Archiwa tagu: Zakład Gospodarki Komunalnej

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. III

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. III

Od początku założenia w Warce Klubu Oficerów Rezerwy – Ligi Obrony Kraju, Zarząd „Sztab Klubu” postanowił systematycznie organizować Zebrania Zarządu i Narady Aktywu, w każdy pierwszy wtorek miesiąca. Z braku własnego lokalu początkowo spotykaliśmy się w Domu Rzemiosła przy ul. Franciszkańskiej, w sali OSP przy ul. Farnej i najczęściej w lokalu ZBOWiD-u przy ul. Warszawskiej. Ustalono plany szkoleń wojskowych i dodatkowe rodzaje zajęć dla rezerwistów i ich rodzin, ponieważ nasza organizacja wzbudzała zainteresowanie i zaczęła dominować w mieście. Atrakcyjne imprezy z okazji różnych świąt i rocznic, organizowane w sali OSP, cieszyły się coraz to większą frekwencją. Bale wiosenne i karnawałowe organizowaliśmy w salach stołówki FUM-u. Wszystko robiliśmy wzorowo, elegancko i miło, zyskując sobie sympatię i życzliwość lokalnego społeczeństwa, które widziało w tym nie tylko kulturalną rozrywkę, ale i działalność charytatywną, bo myślą przewodnią i celem tych imprez było zdobywanie pieniędzy – gromadzenie funduszu na cele organizacyjne. Celem nadrzędnym jednak, było posiadanie własnego lokum, a dokładnie- pawilonu przy strzelnicy sportowej nad Pilicą; pawilon z halą strzelecką, węzłem sanitarnym, kuchennym, dydaktycznym i niewielkim magazynkiem. Zabawy taneczne i bale przynosiły spory zysk, ale solidne ich przygotowanie wymagało czasu i wysiłku. W FUM-ie sale z pełnym wyposażeniem – nieodpłatnie, kuchnia i obsługa kelnerska – żony rezerwistów; one też wiele smakołyków przywoziły ze swoich domów. Orkiestra pana Alberta Zaparta- za półdarmo. Pieniądze wpływały do kasy: z wstępu, szatni, kotylionów, bufetu, loterii fantowej, „poczty francuskiej” i bonów na wybór „Królowej Balu”. A wszystkim kierował niestrudzony, pełen pomysłów Jerzy Domański, któremu pomagał Aktyw Klubu-pracownicy FUM-u (kol. Stefan Ambroż wykonywał ozdobne metalowe korony dla „Królowej Balu”).

W miesiącach letnich organizowaliśmy nad Pilicą zabawy ludowe- taneczne, wykorzystując okazje, jak: 1-maja, „Noc Świętojańską” i Odpust lipcowy. Imprezy odbywały się na Stanicy PTTK lub „na deskach”- przy targowicy. Wojskowe zespoły muzyczne przyjeżdżały nieodpłatnie z Góry Kalwarii. Z wojska wypożyczaliśmy też namioty na bufety. Piwo „w komis” całymi „Jelczami” z Browaru -Warka, wino z MZPOW. Atrakcje sztucznych ogni imitowali rakietnicami oficerowie z Ogrodzieniec, a porządku pilnowali milicjanci z psami, przyjeżdżając „na poczęstunek” z Sułkowic. Wszyscy nam pomagali. To były czasy prawdziwej pracy społecznej. Każdą złotówkę liczyliśmy po trzy razy. Bufety, które dawały największy zysk, prowadzili przeważnie koledzy : W. Pączek, A. Buczek, A. Grzelewski, Z. Tulo, J. i R. Domańscy, W. Węgrzyn, T. Krzyżanowski, Z. Nowicki, L. Seremak.

