Archiwa tagu: wiązy

Przewodnik po powiecie Grójeckim w opracowaniu z 1965r.

Rys geograficzny

Obszar i granice. Powiat grójecki leży w południowej części woj. warszawskiego i zajmuje powierzchnię 1226 km2. Najbardziej na północ wysunięty kraniec powiatu jest oddalony o niecałe 15 km od granic Warszawy. Powiat grójecki od północy graniczy z powiatem piaseczyńskim, od północnego zachodu z powiatem grodzisko-mazowieckim, od zachodu z powiatami skierniewickim i rawsko – mazowieckim woj. łódzkiego, od południa z powiatami białobrzeskim i kozienickim woj. kieleckiego, przy czym granica biegnie tu częściowo wzdłuż Pilicy. Od wschodu powiat grójecki sąsiaduje z powiatem garwolińskim i otwockim, oddzielony od nich Wisłą.

Ukształtowanie powierzchni

Powiat grójecki leży na terenie Wysoczyzny Rawskiej, zwanej też Południowo-Mazowiecką, oraz częściowo na terenie Kotliny Warszawskiej. Te podregiony geograficzne stanowią część składową Niziny Mazowieckiej, która jest wschodnim fragmentem Krainy Wielkich Dolin.

Ukształtowanie tego najrozleglejszego pasa krajobrazowego Polski jest przede wszystkim dziełem lą-dolodu i jego wód roztopowych. W czasie epoki lodowej olbrzymie masy lodu nagromadzonego w rejonie Skandynawii spływały kilkakrotnie na Polskę. Lodowiec sunąc po powierzchni ziemi ciągnął za sobą różnorodny materiał. Po stopnieniu lodu materiał ten pozostał na naszym terenie w postaci glin, piasków, żwirów i głazów narzutowych (np. głaz koło wsi Dań-ków). Osady te, zwane moreną denną, wypełniły wszelkie nierówności obszaru, po którym pełzł lodowiec, i dały w rezultacie krajobraz równinny lub lekko falisty. Ożywienia krajobrazu dokonały tzw. moreny czołowe, utworzone z materiału, który zebrał się w czasie postoju lodowca na jego czole. Osady tego rodzaju ukształtowały się w postaci odosobnionych wzniesień lub całych pasm ciągnących się zwykle równoleżnikowo. Innego rodzaju fragmentem krajobrazu są piaszczysto-ż wirowe ozy, tj. wzgórza najczęściej prostopadle usytuowane do moren czołowych. Powstały one w wyniku akumulacyjnej działalności wielkich potoków podlodowcowych. Pod tymi podlodowcowymi osadami zalegają starsze utwory trzeciorzędowe — plioceńskie iły i piaski.

Charakterystyczne piętno Krainie Wielkich Dolin nadają tzw. pradoliny, tj. szerokie doliny utworzone przez wody roztopowe lodowca, które odpływały na zachód w kierunku Morza Północnego (obszary na północ znajdowały się jeszcze pod lodem). Dopiero gdy zapora lodowa znikła, wody roztopowe przedarły się do Bałtyku, pozostawiając po sobie rozległe, miejscami szerokie na kilkanaście kilometrów doliny wyrównane, niejednokrotnie zabagnione. W pradolinach tych płyną obecnie stosunkowo niewielkie rzeki, często w odmiennym niż w epoce lodowej kierunku, przerzucając się od jednego do drugiego brzegu szerokiego koryta. Taką pradoliną płynie właśnie Pilica na odcinku od Tomaszowa Mazowieckiego aż do ujścia. Południkowe odcinki dolin rzecznych, a czasami także niektóre równoleżnikowe, pochodzą z okresu późniejszego, polodowcowego. Powstały one w wyniku wcinania się potoków i rzeczek w osady pozostawione przez lodowiec. Doliny takie są więc przeważnie wąskie i silnie wcięte, np. doliny rzeczek Mogielanki, Jeziorki i Tarczynki.

Wszystkie te elementy krajobrazu polodowcowego znajdziemy na terenie powiatu grójeckiego. Wysoczyzną Rawska jest właśnie wysoczyzną moreny dennej ze znacznie zniszczonymi już pagórkami moreny czołowej występującymi m. in. w okolicach Warki (3 km na zachód od miasta, na blisko dziesięciokilo-metrowym odcinku pomiędzy wioską Wichradz a Wolą Łychowską), w rejonie wsi Petrykozy (ok. 15 km na pn. zach. od Grójca).

Widocznie wykształcone ozy znajdujemy na południe od Grójca na przestrzeni blisko 7 km aż po Lewiczyn, na południowy wschód od Grójca (ok. 5 km) w rejonie wsi Częstoniew i Olszany. Ozy często są miejscami eksploatacji żwiru. Obok wzgórz moren czołowych i ozów dużą rolę w krajobrazie odgrywają wyniesienia zawdzięczające swe istnienie garbom starszego podłoża. Na jednym z nich leży tzw. Wyżyna Mszczonowska, która na północny zachód od Osuchowa osiąga 210 m npm. Granicę Wysoczyzny Rawskiej na terenie powiatu grójeckiego wytycza linia łącząca Tarczyn, Lesznowolę, Falęcin, Nową Wieś z Niemoje wicami (dzielnica Warki). Granicą tą jest krawędź opadająca na wschód ku lekko sfalowanemu obszarowi stanowiącemu jakby przejściową terasę ku właściwej Kotlinie Warszawskiej. Środek Kotliny Warszawskiej przecina terasa zalewowa Wisły wraz z samą rzeką. Bardzo malowniczym elementem krajobrazu jest skarpa wiślana, miejscami opadająca urwiskiem ku Wiśle, np. w rejonie wsi Potycz, oraz skarpa Pilicy koło Starej Warki.

Sieć wodna. Powiat grójecki leży w dorzeczu Wisły. Wszystkie rzeczki przecinające teren powiatu biorą swój początek w wyższej, zachodniej jego części (obszar Wysoczyzny Rawskiej). Lubanka i Mogielan-ka wpadają do Pilicy, która z kolei dwoma ujściami (pod Mniszewem i Potyczą) uchodzi do Wisły. Natomiast Jeziorka (zwana w dolnym biegu Jeziorną, a dalej Wilanówką) z dopływami prawym Kraski i lewym Tarczynki oraz rzeczka Czarna wpadają do Wisły, pierwsza z nich w rejonie Warszawy, a druga bardziej na południe, pod Czerskiem. Rzeczka Czarna na znacznym odcinku swego biegu jest uregulowana. Szczególnie piękne krajobrazowo są doliny Mogielanki, Jeziorki i Tarczynki. Rzeczki te płyną w silnie wciętych dolinach niejednokrotnie nawadniając ciągi malowniczych rybnych stawów i poruszając młyny wodne. Stoki dolin porośnięte są miejscami ładnymi lasami z bogatym runem.

Szata roślinna i świat zwierzęcy. Procent zalesienia powiatu grójeckiego należy do najniższych w województwie. , Lasy zajmują ok. 14 000 ha, tj. tylko 11’% ogólnej powierzchni powiatu (średni stan zalesienia w województwie wynosi ponad 18’%). Drobne obszary leśne rozrzucone są po terenie całego powiatu. Do większych fragmentów zaliczyć trzeba kompleks przeważnie sosnowych lasów rozciągających się na południe od Nowej Wsi i Rytomoczydeł, sosnowych i mieszanych lasów w dolinie górnej i środkowej Jeziorki, lasów mieszanych pomiędzy Łęczeszycami a Lewiczynem oraz sosnowych i mieszanych lasów między Watraszewem a Dębnowolą. Prócz sosny i gdzieniegdzie świerków występują również dęby, brzozy, graby i lipy drobnolistne, a na terenach podmokłych — głównie olszyna.

Specjalną uwagę należy zwrócić na jedyne w południowej części Mazowsza, a największe na terenie województwa naturalne skupienie modrzewia polskiego koło Małej Wsi (rezerwat „Modrzewina”). Inny fragment pierwotnej przyrody znajdziemy na południowo-zachodnim krańcu powiatu koło wsi Tomczyce, gdzie wysoki brzeg Pilicy poprzecinany malowniczymi wąwozami porasta piękny bór sosnowy z domieszką drzew liściastych (rezerwat „Tomczyce”).

Wiele starych drzew, uznanych częściowo jako pomniki przyrody, znajduje się w dawnych parkach przy dworskich, np. w Budziszynie (dęby), Osuchowie (dęby, lipy i wiązy), w Warpęsach (jesiony), Michrowie (jesion) i Świdnie . Na szczególną uwagę zasługuje uznany za rezerwat przyrody piękny, urozmaicony drzewostan parku w Winiarach. Pojedyncze okazy starych drzew znaleźć można także na cmentarzach kościelnych (np. w Michałowicach, Rembertowie), a aleja starych lip prowadzi z Małej Wsi do rezerwatu „Modrzewina”.

W dolinach rzek ciągną się połacie łąk, wyjątkowo pięknych w okresie ich kwitnienia (trzecia dekada maja, pierwsza czerwca), przed pierwszymi sianokosami. Największe skupiska łąk znajdują się w dolinie Pilicy i w środkowym biegu Jeziorki.

Świat zwierzęcy omawianego obszaru pozbawiony jest obecnie rzadkich okazów. Przedstawicielami zwierzyny dzikiej są: dziki, sarny i borsuki, lisy, zające i wiewiórki. Z ptaków gnieżdżą się tu m. in. skowronki, sikorki, dzięcioły, wrony, sroki, kuropatwy, drozdy, kukułki, bociany i jaskółki. W stawach rybnych hoduje się różne, powszechnie znane gatunki ryb. W rzekach, stosunkowo mało zasobnych w ryby, najczęściej spotkać można okonie, płocie, gdzieniegdzie szczupaki..

Klimat. Powiat grójecki znajduje się w sferze oddziaływania klimatu Krainy Wielkich Dolin (klimat morsko-kontynentalny) ze wszystkimi cechami zmienności pogody. Między poszczególnymi częściami powiatu nie ma większych różnic klimatycznych. Średnia temperatura roczna wynosi 7,6° C. Średnia temperatura lipca 18,9° C. Najzimniejszym miesiącem jest styczeń o temperaturze —3,6° C. Na terenach sfalowanych wystawy północne i północno-wschodnie są zimniejsze od wystaw południowych i południowo–zachodnich.

Pierwsze przymrozki jesienne przypadają przeważnie na drugą dekadę października, natomiast ostatnie przymrozki wiosenne na trzecią dekadę kwietnia. Liczba dni pochmurnych w roku waha się w granicach od 140 do 150. Największe zachmurzenie występuje przeważnie w grudniu, a najmniejsze we wrześniu.

Średnia roczna suma opadów wynosi dla Grójca ok. 500 mm. Teren powiatu należy zaliczyć do najsuchszych obszarów Polski. Właściwą wegetację upraw zapewnia jednak korzystny rozkład opadów w ciągu roku. Okres wegetacyjny trwa tu około 180 dni. Ilość dni z pokrywą śnieżną waha się między 50—60.

Zarys dziejów

Najstarsze ślady zamieszkiwania przez człowieka terenów dzisiejszego powiatu grójeckiego odkryto we wsi Ginetówka, gdzie znaleziono m. in. paciorki z masy szklistej i bransolety brązowe pochodzące z wczesnej epoki żelaza (ok. VII—V w.p.n.e.). Z tego samego mniej więcej czasu pochodzi cmentarzysko z tzw. okresu kultury łużyckiej we wsi Zawady. W Winiarach odkryto cmentarzysko grobów kloszowych z IV—II w.p.n.e. (w końcowym okresie istnienia kultury łużyckiej prochy zmarłego chowano w popielnicy przykrywanej z wierzchu dużym naczyniem w kształcie klosza). W Pólku znaleziono cmentarzysko ciałopalne z II—I w.p.n.e., a w Otalążce osadę z III—IV w.n.e.

Z wczesnego średniowiecza zachowały się nieliczne pozostałości grodów w postaci wałów i stożkowatych wzniesień. Wymienić tu należy grodzisko w Starej Warce, ślady grodzisk w Woli Worowskiej i Lewiczynie.

W zaraniu dziejów Mazowsza do najgęściej zaludnionych ziem należały m. in. okolice Czerska i Grójca, skąd w XII i XIII w. rozszerzał się ruch osadniczy na dalsze tereny. Ziemie te wchodziły w skład państwa Mieszka I i jego następców. W 1138 r., po śmierci Bolesława Krzywoustego, Mazowsze wraz z Kujawami przypadło Bolesławowi Kędzierzawemu. Później przeszło w ręce Kazimierza Sprawiedliwego, a następnie jego młodszego syna Konrada (w 1207 r.), który uważany jest za założyciela linii Piastów Mazowieckich, trwającej ponad 300 lat. W tym okresie najważniejszym osiedlem w tej części Mazowsza był Grójec. Przez ten obszar przebiegały wówczas ważne międzynarodowe szlaki handlowe. Jeden z nich prowadził z Torunia do Włodzimierza na Rusi wzdłuż Wisły przez Płock, Zakroczym, Czersk. Odgałęzienie tego szlaku łączącego Pomorze z Rusią biegło z Torunia przez Gostynin, Rawę Maz., Nowe Miasto n. Pilicą, Radom. Inne trakty o znaczeniu wewnętrznym prowadziły z Radomia przez Grójec do Warszawy, z Grójca przez Czersk do Garwolina. W połowie XIII w. Grójec traci swą pierwszoplanową rolę polityczną i kościelną na rzecz Czerska. Konrad I Mazowiecki tworzy wówczas nowe jednostki administracyjne, jedną z nich, tzw. księstwo, z siedzibą w Czersku. W czasie obrony zamku czerskiego przed najazdem Litwinów zginął syn Konrada I — książę Ziemowit.

Liczni potomkowie Ziemowita I zaczęli dzielić Mazowsze na dzielnice książęce. To rozdrobnienie feudalne uczyniło z Mazowsza twór niejednolity, ulegający ciągłym przemianom. Pomimo to Piastowie Mazowieccy potrafili utrzymać w swym ręku silną władzę, prowadzić samodzielną politykę i dopiero w 1351 roku uznali się lennikami króla Kazimierza Wielkiego.

W XIV i XV w., w okresie niewiele większym od stu lat, wszystkie większe skupiska ludności na Mazowszu południowym uzyskały prawa miejskie (Mogielnica w 1317 r., Warka, Czersk, Tarczyn, Goszczyn, Przybyszew, Nowe Miasto n. Pilicą oraz Grójec w 1419 r.).

W 1526 r. po śmierci dwóch ostatnich książąt mazowieckich, Stanisława i Janusza III —- król Zygmunt Stary przyłączył pozostałe ziemie mazowieckie do Korony. Mazowsze podzielone zostało wówczas na trzy województwa: rawskie, płockie i mazowieckie. Większość terenów objętych zasięgiem niniejszego przewodnika znalazła się wówczas w obrębie ziemi czerskiej województwa mazowieckiego. Tarczyn i jego okolice weszły w skład ziemi warszawskiej tego województwa, a Mogielnica i Nowe Miasto n. Pilicą w skład województwa i ziemi rawskiej. Ziemia czerska w tym czasie dzieliła się z kolei na trzy powiaty: czerski, grójecki i warecki. Gęstość zaludnienia na Mazowszu w XVI w. szacuje się na ok. 20 mieszkańców na km2.

Po unii lubelskiej (1569 r.) ziemie mazowieckie znalazły się niejako w środku państwa, stając się pośrednikiem w wymianie handlowej. Tę rolę Mazowsza umocniło przeniesienie w 1596 r. stolicy kraju do Warszawy. Od tego momentu Mazowsze stało się także centrum życia politycznego państwa. Miasta mazowieckie przeżywają w tym czasie złoty okres rozkwitu. Na wsi szybko rozwija się gospodarka folwarczna.

Po blisko trzystu latach pokoju i dobrobytu mieszkańcy Warki i okolicy przeżyli w 1607 r. przedsmak wojny, kiedy to wojska rokoszu Mikołaja Zebrzydowskiego dokonały rabunków i licznych samowoli. Najazd szwedzki w połowie XVII w. doprowadził miasta i gospodarkę wiejską Mazowsza do zupełnej ruiny. Wiele miast nigdy już nie wróciło do dawnej świetności. Dla przykładu warto podać, że w Grójcu w 1660 r. pozostało zaledwie 16 domów, w Czersku — 22 domy, Goszczynie — 42 domy, w Warce — 72 domy. W 2 połowie XVII w. liczba mieszkańców Mazowsza znacznie się zmniejszyła: gęstość zaludnienia nie przekraczała wówczas 10 osób na km2. Nowych zniszczeń doznała ziemia mazowiecka w początku XVIII w., kiedy to Szwedzi jako stronnicy Stanisława Leszczyńskiego wkroczyli do Polski.

Stałe pogłębianie się ucisku pańszczyźnianego było przyczyną zbiegostwa chłopów.

Po ostatnim rozbiorze Polski w 1795 r. Mazowsze południowe znalazło się w zaborze pruskim. Po zwycięstwie Napoleona utworzono w wyniku traktatu w Tylży w 1807 r. Księstwo Warszawskie. Ziemie omawiane w przewodniku weszły wtedy w skład departamentu warszawskiego. Po Kongresie Wiedeńskim (1815 r.) Mazowsze znalazło się pod panowaniem carskim w granicach Królestwa Kongresowego.

Dwa powstania narodowe odbiły się szerokim echem na Mazowszu. Z Warki pochodził Piotr Wysocki, bohater nocy listopadowej 1830 r. Tam też stacjonowała Bateria Rakietników, która wzięła czynny udział w powstaniu bijąc się pod dowództwem gen. Józefa Bema. W czasie powstania styczniowego 1863 r. staczają tu z kozakami potyczki liczne oddziały powstańcze. Do najkrwawszych należą potyczki pod Nową Wsią i Raciborami (k. Prażmowa). Jeden z oddziałów powstańczych dowodzony był przez wiernego polskiej sprawie carskiego podpułkownika Władysława Kononowicza, rozstrzelanego później wraz z towarzyszami na błoniach nadpilickich w Warce.

Druga połowa XIX w. była okresem intensywnego rozwoju przemysłu w Polsce. Niestety brak linii kolejowych i dostatecznej sieci dróg kołowych nie sprzyjał budowie większych zakładów w Grójcu, Warce czy Górze Kalwarii. Poważne znaczenie dla tego regionu miało dopiero uruchomienie etapami w latach 1914—20 linii kolejki wąskotorowej z Warszawy przez Piaseczno, Grójec do Nowego Miasta n. Pilicą wraz z odgałęzieniem do Góry Kalwarii, a w 1934 r. linii kolejowej z Warszawy przez Warkę do Radomia.

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. tereny omawiane (wraz z Nowym Miastem , n. Pilicą) weszły w skład woj. warszawskiego. Pod rządami burżuazji województwo było regionem zaniedbanym, rozwijającym się na ogół słabo i nierównomiernie. W miastach i na wsi panowało bezrobocie. Nie zmniejszała się, zwłaszcza na wsi, liczba analfabetów. W 1921 r. w Grójcu i okolicach miały miejsce strajki robotników rolnych, domagających się ludzkiego traktowania i godziwych płac. Potężna fala strajków i demonstracji robotniczych i chłopskich, organizowanych przez KPP i lewicowych ludowców, przeszła przez ziemię mazowiecką w latach trzydziestych. Ruchy te odbiły się szerokim echem także wśród społeczeństwa powiatu grójeckiego.

Tradycje wspólnej walki komunistów i ludowców przeciwko rządom sanacji legły później u podstaw frontu antyhitlerowskiego, gdy po klęsce wrześniowej znaczna część województwa warszawskiego znalazła się w tzw. Generalnym Gubernatorstwie.

Już w 1940 r. rozpoczęły działalność grupy byłych członków i sympatyków KPP, in. in. w Mogielnicy, Otaląży i Tarczynie. Grupy lewicowych ludowców utrzymywały łączność z powstałą w Warszawie organizacją „Młot i Sierp”. Wiosną 1942 r. na konspiracyjnym zebraniu w Wilczogórze k. Grójca wybrany został Komitet Powiatowy PPR. Przystąpiono jednocześnie do tworzenia grup dywersyjnych Gwardii Ludowej, które w latach 1942—43 przeprowadziły ‚wiele udanych akcji przeciwko okupantowi, m. in. niszcząc obiekty administracji niemieckiej, np, urzędy gminne w Belsku Dużym, Jasieńcu, posterunki granatowej policji w Drwalewie i Goszczynie. Gwardziści niszczyli także obiekty gospodarcze, np. mleczarnię w Belsku Dużym, młyn w Grójcu, palili sterty kontyngentowego zboża. Znane są śmiałe akcje dywersyjne na transporty niemieckie na linii kolejowej Warszawa — Warka, np. pod Czachówkiem, Chynowem, a zwłaszcza pod Michalczewem, gdzie w nocy z 25 na 26. X. 1943 r. wykolejono pociąg wojskowy, wstrzymując na długi okres komunikację. 30. IX. 1943 r. pod Chynowem miała miejsce duża bitwa z przeważającymi siłami hitlerowskimi. Wiele akcji przeprowadzały na Mazowszu również oddziały Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej. W 1959 r. w XV rocznicę PRL wystawiono na skraju Chynowa pomnik z urną, w której spoczęła ziemia z miejsc uświęconych krwią partyzantów walczących na grójecczyźnie. Okupant stosował wobec cywilnej ludności polskiej akcje deportacji (np. z terenu Warki), dokonywał bestialskich mordów, szczególnie ludności żydowskiej. 9 września 1942 r. hitlerowcy powiesili w Grójcu i Goszczynie 10 członków PPR. W połowie 1944 r. powstały w powiecie pierwsze konspiracyjne rady narodowe.

W lipcu i sierpniu 1944 r. Armia Radziecka i odrodzone Wojsko Polskie wyzwoliły wschodnie powiaty województwa warszawskiego. W południowej części województwa linia frontu zatrzymała się na Wiśle. Od 31. VII. 1944 r. toczyły się na tzw. przyczółku wareckim bardzo ciężkie walki, w których wzięło udział po raz pierwszy ludowe lotnictwo polskie. Ostateczne wyzwolenie przyszło w połowie stycznia 1945 r. Po wyzwoleniu niezwłocznie przystąpiono do organizacji władzy ludowej, przeprowadzono reformę rolną, parcelując 180 majątków obszarniczych, a w 1946 r. zakończono nacjonalizację przemysłu. Jednocześnie rozpoczęto odbudowę miast i wsi, szczególnie mocno zniszczonych w rejonie Warki. Wymienić tu należy odbudowę wsi Piaseczno, opartą na nowoczesnych założeniach, dokonaną przez ówczesne Ministerstwo Odbudowy. Pomimo wielkich strat i zniszczeń w stosunkowo szybkim czasie władza ludowa potrafiła zapewnić warunki gospodarczego i kulturalnego rozwoju.

