spływ Wisłą

Marek Kamiński – Zimowy Spływ Kajakowy Wisłą

Marek Kamiński – Zimowa Ekspedycja WISŁA 2010

Sezon kajakowy rozpoczynamy od kwietnia.
Nie czekaj na ostatnią chwilę. Zarezerwuj swój termin.
Kontakt telefoniczny po prawej stronie.

Podróżnik, polarnik, autor książek i fotograf. Pierwszy i jedyny człowiek na świecie, który zdobył oba bieguny Ziemi w ciągu jednego roku bez pomocy z zewnątrz. Jest autorem książek o tematyce podróżniczej i laureatem wielu nagród; odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. W 1996 roku założył Fundację Marka Kamińskiego, zajmującą się realizowaniem dużych projektów społecznych, skierowanych do wybranych grup osób, ze szczególnym uwzględnieniem osób niepełnosprawnych. Fundacja tworzy również i koordynuje programy edukacyjne, propaguje ekologię oraz promuje młodych uczestników wypraw. Prowadzi swój blog na www.marekkaminski.com. W dorzeczu Wisły znajduje się ponad połowa powierzchni Polski. Chciałbym pokazać, jak wielki skarb mamy w samym sercu Europy, i jak można z tego potencjału skorzystać – mówi Marek Kamiński.

By to zrobić, Marek Kamiński, sam, bez pomocy z zewnątrz, płynie Wisłą kajakiem w warunkach zimowych. Pokona łącznie 959 km od źródeł Wisły do jej ujścia w około 2 tygodnie. Nocował na brzegu Wisły lub na wyspach, pije przefiltrowaną wodę z rzeki i je potrawy z wiślanych ryb.

Zimowa Ekspedycja Wisła ma na celu udowodnić, że w sercu Europy można przeżyć równie niezwykłą przygodę jak na rzekach Alaski czy Syberii oraz pokazać potencjał przyrodniczy, turystyczny i ekonomiczny królowej polskich rzek. Ma zachęcać do aktywnego trybu życia, szczególnie tego związanego z wodą i Wisłą. W razie niebezpieczeństwa Marek Kamiński będzie mógł liczyć na pomoc dzięki spot finder’owi. Jest to urządzenie, które lokalizuje położenie osoby. To urządzenie jest również wyposażone w funkcję wzywania pomocy.

Codzienne relacje z wyprawy znajdują się w dziale CO NOWEGO, blogu marekkaminski.com oraz na serwisach społecznościowych – twitter, blip, facebook, nasza klasa, national-geograhic.pl. Natomiast zdjęcia i filmy można oglądać na stronie ekspedycyjnej w dziale – GALERIA i MULTIMEDIA!!! Zapraszamy również do śledzenia najnowszych informacji na temat Ekspedycji na stronie Fundacji Marka Kaminskiego www.kaminski.pl i na stronach naszych partnerów.

Cele Zimowej Ekspedycji Wisła:

  • udowodnienie, że można przepłynąć 1000 km w sercu Europy, przeżywając równie niezwykłą przygodę jak na rzekach Alaski czy Syberii,
  • pokazanie nowych trendów w turystyce, a Wisły jako produktu turystycznego porównywalnego do Tatr, Mazur czy Białowieży,
  • promocja Wisły, jej możliwości i piękna w niecodzienny sposób,
  • propagowanie aktywnego trybu życia,
  • obalenie mitu na temat Wisły,
  • udowodnienie, że można pić z niej wodę,
  • udowodnienie, że można przepłynąć Wisłę w całej jej “dzikości” zimą nie korzystając z pomocy z zewnątrz,
  • stworzenie materiału filmowego i zdjęciowego, realizowanego przez profesjonalne zespoły.

