Archiwa tagu: Żydów

Przewodnik po Warszawie – Judaica

Aleje Jerozolimskie

W 1768 r. zezwolono Żydom na swobodne zamieszkiwanie na Mazowszu, z wyłączeniem Warszawy. Wówczas za zachodnimi rogatkami miasta, w okolicach obecnego placu Zawiszy, Józef Potocki i August Sułkowski w 1774 r. na swoich gruntach założyli osady dla Żydów: Nowy Potok i Nowa Jerozolima. Władze Warszawy, uznając je za konkurencyjne w prowadzeniu handlu, już po roku doprowadziły do ich likwidacji, ale droga prowadząca do Wisły i jej nazwa pozostały do dnia dzisiejszego.

Czytaj dalej

Historia Góry Kalwarii, Czerska, Baniochy

Góra Kalwaria należąca do rodziny polskich kalwarii pątniczych, stanowi jedno z najciekawszych rozwiązań architektonicznych baroku. Nim jednak miasto stało się miejscem kultu, w którym klasztory miało 6 zgromadzeń zakonnych opiekujących się 5 kościołami i 35 kaplicami, była to niewielka wieś egzystująca w sąsiedztwie silnego w średniowieczu Czerska.

Czytaj dalej

Moje harcerstwo zaczęło się w Modliborzycach

W lutym 1941 r, dotarła do nas wiadomość z Warszawy, że u Św. Boromeusza leży ciężko ranny z licznymi odmrożeniami Józef Orłowski, brat mamy, a mój Chrzestny Ojciec. Pracował wtedy w Powiatowym Wydziale Drogowym w Grójcu, miał do dyspozycji motocykl i często służbowo jeździł do Warszawy. Zwerbowany do ZWZ, był łącznikiem. Któregoś razu pojechali za nim Niemcy i postrzelili go w drodze pod Raszynem. Tam wykrwawionego i przemarzniętego, przyjaciele umieścili go (schowali) na leczenie w szpitalu zakaźnym. Mimo wielkich starań lekarzy, zmarł 20 marca 1941 r, dzień po swoich imieninach. Pochowany jest na Bródnie. Wczesną wiosną (chyba był to marzec) 1941 r., przez kilka dni, przywożono furmankami chłopskimi (podwodami), ze stacji kolejowej w Szastarce do Modliborzyc, Żydów wysiedlonych z Wiednia wraz z ich dobytkiem. Żydów przyjechało około półtora tysiąca, całe rodziny. Twierdzili, że byli trzecim pokoleniem żydowskim, a mimo to zostali wyrzuceni z III Rzeszy.

W tym przypadku, nasze harcerskie działanie wywiadowcze ograniczało się tylko na zlokalizowaniu ich zakwaterowania, bo dużo zamieszkało w wynajętych pokojach u Polaków.

W Wielką. Środę Wielkanocną 1941 r., wieczorem, stojąc koło p.p. Wojtowiczów, zobaczyłem ogień na górze „Cegielni”, który po chwili zgasł. Po niedługim czasie przebiegł szosą w kierunku miasta szofer z Urzędu Powiatowego w Janowie Lubelskim. Coś krzyczał i klął po polsku, że mu się zapalił samochód i piaskiem go ugasił. Był to Heinrich (Volksdeutsch) z Opolszczyzny, znany w Modliborzycach z częstych przyjazdów ciężarówką z Niemcem Millerem, złośliwą „szarąeminencją”(wymagał, aby mu kłaniano się, inaczej, bił czcionką ). Pewnie chciał zatelefonować z komisariatu Polskiej Policji do Janowa z prośbą o pomoc. Zaciekawiony pobiegłem na Cegielnię. Stała tam ciężarówka z towarem do kasyna niemieckiego. Kręciło się już przy niej dwóch mężczyzn. Wynosili butelki szampana, papierosy i coś jeszcze. Ja wziąłem naręcze paczkowanych pierników i blaszany, malowany na zielono, kubek. Wszyscy pośpieszne uciekliśmy. Z domu długo obserwowałem szosę, nic się nie działo i położyłem się spać. Rano otrzymałem surową reprymendę za brak rozwagi i grożące konsekwencje.

Od maja 1941 r., co kilka dni miałem obserwować przejeżdżających Niemców szosą, koło naszego domu i dyskretnie notować w zeszycie; na lewej stronie jadące w lewo, na Janów, a na prawej w kierunku Kraśnika. Były rubryki na rowery, motocykle, samochody osobowe i ciężarowe. Ja miałem stawiać tylko pionowe kreski w odpowiednie rubryki. Polecenie pomiaru ruchu otrzymałem od kuzyna Józefa Olszowego, a zeszyty zabierał podobno p. Tadeusz Warski, kierownik miejscowego „Holztransportu”. Mieszkał przy ul. Kościelnej u p.p. Gładkowskich (granatowego policjanta). Później skojarzyłem sobie to zadanie wywiadowcze, z koncentracją Wehrmachtu na wschodzie Generalnej Guberni. Pan Warski był zaprzyjaźniony z moimi wujkami i często bywał u nas. Ładnie malował, nawet zrobił mi w pasteli duży portret. Po wojnie, w październiku 1947r., skontaktował się ze mną w Warszawie. Pracował w KBW przy ul. Rakowieckiej (wejście od ul. Puławskiej). Był w stopniu majora i wrócił do właściwego nazwiska: Kostarski. Założył rodzinę. Byłem tez w jego mieszkaniu przy ul. Grotgera. Wiele spraw wyjaśnił mi, prosząc o dyskrecję i wyrozumiałość. Mówił, że w ten sposób dużo pomógł i nadal pomaga prześladowanym Akowcom. Opowiadał o wysłaniu p. Doni Macierzyńskiej z Modliborzyc w 1941 r. do Wiednia. 13 .11.1939r. , gen Władysław Sikorski powołał ZWZ ( Związek Walki Zbrojnej), który m.in. prowadził działania wywiadowcze na terenie Niemiec. Agenci ZWZ byli umieszczani na terenie Rzeszy w rozmaity sposób i różnymi metodami. Najczęściej wykorzystywano tu akcję rekrutacyjną do pracy w niemieckim przemyśle, ponieważ ludzie , którzy dobrowolnie udali się do Niemiec, najczęściej mieli możliwość wyboru miejsca i charakteru zatrudnienia. II Oddział AK (odpowiedzialny za wywiad i kontrwywiad) był w stanie umieścić szpiegów w różnych ważnych przedsiębiorstwach , zakładach produkcyjnych i instytucjach. Działalność szpiegowskich agentów ZWZ w Państwie Policyjnym III Rzeszy , była bardzo niebezpieczna. Siatki informatorów żyły w ciągłym zagrożeniu. Meldunki polskiego wywiadu były wysyłane kurierami do Warszawy, tam weryfikowane raz w miesiącu, drogą radiową , przekazywane wywiadowi Brytyjskiemu. Wiele osób, wysłanych do Rzeszy, miało wykształcenie w różnych dziedzinach i potrafiło zdobywać cenne informacje. Z Modliborzyc , jako agentka ZWZ , jesienią 1941 r. wyjechała do Wiednia p. Aldona (Donia) Macierzyńska , córka kpt. rez. WP Hieronima Macierzyńskiego, miejscowego nauczyciela. Do ulokowania jej w Austrii, wykorzystano kontakty antyfaszystów żydowskich, wysiedlonych z Wiednia do Modliborzyc. P. Donia, po wojnie nie wróciła do Polski. Zamieszkała w Wielkiej Brytanii (w mieście Streatham), wyszła za mąż; korespondowała z moją mamą w Modliborzycach. Wspominał też, że jeżdżąc często do lasów zwerbował do wywiadu, rosłego harcerza, patriotę, Ignacego Mucka, który jako ochotnik zgłosił się jako ochotnik na roboty do Rzeszy. Rzeczywiście, otrzymałem wtedy od Mucka kilka listów z Niemiec i nawet się zdziwiłem, że tak nagle „ na ochotnika”, pracuje dla wroga. P. Warski, ostrzegał mnie przed wylewnością do kolegów – studentów przed rozmowami na temat okupacji, bo mogę nie otrzymać dyplomu lekarza.

Pierwsza moja dalsza wyprawa z Modliborzyc była na początku czerwca 1941 r. do Wysokiego Lubelskiego. Pojechałem rowerem, ścieżkami przez Wierzchowiska, Błażek, Batorz, Ponikwy, Zakrzew, Tamawkę. Docelowo do apteki mgr Chrzanowskiego. Zawiozłem list od Józefa Olszowego. Wtedy pracował w tej aptece mój wujek aptekarz Aleksander Orłowski. Tego samego dnia wieczorem wróciłem z odpowiedzią. Jadąc do Wysokiego, gdzieś w okolicy Tarnawki, mijałem duże oddziały Wehrmachtu. Młodzi żołnierze w czapkach „austriackich” – narciarkach z szarotkami. Mieli niskie pojazdy; prawie wszystkie na gąsienicach z małymi przyczepami prostokątnymi, poprzyczepiane nawet po kilka. Te wagoniki były odkryte, takie skrzynie. Czołgi też mili małe i niskie. Wielu żołnierzy było rozebranych do pasa, myli się nad jakąś rzeczkaL, opalali się. Mgr Chrzanowski mówił, że przyjechała tam niedawno jakaś górska formacja. Zameldowałem o tym p. Józefowi Olszowemu. Później, jak przez Modliborzyce przejeżdżały na wschód różne kolumny wojska, skojarzyłem to z ofensywą na ZSRR. Wujek pracował u p. Chrzanowskiego do 1943r. i wiedziałem, że był zaangażowany w pracy konspiracyjnej AK. Po tragicznej śmierci właściciela apteki opuścił Wysokie i przeniósł się do Warszawy. Mgr Chrzanowski został zastrzelony przez dowódcę bandy ukraińskiej. Grasującej w okolicy. Bywając w Wysokiem, poznałem Nikodema i Jadzię Mazurkiewiczów, dzieci miejscowego lekarza weterynarii. Opowiadali mi historię Wysokiego, osadników tatarskich, dragonów i kurników Marysieńki Sobieskiej. Byłem na wieży nawigacyjnej LOT-u i pierwszy raz widziałem tak wielką latarnię. Wykorzystywano mój rowerowy szlak do Wysokiego i kilka razy przewoziłem gazetki „Biuletyn Informacyjny”. Zwijane były w ruloniki i chowane w ramie roweru pod siodełkiem. Część zostawiałem w Modliborzycach u p. Tadeusza Warskiego , a część przewoziłem dalej, do Potoczka, do inż. Jerzego Maciudzińskiego, który w majątku p.p. Przanowskich zajmował się leśnictwem i rybołówstwem. Te moje „odwiedziny” w Potoczku nie wzbudzały podejrzeń, ponieważ jego żona, Leokadia, była moja chrzestna, matkat i utrzymywali z nami częste kontakty .Piszę o wydarzeniach i ludziach, którzy sami niezwykle bliscy. W 1943r. przez dłuższy czas kwaterował u nas por. Hans Nowak (Polak z Wrocławia). Dowodził jakąś „zbieraniną” stacjonującą, w Modliborzycach. Często jeździli na różne akcje. Por. Nowak jadał też u nas obiady i dobrze mówił po polsku. Był młody, wesoły i rozrywkowy. Woził mnie samochodem do Maciudzińskich, by czasowo wypożyczać patefon i inne płyty. Ze cztery razy, w patefonie tym ukryte gazetki, przewoziłem do Potoczka.

W lecie 1941 r. pomagałem przy hodowli jedwabników, którą prowadził druh Marian Torla, po uprzednim przeszkoleniu w Milanówku. Hodowle urządzono na parterze szkoły, stojącej obok kościoła. W jednej z sal lekcyjnych wyniesiono ławki, ustawiono obszerne półki – regały, pokryte papierem – pergaminem z małymi otworkami. Małe larwy jedwabników zjadając liście morw „rosły w oczach”. Trzeba było chodzić po okolicy szukać drzew morwowych, zrywać liście i całymi workami zanosić je do szkoły. Do naszych obowiązków należało też robienie otworów, dziurek, coraz to większych w arkuszach papieru przy pomocy ostrych metalowych rurek i młotka, potrzebnych do nakładania na stare brudne papiery, na które, po zasypaniu liśćmi morwowymi, jedwabniki przechodziły przez te dziury do góry i znowu „żarły”. Przy końcu sierpnia pochowały się w kokonach. Był to jeden ze sposobów na przeżycie biednego nauczycielstwa polskiego.

W ramach nauki na „tajnych kompletach”, chodziłem na lekcje polskiego, łaciny i niemieckiego do p. Wandy Kowalińskiej (wysiedlonej z rodziną z Poznańskiego). Mieszkała na Kolonii Zamek. U nich poznałem syna p. Stanisława Mikołajczyka Henryka, który przebywał tam razem z matką, pod zmienionym nazwiskiem: Jurand. Nawet przez kilka miesięcy pracował w Gminnej Spółdzielni w Modliborzycach. Jako harcerz -„wywiadowca”, dowiedziałem się, że później wyjechał dyskretnie do Bełżyc, skąd zabrał go samolot do Anglii, a matkę aresztowano i osadzono na Zamku w Lublinie.

W jesieni 1941 r., ja, Nunek Torla i Heniek Potocki, zredagowaliśmy pierwszą tajną gazetkę harcerską pod nazwą „Czuwaj”. Była napisana ręcznie, atramentem, na kratkowanym papierze A4. miała rubryki, jak prawdziwa strona gazety i kilka rysunków. Heniek „najlepszy w klasie z polskiego”, redagował artykuły, a ja ilustrowałem rysunkami. Heniek od dzieciństwa był moim dobrym kolegą i imponował mi wiedzą, patriotyzmem i sarmacką fantazją, odziedziczoną po ojcu. Pamiętam, że tytuł gazetki był zielonego koloru, a po obu stronach: lilijka i krzyż harcerski. Wiadomości w niej zamieszczone, były zasłyszane od dorosłych i audycji radiowych. Moi dziadkowie mieli ukryte radio. Gazetka była w jednym egzemplarzu i po przeczytaniu, należało podać ją„dalej”. Naturalnie po domach naszych harcerzy. Wydaliśmy tylko trzy numery. W ostatnim, były nawet przepisywane wiadomości z „Biuletynu Informacyjnego”, który już przywoziłem z Wysokiego. Gazetki powstawały w mieszkaniu Nunka, do chwili aresztowania jego ojca p. Stanisława Torii. P.p. Torlowie, mieszkali zawsze przy ul. Piłsudskiego (przed wojną nr. 4) w domu pp Krawców. Z Nunkiem robiliśmy dużo zdjęć,on miał aparat fotograficzny i sam robił odbitki. Ja miałem, aż 3 aparaty: bakelitowego „Kodaka”, małoobrazkową „Junke” i „Vouklendera” z miechem (6×9) na statyw i samowyzwalacz. Też sam wywoływałem filmy „Franaszka” i robiłem odbitki , mając różne kopioramki i kuwety z wywoływaczem i utrwalaczem, pensety i obcinarkę w grube ząbki.

Rok 1942 rozpoczął się dla mnie bardzo smutną wiadomością. Na początku lutego przyszła wiadomość do domu, że 26 stycznia o godzinie 5:00 rano zmarł mój ojciec – Wincenty. Wiadomość przesłał matce: Abteilung Justitz Deutche Strafaustalt w Wiśniczu Nowym. W rzeczywistości został spalony w Oświęcimiu w obozie, który budował. Aresztowany w maju 1940r. w Puszczy Solskiej, w ramach „Oczyszczania terenu” po polskim wojsku. Przeżył Zamek Lubelski, a następnie wywieziony do Oświęcimia, o którym jeszcze nikt nie słyszał. W zimowy wieczór, przyniósł do nas tę wiadomość sołtys p. Koszałka i powiedział, że jak żona wpłaci do Starostwa (landrata ) w Kraśniku 200 marek ( DM ), to przyślą urnę z prochami ojca. Zawiadomienie było po niemiecku maszynopisem, opatrzone pieczęcią z, wroną i swastyką”, podpisane przez jakiegoś starszego radcę. Ze sprowadzeniem urny do Modliborzyc nic nie wyszło; po pierwsze termin wpłaty upłynął akurat tego samego dnia, kiedy mama otrzymała wiadomość. Po drugie: skąd, nagle zdobyć 200 DM ?, po trzecie czyje to będą rzeczywiście prochy?. Tak, jak na ten temat, były wcześniej wątpliwości z prochami śp. Ks. Prof. Lenarta. Po czwarte może ojciec żyje ?. Wiedzieliśmy, że siedział na Zamku. Były wielkie starania, żeby go uwolnić, wykupić, ale po pewnym czasie, kontakty się urwały. Po tej smutnej wiadomości, rodzina i znajomi z Lublina (p. Aga), nasilili wysiłek w poszukiwaniu ojca i dopiero w jesieni 1942 roku na podstawie tego niemieckiego dokumentu, sporządzono w Modliborzycach akt zgonu, który to dokument w 1972 roku, w tajemniczych okolicznościach, zniknął z księgi parafialnej.

Cdn, Lekarz med. pediatra Dariusz Kossakowski Tel. 607-164-851

Moje harcerstwo zaczęło się w Modliborzycach

Przez całą okupację, bardzo często sołtys przyprowadzał do dziadków na kwaterę różnych niemieckich urzędników i wojskowych. Jedli i mieszkali, nawet po kilka dni, tygodni. Na początku lata 1942r. zamieszkał Niemiec, cywil, nosił w klapie okrągły znaczek NSDAP; jakiś urzędnik od wywożenia Polaków do pracy w Rzeszy. Pierwszego dnia pobytu, zaraz po obiedzie, zachciało mu się wódki. Ponieważ w domu jej nie było, a on nie wiedział gdzie kupić, matka poleciła mi zaprowadzić go do restauracji p. Osińskiej przy ul. Zaborskiej. Wyszliśmy do miasta po 18:00. Wtedy już obowiązywała Żydów godzina policyjna. Idąc lewą strona, ul. Piłsudskiego, z drugiego mieszkania, za domem doktora Zielińskiego otworzyły się nagle drzwi i wyszedł młody Żyd, wysoki, w białej koszuli, zielonych spodniach i czarnych oficerkach. Ponieważ na ulicy było pusto, Niemiec zorientował się zaraz, że to Żyd. Ten stanął obok drzwi blady, jak „słup soli” i podniósł ręce do góry. Krępy, średniego wzrostu Niemiec, wyjął spod marynarki pistolet i wymierzył w Żyda. Stojąc przy Niemcu, błyskawicznie podbiłem mu rękę z pistoletem do góry. Równocześnie padł strzał, ale w powietrze. Żyd osunął się na ziemię, Niemiec spojrzał groźnie na mnie, później na Żyda i zaczął się ogromnie śmiać. Nie wiedziałem z czego. Pokazał mi ręka, jego mokre spodnie!

Odcia,gna,łem Niemca od tego Żyda i poszliśmy dalej. Całe to wydarzenie widzieli przez okna przerażeni Żydzi. W przedostatnim domu, przed ul. Zamkową było otwarte okno, przez które dochodził glos modlącego się Żyda. Niemiec zajrzał tam po cichu, i później „na migi”, kazał mnie to samo zrobić. W niewielkim pokoju za stołem, tyłem do okna, a twarzą do jakiegoś kredensu, głośno modlił się Żyd. Był w stroju rytualnym („cycałe”), kiwał się bez przerwy, po lewej stronie paliła się w niewielkim lichtarzu świeczka. Znowu wyjął pistolet. Przeraziłem się. Przytknął palec do ust, żebym był cicho, pomachał ręka, uspokajająco i wskazał na świeczkę, którą jednym strzałem zgasił. Z mieszkania Żyda dochodziły jakieś krzyki, hałas. U p. Osińskiej kupił cztery butelki wódki, włożył do teczki i wróciliśmy do domu. Popił i po kolacji poszedł sam do miasta. Podobno kazał otworzyć „Judenrad” i złośliwie zalał tam atramentem kilka kart jakiejś księgi z dokumentami, nakazując przepisanie ich do rana. Kilkunastu Żydów pisało całą noc. Na drugi dzień rano, jak Niemiec poszedł do gminy, zebrała się przed naszym domem duża gromada Żydów, może ze dwieście osób. Dziękowali mojej matce za uratowanie Żyda od śmierci. Nie mieli słów podzięki i zachwytu za moja, odwagę. Ciekaw jestem, co by Żydzi myśleli, gdyby przy mnie Niemiec zastrzelił Żyda ? Oskarżyli by mnie, że Niemca „napuściłem”. A było ich wtedy w Modliborzycach ze dwa i pół tysiąca. Od tej pory, napotkani w mieście Żydzi, pokazywali mnie palcami i zaczęli nawet się kłaniać!

W południe 26 sierpnia 1942r. jakiś niepokój na ulicy Janowskiej. Biegnę i widzę po lewej stronie Niemców w mundurach Schutzpolizei, koło domu Pankowskich. Oficerze szpicrutą, stoi na środku ulicy, a kilku wynosi z domu jakieś książki, papiery i wrzuca do palącego się na podwórku ogniska. Wszystko widać dokładnie, bo nie było tam płotu. Widzę nawet obraz Matki Boskiej w ramach, Niemiec go rozbiera, ogląda i też wrzuca do ognia. Stałem bardzo blisko, więc oficer przepędził mnie, uderzając po nogach szpicrutą. Przeszedłem na druga, stronę ulicy i usiadłem na ławce przed domem vis a vis. Po pewnym czasie Niemcy odeszli w kierunku rynku. Tego dnia chcieli aresztować Kazimierza Pankowskiego, ale im uciekł. Następnie poszli po Wacława Pikulę, który ostrzeżony przez kuzyna Heńka Pikulę (kadeta), też zbiegł. To samo było tego dnia z Klimkiem Głowackim. Zaplanowana akcja nie udała się Niemcom, więc wzięli na zakładników: za Wacława Pikulę – jego ojca Dominika i brata Kazimierza, a za Klemensa Głowackiego też jego ojca Ignacego i brata Longina, których później, za górą „Cegielnią” na polu, rozstrzelali. To były następne ofiary za ruch oporu, które w Modliborzycach widziałem. Później dowiedziałem się, że Głowacki, Pankowski i Pikula należeli do Polskiej Organizacji Zbrojnej.

W osadzie zapanował większy strach przed okupantem. Ulice opustoszały, ludzie rozmawiali półgłosem. Dopiero wieczór, przemykano się opłotkami do znajomych.Okna szczelnie zasłaniano i spuszczano psy z łańcuchów. Ogólne przygnębienie. Do tego, zakradająca się bieda ludności, szczególnie narodowości żydowskiej. Dawne gry harcerskie: zwiad, zasadzki, podchody, były teraz prawdziwe i emocjonalne, ale ja tęskniłem do biwaków, wędrówek leśnych, budowy szałasów itp. Dlatego chętnie korzystałem z każdej okazji wyjazdu do lasu, na które zabierał mnie dziadzio Orłowski.