Zabytki

Pierwsze miasto na południowym Mazowszu, Mogielnica, powstało w 1317 r. Warka, Czersk, Tarczyn, Goszczyn i Przybyszew uzyskały prawa miejskie w następnych latach XIV w. Był to okres rozwijania się stylu gotyckiego. Z tego okresu nie przetrwały jednak dobrze zachowane obiekty zabytkowe, nie licząc fragmentów gotyckich ścian w kościele w Grójcu i Tarczynie czy ruin zamku w Czersku. Z zabytków ruchomych zachowały się gotycka Pieta z 1 połowy XV w. (w tzw. kaplicy Piłata w Górze Kalwarii) oraz piękny późnogotycki krucyfiks z początku XVI w. w kościele w Grójcu. Z XVI i początku XVII w. dotrwało kilka drewnianych zabytkowych kościółków w Chynowie, Wilkowie i Lewiczynie.

W XVII w. (zwłaszcza po okresie wojen szwedzkich), a szczególnie w 1 połowie XVIII w. wzmaga się ruch budowlany. Barokowa architektura tego okresu pozostawiła po sobie szereg obiektów budownictwa sakralnego, w mniejszym stopniu świeckiego. Do najcenniejszych kościołów barokowych zaliczyć należy kościoły w- Jasieńcu, Drwalewie, Michałowicach, Nowym Mieście nad Pilicą oraz kościoły w Górze Kalwarii. Duże zespoły plastyki barokowej: rzeźby ołtarzowe, obrazy zachowały się w Chynowie, Jasieńcu, Michałowicach i Górze Kalwarii. Ludowe kapliczki przydrożne o wyraźnych cechach baroku wystawiane były także i w XIX w. Można do nich zaliczyć charakterystyczne dla okolic Warki kapliczki w postaci Walca, np. w Laskach, Wichradzu, Piasecznie i w Warce. Barokowe obiekty świeckie przeważnie uległy z biegiem lat zniszczeniu, a na ich miejscu powstały budowle późniejsze. Jedyny dom barokowy zachował się w Górze Kalwarii, a w Nowym Mieście nad Pilicą spotykamy późnobarokowy pałac.

W 2 połowie XVIII w. zapanował na terenie Mazowsza neoklasycyzm, który trwał prawie do połowy XIX w. Styl ten bardzo rozpowszechnił się dzięki królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu i jego budowniczym. Przykładem wczesnego stylu klasycystycznego jest pałac w Rykałach. Najpiękniejszym założeniem architektoniczno-parko-wym z tego okresu jest rezydencja książąt Lubomirskich w Małej Wsi. Punktem centralnym założenia jest pałac z czterema pawilonami bocznymi na rzucie wydłużonej podkowy. Pałac otacza francuski park geometryczny i angielski krajobrazowy. We wnętrzu pałacu zachowały się oryginalne dekoracje malarskie i rzeźbiarskie. Z innych podobnych założeń klasycy stycznych, znacznie już skromniejszych, wymienić należy przede wszystkim Budziszyn, Drwalew i Błędów. Dwory klasycystyczne spotykamy m. in. w Nowej Wsi, Petrykozach, Osuchowie i Rytomoczydłach. Wiele pałaców i dworów otaczają stare parki, a najpiękniejszy z nich zachował się w Osuchowie. W miastach spotykamy klasycystyczne ratusze (w Warce, Grójcu, Mogielnicy i Górze Kalwarii) oraz inne budynki komunalne, np, w Grójcu budynek poczty i jatki, a w Górze Kalwarii hale targowe. Z 2 połowy XVIII w. pochodzą dwa drewniane domy mieszkalne z podcieniami w rynku w Mogielnicy.

Z klasycystycznych obiektów sakralnych na Mazowszu południowym spotykamy jedynie kapliczkę w Nowej Wsi i częściowo przebudowany kościół w Belsku Dużym. We wnętrzu tej świątyni zachowało się klasycystyczne wyposażenie i polichromia.

We wsiach dotrwało do naszych czasów sporo drewnianych chat z XIX w., budowanych na zrąb ze słomianym dachem, przede wszystkim nad Pilicą w Borowin, Osuchowie, Dębnowoli i Dziarnowie.

Poza omawianym neoklasycyzmem zasługują również na uwagę tzw. style historyczne, a wśród nich szczególnie neogotyk. Przykładem tego stylu mogą być kościoły w Goszczynie, Worowie.i Mogielnicy.

opracował Janusz Żmudziński, Warszawa 1965

Przewodnik po Kanale Elbląsko – Ostródzkim, Oberlandzkim

Poprzez „Kraj Górny” Kanał płynie / w nim statki na widok wierzchołków / swe dzioby podnoszą ku niebu / i płyną na skrzydłach aniołów. / Tu Kanał mknie przez las bajkowy / lub ukwieconą łąkę w gaju. / A tam z jeziora na jezioro / wciąż bliżej do wodnego raju. / Omija trzciny i sitowie / dom podcieniowy starej wioski. / Zbudował ten niezwykły Kanał / najcwańszy z wszystkich „wilków morskich”.(O.E. Sattler)

Trzy cuda świata.

Dawne Prusy Wschodnie szczyciły się przed Europą trzema cudami świata. Były to: wędrujące wydmy Mierzei Kurońskiej, podniesiona z „błota” Żuław siedziba Wielkich Mistrzów Zakonu NMP oraz kanał, w którym ..statki pływały po górach, pokonując różnicę poziomów przekraczającą 100 metrów”. Każda z tych osobliwości słynęła inaczej. W ruchomych nadbałtyckich piaskach potęgę swą okazywała nieokiełznana przyroda, czerwone mury zamku malborskiego były imponującym dziełem ludzkich rąk i prawdziwym pomnikiem myśli architektonicznej. Trzeci cud wydawał się w tym gronie najdoskonalszy i najbardziej kompletny, łącząc geniusz człowieka z twórczą mocą Natury. Był nim „Kanał Oberlandzki” (der Oberldndische Kanał), po 1945 roku zwany Kanałem Elbląskim, Kanałem Elbląsko-Ostródzkim lub Kanałem Ostródzko-Elbląskim.

Czytaj dalej

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. VII

Pierwsza niedziela każdego października kojarzy się nam- rezerwistom- z grupowym wyjazdem do Kocka na uroczystości rocznicowe walk Samodzielnej Grupy Operacyjnej „ Polesie” gen. dyw. Franciszka Kleeberga-z Niemcami w 1939 r. (02- 05.X). Zapraszani byliśmy przez zaprzyjaźniony, współpracujący z nami KOR- LOK- Lubartów, któremu prezesował nieodżałowany kolega- mjr rez., lekarz stomatolog Henryk Czechowski (zmarł nagle w styczniu 2000 r.). Bywaliśmy u siebie wielokrotnie, wymieniając doświadczenia, pogłębiając wiedzę z historii Polski i nawiązywaliśmy wspólnie nowe przyjaźnie. Kwaterując w ośrodku wypoczynkowym w Firleju, zwiedzaliśmy pola bitewne w okolicy Kocka i Woli Gutowskiej, Pałac Jabłonowskich w Kocku, Zamoyskich w Kozłówce itp. Do znaczniejszych spotkań trzeba zaliczyć Ogólnopolski Zlot Aktywu KOR – LOK w dniach 30. IX- 02. X. 1994 r., zorganizowany przez Lubartów w Kocku. Przybyło wtedy 108 delegatów z Białegostoku, Jasła, Krakowa, Lubartowa, Lublina, Nałęczowa, Skołyszyna i Warki (11 osób).

W 1996 r. kol. Czechowski był komendantem naszej kolejnej podróży historycznej do Włoch, z której później wydał ilustrowany pamiętnik. Należał do „Towarzystwa Przyjaciół Pokucia” z siedzibą we Wrocławiu (ojciec Jego był do 1939 r. dyrektorem gimnazjum w Kołomyi), dzięki czemu rezerwiści z KOR- Warka uczestniczyli w pielgrzymce na Odpust Matki Boskiej Kołomyjskiej (ostatnia niedziela sierpnia), a właściwie dziesięciodniowej podróży historycznej, zwiedzając prastare ziemie polskie, począwszy od zamków- do zapomnianych zbiorowych mogił pomordowanych przez Ukraińców Polaków. Po śmierci kol. Czechowskiego KOR- LOK-Lubartów prowadził por. rez. mgr inż. Jan Żaczek, ale kontakty urwały się.

Mając w programie działania LOK współpracę z innymi klubami, w latach 70- tych pierwszym był KOR- Mogielnica, prowadzony przez kol. mjr-a rez. mgr-a Tadeusza Szczepańskiego. Byliśmy u nich na uroczystości jubileuszu dziesięciolecia delegacji, której przewodniczył kol. Stefan Batte. Nawiązaliśmy kontakty z KOR- Białobrzegi, któremu prezesował kol. kpt. rez. mgr Siedź. Współpracowaliśmy z KOR- Huta Warszawa i razem wyjeżdżaliśmy do prac społecznych przy odnawianiu starówki w Zamościu. Tę akcję prof. Wiktora Zina pilotowali kol. Stefan Batte i kol. Jan Bienias. Mieliśmy przyjemne kontakty z KOR przy Nowej Hucie, dzięki tamtejszemu działaczowi LOK- kol. Józefowi Plasze (mojemu sąsiadowi z Lubelszczyzny). Uczestniczyliśmy w zawodach sportowo- obronnych na ich strzelnicach i u nas, a oficerem łącznikowym był kol. kpt. rez. mgr Stanisław Kowalski.

Cenimy sobie stary kontakt z KOR- LOK przy Uniwersytecie Przyrodniczym (dawniej Akademia Rolnicza) w Lublinie, gdzie od lat prezesuje prof. dr hab. Józef Kołodziej. Jesteśmy zawsze zapraszani na Ich okolicznościowe uroczystości. W 2000 r. zorganizowali wieloetapowe Drużynowe Zawody Strzeleckie dla rezerwistów i oficerów służby czynnej W.P., obejmujące wschodnią część Polski. Następnego roku my wspólnie powtórzyliśmy podobne zawody (jak zwykle- zwyciężając, dzięki niestrudzonemu instruktorowi strzelectwa kol. mjr. rez. inż. Andrzejowi Węgielkowi).

Mieliśmy wspólne spotkania integracyjne z organizacją zakładową LOK- Radoskór, którzy przyjeżdżali do Warki całymi autokarami, podziwiali naszą pracę i miasto. Opiekowali się nimi nasi kochani koledzy: śp. Stanisław Rutkowski i śp. Andrzej Buczek. W latach 80- tych kol. kpt. rez. mgr inż. Witold Batte, Kierownik Sekcji Wodnej, nawiązał kontakt z LOK- „Energoprem” w Radomiu, którym kierowali bracia Kaczorowscy i szczególnie kol. Wacław wyprowadził nasz „KOREK” na szerokie wody- Polski i Europy, co później wpłynęło na serię sukcesów naszych kajakarzy. Wspólnie z „Energopremem” organizowaliśmy rokrocznie spływy Pilicą dla dzieci niepełnosprawnych.

Inspirowany przez nas LOK- Skaryszew wybudował własną strzelnicę, na której często w latach 90- tych organizowaliśmy różne wojewódzkie zawody. Dzięki nim poznaliśmy zapach przedwojennego jarmarku.

Do przyjaznych kontaktów należy wieloletnia współpraca z KOR- LOK- Jasło (dawniej przy Z.T.S. „Gamrat”). Prezesem był wspaniały kolega mjr rez. mgr Władysław Kuźma, obecnie Prezes Związku Sybiraków tamtego rejonu, a KOR (KŻR)- LOK- Jasło prowadzi kol. por. rez. dr Bronisław Brach. Odwiedzamy się wspólnie. Bywamy u Nich całymi grupami, nawet po kilka dni, kwaterując w ośrodku wypoczynkowym w Faluszu. Dzięki Ich gościnności i serdeczności poznaliśmy dużo pamiątek po powstaniach narodowych, walkach Legionów w I wojnie światowej, Przełęcz Dukielską, dom rodzinny „Hubala”, Zakłady Tworzyw Sztucznych „Gamrat” itd.

Już w kilka lat po powstaniu w Warce Klubu Oficerów Rezerwy, rozniosło się echem o naszej patriotycznej i wszechstronnej działalności, co skłoniło Prezesa KOR-LOK- Nałęczów ppłk-a rez. mgr-a Leona Ginalskiego, wspaniałego człowieka, do zaproszenia nas do Nałęczowa. Pierwszy wyjazd grupowy autokarem z FUM- Warka zorganizowała sekcja „ Rodzina w Klubie”. Oficjalne spotkanie odbyło się w Sanatorium dla Rolników, gdzie gościnny dyrektor- kol. por. rez. mgr inż. Stanisław Gil podejmował nas obiadami. Zwiedzanie uzdrowiska z jego pamiątkami, nekropolią i muzeami: Bolesława Prusa i Stefana Żeromskiego, Spółdzielczości, zajęło cały dzień. To był szczęśliwy początek naszych kontaktów, które trwają nadal. Dzięki miłej atmosferze, charakterowi spotkań organizowanych przeważnie w Pałacu Małachowskich, mamy możliwość osobistego poznania wielu generałów, senatorów, posłów, ludzi kultury i sztuki oraz innych osób zasłużonych dla Polski. Nałęczowianie też dobrze czują się w Warce, odwiedzają Muzeum Pułaskiego, pamiętają o Powstańcach. Przyczółku Warecko- Magnuszewskim, korzystają ze strzelnicy. Mamy też przyjemność spotykać się razem na licznych imprezach LOK w kraju.

Wspólnie z zaprzyjaźnionymi klubami tworzymy zbiorową tożsamość!

Prezes Honorowy KŻR ppłk Dariusz Kossakowski Tel. 607-164-851

Moje harcerstwo zaczęło się w Modliborzycach

Przez całą okupację, bardzo często sołtys przyprowadzał do dziadków na kwaterę różnych niemieckich urzędników i wojskowych. Jedli i mieszkali, nawet po kilka dni, tygodni. Na początku lata 1942r. zamieszkał Niemiec, cywil, nosił w klapie okrągły znaczek NSDAP; jakiś urzędnik od wywożenia Polaków do pracy w Rzeszy. Pierwszego dnia pobytu, zaraz po obiedzie, zachciało mu się wódki. Ponieważ w domu jej nie było, a on nie wiedział gdzie kupić, matka poleciła mi zaprowadzić go do restauracji p. Osińskiej przy ul. Zaborskiej. Wyszliśmy do miasta po 18:00. Wtedy już obowiązywała Żydów godzina policyjna. Idąc lewą strona, ul. Piłsudskiego, z drugiego mieszkania, za domem doktora Zielińskiego otworzyły się nagle drzwi i wyszedł młody Żyd, wysoki, w białej koszuli, zielonych spodniach i czarnych oficerkach. Ponieważ na ulicy było pusto, Niemiec zorientował się zaraz, że to Żyd. Ten stanął obok drzwi blady, jak „słup soli” i podniósł ręce do góry. Krępy, średniego wzrostu Niemiec, wyjął spod marynarki pistolet i wymierzył w Żyda. Stojąc przy Niemcu, błyskawicznie podbiłem mu rękę z pistoletem do góry. Równocześnie padł strzał, ale w powietrze. Żyd osunął się na ziemię, Niemiec spojrzał groźnie na mnie, później na Żyda i zaczął się ogromnie śmiać. Nie wiedziałem z czego. Pokazał mi ręka, jego mokre spodnie!

Odcia,gna,łem Niemca od tego Żyda i poszliśmy dalej. Całe to wydarzenie widzieli przez okna przerażeni Żydzi. W przedostatnim domu, przed ul. Zamkową było otwarte okno, przez które dochodził glos modlącego się Żyda. Niemiec zajrzał tam po cichu, i później „na migi”, kazał mnie to samo zrobić. W niewielkim pokoju za stołem, tyłem do okna, a twarzą do jakiegoś kredensu, głośno modlił się Żyd. Był w stroju rytualnym („cycałe”), kiwał się bez przerwy, po lewej stronie paliła się w niewielkim lichtarzu świeczka. Znowu wyjął pistolet. Przeraziłem się. Przytknął palec do ust, żebym był cicho, pomachał ręka, uspokajająco i wskazał na świeczkę, którą jednym strzałem zgasił. Z mieszkania Żyda dochodziły jakieś krzyki, hałas. U p. Osińskiej kupił cztery butelki wódki, włożył do teczki i wróciliśmy do domu. Popił i po kolacji poszedł sam do miasta. Podobno kazał otworzyć „Judenrad” i złośliwie zalał tam atramentem kilka kart jakiejś księgi z dokumentami, nakazując przepisanie ich do rana. Kilkunastu Żydów pisało całą noc. Na drugi dzień rano, jak Niemiec poszedł do gminy, zebrała się przed naszym domem duża gromada Żydów, może ze dwieście osób. Dziękowali mojej matce za uratowanie Żyda od śmierci. Nie mieli słów podzięki i zachwytu za moja, odwagę. Ciekaw jestem, co by Żydzi myśleli, gdyby przy mnie Niemiec zastrzelił Żyda ? Oskarżyli by mnie, że Niemca „napuściłem”. A było ich wtedy w Modliborzycach ze dwa i pół tysiąca. Od tej pory, napotkani w mieście Żydzi, pokazywali mnie palcami i zaczęli nawet się kłaniać!

W południe 26 sierpnia 1942r. jakiś niepokój na ulicy Janowskiej. Biegnę i widzę po lewej stronie Niemców w mundurach Schutzpolizei, koło domu Pankowskich. Oficerze szpicrutą, stoi na środku ulicy, a kilku wynosi z domu jakieś książki, papiery i wrzuca do palącego się na podwórku ogniska. Wszystko widać dokładnie, bo nie było tam płotu. Widzę nawet obraz Matki Boskiej w ramach, Niemiec go rozbiera, ogląda i też wrzuca do ognia. Stałem bardzo blisko, więc oficer przepędził mnie, uderzając po nogach szpicrutą. Przeszedłem na druga, stronę ulicy i usiadłem na ławce przed domem vis a vis. Po pewnym czasie Niemcy odeszli w kierunku rynku. Tego dnia chcieli aresztować Kazimierza Pankowskiego, ale im uciekł. Następnie poszli po Wacława Pikulę, który ostrzeżony przez kuzyna Heńka Pikulę (kadeta), też zbiegł. To samo było tego dnia z Klimkiem Głowackim. Zaplanowana akcja nie udała się Niemcom, więc wzięli na zakładników: za Wacława Pikulę – jego ojca Dominika i brata Kazimierza, a za Klemensa Głowackiego też jego ojca Ignacego i brata Longina, których później, za górą „Cegielnią” na polu, rozstrzelali. To były następne ofiary za ruch oporu, które w Modliborzycach widziałem. Później dowiedziałem się, że Głowacki, Pankowski i Pikula należeli do Polskiej Organizacji Zbrojnej.

W osadzie zapanował większy strach przed okupantem. Ulice opustoszały, ludzie rozmawiali półgłosem. Dopiero wieczór, przemykano się opłotkami do znajomych.Okna szczelnie zasłaniano i spuszczano psy z łańcuchów. Ogólne przygnębienie. Do tego, zakradająca się bieda ludności, szczególnie narodowości żydowskiej. Dawne gry harcerskie: zwiad, zasadzki, podchody, były teraz prawdziwe i emocjonalne, ale ja tęskniłem do biwaków, wędrówek leśnych, budowy szałasów itp. Dlatego chętnie korzystałem z każdej okazji wyjazdu do lasu, na które zabierał mnie dziadzio Orłowski.

Z tego okresu zapamiętałem szczególnie jeden z wyjazdów po drewno opałowe. Pojechaliśmy raniutko, dużym parokonnym wozem, daleko, do jakiegoś gajowego. Zabudowania samotne, na niewielkiej polanie. Dziadzio z gajowym pojechali w głąb lasu.; ja pozostałem w gajówce. Tam trafiłem na skromne śniadanie, do którego usiadło pięcioro dzieci i stary dziadek, no i ja. Gospodyni postawiła na środku szerokiej ławy, dużą gliniana, miskę parujących kartofli „ w całości|”, na których leżało siedem skwarków słoniny, oraz przed każdym mała, glinianą miskę z gotowana, serwatka,. W żółtej serwatce, pływały pojedyncze okruchy białego sera. Jedliśmy łyżkami. Nic w tym szczególnego – pierwszy raz w życiu jadłem gotowaną serwatkę z kartoflami, ale czułem, że nędznie żyją, że jest tam bieda, bo jak dziadek chciał łyżka, wziąć skwarek z kartofli, dzieci, widząc to, szybko uderzały swoimi w łyżkę dziadka i skwarek wracał na kartofle. Scenę tę często mam przed oczyma, szczególnie, jak obecnie obserwuję marudzące dzieci przyjedzeniu.

Na początku września 1942r., przyjechał do nas dentysta z Łęcznej, Żyd, dr Zeman z synem Gutkiem. Gutek miał rodzinę w Modliborzycach, do której przed wojna., często przyjeżdżał w wakacje i bawił się z nami na łąkach, kąpał się i pływał po Sannie moim kajakiem, na Zamłyniu grał w piłkę, a na błoniu w palanta i pekę. Smakował mu chleb ze smalcem i ogórki kiszone. Kolegował się z chłopcami z naszej ulicy, szczególnie z Józkiem Estką i Wojtkiem Wojtowiczem. Należał w Lęcznie do harcerstwa żydowskiego; widziałem go w ich mundurku: biała koszula, czarne wąskie do kolan spodenki i białe podkolanówki z pomponami. Dr Zeman przewidując zamknięcie ich w Getcie, prosił o możliwość pozostawienia syna w naszym domu. Może się tu przechowa: gdzie często kwaterują Niemcy, w rodzinie jest ksiądz itd. bo mówi się ..że pod latarnią jest najciemniej”‚ . Gutek nie nosił gwiazdy Dawida i nie był podobny do Żyda. Ojciec jego miał na lewej piersi, przyszyta, sześcioramienną żółta, gwiazdę. Nosił ja, przepisowo od 1 września 1941 r.,Gutek został u nas. Był smutny, tęsknił i na kilka dni przed wypędzeniem Żydów, uciekł do rodziców.

We wrześniu Niemcy zarządzili wysiedlenie z Modliborzyc wszystkich Żydów do getta w Zaklikowie. Mieli zebrać się rano na rynku, z podręcznym bagażem. Przetransportowano ich furmankami [jak mieli pieniądze], część pieszo. Dużo ich zostało, po drodze, „na wieki”.