Początkowo „parkiet taneczny” – blaty z grubych desek wypożyczaliśmy z Z.G.K, później zrobiliśmy swoje. Pamiętam jakie to były ciężary, dźwigane ręcznie. Rozkładanie, składanie, przywożenie, odwożenie itd., itp. To była praca społeczna, a nie jak dzisiejsze organizacje społeczne, które czekają tylko na dotacje. U nas w LOK nikt nie otrzymywał żadnych gratyfikacji z racji pełnienia funkcji w klubie! A wszyscy garnęli się, jak kto i czym mógł, aby pomóc w osiągnięciu celu – posiadaniu własnego „gniazda”. Zbieraliśmy złom w życzliwych warsztatach rzemieślniczych, jak u pana Franciszka Majewskiego, p. Stefana Sobieraja, p. Tadeusza Wojtali, p. Edwarda Grzelewskiego, p. Ryszarda Gablera i wielu innych. Razem z nieodżałowanym kompanem Stefanem Siekierskim, brudni od różnych smarów, zwoziliśmy ten złom do sklepu na stacji PKP. I tak zebrany „grosz do grosza” przeznaczaliśmy na zakup cegły do budowy budynku, który miał stanąć na początku stu-metrowej strzelnicy. Ponieważ materiały budowlane kupowaliśmy przez dwa lata, dla bezpieczeństwa przed złodziejami składowaliśmy na terenie stadionu sportowego, którego gospodarzem był kpt. rez. Tadeusz Sikorowski i miał „oko na wszystko”. Działalność nasza cieszyła władze miasta, a szczególnie wielce zasłużonego Naczelnika p. Tadeusza Kulawika, który widząc nasze dotychczasowe osiągnięcia, zgodził się objąć patronatem budowę pawilonu KOR-LOK-WARKA. Dla formalności, na wiosnę 1978r. kol. Andrzej Sobolewski rozpoczął budowę fundamentów i podjął się kierowaniem budową. Sprowadził betoniarkę 150-kę i z pomocą kolegów: Stanisława Kowalskiego, Jana Skowrońskiego, Antoniego Cieślaka, Janusza i Władysława Gajewskich, Jerzego Domańskiego, Tadeusza Krzyżanowskiego i wielu innych, pracowali całymi popołudniami. Zalewane betonem kamienie pochodziły z przebudowy ulicy „górka Kuprasa”, chodników w mieście, a nawet zbierane z remontu cmentarza. Zbrojenia-z różnych odpadów, z życzliwych nam warsztatów ślusarskich. Projekt pawilonu pod nadzorem kol. A. Węgielka wykonał nieodpłatnie inż. bud. Henryk Sobolewski z ul. Farnej. Swoim entuzjazmem i pracowitością A. Sobolewski skupił wokół siebie duży aktyw Klubu. Zakochanemu w Warce Andrzejowi zawdzięczamy wiele trwałych pamiątek w mieście!

St. sierż. sztab. rez. Andrzej Sobolewski, syn Jana i Jadwigi z domu Grzelewskiej, ur. 16-08-1946r. w Warce. Tu ukończył szkołę podstawową, a następnie w latach 1960-65 Technikum Mechaniczne w Ursusie. Przez rok pracował w FUM-Warka.

W latach 1966-68 odbył służbę wojskową w 6 Pomorskiej Dywizji Powietrzno Desantowej (Niepołomice, Kraków).

W stopniu kaprala wrócił do FUM-u. Od 1973r. -Kierownik Zakładu Gospodarki Komunalnej. W 1989r Społeczny Komitet Budowy Domu Kultury powierzył mu kierownictwo budowy. Od 1994r. do chwili obecnej pracuje w firmie ,,Ru-rex” w Piastowie. Przez wiele kadencji-radny miasta. Posiada wiele odznaczeń państwowych, wojskowych, LOK i regionalnych. Jest moim wiernym kolegą klubowym i wypróbowanym przyjacielem, czego dowody odczuwam stale.

Prezes Honorowy KŻR dr ppłk Dariusz Kossakowski Tel. 607-164-851.

