spotkania

Szlak Kajakowy Krutyni Sorkwity — Ruciane Nida

O szlaku wodnym, zaczy­nającym się na jeziorze Lampackim w Sorkwitach a kończącym się na Jeziorze Nidzkim w Rucianem-​​Nidzie nieopodal Leśni­czówki Pranie nic należy ani opowiadać, ani go opisywać, nawet, gdyby się miało pióro Igorg Newerlegoi Konstantego Ildefonsa Gałczyń­skiego czy nawet Maelchiora Wańkowicza. Ten szlak trzeba po prostu przepłynąć kajakiem i zobaczyć. Domyślił się tego już przed wojną Melchior Wańkowicz, który tu także, na tym szlaku starał się odnaleźć ślady złego ducha tych ziem — Smętka. Wiedział też o tym Gałczyński, który w Praniu przez długie lata pisał „Kroniki Olsztyńską”. Najwcześniej jednak, bo już w 30 latach XIX wieku piękno Krutyni odkrywali potomkowie Filipa Pustowiata, czyli rosyjscy fiłiponi, którzy tu właśnie, we wsi Wojnowo nad Jeziorem Duś się osiedlili. W wojnowskim klasztorze zgromadzili wspaniałą kolekcję ikon — szkoda, że nie ma ich już w Wojnowic. Żeński klasztor filiponów można obejrzeć w siódmym dniu spływu, po przepły­nięciu 72 kilometrów, liczącego łącznie ponad 100 km, szlaku. Nic jest to wszakże jedyna możliwość spotkania się z historią — jej ślady znajdziemy i wcześniej, i później — od Sorkwit, poprzez Babię-​​ta, Spychowo, Zgon aż po Ruciane. Przede wszystkim jednak spływ Krutynią to spotkanie z odurzającą przyrodą, z jednej strony urokliwych jezior — wymieńmy choćby Lampasz, Dłużec, Białe, Zyzdrój, Zdrużno, Mokre, Bełdany i Nidzkie — a z drugiej, mrocznych ostępów Puszczy Piskiej (rezerwaty „Zakręt”, „Królewska Sosna”, „Ławny Lasek”). A w ostatnim dniu spływu czeka jeszcze jedna, niepo­wta­rzalna atrakcja — przepły­nięcie śluzy Guzianka.

Stanica Wodna Sorkwity k/​Mrągowa 11 – 731

68 miejsc nocle­gowych w domkach campin­gowych jadło­dajnia na 44 miejsca duża wypoży­czalnia kajaków.

Spływ rozpo­czynamy w Stanicy Wodnej PTTK nad Jez. Lampackim (pow. 1,99 km2, gł. 38,5 m; 133 m n.p.m.) w Sorkwitach. Jest to punkt wyjściowy turystycznych wczasów kajakowych. Sorkwity to stacja kolejowa między Biskupcem a Mrągowem, na linii kolejowej Olsztyn — Ełk. Dojście do Stanicy Wodnej PTTK  — ok. 1,2 km. Na miejscu poczta, restauracja, sklepy, kiosk „Ruchu”, punkt apteczny. Pobyt w Stanicy Wodnej rozpo­czynamy od obiadu, nocujemy w domkach campin­gowych i następnego dnia po śniadaniu zaopa­trzeni w sprzęt rozpo­czynamy spływ.

I etap spływu — odcinek 16 km Z miejsca wodowania płyniemy na południowy wschód i w połowie długości Jez. Lampackicgo przedo­stajemy się na jego (lewą) wschodnią stronę i płyniemy przy brzegu, by nie przeoczyć przejścia (cieśniny) na Jez. Lam-​​pasz (Łapinóżka) — pow. 0,76 km2; gł. 23 m; 133 m n.p.m.). Na końcu jeziora, z jego lewego rogu wypływa rzeka Sobiepanka o dł. 1,5 km. W kilku miejscach przy niskim poziomie lustra wody, konieczne jest holowanie kajaka. Dopływamy do Jez. Kujno (pow. 0,3 km2; gł. 5,5 m; 132 m n.p.m.). Kierujemy się na południowy wschód i dalej rzeką Grabówką (Grabicnka) spływamy na Jez. Dłużec (pow. 1,23 km2; gł. 20 m; 131 m n.p.m.) — dł. 3,5 km. Odpływ łączy Jez. Dłużec z Jez. Białym (pow. 3,4 km2; gł. 31 m; 131 m n.p.m.). Na prawym brzegu Jez. Białego — Stanica Wodna PTTK Bieńki. Tu obiad, kolacja, nocleg i następnego dnia po śniadaniu płyniemy dalej.

Stanica Wodna PTTK Bieńki 11 – 705 Grabowo

II etap spływu — odcinek 10 km Wypływamy z Jez. Białego na rzekę Dąbrówkę — 1,5 km, która uchodzi do Jez. Gant (pow. 0,78 kmz; gł. 26 m; 131 m n.p.m.) — dł. 3 km. Po przepły­nięciu Jez. Gant wpływamy na rzekę Babięcką Strugę — dł. 2,5 km. Na obu brzegach wieś Babięta; 500 m przed wsią pięknie położona w lesie Stanica Wodna PTTK Babięta. Tu obiad, kolacja, nocleg, śniadanie.

Stanica Wodna PTTK Babięta 11 – 711 Nawiady

64 miejsca noclegowe — domki campingowe, w tym: 7 domków typu „Szałas” z wodą jadło­dajnia na 50 miejsc, możliwość jazdy konnej.

III etap spływu — odcinek 13,5 km Konty­nuujemy spływ rzeką Babięcką Strugą. Po 500 m dopływamy do tamy młyńskiej — przenosimy kajak lewą stroną młyna (ok. 60 m). Przenosimy kajaki przez szosę uważając, aby nie spowodować kolizji z szybko porusza­jącymi się w tym miejscu samochodami. Z Babięckicj Strugi wpływamy do północnej części Jez. Zyzdrój Wielki (pow. 2,1 km2; gł. 14,5 m; 129 m n.p.m.), które wraz z kolejnym Jez. Zyzdrój Mały (pow. 0,5 km2; 129 m n.p.m.) ciągnie się na przestrzeni 6 km. Przed południowym krańcem Jez. Zyzdrój Mały kierujemy się w lewo do małej zatoki, dopływamy do nieczynnej śluzy i przenosimy ok. 100 m kajak — z prawej strony śluzy. Płyniemy dalej szerokimi wodami Spychowskiej Strugi. Po 2,5 km (przed wpłynięciem na Jez. Spychowskie) na lewym brzegu położona jest Stanica Wodna PTTK Spychowo, w której spędzimy następny dzień urlopu w Puszczy Piskiej. Na wschodnim, wyższym brzegu jeziora leży wieś Spychowo, ze stacją PKP na linii kolejowej Olsztyn — Pisz — Ełk. We wsi poczta, sklepy, restauracja, ośrodek zdrowia.

Stanica Wodna PTTK 12 – 130 Spychowo

151 miejsc nocle­gowych w domkach campin­gowych hotel na 40 miejsc — pokoje 2-​​osob. z łazienkami jadło­dajnia i kawiarnia na 120 miejsc wypoży­czalnia sprzętu pływającego.

IV etap spływu — odcinek 11,5 km Wpłynąwszy na Jez. Spychowskie (pow. 0,5 km2; 128 m n.p.m.) skręcamy od razu w lewo i po 1 km osiągamy wypływ dalszego, liczącego 5 km, odcinka Spychowskiej Strugi. Przy wypływie pod mostem drogowym rzeka staje się niebez­piecznie rwąca. Po przeszło 2 km mijamy z prawej strony krótki odpływ małego Jez. Kierwik (pow. 0,6 km2). Po 3 km wpływamy do malow­niczego Jez. Zdrużno (pow. 2,3 km2; gł. 18 m; 126 m n.p.m.). Kierujemy się w prawo ku wschodniej zatoce jeziora. Po przepły­nięciu 1 km wpływamy na Jez. Uplik (pow. 0,63 km2; 125 m n.p.m.) —dł. 3 km. Jest to jedno z najpięk­niejszych jezior tego szlaku. Na prawym jego brzegu rezerwat czapli siwej „Ławny Lasek”. Płyniemy otoczeni ścianą wysoko­piennych lasów Puszczy Piskiej. Przy północnym krańcu jeziora skręcamy w prawo. Przez krótką cieśninę wpływamy do wschodniej, małej zatoki Jez. Mokrego (pow. 8,41 km2; gł. 51 m; 125 m n.p.m.). Płyniemy w kierunku południowo-​​wschodnim. Po 1 km dopływamy do Stanicy Wodnej PTTK w Zgonie miejsca naszego następnego odpoczynku.

Stanica Wodna PTTK Zgon 11 – 712 Stare Kiełbonki

74 miejsca noclegowe — domki campingowe, pole namiotowe jadło­dajnia na 40 miejsc na miejscu sklepik spożywczy

V etap spływu — odcinek 12,5 km Na Jez. Mokrym spotykamy liczne wyspy. W pobliżu wschodniego brzegu — rezerwaty przyrodnicze „Królewska Sosna” i „Zakręt” (z pływa­jącymi wyspami). Płyniemy Jez. Mokrym na północ ok. 8 km i w odległości ok. 1 km od północnego krańca jeziora, z prawej, znajduje się lejkowata zatoka zakończona zastawką (zazwyczaj zamkniętą). Przenosimy kajaki prawym brzegiem — ok. 20 m. Wpływamy od południa na śródleśne Jez. Krutyńskie dł. 2,3 km (pow. 0,57 km’; 124,5 m n.p.m.). We wschodniej części największego akwenu Jez. Kru-​​tyńskiego — wypływ rzeki Krutyni. Po 2 km, na lewym brzegu wieś Krutyń i Stanica Wodna PTTK. Na miejscu sklepy, restauracja, poczta, przystanek PKS oraz kilka ośrodków wypoczynkowych.

Stanica Wodna PTTK Krutyń 11 – 712 Stare Kiełbonki

VI etap spływu — odcinek km Płyniemy nadal rzeką Krutynią. Po ok. 3 km wieś Krutyński Piecek i tama młyńska. Tu przenosimy kajak prawym brzegiem ok. 100 m. Za młynem, przy niskim stanie wody, na krótkich odcinkach konieczne jest holowanie kajaka. Tuż przed wsią Wojnowo, największym ośrodkiem filiponów (staro­wierców) w Polsce, możliwość krótkiej (3 km) wycieczki bocznej na Jez. Duś, nad brzegiem którego stoi stary klasztor żeński filiponów. Konty­nuując spływ Krutynią dopływamy do mostu drogowego w dużej wsi mazurskiej Ukta. Na miejscu przystanek PKS, poczta, restauracja, sklepy. Ok. 1 km dalej, na prawym brzegu Stanica Wodna PTTK Ukta. Tu nocleg i wyżywienie.

Stanica Wodna PTTK 12 – 210 Ukta

VII etap spływu — odcinek 6 km Nadal rzeka Krutynią. Następny krótki etap jest odcinkiem typowo rzecznym. Na powierzchni bogactwo roślinności wodnej utrud­niającej momentami płynięcie kajakiem. Dopływamy do mostu drogowego we wsi Nowy Most, za mostem na prawym brzegu znajduje się Stanica Wodna PTTK Nowy Most, w której zatrzy­mujemy się na kolejny dzień.

Stanica Wodna PTTK Nowy Most 11 – 712 State Kiełbonki

62 miejsca noclegowe — domki campingowe, w tym 7 domków typu „Szałas” z wodą jadło­dajnia na 50 miejsc sklepik spożywczy na miejscu.

VIII etap spływu — odcinek 9,5 km 4 km poniżej Stanicy Wodnej w Nowym Moście Krutynią uchodzi do Jez. Gardyń­skiego (pow. 0,83 km2; gł. 11,5 m; 116 m n.p.m.). Na Jez. Gardyńskim skręcamy ostro w prawo i przez krótką cieśninę dostajemy się na Jez. Malinówko. Wschodnie brzegi jeziora niedo­stępne i mocza­rowate stanowią siedlisko ogromnej ilości ptactwa wodnego. Nierzadko można spotkać czaplę siwą. Wpływamy na następne, przypo­mi­nające rozlewisko rzeczne, Jez. Jcrzewko. Uchodzi z niego ostatni, dwu-​​kilometrowy odcinek rzeki Krutyni, zwanej Iznotą lub Czarną Rzeką. Następnie wypływamy na jedno z najpięk­niejszych jezior mazurskich —Bełdany (pow. 9,41 km’; gł. 46 m; 116 m n.p.m.). Kierujemy się na południowy wschód, gdzie po 1,5 km, na prawym cyplu znajdujemy Ośrodek Turystyki Wodnej PTTK w Kamieniu. Tu biwakujemy kolejny dzień.

OTW PTTK Kamień 12 – 210 Ukta

IX etap spływu — odcinek 12,5 km Nie dopływając do południowego krańca Jez. Bełdany, skręcamy w lewo i po 5 00 m osiągamy śluzę w Guziance. Kierujemy się na wyższy o około 1,5 m poziom Jez. Guzianka Mała (pow. 0,42 km2; gł. 13,3 m; 117,7 m n.p.m.). Trzymając się prawego brzegu, po 300 m wpływamy przez krótką cieśninę na Jez. Guzianka Wielka (pow. 0,72 km2; gł. 29 m; 117,7 m n.p.m.). Po prawej stronie znajduje się przystań statków Żeglugi Mazurskiej w Rucianem-​​Nidzie, a 200 m dalej kanał łączący Guziankę Wielką z Jez. Nidzkim (pow. 17,24 km2; gł. 25 m; 117,7 m n.p.m.). Trzymając się prawego br2egu, po 2 km wpływamy do wąskiej 2atoki, nad którą położony jest duży Ośrodek Turystyki Wodnej PTTK w Rucianem-​​Nidzie. I tu kończymy nasz spływ kajakowy. Na miejscu mamy kąpielisko, kawiarnię, kiosk „Ruchu”. Ruciane-​​Nida to miasteczko w Puszczy Piskiej położone nad jeziorami Guzianka Wielka i Nidzkic. Na miejscu stacja PKP, przystanek PKS, poc2ta, restauracja, sklepy. W Rucianem-​​Nidzie są zakłady przemysłowe: duży tartak, jedna z nielicznych w kraju łusz-​​czarni nasion drzew iglastych, fabryka płyt pilśniowych. W odległości 6 km na zachodnim brzegu Jez. Nidz-​​kiego leży leśni­czówka Pranie, ulubione miejsce pobytu K.I. Gałczyń­skiego, gdzie poeta napisał wiele utworów, między innymi „Kronikę Olsztyńską”.

OTW PTTK ul. Wczasów 17, 12 – 220 Ruciane Nida

11 miejsc nocle­gowych w budynku cal. + 228 miejsc nocle­gowych w domkach campin­gowych pole namiotowe na 200 miejsc jadło­dajnia na 152 miejsca, kawiarnia na 60 miejsc duża wypoży­czalnia sprzętu pływa­jącego, w tym jednostek żaglowych.

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. VII

Pierwsza niedziela każdego października kojarzy się nam– rezer­wistom– z grupowym wyjazdem do Kocka na uroczy­stości rocznicowe walk Samodzielnej Grupy Opera­cyjnej „ Polesie” gen. dyw. Franciszka Kleeberga-​​z Niemcami w 1939 r. (02– 05.X). Zapraszani byliśmy przez zaprzy­jaźniony, współ­pra­cujący z nami KOR– LOK– Lubartów, któremu prezesował nieod­ża­łowany kolega– mjr rez., lekarz stomatolog Henryk Czechowski (zmarł nagle w styczniu 2000 r.). Bywaliśmy u siebie wielo­krotnie, wymie­niając doświad­czenia, pogłę­biając wiedzę z historii Polski i nawią­zy­waliśmy wspólnie nowe przyjaźnie. Kwaterując w ośrodku wypoczynkowym w Firleju, zwiedzaliśmy pola bitewne w okolicy Kocka i Woli Gutowskiej, Pałac Jabło­nowskich w Kocku, Zamoyskich w Kozłówce itp. Do znacz­niejszych spotkań trzeba zaliczyć Ogólno­polski Zlot Aktywu KOR — LOK w dniach 30. IX– 02. X. 1994 r., zorga­ni­zowany przez Lubartów w Kocku. Przybyło wtedy 108 delegatów z Białe­gostoku, Jasła, Krakowa, Lubartowa, Lublina, Nałęczowa, Skołyszyna i Warki (11 osób).

W 1996 r. kol. Czechowski był komen­dantem naszej kolejnej podróży histo­rycznej do Włoch, z której później wydał ilustrowany pamiętnik. Należał do „Towarzystwa Przyjaciół Pokucia” z siedzibą we Wrocławiu (ojciec Jego był do 1939 r. dyrektorem gimnazjum w Kołomyi), dzięki czemu rezerwiści z KOR– Warka uczest­niczyli w pielgrzymce na Odpust Matki Boskiej Kołomyjskiej (ostatnia niedziela sierpnia), a właściwie dziesię­cio­dniowej podróży histo­rycznej, zwiedzając prastare ziemie polskie, począwszy od zamków– do zapomnianych zbiorowych mogił pomor­do­wanych przez Ukraińców Polaków. Po śmierci kol. Czechow­skiego KOR– LOK-​​Lubartów prowadził por. rez. mgr inż. Jan Żaczek, ale kontakty urwały się.

Mając w programie działania LOK współpracę z innymi klubami, w latach 70– tych pierwszym był KOR– Mogielnica, prowadzony przez kol. mjr-​​a rez. mgr-​​a Tadeusza Szcze­pań­skiego. Byliśmy u nich na uroczy­stości jubileuszu dziesię­ciolecia delegacji, której przewod­niczył kol. Stefan Batte. Nawią­zaliśmy kontakty z KOR– Biało­brzegi, któremu prezesował kol. kpt. rez. mgr Siedź. Współ­pra­co­waliśmy z KOR– Huta Warszawa i razem wyjeż­dżaliśmy do prac społecznych przy odnawianiu starówki w Zamościu. Tę akcję prof. Wiktora Zina pilotowali kol. Stefan Batte i kol. Jan Bienias. Mieliśmy przyjemne kontakty z KOR przy Nowej Hucie, dzięki tamtejszemu działaczowi LOK– kol. Józefowi Plasze (mojemu sąsiadowi z Lubelsz­czyzny). Uczest­ni­czyliśmy w zawodach sportowo– obronnych na ich strzel­nicach i u nas, a oficerem łącznikowym był kol. kpt. rez. mgr Stanisław Kowalski.

Cenimy sobie stary kontakt z KOR– LOK przy Uniwer­sytecie Przyrod­niczym (dawniej Akademia Rolnicza) w Lublinie, gdzie od lat prezesuje prof. dr hab. Józef Kołodziej. Jesteśmy zawsze zapraszani na Ich okolicz­no­ściowe uroczy­stości. W 2000 r. zorga­ni­zowali wielo­etapowe Drużynowe Zawody Strze­leckie dla rezer­wistów i oficerów służby czynnej W.P., obejmujące wschodnią część Polski. Następnego roku my wspólnie powtó­rzyliśmy podobne zawody (jak zwykle– zwyciężając, dzięki niestru­dzonemu instruk­torowi strze­lectwa kol. mjr. rez. inż. Andrzejowi Węgielkowi).

Mieliśmy wspólne spotkania integracyjne z organizacją zakładową LOK– Radoskór, którzy przyjeżdżali do Warki całymi autokarami, podziwiali naszą pracę i miasto. Opiekowali się nimi nasi kochani koledzy: śp. Stanisław Rutkowski i śp. Andrzej Buczek. W latach 80– tych kol. kpt. rez. mgr inż. Witold Batte, Kierownik Sekcji Wodnej, nawiązał kontakt z LOK– „Energoprem” w Radomiu, którym kierowali bracia Kaczo­rowscy i szcze­gólnie kol. Wacław wypro­wadził nasz „KOREK” na szerokie wody– Polski i Europy, co później wpłynęło na serię sukcesów naszych kajakarzy. Wspólnie z „Energo­premem” organi­zo­waliśmy rokrocznie spływy Pilicą dla dzieci niepełnosprawnych.

Inspi­rowany przez nas LOK– Skaryszew wybudował własną strzelnicę, na której często w latach 90– tych organi­zo­waliśmy różne wojewódzkie zawody. Dzięki nim poznaliśmy zapach przed­wo­jennego jarmarku.

Do przyjaznych kontaktów należy wielo­letnia współpraca z KOR– LOK– Jasło (dawniej przy Z.T.S. „Gamrat”). Prezesem był wspaniały kolega mjr rez. mgr Władysław Kuźma, obecnie Prezes Związku Sybiraków tamtego rejonu, a KOR (KŻR)- LOK– Jasło prowadzi kol. por. rez. dr Bronisław Brach. Odwiedzamy się wspólnie. Bywamy u Nich całymi grupami, nawet po kilka dni, kwaterując w ośrodku wypoczynkowym w Faluszu. Dzięki Ich gościnności i serdeczności poznaliśmy dużo pamiątek po powstaniach narodowych, walkach Legionów w I wojnie światowej, Przełęcz Dukielską, dom rodzinny „Hubala”, Zakłady Tworzyw Sztucznych „Gamrat” itd.

Już w kilka lat po powstaniu w Warce Klubu Oficerów Rezerwy, rozniosło się echem o naszej patrio­tycznej i wszech­stronnej działalności, co skłoniło Prezesa KOR-​​LOK– Nałęczów ppłk-​​a rez. mgr-​​a Leona Ginal­skiego, wspaniałego człowieka, do zapro­szenia nas do Nałęczowa. Pierwszy wyjazd grupowy autokarem z FUM– Warka zorga­ni­zowała sekcja „ Rodzina w Klubie”. Oficjalne spotkanie odbyło się w Sanatorium dla Rolników, gdzie gościnny dyrektor– kol. por. rez. mgr inż. Stanisław Gil podejmował nas obiadami. Zwiedzanie uzdrowiska z jego pamiątkami, nekropolią i muzeami: Bolesława Prusa i Stefana Żeromskiego, Spółdziel­czości, zajęło cały dzień. To był szczęśliwy początek naszych kontaktów, które trwają nadal. Dzięki miłej atmosferze, charak­terowi spotkań organi­zo­wanych przeważnie w Pałacu Małachowskich, mamy możliwość osobistego poznania wielu generałów, senatorów, posłów, ludzi kultury i sztuki oraz innych osób zasłu­żonych dla Polski. Nałęczo­wianie też dobrze czują się w Warce, odwiedzają Muzeum Pułaskiego, pamiętają o Powstańcach. Przyczółku Warecko– Magnu­szewskim, korzystają ze strzelnicy. Mamy też przyjemność spotykać się razem na licznych imprezach LOK w kraju.

