Archiwa tagu: patron

Śladami Księżnej Anny i ostatnich Książąt Mazowieckich

6. Ostrów Mazowiecka – Zaślubiona księżnej Annie

W 1434 r. Bolesław IV nadał osadzie prawa miejskie. W miejscu dzisiejszego ogródka jordanowskiego istniał dwór książęcy. Dnia 6 czerwca 2004 r. na skwerze miejskim odsłonięto pomnik księżnej Anny – matki ostatnich książąt mazowieckich. To jak dotąd jedyny na Mazowszu pomnik poświęcony władcom Mazowsza. Księżna nadała miastu przywilej organizowania 4 jarmarków i 1 targu tygodniowego, co przyczyniło się do dynamicznego rozwoju miasta, które na początku XVI w. zaliczane było do znaczących na Mazowszu.

Continue reading “Śladami Księżnej Anny i ostatnich Książąt Mazowieckich” »

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. V

Klub Oficerów Rezerwy to nie związek ani organizacja, lecz, jak sama nazwa wskazuje, stowarzyszenie o cechach patriotycznych, towarzyskich i sportowych, szczególnie obronnych, podtrzymujących kondycję wojskową; stowarzyszenie rezerwistów W.P. podlegające administracyjnie Zarządowi Głównemu- LOK w Warszawie, służbowo- Komendzie Garnizonu Grójec, a dyspozycyjnie- WKU w Grójcu. Początkowo klub stowarzyszał samych oficerów, później także podoficerów, a obecnie też szeregowych rezerwy. Dlatego nazwa KOR od 2004 r. zmieniła się na KŻR (Klub Żołnierzy Rezerwy). Starą nazwę KOR zachował jedynie współpracujący z nami klub w Nałęczowie i przy Uniwersytecie Przyrodniczym (dawniej Akademia Rolnicza) w Lublinie.

Oprócz członków rzeczywistych, mamy też Członków Honorowych, osoby szczególnie zasłużone dla naszej społecznej działalności. Są to: płk Stefan Strzelbicki (założyciel KOR- LOK- WARKA), śp. płk dypl. Henryk Bąk (w 1974 r. d-ca JW-2849), ppłk rez. Leon Ginalski (Prezes KOR- Jasło), p. Tadeusz Kulawik (Naczelnik MiG- Warka) i jedna kobieta- p. Stanisława Jakubowska (działaczka społeczna z Warki, żona naszego kolegi- śp. sierż. rez. Henryka Jakubowskiego).W rzeczywistości kobiet przynależnych do klubu jest wiele, bo przez działalność sekcji „ Rodzina w Klubie”, odpowiednika w JW. „Organizacji Rodzin Wojskowych”, razem z rezerwistą uczestniczą w życiu klubu całe rodziny. Sekcja ta organizuje różne imprezy okolicznościowe, towarzyskie, integracyjne, jak: „Święto Kobiet”, spotkania wielkanocne, „Dzień Dziecka”, Święto W.P., Polski Wrzesień, Noc Listopadowa, spotkania wigilijne, bal sylwestrowy, choinkę dla dzieci itp. Sekcja organizuje też ciekawe wycieczki historyczno- krajoznawcze do Miejsc Pamięci Narodowej w Polsce, a było ich już ponad pięćdziesiąt. Wyjeżdżano również za granicę, po kilka razy do Austrii, Bułgarii, Czech, Niemiec, Rosji, San- Marino, Słowacji, Rumunii, Watykanu, Włoch, na Białoruś, Litwę, Ukrainę i Węgry. Pamiętamy w latach siedemdziesiątych pierwszą jednodniową wycieczkę autokarową do KOR w Nałęczowie, a także, przez współpracę sekcji z ORW przy naszej Jednostce Patronackiej w Górze Kalwarii, pierwszy wspólny wyjazd do Zamościa, w ramach akcji społecznej, zainicjowanej przez prof. Wiktora Zina: „Zamość- wczoraj- dziś- i jutro”. Pracowaliśmy tam razem z żołnierzami JW -2849 i rezerwistami z KOR- ,. Huta Warszawa” przy odnawianiu Starego Miasta. Podobne wyjazdy organizowane były później w związku z pracami porządkowymi w parku Jana Kochanowskiego w Czarnolasie.

Panie chętnie pracowały w Sekcji Gospodarczej- w bloku kuchennym. Pomagały również w pracach Zarządu. Np. p. Elżbieta Buczek (żona kolegi- śp. st. sierż. sztab. rez. Andrzeja Buczka) przez wiele lat poświęcała dziesiątki godzin na maszynowe przepisywanie setek pism. Pani Teresa Wiśniewska (żona kolegi śp. st. sierż. sztab. rez. Mieczysława Wiśniewskiego) uświetniała swoimi pysznymi ciastami wszelkie oficjalne spotkania w pawilonie KOR. Pani Janina Dąbrowska (żona kolegi st. sierż. sztab. rez. Adama Dąbrowskiego) niestrudzenie gromadziła różne książki do biblioteki KOR- Warka, pozyskując je ze składnic w Warszawie. Wszystko bezpłatnie. Otrzymane od pani Dąbrowskiej książki segregowaliśmy w klubie. Dzieła o tematyce wojskowej i historycznej pozostawialiśmy sobie- do naszego zbioru lub dla Sekcji Młodzieżowej- na nagrody. Obcojęzyczne przekazywaliśmy podchorążym do Szkoły Orląt w Dęblinie, a pozostałe z wielką przyjemnością zawoziliśmy do Akademii Rolniczej w Lublinie, skąd wraz z innymi książkami wędrowały transportem do szkól polskich na Litwie. Bezinteresowny wkład w działalność klubu miała również życzliwa p. Janina Rogozińska (żona naszego kol. śp. sierż. rez. Hieronima Rogozińskiego z Dębnowoli), która nieodpłatnie wspomagała nas pięknymi wieńcami i wiązankami kwiatów na różne uroczystości.

Panie chętnie brały udział w wielu zawodach strzeleckich z broni sportowej i bojowej, na strzelnicy w Warce i na wyjazdach. Sekcja Strzelecka mogła poszczycić się dwoma dobrymi pięcioosobowymi drużynami kobiecymi, którym przewodziła pani Stanisława Jakubowska, wieloletnia działaczka LOK, pamiętająca jeszcze strzelnice w Rogalce i zawody organizowane przez naszego kolegę śp. kpt. rez. Aleksandra Gajewkiego. Z racji pełnionych funkcji p. Jakubowska doceniała nasze prace społeczne dla Warki. Od pierwszych lat istnienia KOR wspomagała materialnie i była częstym gościem w klubie. Dzięki niej nawiązaliśmy kontakt z kosmonautą gen. pil. Hermaszewskim. Byliśmy dumni, że Polska Żegluga Morska w Szczecinie, dysponująca 195 pełnomorskimi statkami pływającymi pod Polską Banderą, zgadza się na Matkę Chrzestną m/s „Warka”- naszego Członka Honorowego, p. Stanisławę Jakubowską, która na podniesienie flagi w Szczecinie dn. 18.06.1980 r. zaprosiła 20- osobową delegację, składającą się m.in. z czternastu naszych członków ( delegacja ta utworzyła później „ Radę Patronacką” statku). Dzięki niej marynarze polscy mają w Warce symboliczny pomnik- „Kotwicę”.

W tamtych latach przodowaliśmy w stoczniach i transporcie morskim, nie tylko na Bałtyku!

Pani Stanisława Jakubowska z d. Teratycka, córka Bronisława i Karoliny z d. Hasz, ur. 08.07.1933 r. w Lubomlu na Wołyniu. Dzięki akcji „Barbarossa” uniknęła zsyłki na Sybir. W 1943 r. przesiedlona z rodziną do Fajsławic na Lubelszczyźnie. Od 1946 r. mieszka w Warce, gdzie w 1947 r. kończy szkołę podstawową. Od stycznia 1952 r. pracuje w FUM-ie na różnych stanowiskach. W 1969 r. zdaje maturę. Od marca 1978 r. jest prezesem G.S. „Samopomoc Chłopska” w Warce. W 1990 r. przechodzi na emeryturę. Zasłużona działaczka społeczna. Od 1954 r. do 1984 r. radna- miejska, powiatowa i wojewódzka w Radomiu. Od maja 1980 r. – Matka Chrzestna m/s „Warka”. Posiada wiele odznaczeń, m.in. zł. Krzyż Zasługi, Krzyż Kawalerski OOP. medale „Za zasługi dla LOK”, złotą odznakę .. Zasłużony Pracownik Morza”, odznaczenia resortowe i regionalne.

W pracę w sekcji „Rodzina w Klubie” zaangażowani byli koledzy: śp. Stanisław Rutkowski (Antoś), śp. Andrzej Buczek, Jerzy Domański, Andrzej Jasiński, Wiesław Węgrzyn, Adam Dąbrowski i. in. Sekcja od początku działała pod fachowym okiem p. Ireny Stoczkiewicz (żony kol. kpt. rez. Mieczysława Stoczkiewicza), która włożyła dużo pracy społecznej i serca w zorganizowanie każdej imprezy, żeby było przyjemnie, kulturalnie, elegancko i wesoło. Skupiała wokół siebie wiele żon rezerwistów do pracy w klubie. Widzę Ją- uśmiechniętą, delikatną, z kwiatami w ręku, jak wita w Pawilonie naszych gości, pełniąc rolę „Gospodyni Domu”. Elegancka, z dużym wyczuciem taktu wobec „ różnych” przybyłych. Obecność p. Ireny dodawała splendoru naszym spotkaniom towarzyskim.

Śp. Irena Stoczkiewicz z d. Prędka, córka Feliksa i Janiny z d. Dryja, ur. 05. 06. 1946 r. w Osowce, woj. pilskie. W 1964 r. zdaje maturę w Busku- Zdroju. W lutym 1968 r. kończy Państwową Szkołę Medyczną Położnych w Krakowie i przez dwa lata pracuje w Szpitalu Powiatowym w Myślenicach, następnie od marca 1970 r. przez siedem lat w Szpitalu Powiatowym w Pińczowie. W 1977 r. przez kilka miesięcy pracuje w M.Z.P.O.- W. w Radomiu. Od 21.09.1977 r. do 10.01. 1981 r. jest kierowniczką Żłobka Miejskiego w Warce. Była radną- Rady Narodowej Miasta i Gminy Warka. Za działalność społeczną odznaczona: br. „Krzyżem Zasługi”, medalami „Za zasługi dla LOK”, odznaką „ Zasłużona dla woj. radomskiego”, resortowymi, regionalnymi. Zmarła 19.06.2006 r. Pochowana jest na starym cmentarzu parafialnym w Warce.

Niezbadane są wyroki boskie- nie powinna jednak jeszcze odchodzić. Tu, w Warce była kochana, potrzebna rodzinie i nam.

Prezes Honorowy KŻR ppłk Dariusz Kossakowski Tel. 607-164-851

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. IV

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. IV

Może to nie przypadek, że w kwietniu 1943r. poprzez podanie wiadomości w „Kurierze Warszawskim” o odkryciu w Katyniu grobów polskich oficerów, kwiecień wybrano na „ Miesiąc Pamięci Narodowej”. Rezerwiści z KOR-LOK-Warka razem z rodzinami, podopieczną młodzieżą i kol. st. sierż. sztab, rez.- harcmistrzem Jerzym Kołodziejskim, który był idealnym kierownikiem „Sekcji młodzieżowej”, organizowali co roku w kwietniu różne spotkania i imprezy patriotyczne, szczególnie z myślą o młodym pokoleniu. Kol. Kołodziejski kochał młodzież, rozumiał ją, po prostu bawił się z młodymi ludźmi, przez co skupiał wokół siebie nie tylko harcerzy, ale i dzieci rezerwistów i ich opiekunów. Pełni inwencji jeździli do: Palmir, na Majdanek, do Mniszewa, Studzianek, Dąbrowy k. Ciepielowa. Na 30 kwietnia byli kilka razy w Anielinie, przy kurhanie „Hubala”. W Dębnowoli odwiedzali żyjącego wtedy jeszcze „Hubalczyka”- śp. p. Gałeckiego, na Winiarach- legionistę śp. P. Korczaka. Rezerwiści pamiętali zawsze o mogiłach powstańców i żołnierzy WP. Z tej okazji organizowano wiele zawodów strzeleckich. Młodzież szkół wareckich całymi klasami odwiedzała „Izbę Pamięci Narodowej” w Zespole Szkól Zawodowych przy ul. Obwodowej, utworzonej przez śmiałego patriotę, dyrektora tej placówki śp. por. rez. mgr inż. Tadeusza Sobczyka, który dołożył wielu starań w zgromadzenie różnych pamiątkowych eksponatów dotyczących czasów zmagania się Narodu Polskiego z okupantem niemieckim. Ja osobiście też przekazałem do „Izby”: hełm z powstania warszawskiego, granat, naszywkę z ubrania jeńca obozu koncentracyjnego ( żółty trójkąt z granatową literą „P”), cztery płyty gramofonowe- z hymnem polskim i pieśniami patriotycznymi, wydane w 1943r. przez ZPP i kilka dokumentów z okupacji. Wprawdzie „Izba” była poświęcona patronowi ZSzZ-1 p.l.m OPK „Warszawa”, ale kol. Sobczyk gromadził tam różne pamiątki z lat wojny. Eksponaty były opisane i stanowiły ciekawą i przyjemną lekcję historii- historii, o której powinniśmy stale pamiętać, bo potrafi się powtarzać, mimo że teraz ekonomia zastępuje armaty. Jak o tym wspominam z perspektywy lat, nie rozumiem orientacji niektórych kolegów z klubu. Co się z nimi stało? Czyżby „bohaterowie byli zmęczeni”? Kol. Sobczyk był zapewne aktywnym członkiem KOR. Cieszył się z budowy obiektu sportowo-obronnego. Z łopatą w ręku pomagał mi sadzić wzdłuż watów ochronnych topole nadwiślańskie. W 1979r. otrzymałem od MZPOW ze dwadzieścia drzewek, które po dwóch miesiącach wycięli w pień wandale z Ostrówka. W następnym roku ponownie obaj posadziliśmy osiemdziesiąt sztuk. Też je wycięto. Ubolewaliśmy nad tym bardzo, bo zostało tylko jedno. Dzięki koledze Sobczykowi mieliśmy stały kontakt z lotnikami w Mińsku Mazowieckim i bardzo dobre układy z Dowództwem na zasadzie współpracy „Organizacji Rodzin Wojskowych” z naszą sekcją „Rodzina w Klubie”. Organizowano różne spotkania, imprezy i zawody sportowo- obronne w Warce i Mińsku Mazowieckim. W 1980 r. dwudziestu pięciu żołnierzy z 1p.1.n. „Warszawa”, pod kierownictwem kol. Andrzeja Sobolewskiego wybudowało żelbetonowy kulochwyt zabezpieczający 100-metrową strzelnicę bojową. Kwaterowali w Szkole Podstawowej Nr 1, a stołowali się gościnnie w „Ratuszowej”.

Kol. por. rez. mgr inż. Tadeusz Sobczyk, 02.01. 1959r. przyjeżdża do Warki i zatrudnia się w FUM-ie. Jednocześnie kończy 28. 02. 1959 r. Politechnikę Warszawską, Wydział Technologii Budowy Maszyn. Wykłada też w ZSzZ w Warce. Od 1969r. jest dyrektorem tych szkół. Przyczynia się wielce do szybkiej budowy (17 miesięcy) nowego budynku szkolnego, który otrzymał na Patrona- 1 p.l.m. OPK „Warszawa”. Po studium wojskowym i ćwiczeniach poligonowych w stopniu ppor. rez. wstępuje 25.09.1973r. do KOR-LOK-Warka. Jest znany z patriotyzmu, prac społecznych i umiejętności utrzymywania dyscypliny wśród młodzieży. Dwukrotny prezes K.S. „Pilica”. Organizator i zawodnik turniejów szachowych w Warce. Prowadzi ciągłą akcję „Krwiodawstwa” w szkole pt. „Tobie Warszawo”. Radny miasta Warki, powiatu grójeckiego. Zdobył wiele medali i odznaczeń: państwowych, resortowych, MON, PCK, JPN, LOK i regionalnych. Przez lotników uhonorowany „kordzikiem”. Wielce zasłużony dla szkolnictwa wareckiego. Umiera w wieku 47 lat- 01.11.1982r. Żal, że tak wcześnie opuścił tych, którzy Go kochali i szanowali. Pochowany jest na starym cmentarzu parafialnym w Warce.

W tym miesiącu wspomnień szczycimy się także naszym kolegą klubowym, por. rez. Zdzisławem Pilskim, który w Warce, z racji piastowania różnych godności, pomagał LOK-owi i cieszył się z naszych osiągnięć. Jako jeden z ostatnich żołnierzy września, do 01.10.1939r. walczył w zgrupowaniu płk-a Zieleniewskiego na Roztoczu. W drodze na Węgry, 29 .09. 1939 r. grupa ta odbija z rąk niemieckich Janów-Lubelski. 01. 10. 1939 r. w okolicy wsi Momoty Górne, otoczeni przez Sowietów- kapitulują. Szczęśliwą ucieczką- unika Katynia. Dużo na ten temat rozmawialiśmy w Warce, gdyż byłem wtedy świadkiem walk tego zgrupowania- ułanów płk-a L. Koca pod Kopcami. Ceniłem sobie przyjaźń z człowiekiem, który wierny przysiędze wojskowej, walczył do końca możliwości i w obronie Polski przed germańskim najazdem nie wahał się oddać życia. Przeżył ciężkie bitwy, na polu walki widział wokół siebie konających kolegów, których często nie było nawet czasu pochować. A teraz, po wojnie, pozostał im moralnie dłużny, więc napotkane w lasach pod Warką, rozpadające się groby wojenne, pragnął za wszelką cenę ocalić od zapomnienia. Inicjatywę pod Jego kierownictwem podjęli rezerwiści z KOR-LOK-Warka. Wspierani transportem patronackiej JW, jeździliśmy po lasach z cementem, piaskiem, kamieniami, wodą, szalunkami z desek i w gęstwinie leśnej, w miejscach wskazanych przez Kol. Pilskiego robiliśmy obramowania betonowe, które następnie, przez wiele dni należało polewać wodą, przywożoną w beczkach z Warki. Teraz, w terenie zadbanym przez leśników widać je z dala, oświetlone słońcem. Kol. Pilski nawiązuje kontakty z lotnikami polskimi. Stawia im w centrum miasta pomnik- samolot, który wykonali rezerwiści z FUM-u Warka, pod kierownictwem Kol. kpt. rez. Stefana Ambroża (służył w lotnictwie). W wakacje 1963r. organizuje w Warce obóz dla Hufca ZHP z Mińska Mazowieckiego.

Kol. por. rez. Zdzisław Pilski, syn Sylwestra i Agnieszki z d. Strzelczyk, ur. 15.07.1916r. w Warszawie. Tam też 1938r., po ukończeniu Liceum Handlowego, otrzymuje maturę. Z racji zamieszkania w Siedlcach rodziców, 20.08.1938r. wstępuje tam do Podchorążówki, gdzie z chwilą wybuchu wojny mianowany jest na ppor. Po zmobilizowaniu oddziałów zapasowych, 07. 09. 1939 r. wyrusza z nimi w bój. Walczy do końca września i 01. 10. 1939r. wraz z kuzynem i kolegą chowa broń i do 12. 10. 1939r. ukrywa się w Lasach Janowskich szczególnie przed Niemcami, którzy byli wściekli za poniesione straty w dniu 29. 09. 1939r.: w Janowie, Zwoli i Kopcach._Do Siedlec dociera dopiero w Boże Narodzenie. Zatrudnia się na kolei. Jesienią 1941 r. przeniesiony do pracy w Baranowiczach. W 1944 r. ucieka z przejściowego obozu sowieckiego i wraca do Siedlec. Podejmuje prace w PKP. Następnie jest zawiadowcą stacji w Sokołowie Podlaskim, Tarczynie, a od 1961 r. mieszka w Warce. Przez dziewięć lat jest Przewodniczącym Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. Później- dwa lata pełni funkcję Naczelnika Stacji PKP w Warce i dziewięć lat- stacji PKP Warszawa- Okęcie. Skromny patriota. Zona Jego- Wanda z d. Skrzewska, córka zesłańca – sybiraka, urodziła się w 1918 r. w Irkucku. Po przejściu w 1981 r. na emeryturę dużo czasu poświęca pracy społecznej z młodzieżą, ucząc ją jak kochać Ojczyznę. Posiadał wiele odznaczeń, m.in. złoty „Krzyż Zasługi”, K.K.OOP, medal „ Za udział w wojnie obronnej 1939r.”, LOK, regionalne. Zmarł 23.11.1992r. Pochowany na starym cmentarzu parafialnym w Warce.

W „Miesiącu Pamięci Narodowej” KOR-LOK-Warka może poszczycić się wieloma podobnymi Patriotami. Cześć Ich pamięci!

