Archiwa tagu: rufa

Historia i charakterystyka kajaka

Mówiąc o kajaku należy sprecyzować jego pojęcie. Według definicji i kategorii sportowych jest to łódź o kształcie wrzecionowatym, ostro zakończona na dziobie i rufie, przykryta pokładem z kokpitem, w którym siedzi kajakarz twarzą do kierunku jazdy i napędza ją wiosłem dwu piórowym, trzymanym swobodnie w rękach i nie opartym o żadne urządzenie. Kanadyjka różni się od kajaka tym, że ma dziób i rufę nie tak długie jak kajak i charakterystycznie podwinięte do góry, może mieć pokład lub nie, a zawodnik klęczy na jednym kolanie i posługuje się wiosłem jednopiórowym swobodnie trzymanym w rękach. Ta forma łodzi, jak i sposób wiosłowania, przetrwały do dzisiaj od czasów najdawniejszych.

Wśród licznych definicji kajaka należałoby przytoczyć jedną podaną przez Zbigniewa Grzywaczewskiego, Stefana Kalickiego, Juliusza Kruszewskiego i Przemysława Nocona w „Ilustrowanej encyklopedii dla wszystkich – okręty i żegluga”. Mówi ona o tym, że kajak jest lekką łódką jednoosobową lub dwuosobową, częściowo zapokładowaną, napędzaną wiosłami dwu-piórowymi przez wioślarzy siedzących w kierunku jazdy. Kajaki charakteryzują się bardzo lekką konstrukcją i małym zanurzeniem, wykonywane są z drewna, sklejki lub z tworzyw sztucznych, jako nierozbieralne lub składane (składaki). Pierwotne konstrukcje kajaków stosowane były przez Eskimosów i miały poszycie skórzane. Niektóre kajaki bywają wyposażone w sprzęt żaglowy i boczne miecze.

W najdawniejszych czasach łódź była podstawowym sprzętem domowym. Służyła do podróżowania, polowania i walki z innymi plemionami. Dzisiejszy kajak, łódź wioślarska, tratwa, żaglówka – to nie tylko w przenośni – ze wspólnego pnia. Drzewo genealogiczne wodnych dyscyplin sportu i turystyki sięga daleko wstecz i jest mocno rozgałęzione. Świadczą o tym liczne, do dziś zachowane pamiątki z przeszłości. One to właśnie mówią, jak w zależności od miejscowych warunków powstawały różne typy łodzi: od starych kanoe, używanych do dziś przez północnoamerykańskich Indian z plemion: Irokezów, Siuksów i Apaczów do kajaków Eskimosów, konstruowanych z przeróżnych materiałów. Trzeba dodać, że właśnie na kanoe Indianie dokonywali cudów zręczności na górskich rzekach kanadyjskich, podczas gdy Eskimosi doprowadzili do perfekcji jazdę na kajakach po morzu. Mówią o tym ludowe przekazy: legendy, ballady i pieśni, których ślady znajdujemy w literaturze ludzi białych, a także potomków mieszkańców tych krain.

Wykopaliska archeologiczne stale pozwalają przesuwać wstecz datę narodzin kajaka i kanoe. Np. brytyjski archeolog sir Leonard Wolley, prowadzący badania w ruinach miasta Ur znajdującego się na terytorium dzisiejszego Iraku, znalazł grób jednego z sumeryjskich królów. W grobie znajdował się wykonany ze srebra model kanoe i wiosła. Wiek tego znaleziska ocenia się na około 6000 lat. Prace wykopaliskowe prowadzone w Egipcie dowodzą, że już na ponad 2000 lat p.n.e. były tam w użytku łodzie, podobne kształtem do wieloosobowych kanadyjek. Sposób wiosłowania Egipcjan podobny był do stylu stosowanego przez Indian. W sławnym muzeum pergamońskim w Berlinie znajduje się rysunek, ryty w kamieniu, przedstawiający taką właśnie kanadyjkę z ośmioma wioślarzami. Natomiast rzeźby w pałacu w Korsabat przekonują nas, że stylem kanadyjskich Indian wiosłowali także Fenicjanie. Podobnie zresztą jak Wikingowie. W tym ostatnim przypadku dowodem jest łódź wojenna wykopana w Szlezwiku, a pochodząca z ok. III w. n.e.