Wspólnie z zaprzy­jaź­nionymi klubami tworzymy zbiorową tożsamość!

Prezes Honorowy KŻR ppłk Dariusz Kossa­kowski Tel. 607−164−851

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. V

Klub Oficerów Rezerwy to nie związek ani organizacja, lecz, jak sama nazwa wskazuje, stowa­rzy­szenie o cechach patrio­tycznych, towarzyskich i sportowych, szcze­gólnie obronnych, podtrzy­mu­jących kondycję wojskową; stowa­rzy­szenie rezer­wistów W.P. podle­gające admini­stra­cyjnie Zarządowi Głównemu– LOK w Warszawie, służbowo– Komendzie Garnizonu Grójec, a dyspo­zy­cyjnie– WKU w Grójcu. Początkowo klub stowa­rzyszał samych oficerów, później także podoficerów, a obecnie też szere­gowych rezerwy. Dlatego nazwa KOR od 2004 r. zmieniła się na KŻR (Klub Żołnierzy Rezerwy). Starą nazwę KOR zachował jedynie współ­pra­cujący z nami klub w Nałęczowie i przy Uniwer­sytecie Przyrod­niczym (dawniej Akademia Rolnicza) w Lublinie.

Oprócz członków rzeczy­wistych, mamy też Członków Honorowych, osoby szcze­gólnie zasłużone dla naszej społecznej działalności. Są to: płk Stefan Strzelbicki (założyciel KOR– LOK– WARKA), śp. płk dypl. Henryk Bąk (w 1974 r. d-​​ca JW-​​2849), ppłk rez. Leon Ginalski (Prezes KOR– Jasło), p. Tadeusz Kulawik (Naczelnik MiG– Warka) i jedna kobieta– p. Stanisława Jakubowska (działaczka społeczna z Warki, żona naszego kolegi– śp. sierż. rez. Henryka Jakubowskiego).W rzeczy­wi­stości kobiet przyna­leżnych do klubu jest wiele, bo przez działalność sekcji „ Rodzina w Klubie”, odpowiednika w JW. „Organizacji Rodzin Wojskowych”, razem z rezerwistą uczestniczą w życiu klubu całe rodziny. Sekcja ta organizuje różne imprezy okolicz­no­ściowe, towarzyskie, integracyjne, jak: „Święto Kobiet”, spotkania wielkanocne, „Dzień Dziecka”, Święto W.P., Polski Wrzesień, Noc Listo­padowa, spotkania wigilijne, bal sylwe­strowy, choinkę dla dzieci itp. Sekcja organizuje też ciekawe wycieczki histo­ryczno– krajo­znawcze do Miejsc Pamięci Narodowej w Polsce, a było ich już ponad pięćdziesiąt. Wyjeżdżano również za granicę, po kilka razy do Austrii, Bułgarii, Czech, Niemiec, Rosji, San– Marino, Słowacji, Rumunii, Watykanu, Włoch, na Białoruś, Litwę, Ukrainę i Węgry. Pamiętamy w latach siedem­dzie­siątych pierwszą jedno­dniową wycieczkę autokarową do KOR w Nałęczowie, a także, przez współpracę sekcji z ORW przy naszej Jednostce Patro­nackiej w Górze Kalwarii, pierwszy wspólny wyjazd do Zamościa, w ramach akcji społecznej, zaini­cjowanej przez prof. Wiktora Zina: „Zamość– wczoraj– dziś-​​ i jutro”. Praco­waliśmy tam razem z żołnierzami JW –2849 i rezer­wistami z KOR– ‚. Huta Warszawa” przy odnawianiu Starego Miasta. Podobne wyjazdy organi­zowane były później w związku z pracami porząd­kowymi w parku Jana Kocha­now­skiego w Czarnolasie.

Panie chętnie pracowały w Sekcji Gospo­darczej– w bloku kuchennym. Pomagały również w pracach Zarządu. Np. p. Elżbieta Buczek (żona kolegi– śp. st. sierż. sztab. rez. Andrzeja Buczka) przez wiele lat poświęcała dziesiątki godzin na maszynowe przepi­sywanie setek pism. Pani Teresa Wiśniewska (żona kolegi śp. st. sierż. sztab. rez. Mieczysława Wiśniew­skiego) uświetniała swoimi pysznymi ciastami wszelkie oficjalne spotkania w pawilonie KOR. Pani Janina Dąbrowska (żona kolegi st. sierż. sztab. rez. Adama Dąbrow­skiego) niestru­dzenie gromadziła różne książki do biblioteki KOR– Warka, pozyskując je ze składnic w Warszawie. Wszystko bezpłatnie. Otrzymane od pani Dąbrowskiej książki segre­go­waliśmy w klubie. Dzieła o tematyce wojskowej i histo­rycznej pozosta­wialiśmy sobie– do naszego zbioru lub dla Sekcji Młodzieżowej– na nagrody. Obcoję­zyczne przeka­zy­waliśmy podchorążym do Szkoły Orląt w Dęblinie, a pozostałe z wielką przyjem­nością zawoziliśmy do Akademii Rolniczej w Lublinie, skąd wraz z innymi książkami wędrowały trans­portem do szkól polskich na Litwie. Bezin­te­resowny wkład w działalność klubu miała również życzliwa p. Janina Rogozińska (żona naszego kol. śp. sierż. rez. Hieronima Rogoziń­skiego z Dębnowoli), która nieod­płatnie wspomagała nas pięknymi wieńcami i wiązankami kwiatów na różne uroczystości.

Panie chętnie brały udział w wielu zawodach strze­leckich z broni sportowej i bojowej, na strzelnicy w Warce i na wyjazdach. Sekcja Strzelecka mogła poszczycić się dwoma dobrymi pięcio­oso­bowymi drużynami kobiecymi, którym przewodziła pani Stanisława Jakubowska, wielo­letnia działaczka LOK, pamię­tająca jeszcze strzelnice w Rogalce i zawody organi­zowane przez naszego kolegę śp. kpt. rez. Aleksandra Gajewkiego. Z racji pełnionych funkcji p. Jakubowska doceniała nasze prace społeczne dla Warki. Od pierwszych lat istnienia KOR wspomagała materialnie i była częstym gościem w klubie. Dzięki niej nawią­zaliśmy kontakt z kosmonautą gen. pil. Herma­szewskim. Byliśmy dumni, że Polska Żegluga Morska w Szczecinie, dyspo­nująca 195 pełno­morskimi statkami pływa­jącymi pod Polską Banderą, zgadza się na Matkę Chrzestną m/​s „Warka”- naszego Członka Honorowego, p. Stanisławę Jakubowską, która na podnie­sienie flagi w Szczecinie dn. 18.06.1980 r. zaprosiła 20– osobową delegację, składającą się m.in. z czternastu naszych członków ( delegacja ta utworzyła później „ Radę Patronacką” statku). Dzięki niej marynarze polscy mają w Warce symbo­liczny pomnik– „Kotwicę”.

W tamtych latach przodo­waliśmy w stoczniach i trans­porcie morskim, nie tylko na Bałtyku!

Pani Stanisława Jakubowska z d. Teratycka, córka Bronisława i Karoliny z d. Hasz, ur. 08.07.1933 r. w Lubomlu na Wołyniu. Dzięki akcji „Barbarossa” uniknęła zsyłki na Sybir. W 1943 r. przesiedlona z rodziną do Fajsławic na Lubelsz­czyźnie. Od 1946 r. mieszka w Warce, gdzie w 1947 r. kończy szkołę podstawową. Od stycznia 1952 r. pracuje w FUM-​​ie na różnych stano­wiskach. W 1969 r. zdaje maturę. Od marca 1978 r. jest prezesem G.S. „Samopomoc Chłopska” w Warce. W 1990 r. przechodzi na emeryturę. Zasłużona działaczka społeczna. Od 1954 r. do 1984 r. radna– miejska, powiatowa i wojewódzka w Radomiu. Od maja 1980 r. — Matka Chrzestna m/​s „Warka”. Posiada wiele odznaczeń, m.in. zł. Krzyż Zasługi, Krzyż Kawalerski OOP. medale „Za zasługi dla LOK”, złotą odznakę .. Zasłużony Pracownik Morza”, odzna­czenia resortowe i regionalne.

W pracę w sekcji „Rodzina w Klubie” zaanga­żowani byli koledzy: śp. Stanisław Rutkowski (Antoś), śp. Andrzej Buczek, Jerzy Domański, Andrzej Jasiński, Wiesław Węgrzyn, Adam Dąbrowski i. in. Sekcja od początku działała pod fachowym okiem p. Ireny Stocz­kiewicz (żony kol. kpt. rez. Mieczysława Stocz­kiewicza), która włożyła dużo pracy społecznej i serca w zorga­ni­zowanie każdej imprezy, żeby było przyjemnie, kultu­ralnie, elegancko i wesoło. Skupiała wokół siebie wiele żon rezer­wistów do pracy w klubie. Widzę Ją– uśmiechniętą, delikatną, z kwiatami w ręku, jak wita w Pawilonie naszych gości, pełniąc rolę „Gospodyni Domu”. Elegancka, z dużym wyczuciem taktu wobec „ różnych” przybyłych. Obecność p. Ireny dodawała splendoru naszym spotkaniom towarzyskim.

Śp. Irena Stocz­kiewicz z d. Prędka, córka Feliksa i Janiny z d. Dryja, ur. 05. 06. 1946 r. w Osowce, woj. pilskie. W 1964 r. zdaje maturę w Busku– Zdroju. W lutym 1968 r. kończy Państwową Szkołę Medyczną Położnych w Krakowie i przez dwa lata pracuje w Szpitalu Powiatowym w Myśle­nicach, następnie od marca 1970 r. przez siedem lat w Szpitalu Powiatowym w Pińczowie. W 1977 r. przez kilka miesięcy pracuje w M.Z.P.O.- W. w Radomiu. Od 21.09.1977 r. do 10.01. 1981 r. jest kierow­niczką Żłobka Miejskiego w Warce. Była radną– Rady Narodowej Miasta i Gminy Warka. Za działalność społeczną odznaczona: br. „Krzyżem Zasługi”, medalami „Za zasługi dla LOK”, odznaką „ Zasłużona dla woj. radom­skiego”, resor­towymi, regio­nalnymi. Zmarła 19.06.2006 r. Pochowana jest na starym cmentarzu parafialnym w Warce.

Niezbadane są wyroki boskie– nie powinna jednak jeszcze odchodzić. Tu, w Warce była kochana, potrzebna rodzinie i nam.

Prezes Honorowy KŻR ppłk Dariusz Kossa­kowski Tel. 607−164−851

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. IV

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. IV

Może to nie przypadek, że w kwietniu 1943r. poprzez podanie wiadomości w „Kurierze Warszawskim” o odkryciu w Katyniu grobów polskich oficerów, kwiecień wybrano na „ Miesiąc Pamięci Narodowej”. Rezerwiści z KOR-​​LOK-​​Warka razem z rodzinami, podopieczną młodzieżą i kol. st. sierż. sztab, rez.- harcmi­strzem Jerzym Kołodziejskim, który był idealnym kierow­nikiem „Sekcji młodzieżowej”, organi­zowali co roku w kwietniu różne spotkania i imprezy patrio­tyczne, szcze­gólnie z myślą o młodym pokoleniu. Kol. Kołodziejski kochał młodzież, rozumiał ją, po prostu bawił się z młodymi ludźmi, przez co skupiał wokół siebie nie tylko harcerzy, ale i dzieci rezer­wistów i ich opiekunów. Pełni inwencji jeździli do: Palmir, na Majdanek, do Mniszewa, Studzianek, Dąbrowy k. Ciepielowa. Na 30 kwietnia byli kilka razy w Anielinie, przy kurhanie „Hubala”. W Dębnowoli odwiedzali żyjącego wtedy jeszcze „Hubalczyka”- śp. p. Gałeckiego, na Winiarach– legionistę śp. P. Korczaka. Rezerwiści pamiętali zawsze o mogiłach powstańców i żołnierzy WP. Z tej okazji organi­zowano wiele zawodów strze­leckich. Młodzież szkół wareckich całymi klasami odwiedzała „Izbę Pamięci Narodowej” w Zespole Szkól Zawodowych przy ul. Obwodowej, utworzonej przez śmiałego patriotę, dyrektora tej placówki śp. por. rez. mgr inż. Tadeusza Sobczyka, który dołożył wielu starań w zgroma­dzenie różnych pamiąt­kowych eksponatów dotyczących czasów zmagania się Narodu Polskiego z okupantem niemieckim. Ja osobiście też przekazałem do „Izby”: hełm z powstania warszaw­skiego, granat, naszywkę z ubrania jeńca obozu koncen­tra­cyjnego ( żółty trójkąt z granatową literą „P”), cztery płyty gramo­fonowe– z hymnem polskim i pieśniami patrio­tycznymi, wydane w 1943r. przez ZPP i kilka dokumentów z okupacji. Wprawdzie „Izba” była poświęcona patronowi ZSzZ-​​1 p.l.m OPK „Warszawa”, ale kol. Sobczyk gromadził tam różne pamiątki z lat wojny. Eksponaty były opisane i stanowiły ciekawą i przyjemną lekcję historii– historii, o której powinniśmy stale pamiętać, bo potrafi się powtarzać, mimo że teraz ekonomia zastępuje armaty. Jak o tym wspominam z perspektywy lat, nie rozumiem orientacji niektórych kolegów z klubu. Co się z nimi stało? Czyżby „bohaterowie byli zmęczeni”? Kol. Sobczyk był zapewne aktywnym członkiem KOR. Cieszył się z budowy obiektu sportowo-​​obronnego. Z łopatą w ręku pomagał mi sadzić wzdłuż watów ochronnych topole nadwi­ślańskie. W 1979r. otrzymałem od MZPOW ze dwadzieścia drzewek, które po dwóch miesiącach wycięli w pień wandale z Ostrówka. W następnym roku ponownie obaj posadziliśmy osiem­dziesiąt sztuk. Też je wycięto. Ubole­waliśmy nad tym bardzo, bo zostało tylko jedno. Dzięki koledze Sobczykowi mieliśmy stały kontakt z lotnikami w Mińsku Mazowieckim i bardzo dobre układy z Dowództwem na zasadzie współpracy „Organizacji Rodzin Wojskowych” z naszą sekcją „Rodzina w Klubie”. Organi­zowano różne spotkania, imprezy i zawody sportowo– obronne w Warce i Mińsku Mazowieckim. W 1980 r. dwudziestu pięciu żołnierzy z 1p.1.n. „Warszawa”, pod kierow­nictwem kol. Andrzeja Sobolew­skiego wybudowało żelbetonowy kulochwyt zabez­pie­czający 100-​​metrową strzelnicę bojową. Kwate­rowali w Szkole Podstawowej Nr 1, a stołowali się gościnnie w „Ratuszowej”.

Kol. por. rez. mgr inż. Tadeusz Sobczyk, 02.01. 1959r. przyjeżdża do Warki i zatrudnia się w FUM-​​ie. Jedno­cześnie kończy 28. 02. 1959 r. Politechnikę Warszawską, Wydział Technologii Budowy Maszyn. Wykłada też w ZSzZ w Warce. Od 1969r. jest dyrektorem tych szkół. Przyczynia się wielce do szybkiej budowy (17 miesięcy) nowego budynku szkolnego, który otrzymał na Patrona– 1 p.l.m. OPK „Warszawa”. Po studium wojskowym i ćwiczeniach poligo­nowych w stopniu ppor. rez. wstępuje 25.09.1973r. do KOR-​​LOK-​​Warka. Jest znany z patriotyzmu, prac społecznych i umiejętności utrzy­mywania dyscypliny wśród młodzieży. Dwukrotny prezes K.S. „Pilica”. Organizator i zawodnik turniejów szachowych w Warce. Prowadzi ciągłą akcję „Krwio­dawstwa” w szkole pt. „Tobie Warszawo”. Radny miasta Warki, powiatu grójeckiego. Zdobył wiele medali i odznaczeń: państwowych, resor­towych, MON, PCK, JPN, LOK i regio­nalnych. Przez lotników uhono­rowany „kordzikiem”. Wielce zasłużony dla szkol­nictwa wareckiego. Umiera w wieku 47 lat– 01.11.1982r. Żal, że tak wcześnie opuścił tych, którzy Go kochali i szanowali. Pochowany jest na starym cmentarzu parafialnym w Warce.

W tym miesiącu wspomnień szczycimy się także naszym kolegą klubowym, por. rez. Zdzisławem Pilskim, który w Warce, z racji piastowania różnych godności, pomagał LOK-​​owi i cieszył się z naszych osiągnięć. Jako jeden z ostatnich żołnierzy września, do 01.10.1939r. walczył w zgrupowaniu płk-​​a Ziele­niew­skiego na Roztoczu. W drodze na Węgry, 29 .09. 1939 r. grupa ta odbija z rąk niemieckich Janów-​​Lubelski. 01. 10. 1939 r. w okolicy wsi Momoty Górne, otoczeni przez Sowietów– kapitulują. Szczęśliwą ucieczką– unika Katynia. Dużo na ten temat rozma­wialiśmy w Warce, gdyż byłem wtedy świadkiem walk tego zgrupowania– ułanów płk-​​a L. Koca pod Kopcami. Ceniłem sobie przyjaźń z człowiekiem, który wierny przysiędze wojskowej, walczył do końca możliwości i w obronie Polski przed germańskim najazdem nie wahał się oddać życia. Przeżył ciężkie bitwy, na polu walki widział wokół siebie konających kolegów, których często nie było nawet czasu pochować. A teraz, po wojnie, pozostał im moralnie dłużny, więc napotkane w lasach pod Warką, rozpa­dające się groby wojenne, pragnął za wszelką cenę ocalić od zapomnienia. Inicjatywę pod Jego kierow­nictwem podjęli rezerwiści z KOR-​​LOK-​​Warka. Wspierani trans­portem patro­nackiej JW, jeździliśmy po lasach z cementem, piaskiem, kamieniami, wodą, szalunkami z desek i w gęstwinie leśnej, w miejscach wskazanych przez Kol. Pilskiego robiliśmy obramowania betonowe, które następnie, przez wiele dni należało polewać wodą, przywożoną w beczkach z Warki. Teraz, w terenie zadbanym przez leśników widać je z dala, oświetlone słońcem. Kol. Pilski nawiązuje kontakty z lotnikami polskimi. Stawia im w centrum miasta pomnik– samolot, który wykonali rezerwiści z FUM-​​u Warka, pod kierow­nictwem Kol. kpt. rez. Stefana Ambroża (służył w lotnictwie). W wakacje 1963r. organizuje w Warce obóz dla Hufca ZHP z Mińska Mazowieckiego.

Kol. por. rez. Zdzisław Pilski, syn Sylwestra i Agnieszki z d. Strzelczyk, ur. 15.07.1916r. w Warszawie. Tam też 1938r., po ukończeniu Liceum Handlowego, otrzymuje maturę. Z racji zamieszkania w Siedlcach rodziców, 20.08.1938r. wstępuje tam do Podcho­rążówki, gdzie z chwilą wybuchu wojny mianowany jest na ppor. Po zmobi­li­zowaniu oddziałów zapasowych, 07. 09. 1939 r. wyrusza z nimi w bój. Walczy do końca września i 01. 10. 1939r. wraz z kuzynem i kolegą chowa broń i do 12. 10. 1939r. ukrywa się w Lasach Janowskich szcze­gólnie przed Niemcami, którzy byli wściekli za poniesione straty w dniu 29. 09. 1939r.: w Janowie, Zwoli i Kopcach._Do Siedlec dociera dopiero w Boże Narodzenie. Zatrudnia się na kolei. Jesienią 1941 r. przeniesiony do pracy w Barano­wiczach. W 1944 r. ucieka z przej­ściowego obozu sowieckiego i wraca do Siedlec. Podejmuje prace w PKP. Następnie jest zawiadowcą stacji w Sokołowie Podlaskim, Tarczynie, a od 1961 r. mieszka w Warce. Przez dziewięć lat jest Przewod­ni­czącym Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. Później– dwa lata pełni funkcję Naczelnika Stacji PKP w Warce i dziewięć lat– stacji PKP Warszawa– Okęcie. Skromny patriota. Zona Jego– Wanda z d. Skrzewska, córka zesłańca — sybiraka, urodziła się w 1918 r. w Irkucku. Po przejściu w 1981 r. na emeryturę dużo czasu poświęca pracy społecznej z młodzieżą, ucząc ją jak kochać Ojczyznę. Posiadał wiele odznaczeń, m.in. złoty „Krzyż Zasługi”, K.K.OOP, medal „ Za udział w wojnie obronnej 1939r.”, LOK, regionalne. Zmarł 23.11.1992r. Pochowany na starym cmentarzu parafialnym w Warce.

W „Miesiącu Pamięci Narodowej” KOR-​​LOK-​​Warka może poszczycić się wieloma podobnymi Patriotami. Cześć Ich pamięci!

Prezes Honorowy KŻR ppłk Dariusz Kossa­kowski Tel. 607−164−851

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. I

Już przed 35-​​laty, w dniu 29 listopada 1973r, w Sali Aktowej gościnnego Muzeum im. K. Pułaskiego, wiedzieliśmy, że nadejdzie czas swobodnego naśla­dowania postaci „Wareckiego Bohatera” — Piotra Wysockiego, który w decydującym momencie sam, poderwie podcho­rążych do walki z zaborcą i zerwie kajdan niewoli. Ileż nadziei i odwagi było w tym młodym człowieku. Ileż patriotyzmu, poświęcenia, honoru, a później i cierpienia. Dlatego, wtedy w Muzeum, na Uroczystym Zebraniu Klubu Oficerów Rezerwy Ligi Obrony Kraju, zarząd wybrał Go, jedno­głośnie na swego Patrona, żeby przyświecał nam w działaniu społecznym na rzecz umocnienia obronności kraju i patrio­tycznego wychowania młodzieży wareckiej, przez przekazanie jej historii i tradycji narodowej.

Idealnym Patronem dla oficerów rezerwy. W Warce się urodził, tu wrócił z zesłania i tu złożone są Jego kości.