Z tego okresu zapamiętałem szczególnie jeden z wyjazdów po drewno opałowe. Pojechaliśmy raniutko, dużym parokonnym wozem, daleko, do jakiegoś gajowego. Zabudowania samotne, na niewielkiej polanie. Dziadzio z gajowym pojechali w głąb lasu.; ja pozostałem w gajówce. Tam trafiłem na skromne śniadanie, do którego usiadło pięcioro dzieci i stary dziadek, no i ja. Gospodyni postawiła na środku szerokiej ławy, dużą gliniana, miskę parujących kartofli „ w całości|”, na których leżało siedem skwarków słoniny, oraz przed każdym mała, glinianą miskę z gotowana, serwatka,. W żółtej serwatce, pływały pojedyncze okruchy białego sera. Jedliśmy łyżkami. Nic w tym szczególnego – pierwszy raz w życiu jadłem gotowaną serwatkę z kartoflami, ale czułem, że nędznie żyją, że jest tam bieda, bo jak dziadek chciał łyżka, wziąć skwarek z kartofli, dzieci, widząc to, szybko uderzały swoimi w łyżkę dziadka i skwarek wracał na kartofle. Scenę tę często mam przed oczyma, szczególnie, jak obecnie obserwuję marudzące dzieci przyjedzeniu.

Na początku września 1942r., przyjechał do nas dentysta z Łęcznej, Żyd, dr Zeman z synem Gutkiem. Gutek miał rodzinę w Modliborzycach, do której przed wojna., często przyjeżdżał w wakacje i bawił się z nami na łąkach, kąpał się i pływał po Sannie moim kajakiem, na Zamłyniu grał w piłkę, a na błoniu w palanta i pekę. Smakował mu chleb ze smalcem i ogórki kiszone. Kolegował się z chłopcami z naszej ulicy, szczególnie z Józkiem Estką i Wojtkiem Wojtowiczem. Należał w Lęcznie do harcerstwa żydowskiego; widziałem go w ich mundurku: biała koszula, czarne wąskie do kolan spodenki i białe podkolanówki z pomponami. Dr Zeman przewidując zamknięcie ich w Getcie, prosił o możliwość pozostawienia syna w naszym domu. Może się tu przechowa: gdzie często kwaterują Niemcy, w rodzinie jest ksiądz itd. bo mówi się ..że pod latarnią jest najciemniej”‚ . Gutek nie nosił gwiazdy Dawida i nie był podobny do Żyda. Ojciec jego miał na lewej piersi, przyszyta, sześcioramienną żółta, gwiazdę. Nosił ja, przepisowo od 1 września 1941 r.,Gutek został u nas. Był smutny, tęsknił i na kilka dni przed wypędzeniem Żydów, uciekł do rodziców.

We wrześniu Niemcy zarządzili wysiedlenie z Modliborzyc wszystkich Żydów do getta w Zaklikowie. Mieli zebrać się rano na rynku, z podręcznym bagażem. Przetransportowano ich furmankami [jak mieli pieniądze], część pieszo. Dużo ich zostało, po drodze, „na wieki”.

Z Zaklikowa, grupami, odjeżdżali towarowymi wagonami w nieznane. Jak zwykle ciekawski, biegałem po ulicach, szukając znajomych twarzy. Szczególnie profesora medycyny Gotliba z Wiednia, bywał u nas często. Profesorkę Konserwatorium w Wiedniu, która mieszkała u pp. Kubickich i uczyła mnie gry na fortepianie. Eryki, ślicznej dziewczyny, mieszkała z rodzicami przy ul. Kowalskiej. W Modliborzycach pozostała (nie na długo) tylko piękna wiedenka -„ Mauzi”, o której względy zabiegali nie tylko oficerowie niemieccy, ale i Olek Gerlicz, dziedzic ze Stojeszyna. Miała w naszej miejscowości, przyjaciółkę. Wracając z rynku, zauważyłem na ul. Błotnej grupkę osób przed domem pp. Krasowskich. Frontowy pokój miał pootwierane okna. U nich też mieszkali Żydzi wiedeńscy, starsze małżeństwo. On był jakimś profesorem chemii. Podszedłem i usłyszałem, że nie żyja,. Wszedłem do środka i zobaczyłem leżące na podwójnym łóżku, dwa martwe ciała. Leżeli równo na wznak, obok siebie. Łóżka przykryte czystymi, białymi prześcieradłami, oni oboje ładnie ubrani na czarno. Mężczyzna leżał od okna; ręce mieli złożone na piersiach. Wyglądali bardzo dostojnie. Na szafkach nocnych, stały dwie szklane zlewki laboratoryjne z białym osadem na ściankach. Prawdopodobnie w nocy oboje otruli się, przewidując uciążliwy i tragiczny koniec. To zdarzenie też zaliczam do swoich harcerskich wspomnień.

Rok 1942 szczególnie był tragiczny dla nas harcerzy. W styczniu ginie mój ojciec , w sierpniu nasz zastępowy Stach Pikula traci ojca i brata, a 2 października druh Marian Torla (Nunek) traci ojca. Nasiliły się aresztowania i Niemcy zabrali z domów w dniu 2 października 1942r. członków POZ (Grupa Oddział Wspomagający): p.p. Tomasza Pietrasa, Henryka i Stanisława Saganów (z Dapia), chorążego Stanisława Torlę, Henryka Saję i Brodzisza (z Modliborzyc). Aresztowanych wywożą ciężarówka, i tego samego dnia rozstrzelali ich w lesie za Kraśnikiem. Śmierci uniknął tylko p. Brodzisz, były wojskowy, który wyrwał się Niemcowi i uciekając zygzakiem pomiędzy drzewami, nie dał się zastrzelić. Później wrócił do Modliborzyc i ukrywał się do końca wojny. 26 października nowy cios dla rodziny naszego zastępowego. W jarach, koło wsi Bilsko, zastrzelono kilku ukrywających się partyzantów członków POZ (AK), a wśród nich dowódcę miejscowej placówki, ppor. Wacława Pikulę – brata Stacha.

Po rozpracowaniu tajnej organizacji wojskowej, do której należeli: Głowacki, Pankowski i Pikula, społeczeństwo Modliborzyc, zaczęło ostrożnie rozglądać się za szpiclami, donosicielami, kolaborantami, współpracującymi z „granatowa,” Policja, Polska, i Niemcami. Podejrzewano o to wiele osób z Modliborzyc i okolicy, ale pewności nie było. Będąc wtajemniczony w wiele spraw, dostałem polecenie od wujka Olesia, aby dowiedzieć się, ile mogę. o Grempczyku już wtedy „szarej eminencji”. Był wysiedlonym z poznańskiego, mieszkał na Kol. Zamek u pp. Drzymałów, razem ze stara, matka, i młoda, kobietą. W okupację pracował w Gminie Modliborzyce i bywał często w dworku na Kol. Zamek, gdzie mieściło się wtedy Leśnictwo. Do Zamku, chodziłem w ramach tajnego nauczania, na lekcje do p. Wandy Kowalińskiej, też wysiedlonej z poznańskiego, z która, to rodziną Grempczyk utrzymywał bliższy kontakt. Grempczyk miał bryczkę i zatrudniał jako woźnicę okresowo Stanisława Pasztaleńca (był kulawy). P. Pasztaleniec woził często, po okolicy, kobietę mieszkająca z Grempczykiem. Jeździła w podejrzanych sprawach. Po pewnym czasie, Grempczyk wydał Niemcom p. Pasztaleńca za kontakty z podziemiem. Aresztowany, przebywał w obozie w Puławach, później na Zamku Lubelskim i tam zamordowany. Po wypędzeniu Żydów w 1942r., i przez następny rok, Grempczyk często chodził nocami po Modliborzycach, węszył za ukrywającymi się Żydami i ich kontaktami z Polakami. Widywałem go w czasie pełnienia nocnych wart. Nawet raz w nocy przepędził, mnie jak go spotkałem koło domu p. Tomiły, przy ul. Piłsudskiego. Nie wiem co się z nim stało, ale chyba uciekł razem z Niemcami.

Cdn, Lekarz med. pediatra Dariusz Kossakowski

Głowaczów i okolice

Głowaczów i okolice

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozienicach
Renata Maj it-kozienice@wp.pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Rys historyczny

Miano Głowaczowa wywodzi się od znamienitego rycerskiego rodu. od średniowiecza osiadłego w pobliskiej wsi Leżenice. Na jej gruntach w 1390 r. Jan z Leżenie Głowacz postawił pierwszy drewniany kościół. Tutaj też, za zgodą Bolesława księcia Mazowieckiego, ufundował miasto Sędziwój Głowacz. Ów dzielny rycerz nie raz z mieczem w ręku stawał w potrzebie Ojczyzny.

Dawne dokumenty odnotowują jego udział w stoczonej z Krzyżakami 18 września 1454 r. bitwie pod Chojnicami. Fundator zezwolił miastu sądzić się prawem chełmskim, ustanowił trzy jarmarki w roku oraz targi w każdą sobotę. Obdarował też mieszczan licznymi przywilejami dotyczącymi m.in. korzystania z lasów i pastwisk, swobodnego obrotu posiadaną ziemią, wyrobu trunków, wolnego wyszynku, czy też sprzedaży soli. W trosce o miejscową higienę w mieście założono łaźnię i zakład fryzjerski. W XVI w. Głowaczów przeszedł w ręce Leżańskich. którzy w 1579 r. potwierdzili dotychczasowe przywileje, jeden ze znanych przedstawicieli tego rodu, Tomasz Leżański. biskup łucki w roku 1675 wystawił nową świątynię. Mieszkańcy Głowaczowa, chociaż w większości trudnili się rolnictwem, nie zaniedbywali też handlu i rzemiosł. W XVIII w. uruchomiono tu manufakturę sukienniczą. Pozostając przy rzemiośle warto dodać, iż w dalszych czasach nadal przeżywało ono swój umiarkowany rozwój, tak. że w końcu XIX stulecia około stu głowaczowskich rodzin trudniło się m.in. bednarstwem, rymarstwemi nade wszystko garncarstwem, który to tradycyjny fach jeszcze w latach siedemdziesiątych XX w. uprawiała rodzina Oficjalskich.

Interesujących danych do charakterystyki Głowaczowa, mogących służyć także jako typowa ilustracja małego miasteczka w Królestwie Polskim w połowie XIX w., dostarcza statystyczny opis sporządzony w 1860 r. przez miejscowego burmistrza. Dowiadujemy się zeń, że Głowaczów rozłożony był na 39 włókach i 22 morgach (ok.668 ha) gruntu, którego oczywiście lwia część leżała poza obrębem miasta, stanowiąc pola uprawne, łąki, ogrody. Od użytkowanej ziemi mieszczanie płacili rocznie 84 ruble i 75 kopiejek, czyli 565 zp czynszu oraz odrabiali „powinności w naturze dni pieszych do żniwa 118”.

Być może wszyscy byliby jako tako zadowoleni, gdyby nie fakt, że granice miasta były całkiem umowne, gdyż, jak pisano, „miasto Głowaczów żadnych map i regestrów pomiarowych nie posiada. Rzecz to pozornie bez znaczenia, a jednak wystarczyła, by po powstaniu listopadowym grunty miejskie, liczące niegdyś 50 włók, „skurczyły się” do wspomnianych wyżej 39 włók i 22 mórg, a różnica zaokrągliła majętności będące w osobistym posiadaniu rodziny Boskich, właścicieli Głowaczowa. Kolejną kością niezgody pomiędzy mieszczanami a dziedzicami było prawo propinacji, czyli wolnego wyrobu i wyszynku trunków, bez względu na czasy stanowiące niezłe źródło dochodów. Otóż prawo to, niegdyś przynależne Głowaczowianom. w omawianym czasie przysługiwało dziedzicowi Maurycemu Boskiemu. Ciekawszy jednak od samego sporu wydaje się sposób jego rozwiązania, stanowiący niezły przyczynek do refleksji nad niektórymi aspektami życia społecznego w Polsce, nie tylko zresztą tamtych czasów: „Rozpoczęte od lat przeszło 30 processa i spory o granice miasta i propinacje z dziedzicami tegoż miasta dotąd jeszcze w sądach agitują się, do jakiego zaś doprowadzone stopnia to nie wiadomo, gdyż mieszkańcy żadnych dowodów w rękach swych nie posiadają”.

Jak prezentował się Głowaczów ówczesnemu przybyszowi? Miasto miało 4 ulice: Warecką, Kozienicką, Długą i Stromiecką, a także Rynek będący zresztą jedynym miejskim placem. Wokół Rynku i wzdłuż ulic rozsiadło się 98 drewnianych domów z murowanymi kominami, pośrodku stał parafialny kościół. Zabudowania należące do miasta stanowiły: szopa na narzędzia ogniowe, areszt, szkoła i łaźnia żydowska. Pewną dolegliwością był brak miejskich bruków i łączącego ze światem bitego traktu.

Ludność Głowaczowa liczyła 538 osób wyznania rzymskokatolickiego oraz 396 wyznania mojżeszowego. Pomimo, iż jak zaświadcza cytowany tu opis: „W ogóle sposób utrzymania mieszkańców chrześcijan jest głównie rolnictwo, starozakonnych drobne handlowanie”, Głowaczowianie dość licznie trudnił się rzemiosłem. Pośród przedstawicieli wielu profesji wymieńmy choćby rzeźników, krawców, szewców, piekarzy, garbarzy, mularzy, farbiarzy. Dużą rolę odgrywał też handel. W mieście były dwa jarmarki rocznie oraz cotygodniowe targi, jeżeli chodzi o zboże, główny przedmiot handlu, rocznie sprzedawano 2000 korcy żyta, 100 korcy pszenicy. 400 korcy jęczmienia, 3000 korcy owsa, 100 korcy tatarki i po 50 korcy prosa i grochu. Spośród innych artykułów sprzedawano m.in. „sukmany chłopskie, buty, trzewiki, rzemień wyprawiony, przetaki i sita, czapki różnego gatunku, garnki gliniane, naczynia rozmaite drewniane”.

Głowaczów, jak wiele miejscowości Puszczy Kozienic kie j. niejednokrotnie zapisał się na kartach historii.W czasach powstania styczniowego, 15 lutego 1864 r., poniósł tuta} klęskę oddział Pawła Gąsowskiego. Jak pisze znawca przedmiotu Witold Dąbkowski, „Była to jedna z najposępniejszych, bez chwały, klęsk”. Dowodzony przez Gąsowskiego oddział „Dzieci warszawskich” w sile 120 pieszych i 100 konnych żołnierzy, głodnych, padających ze znużenia po wielodniowej leśnej tułaczce, 14 lutego stanął na noc we wsi Lipa. Nazajutrz rano uderzyli nań kozacy i choć powstańcy zdołali odeprzeć ich atak, nie wytrzymali natarcia rosyjskich piechurów. Rozbita polska jazda ratowała się desperacką ucieczką, a całą wieś zasłali ranni i trupy nie stawiającej już oporu piechoty, wycinanej bez litości przez rozwścieczonych sołdatów. W ramach represji za „miatież”. w roku 1869 Głowaczów utracił prawa miejskie.

Chociaż I wojna światowa przysporzyła dwutysięcznej osadzie bardzo wiele strat i zniszczeń, prawdziwą gehennę przeżył on – dzieląc los innych miejscowości małego skrawka ziemi leżącego pomiędzy Wisłą a ujściem do niej dwóch rzek, Radomki i Pilicy podczas II wojny światowej, jej początkiem stała się krwawa bitwa, jaką 12 września 1939 r. stoczyły z Niemcami w okolicy wsi Matyldzin wycofujące się za Wisłę polskie oddziały sformowane z rozbitych dywizji Armii „Prusy”. W całodziennej walce poległo 86 żołnierzy, w tym dowódca ppłk Graff; ich zbiorowe mogiły znajdują się na cmentarzu w Głowaczowie. Wspierani czołgami żołnierze Wermachtu nacierając na polskie pozycje od strony Głowaczowa niejako „po drodze” zamordowali 9 bezbronnych cywilów, mieszkańców wsi Helenówek. Te same niemieckie oddziały następnego dnia, 13 września 1939 r.. dopuściły się kolejnej zbrodni ludobójstwa we wsi Cecylónka, obrzucając granatami a następnie podpalając spędzonych do jednej ze stodół 54 mieszkańców Cecylówki i Innych pobliskich wsi. W straszliwym pogromie żywcem spłonęło 42 Polaków i 12 Żydów.

Jak wspomina jeden z ocalałych: „Nagle skrzypnęły wierzeje stodoły, rozwarły się i ujrzeliśmy niemieckiego żołnierza z odbezpieczonym granatem w ręku. Rzucił go tęgim zamachem, w sam środek klepiska. Wybuch, ogień, krzyki i jęki. a potem zaraz wybuch drugiego granatu. Mnie, Feliksowi lasikowi, Wacławowi Szumigajowi i żydowskiemu chłopczykowi Mośkowi, nazwisko zapomniałem, udało się uciec z pożaru, zmylić pościg i ukryć w borach”. Taka była zapowiedź hitlerowskiej okupacji. Głowaczów. Grabów nad Pilicą. Magnuszew, Studzianki, to tylko niektóre z kolejnych miejsc okrutnych egzekucji na tym maleńkim przecież skrawku polskiej ziemi tak obficie znaczonym krwią ofiar niewinnych i łunami pożarów.

Głośnym echem odbiła się stoczona na tutejszych terenach bitwa pancerna pod Studziankami. Była to znana w historii II wojny światowej bitwa o utrzymanie przyczółka warecko-magnuszewskiego, małego obszaru na zachodnim brzegu Wisły zdobytego w wyniku sforsowania rzeki I sierpnia 1944 r. przez wojska I Frontu Ukraińskiego. Wprowadzona do walk I Brygada Pancerna im. Bohaterów Westerplatte przyjęła tu kontrnalarde doborowej niemieckiej Dywizji Pancernej „Herman Goring”. którą pokonała w trwających do 17 sierpnia krwawych zapasach. O zaciętości bojów świadczy fakt. że do chwili zwycięstwa Studzianki przechodziły z rąk do rąk aż 7 razy. Wyjątkowa intensyfikacja i zaciekłość walk w rejonie przyczółka doprowadziły do ostatecznej ruiny mieszkańców przemienionego w zryte bombami pogorzelisko regionu, który przez wiele lat dźwigał się z wojennego upadku.

Odrębnej prezentacji z racji swej szacownej historii wymaga Brzoza. Lokowana na prawie niemieckim w 1369 r. przez Kazimierza Wielkiego, przez długi czas pozostawała w obrębie dóbr królewskich, stanowiąc równocześnie dzierżawę przedstawicieli możnych rodów. m.in. ryczywolskiego starosty. Lubomirskiego. Wieś długo posiadała charakter puszczański- w XVI w. zamieszkiwało ją. pośród ogólnej liczby 44 kmieci, aż 24 bartników. Posiadała też Brzoza piękne tradycje wybranieckie. Pochodzący z włościańskich rodzin żołnierze wybranieccy. zwani też piechotą łanową, w zamian za dobrą służbę Rzeczypospolitej otrzymywali ziemię, wolność osobistą oraz liczne przywileje. Dzierżyli również dziedzicznie sołectwo wsi. W starych królewskich przywilejach w tym kontekście pojawiają się często przedstawiciele brzóskich rodów Soplów i Ogrodzkich. W jednym z nich, 1630 r., król Władysław IV „mając baczenie na uziteczne usługi uczciwego Bartosza Sopla ze wsi Brzozy wybrańca naszego, a także na koszty i niebezpieczeństwa, które on po wszystkie za nas woyny służył i takowe z wielką pilnością podejmował, wolnością go obdarza, taką jaka i ojcu jego była nadana używania majętności, wszystkich gruntów, ogrodów i lasów naszych. Czyni go wolnym od wszelkich robót i służb, czynszów, zaciągów, odprawowania poborów i inszych wszelkich powinności…”

W 1768 r. wyłączoną z dóbr królewskich Brzozę dostaje na własność kuchmistrz koronny. Adam Poniński, który z kolei odsprzedał ją w 10 lat później Piotrowi de Alcantara Ożarowskiemu, pisarzowi wielkiemu koronnemu. Tenże, dzięki prowadzonej na dogodnych warunkach kolonizacji w obrębie nabytych dóbr, w szybkim czasie doprowadził do wzrostu ich znaczenia i zasobności. Wokół brzozy powstały zamożne kolonie czynszowe: Adamów, Cecylówka, Marianów, Sewerynów, Stanisławów, Ursynów. Jak pisze ks. jan Wiśniewski: „W miejscu pochylonych chat wieśniaczych stanęły nowe domki; stary, drewniany dwór zastąpiono murowanym pałacem: drogi prowadzące do wsi wysadzono lipami, założono rozległy ogród i park; nawet wiejskie ulice zostały wybrukowane”.

Rodzina Ożarowskich, posiadająca dobra brzóskie do 1909 r., przykładała znacznych starań do wzrostu ogólnego dobrobytu wsi, rozwoju oświaty, poprawy stanu zdrowotnego mieszkańców. Dwór utrzymywał szkołę, przedszkole (ochronkę) działające w trakcie natężenia prac polowych, felczera, aptekę. Były także prowadzone różne formy oświaty dla dorosłych, w kościele zaś grała, założona jeszcze przez hr. Stanisława Ożarowskiego, włościańska orkiestra. Warto też wspomnieć o lokalnym zwyczaju kolędowania w dniu św.Grzegorza (12 marca). Zwyczaj ten. zwany Gregoriankami, był ściśle powiązany z miejscową tradycją szkolną.

Pierwszy kościół pw. św. Bartłomieja w Brzozie wybudowano w 1520 roku. Podczas wojny ze Szwedami w roku 1656 został spalony. Król jan Kazimierz nakazał kościół odbudować. Odbudowę nadzorował ks. Grzegorza Rojka. W 1773 r. został przebudowany i powiększony. Piotr Ożarowski wyposażył kościół i 24 maja 1781 r. dokonano konsekracji. 6 X 1845 r. gwałtowny pożarstrawił doszczętnie kościół dzwonnicę i plebanię. Obecny pochodzi z lat 1855-1856. Został on wzniesiony i wyposażony staraniem gen.Adama Ożarowskiego. W kościele znajduje się barokowa, rzeźbiona w drewnie XVIII wieczna ambona sprowadzona z opactwa Cystersów w Oliwie oraz cykl płaskorzeźb z 1635 r. dłuta Andrzeja Gótckena. także pochodzących z Oliwy.