Najstarsze informacje o kajakach czerpiemy zarówno z legend, jak i wykopalisk, znaków runicznych i rzeźb archaicznych. Warto przypomnieć np. treść starej pieśni islandzkiej, eddy, która mówi o cudownej łodzi Skiddlandmir. Odyn – skandynawski bóg wojny, wichru i śmierci mógł ją złożyć i schować do kieszeni kaftana. Jak głosi podanie – konstruktorem tego mitologicznego składaka był karzeł Sindri. Inna opowieść potwierdza chyba fakt, że ludzie północy od bardzo dawna znali składane kajaki. Mówi ona bowiem, że tak zwani Finsee, pół ryby – pół ludzie po wyjściu na ląd zrzucali rybią łuskę i stawali się normalnymi ludźmi. Należy przypuszczać, że po prostu zdejmowali oni skórzane składaki, w których przemierzali morskie odmęty.

O znaczeniu kajaka dla ludzi północy mówią prehistoryczne znaki runiczne odkryte w jaskiniach, w których ongiś zamieszkiwali przodkowie Skandynawów. Obok rysunków nart widnieją tam również wizerunki kajaka. Natomiast na podstawie wykopalisk kanadyjskich udało się odtworzyć szczegóły budowy pierwotnych kanoe. Winnetou i inni bohaterowie powieści Karola Maya mieli szczęście podróżować nie tylko na grzbiecie koni, lecz także w zwinnych, w różne kolory pomalowanych kanoe z kory drzew, głównie z brzozy. Północni sąsiedzi Indian, Eskimosi, nie mogli w żaden sposób korzystać z przykładu Irokezów i innych plemion. W walce z morskimi falami potrzebne im były zupełnie inne łodzie niż kanoe z kory. Musiały one być podobnie szybkie i zwrotne, ale jednocześnie znacznie bardziej szczelne. Szkielet wykonany z kości lub ości obciągali skórą reniferów albo fok, zostawiając jedynie niewielki otwór, przez który wchodzili do kajaka. Otwór ten uszczelniany był skórzaną odzieżą Eskimosów. Przy tym typie łodzi potrzebne było inne wiosło mające pióra po obu stronach. W ten oto sposób powstał prototyp kajaka, który aż do dnia dzisiejszego uległ niewielkim tylko zmianom. Eskimosi osiągnęli prawdziwie mistrzowski poziom w posługiwaniu się kajakami. Jak pisze w swej książce arcybiskup Uppsali, Olaus Magnus, w 1597 r. widział on w Aslo (dzisiejszym Oslo), jak sprawnie Eskimosi posługiwali się kajakami. Już wtedy potrafili oni wykonywać „eskimoskę”, a więc posiedli umiejętność, którą obecnie powinien mieć każdy zawodnik, jeżeli w przypadku wywrotki nie chce opuścić kajaka, a znowu móc wiosłować. Tak więc prawzo-rem dzisiejszego kajaka jest wąskie czółno eskimoskie (co w języku Lapończyków i Eskimosów brzmi „Ka-i-ak”), zwane też kajakiem grenlandzkim lub alaskim w zależności od okolicy skąd pochodził pierwowzór. Mniejsza łódź używana przez kobiety nosiła nazwę „umiak”. Egzemplarze kajaka eskimoskiego można oglądać m.in. w muzeach etnograficznych budapesztańskim i florenckim. Są to łodzie o linii w zasadzie mało różniącej się od używanych do dziś w myśliwstwie, rybołówstwie, turystyce i jako środek komunikacji wodnej. Kajak pierwotny – obok nart – był zasadniczym środkiem lokomocji ludów dalekiej północy. Posługiwali się nim mieszkańcy obu brzegów Cieśniny Beringa, nazywając go „bajdarami” (która to nazwa do dziś przetrwała w języku rosyjskim), mieszkańcy Wysp Aleuckich, Czukczowie i syberyjscy Samojedzi. Natomiast prawzór kanadyjek powstał na wschodnich wybrzeżach Kanady. Znane były one również wśród Indian uprawiających myślistwo i rybołówstwo, zamieszkujących północną Alaskę. Staroindiańskie mity mówią o perfekcji jazdy indiańskich myśliwych w swych „canoe”, którzy swobodnie pływali na górskich rzekach kanadyjskich, pełnych porohów skalnych, katarakt i wodospadów. Ich ślady znajdujemy w powieściach Londona, Meyne Reida, Curwooda czy Grey Ohla – Szarej Sowy. Tak więc można stwierdzić, że używane obecnie w sporcie i turystyce kanadyjki pochodzą w prostej linii od czółen Indian północnoamerykańskich. Sama zaś nazwa z pewnością wywodzi się z wysp Morza Karaibskiego. Kiedy na przełomie piętnastego i szesnastego wieku przybyli tam Hiszpanie i Portugalczycy, mieszkańcy wysp nazywali swe czółna „canagua”, która to nazwa została przez odkrywców przekręcona na „canoa”. Od tego słowa powstało angielskie canoe, niemieckie kanu i francuskie canot.