Prezes Honorowy KŻR ppłk Dariusz Kossakowski Tel. 607-164-851

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. III

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. III

Od początku założenia w Warce Klubu Oficerów Rezerwy – Ligi Obrony Kraju, Zarząd „Sztab Klubu” postanowił systematycznie organizować Zebrania Zarządu i Narady Aktywu, w każdy pierwszy wtorek miesiąca. Z braku własnego lokalu początkowo spotykaliśmy się w Domu Rzemiosła przy ul. Franciszkańskiej, w sali OSP przy ul. Farnej i najczęściej w lokalu ZBOWiD-u przy ul. Warszawskiej. Ustalono plany szkoleń wojskowych i dodatkowe rodzaje zajęć dla rezerwistów i ich rodzin, ponieważ nasza organizacja wzbudzała zainteresowanie i zaczęła dominować w mieście. Atrakcyjne imprezy z okazji różnych świąt i rocznic, organizowane w sali OSP, cieszyły się coraz to większą frekwencją. Bale wiosenne i karnawałowe organizowaliśmy w salach stołówki FUM-u. Wszystko robiliśmy wzorowo, elegancko i miło, zyskując sobie sympatię i życzliwość lokalnego społeczeństwa, które widziało w tym nie tylko kulturalną rozrywkę, ale i działalność charytatywną, bo myślą przewodnią i celem tych imprez było zdobywanie pieniędzy – gromadzenie funduszu na cele organizacyjne. Celem nadrzędnym jednak, było posiadanie własnego lokum, a dokładnie- pawilonu przy strzelnicy sportowej nad Pilicą; pawilon z halą strzelecką, węzłem sanitarnym, kuchennym, dydaktycznym i niewielkim magazynkiem. Zabawy taneczne i bale przynosiły spory zysk, ale solidne ich przygotowanie wymagało czasu i wysiłku. W FUM-ie sale z pełnym wyposażeniem – nieodpłatnie, kuchnia i obsługa kelnerska – żony rezerwistów; one też wiele smakołyków przywoziły ze swoich domów. Orkiestra pana Alberta Zaparta- za półdarmo. Pieniądze wpływały do kasy: z wstępu, szatni, kotylionów, bufetu, loterii fantowej, „poczty francuskiej” i bonów na wybór „Królowej Balu”. A wszystkim kierował niestrudzony, pełen pomysłów Jerzy Domański, któremu pomagał Aktyw Klubu-pracownicy FUM-u (kol. Stefan Ambroż wykonywał ozdobne metalowe korony dla „Królowej Balu”).

W miesiącach letnich organizowaliśmy nad Pilicą zabawy ludowe- taneczne, wykorzystując okazje, jak: 1-maja, „Noc Świętojańską” i Odpust lipcowy. Imprezy odbywały się na Stanicy PTTK lub „na deskach”- przy targowicy. Wojskowe zespoły muzyczne przyjeżdżały nieodpłatnie z Góry Kalwarii. Z wojska wypożyczaliśmy też namioty na bufety. Piwo „w komis” całymi „Jelczami” z Browaru -Warka, wino z MZPOW. Atrakcje sztucznych ogni imitowali rakietnicami oficerowie z Ogrodzieniec, a porządku pilnowali milicjanci z psami, przyjeżdżając „na poczęstunek” z Sułkowic. Wszyscy nam pomagali. To były czasy prawdziwej pracy społecznej. Każdą złotówkę liczyliśmy po trzy razy. Bufety, które dawały największy zysk, prowadzili przeważnie koledzy : W. Pączek, A. Buczek, A. Grzelewski, Z. Tulo, J. i R. Domańscy, W. Węgrzyn, T. Krzyżanowski, Z. Nowicki, L. Seremak.

Początkowo „parkiet taneczny” – blaty z grubych desek wypożyczaliśmy z Z.G.K, później zrobiliśmy swoje. Pamiętam jakie to były ciężary, dźwigane ręcznie. Rozkładanie, składanie, przywożenie, odwożenie itd., itp. To była praca społeczna, a nie jak dzisiejsze organizacje społeczne, które czekają tylko na dotacje. U nas w LOK nikt nie otrzymywał żadnych gratyfikacji z racji pełnienia funkcji w klubie! A wszyscy garnęli się, jak kto i czym mógł, aby pomóc w osiągnięciu celu – posiadaniu własnego „gniazda”. Zbieraliśmy złom w życzliwych warsztatach rzemieślniczych, jak u pana Franciszka Majewskiego, p. Stefana Sobieraja, p. Tadeusza Wojtali, p. Edwarda Grzelewskiego, p. Ryszarda Gablera i wielu innych. Razem z nieodżałowanym kompanem Stefanem Siekierskim, brudni od różnych smarów, zwoziliśmy ten złom do sklepu na stacji PKP. I tak zebrany „grosz do grosza” przeznaczaliśmy na zakup cegły do budowy budynku, który miał stanąć na początku stu-metrowej strzelnicy. Ponieważ materiały budowlane kupowaliśmy przez dwa lata, dla bezpieczeństwa przed złodziejami składowaliśmy na terenie stadionu sportowego, którego gospodarzem był kpt. rez. Tadeusz Sikorowski i miał „oko na wszystko”. Działalność nasza cieszyła władze miasta, a szczególnie wielce zasłużonego Naczelnika p. Tadeusza Kulawika, który widząc nasze dotychczasowe osiągnięcia, zgodził się objąć patronatem budowę pawilonu KOR-LOK-WARKA. Dla formalności, na wiosnę 1978r. kol. Andrzej Sobolewski rozpoczął budowę fundamentów i podjął się kierowaniem budową. Sprowadził betoniarkę 150-kę i z pomocą kolegów: Stanisława Kowalskiego, Jana Skowrońskiego, Antoniego Cieślaka, Janusza i Władysława Gajewskich, Jerzego Domańskiego, Tadeusza Krzyżanowskiego i wielu innych, pracowali całymi popołudniami. Zalewane betonem kamienie pochodziły z przebudowy ulicy „górka Kuprasa”, chodników w mieście, a nawet zbierane z remontu cmentarza. Zbrojenia-z różnych odpadów, z życzliwych nam warsztatów ślusarskich. Projekt pawilonu pod nadzorem kol. A. Węgielka wykonał nieodpłatnie inż. bud. Henryk Sobolewski z ul. Farnej. Swoim entuzjazmem i pracowitością A. Sobolewski skupił wokół siebie duży aktyw Klubu. Zakochanemu w Warce Andrzejowi zawdzięczamy wiele trwałych pamiątek w mieście!

St. sierż. sztab. rez. Andrzej Sobolewski, syn Jana i Jadwigi z domu Grzelewskiej, ur. 16-08-1946r. w Warce. Tu ukończył szkołę podstawową, a następnie w latach 1960-65 Technikum Mechaniczne w Ursusie. Przez rok pracował w FUM-Warka.

W latach 1966-68 odbył służbę wojskową w 6 Pomorskiej Dywizji Powietrzno Desantowej (Niepołomice, Kraków).

W stopniu kaprala wrócił do FUM-u. Od 1973r. -Kierownik Zakładu Gospodarki Komunalnej. W 1989r Społeczny Komitet Budowy Domu Kultury powierzył mu kierownictwo budowy. Od 1994r. do chwili obecnej pracuje w firmie ,,Ru-rex” w Piastowie. Przez wiele kadencji-radny miasta. Posiada wiele odznaczeń państwowych, wojskowych, LOK i regionalnych. Jest moim wiernym kolegą klubowym i wypróbowanym przyjacielem, czego dowody odczuwam stale.

Prezes Honorowy KŻR dr ppłk Dariusz Kossakowski Tel. 607-164-851.

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. II

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. II

W 1974 r po zimowym „naborze” do KOR-WARKA oficerów i wiosennym podoficerów, ustalono zakres szkolenia rezerwistów. Na początek zaplanowano atrakcyjne szkolenia ogniowe, lecz zarząd, z powodu braku odpowiedniej strzelnicy i broni, miał trudność w ich prowadzeniu. Wprawdzie odbywało się już strzelanie sportowe w terenie Rogalki, ale to miejsce nie wystarczało. Istniała wtedy strzelnica sportowa koła LOK przy MZPOW na Winiarach, z trzema stanowiskami na 50m, wybudowana przez wicedyrektora Augustyna Łopusiewicza i pracownika Jana Jaworskiego. Kulochwyt ziemny miał na szczycie zabezpieczenie betonowe, a dla wykluczenia zagrożenia, mieszkający w pobliżu pan Cieślak ustawił za nim wysokie stogi siana. Nasz klub mógł korzystać z takiej strzelnicy dzięki życzliwości dyrektora Sławomira Susika. Kwestie broni ( kbk-s) rozwiązali koledzy – p. Węgielek i p. Batte oraz p. Aleksander Gajewski, szkolny wykładowca przysposobienia obronnego w Warce (na zajęcia przynosił broń ze szkolnych zbrojowni).

Żeby było patriotycznie, 3 maja 1974 r. najbliższa jednostka JW2849 w Górze Kalwarii objęła regulaminowo nasz klub oficjalnym patronatem i odtąd odpowiadała za szkolenia i całokształt działalności, a dowódca płk dypl. Henryk Bąk przydzielił nam oficera łącznikowego, mjra Grzegorza Łobodę, który później, co drugą niedzielę przyjeżdżał do Warki z kilkoma żołnierzami, przywożąc broń bojową i amunicję. To zapewniło systematyczność prowadzenia zajęć ogniowych i organizację wielu strzeleckich zawodów, którymi przez lata wzorowo kierował wiceprezes klubu, zapalony strzelec, major rezerwy inż. Andrzej Węgiełek.

Andrzej Węgiełek, syn Władysława i Stanisławy z domu Musiałek, urodził się 22.01.1933r. w Warszawie. W 1951r. otrzymał maturę, a w 1955r ukończył Politechnikę Warszawską na Wydziale Mechanicznym. Służbę wojskową zaliczył na Studium Wojskowym i dwukrotnych ćwiczeniach poligonowych w Drawsku Pomorskim. Pracował zawodowo w wareckim FUM- ie, w zakładach Łucznik w Radomiu i w Technikum Mechanicznym w Warce.

W 1991r. przeszedł na emeryturę. Od lat szkolnych był aktywnym członkiem LOK-u, zapalonym strzelcem, a karabinek sportowy posiadał już od 1947r.

Duża frekwencja rezerwistów na zajęciach ogniowych umożliwiła wyłonienie talentów strzeleckich, z których powstały kolejne drużyny na różne zawody organizowane w Warce, Górze Kalwarii, Ogrodzienicach i w Mińsku Mazowieckim, a następnie na terenie całej Polski. Mieliśmy nawet dwie świetne pięcioosobowe drużyny kobiece, rekrutujące się z żon rezerwistów.

Dzięki wielkiemu zaangażowaniu i wytrwałości p. Węgielka, który sam bardzo dobrze strzelał, w 1979r. zarząd klubu zadecydował, że jesteśmy już w stanie wystawić cztero-osobową drużynę na Centralne Zawody Strzeleckie KOR-LOK w Opolu. Regulamin udziału wy-| magal zajęcia czołowego miejsca w eliminacjach okręgowych- strefowych. Dla naszej „strefy” (Radom) zawody takie odbyły się w sierpniu, na terenie JW.-Sieradz. Drużyna w składzie : Andrzej Węgiełek, Stefan Batte, Piotr Gościło i Jan Skowroński, na siedem startujących zajęła II miejsce i zakwalifikowała się do finału w Opolu, który odbył się w końcu września 1979r.. Na nasz pierwszy „ogólnopolski występ” strzelecki pojechali Andrzej Węgiełek, Roman Gancarz, Władysław Król i Jan Skowroński. Na 24 drużyny Warka zajęła II miejsce w klasyfikacji generalnej i I miejsce w „pojedynku strzeleckim”, a pan A. Skowroński został Mistrzem Polski LOK w trójboju. Osobiście pojechałem ze zwycięzcami do Opola i byłem pod wielkim wrażeniem. Bardzo cieszyłem się z wyników, bo poziom zawodników rekrutujących się ‚ z rezerwistów, wojskowych czynnej służby i milicji był bardzo wysoki. Udany start klubu na tak prestiżowych zawodach zawdzięczamy wielkim umiejętnościom i ambicji naszych kolegów. Był on początkiem sukcesów strzeleckich, które trwają do chwili obecnej.

Do osiągnięcia wysokich wyników w Opolu przyczyniło się również posiadanie już wtedy strzelnicy bojowej na 100 m i 10 stanowisk, których oficjalne otwarcie nastąpiło 23-w ramach uroczystości 35-lecia Polskiego Ludowego Lotnictwa Wojskowego.

W obecności władz cywilnych i wojskowych z liczną generalicją, pierwszy strzał na 50 m z pistoletu „Margonin”, z niepokrytej jeszcze wiaty oddała Pani Stanisława Jakubowska, ówczesny Prezes GS. „Sch”-Warka, która była naszym hojnym sponsorem. Nie mieliśmy wtedy jeszcze pawilonu strzeleckiego, a tylko wały i ziemny kulochwyt.

Faktyczne powstanie strzelnicy KOR-WARKA zainicjował, dzięki „Niedzielnym Czynom Społecznym” pan Jan Rybarczyk. Jej budowę pokazała wtedy w TV pani redaktor Mieroszowa na I Telewizyjnym Turnieju Miast: Warka – Brzozów, a nasze miasto otrzymało dzięki temu dodatkowe punkty. Dalszą budową strzelnicy kierował inż. A.Węgiełek i niestrudzony Stefan Batte. To właśnie jego aprobacie, odwadze, wyobraźni, pomysłowości i wielkiej pracy społecznej zawdzięczmy obecny kształt i funkcjonalność całego obiektu sportowo- obronnego. Kolega Stefan mówił mi: „Dariusz ! Masz rację! Trzeba myśleć przyszłościowo. Być – albo nie być! Niech się Wysocki cieszy”.

I spychacz od pani Grażyny – poszedł w ruch!

Starszy sierż. sztab. rez. Stefan Batte. syn Stefana i Marii z domu Podlasek, urodził się 10-06-1930r. w Warce, przy ul. Wójtowskiej, w domu, gdzie kiedyś mieszkał Piotr Wysocki.

W 1930r żyła tam rodzina jego matki. Szkołę podstawową ukończył w 1944r„ uczęszczając jednocześnie na tajne komplety. W 1948r„ po ukończeniu nauki w warszawskim Technikum Elektrycznym, rozpoczął pracę zawodową w FUM-ie. Służbę wojskową, jako „niepewny” syn akowca odbył w latach 1952-54 w jednostce górniczej i przez dwa lata fedrował węgiel w kopalni „Wujek” w Katowicach. Po „wojsku” pracował ponownie w FUM-ie i w Winiarni, a od 1968r. prowadził swój zakład elektro- mechaniczny przy ul. Lotników. W czerwcu 1995 r. przeszedł na emeryturę.

Pisałem o tym szerzej w numerze „Echa Warki” w 2003 r„ ale jeszcze raz, w okresie „globalnej mamony” zobowiązany jestem przypomnieć Miłym Czytelnikom, że obiekt nad Pilicą powstał dzięki społecznej pracy mieszkańców Warki i bezinteresownej pomocy miejscowych zakładów, takich jak: FUM- Pan Krzysztof Trzepią, Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej – Pan Andrzej Sobolewski, MZPOW Winiary – Pan Mieczysław Stoczkiewicz, Urząd Miasta i Gminy- Naczelnik Pan Tadeusz Kulawik, Gminna Spółdzielnia GS SCh- Pani Stanisława Jakubowska, Spółdzielnia Rzemieślnicza – Pan Józef Szczepanik. Browar Warka – Pan Jan Chojecki, Piaseczńskie Zakłady Przemysłu Terenowego- Pan Andrzej Buczek, Bank Spółdzielczy- Pan Aleksy Kostniak, 1p1m „Warszawa”- Mińsk Mazowiecki. JW4829-Góra Kalwaria i liczny aktyw klubu, przed którymi chylę czoło i dziękuję, że mi zaufali.

Prezes Honorowy KŻR ppłk Dariusz Kossakowski Tel. 607-164-851

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. I

Już przed 35-laty, w dniu 29 listopada 1973r, w Sali Aktowej gościnnego Muzeum im. K. Pułaskiego, wiedzieliśmy, że nadejdzie czas swobodnego naśladowania postaci „Wareckiego Bohatera” – Piotra Wysockiego, który w decydującym momencie sam, poderwie podchorążych do walki z zaborcą i zerwie kajdan niewoli. Ileż nadziei i odwagi było w tym młodym człowieku. Ileż patriotyzmu, poświęcenia, honoru, a później i cierpienia. Dlatego, wtedy w Muzeum, na Uroczystym Zebraniu Klubu Oficerów Rezerwy Ligi Obrony Kraju, zarząd wybrał Go, jednogłośnie na swego Patrona, żeby przyświecał nam w działaniu społecznym na rzecz umocnienia obronności kraju i patriotycznego wychowania młodzieży wareckiej, przez przekazanie jej historii i tradycji narodowej.

Był Idealnym Patronem dla oficerów rezerwy. W Warce się urodził, tu wrócił z zesłania i tu złożone są Jego kości.

Wtedy, też uchwalono, że KOR-LOK będzie każdego roku, organizatorem uroczystości z okazji „ Nocy Listopadowej”, w oparciu o Szkoły Podchorążych z całej Polski, zaprzyjaźnione Jednostki Wojskowe i miejscowe Szkoły noszące imię Wysockiego.

I tak było przez dziesiątki lat. Na uroczyste capstrzyki przyjeżdżały delegacje podchorążych prawie z całego kraju. Kompanię Honorową stale wystawiała Wyższa Szkoła Służb Pożarniczych z Warszawy i do tradycji należał też przyjazd całego I-go rocznika ze szkoły Orląt w Dęblinie. Była orkiestra wojskowa z Gór}/ Kalwarii, lub z Warszaw/y, czy Dęblina. Były sztandary, tłumy mieszkańców, przemówienia. Po prostu patriotyczna manifestacja. Harcerze składali na rynku przyrzeczenie harcerskie, a potem maszerowali z pochodniami ulicami miasta aż do grobu Wysockiego. Cała uroczystość była zawsze, jedną wielką demonstracją przeciwko „ustaleniom jałtańskim”.

25 września 1973r., powstający w Warce KOR, oparty regulaminie LOK, był faktycznie patriotycznym stowarzyszeniem oficerów . Przez szeroką działalność, nazywany później „modelowym”. Po 10-ciu łatach pracy zawodowej w Warce, miałem doskonałe rozeznanie wśród mieszkańców na kogo można liczyć, kto jest kim?. Wśród najbardziej aktywnych byli oficerowie : ppor. dr Drogosław Wożniak – oficer pułkownika Maczka, ppor. Andrzej Węgiełek- syn lekarza zamordowanego przez Niemców, ppor. Aleksander Gajewski – oficer gen. Kleberga i sybirak, por. Krystyna Falińska- żona dowódcy J.W. w Ogrodzienicach, por. Zygmunt Szywata – jeniec wojenny, ppor. Józef Szczepanik, ppor. Stefan Ambroż, ppor. Janusz Kozłowski, sierżant podchorąży Zdzisław Pilski- ostatni żołnierz pułkownika Zieleniewskiego, ppor. Tadeusz Sobczyk, ppor. Andrzej Czarnecki, ppor. Andrzej Jasiński, ppor. Henryk Zalewski. Po pół roku działalności, aktyw klubu zasilili wspaniali koledzy podoficerowie: Stefan Batte, Andrzej Sobolewski, Stanisław Rutkowski, Andrzej Buczek, Jerzy Domański, Tadeusz Krzyżanowski, Krzysztof Cybulski, Władysław Król, Roman Gancarz, Antoni Cieślak, Janusz, Władysław, i Wojciech Gajewscy, Stefan Siekierski, Jan Skowroński, Roman Szynkowicz i wielu innych.

Dla prowadzenia systematycznych zajęć szkolenia wojskowego na miejscu i na wyjeździe oraz organizowaniu różnych imprez, powstały sekcje : strzelecka, łączności i gospodarcza, której efekty dobrze są znane społeczności Wareckiej, a powstały też dzięki przychylności i ofiarności dyrektorów i prezesów miejscowych zakładów pracy, a szczególnie kolejnych naczelników miasta. Pełen pomysłów do uatrakcyjniania zajęć, zawsze zasięgałem opinii kolegów. Doradcą i powiernikiem, oprócz kolegi Andrzeja Węgielka i Stefana Batte, był kol. (ppor.) kpt. Drogosław Woźniak, szczególnie zasłużony dla Warki.