Charakterystyka przyrodnicza

Obszar gminy jest łagodnie pochylony na północny-wschód. w kierunku Wisły i rozdzielony na dwie części doliną rzeki Radomki. Na zachodzie teren wznosi się do 156 m npm (rejon Miejskiej Dąbrowy), a na wschodzie powierzchnia terenu dochodzi do 149 m npm. Obszar gminy należy do zlewni rzeki Radomki. Sieć wodna gminy jest bardzo uboga. Przez omawiany teren płynie końcowy odcinek Radomki, która uchodzi do Wisły 2 km na północ od granic gminy. Na północ od Brzozy Radomka tworzy wąską dolinę i nie posiada żadnych dopływów, natomiast na południe od Brzozy rzeka uformowała szeroką dolinę z licznymi starorzeczami i meandrami. Na tym odcinku uchodzi do Radomki kilka niewielkich dopływów.

Lasy zajmują około 2796 powierzchni ogólnej gminy. Gatunkiem panującym w drzewostanach jest sosna zwyczajna ze znacznym udział dęba. Przeważają średnic żyzne siedliska boru mieszanego świeżego, lasu mieszanego świeżego i lasu mieszanego. Przez teren gminy, wzdłuż Radomki przebiega naturalna granica pomiędzy położoną na wschodzie Puszczą Kozienicką. a leżącą na zachodzie Puszczą Stromecką. Tereny położone na wschód od Radomki wchodzą w skład otuliny Kozienickiego Parku Krajobrazowego. W Brzozie i Grądach zachowały się parki podworskie o różnym stopniu zachowania szaty roślinnej. Na omawianym obszarze zainwentaryzowano 26 pomników przyrody (13 ponad 250 letnich dębów szypułkowych w projektowanym rezerwacie „Dęby Biesiadne*), w tym jedna aleja 342 drzew (lipowo-kasztanowa) z Brzozy do Sewerynowa i jedna grupa 16 drzew w parku zabytkowym „Grądy”.

(*) Na terenie gminy Głowaczów stwierdzono występowanie co najmniej 32 gatunków ssaków, wśród nich borowiaczek (Nyctalus Leisleri) o statusie gatunek rzadki – wymieniony jest w „Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt”. Z ogólnej liczby stwierdzonych gatunków 13 objętych jest ochroną prawną. (*) Na terenie gminy stwierdzono występowanie 149 gatunków ptaków. W tym 129 to gatunki lęgowe, 4 z nich wpisanych jest do „Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt” bąk (Botaurus stellaris). kropiatka (Porzana porzana). zielonka (Porzana parva). kraska (Coracias garrulus) 0 statusie gatunków narażonych na wyginięcie. (*) Ponadto na terenie gminy stwierdzono występowanie 12 gatunków chronionych płazów i 3 gatunków chronionych gadów. (*) Spośród 13 gatunków motyli stwierdzonych na omawianym obszarze. 2 są objęte ochroną prawną: paź królowej (Papilio machaon). mieniak tęczowicc (Apatura Iris).

Parki zabytkowe

„Brzóza” – Park pałacowy – krajobrazowy założony w II pol. XVIII wieku, powierzchnia 13,50 ha. w tym dwa stawy o pow. około 1,0 ha. Zniszczony podczas II wojny światowe|. ruiny pałacu rozebrano w 1966 roku podczas budowy szkoły. Obecnie część parku około 2,0 ha zajmuje Publiczna Szkoła Podstawowa w Brzozie, a na miejscu pałacu znajduje się boisko szkolne. Z dawnych budynków zachowały się: spichlerz, dwie stodoły i domek ogrodnika z poł. XIX wieku. Pomimo dużego zaniedbania pierwotny układ parku jest jeszcze czytelny. Szczegółowa inwentaryzacja drzewostanu wykazała, że najliczniej występują: jesion wyniosły – 128 szt.. lipa drobnolistna – 103 szu wiąz polny – 30 szt.. klon zwyczajny – 30 szt.. ponadto kasztanowiec, klon jesionolistny, olsza czarna, brzoza brodawkowata. grab zwyczajny, buk zwyczajny, jesion amerykański, sosna wejmutka. grochodrzew biały, topola bujna, topola biała, dąb szypułkowy. dąb czerwony, dąb bezszypułkowy. wierzba biała, modrzew europejski, daglezja. Z krzewów spotkać można: derenie, głogi, suchodrzew. bez lilak, bez czarny, śnieguliczkę białą, leszczynę. Pomnikowe okazy drzew: jesionu wyniosłego (13 szt.). topoli białej (6 szt.). lipy drobnolistnej. dębu czerwonego, kasztanowca, buka zwyczajnego, sosny wejmutki i daglezji.

„Grądy” – Park krajobrazowy założony w poł. XIX wieku, powierzchnia 17,36 ha, w tym 0.20 ha wody. Dworek myśliwski i inne budynki uległy całkowitemu zniszczeniu podczas II wojny światowej. Obecnie układ parku bardzo słabo czytelny. Od południa graniczy z rzeką Narutówką i przyległymi łąkami, od zachodu i północny z lasem, od wschodu ze stawami rybnymi. W drzewostanie dużo podrostu i podszytu, pojedynczo występuje starodrzew, „zlewa” się w jedną całość z otaczającym go lasem. Na terenie parku stwierdzono występowanie następujących gatunków drzew i krzewów: klon jesionolistny, klon zwyczajny, jawor, kasztanowiec biały, jesion wyniosły, modrzew europejski, świerk zwyczajny, sosna pospolita, osika, dąb szypułkowy, wierzba biała, lipa drobnolistna. olsza czarna, brzoza brodawkowata. grab zwyczajny, leszczyna pospolita, głóg jednoszyjkowy, tr/.mielina brodawkowata. czeremcha zwyczajna, śliwa tarnina, bez czarny, śnieguliczka biała. Na obszarze parku znajdują się pomniki przyrody – grupa drzew: dąb szypułkowy. jesion zwyczajny, klon zwyczajny.

Zespół przyrodniczo krajobrazowy – „Radomka”

Fragment naturalnie ukształtowanej płaskiej doliny rzecznej pomiędzy Brzozą a Ryczywołem. Radomka na tym odcinku płynie nieuregulowanym korytem, bardzo mocno meandruje, tworząc liczne starorzecza i rozlewiska oraz strome zbocza w miejscach przecięcia wydm. Dolina jest naturalną granicą między Puszczą Kozienlcką a Puszczą Stromecką. W dolinie występują nieduże fragmenty łęgu i olsu. W Chodkowie pozostałość młyna rzecznego, całość tworzy malowniczy charakter. W rejonie Leżenie większe fragmenty kośnych łąk. W dolinie gniazadują rzadkie gatunki ptaków: derkacz, zimorodek, nurogęś. świergotek łąkowy, sieweczka rzeczna, brodziec piskliwy, jest miejscem żerowania bociana czarnego. W starorzeczach dobrze rozwinięta roślinność wodna. Według informacji uzyskanej od mieszkańców Woli Chodkowskiej jeszcze na początku 90 lat występował tu żółw błotny, w rejonie Woli Chodkowskiej na obrzeżach doliny występują dogodne warunki gdzie żółwie mogłyby składać jajka.

Na terenie gminy Głowaczów istnieje ponadto szereg obiektów przyrodniczych kwalifikujących się do objęcia ochroną prawną. Są to użytki ekologiczne: „Grądy”.” Marianów”. „Miejska Dąbrowa”. „Stawki”. „Zapole”. „Źródło -Stawki”.

Gmina Garbatka Letnisko

Gmina Garbatka Letnisko

Rys historyczny

Nazwa miejscowości pochodzi od słowa „garb”, co oznacza pagórek. Pierwsze ślady osadnictwa pochodzą z epoki kamienia. Najwcześniejsze wzmianki występują w „Liber beneficiorum” Jana Długosza oraz radomskich Księgach ziemskich z połowy XV w.” jako
0 własności rodziny Szlizów herbu Awdaniec. Później przeszła ona w ręce Kochanowskich (przez małżeństwo Barbary Szlizówny z dziadem Jana Kochanowskiego).

W 1547 roku opat sieciechowski – Szczęsny Ragowski odkupił pewne dobra w Garbatce od Strzałkowskiego. Od tego momentu całość Garbatki znalazła się w rękach benedyktynów sieciechowskich.

Mniej więcej w latach 1569-1589 do Garbatki przyłączona została wieś Rambiertów. Występuje ona po raz pierwszy w 1252r. w przywileju wydanym przez Bolesława Wstydliwego klasztorowi sieciechowskiemu. Innego zdania jest E. Wiśniowski, który uważa, że Rambiertów został nabyty przez klasztor dopiero w XVw. Trudno określić położenie Rambiertowa, wiadomo tylko, że na początku XVI w. Garbatka, Policzna i Czarnolas zostały wymienione jako wsie, które z nim graniczyły. Na terenie Puszczy znajdowały się obszary łowisk królewskich, rejony polowań Jagiellonów, zatrzymujących się na łowy podczas podróży z Krakowa na Litwę.

W latach 1581-1611 benedyktyni sieciechowscy eksploatowali sposobem powierzchniowym, znajdujące się między Garbatka a Grudkiem pokłady rudy żelaznej. Po likwidacji klasztoru w 1819r. las należący do benedyktynów sieciechowskich znalazł się pod Zarządem Leśnictwa Kozienice.

Duży wpływ na dalszy rozwój Garbatki miało wybudowanie kolei carskiej około 1885r., zwanej Iwanogrodzko – Dąbrowską, którą później nabył rząd rosyjski i nazwał Nadwiślańską. W czasie prac przy budowie kolei, jeden z jej wykonawców Grek Antonis Jani zwrócił uwagę na mikroklimat panujący w tych okolicach. Odkupił on gospodarstwo od Sosińskiego (za cenę stu rubli), dom o pięciu pomieszczeniach i sześć mórg ziemi, otworzył sklep i dobudował cztery domy. Zachęci! do przyjazdu lekarzy z Radomia i Lublina. Rozreklamował miejscowość jako letniskowo – uzdrowiskową. Stał się pierwszym inicjatorem letniska w Garbatce. Od tego momentu do Garbatki zaczęło przyjeżdżać coraz więcej wczasowiczów, natomiast lekarze przysyłali tu pacjentów na kurację dróg oddechowych i systemu nerwowego. Po kilku latach Jan sprzedał swój dobytek i zakupił sześć mórg ziemi a następnie założył fabryczkę wyrobów ceramicznych.

Podczas I wojny światowej w latach 1914-1915 Garbatka stanowiła dla Austriaków teren wojennych działań pomocniczych. Zbudowali tu kolejkę leśną w 1916r. (750mm szerokości) oraz tartak, z którego drzewo przetwarzano na bale i deski a następnie wywożono do Austrii i Niemiec. Zadanie to ułatwiła znajdująca się tu stacja kolejowa. W czasie działań wojennych Austriacy zbudowali spichlerz zbożowy (blisko rampy kolejowej, w środku Garbatki). Po opuszczeniu przez nich tego obiektu Komitet Budowy Kościoła odkupił go od władz wojskowych z przeznaczeniem na kaplicę. W latach 1926-1929 powstał w Garbatce prowizoryczny kościół. 22 lutego 1932r. ks. Biskup Włodzimierz Jasiński erygował parafię w Garbatce – tytułem Nawiedzenia NMP (do 27 lipca 1929r. Garbatka należała do parafii w Grudku). Pierwszym proboszczem został ks. Wincenty Wojtaśkiewicz. Podczas okupacji hitlerowskiej w programie masowych aresztowań dnia 12 lipca 1942r. wraz z innymi mieszkańcami Garbatki ks. Wojtaśkiewicz został wywieziony do obozu koncentracyjnego, gdzie zginął w dniu 9 października 1942r. W latach 1948-1971 w miejsce starej kaplicy powstał staraniem proboszcza ks. Józefa Kuropieski kościół według projektu Tadeusz Witkowskiego.

W okresie międzywojennym nastąpił gwałtowny rozwój przemysłu w Garbatce. Znajdowały się tu np. Zarząd Nadleśnictwa Lasów Państwowych, tartak państwowy trzytraktowy ze stolarnią) mebli, skład węgla i narzędzi rolniczych oraz skład wyrobów ceramicznych. W 1936r. powstała w Garbatce duża Destylamia Żywicy. Od 1918r. istniała Wytwórnia Organów Kościelnych. W tym okresie powstały liczne pensjonaty i wille. Niektóre z nich do dziś zachowały swój urok. Domy typu willowego są charakterystycznym elementem architektury północnej części Garbatki Letnisko. Zdecydowana większość z nich to wille wzniesione w okresie międzywojennym, głównie w latach 20-tych. Są to zazwyczaj budowle drewniane, dla których charakterystyczne są pięknie wykonane ganki, werandy i tarasy. Na wielu willach występuje typowy dJa budownictwa letniskowego motyw słońca z promieniami.

Wybuch II wojny światowej dla Garbatki zapisał się bardzo tragicznie. 10 września 1939r. do Garbatki wkroczyli Niemcy. Na terenie powiatu kozienickiego powstały liczne grupy konspiracyjne, mające na celu walkę o niepodległość kraju. W 1942r. hitlerowcy przeprowadzili 2 krwawe pacyfikacje. Pierwszą z nich była likwidacja Getta w Garbatce. Wczesną wiosną 1942r.f z rozkazu władz niemieckich 25 rodzin mieszkających przy ulicy Kochanowskiego począwszy od ul. Kruczkowskiego włącznie z posesją Franciszka Gołębiowskiego zostało wykwaterowanych. Do opuszczonych przez Polaków domów Niemcy przesiedlali Żydów. Teren zagrodzili drutem kolczastym, na którym umieścili tablicę „Getto”. W getcie zginęły 62 osoby pochodzenia żydowskiego. Drugą była Pacyfikacja Garbatki. W dniu 12.07.1942r. przeprowadzono w Garbatce pacyfikację mającą na celu zniszczenie rozwijającego się ruchu konspiracyjnego. Hitlerowcy przeszukiwali domy. Aresztowano głównie mężczyzn, których zbierano w grupy i spisywano ich dane personalne. W ten sposób aresztowano około 800 osób. Później wywieziono ich w wagonach towarowych do obozów koncentracyjnych, Przeżyło je 44 Polaków i 2 Żydów. Reszta zginęła z głodu, wycięczenia, bicia i chorób.

Najkrwawszą bitwą partyzantów na ziemi kozienickiej była bitwa pod Molendami, która została stoczona w Wielki Piątek 07.04.1944r. W Puszczy Kozienickiej stacjonowały oddziały leśnych żołnierzy Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej, które rozpoczęły walki. Główną przyczyną bitwy był odwet na silach niemieckich za przeprowadzoną pacyfikacje gminy Kozienice i Brzeźnicy. Niemcy wówczas aresztowali wielu Judzi z podziemia i osadzili w kozienickim więzieniu. Wywołało to chęć do akcji odwetowej, która zakończyła się sukcesem. Po wojnie miejscowość stała się siedzibą gminy, natomiast po reformie w 1954 roku przekształcona została w wieś gromadzką. Od 1 stycznia 1970 roku ponownie została utworzona gmina Garbatka Letnisko z podziałem na 9 sołectw.

W 1984r. Garbatkę odznaczono Krzyżem Walecznym za „czyny męstwa i odwagi w czasie II wojny światowej”. Po II wojnie światowej Garbatka zachowała charakter miejscowości letniskowej z tradycją pobytu sezonowego – letniego. Na przybywających tu turystów czekają ośrodki kolonijne, prywatne pensjonaty oraz Gminny Ośrodek Wypoczynku (Patrz Turystyka i rekreacja).

W latach 1973-1982 funkcję Naczelnika Gminy Garbatka Letnisko pełnił Henryk Gołda. Starał się zadbać o estetykę i bezpieczeństwo ludności. Zmodernizował sieć dróg, wybudował i unowocześnił wiele zakładów pracy. Poza tym zajął się najbiedniejszymi i pokrzywdzonymi przez los mieszkańcami Garbatki i okolic. W roku 1977 Gmina Garbatka uzyskała nagrodę w ogólnokrajowym konkursie na „Najlepszą Wieś Turystyczną”, organizowanym przez „Zielony Sztandar” pt „Jabłońscy zapraszają Matysiaków”. Następnym naczelnikiem, a później wójtem został Tadeusz Molenda. W ciągu swojej 16-letniej kadencji zainicjował rozwój infrastruktury, W 1998 roku Tadeusza Molendę na stanowisku wójta zastąpił Krzysztof Stalmach, który kontynuuje rozpoczęte zadania. Oprócz wymienionych inwestycji zaadaptowano budynek po byłym GS-e na nową siedzibę Urzędu Gminy, wybudowano Gimnazjum im. Królowej Jadwigi, wyremontowano płytę boiska sportowego. Odbudowano również urządzenie piętrząco – upustowe na zbiorniku wodnym i wyremontowano niektóre drogi. Jednym z głównych celów obecnego Wójta jest promowanie Gminy Garbatka na terenie województwa i kraju.

PRZYRODA

Gmina Garbatka Letnisko znajduje się w południowo – wschodniej części województwa mazowieckiego na skraju Puszczy Kozienickiej. Klimat kształtowany jest głównie przez występowanie dużych terenów leśnych, które stanowią ok. 50 % powierzchni gminy oraz dzięki obecności na obszarze osadów piaszczystych. Duży wpływ wywierają także warunki wodne oraz główne kierunki wiatrów z zachodu na wschód.

W północnej części gminy pokrytej lasami, występują specyficzne warunki klimatyczne, które charakteryzują się niewielkimi wahaniami temperatur, znaczną zacisznością oraz podwyższoną wilgotnością. Duże powierzchnie leśne wpływają również dodatnio na klimat przyległych terenów podnosząc ich walory zdrowotne i środowiskowe. Korzystny klimat występuje również w południowej nic zalesionej części gminy. Panują tu dobre warunki solarne, wietrzne oraz wilgotnościowe.

Na terenie gminy występują udokumentowane złoża surowców mineralnych, które tworzą duże zasoby kruszywa naturalnego złożonego głównie z piasków (złoże piasków kwarcowych „Żytkowice”, piaski budowlane „Bogucin”, torfy „Bąkowiec — Czarnolas”). Garbatka wyróżnia się szczególnymi walorami mikroklimatycznymi, przyrodniczymi i krajobrazowymi dzięki Rezerwatowi przyrody „Krępiec” i Puszczy Kozienickiej?

Rezerwat „Krępiec” obfituje w dużą ilość starych drzewostanów. Występują tu np. liczne 200-300 letnie dęby, 100-letnie klony oraz 160-letnie sosny. Rezerwat jest także siedliskiem wielu gatunków zwierząt i ptaków oraz ponad 100 gatunków roślin naczyniowych, W rezerwacie występują gleby pochodzenia polodowcowego, głównie bielicowce i rdzawe oraz brunatne. Spotyka się też gleby torfowe torfowisk niskich. W jego obrębie znajduje się zbiornik wodny (zalew środkowy „Polanka” – patrz Turystyka i rekreacja). Liczne ścieżki leśne stanowią doskonale miejsce spacerów. W rezerwacie są dwa wąwozy: wąwóz Brzeźniczki. przez który płynie rzeka „Brzeźniczka”; wąwóz Krępca. Bijące stąd źródło jest jednym z największych i najpiękniejszych w Puszczy Kozienickiej.

Nad źródłem rosną jawory o fantazyjne skręconych konarach a w zimnych wodach „Krępca1″ żyją wypławki alpejskie. Zmęczony turysta może orzeźwić się bardzo smaczną i bogatą w składniki mineralne źródlaną wodą (kiedyś wody Krępianki napędzały młyn na skraju Molend). Jednym z drzew występujących na „Krępcu” jest kruszyna, w której znajdują się antraglikozydy, gorycze, kwas jabłkowy, alkaloidy, różne cukry i nieznaczne ilości olejku eterycznego. W medycynie kruszyna jest ceniona jako lek żółciopędny, dezynfekujący, w chorobach wątroby i pęcherza żółciowego. Również żarlowiec miotlasty zawiera olejki eteryczne i kwasy organiczne (napa/y z żarłowca są stosowane przy zaburzeniach pracy serca i przy schorzeniach nerkowych). Olejki eteryczne wydzielane przez rosnące tu sosny wraz z suchym powietrzem dają określony mikroklimat, uznawany za leczniczy dla dróg oddechowych człowieka.

Gmina Garbatka Letnisko leży w otulinie Kozienickiego Parku Krajobrazowego, którego najcenniejszym elementem jest przyroda. W Puszczy stwierdzono występowanie 569-ciu gatunków roślin naczyniowych, wśród nich jest 41 gatunków chronionych. Ponadto występuje także 204 gatunki porostów i 94 mszaków. Lasy, zbiorniki wodne, łąki są miejscem lęgów i przelotów ponad 200-slu gatunków ptaków np. orlika krzykliwego, rybolowa, bataliona, kraski, bociana czarnego, cietrzewia, zimorodka. Występuje tu także 16 gatunków nietoperzy, 13 gatunków płazów chronionych. W parku zachowało się wiele naturalnych zbiorowisk leśnych: olsów, łęgów, lasów mieszanych, grądów. Lasy Puszczy Kozienickiej są ściśle związane z historią Polski. Był to tradycyjny rejon polowań Jagiellonów, miejsce działań partyzantów w czasie powstania styczniowego oraz obu wojen światowych. Jest tu wiele kapliczek, zabytków, cmentarzy (Patrz Rys historyczny).

Dobre warunki klimatyczne, niewielkie wahania temperatur, korzystne warunki solarne, wietrze wilgotnościowe przesądziły o „letniskowym” charakterze miejscowości Garbatka Letnisko, określony mikroklimat za leczniczy dla dróg oddechowych człowieka.

Na terenie Gminy Garbatka Letnisko rośnie obecnie 13 drzew (w tym I martwe), będących pomnikami przyrody i są to przeważnie dęby lecz występują wśród nich także i inne gatunki:
1. Wiąz szypułkowy – limak (V.laevis) występuje w lasach liściastych na niżu, o liściach bardzo niesystematycznych u nasady i owocach zwisających na długich szypułkach.
– wiąz szypułkowy – 150 łat – Garbatka Zbyczyn; teren leśny nad rzeką Policzanką ok. 80 m na północ od grobli dawnego stawu
– wiąz szypułkowy – 150 lat – Bąkowiec I
– wiąz szypułkowy – 100 lat – Garbatka Długa 29.
2. Dąb szypułkowy (Quercus robur), drzewo wys. do 40 m. Żołędzie na długiej szypułce. W Polsce pospolity na niżu, występuje też w lasach mieszanych lub liściastych.
– dąb szypułkowy – 200 lat – Garbatka Letnisko ul. Bielawskiego
– dąb szypułkowy – 200 lat – południowo – zachodni kraniec gminy
– dąb szypułkowy – Garbatka Letnisko – Teren dawnej Dcslylami Żywicy (znajdują się tam 3 dęby – 180 lat, 150 lat, 150 lat)
– dąb szypułkowy – 150 lat – Garbatka Letnisko część pn. (znajdują się tam 3 dęby po 150 lat).
3. Jałowiec pospolity (J. Conwumis), wysoki krzew o prostych klujących igłach. Szyszkojagody stosowane są w lecznictwie do produkcji wódek gatunkowych (np. dżinu).
– jałowiec pospolity — 90 lat – Bogucin, północno — zachodnia część wsi.
4. Lipa drobnolistna (T.cordata) — pospolita w lasach liściastych na całym niżu i niższych strefach górskich.
– lipa drobnolistna występuje w Garbatce Długiej 29 – wiek 150 lat.