Polska Amazonka

Hasło przywrócenia królowej rzek Polsce przyświecało członkom wrześniowej Ekspedycji Wisła, którzy pod przewodnictwem podróżnika Marka Kamińskiego wyruszyli na miesięczny spływ kajakowy od źródeł Wisły do jej ujścia. Ostatnia dzika rzeka Europy nie zawiodła i dostarczyła uczestnikom wyprawy niezapomnianych wrażeń. Uczestnicy chcieli przybliżyć wiedzę o europejskim dziedzictwie kulturowym wśród młodzieży, promować aktywność Polaków związaną z wodą, a w szczególności z Wisłą, uświadomić wszystkim problemy środowiska, promować aktywność osób niepełnosprawnych. Akcja spotkała się z bardzo szerokim odzewem, zarówno osób prywatnych, jak i organizacji, oraz samorządów miast i gmin na trasie. Po zakończeniu projektu i pierwszych podsumowaniach powstał pomysł stworzenia szerszego projektu – Szlak Wisły, realizowanego we współpracy z Ministerstwem Środowiska, Infrastruktury, Edukacji, Kancelarią Sejmu, Polską Organizacją Turystyczną, Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska, samorządami i innymi organizacjami. Wisła jest największą rzeką w Polsce. Jej długość wynosi 1047 km, a dorzecze zajmuje powierzchnię 194 424 km2, co stanowi ponad połowę powierzchni Polski. Źródła rzeki znajdują się na wysokości 1106 m n.p.m. na zachodnim stoku Baraniej Góry w Beskidzie Śląskim. Są to Biała i, uznawana za pierwotne źródło, Czarna Wisełka. Zasadniczy kierunek biegu Wisły jest południkowy. Rzeka przepływa przez 6 województw. Średni przepływ roczny (przy ujściu rzeki) wynosi 1054 m³/s, a maksymalna różnica stanów wody wynosi 10 m. Umownie bieg Wisły dzieli się na 3 odcinki – górny od źródeł do Sandomierza, środkowy od Sandomierza do ujścia Narwi z Bugiem oraz dolny od ujścia Bugu do ujścia do Bałtyku. Zimowa Ekspedycja Wisła posiada swoją stronę fanowską na Facebooku! Znajdziecie tam najaktualniejsze informacje o postępach ekspedycji. Umieszczane są tam również zdjęcia i filmiki, które przesyłacie do Fundacji i Instytutu Marka Kamińskiego. Zapraszamy Was do grona naszych przyjaciół!

Partnerem Zimowej Ekspedycji Wisła jest kanał dokumentalny PLANETE. Zapraszamy na stronę www.planete.pl, gdzie również znajdą Państwo relacje z wyprawy! Podróżnik na swojej prywatnej stronie www.marekkaminski.com umieszcza relacje z wyprawy.

Tutaj czeka na Was świeża porcja informacji:

Marek minął koło południa jeden z najniebezpieczniejszych odcinków na Wiśle – Diabelską Skałę na 119 kilometrze, przed Nowym Brzeskiem.

8 marca – DZIEŃ DRUGI – Z TYŃCA DO ŚLUZY PRZEWÓZ

Pierwszego dnia, niestety, wszystkie trzy śluzy były zamknięte – to był bardzo męczący dzień dla Marka. Namiot rozbił pod klasztorem w Tyńcu. Serdeczni, jak zwykle, benedyktyni, zaprosili Marka do siebie, ale wieczorem było tyle pracy, że dopiero rano wstąpił, żeby się przywitać i chwilę porozmawiać. Zdążył tylko wypić szklankę wody i trzeba jechać dalej. To był krótki dzień, jeśli chodzi o przepłynięte kilometry – do śluzy Przewóz na na „92,6″ kilometrze jest z Tyńca 30 km. Tego dnia śluzy były łaskawsze: śluzy Kościuszko („66,4″ kilometr) i Dąbie („80,8″ kilometr) otworzyły swoje podwoje) W nocy -12 stopni.

7 marca – KIERUNEK KRAKÓW

Pierwsza noc i poranek Marka Kamińskiego w namiocie podczas Zimowej Ekspedycji Wisła minęła. Zobacz co nowego u Marka Kamińskiego. http://www.youtube.com/watch?v=NltJv0LXoKk, KILKA SŁÓW DO WAS OD MARKA KAMIŃSKIEGO: Wszystkim dziękuję z całego serca za wsparcie i życzliwość. Myślę, że to dzięki Waszej energii zdołałem dopłynąć do Tyńca. www.youtube.com/watch?v=-MdQy8EUnZA

6 marca – PIERWSZY DZIEŃ WYPRAWY

Ostatnia noc w klasztorze Franciszkanów w Harmężach i o godz. 6.30 start w Brożkowicach na „0″ kilometrze Wisły. Pogoda ładna, słoneczna, ale noc była mroźna -8 stopni. Marek Kamiński narzucił ostre tempo i po godzinie dotarł do pierwszej śluzy Dwory na „7,2″ kilometrze. Wiedzieliśmy, że dwie pierwsze śluzy w : Dworach i w Smolicach („20,5″ kilometr) będą zamknięte z powodu oblodzenia. Niestety, okazało się, że również na trzeciej śluzie w Borku Szlacheckim („53″ kilometr) Marka czeka przenoska. Wygląda na to, że uda się dopłynąć dzisiaj w okolice Krakowa i tam rozbić obóz. Trzymajcie kciuki!