Dr. Drogosław Wożniak urodził się l-12-1914r. w Cieszynie na Śląsku jako syn Franciszka i Franciszki z domu Spinek (Czeszka). Ojciec Jego był podoficerem sztabowym w Armii Austriackiej. W Cieszynie ukończył szkoły zdaniu matury studiował medycynę na wydziale lekarskim UJ. w Krakowie. W 1938r. otrzymuje dyplom lekarski. 31 maja 1939r. kończy staż podyplomowy i idzie na 3-miesięczny kurs w Centrum Wyszkolenia Sanitarnego w Warszawie. Po ukończeniu kursu zostaje wcielony do 5-go pułku pancernego w Krakowie dowodzonego przez płk. Góreckiego. Z wybuchem wojny zostaje awansowany do stopnia podporucznika, opuszcza z pułkiem Kraków i udaje się na wschód do Żurawicy w celu dozbrojenia. 17-09-39r. w miejscowości Brody, Sowieci zarzucają ich ulotkami o treści: „ Przychodzimy do was- jako przyjaciele!” . 18-09-39r. płk Maczek zabiera całą dywizję pancerną i od 19-09-39r. pułki w zwartych szykach i w pełnym uzbrojeniu przekraczają granicę Węgier. W Polsce były nawet podstawione autobusy celem ewakuacji rodzin wojskowych i chętnych cywilów. Trzy dni stoją w miejscowości Racho czekając na resztę wojska, następnie zostają internowani do miejscowości Eger. Zrządzeniem losu doktor Woźniak udzielając pomocy medycznej Węgrowi mieszkającemu w Budapeszcie znalazł mieszkanie i otrzymał kartę stałego pobytu na Węgrzech. Tęsknota za krajem i rodzina zmusza doktora do podjęcia działań zmierzających do powrotu do domu. W grudniu 1939r udaje się do Koszyc do konsulatu Polskiego z prośbą o pomoc w przerzucie do Polski.

W krótkim czasie zostaje zorganizowany powrót do domu zakończony niepowodzeniem. Niemcy aresztują dr Woźniaka i osadzają w więzieniu w Nowym Targu. W końcu grudnia zostaje zwolniony z aresztu i odstawiony do Krakowa . Może mieszkać z rodziną, jednakże pozostaje pod nadzorem policyjnym. Podczas trwania okupacji hitlerowskiej pracuje zawodowo prowadząc praktykę lekarską w Starachowicach i w Racławicach. W roku 1948 przyjeżdża do Warki. Przez rok dojeżdża do pracy do Jędrzejowa zajmując funkcje lekarza powiatowego. Pracę doktorską pisze pracę doktorską na Uniwersytecie Poznańskim i 10-12-1949r. otrzymuje tytuł doktora nauk medycznych. Przez trzy lata mieszka we Włoszczowej pełniąc funkcję lekarza powiatowego. W 1952 r. wraca do Warki obejmując Kierownictwo w Rejonowej Przychodni Lekarskiej, pracując jednocześnie w FUMie i Pogotowiu Ratunkowym, W latach osiemdziesiątych przechodzi na emeryturę po wieloletniej , solidnej i pełnej poświęcenia pracy lekarza. Wysokiej klasy diagnosta, obdarzony zaufaniem pacjentów. Wolny czas poświęcał sekcji strzeleckiej naszego klubu. Spokojny, z celnym okiem był w pierwszej drużynie strzeleckiej. Uczestniczył w wielu zawodach. Jako aktywista uczestniczył chętnie w różnych uroczystościach i oficjalnych spotkaniach rezerwistów z władzami wojskowymi i cywilnym co dodawało splendoru Lidze Obrony Kraju.

Zawsze, bardzo ceniłem sobie Jego u wagi i rady. Za wzorową służbę i szkolenie w KOR-LOK został awansowany przez MON do stopnia kapitana. Jako senior klubu cieszy się z systematycznej patriotycznej działalności lokowskiej i jest dumny z naszych osiągnięć. W imieniu rezerwistów, życzę Szanownemu Seniorowi dalszych lat w zdrowiu i zadowoleniu.

Prezes Honorowy KŻR ppłk Dariusz Kossakowski Tel. 607-164-851

Gmina Tczów – informacje ogólne

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozienicach
Renata Maj it-kozienice@wp.pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Szanowni Państwo!

Z przyjemnością zapraszam do odwiedzenia i poznania Tczowa i okolic.

Nasza miejscowość gminna należy do jednej z najstarszych w regionie radomskim. Jan Długosz wzmiankuje o istnieniu Tczowa już w „Kronice” choćby wpis żaka z Tczowa do Księgi Studentów Akademii Krakowskiej.

Z historią kraju łączy nas wielopokoleniowa i chlubna tradycja. Mieszkańcy brali aktywny udział w ważnych wydarzeniach historycznych. Obecnie władze gminy przywiązują dużą uwagę do podejmowania inicjatyw związanych z dbałością o dziedzictwo kulturowe i patriotyczne.

Największym bogactwem naszej gminy jest nieskażone środowisko naturalne. Wszystkich Potrzebujących kontaktu z piękną przyrodą zapraszamy do nas. Odnajdziecie tu państwo spokój, swojską atmosferę radomskiej wsi.

Władze gminy przy aktywnym wsparciu (współudziale) mieszkańców podejmują szereg konkretnych działań mających na celu rozwój ekonomiczny i infrastrukturalny. Stawiamy na oświatę, ekologię, komunikację. Inwestujemy w rozbudowę i modernizację szkół, poprawę jakości dróg. budowę kanalizacji. Wygrywamy konkursy na najpiękniejsza miejscowość w powiecie zwoleńsklm.

Jesteśmy otwarci na wszelkie inwestycje, które dawałyby obustronne możliwości rozwoju. Myślę, że nasza „mała ojczyzna” warta jest zainteresowania państwa do czego serdecznie zapraszamy. Życzę wielu niezapomnianych wrażeń.

Historia gminy Tczów

Gmina Tczów swoją nazwę wzięła od wsi o tej samej nazwie. Sam Tczów jest miejscowością bardzo starą, niegdyś położoną wśród lasów. Początkowo była wsią królewską, polem król Władysław Jagiełło wcielił ją do starostwa zwoleńskiego. Od XIII w. w Tczowie znajdowała się parafia pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela istniejąca do dnia dzisiejszego.

W starych kronikach szkolnych znajdują się opisy dotyczące dawnego obszaru gminy. Pisali o łych faktach P. Klirnczuk w książce „Nasz powiat” oraz ksiądz Jan Wiśniewski w książce „Dekanat Kozienlcki”: Od szosy zwoleńskiej na południe znajdowała się gmina Tczów. Granice jej na południu j na zachodzie przylegały do powiatu iłżeckiego i radomskiego. Na wschodzie graniczyła z gminą grabowską oraz miastem Zwoleniem. Na północy zaś graniczy z gminą suskowolską i dotykała gminy Policznej. Obszar jej był nieregularny i niedogodny. Teren gminy ma charakter równinny. Rzek większych tu nie ma. Spoza wsi Borki sączy się mały potok, dopływający do Modrzejówki. Drugi strumień to początki rzeczki Lucimii, który wlewa! się do stawu w Rudzie razem ze Zwolenianką skąd dalej płynie do Wisły.

Najważniejszą drogą w gminie jest biegnąca na północ bita droga ze Zwolenia do Radomia. Ze Zwolenia biegnie również gościniec do Tczowa, który przecina drugi biegnący ze wsi Podgóra do Kazanowa. Okolica to rolnicza, ziemia dość żyzna. Z drobnego przemysłu domowego zasługuje wyrób kilimów. Ruch handlowy gminy zbiega się w pobliskim Zwoleniu. Na jarmarki wyjeżdża się również do Skaryszewa”.

Władzę administracyjną pełnili wójtowie. Pierwszym zapisem archiwalnym spotkanym w archiwum radomskim [est 11 września 186S r.. kiedy to wójt gminy Tczów Karol Ćwiklak podpisał protokół (trzema krzyżykami) sporządzony przez pisarza Jana Markiewicza, udawadniający jako we wsiach Tczów, Bartodzieje. Brzezinki, Strykowlce Górne, odczytany był najwyższy ukaz „o szkołach początkowych w Królestwie Polskim”.

Jak pisze pan Zbigniew Lesisz w artykułach wydrukowanych w Głosie Ziemi Zwoleńskiej w nr 18 i 24 z2002 roku „O godłach zwoleńskich” – w końcu XIX w. sąsiadujące ze Zwoleniem urzędu gminne używały pieczęci wielkości „jak pięciozłotówka” pośrodku z rysunkiem i na obwodzie z napisem w języku rosyjskim. Rysunek len mógł być wzorowany na herbie rodziny Matulewiczów – ostatnich dziedziców na zwoleńsklm starostwie. Herb tej rodziny nie jest znany, stąd nie ma możliwości porównania zarysów rysunku na pieczęci z rysunkiem herbu. W tym czasie koniec XIX w. sąsiadujące ze zwoleniem urzędy gminne używały podobnych pieczęci zawierające w tle rysunki być może charakterystyczne dla danej miejscowości – przedmioty drzewa łub budowle. Są to pieczęcie wójtowskie – wójta gminy Tczów i Grabów. Pochodzą z dokumentów z lat 1898-1899. Tak było do końca zaborów. W 1918 r. po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i ustanowieniu w kraju polskiej administracji. Gminą administrował Urząd Gminy z wójtem na czele, a gmina Tczów przynależała do powiatu kozienickiego.

Rada Gminy w Tczowie po odzyskaniu przez Polskę niepodległości została wybrana na początku i 919 r. Imienny wykaz radnych i ich zastępców na dzień I maja 1919 r.; radni: Suwała jan, Nedzi Teofil, Mital Józef, Osiński Aleksander, Wolszczak Leon, Nędz) Franciszek, Janeczek Walenty. Gapwtik Stanisław, Deja Franciszek. Zawodnik Piotr, Drozd Wincenty. Ciesielski lózef; z-ca radnych: Mroczek Walenty. Wblszczak Piotr, Dusiński Mzrcin. Żyrko Andrzej, Siewierski józef, Kroczewskl Ignacy.

Rada Gminy w niezmienionym składzie działała do 1927 roku. kiedy to pismem z dnia 25 maja 1927 roku starosta powiatu kozienickiego polecił 18 rad gminnych, min. w Tczewie, z powodu przedłużonej kadencji Rady oraz nieinteresowania się sprawami gospodarki i nie kontaktowania się z wyborcami. Nowe wybory odbyły się w okresie od i 7 czerwca do 4 lipca 1927 roku. Wybrano wójta, jego zastępcę. 12 członków Rady i 6 zastępców członków.

W wyborach Rad Gmin w dniu 5 lutego 1939 roku wójtem gminy został wybrany Wblszczak Antoni, a (ego zastępcą Wolszczak Stanisław, na których w roku 1944 Ruch Oporu wykonał wyrok śmierci za współpracę z okupantem hitlerowskim. Po ich śmierci funkcję wójta objął Cykle Emil i pełnił tę funkcję aż do wyzwolenia – styczeń 1945 roku. Pa wyzwoleniu władzę administracyjną pełnili komisarze wojskowi do m-ca 1945 roku.

Po zakończeniu działań wojennych w 1945 r. władze administracyjne gminy mieściły się w Tczowie. Gmina składała się z gromad, a terytorialnie wchodziła w skład powiatu kozienickiego. Do roku 1948 władzę sprawowali Przewodniczący Rady i wójtowie, a po zjednoczeniu Polskiego Ruchu Robotniczego i powstania PZPR – Przewodniczący Rady, który był jednocześnie przewodniczącym Prezydium GRN.

W skład gminy Tczów wchodziły następujące gromady: Bartodzieje, Borki, Brzezinki Nowe, Brzezinki Slarc. Janów, Józefów. Julianów, Lucin. Podzakrzówek. Tczów Średni. Wincentów. Kazimierzów. Wilczy Ług. Wybrance (od lipca 1945 r.). ledlanka, Strykowrce Słotne. Slrytowfce Górne. Hcłcnów. Karszówka. (miejscowości te na skutek reformy administracyjne) i utworzeniu Gromadzkich Rad Narodowych w 1954 r. przeszły pod zarząd Urzędu Gminy w Zwoleniu!, oraz Dębnica która przeszła do PGRN w Kazanowie.

Wskutek zmian administracyjnych w 1985 roku zostają zlikwidowane powiaty, a utworzone 49 województw, w tym województwo radomskie, w skład którego włączona zostaje gmina Tczów. W miesiącu wrześniu 1984 r. rozdzielone zostaje sołectwo łanów i (ózefów, tworząc samodzielne sołectwa. Uchwała weszła w życie z dniem powzięcia z mocą obowiązującą od dnia wyborów rady sołeckiej i sołtysa wsi Józefów. Wybory odbyły siq w dniu 18 lislopada i 984 roku. W 1990 r. w miejsce naczelników gmin powołuje się wójtów gmin. Gmina traci charakter terenowego organu administracji państwowej, a staje się gminą samorządową. Pierwszym wójtem gminy wybranym na sesji jest pan Krok Slanisław. Na sekretarza powołano Michałowskiego Tadeusza, natomiast skarbnikiem gminy zostaje pani Nedzi Jadwiga. Pierwszym przewodniczącym Rady gminy został pan Kacpcrczyk Tadeusz – radny wsi Brzezinki Stare. W 2002 roku nastąpiły zmiany w samorządzie, gdzie doszło do wyborów bezpośrednich wójtów.

O stanowisku wójta gminy w wyborach bezpośrednich w dniu 27 października 2002 roku ubiegało się 6 kandydatów. Liczba uprawnionych do głosowania wyborców z gminy wynosiła 3 654 osoby. Głosów ważnych zostało oddanych 2252, a wybrany Wójt gminy pan Andrzej Wolszczak uzyskał 1593 głosy. Nadmienić należy, że tylko w girinic Tczów powiatu zwoleńskiego – wójt wybrany został w pierwszym głosowaniu. W wyborach tychże wybierano mniejszą n z dotychczas liczbę radnych tj. nie 18 a 15 (na okres kadencji samorządu do 2006 r.).

a terenie gminy Tczów zlokalizowane są pomniki upamiętniające miejsca pamięci narodowej j.n: f. Cmentarz parafialny w Tczowie – pomnik upamiętniający poległych żołnierzy w latach 1914-19. Teren mogiły Jest okrawężnikowany i wyłożony kostką brukową. Pośrodku jest ustawiony pomnik z płyt granitowych i napisem .pamięci poległych żołnierzy I 914-191S Patronat sprawuje PSP w Tczowie i Urząd Gminy. 2. W miejscowości Lucin (w lesie przy drodze dojazdowej) umiejscowiona Jest mogiła ziemna z pionową płytą betonową z napisem -Miejsce wiecznego spoczynku 7 osób zamordowanych przez faszystów niemieckich – (943 Cześć ich Pamięci”. Patronat sprawuje PSP w Podgórze i UG Tczów. 3. Największym mordem dokonanym na mieszkańcach Tczowa, była egzekucja z i i listopada (943 r. Zamordowane zostały 35 osoły przez żandarmerię i gestapo ze Zwolenia. Jest to mogiła zbiorowa, na której usytuowana jest figura i płyta pionowa .Tu spoczywają bohaterzy walki konspiracyjnej, którzy zginęli śmiercią męczeńską z rąk katów niemieckich w liczbie osób 35 dnia 11 XI i 943 r. Cześć ich pamięci

Słownik miejscowości Gminy Tczów w obecnych granicach

Bartodzieje – nazwę wieś prawdopodobnie wzięła od bartników osiadłych wokół położonego w głębi fasu jeziora. Bartodziej to dozorca barci inaczej bartnik, pasiecznik. Inne wersje podają, że założycielem wsi byt Bartłomiej lub ród Barlodziejskich. Nazwy okolicznych miejscowości świadczą o tym. że powstały one na terenach leśnych, stopniowo zagospodarowywanych przez włościan: Niwki – nazwa oznacza wy karczowana, niwę pod lasem; Siedlisko – obszar, gdzie zaczęto w późniejszych czasach zasiedlanie: Wykupne – ziemia wykupiona od dziedzica; Najprawdopodobniej wieś powstała w XIV w. Na początku XIX w. Bartodzieje należały do powiatu kozienickiego. liczyły 538 mieszkańców i 80 domów. Oo włościan należało 1509 mórg ziemi. Obecnie wieś liczy 152 budynki. 602 mieszkańców i 1087.84 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Krzysztof Zawada.

Borki – nazwa wsi określona jest przez teren powstały po wyciętych małych lasach. Wieś powstała na obrzeżach Puszczy Radomskiej – prawdopodobnie w XIV w. Dość długo uważano ją za część Tczowa. W XIX wieku Sorki liczyły 66 domów. 309 mieszkańców i i 152 morgi ziemi. Obecnie we wsi jest 108 budynków. 474 mieszkańców, którzy posiadają 701.90 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Mieczysław Wójcik.

Brzezinki Stare – nazwa wsi oznacza teren po usuniętej brzezinie. Powstała najprawdopodobniej w XII wieku. W początkach swojego istnienia była własnością króla, a następnie przekazano ją stolnikowi sandomierskiemu. Stąd też osadnicy płacili dziesięcinę kolegiacie sandomierskiej. W 1389 r. wieś miała nadane prawo niemieckie. W II połowie XV w. na gruntach sołtysa powstał folwark pańszczyźniany Ze względu na bliskość drogi z Radomia do Lublina przez Tczów, mieszkańcy Brzezinek byli świadkami wielu wydarzeń historycznych: czasów świetności parafii tczowskic j. najazdu szwedzkiego I powstania kościuszkowskiego. Podczas I wojny światowej przechodziły przez wieś wo)ska rosyjskie. Ludność Brzezinek brała udział w przygotowaniu okopów na polach Osuchowa. W X1914 r. mieszkańcy widzieli przemarsz legionów J. Piłsudskiego.

Na początku XIX wieku wieś należała do powiatu kozienickiego. Liczyła 57 domów. 354 mieszkańców. 364 mórg ziemi dworskiej i 1053 mórg ziemi włościańskiej. We wsi funkcjonowała gorzelnia. Obecnie we wsi jest 144 domów. 5 i 5 mieszkańców, którzy posiadają 554.21 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Jacek Wargacki.

Brzezinki Nowe – wieś powstała na koniec XIX w. Obecnie wieś liczy 67 domów mieszkalnych. 263 mieszkańców, którzy posiadają 450.09 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Józef Wólczański.

Janów – wieś włościańska, nazwa jej pochodzi od imienia osadnika – właściciela ziemskiego. Na początku XIX wieku liczyła 33 domy. 318 mieszkańców i 600 mórg ziemi. Obecnie Janów liczy 89 domów. 497 mieszkańców, którzy posiadają 403.88 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Jan Puk.

Józefów – nazwa wsi oznacza prawdopodobnie imię właściciela lub osadnika. Na początku XIX w. we wsi było 29 domów. 277 mieszkańców i 360 mórg ziemi włościańskiej. We wsi była kiedyś huta szkła. Obecnie we wsi jest 42 budynki, 170 mieszkańców, którzy posiadają 202.81 ha ziemi. Sołtys – pan Marek Chmurzyński.

Julianów – nazwa wsi pochodzi również od (mienia osadnika (ub założyciela. Obecnie liczy 9 budynków. 21 mieszkańców posiadających 49.93 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Paweł Komisarski.

Kazimierzów – nazwa wsi pochodzi od imienia osadnika lub założyciela. Obecnie we wsi jest 23 budynki. 99 mieszkańców posiadających 154.27 ha ziemi. Sołtysem jest pan Tomasz Pietrzyk.

Lucin – wieś włościańska. Nazwa pochodzi od imienia osadnika lub założyciela. W XIX w. liczyła 39 domów. 235 mieszkańców i 565 mórg gruntów. Obecnie we wsi jest 65 domów, 300 mieszkańców posiadających 293.14 ha ziemi. Sołtysem jest pan Henryk Nowak.

Podzakrzówek – nazwa wsi powstała w związku z jej położeniem – niedaleko Zakrzówka. W XIX w. liczyła 37 domów, 249 mieszkańców i 840 mórg ziemi. Obecnie wieś liczy 79 domów. 333 mieszkańców posiadających 575.94 ha ziemi. Sołtysem wsi jest pan Andrzej Choroś.

Rawica Stara. Nowa. Kolonia. Józefatka – pierwsza nazwa wsi Rawica to Tczowska Wola. Główny element tej nazwy – Woła – wskazuje na lokację na prawic magdeburskim. Takie lokacje miały na tym obszarze miejsce w XV w. W sferze hipotez musi pozostać twierdzenie. Iż Tczowska Wola właśnie wtedy powstała. W XV wieku na obszary te licznie przybywała szlachta. W ich rękach znalazła się z pewnością Tczowska Wola.

Słownik geograficzny Królestwa Polskiego dla wsi Rawica. jako drugą nazwę podaje Rawica Nowa. Stąd możemy wnosić, że od tego pochodzi współczesna nazwa miejscowości. Prawdopodobnie utworzono wtedy folwark pańszczyźniany. Od 1571 r. wieś weszła w skład starostwa zwoleńskiego. które funkcjonowało aż do upadku Rzeczpospolitej szlacheckiej. Po trzecim rozbiorze ziemie te znajdowały się pod panowaniem zaboru austriackiego.