Wtedy, też uchwalono, że KOR-​​LOK będzie każdego roku, organi­zatorem uroczy­stości z okazji „ Nocy Listo­padowej”, w oparciu o Szkoły Podcho­rążych z całej Polski, zaprzy­jaźnione Jednostki Wojskowe i miejscowe Szkoły noszące imię Wysockiego.

I tak było przez dziesiątki lat. Na uroczyste capstrzyki przyjeżdżały delegacje podcho­rążych prawie z całego kraju. Kompanię Honorową stale wystawiała Wyższa Szkoła Służb Pożar­niczych z Warszawy i do tradycji należał też przyjazd całego I-​​go rocznika ze szkoły Orląt w Dęblinie. Była orkiestra wojskowa z Gór}/ Kalwarii, lub z Warszaw/​y, czy Dęblina. Były sztandary, tłumy miesz­kańców, przemó­wienia. Po prostu patrio­tyczna manife­stacja. Harcerze składali na rynku przyrze­czenie harcerskie, a potem masze­rowali z pochodniami ulicami miasta aż do grobu Wysockiego. Cała uroczystość była zawsze, jedną wielką demon­stracją przeciwko „ustaleniom jałtańskim”.

25 września 1973r., powstający w Warce KOR, oparty regulaminie LOK, był faktycznie patrio­tycznym stowa­rzy­szeniem oficerów . Przez szeroką działalność, nazywany później „modelowym”. Po 10-​​ciu łatach pracy zawodowej w Warce, miałem doskonałe rozeznanie wśród miesz­kańców na kogo można liczyć, kto jest kim?. Wśród najbardziej aktywnych byli oficerowie : ppor. dr Drogosław Wożniak — oficer pułkownika Maczka, ppor. Andrzej Węgiełek– syn lekarza zamor­do­wanego przez Niemców, ppor. Aleksander Gajewski — oficer gen. Kleberga i sybirak, por. Krystyna Falińska– żona dowódcy J.W. w Ogrodzie­nicach, por. Zygmunt Szywata — jeniec wojenny, ppor. Józef Szczepanik, ppor. Stefan Ambroż, ppor. Janusz Kozłowski, sierżant podchorąży Zdzisław Pilski– ostatni żołnierz pułkownika Ziele­niew­skiego, ppor. Tadeusz Sobczyk, ppor. Andrzej Czarnecki, ppor. Andrzej Jasiński, ppor. Henryk Zalewski. Po pół roku działalności, aktyw klubu zasilili wspaniali koledzy podofi­cerowie: Stefan Batte, Andrzej Sobolewski, Stanisław Rutkowski, Andrzej Buczek, Jerzy Domański, Tadeusz Krzyża­nowski, Krzysztof Cybulski, Władysław Król, Roman Gancarz, Antoni Cieślak, Janusz, Władysław, i Wojciech Gajewscy, Stefan Siekierski, Jan Skowroński, Roman Szynkowicz i wielu innych.

Dla prowa­dzenia syste­ma­tycznych zajęć szkolenia wojskowego na miejscu i na wyjeździe oraz organi­zowaniu różnych imprez, powstały sekcje : strzelecka, łączności i gospo­darcza, której efekty dobrze są znane społeczności Wareckiej, a powstały też dzięki przychylności i ofiarności dyrektorów i prezesów miejscowych zakładów pracy, a szcze­gólnie kolejnych naczelników miasta. Pełen pomysłów do uatrak­cyj­niania zajęć, zawsze zasięgałem opinii kolegów. Doradcą i powier­nikiem, oprócz kolegi Andrzeja Węgielka i Stefana Batte, był kol. (ppor.) kpt. Drogosław Woźniak, szcze­gólnie zasłużony dla Warki.

Dr. Drogosław Wożniak urodził się l-​​12-​​1914r. w Cieszynie na Śląsku jako syn Franciszka i Franciszki z domu Spinek (Czeszka). Ojciec Jego był podoficerem sztabowym w Armii Austriackiej. W Cieszynie ukończył szkoły zdaniu matury studiował medycynę na wydziale lekarskim UJ. w Krakowie. W 1938r. otrzymuje dyplom lekarski. 31 maja 1939r. kończy staż podyplomowy i idzie na 3-​​miesięczny kurs w Centrum Wyszkolenia Sanitarnego w Warszawie. Po ukończeniu kursu zostaje wcielony do 5-​​go pułku pancernego w Krakowie dowodzonego przez płk. Góreckiego. Z wybuchem wojny zostaje awansowany do stopnia podpo­rucznika, opuszcza z pułkiem Kraków i udaje się na wschód do Żurawicy w celu dozbrojenia. 17 – 09-​​39r. w miejscowości Brody, Sowieci zarzucają ich ulotkami o treści: „ Przychodzimy do was– jako przyjaciele!” . 18 – 09-​​39r. płk Maczek zabiera całą dywizję pancerną i od 19 – 09-​​39r. pułki w zwartych szykach i w pełnym uzbrojeniu przekraczają granicę Węgier. W Polsce były nawet podstawione autobusy celem ewakuacji rodzin wojskowych i chętnych cywilów. Trzy dni stoją w miejscowości Racho czekając na resztę wojska, następnie zostają inter­nowani do miejscowości Eger. Zrządzeniem losu doktor Woźniak udzielając pomocy medycznej Węgrowi miesz­ka­jącemu w Budapeszcie znalazł mieszkanie i otrzymał kartę stałego pobytu na Węgrzech. Tęsknota za krajem i rodzina zmusza doktora do podjęcia działań zmierza­jących do powrotu do domu. W grudniu 1939r udaje się do Koszyc do konsulatu Polskiego z prośbą o pomoc w przerzucie do Polski.

W krótkim czasie zostaje zorga­ni­zowany powrót do domu zakończony niepo­wo­dzeniem. Niemcy aresztują dr Woźniaka i osadzają w więzieniu w Nowym Targu. W końcu grudnia zostaje zwolniony z aresztu i odstawiony do Krakowa . Może mieszkać z rodziną, jednakże pozostaje pod nadzorem policyjnym. Podczas trwania okupacji hitle­rowskiej pracuje zawodowo prowadząc praktykę lekarską w Stara­cho­wicach i w Racła­wicach. W roku 1948 przyjeżdża do Warki. Przez rok dojeżdża do pracy do Jędrzejowa zajmując funkcje lekarza powia­towego. Pracę doktorską pisze pracę doktorską na Uniwer­sytecie Poznańskim i 10 – 12-​​1949r. otrzymuje tytuł doktora nauk medycznych. Przez trzy lata mieszka we Włosz­czowej pełniąc funkcję lekarza powia­towego. W 1952 r. wraca do Warki obejmując Kierow­nictwo w Rejonowej Przychodni Lekarskiej, pracując jedno­cześnie w FUMie i Pogotowiu Ratunkowym, W latach osiem­dzie­siątych przechodzi na emeryturę po wielo­letniej , solidnej i pełnej poświęcenia pracy lekarza. Wysokiej klasy diagnosta, obdarzony zaufaniem pacjentów. Wolny czas poświęcał sekcji strze­leckiej naszego klubu. Spokojny, z celnym okiem był w pierwszej drużynie strze­leckiej. Uczest­niczył w wielu zawodach. Jako aktywista uczest­niczył chętnie w różnych uroczy­sto­ściach i oficjalnych spotkaniach rezer­wistów z władzami wojskowymi i cywilnym co dodawało splendoru Lidze Obrony Kraju.

Zawsze, bardzo ceniłem sobie Jego u wagi i rady. Za wzorową służbę i szkolenie w KOR-​​LOK został awansowany przez MON do stopnia kapitana. Jako senior klubu cieszy się z syste­ma­tycznej patrio­tycznej działalności lokowskiej i jest dumny z naszych osiągnięć. W imieniu rezer­wistów, życzę Szanownemu Seniorowi dalszych lat w zdrowiu i zadowoleniu.

Prezes Honorowy KŻR ppłk Dariusz Kossa­kowski Tel. 607−164−851

Polonijny Klub Podróżnika Jerzego Majcherczyka

Drodzy członkowie i sympatycy Polonijnego Klubu Podróżnika, (22 Stycznia 2010)

Witam Was bardzo serdecznie i zapraszam do zapoznania sie z najbliższymi akcjami naszego Klubu: A oto one:
A. 13 BAL PODRÓŻNIKA
 – Miss New Jersey Teen USA 2010 ERICA SZYMANŚKI — niespo­dziewany ale jakże piękny Gość Specjalny 13 Balu Podróżnika.

Będziemy mieli wspaniała okazje aby przed­stawić Ericę Polonii oraz uhonorować ją za to wyróż­nienie i pokazać, że jesteśmy z niej bardzo dumni. Natomiast Erica wystąpi na Balu z mini koncertem w czasie którego zaśpiewa a także zagra na skrzypcach. Więcej informacji o Erice Szymańskiej oraz o naszym Balu znajdziecie jutro w wydaniu weekendowym Nowego Dziennika i Super Expressu.

- 2 TYGONIE DO BALU. Do Balu pozostało dokladnie 2 tygodnie i mamy jeszcze miejsca, ktore jednak topnieja bardzo szybko. Przypominam, iz zapro­szenia mozna wydrukowac z naszej strony www​.odkrywcy​.com a także znajduje się w załączniku do tego listu.

 — Konkurs na najcie­kawszy stroj Balu. Jak co roku wybierzemy najcie­kawiej zapre­zen­towane stroje (taniec, spiew, opis stroju) z niedawno odbytej podrozy.

Pierwsza nagroda to $300, druga $200 a trzecia $100 oraz sława medialna i dodatkowe nagrody od sponsorów. Zapraszamy.

- Udzial Polonijnej mlodziezy. Juz po raz Siodmy zapraszamy polonijna młodzież od lat 16 do do 21 wspólnej zabawy. Oferujemy miejsce przy stole bezal­ko­holowym po specjalnej cenie $75. Rodzice –zadbajcie o to aby nasza mlodziez mogla poznać swoich rowie­snikow a takze przejac nasze tradycje, a wszystko to w czasie super zabawy na Balu Podrożnika.

- Tomek Adamek i jego walka. Ci z panstwa ktorzy chca byc i na Balu i zobaczyc walke naszego ulubionego „gorala”, który kilka­krotnie był już na naszym Balu, pragniemy poinformowac iz w sali barowej (tuz obok sali balowej) bedzie mozna ja zobaczyc na dużym ekranie. Wierzymy ze bedzie ona trawac krotko gdyż Tomek poradzi sobie szybko z przeciw­nikiem. Tego mu zyczymy.

B. KONKURS — NAJPIĘK­NIEJSZA PODRÓŻ MOJEGO ŻYCIA – ZAKOŃCZONA.

Na konkurs napłynęły aż 23 prace z USA i Polski. Teraz pracuje jury. Ogłoszenie wyników nastąpi w wydaniu wekendowym Nowego Dziennika (30−31 stycznia).
Wręczenie nagród nastąpi na Balu Podróżnika w dniu 6 lutego 2010 roku. Fundatorem nagród jest www​.classic​-travel​.com Pierwsza — $500, II– $300, III — $200 i inne wyróż­nienia. Wszystkie nagrodzone i wyróżnione prace zostaną opubli­kowane na lamach Nowego Dziennika.
C. SPOTKANIA Z JACKIEM PAŁKIE­WICZEM: (uwaga sa zmiany w stosunku do ostatnich Nowości #88)
A oto miejsca i terminy spotkań.
6 luty, 7:00 – 7:50pm. Sala Fiesta, przed Balem Podróżnika. Temat: Życiorys podróżnika z pasją życia. Tylko dla gości Balu.
7 luty, 6:00 – 8:00pm. Galeria „Druch Studio”, 920 Brunswick Ave. Trenton, NJ 08638
Temat: SZTUKA PODRÓ­ŻOWANIA. Donacja przy wejsciu. Wiecej informacji: (609) 532‑3676 lub 201−384−5137 oraz druchstudio@​comcast.​net

8 luty, 7:00 – 9:00pm. Sala Polskiej Fundacji Kultu­ralnej w Clark, 177 Broadway, NJ 07066 Temat: AMAZONKA. Donacja przy wejsciu: $7.00 Młodzież do lat 16 wstęp wolny. Członkowie Klubu, studenci i seniorzy $5.00. Wiecej informacji: 201−384−5137 oraz info@​odkrywcy.​com

9 luty, 7:00 – 9:00pm. Instytut Pilsud­skiego. 180 2nd Ave. Manhattan, NY 10003. (zmiana z Konsulatu na Instytut Pilsud­skiego)
Temat SZTUKA PODRÓ­ŻOWANIA. Donacja przy wejsciu: $7.00 Młodzież do lat 16 wstęp wolny. Członkowie Klubu, studenci i seniorzy $5.00. Wiecej informacji: 201−384−5137 oraz info@​odkrywcy.​com

10 luty, 6:30 – 8:30pm. Biblioteka Publiczna, 107 Norman Ave. Greenpoint, NY. NY 11222 Temat: AMAZONKA. Wiecej informacji: 201−384−5137 oraz info@​odkrywcy.​com

W czasie każdego spotkania zobaczymy multi­me­dialną prezentacje, składającą się ze zdjęć, map i fragmentów filmów. Na tych spotkaniach będzie można nabyć książki Jacka Pałkiewicza z autografem autora. A oto tytuly: PASJA ZYCIA, AMAZON, SZTUKA PODROZOWANA, SYBERIA.

D. SMUTNA WIADOMOŚĆ
W dniu 7 stycznia br, zmarł w wieku 93 lat nestor polskich podrożnikow – STANISŁAW SZWARC– BRONI­KOWSKI. Byl wybitnym filmowcem – eksplo­ratorem, który już w latach sześć­dzie­siatych docierał z kamera w najbardziej niedo­stępne zakątki świata. Jego dorobek to ponad 100 filmów dokumen­talnych oraz kilka książek. Więcej o jego życiu, dorobku filmowym i podróżach można znaleść na stronie: www​.szwarc​bro​ni​kowski​.com​.pl

Szwarc – Broni­kowskim wywarl ogromny wplyw na moje mlode zycie, kiedy jako kilku­na­stoleti chlopiec uczest­ni­czylem w jego prelekcji o Amazonii w moim malutkim Siewierzu. Pokazal on wtedy dwa zdjecia – jedno ze zrodel a drugie z ujścia Amazonki, które to zostały w moim mozgu na cale zycie. A na zakon­czenie spotkania powiedzial takie znamienne slowa: „Kochana mlodziezy, rzucam tutaj pomiedzy was ziarno podrozy i może w ktoryms z was zakielkuje”.

Juz wiem ze zakiel­kowalo we mnie. Ponad 30 lat pozniej mam wielkie szczescie poznac go osobiscie a takze zaszczyt zareko­men­dowania Stanislawa do tej prestiżowej organizacji swiatowych odkrywców. Jakże niezwykłe moga być losy ludzi, których połączyła pasja poznawania swiata. O tym spotkaniu pisalem w mojej ksiazce Zdobycie Rio Colca na stronie 62.

Nie moglem nie byc na jego pogrzebie aby oddac mu hold i towarzyszyc w jego ostatniej podrozy. Grob Stanislawa Szwarca – Broni­kow­skiego znajdziecie na Cmentarzu Wojskowym na Powiazkach w Aleji Zaslu­zonych, gdyz byl on kawalerem Krzyza Wirtuti Militarii za walke z okupantem niemieckim i sowieckim. Jego postac to wspanialy przyklad do nasla­dowania – patrioty i odkrywcy. Cześć jego pamięci.

E. NAJBLIŻSZE WYCIECZKI I WYPRAWY.
 – PATAGONIA i WYSPA WIELKANOCNA od 21 marca do 5 kwietnia, br. Zostalo tylko JEDNO Miejsce. Program znajduje sie na naszej stronie inter­netowej www​.odkrywcy​.com

- AMAZONIA, od 28 Maja do 6 Czerwca. Program w opraciu o bazy naukowe Project Amazonas Alberta Slugockiego. Polecamy młodzieży studiującej szcze­gólnie biologię dla której mamy $100 zniżki. Polecamy także wszystkim którzy chcą poznać inny świat w którym być może i odnajdą samych siebie. Okazja zdobyć ogromne doswiad­czenie w „surviving”. Program znajduje sie na naszej stronie inter­netowej www​.odkrywcy​.com

- PERU NORTH od 4 do 14 czerwca. Po raz pierwszy w naszej historii organi­zujemy turystyczną wyprawę po północnym Peru. Szcze­gólnie polecamy tym, którzy znają już południe. Będzie to b.dobre uzupeł­nienie całego Peru. W programie; Chiclayo, Lord of Sipan, Cajamarca z pałacem Atajualpa, koloniajlne Trujilo, miasto z piasku Chan Chan, Huaraz, ruiny najstarszej w Peru kultury Chavin oraz hiking w Białej Kordyrierze.

- PERU SOUTH od 11 do 27 czerwca. Udział w uroczy­sto­ściach święta słonca Inti Raymi połączone ze zwiedzaniem: Limy, linii Nazca i Paracas, Arequipy i Kanion Colca z możli­wością zejscia na dno kanionu, jezioro Titicaca i wyspy Uros, przejazd ze zwiedzaniem Świętej Doliny Inków, oraz Cuzco i dwa dni w Machu Picchu.

- ALASKA od 26 czerwca do 8 lipca. Orygi­nalnym szlakiem po najpiek­niejszych miejscach. Eksploracja Alaski prywatym pojazdem przez jej ogromne połacie, aż pod koło polarne ze zwiedzaniem; Anchorage, Fairbanks, Denali Park /​ Mt. McKinley, Valdez, Steward , Kenai & Prince Wiliam Sound oraz rejsy, płukanie złota, łowienie ryb i grzybo­branie. Program znajduje sie na naszej stronie inter­netowej www​.odkrywcy​.com

Dziękuję wam bardzo za uwage i jak zawsze prosze o szerokie rozpo­wszech­nianie tego listu (rozesli na wlasna liste mailowa) oraz o korzy­stanie z usług tych, którzy wspieraja nasza działalność, czyli:

Z podróż­niczym pozdrowieniem.

Jerzy Majcherczyk

Polonijny Klub Podróżnika

Tel: 1−201−384−5137,

yurek@​odkrywcy.​com www.odkrywcy.

Bartodzieje i okolice

Barto­dzieje i okolice

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozie­nicach
Renata Maj it-​kozienice@​wp.​pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Barto­dzieje

Wieś położona jest w gminie Jastrzębia, w powiecie radomskim, w południowej części województwa mazowieckiego. Odległość od centrum Radomia w linii prostej do głównej części wsi wynosi około 13 km. Przez Barto­dzieje przebiegają dwie drogi powiatowe łączące wieś Jastrzębie z Wolą Goryń­skąoraz gminą Jedlińsk. W pobliżu wsi znajduje się stacja kolejowa linii nr 8 Warszawa — Kraków. W Barto­dziejach mieszka 450 osób a powierzchnia sołectwa wynosi 804,1 ha.

Historia

Wieś Barto­dzieje należy do najstarszych w regionie radomskim. Pierwsza wzmianka o miejscowości Bercogei pochodzi z 1191 r. i dotyczy przyznania z niej dziesięciny kolegiacie sando­mierskiej przez Kazimierza Sprawie­dliwego. W 1260 r. występuje nazwa de Bartodzey, natomiast w 1419 niemal współ­czesna forma Barthodzeye, którą podaje również Długosz (1470−1480).

Pierwszym znanym właści­cielem Bartodziej był Jan Głowacz, dziedziczący Głowaczów oraz liczne dobra w tym Leżanice. W 1419 r. część wsi zakupił Jan Droboth herbu Doliwa, brat starosty radom­skiego Dobrogosta. Pozostała cześć Bartodziej nadal dziedziczona była przez potomków Głowacza, w 1485 r. współ­dzie­dzicem wsi był Hieronim syn Sędziwoja. Mimo silnych związków ze szlachtą mazowiecką rozlo­kowaną na Zapiliczu 1 dalej na północ w ziemi czerskiej Barto­dzieje weszły w skład powiatu radom­skiego, wówczas jednego z 9 w województwie sandomierskim.

W drugiej połowie XV w. w Barto­dziejach dziedziczyli doliw­czykowie Mikołaj i Jan. W1508 r. wieś należała do Stanisława i Anny Barto­dziejskich, którzy płacili 17 gr. czynszu. Lustracja województwa sando­mier­skiego z lat 1564 – 1565 wymienia Barto­dzieje (Bartho­dzieie), jako jedną z 10 szlacheckich wsi, wchodzących w skład parafii Goryń {Górny). Barto­dzieje miały wówczas dwóch właścicieli: 2 łany należały do rodziny Drobothów (Dobrutów, Dobro­gostów), a 3 do Bernatów. Z całej wsi płacono 10 gr. podatku podymnego. Dla porównania z Gorynia 11 gr. a z Bierwiec 10 gr. Podział wsi potwierdza rejestr podatków powiatu radom­skiego z 1569 r. Część wsi należała do Jana Drobotha (2 łany), a część do Jana Barto­dziej­skiego herbu Łabędź (2,5 łana). Tym samym herbem posłu­giwali się Duninowie Barto­dziejscy, rodzina władająca Barto­dziejami w drugiej poł. XVII w. Po nich dziedziczyli Baranowscy herbu Ostoja. Na początku XVIII w. wieś należała do Piotra Boglew­skiego, herbu Jelita, właściciela Gorynia. W latach 1724 i 1726 część dóbr Barto­dzieje zakupili od niego Szyma­nowscy. Oddzielnie Boglewski pozbył się poddanych z Bartodziej, sprzedając ich w 1725 r. Stani­sławowi Bogatce.

W 1738 r. wieś, jako część dóbr goryńskich była posagiem Marianny Zielińskiej, która wyszła za mąż za Józefa Pułaskiego. Po nim dziedziczył syn Antoni. W Barto­dziejach zamieszkała Katarzyna siostra Antoniego Pułaskiego, która w 1761 r. poślubiła Józefa Krzywickiego z Bierwiec.

W 1776 r. Barto­dzieje liczyły 17 domów. Dwóch właścicieli w dobrach Barto­dzieje wymienia spis dochodów majątków w powiecie radomskim z 1789 r. Większa część była własnością Antoniego Pułaskiego. Dobra te przynosiły 796,20 złp. czystego dochodu rocznie. Reszta majątku należąca do Cichockiego, dzier­żawiona była przez Tomasza Pomia­now­skiego i przynosiła odpowiednio 278,9 złp. Wieś liczyła ogółem 18 dymów, w tym 14 sepnych czyli gruntowych i 4 dymy dworskie. W 1792 r. część Bartodziej dziedziczona przez Cichockich została kupiona przez Józefa Krzywickiego. Majątek dziedziczyli synowie Józefa, najpierw Ignacy, a po nim, w 1825 r. Stanisław.