Z Zaklikowa, grupami, odjeżdżali towarowymi wagonami w nieznane. Jak zwykle ciekawski, biegałem po ulicach, szukając znajomych twarzy. Szczególnie profesora medycyny Gotliba z Wiednia, bywał u nas często. Profesorkę Konserwatorium w Wiedniu, która mieszkała u pp. Kubickich i uczyła mnie gry na fortepianie. Eryki, ślicznej dziewczyny, mieszkała z rodzicami przy ul. Kowalskiej. W Modliborzycach pozostała (nie na długo) tylko piękna wiedenka -„ Mauzi”, o której względy zabiegali nie tylko oficerowie niemieccy, ale i Olek Gerlicz, dziedzic ze Stojeszyna. Miała w naszej miejscowości, przyjaciółkę. Wracając z rynku, zauważyłem na ul. Błotnej grupkę osób przed domem pp. Krasowskich. Frontowy pokój miał pootwierane okna. U nich też mieszkali Żydzi wiedeńscy, starsze małżeństwo. On był jakimś profesorem chemii. Podszedłem i usłyszałem, że nie żyja,. Wszedłem do środka i zobaczyłem leżące na podwójnym łóżku, dwa martwe ciała. Leżeli równo na wznak, obok siebie. Łóżka przykryte czystymi, białymi prześcieradłami, oni oboje ładnie ubrani na czarno. Mężczyzna leżał od okna; ręce mieli złożone na piersiach. Wyglądali bardzo dostojnie. Na szafkach nocnych, stały dwie szklane zlewki laboratoryjne z białym osadem na ściankach. Prawdopodobnie w nocy oboje otruli się, przewidując uciążliwy i tragiczny koniec. To zdarzenie też zaliczam do swoich harcerskich wspomnień.

Rok 1942 szczególnie był tragiczny dla nas harcerzy. W styczniu ginie mój ojciec , w sierpniu nasz zastępowy Stach Pikula traci ojca i brata, a 2 października druh Marian Torla (Nunek) traci ojca. Nasiliły się aresztowania i Niemcy zabrali z domów w dniu 2 października 1942r. członków POZ (Grupa Oddział Wspomagający): p.p. Tomasza Pietrasa, Henryka i Stanisława Saganów (z Dapia), chorążego Stanisława Torlę, Henryka Saję i Brodzisza (z Modliborzyc). Aresztowanych wywożą ciężarówka, i tego samego dnia rozstrzelali ich w lesie za Kraśnikiem. Śmierci uniknął tylko p. Brodzisz, były wojskowy, który wyrwał się Niemcowi i uciekając zygzakiem pomiędzy drzewami, nie dał się zastrzelić. Później wrócił do Modliborzyc i ukrywał się do końca wojny. 26 października nowy cios dla rodziny naszego zastępowego. W jarach, koło wsi Bilsko, zastrzelono kilku ukrywających się partyzantów członków POZ (AK), a wśród nich dowódcę miejscowej placówki, ppor. Wacława Pikulę – brata Stacha.

Po rozpracowaniu tajnej organizacji wojskowej, do której należeli: Głowacki, Pankowski i Pikula, społeczeństwo Modliborzyc, zaczęło ostrożnie rozglądać się za szpiclami, donosicielami, kolaborantami, współpracującymi z „granatowa,” Policja, Polska, i Niemcami. Podejrzewano o to wiele osób z Modliborzyc i okolicy, ale pewności nie było. Będąc wtajemniczony w wiele spraw, dostałem polecenie od wujka Olesia, aby dowiedzieć się, ile mogę. o Grempczyku już wtedy „szarej eminencji”. Był wysiedlonym z poznańskiego, mieszkał na Kol. Zamek u pp. Drzymałów, razem ze stara, matka, i młoda, kobietą. W okupację pracował w Gminie Modliborzyce i bywał często w dworku na Kol. Zamek, gdzie mieściło się wtedy Leśnictwo. Do Zamku, chodziłem w ramach tajnego nauczania, na lekcje do p. Wandy Kowalińskiej, też wysiedlonej z poznańskiego, z która, to rodziną Grempczyk utrzymywał bliższy kontakt. Grempczyk miał bryczkę i zatrudniał jako woźnicę okresowo Stanisława Pasztaleńca (był kulawy). P. Pasztaleniec woził często, po okolicy, kobietę mieszkająca z Grempczykiem. Jeździła w podejrzanych sprawach. Po pewnym czasie, Grempczyk wydał Niemcom p. Pasztaleńca za kontakty z podziemiem. Aresztowany, przebywał w obozie w Puławach, później na Zamku Lubelskim i tam zamordowany. Po wypędzeniu Żydów w 1942r., i przez następny rok, Grempczyk często chodził nocami po Modliborzycach, węszył za ukrywającymi się Żydami i ich kontaktami z Polakami. Widywałem go w czasie pełnienia nocnych wart. Nawet raz w nocy przepędził, mnie jak go spotkałem koło domu p. Tomiły, przy ul. Piłsudskiego. Nie wiem co się z nim stało, ale chyba uciekł razem z Niemcami.

Cdn, Lekarz med. pediatra Dariusz Kossakowski

Puławy – Zespół pałacowo-parkowy

Puławy – zespół pałacowo-parkowy

Puławy

Ten piękny zakątek polskiej ziemi, znajdujący się w miejscu, w którym Wisła opuszcza małopolską, przełomową dolinę i wpływa na mazowieckie równiny i niziny, nie mógł być niezauważony przez człowieka. Pomijając okres przedhistoryczny, a nawet średniowiecze i późniejsze stulecia, gdy Puławy i pobliskie Włostowice były skromnymi wioskami „u przeprawy” na Wiśle, należy odbyć podróż w czasie do połowy XVII w., aby przyjrzeć się początkom kariery tutejszej rezydencji. Wtedy to nadszedł czas kiedy lepiej doceniono warunki topograficzne oraz krzyżujące się tu trakty – lądowy i wodny.

Urzeczony tym miejscem Stanisław Herakliusz Lubomirski – jeden z czołowych magnatów ówczesnej Rzeczpospolitej, marszałek wielki koronny, a także pisarz i poeta wznosi w latach 1671 -76, pod kierunkiem architekta Tylmana z Gameren, obronną rezydencję w stylu barokowym, o której pisano, że jest ona „bezsprzecznie piękną perłą i najpiękniejszą budowlą jaka istnieje w Polsce…”. Jednocześnie powstaje pierwsze założenie ogrodowo – parkowe, z tarasami od strony Wisły i główną aleją wjazdową na osi pałacu.

W 1702 r. Puławy przeszły w ręce rodu Sieniawskich, ale już w cztery lata później pałac zostaje spalony przez Szwedów Karola XII. Zanim ogień strawił rezydencję, anonimowy rysownik szwedzki wykonał serię dokładnych rysunków obiektu, które odnalezione dopiero w 1959 r. w Sztokholmie, nie mogły być pomocne przy odbudowie pałacu. Finansowała jq od 1722 r. Elżbieta Sieniawska, następnie jej córka Zofia – 1 ° voto Denhoffowa, II° voto – Czartoryska, żona Aleksandra Augusta (od 1731 r.), wojewody ruskiego. Nadzór architektoniczny powierzono Franciszkowi Mayerowi z Czech, a pod koniec prac Janowi Zygmuntowi Deyblowi z Saksonii. W rekach rodziny Czartoryskich Puławy pozostaną przez ponad 100 lat tj. do roku 183T.

Po zakończeniu odbudowy w 1737 r. pałac uzyskuje charakter późnobarokowy. ma boczne oficyny, dziedziniec honorowy z sadzawka i fontanną, dziedziniec przedni, dwie kordegardy, a całość otacza ogród francuski z regularnym układem alei. W tym czasie wzrasta rola gospodarcza Puław, rozwija się port, komunikacja rzeczna i drogowa. W 1772 r. Puławy przejmuje syn Augusta – książę Adam Kazimierz Czartoryski, generał ziem podolskich, od 1761 r. mąż Izabeli z Flemmingów, która powiększyła tutejsze dobra własną olbrzymią fortuną. Rozpoczyna się na|świetniejszy okres w życiu Puław, stają się one jednocześnie kuźnią myśli polityczne| i postawy patriotycznej w okresie zaborów. Dwór Czartoryskich gromadzi wokół siebie wybitnych poetów, artystów i uczonych; ich nazwiska będą pojawiać się na kartach tego informatora.

Podjęte zostają prace restauracyjne pałacu i parku, które przerywa insurekcja kościuszkowska w 1794 r. Kolejną odbudową i wznoszeniem nowych obiektów kieruje Piotr Christian Aigner – jeden z najwybitniejszych architektów końca XVIII i na początku XIX w. Tworzy on dzieła nawiązujące do starożytnej Grecji i Rzymu, a więc klasycystyczne, toteż Puławy zyskują wkrótce opinię „polskich Aten”. Pałacowy ogród przybiera charakter parku angielskiego.

W 1831 r. nadchodzi Katastrofa dziejowa: reperkusje caratu za polski zryw narodowościowy. Dobra puławskie zostają skonfiskowane za poparcie udzielone powstaniu listopadowemu przez Czartoryskich. Rezydencja pozostaje opuszczona aż do 1840 r. tj. do umieszczenia w niej Aleksandryjskiego Instytutu Wychowania Panien. Po pożarze w 1858 r. i przebudowie przez arch. Juliana Ankiewicza, zainstalowano w pałacu Instytut Agronomiczny i Rolniczo – Leśny, przemianowany w 1869 r. na Instytut Gospodarstwa Wiejskiego i Rolnictwa. Jego tradycje kontynuuje od kilkudziesięciu lat obecny gospodarz puławskiej rezydencji – Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG).

Ta placówka naukowo – badawcza jest – wraz z tutejszym oddziałem Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego – spadkobiercą dziedzictwa historyczno-kulturowego, jakie zapoczątkowała w Puławach na progu XIX-go stulecia Izabela Czartoryska.

Zapraszamy na interesującą wycieczkę po puławskim zespole pałacowo – parkowym. Będzie to przyjemna i kształcąca wędrówka w świat klasycystyczno-romantycznej architektury i przyrody.

Pałac Główny

Do rezydencji prowadzi piękna ale a lipowa, zwana Królewską. Przy suchej fosie stojq dwie barokowe kordegardy; w jednej z nich mieści się BORT PTTK. Następnie pojedyncza aleja lipowa wiedzie przez dziedziniec przedni do głównej bramy. Zdobią ją barokowe putta, prawdopodobnie dłuta Eliasza Hoffmana. Stąd już dobrze widać dziedziniec honorowy z gazonem oraz basenem wodnym. Na przestronnym dziedzińcu rosną pokaźne drzewa i krzewy, a wśród nich: choina kanadyjska, świerk kłujący, jedlica Douglasa, lipa srebrzysta, jałowiec sabiński. Stojący na trawniku kamienny słup z wazą pochodzi z XVII w., podobnie jak kamienne słupy połączone żelaznym łańcuchem.

Dziedziniec otoczony jest Głównym Pałacem i dwoma skrzydłami oficyn. Ich współczesny wygląd znacznie różni się od przedstawionych na rycinach z przełomu XVIII i XIX w. Jeszcze inaczej prezentowała się barokowa rezydencja obronna tuż po wzniesieniu jej w tym miejscu w latach 1671-1676 przez arch. Tylmana z Gameren dla S. H. Lubomirskiego. W późniejszych latach obiekt był przebudowywany przez różnych właścicieli i użytkowników. Najświetniejszy wygląd rezydencji przypada na czasy Czartoryskich, kiedy obiekt ukształtował Piotr Christian Aigner. Po zniszczeniach w 1831 r. pałac przebudował architekt Józef Górecki, a po pożarze w 1858 r. do kształtu zachowanego współcześnie – Julian Ankiewicz.

Przed wejściem do sieni znajduje się okazały, arkadowy portyk z tarasem, zwieńczony kamienną balustradą z tralkami i grupami rzeźbionych aniołków. Nad arkadami widnieją wykute w kamieniu głowy królewskie i rycerskie. Ich autorstwo przypisuje się znanemu rzeźbiarzowi Sebastianowi Zeiselowi. W podcieniach portyku można zobaczyć tablice poświęcone: Tadeuszowi Kościuszce, puławskim studentom – Ludwikowi Waryńskiemu i Andrzejowi Strugowi, powstańcom z 1863 r. z oddziału Leona Frankowskiego, poległym i zamordowanym podczas II wojny światowej pracownikom tutejszego Instytutu.

W ścianach lewego skrzydła pałacu, które łączy się z tzw. oficyną gościnną, wmurowane sq tablice na cześć uczonych, którzy pracowali w Instytucie. Tu także wisi tablica upamiętniająca poetę Franciszka Dyonizego Kniaźnina.

Barokowa sień na parterze, zachowana z pierwszego okresu pałacu, nakryta jest krzyżowo sklepionym sufitem, który podpierają surowe, doryckie kolumny. Na wyższe piętra prowadzi obszerna klatka schodowa z 1859 r. z wielkimi, żeliwnymi schodami.

Na I piętrze znajduje się Sala Kamienna, zwana jest tak od marmurowej posadzki. W sali można podziwiać architekturę dekoracyjną z różnych okresów w dziejach rezydencji. Natomiast Sala Gotycka przekształcona została w II poł. XIX w. z dawnej „sali złotej” na kaplicę katolicką dla Instytutu Wychowania Panien. Kaplica jest przykładem angielskiego gotyku – taki kształt nadał jej architekt J. Ankiewicz – który zastosował 11 przęseł, sklepienie gwiaździste, ostrołukowe okna i otwory wejściowe. Wszystkie otwory sq bogato dekorowane. Kaplica ma specyficzny klimat powagi i skupienia, czemu sprzyja miękkie światło przedostające się z zewnątrz przez matowe szyby.

Sala Rycerska na II piętrze jest dawną kaplicą dla wyznawców prawosławia, zaprojektowaną również przez J. Ankiewicza. W bocznym, prawym skrzydle pałacu, który rozbudowano w czasach carskich, znajduje się Sala Kolumnowa i Sala Rysunku. Obie, pochodzące z okresu Instytutu Wychowania Panien, sq obecnie użytkowane przez Centrum Szkolenia Kongresowego IUNG i Centralną Bibliotekę Rolniczą. Pobliska Sala Balowa ozdobiona jest bogatą sztukaterią w stylu Ludwika Filipa.

Oficyna północno-zachodnia, stojąca niegdyś wolno, dziś połączona z korpusem głównego pałacu, pełniła rolę gospodarczą; tu znajdowały się m.in. kuchnie pałacowe i piekarnia.

Pałac wygląda bardzo imponująco od strony Łachy, ponieważ wznosi się on na stromej, wysokiej skarpie. W tym miejscu znajdował się barokowy ogród włoski, rozmieszczony na tarasach zbocza, a w czasach Czartoryskich widokowy pasaż na dolinę Wisły, zachowany do dzisiaj.

Gospodarzem puławskiej rezydencji jest od kilkudziesięciu lat Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa, który udostępnia turystom najciekawsze miejsca obiektu.

Dom Gotycki

Jest to budowla neogotycka, w formie malowniczej willi, która powstała na fundamencie dawnego pawilonu ogrodowego. Zaprojektował jq Ch. P. Aigner dla księżnej Izabeli Czartoryskiej z myślą o lokowaniu zbiorów narodowych i kolekcji sztuki europejskiej. W 1809 r. otwarcia obiektu dokonał książę Józef Poniatowski.

Dom od wschodu i południa otacza ganek. Podtrzymujące go kolumny w stylu korynckim i ostrołukowate arkady wykonane są z piaskowca. W zewnętrznych ścianach obiektu tkwią pozostałości dawnego lapidarium, czyli szczątki murów i rzeźb, które pochodzą z Włoch i H iszpanii i z różnych miejsc historycznych w Polsce. Każda z siedmiu ścian ma swoją nazwę, m.in.: Kościuszki, Długosza, Żółkiewskiego, Rzymska.

Ściana Długosza zawiera fragment rzeźby gotyckiej z kościoła w Olechowie. Obok tkwi część gzymsu z zamku w Ujeździe Ossolińskich oraz kamień z bramy, przez którą Jan Zamoyski przeprowadził pojmanego do niewoli księcia Maksymiliana po bitwie pod Byczyną w 1588 roku. Ścianę Kościuszki wspierają kolumny z Pałacu Błękitnego w Warszawie. Umieszczono na niej jakże wymowne w czasie zaborów słowa: „Oby odtąd zwycięstwa nasze zatrzeć mogły pamięć klęsk doznanych”.

W półokrągłej Sali Herbowej na parterze uwagę zwracają dwa herby państwowe – Orła Białego oraz Pogoni Litewskiej, tym ostatnim też posługiwali się Czartoryscy. Wokół najstarszych znaków rycerskich i szlacheckich widnieje kolejna sentencja: „Wszystkiemu, co los zmienia i co czas pożera, człowiek tkliwym wspomnieniem znikomość odbiera”. Tu przechowywane są marmurowe i piaskowcowe rzeźby ogrodowe, m.in.: satyr z kiściem winogron w ręce, śpiąca pantera – strzegąca dawniej wejścia do grot oraz postać ulubionego pieska księżnej. W Sali Zielonej na piętrze była dawniej galeria dzieł europejskiego malarstwa. Wówczas wisiały tu wybitne dzieła, m.in.: ,,Dama z gronostajem” – Leonarda da Vinci, (obecnie obraz zastępuje kopia) „Pejzaż z miłosiernym Samarytaninem” – Rembranata; „Portret młodzieńca” – będący autoportretem Rafaela Santi (zaginiony).

Obecnie ściany sali zdobią portrety Marii z Czartoryskich Wirtemberskiej oraz Władysława Czartoryskiego – wnuka księżnej. Jego zasługą była kontynuacja gromadzenia dzieł sztuki i pamiątek narodowych, co czynił na emigracji we Francji. Po przywiezieniu zbiorów do Krakowa w 1876 r., utworzył tam Muzeum Książąt Czartoryskich, istniejące do dzisiaj przy ul. św. Jana.

W przylegającym gabineciku ks. Izabeli wisi jej portret, męża -Adama Kazimierza, córek: Zofii – uważanej za jedną z najpiękniejszych kobiet w ówczesnej Polsce, a także Tereski, która jako dziecko zginęła w pożarze. Kamienne popiersie przedstawia księżną z ostatnich lat jej życia.

Dom Gotycki jest częścią Muzeum Regionalnego PTTK w Puławach, które udostępnia obiekt turystom. Bilet wstępu upoważnia do zwiedzania również pobliskiej Świątyni Sybilli.

Rzeźba „Tankred i Klorynda”

Ustawiona jest przy alejce na tle Domu Gotyckiego od strony świątyni Sybilli. Oryginał rzeźby wykonał z białego marmuru karraryjskiego Włoch Francesco Lazzarini, u którego zamówił dzieło król Stanisław Poniatowski, a ok. 1791 r. stanęła ona w Parku Łazienkowskim w Warszawie.

Ta sugestywna i dramatyczna w swojej wymowie dwu-postaciowa grupa rzeźbiarska na cokole, przedstawia bohaterów średniowiecznego włoskiego poematu „Jerozolima wyzwolona”, autorstwa Torquato Tasso z 1581 r. Utrwalona w kamieniu scena przedstawia zrozpaczonego Tankreda, który odkrył przed chwilą, że ukryta w zbroi a zraniona przez niego dziewicza amazonka walcząca po stronie Saracenów jest jego ukochaną Kloryndą.

Warto dodać, że Saracenami nazywano w starożytności arabskie plemiona koczownicze, które utrzymywały żywe kontakty z rzymskimi zarządcami Arabii. W okresie późnej starożytności i w czasach bizantyńskich mianem Saracenów nazywano wszystkich Arabów. Napis na cokole potwierdza rozgrywający się dramat kochanków: „Giniesz piękna Kloryndo od miłosnej dłoni, a twój Tankred nad własnym zwycięstwem łzy roni.”

Po śmierci „Króla Stasia”, jego spadkobierca – książę Józef Poniatowski sprzedał w 1806 r. rzeźbę księciu Jabłonowskiemu, a ten przekazał ją ponoć w prezencie imieninowym księżnej Izabeli Czartoryskiej. Jak głosi tradycja, rzeźbę przetransportowano Wisłą z Warszawy do Puław i postawiono w tajemnicy przed oknami pałacu w ciągu jednej nocy.

W pałacowym parku oglądamy kopię rzeźby. Jej oryginał znajduje się w Domku Chińskim.

Świątynia Sybilli

Ta rotundowa, klasycystyczna budowla ma najpiękniejsze położenie topograficzne w puławskim zespole rezydencjonalnym. Wznosi się ona na krawędzi stromej skarpy, a z jej tarasu odsłania się wyjątkowo rozległy widok na Łachę i dolinę Wisły. Zgromadzone obok urwiska potężne głazy polodowcowe podkreślają surowość miejsca i są dodatkowym akcentem krajobrazowym.

Świątynię zbudował w latach 1798-1801 Ch. P. Aigner, wzorując ją na antycznej świątyni: Westy – Sybilli w Tivoli k. Rzymu, poświęconej mitologicznej wieszczce z okresu starożytności.

Niecierpliwa fundatorka obiektu, jaką była ks. Izabela, chcąc przyspieszyć budowę osobiście pomagała w pracach murarskich. Świątynia puławska – w stosunku do pierwowzoru – uległa nieznacznym modyfikacjom, aby mogła lepiej służyć celom muzealnym. Praktyczna księżna pisała w jednym z listów następująco: „Nie lubię budynków nie mających jakiegokolwiek celu, więc tu umieściłam zbiory, które gromadziłam od wielu lat”. Były to głównie pamiątki po wielkich Polakach, które miały przypominać o trudnym okresie rozbiorowej Polski, a poprzez przykłady chwały narodowej dawać siły na przetrwanie niewoli ojczyzny i nadzieję na odzyskanie wolności. Rok otwarcia siedziby pamiątek narodowych w Świątyni Sybilli w 1801 r. uważa się za datę powstania pierwszego polskiego muzeum.

Do ozdoby świątyni przyczynił się, w co trudno uwierzyć, sam car Aleksander I, który ofiarował w 1806 r. niezwykle kunsztowną taflę szklaną, zakrywającą okrągły otwór w kopule. W tym czasie stosunki pomiędzy książęcym dworem puławskim a carskim dworem w Petersuurgu były jeszcze dosyć poprawne.

Świątyni strzegą od czoła dwa Iwy wykute w porfirze, również podarowane przez Aleksandra I. Nad wejściem, umieszczonym za osiemnastoma korynckimi kolumnami, które obiegają budowlę, wita wchodzących napis: „Przeszłość – Przyszłości”.

Do wybuchu powstania listopadowego zarówno w górnej, jak i dolnej sali w świątyni znajdowały się najcenniejsze polskie pamiątki w tym: szkatuła z królewskimi insygniami ze skarbca wawelskiego, miecze grunwaldzkie, relikwiarze ze szczątkami wielkich Polaków, chorągwie wojenne. Uratowane niemal w całości przed rosyjską konfiskatą puławskie skarby narodowe trafiły ostatecznie do Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie.

Świątynia Sybilli jest obecnie częścią Muzeum Regionalnego PTTK, które cieszy się dużą popularnością wśród turystów zwiedzających rezydencję puławską.

