piwa z Warki, którego smak i jasny kolor powszechnie chwalono.

Wiek XVI to czasy największej popularności wareckiego piwa. Produkowało je 30 zakładów piwowarskich, konkurujących ze sobą w ilości i jakości wytwarzanego napitku. Piwo serwowano w kilkunastu karczmach. Sprzedawano je również w beczkach na użytek okolicznych dworów i bogatych domów mieszczańskich.

Specjalnością warecką związaną z piwem były obwarzanki piwne. Miejscowi piekarze wypiekali je z makiem i z solą. Miały formę ósemki -były dość duże, ale cienkie „na mały palec”. Jeszcze około 1870 roku warszawscy handlarze nosili na plecach duże skrzynie wiklinowe wypełnione obwarzankami. Od czasu do czasu wykrzykiwali: „obwarzanki wareckie, obwarzanki piwne – przedziwne, po dwa grosze”. Cechy rzemieślnicze w Warce odlewały przez stulecia świece woskowe używane do uroczystości kościelnych. Dla nadania charakterystycznego połysku zanurzano je w piwie. Należy sądzić, że był to pretekst dla urozmaicenia spotkań towarzyskich. W czasie produkcji świec zużywano nadspodziewanie dużą ilość piwa…

Stopniowy upadek miasta w XVII i XVIII stuleciu nie sprzyjał rozwojowi rzemiosła, w tym piwowarstwa. Na początku XIX wieku wybudowano duży browar w Winiarach, dzisiejszej dzielnicy Warki. Ostatnim właścicielem Winiar był Wacław Godziemba hr. Dąmbski, który kupił Winiary 21 grudnia 1921 r. Browar w Winiarach istniał do 1944 roku – po wojnie na jego terenach powstała Warecka Wytwórnia Win.

30 maja 1968 roku podjęto decyzję o budowie nowoczesnego browaru w Warce.

Inwestycja ruszyła w 1973 roku. 19 lipca 1975 r. zostały otwarte Zakłady Piwowarskie w Warce. W 1975 r. browar w Warce wyprodukował 118.294 hl piwa. W 1976 r, produkcja wyniosła już 327.525 hl, a w następnych latach utrzymywała się na poziomie 400.000 hl. W końcu lat osiemdziesiątych przeprowadzono drobne prace modernizacyjne, co pozwoliło na zwiększenie produkcji do ok. 500.000 hl.

NOWY ETAP

24 listopada 1994 roku rozpoczął się kolejny etap w historii wareckiego browaru – Zakłady Piwowarskie w Warce zostały sprywatyzowane. 31 maja 1995 r. została zmieniona nazwa firmy na: Browary „Warka” Sp. z o.o. Dzięki wprowadzonemu kapitałowi można było rozpocząć proces inwestycyjny mający na celu poprawę jakości, a następnie zwiększenie mocy produkcyjnych. W pierwszym etapie prac inwestycyjnych ukończono i przekazano do eksploatacji stację 18 uni-tanków oraz otwarto nową halę napełniania KEG-ów. Równolegle z inwestowaniem w technologię i jakość trwały intensywne prace marketingowe nad stworzeniem nowego wizerunku wareckich produktów. Zmieniono logo, opakowania otrzymały nową szatę graficzną, przeprowadzono szereg akcji promocyjno-reklamowych. Prace te zaowocowały już w 1998 roku, kiedy sprzedaż przekroczyła 1 milion hl. W 1999 r. oddano do eksploatacji kolejnych 10 uni-tanków oraz nową halę rozlewu butelkowego z linią o nominalnej wydajności 60 tys. butelek na godzinę. Nastąpił dalszy wzrost sprzedaży do 1,5 miliona hl.

Od 9 listopada 1999 roku Browary „WARKA” Sp. z o.o. wchodzą w skład GRUPY ŻYWIEC.

WARKA SPECJAL

Piwo to charakteryzuje się piękną złocistą barwą z głębokim połyskiem. Wyróżnia się czystością smaku i zapachu, przyjemnym chmielowym aromatem, szlachetną zharmonizowaną goryczką oraz gęstą i trwałą pianą. Bardzo dobrze nasycone dwutlenkiem węgla, skutecznie gasi pragnienie i orzeźwia. Produkowane jest z najwyższej jakości surowców, według tradycyjnej technologii i z wykorzystaniem najlepszych osiągnięć sztuki piwowarskiej. Piwo to porównywalne jest do najlepszych gatunków piw w Europie. Na ogólnopolskich konkursach jakości wielokrotnie odznaczane najwyższymi wyróżnieniami i medalami. Rozlewane do butelek 0,5L, puszek 0,5L i KEG-ów 30L. Piwo Warka Specjał zawiera 12,5% E.W. oraz 6,2% alkoholu.