CZAS START – MAREK KAMIŃSKI WYRUSZA JUTRO RANO

Marek Kamiński wyrusza jutro o świcie. Dzięki uprzejmości krakowskiego WOPR-u udało mu się bezpiecznie potrenować i wytrymować kajak. Podróżnik pojechał zobaczyć również jak wygląda sytuacja przy śluzach. Okazało się, że dwie są całkowicie zamarznięte. Przypominamy, że postępy wyprawy można będzie śledzić za pomocą SPOT FINDERA, czyli urządzenia, które lokalizuje położenie osoby. Po kliknięciu na ten link dowiecie się, gdzie właśnie przebywa Marek Kamiński. http://share.findmespot.com/shared/faces/viewspots.jsp?glId=0E4Qq3WYHHGpDxTAKpLB1QSJi173q21on

5 marca – STARTUJEMY !

Marek Kamiński jest już na 0 kilometrze Wisły w Oświęcimiu. Dzisiaj ostatni trening przed wyprawą. Marek Kamiński ćwiczy wiele sytuacji, które mogą przydarzyć mu się podczas spływu m.in. wychodzenie z lodowatej wody po wywrotce kajaku. Na samą myśl robi się zimno – brrrrrr… Marek Kamiński przymierza również żagiel, który mu pomoże podczas spływu. Marku życzymy powodzenia i wiatru w żagiel.

4 marca – JUTRO RUSZA ZIMOWA EKSPEDYCJA WISŁA!!!

Marek Kamiński już jutro wyrusza na zimowy spływ kajakiem po Wiśle. Dziś spotyka się z dziennikarzami, aby tuż przed startem opowiedzieć o celach ekspedycji oraz wyzwaniach, jakie przed nim stoją. Marek Kamiński na konferencji prasowej przyznał – Warunki na Wiśle są gorsze niż się spodziewałem. Płynięcie kajakiem między kilkutonowymi krami lodowymi w silnym nurcie Wisły, z jakim mamy teraz do czynienia, jest praktycznie niemożliwe – to wręcz samobójstwo. Mimo tego postanowiłem podjąć próbę, zdając sobie sprawę, że ta wyprawa jest tak nieprzewidywalna jak Wisła. Dlatego odcinki nie możliwe do pokonania wodą, będę pokonywał pieszo. Z tego powodu nie wiadomo dokładnie ile czasu zajmie mi pokonanie tych 959 km. Jednakże tym bardziej wobec tych przeciwności, idea stojąca za wyprawą – iż nie trzeba jechać na Alaskę, Syberię czy na Jukon, żeby zaznać dzikiej niezwykłej rzeki, jest jak najbardziej aktualna. Co więcej, pierwszy cel tej wyprawy został spełniony: o Wiśle zaczęło być głośno i wiele osób zainteresowało się tematem przywrócenia Polsce Wisły – królowej rzek. Celem wyprawy jest bowiem również przypomnienie, iż przez Polskę płynie niezwykła rzeka, która inspiruje, która pozwala „doładować baterie”, być blisko z naturą i, z którą można zrobić wiele rzeczy – oczywiście z zachowaniem jej walorów środowiskowych. Z pewnością ZEW będzie różnił się od letniej Ekspedycji Wisła. Warunki na Wiśle są całkowicie inne!

materiały ze strony: www.ekspedycjawisla.com

Kajakarstwo turystyczne od 1930 do 1939

Kajakarstwo turystyczne od 1930 do 1939

Lata 30-te XX w. stanowią najwspanialszy okres rozkwitu polskiego kajakarstwa. Niezwykle dynamicznie rozwijało się polskie kajakarstwo w okresie od powstania PZK do wybuchu II wojny światowej. W tym czasie prowadzono niezwykle wytężoną pracę organizacyjną. Główny jej kierunek stanowiła oczywiście turystyka, rozwijająca się żywiołowo. Niemała była w tym zasługa wielu wybitnych działaczy. Dzięki talentowi organizacyjnemu Marii Podhorskiej-Okołów powstawały obiekty turystyczne, kluby, organizowano spływy, wystawy sprzętu… Oprócz niej działała cała plejada wspaniałych i oddanych sprawie działaczy. Choć tylko z nazwiska wymienić należy: braci W.R. Drygów, M. Ohli, O. Chlamtatscha, T. Grabowskiego, T. Czajkowskiego, L. Sołtysa, S. Gabryszewskiego, L. Leszka, W. Rzońca, T. Przybylskiego, E. Michalika, S. Andruszewicza, C. Woźnego, E. Muszelskiego, Z. Baumgart-nera, B. Jastrzębskiego. Byli także Rothowie, Nideccy i wielu innych.