Sarkofag

Ten osobliwy monument spoczywa przy Dzikiej Promenadzie, wiodącej od Domu Gotyckiego ku Pałacowi Marynki. Jak pisała w jednym z listów księżna Izabela: „pomnik ten wykonany został w Rzymie na wzór i wed-ług rozmiarów grobowca Scypiona”, dodając: „jest bardzo duży, pięknego stylu i z pięknego marmuru”.

Sarkofag wykonał rzymski rzeźbiarz Maksymilian Laboureur, u którego zamówił go Stanisław Kostka Potocki w roku 1797, a przewiózł go do Puław ok. 1800 r. książę Adam Czartoryski, gdy był posłem przy królu Sardynii. Monument postawiono na cześć Augusta Czartoryskiego i Zofii z Sieniawskich – rodziców ówczesnych właścicieli Puław. Jest on istotnie wzorowany na starożytnym sarkofagu, odsłoniętym w 1782 r., który należał do jednego z przedstawicieli znanego rzymskiego rodu – Luciusa Corneliusa Scypiona, zwanego Barbatus, konsula z ok. 298 r. p.n.e.; inni przedstawiciele tego rodu zasłynęli ze zwycięskich bitew Rzymian z Kartagińczykami.

W Europie rozpowszechnił się dość szybko motyw sarkofagu jako pomnika świeckiego lub przedstawionego w postaci sakralnej tomby, którą zwieńcza tryglifowy fryz z rozetami i gzymsem z ząbkowaniem oraz opatrzony sztabką z wolutami.

Sarkofag puławski pojawił się w Polsce po raz pierwszy, inne były wykonywane na jego podobieństwo, jak np. pomnik Jana III Sobieskiego w kościele kapucynów w Warszawie.
Po konfiskacie dóbr Czartoryskich przez rząd carski po powstaniu listopadowym, sarkofag przeniesiono w 1831 r. do Podzamcza Zamoyskich koło Maciejowic, skąd powrócił na swoje miejsce w 1947 r.

Połac Marynki

Zlokalizowany jest przy drodze do Kazimierza Dolnego, ok. 1 km od centrum Puław. Pałac stoi na brzegu Łachy Wiślanej, frontem do okrągłego dziedzińca honorowego (cour d’honneur). Całość otoczona jest murowanym ogrodzeniem z metalową bramą wejściową i furtą od strony Dzikiej Promenady w parku.

Neoklasycystyczny styl architektury, jaką reprezentuje pałac, wzniesiony przez Piotra Christiana Aignera w latach 1791-1794, jest przykładem niewielkiej rezydencji opartej na wersalskim wzorze Petit Trianon.

Pałac zbudowano dla Marii z Czartoryskich Wirtemberskiej, najstarszej córki Adama Kazimierza i Izabeli. Od frontu zdobi go paradny, wgłębiony portyk koryncki (jedyny tego typu w Polsce poza południową fasadą Pałacu Łazienkowskiego w Warszawie). Na fryzie portyku widnieje sentencja z Horacego: „Iste terrarum mihi praeter omnes angulus ridet” („Ten zakątek ziemi najbardziej ze wszystkich się do mnie uśmiecha.”).

Życie nie do końca potwierdziło prawdziwość sentencji, ponieważ Maria nie była szczęśliwą w swoim małżeństwie, poza początkowym okresem. Krótko tu mieszkała, a w pałacu umieszczano przeważnie gości. Jej mąż, oficer armii pruskiej, prowadził hulaszcze i awanturnicze życie, ponadto okazał się zdrajcą sprawy polskiej. Odebrał księżnej syna Adama, wywiózł go do Berlina i poddał wychowaniu w duchu pruskim. Na zachowanych rysunkach Jana Piotra Norblina, artysty związanego z dworem Czartoryskich, utrwalone są sceny zabaw towarzyskich i przejażdżek łodzią odbywanych przez gości na tle Pałacu Marynki.

Warto wiedzieć, że Maria napisała pierwszą polską powieść sentymentalną pt. „Malwina, czyli domyślność serca”, która zdobyła wielkie uznanie w ojczyźnie i rozgłos poza granicami kraju.

We wnętrzu znajduje się ładny, okrągły salon, dawniej nakryty kopułą, którego ryzalit widoczny jest dobrze od strony Łachy. Zdobią go sztukaterie autorstwa Franciszka Baumana. W XIX w. salon nakryto płaskim stropem. Wejścia do niego strzegą dwa Iwy z czarnego marmuru, które pierwotnie spoczywały przed oranżerią. W okresie międzywojennym zlikwidowane zostały attyki w elewacjach bocznych i ogrodowej Pałacu Marynki.

Obiekt użytkuje Oddział Pszczelnictwa Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa ze Skierniewic. Na tarasowatym zboczu w części ogrodowej znajduje się doświadczalna pasieka umiejscowiona w sąsiedztwie ciekawego drzewostanu.

Willa „Samotnia” i willa „Cienista”

Willa Samotnia stoi poza zespołem pałacowo-parkowy m, na terenie, zwanym Mokradkami, w miejscu, gdzie Czartoryscy lokowali swoich dworzan i oficjalistów. Willę wystawiła Łucja z Giedroyciów Rautenstrauchowa, autorka sentymentalnego romansu pt. „Ewelina i Arnolf”. Do śmierci Łucji Rautenstra uch owej w 1886 r. zarówno w „Samotni” jak i w sąsiedniej willi „Cienistej”, skupiało się życie kulturalne i intelektualne Puław.

Obiekt nawiązuje stylowo do romantycznego neogotyku. Dzisiejszy wygląd willi odbiega częściowo od pierwotnego – korpus główny składa się z trójkondygnacyjnej, ośmiokątnej wieży, z dachem w kształcie ostrosłupa. Ponoć odbywały się w niej zebrania loży masońskiej, której przewodniczył generał Rautenstrauch.

Od strony północnej dobudowany jest parterowy aneks, który pierwotnie miał altanę na piętrze, co wskazuje, że przeznaczono ją do zabaw na powietrzu.

Nie zachowało się romantyczne, ogrodowe otoczenie willi, ani okalające ją ogrodzenie z ostrołukami i sterczynkami. Po gruntownym remoncie obiekt stał się siedzibą Towarzystwa Przyjaciół Puław.

Wznosząca się po drugiej stronie ul. Kazimierskiej willa „Cienista”, powstała w tym samym czasie w stylu szwajcarsko-tyrolskim. Zbudowali ją również Rauten-strauchowie. Po ostatniej przebudowie i zmianie przeznaczenia na lokal gastronomiczny, willa „Cienista” została wykreślona z rejestru zabytków, ale nadal jest świadectwem minionej epoki i cieszy oko zwiedzających.

Domek Grecki

Jest jednym z ciekawszych zabytków architektury w zespole pałacowo-parkowym. Domek stoi na terenie Ogrodu Górnego, na wschód od ul. Głębokiej, którą wytyczono w wąwozie lessowym. Nad ulicą przerzucony jest kamienny most o jednej arkadzie, zbudowany w 1791 r.

Domek był pierwotnie pałacową oranżerią, w której hodowano egzotyczne kwiaty i owoce. Postawiono ją w latach 1788-1791 na wzór starożytnej świątyni greckiej, prawdopodobnie w oparciu o projekt P. Cn. Aignera.

Zniszczoną oranżerię odbudowano częściowo w 1966 r. , dostawiając do oryginalnego, czterokolumnowego portyku doryckiego współczesny budynek Biblioteki Miejskiej, wg proj. W. Podlewskiego.

Umożliwia komunikację pomiędzy tą częścią parku pałacowego, w której wznosi się Świątynia Sybilli i Dom Gotycki, z Domkiem Greckim i traktem kazimierskim. Wzniesiono ją na początku XIX w. w charakterze romantycznej ruiny. Jest ona umiejętnie wkomponowana w mur otaczający park. To dzieło architektury przypisuje się P. Ch. Aignerowi.

Brama wzorowana jest na łuku tryumfalnym cesarza Tytusa, który stoi na Forum Romanum w Rzymie, wystawionym w 81 r. dla upamiętnienia zdobycia Jerozolimy przez cesarza.

W sąsiedztwie bramy rosną cenne okazy drzew, m. in. kasztanowiec biały i lipy drobnolistne.

Park

W 1677r.,pod różujący Wisłą Czech F. Tanner zanotował w swoim dzienniku podroży pierwszą, znaną do dziś, wiadomość o ogrodzie uławskim. zgodnie z obowiązująca modą w XVII-wiecznej Rzeczpospolitej, był to barokowy ogród włoski. Rezydencja należała wówczas do Stanisława Herakliusza ks. Lubomirskiego.

Po zniszczeniu pałacu przez wojska szwedzkie, w 1706 r. dokonano jego odbudowy i renowacji ogrodu. Plan sporządzony przez arch. Zygmunta Jana Deybla z 1760 r., a więc za czasów książąt Czartoryskich, ukazuje wytworny ogród w stylu francuskim.

Główny obszar znajdował się na terenie obecnego Parku Górnego i był uformowany w trzy rozległe tarasy, które widoczne są do dzisiaj. Osnową kompozycji były prostolinijnie wytyczone aleje, zajęte przez dywanowe kwietniki, strzyżone szpalery krzewów, gaiki z niskich formowanych drzew, place do zabaw i gier, a także baseny z fontannami. Całość uzupełniały aleje lipowe, sad, ogród warzywny i dziki lasek.

Około 1795 r. księżna Izabela Czartoryska podjęła dzieło przekształcenia ogrodu na krajobrazowy park romantyczny w stylu angielskim, wcielając własne ideały, które zawarła później w swojej książce pt. „Myśli różne o sposobie zakładania ogrodów”. Współpracownikami księżnej byli utalentowani ogrodnicy i architekci – Jan Pop, Dionizy Mikler, P. Ch. Aigner, a przede wszystkim James Savage. Zrezygnowano z geometrycznej kompozycji ogrodu i sztucznego formowania roślin, a wzorem stało się naturalne piękno, umiłowanie swojszczyzny i szczególny sentyment 18 do drzew. Sadzono je w gromadach – klombach: najwyższe drzewa pośrodku, niższe okazy dalej, krzewy jeszcze dalej, a byliny na obwodzie.

Obiekty dużej i małej architektury, które zaczęły pojawiać się w parku, tworzyły harmonię z przyrodą i tak jak dzisiaj, są jej dopełnieniem i wzmacniają walor klasycystyczno – romantyczny rezydencji.

Puławski „ogród wolności” był znany szeroko w Polsce i za granicą. Nawet po konfiskacie dóbr puławskich przez rząd carski w 1831 r. i zniknięcia z parku części rzeźb, w dalszym ciągu urzekał on zwiedzających. Dostarczał też motywów do pięknego albumu rysunków madame Czernof.

Gorsze dla parku czasy przyszły po 1863 r. Zostają wycięte zabytkowe dęby, zniszczone rzeźby, pomnikowe kamienie i tablice z napisami.

Obie wojny światowe nie uczyniły, na szczęście, większych spustoszeń. Obumierają jednak lub padają ofiarą wichrów i piorunów stare drzewa z epoki Czartoryskich. Fiuragan, który miał miejsce w 2004 r., zniszczył ponad 300 drzew, a ok. 900 uszkodził.

Zwiedzając puławski park o powierzchni 32 ha można łatwo odnaleźć wiele elementów pierwotnego parku krajobrazowego, mimo że przez 200 lat swojego istnienia, wystąpiły duże zmiany. Czytelne są alejki, prześwity i osie widokowe na malowniczy przełom Wisły, na dolinne łąki i zadrzewienia oraz Łachę.

W dolinnej części parku rosną okazałe płaczące wierzby białe i topole białe, zwane też białodrzewem nadwiślańskim – niektóre egzemplarze pomnikowe mają 4-5 m obwodu i osiągają 40 m wysokości. W ich towarzystwie występują jesiony i olchy. Silnie uwilgocona część parku, którą zwie się Dziką Promenadą składa się głównie z drzew rodzimych, ponieważ nie przetrwały tutaj obce gatunki, zagłuszone przez bujnie rosnące wiązy, olchy, topole i dęby.

Interesujące okazy drzew zgromadzono w Ogrodzie Dolnym, szczególnie k. Altany Chińskiej, gdzie tworzą ładną kompozycję form i barw. Cenne okazy dendrologiczne zdobią dziedziniec honorowy Głównego Pałacu: choina kanadyjska, jałowiec wirginijski, głóg szkarłatny. Obok Domu Gotyckiego uwagę zwraca tulipanowiec amerykański i katalpa żółtokwiatowa.

Łocha

Jeszcze w XVIII w. koryto Wisły znajdowało się bliżej Puław, w bezpośrednim sąsiedztwie zespołu pałacowo-parkowego. Po jednej z powodzi rzeka wybrała nowe łożysko, położone bardziej na zachód. Porzucone koryto stało się starorzeczem – wiśliskiem, a oficjalnie nazywa się go Łachą. Przylega do niej od wschodu strome zbocze. Na jego skłonie i wierzchowinie rozciąga się rezydencja puławska. Pomiędzy Łachą a obecnym korytem Wisły, czyli tzw. Kępą, rozpościerają się podmokłe łąki. Zarówno Łacha, jak i jej otoczenie wyróżniają się interesującą roślinnością wodną i brzegową. Łacha jest także siedliskiem ptactwa wodnego.

Najcenniejszy fragment Kępy, położony pomiędzy Włostowicami a Parchatką, o powierzchni 4,71 ha objęto ochroną prawną jako rezerwat leśny. Chroni on wierzbowo-topolowy las łęgowy położony na madach nadwiślańskich.

Łacha tworzy południowo-zachodnią granicę parku, rozciągając się na długości ok. I km, od Pałacu Marynki aż za Domek Chiński. Można ją przekroczyć jednym z trzech istniejących mostków. Warto wybrać się na przeciwległy – w stosunku do parku – brzeg Łachy, skąd odsłania się piękny widok na zieleń skarpy i zabytki architektury pałacowej.

Groty

Wejście do grot znajduje się od strony Łachy, w zboczu bardzo stromej skarpy.

Pierwotnie istniały tu wyrobiska miejscowej skały wapiennej. Istnieją przekazy, ze w 1791 r. księżna Izabela Czartoryska nakazała powiększenie kamieniołomu z zamiarem stworzenia grot. Był to jeden z elementów realizacji koncepcji ogrodu romantycznego. Ciemny, tajemniczy korytarz z odpowiednią aranżacją wnętrz, jak i ich otoczenia, stał się nie lada atrakcją życia dworskiego.

U wejścia do grot spoczywała, rzeźbiona w marmurze, śpiąca pantera, przysłana z Włoch przez syna księżnej Izabeli – Adama. Nieopodal, nad brzegiem Łachy, stał wśród drzew maleńki kamienny domek pustelnika, który odbywał modlitwy w kaplicy znajdującej się w głębi groty. Ołtarz ten zachował do dzisiaj napis: „O Boże w Tobie nadzieja”. Aby dojść do kaplicy i ołtarza, należy pokonać ok. 140 m drogi, która biegnie skalnym chodnikiem o zmiennej wysokości i szerokości.

Zwiedzanie groty jest możliwe dzięki udostępnieniu jej przez pracowników Biura Obsługi Ruchu Turystycznego PTTK, którzy sprzedają też bilety i wypożyczają latarki.

Tarasy rampowe

Występują też w literaturze turystycznej jako schody serpentynowe, popularnie zwane schodami diabelskimi. Usytuowane sq na stromym skłonie skarpy wiślanej. Tworzą ciąg komunikacyjny umożliwiający przejście z Górnego Ogrodu do Dolnego. Scieżka wije się zakosami, czyli serpentynami – stąd ich nazwa.

Schody są też elementem technicznym, ponieważ zabezpieczają skarpę przed erozją i obsuwaniem. Najstarsza część schodów, murowana z gotyckiej cegły i ukształtowana półkoliście, pochodzi z XVII w. W górnym fragmencie zabezpieczone są barierką.

Schody angielskie

Położone są pomiędzy Pałacem Głównym a Domkiem Żółtym. Zamiennie nazywane są też Pasażem Angielskim. Stanowią malownicze połączenie Parku Małego z Ogrodem Dolnym i ułatwiają komunikację, ponieważ trakt pieszy, który w tym celu zbudowano, jest mniej stromy niż sąsiadujące z nim zbocze. Schody, przesklepione kilkoma ostrymi łukami, powstały ok. 1800 r. Jak podawał „Tygodnik Ilustrowany” z l 877 r., schody wiodły do chińskiej altany, gdzie utrudzony widz odpoczywał w cieniu kasztanowców i wyniosłych jaworów, przypatrując się klombom z różnobarwnych kwiatów.

Domek Chiński

Nazywany jest także Altaną Chińską. Jest jedynym pawilonem parkowym w zespole pałacowym, (który istniał przed osiedleniem się w Puławach rodu Czartoryskich.
Altana jest przykładem rzadko stosowanej w Polsce architektury ogrodowej, wzorowanej na typie chińskiej pagody.

Twórcą Domku Chińskiego był architekt Antoni Franciszek Mokein, który go wystawił w połowie XVII w. na zlecenie Zofii z Sieniawskich Czartoryskiej. Wewnątrz obiektu znajduje się rzeźba „Tankred i Klorynda”, stojąca pierwotnie poniżej skarpy w prześwicie widokowym z pałacu na Kępe (jej kopię przed kilku laty ustawiono koło Domu Gotyckiego).

W pobliżu skupione są najbardziej interesujące okazy drzew i krzewów rosnące w Ogrodzie Dolnym, wyróżniające się przy tym odmiennością gatunków, form i barw, jak: cis pospolity, kosodrzewina, jedlica Douglasa, jodła grecka kalifornijska, sosna wejmutka.

Domek Żółty

Jego nazwa pochodzi od koloru ścian budowli, przypominającej kształtem parterowy dworek z portykiem w stylu doryckim.

Domek nazywa się też Aleksandryjskim, co wiąże się z rzekomą bytnością w obiekcie cara Aleksandra I, mającego tu kilkakrotnie nocować, w rzeczywistości car, z którym rodzina Czartoryskich utrzymywała żywe kontakty, nocował, ale w Pałacu Głównym, wiatach 1805-1815.

Ten zgrabny w kształcie pawilon ogrodowy zbudowano przed 1829 r. Po roku 1840 został poddany renowacji, w wyniku której otrzymał piętno późnego klasycyzmu. W Domku mieszkała przełożona Aleksandryjskiego Instytutu Wychowania Panien. Prawdopodobnie zatrzymał się w nim car Aleksander II wizytujący Instytut we wrześniu 1857 r.

Domek stoi na obszarze Małego Parku, na wysokiej tu skarpie, z której odsłania się rozległy widok na dolinę Wisły.

Kościół pw. Wniebowzięcia NMP

Wznosi się na skarpie opadającej ku Wiśle, w kwaterze pomiędzy ul. Ch. P. Aignera a ul. Marszałka J. Piłsudskiego, będącej traktem w kierunku Janowca, Radomia i Kozienic. Uważa się że krawędź wzmiankowanej skarpy stanowi granicę geograficzną Wyżyny Lubelskiej (Płaskowyż Nałęczowski i Małopolski Przełom Wisły) oraz Niziny Mazowieckiej.

Obecny kościół parafialny, pełniący tę rolę od 1919 r., ufundował Adam Kazimierz Czartoryski w latach 1801-1803 wg projektu Ch. P. Aignera. Obiekt powstał jako kaplica pałacowa, ale udostępniano ją też dla miejscowej ludności. Posadowiono go w tym miejscu ze względu na malowniczość otoczenia i dostępność komunikacyjną, już poza murem parkowym.

Architekt oparł swój projekt architektoniczny na wzorze starożytnego Panteonu – zachowanej do dziś w Rzymie budowli z okresu cesarza Hadriana (118-128 r. n.e.). Podobnie jak jego pierwowzór, kaplica ma formę rotundy, którą pokrywa spłaszczona kopuła ozdobiona od wewnątrz profilowanymi kasetonami. W przeciwieństwie do kopuły ze Świątyni Sybilli, tutejsze kasetony (w ilości 100), nie tworzą wklęsłych form, a są malowana w tynku jako ośmioboczne i romboidalne rozety. Kopuła ma w środku otwór zakryty taflą szklaną i pięć półkolistych tzw. naświetli na emporze. W odróżnieniu od rzymskiego Panteonu, którego portyk wspiera 16 korynckich kolumn, puławska świątynia, kilkakrotnie mniejsza od pierwowzoru, ma tylko 8 kolumn również korynckich, z czego 6 w części czołowej portyku. Na jego frezie widnieje płasko-rzeźbiony, wklęsły napis, będący wezwaniem kościoła: „W Niebo Wziętey Boga Rodzicy”. Drugi napis jest osobistą dedykacją fundatora kaplicy: „Pomny na wiarę i cnoty ukochanej matki swojey Maryi z Sieniawskich Księżny Czartoryski W. (wojewodziny) R. (ruskiej) Adam Kazimierz poświęca”.

Wewnątrz świątynię opasuje klasycystyczna empora oparta na 12 kolumnach jońskich. Na miejscu drewnianego ołtarza głównego, który tu istniał do 1966 r., wybudowano ołtarz marmurowy w kształcie mensy wspartej na dwóch bokach. Na wprost wejścia widoczna jest kopia obrazu Rafaella Santi „Madonna z Foligno”, sprowadzona do Puław przez Łucję z Gie-droyciów Rautenstrauchową.

Po prawej stronie stoi drewniany ołtarz boczny z 1946 r., z obrazem przedstawiającym Najświętszą Marię Pannę. Jego autorem jest artysta malarz Antoni Michalak z Kazimierza Dolnego. Skromna dekoracja sztukatorska w postaci kapiteli, kolumn, belkowania galerii, jak również murowana ambona z konsolami o motywach esownicy i liści akantu są dziełem Fryderyka Baumana. Na chórze, który stanowi część empory nad wejściem do kościoła, znajdują się 12-głosowe organy, wykonane w 1957 r. przez firmę Narolskiego z Jarosławia.

W ścianach kościoła są umieszczone prostokątne i półkoliste wnęki zaprojektowane prawdopodobnie z myślą na pomniki nagrobne rodu Czartoryskich. Tego zamiaru nigdy jednak nie urzeczywistniono. Jedynie w jednej z wnęk widoczna jest rekonstrukcja kraty osłaniającej niegdyś miejsce zamurowania serca A. K. Czartoryskiego. To już tylko symboliczne miejsce, jako że urna z sercem zaginęła w niewyjaśnionym czasie i okolicznościach. Natomiast we wnęce spoczywają relikwie beatyfikowanego w 2004 roku, Augusta Czartoryskiego, syna Władysława.

Obok kościoła stoi budynek murowany, na planie węgielnicy, z dzwonnicą w narożu. Sygnaturka tu umieszczona pochodzi z ziem zachodnich i została przywieziona po II wojnie światowej.