CO WARTO ZOBACZYĆ NA TERENIE GMINY

Kościół Nawiedzenia NMP w Garbatce Letnisko

Po I wojnie światowej z inicjatywy Komitetu Budowy Kościoła powstała kaplica z przerobionego spichlerza wojskowego obsługiwana przez ks. Władysława Muszyńskiego. W J926r. odbudowano prezbiterium, w 1929r. kruchtę i kaplicę rozbudowano. W 1932r, została erygowana przez bpa Włodzimierza Jasińskiego. Kościół murowany według projektu arch. Tadeusza Witkowskiego z Lublina zbudowany w latach 1949-71 staraniem ks. Józefa Kuropieski; polichromia z 1966r. wykonana przez artystę P. Narkiewicza; wyposażony przez ks. Stanisława Podgórskiego. Konsekrowany I lipca 1979r. przez bpa Walentego Wójcika. Zabytki; barokowy relikwiarz i ornat z XVIII.

Cmentarz
1. Pomnik Katyński upamiętniający zamordowanych mieszkańców Garbatki w łagrach sowieckich
2. Pomnik upamiętniający pacyfikację Garbatki w dniu 2.07.l942r. Liczba aresztowanych i wywiezionych do obozów zagłady: 800 osób z różnych środowisk
3. Mogiła zbiorowa poległych we wrześniu 1939r.
4. Mogiła zbiorowa zamordowanych z rąk okupanta mieszkańców Molend i żołnierzy AK w 1943r.
5. Mogiła 2 nieznanych oficerów poległych w kampanii wrześniowej 1939r.
6. Grób ks. kan. Józefa Kuropieski.

Pomniki i miejsca zabytkowe

1. Kamień znajdujący się przy przejeździe kolejowym na ul. Skrzyńskich z wyrytymi datami oznaczającymi wkroczenie I Kadrowej Józefa Piłsudskiego w granice zaboru rosyjskiego. Kamień postawili żołnierze Marszałka i mieszkańcy Garbatki w 25 rocznicę tego zdarzenia
2. Pomnik upamiętniający pacyfikację Garbatki oraz poległych w walce z okupantem, znajduje się obok dawnej descylarni
3. Pomnik przy stacji PKP upamiętniający walkę o niepodległość (skwer mjr Władysława Szymanowskiego)
4. Tablica Pamiątkowa wmurowana w elewację budynku stacji PKP ku czci żołnierzy GL
5. Tablica Pamiątkowa przy Szkole Podstawowej im Partyzantów Ziemi Kozienickiej
6. Pomnik upamiętniający miejsce pierwszego pochówku zastrzelonego przez Niemców w dniu 12.07.1942r. kpi Romana Bielawskiego Komendanta ZWZ „Krzaki” na terenie powiatu kozienickiego. Znajduje się na końcu ul. Plażowej
7. Studnia na terenie nadleśnictwa powstała na początku XX wieku, prawdopodobnie ok. I912r. Obudowa studni od początku stanowi niezwykle cenny i niepowtarzalny budynek o konstrukcji drewnianej wykonany w stylu ..zakopiańskim*’ stworzonym przez Stanisława Witkiewicza.

BĄKOWIEC

Pierwsze ślady osadnictwa pochodzą z epoki brązu i są związane z kulturą trzciniecką. Tereny wsi Bąkowiec, jak wiele innych na Ziemi Kozienickiej były miejscem walk o twierdzę dęblińską w czasie I wojny światowej. Na odcinku linii kolejowej Bąkowiec — Nowe Słowiki I2.l0.1918r. Oddział Lotny Polskiej Organizacji Wojskowej przeprowadził udaną akcję (tzw. Eks Bąkowiecki), w czasie której zdobyło przewożone przez austriackich okupantów pieniądze (1,8 min koron). Podczas okupacji hitlerowskiej Oddział GL im. Dionizego Czachowskiego na trasie Bąkowiec – Garbatka wykoleił 3 niemieckie pociągi.

Cmentarze:
1. Cmentarz poległych żołnierzy z okresu I wojny światowej, miejsce spoczynku żołnierzy armii rosyjskiej, austro – węgierskiej i niemieckiej (wśród nich byli również Polacy), związany z bitwą dęblińską w październiku 1914r. oraz walkami 1915r., położony na wzgórzu w rozwidleniu dróg z Kozienic do Puław i stacji PKP Bąkowiec
2. Cmentarz choleryczny w Bąkowcu z okresu panowania epidemii cholery w I873r., w parafii Sieciechów.

BRZUSTÓW

Pomniki:
1. Kamień upamiętniający zamordowanie i wrzucenie do płonącego domu Benedykta Drożdża żołnierza oddziału „Orla” zgrupowania Zagończyka w dniu 14.04.1946r.
2. Tablica, krzyż, mogiła upamiętniająca miejsce pierwotnego pochówku Legionistów poległych w bitwie pod Anielinem i Laskami.

MOLENDY

Pierwsze ślady osadnictwa pochodzą z przełomu paleolitu i mezolitu. Wieś powstała w końcu XVIII wieku prawdopodobnie w miejscu dawnych wsi Krępce i Wola Józefowska. Nazwa jej pochodzi od włościan Molendów. W Molendach było 5 młynów, 3 na rzeczce Brzeźniczce i 2 na Krępiańcc. Trzy młyny pracowały do 1953r, jeden do 1957r. i ostatni do 1963r. Młyny były zbudowane pod koniec XIX w. W czasie pierwszej wojny światowej Molendy stanowiły zaplecze frontu i bazę medyczną, natomiast podczas hitlerowskiej okupacji były miejscem częstych postojów oddziałów partyzanckich. 07.04.1944r. oddziały BCh i AK pod dowództwem Zbigniewa Otwinowskiego – „Gryfa”, otoczone we wsi przez przeważające siły niemieckie, stoczyły zaciętą bitwę, wyrywając się z zasadzki. Niemcy zastosowali w niej lotnictwo, artylerię i wozy pancerne.

Cmentarze:
1. mały cmentarz żołnierzy poległych na początku I wojny światowej, miejsce spoczynku żołnierzy armii austro – węgierskiej, rosyjskiej, niemieckiej (wśród nich byli również Polacy) położony na skraju wsi Molendy
2. cmentarz żołnierzy z okresu I wojny światowej miejsce spoczynku żołnierzy armii austro -węgierskiej, rosyjskiej, niemieckiej (wśród nich byli również Polacy) położony na skraju wsi Molendy. Cmentarz ogrodzony jest kamiennym murem, kształtem zbliżony jest do trójkąta. W latach 90-tych cmentarz Rekonstruowano.

Pomniki:
1. Pomnik upamiętniający bitwę partyzancką oddziałów AK w 1944r. (teren Puszczy Kozienickiej, na skraju wsi Molendy)
2. Krzyż upamiętniający wydarzenia Powstania Styczniowego (znajduje się na skraju Puszczy Kozienickiej, w pobliżu wsi Molendy).

ŻYTKOWICE

Pomniki:
1. Pomnik Mauzoleum Legionistów poległych w bitwie pod Laskami i Anielinem w dniach 22-26 października 1914 roku, w której brały udział Legiony Polskie sformowane przez Józefa Piłsudskiego wchodzące w skład 46 austriackiej dywizji obrony krajowej, walczące przeciwko wojskom rosyjskim (znajduje się przy torach PKP). Głównym organizatorem budowy pomnika byt dyrektor Wytwórni Prochu w Pionkach inź. Jan Prot. Pomnik wykonano z granitu wołyńskiego według projektu architekta Klonowskiego
2. Pomnik związany z walkami partyzanckimi w 1944r. (znajduje się obok Zakładów Silikatowych).

CO WARTO ZOBACZYĆ W OKOLICY

CZARNOLAS

Nazwa pochodzi od grądów jodłowych, powszechnie w Puszczy Kozienickiej nazywanych „czarnym lasem”. Wieś istniała już w XIV w. W końcu XV w. Czarnolas przeszedł w ręce Jana Kochanowskiego. Poeta otrzymał połowę wsi w spadku po rodzicach. Na stałe przeniósł się tu prawdopodobnie w 1571r. W dworze czarnoleskim powstały jego największe dzieła: Pieśń świętojańska o Sobótce, Odprawa posłów greckich. Treny oraz tłumaczenia Psalmów. W 1761 r. wykupił Czarnolas Józef Jabłonowski i rozpoczął starania o zachowanie dla potomnych pamięci o siedzibie poety.


Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie/ tel. (0-48) 67 72 005
/

Na miejscu, gdzie według tradycji miał stać dworek Kochanowskiego, wznosi Się neogotycka kaplica z lat 1826-46, z grobowcami Jabłonowskich i Lubomirskich oraz obrazem Św. Marii Magdaleny z początku XIX w. Odkryte niedawno fragmenty fundamentów tego budynku mogą pochodzić z drugiej połowy XVI w. Murowany dworek zbudowano ok. I870r. dla Władysława Jabłonowskiego, prawdopodobnie na miejscu dawnego dworu Raczyńskich z I789r., a spalonego w 1853r. Od 1961 r. w dworku^runlownie przebudowanym w latach 1979-80, mieści się Muzeum Jana Kochanowskiego. Dwór otacza piękny, romantyczny park, w którym z dawnego założenia zachowały się stawy. W Parku rosną liczne lipy, graby oraz dąb – pomnik przyrody. W miejscu słynnej lipy stoi XIX-wicczny, kamienny obelisk z symbolicznym sarkofagiem Urszulki. Przed dworem okazały pomnik Jana Kochanowskiego, dłuta Mieczysława Weltera, wzniesiony z okazji 450 urodzin poety. Czynne: wlorek-piątek 8.00-16.00, sobota, niedziela 9.00-16.00 Cena biletu: Ulgowy 3zł (z przewodnikiem 4zl). Normalny 4zł (z przewodnikiem 5 zł).

GRUDEK

We wczesnym średniowieczu, najprawdopodobniej był to gród, stąd jego nazwa. Pierwsze wzmianki pochodzą z XIV w. W XVI w. Należał do rodziny Mysłowskich, potem do Kochanowskich.

Kościół Świętej Trójcy

Kościół renesansowy wzniesiony został w latach 1593-95 z fundacji Andrzeja Kochanowskiego* stryjecznego brata Jana. W dniu 12.10.1598r. kardynał Jerzy Radziwil dokonał konsekracji kościoła. Wieża przy drzwiach wejściowych została dobudowana w 1643r. Kościół zniszczono w 1914r. Restaurowany w latach 1915-28, a ponownie odnowiony w I959r. Wewnątrz kościoła na północnej ścianie pozostały fragmenty późnorenesansowych polichromii z końca XVI w. oraz zabytki; epitafium z 1596r.f krucyfiks XVIII w., chrzcielnica XVII w., organy 7-glosowc pochodzą z około I892r. Obok kościoła drewniana dzwonnica z 1896r. Kaplica przydrożna Z rzeźbą św. Jana Nepomucena pochodzi z XVIII w.

OPACTWO Kościół p.w. Wniebowzięcia NMP

Klasztor założono na gruntach należących do benedyktynów sieciechowskich ok. I132r., który mieścił się na kępie Wiślanej. Ks. Konrad J Mazowiecki więził w nim Bolesława Wstydliwego i jego matkę. W 1530r. wzniesiono nowy drewniany klasztor, który w 1682r. spłonął. Obecne budynki pochodzą z XVIII w. Zostały one w czasie I i II wojny światowej bardzo uszkodzone. Kościół późnobarokowy na planie krzyża greckiego. Polichromii rokokowo – klasycystyczna na ścianach i sklepieniu. Zabytki: ołtarz główny z postaciami św. Benedykta i Św. Scholastyki, 2 ołtarze boczne, krucyfiks barokowy z XVIII w., chrzcielnica i ambona rokokowe.

POLICZNA

Nazwa wsi pochodzi od słowa „polica” oznaczającego duże pole. Pierwsze wzmianki pochodzą z XII w. W końcu XV w. należała do Ślizów. W rękach Kochanowskich i Bialaczowskich znajdowała się do XVII w. Następnie między innymi Szaniawskich i Polkańskich. Na początku XIX  właścicielem majątku Policzna był Maliachiasz Bogucki marszałek sejmików w powiecie kozienickim. W bliskiej odległości od kościoła znajduje się piętrowy, eklektyczny pałac zbudowany w XIX w., na miejscu XVIII-wiecznego. Pałac otacza malowniczy park, a od strony wsi stawy rybne. W czasie II Wojny światowej w majątku mieścił się obóz pracy. Znajdujących się tam radzieckich jeńców uwolniły II czerwca 1944r. oddziały: BCh – Józefa Abramczyka -„Tomasza” oraz AK – Kazimierza Aleksandrowicza – „Huragana”. W czasach socjalizmu nastąpiło zdewastowanie pałacyku, który obecnie jest własnością prywatną.

Kościół Świętego Stefana
Kościół pochodzi z ok. I740r., stojący na miejscu pierwszego w tym miejscu drewnianego, prawdopodobnie z XV w., rozebrany został ok. 1894r. W kościele tym bral ślub Stefan Żeromski z Oktawią Rodkiewiczówną, a jednym ze świadków był Bolesław Prus. Obecny kościół zbudowano w stylu neogotyckim w łatach 1889-94, według projektu Jerzego Wernera, którego główną fundatorką była Maria z Tyzenhauzów hrabina Przeżdziecka. Kościół wybudowany z czerwonej cegły w kształcie łacińskiego krzyża. Warto obejrzeć w nim rzeźby i obrazy z XVII-XVIII w.

SIECIECHÓW

Ślady osadnictwa pochodzą z czasów wpływów rzymskich. Pierwsza wzmianka znajduje się w Kronice Gala Anonima z 1096r. Nazwa dzisiejszej osady związana jest z Sieciechowem Starym. W XIV w., po litewskich i tatarskich najazdach oraz zmianie koryta Wisły, osada straciła dawne znaczenie. Miasto założono prawdopodobnie w XIV w. Prawa miejskie utraciło w 1869r.

Kościół p.w. Świętego Wawrzyńca
Powstał prawdopodobnie w XI w. Kościół pierwotny drewniany istniał od 1326r. Na początku XV w. zakonnicy; wybudowali i uposażyli nowy kościół p.w. św. Wawrzyńca. Po pożarze w 1707r. wzniesiono w łatach 1710-69 nowy kościół według projektu budowniczego Andrzeja Janowicza. Ołtarz główny rokokowy pochodzi z 1768r., dzwonnica z XIX w., z 2 dzwonami -1459 i !525r, ambona, chrzcielnica rokokowe, dawne tabernakulum wybite kurdybanem z XVIII w.

WYSOKIE KOLO

W średniowieczu osada ta należała do kasztelani sieciechowskiej, co notowano już w XIV wieku. W XV w. do Regowskich herbu Habdank, polem Pękosławskich, Witowskich, Chomętowskich, Wielopolskich i Lewickich. Na początku XVI w. Wysokie Kolo (pochodzenie nazwy wsi jest nieznane) wraz z okolicznymi wsiami należało do dóbr regowskich.

Kościół NMP Królowej Różańca Świętego
Budowę kościoła parafialnego w Wysokim Kole p.w. Świętego Krzyża, w stylu włoskiego renesansu rozpoczęto w roku 1637, a fundatorem był kasztelan sandomierski i starosta zwolcński Stanisław Witkowski. Kościół został zniszczony podczas „potopu” szwedzkiego i długie lata stał opuszczony. Budowę kościoła zakończono po 168Ir. dzięki wsparciu finansowemu i staraniom Jana Wielkopolskiego podkanclerzego koronnego. Konsekracja kościoła odbyła się w 1694r. Kościół przebudowano po pożarze na początku XIX w. Kościół poklasztorny po zniszczeniach I i 11 wojny został odbudowany. Kościół to trzynawowa bazylika z kolebkowym sklepieniem i lunetami. Ma liczne elementy wyposażenia z XVI1-XVII1 w. (np.: rzeźby, ołtarze, relikwiarze). Barokowa polichromia była kilkakrotnie odnawiana i przemalowywana. Dwa dzwony (17l7r. 172()r.) odlał Michał Wittwerk z Gdańska. W prawej bocznej kaplicy jest koronowany obraz Matki Boskiej słynący z cudów (Patrz Sanktuarium). W dniu 18.08.1974r. powstała parafia NMP Królowej Różańca Świętego.

OLEKSÓW

Osada notowana w XII w. Był to gród należący do systemu obronnego Sieciechowa. Wieś Oleksów, zwana dawniej Olessow, Ołeskow należała do parafii Sieciechów. Dziedzicami wioski byli Oleśniccy, potem Gniewoszowie, Szembekowice.

Kościół Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika
Pierwotny kościół drewniany istniał w latach 1253-1326. Obecny kościół p.w. św. Stanisława w Oleksowie postawiony został w części z cegły, w części z białego kamienia, kosztem ks. Jana Sadkowskiego, miejscowego proboszcza w 1652r. W I858r. kościół był restaurowany kosztem ówczesnego dziedzica hr. Działyńskiego i parafian. Ks. Feliks Widuchowski dobudował część nawy z chórem, kaplicę św. Stanisława i św. Rocha i zakrystię w 1902r. Znacznie uszkodzony podczas pierwszej wojny światowej, został odbudowany w 192lr. staraniem ks. Józefa Mackiewicza i potem ks. Józefa Mączyńskiego. Kompleksowo, gruntownie odrestaurowany na zewnątrz i wewnątrz w latach 1990-1998. Zabytki: chrzcielnica o charakterze późnorenesansowym z połowy XVJI w., ołtarz główny wczesnobarokowy z połowy XVJJ w. W nim obraz Św. Rodziny, obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem z XVIII w., stalle i ławki rokokowo – klasycystyczne z 1863r., obraz Ukrzyżowanie z przełomu XVłI/XVII! w. oparty na malarstwie z kręgu Rubensa i krucyfiks cynowy z XIX w.

KOZIENICE

Na temat pochodzenia nazwy istnieje wiele przekazów. Wywodzono ją od „kozińców” – legowisk saren, od dawnej nazwy Zagożdżonki – Kozielniczki, czy też od legendarnego, królewskiego powiedzenia na polowaniu – „kozie nic”. Początki osadnictwa sięgają X-XI w. W lalach 1409-10 rozpoczęto w Kozienicach budowę mostu pontonowego, który spławiony Wisłą do Czerwińska, posłużył do przeprawy wojskom idącym pod Grunwald. W Kozienicach 1 stycznia I467r. urodził się późniejszy król Polski, Zygmunt 1 Stary. W 1550r. krój Zygmunt Augusl nadał Kozienicom prawa miejskie, lokując miasto na lewym brzegu Zagożdżonki. W 1867r. miasto stało się stolicą powiatu. Podczas 1 wojny światowej Kozienice otrzymały połączenie kolejowe z Bąkowcem Pod koniec lat 60-tych nastąpił szybki rozwój miasta, do którego przyczyniła się budowa Elektrowni „Kozienice”.

Kościół Świętego Krzyża
Kościół parafialny św. Krzyża – pierwotnie drewniany ufundował Władysław Jagiełło w I394r, kilkakrotnie przebudowywany min. z fundacji żony Augusta Ul – Marii Józefy. Obecnie murowany wzniesiony w latach 1868-69. Wewnątrz znajdują się rokokowe ołtarze z Obrazem Matki Boskiej z XVII w. oraz kilka innych obrazów i barokowych rzeźb. Obraz Świętej Rodziny, pędzla Wojciecha Gersona, pochodzi z 1888r., dzwon datowany na 1564r.

Zespól Pałacowy
Zbudowany w latach 1778-91 według projektu Franciszka Placidiego dla króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, przebudowano następnie w latach 1839-65 dla gen. Iwana Dehna i raz jeszcze, w stylu renesansu francuskiego w latach 1896-1900 przez Franciszka Arveuf. Na Pałacowym dziedzińcu znajduje się basen z lat 1839-65, w formie barokowego czleroliścia z piaskowca szydłowieckiego otoczony kolumnami. Na tylach pałacu położony jest park w stylu angielskim z opadającymi tarasami ku dolinie Zagożdżonki. założony przez Jana Kaniego Fontanę. W odrestaurowanej oficynie pałacowej znajduje się:
Muzeum Regionalne – zbiory etnograficzne z terenu Puszczy Kozienickiej. teł. (0-48) 614 35 75
Czynne: wtorek-piąlek 9.00-16.00; Cena biletu: ulgowy Izł 50gr, normalny 2zł

AUGUSTÓW

Izba Dydaktyczno-Muzealna Puszczy Kozienickiej
Izba Dydaktyczno – Muzealna Puszczy Kozienickiej utworzona została przez Zarząd
Kozienickiego Parku Krajobrazowego w 1993r. i mieści się w starej, pochodzącej z I905r. leśniczówce, zlokalizowanej w centrum Puszczy. Izba jest jednym z elementów kompleksu przeznaczonego do celów edukacyjnych. Funkcje Izby Dydaktyczno Muzealnej to: popularyzowanie idei ochrony przyrody i środowiska, pełnienie roli banku informacji i wiedzy ekologicznej, prezentowanie wartości przyrodniczych, kulturowych i historycznych Puszczy Kozienickiej. Zwiedzanie Izby po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym z;
Zarządem Kozienickiego Parku Krajobrazowego ul. PI. Konstytucji 3 Maja 3, 26-940 Pionki, tel/fax (0-48) 612 34 41

ZWOLEŃ

Założony został w 1425r. przez lożniczego Władysława Jagiełły Jana Cielątko (Czeladko) na gruntach wsi Gotardowa Wola, na prawie magdeburskim. W średniowieczu siedziba starostwa niegrodowego. W I559r. zniszczył go pożar, w 1656r. Szwedzi. Zwoleń utracił prawa miejskie po powstaniu styczniowym w 1869r. a odzyskał w I925r.

Kościół Świętego Krzyża
Kościół pochodzi z łat 1564-95. Około 1619r. dobudowano kaplicę Kochanowskich, ufundowaną przez Adama Kochanowskiego, a w I630r. kaplicę Owadowskich, fundacji Zuzanny z Owadowskich Waluckicj. Dawniej w podziemiach kościoła znajdowała się trumna ze zwłokami Jana Kochanowskiego, w 1830r trumnę przeniesiono do kaplicy obok kościoła. Świątynia wyposażona w stylu barokowym. Epitafia: Jana Kochanowskiego z rzeźbionym popiersiem poety (jedyny jego „portret” będący wizerunkiem z epoki) oraz jego rodziców. Naprzeciwko kościoła wznosi się pomnik poświęcony Nieznanemu Żołnierzowi. Kaplica św. Anny na miejscu kościoła szpitalnego z 1569r. spalonego w 1800r. W środku rynku (pl. Jana Kochanowskiego) granitowy pomnik Jana Kochanowskiego, dłuta Władysława Jani.