W tym czasie podjęto produkcję lekkiego, o ciężarze 25 kg kajaka składanego w Zakładach Kauczukowych w „Piastowie”. W ramach zagospodarowania szlaków wodnych powstało 15 stanic wodnych i 17 stanic kajakowych, głównie nad Brdą (10), na Pojezierzu Brodnickim oraz Suwalsko-Augustowskim .

Gwałtownie rośnie ilość spływów i imprez kajakowych. I tak np. w 1931 r. sześciu maturzystów z Ostrowca Świętokrzyskiego, na zbudowanych przez siebie drewnianej konstrukcji – dwuosobowych kajakach „Neptun”, „Delfin” i „Syrena” odbyli spływ Kamienną i Wisłą do Bałtyku, po czym już Zatoką Gdańską do Gdyni i Helu. Spływ trwał w sumie 20 dni, nie licząc kilkudniowych postojów na zwiedzanie. Szybkość płynięcia wyniosła około 9 km/h, pokonano trasę długości 640 km. Godnym podkreślenia jest fakt, że wszyscy uczestnicy tej trudnej wyprawy (K. Dybowicz, M. Morawiecki, J. Rylski, S. Szafrański, H. Summ i A. Żebrowski) byli nowicjuszami w kajakowaniu. Wypłynęli oni z Ostrowca 9 czerwca, a dopłynęli do Gdyni 5 lipca, przy czym na Kamiennej musieli sforsować 14 młynów i jazów.

Z każdym rokiem wzrastała liczba członków w Klubach. Na przykład w Kolejowym Klubie Wioślarskim w Krakowie liczba członków powiększyła się w 1932 r. o 21 osób i liczył on 34 osoby. W sezonie tegoż roku tylko ten jeden Klub zorganizował 303 wycieczki kajakowe i wioślarskie, pokonując 38 708 km. Bardziej doświadczeni członkowie odbywali spływy zagraniczne – Prutem i Dunajem do Morza Czarnego oraz z Czerniowiec do Warny. Młodsi koledzy spływali Wisłą do Bałtyku i dalej do Helu. W 1939 r. Klub ten liczył już 66 osób. Zorganizował 197 wycieczek a jego członkowie przepłynęli w sumie 35 589 km, przy czym za najpoważniejszy kajakowy wyczyn należy uznać opłynięcie na składakach Sycylii przez M. Plebańczyka, Z. Figułę, E. Naglera i B. Dziewińskiego.

Tradycją zaś tego Klubu stało się pływanie Wisłą na trasie Kraków-Bałtyk, co uczyniono w tym roku kilkakrotnie.

Wiosną 1932 roku w Warszawie przy Wale Miedzeszyńskim pod numerem 9 otwarto stanicę Sekcji Wodnej Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. W jej budynku mieściły się pomieszczenia klubowe, szatnie, ciemnia fotograficzna, dwie łazienki i prysznice. Było też 5 boksów na 45 kajaków, 80 szafek na sprzęt i ubrania członków Sekcji. Prezesem Sekcji był Władysław Gruszczyński, wiceprezesem i zarazem szefem przystani Adam Wisłocki, a gospodarzem Maria Podhorska-Okołów. Sekcja liczyła 65 członków, z których 30 przepłynęło w roku 1932 16 000 km, a rekord pobiła Halina Zasztowtowa przepływając kajakiem 2000 km.

Rozwojowi turystyki kajakowej sprzyjała niczym nie krępowana swoboda poruszania się po wodach śródlądowych, a także morskich. Pomocną w tym względzie była możliwość przewożenia kajaków tanim, ale jednocześnie bardzo solidnym transportem kolejowym, co umożliwiało realizację dłuższych, wielodniowych wypraw do odległych zakątków kraju, by jak najwięcej zwiedzić i dotrzeć tam, gdzie szlak nie był jeszcze przetarty. Przejazdy nie były trudne, ponieważ kolejowe wagony bagażowe zabierały sprzęt turystyczny i kajaki bez ograniczeń.