Dawny szpital św. Karola Boromeusza- Muzeum PTTK

Ten dobrze zachowany obiekt leży w odległości ok. 300 m na południowy-zachód od Pałacu Głównego, przy ul. Czartoryskich. Budynek szpitala zaczęto budować w 1843 r. z funduszy zapisanych w testamencie przez Karola Khittla, osobistego lekarza rodziny Czartoryskich.

Budynek szpitala jest piętrowy, postawiony na rzucie zbliżonym do litery „L”. Od frontu ma dostawiony portyk z tympanonem i kolumnami, nadający obiektowi cechy klasycystyczne. Na jego zapleczu wznosi się oficyna gospodarcza, użytkowana dawniej jako kostnica. Dziedziniec pomiędzy skrzydłami szpitala zajmuje nieduży skwer z drzewami. Cały zespół otoczony jest ogrodzeniem, w części żeliwnym a w części murowanym z bramą.

Szpital im. św. Karola Boromeusza funkcjonował jeszcze po wojnie, chociaż już w 1939 r., Włodzimierz Zinkiewicz, autor przewodnika „Puławy” pisał: „Warunki, w jakich znajduje się szpital, pozostawiają wiele do życzenia, choć kierownictwo szpitala dokłada wszelkich starań, by złu zaradzić”.

Patron szpitala, żyjący w XVI w., był biskupem Mediolanu. Zasłynął jako jeden z współtwórców Soboru Trydenckiego. Znany z surowego trybu życia i oddania posłudze pasterskiej; swój majątek przekazał ubogim, a podczas zarazy w Mediolanie w 1576 r. osobiście posługiwał chorym. Został kanonizowany w 1610 r. przez papieża Pawła V.

Budynek szpitala odbudowano w latach 80-tych XX w. dzięki staraniom członków Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, z przeznaczeniem na siedzibę Zarządu Oddziału i Muzeum Regionalne PTTK im. Izabeli ks. Czartoryskiej w Puławach. Muzeum proponuje zwiedzającym wystawy stałe i czasowe, zlokalizowane na piętrze i parterze budynku. Wśród wystaw stałych polecana jest ekspozycja archeologiczna, prezentująca wyniki prac wykopaliskowych na terenie Puław i w regionie. Zwracają uwagę rekonstrukcje grobów szkieletowych z okresu kultury amfor kulistych i pucharów lejkowatych oraz grobu ciałopalnego typu podkloszowego z okresu kultury pomorskiej. Tu również znajduje się najstarszy eksponat – część żuchwy nosorożca sprzed ponad 30 tys. lat. Stałą jest również wystawa poświęcona zbiorom etnograficznym.

Budynek Starostwa Powiatowego

Duży, dwuskrzydłowy gmach obecnego starostwa usytuowany jest na rogu Alei Królewskiej i ul. Głębokiej, naprzeciwko zespołu pałacowo-parkowego. Budynek z czerwonej cegły postawiły władze carskie w 1902 r. na potrzeby Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa, który mieścił się w puławskim pałacu. Obiekt pełnił rolę bursy, czyli internatu dla słuchaczy instytutu do 1914 r. Po uzyskaniu niepodległości państwowej gmach przejęły władze administracyjne Puław i po adaptacji wnętrz przeznaczyły go na siedzibę starostwa, funkcjonującego tu do dzisiaj. Mieściły się tu także: Urząd Ziemski, Urząd Skarbowy, Inspektorat Szkolny i Komenda Policji.

Wieża Ciśnień

Wznosi się po lewej stronie dziedzińca przedniego za oddzielającym go murem, już na terenie Górnego Ogrodu. Zbudowano ją 1897 roku w stylu rosyjskiego klasycyzmu. Zbiornik wodny na szczycie wieży obudowany jest drewnianą, ośmioboczną skrzynią. Warto wiedzieć, że wieża włączona jest we wcześniej istniejący system wodociągowy, który stworzył w XVII w. Tylman z Gameren. Wówczas doprowadzano wodę drewnianymi rurami do rezydencji Lubomirskich, łącznie z basenem i fontanną na dziedzińcu.

Wieża ciśnień pełni nadal swoje funkcje zaopatrując w wodę puławski pałac.

Kościół parafialny pw. św. Józefa Oblubieńca NMP

Świątynia wznosi się przy ul. Włostowickiej 61, ok. 1,5 km od centrum Puław.

Obecny kościół wzniesiono w latach 1725-1728 wg projektu arch. Franciszka Mayera z fundacji Elżbiety Sieniawskiej, jako obiekt ednonawowy w stylu Darokowym. W 1751 r. wybudowano nowe, drewniane sklepienie, zaś w 1801 r. kościół został odnowiony przez Czartoryskich; wówczas to położono też nową polichromię. W ołtarzu głównym znajduje się cenny, obraz przedstawiający Świętą Rodzinę, namalowany przez Kazimierza Wojniakowskiego-ucznia Marcelego Baciarellego. W ołtarzu bocznym przyluku tęczowym, po prawej stronie, widnieje obraz M.B. Karmiącej, a po lewej stronie – obraz Pana Jezusa niosącego krzyż. Natomiast w ołtarzu bocznym, który znajduje się po prawej stronie nawy, można zobaczyć obraz św. Barbary, a po lewej stronie – sw. Teresy, oba pędzla Wojniakowskiego. Bardzo interesujący jest fakt, że do postaci świętych pozowały księżniczki Czartoryskie: Zofia – późniejsza ordynatowa Zamoyska z Kozłówki i Maria – późniejsza księżna Wirtemberska, właścicielka Pałacu Marynki.

Na ścianach kościoła wiszą pamiątkowe tablice i epitafia z XVIII-XIX w., zaś w murze kościelnym tkwią tablice ze starego cmentarza przykościelnego. Przed kościołem stoją pomniki upamiętniające: Konstytucję 3 Maja, Konfederację Barską i odzyskanie niepodległości w 1918 r.

Muzeum Oświatowe

Placówka znajduje się na terenie posesji należącej do Schroniska Młodzieżowego PTSM, przy ul. Włostowickiej 27, 2 km na południe od centrum Puław. Muzeum mieści się w zabytkowym budynku dawnej wiejskiej Szkoły Elementarnej z ok. 1810 r., która powstała z woli księżnej Izabeli Czartoryskiej. Obiekt zaprojektował Piotr Aigner w stylu klasycystycznym. Budynek służył szkolnictwu do 1969 r., następnie pełnił rolę magazynu Wydziału Oświaty w Puławach. W 1985 r. podjęto decyzję o przekształceniu obiektu w Muzeum Oświatowe.
Ekspozycje są udostępnione do zwiedzenia w dwóch salach i korytarzu. Zgromadzono w nich przedmioty i dokumenty obrazujące szkolnictwo w Puławach w latach 1811-1939. Można tu obejrzeć drewniane ławki szkolne z kałamarzami w pulpitach, obsadki ze stalówkami, tabliczki łupkowe do pisania rysikiem lub kredą, dawne podręczniki szkolne i pedagogiczne, fotografie uczniów i nauczycieli. Nie brakuje też różnorodnych środków dydaktycznych, jak np. epidiaskopów i innego szkolnego sprzętu technicznego, będącego wyposażeniem pracowni, który dzisiaj jest już przestarzały, ale budzi wspomnienie i sentyment wielu zwiedzających.

Liceum Ogólnokształcące im. A. J. ks. Czartoryskiego

Liceum jest najstarszą i bardzo zasłużoną dla miasta szkołą średnią. Wiążącą decyzję o jej powstaniu podjęto w czasie trwania I wojny światowej, dzięki inicjatywie Stanisława Eustachiewicza. Tuż po uzyskaniu niepodległości przez Polskę, Państwowa Szkoła Realna – bo tak nazywano początkowo powstającą placówkę oświatową -otrzymała nazwę Państwowego Gimnazjum im. ks. Adama Jerzego Czartoryskiego. W 1923 r. został wmurowany kamień węgielny pod budynek szkoły, zaś przekazanie nowej siedziby władzom oświatowym nastąpiło w 1926 r. Twórcą projektu architektonicznego był Ignacy Kędzierski i Jan Koszczyc-Witkiewicz. W krótkim czasie gimnazjum zyskało wysoką rangę oświatową i wychowawczą. Pracowało w niej wielu wybitnych pedagogów; niektórzy z nich wnieśli znaczny wkład w rozwój nauki polskiej, |ak np. Aleksander Kosiba, geograf, geofizyk i badacz polarny. W okresie okupacji niemieckiej, dzięki odwadze i patriotyzmowi nauczycieli, m.in. geografa Włodzimierza Zinkiewicza, działało w Puławach tajne gimnazjum i liceum.

Po wojnie szkoła – już w randze liceum – szybko się odbudowała i rozwijała swoją bazę materialną, m.in. powstał nowy internat, boisko, druga sala gimnastyczna. O wysokim poziomie nauczania świadczy fakt, że w niektórych latach 8O-90 % absolwentów liceum sięgało po indeksy wyższych uczelni.

W 1986 r. odbyła się uroczystość odsłonięcia pomnika patrona szkoły -księcia Adama Jerzego Czartoryskiego (1770-1861). Ten wybitny mąż stanu, syn Adama Kaziemierza i Izabeli Czartoryskich, zajmował wysokie stanowiska w dyplomacji rosyjskiej, był m.in. kuratorem wileńskiego okręgu naukowego, autorem projektu konstytucji Królestwa Kongresowego, a w okresie powstania listopadowego był prezesem Rządu Narodowego. Na emigracji działał na rzecz odzyskania niepodległości Polski i reform społeczno-politycznych.

Wisła

Wisła po przepłynięciu 370 km od źródła opuszcza pod Puławami krainy wyżynne i wkracza na obszar Niżu Polskiego. Poniżej Puław rzeka pozostawia za sobq lessowe, mocno urzeźbione tereny Płaskowyżu Nałęczowskiego, wraz z odsłonięciami skał wapiennych; ostatni ich ślad odnajdziemy w grotach puławskiego parku oraz na lewym brzegu rzeki – w Górze Puławskiej.

Ładnie prezentuje się „królowa polskich rzek” oglądana w Puławach i okolicach. Stefan Żeromski tak ją tu widział i pisał w poemacie „Wisła”: „rozciągają się nad jej połyskliwą falą wilgotne łęgi, bogate rok rocznie, utłuszczone namułem i same się białą koniczyną zasiewające, a wielkie białodrzewy i grube pnie wierzbowe, zielonymi koronami prętów wciąż na nowo młodocianych zawsze ozdobne, ciągną szeregiem lub kępami wzdłuż jej strumieni i pętlic, gdy stare, porzucając szlaki, szuka sobie przejść nowych między łachami piasków, stokroć przesypywanych z miejsca na miejsce”.

Wisła koło Puław jest typem rzeki dzikiej, nieokiełznanej i swobodnej, mimo prób częściowej regulacji. Jej nieduży spadek, wynoszący 0,26 %, zmieniające się koryto, powodowały zawsze trudności żeglugowe. Mimo to płynęły tędy do Gdańska statki ze zbożem i innymi towarami ładowane, w Sandomierzu i Kazimierzu Dolnym. Do połowy XX w. istniały regularne rejsy statkami osobowo-towarowymi do Sandomierza i Warszawy, a do tej pory do puławskiego portu wpływają statki turystyczne, jak również holowniki i barki przewożące budulec na umacnianie brzegów Wisły. Są one także remontowane w tutejszej stoczni.

Sorkwity – początek szlaku kajakowego

Sorkwity – początek szlaku kajakowego

Sorkwity to miejscowość położona jest w centralnej części województwa warmińsko – mazurskiego, na Pojezierzu Mrągowskim, na przesmyku między jeziorem Gielądzkim i Lampackim. Teren całej gminy uznany został za obszar o szczególnych walorach przyrodniczo-krajoznawczych.

Szlak rzeki Krutyni, jeden z najpiękniejszych szlaków wodnych w Europie. Wiedzie on przez jeziora: Warpuńskie, Gielądzkie, Lampackie, Lampasz, Dłużec, Białe, Zyzdrój Wielki, Mokre i dalej rzeką Krutynią do J. Bełdany i Rucianego Nidy. Długość całej trasy wynosi ok. 110 km, której pokonanie zajmuje ok. 10 dni.

Sorkwity (Sorquitten)

Pięknie położony zespół pałacowo-parkowy nad Jeziorem Lampackim, przy drodze Olsztyn-Mrągowo. Tu zaczyna się najsłynniejszy na Mazurach szlak kajakowy prowadzący rzeką Krutynią.

Sorkwity miały w średniowieczu znaczenie strategiczne. W miejscu, gdzie obecnie znajduje się Pałac istniała pruska strażnica. Pierwotna nazwa Sarkewite pochodzi najprawdopodobniej z języka pruskiego i oznacza „sargas” – wartownik i „wieta” – miejsce. Sorkwity nadane zostały przez Wielkiego Mistrza Winrycha von Kniprode braciom Chrystianowi i Ottonowi von Oelsenom w 1379 roku jako dobra rycerskie. Naturalny charakter obronny zadecydował, że za panowania krzyżackiego, brat zakonny Hans von Oelsen postawił na miejscu dzisiejszego Pałacu, drewnianą strażnicę strzegącą Sorkwity przed najazdami Litwinów. W połowie XV wieku dobra kupili von Schliebenowie, za ich czasów (1593 – 1607) nad brzegiem jeziora Gielądzkiego wybudowano murowany kościół (kilkakrotnie przebudowany w latach 1698-99, wieża o gotyckim wyglądzie została zbudowana w latach 1701-12). Ozdobą kościoła jest bogato zdobiony ołtarz z roku 1715, kazalnica z roku 1694 (dzieło rzeźbiarza Riga z Królewca), barokowa ławka kolatorska z początków XVIII wieku oraz rzeźbiony konfesjonał. Przed kościołem znajduje się grobowiec z piaskowca pastora Krügera (zmarł w 1737 roku) oraz obelisk upamiętaniający urodzonego w Sorkwitach Jana Fryderyka Goerke (1750-1822), twórcę służby zdrowia w armii pruskiej. Majątek Sorkwity należał do możnych rodów niemieckich (w latach 1750-1804 należał do polskiej rodziny Bronikowskich). W 1788 roku major huzarów Jan Zygmunt Bronikowski von Oppeln, wybudował w Sorkwitach dwór. Ich świetność zapoczątkowali jednak dopiero Mirbachowie, którzy nabyli dobra w 1804 r. Swój rozkwit majątek zawdzięczał Juliuszowi Ulrichowi von Mirbach, który w 1888 r. otrzymał tytuł hrabiowski.

Pałac został wzniesiony w latach 1850-1856, w epoce wielkiej popularności neogotyku w architekturze niemieckiej. Styl ten nawiązywał do gotyckich zamków: zróżnicowana malowniczo bryła, wieżyczki, sterczyny, krenelaże miały sprawiać wrażenie romantycznych warownych siedzib. Pałac w Sorkwitach odpowiadał tym dążeniom, podobnie jak budynek dawnej wozowni w formie wieży warownej z basztami na narożach. Pałac założony na rzucie zbliżonym do litery U, ukształtowany na zasadzie przenikających się, zróżnicowanych wysokością i wielkością brył, z dominującą, oktagonalną wieżą w północno-wschodnim narożu. Od strony północno-zachodniej pałacu wzniesiono budynek wozowni, który formą przypomina wieżę zamkową z basztami na narożach. Równocześnie z budową pałacu został ukształtowany park krajobrazowy, który obejmował kompozycją także półwysep na jeziorze (tam m.in. założono winnice i już po paru latach produkowano własne wino). Egzotyczną atrakcją drzewostanu parkowego jest miłorząb japoński rosnący przy pałacu. Za czasów von Mirbachów Sorkwity przeżywały najlepsze 110 lat rozwoju.

Podczas pierwszej wojny światowej, armia Samsonowa po kilkudniowym pobycie spaliła Pałac w nocy z 26 na 27 sierpnia 1914 roku w przeddzień klęski pod Olsztynkiem. W ogniu spłonęło całe umeblowanie wraz z nagromadzonymi zbiorami. Ocalały podobno tylko mury magistralne. Hrabia Mirbach miał wówczas 75 lat, majątek zapisał bratankowi, baronowi Bernardowi von Paleske (adiutant Cesarza Wilhelma II). Baron odbudował rezydencję w latach 1922-1923 dokładnie według pierwowzoru. Pod zarządem rodziny von Paleskich, Sorkwity i Pałac pozostawały do 1945 roku, stając się miejscem spotkań polityków niemieckich i pruskich. II wojnę światową pałac przetrwał w dobrym stanie, rozgrabiono jedynie wyposażenie wnętrz. Po drugiej wojnie światowej Pałac należał do miejscowego PGR-u, a w 1957 roku został przekazany Zakładowi Maszyn Rolniczych ‚Ursus’ z Warszawy. Od 1998 Pałac jest w rękach prywatnych.

Gierłoż – kwatera Hitlera

W Europie istniało kilka kwater głównych Wodza Trzeciej Rzeszy. Większość wojennych kwater, tak jak Wilczy Szaniec, znajdowało się w oddaleniu od dużych miast, wewnątrz dużych kompleksów leśnych, otoczonych jeziorami i bagnami co ułatwiało ukrycie przed oczami pilotów i.prawie niemożliwy dostęp lądem.

W lipcu 1940 roku twórca „Organisation Todt”, 50-letni gen. mjr dr inż. Fritz Todt otrzymał zadanie budowy tajnego obiektu w Die Görlitz (Gierłoż). Inżynierowie Todta byli znakomitymi specjalistami od budowy umocnień wojskowych i bunkrów. Dlatego to właśnie jemu zlecono przygotowanie jednego z najsłynniejszych i najtajniejszych obiektów II Wojny Światowej – kwatery kętrzyńskiej nazwanej „Wilczym szańcem” – „Die Wolfschanze”.

Wczesną jesienią, pod pozorem budowy zakładów chemicznych „Askania” w Gierłoży rozpoczęto prace. Wiosną 1941 roku umocniono nawierzchnie dróg, założono bocznicę kolejową a.na rozległych łąkach wybudowano lotnisko. Pod drzewami powstawały bunkry i umocnione zabudowania. Główne bunkry nie posiadały okien i kształtem przypominały prostokątne bloki betonowe lekko zwężające się do góry a do ich wnętrza prowadziło kilkoro drzwi. Ze zdjęć wykonanych w bunkrach wynika niezbicie, iż musiały istnieć tutaj podziemia o kilku kondygnacjach. Piętra były zaopatrzone w windy i inne specjalne zabezpieczenia. Wilczy szaniec odznaczał się niezwykle skomplikowanym systemem bezpieczeństwa, który zawiódł tylko raz gdy płk Claus hrabia Schenk von Stauffenberg przemycił bombę.

Ścisły obszar kwatery wynosił 250ha, lasu – 800ha. Całość zabezpieczona była zaporami z drutu kolczastego oraz polami minowymi o szerokości od 50 do 100m. Cały obszar kwatery składał się z.trzech koncentrycznie położonych stref bezpieczeństwa.

Wioska żeglarska w Mikołajkach

Mikołajki potocznie zwane są letnią stolicą Mazur. Miasto leży nad jeziorem Mikołajskim. Mikołajki są także przystanią Żeglugi Mazurskiej. Najważniejszym zabytkiem miasta jest XIX-wieczny kościół ewangelicki.

Miasto najbardziej znane jest żeglarzom, gdyż właśnie tędy przebiega głóny szlak szuwarowych wędrówek. W wiosce żeglarskiej znajduje się duży, dobrze wyposażony port, liczne tawerny, smażalnie i bistro. W sezonie odbywa się tutaj wiele imprez cyklicznych, regat itp.

Historia Mikołajek: pierwotnie wieś kościelna, wzmiankowana w 1444r. Zasiedlone przez ludność pochodzenia polskiego, głównie emigrantów z Mazowsza, w XV-XVI w. Ok.1550r. rozpoczął się napływ osadników niemieckich. Pierwszy drewniany most powstał w Mikołajkach w.1516r. Prawa miejskie od 1726. Pomimo nasilonej akcji germanizacyjnej ludność Mikołajek do.końca XIX w. zachowała polski język i tradycje. W 1945r powróciły do Polski.

Źródło: www.mazury.info.pl

 

Gmina Sieciechów

Gmina Sieciechów

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozienicach
Renata Maj it-kozienice@wp.pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Nazwę swą bierze od znanego Pallatyna z czasów Księcia Hermana (1075r) -Sieciecha. Ród Sieciecha wywodził się z książęcego rodu Starzów Toporów (herb Topór z gwiazdą), który rządził państwem Wiślan do chwili połączenia się z Polanami. Re|on Sieciechowa był więc siedzibą książąt. Z nazewnictwem Sieciechowa związane są cztery miejsca w dolinie niecki Wisiano – Sieciechowskiej: 1. Gród ziemno – drewniany siedziba rodu Sieciecha, 2. Sieciechów – niegdyś targ, osada podgrodowa a później miasto, 3. Benedyktyński Klasztor w Sieciechowie, 4. Zamek Kazimierzowsko – Sieciechowski murowany Gród Sieciechowski. Gród położony był na jednej z wysoczyzn niecki (dzisiejsza nazwa Wójtowa Góra, leżąca w odległości I km od Sieciechowa) na wysokości 114,6 m.n.p.m., zaznaczonej na mapie topograficznej w kwadracie 125,33. Spełniał on rolę obronno – kontrolującą dwóch dużych szlaków wodnych Wisły i Wieprza.

Jak stwierdza kronikarz Gall Anonim: pomiędzy Sandomierzem a Płockiem nie było znaczniejszego grodu jak sieciechowski. Bronił on państwa polskiego przed napadem Litwinów, |adźwingów i Tatarów. Wisła płynęła tutaj kilkoma korytami. Wszystkie były kontrolowane przez pomniejsze grody pomocnicze. Główne koryto Wisły płynęło obok grodu i opływało go od południa i północy. Gród istniał od niepamiętnych czasów, Sieciech go tylko rozbudował, był własnością jego rodu, jak i ziemia leżąca w niecce sieciechowskiej. Własnością rodu Sieciecha gród pozostawał do 1132 r. t.j. do chwili wygubienia jego członków przez Bolesława Krzywoustego. Wówczas gród przeszedł na własność księcia i stał się siedzibą kasztelani. Jako kasztelania funkcjonował do połowy XIII wieku. Z chwilą gdy Wisła zmieniła swe główne koryto o 2 km na wschód, gród stracił na znaczeniu. Na miejscu grodu Sieciecha do niedawna można było znaleźć ceramikę średniowieczną a nawet i starszą oraz odłupki kamieni. Z Sieciechowem od niepamiętnych czasów związane są leżące wówczas wzdłuż Wisły: Swięcica – dziś Wola Klasztorna, Mozolice i Psary.