W kwietniu 1839 roku Rawica jako dobra Rządu Guberialncgp Radomskiego została wydzierżawiona kpt. Kochanowskiemu, który następnie w czerwcu tego samego roku odstąpił ją Ignacemu Wodzinawsklemu. Dzierżawił on folwark do 1841 roku. Kolejnymi dzierżawcami zostali: Feliks Frcjsler oraz Aleksander Jasiński. W J 863 r. nastąpiło uwłaszczenie dóbr. Ziemia i zabudowania dworskie zostały rozprzedane między chłopów. W tym właśnie czasie powstała część Rawicy nazwana Kolonią. W XIX w. oprócz zabudowań dworskich znajdowało się w Rawicy 42 domy. a zamieszkiwało ją 330 mieszkańców. Około 1917 r. Opieka Szkolna wynajęła budynek z przeznaczeniem na szkołę.

W okresie międzywojennym na terenie Rawicy prężnie działało Stronnictwo Ludowe 1 Koło „Wici”. W czasie II wojny światowej na tym terenie działały Bataliony Chłopskie reprezentowane przez zgrupowanie .Ośki”; Dokonywało ono głównie akcji dywersyjnej i broniło ludności cywilnej.

Najtragiczniejszym dniem w historii wsi okazał się 11 listopada 1943 roku. Wtedy to Niemcy aresztowali pod zarzutem współpracy z partyzantami 7 młodych mężczyzn. Byli nimi: Tadeusz Dygas. Jan Gołąbek. Stanisław Wójcik. Antoni Gregorczyk. Stanisław Pietrzyk. Antoni Różański oraz lan Woźniak. Wszyscy zginęli podczas egzekucji dokonanej w Tczowie. Zostali pochowam w zbiorowej mogile.

W styczniu 194S roku Rawicę i okoliczne wioski wyzwoliły oddziały Armii Radzieckiej. Po wojnie odżyły tradycje ruchu ludowego kontynuowane przez PSL i Związek Młodzieży Wiejskiej. Działalność rozpoczęła też Spółdzielnia Rolnicza, którą współtworzyli sami gospodarze.

W latach 70-tych utworzono specjalistyczne gospodarstwo rolne nastawione na hodowlę bydła. Straty materialne spowodowane m.in. pożarami, stopniowo doprowadziły do jego upadku.

Obecnie na terenie wsi Rawica działa odlewnia metali, która daje zatrudnienie miejscowej ludności.

Rawica Nowa. Rawica Kolonia. Rawica lózefatka to wioski powstałe w XIX wieku w wyniku rozwoju i wzrostu liczby ludności Rawicy Starej. Łącznie wsie liczą 135 mieszkań. 660 mieszkańców, którzy posiadają 191,33 ha ziemi. Sołtysem jest pan Piotr Woźniak.

Tczów -wieś powstała w XII wieku przy szlaku Radom-Lublin. Nazwa wsi pochodzi od pustych terenów. Była tu siedziba kościoła parafialnego, szkoły początkowej f urzędu gminy. Wieś w XIX wieku składała się z kilku części: Borek; Tczowa dworu liczącego 3 domy 20 mieszkańców i 5 mórg; Tczowa Nowego liczącego 13 domów, 48 mieszkańców’ i 88 mórg ziemi; Tczowa Średniego liczącego 67 domów. 441 mieszkańców 11152 mórg włościańskich 19 mórg rządowych; Tczowa Szczyny liczącego 4 domy, 3 2 mieszkańców. 52 mórg włościańskich i 9 mórg rządowych:

Tynica – nazwa wsi wzięła się od nazwiska jej właściciela. W XV wieku należała do rodziny Tynieckich i Zakrzowsklch. Była to wieś folwarczna, wchodziła w skład powiatu radomskiego i gminy Kuczki, parafią był Odechów. W XIX wieku ma 19 domów. 147 mieszkańców, 285 mórg ziem dworskich i 165 włościańskich. Obecnie ma 43 budynki mieszkalne. 189 mieszkańców posiadających 826,19 ha ziemi. Sołtysem wsi jest Kazimierz Kuśmicrczyk.

Podtynica – nazwa wsi pochodzi od położenia iv pobliżu Tynicy. Obecnie we wsi jest 14 domów 1108 mieszkańców.

Wicentów – nazwa wsi pochodzi od osadnika lub założyciela. W XIX w. we wsi było 19 domów. 102 mieszkańców i 320 mórg ziemi. Obecnie jest 25 domówi 108 mieszkańców. Sokys-pan Marian Komisarski.

Wilczy Ług – od wschodniej i północnej strony tej wsi ciągnie się las jako pozostałość Puszczy Kozienickiej. Podobno żyły tu liczne stada wilków grasujących po leśnych mokradłach i łąkach, słabo urodzajnych ziemiach porośniętych sitowiem. Icst to stara wieś. Według kroniki kościelnej liczy 350 lat. W XIX wieku liczyła 19 domów. 102 mieszkańców i 320 mórg ziemi. Obecnie jest tu 14 domów 170 mieszkańców.

Warunki przyrodnicze Gminy Tczów

Obszar gminy Tczów położony jest w obrębie mezoregionu Równiny Radomskiej, wchodzącej w skład wzniesień pofudnłowo-mazowiecfuch. Pod względem goemorfologicznym jest to plejstoccńska wysoczyzną dtwudacyjna. o pranie płaskiej powierzchni i nachyleniach nie przekraczających 5%. Wzniesienie nad poziom morza zawiera się w granicach 156 -187 m. Wysoczyzną porozcinana jest dolinami rzek: Muchy, Tćzówki. Piątkowego Stoku oraz Ich dopływów i charakteryzuje się występowaniem licznych bezodpływowych zagłębień. W rejonie Lucina. łanowa. Bartodziejów, Kazlmierzowa. Rawicy. Brzezinek Nowych i Winccntowa występują piaski eoliczne, w północnej części gminy tworzące kilkumetrowe wydmy.

Pod względem hydrograficznym gmina należy do dorzecza Wisły. Przez teren gminy z północy na ptó.-wscfi. przebiega dział wodny drugiego rzędu oddzielający dorzecze Iłżanki i Zwolenki. W dorzeczu Iłżanki znajduje się około 90% pow. gminy.

Najważniejszymi ciekami wodnymi są Tćzówka (Struga Tęczowa). Mucha z Klonówfcą – dopływy Modrzewianki oraz Piątkowy Stok – dopływ Zwolenki. Sieć rzeczna ma charakter nizinny – płaskie doliny, rzeki niewielkie, silnie rozgałęzione. Znaczny wpływ na kształt sieci hydrograficznej miały działania melioracyjne, które spowodowały znaczne obniżenia poziomu wód gruntowych. Na obszarze gminy występują dwa poziomy wodonośne: czwartorzędowy i gómokrcdowy. Teren gminy położony jest w zasięgu Głównego Zbiornika Wód Podziemnych Nr 405 . Niecka Radomska – kredowy poziom wodonośny. W planie Rozwoju Lokalnego jest planowana budowa zbiornika o powierzchni. 7,5 ha w Brzezinkach Starych.

Gmina Tczów położona jest w województwie mazowieckim, w płd.-zach. części powiatu zwoleńskiego. Graniczy, od północy i wschodu z Miastem i Gminą Zwoleń, od południa z Gminą Kazanów oraz od zachodu z Miastem i Gminą Skaryszew i Gminą Gózd. Powierzchnia ogólna gminy wynosi 7212 ha. Liczba mieszkańców (stan na 31 XII 2006 r.) – 5000. Gmina jest typowo rolnicza, użytki rolne ogółem zajmują 87%. lasy 6.8%. a łącznie z zadrzewieniem 7.5%. Użytki rolne ogółem zajmują ok. 632 ( ha (grunty orne – 5334 ha, sady – 22 ha, łąki – 785 ha. pastwiska – 180 ha). Lasy zajmują niewielką pow. 468 ha, a łącznie z zadrzewicniami – 540 ha (7.5% powierzchni ogólnej gminy). Lasy osób prywatnych stanowią 99%. a lasy państwowe I %. Na obszarze gminy rozproszone są drobne pow. leśne. Najwęższymi kompleksami są: położony na wsch. od Bartodziejów Las Gardzlenicki I na płn. od tej miejscowości – Las Rogacz. Lasy państwowe nadzoruje Nadleśnictwo Zwoleń. W lasach dominuje drzewostan sosny z domieszką brzozy, grabu, olszy, świerku i dębu. Wiek drzewostanów sosnowych to 40-80 lat. a także powyżej 80 lat podszycie tworzą: dąb. brzoza, sosna, kruszyna i jarzębina. Ważnym elementem szały roślinnej na terenach ubogich w lasy są zadrzewienia i zakrzewienia, które zajmują powierzchnię 52 ha. Najwięcej takich gruntów znajduje się w Brzezinkach Nowych i Tczowie Średnim. W dolinach rzek Tćzówki. Kkmówkr tustępują torfy, na których rozwinę ekosystemy roślinności bagiennej. Ekosystemy te związane są z mokrymi zagłębieniami dcflacyjnymi występującymi głównie w południowej części gminy, przy granicy z gminą Kazanów (Żabówka. Wilczy Ług. Sycyna). Głównymi kopalniami gminy Tczów są złoża skal wapiennych (opoka i kreda pisząca), kruszywo naturalne (piaski), surowce ilaste (gliny zwałowe) i lody Złoża surowców mineralnych – mimo. że nie są udokumentowane, wszystkie były eksploatowane na potrzeby lokalne.

Na terenie gminy Tczów znajdują się obszary podlegające ochronie: lasy, ujecie wody w Tczowie wraz zc sli cfą ochrony pośredniej, zewnętrznej. Do objęcia ochroną prawną przewidziane są obiekty: pomnik przyrody nieożywione! – głaz narzutowy o obwodzie 6 m w Brzezinkach Starych; „Niecka radomska” wraz ze strefami ochronnymi.

Rys historyczny parafii pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela

W tradycji chrześcijańskiej Kościół, to .zgromadzenie, które ma słuchać proklamowanego Słowa Bożego i celebrować dziękczynienie.'” (Encyklopedia Chrześcijaństwa, wyd. jedność). Święty Łukasz zaświadcza o lym w Dziejach Apostolskich, że pierwsi chrześcijanie wierni Chrystusowemu przesłaniu ..Trwali w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwie” (2.42) „Spodobało się bowiem Bogu uświęcać i zbawiać ludzi nie pojedynczo, z wykluczeniem wszelkiej wzajemnej między nimi więzi, lecz uczynić z nich lud. Toteż ten lud mesjaniczny. choć nie obejmuje aktualnie wszystkich ludzi, a nieraz nawet okazuje się małą trzódką. jest przecież potężnym zalążkiem jedności, nadziei i zbawienia dla całego rodzaju ludzkiego. Ustanowiony przez Chrystusa dla wspólnoty życia, miłości i prawdy, używany jest również przez. Niego za narzędzie zbawienia wszystkich ludzi i posłany jest do całego świata, jako światłość świata i sól ziemi.” (KK 9)

W całym rym ogromie dziedzictwa chrześcijańskiego pragnę przedstawić historię parafii, pod wezwaniem św. Jana Chrzdciefa w Tczowie. Sięga ona bowiem bardzo dawnych czasów, bo już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa (pierwsze zapisy wymieniają rok 1180) istniał tu kościół zbudowany z drzewa modrzewiowego. Przetrwał on do roku 1616. kiedy lo pożar, spowodowany uderzeniem pioruna zniszczył kościół. Wrazz nim spłonęły dokumenty nadające przywileje kościołowi. Mieszkańcy okolicznych wiosek, tworzący parafię, to (udzie dumni, pracowici i głęboko religijni, dlatego postanowili odbudować spalony kościół, już w 1642 r. król Władysław IV wznowił ponownie dawne przywileje.

Burzliwe dzieje Polski sprawiły, że parafianie nie cieszyli się długo odbudowanym kościołem. Mała miejscowość Tczów, położona wśród lasów, również odczuła piętno wojny szwedzkiej. W 1657 r. kościół ponownie został ograbiony ze wszystkiego i spalony, lym razem jednak mieszkańcy postawili kościół z cegły.

Późniejszy zapis w kronice, datowany na rok (780. tak ten kościół opisuje: „Kościół murowany z cegły, dobry wewnątrz, zewnątrz ankarami wsparty, sufit ma z tarcic. Pod tytułem św. lana Chrzciciela, konsekrowany 12 listopada 1671 r. przez ks. Marcina Oborskiego, biskupa. Sufragana krakowskiego. Pamiątkę poświęcenia, obchodzi się w pierwszą niedzielę po Wszystkich Świętych. W ołtarzu Matki Boskiej ma relikwie św. Klemencji z 1718 r. uznane i potwierdzone przez ks. Tubińskiego. biskupa krakowskiego. Odpusty obchodzi się na św. Trójcę, na Wniebowzięcia Matki Boskiej, który to odpust nadal Klemens XI21 września 1716 r.

Kolejnym tragicznym rokiem w historii kościoła był rok 1790. W dniu św. Marka kolejny pożar spalił nie tylko kościół, ale również całą wieś Tczów. Z kościoła ocalała tylko zakrystia. Spaliły się dokumenly stopił się dzwon kościelny, spaliły się również zabudowania gospodarcze. Znów kolejne pokolenie parafian przystąpiło do odbudowy kościoła. Został on konsekrowany 1893 r. przez bp. Solklewicza i miał ok. 40 łokci długości i 20 szerokości. Znajdowała się w nim jedna nawa w kształcie kwadratu. Był on pokryty żelazną blachą. Sklepienie zastępował sufit z desek.

W 1816 r. w wykazie sporządzonym przez ks.Onufrego Anuszkiewicza – wikarego, parafia liczyła: wsi 8, dusz 2 500. ziemi 34 morgi, dochodu z ziemi 128 zł, z propinacji 600 zł, (propinacja – prawo w XV) – XIX w: wflączne prawo dziedzica gruntowego do produkcji i sprzedaży wódki i innych trunków poddanym chłopom), z dziesięciny snopowej 1040 zł. dochód pieniężny 1300zł.

W 1838 r. staraniem dziedzica Kazanowa i Miechowa, zostaje przyłączona do Kazanowa wieś Miechów. W następnych latach odłączone zostają wsie Kroczów Mniejszy i kroczów Większy oraz Osuchów i Kolonia Osuchowska. W zamian za to do tczewskiej parafii przyłączono wsie należące do parafii skaryszewskiej: Podgóre. Podmostki. Część Karszowki i Józelalkę.

W czerwcu 1906 r. parafię po śmierci ks. Urbańskiego objął ks. Marceli Grajewski, prefekt przy Gimnazjum Męskim w Radomiu. On sam pisząc kronikę tak wspomina: -Pierwszy odpust i obsiedliny w Tczowie obchodziłem 15 sierpnia 1906 r. W Tczowie zastałem kościół murowany, wprawdzie dość na pozór w dobrym stanie, ale w rzeczywistości w złym, dla parafian bardzo szczupłym. Musiałem się zająć powiększenie go. tym bardziej, że parafianie rozumieli to dobrze i okazali wiele chęci do rozpoczęcia budowy” (kronika parafialna).

Po dobrowolnym opodatkowaniu, mieszkańcy wpłacili na rzecz budowy sumę 10 000 rubli, była to suma o połowę większa, niż ta którą zaproponował ks. Grajewski, obawiając się zbytniego obciążenia parafian.

Pierwszy architekt, pochodzący z Puław nie przypadł Ks. Grajewskiemu do gustu, dlatego zatrudnił znanego w kraju architekta Józefa Dzickońskicgo z Warszawy. Ten dopiero w drugim podejściu opracował projekt, który spodobał się ks. Proboszczowi i parafianom. Ówczesne czasy nie należały do najłatwiejszych. Polska była wówczas pod zaborami.

Urzędnikom nic spieszyło się z zatwierdzeniem planów budowy. Dopiero w 191 I r. można było przystąpić do budowy świątyni i wtedy stanęły mury prawie pod gzyms. W następnym roku postawiono gzymsy, część wież. filarów, arkad i wiązania dachu. Pracą objęto jednocześnie wszystkie nawy kościoła, aby uniknąć w przyszłości pękania murów. W latach 1912 i 1913 parafianie zebrali kolejne 10000 rubli. Wykonano sklepienie, tynkowanie wewnętrzne. fugowanie na zewnątrz, tynkowanie filarów.

Wielkim pomocnikiem ks. Grajewskiego przy budowie był wikary, ks. Narwid. Nie tylko doglądał budowy, ale często pracował razem z robotnikami. Kronika parafialna opisuje sytuację, gdy trzeba było oczyścić studnię przy plebani. Nikt z obecnych nie miał odwagi zjechać z wiadrem w dół, zrobił to dopiero ks. Narwid.

W następnych latach, ze składek młodzieży i tercjarzy wstawiono okna z kolorowego szkia. Witraże kosztowały 1060 rubli I wykonała je firma Olszewskiego z Warszawy. Wojna 1914 roku przy hamowała trochę budowę świątyni, ale nie wstrzymała jej całkowicie. Rozpoczęto zbiórkę pieniędzy na posadzkę. Cała parafia wspierała budowę kościoła, często oddając ostatnie grosze, sprzedając inwentarz, ofiarowując drewno z lasu. lub własny wkład pracy.

W 1916 r. przybył do parafii ksiądz o swojsko brzmiącym nazwisku, Franciszek Ciach, stryj byłego wikariusza naszej parafii ks. Marcina Ciacha. Człowiek bardzo dobry, pracowity, wspierający naukę swojego rodzeństwa, pomagający rodzicom. Bardzo kochany i szanowany przez parafian. Przebywał u nas do roku 1923 kiedy to podupadł na zdrowiu i wracając z Warszawy ze szpitala, zmarł u brata Piotra, jest pochowany na miejscowym cmentarzu. W czasie pobytu ks. Ciacha zakupiono dwa boczne ołtarze, rozpoczęło budowę domu kościelnego dla wikarego, organisty i kościelnego.

13 sierpnia 1931 r. parafię nawiedził ks. bp Paweł Kubicki by dokonać konsekracji kościoła. Mimo padającego deszczu oczekiwało go 2000 parafian: dorosłych i dzieci. Obrzęd konsekracji rozpoczął się w godzinach wieczornych od przenoszenia z plebani, do przygotowanego szałasu, relikwi świętych męczenników: Innocentego, Reslytuli, Klemencji i Krystyny, przeznaczonych do wielkiego ołtarza. Mimo dżdżystej i zimnej pogody parafianie czuwali całą noc przy relikwiach świętych i modlili się. Następnego dnia. o godz. 9.00 rozpoczęły się ceremonie konsekracji, zakończone o godz. 13.00. Następnie w nowo poświęconym kościele odprawił pierwszą mszę świętą ks. Bolesław Wójcik – proboszcz z Wierzbicy. W czasie konsekracji przestał padać deszcz, a zaczął wiać silny wiatr, jakby w ten sposób Duch Święty chciał powiedzieć, że bierze tę świątynię w posiadanie. W tym dniu rozdano 4700 komunii Św.. łącznie w czasie dwóch dni rozdano 7518 komunii, nic zliczono rzeszy wiernych, którzy przyjęli sakrament pokuty. Ks. bp udzielił sakramentu bierzmowania 1288 osobom. 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętrzej Maryl Panny, odbyła się ponlyfikalna celebra. Na tę uroczystość przybyło ok. 8000 parafian i mieszkańców okolicznych wsi.

Wszyscy mieszkańcy parafii budowali swoją świątynię, nie da się ich dzisiaj spisać ani policzyć wkładu ich pracy. Wierzymy jednak, że Bóg ich zna i po imieniu wezwie do swojego królestwa.

Oddano Bogu na chwałę piękną świątynię pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela i wielki ołtarz, poświęcony Trójcy Przenajświctrzej. W ołtarzu złożono relikwie świętych męczenników. Był to symbol wiary naszych przodków, naszego narodu i symbol jedności z Bogiem, uwieńczony wieloma powołaniami zakonnymi i kapłańskimi. Dzięki wierze naród polski przetrwał burzliwe dzieje historii, oparł się germanizacji i rusyfikacji, zachował swoją odrębność i kulturę narodową, wydal rzeszę świętych i błogosławionych, dał światu wielkiego człowieka Jana Pawła II. Stał się wśród narodów europy „narodem wybranym” mającym dawać świadectwo wiary, miłości i chrześcijańskiej nadziei.

Po śmierci ks. Grajewskiego, kolejni proboszczowie: Ks. Józef Świechowski. Ks. Marcin Zarębowicz. ks. Henryk Michałek, ks. Stanisław Bryński. ks. Adam Wąs. ks. Aleksander Szczęsny, ks. Franciszek Matysiak, ks. Tadeusz Morawski, ks. Stanisław Kotkowski, ks. Łabendzki, dbali o świątynię i duchowy rozwój swoich parafian. Ukształtowali rzeszę porządnych ludzi, którzy modlitwą i pracą realizowali swoje życiowe powołanie i przyczyniali się do rozwoju swojego kraju, często oddając nawet za niego życie.

ziś zadanie to wypełnia ks. kań. Stanisław Pietrucha, który od I marca 1995 r jest proboszczem naszej parafii. W tym czasie zmieniło się wiele, nie tylko powstała nowa plebania, czy wypiękniał kościół, pomalowany i ustrojony kwiatami, ale upadł system komunistyczny dając wolność wielu narodom. Polska otworzyła się na świat, dając wiele możliwości młodemu pokoleniu, przyjmując jednocześnie wiele zagrożeń. A Bóg pozostał niezmienny i tak jak w roku 1180 w pierwszym kościele postawionym przez naszych przodków, czekał na każdego z nich. ukryty w Najświętszym Sakramencie, Tak też 1 dziś. na progu trzeciego tysiąclecia, zaprasza nas w progi naszej świątyni. Bo przeżycia na ziemi mamy różne, pracujemy, udoskonalamy ten świat, często borykamy się z Lrudnościami i kłopotami, ale czymże one są w obliczu zbawienia? Kościół narodził się z całkowitego daru Chrystusa dla nas. ustanowionego w Eucharystii i zrealizowanego na krzyżu.