Pod koniec 1830 r. Barto­dzieje nabył miesz­kaniec Warszawy Wawrzyniec Mikulski, Majątek przejął dopiero w 1832 r. kiedy skończył się okres dzierżawy wsi przez Trępczyń­skiego, sprowa­dzonego do Bartodziej przez Krzywickich. W 1837 r. Mikulski sprzedał barto­dziejskie dobra Janowi Kuszew­skiemu. W tym samym roku majątek po ojcu przejął Ludwik Kuszewski i władał nim do 1842 r. Po nim prawa do majątku nabyła żona Antonina z Bilskich, z pierwszego małżeństwa Radolińska. Prawo do Bartodziej rościła sobie również siostra Ludwika Kuszew­skiego Wiktoria dziedzicząca wraz z mężem Jakubem Weresz­czyńskim majątek Kosów. Po licytacji w 1844 r. Barto­dzieje nabył Andrzej Deskur, właściciel sąsiedniego Gorynia. W 1846 r. Barto­dzieje przypadły Stani­sławowi Deskurowi bratankowi Andrzeja, synowi Józefa. W faktyczne posiadanie odzie­dzi­czonych dóbr Stanisław Deskur wszedł w grudniu 1851 r. i podobnie jak poprzedni właściciel nie mieszkał w nich, lecz oddawał w dzierżawę.

W 1861 r. wieś zmieniła właściciela. Po 26 latach dziedzictwo Deskurów przeszło w ręce rodu Gordonów. Za kwotę 134 250 rs. majątek nabyli małżonkowie Karol de Huntley Gordon i Laura z Sołtyków córka kasztelana Franciszka Sołtyka. W 1883 r. spadko­biercy Karola Gordona sprzedali Barto­dzieje Zenonowi Jakackiemu. W trzy lata później wieś stała się własnością Marii Stroj­nowskiej. W1897 r. M. Stroj­nowska sprzedała wieś Bolesławowi i Marii Maleszewskim.

W 1912 r. Barto­dzieje odzie­dziczył Bolesław Janowski, syn Józefa i Idalii z Chorb­kowskich, siostry Marii Maleszewskiej. Na początku lat 20. ubiegłego wieku w posiadaniu Janowskich było ponad 300 ha. Brak opłacalności produkcji rolniczej przy narastającym zadłużeniu majątku spowo­dowały konieczność jego częściowych parcelacji. Nabywcami dworskiej ziemi’ byli chłopi z Bartodziej i koloniści z zewnątrz, a także liczni wierzyciele Janowskich. W 1939 r. gospo­darstwo liczyło już tylko kilka­dziesiąt hektarów. W okresie II wojny światowej Janowskich wysiedlono, a dwór stał się ośrodkiem zarzą­dzanego przez Niemców majątku „Wehrmachtsgut Barto­dzieje”. W 1945 roku mieszkańcy dworu powrócili do Bartodziej. Majątek z uwagi na wielkość nie podlegał reformie rolnej. Przez kolejne dziesię­ciolecia Janowscy gospo­da­rowali na jego resztkach. W latach 60. zmarł Bolesław, w 1984 r. jego syn Józef. Gospo­darstwo przejął Tadeusz syn Józefa, który w 1980 r. ożenił się z Anną Hauke. W 1987 r. Janowscy sprzedali dwór w Barto­dziejach i wyemi­growali do Szwecji.

Obecni właściciele po kilku latach pobytu w Barto­dziejach przucili swojąw­łasność. Dwór pozostawiony bez nadzoru ulegał syste­ma­tycznej dewastacji. W listo­padzie 2003 r. spłonął w wyniku podpalenia i od tej chwili jest w stanie ruiny.

Nazwa

Nazwa wsi związana jest z jej pierwotnym, służebnym charakterem. Założy­cielami osady byli bartnicy-​​bartodzieje. Leśne barcie były ich dziedziczną własnością posiadali przywilej wolnego wstępu do lasu i korzy­stania z jego zasobów, w zamian składali daninę w miodzie, tzw. bartne do grodu kaszte­lań­skiego w Radomiu. Warunki naturalne okolicy sprzyjały rozwojowi gospodarki lowiecko-​​bartniczej. Wieś do XIX wieku była wyspą kilku łanów uprawnej ziemi, pośród nieprze­bytych lasów Puszczy Radomskiej. Jeszcze sto lat temu Barto­dzieje nazywano leśną wioską choć już wtedy zwarty drzewostan występował jedynie w północnej części wsi. Bartnictwo zanikło w tych stronach nieco wcześniej, już w I poł. XIX w. żaden z miesz­kańców wsi nie trudnił się zajęciem swoich praprzodków.

Dwór

Przez stulecia, podobnie jak w sąsiednich majątkach, w Barto­dziejach był niewielki drewniany dwór. W opisie wsi z 1826 roku znajduje się o nim nastę­pująca wzmianka: „dwór z drzewa w węgieł stawiany, gontami podbity”. W kilka lat później rozpoczęła się budowa murowanego dworu, zwanego potocznie pałacem, którego pozostałości przetrwały do czasów współ­czesnych. WII połowie XIX w. do pierwotnego budynku dobudowano portyk przed drzwiami wejściowymi oraz piętrową wieżę od zachodniej strony budynku. W okresie między­wo­jennym do wschodniego skrzydła dodano klatkę schodową i kilka pomieszczeń, w tym pokój dla służby.

Opis dworu z lat 80 XX wieku.

Budynek na planie prostokąta z dwoma skrzydłami po bokach elewacji ogrodowej, miedzy nimi taras ze schodami. Od frontu cztero­ko­lumnowy portyk z trójkątnym szczytem. Z boków nowsze dobudówki, między innymi od wschodu piętrowa wieża, a od zachodu klatka schodowa. Budynek jest parterowy z miesz­kalnym poddaszem, podpiw­niczony. Dach od frontu mansardowy, od tyłu i nad dobudówką dwu i trójspadowy, wieża nakryta dachem czterospadowym.

Budynek na planie prostokąta z dwoma skrzydłami po bokach elewacji ogrodowej, miedzy nimi taras ze schodami. Od frontu cztero­ko­lumnowy portyk z trójkątnym szczytem. Z boków nowsze dobudówki, między innymi od wschodu piętrowa wieża, a od zachodu klatka schodowa. Budynek jest parterowy z miesz­kalnym poddaszem, podpiw­niczony. Dach od frontu mansardowy, od tyłu i nad dobudówką dwu i trójspadowy, wieża nakryta dachem cztero­spadowym. —Obiekt wielo­po­miesz­czeniowy z dwutra-f”^ — i ktowm układem i sienią na osi. Stropy drewniane, belkowe, otynkowane. Więźba dachowa drewniana, krokwiowo-​​jętkowa. Podłogi drewniane, deskowe i klepkowe, w holu ceramiczna mozaika. Schody w holu żeliwne, odlewane, kręcone. Dach pokryty ocynkowaną blachą. Drzwi zewnętrzne główne, dwuskrzydłowe, prostokątne, ramowo-​​plycino-​​we, drewniane, zwieńczone łukowo. Na tarasie drzwi dwuskrzydłowe, drewniane, prostokątne, przeszklone, podwójne z naświe­tleniem półko­listym. Okna na tarasie prostokątne, drewniane, dwuskrzydłowe, dwuklatkowe, zamknięte półko­liście. W fasadzie okna prostokątne, drewniane, dwuskrzydłowe, dwuklatkowe, podwójne z naświe­tleniem prosto­kątnym. Na poddaszu okna od strony północnej prostokątne, dwuskrzydłowe, dwuklatkowe. W skrzydle zachodnim dwa sześcio­klapkowe zwieńczone łukowo. Od północy: Wejście do dworu poprzedza murowany podjazd. Fasada jedno­osiowa, w tym trójosiowy portyk, cztero­ko­lumnowy, z trójkątnym szczytem na poziomie mansardy nad wejściem głównym żeliwny balkon. Od strony zachodniej dwukon­dy­gnacyjna wieża. Od strony wschodniej dobudówka z jednym oknem i dachem pulpitowym do wysokości gzymsu, biegnącego wzdłuż ściany. Okna umieszczone w ozdobnych portalach ze skokowymi nadokien­nikami. Nad oknami w mansardzie trójkątne zadaszenie. Od południa: Dwa okna z wysuniętymi skrzydłami, między nimi taras ze schodami. Przy schodach na taras kamienne wazony klasy-​​cystyczne. Okna i drzwi zamknięte półko­liście, rozczłon­kowane piłastrami. Na wysokości głowic pilastrowy gzyms, trójosiowa facjata rozczłon­kowana piłastrami z trójkątnym szczytem. Dach skrzydła wschodniego trójspadowy, z owalną lukarną. Dach skrzydła zachodniego dwuspadowy z trójkątnym szczytem. Od zachodu: Od strony pd-​​zach. boczne wejście do oranżerii, poprzedzone małym tarasem, w części centralnej dwukon­dy­gnacyjna wieża z balkonem na wysokości gzymsu oddzie­la­jącego kondy­gnacje. Od strony pn-​​zach. dobudówka zamknięta półko­liście. Wejście do wieży w osi ściany zachodniej. Od wschodu: W podziemiu dwa małe otwory okienne-​​wentylacyjne piwnicy. Nad nim w osi ściany jeden otwór okienny a nad nim balkon żeliwny Dach przybudówki dwuspadowy z trójkątnym szczytem. Od strony pd-​​wsch. półkolista przybudówka z wejściem do piwnicy i oknem umiesz­czonym nad nim. Szczyt dachu przybudówki do wysokości gzymsu dookólnego wieńczącego parter.

Gombrowicz

W latach 20-​​tych Witold Gombrowicz spędzał zwykle wakacje we Wsoli, w majątku, który należał do jego starszego brata Jerzego. Wsola była posagiem Aleksandry z Pruszaków żony Jerzego. Gombro­wi­czowie byli częstymi gośćmi w barto­dziejskim dworze, gdzie organi­zowano ogniska, polowania, bale i rauty, na które przybywali również przed­stawicie innych znanych rodów szlacheckich: Pruszaków, Niecieckich, Daszewskich, Przyłęckich czy Popielów. W Barto­dziejach mieszkała pełna powabu panna — Krystyna Janowska zwana Krystą, córka Bolesława, która stała się wybranką serca pisarza. Do pierwszego spotkania obydwojga doszło w 1922 r. w Wiśle w willi „Piast”, gdzie 14-​​letnia Krysta była pensjonarką. W wydaw­nictwie „Cathier de l’Heme” znajduje się adnotacja: „Jego wielką miłością jest młoda sąsiadka brata Jerzego. Spotykał się z nią w nocy, ryzykując swoim życiem, przechodził przez wąski i niebez­pieczny most. Szedł do niej osiem kilometrów na piechotę. Spotykali się niere­gu­larnie, lecz miłość trwała kilka lat..”. Krystyna repre­zen­towała typ urody przypo­mi­nający późniejszą żonę pisarza Ritę Gombrowicz. Była szatynkąz dużymi oczami, wysoka, szczupła, zgrabna. Wyspor­towana — grała w tenisa, jeździła na nartach, prowadziła samochód. Była inteli­gentna, czasem nawet ostra w sądach. Witold Gombrowicz zbytnio się jej nie podobał, był inny niż wszyscy jej konkurenci, co zobra­zowała pewna historia opowie­dziana przez nią po latach. Otóż przyjechał kiedyś do niej do Bartodziej, nieza­po­wie­dziany i spóźniony, tak, że spuszczono już psy z łańcuchów. Oczywiście dopadły go, gdy tylko wszedł. Przerażony wdrapał się więc na płot i darł się tak przeraźliwie, że wyszła służba i odgoniła psy. „Zaglądałem śmierci w oczy” — dramatyzował później, a tymczasem żaden inny kawaier, przyjeż­dżający w konkury do panny, za nic by się nie przyznał, że się przestraszył, nie krzyczałby, nie uciekał na płot. Raczej dałby się pogryźć. ‚.Był po prostu z innego, obcego mi świata. Nie tylko ja czułam jego inność” — stwierdziła później Janowska. Będąc gościem w Barto­dziejach Witold odróżniał się od innych gości, nie lubił sportu tak jak Krysta, a i poczucie humoru miał inne niż wszyscy. Podobno kiedyś w dworze, w ciemnym korytarzyku zagrodził drogę jednej z panien i wymachując sekatorem groził, że jak zrobi jeszcze jeden krok, to utnie jej nogę. „Kupię ci coś na szyję” mówił pisarz do Wandy Przyłęckiej z Bierwiec i kupował jej mydełko. „Chodź poroz­ma­wiajmy o seksie” proponował innym razem, a Wanda czerwieniła się, bo nie wiedziała, czy ma brudną szyję i stąd to mydło, a seks… przyzwoite panienki wtedy nie znały takich słów. Ojca Przyłęckiej, wiążąc krawat przydusił. Dla zabawy. W żartach oszczędzał tylko Krystynę i tylko z nią odważył się zatańczyć, choć w ogóle nie tańczył.

Krystyna o zalotach Witolda wspominała z rezerwą „Nie łączyło nas nic poważnego, po prostu bardzo mu się podobałam i to wszystko, nigdy nie mówił mi o swoich uczuciach. Nie deklarował nic poważnego, ani nie wspominał o małżeństwie…”. Janowska wyszła za mąż za właściciela majątku Kluczewsko — Stanisława Konar­skiego i zamieszkała w dobrach męża. Dla autora „Ferdydurke” było to jednak silne uczucie, skoro jeszcze w latach 50-​​tych w listach do brata pisał: „Napisz mi coś przy sposobności o Kryście Janowskiej, dawnej mojej flamie, nie rozumiem dlaczego pracuje w wypoży­czalni książek, ja wyobrażałem sobie, że wyszła za mąż i siedzą w Barto­dziejach, tak jak mi pisał bodaj Jurek. Czy ma dzieci?”

Związki Witolda Gombrowicza z Barto­dziejami przypo­mniane zostały podczas I Między­na­ro­dowego Festiwalu Gombro­wi­czow­skiego organi­zo­wanego w dniach 2 – 6 czerwca 1993 r. przez Teatr Powszechny w Radomiu. Jednym z gości tej imprezy była wdowa po pisarzu Rita Gombrowicz, która wraz z organi­za­torami festiwalu zwiedzała miejsca, w których jej mąż przebywał w młodości. W programie wycieczki po ziemi radomskiej nie zabrakło dworu w Barto­dziejach, który od kilku lat nie był już w posiadaniu Janowskich.

Okres II wojny światowej

W kilka dni po wybuchu wojny okolice Bartodziej zostały zbombar­dowane przez niemieckie lotnictwo. Jeden z pocisków trafił w dom rodziny Bonieckich na Borkach Lisowskich, zabijając sześć osób, w tym troje dzieci. Kilku miesz­kańców wsi zostało powołanych do armii i brało udział w kampanii wrześniowej, a po kapitulacji powróciło do swoich rodzin. Przez pierwszy rok okupacji wieś nie odczuwała większych represji ze strony Niemców. Sytuacja zmieniła się w sierpniu 1940 r. Władze okupacyjne zarządziły wysie­dlenie 26 wsi leżących na wschód od linii kolejowej Radom — Warszawa oraz na północ od Radomki. We wschodniej części tego obszaru, która została całkowicie wyludniona urządzono poligon artyle­ryjski. W części zachodniej zorga­ni­zowano olbrzymie latyfundium rolne zarządzane przez wojsko. Ośrodkiem tego gospo­darstwa był majątek Barto­dzieje. W dworze początkowo utworzono pensjonat, w którym wyżsi oficerowie spędzali weekendy. W kolejnych latach dwór zmienił przezna­czenie na wojskowy szpital. Na Bartosach zorga­ni­zowano obóz ćwiczebny ze strzel­nicami. Na północ od Bartodziej, w lesie bierwieckim wybudowany został obóz — miasteczko (z baraków) o powierzchni 7 km2. Przebywali tam żołnierze różnych legii pomoc­niczych: Włosi, Francuzi, własowcy. Mieszkańcy Bartodziej musieli opuścić swoje domostwa do 15 września 1940 r. Podobnie jak w innych wysie­dlanych wsiach całe mienie przechodziło pod zarząd Wehrmachtu. Odszko­dowanie piacone przez Niemców było symbo­liczne i nie było w stanie zapewnić urządzenia się w innym miejscu. Ludność podpo­rząd­kowała się nakazowi wysie­dlenia, mając w pamięci bestialskie podpalenie Gorynia, którego mieszkańcy stawili wcześniej kilka­krotnie opór hitle­rowcom. Cześć ludności Bartodziej zamieszkała u krewnych i znajomych w sąsiednich, nie wysie­dlonych okolicach, a inni, po krótkim pobycie poza wsią, powrócili, korzy­stając z możliwości zatrud­nienia się w gospo­darstwie zarzą­dzanym przez Wehrmacht. Robotnicy ci nie mogli pozostać w swoich domach, lecz byli przydzielani do opusz­czonych domostw, według uznania zarządcy folwarku. Pewną grupę pracowników stanowili mieszkańcy innych wysie­dlonych wiosek i nie wysie­dlonych miejscowości położonych za Radomka, którzy zajmowali mieszkania barto­dziejskich chłopów. Do wsi nie powrócili ci, którzy nie mogli lub nie chcieli pracować „u Niemca” oraz osoby, które obawiały się represji, gdyż weszły w konflikt z władzą okupacyjną.

Walory przyrodnicze i turystyka

Radomka — to lewy dopływ Wisły. Jest rzeką o długości ok. 100 km. Zwana dawniej Radomirz, Radomirze, Radomierza. Najstarsze wiadomości histo­ryczne pochodzą z lat 1250 i 1256. Źródliska rzeki Radomki wypływają w lasach konecko-​​przysuskich (tereny Gór Święto­krzyskich). Następnie rzeka płynie w kierunku północno-​​wschodnim i wpada do Wisły. „Puszczański” odcinek rzeki zaczyna się od wsi Jastrzębia aż do jej ujścia w miejscowości Kłoda. Rzeka Radomka jest granicą otuliny Kozie­nickiego Parku Krajo­bra­zowego. Dorzecze rzeki wchodzi w zasięg obszaru chronionego krajobrazu. Radomka to rzeka nizinna, silnie meandrująca, o słabym nurcie, płytka, pięknie wkompo­nowana w krajobraz lasów i terenów rolniczych. Jest dostępna dla turystyki wodnej. Warto odkryć Radomkę jako miejsce zdrowej rekreacji ruchowej w formie jedno– i dwudniowych spływów kajakowych. Chociaż rzeka zaliczana jest do rzek bezpiecznych to trzeba uważać na trzy progi wodne w okolicach Gorynia na wschód od Bartodziej.

Spływ rzeką czy wędrówka wzdłuż jej brzegów dostarcza możliwości podzi­wiania dużej różno­rodności siedlisk przyrod­niczych, w których zachowało się wiele naturalnych krajo­brazów i bogactwo fauni­styczne. Płynąc kajakiem w ciszy, zaobserwować można świat zwierząt. Bobry zadomowiły się odkąd rzeka stała się czysta, zimuje tu także czapla siwa. Wśród przybrzeżnej roślinności mienią się w słońcu ważki, na wysta­jących rzecznych piasz­czystych mieliznach być może będziemy mogli napotkać takie ptaki jak: pliszki siwe i żółte, zimorodki, piskowce, kaczki krzyżówki, nurogęsi. Ze względu na wyjątkowe walory przyrodnicze rzeka Radomka w obrębie Puszczy Kozie­nickiej objęta jest zasięgiem Europejskiej Sieci Ekolo­gicznej NATURA 2000.

Obszary Natura 2000 to forma ochrony przyrody wprowadzana w Polsce po przyłą­czeniu naszego kraju do Unii Europejskiej. Są to tereny najważ­niejsze dla zachowania zagro­żonych lub bardzo rzadkich gatunków roślin, zwierząt czy charak­te­ry­stycznych siedlisk przyrod­niczych, mających znaczenie dla ochrony wartości przyrod­niczych Europy.

Szlaki rowerowe

Szlak czerwony znakowany, długość 50 km (teren KPK — 35 km) trasa: Barto­dzieje PKP — Goryń — Stare Mąkosy — Stoki — rez. Ponty — Augustów –rez. Źródło Królewskie — Garbatka-​​Letnisko — Czarnolas.

Policzna — prześliczna, Czarnolas — wyżywi nas…

Policzna — prześliczna, Czarnolas — wyżywi nas…

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozie­nicach
Renata Maj it-​kozienice@​wp.​pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Tak pisał wielki mistrz polskiego Renesansu Jan Kocha­nowski. Na policko-​​czarnoleskiej ziemi spędzał znaczną część swojego życia, gdzie powstały najzna­ko­mitsze jego dzieła. Muzeum w Czarnolesie odwiedza rocznie kilka­dziesiąt tysięcy turystów z kraju i zagranicy.

Poza Czarnolasem warto odwiedzić i zobaczyć Policznę, Gródek, Antoniówkę i inne miejsca na terenie gminy. Znajduje się tu szereg cennych zabytków naszej historii, kultury oraz obszarów o cennych walorach przyrod­niczych. Życzliwi ludzie, czyste powietrze, otulina Kozie­nickiego Parku Krajo­bra­zowego, szereg zabytków, wolne tereny do zagospo­da­rowania to nasze atuty, które powinny Państwa zachęcić do odwie­dzenia gminy.

Dzieje najstarsze

Za pierwszych Piastów, gdy między Radomiem a Wisłą szumiała Puszcza Radomska, jedynym punktem osadniczym na terenie należącym do obecnej gminy była wieś Policzna. Ludzie którzy tu mieszkali, dosto­sowali swoje zajęcia do potrzeb podróżnych, krzyżowały się tu ważne drogi. Jedna z nich prowadziła z południa (Krakowa. Sando­mierza, Opatowa) na północ, przez Kozienice do przeprawy w Świerżach, a stamtąd na Mazowsze. Druga szła z zachodu (Wrocławia, Poznania) przez Radom do przeprawy na Wiśle w Siecie­chowie. Do XIV w. Sieciechów, będący siedzibą kasztelanii, bronił przeprawy przez Wisłę przed napadami jadźwingów. Litwinów i Tatarów. Dlatego też w okolicy Sieciechowa, po lewej stronie Wisły, istniały urządzenia wojskowo-​​obronne. O ich istnieniu świadczą nazwy wsi: Gródek. Zawada. Bronowice. W Gródku do dziś istnieje miejsce zwane „grodziskiem”. Dla ułatwienia obrony stawiano na obszarze zagrożenia przeszkody — brony, zawady.