Kształt i forma kajaków i kanadyjek były na przestrzeni wieków różne. Różne były również sposoby ich budowania: od oparcia kształtu na szkielecie z ości ryb i drewna, obciągniętym powłoką ze skóry foki lub morsa, zszytej ścięgnami reniferów uszczelnionymi tłuszczem, poprzez kajaki o drewnianym szkielecie z klepek, sklejek lub forniru cedrowego, mahoniowego czy innego szlachetnego gatunku drewna (regatówki), do bezszkieletowego z płótna, mat szklanych i żywic poliestrowych. Kanadyjki natomiast w swej pierwotnej formie były drążone z pnia a z czasem budowano je przez obciągnięcie szkieletu płatami kory zszytymi włóknem z korzeni jodły. Kształt kajaków i kanadyjek wyczynowych znacznie odbiegł od swego pierwowzoru, gdyż został dostosowany do wymogów zawodów, a więc do szybkiego poruszania się po wodzie. W sporcie wyczynowym kanadyjki pojawiły się później od kajaków. Natomiast reasumując problem genezy kajaka i kanadyjki, należy stwierdzić, że oprócz głównej linii rozwojowej jednostek pływających, mamy również linie boczne, które osiągnęły już na tym etapie swój punkt szczytowy. Są to właśnie skórzaki – łodzie ze skóry na drewnianym szkielecie a więc kajaki i umiaki eskimoskie, lub łodzie z kory drzew (gre i vindla w Australii, kanadyjka Indian z Ameryki Północnej czy anan Indian z Ziemi Ognistej). Jednostki te świadczą o olbrzymiej umiejętności przystosowania się człowieka do warunków każdego środowiska. Trzeba jeszcze mocno podkreślić, że grenlandzkie umiaki i kajaki ze skóry są co najmniej rówieśnikami dłubanek.

Pierwsze zapoznały się z kajakami narody żeglujące po morzach północnych -przede wszystkim Anglicy, oni też rozpowszechnili je w Europie. Angielski badacz Burrcugh, który w II połowie XVI wieku przebywał wśród Samojedów, już w 1556 roku wspomina o kajakach jako o najpoważniejszym środku komunikacji wodnej oraz myślistwa. W 1723 r. nieznany Saksończyk przedstawił Augustowi Mocnemu, na Łabie, łódź o kształcie kajaka, nazwaną kieszonkową. Jednak dalszych losów tej łodzi nie przekazano, więc należy wnioskować, że król nie docenił tego „cudu techniki”. James Cook, który w latach 1790-tych był na Aleutach, z zachwytem pisze o kajaku jako o skutecznym środku transportu.

Technika pływania kajakiem – przygotowanie do wypłynięcia

1. Pakowanie kajaka i kanadyjki

Kajak znosi się i stawia na wodzie w zasadzie przez 2 osoby. Niesie się kajak za dziób i rufę a na wodzie ustawia się najpierw rufę, następnie dziób. Zasadą jest, że znosimy kajak bez bagażu i ustawiamy na wodzie na tyle głębokiej, aby nie opierał się on o dno. Kajak ustawia się na rzekach równolegle do brzegu, dziobem pod prąd. Dopiero na wodzie przystąpić można do pakowania bagaży.

Sprzęt biwakowy i wyposażenie osobiste umieszczone w wodoszczelnych workach rozmieszczamy w kajaku tak, aby dziób i rufa były mniej więcej równomiernie obciążone. Pakując kajak zwrócić należy uwagę, aby wszystkie części bagażu zabezpieczone były przed wypadnięciem w razie wywrotki. Wygodnie jest umieścić w rufie namiot i materac, w dziobie wyposażenie osobiste, a pod burtami np. zajmujące dużo miejsca śpiwory.

Gdy kajak ma mało miejsca na bagaż, należy część wyposażenia umieszczać osobno, w małych wodoszczelnych workach /najlepiej w postaci długich i wąskich pakunków/ i upychać również daleko w dziobie i w rufie. Niedopuszczalne jest wożenie luzem w kokpicie bagażu nie umocowanego lub wystającego ponad falochron, bowiem takie zapakowanie zmniejsza stateczność kajaka, przeszkadza w zachowaniu prawidłowej pozycji w kajaku i może uniemożliwić pokonywanie niektórych przeszkód.