SZLAKI TURYSTYCZNE I TRASY ROWEROWE

Garbatka Letnisko oprócz własnych, niezaprzeczalnych walorów wypoczynkowo -krajobrazowych, jest również idealną bazą wypadową dla turystów chcących zwiedzić wschodnią część regionu radomskiego. Przez Garbatkę przebiegają 3 znakowane szlaki piesze oraz kilka szlaków nie znakowanych. Tutaj też zaczyna się i kończy kilka ciekawych tras rowerowych.

SZLAKI PIESZE

1. Szlak znakowany – niebieski – 52 km / Czarnolas – Grudek – Garbatka – Kociołki -Stanislawice – Kozienice – Wola Chodkowska – Ryczywół I Dwudniowy, łatwy szlak, przecinający Puszczę Kozienicką z południa na północ. Biegnie przez ciekawe drzewostany wschodniej i północnej części Nadleśnictwa Kozienice. Na trasie zabytki znajdują się w Czarnolesie, Grudku, Kozienicach i Ryczywole. Nocleg na trasie w Garbatce lub Kozienicach.
2. Szlak znakowany – zielony – 56,5 km /Zajezicrze PKP – Opactwo – Sieciechów – Garbatka -Krępiec – Bogucin – Pionki – Sucha – Koszary – Zwoleń / Dość długi, 2-, 3-dniowy, niezmiernie interesujący, łatwy szlak składający się z 3 wyraźnych części: pierwszej – biegnącej doliną Wisły drugiej – prowadzącej wzdłuż południowego brzegu głównego kompleksu leśnego puszczy, trzeciej – przecinającej uroczysko „Miodne”. Na trasie znajdują się między innymi klasztor Benedyktynów w Sieciechowie – Opactwie, zabytkowe kościoły w Sieciechowie, Suchej i Zwolenia a także malowniczo położone źródło Krępca. Nocleg na trasie w Garbatce i Pionkach.
3. Szlak znakowany – czarny / Januszno – Bobek – Zagożdżonka Żródło Królewskie” – Izba Dydaktyczna – Rezerwat Zagożdżon
4. Szlak nie znakowany – 15 km
Kozienice – Janików – Molendy – Garbatka PKP / Szlak prowadzi przez piękne lasy i łąki. Na trasie miejsce bitwy partyzanckiej z 1944 roku oraz fragmenty starych jodłowych drzewostanów.
5. Szlak nic znakowany – 16 km / Kozienice – Janików – Śmietanki – Leśna Rzeka – Garbatka PKP / Dość krótki, bardzo ciekawy, zwłaszcza przyrodniczo, szlak przecinający wschodnią część Puszczy Kozienickiej. Trasa wiodąca leśnymi i polnymi drogami, obfituje w malownicze widoki.

TRASY ROWEROWE

1.Trasa grodzisk i fortów Powiśla – 50 km
Garbatka – Grudek – Zawada – Kociołek – Sarnów – Gniewoszów – Oleksów – Borek -Zajezicrze – Nagórnik – Opactwo – Sieciechów – Garbatka / Głównym celem tej trasy jest zaprezentowanie pozostałości dwóch rodzajów obiektów obronnych znajdujących się na radomskim Powiślu: średniowiecznych grodzisk i XIX-wiecznych fortów twierdzy dęblińskiej. Na trasie, w różnym stanie zachowania, znajduje się 5 grodzisk i 2 forty. Oprócz obiektów obronnych, trasa oferuje turystom zabytkowe kościoły, pobenedyktyński klasztor w Sieciechowie — Opactwie, przydrożne krzyże i kapliczki, malownicze pejzaże Powiśla oraz interesujący odcinek leśny. Wyruszamy spod ratusza w kierunku ul. Kochanowskiego i skręcamy w prawo. Po około 50 m skręcamy koło krzyża – kapliczki z 1938r. w lewo w ul. Czarnoleską. Droga ta wiedzie wśród malowniczych pól, przecinając Garbatkę Długą i Garbatkę Nową. Jadąc nią, przed Grudkiem mijamy z lewej strony lasek olchowy rosnący nad rzeczką Policzanką. Po pokonaniu małego podjazdu docieramy do renesansowego kościoła p.w. Trójcy Świętej w Grudku. Jadąc dalej prosto, po około 400 m skręcamy za cmentarzem w lewo w polną drogę. Droga ta po kolejnych kilkuset metrach skręca w prawo przy samotnym drzewie. Po przejechaniu kilku metrów dojeżdżamy do położonego po lewej stronie polnej drogi, dużego zagłębienia wypełnionego wodą z zarośniętą drzewami i krzakami wyspą. Jest to przypuszczalnie pozostałość po grodzisku w Grudku, pierwszym z obiektów obronnych znajdujących się na trasie. Spod domniemanego grodziska, musimy wrócić się pod kościół w Grudku i skręcić w prawo w kierunku Sarnowa. Następną mijaną na trasie wsią jest Zawada. Znajdują się w niej 4 przydrożne kapliczki (najstarsza z 1925 roku). Z racji swojej nazwy, istnieje duże prawdopodobieństwo, iź także w tej wsi istniał w przeszłości gród. Kolejną wsią, przez którą przejeżdżamy jest Kociołek, gdzie podziwiać możemy ulokowane na przydrożnym słupie bocianie gniazdo. Tuż za wsią znajduje się kapliczka z 1913 roku. Jadąc dalej drogą przejeżdżamy przez mostek na Zwolance, a następnie przez tory nieczynnego już odcinka kolejowego Bąkowiec – Wysokie Kolo. Za torami droga zakręca pod kątem prostym w prawo i przecina tory ponownie. Po przejechaniu około 1 km za torami docieramy do Sarnowa, gdzie po lewej stronie drogi znajduje się duża kaplica p.w. św. Maksymiliana, z czerwonej cegly wzniesiona w 1986 roku. Naprzeciw kaplicy, po drugiej stronie drogi, ulokowana jest kapliczka z 1923 roku. Zaraz za ceglaną kaplicą skręcamy w lewo i po 4 km jazdy dojeżdżamy do Gniewoszowa. Rynek gniewoszowski jest dobrym miejscem do odpoczynku. Warto tu obejrzeć plebanię i kilka zabytkowych domów. Z rynku należy skręcić w pierwszą ulicę przed kościołem p.w. Niepokalanego Serca N.M.P. Kilkadziesiąt metrów dalej, po prawej stronie drogi znajduje się niedawno odnowiona kapliczka z 1869 roku. Kontynuując jazdę docieramy wkrótce do skrzyżowania w Oleksowie przy którym stoi wysoki, zabytkowy stup – kapliczka. Na skrzyżowaniu skręcamy w prawo i docieramy do zabytkowego kościoła p.w. św. Stanisława Biskupa i Męczennika, znajdującego się po prawej stronie drogi. Jadąc dalej tą drogą, po kilkuset metrach dojeżdżamy do usytuowanej po lewej stronie drogi kapliczki z 1948 roku. Tuż za nią należy skręcić w lewo w pole i po kilkunastu metrach nieco niewygodnej jazdy dopchać do dróżki polnej odchodzącej od najbliższego gospodarstwa. Po kilkuset metrach docieramy do miejsca, z którego doskonale widać po lewej stronic zarys późnośredniowiecznego grodziska „stożkowatego”. Ci, którzy chcieliby obejrzeć grodzisko z bliska powinni zostawić tu rowery i pokonać dystans pieszo. Brak jest tu bowiem ścieżki dojazdowej. Aby dotrzeć do kolejnego obiektu obronnego Powiśla, należy wrócić tą samą drogą do kapliczki, przy której skręcaliśmy w pole i jechać dalej drogą biegnącą przez wieś w stronę Borka. Po kilkuset metrach przejeżdżamy przez „mostek” na niewielkim uregulowanym cieku i skręcamy w lewo w polną drogę mając po lewej ręce wspomniany kanał. Po 600 m jazdy, za niewielkim laskiem z prawej strony, znajduje się słabo już obecnie widoczne, drugie grodzisko w Oleksowie, będące wczesnośredniowiecznym grodziskiem „pierścieniowatym”. Po obejrzeniu obiektu, jedziemy dalej prosto, aż dotrzemy do „szlakówki”. W tym miejscu skręcamy w prawo. 1,5 km dalej przy rozwidleniu drogi wybieramy prawą odnogę. Jadąc nią docieramy wkrótce do asfaltowej drogi, gdzie skręcamy w lewo i przejeżdżamy przez wieś Borek. We wsi znajduje się kilka przydrożnych kapliczek (najstarsza z 1918 roku). 500 m za wsią przy rozwidleniu, trzymamy się głównej drogi, skręcamy więc w lewo. 1 km dalej odbijamy jednak od tej drogi w lewo i docieramy do pierwszego na naszej trasie XIX-wiecznego obiektu obronnego – Fortu Borek. Zwiedzanie fortu jest nieco utrudnione z powodu bujnej roślinności i pól poprzedzających obiekt, Po jego obejrzeniu wracamy na główną drogę i jedziemy nią dalej dojeżdżając do Zajezierza. Przy 4 zakręcie w lewo (licząc od wjazdu na drogę) skręcamy w ulicę wyłożoną „szlakiem” i po kilkudziesięciu metrach, dojeżdżamy do rozwidlenia, po lewej stronie którego położone jest wczesnośredniowieczne grodzisko w Zajezierzu. Jest to najprawdopodobniej pozostałość po wzmiankowanym w „Kronice Galla Anonima” grodzie palatyna Sieciechowa. Obecnie stoi na nim budynek mieszkalny. Po powrocie na główną drogę, kontynuujemy dalszą jazdę przejeżdżając pod wiaduktem kolejowym. Za wiaduktem skręcamy w lewo i mijamy Zajezicrze. 1,5 km za wsią skręcamy w prawo przy drogowskazie na Kępice i kilkadziesiąt metrów dalej zjeżdżamy w lewo na teren Fortu Wannowskiego w Nagómiku. Aby dotrzeć do najciekawszych pozostałości fortu należy przejść kilkadziesiąt metrów w lewo. Tam z pewnością przyda się latarka. Po powrocie na drogę wiodącą z Zajezierza. kierujemy się nią prosto wzdłuż torów kolejowych, a po ponad 1 km jazdy skręcamy w prawo i mijając skrzyżowanie docieramy do pobenedyktyńskiego założenia klasztornego w Sieciechowie – Opactwie. Obiekt ten jest dość silnie powiązany tematycznie z grodziskami i fortami, gdyż przez pewien czas był ufortyfikowany, przez co podobnie jak one pełnił także funkcje obronne. Po zwiedzeniu kościoła i zabudowań klasztornych jedziemy drogą prosto w kierunku Sieciechowa. Po I km docieramy do rozjazdu, na którym ustawiona jest kapliczka z 1896 roku. Skręcamy tu w prawo i dojeżdżamy do sieciechowskiego rynku. Przy rynku, najcenniejszym zabytkiem jest kościół p.w. św. Wawrzyńca. Później musimy wrócić się do rozjazdu z figurą, lecz tym razem wybrać lewą odnogę. Jadąc w kierunku południowym, po 500 m skręcamy w prawo w stronę pól. Po około 2,5 km jazdy, początkowo asfaltem a później drogą polną skręcamy w lewo kolo piaskowni, 300 m przed kanałem Gniewoszowsko — Kozienickim. Kilkadziesiąt metrów dalej, po lewej stronie polnej drogi, znajduje się wczesnośredniowieczne, sieciechowskie grodzisko „Wójtowa Góra”. Ten ostatni już obiekt obronny na naszej trasie jest niestety częściowo zniszczony przez wybieranie piasku. Pozostawiając grodzisko za sobą jedziemy kilkaset metrów, a następnie skręcamy w lewo i po następnym odcinku polnej drogi docieramy do mostku na kanale. Tu rozstajemy się z Powiślem i wkraczamy w obszar Puszczy Kozienickiej. Przez najbliższy I km droga wiedzie przez urozmaicony gatunkowo las z przewagą olchy. Po tym odcinku przecinamy szosę Kozienice -Puławy i zagłębiamy się na dobre w Puszczę. Odtąd, przez las prowadzić nas będzie dość dobrze znakowany szlak zielony. Po około 3 km jazdy leśnymi, fragmentami piaszczystymi drogami, docieramy do szerokiej „szlakówki”. W tym miejscu zjeżdżamy ze szlaku zielonego. Skręcamy tu więc w lewo w „szlakówkę” i jedziemy nią około 2 km, aż do końca lasu kiedy to docieramy do Garbatki. Tu skręcamy w lewo w ul. Jaworskiego, przy której możemy podziwiać jedne z najładniejszych garbackich willi Następnie skręcamy w lewo w ul. Fabryczną, za torami w prawo w ul. H. Lewnndowicz, a później w lewo w ul. Skrzyńskich i jesteśmy z powrotem pod ratuszem w Garbatce.
T2.rasa czarnoleska — 18km
Garbatka – Grudek – Czarnolas – Grudek – Garbatka / Bardzo krótka i łatwa trasa. Polecana wszystkim tym, którzy chcieliby odwiedzić miejsce gdzie żył i tworzył nasz największy poeta renesansu — Jan Kochanowski. Z powodu niewielkich odległości i małego natężenia ruchu samochodowego, trasa ta jest idealna na rodzinną przejażdżkę z dziećmi. Wyruszamy spod ratusza w kierunku u). Kochanowskiego i skręcamy w prawo. Po około 50 m skręcamy kolo krzyża -kapliczki z 1938 roku w lewo w ul. Czarnoleską. Droga ta wiedzie wśród malowniczych pól, przecinając Garbatkę Długą i Garbatkę Nową. Jadąc nią przed Grudkiem mijamy z lewej strony lasek olchowy rosnący nad rzeką Policzanką. Po pokonaniu małego podjazdu docieramy do renesansowego kościoła p.w. Świętej Trójcy w Grudku, fundacji Andrzeja Kochanowskiego. Pozostawiając za sobą kościół i jadąc dalej prosto, docieramy po niespełna 5 km do Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie . Muzeum znajduje się w dworze Jabłonowskich, na terenie założenia parkowego. W parku, przed dworem ustawiony jest pomnik poety, natomiast za dworem, neogotycka kaplica oraz obelisk. Po zwiedzeniu stałej ekspozycji „Jan Kochanowski – życic i twórczość”, oraz po spacerze i odpoczynku w parku, możemy wracać do Garbatki tą samą drogą.

ŚCIEŻKA PRZYRODNICZO – KRAJOBRAZOWA W REZERWACIE PRZYRODY „KRĘPIEC”

Ścieżka ma długość około 3 km i jest podzielona na 7 przystanków. Początek trasy znajduje się we wsi Molendy, gdzie mieści się przystanek pierwszy z tablicą informacyjną przedstawiającą trasę ścieżki. Po zapoznaniu się z historią wsi Molendy ruszamy w drogę (szlakiem niebieskim) ścieżką wzdłuż wąwozu. Możemy tu zobaczyć bardzo ciekawe ukształtowanie terenu. Podążając dalej szlakiem niebieskim docieramy do przystanku drugiego. Tu zapoznajemy się z następną tablicą i udajemy się w dalszą drogę wąwozem. Mijamy niezamieszkałą już osadę leśną, za którą zbaczamy z niebieskiego szlaku i dochodzimy do przystanku trzeciego, który znajduje się przy źródełku „Krępiec”. Mieści się tu kolejna tablica informacyjna, a w głębokim wąwozie obficie wypływa źródełko „Krępiec”. W pobliżu źródełka znajduje się parking dla samochodów wyposażony w stoły i ławeczki. Od źródełka idziemy szlakiem zielonym biegnącym grzbietem nasypu dawnej leśnej kolejki wąskotorowej. Szlak ten doprowadza nas do przystanku czwartego znajdującego się przy leśniczówce, w okolicy której widzimy piękne rozłożyste dęby. Ruszamy dalej naszą ścieżką i dochodzimy do rozwidlenia dróg, gdzie znajduje się przystanek piąty. Idąc dalej mijamy duże dęby i zbliżamy się do kolejnego szóstego już przystanku. Zaczyna się tutaj teren wydmowy i w przeważającej części las iglasty. Wchodzimy na wydmy porośnięte sosnami. Ze szczytu jednej z wydm możemy podziwiać pięknie położony nad zbiornikiem wodnym ośrodek wypoczynkowy w Garbatce Letnisko (Patrz Turystyka i rekreacja), do którego właśnie dochodzimy. Znajduje się tu ostatni siódmy przystanek. Jest to przystanek widokowy.

Powiat Tomaszowski – Atrakcje turystyczne

Powiat Tomaszowski – Turystyka

Gmina Będków

Kościół parafialny p.w. Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Będkowie – został ufundowany w 1462 r. przez Piotra i Mikołaja Spinków (zwanych również Wspinkami), ówczesnych właścicieli Będkowa. Kościół jest orientowany, murowany z tzw. cegły zendrówki. Jest to budowla jednonawowa z krótkim, zamkniętym prezbiterium, do którego przylega zakrystia i skarbczyk. Kościół był przebudowywany, głównie w XVIII w., kiedy to m.in. dostawiono kaplicę Pana Jezusa.

Cennym zabytkiem jest pochodzący z okresu fundacji kościoła obraz przedstawiający Matkę Boską z Dzieciątkiem, znajdujący się w ołtarzu głównym. W świątyni odnaleźć można również szereg tablic epitafijnych, najstarsza z 1574 r. Pozostałe wyposażenie wnętrza, m.in. ołtarz główny i boczne, pochodzą w większości z XVIII w. Po wejściu do kościoła zwraca uwagę przepiękny, rokokowy, wyściełany czerwonym aksamitem tron biskupi, który datowany jest na II poł. XVIII w.

Przy murze kościelnym wznosi się murowana, ośmioboczna dzwonnica. Na cmentarzu przykościelnym zachowało się kilka kamiennych nagrobków, głównie z XIX stulecia.

Drewniany kościół w m. Rosocha – ufundowany w roku 1762 przez bpa Jana Dembowskiego. Jest to świątynia orientowana, jednonawowa, o konstrukcji zrębowej, oszalowana. Nawa ma podstawę zbliżoną do kwadratu, a prostokątne prezbiterium jest węższe. Na belce tęczowej wznosi się ludowy krucyfiks z XVII w. W barokowym ołtarzu głównym znajduje się gotycko – renesansowa rzeźba św. Zygmunta z I poł. XVI w. Dwa boczne ołtarze pochodzą również z okresu baroku.

Gmina Budziszewice

Kościół parafialny p.w. Przemienienia Pańskiego w Budziszewicach – parafia była erygowana w tym miejscu już w 1364 r. Ziemowit, książę mazowiecki, ufundował w roku 1336 drewniany kościół. Został on doszczętnie zniszczony w czasie pożaru. W 1521 r. była wzniesiona nowa świątynia, również drewniana, która także spłonęła w 1749 r. Nowy kościół wzniósł Józef Marczewski, starosta budziszewicki. Świątynia ta przetrwała do XIX w. – wówczas została rozebrana. Obecny murowany, neogotycki, jednonawowy kościół, wybudowano z datków parafian wiatach 1907-1911 według projektu arch. Nowickiego. 14 maja 1911 r. konsekrował go biskup Kazimierz Ruszkiewicz.

Dwór w Węgrzynowicach – budynek w stylu barokowym, przykryty czterospadowym dachem. Najprawdopodobniej został zbudowany na przełomie XVII i XVIII w. w miejscu poprzedniego, w którym urodził się ok. roku 1636 poeta Jan Chryzostom Pasek. Budynek i otaczający go XVIII-wieczny park położone są na malowniczym wzniesieniu.

Gmina Czerniewice

Kościół parafialny p.w. św. Małgorzaty w Czerniewicach – świątynia wzniesiona została w II poł. XVIII w. Jest to drewniany budynek jednonawowy o konstrukcji zrębowej. Nawa została wzniesiona na rzucie prostokąta, a wieńczy ją węższe, wieloboczne prezbiterium. Kościół przykryto dwuspadowym dachem. Wewnątrz bardzo ciekawy, drewniany ołtarz główny, pochodzący z XVII w. W centrum znajduje się malowany na desce obraz olejny przedstawiający ukrzyżowanego Chrystusa. Natomiast w dwóch bogato zdobionych bocznych skrzydłach ołtarza odnajdujemy wizerunki św. Małgorzaty i św. Andrzeja. Pozostałe wyposażenie wnętrza datowane jest na XVII i XVIII w.

Obok świątyni wznosi się wolnostojąca drewniana dzwonnica konstrukcji słupowej, pochodząca z II poł. XVIII stulecia.

Kościół parafialny p.w. św. Jakuba Apostoła w Krzemienicy – świątynia murowana, zbudowana w miejscu stojącego tu wcześniej kościoła drewnianego. Usytuowana jest na wzgórzu, dzięki czemu nie sposób jej nie zauważyć. Kościół zbudowany został w stylu gotyckim z elementami renesansu. Jego budowa rozpoczęta została w 1598 r. a fundatorami byli Franciszek i Wawrzyniec Lipscy. Budowę kościoła ukończono w ciągu zaledwie 2 lat, w roku 1600.

Kościół w Krzemienicy jest jednonawowy, z dwudzielnym prezbiterium. Do większej części prezbiterium od strony północnej przylega zakrystia, zaś do nawy od południa kruch-ta, a od zachodu wysoka wieża.

Wewnątrz znajduje się drewniany, renesansowy ołtarz główny, wykonany na początku XVII stulecia, tuż po zakończeniu budowy kościoła. Ołtarz ten posiada dwie kondygnacje, z której każda zawiera trzy pola z wizerunkami Matki Bożej i świętych. W centrum ołtarza przedstawiono scenę Ukoronowania Najświętszej Maryi Panny. W krzemienickim kościele w 1968 r. nakręcono część scen do filmu „Pan Wołodyjowski”, gdzie „gra” on kościół w Kamieńcu Podolskim.

W okolicy: przy drodze z Krzemienicy do Lipia stoi kapliczka przydrożna z 1635 r.

Kapliczka przydrożna w m. Podkonice Duże – pochodzi z początku XIX w., z figurą św. Jana Nepomucena.

Gmina Inowłódz

Kościół św. Idziego

Kościół parafialny św. Michała Archanioła – znajduje się w centrum Inowłodza, nad rzeką Pilicą. Kościół zbudowano w roku 1520, a gruntownie przebudowano w XIX w. Jest to świątynia neogotycka, orientowana, jednonawowa. Wewnątrz znajduje się gotycki relikwiarz zawierający szczątki św. Idziego.

Synagoga – zbudowana w XIX w. dla miejscowych Żydów, stanowiących wówczas większą część mieszkańców Inowłodza. Jest to rzadko spotykany zabytek w miejscowościach w regionie łódzkim, gdyż Niemcy palili i wyburzali świątynie judaistyczne.