Tylko Bóg tak naprawdę kocha i przemienia człowieka i niespokojne jest jego serce, dopóki nie spocznie w Bogu.

Dolina rzeki Radomki

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozienicach
Renata Maj it-kozienice@wp.pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Radomka

(dawniej Radomirz, Radomierza, Radomira) lewobrzeżny dopływ Wisły długości około 100 km, dorzecze 2000 km kw. Wypływa z lasów Koneckich z rezerwatu „Puszcza u źródeł Radomki” na wysokości 310 m n.p.m., ok. 4 km na południe od Przysuchy. Radomka to rzeka nizinna, silnie meandrująca, z licznymi trawiastymi wysepkami, malowniczo wkomponowana w lasy Puszczy Kozienickiej i tereny rolnicze. Po zejściu z rejonu wzgórz płynie w dość szerokiej pradolinie będącej pozostałością po lądolodzie. Ujście Radomki do Wisły znajduje się we wsi Kłoda nieopodal Ryczywołu.

W środkowym jej biegu, w Domaniowie utworzono zbiornik retencyjno-rekreacyjny o powierzchni ok. 500 ha. Jest to drugi co do wielkości zbiornik zaporowy (po Zalewie Zegrzyńskim) w województwie mazowieckim.

Trochę historii

Pierwsze wiadomości historyczne o tej rzece pochodzą z lat 1250 i 1256 r. Stanowiła ona niegdyś granicę pomiędzy województwami sandomierskim, a mazowieckim. Znana była z żeremi bobrowych. W 1256 r. Leszek Biały zezwolił zakonowi Miechowitów na łowienie bobrów w rzekach Radomce i Wiśle. Radomka w zachodniej części Puszczy Kozienickiej przepływała przez lasy tworząc liczne rozwidlenia. W okresie zaboru austriackiego była częściowo wykorzystywana do spławu drewna. Na początku XIX w. rząd Królestwa Kongresowego chcąc jąuspławnić dla ułatwienia wywozu drewna (którego część się marnowała z braku dróg idących w kierunku Wisły) nakazał pomiędzy licznymi ramionami rzecznymi wykopać kanał. Prace prowadzone były pod kierunkiem Stanisława Staszica. Podobną regulację Radomki w późniejszym okresie przeprowadził w swoich dobrach Brzoza hr. Ożarowski. Zmiana regulacji była nieraz przyczyną wielu spraw granicznych ciągnących się latami.

Walory przyrodnicze

Dolna Radomka poniżej Jastrzębi do ujścia charakteryzuje się na większości odcinka, naturalnym i nieuregulowanym przebiegiem koryta. Brzegi rzeki porastają zarośla wierzb wąskolistnych, lasy łęgowe oraz ziołorośla. W urwistych brzegach gniazdują zimorodki oraz jaskółki brzegówki, zaś na piaszczystych i łagodnych brzegach spotkać można brodźce piskliwe. Te ptaki należące do rzędu siewkowych upodobały sobie zwłaszcza odcinek dolny od Brzozy do ujścia. Łącznie, w okresie lęgowym, z doliną rzeki związanych jest około 120 gatunków ptaków. Żerują tutaj trzcinowiskach spotkać można rzadkie bociany czarne, w błotniaki zbożowe, brzęczki, strumieniówki oraz bąki. Obszary łąk , i turzycowisk zamieszkują w okolicach Lewaszówki | i Mąkosów takie gatunki jak: derkacz, czajka, rycyk, krwawodziób, krzyżówka, cyranka, kszyk. Nad wodami spotykane są w liczbie kilkunastu par remizy i dziwonie. Dolna Radomka jest od kilkunastu lat ponownie ostoją dla bobra, którego kilka rodzin upodobało sobie zarośnięte wierzbami brzegi rzeki, w których kopią rozrodcze nory. Czyste wody, duża ilość ryb i naturalny brzeg rzeki sprzyjają występowaniu wydr. Jedną z głównych wartości przyrodniczych doliny Radomki są rozległe łąki wilgotne i świeże pełne kwitnących knieci błotnych, firletek, jaskrów czy złocieni. Na ich obrzeżach i skrajach lasu spotyka się kolorowe płaty muraw ciepłolubnych, gdzie rosną macierzanki, goździki, rozchodniki i porosty. Miejsca te są lęgowiskami rzadkich świergotków polnych czy częstszych skowronków borowych. Kwieciste murawy, ziołorośla, łąki ze starorzeczami sprzyjają występowaniu licznych gatunków motyli, takich jak: czerwończyk nieparek, paź żeglarz czy rzadkich i cennych modraszków. Ze względu na wyjątkowe walory przyrodnicze rzeka Radomka w obrębie Puszczy Kozienickiej objęta jest zasięgiem Europejskiej Sieci Natura 2000-PLB140013 „Ostoja Kozienicka”, a ujściowy jej odcinek znajduje się w obrębie Natury 2000-PLB 140004 „Dolina Środkowej Wisły”

Ważniejsze dopływy

Mleczna z Pacynką, Leniwa z Narutówką, Jastrzębianka, Szabasówka z Korzeniówką, Tymianka. Rzeki te odgrywały znaczącą rolę w życiu gospodarczym okolicznych wsi. Istniały tu liczne młyny, tartaki, huta szkła w Stokach i Hucie, fajansiernia w Jedlni założona w 1841 r. przez rosyjskiego generała Aleksandra Bezeka.

Ważniejsze miejscowości

Przysucha, Wieniawa, Mniszek, Przytyk, Jedlińsk, Brzoza, Głowaczów, Ryczywół. Puszczański odcinek rzeki zaczyna się na wysokości wsi Jastrzębia.

Jastrzębia – ślady osadnictwa pochodzą z neolitu (narzędzia krzemienne i pochówki nad Radomką), wieś puszczańska wzmiankowana już w 1191 roku, należała do dóbr królewskich w starostwie grodowym radomskim, ekonomii kozienickiej. Mieszkali tu kmiecie, łowcy i bartnicy. Znajduje się tu dom z 1.873r., przydrożna kapliczka św. Jana Nepomucena z XIX w, męczennika czczonego jako patrona chroniącego od utonięć i powodzi.

Głowaczów – znany ośrodek twórczości sztuki ludowej. Miano Głowaczowa wywodzi się od znamienitego rycerskiego rodu, od średniowiecza osiadłego z nadania księcia mazowieckiego Ziemowita III w pobliskiej wsi Leżenice. Na jej gruntach w 1390 r. Jan Głowacz z Leżenie postawił pierwszy drewniany kościół. Na terenie Głowaczowa miały miejsce walki z okresu powstania styczniowego i II wojny światowej. W miejscowości znajduje się kościół z XIX-wiecznymi epitafiami, na rynku zachowały się kapliczki z XIX w., stoi też pomnik ku czci żołnierzy i ludności cywilnej poległych w II wojnie światowej i pomnik ku czci Marszalka Józefa Piłsudskiego.

Brzoza – osadnictwo w jej rejonie sięga czasu neolitu. Wieś królewska, ulokowana na prawie magdeburskim przez króla Kazimierza Wielkiego. W XVIII w. otrzymał ją uchwałą sejmową kuchmistrz koronny Adam Poniński, który przegrał ją w karty do Piotra Ożarowskiego i od 1778 do 1909 r. Brzoza była własnością Ożarowskich. Ożarowscy zaczęli trzebić obszary leśne i na karczowiskach zakładać kolonijnie urządzone wsie. W ten sposób powstał Adamów, Marianów, Ursynów, Stanisławów i Cycelówka. Po I wojnie światowej do 1941 r. dobra brzóżkie należały do Heydlów. Pałac spalony przez Niemców w 1939 r., część parku pałacowego zajmuje obecnie szkoła. Kościół klasycystyczny p.w. św. Bartłomieja z lat 1855-56 został wzniesiony i wyposażony staraniem gen. Adama Ożarowskiego. Znajduje się w nim barokowa, rzeźbiona w drewnie ambona sprowadzona z opactwa Cystersów w Oliwie oraz płaskorzeźby i 1635 r. Przy szosie Brzóza-Sewerynów rośnie ponad 300 lip i kasztanowców-aleja uznana za pomnik przyrody.

Ryczywół – miejscowość położona na dawnym szlaku handlowym z Rusi Halickiej na Śląsk. Początki jej sięgają XIII w. Na mocy przywilejów Jagiełły z 1409 r. miejscowość otrzymała prawa miejskie, a w 1869 r. je straciła w odwet za liczny udział mieszkańców w powstaniu styczniowym. Po powstaniu styczniowym car Mikołaj nadał dobra Ryczywół pułkownikowi Dymitrowi Selwanowi. W murowanym kościele, wzniesionym w latach 1876 – 1884, rokokowa rzeźba Chrystusa Zmartwychwstałego oraz dzwon z 1644r.

Radomka stanowi naturalną granicę pomiędzy lasami Puszczy Kozienickiej i Puszczy Stromeckiej oraz płn. – zach. granicę Kozienickiego Parku Krajobrazowego. Spływ rzekąlub wędrówka piesza wzdłuż jej brzegów, z lornetką czy aparatem fotograficznym dostarczą wielu wrażeń. Zachęcamy wszystkich do poznania doliny Radomki, jej walorów przyrodniczych oraz dziedzictwa kulturowego.

Kozienicki Park Krajobrazowy – Plac Konstytucji 3 Maja 3, 26-670 Pionki
opracowanie: Jolanta Tabor (KPK), Fotografie: Artur Tabor / KPK, DTPsystem

Puławy – Zespół pałacowo-parkowy

Puławy – zespół pałacowo-parkowy

Puławy

Ten piękny zakątek polskiej ziemi, znajdujący się w miejscu, w którym Wisła opuszcza małopolską, przełomową dolinę i wpływa na mazowieckie równiny i niziny, nie mógł być niezauważony przez człowieka. Pomijając okres przedhistoryczny, a nawet średniowiecze i późniejsze stulecia, gdy Puławy i pobliskie Włostowice były skromnymi wioskami „u przeprawy” na Wiśle, należy odbyć podróż w czasie do połowy XVII w., aby przyjrzeć się początkom kariery tutejszej rezydencji. Wtedy to nadszedł czas kiedy lepiej doceniono warunki topograficzne oraz krzyżujące się tu trakty – lądowy i wodny.

Urzeczony tym miejscem Stanisław Herakliusz Lubomirski – jeden z czołowych magnatów ówczesnej Rzeczpospolitej, marszałek wielki koronny, a także pisarz i poeta wznosi w latach 1671 -76, pod kierunkiem architekta Tylmana z Gameren, obronną rezydencję w stylu barokowym, o której pisano, że jest ona „bezsprzecznie piękną perłą i najpiękniejszą budowlą jaka istnieje w Polsce…”. Jednocześnie powstaje pierwsze założenie ogrodowo – parkowe, z tarasami od strony Wisły i główną aleją wjazdową na osi pałacu.

W 1702 r. Puławy przeszły w ręce rodu Sieniawskich, ale już w cztery lata później pałac zostaje spalony przez Szwedów Karola XII. Zanim ogień strawił rezydencję, anonimowy rysownik szwedzki wykonał serię dokładnych rysunków obiektu, które odnalezione dopiero w 1959 r. w Sztokholmie, nie mogły być pomocne przy odbudowie pałacu. Finansowała jq od 1722 r. Elżbieta Sieniawska, następnie jej córka Zofia – 1 ° voto Denhoffowa, II° voto – Czartoryska, żona Aleksandra Augusta (od 1731 r.), wojewody ruskiego. Nadzór architektoniczny powierzono Franciszkowi Mayerowi z Czech, a pod koniec prac Janowi Zygmuntowi Deyblowi z Saksonii. W rekach rodziny Czartoryskich Puławy pozostaną przez ponad 100 lat tj. do roku 183T.

Po zakończeniu odbudowy w 1737 r. pałac uzyskuje charakter późnobarokowy. ma boczne oficyny, dziedziniec honorowy z sadzawka i fontanną, dziedziniec przedni, dwie kordegardy, a całość otacza ogród francuski z regularnym układem alei. W tym czasie wzrasta rola gospodarcza Puław, rozwija się port, komunikacja rzeczna i drogowa. W 1772 r. Puławy przejmuje syn Augusta – książę Adam Kazimierz Czartoryski, generał ziem podolskich, od 1761 r. mąż Izabeli z Flemmingów, która powiększyła tutejsze dobra własną olbrzymią fortuną. Rozpoczyna się na|świetniejszy okres w życiu Puław, stają się one jednocześnie kuźnią myśli polityczne| i postawy patriotycznej w okresie zaborów. Dwór Czartoryskich gromadzi wokół siebie wybitnych poetów, artystów i uczonych; ich nazwiska będą pojawiać się na kartach tego informatora.

Podjęte zostają prace restauracyjne pałacu i parku, które przerywa insurekcja kościuszkowska w 1794 r. Kolejną odbudową i wznoszeniem nowych obiektów kieruje Piotr Christian Aigner – jeden z najwybitniejszych architektów końca XVIII i na początku XIX w. Tworzy on dzieła nawiązujące do starożytnej Grecji i Rzymu, a więc klasycystyczne, toteż Puławy zyskują wkrótce opinię „polskich Aten”. Pałacowy ogród przybiera charakter parku angielskiego.

W 1831 r. nadchodzi Katastrofa dziejowa: reperkusje caratu za polski zryw narodowościowy. Dobra puławskie zostają skonfiskowane za poparcie udzielone powstaniu listopadowemu przez Czartoryskich. Rezydencja pozostaje opuszczona aż do 1840 r. tj. do umieszczenia w niej Aleksandryjskiego Instytutu Wychowania Panien. Po pożarze w 1858 r. i przebudowie przez arch. Juliana Ankiewicza, zainstalowano w pałacu Instytut Agronomiczny i Rolniczo – Leśny, przemianowany w 1869 r. na Instytut Gospodarstwa Wiejskiego i Rolnictwa. Jego tradycje kontynuuje od kilkudziesięciu lat obecny gospodarz puławskiej rezydencji – Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG).

Ta placówka naukowo – badawcza jest – wraz z tutejszym oddziałem Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego – spadkobiercą dziedzictwa historyczno-kulturowego, jakie zapoczątkowała w Puławach na progu XIX-go stulecia Izabela Czartoryska.

Zapraszamy na interesującą wycieczkę po puławskim zespole pałacowo – parkowym. Będzie to przyjemna i kształcąca wędrówka w świat klasycystyczno-romantycznej architektury i przyrody.

Pałac Główny

Do rezydencji prowadzi piękna ale a lipowa, zwana Królewską. Przy suchej fosie stojq dwie barokowe kordegardy; w jednej z nich mieści się BORT PTTK. Następnie pojedyncza aleja lipowa wiedzie przez dziedziniec przedni do głównej bramy. Zdobią ją barokowe putta, prawdopodobnie dłuta Eliasza Hoffmana. Stąd już dobrze widać dziedziniec honorowy z gazonem oraz basenem wodnym. Na przestronnym dziedzińcu rosną pokaźne drzewa i krzewy, a wśród nich: choina kanadyjska, świerk kłujący, jedlica Douglasa, lipa srebrzysta, jałowiec sabiński. Stojący na trawniku kamienny słup z wazą pochodzi z XVII w., podobnie jak kamienne słupy połączone żelaznym łańcuchem.

Dziedziniec otoczony jest Głównym Pałacem i dwoma skrzydłami oficyn. Ich współczesny wygląd znacznie różni się od przedstawionych na rycinach z przełomu XVIII i XIX w. Jeszcze inaczej prezentowała się barokowa rezydencja obronna tuż po wzniesieniu jej w tym miejscu w latach 1671-1676 przez arch. Tylmana z Gameren dla S. H. Lubomirskiego. W późniejszych latach obiekt był przebudowywany przez różnych właścicieli i użytkowników. Najświetniejszy wygląd rezydencji przypada na czasy Czartoryskich, kiedy obiekt ukształtował Piotr Christian Aigner. Po zniszczeniach w 1831 r. pałac przebudował architekt Józef Górecki, a po pożarze w 1858 r. do kształtu zachowanego współcześnie – Julian Ankiewicz.

Przed wejściem do sieni znajduje się okazały, arkadowy portyk z tarasem, zwieńczony kamienną balustradą z tralkami i grupami rzeźbionych aniołków. Nad arkadami widnieją wykute w kamieniu głowy królewskie i rycerskie. Ich autorstwo przypisuje się znanemu rzeźbiarzowi Sebastianowi Zeiselowi. W podcieniach portyku można zobaczyć tablice poświęcone: Tadeuszowi Kościuszce, puławskim studentom – Ludwikowi Waryńskiemu i Andrzejowi Strugowi, powstańcom z 1863 r. z oddziału Leona Frankowskiego, poległym i zamordowanym podczas II wojny światowej pracownikom tutejszego Instytutu.

W ścianach lewego skrzydła pałacu, które łączy się z tzw. oficyną gościnną, wmurowane sq tablice na cześć uczonych, którzy pracowali w Instytucie. Tu także wisi tablica upamiętniająca poetę Franciszka Dyonizego Kniaźnina.

Barokowa sień na parterze, zachowana z pierwszego okresu pałacu, nakryta jest krzyżowo sklepionym sufitem, który podpierają surowe, doryckie kolumny. Na wyższe piętra prowadzi obszerna klatka schodowa z 1859 r. z wielkimi, żeliwnymi schodami.

Na I piętrze znajduje się Sala Kamienna, zwana jest tak od marmurowej posadzki. W sali można podziwiać architekturę dekoracyjną z różnych okresów w dziejach rezydencji. Natomiast Sala Gotycka przekształcona została w II poł. XIX w. z dawnej „sali złotej” na kaplicę katolicką dla Instytutu Wychowania Panien. Kaplica jest przykładem angielskiego gotyku – taki kształt nadał jej architekt J. Ankiewicz – który zastosował 11 przęseł, sklepienie gwiaździste, ostrołukowe okna i otwory wejściowe. Wszystkie otwory sq bogato dekorowane. Kaplica ma specyficzny klimat powagi i skupienia, czemu sprzyja miękkie światło przedostające się z zewnątrz przez matowe szyby.

Sala Rycerska na II piętrze jest dawną kaplicą dla wyznawców prawosławia, zaprojektowaną również przez J. Ankiewicza. W bocznym, prawym skrzydle pałacu, który rozbudowano w czasach carskich, znajduje się Sala Kolumnowa i Sala Rysunku. Obie, pochodzące z okresu Instytutu Wychowania Panien, sq obecnie użytkowane przez Centrum Szkolenia Kongresowego IUNG i Centralną Bibliotekę Rolniczą. Pobliska Sala Balowa ozdobiona jest bogatą sztukaterią w stylu Ludwika Filipa.

Oficyna północno-zachodnia, stojąca niegdyś wolno, dziś połączona z korpusem głównego pałacu, pełniła rolę gospodarczą; tu znajdowały się m.in. kuchnie pałacowe i piekarnia.

Pałac wygląda bardzo imponująco od strony Łachy, ponieważ wznosi się on na stromej, wysokiej skarpie. W tym miejscu znajdował się barokowy ogród włoski, rozmieszczony na tarasach zbocza, a w czasach Czartoryskich widokowy pasaż na dolinę Wisły, zachowany do dzisiaj.

Gospodarzem puławskiej rezydencji jest od kilkudziesięciu lat Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa, który udostępnia turystom najciekawsze miejsca obiektu.

Dom Gotycki

Jest to budowla neogotycka, w formie malowniczej willi, która powstała na fundamencie dawnego pawilonu ogrodowego. Zaprojektował jq Ch. P. Aigner dla księżnej Izabeli Czartoryskiej z myślą o lokowaniu zbiorów narodowych i kolekcji sztuki europejskiej. W 1809 r. otwarcia obiektu dokonał książę Józef Poniatowski.

Dom od wschodu i południa otacza ganek. Podtrzymujące go kolumny w stylu korynckim i ostrołukowate arkady wykonane są z piaskowca. W zewnętrznych ścianach obiektu tkwią pozostałości dawnego lapidarium, czyli szczątki murów i rzeźb, które pochodzą z Włoch i H iszpanii i z różnych miejsc historycznych w Polsce. Każda z siedmiu ścian ma swoją nazwę, m.in.: Kościuszki, Długosza, Żółkiewskiego, Rzymska.