SIECIECHÓW- targ, osada, miasto, parafia

Sieciechów położony jest na jednej z wysoczyzn (114,2 m.n.p.m.) nad jeziorem polodowcowym – J. Czaple, a zarazem jedną z pomniejszych odnóg Wisły, która była kontrolowana przez pomniejszą strażnicę. Ta wysoczyzną będąca rozległejszą od grodowej została wykorzystana jako miejsce targowe. Przy targu powstała osada, a od 1232 r. miasto na prawie magdeburskim. W mieście powstała parafia p.w. św. Wawrzyńca. Pierwsza wzmianka pisemna o parafii pochodzi z 1191 r. Parafia była rozległa, obejmowała swym zasięgiem okolice dzisiejszego Kazimierza, Zwolenia, Kozienic, Stężycy i Dęblina. W dokumentach historycznych znajduje się zapis, iż na prośbę opata Stanisława, Władysław Jagiełło w 1432 r. ustanowił, (a może potwierdził) targ w środę i jarmark na święto „Dziesięciu „Tysięcy Rycerzy” oraz w uroczystość świętego Wawrzyńca, które to dni są odpustami w tutejszej parafii. Na obrzeżach tak dużej parafii powstały nowe: w XIII w. – Oleksów, w XIV w. – Regów, Stężyca, Kozienice, w XV w. Policzna.

Pierwszym znanym proboszczem był w 1473 r. Mikołaj pleban. Bractwo św. Anny istniało od 26 lipca 1602 r. Do i 707 r. kościoły budowane były z drewna, na podmurówce kamienne). W tymże roku kościół drewniany spalił się. Murowany, stojący do dzisiaj zaczął stawiać opat Józef Ligięza Kurdwanowski, a ukończył opat Wawrzyniec Bułchorowicz. Kościół konsekrował 22 października 1780 r. J. Lenczewski -biskup lubelski. W tym czasie sąsiednimi parafiami były: Oleksów. Grudek, Brzeźnica – filia sieciechowska i Stężyca. Do kościoła parafialnego w Sieciechowie na prawie farnym należało miasto Sieciechów, wsie -Bąkowicc , Wola Klasztorna, Zalesie, Nagórnik, Kępice i Łoje. Jak podają źródła hist. – „Dusz w parafii było 1737. Obce narodowości oprócz żydów na dwóch karczmach: sieciechowskiej miejskiej i łojowskiej, razem 12 osób”. Parafia Sieciechowska przejęła od parafii Stężyckiej w 1821 r. wsie znajdujące się na lewym brzegu Wisły : Przewóz, Głusiec, Łęg, Zajezierze i Wólkę Woj cieszkowską. W 1827 r. nabożeństwa przeniesiono z miasta do klasztoru, a w 1835 r. z powrotem wrócono do kościoła farnego. Kościół poklasztorny pozostał bez opieki. Proboszczowie zawsze mieszkali przy kościele farnym. Po śmierci ks. Stanisława Posobkiewicza w 1901 r. – ostatniego księdza dużej parafii sieciechowskiej (został pochowany i ma pomnik na cmentarzu tzw. starym), ks. Jan Kosiński przeniósł probostwo do kościoła poklasztornego i przy nim zamieszkał, zaś kościół w Sieciechowie stał się filią. Dzięki usilnym staraniom mieszkańców Sieciechowa, którzy nie chcieli pogodzić się z utartą 900-Ietniej parafii nastąpił w 1907 r. rozdział na parafię Sieciechów Miasto i Sieciechów Opactwo. W tymże roku parafię św. Wawrzyńca objął ks. Jan Buciarski. Parafia została podzielona niesprawiedliwie: Sieciechów Miasto liczył wówczas 913 mieszk., zaś Sieciechów Opactwo – 3897.

W czasie pierwszej wojny światowej kościół niewiele ucierpiał, nie licząc tynku pokaleczonego szrapnelami. Podczas drugiej wojny światowej Niemcy wywieźli z kościoła średni dzwon, który pochodził z 1515 r. W tradycji ustnej miasteczko miało przywilej lokacyjny, który opat Wereszczyński spalił i nadał nowy. Nowy przywilej bardzo uszczuplił granice miasta i obarczył mieszczan ciężarami. Przywilej opata Wereszczyńskiego potwierdzili królowie: Zygmunt III – dnia 24 lutego I 590 r. i Władysław IV – dnia 20 sierpnia 1634 roku. W roku 1665 Jan Kazimierz nadał miastu przywilej na cztery jarmarki w roku. Za Długosza miasto Sieciechów posiadało łanów 18 – t. j. (300 ha).

Na prośbę rzemieślników opat Rogowski w 1555 r. kazał spisać ustawy i zwyczaje, (jakie obowiązywały rzemieślników w innych miastach. Od 1505 roku istnieje w Sieciechowie przy kościele farnym szkoła początkowa. W albumie studentów Uniwersytetu jagiellońskiego znajdują się mieszkańcy Sieciechowa – Piotr, syn Stanisława 1512 r. – Jan, syn Jakuba 1513 r. – Klemens, syn Mariana 1514 r.

Synod Łęczyński z 1523 r. postanowił, aby w każdym miasteczku udzielano nauki. Jak długo szkoła początkowa funkcjonowała – dziś już nie wiadomo. W późniejszym okresie funkcjonowała szkoła przy klasztorze. Przywileje miasta były nagminnie ograniczane przez opatów Benedyktyńskich, aby miasto nie konkurowało z folwarkiem benedyktyńskim, w którym był browar i rzemieślnicy. Sądy odbywały się co piątek. Sądził wójt lub jego zastępca – landwójt. Kancelaria znajdowała się w mieszkaniu wójta. Tam też odbywały się wszystkie zebrania i wybory urzędników administracyjnych sądowych wybieranych spośród mieszczan. Za kradzież karano chłostą i wypędzeniem z miasta. Za zabójstwa – śmiercią przez powieszenie. Były dwie szubienice: jedna w rynku, druga poza miastem. Na pieczęciach miasta Sieciechów widniała drukowana litera „S” w koronie i trzy gwiazdy. Pieczęć burmistrza była owalna, zaś wójtostwa – kwadratowa. Sieciechów utrzymywał się z rolnictwa, rybołówstwa i rzemiosła. W XVII w. na skutek kilku pożarów miasta, morowego powietrza, napadów Kozaków oraz wylewów Wisły miasto zubożało. W 1785 r. znajdowały się w nim 53 place osiadłe i 28 pustych. W 1819 r. było 86 domów. Ludność składała się z 251 mężczyzn i 244 kobiet wyznania katolickiego. Po Powstaniu Styczniowym Sieciechów stracił prawa miejskie i stał się osadą. Od 1866 roku funkcjonowała znów w Sieciechowie szkoła początkowa. Z chwilą budowy twierdzy Dęblin i okolicznych fortów oraz łączących ich dróg, mieszkańcy Sieciechowa zatrudniani byli przy tych budowach. Tam nauczono się brukarstwa, z którego sieciechowiacy słynęli w całej Polsce przez następnych 100 lat.

Z historycznych zabytków w Sieciechowie pozostał kościół ze swym wyposażeniem, kamienie po podmurówce kościoła modrzewiowego, ulica Paryż, gdzie na głębokości 70 cm znajduje się unikatowa ulica lub chodnik z bali drewnianych, a także rynek, który swój kształt przybrał około 300 lat temu. Benedyktyni zostali sprowadzeni przez Sieciecha i osadzeni w grodzie. Dlatego też Sieciech rozbudowuje gród, co potwierdza Gali Anonim w swojej kronice. Mnisi zostali sprowadzeni z Prowansji o czym świadczą ich francuskie imiona. Zostali sprowadzeni w celach misyjnych, ale nie tylko. Sieciech bił monetę (denary) jakościowo lepszą od książęcej, robili to i nadzorowali Benedyktyni. Benedyktyni modlili się za swojego założyciela do końca swego pobytu na ziemi sieciechowskiej. Do dzisiaj możemy podziwiać fresk z postacią Sieciecha w kościele poklasztornym w Opactwie w presbiterium. po prawej stronie ołtarza głównego u góry. Po wygubieniu rodu przez Krzywoustego Benedyktyni obdarowani dobrami rodowymi Sieciecha, oprócz grodu, który stał się kasztelanią.

Benedyktyński Klasztor Sieciechowski

Znajdował się w grodzie sieciechowskim do chwili, gdy Wisła zmieniła swe koryto spod grodu i przeniosła się 2 km na wschód. Wtedy król Kazimierz Wielki budowę nowego zamku sieciechowskiego, a Benedyktyni przenieśli się na nowe miejsce w okolice zamku, na jedną z wysoczyzn (114.9 m.n.p.m). Przenosząc się na nowe miejsce rozebrali dotychczasową budowlę w grodzie i ponownie wznieśli ją na nowym miejscu. Działo się to w okresie pomiędzy 1342 -1352 r. Benedyktyni zabiegali u króla Kazimierza Wielkiego o potwierdzenie dawnego przywileju Bolesława Wstydliwego, który nadawał im rozległe tereny ziemskie po Sieciechu oraz nadania książąt i szlachty. W różnych okresach w skład ich dóbr wchodziło od 2 miast, 40 wsi; do I miasta i 20 wsi z jeziorami, rzekami, lasami i kamieniołomami. Benedyktyni byli dobrymi organizatorami pracy na swym terenie. W XV wieku założyli nowe wsie: Łoje, Kępice, Łęg, Zajezierze, Nagórnik oraz folwarki Słowikach, Zbyczynie i Janikowie, a także hutę żelaza w Rudzie. Całym majątkiem zarządzał opat wybierany przez zgromadzenie spośród zakonników. Tak było do 1598 r., kiedy to król zaczął mianować opatów. Za rządów nominentów królewskich klasztor sieciechowski zaczął popadać w ruinę. Począwszy od 1739 r. zakonnicy ponownie mogli wybierać opatów spośród siebie. Powróciły więc dobre lata dla klasztoru. Zaczął się on rozwijać gospodarczo i rozbudowywać. Powstał wtedy nowy kościół i budynki klasztorne. Klasztor posiadał stadninę koni z rodowodem, fabrykę powozów, browar, gorzelnię, kilka młynów oraz hutę żelaza. Benedyktyni prowadzili też szkołę średnią, założyli oranżerię, 1 I morgowy sad i piękny warzywnik. To tutaj znajdowała się pierwsza w Polsce szkółka drzew. Powstanie Kościuszkowskie i wojny napoleońskie zubożyły klasztor. Dekret arcybiskupa warszawskiego Malewskiego z dnia 18 kwietnia 1819 r. zniósł klasztor sieciechowski jak i wiele innych klasztorów w Królestwie Polskim. Dobra ziemskie oddano w dzierżawy, bibliotekę wywieziono do Warszawy do biblioteki Załuskich. Całe wyposażenie kościoła i klasztoru rozdano okolicznym parafiom, a resztę wywieziono do Sandomierza. Kościół i budynki poklasztome niszczały. Kościół wyremontowany przez społeczeństwo służył wiernym jako drugi kościół w parafii sieciechowskiej. W 1901 r. ksiądz Kosiński przeniósł parafię do kościoła poklasztornego. W 1907 r. nastąpił podział parafii na Sieciechów – Miasto i Sieciechów -Opactwo. Budynki poklasztome niszczały nadal (oprócz Przeoratu i budynków szkolnych). Badania archeologiczne na tym miejscu nie potwierdziły budowli grodu Sieciecha.

Zamek Kazimierzowsko-Sieciechowski

Po zmianie koryta Wisły w latach 1342-1352 gród Sieciecha nie spełniał już roli grodu kontrolującego Wisłę. Kazimierz Wielki zlecił budowę zamku murowanego z kamienia i cegły. Umiejscowił go na wysoczyźnie 114,6 m. n.p.m tuż przy głównym korycie Wisły, gdzie rzeka tworzy piękne zakola w kształcie litery „S”. Dzisiaj, w odległości 3 km od Sieciechowa znajdują się tam ruiny Fortu Bema. jak długo zamek pełnił swą rolę broniąc ziem Sieciecha i sąsiednich od wschodu – brak danych w źródłach pisanych. Unia Polski z Litwą odsunęła zagrożenie ze strony sąsiadów wschodnich, dlatego gród stracił swe znaczenie strategiczne. Ostatnia pisemna wzmianka o zamku pochodzi z 1575 r. Wtedy to w Stężycy, a dokładnie na błoniach folwarku zbyczyńskiego zbudowano dużą szopę otoczoną rowem, w której obradował Sejm Rzeczypospolitej. Jedna z partii, zwana „francuską” udała się na naradę do ruin zamku sieciechowskiego. Odtąd znana była ona jako Partia Sieciechowska. W końcu XVIII wieku ksiądz Siarczyński, proboszcz kozienicki i historyk wspomina, że widział już tylko resztki ruin zamku sieciechowskiego. Do czasów współczesnych zachowało się na tym terenie sporo odłubków kamienno-ceglanych i ceramika. Ktoś może zapytać – dlaczego tak mało pozostało z grodu Sieciecha i zamku sieciechowskiego. W naszej przepięknej niecce powiślańskiej zawsze brakowało materiałów budowlanych typu: kamień, cegła. Dlatego nasi poprzednicy wszystek ten cenny materiał z opuszczonych budowli rozbierali z fundamentami włącznie, aby móc wznosić nowe obiekty. Za przykład współczesny niech posłużą koszary 28 pułku artylerii lekkiej w Zajezierzu. Nic z nich nie pozostało, nawet bruk placu i ulic został wydarty. Jedynie w ścianach kościoła ocalały resztki murów.

Aczkolwiek najlepiej udokumentowane i najłatwiej dostępne w źródłach historycznych są informacje dotyczące głównych budowli i oraz miejsc szczególnych wydarzeń, przecież każda z licznych miejscowości tego terenu posiada własną ciekawą historię i wywodzą się z niej ludzie wybitni, których działanie wywarło wpływ na historię. Niejednokrotnie też, wywodząc się stąd i choć nie zawsze docenieni na własnej ziemi, wywierali wpływ na historię gdzie indziej. Chyba warto, aby wzmianka o nich znalazła swe miejsce w kolejnej, obszerniejszej niż ta publikacji…

GŁUSIEC – wieś szlachecka. W 13 77 r. znany jest właściciel Głuśca – Mikołaj. SŁAWCZYN – wieś otoczona rozległymi bagnami i łąkami. Choć Sławczyn nie przynależy administracyjnie do Gminy Sieciechów, to warto o nim wspomnieć z racjł powiązań historycznych. Gród w Sławczynie istniał od poł. X do poł. XI w. Wieś notowana w XIV w. W okolicy mają swe tokowiska znane z efektownych walk godowych, rzadkie już w środkowej Polsce ptaki bataliony. Gród w pobliskim Oleksowie istniał od poł. XIV do pocz. XVI w. i był siedzibą rodu rycerskiego, prawdopodobnie właścicieli Oleksowa – Gniewoszów. SŁOWIKI – Wieś notowana już w XV w. Dzieli się obecnie na Słowiki Stare, Słowiki Nowe i Folwark Znajdują się tu zanikające ślady cmentarza wojennego z czasów I wojny św. Na resztkach jego wapiennych murów można spotkać bardzo rzadki na niżu gatunek paproci górskich: zanokcicy zielonej i murowej. ZAJEZIERZE – Wieś na przeciw Dęblina, dziś na lewym brzegu Wisły, za j. Kępickim. Na łąkach nie istniejącej dziś wsi Łęg znajdował się wczesnośredniowieczny gród, wchodzący w skład systemu obronnego, kontrolującego szlaki handlowe w dolinie Wisły i Wieprza. Został on zniszczony podczas budowy twierdzy Dęblin w XIX w. Za wsią, przy drodze do Dęblina istnieje symboliczna mogiła – „kurhan Michała Okurzałego” – bohaterskiego kaprala poległego w sierpniu 1944 r. podczas próby przechwycenia przyczółka na lewym brzegu Wisły.

Symboliczna mogiła „KURHAN MICHAŁA OKURZAŁEGO”

Na jednej z tablic napisano: Bohaterowi 1 Dywizji Piechoty im. T. Kościuszki kpr. Michałowi Okurzałemu, który po przeprawieniu się na zachodni brzeg Wisły zginął w sierpniu 1944r. nadając przed śmiercią swój ostatni meldunek]: Niemcy nas otoczyli… zasypują nas granatami. Krzyczą żeby się poddać… ale Polacy się nie poddają. Padł lektor Jakubowski. Zostałem sam, bijcie prosto na mnie… Jak najwięcej ognia… Niszczę radiostację… Bijcie na mnie… Niech żyje wolna Polska…!

Walory Przyrodnicze

Niewielka lesistość gminy i jej położenie w pradolinie Wisły decydują o wyjątkowych walorach przyrodniczych tego obszaru. Szerokie, nieuregulowane koryto Wisły z licznymi wyspami w różnym stopniu sukcesji stwarza dogodne warunki życia dla bardzo wielu gatunków fauny i flory Unikatowe w skali europejskiej jej wartości spowodowały, że Dolina Środkowej Wisły została zgłoszona do ochrony w systemie NATURA 2000. Ponadto proponuje się objęcie tego terenu ochroną poprzez utworzenie parku krajobrazowego. Miłośnicy ciszy i spokoju, a zwłaszcza obserwatorzy ptaków znajdą tu coś dla siebie. Występują tu bobry wydry, norki amerykańskie, dziki, sarny a czasem przewędruje tędy łoś. W okresie lęgowym spotkać tu można blisko 200 gatunków ptaków: sieweczkę obrożną i rzeczną, rybitwę rzeczną i białoczelną, kuliczka piskliwego, rycyka, ostrygojada, mewę srebrzystą, pospolitą i czarnogłową, zimorodka, brzegówkę, nurogęsia, płaskonosa, bociana czarnego, bąka, bączka, błotniaka stawowego i łąkowego. W trzcinach
i łozowiskach słychać brzęczkę, strumieniówkę, rokitniczkę, trzciniaka, trzcinniczka i dziwonię. Na przelotach Wisła stanowi ostoję dla tysięcy ptaków wodnobłotnych podczas ich wędrówek. Nierzadko spotkamy tu orła bielika. Ponadto występują: rybołów, czapla biała, ślepowron, drzemlik, żuraw, świstun, biegus zmienny, rdzawy i malutki, siewnica, brodziec śniady i pławny oraz kwokacz.

Twierdza Dęblin

Głównym projektantem i budowniczym twierdzy był generał rosyjski Iwan Den. Kamień węgielny pod budowę twierdzy położono w roku 1832, zaś w 1837 r. rozpoczęto główne prace budowlane. Trwały one do 1847 r. Twierdza Iwangorod, nazwana tak od imienia budowniczego, przetrwała do końca lat 70-tych XIX w. Pod koniec lat 70-tych XIX wieku, postanowiono twierdzę zmodernizować i przeznaczyć na obóz warowny przez wzmocnienie go wysuniętymi do przodu siedmioma fortami, z czego cztery zlokalizowano na prawym brzegu Wisły, pozostałe zaś trzy na lewym.

W okresie II wojny światowej twierdza Dęblin jako zespół ufortyfikowany nie odegrała żadnej roli, gdyż istniał on wtedy już tylko w stanie szczątkowym. Rejon jej stanowił jednak poważny węzeł komunikacyjny i przeprawy w Kampanii Wrześniowej 1939 roku i w czasie operacji wojsk polskich i radzieckich w 1944 i 1945 roku. W latach 1943-44 na terenie twierdzy znajdował się obóz jeniecki, określany jako Stalag 317. W 1944 r. w rejonie Dęblina toczyły się działania bojowe jednostek I Armii W. R pod dowództwem gen. Berlinga. W dniach 28.VII do 6.VIII. 1944 r. w ramach operacji brzesko-warszawskiej I Frontu Białoruskiego, mającej na celu opanowanie przyczółków na lewym brzegu Wisły, trwały tu krwawe walki. Do czasów współczesnych twierdza Dęblin dotrwała w stanie szczątkowym. Zachowały się niektóre elementy cytadeli, zachował się w dość dobrym stanie fort Nr ll-Mierzwiączka, oraz ruiny fortu VI – Wannowskiego. Pozostałe forty, choć całkowicie zniszczone, znajdują się jeszcze w układzie czytelnym. Całkowicie zniszczone są forty Nr I i IV oraz fort VIII – Gorczakowa.

Obiekty zabytkowe, Pomniki Pamięci Narodowej

Do rejestru zabytków wpisane są: Zespół kościelno-klasztorny benedyktynów we wsi w Opactwo, o niewątpliwej wartości zabytkowej i architektonicznej – [1]. Stanowi on zespół murowanych budynków barokowych z pozostałościami romańskim. Kościół wzniesiono w latach 1739-48. Wewnątrz znajduje się polichromia Szymona Mańkowskiego przedstawiająca portrety Bolesława Chrobrego i Sieciecha.; [2]-Kościół parafialny Św. Wawrzyńca w Sieciechowie. Wzniesiony w latach 1710-69. Większość wyposażenia w kościele pochodzi z XVIIIw., polichromia z wieku XIX. W XIX-wiecznej dzwonnicy znajdują się dwa zabytkowe dzwony (jeden gotycki z 1459 r., drugi z I869 r.) ; [VII] – Fort VII we wsi Głusiec ; [VI] – Ruiny fortu Wannowskiego we wsi Nagórnik Wielki; W Sieciechowie na ulicy Paryż, na głębokości 70 cm odnaleziono unikatowy chodnik z dębowych bali. Zabytkiem są także kamienie po podmurówce kościoła modrzewiowego, a także rynek Sieciechowa, który swój kształt przybrał ok. 300 lat temu. Na Wójtowej Górze można spotkać ceramikę średniowieczną, a nawet starszą. W Zajezierzu godny uwagi jest wybudowany ok. 1917 roku budynek dworca kolejowego. W całej gminie można spotkać przydrożne kapliczki i krzyże z początku XX w, a także drewniane domy z Końca XIX w.

Miejsca Pamięci Narodowej w Gminie Sieciechów

[1]- Cmentarz żołnierzy z czasów I wojny światowej w Słowikach Nowych; [2] – Mogiły pomordowanych partyzantów BCh , AK w na cmentarzu w Opactwie; [3] – Pomnik ku czci żołnierzy BCh i AK w Kępicach; [3] Pomnik 28 PAL w Zajezierzu; [4]- Pomnik / krzyż J.Piłsudskiego w Zajezierzu; [ ] Kopiec pamiątkowy z 1944 r. – Garczaków (Michał Okurzały).

Powiat Tomaszowski – Przyroda

Powiat Tomaszowski – Przyroda

Spalski Park Krajobrazowy

Spalski Park Krajobrazowy utworzony w 1995 r., zajmuje powierzchnię 12 875 ha i stanowi obszar o dobrze zachowanych cechach krajobrazu naturalnego z bogatym i różnorodnym światem roślinnym i zwierzęcym. Otulina Parku zajmuje 23 192 ha. Park obejmuje i chroni dolinę rzeki Pilicy, wraz z cennymi przyrodniczo terenami przyległymi. W granicach parku przeważają tereny leśne (57,4%) i użytki rolne (35,6%). Całość terenu leży w województwie łódzkim na obszarach gmin: Inowłódz, Lubochnia, Poświętne, Rzeczyca i Tomaszów Maz. W granicach administracyjnych powiatu tomaszowskiego znajduje się 67,7 % powierzchni Parku tj. 8 713,5 ha.