Ruiny zamku – zamek, wybudowany na polecenie króla Kazimierza Wielkiego, został zniszczony podczas potopu szwedzkiego. Do czasów współczesnych dotrwały jedynie odsłonięte relikty wieży oraz innych pomieszczeń. Zamek miał pełnić rolę twierdzy, usytuowanej na jednym z najbardziej znanych ówcześnie polskich szlaków handlowych.

Cmentarz wojenny z 1918 r. – spoczywają tu żołnierze, którzy zginęli w walkach I wojny światowej w rejonie Inowłodza.

XIX-wieczne wille w Zakościelu: „Nowy Dwór” – aktualnie gospodarstwo agroturystyczne, „Urbanówka” – obecnie Ośrodek Młodzieżowy Fundacji PROeM, oraz willa z okresu międzywojennego „Stefanówka”. Wieś ma duże tradycje wytwórstwa ludowego, hafciarstwa, tkactwa, wyrobów ze słomy oraz słynnych poza granicami kraju wycinankach. Na terenie wsi znajdują się również ruiny pieca hutniczego i źródełko Tuwima (wody żelaziste).

Kompleks schronów poniemieckich

Dom Ludowy w Królowej Woli -budynek został poświęcony w 1932 r., a jego fundatorem był prezydent Ignacy Mościcki. Obecnie jest on siedzibą biblioteki, czytelni oraz różnych organizacji.

SPAŁA

Kościół parafialny p.w. Matki Bożej Królowej Korony Polskiej (zobacz również).

Posąg żubra – stał się nieformalnym herbem miejscowości. Naturalnej wielkości posąg odlany został w Petersburgu, w latach 1862 -1915 znajdował się w Białowieży. Pod koniec I wojny światowej wywieziony został do Moskwy. W 1921 r. zwrócono go władzom polskim. Posąg na 7 lat stanął na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie. W 1928 r., na mocy decyzji prezydenta Ignacego Mościckiego, znalazł się w Spale.

Dom Pamięci Walki i Męczeństwa Leśników i Drzewiarzy Polskich im. Adama Loreta. (zobacz również).

Grób Marii Wielopolskiej – znajduje się w lesie nieopodal wjazdu do Spały od strony Tomaszowa Mazowieckiego. Maria Wielopolska była żoną wieloletniego zarządcy rezydencji spalskiej z czasów carów rosyjskich.

Obelisk św. Huberta (zobacz również).

Ośrodek Przygotowań Olimpijskich – znajduje się po lewej stronie drogi prowadzącej do Inowłodza. Odbywają się tutaj liczne zawody oraz konkursy lekkoatletyczne i pływackie. Z ośrodka mogą korzystać nie tylko sportowcy, ale również turyści.

Młyn wodny w m. Fryszerka- drewniany, zbudowany na początku XX w. Obecnie smażalnia ryb.

Gmina Lubochnia

Kościół parafialny p.w. Wniebowzięcia NMP w Lubochni -stanowi niezaprzeczalną wizytówkę Gminy Lubochnia. Historycy zgodnie podają, że w roku 1111 król Bolesław Krzywousty ufundował tu pierwszy kościół. Wybudowanie kościoła zaledwie kilkadziesiąt lat od przyjęcia przez Polskę chrześcijaństwa świadczy, że Lubochnia odgrywała wówczas jakąś ważną rolę.

Obecny, murowany kościół w stylu neobaro-kowym został wzniesiony przez społeczeństwo wiatach 1914-1920. W świątyni możemy podziwiać pochodzące Graffito – nagrobek Macieja i Adama Korycińskich. Jest to pochodzący z przełomu XVI i XVII wieku, piaskowiec. Po rozwiązaniu parafii w Małczu został przeniesiony do Lubochni, mocą zarządzenia Komisji Rządowej z 1693 r. i wmurowany w ścianę kościoła. Od 1988 r rzeźba znajduje się we wnętrzu świątyni.

Budynek dróżniczówki wm. Dąbrowa – wzniesiony na początku XX wieku. Jest to unikatowy przykład architektury drewnianej z tego okresu. Zachowane zostały liczne i bogate w formie ozdoby snycerskie. Przetrwała bez przekształceń oryginalna konstrukcja zrębowa ścian, pierwotny układ wnętrz, bryła oraz podziały i detale elewacyjne i stolarka otworowa. Obiekt znajduje się pod opieką właścicieli Janiny i Władysława Dzierżanowskich.

Cmentarz rzymsko -katolicki w Jakubowie na którym znajduje się nagrobek Karoliny Augusty Bogusławskiej, żony twórcy Teatru Narodowego Wojciecha Bogusławskiego. Na uwagę zasługuje najstarsza część cmentarza ze świadectwami dawnej sztuki pomnikar-skiej z XIX wieku.

Zespół Dworski w Małczu – w XIX w. folwark z dworkiem myśliwskim na skraju wsi Małecz należał do rodziny hr. Ostrowskich. Do 1959 r. teren ten należał do PFZ, następnie został przejęty przez teatr im. Jaracza w Łodzi. Obecnie zabytek znajduje się pod opieką Hufca Harcerskiego w Pabianicach i pełni funkcję ośrodka kolonijnego.

Dawny dworek adoptowano na pomieszczenia administracyjne i pokoje mieszkalne dla wypoczywających. W sezonie letnim oferujg 150 miejsc noclegowych z wyżywieniem. W pobliżu dworku usytuowany jest budynek mieszkalny z małym ogródkiem. Budynek dawnego spichlerza rozbudowano i adoptowano na kuchnię ze stołówką. Cenną wartością przyrodniczą jest otaczający dworek, zabytkowy XIX – wieczny park o powierzchni 8,1 ha.

Na terenie parku znajduje się 14 pomników przyrody. Występują liczne wierzby, akacje, a także świerki, modrzewie, topole, wiązy, klony jesionolistne, sosny zwyczajne, głogi, jarzębiny. Na szczególną uwagę zasługuje, znajdujący się w pobliżu największego stawu, dąb o średnicy pnia wynoszącej 180 cm, oraz piękna polana otoczona starymi dębami, lipami, brzozami oraz sosnami. Przed frontem dworku można podziwiać kilka okazów pokaźnych rozmiarów kasztanowców. Utworzone ze starych drzew aleje (dębowa, brzozowa, grabowa, leszczynowa) wskazują na dawny układ dróg.

Gmina Rokiciny

Zajazd poczty konnej w Rokicinach – budynek w stylu eklektycznym stojący tuż obok przejazdu kolejowego w Rokicinach. Jest to jednopiętrowa, murowana budowla wzniesiona na planie prostokąta, nakryta dachem dwu-spadowym, i wyższą kwadratową wieżą wysuniętą ryzalitowo ze ściany południowej i krytą dachem namiotowym. Został wzniesiony w 1848 r. z przeznaczeniem na zajazd poczty konnej.

Kościół parafialny p.w. Matki Bożej Różańcowej w Łaznowie- parafia została erygowana w tym miejscu 15 maja 1431 r. przez bpa gnieźnieńskiego Wojciecha Jastrzębca. Obecny, drewniany kościół został zbudowany w latach 1755-1756 z fundacji bpa włocławskiego Antoniego Sebastiana Dembowskiego, na miejscu poprzedniego. Kościół jest orientowany, konstrukcji zrębowej, nawa zbudowana została na planie prostokąta, prezbiterium jest węższe i niższe. W 1965r. przedłużono nawę główną o 4 m, oszalowano ściany deskami, a w 1966 r. cały kościół odmalowano. Od strony północnej znajduje się murowana zakrystia. Dzwonnicę zbudowano w XVIII w.

Kapliczka przydrożna w m. Popielawy – pochodząca z poł. XVIII w.

Gmina Rzeczyca

Kościół parafialny p.w. św. Katarzyny w Rzeczycy – budynek murowany, wzniesiony wiatach 1889-1891 w miejscu starego, drewnianego kościoła z inicjatywy ks. Mieczysława Skarżyńskiego. Jest to budowla jednonawowa, wzniesiona w stylu neogotyckim na rzucie krzyża z dwuwieżową fasadą. Kościół był konsekrowany dnia 11 czerwca 1891 r. przez arcybiskupa Wincentego Chościak-Popiela, Metropolitę Warszawskiego.

Wewnątrz znajdują się dwie kropielnice z piaskowca zdobione herbem „Poraj”, chrzcielnica z XVI w., obraz przedstawiający Świętą Rodzinę z I poł. XVI w. oraz portret ks. Jędrzeja Ki-towicza.

Kapliczka przydrożna słupowa w Grotowicach – wybudowana na skraju parku dworskiego w 1607 r. przez Macieja Grotowskiego, miejscowego dziedzica. Można na nim odnaleźć dwa herby: „Rawicz” i „Ciołek”. Pomnik upamiętnia zwycięską bitwę Zygmunta III Wazy pod Guzowem (Grotowski miał w nif| znaczący udział), a jednocześnie miał być wyrazem wdzięczności za hojność króla, dzięki której grotowicki ród po tym zdarzeniu bardzo przybrał na znaczeniu.

Gmina Tomaszów Mazowiecki

Kościół parafialny p.w. św. Małgorzaty w Chorzęcinie – parafia erygowana w XIII w. przez abpa gnieźnieńskiego Jana herbu „Tarnawa”. Pierwotnie znajdował się tu kościół drewniany, kolejny wybudowano w 1776 r. Obecny murowany, wg projektu Kornela Szrettera konsekrowany został 27. V. 1899 r. przez biskupa Kazimierza Ruszkie-wicza, sufragana warszawskiego. W jego wnętrzu znajdują się elementy wyposażenia starszego drewnianego kościoła, w tym późnogotycka kropielnica ozdobiona herbem „Prus” i datą 1528.

Kompleks schronów poniemieckich w Jeleniu.

Kościół p.w. św. Anny i klasztor OO. Franciszkanów w Smardzewicach – w 1620 r. w pobliżu obecnego klasztoru Wojciechowi Głowie, gospodarzowi ze Smardzewic objawiła się św. Anna wraz z Jezusem i Najświętszą Maryją Panną. Rozgłos cudów w miejscu objawienia św. Anny przyciągał do tego miejsca wielu pątników. Dlatego ówczesny biskup kujawski Paweł z Wołuczy Wołucki podjął decyzję o zbudowaniu drewnianego kościółka. Było to w roku 1622. Biskup Maciej Łubieński sprowadził z Piotrkowa Trybunalskiego w roku 1639 OO. Franciszkanów i powierzył im opiekę nad smardzewickim kościółkiem. Wiatach 1683-1699 wzniesiono z inicjatywy biskupa warmińskiego, Jana Stanisława Zbąskiego istniejący do dziś kościół murowany. Budynek składa się z nawy, prezbiterium, chóru kościelnego wspartego na trzech arkadach filarowych i z kruchty. Wewnątrz kościoła znajduje się 11 ołtarzy z XVII i XVIII wieku.

Klasztor OO. Franciszkanów został wybudowany później – wiatach 1722-1726 przy wsparciu biskupa Krzysztofa Szembelka. Budynki klasztorne są dwukondygnacyjne i składają się z trzech skrzydeł. Budowla otoczona jest murem z neogotycką bramą wejściową z XIX w.

Kopalnia „Biała Góra” – największa w Polsce kopalnia piasków kwarcowych. Eksploatację metodą odkrywkową rozpoczęto na tych terenach w 1922 r. Biało-górskie złoża piasków odznaczają się bardzo wysoką zawartością kwarcu (ok. 99%) i znajdują zastosowanie w przemyśle szklarskim.

Ośrodek Hodowli Żubrów.

Kościół p.w. św. Wacława w Twardej – ściany kościoła są współcześnie zbudowane z czerwonej cegły. Dach natomiast pochodzi z drewnianego kościoła znajdującego się pierwotnie we wsi Tobiasze, koło Tomaszowa Mazowieckiego Kościółek ten, pochodzący z II poł. XVIII w., został przeniesiony staraniem Antoniego Ostrowskiego do osady Tomaszów i był pierwszym kościołem rzymsko – katolickim tej miejscowości. W latach 80-tych XX w. przeniesiono kościółek do wsi Twarda. Kościołowi został przywrócony pierwotny wygląd z zachowaniem drewnianych ścian, a wnętrze zdobią oryginalne ołtarze z głównym patronem św. Wacławem.

Gmina Ujazd

Kościół parafialny p.w. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Ujeździe – murowana, barokowa, jednonawowa budowla powstała w latach 1676 – 1680 z fundacji abpa gnieźnieńskiego Andrzeja Olszewskiego. Konsekrowany w 1694 r. przez bpa Jerzego Albrechta Denhoffa. W 1892 r. do kościoła dobudowano od strony zachodniej kaplicę – mauzoleum rodzinne Ostrowskich, zaprojektowane przez arch. Konstantego Wojciechowskiego, w stylu barokowym. Nawa zbudowana została na rzucie prostokąta, tak jak przylegające do niej, nieco węższe prezbiterium, do którego od wschodu dobudowano zakrystię. We wnętrzu znajdują się zabytkowe sklepienia: w nawie kolebkowe z lunetami, w prezbiterium kolebkowo -krzyżowe. W wyposażeniu świątyni zwraca uwagę rokokowy ołtarz główny z II poł. XVIII stulecia, obraz szkoły włoskiej z XVII w, stylowe witraże oraz nagrobek Jana Szczawińskiego (zm. w 1615 r.) przedstawiający leżącą postać w zbroi.

Ponieważ zabytkowa świątynia była za mała dla rozrastającej się przez wieki parafii, w 1987 r. wmurowano kamień węgielny pod nową świątynię, trzykrotnie większą od istniejącej. Nowy kościół, zaprojektowany przez arch. Aleksego Dworczaka, jest zbudowany od strony wschodniej kościoła zabytkowego. Poświęcenia nowej świątyni dokonał 23 kwietnia 1993 r. abp Władysław Ziółek. Przy kościele postawiono dwie figury: Chrystusa Miłosiernego i Matki Bożej Fatimskiej.

Obok kościoła stoi murowana, klasycystyczna dzwonnica z przełomu XVIII i XIX stulecia. Na przeciwko świątyni stoi zabytkowy drewniany dworek konstrukcji zrębowej, wzniesiony w 1850 r.

Pałac Antoniego Ostrowskiego – wybudowany w stylu neogotyckim w 1812 r. w miejscu wcześniejszego, XVII – wiecznego pałacu dzieła Kaspra Denhofa, który z kolei budując go wykorzystał mury po istniejącym w tym miejscu, zniszczonym zamku. Przy pałacu znajduje się park z I poł. XIX stulecia o powierzchni 14 ha. Prowadzi do niego brama murowana zł. poł. XIX stulecia, na której słupach można zobaczyć siedzące niedźwiedzie – element nawiązujący do herbu rodu Ostrowskich „Rawicz”, który przedstawia pannę na niedźwiedziu.

Gmina Żelechlinek

Układ przestrzenny w Żelechlinku – wieś wielodrożnica.

Kościół parafialny p.w. św. Bartłomieja w Żelechlinku – budynek murowany, zbudowany na początku XX w. w stylu neogotyckim. Jego fundatorem był ówczesny proboszcz – ks. Dominik Prażmo.

Cmentarz w Żelechlinku – najstarsze nagrobki pochodzą z XIX w.

Turystyka w gminie Kozienice

Turystyka w gminie Kozienice

Materiały dostarczono z informacji turystycznej w Kozienicach
Renata Maj it-kozienice@wp.pl, tel./fax: +48 48 614 36 99

Kozienice

Miasto położone na skraju Puszczy Kozienickiej. Istnieje wiele przekazów o pochodzeniu nazwy Kozienice. Wywodzono ją od „kozieńców” – legowisk saren, od dawnej nazwy rzeczki Zagożdżonki – Kozielniczki, jak również od legendarnego królewskiego powiedzenia na polowaniu, kiedy to król strzelając do sarny chybił, a wtedy dworzanie wykrzyknęli chórem: „ kozie nic”. I chociaż zdarzenia tego nie odnotowano w annałach, historyczną prawdą jest fakt częstego przebywania w Kozienicach koronowanych głów. Zapalony myśliwy Władysław Jagiełło, który w czasie podróży na Litwę zatrzymywał się na polowania, zbudował tu dwór myśliwski, a nawet był w 1394 fundatorem kościoła.

Zimą 1409-1410 r. rozpoczęto budowę mostu pontonowego, który spławiony Wisłą do Czerwińska posłużył do przeprawy wojskom idącym pod Grunwald.

Rodowód osady sięga X stulecia, o czym świadczy zachowana w Starej Wsi (obecnie włączonej do miasta) zabudowa w półkole, charakterystyczna dla wsi słowiańskiej. Pierwsza wzmianka z 1206 r. dotyczy nadania Kozienic zakonowi Norbertanek z Płocka. Od 1429 r. do końca XVIII w. – własność królewska.

Jednym z ważniejszych wydarzeń w historii miasta były urodziny 1 stycznia 1467 r. króla Polski Zygmunta I Starego, co upamiętnia zachowany do dziś w parku pałacowym renesansowy obelisk z 1527 r.

W 1549 r. nastąpiło uzyskanie od monarchy Zygmunta II Augusta przywileju lokacyjnego na prawie niemieckim. 3 lipca i 5 50 r. Sejm Walny w Piotrkowie zatwierdził prawa miejskie dla Kozienic.

W 1656 r. Stefan Czarniecki stoczył pod Kozienicami bitwę, w której zwycieżył Szwedów. Rok później książę siedmiogrodzki Jerzy II Rakoczy (sprzymierzeniec szwedzki) w rewanżu za czyn Czarnieckiego, zniszczył miasto. Po 47 latach (w 1704 r.) wojska szwedzkie znów spustoszyły Kozienice.

Po wielkim pożarze w 1782 r. król Stanisław August Poniatowski rozpoczął odbudowę miasta. Wtedy dla Kozienic był to okres świetności, o czym przypominają do dziś zachowane zabytki. Można tu obejrzeć zespół pałacowo-parkowy, który został zbudowany w XVIII w. wg projektu Franciszka Placidiego dla króla, następnie przebudowany w 1839-65 dla gen. Iwana Dehna, który otrzymał majątek Kozienice za zasługi dla Rosji i raz jeszcze w stylu renesansu francuskiego w latach 1896-1900 przez Franciszka Arveuf. Do dziś zachowała się jedynie oficyna kuchenna wraz z wozownią, stajnią, budynkiem z wieżą (reszta została spalona przez Niemców w 193911, w której mieści się Muzeum Regionalne w Kozienicach oraz cokoły pod rzeźby z czasów stanisławowskich, przedstawiające polowania na dzika i niedźwiedzia (rzeźby zrekonstruowano po zniszczeniu ich w 1942 r.). W odbudowanym pałacu swoją siedzibę mają Urząd Miejski i Urząd Skarbowy Na dziedzińcu z lat 1839-65, otoczony kolumnami. Po śmierci architekta Placidiego prace kontynuował |an Kanty Fontana. Cały projekt odbudowy związany był z koncepcją uczynienia z Kozienic ośrodka przemysłowego, będącego jednocześnie rezydencją królewską. Oprócz pałacu powstała fabryka bronfialnej, produkująca gwintowane sztucery zakłady metalurgiczne tzw. hamernia oraz warsztaty garbarskie.

W 1795 r. w wyniku III rozbioru Polski, Kozienice przypadły monarchii austriackiej wchodząc w skład tzw. Galicji Zachodniej. Stan ten trwał do 1809 r., kiedy w wyniku zwycięstwa wojsk Napoleona Bonapartego nad Cesarstwem Austriackim włączono do Księstwa Warszawskiego część ziem zaboru austriackiego. W tym samym roku rozegrała się zwycięska bitwa pod Kozienicami. Gen. Józef Zajączek rozgromił Austriaków.

Bardzo ważnym wydarzeniem jest ustanowienie powiatu kozienickiego w 1867 r. Dzięki temu została zbudowana szosa do Radomia, a w !9I0 r. powstała linia kolejowa łącząca Kozienice z Bąkcwcem, dalej prowadząca do Radomia i Lublina.

Po wybuchu II wojny światowej Kozienice znalazły się w rejonie działań armii „Prusy”. Wiatach 1940-45 przeprowadzono wiele akcji zbrojnych AK i BCh, ale miało tu miejsce też wiele aresztowań i egzekucji.

W 1942 r. Niemcy zlikwidowali miejscowe getto (przed wojną 50% mieszkańców stanowili Żydzi). W końcu 15 stycznia 1945 r. nastąpiło wyzwolenie miasta spod okupacji niemieckiej, leszcze w tym samym roku powstała fabryka kalafonii i terpentyny, w 1963 r. – fabryka mebli, a w 1968 r. rozpoczęto budowę największej w Polsce elektrowni opalanej węglem kamiennym – Elektrowni Kozienice. Od tego czasu nastąpił szybki rozwój miasta.

Do innych zabytków architektury należą: cmentarz żydowski z początku XVI I w., na którym zachowały się fragmenty 102 nagrobków. Cmentarz grzebalny parafii rzymskokatolickiej założony w poł. XIX w., ponadto kwatery prawosławnych, legionistów polskich z 1 wojny światowej, żołnierzy poległych w 1939 i 1945 r. Cmentarz rodziny Dehnów założony w I poł. XIX w., najstarszy zachowany nagrobek pochodzi z 1845 r. Do zabytków architektury sakralnej należą: kościół p.w. Świętego Krzyża, pierwotnie drewniany, ufundowany przez Władysława Jagiełłę w 1394 r., obecny murowany, wzniesiony w latach 1868-1869. Wewnątrz rokokowe ołtarze z obrazem Matki Boskiej z XVII w. Zespół budynków Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Cierpiących. W mieście zachowały się też: kramy z poł. XIX w. częściowo drewniane z podcieniami na drewnianych słupach, willa w stylu modernizmu z 1923 r. (ul. Kochanowskiego 20), hamernia.

Kozienice to także miejsce narodzin znakomitego kompozytora, dyrygenta, aranżera i świetnego pianisty Bogusława Klimczuka – autora takich utworów jak „Rudy Rydz”, „jabłuszko pełne snu” i Jgzarny Alibaba”.

Na jego cześć w Kozienicach już od 2002 r. odbywa się Ogólnopolski Festiwal Piosenki Polskiej noszący jego imię.

Brzeźnica

Wzmiankowana już przez Jana Długosza w Liber beneficiorum dioecesis cnacoviensis (XV w.). Kiedy pierwsi mieszkańcy tych terenów przyjęli chrześcijaństwo, benedyktyni sieciechowscy zbudowali tu kapliczkę, tworząc tym samym filie parafialne należące do opactwa w Sieciechowie. Pierwsza taka filia składająca się ze wsi Brzeźnica, Mozolice i Psary powstała ok. 1250r.