WARKA STRONG

To piwo o wysokich walorach smakowych, wyprodukowane w oparciu o całkowicie unikatową technologię. Technologia ta, wywodząca się ze starych tradycji wareckich piwowarów, w połączeniu z najwyższej jakości naturalnymi surowcami: słodem, chmielem, drożdżami i wodą daje szlachetny produkt. Warka Strong charakteryzuje się piękną ciemno złocistą barwą z głębokim połyskiem. Ma kolor miodu i przejrzystość krynicy, a do tego wspaniałą pianę i smak. Posiada bardzo dobre wysycenie dwutlenkiem węgla oraz charakteryzuje się przyjemną, szlachetną goryczką chmielową oraz niepowtarzalnym specyficznym slodowo-chmielowym smakiem. Wysoka zawartość alkoholu nadaje temu piwu pełny, specyficzny smak, a w połączeniu z wysoką zawartością specyficzny smak, a w połączeniu z wysoką zawartością dwutlenku węgla znakomicie orzeźwia. WARKA STRONG to piwo o doskonałej jakości, niepowtarzalnym smaku, cieszące się dużym zainteresowaniem i wysokim uznaniem konsumentów. Rozlewane jest do butelek 0,5L, puszek 0,5L i KEG-ów 30L. Piwo Warka Strong zawiera 15,1% E.W. oraz 7,8% alkoholu.

WARKA STRONG – piwo bezalkoholowe

Do produkcji bezalkoholowego piwa Warka Strong zostały użyte najwyższej jakości naturalne surowce: słód, chmiel, drożdże i woda. Charakteryzuje się ciemnozłocistą barwą z głębokim połyskiem. Wyróżnia się trwałą i długo utrzymującą się pianą. Piwo to jest doskonałej jakości i posiada niepowtarzalny smak. Rozlewane jest do butelek 0,5L. Piwo to stanowi ofertę dla zmotoryzowanych sympatyków piwa wareckiego.

KIEDY WARECKIE PIWA SMAKUJĄ NAJLEPIEJ

Jeżeli chcemy poznać prawdziwy smak wareckiego Stronga i Specjala, powinniśmy stosować następujące zasady:

  • Piwo należy przechowywać w ciemnych, chłodnych miejscach. Szczególnie należy je chronić przed światłem słonecznym. Jaskrawe oświetlenie negatywnie wpływa na jego smak.
  • Piwo powinno być pite „na świeżo”. Piwo dłużej przechowywane, nawet jeśli jest dobre, traci swój charakterystyczny, przyjemny aromat.
  • Idealna temperatura pitego piwa utrzymuje się między 7 a 9°C Piwo nigdy nie powinno być zbyt szybko podgrzewane lub chłodzone. Dzieje się to kosztem jego smaku.
  • Zbyt zimne piwo mętnieje. Powinno być wówczas umieszczone w takim miejscu, w którym powoli, stopniowo odzyska prawidłową ciepłotę.
  • Nadmiernie przechłodzone piwo traci swój typowy aromat i zdolność tworzenia piany. Dlatego też piwa nie należy chłodzić zbyt gwałtownie.
  • Za ciepłe piwo ma mdły smak, gdyż wydzielił się z niego kwas węglowy. Przy nalewaniu powstanie nietrwała, szybko znikająca piana.
  • Szklanki i kufle do piwa muszą być całkowicie pozbawione śladów tłuszczu. Niszczy on koronę pianki. Szklanki po umyciu najlepiej przepłukać czystą wodą, by nie pozostały w nich resztki wody użytej do mycia.
  • Podczas nalewania powinno się uważać, by piwo nalewane było ukośnie na ściankę szklanki lub kufla – powoduje to lekkie zawirowanie piwa w naczyniu i osadzanie się bąbelków dwutlenku węgla na jego ściankach.

Natomiast, kończąc nalewanie, ostatnią porcję piwa nalewamy w środek naczynia, tak aby wytworzyła się trwałą, gęsta, przepyszna i lśniąca piana.

A TERAZ: NA ZDROWIE!

Wypożyczalnia STER Warka ul. Mostowa 30

komorka 601-418-860, telefon 048-667-2281
gadu-gadu 9591236 skype sterwarka
email kajaki@onet.pl, witold@batte.pl
uwaga zamów kajaki na wakacje już dziś

Poleć nas w serwisach społecznościowych

Nowe, wygodne kajaki polietylenowe

BRIO - turystyczny kajak dwuosobowy z miejscem dla dziecka
PRO TOUR 470 - kajak dwuosobowy z lukiem bagażowym i miejscem dla dziecka, długość
Kanadyjka rodzinna na wyprawy, długość 5,2m