Na tle równinnego, mało lesistego krajobrazu Polski Środkowej, dolina rzeki Pilicy wyróżnia się malowniczością i różnorodnością krajobrazu. Rozległe lasy w środkowym biegu Pilicy coraz częściej nazywane są Puszczą Pilicką, choć nie mają one w rzeczywistości charakteru historycznej puszczy. Dominują lasy sosnowe w różnym wieku, ale spotyka się również lasy liściaste i mieszane. Okolice Inowłodza i Spały cechuje specyficzny mikroklimat. Obecność rozległego kompleksu leśnego zmniejsza amplitudę dobowych i rocznych temperatur powietrza, zwiększa i wyrównuje jego wilgotność, osłabia prędkość wiatru i promieniowanie słoneczne. Dodatkowo obecność dużej ilości drzew iglastych nasyca powietrze substancjami aromatycznymi, wykazującymi działanie bakteriobójcze i stymulujące prace układu oddechowego. Klimat taki zalecany jest głównie osobom w wieku starszym z chorobami reumatycznymi, dzieciom i rekonwalescentom. Na terenie Parku występuje: 19 gatunków roślin objętych ochroną całkowitą (m.in. lilia złotogłów, orlik pospolity, widłaki, storczyki), 11 gatunków objętych ochroną częściową (np. paprotka zwyczajna, pierwiosnka wyniosła, kocanki piaskowe) oraz 42 gatunki, które w Polsce Środkowej występują nielicznie.

Spalski Park Krajobrazowy to również bogata fauna. Szczególną grupę stanowią ptaki. Na terenie Parku występuje ok. 205 gatunków ptaków, w tym 140 mających tu swoje lęgowiska. Z wyjątkiem wrony siwej, sroki i gawrona wszystkie inne patki podlegają ochronie, bądź też są ptakami łownymi.

Spalski Park Krajobrazowy to również bogata fauna. Szczególną grupę stanowią ptaki. Na terenie Parku występuje ok. 205 gatunków ptaków, w tym 140 mających tu swoje lęgowiska. Z wyjątkiem wrony siwej, sroki i gawrona wszystkie inne patki podlegają ochronie, bądź też są ptakami łownymi. W rzece Pilicy oraz w jej starorzeczach występuje 28 gatunków ryb, 9 gatunków płazów, w tym 6 chronionych. Występuje tu również 5 gatunków gadów, wszystkie podlegające ochronie. 7 z 31 gatunków ssaków występujących w Parku jest objętych całkowita ochroną. Ponadto licznie zaobserwować można zwierzynę grubą: jelenie, dziki, sarny, daniele. Na obszarze Parku i jego otuliny istnieje 6 rezerwatów: „Konewka”, „Żądłowice”, „Spała”, „Jeleń”, „Sługocice” i „Gać Spalska”.

Sulejowski Park Krajobrazowy

Sulejowski Park Krajobrazowy utworzony w 1994 r. obejmuje dolinę rzeki Pilicy wraz z najbardziej cennymi przyrodniczo terenami przyległymi. Park jest położony nad środkową Pilicą i charakteryzuje go krajobraz dolinny. Jego powierzchnia wynosi 17 444 ha, zaś otulina zajmuje 38 927 ha. Park jest „łącznikiem” pomiędzy Przedborskim, a Spalskim Parkiem Krajobrazowym, z którymi tworzy zespół Nadpilicznych Parków Krajobrazowych. Na terenie Parku i otuliny znajduje się 13 rezerwatów przyrody w tym 4 projektowane.

Chronione są jodły pospolite, świerki, buki, klony i jawory. Występują tutaj murawy na-wapienne – płaszczycie, torfy i laki o podłożu piaszczysto – torfowym. Do rzadkich okazów roślin zalicza się: widłaki, storczyki, zimo-ziół północny i długosz królewski. Ze zwierząt spotkać można bobra, wydrę i łosia wędrownego, a czasem wilka. Liczną grupę stanowią ptaki, z których najciekawsze okazy to: gągoł, bąk, rybitwa biało czelna, kropiatka, siweczka obrożna.

Rezerwat Jeleń

Rezerwat Jeleń utworzony w 1976 r., zajmuje powierzchnię 47,19 ha. Zachował się tutaj prawdziwie puszczański krajobraz boru sosnowego, świerkowo – jodłowego, olsy i grądy, a wśród nich podmokłe polany porosłe turzycami, które są znakomitym miejscem schronienia zwierzyny leśnej. Flora rezerwatu obejmuje 2 gatunki porostów, 40 gatunków mszaków, 177 gatunków roślin naczyniowych. Wśród nich rośliny chronione: widłak jałowcowaty, kruszczyk szerokolistny i wawrzynek wilczełyko. Rezerwat znajduje się w pobliżu wsi Sługocice, na zachód od drogi Tomaszów Mazowiecki – Opoczno.

Rezerwat Konewka

Rezerwat Konewka utworzony w 1987 r., jego powierzchnia wynosi 99,91 ha. Celem rezerwatu jest zachowanie fragmentu lasu o charakterze naturalnym, należącego do zespołu świetlistej dąbrowy. Składa się na nią drzewostan dębowy w wieku od 160 do 260 lat, pochodzący z pierwszego urządzania Lasów Spalskich w 1820 r. Flora rezerwatu obejmuje ponad 150 gatunków roślin, w tym wiele gatunków lokalnie rzadkich (pięciornik biały, zawilec gajowy, widłak jałowcowaty, perłówka zwisła, podkolan biały, miodownik melisowaty, orlik pospolity, naparstnica zwyczajna i wiele innych). Rezerwat leży w pobliżu wsi Królowa Wola, 5 km na północ od Spały.

Rezerwat Niebieskie Źródła

Rezerwat Sługocice

Rezerwat Sługocice utworzony w 1984 r., o powierzchni 8,57 ha. Chroni żywiec dziewięciolistny – gatunek bardzo rzadki na niżu, którego ojczyzną są górskie lasy bukowe. Roślinę tę można zauważyć tylko wczesną wiosną (w kwietniu), gdy kwitnie biało-seledynowymi kwiatami, później znikają nawet liście. Jest to jeden z najmniejszych rezerwatów w Polsce Środkowej. Położony jest na południe od wsi Ciebłowice, przy drodze z Tomaszowa Mazowieckiego do Opoczna.

Rezerwat Gać Spalska

Rezerwat Gać Spalska utworzony w 2006 r. obejmuje odcinek koryta rzeki Gać oraz obszar lasu o łącznej powierzchni 81,65 ha. Rezerwat położony jest na terenie gmin Inowłódz i Lubochnia. Celem ochrony w rezerwacie jest zachowanie ze względów naukowych, dydaktycznych i krajobrazowych naturalnie wykształconych zespołów roślinnych – głównie łęgu jesionowo – olszowego i olsu porzeczkowego, związanych ze śródleśną rzeką nizinną oraz stanowisk chronionych i rzadkich roślin i zwierząt.

Rezerwat Spała

Rezerwat Spała utworzony w 1958 r., a jego powierzchnia wynosi 57,52 ha. Powstał w celu zachowania ze względów naukowych i dydaktycznych położonego nad Pilicą fragmentu lasu mieszanego o charakterze naturalnym, z udziałem jodły. Rezerwat jest przykładem naturalnej fitocenozy leśnej, jaka dawniej panowała w Puszczy Pilickiej. Spała w latach 1880-1939 była rezydencją łowiecką carów Rosji, a następnie prezydentów Polski, toteż okoliczne lasy zostały oszczędzone przed wyrębem. Jest tu wielowarstwowy drzewostan złożony z dębu szypułkowego (do 250 lat), sosny, klonu zwyczajnego, jawora, grabu, jodły i świerka. Najstarsze dęby osiągają ok. 30 m wysokości, a obwody pni na wysokości 1,3 m od ziemi wynoszą ok. 5 m. Rezerwat położony jest po obu stronach rzeki Pilicy, około 1 km na wschód od Spały. Nad brzegiem Pilicy (100 m na wschód od obelisku św.Huberta) rośnie „sosna na szczudłach”- drzewo, które na skutek erozji brzegu przekształciło swoje korzenie w palowe podpory.

Rezerwat Twarda

Rezerwat Twarda utworzony w 1976 r., powierzchnia wynosi 23,48 ha. Chroni fragmenty wielogatunkowych lasów gradowych i borów mieszanych dębowo – jodłowych, z interesującą florą zawierającą także gatunki ciepłolubne. We florze runa na uwagę zasługuje: miodownik meliso-waty, dąbrówka kosmata, lilia złotogłów, widłaki: jałowcowaty igoździsty oraz pszeniec leśny. Rezerwat dokumentuje naturalne stanowisko jodły przy północnej granicy zasięgu geograficznego. Leży po prawej stronie drogi ze Smardzewic do Radoni, 2 km od miejscowości Twarda.

Rezerwat Kruszewiec

Rezerwat Kruszewiec położony w gminie Lubochnia, utworzony w 1979 r., zajmuje powierzchnię 81,54 ha, chroni wielogatunkowy las liściasty z jodłą na granicy jej zasięgu.

Rezerwat Żądłowice

Rezerwat Żądłowice utworzony w 1968 r., powierzchnia wynosi 138,79 ha. Celem utworzenia było zachowanie, ze względów naukowych i dydaktycznych niespotykanego w lasach polskich układu siedlisk, występujących w związku z zaistniałym układem warunków hydrologicznych oraz związanych z nimi typów lasów. W dolinie rosną mroczne bagienne lasy olszowe (olsy) zaś na wzniesieniach suche, widne bory sosnowe. W zachodniej części rezerwatu występują grądy i wilgotny bór mieszany ze starymi dębami i świerkami w wieku od 170 do 190 lat. W rezerwacie występuje bogaty i różnorodny świat zwierząt. Okresowo gnieżdżą się na tym terenie czaple siwe i żurawie. Rezerwat położony jest na tarasie doliny Pilicy, 3 km na południe od Rzeczycy, blisko drogi z Inowłodza do Nowego Miasta i Rawy Mazowieckiej.

Rezerwat Łaznów

Rezerwat Łaznów położony w gminie Rokiciny, utworzony w 1979 r., zajmuje powierzchnię 60,83 ha, chroni las gradowy z jodłą.

Rezerwat Małecz

Rezerwat Małecz położony w gminie Lubochnia, utworzony w 1987 r., zajmuje powierzchnię 9,15 ha, chroni stanowisko różanecznika żółtego oraz fragment lasu – bór mieszany i wilgotny.

Rezerwat Starodrzew Lubochniański

Rezerwat Starodrzew Lubochniański położony w gminie Lubochnia, utworzony w 1990 r., zajmuje powierzchnię 22,38 ha, chroni starodrzew sosnowo – dębowy naturalnego pochodzenia.

Rezerwat Rawka

Rezerwat Rawka położony w gminie Żelechlinek, utworzony w 1983 r., zajmuje powierzchnię 487ha (w powiecie tomaszowskim niewielka część rezerwatu), obejmuje koryto i starorzecza rzeki Rawki, ochronie podlegają stanowiska roślin rzadkich i chronionych.

Pomniki Przyrody

Na teranie powiatu tomaszowskiego znajduje się 549 pomników przyrody, w tym: Park w Czerniewicach – 81 lip drobnolistnych (Tilia Cordata), 2 wiązy polne (Ulmus campestre), 1 świerk pospolity (Picea abies). Parki w Rzeczycy i Grotowicach – m.in. aleja z 51 lipami drobnolistnymi. W gminie Ujazd – aleja ze 130 kasztanowcami. Lipa w Będkowie – pomnik przyrody, miejsce związane ze znanym pisarzem Władysławem Stanisławem Reymontem.

Powiat Tomaszowski – Atrakcje turystyczne

Powiat Tomaszowski – Turystyka

Gmina Będków

Kościół parafialny p.w. Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Będkowie – został ufundowany w 1462 r. przez Piotra i Mikołaja Spinków (zwanych również Wspinkami), ówczesnych właścicieli Będkowa. Kościół jest orientowany, murowany z tzw. cegły zendrówki. Jest to budowla jednonawowa z krótkim, zamkniętym prezbiterium, do którego przylega zakrystia i skarbczyk. Kościół był przebudowywany, głównie w XVIII w., kiedy to m.in. dostawiono kaplicę Pana Jezusa.

Cennym zabytkiem jest pochodzący z okresu fundacji kościoła obraz przedstawiający Matkę Boską z Dzieciątkiem, znajdujący się w ołtarzu głównym. W świątyni odnaleźć można również szereg tablic epitafijnych, najstarsza z 1574 r. Pozostałe wyposażenie wnętrza, m.in. ołtarz główny i boczne, pochodzą w większości z XVIII w. Po wejściu do kościoła zwraca uwagę przepiękny, rokokowy, wyściełany czerwonym aksamitem tron biskupi, który datowany jest na II poł. XVIII w.

Przy murze kościelnym wznosi się murowana, ośmioboczna dzwonnica. Na cmentarzu przykościelnym zachowało się kilka kamiennych nagrobków, głównie z XIX stulecia.

Drewniany kościół w m. Rosocha – ufundowany w roku 1762 przez bpa Jana Dembowskiego. Jest to świątynia orientowana, jednonawowa, o konstrukcji zrębowej, oszalowana. Nawa ma podstawę zbliżoną do kwadratu, a prostokątne prezbiterium jest węższe. Na belce tęczowej wznosi się ludowy krucyfiks z XVII w. W barokowym ołtarzu głównym znajduje się gotycko – renesansowa rzeźba św. Zygmunta z I poł. XVI w. Dwa boczne ołtarze pochodzą również z okresu baroku.

Gmina Budziszewice

Kościół parafialny p.w. Przemienienia Pańskiego w Budziszewicach – parafia była erygowana w tym miejscu już w 1364 r. Ziemowit, książę mazowiecki, ufundował w roku 1336 drewniany kościół. Został on doszczętnie zniszczony w czasie pożaru. W 1521 r. była wzniesiona nowa świątynia, również drewniana, która także spłonęła w 1749 r. Nowy kościół wzniósł Józef Marczewski, starosta budziszewicki. Świątynia ta przetrwała do XIX w. – wówczas została rozebrana. Obecny murowany, neogotycki, jednonawowy kościół, wybudowano z datków parafian wiatach 1907-1911 według projektu arch. Nowickiego. 14 maja 1911 r. konsekrował go biskup Kazimierz Ruszkiewicz.

Dwór w Węgrzynowicach – budynek w stylu barokowym, przykryty czterospadowym dachem. Najprawdopodobniej został zbudowany na przełomie XVII i XVIII w. w miejscu poprzedniego, w którym urodził się ok. roku 1636 poeta Jan Chryzostom Pasek. Budynek i otaczający go XVIII-wieczny park położone są na malowniczym wzniesieniu.

Gmina Czerniewice

Kościół parafialny p.w. św. Małgorzaty w Czerniewicach – świątynia wzniesiona została w II poł. XVIII w. Jest to drewniany budynek jednonawowy o konstrukcji zrębowej. Nawa została wzniesiona na rzucie prostokąta, a wieńczy ją węższe, wieloboczne prezbiterium. Kościół przykryto dwuspadowym dachem. Wewnątrz bardzo ciekawy, drewniany ołtarz główny, pochodzący z XVII w. W centrum znajduje się malowany na desce obraz olejny przedstawiający ukrzyżowanego Chrystusa. Natomiast w dwóch bogato zdobionych bocznych skrzydłach ołtarza odnajdujemy wizerunki św. Małgorzaty i św. Andrzeja. Pozostałe wyposażenie wnętrza datowane jest na XVII i XVIII w.

Obok świątyni wznosi się wolnostojąca drewniana dzwonnica konstrukcji słupowej, pochodząca z II poł. XVIII stulecia.

Kościół parafialny p.w. św. Jakuba Apostoła w Krzemienicy – świątynia murowana, zbudowana w miejscu stojącego tu wcześniej kościoła drewnianego. Usytuowana jest na wzgórzu, dzięki czemu nie sposób jej nie zauważyć. Kościół zbudowany został w stylu gotyckim z elementami renesansu. Jego budowa rozpoczęta została w 1598 r. a fundatorami byli Franciszek i Wawrzyniec Lipscy. Budowę kościoła ukończono w ciągu zaledwie 2 lat, w roku 1600.

Kościół w Krzemienicy jest jednonawowy, z dwudzielnym prezbiterium. Do większej części prezbiterium od strony północnej przylega zakrystia, zaś do nawy od południa kruch-ta, a od zachodu wysoka wieża.

Wewnątrz znajduje się drewniany, renesansowy ołtarz główny, wykonany na początku XVII stulecia, tuż po zakończeniu budowy kościoła. Ołtarz ten posiada dwie kondygnacje, z której każda zawiera trzy pola z wizerunkami Matki Bożej i świętych. W centrum ołtarza przedstawiono scenę Ukoronowania Najświętszej Maryi Panny. W krzemienickim kościele w 1968 r. nakręcono część scen do filmu „Pan Wołodyjowski”, gdzie „gra” on kościół w Kamieńcu Podolskim.

W okolicy: przy drodze z Krzemienicy do Lipia stoi kapliczka przydrożna z 1635 r.

Kapliczka przydrożna w m. Podkonice Duże – pochodzi z początku XIX w., z figurą św. Jana Nepomucena.

Gmina Inowłódz

Kościół św. Idziego

Kościół parafialny św. Michała Archanioła – znajduje się w centrum Inowłodza, nad rzeką Pilicą. Kościół zbudowano w roku 1520, a gruntownie przebudowano w XIX w. Jest to świątynia neogotycka, orientowana, jednonawowa. Wewnątrz znajduje się gotycki relikwiarz zawierający szczątki św. Idziego.

Synagoga – zbudowana w XIX w. dla miejscowych Żydów, stanowiących wówczas większą część mieszkańców Inowłodza. Jest to rzadko spotykany zabytek w miejscowościach w regionie łódzkim, gdyż Niemcy palili i wyburzali świątynie judaistyczne.

Ruiny zamku – zamek, wybudowany na polecenie króla Kazimierza Wielkiego, został zniszczony podczas potopu szwedzkiego. Do czasów współczesnych dotrwały jedynie odsłonięte relikty wieży oraz innych pomieszczeń. Zamek miał pełnić rolę twierdzy, usytuowanej na jednym z najbardziej znanych ówcześnie polskich szlaków handlowych.

Cmentarz wojenny z 1918 r. – spoczywają tu żołnierze, którzy zginęli w walkach I wojny światowej w rejonie Inowłodza.

XIX-wieczne wille w Zakościelu: „Nowy Dwór” – aktualnie gospodarstwo agroturystyczne, „Urbanówka” – obecnie Ośrodek Młodzieżowy Fundacji PROeM, oraz willa z okresu międzywojennego „Stefanówka”. Wieś ma duże tradycje wytwórstwa ludowego, hafciarstwa, tkactwa, wyrobów ze słomy oraz słynnych poza granicami kraju wycinankach. Na terenie wsi znajdują się również ruiny pieca hutniczego i źródełko Tuwima (wody żelaziste).

Kompleks schronów poniemieckich

Dom Ludowy w Królowej Woli -budynek został poświęcony w 1932 r., a jego fundatorem był prezydent Ignacy Mościcki. Obecnie jest on siedzibą biblioteki, czytelni oraz różnych organizacji.

SPAŁA

Kościół parafialny p.w. Matki Bożej Królowej Korony Polskiej (zobacz również).

Posąg żubra – stał się nieformalnym herbem miejscowości. Naturalnej wielkości posąg odlany został w Petersburgu, w latach 1862 -1915 znajdował się w Białowieży. Pod koniec I wojny światowej wywieziony został do Moskwy. W 1921 r. zwrócono go władzom polskim. Posąg na 7 lat stanął na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie. W 1928 r., na mocy decyzji prezydenta Ignacego Mościckiego, znalazł się w Spale.

Dom Pamięci Walki i Męczeństwa Leśników i Drzewiarzy Polskich im. Adama Loreta. (zobacz również).

Grób Marii Wielopolskiej – znajduje się w lesie nieopodal wjazdu do Spały od strony Tomaszowa Mazowieckiego. Maria Wielopolska była żoną wieloletniego zarządcy rezydencji spalskiej z czasów carów rosyjskich.

Obelisk św. Huberta (zobacz również).

Ośrodek Przygotowań Olimpijskich – znajduje się po lewej stronie drogi prowadzącej do Inowłodza. Odbywają się tutaj liczne zawody oraz konkursy lekkoatletyczne i pływackie. Z ośrodka mogą korzystać nie tylko sportowcy, ale również turyści.

Młyn wodny w m. Fryszerka- drewniany, zbudowany na początku XX w. Obecnie smażalnia ryb.

Gmina Lubochnia

Kościół parafialny p.w. Wniebowzięcia NMP w Lubochni -stanowi niezaprzeczalną wizytówkę Gminy Lubochnia. Historycy zgodnie podają, że w roku 1111 król Bolesław Krzywousty ufundował tu pierwszy kościół. Wybudowanie kościoła zaledwie kilkadziesiąt lat od przyjęcia przez Polskę chrześcijaństwa świadczy, że Lubochnia odgrywała wówczas jakąś ważną rolę.

Obecny, murowany kościół w stylu neobaro-kowym został wzniesiony przez społeczeństwo wiatach 1914-1920. W świątyni możemy podziwiać pochodzące Graffito – nagrobek Macieja i Adama Korycińskich. Jest to pochodzący z przełomu XVI i XVII wieku, piaskowiec. Po rozwiązaniu parafii w Małczu został przeniesiony do Lubochni, mocą zarządzenia Komisji Rządowej z 1693 r. i wmurowany w ścianę kościoła. Od 1988 r rzeźba znajduje się we wnętrzu świątyni.

Budynek dróżniczówki wm. Dąbrowa – wzniesiony na początku XX wieku. Jest to unikatowy przykład architektury drewnianej z tego okresu. Zachowane zostały liczne i bogate w formie ozdoby snycerskie. Przetrwała bez przekształceń oryginalna konstrukcja zrębowa ścian, pierwotny układ wnętrz, bryła oraz podziały i detale elewacyjne i stolarka otworowa. Obiekt znajduje się pod opieką właścicieli Janiny i Władysława Dzierżanowskich.

Cmentarz rzymsko -katolicki w Jakubowie na którym znajduje się nagrobek Karoliny Augusty Bogusławskiej, żony twórcy Teatru Narodowego Wojciecha Bogusławskiego. Na uwagę zasługuje najstarsza część cmentarza ze świadectwami dawnej sztuki pomnikar-skiej z XIX wieku.

Zespół Dworski w Małczu – w XIX w. folwark z dworkiem myśliwskim na skraju wsi Małecz należał do rodziny hr. Ostrowskich. Do 1959 r. teren ten należał do PFZ, następnie został przejęty przez teatr im. Jaracza w Łodzi. Obecnie zabytek znajduje się pod opieką Hufca Harcerskiego w Pabianicach i pełni funkcję ośrodka kolonijnego.