W średnio­wieczu cała Puszcza Radomska była własnością królewską. W okresie rozbicia dziel­ni­cowego władcy przeka­zywali majątki państwowe ludziom zasłużonym lub w zastaw za pożyczki, które zaciągali u możnych na rosnące potrzeby skarbu państwa. Możliwe, że Policzna i należące do niej ziemie w ten sposób stały się własnością potężnego rodu Slizów herbu Habdank.

Ok. 1470 r. Jan Kocha­nowski — dziad poety, syn Dominika z Kochanowa, sędzia radomski, ożenił się z Barbarą, córką Piotra Śliza. Ona w posagu otrzymała wieś Czarnolas. Tu Kocha­nowscy wybudowali dwór. w którym przeżyło kilka pokoleń zapocząt­ko­wanego przez nich rodu. Prawie wszystkie włości Slizów. położone w obrębie dzisiejszych granic gminy Policzna, znalazły się w XVI w. w ręku rodziny Kocha­nowskich. W późniejszych latach wsie były sprze­dawane i ponownie odkupywane. Czarnolas w posiadaniu potomków fana Kocha­now­skiego był da 1680 r., Gródek ł Zawada również przez ok. 100 lat należały do rodu Kocha­nowskich. W ich posiadanie wszedł Andrzej Kocha­nowski, syn Dobiesława z Opatek. poprzez małżeństwo z Anną Mysłowską, właści­cielką połowy tych wsi. W 1542 r. odkupił on od pozostałych właścicieli ich części i stal się jedynym dziedzicem Gródka i Zawady. W XVI w. ufundował kościół w Gródku.

Ród Kocha­nowskich wszedł w posiadanie ziemi policko-​​czarnoleskiej w czasach panowania lagiellonów. kiedy Polska przeżywała okres silnego rozwoju gospo­darczego. Powstawały wtedy folwarki. Do uprze­my­słowione! Europy, oprócz zboża, wywożono także produkty pozyskiwane z istnie­jących tu okolicznych obszarów leśnych. Pierwsze folwarki, przy których powstały wsie założyli Slizowle w Policznle. Świetlikowej Woli, Czarnolesie. Gródku i Zawadzie. Wytworzyły się wtedy specjalne grupy ludności trudniące się zawodowo przemysłem leśnym: drwale, cieśle, Smolarze, kurzacze. maziarze, popielarze, węglarze, gontarze.

Niestety okres rozkwitu Polski został zahamowany w XVII w. licznymi wojnami: kozackimi, szwedzkimi, tureckimi I wewnątrz dynastycznymi. Podczas „potopu” Szwedzi zbudowali w Oleksowie obozy wojskowe, z których wyruszali do okolicznych wsi po kontrybucję. Wtedy to został okradziony kościół w Gródku, a plebania i szkoła spalone. Zniszczony był także kościół w Policznle. W 1673 r. właściciel Policzny PioJr Kocha­nowski, wybudował nową drewnianą świątynię z dzwonnicą.

W kwietniu 1656 r. Czarnolas. Gródek i Zawada znalazły się na szlaku przemarszu wojsk Stefana Czarnieckiego, które z Sando­mierza przez Zwoleń zmierzały w kierunku Warszawy. Główne siły Czarnieckiego zatrzymały się w Zawadzie. Stąd wyruszyły w kierunku Warki, pod którą pokonajy Szwedów. Ogólnemu zubożeniu i upadkowi kraju towarzyszył głód i choroby. Istnienie cmentarza chole­rycznego w Polic/​nie świadczy, że epidemie zbierały ogromne żniwo.

Podupadły dwory, szlachta pozbywała się swoich majątków i tak Lędzcy utracili w 1680 r. Czarnolas, a Kocha­nowscy Policznę w 1718. Inne wsie przez następne 200 lat często zmieniały właścicieli.

W czasie zaborów i I wojny światowe

Na początku XX w. gmina Policzna przeżywała rozkwit. Głównym zajęciem włościan było rolnictwo, prowadzono też hodowlę rasowych koni. przetapiano darniową rudę żelaza, z miejscowych pokładów piasku wytapiano szkło, postawiono tartak, istniała smolarnia. gorzelnia i warzono piwo. W latach 1861 –62 powstała w Polic/​nie pierwsza cegielnia, (następna w latach 80-​​tych) na terenie majątku hr. Przeździeckich. Z cegły tam produ­kowanej wybudowano nowy kościół, pałac, budynki dworskie, karczmę.Po likwidacji szkól parafialnych w Policznie. w majątku hr. Przeździeckich działała prywatna szkoła początkowa, którą władze carskie zlikwi­dowały w 1892 r.

W 1810 r. gmina Policzna weszła w skład nowo utworzonego powiatu kozie­nickiego. Do 1864 r. powiat tworzyły patry­mo­nialne gminy dominialne — Policzna i Czarnolas. Do 1908 r. nie pozwoliły na ponowne jej otwarcie, dlatego też w tym czasie nauczanie było tajne. W Policznie zajmowała się nim Wanda z Czarneckich Targońska — żona admini­stratora majątku hr. Przeździeckich. która za swoją działalność oświatową w 1922 r. otrzymała Order Polonia Restituta. Dzięki jej staraniom władze carskie zezwolijy na prowa­dzenie prywatnej szkoły początkowej w Policznie. która finan­sowana była przez właściciela majątku hr. Stefana Przeździeckiego. Prywatne szkoły powstały leż w Zawadzie (1909 r.) i w Garbatce (1910 r.).

W czasie rewolucji 4 grudnia 1905 r. odbyła się chłopska manife­stacja w Policznie. 2000 osób ze sztan­darami z godłem polskim przeszło z Policzny do Gródka. Chłopi domagali się samorządu gminnego i wprowa­dzenia języka polskiego do szkół i urzędów.

W czasie I wojny światowej gmina Policzna stała się widownią walk toczonych między armiami Rosji i Austrii w ramach tzw. operacji dęblińskiej. Już w X 1914 r. w ogniu walk znalazły się wsie: Policzna, Wilczowola. Świetlikowa Wola, Czarnolas, Wólka Policka, Garbatka. Gródek i Zawada. Do 20 X 1914 r. stacjo­nowały w Policznie wojska rosyjskie. Tego dnia doszło do bitwy w Świetlikowej Woli. W nocy z 20 na 21 października Policznę zajęli Austriacy. Tu. od strony Czarnolasu, 21 X przybył (ózef Piłsudski z oddziałami I Brygady Legionów Polskich walczących u boku Austrii. W dniach 22 – 26 X polscy legioniści stoczyli walki w lasach między Policzna. Laskami i Anielinem. Austriackie służby tyłowe, znajdujące się w Policznie. były pod obstrzałem artylerii rosyjskiej ulokowanej w fortecach Dęblina i Zajezierza. Podczas tej bitwy wieś przestała istnieć. Znisz­czeniu uległy też Wólka Policka, Garbatka, Gródek i Zawada. W 1916 r. założono cmentarz wojenny w Policznie. na który przeniesiono szczątki ok. 1200 poległych żołnierzy austriackich, w tym Polaków z oddziałów: .Krakowskie Dzieci” i „Staszki”. Na parafialnym cmentarzu w Gródku pochowano ok. 1000 żołnierzy.

Wiek XX

Gmina Policzna po odzyskaniu niepod­le­głości należała do powiatu kozie­nickiego. Była jedną z większych gmin w powiecie. Na jej terenie znajdowały się 3 majątki ziemskie: w Policznie — własność Przeździeckich: w Czarnolesie –Stanisława Zawadzkiego: w Świetlikowej Woli — Stanisława Pieniążka.

Największymi wsiami były Policzna i Garbatka. W tym czasie wzrosło znaczenie Czarnolasu jako miejsca kultu związanego z życiem i twórczością lana Kocha­now­skiego. W 1931 r. w całym kraju, a szcze­gólnie w Czarnolesie i w Zwoleniu. uroczyście obchodzono 400-​​leclc urodzin poety.

W 1919 r. Rząd Polski wydał dekret o obowiązku szkolnym, dlatego też w wielu wsiach na terenie gminy Policzna powstawały jedno, cztero i siedmio­klasowe publiczne szkoły podstawowe.

Policzna przed 1939 r. była jedną z najbardziej aktywnych społecznie gmin w powiecie kozienickim.

Czas wojny i okupacji

W pierwszym tygodniu wojny mieszkańcy gminy byli świadkami niemieckich bombardowań linii kolejowej biegnącej przez Garbatkę oraz szosy Radom • Zwoleń — Puławy. Pracownicy gminy, właściciele miejscowych majątków ziemskich uciekli za Wisłę. Nie powrócił właściciel majątku w Policznie hr. Antoni Przeździecki. który został aresz­towany w Wilnie i wywieziony na Syberię, gdzie zmarł w 1945 r.

9 września 1939 r. pojawiły się w rejonie Garbatki i Policzny pojazdy pancerne f dywizji lekkiej 10 armii niemieckiej, która wcześniej zajęła Pionki i Kozienice. Armia ta otoczyła wycofujące się w kierunku Wisły rozbite oddziały polskiej armii „Prusy”. 10 września w Policznie doszło między nimi do krótkiej walki.

Do końca września przez teren przedzierały się rozproszone oddziały wojska polskiego, leszcze 2 października przeszedł tedy Wydzielony Oddział Kawalerii Wojska Polskiego dowodzony przez mjr. Henryka Dobrzań­skiego –Hubala”. Miesz­kająca na terenie gminy ludność żydowska została zamknięta w gettach m.in w Garbatce i majątku hr. Antoniego Przeździeckiego w Policznie. Majątek ten przejęli Niemcy tworząc tu Liegen­schaft, w pałacu było sanatorium dla SS-​​manów. Do czasu likwidacji getta w i 942 r. pracowali w nim Żydzi, później jeńcy radzieccy.

Pierwsza organizacja ruchu oporu na terenie gm. Policzna powstała w Garbatce jesienią 1939 r. Istniała tu placówka Polskiej Organizacji Zbrojnej (POZ). Dowódcą kompanii zorga­ni­zowanej na terenie Garbatkl. Gródka i Zawady był por. rez. [ózef Pietrzak ps. .Bohun”. W lutym 1940 r. placówka ta weszła w skład Związku Walki Zbrojnej (ZWZ). który dał początek utworzonej w 1942 r. AK. Od lutego 1940 r. do lipca 1942 r. Garbatka była siedzibą władz kozie­nickiego obwodu ZWZ-​​AK działa­jącego pod kryptonimem .Krzaki”. W obwodzie .Krzaki” gm. Policzna stanowiła placówkę nr 8. Jej komen­dantem od 1942 r.bylpchor. Władysław Sztobrynps. .Władek”, a po jego aresz­towaniu Wacław Ogonek ps. „Gustaw”. Od jesieni [ 939 r. zaczęto tworzyć komórki konspi­ra­cyjnej organizacji ludowej i z chwilą utworzenia BCh większość ludowców opuściła ZWZ. Komen­dantem w gminie Policzna był Władysław lędra ps. .Jawor”, a dowódcą oddziałów BCh w obwodzie kozie­nickim mianowano por. rez. Władysława Molendę ps. „Grab”.Scalenie BChiAK nastąpiło IIX 1942 r.

W marcu 1940 r. por. rez. Zygmunt Rafalski ps. .Sulimczyk” z Policzny razem z zarządcą majątku i wikarym zorga­ni­zowali placówkę Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW). 21 czerwca 1941 r. oddział ten został podpo­rząd­kowany ZWZ, zachowując dotych­czasową strukturę.

Oddziały zbrojne działające na terenie gm. Policzna broniły miejscowej ludności, prowadziły akcje zbrojne przeciwko Niemcom. W 1944 r. połączone siły AK i BCh stoczyły bitwy na Grzywaczu w Piątkowie (28 marca), pod Molendami (7 kwietnia), a 11 czerwca był szturm na pałac w Policznie.

W akcjach odwetowych Niemcy pacyfi­kowali wsie. więzili i rozstrze­liwali w masowych egzekucjach miesz­kańców i wywozili ludzi do obozów zagłady.

12 lipca 1942 r. — w Garbatce-​​Letnisku. Garbatce Długiej i Gródku aresz­towano 973 osoby, rozstrzelano na miejscu 63 osoby narodowości żydowskiej i kilku Polaków.

12 czerwca 1943 r. — żandarmi ze Zwolenia aresz­towali 36 miesz­kańców Policzny. Na miejscu rozstrzelano 28 osób. spalono zabudowania, niektórych wywieziono do Oświęcimia.

19 czerwca 1943 r. — żandarmi ze Zwolenia zamor­dowali 19 miesz­kańców wsi Piątków.

22 lipca 1943 r. — Niemcy rozstrzelali w zbiorowej egzekucji i 0 miesz­kańców Molend.

3 kwietnia 1944 r. — po walce żandarmów zwołeńskich z oddziałem BCh — AK .Tomasza” w Piątkowie na Grzywaczu. Niemcy zrobili obławę w Zawadzie i Bierdzieży. Aresz­towano wtedy 9 osób i wywieziono do obozów zagłady.

5 – 7 kwietnia 1944 r. — w czasie akcji o kryptonimie. April” oddziały żandarmerii, policji i Wehrmachtu, wsparte wozami pancernymi i samolotami, otoczyły północno-​​wschodni rejon Puszczy Kozie­nickiej. We wsi Molendy zaata­kowali oddziały party­zanckie AK — BCh „Gryfa” I „Tomasza”, które dopiero po całodziennej walce zdołały się wycofać z okrążenia. W czasie tej akcji aresz­towano 357 Polaków. W Wielki Piątek 7 kwietnia w publicznej egzekucji w Zwoleniu rozstrzelano 25 osób z tej grupy, a 3 32 wywieziono do Radomia, a stamtąd do obozu Gross-​​Rosen.

21 czerwca 1944 r. w odwecie za napad oddziałów AK i BCh na pałac Przeździeckich i śmierć Bergera oraz lordana Antoniówka została przez Niemców spacy­fi­kowana. Mieszkańcy, ostrzeżeni o mającej rozpocząć się akcji, starali się ukryć w lesie. Ucieka­jących Niemcy ostrze­liwali z samolotów. Wieś obrabowano i spalono. Z 36 zagród, istnie­jących w tej wsi, ocalały tylko trzy. W 1990 r. odsłonięto pomnik upamięt­niający tragedię tamtych dni. Ponadto spalono także jedną zagrodę we wsi Patków i zamor­dowano tam sześcio­osobową rodzinę. W czasie akcji aresz­towano 422 mężczyzn napotkanych w innych wsiach. Wielu wywieziono do obozów zagłady i na przymusowe roboty do Niemiec.

Policzna

Nazwę swą bierze od słowa „polica” oznacza­jącego duże pole. Najstarsza wzmianka o Policznie pojawiła się w dokumencie z 1191 r. wysta­wionym przez Kazimierza Spiawiedliwego.Był to wykaz dochodów nowo założonej kolegiaty sando­mierskiej. Otrzymała ona z nadania Kazimierza Sprawie­dliwego dochody i dziesięciny z licznych wsi, położonych na terenie księstwa sando­mier­skiego, wśród których wymieniona została właśnie Policzna.

W XV w. właści­cielami Policzny byli Mikołaj Śliz herbu .Habdank” i jego syn Piotr. Ostatnią właści­cielką wsi z rodu Ślizów była córka Piotra. Barbara Kocha­nowska. Po jej śmierci Policznę otrzymali jej synowie, którzy sprzedali ją w 1519 r. Jakubowi Biala­czow­skiemu herbu .Odrowąż”. Po śmierci Andrzeja Biala­czow­skiego w 1550 r. wieś otrzymała jego siostra Anna Kocha­nowska, matka poety Jana Kocha­now­skiego z Czarnolasu. Policzna pozostała własnością rodziny Kocha­nowskich do 1718 r. Byfa to największa wieś w dobrach Kocha­nowskich. Dopiero w 1718 r. Paweł Kocha­nowski, kaszte­laniec czchowski. nie wywią­zawszy się z zacią­gniętego wcześniej długo, oddał ją w ręce Adama Szaniaw­skiego kasztelana lubel­skiego. Od lej pory wieś zmieniała właścicieli.

Od czasu nabycia dóbr polickich w 1884 r. przez hr. Przeździeckich nastąpiło duże ożywienie życia gospo­darczego i społecznego Policzny. Gdy majątkiem admini­strował S. Targowski powstała na terenie majątku cegielnia, gorzelnia, warsztaty tkackie i koron­czarskie, stawy rybne. Hrabina Maria Przeździecka wybudowała (u pałac i z własnych funduszy rozpoczęła budowę nowego kościoła.

Rozwój wsi przerwała I wojna światowa. Przez ten teren przechodziły oddziały pierwszej brygady legionów Józefa Piłsud­skiego. Policzna została całkowicie zniszczona w czasie bitwy, która rozegrała się 21 – 26 października 1914 r. Z tego okresu pozostały ślady po budynkach i okopach oraz cmentarz wojenny w miejscu krwawych zmagań 13 pp 5 dp armii austro-​​węgierskiej z oddziałami strzelców syberyjskich (wśród których byli polscy zesłańcy), na którym pochowano ok. 1200 poległych żołnierzy.

Na początku II wojny światowej 10 września 1939 r. Niemcy wkroczyli do Policzny. Jesienią powstała placówka Związku Walki Zbrojnej, a jej komen­dantem został ppor. J. Stępień. Ostatnią wielką akcję terro­ry­styczną przepro­wadzili Niemcy w czerwcu 1944 r. Tym razem pretekstem była próba zbrojnego podziemia likwidacji załogi niemieckiej i uwolnienia 80 jeńców radzieckich z majątku Policzna. 11 czerwca 1944 r. połączone oddziały AK ..Huragana” i BCh „Tomasza”, pod dowództwem W. Molendy .Graba”, uderzyły na mocno obwarowany przez oddział SS pałac majątku. Jeńców uwolniono, pałacu nie zdobyto, ale w ręce party­zantów wpadli dwaj wysocy urzędnicy — Rei hołd Berger — szef dystryktu radom­skiego do spraw gospo­darczych i Karl lordan — Inspektor naczelnych władz Generalnej Guberni z Krakowa, którzy przypadkowo znaleźli się w Policznie. Obaj zostali straceni. W odwecie za śmierć dwóch hitle­rowców Niemcy rozstrzelali 19 czerwca w publicznej egzekucji w Zwoleniu 44 zakładników przywie­zionych z więzienia w Radomiu oraz spacy­fi­kowali wioski z pogranicza gmin Suskowola i Policzna. Policzna została wyzwolona spod okupacji niemieckiej 14 stycznia 194 5 r.

Dopuszcza się stosowanie każdej z tych form: Policzna, Policznej, Policzny. W tej sprawie wypowiedział się wybitny języko­znawca Profesor Jan Miodek.

Czarnolas

Nazwa wsi pochodzi od jej położenia wśród czarnego, liściastego lasu. W XV w. Czarnolas należał do Piotra Śliza. który ok. 1470 r. przekazał go (jako wiano) córce Barbarze, żonie Jana Kocha­now­skiego z Kochanowa. dziadowi poety. Kocha­nowscy wybudowali tu dwór, w którym zamieszkali. W 1519 r. wieś odzie­dziczyli ich synowie Piotr i Filip. W 1559 r. część po Piotrze przeszła na jego syna Jana — poetę, który zamieszkał w Czarnolesie dopiero ok. w 1570 r. budując własny. Ok. 1602 r. wieś przejęła córka poety Poliksena. W późniejszych latach dobra czarno­leskie nalcżajy do różnych właścicieli. W 1761 r. książę lózef labło­nowski wykupi! Czarnolas, jako wieś wtedy już bardzo podupadłą, aby zachować dla potomnych pamiątki po najwy­bit­niejszym poecie doby renesansu. Czarnolas w świadomości Polaków bardzo mocno związany jest z osobą poety 1 jego twórczością, zajmuje ważne miejsce w narodowej kulturze.

Muzeum Jan Kochanowski, Czarnolas

Od 1961 r. w dawnym dworku Jabło­nowskich urządzone zostało Muzeum Jana Kocha­now­skiego, w czerwcu 1980 r. stanął pomnik poety odlany w brązie, dzieło Mieczysława Wellera. Poeta przed­stawiony jest w uroczystym stroju dworskim z ozdobnym łańcuchem na piersiach — oznaką urzędu wojskiego sando­mier­skiego i z różą — symbolem poezji trzymaną w założonych do tylu rękach, wita symbo­licznie przybyszów na progu swego domu.