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. II

35 lat Klubu Oficerów Rezerwy w Warce im. Piotra Wysockiego cz. II

W 1974 r po zimowym „naborze” do KOR-WARKA oficerów i wiosennym podoficerów, ustalono zakres szkolenia rezerwistów. Na początek zaplanowano atrakcyjne szkolenia ogniowe, lecz zarząd, z powodu braku odpowiedniej strzelnicy i broni, miał trudność w ich prowadzeniu. Wprawdzie odbywało się już strzelanie sportowe w terenie Rogalki, ale to miejsce nie wystarczało. Istniała wtedy strzelnica sportowa koła LOK przy MZPOW na Winiarach, z trzema stanowiskami na 50m, wybudowana przez wicedyrektora Augustyna Łopusiewicza i pracownika Jana Jaworskiego. Kulochwyt ziemny miał na szczycie zabezpieczenie betonowe, a dla wykluczenia zagrożenia, mieszkający w pobliżu pan Cieślak ustawił za nim wysokie stogi siana. Nasz klub mógł korzystać z takiej strzelnicy dzięki życzliwości dyrektora Sławomira Susika. Kwestie broni ( kbk-s) rozwiązali koledzy – p. Węgielek i p. Batte oraz p. Aleksander Gajewski, szkolny wykładowca przysposobienia obronnego w Warce (na zajęcia przynosił broń ze szkolnych zbrojowni).

Żeby było patriotycznie, 3 maja 1974 r. najbliższa jednostka JW2849 w Górze Kalwarii objęła regulaminowo nasz klub oficjalnym patronatem i odtąd odpowiadała za szkolenia i całokształt działalności, a dowódca płk dypl. Henryk Bąk przydzielił nam oficera łącznikowego, mjra Grzegorza Łobodę, który później, co drugą niedzielę przyjeżdżał do Warki z kilkoma żołnierzami, przywożąc broń bojową i amunicję. To zapewniło systematyczność prowadzenia zajęć ogniowych i organizację wielu strzeleckich zawodów, którymi przez lata wzorowo kierował wiceprezes klubu, zapalony strzelec, major rezerwy inż. Andrzej Węgiełek.

Andrzej Węgiełek, syn Władysława i Stanisławy z domu Musiałek, urodził się 22.01.1933r. w Warszawie. W 1951r. otrzymał maturę, a w 1955r ukończył Politechnikę Warszawską na Wydziale Mechanicznym. Służbę wojskową zaliczył na Studium Wojskowym i dwukrotnych ćwiczeniach poligonowych w Drawsku Pomorskim. Pracował zawodowo w wareckim FUM- ie, w zakładach Łucznik w Radomiu i w Technikum Mechanicznym w Warce.

W 1991r. przeszedł na emeryturę. Od lat szkolnych był aktywnym członkiem LOK-u, zapalonym strzelcem, a karabinek sportowy posiadał już od 1947r.

Duża frekwencja rezerwistów na zajęciach ogniowych umożliwiła wyłonienie talentów strzeleckich, z których powstały kolejne drużyny na różne zawody organizowane w Warce, Górze Kalwarii, Ogrodzienicach i w Mińsku Mazowieckim, a następnie na terenie całej Polski. Mieliśmy nawet dwie świetne pięcioosobowe drużyny kobiece, rekrutujące się z żon rezerwistów.

Dzięki wielkiemu zaangażowaniu i wytrwałości p. Węgielka, który sam bardzo dobrze strzelał, w 1979r. zarząd klubu zadecydował, że jesteśmy już w stanie wystawić cztero-osobową drużynę na Centralne Zawody Strzeleckie KOR-LOK w Opolu. Regulamin udziału wy-| magal zajęcia czołowego miejsca w eliminacjach okręgowych- strefowych. Dla naszej „strefy” (Radom) zawody takie odbyły się w sierpniu, na terenie JW.-Sieradz. Drużyna w składzie : Andrzej Węgiełek, Stefan Batte, Piotr Gościło i Jan Skowroński, na siedem startujących zajęła II miejsce i zakwalifikowała się do finału w Opolu, który odbył się w końcu września 1979r.. Na nasz pierwszy „ogólnopolski występ” strzelecki pojechali Andrzej Węgiełek, Roman Gancarz, Władysław Król i Jan Skowroński. Na 24 drużyny Warka zajęła II miejsce w klasyfikacji generalnej i I miejsce w „pojedynku strzeleckim”, a pan A. Skowroński został Mistrzem Polski LOK w trójboju. Osobiście pojechałem ze zwycięzcami do Opola i byłem pod wielkim wrażeniem. Bardzo cieszyłem się z wyników, bo poziom zawodników rekrutujących się ‚ z rezerwistów, wojskowych czynnej służby i milicji był bardzo wysoki. Udany start klubu na tak prestiżowych zawodach zawdzięczamy wielkim umiejętnościom i ambicji naszych kolegów. Był on początkiem sukcesów strzeleckich, które trwają do chwili obecnej.