Dawny dworek adoptowano na pomieszczenia administracyjne i pokoje mieszkalne dla wypoczywających. W sezonie letnim oferujg 150 miejsc noclegowych z wyżywieniem. W pobliżu dworku usytuowany jest budynek mieszkalny z małym ogródkiem. Budynek dawnego spichlerza rozbudowano i adoptowano na kuchnię ze stołówką. Cenną wartością przyrodniczą jest otaczający dworek, zabytkowy XIX – wieczny park o powierzchni 8,1 ha.

Na terenie parku znajduje się 14 pomników przyrody. Występują liczne wierzby, akacje, a także świerki, modrzewie, topole, wiązy, klony jesionolistne, sosny zwyczajne, głogi, jarzębiny. Na szczególną uwagę zasługuje, znajdujący się w pobliżu największego stawu, dąb o średnicy pnia wynoszącej 180 cm, oraz piękna polana otoczona starymi dębami, lipami, brzozami oraz sosnami. Przed frontem dworku można podziwiać kilka okazów pokaźnych rozmiarów kasztanowców. Utworzone ze starych drzew aleje (dębowa, brzozowa, grabowa, leszczynowa) wskazują na dawny układ dróg.

Gmina Rokiciny

Zajazd poczty konnej w Rokicinach – budynek w stylu eklektycznym stojący tuż obok przejazdu kolejowego w Rokicinach. Jest to jednopiętrowa, murowana budowla wzniesiona na planie prostokąta, nakryta dachem dwu-spadowym, i wyższą kwadratową wieżą wysuniętą ryzalitowo ze ściany południowej i krytą dachem namiotowym. Został wzniesiony w 1848 r. z przeznaczeniem na zajazd poczty konnej.

Kościół parafialny p.w. Matki Bożej Różańcowej w Łaznowie- parafia została erygowana w tym miejscu 15 maja 1431 r. przez bpa gnieźnieńskiego Wojciecha Jastrzębca. Obecny, drewniany kościół został zbudowany w latach 1755-1756 z fundacji bpa włocławskiego Antoniego Sebastiana Dembowskiego, na miejscu poprzedniego. Kościół jest orientowany, konstrukcji zrębowej, nawa zbudowana została na planie prostokąta, prezbiterium jest węższe i niższe. W 1965r. przedłużono nawę główną o 4 m, oszalowano ściany deskami, a w 1966 r. cały kościół odmalowano. Od strony północnej znajduje się murowana zakrystia. Dzwonnicę zbudowano w XVIII w.

Kapliczka przydrożna w m. Popielawy – pochodząca z poł. XVIII w.

Gmina Rzeczyca

Kościół parafialny p.w. św. Katarzyny w Rzeczycy – budynek murowany, wzniesiony wiatach 1889-1891 w miejscu starego, drewnianego kościoła z inicjatywy ks. Mieczysława Skarżyńskiego. Jest to budowla jednonawowa, wzniesiona w stylu neogotyckim na rzucie krzyża z dwuwieżową fasadą. Kościół był konsekrowany dnia 11 czerwca 1891 r. przez arcybiskupa Wincentego Chościak-Popiela, Metropolitę Warszawskiego.

Wewnątrz znajdują się dwie kropielnice z piaskowca zdobione herbem „Poraj”, chrzcielnica z XVI w., obraz przedstawiający Świętą Rodzinę z I poł. XVI w. oraz portret ks. Jędrzeja Ki-towicza.

Kapliczka przydrożna słupowa w Grotowicach – wybudowana na skraju parku dworskiego w 1607 r. przez Macieja Grotowskiego, miejscowego dziedzica. Można na nim odnaleźć dwa herby: „Rawicz” i „Ciołek”. Pomnik upamiętnia zwycięską bitwę Zygmunta III Wazy pod Guzowem (Grotowski miał w nif| znaczący udział), a jednocześnie miał być wyrazem wdzięczności za hojność króla, dzięki której grotowicki ród po tym zdarzeniu bardzo przybrał na znaczeniu.

Gmina Tomaszów Mazowiecki

Kościół parafialny p.w. św. Małgorzaty w Chorzęcinie – parafia erygowana w XIII w. przez abpa gnieźnieńskiego Jana herbu „Tarnawa”. Pierwotnie znajdował się tu kościół drewniany, kolejny wybudowano w 1776 r. Obecny murowany, wg projektu Kornela Szrettera konsekrowany został 27. V. 1899 r. przez biskupa Kazimierza Ruszkie-wicza, sufragana warszawskiego. W jego wnętrzu znajdują się elementy wyposażenia starszego drewnianego kościoła, w tym późnogotycka kropielnica ozdobiona herbem „Prus” i datą 1528.

Kompleks schronów poniemieckich w Jeleniu.

Kościół p.w. św. Anny i klasztor OO. Franciszkanów w Smardzewicach – w 1620 r. w pobliżu obecnego klasztoru Wojciechowi Głowie, gospodarzowi ze Smardzewic objawiła się św. Anna wraz z Jezusem i Najświętszą Maryją Panną. Rozgłos cudów w miejscu objawienia św. Anny przyciągał do tego miejsca wielu pątników. Dlatego ówczesny biskup kujawski Paweł z Wołuczy Wołucki podjął decyzję o zbudowaniu drewnianego kościółka. Było to w roku 1622. Biskup Maciej Łubieński sprowadził z Piotrkowa Trybunalskiego w roku 1639 OO. Franciszkanów i powierzył im opiekę nad smardzewickim kościółkiem. Wiatach 1683-1699 wzniesiono z inicjatywy biskupa warmińskiego, Jana Stanisława Zbąskiego istniejący do dziś kościół murowany. Budynek składa się z nawy, prezbiterium, chóru kościelnego wspartego na trzech arkadach filarowych i z kruchty. Wewnątrz kościoła znajduje się 11 ołtarzy z XVII i XVIII wieku.

Klasztor OO. Franciszkanów został wybudowany później – wiatach 1722-1726 przy wsparciu biskupa Krzysztofa Szembelka. Budynki klasztorne są dwukondygnacyjne i składają się z trzech skrzydeł. Budowla otoczona jest murem z neogotycką bramą wejściową z XIX w.

Kopalnia „Biała Góra” – największa w Polsce kopalnia piasków kwarcowych. Eksploatację metodą odkrywkową rozpoczęto na tych terenach w 1922 r. Biało-górskie złoża piasków odznaczają się bardzo wysoką zawartością kwarcu (ok. 99%) i znajdują zastosowanie w przemyśle szklarskim.

Ośrodek Hodowli Żubrów.

Kościół p.w. św. Wacława w Twardej – ściany kościoła są współcześnie zbudowane z czerwonej cegły. Dach natomiast pochodzi z drewnianego kościoła znajdującego się pierwotnie we wsi Tobiasze, koło Tomaszowa Mazowieckiego Kościółek ten, pochodzący z II poł. XVIII w., został przeniesiony staraniem Antoniego Ostrowskiego do osady Tomaszów i był pierwszym kościołem rzymsko – katolickim tej miejscowości. W latach 80-tych XX w. przeniesiono kościółek do wsi Twarda. Kościołowi został przywrócony pierwotny wygląd z zachowaniem drewnianych ścian, a wnętrze zdobią oryginalne ołtarze z głównym patronem św. Wacławem.

Gmina Ujazd

Kościół parafialny p.w. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Ujeździe – murowana, barokowa, jednonawowa budowla powstała w latach 1676 – 1680 z fundacji abpa gnieźnieńskiego Andrzeja Olszewskiego. Konsekrowany w 1694 r. przez bpa Jerzego Albrechta Denhoffa. W 1892 r. do kościoła dobudowano od strony zachodniej kaplicę – mauzoleum rodzinne Ostrowskich, zaprojektowane przez arch. Konstantego Wojciechowskiego, w stylu barokowym. Nawa zbudowana została na rzucie prostokąta, tak jak przylegające do niej, nieco węższe prezbiterium, do którego od wschodu dobudowano zakrystię. We wnętrzu znajdują się zabytkowe sklepienia: w nawie kolebkowe z lunetami, w prezbiterium kolebkowo -krzyżowe. W wyposażeniu świątyni zwraca uwagę rokokowy ołtarz główny z II poł. XVIII stulecia, obraz szkoły włoskiej z XVII w, stylowe witraże oraz nagrobek Jana Szczawińskiego (zm. w 1615 r.) przedstawiający leżącą postać w zbroi.

Ponieważ zabytkowa świątynia była za mała dla rozrastającej się przez wieki parafii, w 1987 r. wmurowano kamień węgielny pod nową świątynię, trzykrotnie większą od istniejącej. Nowy kościół, zaprojektowany przez arch. Aleksego Dworczaka, jest zbudowany od strony wschodniej kościoła zabytkowego. Poświęcenia nowej świątyni dokonał 23 kwietnia 1993 r. abp Władysław Ziółek. Przy kościele postawiono dwie figury: Chrystusa Miłosiernego i Matki Bożej Fatimskiej.

Obok kościoła stoi murowana, klasycystyczna dzwonnica z przełomu XVIII i XIX stulecia. Na przeciwko świątyni stoi zabytkowy drewniany dworek konstrukcji zrębowej, wzniesiony w 1850 r.

Pałac Antoniego Ostrowskiego – wybudowany w stylu neogotyckim w 1812 r. w miejscu wcześniejszego, XVII – wiecznego pałacu dzieła Kaspra Denhofa, który z kolei budując go wykorzystał mury po istniejącym w tym miejscu, zniszczonym zamku. Przy pałacu znajduje się park z I poł. XIX stulecia o powierzchni 14 ha. Prowadzi do niego brama murowana zł. poł. XIX stulecia, na której słupach można zobaczyć siedzące niedźwiedzie – element nawiązujący do herbu rodu Ostrowskich „Rawicz”, który przedstawia pannę na niedźwiedziu.

Gmina Żelechlinek

Układ przestrzenny w Żelechlinku – wieś wielodrożnica.

Kościół parafialny p.w. św. Bartłomieja w Żelechlinku – budynek murowany, zbudowany na początku XX w. w stylu neogotyckim. Jego fundatorem był ówczesny proboszcz – ks. Dominik Prażmo.

Cmentarz w Żelechlinku – najstarsze nagrobki pochodzą z XIX w.

Szlak Wisły

Szlak Wisły od Kazimierza D. do Warszawy

Kalejdoskop zdjęć EveryTrail.com

W tym serwisie zobaczysz dokładną trasę wycieczki na mapie, statystyki oraz zgeotagowane zdjęcia. Punkt na mapie będzie przemieszczał się wzdłuż szlaku kajakowego, a w tym samym momencie zobaczymy zdjęcia z danego miejsca.


Spływy po Wiśle z uwagi na charakter dostępu do brzegu w wielu miejscach oraz bezpieczeństwo przeznaczony jest dla grup od minimum 6 osób. Proponujemy przebycie Wisły na odcinku od Gniewoszowa do Mniszewa tj. wzdłuż powiatu kozienickiego. Odcinek ten jest najczystszy na całej długości Wisły oraz najbardziej urokliwy ze względu na występujące tu wyspy, które zachęcają do noclegowania na nich. Wybierając się na taki spływ z pewnością musimy zaopatrzyć się w ubiór chroniący przez wiatrem (oraz wodą -fale), ze względu na fakt bardzo otwartych przestrzeni. Zalecane jest tutaj posiadanie na wyposażeniu urządzenia GPS, które min. pomoże omijać dopływy oraz usprawni nawigację. Ze względu na mocno zmieniające warunki typu niski stan wody czyli wypłaszczenia, wiatry, ciężko było utworzyć opis tego odcinka. W tym przypadku to my musimy się dostosować do panujących warunków. Najbardziej wymownym opisem są zdjęcia w amerykańskim serwisie everytrial, pozwalającym na odtworzenie interaktywnych prezentacji zgeotagowanych zdjęć tak jak były wykonywane.


„Szara, zapuszczona Wisła jest drogą do Bałtyku. Nie znajdzie tu wędrowiec emocji sportowych, pozna za to Wisłę, spinającą niby klamrą kraj cały od gór po morze!” – pisał Heinrich w swoim przewodniku. Trudno się z tym nie zgodzić, bo rzeka ta swoją wielkością nie ma sobie równej i pływanie nią to doświadczenie jedyne w swoim rodzaju. Wrażeń jednak też nie zabraknie, bo z pozoru powolna i majestatyczna Wisła, czasem może zamienić się w trudny akwen. Rozlewiska, płycizny, samotne wyspy, strome brzegi tworzą niezapomniany klimat tej pięknej rzeki.

Jeśli nie płynęliście jeszcze Wisłą, najwyższa pora naprawić ten błąd. I od razu zafundować sobie trasę o długości 150 kilometrów, z początkiem w Kazimierzu Dolnym i metą w Warszawie. Za podjęty trud rzeka odwdzięczy się przeróżnymi atrakcjami. Na trasie można zobaczyć: orły, bociany czarne, wydry, a także dziki i sarny przychodzące do wodopoju. Wisła przyciąga nie tylko miłośników natury, ale również naturyzmu – kilkanaście kilometrów przed Warszawą na prawym brzegu znajduje się jedna z nielicznych w Polsce nieoficjalnych plaż dla naturystów. To nie wszystkie niespodzianki. Na trasie spływu można natknąć się też na kłusowników, a nawet na Titanica… Spływ zaczynamy w Kazimierzu Dolnym na przystani portu rzecznego na południu miasta. Zanim wyruszymy, warto wdrapać się na basztę z XIV wieku oraz na Górę Trzech Krzyży, skąd roztacza się wspaniały widok na dolinę Wisły. Kazimierz pożegna nas ładnym odbiciem w lustrze wody.

Na przepłynięcie całej trasy potrzeba od 3 do 5 dni. Optymalny dzienny dystans do pokonania to około 30 kilometrów, ale wytrawni i wytrwali kajakarze przepływają nawet 75 kilometrów. Jedną z przyjemności spływu jest możliwość spędzenia nocy na wyspach, których na opisywanym odcinku jest mnogość. Cisza, spokój, mnóstwo drewna na opał, piaszczyste plaże, dostępne brzegi. Nocleg na wyspie, gdzie oprócz nas nie ma żywego ducha, na pewno na długo pozostanie w pamięci.

Fałna i flora Wisły

W korycie Wisły w obrębie Warszawy znajdują się dwa rezerwaty o szczególnym znaczeniu ornitologicznym: Wyspy Zawadowskie na południowym krańcu stolicy oraz Ławice Kiełpińskie na granicy północnej. Obszary te podlegają ochronie nie tylko ze względów przyrodniczych, ale także krajobrazowych. Rezerwaty są miejscami lęgowymi kilku rzadkich gatunków ptaków wodno-błotnych i uczestniczą w procesie wkraczania ptaków nadmorskich w głąb Polski korytem wielkiej rzeki. Obszary te stanowią także przystanek na trasie wędrówek nie tylko ornitofauny, ale także wielu innych gatunków zwierząt. Wyspy Zawadowskie i Ławice Kiełpińskie zachowały swój naturalny, dziki charakter. Rzeźba terenu z urwiskami oraz linia brzegowa wysp, wysepek i ławic zmieniają się z roku na rok. Na terenie rezerwatów obserwujemy mozaikę siedlisk i zbiorowisk roślinnych w zależności od położenia ponad lub poniżej lustra rzeki. Spotykamy zatem nie tylko wierzbowo – topolowe lasy łęgowe z domieszką olszy szarej, wiązu i klonu jesionolistnego, ale także  wikliniska z podrostami drzew, wierzbami oraz wysoką roślinnością zielną. Z kolei sporych rozmiarów powierzchnie piasków oraz płycizny są całkowicie pozbawione roślinności. Odkładają się tam natomiast żyzne namuły, będące doskonałymi żerowiskami dla siewkowców.

Ochronie w rezerwatach podlega przede wszystkim sześć gatunków ptaków lęgowych: mewa pospolita, mewa śmieszka, rybitwa białoczelna, rybitwa rzeczna, sieweczka obrożna i sieweczka rzeczna, a także kilka innych gatunków: brodziec piskliwy, tracz nurogęsi oraz zimorodek. Na Wyspach Zawadowskich i Ławicach Kiełpińskich zatrzymują się również w przelocie albo zimą bieliki, czaple siwe, białe i nadobne, kormorany, nury, duże mewy, tracze i kaczki (m.in. gągoł), a także różne siewkowce np. biegus zmienny. Wśród ssaków lęgowych, występujących na terenie rezerwatów, na szczególną uwagę zasługują: bobry, wydry oraz karczowniki ziemnowodne. Spotkać możemy również ryjówki aksamitne, łasicowate oraz ssaki łowne: dziki i sarny, a z innych gromad zaskrońce, wiele gatunków płazów, zaś w rzece osiągające czasem potężne rozmiary ryby takie, jak np. sum europejski. Z bezkręgowców warto wymienić przede wszystkim szczeżuję (małż) oraz motyle: żółto-czarno-niebieskiego pazia królowej oraz szaro-brązową trociniarkę czerwicę.

Kilometraż odcinka z Kazimierza Dolnego do Warszawy – 147 km.

359 km – Kazimierz Dolny PB, w Kazimierzu jest dużo barów, jednak w dniach wolnych od pracy na jedzenie trzeba czekać kilkadziesiąt minut. Ceny obiadu to kilkanaście – kilkadziesiąt złotych. Kajaki zostawiliśmy na brzegu pomiędzy zacumowanymi statkami wycieczkowymi. Zabraliśmy cenne rzeczy i wiosła, żeby nikogo nie skusiła okazja do pływania i w kamizelkach (było strasznie zimno) poszliśmy coś zjeść. Na wysokości miasta, w górę aż do promu w Janowcu i w dół rzeki pływają statki z wycieczkami. Przystań jachtowa przy ul. Senatorskiej 21 (tel. 0 81-881-04-00 ). Można uzgodnić rozbicie namiotów za niewielka opłatą.

371.5 km – Puławy, most drogowy

372.6 km, oddalając się od rzeki trafimy do dużego sklepu, czynnego w święta. Po prawej stronie przystań żeglugi (statki kursują chyba tylko jako lokalna atrakcja). Bulwar miejski.

374.2 km, nowy most drogowy w kształcie charakterystycznego łuku.

Wisła od Puław do Kozienic [57,3 km] – U1, ZWA, **, pozaKL, Jeden z bardziej malowniczych odcinków Wisły. Szczególnie za Dęblinem szerokość przekracza niejednokrotnie 1 km, a w nurcie występuje wiele wysp, wysepek i piaszczystych łach. Wybierając drogę płynięcia należy się kierować oznaczeniami w postaci wbitych tyczek. Często zdarza się że trzeba płynąć po kilkaset metrów w poprzek, z jednego brzegu na drugi.

374.9 km, bliżej niezidentyfikowana budowla wodna po prawej. Prawdopodobnie jest to ujęcie wody dla zakładów azotowych Puławy.

391.8 km – Dęblin PB, ujście rzeki Wieprz dł. 303 km. Jej o naturalnych walorach przyrodniczych i krajobrazowych posiada status obrazu chronionego bogatego w liczne rozlewiska, mokradła i starorzecza

392.3 km, most kolejowy.

392.8 km, do centrum miasta od brzegu jest ok 500 metrów. Na prawym brzegu zabudowania twierdzy Dęblin.

393.4 km, most drogowy.

395.1 km, półtora kilometra za mostem w Dęblinie rozpoczyna się odcinek z licznymi wyspami, łachami i rozgałęzieniami nurtu Wisły. Bardzo łatwo znaleźć tu bezpieczny biwak, z dużą ilością drewna, na którym jedynymi nieproszonymi gośćmi mogą być dzikie zwierzęta.

425.5 km – Kozienice LB, na lewym brzegu Elektrownia Kozienice, największa w Polsce elektrownia opalana węglem kamiennym o mocy 2,8 GW.

431.2 km – Kłoda LB, ujście rzeki Radomki. Okolica słabo zaludniona i jest problem ze znalezieniem sklepu. Prawdopodobnie znajduje się w Ryczywole tj. 3,5 km w górę Radomki.

441 km – Tarnów PB, po prawej stronie ujście Promnika. Rzeka ma charakter górski o średnim spadku 3,5 promila. Szlak jest dostępny dla kajaków przy wiosennej wysokiej wodzie od mostu kolejowego Piława Dęblin.

443 km, sklep znajduje się w sąsiedniej wsi ok. 3 km.

450 km – Holendry PB, wysoka kępa porośnięta lasem, dobrze nadaje się na biwak osłonięty przed wiatrem.

451 km, na prawym brzegu ujście rzeki Wilgi.

455 km – Mniszew LB, około kilometr do miejscowości Mniszew.

457 km, po lewej stronie ujście rzeki Pilicy. Pilica jest najdłuższym lewym dopływem Wisły (dł. 342 km). Pilica jest łatwym szlakiem kajakowym, zarówno powyżej Zalewu Sulejowskiego i jak również w dolnym odcinku.

467 km – Ostrówik LB, na wysokości nadbrzeżnych umocnień pływają motorówki i skutery wodne. Po lewej stronie widoczne ruiny zamku w Czersku.

474 km – Góra Kalwaria, umocnione brzegi po obu stronach rzeki.

476.2 km – Góra Kalwaria LB, most drogowy w Góry Kalwarii.

476.6 km – Góra Kalwaria, po prawej stronie wpływ do portu rzecznego.

477 km – Glinki PB, most kolejowy.

488 km – Gassy LB, po obu stronach rzeki umocnione nabrzeże.

490 km – Świdry Wielkie PB, ujście Świdra. Rzeka ma długość ok. 85 kilometrów. Szlak dostępny jest dla kajaków.

494 km – Oborki LB, po lewej stronie ujście Jeziorki. Widoczne zabudowania Warszawy i kominy EC Siekierki.

499.5 km – Kępa Zawadowska LB, uwaga na pracujące i zakotwiczone barki i pogłębiarki.

504.2 km – Siekierki LB, betonowe nabrzeże przy elektrociepłowni.

506 km – Warszawa, port w stanicy Warszawski Klub Wodniaków PTTK.

Autorzy i historia
2007-09-23 – Marcin
Odcinek Wisły z Krakowa do Puław. cdn.
2007-09-23 – Marcin Knyps
Poprawione odcinki
2007-09-24 – BArtek
Poprawne zainicjalizowanie kolejnosci punktow i odcinkow.
2007-09-29 – Piotrek
Dodany odcinek do Puławy – Kozienice.
2007-10-08 – Marcin Knyps
Opis z Krakowa do Warszawy WKW
2007-10-11 – Piotrek Knyps
poprawione literówki
2007-10-11 –
2007-11-20 – Marcin
Dodatkowe informacje o Solcu nad Wisłą.
2007-11-27 – Marcin
Prom w Kłudziu

 

źródło kajak.org.pl