Ściana Długosza zawiera fragment rzeźby gotyckiej z kościoła w Olechowie. Obok tkwi część gzymsu z zamku w Ujeździe Ossolińskich oraz kamień z bramy, przez którą Jan Zamoyski przeprowadził pojmanego do niewoli księcia Maksymiliana po bitwie pod Byczyną w 1588 roku. Ścianę Kościuszki wspierają kolumny z Pałacu Błękitnego w Warszawie. Umieszczono na niej jakże wymowne w czasie zaborów słowa: „Oby odtąd zwycięstwa nasze zatrzeć mogły pamięć klęsk doznanych”.

W półokrągłej Sali Herbowej na parterze uwagę zwracają dwa herby państwowe – Orła Białego oraz Pogoni Litewskiej, tym ostatnim też posługiwali się Czartoryscy. Wokół najstarszych znaków rycerskich i szlacheckich widnieje kolejna sentencja: „Wszystkiemu, co los zmienia i co czas pożera, człowiek tkliwym wspomnieniem znikomość odbiera”. Tu przechowywane są marmurowe i piaskowcowe rzeźby ogrodowe, m.in.: satyr z kiściem winogron w ręce, śpiąca pantera – strzegąca dawniej wejścia do grot oraz postać ulubionego pieska księżnej. W Sali Zielonej na piętrze była dawniej galeria dzieł europejskiego malarstwa. Wówczas wisiały tu wybitne dzieła, m.in.: ,,Dama z gronostajem” – Leonarda da Vinci, (obecnie obraz zastępuje kopia) „Pejzaż z miłosiernym Samarytaninem” – Rembranata; „Portret młodzieńca” – będący autoportretem Rafaela Santi (zaginiony).

Obecnie ściany sali zdobią portrety Marii z Czartoryskich Wirtemberskiej oraz Władysława Czartoryskiego – wnuka księżnej. Jego zasługą była kontynuacja gromadzenia dzieł sztuki i pamiątek narodowych, co czynił na emigracji we Francji. Po przywiezieniu zbiorów do Krakowa w 1876 r., utworzył tam Muzeum Książąt Czartoryskich, istniejące do dzisiaj przy ul. św. Jana.

W przylegającym gabineciku ks. Izabeli wisi jej portret, męża -Adama Kazimierza, córek: Zofii – uważanej za jedną z najpiękniejszych kobiet w ówczesnej Polsce, a także Tereski, która jako dziecko zginęła w pożarze. Kamienne popiersie przedstawia księżną z ostatnich lat jej życia.

Dom Gotycki jest częścią Muzeum Regionalnego PTTK w Puławach, które udostępnia obiekt turystom. Bilet wstępu upoważnia do zwiedzania również pobliskiej Świątyni Sybilli.

Rzeźba „Tankred i Klorynda”

Ustawiona jest przy alejce na tle Domu Gotyckiego od strony świątyni Sybilli. Oryginał rzeźby wykonał z białego marmuru karraryjskiego Włoch Francesco Lazzarini, u którego zamówił dzieło król Stanisław Poniatowski, a ok. 1791 r. stanęła ona w Parku Łazienkowskim w Warszawie.

Ta sugestywna i dramatyczna w swojej wymowie dwu-postaciowa grupa rzeźbiarska na cokole, przedstawia bohaterów średniowiecznego włoskiego poematu „Jerozolima wyzwolona”, autorstwa Torquato Tasso z 1581 r. Utrwalona w kamieniu scena przedstawia zrozpaczonego Tankreda, który odkrył przed chwilą, że ukryta w zbroi a zraniona przez niego dziewicza amazonka walcząca po stronie Saracenów jest jego ukochaną Kloryndą.

Warto dodać, że Saracenami nazywano w starożytności arabskie plemiona koczownicze, które utrzymywały żywe kontakty z rzymskimi zarządcami Arabii. W okresie późnej starożytności i w czasach bizantyńskich mianem Saracenów nazywano wszystkich Arabów. Napis na cokole potwierdza rozgrywający się dramat kochanków: „Giniesz piękna Kloryndo od miłosnej dłoni, a twój Tankred nad własnym zwycięstwem łzy roni.”

Po śmierci „Króla Stasia”, jego spadkobierca – książę Józef Poniatowski sprzedał w 1806 r. rzeźbę księciu Jabłonowskiemu, a ten przekazał ją ponoć w prezencie imieninowym księżnej Izabeli Czartoryskiej. Jak głosi tradycja, rzeźbę przetransportowano Wisłą z Warszawy do Puław i postawiono w tajemnicy przed oknami pałacu w ciągu jednej nocy.

W pałacowym parku oglądamy kopię rzeźby. Jej oryginał znajduje się w Domku Chińskim.

Świątynia Sybilli

Ta rotundowa, klasycystyczna budowla ma najpiękniejsze położenie topograficzne w puławskim zespole rezydencjonalnym. Wznosi się ona na krawędzi stromej skarpy, a z jej tarasu odsłania się wyjątkowo rozległy widok na Łachę i dolinę Wisły. Zgromadzone obok urwiska potężne głazy polodowcowe podkreślają surowość miejsca i są dodatkowym akcentem krajobrazowym.

Świątynię zbudował w latach 1798-1801 Ch. P. Aigner, wzorując ją na antycznej świątyni: Westy – Sybilli w Tivoli k. Rzymu, poświęconej mitologicznej wieszczce z okresu starożytności.

Niecierpliwa fundatorka obiektu, jaką była ks. Izabela, chcąc przyspieszyć budowę osobiście pomagała w pracach murarskich. Świątynia puławska – w stosunku do pierwowzoru – uległa nieznacznym modyfikacjom, aby mogła lepiej służyć celom muzealnym. Praktyczna księżna pisała w jednym z listów następująco: „Nie lubię budynków nie mających jakiegokolwiek celu, więc tu umieściłam zbiory, które gromadziłam od wielu lat”. Były to głównie pamiątki po wielkich Polakach, które miały przypominać o trudnym okresie rozbiorowej Polski, a poprzez przykłady chwały narodowej dawać siły na przetrwanie niewoli ojczyzny i nadzieję na odzyskanie wolności. Rok otwarcia siedziby pamiątek narodowych w Świątyni Sybilli w 1801 r. uważa się za datę powstania pierwszego polskiego muzeum.

Do ozdoby świątyni przyczynił się, w co trudno uwierzyć, sam car Aleksander I, który ofiarował w 1806 r. niezwykle kunsztowną taflę szklaną, zakrywającą okrągły otwór w kopule. W tym czasie stosunki pomiędzy książęcym dworem puławskim a carskim dworem w Petersuurgu były jeszcze dosyć poprawne.

Świątyni strzegą od czoła dwa Iwy wykute w porfirze, również podarowane przez Aleksandra I. Nad wejściem, umieszczonym za osiemnastoma korynckimi kolumnami, które obiegają budowlę, wita wchodzących napis: „Przeszłość – Przyszłości”.

Do wybuchu powstania listopadowego zarówno w górnej, jak i dolnej sali w świątyni znajdowały się najcenniejsze polskie pamiątki w tym: szkatuła z królewskimi insygniami ze skarbca wawelskiego, miecze grunwaldzkie, relikwiarze ze szczątkami wielkich Polaków, chorągwie wojenne. Uratowane niemal w całości przed rosyjską konfiskatą puławskie skarby narodowe trafiły ostatecznie do Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie.

Świątynia Sybilli jest obecnie częścią Muzeum Regionalnego PTTK, które cieszy się dużą popularnością wśród turystów zwiedzających rezydencję puławską.

Sarkofag

Ten osobliwy monument spoczywa przy Dzikiej Promenadzie, wiodącej od Domu Gotyckiego ku Pałacowi Marynki. Jak pisała w jednym z listów księżna Izabela: „pomnik ten wykonany został w Rzymie na wzór i wed-ług rozmiarów grobowca Scypiona”, dodając: „jest bardzo duży, pięknego stylu i z pięknego marmuru”.

Sarkofag wykonał rzymski rzeźbiarz Maksymilian Laboureur, u którego zamówił go Stanisław Kostka Potocki w roku 1797, a przewiózł go do Puław ok. 1800 r. książę Adam Czartoryski, gdy był posłem przy królu Sardynii. Monument postawiono na cześć Augusta Czartoryskiego i Zofii z Sieniawskich – rodziców ówczesnych właścicieli Puław. Jest on istotnie wzorowany na starożytnym sarkofagu, odsłoniętym w 1782 r., który należał do jednego z przedstawicieli znanego rzymskiego rodu – Luciusa Corneliusa Scypiona, zwanego Barbatus, konsula z ok. 298 r. p.n.e.; inni przedstawiciele tego rodu zasłynęli ze zwycięskich bitew Rzymian z Kartagińczykami.

W Europie rozpowszechnił się dość szybko motyw sarkofagu jako pomnika świeckiego lub przedstawionego w postaci sakralnej tomby, którą zwieńcza tryglifowy fryz z rozetami i gzymsem z ząbkowaniem oraz opatrzony sztabką z wolutami.

Sarkofag puławski pojawił się w Polsce po raz pierwszy, inne były wykonywane na jego podobieństwo, jak np. pomnik Jana III Sobieskiego w kościele kapucynów w Warszawie.
Po konfiskacie dóbr Czartoryskich przez rząd carski po powstaniu listopadowym, sarkofag przeniesiono w 1831 r. do Podzamcza Zamoyskich koło Maciejowic, skąd powrócił na swoje miejsce w 1947 r.

Połac Marynki

Zlokalizowany jest przy drodze do Kazimierza Dolnego, ok. 1 km od centrum Puław. Pałac stoi na brzegu Łachy Wiślanej, frontem do okrągłego dziedzińca honorowego (cour d’honneur). Całość otoczona jest murowanym ogrodzeniem z metalową bramą wejściową i furtą od strony Dzikiej Promenady w parku.

Neoklasycystyczny styl architektury, jaką reprezentuje pałac, wzniesiony przez Piotra Christiana Aignera w latach 1791-1794, jest przykładem niewielkiej rezydencji opartej na wersalskim wzorze Petit Trianon.

Pałac zbudowano dla Marii z Czartoryskich Wirtemberskiej, najstarszej córki Adama Kazimierza i Izabeli. Od frontu zdobi go paradny, wgłębiony portyk koryncki (jedyny tego typu w Polsce poza południową fasadą Pałacu Łazienkowskiego w Warszawie). Na fryzie portyku widnieje sentencja z Horacego: „Iste terrarum mihi praeter omnes angulus ridet” („Ten zakątek ziemi najbardziej ze wszystkich się do mnie uśmiecha.”).

Życie nie do końca potwierdziło prawdziwość sentencji, ponieważ Maria nie była szczęśliwą w swoim małżeństwie, poza początkowym okresem. Krótko tu mieszkała, a w pałacu umieszczano przeważnie gości. Jej mąż, oficer armii pruskiej, prowadził hulaszcze i awanturnicze życie, ponadto okazał się zdrajcą sprawy polskiej. Odebrał księżnej syna Adama, wywiózł go do Berlina i poddał wychowaniu w duchu pruskim. Na zachowanych rysunkach Jana Piotra Norblina, artysty związanego z dworem Czartoryskich, utrwalone są sceny zabaw towarzyskich i przejażdżek łodzią odbywanych przez gości na tle Pałacu Marynki.

Warto wiedzieć, że Maria napisała pierwszą polską powieść sentymentalną pt. „Malwina, czyli domyślność serca”, która zdobyła wielkie uznanie w ojczyźnie i rozgłos poza granicami kraju.

We wnętrzu znajduje się ładny, okrągły salon, dawniej nakryty kopułą, którego ryzalit widoczny jest dobrze od strony Łachy. Zdobią go sztukaterie autorstwa Franciszka Baumana. W XIX w. salon nakryto płaskim stropem. Wejścia do niego strzegą dwa Iwy z czarnego marmuru, które pierwotnie spoczywały przed oranżerią. W okresie międzywojennym zlikwidowane zostały attyki w elewacjach bocznych i ogrodowej Pałacu Marynki.

Obiekt użytkuje Oddział Pszczelnictwa Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa ze Skierniewic. Na tarasowatym zboczu w części ogrodowej znajduje się doświadczalna pasieka umiejscowiona w sąsiedztwie ciekawego drzewostanu.

Willa „Samotnia” i willa „Cienista”

Willa Samotnia stoi poza zespołem pałacowo-parkowy m, na terenie, zwanym Mokradkami, w miejscu, gdzie Czartoryscy lokowali swoich dworzan i oficjalistów. Willę wystawiła Łucja z Giedroyciów Rautenstrauchowa, autorka sentymentalnego romansu pt. „Ewelina i Arnolf”. Do śmierci Łucji Rautenstra uch owej w 1886 r. zarówno w „Samotni” jak i w sąsiedniej willi „Cienistej”, skupiało się życie kulturalne i intelektualne Puław.

Obiekt nawiązuje stylowo do romantycznego neogotyku. Dzisiejszy wygląd willi odbiega częściowo od pierwotnego – korpus główny składa się z trójkondygnacyjnej, ośmiokątnej wieży, z dachem w kształcie ostrosłupa. Ponoć odbywały się w niej zebrania loży masońskiej, której przewodniczył generał Rautenstrauch.

Od strony północnej dobudowany jest parterowy aneks, który pierwotnie miał altanę na piętrze, co wskazuje, że przeznaczono ją do zabaw na powietrzu.

Nie zachowało się romantyczne, ogrodowe otoczenie willi, ani okalające ją ogrodzenie z ostrołukami i sterczynkami. Po gruntownym remoncie obiekt stał się siedzibą Towarzystwa Przyjaciół Puław.

Wznosząca się po drugiej stronie ul. Kazimierskiej willa „Cienista”, powstała w tym samym czasie w stylu szwajcarsko-tyrolskim. Zbudowali ją również Rauten-strauchowie. Po ostatniej przebudowie i zmianie przeznaczenia na lokal gastronomiczny, willa „Cienista” została wykreślona z rejestru zabytków, ale nadal jest świadectwem minionej epoki i cieszy oko zwiedzających.

Domek Grecki

Jest jednym z ciekawszych zabytków architektury w zespole pałacowo-parkowym. Domek stoi na terenie Ogrodu Górnego, na wschód od ul. Głębokiej, którą wytyczono w wąwozie lessowym. Nad ulicą przerzucony jest kamienny most o jednej arkadzie, zbudowany w 1791 r.

Domek był pierwotnie pałacową oranżerią, w której hodowano egzotyczne kwiaty i owoce. Postawiono ją w latach 1788-1791 na wzór starożytnej świątyni greckiej, prawdopodobnie w oparciu o projekt P. Cn. Aignera.

Zniszczoną oranżerię odbudowano częściowo w 1966 r. , dostawiając do oryginalnego, czterokolumnowego portyku doryckiego współczesny budynek Biblioteki Miejskiej, wg proj. W. Podlewskiego.

Umożliwia komunikację pomiędzy tą częścią parku pałacowego, w której wznosi się Świątynia Sybilli i Dom Gotycki, z Domkiem Greckim i traktem kazimierskim. Wzniesiono ją na początku XIX w. w charakterze romantycznej ruiny. Jest ona umiejętnie wkomponowana w mur otaczający park. To dzieło architektury przypisuje się P. Ch. Aignerowi.

Brama wzorowana jest na łuku tryumfalnym cesarza Tytusa, który stoi na Forum Romanum w Rzymie, wystawionym w 81 r. dla upamiętnienia zdobycia Jerozolimy przez cesarza.

W sąsiedztwie bramy rosną cenne okazy drzew, m. in. kasztanowiec biały i lipy drobnolistne.

Park

W 1677r.,pod różujący Wisłą Czech F. Tanner zanotował w swoim dzienniku podroży pierwszą, znaną do dziś, wiadomość o ogrodzie uławskim. zgodnie z obowiązująca modą w XVII-wiecznej Rzeczpospolitej, był to barokowy ogród włoski. Rezydencja należała wówczas do Stanisława Herakliusza ks. Lubomirskiego.

Po zniszczeniu pałacu przez wojska szwedzkie, w 1706 r. dokonano jego odbudowy i renowacji ogrodu. Plan sporządzony przez arch. Zygmunta Jana Deybla z 1760 r., a więc za czasów książąt Czartoryskich, ukazuje wytworny ogród w stylu francuskim.

Główny obszar znajdował się na terenie obecnego Parku Górnego i był uformowany w trzy rozległe tarasy, które widoczne są do dzisiaj. Osnową kompozycji były prostolinijnie wytyczone aleje, zajęte przez dywanowe kwietniki, strzyżone szpalery krzewów, gaiki z niskich formowanych drzew, place do zabaw i gier, a także baseny z fontannami. Całość uzupełniały aleje lipowe, sad, ogród warzywny i dziki lasek.

Około 1795 r. księżna Izabela Czartoryska podjęła dzieło przekształcenia ogrodu na krajobrazowy park romantyczny w stylu angielskim, wcielając własne ideały, które zawarła później w swojej książce pt. „Myśli różne o sposobie zakładania ogrodów”. Współpracownikami księżnej byli utalentowani ogrodnicy i architekci – Jan Pop, Dionizy Mikler, P. Ch. Aigner, a przede wszystkim James Savage. Zrezygnowano z geometrycznej kompozycji ogrodu i sztucznego formowania roślin, a wzorem stało się naturalne piękno, umiłowanie swojszczyzny i szczególny sentyment 18 do drzew. Sadzono je w gromadach – klombach: najwyższe drzewa pośrodku, niższe okazy dalej, krzewy jeszcze dalej, a byliny na obwodzie.

Obiekty dużej i małej architektury, które zaczęły pojawiać się w parku, tworzyły harmonię z przyrodą i tak jak dzisiaj, są jej dopełnieniem i wzmacniają walor klasycystyczno – romantyczny rezydencji.

Puławski „ogród wolności” był znany szeroko w Polsce i za granicą. Nawet po konfiskacie dóbr puławskich przez rząd carski w 1831 r. i zniknięcia z parku części rzeźb, w dalszym ciągu urzekał on zwiedzających. Dostarczał też motywów do pięknego albumu rysunków madame Czernof.

Gorsze dla parku czasy przyszły po 1863 r. Zostają wycięte zabytkowe dęby, zniszczone rzeźby, pomnikowe kamienie i tablice z napisami.

Obie wojny światowe nie uczyniły, na szczęście, większych spustoszeń. Obumierają jednak lub padają ofiarą wichrów i piorunów stare drzewa z epoki Czartoryskich. Fiuragan, który miał miejsce w 2004 r., zniszczył ponad 300 drzew, a ok. 900 uszkodził.

Zwiedzając puławski park o powierzchni 32 ha można łatwo odnaleźć wiele elementów pierwotnego parku krajobrazowego, mimo że przez 200 lat swojego istnienia, wystąpiły duże zmiany. Czytelne są alejki, prześwity i osie widokowe na malowniczy przełom Wisły, na dolinne łąki i zadrzewienia oraz Łachę.

W dolinnej części parku rosną okazałe płaczące wierzby białe i topole białe, zwane też białodrzewem nadwiślańskim – niektóre egzemplarze pomnikowe mają 4-5 m obwodu i osiągają 40 m wysokości. W ich towarzystwie występują jesiony i olchy. Silnie uwilgocona część parku, którą zwie się Dziką Promenadą składa się głównie z drzew rodzimych, ponieważ nie przetrwały tutaj obce gatunki, zagłuszone przez bujnie rosnące wiązy, olchy, topole i dęby.

Interesujące okazy drzew zgromadzono w Ogrodzie Dolnym, szczególnie k. Altany Chińskiej, gdzie tworzą ładną kompozycję form i barw. Cenne okazy dendrologiczne zdobią dziedziniec honorowy Głównego Pałacu: choina kanadyjska, jałowiec wirginijski, głóg szkarłatny. Obok Domu Gotyckiego uwagę zwraca tulipanowiec amerykański i katalpa żółtokwiatowa.

Łocha

Jeszcze w XVIII w. koryto Wisły znajdowało się bliżej Puław, w bezpośrednim sąsiedztwie zespołu pałacowo-parkowego. Po jednej z powodzi rzeka wybrała nowe łożysko, położone bardziej na zachód. Porzucone koryto stało się starorzeczem – wiśliskiem, a oficjalnie nazywa się go Łachą. Przylega do niej od wschodu strome zbocze. Na jego skłonie i wierzchowinie rozciąga się rezydencja puławska. Pomiędzy Łachą a obecnym korytem Wisły, czyli tzw. Kępą, rozpościerają się podmokłe łąki. Zarówno Łacha, jak i jej otoczenie wyróżniają się interesującą roślinnością wodną i brzegową. Łacha jest także siedliskiem ptactwa wodnego.

Najcenniejszy fragment Kępy, położony pomiędzy Włostowicami a Parchatką, o powierzchni 4,71 ha objęto ochroną prawną jako rezerwat leśny. Chroni on wierzbowo-topolowy las łęgowy położony na madach nadwiślańskich.