Za panowania Kazimierza Wielkiego (1333-1370), który wprowadził prawo niemieckie, osa$$ictwo zaczęło się szybko rozwijać, bo osadnicy mogli swobodnie nabywać ziemię i ją dziedziczyć. Dzięki wzmożonemu osadnictwu wieś zaczęła rozwijać się gospodarczo jak i pod względem zaludnienia. Oddalenie się też koryta Wisły od wsi o ponad 2 km spowodowało, że powiślane grunty stawały się urodzajnymi polami uprawnymi. Wtedy to w Brzeźnicy ustawiono drewniany krzyż, na miejscu którego w XV w. stanął drewniany kościół. Podczas wojen szwedzkich świątynia została spalona w 1657 r., a w 1671 r. odbyła się już konsekracja nowego drewnianego kościoła p.w. św. Leonarda. Po 100 latach opat Leonard Prokopowicz rozpoczął budowę już murowanego kościoła w stylu baroku. Zakończono ją w 1780 r. Drewniane ołtarze wykonali benedyktyni sieciechowscy. W 1891 r. Brzeźnica przeżyła tragedię, spaliła się m.in. plebania (pożar zniszczył księgi parafialne), we wsi spłonęło 114 zabudowań. Na szczęście kościół i dzwonnica nie ucierpiały. Z czasem kościół stawał się za ciasny dla wiernych, więc w 1911 r. przystąpiono do budowy nowego, którego jednak nie ukończono na skutek wybuchu I wojny światowej. Po wkroczeniu Niemców do Brzeźnicy kościół stał się celem dla artylerii rosyjskiej stacjonującej w Dęblinie, uważano jego wieżę za dogodny punkt obserwacyjny wojsk niemieckich.

Po odejściu Niemców do wsi wkroczyli Austriacy, którzy w i 915 r. wysadzili kościół i przyległe budynki w powietrze. W 1921 r. przystąpiono od odbudowy zniszczonych obiektów. Budowę świątyni zakończono w 1934 r. To tu znajduje się drewniana ambona ze zniszczonego i rozebranego pod koniec lat 30-tych kościoła garnizonowego w Kozienicach, wyrzeźbiona przez legionistę – uczestnika bitwy pod Laskami i Anielinem.

Cudów

Idąc z Kozienic w kierunku Wisły mijamy Państwową Stadninę Koni i po 2 km docieramy do drewnianej kapliczki położonej na obrzeżach wsi Cudów. Początki kaplicy sięgają początku XVIII w. Wystawił ją w czasie „morowego powietrza” ówczesny proboszcz kozienicki ks. W. Cięciwa. Miejscowe podanie głosi, że po drugiej stronie drogi na lipie objawiła się Matka Boska. Może dlatego przysiółek nazwano Cudowem.

Cudowna lipa została ścięta w końcu XIX w., a kaplicę przeniesiono o kilkadziesiąt metrów dalej. Wewnątrz kaplicy jest mały chór, ołtarz z obrazem przedstawiający Matkę Boską z Dzieciątkiem, a nad ołtarzem sentencja: „Chrystus puka do Twych drzwi”. Przed kaplicą stoi krzyż, po raz pierwszy postawiony w 1894 r. na pamiątkę zarazy. Napis na nim głosi: „Męko Syna Bożego, broń nas od powietrza morowego”.

Janików

Wieś istniała już w średniowieczu. Jan Długosz w poł. XV w. wspomniał, że Wielki Janików graniczy z Kozienicami. Był on od XV w. własnością benedyktynów sieciechowskich. Częste przebywanie opatów w Janikowie wskazuje na to, że istniał tu dwór.

Na pograniczu Janikowa i Starej Wsi znajdował się trzeci cmentarz wyznaniowy – ewangelicki zwany „Śmiglem”. Położony był na wysokiej skarpie, by uniknąć zalewów wiślanych, które kiedyś przy wylewach Łachy dochodziły aż do tego miejsca. Jego powstanie z końcem XVIII w. łączyło się z napływem (na teren tak zwanego Powiśla) ludności pochodzenia nien^ckiego i holenderskiego. Ludność ta stanowiła znaczny procent mieszkańców leszcze innych wsi jak Holendry, Piotrkowice, Wólka Tyrzyńska, Wymysłów. Także wśród fachowców sprowadzanych przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego dla potrzeb hamerni i fabryki sztucerów, była ludność wyznania protestanckiego. Pochówki na rym cmentarzu odbywały się do 1945 r. czyli do okresu gdy ludność pochodzenia niemieckiego ewakuowała się wraz z odchodzącą armią niemiecką. Obecnie na terenie cmentarza znajduje się kilka fragmentów nagrobków.

(Cmentarz ewangelicko-augsburski znajduje się także w Chinowie Starym, założony prawdopodobnie przed 1840 r. Był użytkowany do 1944 r.)

Nowa Wieś

Wieś powstała ok. 1820 r. z połączenia części Świerży Dolnych oraz wsi Mironice i Bielany. Świerże Dolne dzieliły się na dwie części, królewską i Kochanowskiego, którą z czasem posiedli misjonarze kaplicy Trzech Króli Kolegiaty Warszawskiej. Po przejściu pod rząd pruski, części te zostały połączone. Ok. i 820 r. własność kustiodalną (kustodia – zespół klasztorów podlegających władzy kustosza), która często uległa zalewom, przeniesiono na wyższe miejsce, tzw. „Dąbrówkę”, połączono ją z Mironicami i Bielanami, utworzono tu osadę o 60 domach nadając jej nazwę Nowa Wieś.

Występujące tu rozległe bagniste łąki nazwali) „Rusiny”. Nazwa pochodzi prawdopodopodobnie od mokradeł, później wiązano ją z walkami w latach 1830-3 I. Podczas powstania listopadowego polski gen. Dwernicki ze swoim korpusem przemaszerował płn. część Puszczy, dążąc pod Stoczek, gdzie odniósł zwycięstwo. W drodze powrotnej (19II 1831 r.), po przekroczeniu Wisły, napotkał oddziały rosyjskie w rejonie Nowej Wsi, dotkliwie je pobił (straty rosyjskie wyniosły ok. 90 zabitych i 185 jeńców), zmuszając do ucieczki na prawy brzeg Wisły. Miejsce bitwy nosi nazwę „Łąka Rusin”.

Druga bitwa z Rosjanami odbyła się na Wielkim Ługu (polana) w lesie pod Świerżami w 1863 r. Stał tam krzyż na grobie powieszonego tam powstańca Jana Dei – włościanina spod Magnuszewa. Ośmiu poległych na Wielkim Ługu powstańców złożono przy kościele w Świerżach Górnych.

Kociołki

Wieś na skraju Puszczy Kozienickiej, nad rzeką Zagożdżonką, założona w XVIII w. uż w XV w. istniał tu młyn wodny, jakich wiele można było spotkać w dawnych czasach nad rzeką. Pierwsi mieszkańcy to Lasowiacy znad Sanu (Posaniaki), którzy byli tu osadzani, podobnie jak w Stanisławicach.

W XIX w. wieś wchodziła w skład majoratu kozienickiego, należącego do gen. Iwana Dehna.

Tu mieszkał pod koniec życia znany malarz abstrakcjonista, grafik, pedagog i malarz artystyczny – Jerzy Tchorzewski (ur. w 1928 r. Siedlcach, zmarł w Warszawie w 1999 r.). Obecnie w Kociołkach mieszka i pracuje inny artysta – rzeźbiarz ludowy Z. Karaś.

Piotrkowice

Były już wymieniane przez fana Długosza w 1440 r. Wieś prawdopodobnie była znacznie starsza, o czym świadczy zarówno nazwa, jak i fakt, że jeszcze w 1569 r. należała do parafii w Wargocinie leżącej tuż za Wisłą, a nie do parafii w pobliskich Świerżach, istniejącej już w XIII w. Własność Grochowskich, później m.in. Ossolińskich, Lubomirskich i Watsonów. W 1879 r. wzniesiono tu dużych rozmiarów browar.

Ryczywół

Wieś o dawnej nazwie Ricziwol pochodzi z czasów piastowskich (określała miejsce, w którym słychać ryczenie wołów. Prawdopodobnie związana jest ze szlakiem, którym przeganiano bydło z Rusi na Śląsk. Przez Ryczywół szedł trakt na Litwę, zaś z Warszawy do Lublina i Lwowa. Już za czasów Kazimierza Wiekiego wieś należała do dóbr królewskich.

W 1409 r. Ryczywół otrzymał prawa miejskie. Miasto

W latach 1655-56 Ryczywół został ograbiony przez Szwedów, którzy zniszczyli też kościół.

W 1673 r. do wojsk pod Lwowem podążał przez wieś król Michał Korybut Wiśniowiecki, widząc zniszczenia i ubóstwo miasteczka wydał uniwersał ochronny od ciężarów wojskowych. W 1681 r. uniwersał ten potwierdził |an III Sobieski, który w 1677 r. pozwolił Żydom na wybudowanie bożnicy i kupno placów pod 20 domów. W XVIII w. zbierał się tu wielokro|§e Sejm Żydów Polskich. Ryczywół był wówczas ośrodkiem chasydyzmu w centralnej Polsce. Upadek miasta rozpoczął się w 1765 r. i chociaż Stanisław August Poniatowski dał miastu przywilej 6 jarmarków, nie miało to już znaczenia.

Zniszczony Ryczywół przez Szwedów podczas potopu, później przez liczne powodzie i epidemie, zagrożony przez Wisłę, został przeniesiony na nowe wyższe oddalone o 1.5 km miejsce.

W 1867 r. miejscowość utraciła prawa miejskie, a w czasie II wojny światowej (w sierpniu 1944 r.) podczas walk o przyczółek warecko-magnuszewski została doszczętnie zniszczona.

Obecny murowany kościół, zniszczony w czasie II wojny światowej, odbudowany został w 1956 r. z zachowaniem stylu renesansowego. Rokokowa rzeźba Chrystusa Zmartwychwstałego pochodzi z XVIII w., dzwonnica wolno stojąca z 1884 r., a w niej dzwon z 1644 r.

Stanisławice

Wieś założona w 1775 przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w lasach Ekonomii Kozienickiej, stanowiącej królewskie dobra stołowe. Lokalizację oparto o prawo niemieckie. Nazwa nawiązuje do imienia panującego, podobnie jak sąsiedniego Augustowa. Osadzono tu Lasowiaków znad Sanu.

Stanisławice pozostały w rękach rządu do 1835 r., tzn. do czasu, kiedy dwór kozienicki wraz z okolicznymi wioskami otrzymał jako donację gen. Dehn (budowniczy m.in. twierdzy Modlin i twierdzy w Dęblinie).

Pamiątką po I wojnie światowej są liczne okopy i dwa wojskowe cmentarze wojenne, a czasie II wojny wieś dawała schronienie partyzantom z BCh i AK. 7 września 1943 r. pod Stanisławicami oddziały BCh „Bilofa” i AK „Longina” stoczyły zwycięską potyczkę z oddziałami żandarmerii niemieckiej. W sierpniu 1944 r. ludność przeżyła pacyfikację wsi.

Stanisławice są najmłodszą parafią utworzoną w 1989 r., tworzy ją jedna wioska i jest to najmniejsza parafia w Polsce.

Niecodzienną atrakcją Stanisławie jest „choica” czyli drzewo pożegnania, bodaj jedyny pomnik drzewa w Polsce. „Choica” w miejscowej gwarze znaczy tyle co sosna. A tę właśnie posadzono w granicach wsi przy drodze w czasach lokacji Stanisławie. Kiedy wiekowe drzewo pokonała starość mieszkańcy Stanisławie zakonserwowali jej pień i pozostawili w formie pomnika, którego poświęcenie nastąpiło w trakcie obchodów 225 rocznicy założenia Stanisławie.

Świerże Górne

Wieś z XII w., ośrodek włości książęcych. W średniowieczu Świerże Górne odgrywały ważną rolę jako gród strzegący przeprawy przez Wisłę na trakcie handlowym prowadzącym z Wilna do Krakowa, nazwanym potem Królewską Drogą (Królewski Trakt, Stary Gościniec).

Pierwsza wzmianka o tej miejscowości z 1121 r. dotyczy kaplicy, będącej wraz z całą wsią uposażeniem sandomierskiej kolegiaty. Pierwotny, drewniany kościół parafialny pod wezwaniem świętego Jakuba Apostoła (Większego) istniał już w 1191 r.; stał on za Łachą. Został zniszczony przez wylewającą Wisłę, która często zmieniała koryto. Drugi kościół zbudowano w latach 1413-1414, podczas potopu szwedzkiego w 1665 r. został zdewastowany, a w 1736 r. z powodu wieku (300 lat) stwierdzono, że nie nadaje się do dalszego użytkowania i zalecono budowę kolejnego kościoła. Trzeci zbudowany został z bali modrzewiowych w 1744 r.

We wrześniu 1939 r. przeprawiała się tędy za Wisłę Armia „Prusy”, ale dopiero w czasie walk o przyczółek warecko-magnuszewski 23 września 1944 r. kościół, wraz z nagromadzonymi przez wieki zabytkami kultury materialnej spłonął, podpalony przez wycofujących się Niemców, ocalała tylko dzwonnica z 1744 r., stojąca do dziś drewniana, o konstrukcji słupowej, z bardzo stromym łamanym, krytym gontem, dachem namiotowym, kryta gontem dzwonnica). Jak podają znawcy tej sztuki, jest to obiekt unikatowy pod względem konstrukcji. Takiej dzwonnicy w Polsce trudno się doszukać. Na dzwonnicy tej, w czasach jej świetności, wisiały trzy dzwony. Najmniejszy pochodzi z 1721 r., duży „Franciszek” z 1877r. a średni „Jakub” z 1896 r. Na dzwonach znajdują się napisy informujące o osobie ludwisarza, ewentualnie fundatora Teraz wiszą one na nowej, murowanej dzwonnicy, jednak niewiele brakowało a nie dotrwałyby one naszych czasów.

W Świerżach działa nadal (w zależności od warunków pogodowych – nawet i zimą) przeprawa promowa, która łączy Świerże Górne i Antoniówkę po drugiej stronie Wisły.

Walory przyrodnicze

Gmina Kozienice swym zasięgiem obejmuje dolinę Wisły (od wsch. i płn.-wsch), której towarzyszy szeroki zalewowy taras łąkowy, chroniony wałami przeciwpowodziowymi oraz Równina Kozienicka (przez jej środek płynie rzeka Radomka). Na jej powierzchni zalegają gleby pochodzenia polodowcowego. na których zachowały się pozostałości Puszczy Kozienickiej (płd.-zach.). która stanowi część dawnej Puszczy Radomskiej, rozciągającej się niegdyś pomiędzy Wisłą. Pilicą i Kamienną, i łączącej się z Puszczą Świętokrzyską.

W systemie europejskiej sieci ekologicznej NATURA 2000 na terenie gminy Kozienice występują obszary o wysokich wartościach przyrodniczych z rzadkimi gatunkami zwierząt i roślin. Obszarem specjalnej ochrony ptaków sieci NATURA 2000 jest Puszcza Kozienicka i Dolina Środkowej Wisły (projektuje się utworzenie parku krajobrazowego Doliny Środkowej Wisły). Na system obszarów chronionych składają się: powołany do życia w 1983 r. Kozienicki Park Krajobrazowy, który ochrania najcenniejsze przyrodniczo drzewostany puszczy, poszczególne gatunki roślin i zwierząt oraz całe ekosystemy, a wokół niego utworzono też otulinę. Na terenie parku ochroną objęto najcenniejsze i najbardziej naturalne ekosystemy leśne, często z ponad 200-letnimi drzewostanami (rezerwaty przyrody). W gminie Kozienice występują trzy rezerwaty przyrody. Najstarszy „Zagożdżon”. Utworzony w 1962 r. dla ochrony 200-letnich drzewostanów jodłowo-dębowych. Na terenie rezerwatu znajduje się pomnik przyrody -„Zygmunt August”, nazwany przez leśników na cześć króla Zygmunta Augusta, który urodził się w Kozienicach. Jest to dąb szypułkowy w wieku ok. 250lat o wys. 33 m.

Rezerwat „Guść”. Utworzony w 2002 r. dla zachowania krajobrazów borów świeżych na lokalnych wydmach i borów mieszanych wilgotnych. Trzecim rezerwatem częściowo występującym na terenie gminy Kozienice jest rezerwat „Krępiec” Celem utworzenia tego rezerwatu jest zachowanie w stanie możliwie najmniej zmienionym fragmentu puszczy z 200-300-letnimi dębami. 100-lclnimi klonami, i 160 letnimi sosnami. Ciekawa jest roślinność na skarpach potoków Brzeźniczka i Krępiec.

Natura 2000 to program ogólnoeuropejskiej ochrony zagrożonych, w skali naszego kontynentu, gatunków roślin i zwierząt oraz obszarów, w których one występują. Powstanie programu regulują dwie dyrektywy Unii Europejskiej: Dyrektywa Ptasia, która obejmuje ochroną obszary najliczniejszego występowania szczególnie rzadkich ptaków. Druga, Dyrektywa Siedliskowa, obejmuje ochroną tereny szczególnie ważne dla zachowania cennych gatunków zwierząt (oprócz ptaków), roślin oraz siedlisk przyrodniczych. Tereny wskazane na mocy obu dyrektyw tworzą ogólnopolską sieć terenów chronionych.

Blisko granicy gminy Kozienice znajdują się także inne rezerwaty: „Źródło Królewskie”. „Brzeźniczka”. „Ponty” im. T. Zielińskiego i „Ponty Dęby” i „Dęby Biesiadne”.

Gmina Kozienice wykorzystuje mocne strony strefy przyrodniczej, takie jak duży stopień naturalności dolin rzecznych koncentrujących duże ilości wody. Prze gminę przepływa niewątpliwie największa i najpiękniejsza rzeka Puszczy Kozienickiej – Zagożdżonką. która ma swe źródło na płci. od Pionek i płynie poprzez Pionki. Kociołki i Kozienice, a na 42 kilometrze długości wpada do Wisły w Świerżach Górnych. Przyjmuje ona po drodze kilka małych potoczków, łącząc się poniżej Kozienic z dawnym korytem Wisły, zwanym Łachą.

Od Pionek do Kociołek płynie przez las głęboką doliną o dość dużym spadku, tworząc liczne meandry i starorzecza. Ze stromych zboczy doliny wypływają liczne źródła (m.in. „Źródło Królewskie”). W dolinie Wisły występują też jeziora zakolowe. będące starorzeczami na trwale odciętymi od głównego nurtu rzeki. Do takich jezior należy Jez. Kozienickie i połączone z nim Jez. Opatkowickie.

Im bogatsza jest różnorodność biologiczna, tym lepiej funkcjonuje cały ekosystem, a dobrym wskaźnikiem „zdrowia” ekosystemu są ptaki, a jest ich coraz mniej. Od ponad 25 lat Unia Europejska objęła szczególną ochroną obszary najliczniejszego występowania rzadkich ptaków, a te stanowią liczną grupę wśród zwierząt kręgowych Puszczy Kozienickiej. Naliczono ich tu ponad 200 gatunków, w tym ok. 160 gatunków lęgowych do których należą m.in.: czarny bocian, żuraw, orlik krzykliwy, kraska. Wiosną i jesienią spotyka się wiele gatunków ptaków wodnych i Wotnych na stawach w Kozienicach i nad jez. Opalkowickim.

Szczególnym obszarem jest Dolina Środkowej Wisły. Posiada ona wiele odnóg, zatok, rozlewisk, w których wiele gatunków ptaków ma swoje siedliska. Na przelotach Wisła stanowi ostoję dla tysięcy ptaków wodnobłotnych podczas ich wędrówek. W okresie lęgowym spotkać można m.in.: sieweczkę obrożną i rzeczną, rybitwę rzeczną i białoczelną. W trzcinach i łozowiskach słychać m.in. brzęczkę i strumieniówkę.

Turystyka

Kozienicki Park Krajobrazowy z cennymi obiektami przyrodniczymi, urozmaiconym krajobrazem, kompleksami leśnymi i wodami, a także bezcenna przyrodniczo dolina Wisły i tereny przyległe do rzeki Radomki przepływającej przez gminę stwarzają bardzo korzystne warunki do rozwoju turystyki i rekreacji. Na zainteresowanych aktywnym wypoczynkiem turystów czekają piesze szlaki turystyczne i trasy rowerowe.

Nad Jez. Kozienicklm znajduje się Ośrodek Rekreacji Kozienickiego Centrum Kultury. Rekreacji i Sportu im. B. Klimczuka. Pensjonat posiada 80 miejsc noclegowych, własne zaplecze gastronomiczne oraz salę konferencyjną na 60 miejsc. W okresie od I maja do 30 września ośrodek dysponuje również 250 miejscami o różnym standardzie w zespole domków letniskowych. W sezonie można też korzystać z pola namiotowego oraz ze stanowisk caravaningowych. Ośrodek jest zdobywcą tytułu Mister Camping. Znajdują się tu także: świetlica, stołówka na 200 miejsc, dwa korty tenisowe, sauna oraz plac zabaw dla dzieci. Na jeziorze jest kompleks basenów naturalnych, działa wypożyczalnia sprzętu wodnego. W amfiteatrze będącym miejscem imprez, odbywa się Ogólnopolski Festiwal Piosenki im. Bogusława Klimczuka.

W Janikowie znajdują się także duże stawy, tworzące wspaniałe mie|sce rekreacyjne. W Woli Chodkowskiej Istnieje ośrodek wypoczynkowy z basenem, gdzie w okresie letnim organizowane są kolonie dla dzieci.

Archeologia

Historia mówi. że pierwsi osadnicy przybyli do Puszczy w Xi i XII w. Na terenie gminy dokonano kilka odkryć archeologicznych. Są to przede wszystkim cmentarzyska kultury pomorsko-kloszowej i przeworskiej. W miejscowościach Opatkowice. Chinów. Nowa Wieś. Kozicnicc-Stara Wieś. Wilczkowice Górne podczas prac ziemnych natrafiono na groby ciałopalne (jamowe i popielnicowe), w których znajdowano przepalone kości i szczątki naczyń. Wykopywano tu popielnice, misy i zabytki metalowe (m.in. żelazna szpila, szczypce. żelazne klamry, nożyce, sprzączka do pasa).

Agroturystyka w gminie Kozienice

Jadwiga Kacperek, Opatkowice 35, lei. 048 614 68 31
Henryka Gniwek. Słowiki Stare 25. tel. 048 624 73 60. www.agrotlme.frlko.pl
Alicja Trocińska, Ruda I I. tel. 048 614 96 16

Mogielnica Gmina i Miasto

Mogielnica Gmina i Miasto

Wiadomości ogólne

Gmina i Miasto Mogielnica położona jest w południowej części Wysoczyzny Rawskiej. Obszar urozmaicony jest niewielkimi wzniesieniami, porośniętymi lasami, wśród których malowniczo położony jest zalew rekreacyjny na rzece Mogielance a w południowej części rzeka Pilica. Na uwagę zasługują walory turystyczne regionu czyste ekologicznie tereny, urozmaicone obszary leśne i bogate w zwierzynę obszary łowieckie. Miłośnicy plażowania znajdą tu piaszczyste plaże, zaś zwolennicy relaksu nad brzegiem rzek i zalewu odkryją piękne zakątki do odpoczynku i wędkowania. Zainteresowani aktywnym wypoczynkiem mogą skorzystać z opisanej w dalszej części folderu trasy rowerowej i pieszej, przy których usytuowanych jest wiele ciekawych zabytków i obiektów przyrody.