Pakowanie kanadyjki turystycznej bezpokładowej jest łatwiejsze ze względu na dużą ilość miejsca w kanadyjce. Można tu sobie pozwolić na zrobienie 2 – 3 większych pakunków i umieszczenie ich w workach nieprzemakalnych, po czym należy bagaże te przytroczyć do kadłuba kanadyjki tak, aby nie mogły się przesuwać ani wypaść przy wywrotce.

2. Wsiadanie i odbijanie

Bez względu na rodzaj brzegu, z którego wsiadamy do kajaka obowiązują zawsze pewne zasady:

  • wsiadanie do kajaka stojącego równolegle do brzegu (na rzece) dziobem pod prąd
  • do kajaka dwuosobowego pierwszy wsiada siedzący z przodu (załoga), drugi sternik.

Wsiadając kładziemy wiosło w poprzek kajaka na kokpicie. Opieramy się oburącz na falochronie /przytrzymując leżące wiosło/. Stopę nogi bliżej kajaka /po opłukaniu/ stawiamy na dnie kajaka /w jego osi podłużnej/. Po przeniesieniu ciężaru ciała na tę stopę i ręce, opukujemy drugą nogę i stawiając ją do kajaka spokojnie siadamy.

Przy wsiadaniu z wysokiego pomostu lub brzegu, gdy nie da się uchwycić oburącz kokpitu, należy przytrzymać kajak za falochron jedną ręką, drugą trzymając się pomostu lub brzegu. Oczywiście zawsze wsiadamy na wodzie na tyle głębokiej, aby po zajęciu miejsca w kajaku nie osiadł on na dnie.

Przy wysiadaniu kolejność czynności jest odwrotna. Odbijany i dobijamy do brzegu zawsze pod prąd równolegle do brzegu, tak aby nie trzeć kilem o dno.

Przy dobijaniu do brzegu (szczególnie na wodach górskich) ważne jest wybranie odpowiedniego miejsca na lądowanie. Nie należy dobijać tam gdzie nurt dochodzi do brzegu np. na zewnętrznej stronie zakola. Korzystne będzie przybijanie w miejscu, gdzie woda jest spokojna lub nawet występuje cofka np. w małych zatokach, za tamką itp.

W kanadyjce obowiązują identyczne zasady wsiadania i wysiadania, odbijania od brzegu i lądowania. Jedną zasadniczą równicę stanowi pozycja jaką zajmujemy w kanadyjce. Będzie to albo siad na ławeczce, albo klęczenie na obu kolanach z podparciem się o ławkę.

W kanadyjkach turystycznych nie stosuje się „klasycznego” klęku na jednym kolanie (jak w kanadyjkach regatowych), ani też bardzo niskiego klęku z przysiadem na siodełku, jak w kanadyjkach slalomowych (w których chodzi o uzyskanie jak najniżej położonego środka ciężkości).

3. Siad w kajaku

Siad w kajaku turystycznym powinien być pewny, dający „wyczucie kajaka”. Powinien umożliwić długie przebywanie w kajaku bez specjalnego zmęczenia i co najważniejsze, powinien umożliwić prawidłowe wiosłowanie. W związku z tym siadamy w kajaku:

  • nie za wysoko (siad wysoki zmniejsza stateczność i zmusza do „stromego wiosłowania”)
  • nie za nisko (ze względu na konieczność wysokiego unoszenia ramion przy niskim siadzie)

I kajakach wszystkich typów należy siadać albo bezpośrednio na siedzeniu, albo też na poduszce kapokowej położonej na tym siedzeniu. Niedopuszczalne jest ze względu na bezpieczeństwo i prawidłowe wiosłowanie siadanie na pokładzie.

  • tułów utrzymujemy prosty lub lekko odchylony do tyłu i wsparty o oparcie

Najczęściej spotykane błędy to zbytnie wychylenie do tyłu, „wyłożenie się” na oparciu, co uniemożliwia poprawne wiosłowanie, albo też zbytnie wychylenie tułowia do przodu, co stosuje się jako jeden ze stylów w kajakarstwie regatowym, ale przy pływaniu turystycznym jest męczące.

  • nogi ugina się w kolanach i opiera bądź o orczyk, bądź żebra kajaka, bądź specjalną podpórkę (w jedynkach plastikowych)

Taka pozycja zapobiega drętwieniu nóg i umożliwia lepsze przenoszenie napędu na kajak. Jeszcze większą pewność i „zrośnięcie się” z kajakiem daje oparcie kolan o burtnice lub spód pokładu w „jedynkach”.


Piotr Chrupczalski