W roku 1933 miało miejsce kilka znaczących wydarzeń. Jego najgłośniejszą imprezą wodną był odbyty w czerwcu i lipcu -gigantyczny jak na owe czasy – spływ Wisłą pod hasłem „Przez Polskę do morza”. Jej organizatorem była Liga Morska i Kolonialna przy wydatnej pomocy Państwowego Urzędu przysposobienia Wojskowego i Wychowania Fizycznego. Komandorem Spływu był generał brygady Stanisław Kwaśniewski – kierownik Wydziału Żeglugi Śródlądowej przy Zarządzie Głównym LMiK. Do Torunia był to spływ gwiaździsty w oparciu o własne plany, natomiast 4 sierpnia wszyscy uczestnicy spotkali się w tym mieście – obchodzącym 700-lecie -aby go zwiedzić. Następnego dnia ogromna liczba kajaków, łodzi wiosłowych i żaglownych wyruszyła na trasę: Fordon-Chełmno-Grudziądz-Gniew-Tczew-Gdańsk.

W Gdańsku uczestników spływu załadowano na holowniki i „Dar Pomorza” i przewieziono do Gdyni. Płynięto w grupach województwami. W spływie uczestniczyli wodniacy z całej Polski. Wzięło w nim udział 2100 uczestników i około 1000 łodzi. Wśród uczestników bracia Roman i Janusz Zalescy i Adolf Nowicki pokonali 2958 km, a Jan Paprocki i Zbigniew Więcek przepłynęli 2750 km. 12 listopada 1933 r. w niedzielę w sali kinoteatru „Stylowy” w Warszawie odbył się uroczysty pokaz filmu o spływie „Przez Polskę do morza”.

Innym, również ważnym wydarzeniem tego roku było otwarcie nieco wcześniej pierwszej Ogólnopolskiej Wystawy Kajakowej, Turystyki Wodnej i Wioślarstwa połączonej z targami. Jej organizatorem był Klub Wioślarski „Wisła” w Warszawie, w porozumieniu z Polskim Związkiem Kajakowym i Polskim Związkiem Żeglarskim. Wystawę zorganizowano w dniach od 17 kwietnia do 8 maja na terenach wystawowych „Bagatela” w Warszawie. Miała ona niezwykle bogatą ofertę zawartą w siedmiu działach, ogarniającą całokształt problematyki wodniackiej i o szerokiej skali rozpiętości tematycznej, w której kajakarstwo było jednym z fragmentów, zresztą bardzo znaczącym. Najbardziej okazałe eksponaty i największe stoiska należały do Stoczni Łodzi Władysława Urbaniaka z Poznania. Firma ta obok regatowych łodzi wioślarskich i jolek dała przegląd kilku typów kajaków. Uwagę zwracał luksusowy kajak kryty afrykańskim gabonem o mosiężnych okuciach, dwuosobowy i przystosowany do żagla (cena 420,- zł). Stocznia Modlińska Państwowych Zakładów Inżynierii obok ślizgaczy pokazała kajaki sosnowe w cenie 90,-zł. Kajak typu „Delfin” Fabryki Wyrobów Gumowych „Wolbrom”, zaopatrzony był w nowość – w boczne komory powietrzne oraz wewnętrzne torby na przybory i bagaż. Kajak ten można było złożyć w dwa ręczne pakunki o łącznym ciężarze – wraz z wiosłami – 35 kg (cena 410,- zł). Fabryka Wyrobów Drzewnych hr. Larissch-Mnnicha w Jaworzu na Śląsku zaprezentowała kajaki, składane zwane „Polski Pionier” (cena 510 zł.) Fabryka Śmigieł i Wyrobów Drzewnych (Szamański i Ska) pokazała kajak ze sklejki o gr. 3 mm, bardzo mocny lecz ciężki. Kajak aluminiowy o wadze 28 kg (cena 500 zł) został wyeksponowany przez Firmę „Perun”. Zakłady Kauczukowe „Piastów” wyszły na rynek z nowym typem kajaka uprzednio nie używanym, o nowej konstrukcji szkieletu i siedmiowarstwowej powłoce gumowej. Fabryka Fornierów i Dykty braci Konopackich w Mostach zastosowała do budowy kajaków sklejkę „hydroplanową”, odporną na wilgoć. Kajaki tego rodzaju wyrabiały Mazowieckie Warsztaty Szkutnicze w Płocku. Na uwagę zasługiwały wyroby uczniów Szkoły Rzemiosł w Aleksandrowie oraz Państwowego Instytut Robót Ręcznych w Warszawie. Instytut przedstawił kilka typów kajaków zaprojektowanych przez inż. Paulego. Z polskich wytwórców były jeszcze wyroby Ernesta Jenknera z Bielska i Jana Lahna z Chojnic, a z zagranicznych „Klepper” z Niemiec i Związku Producentów Czeskich. Trzeba podkreślić, że idea wystawy znakomicie wyszła naprzeciw 35-tysięcznej rzeszy kajakujących wówczas w Polsce.