Do osiągnięcia wysokich wyników w Opolu przyczyniło się również posiadanie już wtedy strzelnicy bojowej na 100 m i 10 stanowisk, których oficjalne otwarcie nastąpiło 23-w ramach uroczystości 35-lecia Polskiego Ludowego Lotnictwa Wojskowego.

W obecności władz cywilnych i wojskowych z liczną generalicją, pierwszy strzał na 50 m z pistoletu „Margonin”, z niepokrytej jeszcze wiaty oddała Pani Stanisława Jakubowska, ówczesny Prezes GS. „Sch”-Warka, która była naszym hojnym sponsorem. Nie mieliśmy wtedy jeszcze pawilonu strzeleckiego, a tylko wały i ziemny kulochwyt.

Faktyczne powstanie strzelnicy KOR-WARKA zainicjował, dzięki „Niedzielnym Czynom Społecznym” pan Jan Rybarczyk. Jej budowę pokazała wtedy w TV pani redaktor Mieroszowa na I Telewizyjnym Turnieju Miast: Warka – Brzozów, a nasze miasto otrzymało dzięki temu dodatkowe punkty. Dalszą budową strzelnicy kierował inż. A.Węgiełek i niestrudzony Stefan Batte. To właśnie jego aprobacie, odwadze, wyobraźni, pomysłowości i wielkiej pracy społecznej zawdzięczmy obecny kształt i funkcjonalność całego obiektu sportowo- obronnego. Kolega Stefan mówił mi: „Dariusz ! Masz rację! Trzeba myśleć przyszłościowo. Być – albo nie być! Niech się Wysocki cieszy”.

I spychacz od pani Grażyny – poszedł w ruch!

Starszy sierż. sztab. rez. Stefan Batte. syn Stefana i Marii z domu Podlasek, urodził się 10-06-1930r. w Warce, przy ul. Wójtowskiej, w domu, gdzie kiedyś mieszkał Piotr Wysocki.

W 1930r żyła tam rodzina jego matki. Szkołę podstawową ukończył w 1944r„ uczęszczając jednocześnie na tajne komplety. W 1948r„ po ukończeniu nauki w warszawskim Technikum Elektrycznym, rozpoczął pracę zawodową w FUM-ie. Służbę wojskową, jako „niepewny” syn akowca odbył w latach 1952-54 w jednostce górniczej i przez dwa lata fedrował węgiel w kopalni „Wujek” w Katowicach. Po „wojsku” pracował ponownie w FUM-ie i w Winiarni, a od 1968r. prowadził swój zakład elektro- mechaniczny przy ul. Lotników. W czerwcu 1995 r. przeszedł na emeryturę.

Pisałem o tym szerzej w numerze „Echa Warki” w 2003 r„ ale jeszcze raz, w okresie „globalnej mamony” zobowiązany jestem przypomnieć Miłym Czytelnikom, że obiekt nad Pilicą powstał dzięki społecznej pracy mieszkańców Warki i bezinteresownej pomocy miejscowych zakładów, takich jak: FUM- Pan Krzysztof Trzepią, Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej – Pan Andrzej Sobolewski, MZPOW Winiary – Pan Mieczysław Stoczkiewicz, Urząd Miasta i Gminy- Naczelnik Pan Tadeusz Kulawik, Gminna Spółdzielnia GS SCh- Pani Stanisława Jakubowska, Spółdzielnia Rzemieślnicza – Pan Józef Szczepanik. Browar Warka – Pan Jan Chojecki, Piaseczńskie Zakłady Przemysłu Terenowego- Pan Andrzej Buczek, Bank Spółdzielczy- Pan Aleksy Kostniak, 1p1m „Warszawa”- Mińsk Mazowiecki. JW4829-Góra Kalwaria i liczny aktyw klubu, przed którymi chylę czoło i dziękuję, że mi zaufali.

Prezes Honorowy KŻR ppłk Dariusz Kossakowski Tel. 607-164-851