Łacha tworzy południowo-zachodnią granicę parku, rozciągając się na długości ok. I km, od Pałacu Marynki aż za Domek Chiński. Można ją przekroczyć jednym z trzech istniejących mostków. Warto wybrać się na przeciwległy – w stosunku do parku – brzeg Łachy, skąd odsłania się piękny widok na zieleń skarpy i zabytki architektury pałacowej.

Groty

Wejście do grot znajduje się od strony Łachy, w zboczu bardzo stromej skarpy.

Pierwotnie istniały tu wyrobiska miejscowej skały wapiennej. Istnieją przekazy, ze w 1791 r. księżna Izabela Czartoryska nakazała powiększenie kamieniołomu z zamiarem stworzenia grot. Był to jeden z elementów realizacji koncepcji ogrodu romantycznego. Ciemny, tajemniczy korytarz z odpowiednią aranżacją wnętrz, jak i ich otoczenia, stał się nie lada atrakcją życia dworskiego.

U wejścia do grot spoczywała, rzeźbiona w marmurze, śpiąca pantera, przysłana z Włoch przez syna księżnej Izabeli – Adama. Nieopodal, nad brzegiem Łachy, stał wśród drzew maleńki kamienny domek pustelnika, który odbywał modlitwy w kaplicy znajdującej się w głębi groty. Ołtarz ten zachował do dzisiaj napis: „O Boże w Tobie nadzieja”. Aby dojść do kaplicy i ołtarza, należy pokonać ok. 140 m drogi, która biegnie skalnym chodnikiem o zmiennej wysokości i szerokości.

Zwiedzanie groty jest możliwe dzięki udostępnieniu jej przez pracowników Biura Obsługi Ruchu Turystycznego PTTK, którzy sprzedają też bilety i wypożyczają latarki.

Tarasy rampowe

Występują też w literaturze turystycznej jako schody serpentynowe, popularnie zwane schodami diabelskimi. Usytuowane sq na stromym skłonie skarpy wiślanej. Tworzą ciąg komunikacyjny umożliwiający przejście z Górnego Ogrodu do Dolnego. Scieżka wije się zakosami, czyli serpentynami – stąd ich nazwa.

Schody są też elementem technicznym, ponieważ zabezpieczają skarpę przed erozją i obsuwaniem. Najstarsza część schodów, murowana z gotyckiej cegły i ukształtowana półkoliście, pochodzi z XVII w. W górnym fragmencie zabezpieczone są barierką.

Schody angielskie

Położone są pomiędzy Pałacem Głównym a Domkiem Żółtym. Zamiennie nazywane są też Pasażem Angielskim. Stanowią malownicze połączenie Parku Małego z Ogrodem Dolnym i ułatwiają komunikację, ponieważ trakt pieszy, który w tym celu zbudowano, jest mniej stromy niż sąsiadujące z nim zbocze. Schody, przesklepione kilkoma ostrymi łukami, powstały ok. 1800 r. Jak podawał „Tygodnik Ilustrowany” z l 877 r., schody wiodły do chińskiej altany, gdzie utrudzony widz odpoczywał w cieniu kasztanowców i wyniosłych jaworów, przypatrując się klombom z różnobarwnych kwiatów.

Domek Chiński

Nazywany jest także Altaną Chińską. Jest jedynym pawilonem parkowym w zespole pałacowym, (który istniał przed osiedleniem się w Puławach rodu Czartoryskich.
Altana jest przykładem rzadko stosowanej w Polsce architektury ogrodowej, wzorowanej na typie chińskiej pagody.

Twórcą Domku Chińskiego był architekt Antoni Franciszek Mokein, który go wystawił w połowie XVII w. na zlecenie Zofii z Sieniawskich Czartoryskiej. Wewnątrz obiektu znajduje się rzeźba „Tankred i Klorynda”, stojąca pierwotnie poniżej skarpy w prześwicie widokowym z pałacu na Kępe (jej kopię przed kilku laty ustawiono koło Domu Gotyckiego).

W pobliżu skupione są najbardziej interesujące okazy drzew i krzewów rosnące w Ogrodzie Dolnym, wyróżniające się przy tym odmiennością gatunków, form i barw, jak: cis pospolity, kosodrzewina, jedlica Douglasa, jodła grecka kalifornijska, sosna wejmutka.

Domek Żółty

Jego nazwa pochodzi od koloru ścian budowli, przypominającej kształtem parterowy dworek z portykiem w stylu doryckim.

Domek nazywa się też Aleksandryjskim, co wiąże się z rzekomą bytnością w obiekcie cara Aleksandra I, mającego tu kilkakrotnie nocować, w rzeczywistości car, z którym rodzina Czartoryskich utrzymywała żywe kontakty, nocował, ale w Pałacu Głównym, wiatach 1805-1815.

Ten zgrabny w kształcie pawilon ogrodowy zbudowano przed 1829 r. Po roku 1840 został poddany renowacji, w wyniku której otrzymał piętno późnego klasycyzmu. W Domku mieszkała przełożona Aleksandryjskiego Instytutu Wychowania Panien. Prawdopodobnie zatrzymał się w nim car Aleksander II wizytujący Instytut we wrześniu 1857 r.

Domek stoi na obszarze Małego Parku, na wysokiej tu skarpie, z której odsłania się rozległy widok na dolinę Wisły.

Kościół pw. Wniebowzięcia NMP

Wznosi się na skarpie opadającej ku Wiśle, w kwaterze pomiędzy ul. Ch. P. Aignera a ul. Marszałka J. Piłsudskiego, będącej traktem w kierunku Janowca, Radomia i Kozienic. Uważa się że krawędź wzmiankowanej skarpy stanowi granicę geograficzną Wyżyny Lubelskiej (Płaskowyż Nałęczowski i Małopolski Przełom Wisły) oraz Niziny Mazowieckiej.

Obecny kościół parafialny, pełniący tę rolę od 1919 r., ufundował Adam Kazimierz Czartoryski w latach 1801-1803 wg projektu Ch. P. Aignera. Obiekt powstał jako kaplica pałacowa, ale udostępniano ją też dla miejscowej ludności. Posadowiono go w tym miejscu ze względu na malowniczość otoczenia i dostępność komunikacyjną, już poza murem parkowym.

Architekt oparł swój projekt architektoniczny na wzorze starożytnego Panteonu – zachowanej do dziś w Rzymie budowli z okresu cesarza Hadriana (118-128 r. n.e.). Podobnie jak jego pierwowzór, kaplica ma formę rotundy, którą pokrywa spłaszczona kopuła ozdobiona od wewnątrz profilowanymi kasetonami. W przeciwieństwie do kopuły ze Świątyni Sybilli, tutejsze kasetony (w ilości 100), nie tworzą wklęsłych form, a są malowana w tynku jako ośmioboczne i romboidalne rozety. Kopuła ma w środku otwór zakryty taflą szklaną i pięć półkolistych tzw. naświetli na emporze. W odróżnieniu od rzymskiego Panteonu, którego portyk wspiera 16 korynckich kolumn, puławska świątynia, kilkakrotnie mniejsza od pierwowzoru, ma tylko 8 kolumn również korynckich, z czego 6 w części czołowej portyku. Na jego frezie widnieje płasko-rzeźbiony, wklęsły napis, będący wezwaniem kościoła: „W Niebo Wziętey Boga Rodzicy”. Drugi napis jest osobistą dedykacją fundatora kaplicy: „Pomny na wiarę i cnoty ukochanej matki swojey Maryi z Sieniawskich Księżny Czartoryski W. (wojewodziny) R. (ruskiej) Adam Kazimierz poświęca”.

Wewnątrz świątynię opasuje klasycystyczna empora oparta na 12 kolumnach jońskich. Na miejscu drewnianego ołtarza głównego, który tu istniał do 1966 r., wybudowano ołtarz marmurowy w kształcie mensy wspartej na dwóch bokach. Na wprost wejścia widoczna jest kopia obrazu Rafaella Santi „Madonna z Foligno”, sprowadzona do Puław przez Łucję z Gie-droyciów Rautenstrauchową.

Po prawej stronie stoi drewniany ołtarz boczny z 1946 r., z obrazem przedstawiającym Najświętszą Marię Pannę. Jego autorem jest artysta malarz Antoni Michalak z Kazimierza Dolnego. Skromna dekoracja sztukatorska w postaci kapiteli, kolumn, belkowania galerii, jak również murowana ambona z konsolami o motywach esownicy i liści akantu są dziełem Fryderyka Baumana. Na chórze, który stanowi część empory nad wejściem do kościoła, znajdują się 12-głosowe organy, wykonane w 1957 r. przez firmę Narolskiego z Jarosławia.

W ścianach kościoła są umieszczone prostokątne i półkoliste wnęki zaprojektowane prawdopodobnie z myślą na pomniki nagrobne rodu Czartoryskich. Tego zamiaru nigdy jednak nie urzeczywistniono. Jedynie w jednej z wnęk widoczna jest rekonstrukcja kraty osłaniającej niegdyś miejsce zamurowania serca A. K. Czartoryskiego. To już tylko symboliczne miejsce, jako że urna z sercem zaginęła w niewyjaśnionym czasie i okolicznościach. Natomiast we wnęce spoczywają relikwie beatyfikowanego w 2004 roku, Augusta Czartoryskiego, syna Władysława.

Obok kościoła stoi budynek murowany, na planie węgielnicy, z dzwonnicą w narożu. Sygnaturka tu umieszczona pochodzi z ziem zachodnich i została przywieziona po II wojnie światowej.

Dawny szpital św. Karola Boromeusza- Muzeum PTTK

Ten dobrze zachowany obiekt leży w odległości ok. 300 m na południowy-zachód od Pałacu Głównego, przy ul. Czartoryskich. Budynek szpitala zaczęto budować w 1843 r. z funduszy zapisanych w testamencie przez Karola Khittla, osobistego lekarza rodziny Czartoryskich.

Budynek szpitala jest piętrowy, postawiony na rzucie zbliżonym do litery „L”. Od frontu ma dostawiony portyk z tympanonem i kolumnami, nadający obiektowi cechy klasycystyczne. Na jego zapleczu wznosi się oficyna gospodarcza, użytkowana dawniej jako kostnica. Dziedziniec pomiędzy skrzydłami szpitala zajmuje nieduży skwer z drzewami. Cały zespół otoczony jest ogrodzeniem, w części żeliwnym a w części murowanym z bramą.

Szpital im. św. Karola Boromeusza funkcjonował jeszcze po wojnie, chociaż już w 1939 r., Włodzimierz Zinkiewicz, autor przewodnika „Puławy” pisał: „Warunki, w jakich znajduje się szpital, pozostawiają wiele do życzenia, choć kierownictwo szpitala dokłada wszelkich starań, by złu zaradzić”.

Patron szpitala, żyjący w XVI w., był biskupem Mediolanu. Zasłynął jako jeden z współtwórców Soboru Trydenckiego. Znany z surowego trybu życia i oddania posłudze pasterskiej; swój majątek przekazał ubogim, a podczas zarazy w Mediolanie w 1576 r. osobiście posługiwał chorym. Został kanonizowany w 1610 r. przez papieża Pawła V.

Budynek szpitala odbudowano w latach 80-tych XX w. dzięki staraniom członków Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, z przeznaczeniem na siedzibę Zarządu Oddziału i Muzeum Regionalne PTTK im. Izabeli ks. Czartoryskiej w Puławach. Muzeum proponuje zwiedzającym wystawy stałe i czasowe, zlokalizowane na piętrze i parterze budynku. Wśród wystaw stałych polecana jest ekspozycja archeologiczna, prezentująca wyniki prac wykopaliskowych na terenie Puław i w regionie. Zwracają uwagę rekonstrukcje grobów szkieletowych z okresu kultury amfor kulistych i pucharów lejkowatych oraz grobu ciałopalnego typu podkloszowego z okresu kultury pomorskiej. Tu również znajduje się najstarszy eksponat – część żuchwy nosorożca sprzed ponad 30 tys. lat. Stałą jest również wystawa poświęcona zbiorom etnograficznym.

Budynek Starostwa Powiatowego

Duży, dwuskrzydłowy gmach obecnego starostwa usytuowany jest na rogu Alei Królewskiej i ul. Głębokiej, naprzeciwko zespołu pałacowo-parkowego. Budynek z czerwonej cegły postawiły władze carskie w 1902 r. na potrzeby Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa, który mieścił się w puławskim pałacu. Obiekt pełnił rolę bursy, czyli internatu dla słuchaczy instytutu do 1914 r. Po uzyskaniu niepodległości państwowej gmach przejęły władze administracyjne Puław i po adaptacji wnętrz przeznaczyły go na siedzibę starostwa, funkcjonującego tu do dzisiaj. Mieściły się tu także: Urząd Ziemski, Urząd Skarbowy, Inspektorat Szkolny i Komenda Policji.

Wieża Ciśnień

Wznosi się po lewej stronie dziedzińca przedniego za oddzielającym go murem, już na terenie Górnego Ogrodu. Zbudowano ją 1897 roku w stylu rosyjskiego klasycyzmu. Zbiornik wodny na szczycie wieży obudowany jest drewnianą, ośmioboczną skrzynią. Warto wiedzieć, że wieża włączona jest we wcześniej istniejący system wodociągowy, który stworzył w XVII w. Tylman z Gameren. Wówczas doprowadzano wodę drewnianymi rurami do rezydencji Lubomirskich, łącznie z basenem i fontanną na dziedzińcu.

Wieża ciśnień pełni nadal swoje funkcje zaopatrując w wodę puławski pałac.

Kościół parafialny pw. św. Józefa Oblubieńca NMP

Świątynia wznosi się przy ul. Włostowickiej 61, ok. 1,5 km od centrum Puław.

Obecny kościół wzniesiono w latach 1725-1728 wg projektu arch. Franciszka Mayera z fundacji Elżbiety Sieniawskiej, jako obiekt ednonawowy w stylu Darokowym. W 1751 r. wybudowano nowe, drewniane sklepienie, zaś w 1801 r. kościół został odnowiony przez Czartoryskich; wówczas to położono też nową polichromię. W ołtarzu głównym znajduje się cenny, obraz przedstawiający Świętą Rodzinę, namalowany przez Kazimierza Wojniakowskiego-ucznia Marcelego Baciarellego. W ołtarzu bocznym przyluku tęczowym, po prawej stronie, widnieje obraz M.B. Karmiącej, a po lewej stronie – obraz Pana Jezusa niosącego krzyż. Natomiast w ołtarzu bocznym, który znajduje się po prawej stronie nawy, można zobaczyć obraz św. Barbary, a po lewej stronie – sw. Teresy, oba pędzla Wojniakowskiego. Bardzo interesujący jest fakt, że do postaci świętych pozowały księżniczki Czartoryskie: Zofia – późniejsza ordynatowa Zamoyska z Kozłówki i Maria – późniejsza księżna Wirtemberska, właścicielka Pałacu Marynki.

Na ścianach kościoła wiszą pamiątkowe tablice i epitafia z XVIII-XIX w., zaś w murze kościelnym tkwią tablice ze starego cmentarza przykościelnego. Przed kościołem stoją pomniki upamiętniające: Konstytucję 3 Maja, Konfederację Barską i odzyskanie niepodległości w 1918 r.

Muzeum Oświatowe

Placówka znajduje się na terenie posesji należącej do Schroniska Młodzieżowego PTSM, przy ul. Włostowickiej 27, 2 km na południe od centrum Puław. Muzeum mieści się w zabytkowym budynku dawnej wiejskiej Szkoły Elementarnej z ok. 1810 r., która powstała z woli księżnej Izabeli Czartoryskiej. Obiekt zaprojektował Piotr Aigner w stylu klasycystycznym. Budynek służył szkolnictwu do 1969 r., następnie pełnił rolę magazynu Wydziału Oświaty w Puławach. W 1985 r. podjęto decyzję o przekształceniu obiektu w Muzeum Oświatowe.
Ekspozycje są udostępnione do zwiedzenia w dwóch salach i korytarzu. Zgromadzono w nich przedmioty i dokumenty obrazujące szkolnictwo w Puławach w latach 1811-1939. Można tu obejrzeć drewniane ławki szkolne z kałamarzami w pulpitach, obsadki ze stalówkami, tabliczki łupkowe do pisania rysikiem lub kredą, dawne podręczniki szkolne i pedagogiczne, fotografie uczniów i nauczycieli. Nie brakuje też różnorodnych środków dydaktycznych, jak np. epidiaskopów i innego szkolnego sprzętu technicznego, będącego wyposażeniem pracowni, który dzisiaj jest już przestarzały, ale budzi wspomnienie i sentyment wielu zwiedzających.

Liceum Ogólnokształcące im. A. J. ks. Czartoryskiego

Liceum jest najstarszą i bardzo zasłużoną dla miasta szkołą średnią. Wiążącą decyzję o jej powstaniu podjęto w czasie trwania I wojny światowej, dzięki inicjatywie Stanisława Eustachiewicza. Tuż po uzyskaniu niepodległości przez Polskę, Państwowa Szkoła Realna – bo tak nazywano początkowo powstającą placówkę oświatową -otrzymała nazwę Państwowego Gimnazjum im. ks. Adama Jerzego Czartoryskiego. W 1923 r. został wmurowany kamień węgielny pod budynek szkoły, zaś przekazanie nowej siedziby władzom oświatowym nastąpiło w 1926 r. Twórcą projektu architektonicznego był Ignacy Kędzierski i Jan Koszczyc-Witkiewicz. W krótkim czasie gimnazjum zyskało wysoką rangę oświatową i wychowawczą. Pracowało w niej wielu wybitnych pedagogów; niektórzy z nich wnieśli znaczny wkład w rozwój nauki polskiej, |ak np. Aleksander Kosiba, geograf, geofizyk i badacz polarny. W okresie okupacji niemieckiej, dzięki odwadze i patriotyzmowi nauczycieli, m.in. geografa Włodzimierza Zinkiewicza, działało w Puławach tajne gimnazjum i liceum.

Po wojnie szkoła – już w randze liceum – szybko się odbudowała i rozwijała swoją bazę materialną, m.in. powstał nowy internat, boisko, druga sala gimnastyczna. O wysokim poziomie nauczania świadczy fakt, że w niektórych latach 8O-90 % absolwentów liceum sięgało po indeksy wyższych uczelni.

W 1986 r. odbyła się uroczystość odsłonięcia pomnika patrona szkoły -księcia Adama Jerzego Czartoryskiego (1770-1861). Ten wybitny mąż stanu, syn Adama Kaziemierza i Izabeli Czartoryskich, zajmował wysokie stanowiska w dyplomacji rosyjskiej, był m.in. kuratorem wileńskiego okręgu naukowego, autorem projektu konstytucji Królestwa Kongresowego, a w okresie powstania listopadowego był prezesem Rządu Narodowego. Na emigracji działał na rzecz odzyskania niepodległości Polski i reform społeczno-politycznych.

Wisła

Wisła po przepłynięciu 370 km od źródła opuszcza pod Puławami krainy wyżynne i wkracza na obszar Niżu Polskiego. Poniżej Puław rzeka pozostawia za sobq lessowe, mocno urzeźbione tereny Płaskowyżu Nałęczowskiego, wraz z odsłonięciami skał wapiennych; ostatni ich ślad odnajdziemy w grotach puławskiego parku oraz na lewym brzegu rzeki – w Górze Puławskiej.

Ładnie prezentuje się „królowa polskich rzek” oglądana w Puławach i okolicach. Stefan Żeromski tak ją tu widział i pisał w poemacie „Wisła”: „rozciągają się nad jej połyskliwą falą wilgotne łęgi, bogate rok rocznie, utłuszczone namułem i same się białą koniczyną zasiewające, a wielkie białodrzewy i grube pnie wierzbowe, zielonymi koronami prętów wciąż na nowo młodocianych zawsze ozdobne, ciągną szeregiem lub kępami wzdłuż jej strumieni i pętlic, gdy stare, porzucając szlaki, szuka sobie przejść nowych między łachami piasków, stokroć przesypywanych z miejsca na miejsce”.

Wisła koło Puław jest typem rzeki dzikiej, nieokiełznanej i swobodnej, mimo prób częściowej regulacji. Jej nieduży spadek, wynoszący 0,26 %, zmieniające się koryto, powodowały zawsze trudności żeglugowe. Mimo to płynęły tędy do Gdańska statki ze zbożem i innymi towarami ładowane, w Sandomierzu i Kazimierzu Dolnym. Do połowy XX w. istniały regularne rejsy statkami osobowo-towarowymi do Sandomierza i Warszawy, a do tej pory do puławskiego portu wpływają statki turystyczne, jak również holowniki i barki przewożące budulec na umacnianie brzegów Wisły. Są one także remontowane w tutejszej stoczni.

Powiat Tomaszowski – Atrakcje turystyczne

Powiat Tomaszowski – Turystyka

Gmina Będków

Kościół parafialny p.w. Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Będkowie – został ufundowany w 1462 r. przez Piotra i Mikołaja Spinków (zwanych również Wspinkami), ówczesnych właścicieli Będkowa. Kościół jest orientowany, murowany z tzw. cegły zendrówki. Jest to budowla jednonawowa z krótkim, zamkniętym prezbiterium, do którego przylega zakrystia i skarbczyk. Kościół był przebudowywany, głównie w XVIII w., kiedy to m.in. dostawiono kaplicę Pana Jezusa.