Gródek

Wczasach kształ­towania się państwa polskiego, na terenie dzisiejszej wsi Istniała warownia mająca charakter wojskowo-​​obronny. lej zadaniem było powstrzymanie najeźdźców, którzy po przekro­czeniu Wisły kierowali się w głąb kraju. Do dziś istnieje miejsce nazywane przez miesz­kańców grodziskiem. Z czasem w pobliżu warowni powstała osada nazwana Gródkiem. Istniała już w XI w.. bowiem założony klasztor benedyk­tyński w Siecie­chowie otrzymał na swoje uposażenie wiele osad, wśród których był Gródek i Policzna. W rękach Kocha­nowskich ..Korwin’ znalazł się przez małżeństwo ówczesnej właści­cielki Anny Mysłowskiej z Andrzejem Kocha­nowskim (stryjecznym bratem poety). W latach 15! 95 Andrzej ufundował kościół p. w. Świętej Trójcy (obiekt zabytkowy). Fundatorzy kościoła zmarli bezdzietnie. Spadko­biercą majątku został synowiec po bracie lanie Kocha­nowskim. To on wystawił epitafium stryjowi z malowaną, lezącą postacią zmarłego, stosownym napisem oraz herbem Korwin. W czasie I wojny światowej w 1914 r. w rejonie Gródka toczyły się walki wojsk a ust ro-​​węgierskich z rosyjskimi. Z tego okresu na cmentarzu znajdują się mogiły poległych żołnierzy

Zwada Stara

Na terenie wsi w czasach pierwszych Piastów ustawiane były przeszkody • zawady, które uniemoż­liwiały najeźdźcom po przekro­czeniu Wisły w Siecie­chowie przemarsz w głąb kraju. Powstała tu wieś Zawada w XV w. należała do rodziny Slizów. Pod koniec XVI w. bvla własnością Andrzeja Kocha­now­skiego. WI pol. XIX w. Zawada była dużą liczącą się wsią. W X 1914 r. na jej terenie wojska rosyjskie stawiały opór atakującym Ich siłom austriackie. W Zawadzie Starej w 1909 r. powstała szkoła i mimo wojny już w 1915 r. wznowiła działalność. Budynek szkoły wybudowany w 1913 r. został w J935 r. rozbu­dowany. Kierow­nikiem w latach 1924 – 29 był (ózef Pietrzak (legionista 6 kompanii 3 pp Legionów J. Piłsud­skiego), który w 1942 r. został aresz­towany, wywieziony do obozu koncen­tra­cyjnego i stracony. Szkoła w Zawadzie zapisała się chlubną kartą w życiu miejscowego społe­czeństwa, a jej mury opuściło wielu wybitnych ludzi m.ln.: Władysław Molenda ps .Grab” — dowódca BCh i z-​​ca komendanta obwodu AK .Krzaki”, Stanisław Jagiełło • profesor Akademii Ekono­micznej we Wrocławiu, publicysta, autor wielu książek. Godnym podkre­ślenia jest, że każdego roku w Zawadzie Starej odbywa się Zjazd Rakolen organi­zowany przez Kazimierza Maja (urodzonego w Zawadzie, a zamiesz­kałego w Warszawie), na który przyjeżdżają wszyscy ci. którzy urodzili się tu i wychowali.

W 1939 r. 50 miesz­kańców Zawady Starej wzięło udział w kampanii wrześniowej, prowadzili walkę z okupantem w ruchu oporu, a 5 Zawadczan walczyło pod Monte Cassino.

Sieć szlaków turystycznych

Atrak­cyjność środowiska kultu­rowego i przyrod­niczego przesądziła o włączeniu obszaru gminy Policzna w system szlaków turystycznych PTTK.

Szlak żółty znakowany pieszy o łącznej długości 22,2 km: Garbatka-​​Letnisko — Garbatka Długa — Policzna — Antoniówka — gajówka Miodne — Linów — Miodne. Szlak niebieski znakowany pieszy o łącznej długości 114,2 km: Janowiec — Leokadiów — Czarnolas — Gródek — Garbatka-​​Letnisko — rez. „Krępiec” — rez. „Źródło Królewskie” — Kozienice — Wola Chodkowska — Studzianki Pancerne — rez. .Olszyny” — Magnuszew — Mniszew.

Imprezy na terenie gminy Policzna

W ostatnią niedzielę maja w Zespole Placówek Oświa­towych w Policznie odbywa się festyn rodzinny, mający na celu wspólną zabawę połączoną z kształ­to­waniem tolerancji i szacunku.

W czerwcu odbywają się Czarno­leskie Spotkania Sobótkowe organi­zowane w ramach Dni Jana Kocha­now­skiego. Spotkania Sobótkowe rozpo­czynają się „Marszo­biegiem po Zdrowie”. Impreza ma charakter czysto turystyczny. Uczestnicy pokonują trasę z Policzny przez Gródek, a kończą przy Muzeum Jana Kocha­now­skiego w Czarnolesie. W czasie „Sobótek” wręczane są nagrody w konkursach literackich poświę­conych wielkiemu poecie, a także występują zespoły i postacie znane ze świata kultury i rozrywki. Ogólna zabawa trwa do późnych godzin nocnych.

Miejsca Pamięci Narodowej w gminie Policzna

1. Pomnik Pamięci Narodowej (ul. Kocha­now­skiego) poświęcony ofiarom faszyzmu, miejsce rozstrzelania miesz­kańców Policzny 12 VI 1943 r.

2. Tablica na murze pałacu Przeździeckich (ul. Przeździeckich) upamięt­niająca atak połączonych oddziałów AKi BCh na Niemców I I VI 1944 r.

3. Pomnik Batalionów Chłopskich (ul. S. Żeromskiego) upamięt­niający walki oddziałów BCh na terenie powiatu zwoleń­skiego i kozienickiego

4. Tablica na filarze bramy kościoła (ul. Sykul­skiego) poświęcona żołnierzom polskim z parafii polickiej, którzy zginęli w wojnie w latach 1918 – 1920

5. Cmentarz parafialny — nowy, ul. J. Kocha­now­skiego — mogiły polskich żołnierzy (Grób Nieznanego Żołnierza), którzy bohatersko zginęli w Policznie 10 IX 19 3 9 r.. zbiorowa mogiła rozstrze­lanych miesz­kańców Policzny w dniu 12 VI 1943 r.. mogiła pułkownika wojsk polskich Alojzego Czołczyń­skiego, uczestnika wojen napole­ońskich oraz organi­zatora i dowódcy Pułku Dzieci Warszawskich w czasie Powstania Listo­pa­dowego, mogiła Kazimierza Czarneckiego, oficera wojsk polskich w 1864 r.. grobowiec Wandy i Stanisława Targońskich — zasłu­żonych działaczy społecznych i oświa­towych w gminie Policzna w okresie zaborów i w pierwszych latach po odzyskaniu niepod­le­głości przez Polskę.

6. Pomnik grobowy oraz krzyż to pozostałości cmentarza przyko­ścielnego i drewnianych kościołów. Tablica na ogrodzeniu starego cmentarza (ul. J. Kocha­now­skiego) upamiętnia miejsce istnienia tu trzech poprzednich drewnianych kościołów (jeden wybudował w 1531 r. Andrzej Biała­czowski — dziad poety ze strony matki) i miejsce pochówku zmarłych z rodziny Kocha­nowskich, w tym również poety Jana z Czarnolasu, przed przenie­sieniem go do Kaplicy Kocha­nowskich w Zwoleniu. Tu spoczywają podobno: żona Dorota i córki poety Urszula i Hanna. Następny kościół wzniosła w tym samym miejscu w 1740 r. Ewa z Szaniawskich Sucho­dolska. dziedziczka Policzny W tym starym już wówczas kościółku 1892 roku odbył się ślub Stefana Żeromskiego (przyjaciela miejscowego proboszcza. A. Grudziń­skiego), a w księgach metry­kalnych jest akt jego małżeństwa z Oktawią Rodkiewicz. Świadkiem na ślubie był Aleksander Głowacki (Bolesław Prus).

7. Cmentarz wojenny. Napis na pomniku: „Tu spoczywają żołnierze ł Armii austro-​​wegierskie] oraz Krakowskie Dzieci — Staszki. którzy polegli podczas I woj. św. w trakcie bitwy 2324 X 1914 r. Spoczywa tutaj 1200 żołnierzy austro-​​węgierskich i 150 żołnierzy polskich. Cześć ich pamięci”. Antoniówka — obelisk upamięt­niający pacyfikację wsi 1944 r. Patków — pomnik upamięt­niający śmierć porucznika Mariana Mikul­skiego „Zygfryda”, komendanta placówki AK w Zwoleniu, rozstrze­lanego przez Niemców 22 VI 1944 r. Gródek — cmentarz parafialny — mogiły poległych żołnierzy w 1914 r. Piątków — pomnik upamięt­niający bitwę żołnierzy BCh z żandarmerią niemiecką na Grzywaczu 28 III 1944 r.

Obiekty zabytkowe — dziedzictwo kulturowe gminy

Kościół św. Stefana w Policznie według projektu inż. Jerzego Wernera, został wybudowany z czerwonej fugowanej cegły w stylu ostrołuku nadwi­ślań­skiego, w kształcie krzyża łacińskiego. Dwie potężne wieże gotyckie całe z cegły zakończone betonowymi kwiatonami i krzyżami górują nad całą okolicą. Wspaniałe sklepienia trzech naw spoczywają na filarach z kapitelami. Fundatorką kościoła była Maria z „Tyzen­hauzów hrabina Przeździecka. Kościół wybudowano w latach 1889 – 94. Znajduje się w nim 5 ołtarzy. W głównym ołtarzu jest rzeźba Chrystusa na krzyżu wykonana z drzewa lipowego. W nawie poprzecznej krzyżującej z główną są dwie kaplice: po prawej św. Stefana, po lewej św. )ana Nepomucena i jest tu epitafium z fotografią Antoniego Grudziń­skiego. W 1895 r. w kościele tym jako jeden z pierwszych ochrzczony został )an Stępień, pochodzący z Policzny — artysta malarz, uczeń lacka Malczew­skiego i Ksawerego Dunikowskiego.

Kościół Św. Trójcy w Gródku został ufundowany przez Andrzeja Kocha­now­skiego, stryjecznego brata lana w 1595 r., natomiast wyposażył go spadko­bierca Mikołaj Kocha­nowski z Sycyny, później wpisany w księgach kościelnych jako proto­plasta linii Kocha­nowskich z Przytyka po ślubie z Anną Podlo­dowską. Wieża przy drzwiach wejściowych została dobudowana w 1643 r. Kościół zniszczono w 1914 r., odrestau­rowany w 1959 r. Wewnątrz kościoła pozostały fragmenty późno­re­ne­san­sowych polichromii z końca XVI w. Najcen­niejszym zabytkiem wnętrza świątyni Jest późno­re­ne­sansowe drewniane epitafium Andrzeja Kocha­now­skiego, fundatora kościoła, wzniesione w 1620 r.. krucyfiks z XVIII w., chrzcielnica — XVII w., organy z końca XIX w. Obok kościoła stoi drewniana dzwonnica z 1896 r.

Pałac Przeździeckich wybudowany w Policznie w latach 1885 – 1888 wg. projektu pocho­dzącego z Tyrolu inż. Jerzego Wernera. Pałac skompo­nowany w duchu późnego renesansu francu­skiego. Główny gmach to dwukon­dy­gnacyjny budynek oblicowany czerwoną cegłą. Dekorację fasad stanowią: gzymsy, pilastry, obramienia okien oraz pjyciny podokienne. Wszystkie te elementy zaczerpnięte są z archi­tektury francuskiej, z czasów Henryka IV i Ludwika XIII. W 1997 r. obiekt nabyli spadko­biercy dawnych właścicieli. Obecnie pałac nie jest dostępny dla zwiedzających.

Muzeum Jana Kocha­now­skiego w Czarnolesie. Na miejscu, gdzie według tradycji miał stać dworek Jana Kocha­now­skiego, wznosi się neogotycka kaplica z lat 1826 – 36, będąca obecnie salą wystaw, w krypcie grobowce z prochami właścicieli majątku m.in. labło­nowskich i Lubomirskich. Obecny dwór, murowany, zbudowany został pod koniec XIX w. przez Władysława Jabło­now­skiego na funda­mentach dworu Raczyńskich z I 789 r. spalonego w 1853 r. Dwór, w którym obecnie mieści się muzeum otacza park. Powstał on w pol. XIX w. kiedy to księżna Teresa z Lubomirskich sprowadziła do Czarnolasu Czecha Józefa Slichego, który założył park krajo­brazowy. Z dawnego założenia zachowały się stawy i dąb — pomnik przyrody W miejscu słynnej lipy stoi XIX-​​wieczny kamienny obelisk z symbo­licznym sarko­fagiem Urszulki. Za pomnikiem znajduje się głaz zwany „ławą Kocha­now­skiego”, na którym poeta odpoczywał w cieniu lipy. Przed dworem stoi pomnik Jana Kocha­now­skiego, dłuta M. Weltera, wniesiony z okazji 450 rocznicy urodzin poety Muzeum odwiedza rocznie około 40 tys. turystów z kraju i zagranicy.

Inne zabytkowe obiekty: gorzelnia — budynek murowany i spichlerz z końca XIX w. w Policznie, przydrożna, drewniana XVIII-​​wieczna kapliczka z barokową figurką św. Nepomucena, cmentarz chole­ryczny w Policznie.

Walory przyrodnicze

W 2001 r. 13,8% obszaru gminy, znajdu­jącego się na zachód od drogi Kozienice –Policzna — Zwoleń zostało włączone do otuliny Kozie­nickiego Parku Krajo­bra­zowego. W jej granicach znalazły się cenne pod względem przyrod­niczym obiekty m.in. śródleśny staw (użytek ekolo­giczny) w Patkowie i teren bagien oraz torfowisk zwany Okólny Ług, położony między wsiami: Antoniówka, Patków i Sucha.

Decyzją Wojewody Mazowieckiego Okólny Ług uznany został rezerwatem przyrody. Rezerwat utworzono w 2001 r. dla zachowania siedlisk o charakterze torfowiska przej­ściowego z charak­te­ry­stycznymi roślinami i antro­po­fobnymi gatunkami zwierząt, jest jednym z największych tego typu obszarów w Puszczy Kozie­nickiej. W większości stanowi bezleśny teren z typową roślin­nością torfowisk przej­ściowych i wysokich, szcze­gólnie dużo jest torfowców oraz gatunków rzadkich i chronionych, w tym m.in. rosiczka, żurawina błotna, bagno zwyczajne, grążel żółty, grzybień północny i liczne turzyce. Występuje tu 30 gatunków ważek. 40 gatunków motyli, w tym m.in. paź królowej. W rezerwacie gniazduje m.in. żuraw, rycyk, krwawodziób, bąk. bączek, spotkać też można bociana czarnego i kobuza. Licznie występuje żmija zygza­kowata i zaskroniec.

W miejsco­wo­ściach Policzna i Czarnolas zachowały się dwa parki podworskie z pomni­kowymi okazami drzew. Zinwen­ta­ry­zowano 12 pomników przyrody, są to: 170 – 500-​​letnie dęby szypułkowe, 200-​​letnie lipy drobno­lislne. 200-​​letni klon pospolity, 90 – 200-​​letni grab pospolity oraz sosna wejmutka 120-​​letnia.

Gmina Warka — informacje ogólne

Gmina Warka — informacje ogólne

Położenie

Warka leży w południowej części województwa mazowieckiego, w powiecie grójeckim.

Geogra­ficznie jest to obszar typowo równinny. Przepły­wająca przez ten teren rzeka Pilica tworzy malownicze zakola, a na lewym wysokim brzegu rzeki, uroku krajo­brazowi dodają głębokie jary.

Cześć południowa gminy to stare lasy dawnej Puszczy Stromieckiej.

Cześć północna to obszary sadów owocowych i plantacji truskawek.

Miasto Warka leży u zbiegu tras samocho­dowych do Warszawy, Tarno­brzega i Kozienic, przy trasie kolejowej Warszawa — Zakopane. Odległość od stolicy wynosi 56 km w kierunku południowym. Powierzchnia gminy równa jest 201 km2, natomiast samego miasta 26 km2. Ludność gminy to ok. 20.000 miesz­kańców, w tym w Warce mieszka ok. 11.000 osób.

Historia

Warka jest jednym z najstarszych miast w Polsce. Nazwa miasta pochodzi najpraw­do­po­dobniej od słowa warownia, a nie od warzenia piwa, jak to często można przeczytać w różnych publikacjach.

W średnio­wieczu istniało tu grodzisko typu obronnego, spełniające również funkcje ośrodka handlowego. Jest to teren obecnej wsi Stara Warka oddalonej od obecnego miasta ok. 4 km.

Położenie nad rzeką ułatwiało miesz­kańcom osady handel i przyczyniło się do jej rozwoju. Dlatego gdy w XHI-​​XIV wieku koryto Wisły przesunęło się i zmienił się bieg Pilicy, osadę przeniesiono na miejsce obecnego miasta. Pierwsza pisana wzmianka o Warce to dokument z 1321 roku, w którym książę czersko-​​mazowiecki Trojden potwierdza nadanie praw miejskich Warce.

Już w XV wieku Warka słynęła z rozwi­niętego rzemiosła, sukien­nictwa, szewstwa i oczywiście piwowarstwa. Sława wareckiego piwa sięgała poza granice kraju. W 1483 roku książę mazowiecki Bolesław V nadał wareckiemu browarowi przywilej wyłączności dostaw piwa na dwór książęcy do Warszawy.

W wieku XV i XVI nastąpił okres rozwoju gospo­darczego na tych ziemiach. Miasto otrzymało liczne przywileje od panujących tu książąt mazowieckich. Te przywileje oraz dochody z handlu i rozwój rzemiosła przyczyniły się do tego, że Warka stała się ważnym ośrodkiem miejskim na Mazowszu.

Niestety wiek XVII to koniec rozwoju miasta i okolicy, okres wojen i klęsk żywiołowych. Ziemia ta, podobnie jak inne tereny Rzecz­po­spolitej, zostały spustoszone podczas wojen szwedzkich 1655 – 1660. W 1656 roku hetman koronny Stefan Czarniecki nieopodal miasta odniósł znaczące zwycięstwo w bitwie ze Szwedami, które zaważyło na losach całej wojny.

Dalszy upadek miasta spowo­dowały wojna północna i konfe­deracja tarno­polska. Był to już wiek XVIII

Po ostatnim rozbiorze Polski Ziemia Warecka znalazła się pod panowaniem pruskim, a w 1815 roku weszła w skład Królestwa Polskiego.

Wiek XIX i początek XX to stopniowa odbudowa gospodarki przerwana wybuchem II wojny światowej, podczas której nastąpiło całkowite znisz­czenie miasta.

Okres II wojny światowej to czas krwawych bitew z Niemcami. W pierwszych dniach sierpnia 1944 roku ciężkie boje toczyli tu żołnierze I Armii WP, natomiast pod koniec sierpnia tegoż roku lotnicy I Pułku Lotnictwa Myśliw­skiego „Warszawa” odbyli tu pierwsze loty bojowe i przeszli tzw. chrzest bojowy na Przyczółku Warecko-​​Magnuszewskim. Warka została wyzwolona 16 stycznia 1945 roku. Ze zniszczeń wojennych ocalało jedynie kilka domów. Po wojnie zaczęto odbudowywać miasto i okolice. Powstawały nowe zakłady, podnoszono z gruzów stare. Włożono wiele trudu nie tylko w odbudowę miasta, ale też we wskrze­szenie życia społecznego i kultu­ralnego na Ziemi Wareckiej.

Warka związana jest z wieloma wydarzeniami histo­rycznymi oraz postaciami słynnych bohaterów znanych z naszych dziejów: Stefanem Czarnieckim, Piotrem Wysockim i Kazimierzem Pułaskim. Stefan Czarniecki w 1656 stoczył pod Warką słynną bitwę ze Szwedami. Kazimierz Pułaski urodził się tutaj w 1747 roku, wsławił się w walce o wolność Stanów Zjedno­czonych Ameryki. Zginął pod Savannah w 1779 roku. Piotr Wysocki, słynny dowódca podcho­rążych okresu powstania listo­pa­dowego (1830−1831), urodził się w Warce w 1797 roku. W czasie powstania kościusz­kow­skiego naczelnik powstania Tadeusz Kościuszko gościł w mieście.

Warto zobaczyć

W dworku na Winiarach należącym dawniej do rodziny Pułaskich, tzw. Białym Pałacu mieści się obecnie Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego. Znajdują się tu pamiątki po wielkich Polakach: generale Pułaskim, Tadeuszu Kościuszce, Ignacym Paderewskim i Janie Kiepurze.

Natomiast w klasy­cy­stycznym dworku miesz­czańskim z 1 poł. XIX wieku mieści się Muzeum Historii Warki. W kościele farnym pod wezwaniem Św. Mikołaja pocho­dzącym z 1 poł. XVI wieku na uwagę zasługują: renesansowy ołtarz główny, ołtarze boczne i kropielnica z piaskowca.

Na rynku miejskim znajduje się zabytkowy ratusz z XIX wieku, obecnie siedziba władz miejskich.

W klasztorze i kościele pofran­cisz­kańskim pw. MB Szkaplerznej warto zobaczyć boczne ołtarze, rokokową ambonę oraz tablice epitafijne.

Na cmentarzu parafialnym grobowiec Piotra Wysockiego oraz groby wielu ludzi zasłu­żonych dla Warki. Są tu również groby żołnierzy poległych w czasie II wojny światowej, pomnik pomor­do­wanych na Wschodzie, tzw. Krzyże Katyńskie.

Warto odwiedzić także okolice miasta, aby zobaczyć ciekawe zabytki.

W Michałowie Górnym znajduje się pałac z I poł. XIX wieku.

W Nowej Wsi można zobaczyć klasy­cy­styczny dwór murowany i drewniany spichlerz także z I poł. XIX wieku.

W miejscowości Wrociszew godny zwiedzenia jest neogotycki kościół parafialny pod wezwaniem św. Małgorzaty, zbudowany w 1894 roku.

Kultura

Insty­tucjami zajmu­jącymi się działal­nością kulturalną są: Ośrodek Kultury, Sportu i Wypoczynku, Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego, Oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno-​​Krajoznawczego, Biblioteka Pedago­giczna, Miejsko-​​Gminna Biblioteka Publiczna, chóry przy kościołach pw. MB Szkaplerznej i pw. św. Mikołaja.

W ramach OKSiW działają: sekcja plastyczna, sekcja taneczna dla dzieci i dorosłych, sekcja nauki języka angiel­skiego, warsztaty dzien­ni­karskie, warsztaty teatralne, warsztaty fotogra­ficzne, Klub* Melomana, Klub Wolon­ta­riuszy, Klub Złotego Wieku, Miejska Orkiestra Dęta „Moderato”.

Muzeum im. K. Pułaskiego oprócz ekspozycji pamiątek po słynnych Polakach, organizuje wystawę dzieł biblio­filskich, obrazów olejnych, starych map, a także organizuje kameralne koncerty, spotkania z wybitnymi ludźmi, imprezy z okazji trady­cyjnych świąt.

Władze miejskie organizują coroczne imprezy, promujące Warkę na terenie kraju: „Owoco­branie” i „Święto Warki” oraz imprezy o charakterze patrio­tycznym, przypo­mi­nające kolejne rocznice: wybuchu powstania stycz­niowego, odzyskania niepod­le­głości, urodzin i śmierci Kazimierza Pułaskiego.

Rozwojowi turystyki sprzyja położenie gminy na urozma­iconym terenie doliny Pilicy oraz pobli­skiego kompleksu lasów dawnej Puszczy Stromieckiej.