Powodzenie i sukces spływu „Przez Polskę do morza” w 1933 r. spowodowały, że ci sami organizatorzy urządzili go ponownie w 1934 r. pod hasłem „Cała Polska do morza”. Spotkały się na nim zespoły uczestników z niemalże wszystkich naszych rzek, aby ponownie udokumentować ich wartość nie tylko jako śródlądowych szlaków wodnych (co było oczywiste), ale podkreślić znaczenie ich związków i zespolenia z morzem i wyjścia w szeroki świat. Postanowiono, że Spływ zatrzyma się w Warszawie, w dniu otwarcia III Światowego Zjazdu Polaków, to jest 5 sierpnia, po czym wyruszy do Gdyni. W imprezie uczestniczyło 1400 osób i 773 łodzie.

W 1934 r. ustanowiono Turystyczną Odznakę Kajakową. Miała ona zachęcać do uprawiania tej dyscypliny turystyki. I rzeczywiście patrząc z perspektywy czasowej, można stwierdzić, że doskonale spełniła tę rolę.

W roku 1934 było już 57 klubów i sekcji kajakowych zrzeszonych w Polskim Związku Kajakowym. W latach 1935-1939 kajakarstwo turystyczne objęło swym zasięgiem już cały kraj. Na ogólną liczbę 9300 członków Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, do Polskiego Związku Kajakowego należało 7500. Oprócz uprawianej indywidualnie i w klubach turystyki kajakowej urządzane były ogólnopolskie spływy kajakowe na Brdzie i Dunajcu, które w latach późniejszych stały się międzynarodowymi i trwają do dzisiaj. I Międzynarodowy Spływ Kajakowy Brdą na Trasie Charzykowy-Bydgoszcz odbył się w 1937 r. Został także zrealizowany pierwszy kurs kierowników wycieczek, obozów i spływów kajakowych. Równocześnie organizuje się inne spływy dla cudzoziemców. Zawsze wyjeżdżają z Polski pod urokiem naszych szlaków wodnych. Niemałym naszym osiągnięciem było przyznanie Polsce przez I.R.K. (Międzynarodową Organizację Kajakową) w roku 1938 -I miejsca za najlepszą działalność turystyczną. Nie mniejszym sukcesem było powołanie w tym samym roku do Zarządu I.R.K. naszej przedstawicielki – Marii Podhorskiej – Okołów, jako wybitnej specjalistki do spraw turystycznego kajakarstwa. Był to niewątpliwie jej osobisty sukces, ale także wyróżnienie dla polskiego kajakarstwa turystycznego. Wydarzeniem bez precedensu do dzisiaj było także uznanie przez I.R.K. języka polskiego za jeden z oficjalnych języków tej federacji, a także przyznanie Polsce prawa organizowania II Mistrzostw Świata w Augustowie w 1942 r.

Godnym podkreślenia jest fakt, że w 1938 r. funkcjonowały w Polsce 143 kluby kajakowe oraz 326 przystani i stanic wodnych.
Roman Klim

Wypożyczalnia STER Warka ul. Mostowa 30

komorka 601-418-860, telefon 048-667-2281
gadu-gadu 9591236 skype sterwarka
email kajaki@onet.pl, witold@batte.pl
uwaga zamów kajaki na wakacje już dziś

Poleć nas w serwisach społecznościowych

Nowe, wygodne kajaki polietylenowe

BRIO - turystyczny kajak dwuosobowy z miejscem dla dziecka
PRO TOUR 470 - kajak dwuosobowy z lukiem bagażowym i miejscem dla dziecka, długość
Kanadyjka rodzinna na wyprawy, długość 5,2m