Cennym zabytkiem jest pochodzący z okresu fundacji kościoła obraz przedstawiający Matkę Boską z Dzieciątkiem, znajdujący się w ołtarzu głównym. W świątyni odnaleźć można również szereg tablic epitafijnych, najstarsza z 1574 r. Pozostałe wyposażenie wnętrza, m.in. ołtarz główny i boczne, pochodzą w większości z XVIII w. Po wejściu do kościoła zwraca uwagę przepiękny, rokokowy, wyściełany czerwonym aksamitem tron biskupi, który datowany jest na II poł. XVIII w.

Przy murze kościelnym wznosi się murowana, ośmioboczna dzwonnica. Na cmentarzu przykościelnym zachowało się kilka kamiennych nagrobków, głównie z XIX stulecia.

Drewniany kościół w m. Rosocha – ufundowany w roku 1762 przez bpa Jana Dembowskiego. Jest to świątynia orientowana, jednonawowa, o konstrukcji zrębowej, oszalowana. Nawa ma podstawę zbliżoną do kwadratu, a prostokątne prezbiterium jest węższe. Na belce tęczowej wznosi się ludowy krucyfiks z XVII w. W barokowym ołtarzu głównym znajduje się gotycko – renesansowa rzeźba św. Zygmunta z I poł. XVI w. Dwa boczne ołtarze pochodzą również z okresu baroku.

Gmina Budziszewice

Kościół parafialny p.w. Przemienienia Pańskiego w Budziszewicach – parafia była erygowana w tym miejscu już w 1364 r. Ziemowit, książę mazowiecki, ufundował w roku 1336 drewniany kościół. Został on doszczętnie zniszczony w czasie pożaru. W 1521 r. była wzniesiona nowa świątynia, również drewniana, która także spłonęła w 1749 r. Nowy kościół wzniósł Józef Marczewski, starosta budziszewicki. Świątynia ta przetrwała do XIX w. – wówczas została rozebrana. Obecny murowany, neogotycki, jednonawowy kościół, wybudowano z datków parafian wiatach 1907-1911 według projektu arch. Nowickiego. 14 maja 1911 r. konsekrował go biskup Kazimierz Ruszkiewicz.

Dwór w Węgrzynowicach – budynek w stylu barokowym, przykryty czterospadowym dachem. Najprawdopodobniej został zbudowany na przełomie XVII i XVIII w. w miejscu poprzedniego, w którym urodził się ok. roku 1636 poeta Jan Chryzostom Pasek. Budynek i otaczający go XVIII-wieczny park położone są na malowniczym wzniesieniu.

Gmina Czerniewice

Kościół parafialny p.w. św. Małgorzaty w Czerniewicach – świątynia wzniesiona została w II poł. XVIII w. Jest to drewniany budynek jednonawowy o konstrukcji zrębowej. Nawa została wzniesiona na rzucie prostokąta, a wieńczy ją węższe, wieloboczne prezbiterium. Kościół przykryto dwuspadowym dachem. Wewnątrz bardzo ciekawy, drewniany ołtarz główny, pochodzący z XVII w. W centrum znajduje się malowany na desce obraz olejny przedstawiający ukrzyżowanego Chrystusa. Natomiast w dwóch bogato zdobionych bocznych skrzydłach ołtarza odnajdujemy wizerunki św. Małgorzaty i św. Andrzeja. Pozostałe wyposażenie wnętrza datowane jest na XVII i XVIII w.

Obok świątyni wznosi się wolnostojąca drewniana dzwonnica konstrukcji słupowej, pochodząca z II poł. XVIII stulecia.

Kościół parafialny p.w. św. Jakuba Apostoła w Krzemienicy – świątynia murowana, zbudowana w miejscu stojącego tu wcześniej kościoła drewnianego. Usytuowana jest na wzgórzu, dzięki czemu nie sposób jej nie zauważyć. Kościół zbudowany został w stylu gotyckim z elementami renesansu. Jego budowa rozpoczęta została w 1598 r. a fundatorami byli Franciszek i Wawrzyniec Lipscy. Budowę kościoła ukończono w ciągu zaledwie 2 lat, w roku 1600.

Kościół w Krzemienicy jest jednonawowy, z dwudzielnym prezbiterium. Do większej części prezbiterium od strony północnej przylega zakrystia, zaś do nawy od południa kruch-ta, a od zachodu wysoka wieża.

Wewnątrz znajduje się drewniany, renesansowy ołtarz główny, wykonany na początku XVII stulecia, tuż po zakończeniu budowy kościoła. Ołtarz ten posiada dwie kondygnacje, z której każda zawiera trzy pola z wizerunkami Matki Bożej i świętych. W centrum ołtarza przedstawiono scenę Ukoronowania Najświętszej Maryi Panny. W krzemienickim kościele w 1968 r. nakręcono część scen do filmu „Pan Wołodyjowski”, gdzie „gra” on kościół w Kamieńcu Podolskim.

W okolicy: przy drodze z Krzemienicy do Lipia stoi kapliczka przydrożna z 1635 r.

Kapliczka przydrożna w m. Podkonice Duże – pochodzi z początku XIX w., z figurą św. Jana Nepomucena.

Gmina Inowłódz

Kościół św. Idziego

Kościół parafialny św. Michała Archanioła – znajduje się w centrum Inowłodza, nad rzeką Pilicą. Kościół zbudowano w roku 1520, a gruntownie przebudowano w XIX w. Jest to świątynia neogotycka, orientowana, jednonawowa. Wewnątrz znajduje się gotycki relikwiarz zawierający szczątki św. Idziego.

Synagoga – zbudowana w XIX w. dla miejscowych Żydów, stanowiących wówczas większą część mieszkańców Inowłodza. Jest to rzadko spotykany zabytek w miejscowościach w regionie łódzkim, gdyż Niemcy palili i wyburzali świątynie judaistyczne.

Ruiny zamku – zamek, wybudowany na polecenie króla Kazimierza Wielkiego, został zniszczony podczas potopu szwedzkiego. Do czasów współczesnych dotrwały jedynie odsłonięte relikty wieży oraz innych pomieszczeń. Zamek miał pełnić rolę twierdzy, usytuowanej na jednym z najbardziej znanych ówcześnie polskich szlaków handlowych.

Cmentarz wojenny z 1918 r. – spoczywają tu żołnierze, którzy zginęli w walkach I wojny światowej w rejonie Inowłodza.

XIX-wieczne wille w Zakościelu: „Nowy Dwór” – aktualnie gospodarstwo agroturystyczne, „Urbanówka” – obecnie Ośrodek Młodzieżowy Fundacji PROeM, oraz willa z okresu międzywojennego „Stefanówka”. Wieś ma duże tradycje wytwórstwa ludowego, hafciarstwa, tkactwa, wyrobów ze słomy oraz słynnych poza granicami kraju wycinankach. Na terenie wsi znajdują się również ruiny pieca hutniczego i źródełko Tuwima (wody żelaziste).

Kompleks schronów poniemieckich

Dom Ludowy w Królowej Woli -budynek został poświęcony w 1932 r., a jego fundatorem był prezydent Ignacy Mościcki. Obecnie jest on siedzibą biblioteki, czytelni oraz różnych organizacji.

SPAŁA

Kościół parafialny p.w. Matki Bożej Królowej Korony Polskiej (zobacz również).

Posąg żubra – stał się nieformalnym herbem miejscowości. Naturalnej wielkości posąg odlany został w Petersburgu, w latach 1862 -1915 znajdował się w Białowieży. Pod koniec I wojny światowej wywieziony został do Moskwy. W 1921 r. zwrócono go władzom polskim. Posąg na 7 lat stanął na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie. W 1928 r., na mocy decyzji prezydenta Ignacego Mościckiego, znalazł się w Spale.

Dom Pamięci Walki i Męczeństwa Leśników i Drzewiarzy Polskich im. Adama Loreta. (zobacz również).

Grób Marii Wielopolskiej – znajduje się w lesie nieopodal wjazdu do Spały od strony Tomaszowa Mazowieckiego. Maria Wielopolska była żoną wieloletniego zarządcy rezydencji spalskiej z czasów carów rosyjskich.

Obelisk św. Huberta (zobacz również).

Ośrodek Przygotowań Olimpijskich – znajduje się po lewej stronie drogi prowadzącej do Inowłodza. Odbywają się tutaj liczne zawody oraz konkursy lekkoatletyczne i pływackie. Z ośrodka mogą korzystać nie tylko sportowcy, ale również turyści.

Młyn wodny w m. Fryszerka- drewniany, zbudowany na początku XX w. Obecnie smażalnia ryb.

Gmina Lubochnia

Kościół parafialny p.w. Wniebowzięcia NMP w Lubochni -stanowi niezaprzeczalną wizytówkę Gminy Lubochnia. Historycy zgodnie podają, że w roku 1111 król Bolesław Krzywousty ufundował tu pierwszy kościół. Wybudowanie kościoła zaledwie kilkadziesiąt lat od przyjęcia przez Polskę chrześcijaństwa świadczy, że Lubochnia odgrywała wówczas jakąś ważną rolę.

Obecny, murowany kościół w stylu neobaro-kowym został wzniesiony przez społeczeństwo wiatach 1914-1920. W świątyni możemy podziwiać pochodzące Graffito – nagrobek Macieja i Adama Korycińskich. Jest to pochodzący z przełomu XVI i XVII wieku, piaskowiec. Po rozwiązaniu parafii w Małczu został przeniesiony do Lubochni, mocą zarządzenia Komisji Rządowej z 1693 r. i wmurowany w ścianę kościoła. Od 1988 r rzeźba znajduje się we wnętrzu świątyni.

Budynek dróżniczówki wm. Dąbrowa – wzniesiony na początku XX wieku. Jest to unikatowy przykład architektury drewnianej z tego okresu. Zachowane zostały liczne i bogate w formie ozdoby snycerskie. Przetrwała bez przekształceń oryginalna konstrukcja zrębowa ścian, pierwotny układ wnętrz, bryła oraz podziały i detale elewacyjne i stolarka otworowa. Obiekt znajduje się pod opieką właścicieli Janiny i Władysława Dzierżanowskich.

Cmentarz rzymsko -katolicki w Jakubowie na którym znajduje się nagrobek Karoliny Augusty Bogusławskiej, żony twórcy Teatru Narodowego Wojciecha Bogusławskiego. Na uwagę zasługuje najstarsza część cmentarza ze świadectwami dawnej sztuki pomnikar-skiej z XIX wieku.

Zespół Dworski w Małczu – w XIX w. folwark z dworkiem myśliwskim na skraju wsi Małecz należał do rodziny hr. Ostrowskich. Do 1959 r. teren ten należał do PFZ, następnie został przejęty przez teatr im. Jaracza w Łodzi. Obecnie zabytek znajduje się pod opieką Hufca Harcerskiego w Pabianicach i pełni funkcję ośrodka kolonijnego.

Dawny dworek adoptowano na pomieszczenia administracyjne i pokoje mieszkalne dla wypoczywających. W sezonie letnim oferujg 150 miejsc noclegowych z wyżywieniem. W pobliżu dworku usytuowany jest budynek mieszkalny z małym ogródkiem. Budynek dawnego spichlerza rozbudowano i adoptowano na kuchnię ze stołówką. Cenną wartością przyrodniczą jest otaczający dworek, zabytkowy XIX – wieczny park o powierzchni 8,1 ha.

Na terenie parku znajduje się 14 pomników przyrody. Występują liczne wierzby, akacje, a także świerki, modrzewie, topole, wiązy, klony jesionolistne, sosny zwyczajne, głogi, jarzębiny. Na szczególną uwagę zasługuje, znajdujący się w pobliżu największego stawu, dąb o średnicy pnia wynoszącej 180 cm, oraz piękna polana otoczona starymi dębami, lipami, brzozami oraz sosnami. Przed frontem dworku można podziwiać kilka okazów pokaźnych rozmiarów kasztanowców. Utworzone ze starych drzew aleje (dębowa, brzozowa, grabowa, leszczynowa) wskazują na dawny układ dróg.

Gmina Rokiciny

Zajazd poczty konnej w Rokicinach – budynek w stylu eklektycznym stojący tuż obok przejazdu kolejowego w Rokicinach. Jest to jednopiętrowa, murowana budowla wzniesiona na planie prostokąta, nakryta dachem dwu-spadowym, i wyższą kwadratową wieżą wysuniętą ryzalitowo ze ściany południowej i krytą dachem namiotowym. Został wzniesiony w 1848 r. z przeznaczeniem na zajazd poczty konnej.

Kościół parafialny p.w. Matki Bożej Różańcowej w Łaznowie- parafia została erygowana w tym miejscu 15 maja 1431 r. przez bpa gnieźnieńskiego Wojciecha Jastrzębca. Obecny, drewniany kościół został zbudowany w latach 1755-1756 z fundacji bpa włocławskiego Antoniego Sebastiana Dembowskiego, na miejscu poprzedniego. Kościół jest orientowany, konstrukcji zrębowej, nawa zbudowana została na planie prostokąta, prezbiterium jest węższe i niższe. W 1965r. przedłużono nawę główną o 4 m, oszalowano ściany deskami, a w 1966 r. cały kościół odmalowano. Od strony północnej znajduje się murowana zakrystia. Dzwonnicę zbudowano w XVIII w.

Kapliczka przydrożna w m. Popielawy – pochodząca z poł. XVIII w.

Gmina Rzeczyca

Kościół parafialny p.w. św. Katarzyny w Rzeczycy – budynek murowany, wzniesiony wiatach 1889-1891 w miejscu starego, drewnianego kościoła z inicjatywy ks. Mieczysława Skarżyńskiego. Jest to budowla jednonawowa, wzniesiona w stylu neogotyckim na rzucie krzyża z dwuwieżową fasadą. Kościół był konsekrowany dnia 11 czerwca 1891 r. przez arcybiskupa Wincentego Chościak-Popiela, Metropolitę Warszawskiego.

Wewnątrz znajdują się dwie kropielnice z piaskowca zdobione herbem „Poraj”, chrzcielnica z XVI w., obraz przedstawiający Świętą Rodzinę z I poł. XVI w. oraz portret ks. Jędrzeja Ki-towicza.

Kapliczka przydrożna słupowa w Grotowicach – wybudowana na skraju parku dworskiego w 1607 r. przez Macieja Grotowskiego, miejscowego dziedzica. Można na nim odnaleźć dwa herby: „Rawicz” i „Ciołek”. Pomnik upamiętnia zwycięską bitwę Zygmunta III Wazy pod Guzowem (Grotowski miał w nif| znaczący udział), a jednocześnie miał być wyrazem wdzięczności za hojność króla, dzięki której grotowicki ród po tym zdarzeniu bardzo przybrał na znaczeniu.

Gmina Tomaszów Mazowiecki

Kościół parafialny p.w. św. Małgorzaty w Chorzęcinie – parafia erygowana w XIII w. przez abpa gnieźnieńskiego Jana herbu „Tarnawa”. Pierwotnie znajdował się tu kościół drewniany, kolejny wybudowano w 1776 r. Obecny murowany, wg projektu Kornela Szrettera konsekrowany został 27. V. 1899 r. przez biskupa Kazimierza Ruszkie-wicza, sufragana warszawskiego. W jego wnętrzu znajdują się elementy wyposażenia starszego drewnianego kościoła, w tym późnogotycka kropielnica ozdobiona herbem „Prus” i datą 1528.

Kompleks schronów poniemieckich w Jeleniu.

Kościół p.w. św. Anny i klasztor OO. Franciszkanów w Smardzewicach – w 1620 r. w pobliżu obecnego klasztoru Wojciechowi Głowie, gospodarzowi ze Smardzewic objawiła się św. Anna wraz z Jezusem i Najświętszą Maryją Panną. Rozgłos cudów w miejscu objawienia św. Anny przyciągał do tego miejsca wielu pątników. Dlatego ówczesny biskup kujawski Paweł z Wołuczy Wołucki podjął decyzję o zbudowaniu drewnianego kościółka. Było to w roku 1622. Biskup Maciej Łubieński sprowadził z Piotrkowa Trybunalskiego w roku 1639 OO. Franciszkanów i powierzył im opiekę nad smardzewickim kościółkiem. Wiatach 1683-1699 wzniesiono z inicjatywy biskupa warmińskiego, Jana Stanisława Zbąskiego istniejący do dziś kościół murowany. Budynek składa się z nawy, prezbiterium, chóru kościelnego wspartego na trzech arkadach filarowych i z kruchty. Wewnątrz kościoła znajduje się 11 ołtarzy z XVII i XVIII wieku.

Klasztor OO. Franciszkanów został wybudowany później – wiatach 1722-1726 przy wsparciu biskupa Krzysztofa Szembelka. Budynki klasztorne są dwukondygnacyjne i składają się z trzech skrzydeł. Budowla otoczona jest murem z neogotycką bramą wejściową z XIX w.

Kopalnia „Biała Góra” – największa w Polsce kopalnia piasków kwarcowych. Eksploatację metodą odkrywkową rozpoczęto na tych terenach w 1922 r. Biało-górskie złoża piasków odznaczają się bardzo wysoką zawartością kwarcu (ok. 99%) i znajdują zastosowanie w przemyśle szklarskim.

Ośrodek Hodowli Żubrów.

Kościół p.w. św. Wacława w Twardej – ściany kościoła są współcześnie zbudowane z czerwonej cegły. Dach natomiast pochodzi z drewnianego kościoła znajdującego się pierwotnie we wsi Tobiasze, koło Tomaszowa Mazowieckiego Kościółek ten, pochodzący z II poł. XVIII w., został przeniesiony staraniem Antoniego Ostrowskiego do osady Tomaszów i był pierwszym kościołem rzymsko – katolickim tej miejscowości. W latach 80-tych XX w. przeniesiono kościółek do wsi Twarda. Kościołowi został przywrócony pierwotny wygląd z zachowaniem drewnianych ścian, a wnętrze zdobią oryginalne ołtarze z głównym patronem św. Wacławem.

Gmina Ujazd

Kościół parafialny p.w. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Ujeździe – murowana, barokowa, jednonawowa budowla powstała w latach 1676 – 1680 z fundacji abpa gnieźnieńskiego Andrzeja Olszewskiego. Konsekrowany w 1694 r. przez bpa Jerzego Albrechta Denhoffa. W 1892 r. do kościoła dobudowano od strony zachodniej kaplicę – mauzoleum rodzinne Ostrowskich, zaprojektowane przez arch. Konstantego Wojciechowskiego, w stylu barokowym. Nawa zbudowana została na rzucie prostokąta, tak jak przylegające do niej, nieco węższe prezbiterium, do którego od wschodu dobudowano zakrystię. We wnętrzu znajdują się zabytkowe sklepienia: w nawie kolebkowe z lunetami, w prezbiterium kolebkowo -krzyżowe. W wyposażeniu świątyni zwraca uwagę rokokowy ołtarz główny z II poł. XVIII stulecia, obraz szkoły włoskiej z XVII w, stylowe witraże oraz nagrobek Jana Szczawińskiego (zm. w 1615 r.) przedstawiający leżącą postać w zbroi.

Ponieważ zabytkowa świątynia była za mała dla rozrastającej się przez wieki parafii, w 1987 r. wmurowano kamień węgielny pod nową świątynię, trzykrotnie większą od istniejącej. Nowy kościół, zaprojektowany przez arch. Aleksego Dworczaka, jest zbudowany od strony wschodniej kościoła zabytkowego. Poświęcenia nowej świątyni dokonał 23 kwietnia 1993 r. abp Władysław Ziółek. Przy kościele postawiono dwie figury: Chrystusa Miłosiernego i Matki Bożej Fatimskiej.

Obok kościoła stoi murowana, klasycystyczna dzwonnica z przełomu XVIII i XIX stulecia. Na przeciwko świątyni stoi zabytkowy drewniany dworek konstrukcji zrębowej, wzniesiony w 1850 r.

Pałac Antoniego Ostrowskiego – wybudowany w stylu neogotyckim w 1812 r. w miejscu wcześniejszego, XVII – wiecznego pałacu dzieła Kaspra Denhofa, który z kolei budując go wykorzystał mury po istniejącym w tym miejscu, zniszczonym zamku. Przy pałacu znajduje się park z I poł. XIX stulecia o powierzchni 14 ha. Prowadzi do niego brama murowana zł. poł. XIX stulecia, na której słupach można zobaczyć siedzące niedźwiedzie – element nawiązujący do herbu rodu Ostrowskich „Rawicz”, który przedstawia pannę na niedźwiedziu.

Gmina Żelechlinek

Układ przestrzenny w Żelechlinku – wieś wielodrożnica.

Kościół parafialny p.w. św. Bartłomieja w Żelechlinku – budynek murowany, zbudowany na początku XX w. w stylu neogotyckim. Jego fundatorem był ówczesny proboszcz – ks. Dominik Prażmo.

Cmentarz w Żelechlinku – najstarsze nagrobki pochodzą z XIX w.