Mogielnica to miasto położone w województwie mazowieckim (powiat grójecki) przy drodze wojewódzkiej nr 728 Grójec Końskie 68 km od Warszawy, 55 km od Radomia, 22 km od trasy E77. Mogielnica posiada pełną infrastrukturę, w roku 1995 ukończono budowę stacji uzdatniania wody, w 1998 składowiska odpadów stałych i w 2002 oczyszczalni ścieków ponad połowa miejscowości, w tym Mogielnica posiada dostęp do sieci gazu ziemnego.

Życie gospodarcze Gminy ściśle związane jest z sądowniczo usługowym charakterem regionu. Wokół miasta, które pełni funkcję handlowo usługową dla całego regionu, rozlokowane są liczne sady, szczególnie jabłoniowe a w południowej części rozwija się produkcja owoców miękkich (truskawka, malina). W ramach działalności gospodarczej dominuje przetwórstwo owocowo-warzywne, produkcja pieczarek, usługi branży skórzanej i cukierniczej.

W Gminie jest 5 szkół podstawowych, niepubliczne przedszkole, gimnazjum i liceum ogólnokształcące.

Wtorek i piątek to w Mogielnicy dni targowe. Warto wówczas przed południem udać się na plac targowy, gdzie można nabyć świeże owoce i warzywa i inne płody rolne.

Gmina i Miasto Mogielnica zajmuje powierzchnię 142 km. W jej skład wchodzą użytki rolne o łącznej powierzchni 23 561 ha, grunty leśne oraz zadrzewienia i zakrzewienia o łącznej powierzchni 2624 ha, grunty zabudowane i zurbanizowane o łącznej powierzchni 586 ha, grunty pod wodami o łącznej powierzchni 200 ha oraz nieużytki o łącznej powierzchni 220ha.

Gminę i Miasto Mogielnica zamieszkuje 9364 osoby, w tym w wieku produkcyjnym 3099 mężczyzn i 2693 kobiety. Samo miasto Mogielnica zamieszkuje 2553 osoby w tym w wieku produkcyjnym 853 mężczyzn i 814 kobiet.

Projekty z Europejskiego Funduszu Społecznego

Gmina Mogielnica pozyskała środki na dofinansowanie trzech projektów z Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach PRIORYTETU 2 Wzmocnienie zasobów ludzkich w Regionach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego (ZPORR) DZIAŁANIE 2.3 „Reorientacja zawodowa osób odchodzących z rolnictwa”.

Cel określony dla działania 2.3 ZPORR to dostosowanie osób do funkcjonowania w zmieniających się warunkach społeczno-ekonomicznych oraz przygotowanie ich do wykorzystania szans związanych z powstaniem nowych miejsc pracy na obszarach wiejskich poprzez stworzenie warunków ułatwiających osobom zatrudnionym w rolnictwie znalezienie zatrudnienia poza sektorem rolnym.

Celem projektów było przygotowanie grupy mieszkańców Gminy Mogielnica rolników i domowników do nowych warunków rozwoju gminy poprze zapewnienie im kompleksowej pomocy w znalezieniu nowego zatrudnienia poza sektorem rolnym dzięki uzyskaniu nowych kwalifikacji zawodowych.

Zakres pomocy obejmował: szkolenia zawodowe-kursy, doradztwo zawodowe i pośrednictwo pracy. Działania te stworzyły dla Beneficjentów Ostatecznych możliwości dostosowania się do funkcjonowania w zmieniających się warunkach społeczno-ekonomicznych oraz dały możliwość poszukiwania zatrudnienia poza sektorem rolnym. Realizacja projektów trwała 11 miesięcy.

Dzięki inicjatywie Urzędu Gminy i Miasta Mogielnica i funduszom unijnym 70 mieszkańców gminy – rolników oraz członków ich rodzin bezpłatnie zyskało nowy zawód. Łączny koszt realizacja trzech projektów wyniósł – 549 tys. zł, w całości dofinansowanych ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS) i budżetu państwa.

W listopadzie 2006 roku gmina Mogielnica złożyła w Wojewódzkim Urzędzie Pracy – obecnie instytucja ta zmieniła nazwę na Mazowiecką Jednostkę Wdrażania Programów Unijnych wnioski o dofinansowanie z EFS trzech kursów służących reorientacji zawodowej osób odchodzących z rolnictwa. Wszystkie zostały zaakceptowane i otrzymały zgodę na realizację. Dzięki temu samorząd gminny nie zapłacił nawet złotówki za przekwalifikowanie zawodowe 70 mieszkańców żyjących dotychczas z rolnictwa.

Przygotowaniem i nadzorem nad realizacją szkoleń w Urzędzie Gminy i Miasta zajmowało się: Biuro Obsługi Projektów. W jego skład wchodzili: Sekretarz Marek Ścisłowski (kierownik projektu), Małgorzata Sierajewska (administrator projektu) i Maria Słupska (obsługafinansowa).

Szkolenia rozpoczęły się w kwietniu. Największą popularnością w trzech edycjach szkoleń zaproponowanych mieszkańcom przez gminę cieszył się kurs dla 25 mężczyzn na prawo jazdy kategorii C+E (samochód ciężarowy z przyczepą). Podczas naboru na 25 miejsc szkolenia zgłosiło się cztery razy więcej chętnych.

Na przeprowadzenie szkoleń z tego zakresu gmina otrzymała 211 658 zł. Projekt realizował Ośrodek Szkolenia Kierowców „Wiraż” Sławomira Walczaka z Grójca.

Trzecią edycją projektu był kurs na operatora wózków widłowych, w którym wzięło udział również 25 mężczyzn zainteresowanych uzyskaniem nowego zawodu i odejściem z rolnictwa.

Na tę edycję Urząd Gminy i Miasta pozyskał 167 391 zł dotacji. Kurs prowadził Pan Ryszard Dalba właściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców i Operatorów Wózków Widłowych w Grójcu.

Najwięcej trudności sprawiła druga edycja przeznaczona dla kobiet. Początkowo miał to być kurs dla dziesięciu fryzjerek oraz takiej samej liczby kosmetyczek. Z powodu braku chętnych gminne Biuro Obsługi Projektu zwróciło się do Jednostki Wdrażającej o możliwość przeszkolenia w ramach edycji asystentów osób niepełnosprawnych.

Propozycja została zaakceptowana. Szkolenie dla 20 kobiet -7 fryzjerek, 5 kosmetyczek i 8 asystentek osób niepełnosprawnych przeprowadziła firma Conlex z Radomia. Na realizację tej edycji gmina otrzymała 169 951 zł z Europejskiego Funduszu Społecznego.

Do realizacji projektów Gmina otrzymała 3 zestawy komputerowe wraz z oprogramowaniem do obsługi w/w projektów.

Uczestnicy wszystkich trzech projektów musieli spełnić ścisłe kryteria narzucone przez Europejski Fundusz Społeczny. Nie mogły to być osoby zarejestrowane jako bezrobotne w Urzędzie Pracy.musiały być płatnikami Składek Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego oraz pochodzić z terenu gminy Mogielnica.

Oprócz wiedzy teoretycznej i praktycznej, którą beneficjenci otrzymali od wyspecjalizowanych firm kursanci otrzymali również pomoc w postaci doradztwa zawodowego oraz pośrednictwa pracy.

To nie pierwsze środki unijne, jakie udało się pozyskać samorządowi gminy. Wcześniej zdobył on łącznie przeszło 1,4 min zł na: odnowienie ratusza, świetlicę wiejską OSP w Świdnie, budowę siedzisk na boisku KS Mogielanka, budowę wodociągu Otalążka – Borowe – Dębnowola, utwardzenie drogi gminnej w Brzostowcu oraz stypendia dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych.

Realizacja tych projektów była możliwa dzięki bardzo dobrej współpracy z Mazowiecką Jednostką Wdrażania Programów Unijnych w Warszawie, a jednocześnie władze Gminy mają nadzieję, że w przyszłości będą realizowane projekty, które pomogą mieszkańcom Gminy w osiąganiu nowych kwalifikacji zawodowych.

Trochę historii

Miasto leży na dnie dość głębokiej doliny rzeki Mogielanki. Nazwa wywodzi się od obszaru – terenu kopcowatego, mogilastego, w brzmieniu utrwalonym od zarania: Mquelnica (1249), Mogilnica (1353), Migielnica (1469), Mogielnicza (1564), Mogilnica (1579) i wreszcie Mogielnica. Pierwsze wzmianki o Mogielnicy pochodzą z roku 1249. W tym czasie była to wieś, a właściwie osada należąca pierwotnie do księcia mazowieckiego i czerskiego Ziemowita I, która drogą zamiany przeszła w roku 1249 na własność opactwa Cysterskiego w Sulejowie. 13 stycznia 1317r. Ziemowit II, książę mazowiecki nadaje Mogielnicy prawa miejskie na prawach niemieckich. Okres od połowy XIII do XIV w można scharakteryzować jako pierwszy etap przebudowy istniejącej już wsi na układ miasta średniowiecznego. Po wcieleniu ziemi rawskiej do korony (1462) miasto znalazło się w nurcie życia ogólnopolskiego a kolejni królowie (1530-1792) bardzo często potwierdzali dawne przywileje Mogielnicy. Stulecia XV-XVI to pomyślny rozwój handlu i rzemiosła, a zwłaszcza tkactwa oraz istniejących tu rzemiosł (krawcy, kuśnierze, kowale, szewcy, sukiennicy). Rozwijało się również garbarstwo i garncarstwo. W roku 1564 Mogielnicę zamieszkiwało 700 osób, z czego 120 to rzemieślnicy. Na zachowanym odcisku pieczęci rady miejskiej z roku 1317 znajduje się wyobrażenie – herbu Mogielnicy, który w niezmiennej postaci przetrwał do naszych czasów. Od połowy XVII w. do poł. XIX Mogielnica przeżywa czasy swojego upadku, który zaczął się od zniszczeń dokonanych przez wojnę szwedzką (1655-60) z których miasto dźwigało się bardzo powoli o czym świadczyła liczba domostw, która ponad 100 lat później wynosiła zaledwie 49. W roku 1779 wojewoda rawski obejmuje w posiadanie Mogielnicę. Przywłaszcza sobie szereg placów i domów, w rezultacie doprowadza miasto do ruiny gospodarczej. Dopiero późniejsze lata przynoszą ożywienie gospodarcze i rozbudowę miasta ok. 101 domów (1797), po trzecim rozbiorze Polski Mogielnica znalazła się w tzw. Prusach Południowych, a w latach 1806-1815 w Księstwie Warszawskim, w latach 1815-1918 pod zaborem rosyjskim. Z końcem XVIII w. wzrasta liczba mieszkańców. poprzez zgodę na osiedlanie się ludności żydowskiej (prawie 1700 mieszkańców, w tym 670 Żydów). W Mogielnicy przez 400 lat żyła społeczność żydowska. W roku 1939 mieszkało ok. 3 tys. Żydów. W lutym 1941 r. przesiedlono całą społeczność do Getta w Warszawie. Zlikwidowanie prywatnego posiadania miasta w roku 1866 powoduje ponowny rozwój gospodarczy. Mogielnica straciła prawa miejskie w roku 1869, stając się osadą o statusie gminy. Na miejscu klasztoru cystersów powstaje obecny kościół parafialny (1892-1895). Rozwijało się rzemiosło i drobny handel, powstały garbarnie (5). Przeważali jednak rolnicy, którzy pod koniec XIX w. wyspecjalizowali się w sadownictwie i warzywnictwie. Prawa miejskie Mogielnica odzyskała po zakończeniu I wojny światowej w roku 1919. Tuż przed zakończeniem I wojny światowej miasto otrzymało połączenie kolejowe z Warszawą przez Grójec, a później w roku 1924 z Nowym Miastem n. Pilicą. Istniały wówczas już dwie szkoły podstawowe, trzy biblioteki, czytelnie, świetlica a następnie utworzono Państwowe Seminarium Nauczycielskie. Podczas okupacji hitlerowskiej działał w Mogielnicy w ramach obwodu grójeckiego „Głuszec” VII Ośrodek Armii Krajowej.

Kultura

Życie kulturalne w Mogielnicy związane jest z Miejsko – Gminnym Ośrodkiem Kultury. Jest on instytucją realizującą zadania z zakresu upowszechniania kultury i promocji na terenie gminy i miasta Mogielnica. Zmierza głównie w kierunku edukacji poprzez sztukę i zapoznanie młodego pokolenia z różnymi dziedzinami twórczości, pozwala w wartościowy sposób zagospodarować czas i energię młodych ludzi a także przygotowuje do aktywnego uczestnictwa w kulturze, dostarcza rozrywki, organizacji wolnego czasu, rozwijania pasji i hobby. Jest on organizatorem i współorganizatorem imprez okolicznościowych, zarówno kameralnych jak i plenerowych. Do najważniejszych należy „Wiosna Mogielnicka” coroczna impreza środowiskowa organizowana od roku 1978, która odbywa się na przełomie maja i czerwca.

Mogielnicka Orkiestra Dęta powstała w roku 1905 w ramach działania Ochotniczej Straży Pożarnej w Mogielnicy. W sposób godny reprezentuje Miasto i Gminę Mogielnica na przeglądach i występach na terenie kraju i za granicą. Jest ozdobą wszystkich imprez kościelnych i świeckich. W 2000 roku była inicjatorem i organizatorem „I Powiatowego Przeglądu Orkiestr Dętych”.

Sport

Historia Klubu Sportowego „Mogielanka” sięga lat dwudziestych. Rozgrywki piłkarskie nasza drużyna rozpoczynała od klasy „C. W połowie lat pięćdziesiątych awansowała do klasy „B”.

W roku 1995 klub nasz awansował do klasy „A”, lecz po roku gry spadł do niższej ligi. W sezonie piłkarskim 2000-2001 ponownie uzyskaliśmy awans do klasy „A” a w następnym roku po raz pierwszy w historii Klub awansował do Ligi Okręgowej.

Zaplecze Klubu Sportowego „Mogielanka” składa się z pełno wymiarowego boiska trawiastego położonego w północno-zachodniej części miasta z miejscami siedzącymi oraz szatnią dla zawodników. Od jesieni 2007r. sekcja piłki siatkowej rozpoczęła rozgrywki will Lidze Mazowiecko Warszawskiego Związku Piłki Siatkowej.

Sport

Od roku 1998 przy ZSO w Mogielnicy działa Uczniowski Klub Sportowy z różnymi sekcjami: piłki siatkowej, tenisa stołowego, taneczną i ringo. Zapleczem klubu są obiekty sportowe Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Mogielnicy pełnowymiarowa hala sportowa i stadion przyszkolny. Największe sukcesy sportowe odnoszą zawodnicy sekcji ringo wielokrotni zwycięzcy Mazowieckich Igrzysk Młodzieży Szkolnej i Mistrzostw Polski. Oprócz sukcesów na arenie krajowej Mogielnicy zawodnicy powoływani byli wielokrotnie do reprezentacji Polski na zawody międzynarodowe.

Źródło: Folder Europejskiego Funduszu Społecznego

Nowe Miasto nad Pilicą

Położone wśród przepięknych lasów, na wysokiej skarpie lewego brzegu Pilicy, liczące prawie 5 tysięcy mieszkańców Nowe Miasto jest wymarzonym wprost miejscem do wypoczynku. Każdy znajdzie tu bowiem coś dla siebie. Choć najstarsze ślady osadnictwa na tych terenach pochodzą sprzed wiek| tysięcy lat, to jak wynika z zachowanego do naszych czasów dokumentu Aktu Fundacyj¬nego; prawa miejskie uzyskało Nowe Miasto 27 grudnia 1400 r. Nadał mu je książę mazowiecki Ziemowit IV, wynagradzali w ten sposób zasługi cześnika rawskiego Prandoty. Z tego też okresu pochodzi herb miasta przedstawiający basztę i dwa miecze na czerwonym polu.

Wraz z aktem lokacyjnym Nowe Miasto uzyskało przywilej sprowadzani® wydobywanej w Wieliczce soli i sprzedawania Jej na terenie dawnego województwa rawskiego , W XVI wieku nastąpił szczególny rozkwit miasta, które zasłynęło dzięki licznym warsztatom tkackim, dobremu rzemiosłu, handlowi i rolnictwu.

Na coroczne jarmarki św, Marcina Ściągali kupcy z całej Polski. Dużym powodzeniem cieszyły się tez, odbywające się w każdą środę, lokalne targi, na które zjeżdżali mieszkańcy z regionu nadpilickiego. Swego rodzaju atrakcję turystyczną gminy stanowi tzw. Górka Zgody, na której, po okresie wyniszczających wojen szwedzkich i rokoszu księcia Jerzego Lubomirskiego, 31czerwca 1666 roku, doszło do podpisania ugody z królem Janem Kazimierzem.

Na szczycie wzgórza w latach dwudziestych naszego stulecia, na miejscu stojącej tu uprzednio, a zniszczonej w 1915 roku drewnianej kaplicy, wzniesiono murowany kościół pod wezwaniem, św. Rocha. Pod koniec XIX wieku Nowe Miasto stało się uznanym w kraju i Europie kurortem uzdrowiskowym, Leczyli się tu między Innymi tak wybitni Polacy, jak Bolesław Prus, Eliza Orzeszkowa, Henryk Sienkiewicz, Maria Konopnicka, Narcyza Żmichowska, Maria Rodziewiczówna, a koncertował sam Ignacy Paderewski Bogaci przemysłowcy, kupcy, literaci, nauczyciele i księża ściągali tu tłumnie nie tylko z Warszawy ale także z Petersburga, Londynu, Madrytu i Paryża, Do Nowego Miasta przywożono Ich specjalnymi karetami odjeżdżającymi ze Skierniewic, Warszawy i Opoczna. Rozrywki dostarczały koncerty muzyki poważnej, występy zespołów teatralnych, bale.

Magnesem przyciągającym tu tak znane osobistości był przede wszystkim, utworzony w 1873 roku, przez doktora Jana Bielińskiego, Zakład Przyrodoleczniczy jego usytuowaniu przesadził o nie tylko położenie miasta, ale przede wszystkim istnienie źródeł wody leczniczej.

Wśród kuracjuszy przeważali gruźlicy oraz osoby otyłe lub nerwowo chore, którym tutejsza woda niosła swego rodzaju ukojenie.

W okresie swej świetności zakład składał się z 26 budynków, nie licząc pomieszczeń zabiegowych i kwater pensjonariuszy. Nowomiejski kurort zniszczyła I wojna światowa. W czasie II wojny światowej na terenie Nowego Miasta Istniało getto w którym przetrzymywano około 2 tysięcy Żydów, Okolice były terenem działania różnych ugrupowań partyzanckich. Po wyzwoleniu miasta 1 stycznia 1945 roku następuje Jego systematyczny rozwój.

Powstanie Nowego Miasta wiąże się z masowym ruchem kupców przez wieś Pobiedno. Przed tysiącem lat w jej pobliżu bowiem krzyżowały się dwa główne szlaki handlowe: jeden biegnący z Torunia do Lwowa, drugi – wiodący od morza na południe. Kupieckie karawany chętnie przystawały na wysokim, lesistym brzegu rzeki, by przygotować się do przeprawy, a potem nabrać sił przed dalszą podróżą, naprawić wozy i uzupełnić zapasy żywności. Z czasem, widząc że w okolicy można zrobić Interes, zaczęli się osiedlać kupcy i drobni rzemieślnicy. Tak powstało Nowe Miasto.

Urna Rzymska, Urna Grecka

Najstarsze ślady osadnictwa na tych terenach pochodzą sprzed wielu tysięcy lat przed naszq erą. Potwierdzeniem tego faktu są wykopaliska archeologiczne. Część eksponatów znajduje się zresztą w tutejszym Muzeum Regionalnym. Zbiory liczące około 500 eksonatów, ułożone są w pięciu działach tematycznych: archeologicznym, etnograficznym, historycznym, numizmatycznym i pamięci narodowej.

nowe_miasto_nad_pilica_001

Aż do czasów powstania listopadowego Nowe Miasto było miastem prywatnym, Początkowo jego właścicielami było rodzina Nowomiejkich, później koiejno zawiadywali nim Jan Zebrzydowski, Aleksander Sapieha i jego _ zięć Franciszek Gronowski, Kazimierz Gronowski, Ignacy Świdziński i Jan Małachowski.

Uwagę podróżnych przybywających do Nowego Miasta od strony Kielc i Radomia przyciąga, wzniesiony w 1756 roku, późnobarokowy pałac wystawiony przez rodzinę Małachowskich. Spośród wspaniałych drzew, rosnących obficie na całej skarpie Pilicy, wyłania się jego mansardowy dach, czterokolumnowy portyk i balkon z klasycystyczną balustradą.

Stosunkowo czyste wody Pilicy są doskonałym kąpieliskiem i miejscem połowu ryb. Malownicze, piaszczyste wydmy dodają okolicy swoistego uroku, a pobliskie łąki i lasy oraz malownicze sady zachęcają do pieszych wycieczek za miasto.

Wraz z biegiem Pilicy ciągnie się szlak kajakowy z Tomaszowa Mazowieckiego przez Spałę, Inowłódz, Nowe Miasto, Białobrzegi i Warkę aż do Wisty, skąd trasa wiedzie już wprost do Warszawy.

nowe_miasto_nad_pilica_002

Odwiedzając Nowe Miasto nie sposób też pominąć wspaniałego, barokowego klasztoru ojców kapucynów, wzniesionego w latach 1765-86 i mieszczącego się tam muzeum Błogosławionego Ojca Honorata Koźmińskiego, którego pomnik stoi na centralnym placu miasta, tuż przed klasztorem. Warte obejrzenia sq też bogate zbiory klasztornej biblioteki, spośród których na szczególną uwagę zasługują cenne obrazy, miedzioryty i starodruki z XVII i XVIII wieku. Przez Nowe Miasto prowadzi trasa dorocznej warszawskiej pielgrzymki no Josnq Górę.

Do cennych zabytków zalicza się też kościół drewniany z 1795 roku w Łęgonicach oraz tutejszy kościół parafialny, pochodzqcy z 1856 roku. We wnętrzu świqtyni znajduje się wiele wspaniałych obrazów, a także piętnastowieczna Tronowa Reta Gostomska z lipowego drewna. Tuż obok kościoła wznosi się drewniana dzwonnica konstrukcji słupowej, wzniesiona w XIX wieku.

nowe_miasto_nad_pilica_004

nowe_miasto_nad_pilica_005