Organizacją turystyki w gminie zajmuje się oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno-​​Krajoznawczego im. W. Krawczyka. Witold Krawczyk to działacz i kronikarz PTTK, który w okresie powojennym wniósł ogromny wkład w odnowienie życia społeczno-​​kulturalnego Warki. Oddział PTTK prowadzi punkt informacji turystycznej, organizuje rajdy, zloty i różnego rodzaju imprezy turystyczne.

Położona nad Pilicą stanica wodna PTTK organizuje spływy kajakowe malow­niczymi zakątkami rzeki i oferuje wypoży­czanie sprzętu wodnego turystom.

Odwie­dza­jących naszą gminę zainte­resuje na pewno Ośrodek Kultury, Sportu i Wypoczynku, koordy­nujący działalność sportową i rekre­acyjną w mieście. Ośrodek ten to kompleks w skład którego wchodzi nowoczesna hala sportowa na 400 miejsc, kryty basen z zapleczem sanitarno-​​socjalnym, siłownia i strzelnica pneuma­tyczna, przysto­sowana do zawodów strzeleckich.

Przy OKSiW działają różne sekcje sportowe: Halowej Piłki Nożnej. Piłki Siatkowej, Tenisa Stołowego oraz Sekcja Lekkoatletyczna.

W mieście działa też Klub Sportowy WARKA, posia­dający trzy boiska piłki nożnej, dwa korty tenisowe, bieżnię i ostatnio zmoder­ni­zowany stadion.

Lubiących odpoczywać czynnie zainte­resują propozycje ośrodka jeździeckiego Farma „Sielanka”. Wszystkim turystom gmina oferuje bogatą bazę noclegowo-​​gastronomiczną.

Gospodarka i ekologia

Gospodarka gminy Warka ma charakter przemysłowo-​​rolniczy. Ponieważ gmina jest ważnym ośrodkiem sadow­niczym planuje się tu i prowadzi liczne inwestycje mające na celu ochronę środowiska naturalnego. Miasto posiada nową oczysz­czalnię ścieków,wysypisko odpadów komunalnych jest w trakcie etapowej rekul­tywacji. Warka jest niemal całkowicie zwodo­cią­gowana i skana­li­zowana i w większości zgazyfikowana.

W działalności przemy­słowej gminy przeważa przetwórstwo owocowe, którego bazę stanowią okoliczne uprawy jabłek, wiśni i truskawek.

Najbardziej znaczącymi zakładami są: Browary Warka SA… Warwin S.A. i Stein­hauser Polska Sp. z o.o. Działa tu wiele mniejszych firm prywatnych, ogółem ok. 1200 podmiotów gospodarczych.

Atuty miasta

Na szczególne wyróż­nienie zasługuje fakt, że gmina Warka posiada bazę surowcową dla przemysłu owocowo-​​przetwórczego. Przyszłym inwestorom oferuje ulgi i pomoc w zakresie formalno-​​prawnym, party­cypację w kosztach uzbrojenia i niskie ceny gruntów.

Gmina i miasto posiada bardzo dobrze rozwiniętą sieć teleko­mu­ni­kacyjną i gazową, wyspe­cja­li­zowaną obsługę medyczną.

Dużym atutem jest brak uciąż­liwego przemysłu, położenie w centralnej części kraju na szlaku kolejowym Warszawa-​​Zakopane, w niewielkiej odległości od stolicy. Łatwy dostęp do terenów o wysokich walorach przyrod­niczych umożliwia rozwój bazy turystycznej i sportowo-​​rekreacyjnej.

Tomaszów, Spała, Inowłódz

Tomaszów, Spała, Inowłódz

3km od Spały znajduje się Bunkier w Konewce
Informacja turystyczna: tel. +48 501 430 321, info@​bunkierkonewka.​eu

Położenie, roślinność, klimat

Wzdłuż doliny Pilicy, na styku czterech mezore­gionów geogra­ficznych: Wzniesień Łódzkich, Wysoczyzny Rawskiej, Doliny Biało­brzeskiej i Równiny Piotr­kowskiej, wchodzących w skład makro­regionu — Wzniesień Południowo Mazowieckich, ciągnie się pas lasów, które są pozosta­łością rozległej niegdyś Puszczy Pilickiej. Jej najpięk­niejszą częścią do dziś są lasy spalskie, które ocalały po inten­sywnym wyrębie w okresie XIX-​​wiecznych przemian przemy­słowych i obu wojen światowych. W drzewo­stanie dominują sosny, spotykamy również świerki, graby, brzozy, jesiony, olchy i dęby, do rzadkości należą jodły i modrzewie.

Świat zwierzęcy jest typowy dla dużych obszarów leśnych centralnej Polski. W lasach spalskich spotkać dziś można zające, lisy, kuny leśne, borsuki, łasice, wydry, bobry, jeże, daniele, jelenie, sarny i dziki, a z ptaków zimorodki, jastrzębie, cietrzewie, dzięcioły czarne, sokoły, pustułki, bociany czarne, żurawie, perkozy –w sumie 130 gatunków. Schrony w Konewce stały się jednym z największych zimowisk nietoperzy w środkowej Polsce. W labiryntach ponie­mieckich bunkrów zimuje kila gatunków nietoperzy, w tym rzadkie Nocek Nattera i Mroczek Późny. W 2009 r. schro­nienie znalazło ponad 1500 nietoperzy, przy czym corocznie ich liczba ulega zwiększeniu.

Znajdują się tu siedliska pięciu gatunków gadów (m.in. jaszczurka zwinka, zaskroniec, żmija zygza­kowata) wszystkie podle­gające całkowitej ochronie i dziewięciu gatunków płazów. Okolice Konewki i wzgórza wokół Inowłodza są ostoją bardzo rzadko wystę­pu­jących owadów. W meandrującej, tworzącej urokliwe zakola, wysepki, staro­rzecza i rozlewiska Pilicy żyje 34 gatunków ryb. Olbrzymie tereny leśne, a także przepły­wająca tu Pilica tworzą osobliwy mikro­klimat, o czym pisze już w 1894 r. piotr­kowski tygodnik „Tydzień”: Opisywać cudów lasów lubocheńskich, imponu­jących obszarem, bogactwem flory, rozma­itością terenu, nie będę wcale próbował. Powiem tylko, że w tym lesie, otaczającym inowłodzką osadą od północy i północnego-​​wschodu, a wynoszącym dwa tysiąca włók — starcy i dzieci prawdziwie rozkosznie cale dnie spędzać mogą, nieomal w domu. Pod względem czysto lekarskim, zasługują pod uwagę: ogromna przestrzeń leśna, grunt przepusz­czalny, piasz­czysto żwirowaty, wyniosłe położenie, a więc wyborny drenaż naturalny, wyklu­czający znaczne wahania w wodostanie gruntowym, położenie zasłonięte od północy, szeroko otwarte od południa, woda bieżąca, obfitość wód źródlanych, krynicznych.

Geologia

Warstwy skalne wystę­pujące w rejonie Tomaszowa ukształ­towały się w erze mezozo­icznej, głównie w okresie jury i kredy ok. 150 mln lat temu i składają się ze skał wapiennych, marglistych łub krzemion­kowych tworząc obszar geolo­giczny zwany Kredową Niecką Tomaszowską. Morze, wielo­krotnie zalewające i cofające się z tych terenów sprawiło, iż wystę­pujące tu osady są pocho­dzenia zarówno morskiego, jak i lądowego.

Płytkie, ciepłe morze z okresu dolnej jury pozostawiło osady o charakterze rafowym z przewagą korali, małży i ostryg. Wypłyca-​​jace się wody morskie w końcu Jury osadziły w rejonie Brzustówki. Wąwału i Niebrowa wapienie (w których miliony lat później wytworzył się system wodonośny Niebieskich Źródeł), z a osadów zalega­jących ciepłe zatoki i rozlewiska powstały później skały węglanowe, oraz płytko denne pokłady piasków, żwirów i iłów zawie­rające do 28% żelaza. Odkryte w XVIII rudy tego metalu dały początek osadzie hutniczej założonej w miejscu, gdzie później powstał Tomaszów Mazowiecki. Pozosta­łością ogromnej rzeki spływającej z Gór Święto­krzyskich w okresie kredy są piaski kwarcowe wystę­pujące w rejonie Białej Góry. Piaskowce tworzące zbocze pradoliny Pilicy, których przykładem są Groty Nagórzyckie powstały w efekcie chwilowego wynurzenia dna morskiego na przełomie dolnej i górnej kredy. W okresie trzeciorzędu ok. 60 mln lat temu cały obszar stał się lądem, a jurajskie wapienie podlegały inten­sywnym procesom denudacji i kraso­wienia. Procesy te wzmagały ruchy tekto­niczne, w wyniku których tworzyły się rowy, uskoki i spękania. Zapewne wówczas wytworzyły się warunki do powstania systemu wodonośnego Niebieskich Źródeł. W wyniku oziębienia klimatu w plejstocenie z północy nasunęły się lodowce, które cofając się pozostawiły na powierzchni złoża iłów, piasków, glin zwałowych, żwirów oraz głazy narzutowe. Wówczas też ukształ­towała się rzeźba terenu z dominu­jącymi równinami morenowymi.

Historia, osadnictwo

Najstarsze ślady osadnictwa na tych terenach pochodzą z okresu paleolitu (ok. 9000 lat p.n.e.). Odkryto je w Inowłodzu, u stóp wzgórza zwanego Legnicą gdzie istniała ówczesna pracownia kamie­niarska. Późniejsze ślady z epoki brązu odkryto w Swolszewicach-​​Borkach — na tutejszym stanowisku arche­olo­gicznym bada się kulturę trzci­niecką z II okresu brązu (1500−1300 lat p.n.e.). Odkryto tam również warstwy wcześniejsze, a wśród nich groby szkie­letowe zawie­rające naczynia i ozdoby z brązu i bursztynu, co wskazuje że ludność tych terenów uczest­niczyła w wymianie handlowej między północą i południem kontynentu. Przed­miotem wymiany były wyroby z metali (w tym złota), bursztyn, sól, skóry i futra. We wsi Tresta (tereny obecnie zalane wodami Zalewu Sulejow­skiego) badano cmenta­rzysko oraz ślady osadnictwa z IV okresu epoki brązu należące do kultury łużyckiej.

Późniejsze ślady pochodzące z okresu halsz­tackiego (750−400 p.n.e.) znalezione zostały w 1930 r. na Białej Górze, nieco młodszy, datowany na ok. 400 lat p.n.e. jest grób wojownika z okresu lateń­skiego odkryty w 1899 r. W latach 1984 – 91 trwały prace na stanowisku arche­olo­gicznym w Ciebło­wicach Dużych, gdzie badano cmenta­rzysko ciałopalne kultury przeworskiej z I-​​III w ne.

Ks. Leon Łomiński w wydanym w 1925 r. „Szkicu histo­rycznym” przytacza ustalenia historyka Karola Potkań­skiego, iż od zarania państwowości polskiej w Puszczy Pilickiej bywali polscy władcy:
 — Władysław Herman, który według podania w 1082 r. ufundował kościół w Inowłodzu.
 — Kazimierz Wielki, fundator zamków w Inowłodzu i Opocznie.
 — Władysław Jagiełło — zatrzymał się w Lubochni w 1410 r. podczas marszu pod Grunwald.
 — Stefan Batory, a później August III odpoczywali we dworze w Lubochni (prawdo­po­dobnie przebywał tu również Stanisław August Poniatowski)

Oprócz pobytów związanych ze zdarzeniami o znaczeniu histo­rycznym polscy władcy i książęta chętnie zjeżdżali w okoliczne lasy na wielkie łowy, bowiem położona w centrum królestwa Puszcza Pilicka obfitowała we wszelką zwierzynę.

W Tomaszowie warto zobaczyć
Niebieskie Źródła

to krasowe wywie­rzyska wypły­wające w miejscu dwóch uskoków tekto­nicznych. Wody zasilające źródła pochodzą z wód opadowych, które są trans­por­towane przez niewielkie potoki do miejsc zwanych ponorami, gdzie giną pod powierzchnią ziemi (takie zjawisko możemy obserwować w Wąwale koło cegielni, w okolicy wsi Wiaderno, w okolicy Grot Nagórzyckich.

Swą nazwę Niebieskie Źródła zawdzięczają niebiesko-​​zielonej barwie wody, która zmienia się w zależności od pory roku, pory dnia i stopnia zachmu­rzenia. Woda jest tu bardzo czysta, praktycznie pozbawiona zanie­czyszczeń chemicznych i fizycznych. Jej średnia tempe­ratura 9 stopni C — waha się w zależności od pory roku. Niebieski kolor wody jest złudzeniem optycznym wynikającym ze zjawiska rozsz­cze­pienia i odbicia światła słonecznego w zbiorniku krysta­licznie czystej wody, którego dno zalega piasek o zawartości ok. 80% kwarcu, zielony pochodzi od minerału –glaukonitu wystę­pu­jącego w skałach wodonośnych.

Pierwsze wzmianki o Niebieskich Źródłach znajdują się w aktach dotyczących młyna i karczmy Utrata pocho­dzących z 1754 r.

Czystość i wydajność źródeł (220 l/​s wg pomiarów z lat 1903-​​04) zwróciła uwagę władz Łodzi na wykorzy­stanie ich w celu zaopa­trzenia w wodę dynamicznie rozwi­ja­jącego się miasta. W latach 1907-​​09 na zlecenie magistratu Łodzi inż. W.H. Lindley opraco-​​wał kompleksowy projekt wodociągów i kanalizacji, który jednak ze względu na koszty nie doczekał się wówczas realizacji (komplet orygi­nalnych projektów znajduje się w Skansenie Rzeki Pilicy).

Uchroniły się źródła przed próbą pozyskiwania z nich wody do celów gospo­darczych przez władze Tomaszowa w latach trzydziestych oraz w czasie II wojny światowej, gdy władze okupacyjne posta­nowiły stąd czerpać wodę dla Łodzi. Niestety w latach pięćdzie­siątych pomysł Lindleya częściowo zreali­zowano. W Brzustówce zbudowano ujęcie wody z Pilicy zasilane przy pomocy dwóch 30-​​metrowych studni głębi­nowych o wydajności 1200 m sześć, na godzinę. Po dziesięciu latach eksplo­atacji pomp, które sięgały warstw wodonośnych Niebieskich Źródeł, w 1961 r. okazało się, że odwodniły one cały system na tyle, że źródła przestały wybijać. Pracę pomp ograniczono, a w 1990 r. całkowicie przerwano, dzięki czemu ocalono te jedne z najpięk­niejszych źródeł krasowych w Europie.

Początkowo woda z niebieskich Źródeł odpływała do Pilicy w pobliżu Brzustówki, zasadnicze zmiany zaszły w 1936 r. gdy władze Tomaszowa posta­nowiły utworzyć tu park turystyczno-​​przy-​​rodniczy. W wyniku prac powstały trzy wyspy (Kacząt, Samotnego Modrzewia, Płaczących Wierzb), wykopano kanały, umocniono brzegi, zniszczono przy tym pierwotną roślinność, sadząc drzewa i rośliny obce w tym środowisku.

Niebieskie Źródła uznane zostały za zabytek przyrody już w 1928 r., w 1948 Urząd Wojewódzki w Łodzi uznał je za zabytek rozle­gający ochronie, a od 1961 r. wraz z przyległym terenem tworzą rezerwat. W latach 1954 – 55 przepro­wadzono planową restytucję Niebieskich Źródeł, w 1957 r. saperzy Wojska Polskiego umocnili groblę oddzie­lającą koryto Pilicy od basenu źródeł, chroniąc w ten sposób wywie­rzyska przed powodzią.

Pałac Ostrowskich (obecnie Muzeum Tomaszowa)

Jednym z najcen­niejszych zabytków archi­tektury jest klasycy-​​styczny pałac rodziny Ostrowskich. Wzniesiony przez Antoniego Osiow­skiego w 1812 r. wg projektu Lessla jako letniskowa rezydencja rodzinna, został przed rokiem 1830 rozbu­dowany — na parterowym budynku dobudowano piętro. Charak­te­ry­stycznym akcentem archi­tek­to­nicznym budynku jest trzykon­dy­gnacyjna wieża zwieńczona sześcio­kątnym hełmem, skąd, jakoby ówczesny właściciel miał obserwować rozkwit miasta. W pałacu znajdowała się kaplica i oranżeria. Obok wzniesiono później zabudowania dworskie, z których część — stajnie i dom oficja­listów zachowała się do dziś. Wokół pałacu założono park, ogrody i sad. W latach dwudziestych XIX w. pałac stał się siedzibą gminy przenie­sionej tutaj z Ujazdu. Obecnie mieści Muzeum Tomaszowa im. Antoniego hr. Ostrow­skiego z bogatymi zbiorami w działach: histo­rycznym, arche­olo­gicznym etnogra­ficznym, przyrod­niczym i sztuki współ­czesnej. Rodzynkiem muzealnej kolekcji jest wydobyty w 1997 r. z Pilicy niemiecki trans­porter opancerzony SdKfz 251 Rosi, który zatonął w rzece przy końcu II wojny światowej, podczas ucieczki Niemców pod naporem Armii Radzieckiej. Pojazd pieczo­łowicie odrestau­rowany, odzyskał oryginalny wygląd i jest całkowicie sprawny technicznie (uczestniczy w coraz częściej organi­zo­wanych wystawach i zlotach pojazdów militarnych). W dobrym stanie przetrwało wyposażenie pojazdu, a ocalałe fragmenty dokumentów pozwoliły na ustalenie przyna­leżności bojowej i składu załogi pojazdu.

Kościół ewangelicki św. Trójcy

Między kamie­nicami dawnego rynku (Plac Kościuszki) stoi jeden z najstarszych murowanych budynków Tomaszowa — klasy­cy­styczny kościół ewangelicki wzniesiony staraniem Antoniego Ostrow­skiego w latach 1823 – 29. Wewnątrz klasy­cy­styczny ołtarz i zabytkowe organy na galerii wspartej na kolumnach.

Jatki

W narożu Placu Kościuszki (dawnego Rynku Św. Józefa) przy stromo opadającej w stronę Wolbórki wąskiej ulicy Rzeźniczej w I poŁ XIX w. zbudowano jatki — miejsce ówczesnego handlu mięsem Niegdyś arkadowe podcienia osłaniające przed promieniami słonecznymi mięsne tusze wykładane na drewnianych stołach (wszak chłodni w tych czasach nie było) — dziś odrestau­rowane, zaadap­towane zostały na potrzeby Galerii Arkady. Organi­zowane są tu spotkania autorskie, koncerty muzyczne, spotkania z przed­sta­wi­cielami świata kultury, nauki i polityki.

Kościół Św. Antoniego Padewskiego

zbudowany w latach 1862 – 64 w stylu neore­ne­sansowym wg projektu A. Marconiego, później rozbu­dowany, w 1891 r. uzyskał swój ostateczny kształt ‚trójnawowęj bazyliki z dwoma wieżami i neokla­sy­cy­stycznym frontonem, skierowanym w stronę wylotu ul Piłsud­skiego i Placu Kościuszki. Wewnątrz dwa obrazy Wojciech Gersona i krucyfiks z białego marmuru.

Kościół ewangelicki Zbawiciela

zbudowany w latach 1897 – 1902 w stylu neogo­tyckim, wg projektu warszaw­skiego architekta P. Hofera; trójnawowy, z dwoma wieżami bocznymi i 60-​​cio metrową środkową z zegarem. Wnętrze zdobią obraz Wojciecha Gersona Spotkanie Zmartwych­wstałego z Marią Magdaleną oraz piękne witraże, marmurowa chrzcielnica i 31 głosowe organy koncertowe.

Elementy XIX-​​wiecznej archi­tektury przemy­słowej i fabrykanckiej

Oryginalny budynek fabryczny „Batavii” z 1827 r. nad Wolbórką (późniejsza Fabryka Filców Technicznych). Fragmenty infra­struktury i budynki z początków działalności Fabryki Sztucznego Jedwabiu (późniejszego „Wistomu”).
Intere­su­jącymi akcentami archi­tek­to­nicznymi Tomaszowa są także fabry­kanckie rezydencje z przełomu XIX i XX w.: Pieschów z 1895 r. (Barlickiego 32), Rhodego z 1903 r. (Św. Antoniego 42 –obecnie Pałac Ślubów), Landsberga (Konstytucji 3-​​go Maja 48), Klein­diensta (Spalska 120).

Skansen Rzeki Pilicy i Nadpilicza

położony obok Niebieskich Źródeł przy moście w Brzustówce, gromadzi zbiory związane z histo­rycznym i gospo­darczym znaczeniem Pilicy w dziejach regionu. Największym ekspo­nowanym obiektem jest młyn wodny z połowy XIX w. pochodzący ze wsi Kuźnica Żerechowska nad Luciążą przeniesiony do skansenu i tu zrekon­struowany. We wnętrzu, prócz orygi­nalnego wyposażenia znajduje się ekspozycja dotycząca młynarstwa z modelami i dioramami różnych typów młynów. Obok młyna kolekcja kół młyńskich, stuletnia barka typu Szczupak, oraz wojskowy kuter rzeczny i most pontonowy. Najcie­kawszym eksponatem zbiorów dotyczących II wojny światowej jest odrestau­rowany niemiecki, opancerzony ciągnik artyle­ryjski Luftwaffe (na podwoziu SdKfz 8 DB 10) wydobyty z Pilicy. Jest to jedyny zachowany egzemplarz tego proto­ty­powego pojazdu. Można tu zobaczyć ciągnik artyle­ryjski Famo oraz czołg T-​​34. Wśród eksponatów repre­zen­tu­jących archi­tekturę regionu warto wymienić XIX wieczny, drewniany budynek poczekalni kolejowej Czarnocin. W skansenie zgromadzono bogate zbiory pamiątek, zdjęć i dokumentów związanych z historią regionu. W 2005 r. Skansen uzyskał Certyfikat Polskiej Organizacji Turystycznej na najlepszy turystyczny produkt roku.

Groty Nagórzyckie

położone na południowych krańcach miasta, to dawne wyrobiska białego piasku, który okoliczni mieszkańcy zaczęli wydobywać już w XVIII w. Skała piaskowa usytuowana w stromym zboczu prado-​​liny Pilicy stosunkowo łatwo dawała się drążyć przy pomocy ręcznych narzędzi. Z czasem nisze przekształciły się w obszerne jaskinie, których strop opierał się na wielkich filarach piaskowych, do których mogły wjeżdżać wozy konne. Poszczególne jaskinie miały swoje nazwy np. Niedź­wiedzia, Boczna, Taneczna, Złodziejska. Najdłuższa z nich liczyła 120 metrów. W 1926 roku powstały plany grot wykonane przez Stanisława Ślązaka i Bronisława Maleją, młodych entuzjastów krajo­znawstwa. Na początku XIX w. władze carskie zabroniły wydobywania piasku, gdy wskutek zawalenia jednej z jaskiń zginął miesz­kaniec Nagórzyc. (Ze względu na zapadnięte sklepienia obecnie niedostępne).

Biało­brzegi

wschodnie przed­mieście Tomaszowa, ciekawy drewniany kościół konstrukcji zrębowej z 1746 r. wzniesiony w miejscu budowli z 1470 r.

W OKOLICY:
Biała Góra

pierwsza wzmianka o tutejszych białych piaskach pochodzi z 1883 r., a w 1922 r. geolog Bohdan Koziński rozpoczął, konty­nuowaną do dziś, eksplo­atację złóż w Białej Górze metodą odkrywkową. Piaski tych złóż zawierają ok. 80% przezro­czystego kwarcu i są doskonałym surowcem do produkcji w przemyśle szklarskim. W pobliżu kopalni nad samym brzegiem Pilicy istnieją wyrobiska piasku zwane „Małymi Grotami”.

Smardzewice

we wsi znanej od XV w. znajduje się zespół klasztorny: barokowy kościół Św. Anny zbudowany w latach 1683– 1701, z bogatym wystrojem wnętrza i wyposa­żeniem z XVII-​​XVIII w. oraz klasztor oo. Franciszkanów z lat 1722 – 26, otoczony murem z dwoma bramami i basztami. Dzwonnica z początku XVIII w. z dzwonami z roku 1661. Kaplica na cmentarzu z XVIIw. Nad Zalewem Sulejowskim przystań żeglarska, ośrodki wczasowe, restauracje.
4 km na zachód w pobliżu leśni­czówki Książ znajduje się, utworzony w 1934 r. z inicjatywy prezydenta Mościckiego i poloni amery­kańskiej rezerwat żubrów, obecnie Ośrodek Hodowli Żubrów im. Prezydenta RP I. Mościckiego w Smardze­wicach. Na terenie 72,4 ha żyje tam, utrzy­mywane na poziomie ok. 20 sztuk, sado hodowlane żubrów. Wszystkie wyhodowane tu zwierzęta posiadają swój rodowód zapisany, wraz z imionami i numerem, w Księdze Rodowodowej. Zwiedzający mogą oglądać żubry z tarasu m specjalnie przygo­towanej zagrodzie pokazowej (dojście lub dojazd bryczką od parkingu ścieżką dydak­tyczną ok. 2,5 km). Cieka­wostkami są: zachowane od początków istnienia ośrodka oryginalna brama wjazdowa i mała dzwonnica.

Zalew Sulejowski

sztuczne jezioro powstałe w 1974 r. poprzez spiętrzenie wód Pilicy zaporą w Smardze­wicach. Akwen ma powierzchnię ponad 2100 ha i długość 17 km, zapora na Pilicy ma 1200 m długości i 16 m wysokości, po jej koronie biegnie droga Smardzewice-​​Borki. W trzy-​​przęsłowym jazie zapory znajduje się turbina napędzająca generator elektrowni o mocy 3 MW. Zalesione w dużej części brzegi, urozmaicona linia brzegowa sprawiają że Zalew Sulejowski jest atrak­cyjnym miejscem wypoczynku i uprawiania żeglarstwa. Wokół zalewu wiele pół biwakowych, ośrodków wczasowych i pensjonatów, wśród nich doskonale zagospo­da­rowany ośrodek wypo-​​czynkowo-​​szkoleniowy — Borki, w Swolsze­wicach Małych z plażą i campingiem (najlepszym w Polsce od 1994 r.).

Sulejów — Podklasztorze

nad Pilicą przy południowym krańcu Zalewu Sulejow­skiego leży ufundowane w 1176 r. przez Kazimierza Sprawie­dliwego opactwo Cystersów! Uforty­fi­kowany zespół budynków klasz­tornych wraz z późno­ro­mańskim kościołem stanowi jeden z najcen­niejszych zabytków średnio­wiecznego budow­nictwa obronnego w Polsce. Oprócz kościoła zachowało się wschodnie skrzydło z kapitu­larzem i krużgankiem, późno­go­tyckie obwarowania z wieżami, zabudowania gospo­darcze i arsenał.

Wolbórz

gród wzmian­kowany w 1065 r. przekształcony w kasztelanię, w początkach XII w. siedziba biskupstwa kujaw­skiego, w 1273 r. uzyskał prawa miejskie. W 1409 r. Władysław Jagiełło koncen­trował tu wojska przed wyprawą na wojnę z Krzyżakami. W latach 1768 – 73, wzniesiono zespół pałacowo-​​parkowy, początkowo rezydencja biskupów kujawskich. W mieście XV wieczna kolegiata św. Mikołaja. W latach 1553 – 59 wójtem był Andrzej Frycz-​​Modzewski — biskup, wybitny pisarz epoki renesansu. W Pożar­niczym Centrum Historyczno-​​Edukacyjne Ziemi Łódzkiej ekspozycja zabyt­kowego sprzętu pożar­niczego i pamiątek związanych z historią straży pożarnej. W pobliskich Bogusia wicach XVIII — wieczny dwór, park i stadnina koni.

Będków

miejscowość wzmian­kowana w latach 1232 – 33, położona przy szlaku handlowym wiodącym z Piotrkowa, była znaczącą osadą targową od XV do XIX w. posiadała prawa miejskie. Zachował się dawny miejski układ przestrzenny ze zwartą zabudową i dwoma rynkami. W 1462 r. właściciele Będkowa Piotr i Mikołaj Spin-​​kowie ufundowali murowany kościół pw. NMP. W gotyckiej, jed-​​nonawowej, zorien­towanej świątyni znajduje się XV w. obraz Matki Boskiej ( w 1770 r. uznany za cudowny), rokokowy tron biskupi, w portalu tablica fundacyjna (ozdobiona trzema herbami: Abdank, Prus i Jastrzębiec). W pobliskich: Rososze drewniany kościół z 1762 r. (zorien­towany , konstrukcji zrębowej), Praszkach izba pamiątek po Włady­sławie Reymoncie, który tu spędził młodość.

Rokiciny

od 1846 r. do czasu zbudowania linii kolejowej z Łodzi do Koluszek na tutejszą stację kolei warszawsko-​​wiedeńskiej przywożono towary przemysłowe trans­por­towane dalej wozami konnymi do Łodzi i Tomaszowa. Tuż obok przejazdu kolejowego znajduje się budynek zajazdu poczty konnej wzniesiony w 1848 r. W pobliskim Łaznowie warto zobaczyć modrzewiowy kościół o konstrukcji zrębowej z rokokowym wystrojem wnętrza, ufundowany w 1755 r. przez biskupa Sebastiana Dembowskiego.

Ujazd

stara osada o charakterze miejskim, wzmian­kowana już w 1238 r. jako włości rycerza Racibora, podłowczego łęczyckiego, w 1428 r. otrzymała prawa miejskie. W latach 1429 – 74 po wybudowaniu nieist­nie­jącego dziś) zamku stał się strate­gicznym grodem, na granicy Mazowsza. Zabytki: barokowy kościół zbudowany w latach 1676 – 80 z bogatym wyposa­żeniem wnętrza: barokowym ołtarzem z drugiej połowy XVIII w., XVII– wiecznym obrazem szkoły włoskiej, marmurowym nagrobkiem przed­sta­wiającym rycerza Jana Szcza­wiń­skiego w zbroi, naprzeciw drewniana plebania z 1850 r., na cmentarzu kaplica św Anny z 1834 r. W 14 hektarowym parku nad rzeka Piasecznicą, neogotycki dwukon­dy­gnacyjny pałac zbudowany w 1812 r. przez A. Ostrow­skiego. Prawa miejskie utracił w 1869 r. pozostając w cieniu dynamicznie rozwi­ja­jącego się Tomaszowa.

Lubochnia

duża wieś nad rzeką Lubochenką na północ od Tomaszowa, pierwsze wzmianki o istniejącej tu parafii pochodzą z 1111 r.; wieś książęca lokowana w 1335 r. przez Władysława Księcia Łęczyckiego i Dobrzyń­skiego. Obozowały tu wojska Władysława Jagiełły ciągnące pod Grunwald w 1410 r., a w 1655 r. oddziały Stefana Czarneckiego, miejsce walk oddziałów gen. H. Dąbrow­skiego i potyczek powstańców w 1863 r. W centrum wsi kościół Wniebo­wzięcia NMP z XVI w. przebu­dowany na przełomie XIX i XX w., dwie wieże nakryte wydatnymi, ciekawie uformo­wanymi hełmami, wewnątrz bogata polichromia, obok kościoła dzwonnica z XVIII w. Na cmentarzu grób Karoliny Augusty Bogusławskiej, żony twórcy polskiego teatru Wojciecha Bogusław­skiego. Wraz z pobliskim Lubochenkiem dawna siedziba utworzonego w XVIII w. Urzędu Leśnego a później nadleśnictwa.

Lubochenek

drewniany, piętrowy pałacyk — miejsce pobytów cara Aleksandra III przed wybudo­waniem rezydencji w Spale, pierwsza siedziba nadle­śnictwa. Przy wejściu głaz z wyrytymi carskimi inicjałami i datą: 1884.

Małecz

istniejący tu zespół dworski (XVIII i 2 poł. XIX w.): folwark, pałacyk myśliwski i park należał do hr. Ostrow­skiego. Ok. 1568 r. wieś Małecz wraz ze Skrzynkami zakupił A. Frycz Modrzewski i tu jest prawdo­po­dobnie pochowany.

Czerniewice

stara wieś wzmian­kowana w 1396 r., spalona podczas potyczki oddziałów Czarneckiego z wojskami szwedzkimi w 1656 r. We wsi drewniany kościół konstrukcji zrębowej 2 poł. z XVIII w. Wewnątrz ciekawy XVII wieczny ołtarz. Przy drodze do Krzemienicy kapliczka z 1635r. W samej miejscowości jedno­nawowy, późno­gotycki kościół z 1600 r., z okazałym renesansowym ołtarzem.

W SPALE WARTO ZOBACZYĆ:
Przydrożna kapliczka Św. Jana

z 1874 – 78 r., najstarszy murowany obiekt w Spale, ufundowana przez Adama Pająka z Królowej Woli, na rzucie kwadratu, wys. 3.70 m, elewację frontową zwieńcza trójkątny szczyt z tabliczką fundatora. Wewnątrz rzeźba Św. Jana Nepomucena i drewniany ołtarzyk Matki Boskiej.

Hotele „Rogacz” i „Dzik”

dawniej „Savoy” i „Bristol”, dawne budynki dla gości carskiej rezydencji, piętrowe, murowane z czerwonej cegły. W czasie I wojny światowej w budynkach mieściły się szpitale. „Rogacz” zachował pierwotny wygląd elewacji z dwuspa­dowymi dachami, mansar­dowymi oknami zwień­czonymi drewnianymi zdobieniami oraz balkonami z kutymi balustradami. W pobliżu, w 2006 r. odsłonięto obelisk poświęcony Prezy­dentowi RP Ignacemu Mościckiemu.

Wozownia

późniejsze garaże i przyle­gający do niego budynek oranżerii z ciekawą elewacją z podwójnymi zwień­czonymi łukami oknami –mieszczący obecnie komfortowe apartamenty hotelowe — „Rezydencja”.

Budynek dawnej elektrowni wodnej

przy jazie spiętrzającym wody Gaci — obecnie ogródek letni „Turbina”.

Budynek stacji pomp z okrągłą wieżą ciśnień

z czerwonej cegły o wysokości 36 m — tuż przy drodze Tomaszów-​​Inowłódz.

Willa Wielo­pol­skiego

w parku, murowana z czerwonej cegły, w części otynkowana, siedziba zarzą­dza­jącego carską rezydencją margrabiego Zygmunta Wielo­pol­skiego (później funkcję tą pełnił jego syn — Władysław), w latach 1927 – 39 zakład wycho­wawczy dla 35 sierot założony z inicjatywy Michaliny Mościckiej i Aleksandry Piłsudskiej.

Drewniane budynki Straży Kozackiej

z czasów carskich: wokół Spały przy drogach do Glinnika (tzw. dróżni­czówka), Konewki i Ciebłowic i Tomaszowa. W pobliżu tego ostatniego budynku, w lesie znajduje się grób żony hr. Wielo­pol­skiego, Marii, która popełniła samobójstwo, gdy odkryto jej romans z jednym z carskich oficerów stacjo­nu­jących w Spale.

Pałacyk szwaj­carski

dawny dom dla gości, położony w pobliżu mostu, parter murowany, piętro z drewnianych bali z loggią wspartą na drewnianych słupach i ozdobnymi balustradami, obok „chińska” altanka z wielo­bocznym dachem.

Rezydencja łowczego

zespól zabudowań, w czasie I wojny światowej zakład karno-​​wychowawczy zlikwi­dowany w 1923 r.

Posąg żubra

symbol Spały, odlany ze spiżu w Petersburgu, w latach 1862 – 1915 stał w Białowieży, wywieziony pod koniec I wojny światowej do Moskwy, zwrócony władzom polskim, w 1921 r. stanął na dziedzińcu Zaniku Królew­skiego w Warszawie, skąd w 1928 r został przewieziony do Spały i ustawiony w pałacowym parku na tyłach pałacu, z którego obecnie zachował się jedynie kamienny fundament.

Kaplica Matki Boskiej Królowej Korony Polskiej

zbudowana w 1923 r. wg projektu architekta Kazimierza Skórewicza, z drewna sosnowego w stylu zakopiańskim z dachem krytym gontem. W 1927 r. otrzymała nowy wystrój wnętrza z wirażami Jana Winiarza, a w 1933 r. poświęcono ołtarz dłuta Ludwika Konarzew­skiego ufundowany przez leśników. Obok Kościół Polowy Armii Krajowej zaaran­żowany pod gołym niebem na prosto­kątnym placyku, obok kaplicy, otoczonym palami ze stacjami Męki Pańskiej — Droga Krzyżowa Armii Krajowej, z drewnianym zadaszonym ołtarzem.

Dom Pamięci Walki i Męczeństwa Leśników i Drzewiarzy Pol-​​skich im Adama Loreta

w drewnianej leśni­czówce w stylu zakopiańskim mieści się ekspozycja upamięt­niająca walkę leśników z okupantami w czasie II wojny światowej, przed budynkiem pomnik dłuta Władysława Władyki z inskrypcją: leśnikom i drzewiarzom polskim poległym i zamęczonym w okresie II wojny światowej — koledzy.

Grota myśliwska

kamienny kopiec w lesie na lewym brzegu Gaci z ułożonych w piramidę głazów narzu­towych, jak głosi legenda w miejscu upolowania przez cara Aleksandra III pierwszego jelenia w spalskich lasach. Zbudowany w latach 1933 – 35 przez leśników z głazów narzu­towych zwożonych przez gospodarzy z Królowej Woli z okolicznych lasów. Na jednym z kamieni można znaleźć inicjały cara i datę polowania — 1894 r. na innym, wykuto datę śmierci i imię –Lord, ulubionego psa myśliw­skiego prezydenta Mościckiego. Bliżej Pilicy do niedawna stała drewniana altana w kształcie grzyba, pamię­tająca czasy carskich pikników, później miejsce chętnie odwiedzane przez prezydenta RP i gości organi­zo­wanych tu przez niego myśliwskich uroczy­stości i biesiad. Cenną pamiątka dawnej Spały jest kolekcja poroży, którymi zaproszeni na polowania goście obdaro­wywali gospodarzy. Część kolekcji zdobiącej pałac przetrwała do dziś i jest własnością gminy. Wyeks­po­nowana jest w restauracji Pod żubrem.

Schron kolejowy i bunkry

w Konewce 3 km na północ od Spały, zbudowane przez Niemców w czasie II wojny światowej — (opis dalej), na północ od Konewki pozostałości parku i ruiny rezydencji Edwarda Gierka z lat siedem­dzie­siątych ubiegłego wieku.

ZABYTKI INOWŁODZA
Kościół Św. Idziego

położony na wysokim, lewym brzegu Pilicy, góruje nad osadą okolicą. Legenda głosi, że ufundował go Władysław Herman ok roku 1086 jako wotum z okazji urodzin Bolesława Krzywo­ustego Jednak współ­czesne badania arche­olo­giczne datują powstanie kościoła na połowę XII w. Pierwotnie wzniesiony jako kaplica, od 1520 r. był kościołem parafialnym. Jest to budowla w stylu romańskim, orien­towana, jedno­nawowa, murowana z piaskowca na rzucie prostokąta z półkolistą absydą od wschodu i smukłą okrągłą wieżą od zachodu. Kościół był odnawiany ok. 1790 r. i na prze łomie XIX i XX w. Uszkodzony podczas działań wojennych w 1915 r. został po wojnie prowi­zo­rycznie odbudowany. Rekon­strukcji, a właściwie przebudowie poddano go w latach 1936 – 38 z inicjatywy prezydenta Mościckiego. Podwyższono wówczas wie żę, zmieniono kształt okien, zlikwi­dowano wieżyczkę na dachu który w miejsce strzechy pokryto dachówką. Cieka­wostką jest wykonane prawdo­po­dobnie w czasie odbudowy „tajemne” przejście do lochów w formie odchy­lanego fragmentu muru przy schodach na wieżę. Na uwagę zasługuje cenny, gotycki, XV-​​wieczny krucyfiks.

Ruiny zamku z połowy XIV w.

Znajdują się na terasie zalewowej Pilicy, na naturalnym wznie­sieniu. Zbudowany był z piaskowca na rzucie prostokąta o wymiarach ok. 50 na 30 m, otoczony fosą połączoną z Pilicą. Zniszczony przez wojska szwedzkie w XVII w. popadł w ruinę. Do dziś zachowały się jedynie fundamenty z pozosta­ło­ściami piwnic i baszt na narożach oraz ślady fosy.

Kościół parafialny Św. Michała Archanioła

zbudowany w 1520 r. w centrum osady nad rzeką. Przebu­dowany gruntownie w XIX w. w stylu neogo­tyckim, orien­towany, murowany, jedno­nawowy. Zachował wiele elementów stałych oraz zabytków ruchomych z XVI w., w tym, jak głosi podanie, cudowny obraz Matki Boskiej Bolesnej, oraz gotycki relikwiarz ze szczątkami św. Idziego.

Bożnica z początku XIX w.

murowana, orien­towana, zbudowana na rzucie prostokąta, z kwadratową salą dla mężczyzn i prosto­kątnym przed­sionkiem, ponad którym znajdowała się sala dla kobiet.

W OKOLICACH:
Zakościele

wieś granicząca z Inowłodzem, położona na lewym brzegu Pilicy, bogate tradycje rękodziel­nictwa ludowego (słynne wycinanki), nad zakolami Pilicy kilka ośrodków wypoczyn­kowych. Zachował się XIX-​​wieczny budynek „Nowy Dwór” stacji klimatyczno-​​leśnej, w którym w latach 1907 – 1914 gościł często znany poeta Julian Tuwim (obecnie gospo­darstwo agrotu­ry­styczne). Obok pozostałości pieca hutniczego z poł. XIX w. Na terenie Chrze­ści­jań­skiego Centrum Młodzie­żowego dawna willa — Urbanówka zbudowana ok. 1900 r. przez rzeźbiarza Urbanowskigo, z orygi­nalnymi malowidłami z początku XX w. na sklepieniach oraz wiszący, „bujany” most na wyspę w zakolu Pilicy, nietypowej konstrukcji z lat 80-​​tych XX w.

Teofilów

miejscowość letniskowa przy drodze ze Spały, miejsce wypoczynku Juliana Tuwima, w pobliżu stare kopalnie kamienia wapiennego, nad Pilicą przystań kajakowa, obok na wznie­sieniu schrony „Linii Pilicy” z II wojny św.

Królowa Wola

stara wieś, wzmian­kowana już w 1495 r., powstała z woli króla Władysława Hermana, a właściwie jego żony (stąd jej nazwa), we wsi Dom Ludowy ufundowany przez prezydenta Mościckiego w 1932 r.

Studzianna

wieś znana już w 1411 r., przekazana przez Władysława Jagiełłę I staroście radom­skiemu Dobro­gostowi Czarnemu. We wsi kościół Św. Józefa z lat 1696 – 99, wzniesiony w stylu barokowym, wewnątrz ołtarz z XVIII w. z obrazem Św. Józefa z późniejszego okresu, kaplica Św. Anny z 1730 r. na Dziewiczej Górze z obrazami: Matki Boskiej Studzieńskiej i Św. Anny z Marią z XIX w. , I obok studnia z XVIII w. słynąca z uzdra­wiającej wody.

Poświętne

granicząca ze Studzianna stara wieś znana już w XIV w., na wzgórzu zespół kościelno-​​klasztorny z pierwszej połowy XVIII w., w skład którego wchodzą: barokowa bazylika św. Filipa Neri, z | XVIII w., trójnawowa, na planie krzyża z kopułą, z cudownym obrazem Matkri Boskiej Święto­ro­dzinnej oraz jedno­piętrowy klasztor zbudowany na rzucie prostokąta, z późno­ba­ro­kowymi elewacjami. Całość otoczona murem z barokowymi bramami. Wewnątrz murów dwie dzwonnice. W pobliskim Anielinie kamienny obelisk w pobliżu miejsca śmierci majora Henryka Dobrzań­skiego — Hubala zwany Szańcem Hubala.

Rzeczyca

duża wieś znana już w 1335 r., siedziba gminy z bogatymi tradycjami artystycznego rękodzieła ludowego, tkactwa, kowalstwa. We wsi neore­ne­sansowy kościół z końca XIX w. z bogatym wystrojem wnętrza ( z elementami z XVI w. — chrzcielnica, kropielnica, krucyfiks oraz obraz). W parku dworskim kapliczka z 1607 r. ufundowana przez Maciej Grotow­skiego, upamięt­niająca zwycięską bitwę Zygmunta III z rokoszanami Zebrzy­dow­skiego pod Guzowem.

Fryszerka

osada na prawym brzegu Pilicy, w XVIII w. istniały tu dwa piece hutnicze — fryszerki, obecnie miejscowość letniskowa, zachowany drewniany młyn wodny z początku XX w.(obecnie znajdują się tu stawy rybne i restauracja), nad rzeką stanica ZHP.